Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 21 z 21 Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21
AutorWiadomość


Audrey Delilah Primrose

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptySob Sty 29 2011, 13:06;

First topic message reminder :




Brzeg ciągnie się niemal bez końca. Im bliżej brzegu tym wilgotna trawa powoli ustępuje błotu i mokremu piachu. Fale szkolnego jeziora są niemal niewyczuwalne. W tym miejscu zazwyczaj uczniowie wylegują się na słońcu zaś w zimie niejednokrotnie miłośnicy sportu urządzają sobie jogging.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; tatuaż z runą Algiz z prawej strony żeber.
Galeony : 585
  Liczba postów : 735
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyCzw Lip 09 2020, 14:24;

Może i wyglądała na kruchą i wrażliwą osobę, która mogła rozlecieć się przy mocniejszym uścisku, ale w rzeczywistości nie do końca tak to wyglądało. Owszem, nie była człowiekiem pozbawionym uczuć i nie potrafiła przejść obojętnie obok kogoś, komu działa się krzywda, ale była też taka część Krawczyk, która czasem - a ostatnimi czasy całkiem często - porzucała wszystkie idee spokojnego zachowania, jakie przystawało uroczej Puchonce. Korzystała z chwili, kiedy tylko nadarzyła się po temu dobra okazja i wcale później nie żałowała, nawet jeśli coś nie do końca poszło po jej myśli, bo skoro chciała coś zrobić, to dlaczego miałaby po czasie mieć z tego powodu wyrzuty sumienia? Może i było to zbyt mocne słowo, ale jednak myśli o niewykorzystanych szansach na zrobienie czegoś co najmniej ciekawego wracały co jakiś czas. W zasadzie to cieszyła się, że w pewnym momencie życia zmieniła nastawienie i już nie było najważniejszą rzeczą co pomyślą inni czy jak to się skończy, a po prostu szła przed siebie, oczywiście zachowując przy tym zdrowy rozsądek.
- Dumna z tego, że sprowadzasz mnie na złą drogę? Cóż, myślę, że dokładnie tak powinnaś się czuć - odpowiedziała, po czym spojrzała na nią wymownie. Przekomarzała się z Gryfonką, jasna sprawa, bo chociaż już miały za sobą kilka przygód, to jednak ciężko było uznać, żeby Burke sprowadzała Olę na manowce. Po prostu obie będąc razem wpadały na różne pomysły, których aż żal było nie zrealizować. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda? Przecież w innym przypadku nie byłoby mowy o wybraniu się na szaloną wyprawę w poszukiwaniu kałamarnicy. A skoro już o tym mowa...
- O cholerka - wymamrotała jedynie, przebierając nogami i rękami tak, żeby tkwić w jednym miejscu i otworzyła ze zdziwienia usta. Szczerze powiedziawszy, nie sądziła, że faktycznie uda im się natknąć na to morskie stworzenie, dlatego kiedy już się to stało - nie kryła zdumienia. Zerknęła na Larę, a z jej twarzy dało się odczytać ekscytację, niedowierzanie i coś jeszcze, jakby napięcie związane z oczekiwaniem na rozwój wydarzeń. Czy stwór je zauważy? Podpłynie? A może ucieknie? Było tyle pytań, na które nie umiała odpowiedzieć.
- Wiesz, do urodziwych to ona nie należy - zachichotała cicho, starając się nie wydać z siebie żadnego głośniejszego dźwięku, który mógłby spłoszyć stworzenie lub co gorsza je wystraszyć, co mogłoby mieć fatalne skutki. - Ale robi wrażenie. Chyba jeszcze nigdy nie miałam okazji przyjrzeć się jej z tak bliska. I tak, zdecydowanie było warto - dodała, prawie że szeptem. Nie umknęło jej uwadze, że zwierzę było wyjątkowo blisko brzegu, ale z drugiej strony, czy powinno ją to jakoś bardzo dziwić? Woda tutaj i tak była głęboka i niewielu było śmiałków, którzy się zapuszczali w te rejony jeziora.
- Ciekawe, jak to jest być taką kałamarnicą i całymi dniami spokojnie sobie dryfować - powiedziała w zamyśleniu, wciąż mając utkwiony wzrok cztery metry dalej. Tym razem zdecydowanie ciężej było się powstrzymać przed prychnięciem, ale udało jej się to zdusić w sobie, pozwalając jedynie na wykwitający na twarzy uśmiech.

