Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Niamh Ira O'Healy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Niamh O'Healy

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : irlandzki dialekt, odstające uszy, krzywy ryj
Galeony : 29
  Liczba postów : 94
https://www.czarodzieje.org/t17122-niamh-ira-o-healy#478041
https://www.czarodzieje.org/t17422-niamh-o-healy#488374
Niamh Ira O'Healy QzgSDG8




Gracz




Niamh Ira O'Healy Empty


PisanieTemat: Niamh Ira O'Healy   Niamh Ira O'Healy EmptyNie Mar 03 2019, 19:33


Niamh Ira O 'Healy

DATA URODZENIA 02/03/04
CZYSTOŚĆ KRWI 0%
MIEJSCE URODZENIAIrlandia Północna
MIEJSCE ZAMIESZKANIAIrlandia Północna
W HOGWARCIE JEST OD KLASYI
OBECNIE JEST NA ROKUVI
WYMARZONY DOM Hufflepuff
WYBRANY WIZERUNEKMolly Bair

Wyglad

WZROST 178
BUDOWA CIAŁA Znacie Golluma? Mniej więcej coś takiego.
KOLOR OCZU niebieskie
KOLOR WŁOSÓW blond
ZNAKI SZCZEGÓLNE odstające uszy
PREFEROWANE UBRANIA cokolwiek


Charakter

Stare, irlandzkie przysłowie mówi: "Bóg jest większy od nadziei". Z całą pewnością nie jest jednak większy od ego Niamh, która gdyby nie bała się, że usłyszy to jej matka, stwierdziłaby pewnie, że sama też jest od Boga większa. Nigdy nie była orłem w szkole, ale to dlatego, że nauczyciele byli głupi i lubili tylko kujonów. Nie miała wybitnych osiągnięć w sportach, ale bynajmniej nie dlatego, że nie była z nich dobra - po prostu pogoda nigdy nie sprzyja. Nikt nigdy obiektywnie nie stwierdził, by posiadała jakiś wyjątkowy talent, ale to dlatego, że nikt nie rozumie jej geniuszu. Ogólnie rzecz ujmując, cały świat jest głupi i niesprawiedliwy, ale kiedyś w końcu na pewno ktoś się pozna na jej geniuszu.
Jak przystało na człowieka przekonanego o własnej znakomitości, Niamh uwielbia być zauważana. Inne też chyba stare, a na pewno irlandzkie przysłowie głosi: "Jeśli szukasz publiki, rozpocznij walkę". Dziewczyna nie ma sobie równych we wszczynaniu awantur i zaognianiu konfliktów. Oczywiście wyłącznie dlatego, że inni ją prowokują. Zawsze znajdzie kogoś, na kogo można by zwalić winę, bez względu na to, czy sama w to wierzy, czy nie.
"Walki" Niamh najczęściej ograniczają się do słownych potyczek, ewentualnie podstępnych forteli. Nie ma oporów przed rzucaniem zaklęć z ukrycia, nasyłaniem na wrogów starszego brata, skarżeniu, czy wrabianiu w nieprzyjemne sytuacje. "Konieczność - jak mówi kolejne irlandzkie przysłowie - nie zna prawa". Liczy się tylko to, żeby osoba, która jej się naraziła, poniosła tego konsekwencje, a przy tym, żeby ona - niekwestionowana ofiara - nie musiała cierpieć. Tak przecież jest najsprawiedliwiej. Na to zresztą też istnieje irlandzki aforyzm: "Lepiej być tchórzem przez dziesięć minut, niż martwym do końca życia". Z tym, że to co dla jednych jest tchórzostwem, Niamh nazwałaby sprytem.
"Po trupach do celu" - to już chyba nie irlandzkie, ale mimo wszystko niezłe. Niamh zwykle jasno wie, czego chce i nic nie jest w stanie przeszkodzić jej w zdobyciu tego. Wynika to zapewne z ogromnej pewności siebie. Kiedy do czegoś dąży, choćby cały świat mówił jej, że nie da rady lub nie powinna, ona będzie niezachwianie trwać przy swoim.
Chociaż Niamh łatwo się irytuje i często sprawia wrażenie, jakby wojowała z całym światem, to w myśl zasady (irlandzkiej, a jakże), że "radosne serca biją dłużej", równie często się śmieje. Dobra zabawa i żarty są dla niej równie ważne co duma.
Jej temperament może czasem odpychać - nawet z przyjaciółmi często się kłóci i ich wyklina. Jednak naprawdę warto przyzwyczaić się, bądź dostosować do takiej z nią relacji, bowiem w razie potrzeby jest gotowa bronić swoich bliskich z równym zacięciem, co samej siebie. W końcu "prawdziwym schronieniem dla człowieka jest drugi człowiek" - tak, to też irlandzkie.
Powszechnie wiadomym jest, a przynajmniej być powinno, że wszystko co najlepsze jest irlandzkie. Pewnie sam Merlin był Irlandczykiem, tylko Anglicy tuszują historię. Niamh oczywiście nie oczernia wszystkich ludzi, którzy mieli mniej szczęścia niż ona i są innej narodowości, aczkolwiek... Jest takie przysłowie: "Ludzie dzielą się na dwa rodzaje: Irlandczyków i tych, którzy chcieliby nimi być". Samo przez się rozumie się, że reszta to podludzie. Tacy Anglicy na przykład.

