Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Gabinet Alexandra Voralberga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPią Paź 11 2019, 21:28;

First topic message reminder :


Gabinet Voralberga
foto mocno poglądowe


rzut z góry

Po wejściu do gabinetu pierwsze co rzuca się w oczy to ogromna przestrzeń. Delikatnie panujący tu chłód z wiecznie uchylonych okien wypełnia przestronną komnatę, w której zmieści się naprawdę sporo osób. Dominują tu ciepłe odcienie brązu, co nadaje pomieszczeniu aury przytulności i estetyki. Wokół rozchodzi się zapach świeżego powietrza, nowych książek i sosnowych igieł. Na podłodze znajduje się tłumiący kroki obszerny dywan, tuż przy drzwiach dostrzec można dwie, wypolerowane na błysk zbroje łypiące na Ciebie spod przyłbicy, jeśli po wejściu się należycie nie przywitasz. Z lewej części gabinetu wbudowany jest kominek podłączony do Sieci Fiuu. Na wprost, po pokonaniu kilku schodków, na podeście stoi duże hebanowe biurko z dwoma krzesłami o miękkich obiciach. Prawie zawsze panuje na nim nienaganny porządek. Przy ścianach stoją wysokie i obficie wyposażone regały z wieloma interesującymi pozycjami. Z prawej strony, tuż nieopodal stojącego zegara (wystarczy dotknąć, a wrzeszczy o naruszeniu prywatności) znajdują się drzwi prowadzące do części prywatnej profesora Voralberga. Niewiele mniejsze od gabinetu, oprócz standardowego wyposażenia typu łóżko i szafa znaleźć tu można również pianino, którego nie słychać, bowiem na pomieszczenie zostało nałożone zaklęcie wyciszające. Obok znajduje się niewielka łazienka, bowiem Voralberg bardzo ceni sobie swoją prywatność i nie ma zamiaru kąpać się w publicznych.


Ostatnio zmieniony przez Alexander D. Voralberg dnia Sro Paź 16 2019, 22:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyWto Sty 07 2020, 23:17;

Wzrok spod byka to za mało, aby w tym momencie opisać spojrzenie Voralberga skierowane na uczennicę Ravenclawu, jeszcze przed sekundą proszącą go o dostęp do działu ksiąg zakazanych. Tuż po tym, jak poprosiła go o nauczanie czarnej magii.
- Stąpasz po bardzo cienkim lodzie, co będzie następne? Wycieczka do Zakazanego Lasu? – spytał, może nieco zbyt ironicznie i unosząc przy tym brwi. Miał nadzieję, że nie dał jej przy tym pomysłu, bo taki wypad zdecydowanie odpadał. Nawet jeśli jakimś cudem uzyskałaby zgodę od kogoś innego, to spotkanie jej w niedozwolonym miejscu skutkowałoby wyzerowaniem punktów z jego strony, a przypominam, że to Alex. On raczej nie pozbawia domów kryształków.
- Dobrze. Ale masz mi przedstawić listę książek, które czytałaś. Upewnię się u bibliotekarki. – mruknął, odsuwając się nieco na krześle i wyjmując z szuflady świstek ze zgodą, który już po chwili podpisał długim piórem. Wolał kontrolować to, co wyprawiała dziewczyna, a skoro już teraz miała takie pomysły to strach pomyśleć, co będzie później.
- Jeśli przyłapię Cię na praktykowaniu Czarnej Magii, to uwierz mi, że wyrzucenie z tej szkoły będzie najlepszym scenariuszem. – rzucił, zakreślając ostatnią kreskę w swoim nazwisku na pergaminie. Spojrzał na nią twardo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 275
  Liczba postów : 1989
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptySro Sty 08 2020, 00:30;

Tak. Stąpała po bardzo cienkim lodzie, ale chwilowo wychodziło jej to po prostu świetnie. I dlatego nie próbowała nawet rzucić hasłem, że spacer po Zakazanym Lesie to naprawdę dobry pomysł i w zasadzie już o tym myślała. Nie. Zamiast tego wolała po prostu przemilczeć ten fakt i zaszczycić go jedynie swoim niewinnym uśmieszkiem, który wcale nie sugerował faktu, że byłaby skłonna do podobnych pieszych wycieczek.
Nie chciała podpadać Voralbergowi. Dlatego chciała trzymać się jego wytycznych, by nie naruszyć pewnej umowy, która się tutaj formowała. Skoro zgodził się niejako ją instruować i umożliwić jej rozwój w tym nie do końca dozwolonym kierunku (umówmy się, gdyby to było tak CAŁKOWICIE zakazane to raczej Hogwart nie trzymałby w bibliotece książek o tej tematyce i to tak że łatwo w miarę było się do nich dobrać). Lepiej było być grzeczną dziewczynką i stopniowo prosić o nieco więcej, bo w końcu dobrze się sprawuje i może zasłużyła na jeszcze jakieś drobne pozwolonko? Zdecydowanie brzmi dobrze.
- Dobrze, profesorze. Sporządzę panu listę czytanych książek - zgodziła się, bo nie było to nic wielkiego. W końcu i tak wiedział jakie są jej zainteresowania to nie musiała kompletnie nic przed nim ukrywać. Przynajmniej nie w tej kwestii. Tym bardziej, że samo czytanie o czymś nie oznaczyło, że nagle zmieni się w czarnoksiężnika, który stara się rzucać niewybaczalnymi na prawo i lewo, a z rana odprawia rytuały czarnomagiczne z użyciem krwi dziewic (które w Hogwarcie były niemalże na wymarciu).
- Proszę się nie martwić. Ograniczę się co najwyżej do teorii - stwierdziła, sięgając po kawałek pergaminu, który Voralberg właśnie podpisał. - Naprawdę przyjemnie mi się z panem rozmawiało.
Tak, żeby nie miał wątpliwości, że przyszła tu jedynie żeby go nagabywać o jakieś przywileje i łamanie regulaminu, bo wcale nie taki był cel jej wizyty. Można powiedzieć, że całkiem dobrze wszedł im jakiś bondingtime teacher-student. Zawsze jakiś sukces, prawda? Przynajmniej tyle udało jej się dzisiaj osiągnąć.
- Dziękuję za pomoc, profesorze. Życzę pani miłego dnia - powiedziała, podnosząc się z miejsca i kierując do drzwi, chowając po drodze zgodę na wstęp do działu ksiąg zakazanych w jedną z kieszeni swojej szaty.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPią Sty 10 2020, 15:08;

Naprawdę miał wątpliwości co do całości tej rozmowy, ale jakby nie patrzeć to on w ostateczności żadnej gwarantowanej decyzji nie podjął. Zapewne w przeciągu kilku dni poinformuje ją o tym, czy pomoże jej w tym małym przedsięwzięciu, ale nie skłaniał się ku temu zbyt ochoczo. Prosiła go w końcu o bardzo dużo, zwłaszcza, że była uczennicą.
Przyglądał się jej wymownie, co można powiedzieć w zasadzie o całości tej rozmowy. Kiwnął głową na jej stwierdzenie o miłej konwersacji, jednakże nie mógł powiedzieć tego samego, więc wolał milczeć. Obserwował uważnie jak dziewczyna podnosi się z miejsca wcześniej zabierając podpisany przez niego kwitek. 
- Wzajemnie. - mruknął, odprowadzając ją wzrokiem aż do zamknięcia drzwi. Czuł, że popełnił olbrzymi błąd, ale chyba dopiero miał się przekonać o jego konsekwencjach.