@Lara Burke
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lara Burke

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Kolczyk w nosie, oraz obok dolnej wargi, bardzo jasne włosy często ma przy sobie swojego nieśmiałka. Powoli wraca na właściwe tory
Galeony : 187
  Liczba postów : 561
https://www.czarodzieje.org/t18343-lara-burke#521843
https://www.czarodzieje.org/t18362-listy-lary#522823
https://www.czarodzieje.org/t18355-lara-i-jej-relacje#522683
https://www.czarodzieje.org/t18352-lara-burke#522441
https://www.czarodzieje.org/t18489-lara-burke-dziennik
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyPią Lip 10 2020, 15:24;

Wiele było takich osób, które pozornie reprezentowały sobą coś kompletnie innego, tym samym skrzętnie ukrywając swoje prawdziwe "ja", intencje czy choćby właśnie sposób bycia. Jedyne czego Lara z pewnością nie stwierdziłaby na temat Aleksandry, to to, że jest krucha. Niepozorność tej ślicznej dziewczyny była tak ogromna, że niewielu mogło zdawać sobie z tego sprawę. Poza tym, coś było z tymi puchonami, że najczęściej pokazywali swoje prawdziwe twarze dopiero w momencie, kiedy byli postawieni tuż pod ścianą, bez możliwości ucieczki. Ile emocji potrafiło się wtedy w nich wytworzyć, czasami przechodziło to ludzkie pojęcie! Lara nie wątpiła, że Ola przy znacznie bliższym poznaniu, mogłaby okazać się twardszą, niż nie jeden facet, którego poznała w swoim życiu i próbowali zgrywać tych super mocnych i wspaniałych.
Parsknęła śmiechem na wzmiankę o tej rzekomej dumie. Nie mogła nic na to poradzić, ale ten odruch był w tym momencie praktycznie że bezwarunkowym. - No wiesz, w najlepszym wypadku będę mogła sobie przypisać zasługi, jeśli kiedyś trafisz do piekła. Przynajmniej będzie wiadomo, kto to zapoczątkował. - nie mogła odmówić sobie podobnej odpowiedzi. Fajnie było mieć świadomość, że gdyby nie ona, mało prawdopodobne, aby Ola odważyła się na podobne działania. Może w jakiś sposób jej ufała? Jak inaczej wytłumaczyć to wszystko? Lepszego wyjaśnienia w tym momencie gryfonka nie znajdowała. Może takowe istniało, ale nie miało to większego znaczenia.
Teraz jednak należało skupić się na oglądaniu osiągniętego przez nie celu podróży. Kałamarnica na pewno robiła wrażenie. Czy pozytywne, czy negatywne, ciężko określić. Pewnie na każdym kompletnie inne. Nie można jednak było jej odmówić tego, że jej imponujące rozmiary na pewno wyryły się w pamięci gryfonki. Tego typu stworzenie zawsze skupia na sobie uwagę, bo jest tak niecodzienne, jak cała ta sytuacja, w której aktualnie znajdowały się obie dziewczyny. -Prawda? - stwierdziła, w odpowiedzi na słowa Alexy odnośnie wątpliwego piękna tej istoty niczym z jakichś dziwacznych baśni co to opowiada się je dzieciom. - Powiem ci, że za każdym razem robi podobne wrażenie. O ile to wciąż jedna i ta sama kałamarnica, którą widziałam już wcześniej - dodała w zamyśleniu po dłuższym czasie. Położyła się na wodzie, odwrócona plecami w stronę dna i dryfowała tak po prostu, z przymkniętymi powiekami, skupiając się na delikatnym szumie drzew z oddali i na wciąż otaczającej ją wodzie. Naprawdę mogłaby tu spędzić wiele godzin, bez konieczności wychodzenia na brzeg.
- Musi to być naprawdę przyjemne uczucie - wymruczała po naprawdę dłuższej chwili ciszy, nie otwierając oczu i pozwalając sobie na rozlanie błogiego uśmiechu po ustach. Tak, takie dryfowanie w ciele kałamarnicy z pewnością musiało być... cudownym uczuciem. Wciąż otoczona hektolitrami wody, mogłaby pozwolić sobie na wszystko. Nic nie musieć, nic nie czuć. Skupić się na tym tylko, co tutaj i teraz...
-Ola? Dziękuję, że ze mną tu popłynęłaś - powiedziała cicho, otwierając oczy i zerkając w stronę puchonki. Nie musiała dodawać, że nie chodziło tylko o przypłynięcie konkretnie w to miejsce. Ale i odciągnięcie jej myśli od całego tego syfu, który otaczał ją zewsząd a z którym jeszcze się nie pogodziła. Tak, naprawdę powinna jej za to podziękować.

