Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Mieszkanie nr 16

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość


Jeremy Dunbar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 179
C. szczególne : Ruchome tatuaże na prawym ramieniu, wyszczerz na gębie, kocia sierść na ubraniu, zapach gumy balonowej.
Galeony : 175
  Liczba postów : 960
https://www.czarodzieje.org/t17312-jeremy-p-turner#485467
https://www.czarodzieje.org/t17314-awiza-pana-dunbar#485553
https://www.czarodzieje.org/t17313-j-turner#485466
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Sie 29 2019, 18:44;

First topic message reminder :


Studencka kawalerka na trzecim piętrze



Pokój Jerry'ego i jednocześnie salon


Wbrew pozorom nie odnosi się tu wrażenia ciasnoty - ustawienie mebli i okien daje wrażenie przejrzystości i o ile nikt nie potknie się o rozwalone na dywanie buty czy plecak, to można się tu przemieszczać bez wzajemnego obijania się. Na lewo jest mała łazienka z prysznicem, a na prawo aneks kuchenny. Zazwyczaj panuje tu lekki bałagan, a na stoliku zawsze stoi skiełczący kubek po kawie i talerz po kanapkach (jeśli nie dostał nóg i nie schował się pod kanapą). Nie ma tu absolutnie żadnego zdjęcia rodzinnego, jedynie plakaty zespołów czy fotografie od kumpla.



Wolny pokój


Jeremy szuka współlokatora, ale do tego czasu pokój "wypożycza" znajomym na noclegi.



Aneks kuchenny


W tym miejscu sprawdza się powiedzonko "Trzy osoby to już tłok". Stolik na dwie osoby, chyba, że się go przeniesie do pokoju i magicznie wydłuży (bądź połaskocze po środkowych śrubkach). Prawie zawsze w zlewie są naczynia, które niby są traktowane zaklęciami czyszczącymi, jednak są na tyle słabe, że po paru minutach się kończą. Na półkach są poupychane opakowania z firmy dostarczającej jedzenie. To znak, że Jeremy mało gotuje. Rolety są tu często zasłonięte, bowiem słońce bije po oczach w ciągu dnia. W kącie kuchni stoi mała lodówka, oczywiście niedziałająca, ale za to pokryta wieloma nieruchomymi magnesami.



Balkon


Tutaj trzy osoby się muszą do siebie przytulić, jeśli chcą się zmieścić. Okna balkonowe są otwarte zawsze na oścież tak, by sowia korespondencja mogła wpadać bez uderzania w szyby. Tutaj też z boku znajduje się klatka jego własnej sowy. Niezbędnym wyposażeniem balkonu jest popielniczka. Zero kwiatów, a jedynie jakieś pudełka, walizki i worki ustawione w kącie.




Ostatnio zmieniony przez Jeremy Dunbar dnia Nie Maj 10 2020, 09:17, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyWto Gru 10 2019, 07:47;

Pewnie zachowania zdarzały się wbrew jego bświadomości niczym twardo wpojony nawyk. Nie chciał pogrywać ze Skylerem, a jedynie poinformować, że wypada się pozbyć krwi, by później nic nie przeszkadzało w cieszeniu się fizycznością. Nie miał pojęcia czemu co chwila jego usta zamiast do pocałunku układały się do wypowiadania słów, dzisiaj wszak absolutnie zbędnych. Eksperyment z rozcinaniem skóry byłby przypadł mu do gustu gdyby nie chodziło o rękę Skylera. Powinien wykrzywić się, dobitnie zaprotestować, a jednak zamknął usta, by słowa więcej nie kalały tego wieczoru. Nie bez powodu tu trafili, nie bez przyczyny doszło do takiego spotkania i nie chciał się teraz rozwodzić nad niczym co nie miało związku z całowaniem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyWto Gru 10 2019, 16:22;

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyWto Gru 10 2019, 19:53;

Im dalej się na siebie nakręcali tym więcej potrzeb w sobie odkrywał. Ktoś powiedziałby, że to tylko naturalna dla ludzi cielesność, a on wyczuwał w tych gestach oddanie, na które - cóż się oszukiwać - zbytnio nie zasługiwał. Ten wieczór był całkowicie spontaniczny, czyli przeczył jego cesze charakteru. Nie przygotował się psychicznie na taki obrót spraw i choć nie żałował, że to dzieje się tu i teraz, tak teraz musiał poddawać się serii zaskakujących gestów. Między wierszami odmówił jednemu, próbując odciągnąć uwagę Skylera od szalonych pomysłów. Był niemal przekonany, że plan się powiódł i udało się połączyć pożądanie z przebłyskiem rozsądku, a okazuje się, że przeliczył się i alternatywa Skylera nie usatysfakcjonowała na tyle, by odpuścił swoim pierwotnym planom. W chwili obecnej trzeba było się dogadać z jak najmniej użytą liczbą słów.



Ledwie odsapnął i wrócił powoli, ospale do rzeczywistości, a już poszukał Skylera wzrokiem. Chciał być na niego wściekły, ale nie był pewien czy umiał się teraz na to zebrać. Słowa grzęzły w gardle, a świadomość nagości rozpaliła w nim niespodziewanie... lekkie zawstydzenie. Otworzył oczy i poszukał Skylera, a ten oczywiście był, bliski, ciepły, usatysfakcjonowany. - I co ja mam teraz z tobą zrobić? - zapytał schrypniętym głosem, sięgając ku niemu ręką, by przyszedł bliżej. - Jesteś nieobliczalny w łóżku. - kącik jego ust zadrgał, a po chwili uniósł się nieco w hojnym uśmiechu. - To brzmi obiecująco. - mruknął miękkim głosem, sięgając do jego ust, by setny raz je ucałować i tym samym zapomnieć o swojej początkowej złości na tak nagłą zmianę... położenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyWto Gru 10 2019, 22:36;

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyWto Gru 10 2019, 23:49;



Opierał głowę o łokieć i przyglądał się profilowi Skylera. Podobała mu się ta bliskość, to było coś nowego w ostatnim roku. - Skąd ta blizna? - zapytał, rozmasowując ją palcami. Nie musiał jej widzieć, by zapoznać się dobitnie z jej kształtem. - Dziwne miejsce na takie odkrycia. - dodał, stukając o nią opuszkami palców. Nie odrywał od niego zaciekawionego wzroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptySro Gru 11 2019, 16:58;


- To zależy - odpowiedział powoli, równie wolno unosząc prawy kącik ust i szukając dłonią jego ręki, aby móc spleść ich palce. - Powtórzymy to trochę szybciej niż za dwa tygodnie? - spytał, przenosząc ich dłonie na swoją klatkę, aby ułożyć je nad żywo bijącym sercem. Cóż, mógł skłamać, że wcale nie liczył na więcej; że mu to wystarczy na długie miesiące; że te dwa tygodnie wcale nie minęły mu na rozwijaniu swojej wyobraźni, ale przecież miał już nie kłamać. Potrzebował tego i nie chciał tego ukrywać. Teraz był zadowolony, ale wiedział przecież, że gdy tylko Puchon odsunie się dalej, niż na wyciągnięcie ręki, to odczuje cholerny niedosyt jego ciała. Przecież to nie tak, że mu się nie podobało, tylko… był przyzwyczajony do silniejszych bodźców. Może relacja z Finnem to jego jedyna szansa, żeby docenić nieco spokojniejsze formy przyjemności? Może popełnił błąd tak szybko zapoznając go ze swoim gardłem? Przekręcił się na bok, puszczając jego rękę, aby unieść się na łokciu i opierając głowę o dłoń, chcąc spojrzeć na Finna z tej samej wysokości, by zaraz pochylić się do niego i zgarnąć chociaż jeden powolny pocałunek, by upewnić się, że wszystko jest w porządku.
- Akurat dziś czułem się jak napalony szczeniak - przyznał się cicho, wodząc ustami po jego policzku, nie do końca wiedząc co konkretnie wywołało w Finnie taki wniosek. Może sugerował się po prostu jego reputacją? Bo zdecydowanie dziś czuł, że był w tym wszystkim zbyt zagubiony, a już na pewno mniej pewny siebie, niż było to zazwyczaj. Nie mówiąc już nawet o czasie jaki był w stanie wytrzymać pod wpływem jego dotyku. - W tym pokoju jesteś jako pierwszy - dodał, niezbyt przemyślanie, raczej pod chwilą uświadomienia sobie tego faktu, opuszczając rękę, by ułożyć głowę niżej i przysunąć usta na ciepłą skórę szyi Finna. Przymknął oczy, skupiając się na wędrówce jego palców, w pierwszym momencie zdezorientowany wspomnieniem blizny, o której istnieniu zapomniał. Instynktownie sięgnął do niej dłonią, poniekąd na chwilę przeganiając z niej palce Finna, jakby dotyk miał pomóc mu uświadomić sobie jej istnienie.
- Efekt uniesień miłosnych z wampirzycą - odpowiedział mu poważnym tonem, chcąc dla żartu wyolbrzymić swój stopień  “zaznajomienia z łóżkowymi sprawami”, ale zaraz uniósł na niego rozbawiony wzrok - Mugolska operacja na wyrostku robaczkowym - wyjaśnił mu z lekkim uśmiechem i poprowadził jego palce po nierównościach blizny - a tu efekt uczulenia na założone szwy - dodał już między pocałunkami składanymi na jego żuchwie. Może i podniecenie zostało już rozładowane, ale potrzeba bliskości i czułości wciąż napędzała go do dalszych zbliżeń, byle nie odrywać się od ciepłego ciała i czuć cudzą obecność, choć teraz jego ruchy były już zdecydowanie spokojniejsze. Dopiero przypomniał sobie, że miał szukać drugiej blizny Garda, wcześniej oczywiście zbyt rozproszony innymi aspektami jego fizyczności, więc zaczął cierpliwie wodzić dłonią po jego plecach, a następnie boku, aby wyłapać ślad, którego dokładne miejsce majaczyło mu gdzieś na granicy świadomości. Uniósł na niego wzrok, gdy palce odnalazły zgrubienie, w poszukiwaniu jakiegoś potwierdzenia w jego oczach, że udało mu się trafić na odpowiedni fragment jego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptySro Gru 11 2019, 19:20;