[eot]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 397
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2477
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptySob Mar 28 2020, 22:52;

Choć Voralberg wyglądał na całkiem zadowolonego obrotem spraw na lekcji, a Davies zaskakująco dobrze poszło niemalże każde rzucone zaklęcie, najwyraźniej czymś sobie zasłużyła na dodatkowe spotkanie z profesorem zaklęć. Nie miała pewności, w czym mogła być rzecz. Tak, zwykle czarowanie w jej wykonaniu było dnem i już większość szkolnej kadry przywykła do tego. Ba - wręcz niekiedy przestawali zwracać na to uwagę, najzwyczajniej wyręczając Gryfonkę, kiedy się o to u nich upominała, a nie było to jakieś kluczowe zadanie w ramach zajęć. Zapukała do drzwi, doskonale zdając sobie sprawę, że Voralberg czekał tuż za drzwiami i oczekiwał właśnie na nią, więc ani nie było już odwrotu, ani nie miała powodów, by czekać.
- Profesorze? - minęła próg po usłyszeniu zaproszenia, czy też swojego imienia, po czym, chyba klasycznie już dla siebie przywitała się właśnie takim pytającym tonem, jakby chciała, by od razu przeszli do rzeczy. Nie czuła się tutaj zbyt pewnie, choć nie chodziło o kwestię sympatii, czy umiejętności. Choć może o tę drugą nieco bardziej. Nie potrafiła powiedzieć, czy lubiła Voralberga. Zrobił na niej całkiem pozytywne wrażenie na pierwszej lekcji, choć z niektórymi atrakcjami mocno nie trafił i wywołał wśród Krukonów kawał zamieszania, nieprzyjemnego zapewne również dla niego. Doceniała jego zdrowy rozsądek, miała do niego masę szacunku za podejście do uczniów, czy reszty kadry. Ale dotąd nie miała z nim za bardzo większej styczności, więc niby co mądrego miałaby o nim sądzić? Być może teraz miało się to trochę odmienić, gdy zaklęciarz zaprosił ją na dodatkową wizytę.

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPią Kwi 03 2020, 23:23;

....W ostateczności lekcja wyszła… dobrze. Pomimo niesnasek z jej pierwszych minut, koniec końców wszyscy zaangażowali się do pracy, więc był zadowolony z jej przebiegu. Nie miał powodu do negatywnych emocji, pozostając wyłącznie emocjonalnie neutralnym jak zwykle, ale to po dłuższym jego przebywaniu w szkole chyba już nikogo nie zaskakiwało. A na pewno nie Krukonów.
....Zaskoczył się, że poprosił pannę Davies do swojego gabinetu, bo w zasadzie tego nie planował. Było to całkowicie spontaniczne, kiedy pod koniec zajęć przypomniał sobie o ich pierwszym spotkaniu… również na jego lekcji. I naprawdę o ile wcześniej rozmyślał nad pewną kwestią, tak teraz całkowicie już nie dawała mu spokoju i po prostu musiał dowiedzieć się czegoś więcej. Dlatego też, kiedy tylko zapukała do jego gabinetu mogła usłyszeć krótkie proszę, a kiedy weszła do środka to spojrzał na nią czujnie, wskazując miejsce siedzące naprzeciwko jego biurka.
....- Dzień dobry panno Davies. – uprzednio się przywitał, odkładając to co aktualnie trzymał w ręku i podpierając ręce na łokciach, złączył swoje palce w geście jednoczesnego zainteresowania i powagi. – Panno Davies… – powtórzył jej nazwisko próbując ułożyć sobie w głowie jak w zasadzie powinien zapytać o to, o co chciał. Nie przedłużając jednak – ponieważ mogło wyglądać to dość dziwnie – w końcu odezwał się spokojnym i rzeczowym głosem:
....- Chciałbym porozmawiać o pani… – znów chwila przerwy. – …nietypowej skłonności do rzucania zaklęć. – zastanowił się, uznając, że nie jest to najlepsze rozpoczęcie tej rozmowy, ale ciężko rozmawiać o czymś o czym nie ma się w zasadzie żadnego pojęcia. W końcu nie wiedział co działo się z Morgan i jej inkantacjami.
....- Wiem tylko tyle, że coś jest z nimi nie tak. Pomyślałem, że może chciałaby Pani coś z tym zrobić. Jeśli nie, to oczywiście to uszanuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 397
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2477
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyNie Kwi 05 2020, 07:05;

Nietypowa skłonność..? Ona kompletnie nie miała skłonności do rzucania zaklęć i chyba od tego powinna zacząć, ale stała naprzeciwko nauczyciela tego przedmiotu, w dodatku takiego, z którym nie była w żadnych określonych relacjach, więc najzwyczajniej się bała. Zarówno ze względu na kwestię humorzastej różdżki, jak i jej osobistego podejścia do jego przedmiotu, które, choć nie lekceważące, co być może pokazało już jej zaangażowanie w minione zajęcia, to jednak co najmniej silnie zdystansowane i być może już trochę bezkrytyczne dla samej siebie - coś nie wyszło? Cóż, trudno, to się jej po prostu zdarzało.
- Od pierwszego dnia szkoły miałam problemy z rzucaniem zaklęć, ale na początku tego roku to był już jakiś koszmar. Teraz jest trochę lepiej. - zaczęła opowiadać, a w jej tonie dało się usłyszeć, że choć czuła się z tym niewygodnie to jednak kompletnie nie była przywiązana do stosowania zaklęć, a różdżkę nosiła na co dzień ze sobą wyłącznie przez kwestie regulaminów i sentymentu. Skąd zatem wzięła się jej skromna poprawa umiejętności czarowania? Nie potrafiła tego określić.
- Ale transmutuję jak zła. - pochwaliła się z mglistym uśmiechem, bo rzeczywiście w tej dziedzinie ostatni raz kłopoty z czarowaniem miała chyba w listopadzie przy lekcji z dyniami u Northug. Czy dla Voralberga coś to zmieniało? Davies musiała być zaangażowana w transmutację głównie ze względu na animagiczne plany, jednak sama ta dziedzina wydawała się jej najzwyczajniej bardziej dla niej - z różnych powodów. Potrafiła dużo bardziej pobudzać jej wyobraźnię, do tego wydawała jej się bardziej subtelna i znacznie mniej stosowana w codziennym życiu, co w oczach Gryfonki czyniło transmutację może nie tyle jakimś wysublimowanym dobrem, co dziedziną magii bardziej fantazyjną i finezyjną - przynajmniej w jej rękach.

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyNie Kwi 12 2020, 20:40;

....Przyglądał jej się niczym skupiony na polowaniu sokół, jednakże próżno było doszukiwać się jakiejkolwiek wrogości czy też nieprzyjemnych odczuć w jego spojrzeniu. Po prostu taki był i takie miał. Wystarczyło się przyzwyczaić do tego, jak lustrował swoimi białymi oczami wszystko i wszystkich, a później jakoś to szło. Wskazał ręką fotel naprzeciwko siebie, tym samym sugestywnie nakazując? Prosząc o to aby usiadła? Tak z pewnością będzie im wygodniej.
....- Ale to kwestia… różdżki? Umiejętności? Czegoś…innego? – chyba był to pierwszy raz, kiedy spotkał się z takim dziwnym działaniem rzucanych inkantacji i jego ciekawość – już rozbudzona – teraz na pewno nie da mu spokoju, tak więc zapewne będzie pytał, pytał i jeszcze raz pytał.  – To drugie bym wykluczył. Nie sądzę, aby o tym jak działają rzucane przez panią zaklęcia, decydowały pani kompetencje. Bądź co bądź mimo wszystko jest pani bardzo pilną i zdolną uczennicą. – wtrącił, zanim w ogóle zdążyła zareagować na jego pytanie, wyskakując z potokiem słów zupełnie niepodobnym do siebie. Postukał palcami w blat biurka, przyglądając jej się z należytą uwagą, a przy tym w ogóle nie mrugając albo robiąc to niezwykle rzadko.
....- Czyżby? – uśmiechnął się lekko na jej słowa o transmutacji, co od razu dodało mu jakiegoś sympatyczniejszego wyglądu i uroku. – I z zaklęciami transmutacyjnymi nie ma problemów? – to również był bardzo ciekawy fakt. W końcu wszystkie rzucane były z tej samej różdżki i wymagały inkantacji… czyżby to wykluczało udział magicznego drewna w tym wszystkim? Co więc stało za tym dziwnym zachowaniem rzucanej przez nią magii? Miał nadzieję, że odpowie mu na to pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 397
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2477
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Kwi 13 2020, 17:30;