@Aleksandra Krawczyk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; tatuaż z runą Algiz z prawej strony żeber.
Galeony : 585
  Liczba postów : 735
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyPią Lip 10 2020, 16:51;

- W tym piekle to chyba ty będziesz samym diabłem - zaśmiała się perliście, wręcz nie mogąc się powstrzymać od tego komentarza. Nie sądziła zresztą, żeby Lara wzięła to całkiem na poważnie, bo aktualnie rozmowa przybrała żartobliwy ton, a poza tym taki diabeł wcale nie byłby taki zły. Jeśli tylko Krawczyk miałaby jeszcze okazje do spełniania jakichś swoich nietypowych marzeń i zachcianek, to nie miała nic przeciwko, aby znaleźć się pod takimi rządami.
- Myślisz, że jest ich więcej? - spytała i spojrzała badawczo na koleżankę, po chwili idąc w jej ślady i pozwalając, by woda unosiła ją na plecach. Nie dało się w sumie wykluczyć, że gdzieś w jeziorze znajdowało się całe stadko takich kałamarnic, przed sobą miały jedną ich przedstawicielkę. To była porywająca i zarazem lekko przerażająca myśl, bo co, jeśli kolejna właśnie czai się pod niczemu niewinnymi uczennicami i tylko czeka na odpowiedni moment, aby pociągnąć je za nogi w dół? Przeszedł ją taki dreszcz, że aż woda wlała się jej do uszu i musiała powrócić do przebierania kończynami w miejscu, rezygnując z dryfowania.
- Oj tak, nie chodzisz na lekcje, masz wszystko w głębokim poważaniu i od czasu do czasu atakujesz uczniów... Żyć, nie umierać - powiedziała i zaśmiała się, nie mogąc się powstrzymać. Chyba zrobiła to nieco za głośno, bo kałamarnica poruszyła dwiema mackami, na co Krawczyk wstrzymała oddech. Stworzenie na szczęście pozostało w tym samym miejscu, w którym było, więc chyba na razie jeszcze nic nie groziło dwóm uczennicom. Marny ich los, gdyby miały się ścigać z wielkim stworem, bo odległość do brzegu mimo iż nie była jakoś bardzo porażająca, to jednak kawałek do przepłynięcia był.
- Nie ma sprawy, zawsze do usług! - odpowiedziała i zasalutowała, po czym na jej twarz wypłynął ciepły uśmiech. Cieszyła się, że mogła choć na ten czas oderwać dziewczynę od przygnębiających myśli, a Lara wcale nie musiała mówić, że nie chodziło tylko o pływanie. - Wiesz, na wakacjach też będę do dyspozycji, więc jakaś wyprawa w poszukiwaniu innego morskiego stworzenia o północy będzie miłe widziana - dodała jeszcze zaczepnie, ale zupełnie nie miałaby nic przeciwko, o ile tylko oczywiście w miejscu, do którego pojadą będzie jakiś zbiornik wodny. Już nie mogła się doczekać!
- Nie wiem, co o tym myślisz, ale moim zdaniem powinnyśmy już wracać - mruknęła niezbyt zadowolona z tego faktu, bo nie było jej zimno ani nic, ale kałamarnica znowu się poruszyła, tym razem odrobinę zmniejszając odległość dzielącą ją od dziewczyn, a cztery metry to nie było dużo. Otrzymawszy potakujące spojrzenie od Lary, zaczęła płynąć z powrotem do brzegu. I teraz droga upłynęła im raczej w ciszy, gdyż obie skupiły się na ruchach rąk i nóg, a poza tym jakby wciąż napawały się widokiem morskiego stworzenia, które tkwiło w ich głowach. Taka wielka...
- Jak coś, to wiesz gdzie mnie znaleźć - odezwała się jeszcze do Lary, kiedy tamta za pomocą zaklęcia osuszała je obie, bo zakładanie ciuchów - a raczej bluzy, bo spodnie przecież miała na sobie - na mokre ciało jakoś nie wydawało się być najlepszym pomysłem tym bardziej, że wiatr tylko wzmocniłby uczucie zimna. Rozchorowanie się tuż przed egzaminami i wakacjami było ostatnią rzeczą, której by sobie życzyła. Posłała jeszcze Gryfonce szeroki uśmiech, jakby dziękując za tę wyprawę. Nie było to coś, co robiło się codziennie i z każdym, a poza tym naprawdę miło spędziła ten czas.
Ruszyły w kierunku zamku.

| zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Orla H. Williams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : Brokat, cekiny, frędzle i kolory. Hipiska, która jest królową parkietów wszelakich.
Galeony : 436
  Liczba postów : 263
https://www.czarodzieje.org/t19578-orla-holly-williams
https://www.czarodzieje.org/t19582-sowka-orli#581690
https://www.czarodzieje.org/t19576-orla-h-williams
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyNie Paź 18 2020, 04:41;

Kostki: 4
Efekt: J -> dostaję farbą
Ilość złapanych niuchaczy: 4


Naprawdę się uwzięła na to latania na miotle. Sama jeszcze dwa miesiące temu nie myślała, że aż tak się w to zaangażuje - chociaż czy mogło być inaczej? Zawsze wkłada całe serce w to co robi, chociaż często bywa to frustrujące, bo gdy nie zauważa efektów swoich starań, od razu zaczyna się obwiniać, że być może jest zbyt mało utalentowana, że nie powinna się rzucać z różdżką na księżyc, że - o zgrozo, nie może być we wszystkim dobra. Mimo wszystko quidditch sprawiał jej ogromną przyjemność. Nie dało się jej porównać do muzyki, ale latanie plasowało się obecnie gdzieś na szczycie listy jej małych przyjemności.

Szczególnie to samotne, kiedy mogła bez oporów zwiedzać sobie okolice zamku, z pretekstem poćwiczenia do meczu. Często jednak było to podniebne szwędanie, dobre dla Orlich przemyśleń, kiedy to mogła uciec od zgiełku. Tak oto zawędrowała nad jezioro, gdzie mroźne powietrze szarpało jej bluzą, nadymując ją niczym rybę rozdmuszkę. Jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, że nie tylko ona postanowiła się tu zgubić.

No tak, mecz Ravenclaw zbliżał się ogromnymi krokami, nic dziwnego, że kruki z drużyny wykorzystywały wolne chwile na dodatkowe treningi. Od razu poznała sylwetkę czarnowłosej. O tak, ta czerń była jedyna w swoim rodzaju, wyróżniająca się szczególnie na tle szaro-błękitnego nieba.
- Wpadam na Ciebie częściej niż na własną siostrę - wykrzyknęła Orla, kiedy zrównała się z Lettą miotłą, rzucając uprzednio słowa jakiegoś powitania. Faktycznie, ostatnio Nancy zaszywała się albo w borsuczej komunie, albo codzienność rzucała ją w zupełnie przeciwnym kierunku do Orlego, bo siostry mijały się uparcie. Młodsza Williams nawet zaczynała się martwić, zagaiła więc Strauss, wiedząc, że te dwie były (a może wciąż są?) ze sobą dosyć blisko. - Widziałaś ostatnio Nans?

Wiatr dął, szarpał i mroził. Orla nie spuszczała wzroku z Violetty, drżąc nieco, bo im bliżej jeziora były, tym trudniej było jej wytrzymach chłód zmarzniętych dłoni, które kurczowo zaciskały się na trzonku. Kątem oka zobaczyła jednak, że coś rusza się pod nimi. Zaciekawiona, oderwała spojrzenie od krukonki, by podążyć za biegnącą gromadą...
- Zające? - Zapytała, ale te były zbyt masywne, zdecydowanie miały zbyt krótkie uszy i poruszały się w charakterystyczny, tak znany jej już sposób. Sapnęła na ten widok, zastanawiając się, przed czym tak te niuchacze uciekają. Zbliżający się szmer, coś na wyraz pszczelego roju, natychmiastowo nasunął jej odpowiedź. Najzłośliwszą z możliwych.



* * *


Chochliki, chociaż aktualnie skoncentrowane na dokuczaniu niuchaczom, wkrótce zauważają obecność krukonek. Ba, w ich rozumieniu, to tylko więcej sposobności do potencjalnych psikusów. Kiedy będziemy próbowały łapać kreciki, chochliki zrobią wszystko, by nam przeszkodzić - albo chociaż wytrącić nas równowagi.

Kostki:
W każdej kolejce rzuć dwiema kostkami K6

Pierwsza kostka K6 decyduje o skuteczności "ataku" chochlików:

Nieparzysta - małe, złośliwe szkodniki mogą tylko pomarzyć o tym by Cię złapać. Być może to wrodzona zwinność, być może szczęście, tak czy inaczej nie tylko unikasz ataku, ale chochliki w ogóle nie dają rady do Ciebie dolecieć.
Parzysta - niestety, chochliki górą. Za pomocą drugiej kości K6 sprawdź, co Ci się przytrafiło.