Poprosił go o dzisiejsze spotkanie, a jednak nie wziął pod uwagę, że skończą w łóżku. Z drugiej strony podobała mu się taka zmiana planów, bo dzięki temu nie musiał wracać do pustego, chłodnego mieszkania (skrzat się nie liczył, był pożyteczną i mobilną ozdobą w jego mniemaniu), do łóżka, w którym jest w stanie zasnąć jedynie po eliksirze nasennym. Towarzystwo Skylera go pociągało, kusiło, a teraz do tego doszła tęsknota za jego ciałem, które miał okazję obejrzeć już w całej okazałości. Powoli, dzięki niemu wracał do "żywych", przypominając sobie, że jest wciąż człowiekiem, który ma prawo sięgnąć drugi raz po ułamek szczęścia.
Rozmasował skórę na barku, gdzie widniała niecodzienna pamiątka zadana przez Skylera. Nie potrzebował przeprosin, a więc uśmiechnął się kącikiem ust na znak, że się tym nie przejmował. Nie takie ślady nosiło jego ciało... Przesunął ich splecione palce do serca, którego bicie teraz wyraźnie wyczuwał. Za każdym razem będzie to robić na nim wrażenie, że to przez niego - dzięki niemu - to serce tak dziko łomocze, a na twarzy pojawia się grymas zadowolenia. Jego odpowiedź dała mu do myślenia. Ledwie się do siebie dobrali, a zrozumiał jak niewiele potrzebowali, by się wzajemnie sobą ucieszyć. To z kolei prowadziło do wniosku jak okrutnie go dystansował przez ostatnie dwa tygodnie. Następne dni będą dużo gorsze, ale nie chciał teraz myśleć o powrocie do rzeczywistości. Przysunął się bliżej jego ciała i postanowił świadomie uśmiechnąć do jego profilu. - Jest wcześnie, co powiesz na resztę tej nocy? - zaproponował w taki sposób, jakby właśnie go nie prowokował do jeszcze większej namiętności. Szczerze powiedziawszy to nie chciał wychodzić z tego łóżka, a skoro był niemal przekonany, że do świtu i tak nie zaśnie (eliksir nasenny został w jego mieszkaniu), to chociaż można aktywnie spożytkować ten czas. Skoro przekroczyli już kilka granic, to nie widział sensu, by narzucać kolejne. - Nie wiedziałem jak bardzo ci źle przez te dwa tygodnie. Nie sądziłem, że aż tak... więc zostanę tak długo aż zaczniesz mnie stąd wyganiać. - odezwał się tonem już bardziej przepraszającym za swoją słabą spostrzegawczość. Dopiero dzisiaj uruchomił w sobie tłamszone tak długi czas pokłady ciepła i wiedział już, że od teraz będzie już inaczej spędzać wieczory. Po jego ciele znów przemknął elektryzujący dreszcz, gdy usta ponownie trafiły na jego oznaczoną malinkami szyję. Gdy przegonił jego palce z blizny to na moment ją zostawił, a tylko po to, by objąć go na wysokości bioder. Gdy ten opowiadał o wampirzych miłostkach (aha, jasne), przesunął dłoń z powrotem ku jego lędźwiom, by leniwie gładzić jego pośladki.
- Ciekawa faktura, inna niż ta na moich. Znowuż o szwach słyszałem. Uwierzysz, że też takie raz miałem? Akt desperacji uzdrowicieli, gdy choroba nie pozwalała się goić ranom operacyjnym. - mówił, jedynie na kilka sekund umykając wspomnieniami do tamtej chwili lecz nie zabawił w myślach zbyt długo, gdyż Skyler znów go sprowadził do cudownej rzeczywistości. Uśmiechnął się, gdy jego ręka pomknęła na zwiad, łaskocząc go po naturalnych krzywiznach ciała. - Yhym. - wymamrotał, gdy trafił na tę na boku. Zapominał już o czym rozmawiali, zbyt rozproszony jego poszukiwaniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 17:17;

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 19:05;

Zaśmiał się, ale sucho, bez jakiegoś większego entuzjazmu. Westchnął głęboko i przeczesał palcami włosy, na chwilę zabierając dłonie z jego odkrytego ciała.
- Gdybyś wiedział co ze mnie za ziółko to inaczej byś mówił. - odparł pół żartem pół serio, a przez fakt, iż uciekł wzrokiem nie dało się wyczytać czy naszło go na przekomarzanie się czy jednak tkwi w tym ziarno prawdy. Wątpił w entuzjastyczną reakcję, gdyby dowiedział się, że planuje sobie zrobić ogromną bliznę na przedramieniu, bo się wkurzył, że magia mu ją zabrała. Nie miał zamiaru jednak psuć tej bliskości trudnymi tematami, więc uśmiechnął się lekko i ułożył dłoń na wysokości jego łopatek. Przymknął powieki, gdy Sky dzielnie poddawał go powolnym pocałunkom, których dotyk rejestrował z zatrważającą wyrazistością. Mruknął coś niezrozumiałego, gładząc jego odsłoniętą skórę na plecach. Uchylił powieki i przesunął się, by znów opierać się o niego częścią tułowia. Oparł łokieć o materac łóżka i spoglądał spokojnie prosto w jego szaroniebieskie tęczówki. Przesunął kciukiem po jego ciepłych wargach, które zadawały coraz więcej pytań.
- Podniecasz mnie ty, a te tematy to jedynie zwyczajna ciekawość. - wzruszył ramionami, bagatelizując ten aspekt. Nie sądził, aby to należało do jakichkolwiek niespokojnych myśli Skylera zatem, gdy ten zapytał o masochizm to z jego gardła wydostał się kolejny cichy, schrypnięty śmiech. Udało mu się go rozbawić.
- A wyglądam ci na masochistę? Skądże znowu. To, że nie obawiam się bólu nie znaczy, że sobie go funduję. - w odpowiedzi na jego śmiałe palce przesunął się wyżej, by ucałować jego usta spokojnie i czule. Najlepsze i najgorsze zarazem w tym wszystkim było to, że planowane samookaleczenie nie oceniał pod tytułem "lubię cierpieć", tylko "chcę z powrotem to, co do mnie należy". Nie skończył na jednym pocałunku, bo nim się obejrzał, przedłużał go i rozbijał na kilka następnych. Przechylił głowę nieznacznie w bok, oparł łokcie nieopodal jego policzków i na kilka dłuższych chwil uniemożliwił dalsze prowadzenie konwersacji. Być może była to próba zagłuszenia tej niepewności, którą kamuflował, a którą wydawało mu się, że wyczuł. Nie powinien zawracać sobie głowy pierdołami, skoro leżą razem w łóżku.
- W moim domu nie mówiło się o mugolach, więc czasami pojawi mi się jakieś pytanie od czapy. - dodał, gdy odsunął się nieznacznie, by popatrzeć jak bardzo poprawił ukrwienie jego ust. Uznawszy, że brakuje jeszcze w nich czegoś wznowił pocałunek i tym razem go pogłębił, sięgając do jego języka, by go zająć zanim ten zacznie układać więcej pytań. Obiecał, że na nie odpowie, ale nie doprecyzował terminu ich udzielania.
Odwracał jego uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 20:15;

