Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
AutorWiadomość


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1606
  Liczba postów : 2672
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2019, 19:16;

First topic message reminder :


Kuchnia


Przestronna i pełna światła, niemalże o każdej porze dnia dolatują z niej smakowite zapachy. Najczęściej urzęduje w niej Faworek – skrzat, który od lat jest członkiem rodziny Swansea i dba nie tylko o zapełnianie żołądków domowników, ale i utrzymywanie czystości w domu. Właśnie dlatego kuchnia zawsze cała lśni.
Można tu znaleźć prawdopodobnie wszystkie składniki, jakie mogą tylko przyjść na myśl, a przy tym dziesiątki rodzajów różnych kaw i herbat, które umilają wspólnie spędzane popołudnia. Mimo obecności skrzata, domownicy często korzystają z tego pomieszczenia, własnoręcznie pichcąc co tylko podpowie im wyobraźnia.
Uwaga! Drzwiczki górnej półki (tej drugiej od lewej strony) mają tendencję do gryzienia w palce jeśli chwyci się je w niewłaściwy sposób.

______________________

Może nie perfekcja życia, a jego chaos
sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?


Ostatnio zmieniony przez Elijah J. Swansea dnia Wto Wrz 24 2019, 17:38, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Elaine J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : pomalowane usta, wyprostowane plecy, nowy wizerunek
Dodatkowo : metamorfomag
Galeony : 243
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t16910-praca-wre
https://www.czarodzieje.org/t16935-syczek-jeczybula#471819
https://www.czarodzieje.org/t16911-elaine-swansea#471382
https://www.czarodzieje.org/t18301-elaine-j-swansea-dziennik
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptySro Maj 13 2020, 12:26;

Nie umiała ubrać w słowa powodu dla którego mniej rozmawiali, ale wiedziała, że czują coś podobnego. Znała go tak dobrze, a on ją lepiej niż ona sama... wszystko co widziała w jego oczach było jej bardzo znajome i bliskie. Wyjaśniała sobie to tym, że wpadli we własne zawirowania życiowe, gdzie po drodze niepotrzebnie się od siebie oddalili.
- Było nam ciężko, ale naprawimy to, prawda? - wnętrzem dłoni pogładziła jego przedramię, wszak nie byłaby sobą gdyby podczas jednej rozmowy nie okazała fizycznie przywiązania, troski albo ciepła. Gdyby miała teraz poruszać temat jego złamanego serca to jak nic doszłoby do jeszcze większego smutku, a po tym rozpłakałaby się z powodu nagromadzonego w niej dziś żalu. Nade wszystko nie chciała, aby Elijah cierpiał i uświadomienie sobie, że nie zawsze ma na to wpływ było gorzkie do przełknięcia. Nie uchronią się wzajemnie od błędów czy życiowych cierpień, a więc powinni bardziej zwracać uwagę na to, by być przy sobie jak najczęściej. To była sroga nauczka, a więc teraz mogą nadrobić tamten czas przynajmniej do chwili aż Elijah nie wyjdzie na puchońską imprezę.
Wstrzymała oddech, gdy zapytał o to co ją gryzie. Zdawała sobie sprawę, że jeśli wspomni o Cassiusie to jak nic go zdenerwuje, ale z drugiej strony nie chciała przed nim ukrywać w nieskończoność swojej bolączki. Wypuściła powietrze z płuc. - Coś się stało. - pokiwała głową i podniosła nań wzrok. - Nie, nie on. Z nim jest wszystko dobrze. Bardzo dobrze. - zapewniła i uśmiechnęła się choć bez pełni mocy, wszak cienie po rozmowie z Diną mocno rzutowały na jej nastrój. Obserwowała jego dłonie gdy przygotowywał im herbatę.
- Chodzi o Cassiusa. - wreszcie to z siebie wyrzuciła i poczuła przy tym ulgę. - Pod koniec ferii bardzo... - potrząsnęła głową, aby inaczej ubrać uczucia w słowa. - ... to nie była kłótnia, ale bardzo nieprzyjemna rozmowa. Nigdy, Eli... nigdy jeszcze z nim tak nie rozmawiałam. To było... - nie skończyła, ale wiedziała, że brat zrozumie co chciała powiedzieć. - Od tamtej pory nie rozmawiamy i to mnie mocno gryzie. - przesunęła łabędzie kubki nieco dalej i usiadła na blacie. - Myślałam, że do mnie przyjdzie. Przecież on nigdy nie pyta czy może wpaść, po prostu jest. Czekałam aż to zrobi... to przeprosił mnie w liście. Na kartce, Eli. Jak tak można? - pierwszy raz w całym ich życiu żaliła się na ukochanego kuzyna, z którym Eli darł koty jeszcze w czasach gdy latali w pieluchach. Samo to mogło mniej więcej nakreślić poziom jej żalu, skoro wydarzyło się coś, co nie miało prawa naruszać jej miłości do Cassiusa. - Dzisiaj jeszcze złapała mnie Dina na rozmowę i padło wiele słów, po których się zdenerwowałam choć Dina chciała dobrze. Ja już sama nie wiem co mam robić, Eli. - schowała twarz w dłoniach, ale nie płakała, bowiem wylała już wystarczająco dużo łez. Chaos jej wypowiedzi zdradzał jak dużo wydarzyło się między nią a Cassim i jak wiele musi jeszcze opowiedzieć bratu. Postanowiła, że powie mu wszystko, a potem poradzi sobie (chyba), aby w razie czego odwlec Elijaha od przyłożenia mu w zęby.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1606
  Liczba postów : 2672
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptySob Maj 30 2020, 20:20;