Druga kostka K6 określa co Ci się wydarzyło:
1 - Lepkie, śmierdzące i wilgotne błoto. Kto chciałby mieć coś takiego na twarzy? No cóż, chochliki zagwarantowały Ci darmową maseczkę błotną, obrzucając Cię papką, którą ochoczo zaczęły zbierać z brzegu.
2 - Chochlikom bardzo spodobał się guzik przy Twojej kurtce. Nie zważając na to, że jesteś w powietrzu, zaczynają za niego ciągnąć, ograniczając Ci pole widzenia.
3 - Któryś z uczniów naprawdę musiał im podpaść, a teraz próbują się mścić na Tobie. Tuzin szkodników, albo nawet i dwa, szarpią Cię za ubrania i gryzą po dłoniach. Żeby je odgonić, musisz rzucić zaklęcie.
4 - Cóż za piękne włosy! Jeden chochlik nieopatrznie wplątał się w Twoje rozwiane na wietrze kosmyki.  
5 - Chochliki tak Cię zaaferowały, że nieopatrznie wpadasz w koronę najbliższego drzewa. Nic poważnego Ci nie grozi, ale gałązki smagają Cię po nogach, po czym na pewno zostaną siniaki.
6 - Jeden z szkodników dotkliwie ugryzł Cię w palec, który teraz krwawi i piecze, przez co musisz trzymać trzonek miotły jedną dłonią, przynajmniej dopóki nie ustanie krwawienie.

Jeśli chochlikom udało się wykonać atak, po każdej rundzie uzupełnij wykorzystaną, drugą kostkę K6 nowym psikusem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 855
  Liczba postów : 2388
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptySro Paź 21 2020, 19:01;

Kostki Niuchaczowe: 6, B
Kostki Orłowe: nic mi nie jest

Szukała jedynie okazji do tego, by chwilę polatać na miotle. Musiała się nieco rozruszać. Tym bardziej, że niedługo zbliżał się mecz. Poza tym chyba oszalałaby w zamku, w którym co chwila coś się odjebywało przez chochliki i niuchacze. Miała nadzieję, że przynajmniej dzięki temu nieco odetchnie.
Powoli zbliżała się do brzegu hogwarckiego jeziora, nad którym chciała kilka razy przelecieć. Nim jednak to zrobiła zatrzymała się przy jednym z drzew, które rosły w pobliżu i wyciągnęła z kieszeni złożoną wcześniej ulotkę KC, którą przytknęła do pnia, by zostawić ją tam. Propagandy ciąg dalszy...
Dopiero po chwili dostrzegła Orlę, która chyba ostatnimi czasy naprawdę często zaczęła na nią wpadać.
Uśmiechnęła się nieco niezręcznie, gdy tylko usłyszała o tym, że krukońska darłoryjka chyba częściej widywała Strauss niż własną siostrę po czym niepewnie skinęła głową na jej pytanie. Cóż... jeszcze nie tak dawno łapała niuchacze z Nancy także można powiedzieć, że widziała ją jeszcze niedawno. Tak jakoś wyszło.
Sama również zwróciła uwagę na małe niuchacze popierdalające w kierunku jeziora oraz na hałas, który nadciągał od strony zamku. Dopiero po chwili dostrzegła chmarę chochlików, która niosła ze sobą różne rzeczy ukradzione ze szkoły i zaczęła wszczynać ogromny chaos. Wyglądało na to, że nie mają czasu do stracenia. Strauss niemal od razu wskoczyła na swoją miotłę, by czmychnąć przed ich atakiem i jeśli tylko było to możliwe unieruchomić je. Całe szczęście uniknęła kolizji z rzuconą przez chochliki klatką... czyżby chciały pozbawić ich narzędzi do tłumienia psotnikowych rebelii?


Pozostawione ulotki KC: 3/5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Orla H. Williams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : Brokat, cekiny, frędzle i kolory. Hipiska, która jest królową parkietów wszelakich.
Galeony : 436
  Liczba postów : 263
https://www.czarodzieje.org/t19578-orla-holly-williams
https://www.czarodzieje.org/t19582-sowka-orli#581690
https://www.czarodzieje.org/t19576-orla-h-williams
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyCzw Paź 22 2020, 23:28;

Parzysta, 4 -> chochlik we włosach

Z uśmiechu trudno było wyczytać jakąś opowiedź. A Orla musiała przyznać, że Lotta uśmiechała się naprawdę zjawiskowo. Chociaż na co dzień nie miała okazji by spędzać z nią czas, a już na pewno nie mogła powiedzieć, że obracają się w tym samym kręgu znajomych, to całkiem przyjemnie było z nią pomilczeć. Nawet jeśli to milczenie przerwywane było atakiem z zaskoczenia.