Przyjemnie było czuć palce na swoich ustach, które choć raz nie oznaczały gestu hamującego jego pocałunków. Spodobała mu się jego odpowiedź - może nawet za bardzo - dlatego od razu zapaliła mu się w głowie czerwona lampka, że może nie być szczera. Zdecydowanie zbyt długo musiał się napracować, aby skutecznie skusić Finna, żeby teraz w to tak po prostu uwierzyć.
Słysząc jego zapewnienie po części poczuł ulgę, a po części niepokój o to, że mógł skłamać. Zabawne, że mimo tak wielu sprzedanych kłamstw, nadal nie potrafi ich wyczuć, instynktownie chcąc po prostu zaufać czyimś słowom. To chyba ta słynna puchońska naiwność. Chciał odpowiedzieć, że skąd miałby to wiedzieć na podstawie jego wyglądu i zapewnić, że przecież - jak zawsze - postarałby się dostosować. Wystarczyło dać mu szansę, powiedzieć czego się oczekuje i naprawdę potrafił dostosować się bez większych problemów do różnych preferencji, ale nie będzie w stanie tego zrobić, jeżeli nie powie się mu czego się od niego oczekuje. Właśnie - "chciał", bo ledwo zdążył ruszyć ustami, a te zostały zakryte przez usta Garda, które zresztą bez żadnych sprzeciwów przyjął, pogłębiając pocałunek. Przez pewien czas faktycznie zapomniał o rozmowie, skupiając się na jego języku i w końcu mogąc docenić przyjemność płynącą z powolniejszych pocałunków. Zdążył już przyzwyczaić się na tyle do smaku jego ust, że gdy go zabraknie, będzie czuł się obco z własnym. Świadomość, że chciał z nim porozmawiać, wracała do niego powoli - najpierw powstrzymując dłonie przed dalszym masowaniem jego pośladków, później dotarła do powiek, które rozwarły się delikatnie, a dopiero na samym końcu do ust, które na moment zastygły w bezruchu. Zmarszczył brwi i zmusił się do odwrócenia ich pozycji, aby znaleźć się teraz na Gardzie i przedramionami oprzeć się częściowo o jego barki, by przygwoździć go do materaca, uniemożliwiając mu tym samym dosięgnięcie do swoich ust.
- Porozmawiajmy - powiedział powoli, uśmiechając się z rozbawienia, że po takim czasie ich role się odwróciły. - Nie musisz odpowiadać na każde moje pytanie - dodał szybko z obawą w oczach, nie chcąc go zdenerwować czy spłoszyć - Wystarczy powiedzieć "pass", ale... musimy pogadać - kontynuował już nieco poważniej, odchrząkując w przerwie, by obniżyć swój głos. Wmówił sobie, że Finn też chce, by ich relacja znaczyła coś więcej i uparcie się tego trzymał. Nawet jeżeli mieliby tylko ze sobą sypiać, to i tak musieliby porozmawiać o jakichś swoich preferencjach, a jeżeli ma to trwać dłużej, to tym bardziej nie wyobraża sobie nie wyjaśniać niektórych kwestii od razu.
Przez chwilę patrzył mu w oczy, gładząc kciukami policzki, resztę palców opierając o jego szyję i zastanawiając się od czego powinien zacząć. Zwilżył pulsujące od dzisiejszych wrażeń usta i pochylił się po jeszcze jeden, bardzo krótki pocałunek.
- Czemu nie pozwoliłeś mi się tam sobą zająć? - spytał, wskazując głową w stronę komody, uznając, że to pytanie na chwilę obecną dręczy go najbardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 21:19;

Nadszedł ten moment, kiedy był na tyle rozmiękczony, iż dałoby się wyczytać z niego więcej niż zazwyczaj. Będąc zrelaksowanym człowiek trochę mniej się pilnuje, a w jego przypadku wykrycie pewnych prawd mogłoby nieodwracalnie zniszczyć klimat tego spotkania. Zastanawiał się na ile może wciągnąć Skylera do swojej głowy. Oczywistym było, że ten nie może go poznać w stu procentach bowiem pewnym byłoby, że wziąłby nogi za pas. Mimo wszystko ukrywanie tej drugiej części będąc w tego typu relacji wydawało mu się mocno niesprawiedliwe. Marzyło mu się być pełnym sobą, bez nawyku pilnowania się czy udawania. Chciałby przy Skylerze móc odetchnąć tak naprawdę pełną piersią i bez obaw podzielić się z nim swoimi rozterkami typu - Gunnar zniszczył mi gitarę, chciałem go za to utopić, ale Riley powiedział, że to raczej kiepski pomysł. Jestem niepocieszony i głodny zrobienia czegokolwiek.
Czy wobec takiego wyznania puchońskie serce nie oplecie trwoga? Z jednej strony nabierał wody w usta, a z drugiej przygotowywał grunt i zasłaniał się jedynie w osiemdziesięciu procentach. Chciał wierzyć, że jeśli Skyler czuje zdziwienie lub lekki niepokój jego osobą to nie będzie to miało dla niego większego znaczenia. Chciał wierzyć, więc leżał tu, dawał się obejmować, dotykać, całować starając się nie pozostać dłużnym i podjął się próby zacieśnienia tej relacji. Skyler był nowością, której potrzebował, by w przyszłości wrócić do normalnego funkcjonowania. Zaiste, przy nim naprawdę ta druga strona nie otwierała oczu. Za to Skyler tak, gdy postanowił ominąć pocałunkową pułapkę i jednak poprowadzić tę rozmowę. Wywrócił oczami, gdy opadł z powrotem na materac i byłby pokręcił na to nosem, gdyby nie jego obiecujący ciężar na klatce piersiowej. Wsunął przedramię pod głowę i spoglądał na wyjątkowo trzeźwą minę chłopaka. - Skyler Schuester chce rozmawiać w łóżku. Nago. Czuję się zaszczycony okolicznościami. - odwzajemnił uśmiech, który utrzymał się na jego ustach nawet w chwili, gdy został postawiony przed faktem dokonanym - będą pytania i powinny być na nie odpowiedzi, skoro mu to obiecał. Mógł nie dawać mu opcji odwrotu... Poprawił koc, naciągając go na tyłek Skylera, a wolną dłoń luźno porzucił w losowym miejscu na jego plecach. Przesunął twarz tak, by musnąć ustami jego palce wylegujące się na jego policzkach. Popatrzył nań uważnie i przymknął powieki słysząc pytanie.
- Czemu dajesz mi opcję spasowania? Bezczelnie z niej teraz skorzystam. - wytknął mu i zacisnął usta, by nie rozciągnęły się w śmiechu. Próbował podejść do tego w poważny sposób, a tu proszę, na krańcach jego policzków pojawiło się zdradzieckie zaróżowienie. Odchrząknął. - Poproszę o następny zestaw pytań. Na to odpowiem kiedy indziej. - wybronił się, korzystając z nadarzających się możliwości. Westchnął z ulgą, ot tak, znienacka. Nie pamiętał (nie chciał) kiedy ostatnio było mu tak wygodnie, ciepło i przyjemnie. Rozmarzył się, tak po ludzku. Nie miał najmniejszej ochoty się stąd ruszać ani tym bardziej odkrywać ze Skylera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 21:55;

Prychnął z mieszanki oburzenia i rozbawienia, ale zaraz zreflektował się i zrobił obrażoną minę. Ten żart brzmiał tak... zgodnie z jego reputacją, że niemal go to zabolało. Nie żeby zraniły go słowa Finna, a raczej trafiło go brutalne uświadomienie sobie rzeczywistości. Fakt, zdissował go, ale nie mógł mieć do niego pretensji, a już zwłaszcza gdy leżał przed pod nim nagi, wywołując łaskotanie w żołądku przy każdym swoim uśmiechu. I jeszcze ta cholerna ręką za głową dopełniała cały jego zbyt przystojny wizerunek. Mógłby chociaż udawać, że się nieco krępuje, ale zamiast tego urzekał go (świadomie?) każdym gestem - dłoń poprawiająca koc, a później grzejąca jego plecy i te czerwone od pocałunków usta na jego palcach. Dlaczego nie mógł po prostu leżeć biednie chociaż przez chwilę i dać mu się skoncentrować? Uniósł zmarszczone brwi i niesiony wrażeniem tych wszystkich drobnych gestów znów sięgnął po pocałunek, reflektując się w porę, żeby skończyć go, zanim zapomni się w nim zupełnie. Najwidoczniej Gard wcale nie potrzebował zakrywać jego ust na siłę, aby go skutecznie rozproszyć.
Jęknął zrezygnowany i opuścił głowę w dół, opierając czoło na klatce chłopaka, mimowolnie boleśnie napinając łopatki. Fakt, dał mu możliwość odmowy, ale nie spodziewał się, że użyje jej już przy pierwszym pytaniu. Na tym akurat zależało mu najbardziej. Trudno. Ma jeszcze kilka. Jeżeli odmówi odpowiedzi na wszystkie, to dopiero wtedy będzie czas na irytację i uświadamiając to sobie, westchnął i podniósł głowę, aby spojrzeć w oczy chłopaka. Nie zamierzał rezygnować z opcji spasowania. Nie chciał wymuszać na nim odpowiedzi. Niech powie tyle, ile jest gotowy powiedzieć - tylko to, czym faktycznie chce się podzielić.
- I tak zrobiłem to ustami - wytknął mu, przypominając, że później już tak skutecznie nie protestował. - To znaczy, że mogę to później powtórzyć? - przeszedł do pytania, którego nie planował, ale naturalnie wynikało z tego, że poprzednie zostało spławione. Przecież musiał wiedzieć czy to była granica, którą przekroczył, ale został zaciągnięty z powrotem, czy to była jedna z tych granic, które pokonał bez pytania i dzięki temu zdobył nowe terytorium do swoich popisów. A to, że przy okazji wykluczy lub potwierdzi chociaż częściowo odpowiedź na poprzednie pytanie, to tylko drobny szczegół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 22:12;