Zawsze w końcu powracali do normy. Nieważne co złego się działo i jak długo zajmował im powrót do normalnego stanu, w końcu i tak im się to udawało – wspólnymi siłami. Im byli starsi, tym większe i bardziej złożone problemy pojawiały się na ich drodze, a im trudniej było trzymać się razem, ale wierzył – zwłaszcza teraz, kiedy w końcu zaczęli ze sobą rozmawiać – że i tym razem poradzą sobie ze wszystkim. Że będzie dobrze. Musiało być.
Miał nadzieję usłyszeć, że po prostu dopadła ją przeciągła zimowa chandra. Nie życzył jej źle, oczywiście, ale wolałby, by smuciła się bez żadnego konkretnego powodu, jeśli nie dało się tego uniknąć. Dlatego też w duchu westchnął, słysząc, że powód w istocie był. Poczuł wstyd, bo coś się stało, a on długo to ignorował.
Chodzi o Cassiusa
Samo to wystarczyło, by zaczął utożsamiać się z czajnikiem, w którym jeszcze przed momentem bulgotała doprowadzona do wrzenia woda. Czuł, że i w nim zaczyna wrzeć, a para powoli i skutecznie gromadzi się w jego głowie, grożąc ujściem w postaci gniewnych słów. Nie był zły na nią, był zły na kuzyna, bo ten zawsze musiał być przyczyną problemów. Jak to możliwe, że mimo swojej szkodliwości, obie jego siostry tak zaciekle go broniły? Czy nie miały właśnie jak na tacy podanych przyczyn, dlaczego nie warto się z nim w ogóle zadawać? Oblizał zaschniętą powierzchnię warg i zatrzymał na niej spojrzenie, wyćwiczonymi przez lata sposobami wyciszając rozeźlone wnętrze. Wpierw tak, by nie zareagować metamorfomagią, potem tak, by nie zdradzała go zagniewana mina, a na sam koniec faktycznie się uspokoić.
To Cassius — odpowiedział z delikatnym wzruszeniem ramion, gdy opowiedziała o liście — zdziwiłbym się gdyby przejmował się nietaktem.
Trudno było mu powiedzieć cokolwiek na temat Cassa... po pierwsze dlatego, że on i Elaine patrzyli na ślizgońskiego kuzyna w zupełnie odmienny sposób, po drugie dlatego, że nie miał żadnego doświadczenia w rozmowach z kuzynem. W kłótniach? Bójkach? Warczeniu na siebie przy każdej okazji? Tak, w tym jak najbardziej. Jednak nawet w dziwnie napiętej atmosferze wspólnego kreowania sztuki, która na moment potrafiła ich do siebie zbliżyć – nawet wtedy nie można było mówić o rozmowie. Tak naprawdę Elijah wcale Cassiusa nie znał... i jeśli potrafił wyobrazić sobie to, o czym mówiła jego siostra, to tylko dlatego, że tak dobrze znał .
Nie znam Diny — wolał powiedzieć to na głos na temat dziewczyny kuzyna, niż jego samego — ale nie wydaje się szczególnie miłajest dziewczyną Cassiusa, z całą pewnością nie może być normalna jesteś pewna, że chciała dobrze?
W głosie miał pełno troski. Trącił ją delikatnie głową i wyprostował się żeby zamieszać w imbryku i w końcu nalać herbaty do łabędzich kubków. Cała Elaine – tak rzadko posądzała innych o złe zamiary; szkoda tylko, że nie zawsze miała w tym rację.
O czym rozmawialiście, że poszło aż tak źle? — podniósł nad nią wzrok i uśmiechnął się nieco — skrytykowałaś jego obraz? — próbował jakoś rozładować atmosferę. Nalał imbirowego naparu do obu kubków, zostawił je do delikatnego przestygnięcia i podszedł do siostry, żeby mocno ją do siebie przytulić.
Nie jestem chyba najlepszym doradcą w sprawie Cassiusa, Iskierko. Ale wiesz, jest dorosły i podobno potrafi myśleć, nie musisz zawsze za nim ganiać jakby był pępkiem świata. Też zasługujesz na zaangażowanie.

