Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Gniazdo Eastwoodów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 1:37


Gniazdo Eastwoodów


Przytulna, duża posiadłość, do której należą jeszcze większe zielone tereny. Postawiony na brzegu jeziora, w czarodziejskim zakątku obszernych lasów w pobliżu miasta Montrose, pozostaje wiecznie żywy. Chociaż rozwód zmusił Aileen do wyprowadzki, w tym domu nigdy nie jest cicho. To tu mieszka Andre i tutaj też najczęściej przyjeżdżają wszystkie Eastwoodowe pociechy, znające dokładnie każdą skrzypiącą deskę schodków i każde wgniecenie po tłuczku posłanym w ścianę.
Dom rodzinny - chaos, hałas, zepsuty gramofon (którego nie można wyłączyć), porozwalany sprzęt do quidditcha, zabiegany w kuchni skrzat Fru.


______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!



Ostatnio zmieniony przez Cherry A. R. Eastwood dnia Czw 27 Gru - 15:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 2:00

Okres świąteczny był jednym z tych, które Franklin lubił najbardziej. Częściowo dlatego, że wtedy wybijał ten czas w roku, w którym miał okazję spotkać się z praktycznie całą rodziną w naprawdę miłej atmosferze, a częściowo dlatego, że był to okres wzajemnego obdarowywania się prezentami! I choć nie był typowym materialistą, bardzo cenił sobie nowe gadżety, szczególnie te z rodzaju sprzętu do Quidditcha. Przydałaby mu się nowa pasta do polerowania trzonu i klipsy do witek, ale najbardziej zadowoliłby się nową miotłą. Stara była już tak zajeżdżona, że gdyby nie fakt posiadania przez Gryffindor całego zaplecza Błyskawic, wyglądałby podczas meczów jak bardzo nieśmieszny żart, a nie kapitan drużyny.
Pierwszy dzień świąt rozpoczął się dla niego dość leniwie, bowiem zwlókł się z łóżka niemalże w południe. Po krótkiej toalecie i jako takim przeczesaniu włosów na łbie, chwycił w dłoń trzymany w pokoju kafel i podrzucając go sobie, zaczął schodzić po schodach na parter i dalej do połączonego z kuchnią salonu. Ubrany był jedynie w długie, kraciaste spodnie od piżamy, co prawdopodobnie było pierwszym szokiem dla znajdującej się na dole @Cherry A. R. Eastwood. Drugim był lecący w jej stronę kafel.
- Łap! - krzyknął Franklin ułamek sekundy przed rzuceniem w nią szkarłatną piłką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 2:14