Poczuła swego rodzaju zaniepokojenie tym, że wgapiał się w nią, jak w jakiś laboratoryjny obiekt, więc kiedy tylko wskazał jej miejsce, aby usiąść, odwróciła wzrok i udała się na fotel. Na nim sięgnęła po swoją świerkową różdżkę i to na niej skupiła wzrok. Być może właśnie dzięki temu coś jej się przypomniało.
- Do niedawna w ogóle nie dogadywałam się z różdżką. Ale przeszłam się z nią do Fairwynów, wspólnie ją dopasowaliśmy na miejscu i... - urwała, bo w sumie ostatecznie wyglądałoby na to, że nic się nie zmieniło. Jej czarowanki to nadal była katastrofa. Nie licząc transmutacji. Zastanawiające, co?
- I czuję, że ma... Dobre zamiary. - tak, świerk od tego czasu zdecydowanie chciał współpracować, ale to nie było najwidoczniej takie proste. Co mogło stać na przeszkodzie, by na nowo zacząć się dogadywać? Czy może raczej - zrobić to wreszcie po raz pierwszy w życiu?
Być może jego 'komplement' trochę ją zbił z tropu, choć równie dobrze mogło wynikać to z tego, że nie bardzo potrafiła cokolwiek wyjaśnić. Niby zdawała sobie sprawę, że wyraża się chaotycznie i bez jakiegoś ładu, ale cóż mogła na to poradzić?
- Żadnych. - odparła poniekąd dumnie, ale i zdając sobie sprawę z tego, jak debilnie mogło to brzmieć. Transmutacja szła super, a jej lecznicze zaklęcia niosły ze sobą śmiertelne zagrożenie? Gdzie logika. A jednak tak właśnie było. Zmarszczyłą brwi. Co to za 'czyżby', chciał się przekonać na którymś ze sprzętów w gabinecie, że mogłaby zamienić mu biurko w krzesło, a fotel w szafę? Na potrzebę udowodnienia swoich słów byłaby gotowa na takie ekscesy.

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptySro Kwi 15 2020, 22:20;

....Miał w głowie delikatny mętlik spowodowany jej odpowiedziami. Nie na co dzień spotykał się z sytuacją, kiedy ktoś nie potrafił udzielić mu odpowiedzi na – w teorii – prozaiczne pytanie. W końcu chyba z tym żyła? Musiała wiedzieć skąd to się bierze? A może i nie? Nie była to kwestia przeceniania kogoś w jego umiejętnościach, ale z drugiej strony może na tym polegał właśnie ten problem? Nie wiedziała.
....- Mogę? – uniósł brwi do góry i wyciągnął dłoń w kierunku wyjętej przez nią różdżki, naprawdę oczekując, że pozwoli mu się z nią zapoznać. Nie sądził, aby to właśnie ten magiczny patyk był przyczyną jej niepowodzeń magicznych, ale jako… zawodowy zaklęciarz chciałby zobaczyć ją przynajmniej ze swojej czystej, zawodowej ciekawości. Bo jeśli Fairwynowie jedynie potrafili ją jedynie dopasować i nic nie zmienić w kwestii tej przypadłości, to chyba coś znaczyło. A na pewno to, że nie była to kwestia różdżki.
....Delikatnie uniósł kącik ust do góry słysząc jej odpowiedź i patrząc na jej dumę szybko przyćmioną przez najprawdopodobniej wewnętrzne opanowanie.
....- Nic tylko być z siebie dumnym. Ja od zawsze byłem beznadziejny w transmutacji. – odparł całkowicie szczerze uśmiechając się szerzej i ukazując przy tym delikatne zmarszczki mimiczne wokół oczu. W swojej skromności była dość urocza, zresztą chyba była w zasadzie właśnie takim typem ucznia. Nie miał nic przeciwko, była to bowiem dość miła odmiana w tych pewnych siebie, co poniektórych, jednostkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 397
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2477
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyCzw Kwi 16 2020, 09:55;

Jedynie pokiwała niepewnie głową, godząc się na chwilową utratę różdżki i wyciągając ją w kierunku profesora. Zdawała sobie doskonale sprawę z tego, że już co najmniej jedni specjaliści ją oglądali i teoretycznie niczego to nie dało. Czy miała zamiar przestać próbować właśnie przez to, że w jej czarowaniu niewiele się zmieniło? Na pewno nie. Wierzyła w swój świerkowy kawałek drewna o rdzeniu z pióra znikacza, którego to przecież zdołała poznać osobiście w domu własnej babci.
Na jego wspomnienie o transmutacyjnej słabości uśmiechnęła się z niedowierzaniem, jednak pospiesznie opuściła wzrok, chcąc choć trochę zakamuflować przed Voralbergiem swoje rozbawienie. Nie dało się być najlepszym ze wszystkiego, co? Choć i tak podejrzewała, że jego 'beznadziejność' nadal była dużo potężniejsza niż cały jej magiczny potencjał, niezależnie od tego, jak pewnie czuła się transmutując.
- Czyli jednak odejmowanie punktów Gryffindorowi to nie jest jedyna wada profesora. - kiedy znów podniosła głowę, jej twarz zdobił szeroki uśmiech, któremu nie towarzyszył ani żaden wyrzut, ani niechęć do zaklęciarza. Robił swoje. I skoro nie podchodził do tego emocjonalnie, ostatnią rzeczą powinno być podchodzenie w ten sposób po wszystkim do jego osoby. Z drugiej strony - nie zdradzała też żadnego zakłopotania faktem powstałej bójki. Bo raz, że przyszła na nią za późno, a dwa, że, no właśnie, chyba prędzej, czy później spodziewała się jakiegoś gryfońskiego piekiełka w którymś momencie roku szkolnego. I jak negatywnie by nie oceniała całego zajścia, jakiekolwiek zapewnianie o tym, że Lwiątka już zawsze będą grzeczne byłoby najzwyczajniej naiwne.

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyNie Kwi 19 2020, 01:37;

....Jego palce delikatnie pochwyciły różdżkę dziewczyny, zgrabnie unikając dotyku jej ręki. Obrócił ją pomiędzy nimi bardzo sprawnie, zupełnie tak jak to robił ze swoim kalinowym drewnem. Różnica była taka, że ta była o połowę krótsza. Jego jasne oczy uważnie zlustrowały narzędzie zbrodni panny Davies, ale – choć nie był różdżkarzem – to jednoznacznie mógł stwierdzić, że wyglądała całkowicie normalnie i nic nie wskazywało na to, jakoby miało być w niej coś, co blokowało Gryfonkę.
....- Mam ich całkiem sporo. – uśmiechnął się na tę myśl i zerknął na nią rozbawiony zza oglądanej różdżki. Bez problemu dało się dosłyszeć w jej głosie spory dystans, bo kto jak kto, ale dziewczyna w ostateczności potrafiła spojrzeć racjonalnie na wiele spraw. Tak przynajmniej o niej sądził i miał szczerą nadzieję, że nie będzie musiał się rozczarować.
....Wyciągnął różdżkę zwracając ją rękojeścią w jej stronę.
....- Dobrze, sprawdźmy więc co się dzieje. – odsunął się na swoim krześle i podniósł, zgrabnie – jak na swoją wielkość – okrążając biurko i schodząc po schodkach na tę szerszą część gabinetu. Odwrócił się w jej stronę i choć przez chwilę się nie odzywał, to widząc tę bierność jaka się zadziała rzucił jak gdyby nigdy nic:
....- Proszę rzucić we mnie zaklęciem, jakimkolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 397
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2477
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Kwi 27 2020, 00:22;

Ah, zaraza z tym Voralbergiem. Jakiekolwiek. Zaklęcie. W niego. Czy on zwariował? Cóż, był turbozaklęciarzem, więc pewnie nawet jej Lumos nie byłby mu straszny, ale tak trochę się zawahała. I zrobiłaby to pewnie nawet, gdyby humory różdżki nie były dla niej żadnym dodatkowym zagrożeniem.
Gdyby miała nawyk czarowania, jej znakiem rozpoznawczym byłaby Rictusempra. Ale nie, nie miała go, nie mogła go mieć i jej znakiem rozpoznawczym mogło być najwyżej ciskanie piorunami po losowych inkantacjach. Westchnęła cicho, samą Rictusemprę odpuszczając sobie, bo ta opierała się na skurczach. Nawet, jeżeli sporym wydarzeniem byłoby zobaczyć go śmiejącego się, Voralberg był na tyle ryzykownym celem, że przecież chodził niekiedy o lasce i musiał mieć ku temu jakiś sensowny, być może nawet uporczywy powód. Gdyby mu jeszcze dorzucić jakiś skurcz to pewnie istniałaby szansa, że Władca Kruków rozsypałby się przed nią jak kupka księżycowego pyłu. Albo zamieniłby się w jakieś stado nietoperzy.
Po prostu nie chciała dokładać mu zmartwień. Uznała, że sama stanowiła już wystarczające.
- Aquamenti. - wyrecytowała z uśmiechem, a chwilę później parsknęła, bo z różdżki wydostało się najwyżej kilka biednych kropel. Czy w tej przeklętej szkole nikt nie potrafił wyczarować sensownego strumienia wody? Litości.