______________________

Może nie perfekcja życia, a jego chaos
sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elaine J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : pomalowane usta, wyprostowane plecy, nowy wizerunek
Dodatkowo : metamorfomag
Galeony : 243
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t16910-praca-wre
https://www.czarodzieje.org/t16935-syczek-jeczybula#471819
https://www.czarodzieje.org/t16911-elaine-swansea#471382
https://www.czarodzieje.org/t18301-elaine-j-swansea-dziennik
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptyNie Maj 31 2020, 11:13;

Za bardzo zaplątała się w swoich myślach, aby doszukiwać się w twarzy Elijaha wściekłości. Potrafił się kamuflować i nie było tutaj mowy tylko o metamorfomagii. Nie musiała też patrzeć na niego, aby mieć świadomość, że musiał pomyśleć o Cassiusie w bardzo negatywny sposób skoro okazał się osobą, która pierwszy raz w życiu tak potraktowała Elaine. Wydawało się jej, że ich intuicje są wysoko rozwinięte w kwestii wyłapywania intencji czy niektórych myśli drugiego. Doszukiwała się w drugiej osobie dobrych stron i choć zdawała sobie sprawę, że Cassius nie jest święty to przy niej zawsze się pilnował i nie dawał jej nigdy powodów, aby poczuć się przy nim źle. Jak to możliwe, że ona, zwyczajna portrecistka, nie wpadła na to, że rysy twarzy Cassiusa mogą wyostrzyć się w tak nieprzyjemny sposób, a oczy zasnuć lodowatym chłodem w chwili gdy na nią patrzy...? Mogła zawierzyć Elijahowi, nie traktować jego nienawiści do Cassiusa jako wciąż dziecięcej rywalizacji.
- Powiedziała mi, że go kocha i w chwili obecnej nie obchodzą mnie jej inne cechy oprócz tego, że widziałam po niej, że jest w nim zakochana. Chciała dobrze dla niego dlatego poprosiła mnie o pomoc, o porozmawianie z Cassim. - nakreśliła wyraźniej obraz, aby pozbyć się niedopowiedzeń związanych z jej smutkiem, który czasem nie pozwalał w pełni wyrazić myśli. Eli potrafił wywołać u niej uśmiech nawet, gdy była przekonana, że teraz tego nie potrafi. - Nie, nie. Był... wściekły jak nigdy dotąd. - wyciągnęła do niego dłoń, a on przyszedł i ją przytulił, a teraz nic nie było jej straszne i mogła góry przenosić, bo miała wsparcie. - Nigdy nie widziałam takiej furii w jego oczach, Eli. - zniżyła głos do szeptu, aby nie było słychać narastającego przygnębienia w jej głosie. - W całym pokoju zrobiło się bardzo zimno od jego... jego oczu. On nie mówił, on syczał jak wąż. Rozwalił szafkę, miotał się po pokoju i ... bałam się do niego podejść. Autentycznie bałam się podejść, Eli. Mówił, że robił okropne rzeczy, że nie żałował, a potem kazał mi wyjść. Czułam, że jeśli tam zostanę to stanie się coś złego. Pierwszy raz nie byłam w stanie zignorować wszystkiego po to, by mu pokazać, że będę cały czas. - schowała twarz w jego ramionach. - Wybiegłam stamtąd. - a to było też niejako jej rodzinną porażką, bowiem łabędzie zawsze trzymają się razem bez względu na wszystko. Zwierzenie się niosło za sobą ogromną ulgę. Wiedziała, że Elijah teraz może się bardzo wściec i zdenerwować i nawet... nawet nie będzie próbowała tego powstrzymać, jeśli faktyczni pozwoli sobie na tak jawną złość. Potrzebowała oparcia w Elim bez względu na to, że ten otrzyma jeszcze więcej powodów, aby nie cierpieć Cassiusa i pogodzenie ich będzie graniczyć już z cudem. Przy nikim z rodziny nie czuła strachu. Nigdy nie zdarzyła się taka sytuacja, aby miała bać się kogokolwiek ze Swansea i to było jeszcze gorsze niż sam strach.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1606