Kochała święta, co nie było dla nikogo wielkim zaskoczeniem. Cherry była niesamowicie entuzjastyczną osobą, która uwielbiała właściwie każde święto - każdą okazję do spędzania czasu z innymi ludźmi w przyjemnej atmosferze. Trzeba przyznać, że trochę się u Eastwoodów zmieniło ze względu na rozwód rodziców, ale i do tego zdołała się z czasem przyzwyczaić. Matka potrafiła powstrzymać się od grymaszenia przynajmniej raz do roku, a Cher bardzo doceniała tego typu poświęcenie. Zresztą, najbardziej i tak cieszyło ją spotkanie z braćmi... I spanie we własnym łóżku.
Ciężko było zwlec się z najwygodniejszego materaca na świecie. Puchonka uwielbiała swoje mięciutkie łoże w podziemiach Hogwartu, ale nic nie równało się temu staremu meblowi, którego nikt nie miał serca wymienić na nowszy. Cherry nie zmieniała zbyt wiele w swoim pokoju, dzięki czemu nawet po miesiącach spędzonych w zamku mogła bez problemu odnaleźć wszystko w Montrose, tkwiąc jeszcze w błogim półśnie. Wstała i tak dość wcześnie, pomknęła doprowadzić się do porządku... Wyszła pobiegać, wzięła prysznic, zjadła śniadanie, chwilę pogawędziła z młodszym bratem i szykowała już czwartą herbatę tego dnia, kiedy usłyszała wrzask dobiegający od strony schodów. Na całe szczęście, nie trzymała jeszcze żadnej filiżanki - jedynie stała nad stolikiem, gdzie parzył się wymarzony napój.
- Franek! - Parsknęła, nawet nie podnosząc wzroku znad kafla, którego złapała nim rozkwasił jej nos. W tym domu należało zachować stałą czujność... Pewnie powinna się cieszyć, że Gryfon rzucił w nią kaflem, a nie wypuścił wykorzystywanych do treningów tłuczków. Bez pałki pod ręką mogłoby jej pójść znacznie gorzej ze złośliwymi czarnymi piłkami, do których pałała taką wielką miłością. - O słodka Morgano, ty ćwiczysz? Myślałam, że tylko udajesz... - Zjechała sylwetkę brata krytycznym spojrzeniem, zanim nie odrzuciła mu kafla.
Dobrze, Eastwood musiał się prezentować jakoś przyzwoicie.
- Nie za ciepło ci? - Dopytała, przesypując herbatę do dzbanka i jeszcze znaczącym spojrzeniem proponując bratu napój. Święta świętami, ale żadne kakao czy ajerkoniaki nie potrafiły przyćmić herbaty! - Parker rozpakował już wszystkie swoje prezenty, wiesz?

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 2:26

Łóżka w Hogwarcie nijak miały się do tych, które posiadali w Montrose i sam Franklin o tym wiedział. Odczuwał dokładnie to samo co Cherry po powrocie do rodzinnej posiadłości i pewnie też dlatego tak ciężko było mu opuścić rewiry własnego pokoju. Niemniej jednak musiał wstać i wrzucić coś na ząb, inaczej zapewne umarłby w męczarniach.
Wierzył, że siostra poradzi sobie z rzuconym przez niego kaflem - wszak nie podkręcał go specjalnie, nie cisnął go z zawrotną prędkością, nie zrobił tego też zbyt lekko, by nie rozbić jej filiżanki z herbatą. Ot, po prostu podał, a ona powinna być na to gotowa będąc w domu takich fanatyków Quidditcha. Uśmiechnął się szeroko na to jej parsknięcie uznając, że jego cel został osiągnięty. Jeśli jeszcze nie była dostatecznie rozbudzona, teraz nie powinna mieć problemów z trzymaniem oczu szeroko otwartych.
- A zdarzyło mi się kilka razy... - powiedział bagatelizującym tonem, po czym zaczął się nieco napinać, by uwidocznić uwypuklające się pod skórą mięśnie ramion i klatki piersiowej. W praktyce spędzał naprawdę dużą część czasu wolnego na ćwiczeniach - a to wytrzymałościowych, a to siłowych... Choć mogło się zdawać, że podczas świąt wrzucił na luz i zaprzestał ćwiczyć, w rzeczywistości wieczorami tak czy siak wykonywał kilka pociągnięć, brzuszków i skłonów.
Podszedł tych kilka kroków bliżej i wyciągnął z jej rąk kafla, po czym usiadł na jednym z krzeseł i zaczął okręcać go sobie na palcu. Przytaknął, gdy gestem zaproponowała mu herbatę. - A Tobie jest zimno? - odpowiedział równie mądrym pytaniem, lustrując jej ubranie, lecz nie miał ochoty się na tym skupiać po informacji, której właśnie mu udzieliła. Z wrażenia aż zatrzymał kręcącą się na jego wskazującym palcu piłkę, drugą dłonią plasnął w stół. - A to mały gnojek! - rzucił, mrużąc oczy podejrzliwie. - A Ty rozpakowałaś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 2:40