Historia

Wczesne dzieciństwo Niamh nie wyróżniało się niczym szczególnym od dzieciństwa przeciętnego obywatela Coalisland. Jej rodzina nie była zamożna -  oprócz sacjalu ich jedynym źródłem utrzymania była sprzedaż szczotek i mopów na miejskim bazarze. Brak pieniędzy nie był jednak odczuwalny przez kilkuletnią Niamh, również dlatego, że ten problem dotyczył niemal każdej rodziny w jej najbliższym otoczeniu. Do jedenastego roku życia każdy mieszkaniec Coalisland znał już bardzo dobrze wyrażenie "nie mamy pieniędzy", zapach whisky w oddechu ojca, garść przekleństw oraz niezaprzeczalną prawdę, że wszystko to przez Anglików. Tak było i tyle. Do jedenastego roku życia każdy w Coalisland doświadczał tego samego, a większość także i później. Większość, ale nie starszy brat Niamh.
W jedenaste urodziny pierworodnego państwa O'Healy, w ich progu pojawił się jakiś angielski ważniak pod krawatem, który artykułując tak, jakby miał w ustach tuzin gorących kartofli, obwieścił im, że ich syn jest czarodziejem. Kiedy już opadło zamieszane związane z tym, że Gearalt O'Healy jednym uderzeniem złamał obcemu nos, wybuchło kolejne - wywołane tym, że Anglik natychmiast złożył go sobie dotknięciem patyka. Po ogromnej ilości wrzasków, bluzgów, gróźb i wstępnych egzorcyzmów, rodzina w końcu zdecydowała się spokojniej porozmawiać z wysłannikiem Ministerstwa Magii i jakimś cudem udało mu się zdobyć tyle zaufania rodziny, by zgodzili się oni puścić swoje najstarsze dziecko do położonej diabli widzą gdzie szkoły, żeby uczył się diabli wiedzą czego. Udało się ich nawet przekonać, że syn nie zawierał, ani nigdy nie będzie namawiany do zawarcia paktu z szatanem.
Podczas, gdy ich rodzice odchodzili od zmysłów i martwili dosłownie wszystkim, Niamh i jej starszy brat byli wyłącznie podekscytowani. Nie mogąc podzielić się z nikim innym nowinami, chłopaka nie trzeba było długo prosić, by pozwolił młodszej siostrze odrywać magiczny świat ze sobą. Nimah nie miała najmniejszych wątpliwości, że ma moc tak jak jej brat i musi tylko jeszcze trochę poczekać, by i ją zabrali do szkoły magii. Co chwila przypominały jej się momenty z życia, które dało się wytłumaczyć tylko za pomocą czarów. Wspominali je wspólnie, szukając w nowych podręcznikach chłopaka zaklęć, które pasowałyby do tych sytuacji i które być może nieświadomie rzucali. Niamh dodatkowo odkryła, że posiada moc, która - jak wynikało z książek brata - nawet w świecie czarodziejów była wyjątkowa: jasnowidzenie! Jak inaczej wyjaśnić fakt, że prawie nigdy nie myliła się mówiąc, że następnego dnia też będzie padać. Czasem przewidywała nawet rzeczy, które wolałaby, żeby się nie spełniały. Jak to, że kolejny rok z rzędu irlandzka reprezentacja piłki nożnej nie zakwalifikuje się na Mistrzostwa Świata. Dlaczego miałaby myśleć w ten sposób? Nigdy by przecież nie straciła wiary w swoich - ale przeznaczenia nie oszukasz.