  Liczba postów : 2672
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptyNie Maj 31 2020, 12:50;

Cóż, w tej kwestii musiał przyznać jej rację. Był chyba zbyt zgorzkniały i przede wszystkim za bardzo zaciekły kiedy chodziło o Cassiusa. Byli rodziną i nawet jeśli nie potrafił dogadać się z kuzynem, każda osoba, która wiązała się ze Swansea, stawała się częścią tego bezładnego miszmaszu. Na krócej czy na dłużej, bez względu na cechy charakteru – powinni traktować tę osobę jak rodzinę. Dina nie była pod tym względem wyjątkiem.
Furii? — powtórzył za nią z mieszaniną zamysłu i niedowierzania — Ela, furii dlatego, że chciałaś z nim porozmawiać? Pogadać jak ludzie? — westchnął, usilnie próbując nie dać ponieść się nerwom; ilekroć udało mu się uspokoić, kolejne informacje na nowo podnosiły mu ciśnienie. Pogładził ją po jasnych, miękkich włosach, zmuszając się do wysłuchania jej w pełni, zanim powie coś niemiłego, co tylko pogorszy jej i tak podły nastrój. Tu chodziło o nią, nie o niego – nawet nie o Cassiusa; nie mógł pozwolić, żeby niesnaski wzięły górę nad ich rozmową.
Zrobił Ci coś? — zapytał ze śmiertelną powagą, nieruchomiejąc aż do momentu kiedy uzyskał potwierdzenie, że nic jej się nie stało. Gdyby go skrzywdził... gdyby podniósł rękę na Elaine, z całą pewnością nie dałby rady zapanować nad sobą. Znalazłby go choćby i na końcu świata i po stokroć oddał mu wyrządzoną siostrze krzywdę.
Skończony kretyn — wycedził przez zęby, uświadamiając sobie, że w miarę jej słów przytulał ją coraz mocniej i mocniej, napinając mięśnie. Nie tak mocno, by zrobić jej krzywdę, ale na tyle, by było to niekomfortowe. Zmarszczył brwi i wypuścił ją, próbując się rozluźnić. — To nie jest normalne, nie możemy udawać, że jest.
Wręczył jej kubek z herbatą i usiadł na blacie obok niej, sięgając po swoją porcję naparu. Herbata natychmiast przybrała kolor czerwieni – rozzłoszczonej i... zakochanej? Imbirowa mątwa miała ograniczone możliwości. Na szczęście.
To niesprawiedliwe, że siedzisz i smucisz się tym od dłuższego czasu, a on... cokolwiek, cholera wie co się z nim w ogóle dzieje. Pewnie zachowuje się jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Nieodpowiedzialny dupek. Ze mną nie musi się dogadywać, ale Ty... zawsze dawałaś mu więcej ciepła niż na to zasługiwał. Kto następny? Éléonore? Caelestine? Mama? — w nerwach zaczął mówić więcej niż miał w zwyczaju, pospiesznie i niezbyt wyraźnie wypowiadając słowa. W końcu zamilkł na moment, znów mocząc wargi w herbacie. Zawahał się i spojrzał na nią, szukając wzrokiem jej spojrzenia. — Powinnaś była przyjść do mnie od razu. To moja wina, że nie przyszłaś... przepraszam.