Orlę bardzo ciekawiło jakie radziła sobie ze swoją aktualną "wadą". Jak to było nic nie mówić, zostać zaklętym, milczącym kaczątkiem? Czy co wieczór wylewała swoje słowa na papier, czy może w jakiś inny sposób radziła sobie z buzującymi emocjami? Co się robi, gdy nie można krzyczeć? Szeptać, śpiewać, rozmawiać o wszystkim i niczym? Williams sądziła, że musi to był przełomowe, ale i tragiczne uczucie. Z całego serca współczuła krukonce. Nie wiedziała jednak nawet jak się to wydarzyło, a plotki, które chodziły po szkole bywały tak skrajnie fantazyjne, że dawno przestała ich słuchać. Jedna z nich mówiła, że Strauss głos wyrwała z krtani syrena.

Unosiła się na miotle, obserwując niuchacze oraz układając w głowie plan, jak może po nie polecieć, wrzucić do torby i uciec do zamku, bez uszczerbku na zdrowiu. Kiedy wydawało jej się, że takowy plan się jej w myślach wyklarował, zaczęła pikować w dół i... chochliki okazały się mądrzejsze, niż na to wyglądało. Jeden z nich szaprał ją za włosy, a wiatr, który dął również w jego skrzydełka sprawił, że ten wplątał się w rude kosmyki, drapiąc okrutnie. Orla zaczęła tracić równowagę, próbując wyplątać żyjątko z miękkich włosów. Na szczęście i niuchacz chciał się uwolnić, więc wcale nie działał jej na przeciw, tylko przy pierwszej lepszej okazji umknął ku reszcie stada. A ona? Z szopą zamiast włosów poderwała z ziemi jednego niuchacza (1), wsuwając go wolną dłonią do torby.


Kostki:

W każdej kolejce rzuć dwiema kostkami K6

Pierwsza kostka K6 decyduje o skuteczności "ataku" chochlików:

Nieparzysta
- małe, złośliwe szkodniki mogą tylko pomarzyć o tym by Cię złapać. Być może to wrodzona zwinność, być może szczęście, tak czy inaczej nie tylko unikasz ataku, ale chochliki w ogóle nie dają rady do Ciebie dolecieć.
Parzysta - niestety, chochliki górą. Za pomocą drugiej kości K6 sprawdź, co Ci się przytrafiło.

Druga kostka K6 określa co Ci się wydarzyło:
1 - Lepkie, śmierdzące i wilgotne błoto. Kto chciałby mieć coś takiego na twarzy? No cóż, chochliki zagwarantowały Ci darmową maseczkę błotną, obrzucając Cię papką, którą ochoczo zaczęły zbierać z brzegu.
2 - Chochlikom bardzo spodobał się guzik przy Twojej kurtce. Nie zważając na to, że jesteś w powietrzu, zaczynają za niego ciągnąć, ograniczając Ci pole widzenia.
3 - Któryś z uczniów naprawdę musiał im podpaść, a teraz próbują się mścić na Tobie. Tuzin szkodników, albo nawet i dwa, szarpią Cię za ubrania i gryzą po dłoniach. Żeby je odgonić, musisz rzucić zaklęcie.
4 - Cóż za piękne włosy! Jeden chochlik nieopatrznie wplątał się w Twoje rozwiane na wietrze kosmyki. -> Bez kitu, dostajesz kamieniem w czoło. Typowo.
5 - Chochliki tak Cię zaaferowały, że nieopatrznie wpadasz w koronę najbliższego drzewa. Nic poważnego Ci nie grozi, ale gałązki smagają Cię po nogach, po czym na pewno zostaną siniaki.
6 - Jeden z szkodników dotkliwie ugryzł Cię w palec, który teraz krwawi i piecze, przez co musisz trzymać trzonek miotły jedną dłonią, przynajmniej dopóki nie ustanie krwawienie.