6, zaklęcie nie wychodzi xD

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Maj 18 2020, 20:47;

Nie było z nim tak źle. Na tę chwilę oczywiście. Bo jeśliby tak sobie skumulować wszystkie przypadki zdrowotne Alexandra Voralberga to wyszłaby z tego niezła kartoteka... i w zasadzie istnieje, ale kto by się tam tym... no, najwyraźniej ktoś. W każdym razie na pewno nie zabiłaby go jej rictusempra, nawet w tej gorszej wersji inktantacyjnej, tak zwanej nieplanowanej. W tym swoim zniedołężeniu miał jednak całkiem niezły refleks, a przy okazji wiecznie podtrzymywane na sobie protego.
Kącik jego ust podniósł sie nieznacznie, kiedy próba rzucenia aquamenti skończyła się fiaskiem. Nie śmiał się z jej umiejętności, a już na pewno nie z klątwy, a jedynie z faktu, że ostatnimi czasy dość ciężko przychodziło wszystkim rzucenie tak prostej inkantacji. Jak nie Elijahowi, to jej... zapewne znalazłby też kilka innych osób.
- Hm. - zmarszczył brwi i przechylił lekko głowę. - Jeszcze raz - mruknął, oczekując że tym razem stanie się to, na co miał nadzieję, czyli po rzuceniu zaklęcia pojawi się inne. Był święcie przekonany, że już się to zdarzyło. Protego miał w pełnej gotowości, nawet jak nie pójdzie po jego myśli, to przynajmniej nie będzie mokry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 397
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2477
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Maj 18 2020, 21:20;

Kość: 3, zaklęcie udane

Początkowo się oburzyła. Coś w niej zawrzało, kiedy tak po prostu się uśmiechnął na jej poniżającą porażkę w czarowaniu, a potem polecił jej powtórzyć zaklęcie. Zacisnęła zęby, silniej oplotła różdżkę palcami i wycelowała z profesora z takim zawzięciem, jakby rzeczywiście miała zamiar zrobić mu krzywdę. Co prawda i tak na nic się to miało zdać przy kimś, kto zabiłby ją swoim Protego rzuconym podczas kąpieli środkowym palcem lewej stopy, ale w spojrzeniu nadal mogła się wydać groteskowo wręcz złowieszcza.
Po kilku sekundach namyślania się nad zaklęciem całkowicie jej przeszło, bo przecież jednak była na tyle rozsądnym dzieckiem, aby nie ciskać w Zaklęciarza swoimi biednymi klątwami. Skinęła jedynie głową, gdy wyraz twarzy jej się zmienił, pozostawiając po pierwotnej złości wyłącznie determinację, by zebrać się w sobie na tyle, by powtórzyć magiczne wygłupy. To naprawdę było traumatyczne. Zarówno czarowanie, jak i świadomość tego, że po sześciu latach Szkoły Przeklętej Magii i Cholernego Czarodziejstwa nadal miała z tym kolosalne problemy.
- Colovaria Violaceus. - wymówiła wreszcie z gałgańskim uśmiechem, nie chcąc bawić się przy poważnych sprawach w zaklęcia niewerbalne, bo tutaj należało po prostu wszystko mieć na dłoni. Trochę się spodziewała, że to mogło się skończyć odbiciem uroku w jej kierunku, ale chyba na tym polegała cała zabawa.

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Maj 18 2020, 21:40;

Nie mogła wiedzieć, że jego uśmiech nie był złośliwy, a miał całkowicie inne podłoże. W końcu przecież nie śmiał się z niej, a z samego zaklęcia rzucanego tak często ostatnimi czasy, że nie starczyłoby mu na to palców u rąk.
Obserwował ją spokojnie, aczkolwiek czujnie - śledząc też uważnie każdy, nawet najmniejszy ruch mimiczny swoimi białymi oczami - i czekał aż zbierze się do następnego zaklęcia. Nie ukrywał - usłyszana inkantacja go zaskoczyła, ale wyszła, co z kolei nie było dla niego wielką niespodzianką. Oczywiście ją odbił. Co jak co ale nie miał zamiaru dać pofarbować sobie włosów.
- Hm, ładnie. Zapewne też w stu procentach z powodzeniem. - podszedł bliżej patrząc na jej różdżkę i zmrużył oczy. - To naprawdę ciekawe. Choć zapewne dość uciążliwe. - stwierdził delikatnie drapiąc się opuszkami palców po brodzie.
- Panno Davies, jeśli nie będzie pani miała nic przeciwko, poszukam czegoś na ten temat... - jej kiwnięcie głową dało jej jednoznaczny znak, że się zgadza. - Spróbujemy rozwiązać ten problem...dam znać. Póki co, jest pani wolna - mruknął uśmiechając się uprzejmie, po czym odprowadził ją wzrokiem. [eot x2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 1345
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 2361
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Maj 18 2020, 22:37;

To miało być pełne relaksu popołudnie. Ledwie zdążył wyjść ze zorganizowanej w garderobie ciemni, zadowolony ze zdjęć, które dziś wywołał i zaparzyć sobie dużą filiżankę snu memortka, by z takim asortymentem usiąść do pisania referatu na historię magii. Kiedy jednak rozgryzł pierwsze ziarnko granatu, z odmętów jego wadliwej pamięci wypłynęło wspomnienie pierwszego meczu z opaską kapitana na ręce. Wygranego meczu. W obliczu możliwości zagrania w finale szkolnych rozgrywek rozczuliło go to tak bardzo, że zamiast po pergamin, sięgnął po wizzengera, by odświeżyć przykurzoną drużynową konwersację. Bywał dla nich ostry, ale był też do nich bardzo przywiązany – do wszystkich, bez wyjątku. Chciał im o tym powiedzieć na swój sposób...
...ale nie spodziewał się, że pierwsza odpowiedź nadejdzie, zanim zdąży wziąć łyka herbaty...
...a kolejna sprawi, że zakrztusi się nim tak niefortunnie, że przez moment będzie walczyć o życie. Violka o zaskoczyła – o Merlinie, jakże ona go zaskoczyła! Rozsierdzony i zaniepokojony, zebrał się do wyjścia, zanim jeszcze napisał do swojej drużyny ostatnie słowa, a kiedy tylko je dokończył, deportował się tak jak stał, tuż przed bramę zamku. Po kilkunastu minutach był już pod drzwiami dobrze znanego mu gabinetu, przystając tylko na moment, by uspokoić rozszalały oddech. Gabinet w wieży, naprawdę?! Jakby nie było mu mało, że trzeba się było wdrapywać do Pokoju Wspólnego.
Zapukał, ale w ogóle nie czekał na odpowiedź, od razu otworzył drzwi i wpadł do środka jak bomba. Miał to rozegrać inaczej, spokojniej, ale kiedy tylko myślał o tym, że opiekun ich domu – facet, któremu próbował zaufać, próbuje zrujnować jego wymarzony i wypracowany ciężko finał sezonu, zalewała go krew.
Zatrzymał się tuż przed samym biurkiem.
Zabroniłeś Violce grać w finale?! — powiedział ze słyszanym wyrzutem, patrząc na niego tak, jakby Voralberg postradał właśnie zmysły. Nawet nie zastanawiał się nad tym, że powidział do swojego profesora na "ty".
Świetny początek, Swansea.