Cóż, gdyby ktokolwiek odpuścił sobie ćwiczenia nawet w okresie świątecznym, to chyba nie byłby godny rozkoszowania się perfekcyjnym komfortem oferowanym przez łóżka w quidditchowym gnieździe Eastwoodów. Cherry mogła sobie żartować, ale mimo wszystko jakoś tam brat jej imponował - czego z pewnością nie pokazywała, kiedy wywracała oczami na jego bezczelne pozerstwo. Franklin nie był idealnym wzorem do naśladowania i wiele by w jego zachowaniu zmieniła, gdyby tylko mogła. Rzecz w tym, że i tak był nieprzeciętnie utalentowany... no i był jej bratem, więc wypadało go wspierać nawet wtedy, kiedy wykazywał się swoją niezaprzeczalną głupotą.
- W domu? Nie. Na zewnątrz jest okropnie - przyznała, krótko jeszcze rozwodząc się na temat ośnieżonych okolic. Skrzat Fru dbał o to, żeby w domu nikt nie narzekał na temperaturę. Z kominka w salonie nie dobiegało tylko trzaskanie, ale biło również ciepło - dodatkowo wzmocnione przez magię małego pomocnika. Cherry wychwyciła to błahe spojrzenie Gryfona, ale zbyła je uśmiechem i zmianą tematu... W końcu nie chciała, żeby zorientował się, że założona przez nią bluza w rzeczywistości należy do niego.
- No, nie mógł się doczekać... - Cmoknięcia dezaprobaty mogły zapewnić chłopaka w przekonaniu, że podzielała jego oburzenie. Podała mu zaraz kubek herbaty i, zanim odpowiedziała, upiła kilka łyków z własnej filiżanki. - Oczywiście, że nie. Zawsze rozpakowujemy razem, Franiu. W ten sposób mogę kontrolować przyrost twoich rozemocjonowanych fanek. Tej tradycji bym się w życiu nie wyrzekła... - I podążyła tęsknym spojrzeniem w stronę salonu, w którym stała choinka, a pod nią całe sterty prezentów tych bardziej wytrwałych Eastwoodów.
Prawda była taka, że tradycja dość dawno odeszła w zapomnienie, a za pakunki zabierał się w dowolnym czasie każdy ten, kto akurat miał czas. Cher zwyczajnie nie potrafiła odpuścić, bardziej ponad materialne dobra ceniąc sobie towarzystwo rodziny.

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 2:56

Ćwiczenia, żeby utrzymać ciało w formie - to jedno, za to ćwiczenia, żeby to ciało prezentowało się właśnie w takiej formie dla pań, którymi wykazywał zainteresowanie, to już zupełnie inna sprawa. Niestety u niego priorytety czasem ulegały zamieszaniu i mógł łapać się na myślach, że kolejną serię podciągnięć nie robi po to, by skutecznie rozkwasić przeciwnikowi nos tłuczkiem w jutrzejszym meczu, lecz żeby dłonie spotykanej po grze panienki miały dobre oparcie. Tego typu rzeczy przyczyniły się do ostatecznego wywalenia go z drużyny i gdyby był mądrzejszy, może wyciągnąłby z tego jakieś wnioski i poniósł nauczkę - był jednak Franklinem Eastwoodem i robiąc wczoraj pompki myślał o pewnej dziewczynie z Ravenclawu...
Spojrzał przez okno i przez moment przeszedł mu przez myśl głupi pomysł, by wrzucić Cherry w rosnącą przed domem zaspę śniegu. Na szczęście nie zdecydował się wprowadzić tego planu w życie i chyba dobrze, bowiem w efekcie mógłby doznać zarówno odmrożeń od śniegu, jak i oparzeń od wrzącej herbaty, którą mu przygotowywała.
- A ja to niby muszę czekać - obruszył się niczym pięciolatek i wywrócił oczami. Parkerowi można było wybaczyć, w końcu ileż on miał lat? Z dziesięć? A nie, był w Hogwarcie, to może miał już te dwanaście... Tak, Franklin nie miał pojęcia, w jakim wieku znajduje się jego rodzeństwo. - Jesteś niezastąpiona - stwierdził, po czym posłał jej szeroki uśmiech, od którego aż mu się oczka zmrużyły. Naprawdę doceniał fakt, że nie uległa pokusie i wolała poczekać aż on sam będzie gotów otworzyć zostawione pod choinką prezenty. Uwagę o fankach skomentował znaczącym ruchem brwi, choć w praktyce nie spodziewał się otrzymać aż tak wielu prezentów jak zwykł np. w zeszłym roku czy dwa lata temu. Wykluczenie z drużyny z pewnością odbiło się na jego popularności i czy tego chciał, czy nie, musiał to przeżyć i nie dać się stłamsić Cherry i jej żartom z jego osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 21:56