Nie zorientował się, że powiedział coś niewłaściwego. Rozmarzonemu człowiekowi trudniej dostrzegać pewne detale w zachowaniu drugiej osoby, a więc wciąż beztrosko wylegiwał się w nieswoim łóżku odkrywając jego wygodę. Zaskoczony pocałunkiem uśmiechnął się podczas jego trwania i podniósł głowę, by go wydłużyć, gdy wyczuł, że dobiega końcowi. Musiał odpuścić i kolejny raz westchnąć, by dać mu do zrozumienia, że te zaczepki kiedyś wyczerpią cierpliwość. Mimo wszystko spasował, skoro mają rozmawiać i nadeszła da wiekopomna chwila, że mogli się na chwilę od siebie odkleić. Wcale jeden na drugim nie leżał. Pomówienia.
Nie mógł się odpowiednio przejąć tym jękiem, skoro Skyler sam sobie odciął drogę do odpowiedzi. Wsunął palce w jego włosy, przeczesał je w geście pocieszenia, by się tak łatwo nie załamywał. Jeszcze niejeden raz jego barki opadną z sił. Zastanawiał się czemu to dla niego takie ważne. Wbrew pozorom to był krępujący dla niego temat i tak jawne opowiadanie o fizyczności nie przychodziło mu zbyt łatwo. Co innego zajmować się nią, a co innego o niej rozmawiać.
- Czasami jesteś uparty jak hipogryf. - mruknął z przekąsem, a usłyszawszy drugie pytanie miał ochotę parsknąć śmiechem. - Widzę, że nie odpuszczasz. - potarł wierzchem dłoni swój polik i uciekł wzrokiem gdzieś w bok. I co on miał z nim teraz zrobić? Kolejne spasowanie zapewne popsuje mu humor i o zgrozo, mogłoby doprowadzić do tego, że z niego zejdzie i położy się skandalicznie daleko - obok. Zbyt komfortowo się czuł w tym łóżku, by wprowadzać jakiekolwiek zmiany. Z odpowiedzią spóźnił się o jakieś półtorej minuty, bowiem przez cały ten czas próbował ustosunkować się do tego pytania.
- To przyjemne, ale wolę z tym przystopować. - kosztowało go to trochę sił, by się przyznać, powiedzieć i jednocześnie ubrać słowa w taki sposób, aby Skyler nie poczuł się urażony. Udowodnił wszak, że to rozbrajająco przyjemne, jednak jakaś jego wewnętrzna część się na to nie zgadzała. Są inne formy spełnienia i wolał z nich skorzystać. - Następne pytanie proszę, bo inaczej nie zawaham się cię całować i tym razem nie dam się przepędzić. - mruknął ledwie otwierając usta. Nie chciał rozwijać wypowiedzi, to go krępowało. Tym samym nie odpowiedział mu na poprzednie pytanie, co pozostawiało spory niedosyt, ale cieszył się, że się temu nieświadomie wywinął. By zająć czymś rękę sięgnął do jego szyi, by rozmasować znalezioną na niej ciemną malinkę. Nie pamiętał już kiedy ją zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 22:39;

- Puchońska systematyczność - przytaknął mu, z rozbawienia przesuwając językiem po wnętrzu policzka, co niezbyt skutecznie miało powstrzymać go od uśmiechu. - Kropla drąży skałę - dodał, serwując mu jedno z wielu mugolskich powiedzeń, które zdążyła już wpoić mu babcia i starając się zrobić przy tym jakąś poważną minę, czego efekt zapewne zniknął gdzieś przy żywo zmieniających swoje położenie brwiach. Mimo niepowodzenia przy pierwszym pytaniu miał całkiem dobry humor, bo jakby nie patrzeć, spędzał właśnie bardzo miło dzisiejszy wieczór i nawet jeśli nie dostaje odpowiedzi już teraz - to został zapewniony, że porozmawiają o tym później. Myśląc o tym w ten sposób, mógłby jakoś przeżyć odmowy na każde z zadanych pytań, ale tego akurat nie może zdradzić, bo ten zdecydowanie zbyt podstępny jak na Puchona mężczyzna, na pewno to wykorzysta.
Przełknął ślinę, odbierając jego milczenie za dobry znak, że jednak zastanawia się nad odpowiedzą. Niemal wstrzymał oddech, żeby nie zaburzać tej ciszy i tylko z czułością przesuwał kciuki po jego policzkach, napawając się ich fakturą, jednocześnie wodząc leniwie wzrokiem po całej jego twarzy, co chwila powracając do uzależniającego błękitu. Mimowolnie wygiął usta w podkówkę, słysząc jego odpowiedź, niezadowolony z zabrania mu tej formy dawania przyjemności. Zawsze wychodził z założenia, że jaki sens, by robił to ręką, skoro może zrobić to lepiej ustami. Uśmiechnął się niemrawo na jego ponaglenie, wciąż zbyt zajęty analizowaniem jego odpowiedzi. Wyrzucał sobie, że zabrał się do tego zbyt zachłannie i pośpiesznie, przez co może nie pokazał mu odpowiednio jakie to może być przyjemne. A teraz nawet nie będzie miał szansy tego naprawić, bo przecież wyraźnie dał mu do zrozumienia, że nie powinien tego na razie powtarzać. Niemal odruchowo przechylił głowę, by zrobić więcej miejsca dla dłoni Finna, wciąż zbyt zajęty swoimi myślami, dopiero po chwili zauważając ten gest. Mruknął cicho w ostatnim podrygu niezadowolenia, pochylając się do pocałunku na pocieszenie, po czym przesunął jeszcze wargami po nosie Szweda i znów się odsunął nieco do góry.
- Byłeś... - zaczął, ale zaraz urwał, czując, że inne pytanie bardziej ciśnie mu się na usta i zanim zdążył to przemyśleć spytał: - A jemu na to pozwalałeś? - i zaraz odchrząknął, bo głos mu się ścisnął z niepewności, nie do końca wiedząc czy naprawdę chcę usłyszeć odpowiedź.
Pass, pass, pass!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyCzw Gru 12 2019, 23:03;

Mógł się domyślać, że tak się to skończy. Nie pamiętał już czemu chciał z nim porozmawiać te pięć godzin temu, jednak w chwili obecnej nie czuł, by to miało pomóc im w czymkolwiek. Wydusił z siebie odpowiedź i Skylerowi się ona nie spodobała. Miał chociaż tyle taktu, aby tego nie skomentować, choć jego mina go przybiła i skutecznie zniwelowała dobry nastrój. Łóżko stało się odrobinę mniej wygodne. Odwrócił znów wzrok, nie potrafiąc zdobyć się na więcej wyjaśnień. Potrzebował trochę czasu, by się przełamać. Między innymi dlatego nic więcej nie padło spomiędzy jego ust. Nie żałował inicjatywy Skylera, która choć nieoczekiwana to jednak przyniosła za sobą spełnienie. Mimo wszystko uznał, że lepiej być choć odrobinę szczerym, skoro mu tak na tym zależy. Pogładził leniwie cały bok jego tułowia, jakby to miało go przeprosić za tą skąpość odpowiedzi.
Prędzej czy później musiał paść ten temat. Gdzieś na tyłach głowy zdawał sobie z tego sprawę lecz sęk w tym, że nie umiał się do tego przygotować. Sama myśl o Marlowie doprowadzała go do białej gorączki, a nie daj Merlinie przywołanie jego obrazu w myślach wywoływało w jego ciele spazmy nienawiści, pragnienia okrucieństwa i jednocześnie ogromnego żalu oraz poczucia krzywdy. Nie popatrzył na Skylera ani teraz ani później. Zamknął oczy, gdy jego oddech zamarł, wstrzymany boleśnie w płucach. Mimowolnie jego ciało napięło się, co Sky mógł bezproblemowo pod sobą wyczuć. Po niekończącej się chwili bardzo powoli wypuścił powietrze z płuc. Piekielnie ostrożnie, drżąco.
- Nie. - powinien już się z niego otrząsnąć. To najwyższa pora, a gdy przychodziło co do czego to się spinał do granic możliwości. Nie chciał tak reagować, ale nie umiał zapanować nad odruchem ciała. Powoli i niechętnie otworzył oczy, a serce jego łomotało dziko w klatce piersiowej. Spoglądał na Skylera niby to spokojnie, a jednak z jakimś napięciem w oczach. Z wyczekiwaniem? Może na atak albo ogień pytań? - Coraz trudniejsze pytania zadajesz. - wydusił z siebie i przetarł swoją twarz, jakby próbował usunąć z niej odrętwienie. - Co jeszcze? - zapytał, nakierowując na niego pełną moc swoich myśli. Trzymał się tego widoku, by koncentracja nie rozpierzchła się na milion szklanych kawałków. - Jeśli to dla ciebie bardzo ważne to zapytaj jeszcze raz o niego. - ale nie miał przy tym wesołej miny, a dotychczasowe rozmarzenie szlag jasny trafiło. Naciągnął koc jeszcze wyżej na Skylera, by się nim teraz otulili obaj. Objął go i mocno ścisnął przy tym, gdy na jego ciele pojawiła się nieprzyjemna gęsia skórka. Nie może wiecznie uciekać przed tematem Marlowa. Zapewne za dwie minuty gorzko pożałuje swojej deklaracji udzielenia kolejnej odpowiedzi, jednak wolał to przełknąć już teraz - za jednym zamachem - aniżeli miałoby to wracać później, gdy będą sobą zajęci. Miał ogromną nadzieję, że Skylera nie ciekawi jego ex i nie będą musieli ponownie poruszać tego tematu. - Ale tylko raz. - wymamrotał niewyraźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyPią Gru 13 2019, 01:25;