Brat w końcu wyjechał do Hogwartu i był to chyba najgorszy okres w dotychczasowym życiu Niamh. Do tej pory była nietykalna, bo każdy wiedział, że zadzierając z nią, ryzykował bęcki od starszego O'Healy. Wraz ze zniknięciem brata, zniknęła jej tarcza i po raz pierwszy w życiu musiała uważać na to co i do kogo mówi. Świadomość, że posiada magiczną moc czasem dodawała jej otuchy, czasem jednak przysparzała kłopotów. Raz w złości wygadała jednemu chłopakowi, że jest jasnowidzem i przepowiedziała mu, że zęby odrosną mu krzywe - do tego nazwała go mugolem. Nie dość, że ją wyśmiał i nadal zabierał jej drugie śniadanie, to jeszcze przez całą noc nie zmrużyła oka, bojąc się, że przyjadą po nią Angole z Ministerstwa Magii i zamkną w ciupie za ujawnienie świata magii. Nic takiego na szczęście się nie stało, zęby McGowana naprawdę odrosły krzywe, a w wakacje brat Niamh zagroził, że mu je własnoręcznie naprostuje, jeśli nie da jej spokoju.
W końcu Hogwart upomniał się także o nią. Dostała własną różdżkę, książki, kociołek. Była zwarta i gotowa, ale bez kilku zawodów się oczywiście nie obeszło. Oczywiście wiedziała już wcześniej, że na lekcje wróżbiarstwa będzie musiała poczekać do trzeciego roku, ale nastawienie większości uczniów do tej dziedziny poznała już wcześniej. Z jakiegoś powodu jasnowidztwa wcale nie postrzegano jako potężnej i wspaniałej umiejętności. Niektórzy nawet w nią wątpili, co z kolei było niezrozumiałe dla Niamh. Ludzie, którzy na co dzień rzucali zaklęcia i gadali z obrazami, uznawali za nieprawdopodobne przepowiadanie przyszłości - coś, co dla niej było jednym z pierwszych skojarzeń ze słowem "magia".
Nie zrażała się jednak. Uznawała po prostu, że ludzie ci byli głupi i nieświadomi, i cierpliwie czekała na trzeci rok. Lekcje wróżbiarstwa okazały się jednak równie niesatysfakcjonujące. Po pierwsze nikt nie chciał uwierzyć w to, że faktycznie posiadała dar - nawet nauczyciele. Po drugie nikt tak naprawdę nie interesował się tym, czy uczniowie są jasnowidzami. Techniki wróżbiarskie, których się uczyli przypominały bardziej tanie sztuczki i przedstawiane były tak, jakby zajmować nimi mógł się każdy śmiertelnik, zaś jej autentyczne przeczucia i wizje były w najlepszym wypadku traktowane z pobłażaniem, w najgorszym zaś otwarcie wyśmiewane. Niamh jednak wcale nie dbała o opinie profesorów, ani tym bardziej innych uczniów, poza tym, że regularnie trafiał ją szlag. Nie miała wątpliwości co do tego, że reszta świata jest albo zbyt ograniczona, by rozpoznać jej geniusz, albo celowo próbuje go stłamsić, zapewne przez jej irlandzkie pochodzenie. I jedno, i drugie wcale jej nie zniechęcało, a wręcz motywowało do dalszego rozwijania talentu.