Jeśli chochlikom udało się wykonać atak, po każdej rundzie uzupełnij wykorzystaną, drugą kostkę K6 nowym psikusem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 855
  Liczba postów : 2388
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyPią Paź 23 2020, 13:49;

Nieparzysta Ing face

Sama na pewno nie nominowałaby się do kategorii zjawiskowego uśmiechu. Chociaż może sama nie dostrzegała niektórych rzeczy, które były oczywiste dla innych. Była dla samej siebie niezwykle krytyczna i to pod każdym możliwym względem.
Szczerze powiedziawszy nie przeszkadzało jej to aż tak bardzo jeśli tylko znajdowała się sama. Nie była zbyt gadatliwa, ale zdarzały się momenty, gdy przebywała z innymi i naprawdę frustrowało ją to, że nie może wydać z siebie żadnego dźwięku. Nawet pomruku nie mówiąc już o słowach czy całych zdaniach. Całe szczęście chwilowo jakoś sobie radziła. Choć miała nadzieję, że wkrótce odnajdzie się rozwiązanie jej szczególnego problemu.
O ile Violetta nie miała większych problemów z chochlikami, których ataków zgrabnie unikała na miotle tak niuchacze były zupełnie inną kwestią. Nie wiedziała o ile była to kwestia tego, że chwytała je w locie za futerko a o ile wynikało to z faktu, że trafiły jej się niezwykle agresywne egzemplarze futerkowych kradziejów. Gryzły one ją niemiłosiernie i używały swoich pazurków do tego stopnia, że już po wrzuceniu dwóch do klatki miała dosyć mocno poharataną prawą dłoń, którą trzymała wierzgające czarnuszki. Oby tylko potem było lepiej.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Orla H. Williams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : Brokat, cekiny, frędzle i kolory. Hipiska, która jest królową parkietów wszelakich.
Galeony : 436
  Liczba postów : 263
https://www.czarodzieje.org/t19578-orla-holly-williams
https://www.czarodzieje.org/t19582-sowka-orli#581690
https://www.czarodzieje.org/t19576-orla-h-williams
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyPon Paź 26 2020, 14:26;

Kostki: 3,3

Pierdolca można było dostać z tymi szkodnikami. Jak jeszcze na początku całej plagi Orla miała stosunek dosyć neutralny, żeby nie powiedzieć pobłażliwy to po kradzieży rózdżki, prawie nabiciu na szpikulec do szaszłyków, kilku atakach migreny, prześladowaniach i podciąganiu gumek w majtkach oficjalnie miała dosyć. Na chwilę obecną chociaż szczęśliwie chochliki dały chwilowo im spokój, bardziej zainteresowane niuchaczami, które wykorzystały chwilę ich nieuwagi na czmychnięcie w gęste krzaki. Tylko jeden pajac na szkrzydłach wydawał się być na tyle ambitny w swoich poczynaniach, że nieprzerwanie rzucał niewielkimi kamieniami w krukonkę - te jednak nawet nie dolatywały do połowy drogi pomiędzy nim, a miotłą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 855
  Liczba postów : 2388
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyPon Paź 26 2020, 15:57;

Kostki: nieparzysta

Każdy chyba miał już powoli dosyć tych wszystkich psotników, które jedynie sprawiały, że życie było dużo bardziej uciążliwe niż zwykle. Oby tylko wkrótce byli w stanie pozbyć się na dobre tych chochlików z zamku i zapomną o wszelkich problemach, które te sprawiały. Chwilowo jednak znajdowały się w powietrzu, a niebieskie stworki szczęśliwie nie przypuściły jeszcze skutecznego ataku na pannę Strauss, która była w stanie chwycić kolejnego niuchacza za kark, co spotkało się z jego niezwykle głośnym i brutalnym protestem. Biedne dłonie Violetty padały raz po razie ofiarą bolesnego dziobania i drapania, ale nie powstrzymało jej to przed wrzuceniem futerkowego do klatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Orla H. Williams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : Brokat, cekiny, frędzle i kolory. Hipiska, która jest królową parkietów wszelakich.
Galeony : 436
  Liczba postów : 263
https://www.czarodzieje.org/t19578-orla-holly-williams
https://www.czarodzieje.org/t19582-sowka-orli#581690
https://www.czarodzieje.org/t19576-orla-h-williams
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptySob Paź 31 2020, 06:05;

Kostki: Nieparzyste

Musiała jednak przyznać, że - na swój nieznajomy dotychczas dla niej sposób, latanie było bardzo kojące. Idealne wręcz do chwilowej ucieczki od przyziemnych spraw, które zostawiało się poniżej linii chmur. Błogie rozmyślanie zostało jednak gwałtownie przerwane, gdy usłyszała za sobą dziwny, ociężały szmer. Jakby dziesiątki skrzydełek, które rusząją się zdecydowanie zbyt prędko. Zerknęła za ramię, uświadamiając sobie, że chochliki musiały już niejedno z uczniami przerobić, skoro za ciężką artyrerię wybrały sobie właśnie... metalowe, owalne pudełko. Taszczyły je przynajmniej w dwa tuziny - a Orla wpatrywała się w to tak szerokimi oczami, że nawet nie zauważyła, jak istotnie (i bardzo głupio) dla siebie zwolniła.
- Jakim cudem... - zdążyła krzyknąć, zanim lepka ciecz nie oblała jej pleców i włosów. Zapach był bardzo znajomy. Farba. Została oblana farbą. Czy to dzieje się naprawdę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 855
  Liczba postów : 2388
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptySob Paź 31 2020, 12:35;