- Nie musisz, po prostu chcesz. To z miłości do mnie, Franiu - zapewniła brata, po czym napiła się herbaty. Ciekawa była, czy on dorwałby się do prezentów bez niej, gdyby tylko wstał wcześniej... dla niej rozrywanie świątecznego papieru i czytanie liścików nie miało większego sensu, jeśli nie mogła komuś swojej ekscytacji okazywać. Udało jej się wielokrotnie już zbiec czasowo z Franklinem, więc dopóki mogła odkładać tę niewątpliwą przyjemność, aby dzielić ją z nim - zamierzała to robić.
- No wiem - cichy śmiech wypełnił pomieszczenie, kiedy Cher poczuła się przez brata doceniona. Pokręciła lekko głową na jego zabawne poruszenie brwiami, chociaż tam w duchu zastanawiała się, czy tylko nie przykrywa w ten sposób jakichś żali. Domyślała się, że wiele spraw nie poukładało się w jego życiu zgodnie z planem... I coś czuła, że mniejsza ilość prezentów od fanek nie przemknie niezauważona.
- Dobra, ale dłużej to już nie czekam. Chodź, leniwcu! - Pomknęła do salonu, poprawiając różdżkę, którą wetkniętą miała w upięte w koka włosy. Odstawiła herbatę na pobliski stoliczek i przysiadła ze skrzyżowanymi nogami na dywanie, zabierając się już za pierwszy pakunek. Spory! - Ej, podobno z wiekiem święta przestają cieszyć, ale... FRANKLIN RYAN EMMANUEL EASTWOOD, ZOBACZ - i już machała bratu przed oczami swetrem.

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 23:04

Franklin w gruncie rzeczy także lubił tę ich małą, coroczną tradycję, by razem otwierać swoje prezenty. Zazwyczaj udawało im się zgrać, częściej to Cherry czekała na Gryfona, ale w ostatecznym rozrachunku zasiadali na dywanie i rozrywali ozdobny papier z pakunków. Gdy zarządziła, że nadszedł odpowiedni czas, upił mały łyczek niezwykle gorącego napoju (czego później żałował, jako że dotkliwie poparzył sobie usta), a następnie przeszedł tych kilka metrów, by walnąć się na podłogę tuż obok niej. Wychylił się po prezent opatrzony karteczką z jego imieniem i zaczął otwierać. Przerwał tylko na moment, by zerknąć na prezentowany mu sweter.
- No piękny, piękny, Cheryl Anastasia Ruby Eastwood! - Czy ktoś się spodziewał, że będzie pamiętał wszystkie imiona swojego rodzeństwa? Nad swoimi się musiał zastanawiać, co dopiero nad tymi, które posiadała Cherry, Clayton czy też mały Parker. - Jakby był za duży to chętnie przygarnę - dodał jeszcze, po czym wreszcie otworzył pudełko noszące jego prezent. Pierwszą rzeczą, którą zobaczył, był pakunek z ciastkami. - O żesz w mordę! - Jak on marzył o ciastkach! - Ciekawe od kogo... - wymamrotał, już wpakowawszy jeden z pierniczków do gęby, po czym odgrzebał liścik napisany przez jego bardzo dobrą koleżankę z Hufflepuffu. - O, od Silvii! - ucieszył się, a oczka mu się zaświeciły na widok tego podpisu. Odpakował jeszcze nowiutki kompas miotlarski, gdy zreflektował się, że Cherry mogłaby mieć ochotę na ciastko. - Pierniczka? - zapytał, podsuwając w jej stronę torebkę ze słodkościami. Z ust mu się trochę posypało na podołek, ale zdawał się tego nie zauważyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 23:14