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyWto Maj 19 2020, 00:18;

....Od dłuższego czasu mówił sobie, że nie może myśleć o kolejnych dniach jako spokojnych, bo wtedy zawsze się coś wydarzy. To nie tak, że czyhało nad nim jakieś fatum, ale czyhało. No bo jak inaczej wyjaśnić, że za każdym razem jak przysiadł, żeby choć chwilę odpocząć bądź się zrelaksować, to zaczynało dziać się coś co niekoniecznie było mu na rękę? Rozumiał swoją pozycję i to, czym zajmował się w tej szkole, ale po prostu…
....Siedział pochylony nad biurkiem powoli czytając kolejne wersy wypożyczonej niedawno lekkiej lektury mającej bagatela jakieś siedemset stron małym druczkiem. Nie mógł wyzbyć się swojej krukońskiej natury, czy też może swojej osobowości, która kiedyś zrobiła z niego ucznia Ravenclawu. Był już bliski ukończenia rozdziału i nawet nie wiedział, kiedy uniósł tomiszcze nieco bardziej do pionu, kiedy usłyszał pukanie. Nie zdążył powiedzieć „proszę”, mimo że jego usta układały się już w zgrabne „p”.
....Spodziewał się prędzej osoby Walsha, który to nie odwiedził go jeszcze po święcie Celtyckiej Nocy co było stosunkowo dziwne… być może mógłby powiedzieć, że pojawi się w drzwiach Perpetua sprawdzająca jego stan, bo taki miała zwyczaj. Być może Davies w sprawie klątwy, Strauss w kwestii przewinień…szczerze mówiąc spodziewał się każdego, nawet Clarke’a. Ale nie osoby, którą dostrzegł w drzwiach, niebezpiecznie się do niego zbliżającej. Z początku nie zwracał na niego zbyt wielkiej uwagi, bo mimo tego całego nabuzowania kapitana drużyny krukońskiej (oho) wolał doczytać ostatnich parę linijek swojej książki. Usłyszenie tego, co Swansea miał do powiedzenia, całkowicie wybiło go z pantałyku.
....- Słucham? – okładka wielkiego tomiszcza wręcz huknęła o biurko, kiedy wypuścił je z dłoni. Najprawdopodobniej dla otrzeźwienia stojącego przed nim chłopaka. Chyba nie planował aż tak lodowatego spojrzenia w kierunku Elijaha, ale no… tak wyszło. O dziwo odezwał się dość spokojnie, nawet aż za bardzo i chyba to było najbardziej przerażające.
....- Widzę, że wielkie wejścia są u Was rodzinne panie Swansea. – podkreślił ostatnie słowo, wręcz cedząc je przez zęby. – Powinniście mieć na drugie nazwisko ‘opanowanie’*. – dodał już nieco spokojniej z dużą dożą ironii, zamykając książkę. Patrzył na niego wytrwale unosząc obie brwi do góry, jakby w oczekiwaniu.
....- Tak, zabroniłem. To wszystko o co chciał Pan zapytać? – mruknął. W ostateczności chyba jednak cieszył się, że ten nie przyszedł tu pytać o siostrę.



*credit Éléonore
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 1345
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 2361
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyCzw Maj 21 2020, 13:01;

Książka huknęła tak, że obudziłaby martwego – a mimo to dźwięk ten nie wystarczył, by od razu przywołać Swansea do porządku. Niesiony upartą złością, miał w głowie jedną myśl: ktoś zagrażał jego drużynie, więc i on powinien zagrozić jemu. Sytuacja komplikowała się kiedy tą osobą był profesor. Bezróżdżkowiec. Zaklęciarz. Cholerny olbrzym. I jeszcze na dodatek kręcił z jego siostrą. Voralberg był prawdopodobnie ostatnią osobą, z którą warto było zadzierać, a mimo to był to już drugi raz, kiedy pod wpływem emocji robił lub mówił coś, czego robić lub mówić ze wszech miar mu nie wypadało. Zresztą – żeby tylko; tu nawet nie chodziło o konwenanse, a jakieś przejawy instynktu samozachowawczego, którego w tych momentach mu brakowało. Może to tylko kolejny z objawów namiętności, jaką darzył adrenalinę?
Uśmiechnął się krzywo i ironicznie, woląc w głowie nie przywoływać teraz twarzy Éléonore, zwłaszcza że na samą myśl, że tak po prostu polazła do jego domu, wrzało w nim jeszcze intensywniej. Wbił spojrzenie błękitnych oczu prosto w te niepokojąco jasne tęczówki opiekuna Ravenclawu, czekając na wyjaśnienia. Te jednak nie nadeszły. Zacisnął wargi, a kosmyk włosów z przodu głowy zupełnie bez pozwolenia zabarwił się gniewną, ognistą czerwienią.
Ale... — przygładził włosy ręką, próbując przywrócić je do normalnego wyglądu. Podziałało, ale tylko do pewnego stopnia – ten pojedynczy pukiel wciąż odstawał barwą od reszty, będąc ewidentnie ciemniejszym. — Przecież to finał, na pewno o tym wie...sz...pan!
Nieco się opamiętał. Pojął, że niczego nie załatwi w taki sposób, a więc wyprostował się, biorąc głębszy wdech, by ochłonąć choć trochę. Nie przyniosło to piorunujących rezultatów, ale rzeczywiście nieco mu pomogło.
Przepraszam. Profesorze... — w tej sytuacji oficjalny tytuł z trudem przechodził mu przez gardło — Violetta to mój najlepszy ścigający. Zakazując jej gry, skreśla pan nasze starania z całego roku. Wszyscy ciężko trenowaliśmy, mam im teraz powiedzieć, że po nic?
Dramatyzował, rzecz jasna. Violetta była oczywiście jednym z najskuteczniejszych graczy w krukońskiej drużynie i jej brak to ogromny cios, ale nie znaczyło to przecież, że nie mają już szansy na wygraną. Nie chciał tego jednak podkreślać, wolał przedstawić sprawę tak, jakby konsekwencje tej sytuacji miały być oczywiste.
Nie chcę wchodzić z panem na wojenną ścieżkę, sytuacja z początku semestru wszystkim nam pokazała, że to nie jest dobry sposób. Nie da się zmienić kary? Odjąć punktów? Dać szlaban na cały przyszły rok?cokolwiek? – zdawał się dopowiadać miną.

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPią Maj 22 2020, 20:45;

....Nie spuszczał z niego czujnego spojrzenia, bacznie obserwując każdy ruch młodego Krukona. W sumie choć nie był dla niego zagrożeniem, to jednak nie był w stanie powiedzieć co przyjdzie blondynowi do głowy i co zrobi za chwilę. Wolał być przygotowany na wszystko, w końcu już raz oberwał od niego zaklęciem. Kiedy nie wiedział o jego obecności. Na dodatek w plecy. Jak sobie to przypominał, to nie miał pojęcia co powinien czuć, poza tym, że wtedy miał ochotę go zamordować na miejscu. No, może nie aż tak, ale był bliski zrobienia mu krzywdy.
....- Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. – odpowiedział mu, uprzednio z ciekawością przyglądając się zmieniającemu się kolorowi włosów. No tak, był bliźniakiem Elaine, więc byli identyczni w każdej kwestii, nawet metamorfomagii. Szczerze mówiąc zdążył już o tym zapomnieć. Bywały dni kiedy naprawdę cieszył się, że miał białe oczy – przynajmniej nie dało się go tak łatwo podrobić kilkoma genami zmiennokształtności.
....- Jest pan bardzo krytyczny dla swojej drużyny. Takie bajki mógłby mi pan opowiadać, gdybym nie widział jak gra drużyna Krukonów, a widziałem wielokrotnie. – w końcu był na każdym ich meczu i choć nie dopingował ich ekstrawertycznie, tak w środku w istocie odczuwał to…zainteresowanie tym co działo się na boisku. I to nie tak, że umniejszał pannie Strauss jej umiejętności, niemniej jednak wiedział, że drużyna była w stanie poradzić sobie bez niej.
....- Co do Violetty, nie zliczę ile razy była ostrzegana, upominana i karana, a mimo wszystko nic sobie z tego nie robiła. Miała świadomość, że Quidditch jest następny na liście kar, choć chciałem tego uniknąć. – zaczął, wzdychając lekko, po czym usiadł nieco luźniej na krześle i podparł swój podbródek na łokciu, przyglądając mu się uważniej. Dlaczego oni wszyscy byli do siebie tacy podobni? – I pan twierdzi, że to ja skreślam Wasze starania? – uniósł brwi do góry i nie czekając na odpowiedź, z racji retorycznego pytania, kontynuował. – Za jej ostatni wyczyn dyrektor prawdopodobnie wyrzuciłby ją ze szkoły. Na szczęście trafiła na mnie. Niech mi pan wierzy, że na szczęście, cokolwiek pan nie sądzi w tej sprawie. – podniósł się z powrotem na krześle i oparł o biurko, prostując się. Nawet siedząc miał jakieś półtora metra.
....Słysząc jego kolejne stwierdzenie uśmiechnął się bezgłośnie, w istocie rozbawiony, ukazując szereg białych zębów i swoje zmarszczki mimiczne wokół oczu. Wtedy nie wyglądał tak, jakby zaraz miał pociąć go aquamenti (choć z punktu widzenia zaklęcia to mało możliwe).
....- Panie Swansea, pan nie był ze mną nawet na zalążku wojennej ścieżki i nie widzę nawet cienia powodu, dla którego mielibyśmy na nią wkroczyć. A moja decyzja jest niezmienna, choćby miał próbować przekonywać mnie  do kompletu jeszcze kapitan Ślizgonów i Puchonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : bransoletki na lewe ręce, nieznaczny zapach pasty do mioteł, trzy blizny na lewej stronie twarzy od czoła po lekkim skosie w dół przez oko, nos i usta
Galeony : 645
  Liczba postów : 923
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520889
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPią Maj 22 2020, 21:27;