Rodzina


★ Gearalt - ojciec; mugol; sprzedaje miotły i szczotki na bazarze; w wolnych chwilach ogląda mecze w lokalny pubie, pijąc whisky i narzekając na brytyjskich polityków
★ Ethne - matka; mugolka; pomaga mężowi na bazarze; prowadzi dom; w wolnych chwilach wrzeszczy na męża i dzieci  
★ starszy brat - czarodziej; zawsze gotowy by rękoczynami dokończyć awantury, które wszczęła jego młodsza siostra, nawet wtedy, gdy wydawałby się zajęty rozwiązywaniem własnych sporów


Ciekawostki


★ od urodzenia dumna z pochodzenia
★ aczkolwiek po irlandzku umie tylko czytać, większości nawet nie rozumiejąc
★ za to mówi z irlandzkim akcentem, czy też jak ujęłyby to nadęte, angielskie krowy - jak wieśniak
★ niechęć do wszystkiego co angielskie wyssała z mlekiem matki i bezrefleksyjnie przyjmuje ją jako coś oczywistego i niepodważalnego
★ drugie imię dostała ku chwale Irlandzkiej Armii Republikańskiej
★ uważa się za jasnowidza i wróżeniem chce się zajmować w przyszłości
★ jej rodzice sprzedają zwykłe mugolskie szczotki, ale Niamh mówi tylko, że handlują miotłami i nie wyprowadza z błędu tych, którzy myślą, że chodzi o quidditchowe
★ oczywiście gra w quidditcha i oczywiście jest przekonana, że mogłaby grać zawodowo, a jedyne co ją powstrzymuje, to domniemany dar jasnowidzenia, który szkoda byłoby marnować. W rzeczywistości jest w tym sporcie co najwyżej przeciętna
★ tak w ogóle, to ona pewnie wcale nie jest mugolakiem. Na pewno miała wśród przodków potężnych jasnowidzów, skoro sama nim jest, ale Anglicy pewnie zacierali wszelkie ślady po wielkich irlandzkich magach

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Niamh O'Healy

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : irlandzki dialekt, odstające uszy, krzywy ryj
Galeony : 29
  Liczba postów : 94
https://www.czarodzieje.org/t17122-niamh-ira-o-healy#478041
https://www.czarodzieje.org/t17422-niamh-o-healy#488374
Niamh Ira O'Healy QzgSDG8




Gracz




Niamh Ira O'Healy Empty


PisanieTemat: Re: Niamh Ira O'Healy   Niamh Ira O'Healy EmptyNie Lip 21 2019, 03:52

Gotowa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
C. szczególne : nieodparty urok osobisty i zaraźliwy uśmiech
Galeony : 756
Dodatkowo : Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2204
https://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
https://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
https://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
https://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Niamh Ira O'Healy QzgSDG8




Gracz




Niamh Ira O'Healy Empty


PisanieTemat: Re: Niamh Ira O'Healy   Niamh Ira O'Healy EmptyNie Lip 21 2019, 12:29



HUFFLEPUFF!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Niamh Ira O'Healy QzgSDG8








Niamh Ira O'Healy Empty


PisanieTemat: Re: Niamh Ira O'Healy   Niamh Ira O'Healy Empty

Powrót do góry Go down
 

Niamh Ira O'Healy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Niamh Ira O'Healy QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty uczniow
-