Zmarszczył brwi, widząc jak jego oczy się zamykają. Nie powinny, nie w takiej chwili. Zwłaszcza nie teraz, gdy padło pytanie o Makaroniarza. Powinien patrzeć na niego i skupić się tylko na nim, bo chociaż pytanie dotyczyło przeszłości, to wcale nie o nią chodziło. Ile miesięcy można przeżywać rozstanie? Gdyby chociaż śmierć ich rozłączyła, wtedy potrafiłby zrozumieć, ale chyba już wolał Marlowa żywego, nawet jeśli w tym gniewie wciąż kochanego, to przynajmniej nie pośmiertnie idealizowanego. Z martwym zdecydowanie ciężej by się rywalizowało. Niech sobie gdzieś tam żyje, byle daleko.
Westchnął, wiedząc, że właśnie cały problem polega na tym, że nie wyjechał w całości, pozostawiając zdecydowanie zbyt wiele. Pochylił się w dół, znów pozwalając swoim łopatkom napiąć się boleśnie i przyłożył usta do jego klatki, chcąc złożyć kilka drobnych pocałunków po jej lewej stronie - choć zdecydowanie zbyt wysoko, by trafić w docelowe miejsce. Całe to jego spięcie go denerwowało, choć chyba trafniejszym określeniem byłoby "martwiło", jeżeli potrafiłby się przed sobą przyznać do takich odczuć. Wolał się irytować wciąż niezaleczonymi ranami po złamanym sercu Finna, niż skupić na tym, że martwi go to, że mógłby go porównywać do Viniego, czy że zapomniałby o nim, gdyby ten tylko nagle pojawił się w szkole, albo brutalnie uświadomić sobie, że on nigdy nie kochał nikogo tak, jak oni kochali siebie. Pod ciężarem tych myśli nawet nie zdołał ucieszyć się z najlepszej z możliwych odpowiedzi, unosząc się, by z wyczekiwaniem przyglądać się powiekom chłopaka, jakby oglądał wschód słońca z lękiem, że to nigdy nie wyjrzy zza horyzontu. Po zdecydowanie zbyt długiej chwili dojrzał nie słońce - a ocean, którego chłód wywołał ciarki na jego plecach. Cofnął dłonie z jego twarzy, gdy ten przesunął po niej własną ręką, i przeniósł je niżej, koło boków Puchona, wspierając się na nich, niezdecydowany czy powinien wstać. Czuł na swoim ciele jak szybko bije jego serce i robiło mu się niedobrze na myśl, że bije dla kogoś innego.
Najwidoczniej Skyler Schuester faktycznie nie powinien rozmawiać w łóżku.
Pokręcił mu głową w odpowiedzi, nie chcąc zdradzać głosem, że ma ściśnięte gardło, a już na pewno nie chcąc pytać o nic więcej związanego z Marlowem. Oczywiście, że było jeszcze wiele rzeczy, o które chciał zapytać, ale te trzy odpowiedzi (albo ich brak) zmęczyły go już wystarczająco, odbierając wszelką ochotę do rozmowy. Miał dość wyciągania informacji, którymi Finn najwidoczniej nie chciał się dzielić. W końcu, mimo wszystko, nie był wcale zbyt dobry w takich rozmowach, gdy wychodziły poza schemat smalltalku lub udzielanych rad.
Poczuł na sobie koc, a zaraz za nim dłonie Garda i chyba to objęcie było jedyną rzeczą, która była mu w stanie teraz poprawić nieco humor, a po co sam zdecydowanie by teraz nie sięgnął. Zrezygnowany pierwszy raz nie pomyślał o tym, czy chłopakowi nie będzie za ciężko i faktycznie po prostu się na nim położył, chowając twarz w jego szyję, aby uspokoić się jej ciepłem i znajomym już zapachem.
- Nie mam już pytań - skłamał cicho, zaciskając powieki, nie musząc martwić się o zaśnięcie, bo żal wciąż boleśnie palił go w trzewiach.
Ciekawe czy jak się odwróci chociaż na moment, to ta relacja też runie za jego plecami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyPią Gru 13 2019, 07:06;

Nigdy nie było dobrego momentu by móc o nim mówić. Intensywność relacji z Marlowem sprawiła, że potrzebował znacznie więcej czasu niż kilka miesięcy aby się pozbierać. Obecny stan jest już i tak sukcesem, choć zauważył w sobie ogrom zmian. Nie był tym Finnem Gardem z piątej klasy. Nie był tym Finnem z zeszłego roku, a jego cieniem, zepsutą wersją. Przykro było mu, że Skyler najwidoczniej musi się martwić. Skoro o niego zapytał - wydawało się, że w porywie spontaniczności - to z pewnością raz albo dwa musiał pomyśleć o tym, do łączyło go z Marlowem. Gdy się przytulił, w jego klatce piersiowej rozlało się łagodne ciepło, przesiąkające falami do krwiobiegu, by ogrzać każdą komórkę ciała. Wyciągnął rękę spod głowy i opasał go ramionami na wysokości żeber. Przez kilka dluzszych chwil milczał, a jego serce powoli uspokajało swój rytm. Oddech wyrównał się, choć spięcie mięśni pozostało, zupełnie jakby zostały przygniecione młotem pneumatycznym. Czuł się winien. Odnosił wrażenie, że za mało się angażuje w tę relację, skoro zadane pytania wywołują w nim kalejdoskop emocji. Nie tak powinien reagować na zwyczajną ciekawość bądź empatyczne zmartwienie. Było mu przykro i nie wiedział jak ma to naprawić. Pogładził jego ramię w tę i z powrotem, wsłuchiwał się w jego oddech, by dowiedzieć się czy ten przypadkiem nie zasnął. A może…?
- Dałem mu wszystko. - poruszył ustami, wylewając z siebie drżący szept. W jego gardle rozrastała się gula chcąca uniemożliwić mu przemawianie. Potworzasta strona zastrzygła uszami, choć nie miała najmniejszych szans nawet otworzyć ślepii. - Każdą komórkę ciała. Każdy ułamek siebie. A potem bez niego zaczęły umierać w konwulsjach. Miliony szklanych kawałków wbijało się w moje płuca i mózg. Sklejenie miliona części zajmie mi czasu. - zadrżał pod nim, objął go ciaśniej i schował na moment twarz w jego miękkich włosach. Nie miał pojęcia czy Sky śpi czy jednak słucha. A mimo wszystko jego usta mówiły, pierwszy raz od niespełna roku zdolne nawiązać do tego, co utracił. Nie było pytań, ale przyszły wątłe odpowiedzi. Walczył ze sobą i z pieczeniem oczu. - Zabrał wszystko, więc muszę budować siebie od nowa. - przesunął ramiona wyżej, by objąć jego barki i przytulić do siebie ciaśniej. Czuł, że spadnie i potłucze się wszystko to, co w sobie odbudowywał. - Potrzebuję czasu, by nie reagować na jego wspomnienie… - mordem? Gniewem? Pragnieniem zemsty? Furią? Nie mógł tego zdradzić nie wybudzając przy tym wewnętrznej paskudy. - Staram się myśleć o tym co jest tu i teraz. O tym, że mnie dotykasz i grzejesz. O tym, że nie spadam, a mogę ustać o własnych siłach. - dotknął suchymi wargami jego czoła i zamknął oczy, by popracować nad powrotem do sytuacji sprzed kilkunastu minut, gdy Sky nachylał się nad nim z uśmiechem, a nie zwijał w kłębek na jego ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyPią Gru 13 2019, 10:37;