Z perspektywy czasu odrobinę żałował, że jakoś bardziej nie zaangażował się w kwestię zniesienia szlabanu Davies na jeden mecz. Tylko dlatego, że była jednak kapitan drużyny, a jego brak cholernie obniżał morale drużyny. Inna sprawa, że nie podobała mu się akcja na wizbooku wokół tej sprawy. Gdyby wtedy ktoś przyszedł do niego z prośbą o wstawienie się, zrobiłby. Tak samo, gdyby teraz zobaczył wpisy z #letviolaplay czy czymś podobnym, nie próbowałaby pomóc. Uważał, że jednak Hogwart był miejscem, gdzie można było wiele spraw załatwić słownie. Teraz, wdrapując się po kolejnych schodach, plując sobie w twarz, że nie spróbował wlecieć przez okno do gabinetu Alexa, przypominał sobie mimowolnie całą akcję. Teraz dzieciaki nie reagowały tak przez fakt, że chodziło o Strauss, która ciągle miała kłopoty, czy nauczyły się, że to nic nie daje? A może wiedziały, że Voralberg prędzej publicznie się uśmiechnie, niż odpuści po takiej próbie wywarcia na nim presji. Cromwell tego nie przełknął i skończyło się, jak się skończyło. Trudno, teraz musiał skupić się na pięknym, spektakularnym finale quidditcha. Gryfoni przeciw Krukonom.
Dotarł pod drzwi, bez zadyszki, choć z bijącym szybciej sercem. Wyjął różdżkę, rzucił na siebie niewerbalnie, aby go stary cwaniak nie usłyszał, protego maxima. Nie, żeby podejrzewał próbę wyrzucenia go z gabinetu jakimś depulso, albo zakneblowanie, albo chwilowe zamroczenie... Przecież nikt, kto znał Alexandra, nie spodziewał się po nim takich zagrań, prawda? Schował różdżkę i nie próbując nawet powstrzymać się od szerokiego uśmiechu, wkroczył do gabinetu, otwierając szeroko drzwi.
- Boom skarbie! Teraz patrz i podziwiaj moje łydki, zanim zdecydujesz czy rozmawiamy o Strauss, czy o tajemniczej blondynce z Celtyckiej Nocy - rzucił, dopiero na koniec dostrzegając kapitana drużyny Krukonów. Cóż, pewnie byłby tym jakkolwiek speszony, gdyby nie podejrzewał, że właśnie w sprawie Violi Elijah był w gabinecie. No dobrze, wiedząc o jego obecności, odpuściłby sobie początek wypowiedzi, ale co się stało, już sie nie odstanie. Podszedł bliżej, uśmiechając się do Alexa z miną mówiącą jedno - mam protego, nie zakneblujesz mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 1345
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 2361
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptySob Maj 23 2020, 23:49;

Westchnął bezgłośnie, przeklinając w myślach swoją głupotę. Oczywiście wyszedł z założenia, że najlepiej będzie przetestować na Voralbergu wszystkie znane mu sztuczki, nawet te najniższych lotów, ale, cóż, można było się spodziewać, że Opiekun tego po prostu nie łyknie. Poczuł do niego cień sympatii kiedy tak ciepło wyraził się o drużynie, ale szybko się otrząsnął. Nie daj się omamić pochlebstwami.
Wiedziała? — powtórzył, marszcząc przy tym brwi. Do tej pory bronił jej w stu procentach, teraz nieco zwątpił w swoją misję. Co innego zrobić coś i dostać za to niespodziewanie wysoką karę, a co innego postąpić w jakiś sposób z pełną świadomością, jakie będą tego konsekwencje. Jeśli zależało jej na drużynie, czy powinna robić coś tak głupiego? Odpowiedź była niestety oczywista. Z drugiej strony nie miała wtedy pewności, że będą mogli zagrać finał, prawda? To usprawiedliwiało ją w minimalnym stopniu. Wystarczyło, by wciąż zaciekle jej bronić.
Do kompletu?
Och.

Dość szybko połączył wątki, czując przypływ ciepła na myśl, że Moe tak szybko wstawiła się za Violettą. Może nie zrobiła tego z myślą o nim, może kierowała się wyłącznie sympatią do Strauss albo własnymi doświadczeniami, ale tak czy inaczej zrobiło mu się z tego powodu... miło. Nie potrafił zatrzymać głupawego uśmiechu wpływającego mu na twarz, ale ten został przerwany ledwo jeden kącik ust uniósł się ku górze.
Przerwany przez głośne „boom, skarbie!”.
Zdążył posłać Voralbergowi pełnie zdziwienia spojrzenie i obrócił się w stronę drzwi, by ujrzeć profesora Walsha z dumą prezentującego swoją łydkę. Rozpoznał go po głosie, a i tak było to dla niego zaskoczenie.
„czy rozmawiamy o Strauss" wywołało w nim nagły napływ ciepłych uczuć do nauczyciela, zaś „blondynka z celtyckiej nocy” sprawiła, że znieruchomiał. Czy widział Voralberga w Dolinie? Nie widział. Widział Éléonore – samą, ale potem jego uwaga została całkiem pochłonięta. Zniknął z Morgan na poszukiwaniach, a kiedy wrócił, przepadł w odmętach niewygodnej ławki. Potem się stamtąd ulotnili, nie miał więc pojęcia jak dla jego siostry zakończyło się święto.
Odchrząknął, zaznaczając swoją obecność, choć Joshua i tak już ją odkrył.
Czy ta blondynka to moja siostra... — zaczął lodowato zimnym tonem, przenosząc wzrok na Voralberga — czy ktoś, o kim moja siostra może powinna wiedzieć?
W nosie miał, że nie wypadało mu pytać o to nauczyciela. Skoro już przypadkiem się w to wmieszał, jaki był sens udawać, że wcale go to nie dotyczy? Bez pytania opadł na krzesło naprzeciwko biurka, rozcierając napięte skronie, a potem wyprostował się, pytające spojrzenie na dobre wbijając w smukłą postać nauczyciela zaklęć.

