Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Wilcza nora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 23 z 23 Previous  1 ... 13 ... 21, 22, 23
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Wilcza nora - Page 23 QzgSDG8




Moderator




Wilcza nora - Page 23 Empty


PisanieWilcza nora - Page 23 Empty Wilcza nora  Wilcza nora - Page 23 EmptySro Sty 09 2019, 22:27;

First topic message reminder :


Wilcza nora



Z zewnątrz wydaje się mniejszy, niż wewnątrz. Ta drewniana posiadłość sprawia wrażenie bardzo starej i nieco rozsypującej się, ale z pewnością przytulnej. Nie znajduje się na głównej ulicy, ale balansuje na granicy pierwszej linii drzew pobliskiego lasu. Stojąc na ganku lub siadając przy sporej ławie na podwórzu, można cieszyć się pięknem natury - obserwować roślinność, słuchać śpiewu ptaków. Bardziej czułe ucho wychwyci nawet szum przepływającego nieopodal strumyka.


Salon:

Salon


Prawdopodobnie jedno z najlepiej urządzonych pomieszczeń. O dziwo, to nie wygodne kanapy i miękkie poduszki odgrywają tu najważniejszą rolę, a doskonałe oświetlenie - zaklęte (na wzór luster weneckich) szyby wpuszczają tyle światła ile tylko mogą, by z kolei późniejszymi porami dbać o bardziej subtelną nastrojowość.

Kuchnia:

Kuchnia


Kuchnia nie jest duża, ale dzięki temu ciężko się w niej zgubić. Wszystko, co potrzebne, znajduje się pod ręką - a skoro gospodarz nie należy do wybitnych szefów kuchni, nie narzeka ani na niewielki metraż, ani na skrzypiące szafki.

Sypialnia Mefisto:

Sypialnia Mefisto


Niewielkie pomieszczenie, z podłogą usianą kartkami, luźnymi płótnami i najprzeróżniejszymi przyborami. W pełni intencjonalny bałagan, pośród którego należy lawirować z zabójczą precyzją, by dotrzeć do dużego parapetowego łóżka. Zaczarowane szyby zapewniają prywatność, pokazując okolice i wiernie skrywając wnętrze.
Miękko, wygodnie, przytulnie.

Pokój gościnny:

Pokój gościnny


Tutaj umieść opis lokacji. Zwykle kilka zdań, czy wyjaśnień.

Pracownia:

Pracownia


Do pracowni znajduje się oddzielne wejście, dzięki czemu klienci nie muszą robić wycieczek przez cały dom. Jest to spore pomieszczenie, urządzone zupełnie inaczej niż wszystkie inne - w pełni modernistycznie. Nie brakuje tu przyrządów do magicznych i mugolskich tatuaży, a również błyskotek piercingowych.

Siłownia:

Siłownia


Tutaj umieść opis lokacji. Zwykle kilka zdań, czy wyjaśnień.

Łazienka:

Łazienka


Może i nie ma tu zbyt wiele miejsca, ale z pewnością zostało dobrze zagospodarowane. W łazience znajduje się zarówno sporych rozmiarów kabina prysznicowa, jak i duża wanna.


______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.


Ostatnio zmieniony przez Mefistofeles E. A. Nox dnia Pon Mar 16 2020, 01:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Wilcza nora - Page 23 QzgSDG8




Moderator




Wilcza nora - Page 23 Empty


PisanieWilcza nora - Page 23 Empty Re: Wilcza nora  Wilcza nora - Page 23 EmptySro Cze 09 2021, 18:28;

Zamruczał w szczerym zadowoleniu przy tych pieszczotach i wyjątkowo potrzebnym pocałunku, nie potrafiąc się już odsunąć od ukochanego ani na milimetr. Wtulał się w niego z każdą chwilą coraz mocniej, bezwiednie łasząc się do przeczesującej kosmyki jego włosów dłoni, nawet gdy śmiał się cicho z otulającej go ulgi przy skylerowych zapewnieniach.
- Zawsze będę twoim Wilkiem - obiecał, nie wyobrażając sobie życia bez tego tytułu. Zerknął w kryształowe tęczówki, zaraz i tak uciekając spojrzeniem gdzieś w bok, zbyt zawstydzony, by czymś więcej poza uśmiechem i skinieniem głowy przyznać, że kwestia jego zasług zdecydowanie pozostawała dla niego istotna. Nie był pewien w co wierzyć - w to, że może rzeczywiście na coś zapracował czy w to, że jednak w jego przeszłości jest zbyt wiele zła, które pochłania wszystkie aktualne i dobre uczynki.
Nie poprzestał na krótkim pocałunku, od razu przylegając ciasno do swojego partnera, by otrzeć się o niego tęsknie z kuleczką kolczyka wiernie walczącą o atencję tylko dla siebie. Zsunął się pieszczotami po puchonim policzku do szyi, by zassać się na delikatnej skórze, przygryźć ją i wreszcie, skubiąc kolejne miejsce, wrócić znowu do rzeczywistości, która teraz nie wydawała się tak straszna, jak raptem chwilę temu.
- Więcej dzieci? - Mruknął wreszcie, odbijając drżenie kącika ust na skylerowym ramieniu. - Kiedyś było, że wszystko jedno… dzieci, psy, cokolwiek… a teraz jedna wilkołaczyca to za mało, hm? - Dopytał z zaciekawieniem, odsuwając się już odrobinę, by spojrzeć na ukochanego przy trącaniu jego nosa swoim własnym. - Dzieci to na pewno dobry sposób na pozbywanie się tej twojej “absurdalnej nudy”, ale mógłbym mieć jeszcze kilka innych pomysłów… jakkolwiek źle by to nie brzmiało - mrugnął do niego, niespiesznie ściągając go z szafki, by w ciasnym objęciu jednej ręki zabrać go z powrotem do salonu, ze spokojniejszym umysłem czując się pewniej zarówno z robieniem jedzenia, jak i pozerkiwaniem na Cynthię. - Wiesz, że naprawdę nie wyobrażam sobie teraz drugiego dziecka? Być może dlatego, że właśnie miałem atak paniki przy pierwszym, ale no... - Urwał cichym śmiechem, z opóźnieniem pozwalając sobie na zrozumienie, że chyba brzmi jakby próbował ich rodzinę ograniczyć do aktualnego stanu. - W sensie, chodzi mi o teraz. Tylko teraz, nie tak ogólnie.