On za to szybko zaczął się rozluźniać, a przynajmniej jego ciało. Wystarczyła chwila czerpania jego ciepła, bliskiego dostępu do jego zapachu, który uzależniał tym bardziej, że unosił się od rozgrzanej skóry, a mięśnie same przestawały stawiać opór - przez co faktycznie można było odnieść wrażenie, że zasnął. Nie odpływał jednak, bo jego myśli wciąż krążyły, kłębiły się, krzyżowały i plątały ze sobą, nie dając wytchnienia głowie. Wsłuchiwał się w jego oddech i serce, próbując odpędzić od siebie pytania, na które teraz już wcale nie chciał znać odpowiedzi - a przynajmniej zdecydowanie próbował wcisnąć te dotyczące Marlowa w najciemniejszy kąt swojego umysłu. Przyzwyczaił się do tego, że nie jest pierwszy, co nie znaczy, że lubił o tym słuchać. Może zresztą potrzebował się tak czuć. Dla Matta był przecież pierwszym pod kilkoma różnymi względami, a jednak nie potrafił tego odpowiednio docenić. Był zbyt zajęty gonieniem tego, w którego serce musi wciskać się na siłę, nawet nie zauważając, że przy okazji przebiegł przez jakieś inne. Chyba przez te lata zbyt silnie zespolił te negatywne uczucia z prawdziwym związkiem i zatracił już możliwość zaangażowania się w jakiś, w którym wszystko idzie zbyt gładko, bo im bardziej zdawał sobie sprawę, że zaangażował się zdecydowanie zbyt mocno, gdy porówna się to do miejsca, w którym znajduje się Gard, to tym bardziej kurczowo chciał się go trzymać, mimowolnie angażując się nawet bardziej. Wystarczało, że czuł dłoń przesuwającą się po ramieniu i był gotów walczyć dalej.
Nawet nie drgnął, gdy ten zaczął nagle mówić, tylko zacisnął mocniej powieki, jakby chciał tym przyjąć jego słowa przez jakiś osłabiający je filtr. Dobrze że mówi. Przyjąłby z ulgą teraz każde wyznanie, byle Finn się przed nim otworzył bez konieczności zadawania pytań. Może po prostu nie lubił tej formalności, która się z nimi wiązała? Chciałby tak sobie wytłumaczyć fakt, że Szwed mu prawie żadnych nie zadaje. Zdecydowanie była to milsza myśl, od tej, że po prostu nie widzi w nim niczego ciekawego.
Przygryzł wargę, by powstrzymać się od odpowiedzi, nie chcąc spłoszyć go komentarzem przed dalszą wypowiedzią. Niech mówi - żeby wyjaśnić; żeby nie trzymać tego w sobie; żeby zrobić kolejny krok. Prawdę mówiąc, to chciał wiedzieć - chciał wiedzieć wszystko, ogarnąć całe te lata jego życia, którego go ominęły - ale wcale nie chciał słyszeć. Cały ten proces był tak męczący dla nich obu. Czemu nie da się po prostu przełożyć wiedzy z jednej głowy do drugiej w czasie jednej sekundy? Chciałby mu powiedzieć, że da mu wszystko, uzupełniając jego materiały swoimi, ale przecież było za wcześnie na takie zapewnienia. Czy już nie? Już może?
Pocieszał go teraz każdy jego gest, dający nadzieję, że faktycznie popchnęli tę relację do przodu nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie, choć w obu aspektach wciąż czuł, że oferuje Finnowi dużo więcej, niż ten chce oddać w zamian. Przełknął cicho ślinę, czując, że chyba skończył swoją wypowiedź, więc dopiero teraz się poruszył, przesuwając głowę, aby sięgnąć do jego szyi, zostawiając tam drobne pocałunki. Może i wolałby, żeby jego obecność znaczyła więcej niż “dotykanie i grzanie”, ale przecież nie zamierzał przez to zaniedbywać swojej funkcji. Będzie trwał, będzie blisko, będzie ciepły i zawsze obecny, gdy tylko Gard go zawoła, a nawet wtedy, gdy będzie go od siebie odpychał. Uniósł się opierając się na łokciach i w milczeniu przesunął kciukiem po jego skroni, resztą palców przeczesując włosy, jednocześnie przyglądając się zamkniętym powiekom, wyczekując aż zdradzą mu jaką temperaturę ma ukryty pod nimi ocean. Pochylił się, przesuwając dłoń na jego policzek, jednak zatrzymał się tylko ledwo stykając ich wargi.
- We dwójkę pójdzie dwa razy szybciej - szepnął, siląc się nawet na to, by kąciki ust drgnęły w górę i dopiero wtedy pozwolił sobie na powolny pocałunek, który cierpliwie pogłębiał, chcąc upewnić się, że Finn wciąż ma ochotę na tę formę bliskości. Odsunął się nieznacznie, aby ozdobić pocałunkami całą linię jego szczęki, otulając ciepłym oddechem jego ucho i już prawie szepnął “dziękuję”, chcąc dać mu do zrozumienia, że jest wdzięczny za te kilka zdań, ale słowa ugrzęzły mu gdzieś w gardle.
- Jestem głodny - wymruczał w zamian i zaraz uniósł się wyżej, by spojrzeć w oczy chłopaka. - Chcesz kolację do łóżka? - zaproponował z uśmiechem, poruszając sugestywnie brwiami. Podniósł rękawicę. Wciąż walczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyPią Gru 13 2019, 11:25;

Podobno czas leczy rany. Pytanie - jak wiele go trzeba, aby zauważyć już postęp? W którym momencie nastąpi już naturalna fizjologiczna regeneracja idąca w parze z emocjonalnym wystudzeniem emocji? Czemu ciągną się za nim powikłania pierwszej miłości i czemu nie może im przeczyć? Kochał mocno, całym sercem, otworzył zardzewiałe drzwi i wpuścił do samego środka siebie Viniciusa Marlowa. Jak długo musi cierpieć z jego braku i czemu Skyler też musi to czuć? Nie mógł ot tak zamknąć tamtego rozdziału, skoro Marlow dalej miał większą część jego duszy. Kawałek po kawałku wyrywał mu ją z rąk i próbował włożyć na prawowite miejsce. Skyler był znieczuleniem, dzięki czemu miał więcej sił i zapału, by się poskładać do kupy. Nie spodziewał się osób łagodzących ten powolny proces wracania na zrównoważenia psychicznego. Widząc jak Skyler się angażuje, jak łaknie większej ilości jego osoby czuł wzruszenie, że jest przez niego chciany. Naprawdę chciał dać z siebie jak najwięcej, ale nie potrafił. Musiał czynić to stopniowo, powoli, a i tak dostał zadyszki od dzisiejszego przyspieszenia. Miał nadzieję, że nie dostanie kolki bo będzie musiał się zatrzymać i jeszcze bardziej zostanie w tyle, by złapać oddech.
Drgnął, zaskoczony, że ten jednak nie śpi. Dotknął policzkiem poduszki, gdy ten ponownie pojawiał się blisko jego szyi. Skupiał się na lekkim dotyku pocałunków, by dzięki ich czułości zwrócić sobie dobry humor. Na jego ustach pojawiła się imitacja uśmiechu. Nie odpowiedział, bowiem musiałby wyznać, że Skyler może się dotkliwie potłuc w jego towarzystwie. Jakże niewiele wiedział… jakże obaj się nie znali, a jednak stawali się sobie bliscy. Długa droga przed nimi. Przytulił wnętrze swej dłoni na wysokości jego żuchwy, spokojnie i leniwie odwzajemniając ten cichy pocałunek. Nie był pewien jak ma zrozumieć brak komentarza odnośnie wyznania, jednak uznał, że zrobili dzisiaj już krok milowy. Może zatem spakować temat Marlowa znów w kolczastą skrzynię i schować w zakazanym miejscu swego umysłu. Blisko wewnętrznej paskudy, która miała na to oko. Strzegła. Nabierała apetytu na ukryte tam skarby. A on jej na to wyjątkowo pozwalał.
Dopiero wieść o głodzie przypomniało mu, iż istotnie wypadałoby coś przekąsić skoro przegapili kolację w Wielkiej Sali. - Brzmi kusząco, ale pomogę ci przygotować chociaż coś ciepłego do picia. - oznajmił, stwierdził. Znów zapomniał zapytać i poprosić o pozwolenie. - Jak mniemam twoi lokatorzy nie spodziewają się mojej obecności? Ubiorę się w razie, gdyby wparowali. - miał oczywiście na myśli również to kocisko, które ostatnim razem go zaczepiało, a on rozważał na ile udałoby się wmówić Skylerowi, że zdeptał go przypadkiem. Podniósł się do siadu, zsuwając ze swojego torsu jego ciepłe ciało. Czuł się rozgrzany i całkiem dopieszczony. Uśmiechnął się leniwie, drapiąc się po głowie i spoglądał z ciekawością na Schuestera. - Co tam masz w planach? - zagaił, wyciągając swoje ciało poza kraniec łóżka w kierunku majtek. Niechętnie myślał o wstawaniu, jednak za nic w świecie nie zamierzał leżeć tutaj sam. Odkrył również jaki wygodnicki się zrobił odkąd ma skrzata domowego. Nie był w żadnej kuchni od całego miesiąca, zwalając na Frytka obowiązek przygotowania posiłków i sprzątania. Skoro Skyler lubi gotować to nie będzie mu proponować wzywania tutaj tej skrzaciej niedorajdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyPią Gru 13 2019, 17:05;