@Alexander D. Voralberg, @Joshua Walsh

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyNie Maj 24 2020, 00:24;

  Wzruszył delikatnie ramionami w niewerbalnej odpowiedzi na jego prawdopodobnie retoryczne pytanie. Spodziewał się, że raczej panna Strauss nie chwali się swoimi osiągnięciami wśród kruczej gawiedzi, a fakt że Elijah był zaskoczony w żadnym stopniu go nie zdziwił. Najwyraźniej wytrącał właśnie chłopakowi wszystkie jego asy z rękawa, a tuż za nimi króle i królowe czyniąc go całkowicie bezbronnym. Na samych waletach nie pojedzie, nie wspominając już o kolorach. Chwila ciszy jaka nastąpiła pomiędzy nimi zdawała się nie mieć końca, choć minęło dopiero kilkanaście sekund od słowa chłopaka.
  - Sam widzisz, nie czyńcie mnie zawsze tym zł…boom skarbie. Może Voralberg nieco zbyt gwałtownie podniósł głowę do góry, kiedy jego drzwi otworzyły się na oścież i choć z przyzwyczajenia zacisnął już rękę, tak poluzował swoje zapędy do obrony kiedy tylko okazało się, że w drzwiach stoi nie kto inny jak Walsh. Na dodatek eksponujący swoją łydkę, którą wyćwiczył pędząc na najwyższą wieżę niczym książę do księżniczki, choć w tym przypadku raczej do ziejącego ogniem smoka. No do kurwy. Całkowicie zapomniał, że ten miał się tu pojawić.
  Voralberg uniósł brew do góry słysząc pierwszą część jego wypowiedzi. Och tak, czyli Swansea przyprowadził sobie support, względnie to Strauss poprosiła nauczyciela miotlarstwa o pomoc. Czy Joshua byłby w stanie przyjść tu z własnej woli w obronie ścigającej jego drużyny? Możliwe, niemniej jednak zachęta działała na niego lepiej niż płachta na byka i zapewne potrzebował jej, aby wspiąć się aż tak wysoko. Druga część jego wypowiedzi sprawiła jednak, że jego wnętrzności rozsypały się i uderzyły o podłogę niczym stos książek. Całe szczęście, że ten huk było słychać tylko i wyłącznie w jego głowie. Gdyby z natury nie był dość bladym człowiekiem, to zapewne cała krew odpłynęłaby mu właśnie z twarzy. Co. Za. Niedorzeczny moment.
  Bezemocjonalnie patrzył w kierunku swojego kumpla, nie zmieniając swojej mimiki odkąd ten otworzył drzwi jego gabinetu. Po Alexandrze nie było widać kompletnie nic, a jedynie po chwili delikatne zadarcie podbródka, jakby chciał się lepiej przyjrzeć swojej ofierze, której zaraz wypruje flaki i powiesi je na wierzbie bijącej jako ozdoby na przyszłoroczną Celtycką Noc, jak już o niej mowa. Może i by nie zareagował tak gwałtownie (kompletnie nic nie zrobił przypominam), gdyby nie fakt, że tuż obok niego siedział brat owej tajemniczej blondynki o której wspomniał, bezceremonialnie informując wszystkich zebranych o fakcie ich spotkania jeszcze kilka dni temu. Nie zdążył się odezwać. Zrobił to Elijah.
  Nauczyciel zaklęć jeszcze przez chwilę patrzył w nowoprzybyłego gościa tak neutralnym wzrokiem, że można było przerazić się, że z tego wszystkiego umarł, a utrzymuje go jakaś niewidzialna magia. Wkrótce jednak powoli, może nieco ospale odwrócił się w kierunku młodego Krukona i delikatnie zaciskając mięśnie żuchwy uniósł do góry kącik ust w pełnym niedowierzania uśmiechu.
  - Na zbyt wiele sobie pan pozwala panie Swansea. – pojedynek na lodowaty ton właśnie został rozpoczęty. - To, że jestem w… – zastanowił się nad własnymi słowami. Na ułamek sekundy zagryzł wargę. To nie był ten moment, kiedy powinien mówić więcej niż zostało powiedziane. – To, że znam pana siostrę nie daje panu żadnego prawa bycia aż tak bezczelnym. – wypalił w jego kierunku, a jeśli ktoś sądził, że nie da się mieć bardziej niebezpiecznego tonu głosu, to grubo się mylił. Zwrócił swoje białe oczy na nauczyciela miotlarstwa, wbijając w niego spojrzenie godne drapieżnika, który miał właśnie udusić swoją ofiarę.
  - Co ze Strauss? Nie zagra w meczu, właśnie tłumaczyłem to panu Swansea, zanim wparowałeś tu jak na modowy wybieg, a on mnie posądził o zdradę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : bransoletki na lewe ręce, nieznaczny zapach pasty do mioteł, trzy blizny na lewej stronie twarzy od czoła po lekkim skosie w dół przez oko, nos i usta
Galeony : 645
  Liczba postów : 923
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520889
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Maj 25 2020, 16:19;

Naprawdę nie spodziewał się interwencji kapitana Krukonów u Alexa dokładnie w tej chwili. Myślał, że już był wcześniej, a nie jest dopiero teraz. Gdyby wiedział, być może podarowałby sobie swoje wejście. Być może, bo ostatecznie nigdy nie będziemy mogli być pewni, co takiego zrobiłby, mając pełną wiedzę co do sytuacji.
Wbił spojrzenie w Alexa, który niewzruszony przyglądał mu się jakby odrobinę za długo. Uśmiech na twarzy Josha nie zmieniał swojej wielkości, zaś… Czy między nimi naprawdę w tej chwili odbywała się niema rozmowa, czy tylko w głowie Josha?
- No i co się gapisz?
- Stary, wpieprzyłeś mi się do gabinetu w połowie rozmowy!
- Mówiłem, że za chwilę będę.
- Co to ma być z tymi łydkami? Pojebało cię?!
- Każesz mi je trenować, to teraz podziwiaj!
- Mówiłem, że o celtyckiej nie będziemy rozmawiać.
- Więc pogadamy o Strauss...
- Wiesz, co narobiłeś?
- Nie, ale strasznie chce mi się pić. Masz wodę?

Odwrócił spojrzenie od przyjaciela, aby zawiesić je na Swansea. Wyglądał, jakby miał się za chwilę rzucić na swojego opiekuna, co bardzo zainteresowało Josha. Wsparł dłonie na biodrach, czując, że za chwilę dostanie skurczu twarzy od nadmiernego uśmiechania się. On tutaj dostrzegał jakieś teoretycznie pary na swoich zajęciach, któe starał się wypatrzeć później na korytarzach, aby mieć potwierdzenie, a tu się okazywało, że blondynka, która zawróciła w głowie Alexa miała rodzinę wśród studentów Hogwartu? Przecież jakby zapomniał o jej urodzinach, to połowa dzieciaków zrobiłaby mu o to awanturę! Nie powinno go to bawić, ale cóż… Dodatkowo nie chciał prowadzić rozmów o czymkolwiek z Alexem, kiedy Elijah był z nimi w gabinecie. Wolał więc poczekać, aż zakończą swoją małą awanturę, żeby później samemu, zwyczajnie poprosić przyjaciela o przysługę.
- Nie, spokojnie, Strauss poczeka. Kontynuujcie wątek siostry Swansea. Jak ma na imię? - spytał, lekkim tonem, spoglądając to na studenta to na profesora. Pewnie powinien wyjść, przeprosić za przeszkodzenie i dać im spokój, ale nie mógł się powstrzymać od ciągnięcia tematu, który tak niespodziewanie został podchwycony. Jednocześnie czuł, że nie powinien mimo wszystko stawać po stronie zbyt ciekawskiego Krukona, więc tym razem na nim skupił swoje spojrzenie pseudo kupidyna. - Korzystając z okazji, Panie Swansea, mam nadzieję, że związek z panną Davies nie wpłynie na przebieg finałów - rzucił, nie mając pewności, czy rzeczywiście są parą, ale chcąc jakkolwiek odsunąć myśli blondyna od Alexa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 1345
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 2361
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Maj 25 2020, 20:40;