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Wilcza nora - Page 23 QzgSDG8




Gracz




Wilcza nora - Page 23 Empty


PisanieWilcza nora - Page 23 Empty Re: Wilcza nora  Wilcza nora - Page 23 EmptySro Cze 09 2021, 20:05;

Niezależnie od mijających miesięcy wciąż łapał się na tym rozczulonym, pełnym zachwytu spojrzeniu, które tak naturalnie rozjaśniało jego oczy, gdy dostrzegał niektóre z gestów Mefisto, niezależnie od tego, czy chodziło o konkretny typ uśmiechu czy o to, z jaką pewnością ten zbliżał się do pożądanego pocałunku. I nigdy nie przyzna się jak żałośnie łatwo pozwolił sobie na zapomnienie o jeszcze przed chwilą rozgrywanym dramacie, zamiast tego w pełni poddając się dyktaturze metalowej kuleczki i zaraz też pieszczotom rozgrzewającym mu skórę, które tak naturalnie zakotłowały mu nie tylko oddech ale i myśli.
- Ej - zaprotestował, jeszcze nieco otępiały, mając drobny problem z powrotem do rzeczywistości, a jednak już gdzieś instynktownie ujmując między kciuk i palec wskazujący mefistofelesową brodę, by przytrzymać przy sobie zielone spojrzenie. - Nigdy bym nie powiedział, że Cynthia to za mało - upomniał go, może niepotrzebnie, a jednak nawet w żartach nie podobała mu się myśl, że ich mała Wilkołaczyca naprawdę mogłaby kiedykolwiek poczuć się niewystarczająca. W drobnych przeprosinach za swoją powagę cmoknął jeszcze ukochanego, gdy ten zagarniał go z szafki, raz po raz poprawiając się jeszcze większą ilością czułości w drodze do kuchni, przyjemnie uspokajając się szybko harmonizującym się rytmem ich kroków.
Zerknął na zawładniętą mefistofelesową wizją obiadu kuchnię, grzecznie wycofując się nieco, by nawet instynktownie nie wtrącać się w jego plany, co najwyżej podbierając kawałek surowej cukinii, zanim nie pogonił ekspresu do przygotowania im dwóch kubków kawy.
- No tak teraz, to i ja nie do końca sobie wyobrażam… - przyznał, odstawiając na półke ledwie złapaną w dłoń ceramikę, by sprawnie ruszyć w stronę grymaszącej już cicho w zapowiedzi płaczu Cynthii. - Trochę szybko to wszystko wyszło… - zauważył luźno, sam nie wiedząc czy to "szybko" miało odnosić się do samego wychowywania dziecka, czy jednak ogarniało też wspólne mieszkanie i pracę albo zaręczyny.
- Cześć, Bąblu. A co to za mina? To tak witasz tatę po całym dniu, co? - zagadał ją od razu, podtykając pod te piekielnie szybko rosnące ząbki drewniany gryzak, by rozproszyć tę coraz energiczniejszą kruszynę i zagarnąć ją na przewijak, niemal odruchowo już dziękując Merlinowi za ułatwiającą wszystko magię, ledwie kończąc pieluchowe porządki, a już łaskocząc Cynkę pocałunkami w odkryty brzuch, by w końcu odsunąć się z cichym cmoknięciem niezadowolenia, gdy tylko poczuł zadrapanie krótkich paznokietków na swojej kości policzkowej i zdecydowanie zbyt mocny chwyt na miodowych loczkach. - Merlinie, trochę podrośnie i strach jej będzie dać jakikolwiek szlaban - przymarudził, poprawiając włosy i zaraz szukając już rzuconego przez nią gryzaka, by szybko go jej oddać, dopiero wtedy mogąc wziąć małą Wilczycę na ręce.
- Ale tak ogólnie… - spróbował wrócić do porzuconej rozmowy, wsadzając Cynkę do dziecięcego krzesełka, od razu przesuwając ją w stronę ukochanego, pozwalając sobie na tę drobną zazdrość, że roześmiane spojrzenie i tak uciekało w stronę wytatuowanego ciała, próbując tłumaczyć to sobie tylko tym, że Cynthia zwyczajniej więcej czasu spędza z Mefisto. - Chciałbym… - urwał od razu, szybko orientując się jak niesprawiedliwe byłoby rzucenie określeniem, że chciałby mieć i "swoje" dziecko, doskonale przecież wiedząc, że nie tylko Mefisto nie planował wcale wychowywanie małej Wilkołaczycy, ale też nie miał prawa mówić, że Cynka jakkolwiek nie jest "jego". - Nie chciałbym, żeby miała tylko nas…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Wilcza nora - Page 23 QzgSDG8








Wilcza nora - Page 23 Empty


PisanieWilcza nora - Page 23 Empty Re: Wilcza nora  Wilcza nora - Page 23 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Wilcza nora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 23Strona 23 z 23 Previous  1 ... 13 ... 21, 22, 23

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Wilcza nora - Page 23 JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Domy i mieszkania
-