Uniósł się, ułatwiając mu wyswobodzenie się z ciężaru jego ciała i sam też usiadł na brzegu łóżka, odruchowo dłonią poprawiając sobie włosy, gdy jego wzrok padł na dywan, na którym jeszcze tak niedawno leżał. Odpłynął nieco w świecie fantazji, przytakując mu automatycznie, zbyt skupiony na myślach jakby tu go następnym razem zachęcić do takiej spontaniczności, że nie przeszkadzałoby mu w jakim konkretnie miejscu się do siebie dobierają. Nie żeby miał coś przeciwko staremu, dobremu łóżkowemu rozwiązaniu, ale to było takie... obramowane. A może to jego normy zostały już zbytnio poszerzone?
Przeniósł na niego nieobecny wzrok, powoli go wyostrzając wraz z leniwym przemiałem słów przez mózg. Wracał po trochu do typowej dla siebie ospałości i zdecydowanie mu się to nie podobało, bo na swojego wszechzmuła raczej Finna nie poderwie. Potrzebował się pobudzić, a znał na to kilka sposobów. Jednym była kawa, a drugim...
- Ubierzesz się? Chyba tego nie przemyślałem - rzucił, wykręcając się w jego stronę, by oprzeć dłoń o jego udo i przejechać po nim wymownie, gdy usta sięgały już szyi, zabierając się leniwie za produkcję kolejnego niepowtarzalnego bordowego dzieła. Nie podobała mu się myśl, że Finn pewne pozbędzie się ich za jednym zamachem jakimś eliksirem albo zaklęciem uzdrawiającym. Chciał mieć jakiś namacalny dowód swojej obecności na jego skórze, skoro nie może się ich relacją nikomu pochwalić. Zabawne jak odmienna wydawała mu się ta czynność przy Gardzie, od tego jak naznaczał Matta, traktując go wtedy jak jakąś należną mu zwierzynę. Teraz też poniekąd chciał dać tym komunikat "Zajęte. Nie ruszać", ale choć teoretycznie ta relacja była "prawdziwsza", to jednak w tamtej czuł do takiego gestu większe prawo. - Może jednak jakoś wytrzymamy bez jedzenia - mruknął gardłowo, przesuwając drugą dłonią wzdłuż jego kręgosłupa, jednak zaraz po tym jego żołądek wydał swój własny pomruk, sygnalizując, że ten plan mu nie odpowiada. Westchnął i zrezygnowany oparł czoło o bark chłopaka, ściskając na chwilę usta w ironicznym uśmiechu. - Czemu życie każe mi wybierać?- jęknął teatralnie, odchylając głowę do tyłu, aby spojrzeć w sufit, jakby pytał samych Bogów, czemu są dla niego tak okrutni, jednak jego ręka na udzie i tak powędrowała w tym czasie w górę, swoim ułożeniem pozwalając mu teraz zacisnąć palce na biodrze Finna. - Może jakiś kompromis? - zaproponował, przyciągając go bliżej, aby koniuszkiem języka zaczepnie przejechać po płatku jego ucha. Liczył, naprawdę bardzo mocno liczył na to, że Szwed zaproponuje jakieś rozwiązanie, które nie będzie wymagało wciągania na siebie ubrań. Przynajmniej nie na Finna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyPią Gru 13 2019, 20:23;

Czy mu się wydaje czy Skyler ma jakiś spadek energii? Po chwili uznał, że po prostu musi cokolwiek zjeść, a nuż się ocknie. Jeśli nie, to poleży obok niego aż do świtu łudząc się, że dane będzie mu zasnąć bez eliksiru nasennego. Mimowolnie uśmiechnął się, gdy ten wyraźnie zaznaczył niechęć do jakiegokolwiek ubierania się. Wstrzymał na moment oddech i przygryzł kącik swoich ust, obserwując podejrzliwie trasę jego dłoni. Wystarczyło, że przesunął jej wnętrzem po jego skórze, a już wzdłuż kręgosłupa przemknął ciepły dreszcz. Zanim przemyślał, nasunął na siebie koc, by się od razu tak nie wydawać ze swoimi reakcjami. Być może to żałosne, a jednak odruchowe. Poruszył barkami próbując zepchnąć jego usta ze swojej szyi.
- Już mnie tak nie oznaczaj, bo będę godzinę je kamuflować przed pójściem do pracy. - a mimo wszystko w jego głosie zabrzmiała nuta rozbawienia. Łaskotał go włosami, a więc zacisnął palce na jego barku, by wyswobodzić się spod zachłannych ust. Uwielbiał je, ale zapewne jak spojrzy w lustro to nie zdziwi się, jeśli naliczy na sobie i dziesięć malinek. Usłyszał wymowne burczenie i znów nim się zastanowił to się uśmiechnął przy tych teatralnych protestach i próbach przeskoczenia obowiązku zjedzenia czegokolwiek.
- A co, jak mi opadniesz potem z energii? - zapytał retorycznie i zwabiony jego ustami, przesunął policzek w lewo i naparł na jego wargi swoimi. Przytrzymując dłoń na jego potylicy, od raz przeszedł do głębszego pocałunku, stanowczo się nad nim nachylając. Od razu zaczęło szumieć mu w uszach z ekscytacji, a im gorliwiej trącał jego język tym prędzej tracił jakikolwiek przejaw rozsądku. Czując, że zmierza to w kierunku całkowicie niewyjściowym powoli, bardzo powoli zaczął odrywać się od jego miękkich ust. Stracił od tego oddech, jednak jakimś cudem udało się odsunąć się na te pół metra. - Kontynuujemy jak zjemy. - zapewnił schrypniętym głosem i by było jeszcze to możliwe pospieszył się z przesunięciem się na brzeg łóżka i wciągnięciem na siebie majtek. Dobry początek. - Możemy zamówić jedzenie, ale gdy przyjdzie jeden z nas i tak będzie musiał się ubrać i odebrać od dostawcy. Mogę nakłonić Frytka do zrobienia kolacji i przyniesienia do Twojej kuchni, ale to potrwa, a nie mam ochoty dzisiaj oglądać jego paszczy. - podniósł się i po założeniu bielizny jego ręką sięgnęła po spodnie. - A tak na dobrą sprawę to chcę popatrzeć jak coś pichcisz. I potem tu wrócimy. - niechętnie, bo niechętnie, ale i ubrał bezlitośnie spodnie. Nachylił się nad Skylerem, gdy tylko zapiął guzik. - Będziesz pichcić nago? - zapytał ciszej, spoglądając prosto w jego szaroniebieskie oczy. Nim znowu miało dojść do pocałunku - który z pewnością zawróciłby go w trybie natychmiastowym do łóżka - cofnął się o pół kroku i puścił mu oczko. Dostrzegłszy na podłodze brudny bandaż uniósł go zaklęciem na wysokość swoich oczu i... podpalił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptySob Gru 14 2019, 09:47;