Zdążyła się absolutnie zakochać w otrzymanym swetrze, kiedy znalazła drugi i jeszcze trzeci. Zdecydowanie zaczęła od idealnej paczki, bowiem mogła od razu rozpocząć rozkoszowanie się miękkim materiałem świątecznych kreacji.
- Aileen Reese, debilu - poprawiła brata, a przez wszechogarniające szczęście wyszło jej to jako wyjątkowo urocze szczebiotanie, a nie nagana. - Oczywiście, że jest za duży, o to chodzi... - Skorzystała z chwili nieuwagi Gryfona, zdejmując jego bluzę, pod którą miała cienką podkoszulkę. Pogwizdując radośnie przymierzyła pierwszy sweter, zanim nie wróciła do pozostałych pakunków. - Patrz, nie musisz się już martwić o śniadanie... - Chwilę pozachwycała się naklejkami na paznokcie otrzymane od Liama, a także wszystkimi bajecznymi gadżetami. Skusiła się na pierniczka i musiała przyznać, że były niesamowite.
- Silvia powinna robić catering na treningi... - mruknęła z zachwytem, zabierając się za kolejny pakunek. Poświęciła chwilę uwagi karteczce i na jej twarzy z powrotem zagościł szeroki uśmiech; z nikim nie pomyliłaby przecież Neirina. Zagłębiła się w paczce, spodziewając się jakiejś bluzy Puchona, którą i tak by mu kiedyś ukradła.
- O Merlinie.
Bielizny to się nie spodziewała...

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 23:30

Franklin stwierdził, że to były jedne z lepszych pierniczków, jakie jadł w życiu, a jako że przez większość życia był karmiony przez bardzo dobrze obeznane w kulinariach skrzaty domowe, było to duże osiągnięcie, by przygotować wypiek równający się z tymi skrzacimi. Spojrzał jeszcze raz na liścik od Silvii i uśmiechnął się na tyle, na ile pozwoliły mu wypchane piernikiem policzki. Machnął ręką na to jej "debilu", bo jego zdaniem wymaganie poprawnego wymieniania tych drugich i trzecich imion było zdecydowanie ponad jego możliwości i chęci. W paczce od Puchonki znajdowały się jeszcze sportowe ochraniacze, które również odpakował z uśmiechem. Z pewnością mu się przydadzą na jeden z treningów, szczególnie że miał w głowie wyjątkowo dziwne pomysły w kwestii wyboru miejsc do latania na miotle. Ostatnio przelatywali przez jezioro, może następnym razem będą slalomować w zakazanym lesie?
- Daj znać jak zacznie, to też będę wpadał - rzucił, po czym wyszczerzył się, tylko cudem nie prezentując jej uśmiechu z zatkniętym między zęby piernikiem.
Sięgnął po mniejszy pakunek, w którym odkrył na samym wierzchu jakąś czekoladę z miodowego królestwa. Na dnie z kolei leżał jakiś grubszy kartonik, którym okazał się być...
- KUPON NA 50% ZNIŻKI DO SKLEPU MIOTLARSKIEGO - niemalże krzyknął, łapiąc się przy tym za głowę. - Z nieba mi to spadło, Merlinie, DZIĘKI - dodał euforycznie. Przecież potrzebował nowej miotły, a 50% zniżki na takie cacko idealnie mu się przyda! Zaczął przyglądać się kartonikowi, czy gdzieś tam małym druczkiem nie było dopisane "nie dotyczy mioteł", gdy podniósł głowę i uśmiech mu nieco zbladł. - Od kogo to? - zapytał, po czym poderwał się na kolana i sięgnął ręką, by wziąć od Cherry liścik dołączony do prezentu, którym była zdecydowanie zbyt seksowna jak dla niej bielizna.
Aż dziw, że on jeszcze nie dostał majtek...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 23:42