Nieparzyste Ing face

Było coś naprawdę kształcącego w takim lataniu na miotle i unikaniu chochlików. Prawie jakby znajdowała się na boisku i unikała tłuczków słanych w jej stronę. Tylko, że tych tłuczków było nieco więcej, a i w pobliżu nie znajdował się żaden pałkarz, którego zadaniem byłoby ją bronić.
Kolejny unik. Tym razem wykonała zwis leniwca choć może nie był to najlepszy pomysł. Prawa, nieosłonięta materiałem bandaża dłoń ślizgała jej się na trzonku miotły mokra od krwi po niedawnych atakach niuchaczy. Wkrótce też kolejny trafił do jej rąk i walczył z nią równie zajadle co poprzednie. To jednak nie powstrzymało jej przed wrzuceniem go do klatki choć zdecydowanie był to bolesny proces okupiony ranami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Orla H. Williams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : Brokat, cekiny, frędzle i kolory. Hipiska, która jest królową parkietów wszelakich.
Galeony : 436
  Liczba postów : 263
https://www.czarodzieje.org/t19578-orla-holly-williams
https://www.czarodzieje.org/t19582-sowka-orli#581690
https://www.czarodzieje.org/t19576-orla-h-williams
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyNie Lis 01 2020, 05:53;

Kostka: nadal nieparzysta

Farba, która spływała po jej koszuli sprawiała, że nie tylko zaczęło jej być zimno, ale również czuła nieprzyjemny ciężar materiału, który nasiąkał skondensowaną wilgocią. Postanowiła czym prędzej wylądować nie kamienistym brzegu szkolnego jeziora - za priorytet uznała wyczyszczenie się z mazi, bo wręcz gęsia skórka pojawiła się na jej skórze, a w pierwszym odruchu miała ochotę zrzucić ubranie i stanąć od góry jak ją matka z ojcem stworzyła, w całej swojej okazałości. Na szczęście od czego są różdżki i znajome nawet dzieciakom zaklęcie czyszczące!

Gdy uporała się już z mokrym problemem, zdecydowała się na polowanie na niuchacze z poziomu ziemi. Stąd może nie widziała ich tak dobrze - bo nadal chowały się w krzakach, ale gdy w końcu na jakiegoś napotkała, nie musiała się nagimnastykować by z lotu pochwycić słodkie szkodniki. Wpakowywała je do obszernej, materiałowej torby, aż w końcu po czwartym (4) stwierdziła, że jeszcze jeden więcej, a poduszą się tam jak sardynki w puszce. Spojrzała w górę, próbują odnaleźć Lettę wzorkiem i gdy to zrobiła, pomachała ku niej dłonią, przywołując ją na brzeg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 855
  Liczba postów : 2388
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 EmptyNie Lis 01 2020, 14:38;

4, 5

Jeszcze tylko dwa niuchacze. Niestety tym razem chochliki wyraźnie ją zajęły swoim towarzystwem, a Strauss starając się uniknąć ich ataku wleciała w najbliższe drzewo, które poharatało ją swoimi gałęziami i nabiło kilka siniaków, ale poza tym nie skończyło się to na niczym poważnym.
W końcu udało jej się pochwycić dwa ostatnie niuchacze i wrzucić je do klatki. Walka była zacięta, ale niemniej to ona wyszła z niej zwycięsko choć nie obyło się bez ran. Spostrzegła też po chwili to, że Orla macha to niej ręką, więc podleciała do dziewczyny i wylądowała tuż obok niej. Strzepnęła nadmiar krwi, który zgromadził się w ranach na jej dłoniach na ziemię po czym sięgnęła po ukryty w szatach eliksir wiggenowy. Wiedziała, że kiedyś jej się on jeszcze przyda. Spojrzała jeszcze na sześć zebranych niuchaczy po czym upewniwszy się, że wszystko było już w porządku, postanowiła razem z Williams skierować się ku zamkowi.

z|t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Brzeg jeziora - Page 21 QzgSDG8








Brzeg jeziora - Page 21 Empty


PisanieBrzeg jeziora - Page 21 Empty Re: Brzeg jeziora  Brzeg jeziora - Page 21 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 21 z 21Strona 21 z 21 Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Brzeg jeziora - Page 21 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-