Skrzywił się lekko, wycofując się pod wpływem ręki na swoim barku, ale nie pozwolił sobie na spojrzenie pełne żalu. Nie tym razem. Chyba zaczynał się do tego odtrącania przyzwyczajać i zdecydowanie powinno go to zmartwić, a jednak uznał to za dobry znak, bo zwyczajnie łatwiej mu będzie ignorować te momenty, wiedząc już, że nie zaprzeczają one tym dużo przyjemniejszym.
- Myślałem, że się ich szybko pozbędziesz - skomentował, zakładając, że nawet proste zaklęcia lecznicze powinny sobie poradzić z siniakami i zaraz uśmiechnął się, zaczepiając go nosem w ramię. - Przyznaj, że chcesz być oznaczony - dodał, przeciągając mrukliwie słowa, chcąc się z nim podroczyć i zaraz pochylił się, w próbie zrobienia kolejnej malinki tuż nad jego blizną na mostku. Zawsze to jakaś forma buntu.
Skuszony zapowiedzią, że energia jeszcze mu się dziś przyda, był gotowy wstać i pójść do kuchni, ale pocałunek zdecydowanie przekonał go, że ma już wszelką potrzebną energię, więc błyskawicznie odrzucił plan żegnania się z łóżkiem, wsuwając dłoń pod koc, aby wysłać palce na zwiady. Nim jednak zdążył coś porządnie ugrać, skupiając się najpierw na zgraniu z językiem Finna, to ten już się od niego odsuwał i sprowadzał na ziemię swoimi słowami. Prychnął cicho pod nosem, bardziej w geście "mogłem się tego spodziewać", niż faktycznego zirytowania. Będzie musiał kiedyś zebrać się w sobie i zareagować w podobny sposób. Albo też odgonić go chociaż raz niczym namolną muchę. Problem polegał na tym, że w ogóle nie miał ochoty na takie zabawy i pewnie Gard nawet by się tym nie przejął, przez co w efekcie to on sam byłby jedynym stratnym. To w ogóle nie brzmi jak plan.
Usiadł na brzegu łóżka i pochylił się nieco do przodu, opierając przedramiona o uda, przyglądając się (na szczęście odwracalnemu) procesowi ubierania się Finna. Słuchał uważnie, a przynajmniej na tyle, na ile był w stanie, wszystkich jego propozycji i uniósł brew do góry, gdy dotarło do niego, że mimo podawania innych opcji, to Szwed i tak już zadecydował jakie rozwiązanie wybiorą. Nawet zaniepokoiło go to, że tak łatwo przychodzi mu dopasowywania się do jego.... rozkazów? Stwierdzeń? Mimowolnie uśmiechnął się lekko, gdy ten pochylił się do niego z prowokacyjnym szeptem i nawet zaczął już się stopniowo podnosić, aby sięgnąć znów jego ust, gdy ten cofnął się - znów ich hamując. Nosz kurwa, zaklął w myślach instynktownie i naprawdę dobrze, że Finn nie mógł usłyszeć jak Sky go nazwał, widząc to puszczenie mu oczka. Mamrocząc coś pod nosem o prowokowaniu i doigraniu się, wciągnął na siebie bokserki i na tym poprzestał, będąc pewnym, że Jerry i tak nie wróci z nocnej zmiany przez dobre kilka godzin. Zdecydowanie nie był na tyle pewny siebie, żeby paradować nago, gdy wstyd nie był stale zagłuszany przez podniecenie. Uniósł się z łóżka tym chętniej, że widział nagie plecy Finna, więc przysunął się do niego od tyłu z myślą "tu jeszcze nie byłem". Zacisnął palce na jego biodrach i pochylił głowę, by pocałować go w kark, ale urwał zaraz wyznaczanie ścieżki pocałunków wzdłuż jego kręgosłupa, unosząc wzrok, by spojrzeć mu przez ramię.
- Mój szalik - mruknął smutno, maskując swoje zdziwienie jego zachowaniem i wsuwając brodę w zagłębienie na jego barku, aby zaraz rozproszony przesunąć głowę i musnąć ustami ciepłą szyję. - Będziesz musiał teraz sam mnie ogrzewać - dodał, wibrującym od ponownego podniecenia głosem i przyciągnął go do siebie za biodra, aby wyraźniej poczuć na sobie jego pośladki. Przesunął dłonią przez całą długość jego tułowia, aby w końcu złapać go za brodę i wykręcić mu głowę w ten sposób, by móc sięgnąć jego ust. - I odpokutować pobrudzenie dywanu  - szepnął jeszcze, muskając oddechem wargi, ale zaraz wpił się w nie zachłannie.
Kilka dni temu czyścił ten dywan, więc jakieś zadośćuczynienie jest konieczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptySob Gru 14 2019, 10:31;

Wywrócił oczami, uśmiechając się przy tym pod nosem. - Jestem noga z uzdrawiania. Bazuję na eliksirach i kamuflującej transmie. Łączę zaklęcia i eliksiry. - sprostował, ale nie dodawał czemu nie tknie magii leczniczej. Nie tylko chodzi o trud nauczenia się jej, ale i swoje własne, ukryte pobudki. Odsunął się, by musnąć zaczepnie jego policzek i zabrać mu dostęp do blizny na mostku. Podziwiał jego upór, schlebiało mu to, a i zastanawiał się jak bardzo musi go rozdrażniać tymi drobnymi unikami. Te prychnięcia i niezrozumiałe mamrotanie dawały jasno do zrozumienia, że Skyler znów jest niepocieszony. Powinien się zaśmiać i go zaatakować pomysłową czułością, jednak zwyciężyło zadziwienie. To mają iść jeść czy nie mają? Wypadałoby coś przekąsić, żeby potem nie musieć się rozplątywać z ich kończyn. Najwyraźniej Skyler szybko zmienia zdanie, co w pewnych sytuacjach mogłoby Finnowi przypaść do gustu. Nadstawił uszu i uśmiechnął się znacznie szerzej, z błyskiem w oku. Zerknął na niego z piekielnym zaciekawieniem. - Doigram się? - zapytał z nadzieją i tym bardziej wciągnął na siebie dżinsowe spodnie. Nie chciał rozdrażniać Skylera, jednak najwidoczniej robił to tymi drobnymi przejawiami rozsądku oraz niebywałą zdolnością ubierania się podczas, gdy on siedział nagi na brzegu łóżka. Starannie omijał wzrokiem jego biodra, by nie stracić rezonu i zdolności poprawnego wysławiania się. Dźwięk skrzypiącego łóżka uzmysłowił mu, że Skyler pokonał wewnętrzną batalię i jednak przeniosą się do kuchni. Mógł się spodziewać zmiany planów, a jednak dał się ponownie zaskoczyć. Gorące dłonie i tułów za plecami znacznie spowolniły jego ruchy. Niemal przerwał zaklęcie, a wtedy to cała kamienica poszłaby z dymem, wszak bandaż płonął. - Oj, zapomniałem. - podrapał się po skroni z lekkim zakłopotaniem wymalowanym na twarzy. Faktycznie, na tarasie transmutował pożyczony szalik w bandaż i właśnie go nieumyślnie spalał. - Zwrócę. - zapewnił, co nie było żadnym problemem. Przypomniał sobie, że jego własny został w altanie. Powoli zaczynali gubić elementy garderoby. To chyba wymowny znak od losu. Wstrzymał oddech, gdy wyczuł znów na szyi jego usta. Nie odpuszczał, co zasługiwało na oklaski, choć dla Garda to była nowa sytuacja. Wyczuwszy na pośladkach  wymowną twardość sapnął z wrażenia i przełknął ślinę, czując przy tym suchość w ustach. Zawiesił dłoń na jego nadgarstku, gdy po jego brzuchu rozpłynęło się obiecujące ciepło. Ten zmysłowy ton również utrudniał powrót do planu wyjścia do kuchni. Wystarczył jeden zachłanny pocałunek, a uznał, że ma już dość. Dość tych powrotów do rzeczywistości. Nie po to wychodził z łóżka i dopuszczał się połowicznego ubrania, by parę minut później znów zmieniać plan, bowiem prędzej wyrwie sobie wątrobę niż znów odtrąci fizyczne zaloty Skylera. Warknięciem zakończył działające zaklęcia, w istocie robiąc teraz syf na dywanie; pełnym zirytowania gestem odłożył różdżkę na komodę. Nie miał sił już się odsuwać, więc wykręcił się przodem do niego, objął go na wysokości bioder i przycisnął bardzo silnie do własnych. Napiął mięśnie ramion wzmacniając tym samym nacisk, aby było między nimi bardzo ciasno. Pocałunki przestały być lekkie i czułe, nabrały na intensywności. Napierał mocno na jego wargi, sunął koniuszkiem języka po wnętrzu miękkich ust pochłaniając tym samym ich obłędny smak. Oddychał jego oddechem, wywarł nacisk na jego ciało, skłaniając go do cofnięcia się. Nie puścił go jednak, a szedł śladami jego stóp dopóty dopóki ten nie dotknął plecami zimnej ściany. Przycisnął go do niej swoim ciałem, ograniczając jego zdolność ruchową do całkowitego minimum. Osaczył go, a w jego pocałunkach pojawiło się bardzo namacalne napięcie. Maltretował jego wargi nieustannie uznawszy, że nie pozwoli mu się odezwać przez najbliższy czas. Całkowicie przestał myśleć i się zastanawiać. Gdy poczuł w płucach ból odsunął się na ćwierć milimetra, opierając o siebie ich policzki. Po omacku sięgnął po jego dłonie i przeniósł je na swoje biodra, ponaglając je niemo do aktywności. Nie dał im zbyt wiele czasu na uspokojenie oddechu, kilka sekund później znów wrócił do jego ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyNie Gru 15 2019, 09:52;

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyNie Gru 15 2019, 10:43;


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1005
  Liczba postów : 2462
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 EmptyNie Gru 15 2019, 21:54;

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Mieszkanie nr 16 - Page 3 QzgSDG8








Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty


PisanieMieszkanie nr 16 - Page 3 Empty Re: Mieszkanie nr 16  Mieszkanie nr 16 - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Mieszkanie nr 16

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 9Strona 3 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Mieszkanie nr 16 - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Aleja Amortencji
 :: 
Kamienica nr 17
-