No dobra, tak w pełni szczerze - Cherry sama bardzo umiejętnie przekręcała imiona. Miała dużo braci, z których mało kto przykładał wagę do drugich czy trzecich imion, więc słyszała je jedynie bardzo odświętnie. Uwielbiała inicjały, z którymi rodzice sobie kreatywnie zaszaleli, ale imiona... No. Franklin miał o tyle łatwiej, że siostrę miał tylko jedną, w dodatku "Aileen" pochodziło od matki. Nie robiła mu już wyrzutów, zbyt przejęta prezentami, żeby wdawać się w jakieś pozbawione sensu dyskusje. Liam załatwił jej bajerancką koszulkę quidditchową, więc już w ogóle mogła wyglądać super stylowo...
- Może, może - zbyła brata, chrupiąc pierniczka. Powinni naprawdę zapytać Silvię o przepis, żeby potem Fru mógł spróbować te cudeńka podrobić. Cherry nie znała się na gotowaniu czy pieczeniu na tyle, by samej spróbować dorównać Włoszce...
Nie dziwiła się ekscytacją kuponem rabatowym do sklepu miotlarskiego, bo sama miała ochotę na widok takiego skarbu skakać pod sufit. Poważnie, tego nigdy za wiele - potrzebna jej była miotła, pasta do czyszczenia... Ogólnie zdołałaby wymienić całą kosmicznie długą listę, bo nawet jeśli coś już miała, to chętnie jeszcze by się nad tym pochyliła. Jej uwagę odciągnęła jednak seksowna bielizna, na którą nie mogła przestać się gapić - oznaczało to też, że zupełnie niedyskretnie prezentowała ją bratu.
- A co cię to obchodzi? - Prychnęła, dziękując w myślach za to, że Neirin ma tendencję pomijania tradycji podpisywania się pod liścikami. Schowała szybko bieliznę, oglądając w rozkojarzeniu przepiękne pióro. - Lepiej zobacz, czy nie masz rózgi w jakiejś paczce...

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 27 Gru - 23:52

Trzymana przez Cherry seksowna bielizna z jednej strony się Franklinowi podobała, przez co nie powstrzymał się przed wyobrażeniem jej sobie na kobiecym ciele - oczywiście nie tym należącym do jej siostry, aż takich fantazji nie posiadał, bez przesady. Z drugiej strony jednak zdał sobie sprawę, że te fatałaszki nie znalazły się w paczce zaadresowanej do Cherry bez powodu - ktoś inny musiał posiadać podobne fantazje o niej, a to sprawiało, że poczuł się bardzo niekomfortowo. Jaki knypek uderzał z takim podbojem do jego młodszej siostry? Wyszarpany z jej dłoni liścik niewiele mu powiedział.
- Co to za kurze łapki? - prychnął zirytowany widząc jakieś odciski w "treści liściku", po czym wyrzucił "notkę" w powietrze przez ramię. - Teraz będę szukał, żeby mieć czym sprać tego gnoja! - stwierdził i sięgnął po następną paczkę. Odpakował kolejny do kolekcji kompas miotlarski i nawet nie był się w stanie zbytnio cieszyć z gromadzonych zapasów sprzętu miotlarskiego, bowiem jego marsowe oblicze wskazywało na to, iż nadal przejmował się prezentem młodszej Eastwood. Zrobił się bardzo obronny i jakoś tak nawet postawę zmienił, prostując się i nieco napinając mięśnie, jakby za chwilę miał stanąć do walki w obronie jej godności. - A to pióro do pisania czy smyrania? - rzucił jeszcze, mając w głowie bardzo dziwne myśli. Ciekawe co jeszcze znalazło się w paczce - kajdanki?
Co to za chory typ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyPią 28 Gru - 0:15