______________________

Może nie perfekcja życia, a jego chaos
sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elaine J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : pomalowane usta, wyprostowane plecy, nowy wizerunek
Dodatkowo : metamorfomag
Galeony : 243
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t16910-praca-wre
https://www.czarodzieje.org/t16935-syczek-jeczybula#471819
https://www.czarodzieje.org/t16911-elaine-swansea#471382
https://www.czarodzieje.org/t18301-elaine-j-swansea-dziennik
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptySro Cze 10 2020, 20:22;

Gdy wracała myślami do tamtego wydarzenia to pluła sobie w brodę, że poruszała wrażliwe tematy. Gdyby miała chociażby najmniejsze pojęcie o tym jak mógłby zareagować...
- To nie tak. Dina go kocha i chciała, żebym sprawdziła jak Cassius sobie z tym radzi bo obawiała się... obawiała się, że go tym krzywdzi. A gdy poszłam porozmawiać z nim i udzielił mi kilku pytań to zaczęłam się domyślać, że on też coś do niej czuje tylko to z siebie wypiera. - gdyby rozmawiała z Éléonore to nie zdradziłaby tak wielu szczegółów. Nigdy w życiu nie powiedziałaby na głos o trudnym problemie trawiącym Cassiusa, ale to był Elijah i mu ufała. Wierzyła... nie, ona wiedziała, że zachowa to wszystko dla siebie i wyczuje, że to jest powierzane mu w tajemnicy. - Zasugerowałam mu to i wtedy się tak zdenerwował. - wzdrygnęła się na wspomnienie lodowatych oczu. Nie zrobił jej niczego złego... i nawet nie brała pod uwagę, że mógłby. Nie chciała o tym myśleć nawet jeśli rzeczywistość była okrutniejsza niż jej uczucia żywione dla kuzyna. - Mogłam nic nie mówić... ja po prostu chcę, żeby był szczęśliwy. - westchnęła i wtuliła się w pierś brata. Skrzywiła usta, gdy obejmował ją zdecydowanie za mocno jednak wytrzymała te kilka sekund najwyższego napięcia. Uniosła filiżankę do ust i upiła drobny łyk herbaty. - Dina mi mówiła, że on żałuje, że chce pogadać, że źle się czuje. Ja po prostu chyba jestem tym zmęczona. Miała mi powiedzieć później czy dogadała się z nim, a mnie zlekceważyła. Po prostu dziś przypadkowo przyznała, że jednak są razem. - czuła się wykorzystana i choć nie chciała się do tego przyznać to trochę tak było. Odnosiła wrażenie, że oni oczekują od niej naprawienia wszystkiego, a ona nie potrafiła nawet wyrazić na głos im swoich żali. Tylko Eliemu właśnie zwierzała się z tego co czuje. Nie miała pojęcia co odpowiedzieć. Nie potrafiła przewidzieć następnego ruchu Cassiusa. Miała tak paskudny dzień, że chciała po prostu się przytulić i nie myśleć o tych wszystkich przykrych rzeczach. Przynajmniej przez chwilę. - Nie obwiniaj się. - oparła policzek o jego bark złakniona takich drobnych czułości. - Przez resztę ferii chodziłam wściekła i rozżalona i prawie się pokłóciłam przez to z Rileyem. Musiałam to sobie przetrawić w myślach. - jak to było do przewidzenia nie zgadzała się na przejęcie przez niego jakiejkolwiek winy. - Ale już mi lepiej, że wiesz. Potrzebowałam cię właśnie dzisiaj. - podniosła głowę i zajrzała do jego błękitnych oczu wiedząc, że znajdzie tam zrozumienie i wsparcie. Choć dalej w jej spojrzeniu krył się smutek to teraz powoli ustępował uldze, że mogła się mu wygadać. Pogładziła go po ramieniu, gdy dojrzała kolor jego herbaty.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1606
  Liczba postów : 2672
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Kuchnia - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 EmptySro Cze 17 2020, 18:29;