On i Voralberg byli na skraju załamania nerwowego, a tymczasem Walsh zdawał się świetnie bawić. To znaczy... właściwie jedyne czego był świadom to własna wypełniająca go złość, bo opiekun Ravenclawu jak zwykle zachowywał się jakby w żyłach zamiast krwi płynął mu czysty beton, a na nauczyciela miotlarstwa właściwie teraz nie patrzył – w każdym razie do momentu, kiedy nie mógł powstrzymać pełnego niedowierzania spojrzenia, które mu prędko rzucił. IMIĘ. Pytał o IMIĘ, tak jakby to była jakaś męska pogawędka przy piwie. Może nie zbulwersowałoby go to tak bardzo, gdyby Voralberg tuż przed momentem nie zarzucił mu bezczelności. Omal nie prychnął wtedy, ale opanował się, wytrzymując ciężar jego spokojnego wzroku.
Możliwe — odpowiedział, z trudem zatrzymując w miejscu ramiona, które aż rwały się do pełnego lekceważenia wzruszenia. Niedobrze byłoby go teraz dodatkowo drażnić, zwłaszcza że ani myślał dawać za wygraną. — To, że się o nią martwię daje mi prawo żeby wiedzieć. Nie pytam przecież jak skończyła się ta noc, profesorze.
Westchnął, pozwalając sobie na delikatne rozluźnienie spiętych barków. Przeniósł wzrok na swoją dłoń, na której wierzchu to pojawiały się, to znikały dwa małe pieprzyki. Czasem tworzył je zupełnie bezwiednie, kiedy denerwował się i usiłował utrzymać metamorfomagiczną kontrolę. Co do samego Voralberga i jego kontaktów z Éléonore miał jak zwykle mieszane uczucia. Wydawał mu się być w porządku, zwłaszcza jako nauczyciel, ale wciąż pamiętał jak porzucił jego siostrę po tym jak się do siebie zbliżyli i, cóż, nie potrafił zaufać mu w pełni. W wymienionej nie tak dawno temu korespondencji udało im się jakimś cudem nawiązać nić porozumienia, ale teraz... teraz najwyraźniej znów cofnęli się o krok. Czy na sam początek?
Kolejne pełne niedowierzania spojrzenie pomknęło ku Walshowi, ale tym razem zdradziecko zadrżały mu kąciki ust, zdradzając, że rozbawił go komentarz nauczyciela. Jakie to było wszystko ironiczne – całe to spotkanie; gdyby opowiedział o nim siostrom, w życiu by mu nie uwierzyły. Nikt nie dałby wiary w taką dawkę absurdu.
Och, proszę się nie martwić, na pewno nie bardziej niż brak mojej głównej ścigającej — machnął lekceważąco ręką — A jeśli chodzi o Morgan, to, cóż... To pewnie będzie bardzo zaciekły mecz.
Każdy miał swój sposób na okazywanie uczuć. U nich były to chyba starcia.

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 197,9
C. szczególne : Wysoki wzrost, olbrzymia blizna na ciele, blizny wokół ust, brak węchu i smaku, prawie białe oczy z ciemniejszą obwódką
Galeony : 917
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1277
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptySro Maj 27 2020, 21:23;

  Założenie jakoby Voralberg był na skraju załamania nerwowego było zdecydowanie mijające się z prawdą. Być może odczuwał właśnie dość spory dyskomfort związany z tym, co właśnie działo się w jego gabinecie i jak bardzo daleko zaczynali odchodzić od tematu docelowego rozmowy, ale nie można było powiedzieć, że denerwował się aż tak bardzo. W ostateczności najwyżej wywali obu za drzwi albo zrobią to jego zbroje. Przecież nikt nie powiedział, że nie mógł użyć środków przymusu bezpośredniego, jeśli chodziło o jego gabinet, a nawet jeśli ktoś mu go o tym poinformował to i tak – jak zwykle – zrobi po swojemu.
  Dość spokojnym wzrokiem przyglądał się swojemu przyjacielowi, będąc bliskim uniesienia brwi i za każdym razem powstrzymując się przed tym mimicznym ruchem. Tym samym spojrzeniem zresztą uraczył również siedzącego niedaleko młodego Swansea, który najwyraźniej nie miał zamiaru zaprzestać swojego pobieżnego, acz bezczelnego wywiadu skierowanego do jego osoby. Miał ochotę odpowiedzieć mu pięknym za nadobne, ale jego natura nie pozwalała mu kłamać, a mając na myśli Éléonore nie miał zamiaru też powiedzieć na nią ani jednego, złego słowa. Nawet jeśli byłoby zmyślone. Aczkolwiek rzucenie czegoś w stylu „gratulacje, będziesz wujkiem” kusiło aż za bardzo.
  - Elijah. Nie. Nie daje Ci to prawa, aby wiedzieć, a już na pewno nie, aby insynuować. Nie będę z Tobą o tym rozmawiał, głównie z faktu, że Twoja bezczelność przekracza wszelkie granice. Koniec tematu. – wypalił w jego kierunku. Czy to było skromnie rzucone „zamilcz"? Być może, ale z drugiej strony kto to wiedział. Stoicki spokój bił od nauczyciela zaklęć, zupełnie jakby dało się tego wyuczyć. Przywołał z jednej z szafek butelkę wody. – A Ty się tak nie interesuj. – białe oczy powędrowały ponownie na profesora Walsha, który wciąż z głupawym uśmiechem przyglądał mu się, jakby prowadził wewnętrzny monolog. Uniósł brwi na dźwięk nazwiska kapitan Gryfonów i kątem oka zerknął na siedzącego obok Elijaha, ale w żadnym stopniu tego nie skomentował, a jedynie napił się nieco wody, zupełnie jakby chciał urwać ten temat, a najlepiej całe to spotkanie. Najwyraźniej chociaż on z tej trójki zdawał sobie sprawę z tego, czym jest prywatność i kwestia jakiegokolwiek poczucia poszanowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : bransoletki na lewe ręce, nieznaczny zapach pasty do mioteł, trzy blizny na lewej stronie twarzy od czoła po lekkim skosie w dół przez oko, nos i usta
Galeony : 645
  Liczba postów : 923
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520889
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 EmptyPon Cze 01 2020, 15:30;

Czuł się w obowiązku przyjścia z odsieczą... Każdemu. To było najzabawniejsze w całej sytuacji. Violetta pisała w swoim liście tak, jakby naprawdę był jej ostatnią deską ratunku, więc zamierzał spróbować coś wskórać. Napisała również, że Elijah zareagował zbyt emocjonalnie i teraz miał tego przykład. Inna sprawa, że wspomnienie o jego siostrze jedynie dodało iskier na tym spotkaniu, ale skąd miał wiedzieć, że tamta urocza niewiasta była kolejną Swansea? Za chwilę okaże się, że każda blondynka albo jest wilą, albo Swansea.
Obserwował przepychankę między Krukonami i nie mógł się nie uśmiechać. To było... Zabawne i na betonowy sposób urocze. Obaj bronili blondynki, jej prywatności i dobra. Nawet nie wyjawili imienia! A mimo to wciąż można było powietrze między nimi kroić nożem.
- Nie interesuję się bardziej, niż zwykle - zaśmiał się, spoglądając na butelkę wody i wracając spojrzeniem do przyjaciela. Nagle do głowy przyszła mu pewna myśl, która co prawda była poświęceniem niejako siebie na rzecz dobrego meczu, ale czego się nie robi dla quidditcha?
Spojrzał w kierunku studenta, uśmiechając się szeroko i mrugnął do niego ni to zaczepnie, nic to porozumiewawczo.
- Nie chciałbym, żeby najważniejszy mecz tego sezonu był czymś na wzór quidditchowego Romulusa i Julii - skwitował, wzruszając lekko ramieniem, po czym spojrzał na Alexa i choć uśmiechał się, spojrzenie miał poważne. Nie zamierzał podważać decyzji przyjaciela, ostatecznie to on wybierał karę, ale zawsze mógł spróbować negocjować. - Wiem, że zakaz gry w trakcie meczu nie jest kaprysem, ani próbą przetestowania drużyny. Co prawda Viola nie jest kapitanem, ale jest silnym zawodnikiem, a finał powinien być rozgrywany w pełnych, solidnych składach - zaczął, niejako tłumacząc swój punkt widzenia. - A może zawrzemy układ? Pozwolisz jej zagrać, ale na szkolnym Zmiataczu, nie własnej miotle, a w zamian ja... Przy najbliższej okazji spotkania z tajemniczą Swansea, której imienia, żaden z was nie chce wyznać, obiecuję, że nie będę w pełni sobą...? - zaproponował, uśmiechając się nieco szerzej półgębkiem, a spojrzenie błysnęło mu wesołością. Kiedyś musiał nadejść dzień, w którym pozna panią serca Alexa. Oferta musiała być kusząca, ale nie miał pewności, że to przekona Alexa. - Domyślam się, że Strauss przegięła, pewnie kolejny raz, w pewnym sensie sama mi się do tego przyznała i prawdę mówiąc, miałbym gdzieś ten zakaz, gdyby to nie był finał. Zastanów się nad moją propozycją - dodał, nie spuszczając spojrzenia z przyjaciela, mając nadzieję, że Elijah w tej chwili będzie siedział cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 QzgSDG8








Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty


PisanieGabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty Re: Gabinet Alexandra Voralberga  Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Gabinet Alexandra Voralberga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Gabinet Alexandra Voralberga - Page 2 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
gabinety w wieżach
-