Skoro żałuje i źle się czuje, powinien zdobyć się na coś więcej niż list.
W tonie jego głosu rozbrzmiewała przede wszystkim zaciętość i nieustępliwość. Nie istniała chyba siła, która byłaby w stanie przekonać, że Cassius ma choć odrobinę racji, czy usprawiedliwić go jakoś w jego oczach. Na co dzień negatywny jego wizerunek z całą pewnością w niczym tu nie pomagał, ale prawdę powiedziawszy był aktualnie zdania, że nawet jeśli darzyłby kuzyna przyjaźnią, czułby się teraz zniesmaczony. Zachowywał się jak rozpieszczony dzieciak i cierpiały na tym najbliższe mu osoby; pech chciał, że były to te same osoby, które były najbliższe i Eliemu.
Nie... to dobrze, że mi powiedziałaś, przepraszam — westchnął ciężko i obiecał sobie przestać wyrzucać z siebie negatywne słowa pod adresem Cassiusa; nosił ich w sobie całą masę, ale Elaine nie musiała o tym wiedzieć, a tym bardziej tego słuchać. Nie dziś; nie teraz.
Jej słowa i gesty poprawiały mu nastrój, choć to ona była tu przecież osobą, która potrzebowała podobnego pozytywnego bodźca. Cała Elaine – nawet zdruzgotana, potrafiła pozytywnie wpłynąć na otaczających ją ludzi. To właśnie dlatego zrozumiał czego potrzebuje dziś wieczorem – nie imprezy, zabawy i gwaru, a towarzystwa własnej rodziny. Cieszył się na myśl, że spotka tam Morgan, ale to przecież mogło poczekać... a jeśli nie mogło – nigdy nie było tego warte, prawda?
Co Ty na to żeby pooglądać stare zdjęcia? — uniósł kąciki ust w łagodnym uśmiechu, posyłając jej ciepłe spojrzenie. W swoim pokoju miał całą masę albumów i małych pudełek wypełnionych fotografiami. Częścią z nich były jego pierwsze podejścia do tej dziedziny, częścią po prostu rodzinne wspomnienia. — Zmieniłem plany, okazuje się, że mam coś znacznie lepszego do roboty. Nie jakies tam imprezy — przewrócił wymownie oczyma i złapał za ucha ich kubków, by zanieść je na górę.
To było zdecydowanie lepsze zajęcie.

| 2x z/t

______________________

Może nie perfekcja życia, a jego chaos
sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Kuchnia - Page 2 QzgSDG8








Kuchnia - Page 2 Empty


PisanieKuchnia - Page 2 Empty Re: Kuchnia  Kuchnia - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Kuchnia - Page 2 JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Domy i mieszkania
 :: 
Dom Swansea
-