Trzymana przez Cherry bielizna niesamowicie jej się podobała i też wyobrażała ją sobie na kobiecym ciele. Wydawała się tak seksowna i idealna, że miała ochotę natychmiast pobiec do łazienki i sprawdzić, czy i na niej będzie wyglądać jakoś przyzwoicie (albo właśnie nieprzyzwoicie). Dopiero irytacja Franklina sprawiła, że rzeczywiście pomyślała o tym, jak cała sytuacja wygląda... Nie sądziła, żeby Neirin kupił jej tę bieliznę z jakimś większym przesłaniem... Nie spodziewałaby się po nim takich fantazji.
Z drugiej strony, czy to byłoby takie złe?...
Ciepło zażenowania, wcześniej grzejące jedynie policzki, teraz rozlało się po całym ciele. Definitywnie nie chciała tego odbierać w ten sposób, bo miała jakiś tam rozumek i wiedziała, że to po prostu straszna głupota. Neirin nie postrzegał jej w ten sposób, a zresztą - ona jego też nie, prawda? I nie wspominała teraz wcale tańca w Meksyku i jego dotyku, który był zaskakująco przyjemny.
- Kurze łapki? Nie bądź dla siebie taki surowy, Franiu. Ustaliliśmy już, że trochę ćwiczysz - wyrzuciła z siebie trochę bardziej piskliwie, niż normalnie. Szczypnęła brata w ramię, niezadowolona z tego jak potraktował liścik; w ogóle Gryfon głupio się zachowywał, jakby to jemu ktoś wysłał taki skomplikowany prezent. - Weź się opanuj, nie tkniesz żadnego z moich znajomych!
Pióro nie odciągało uwagi tak, jak powinno.
- To chyba zależy od chwili... - Posmyrała się piórem po przedramieniu, posyłając bratu szeroki i niewinny uśmiech. Też była ciekawa, co jeszcze znajdzie w paczce - czym było to tajemnicze pudełeczko, którego wcześniej w ogóle nie tknęła? Przez myśl nie przemknęły jej kajdanki, z drugiej strony... chyba by się nie zdziwiła.
Cały świat nagle zawirował, bo transmutacyjny psikus spełnił swoje powołanie. Wystarczyło uchylić wieczko pudełka, żeby urok zadziałał na nieszczęsną Puchonkę i przemienił ją w małego, brązowego szczurka.

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyPią 28 Gru - 0:35

Franklin, choć zdawał sobie sprawę, że zarówno on i Cherry byli już ludźmi dorosłymi (przynajmniej na to wskazywały ich metryczki), mimo wszystko była dla niego młodszą siostrzyczką, którą czuł się w obowiązku bronić przez zaborczymi łapskami innych chłopaków. Aż go ciarki przechodziły na myśl o tym, że jakikolwiek typek miałby położyć na niej ręce - zaraz potem przechodziły go kolejne ciarki, ale tym razem zażenowania samym sobą, że w ogóle sobie to wyobrażał. Masakra. I po co jej niby taka bielizna?
Koleżankom się będzie pokazywać najwyżej.
Niestety Eastwood nie był zbytnio świadomy tego, że ten scenariusz odpowiadałby Cherry znacznie bardziej niźli paradowanie w koronkowym komplecie przez jakimś kolegą.
- Lepiej, żeby żaden z nich nie tykał Ciebie - stwierdził, wywracając oczami, lecz była to ostatnia z uwag, którą zamierzał wygłosić w temacie domniemanych adoratorów siostry. Chyba wyraził się dość jasno, jaki żywi do nich stosunek - mogła to traktować jak chciała, uznać to za urocze, uznać to za niepotrzebne i denerwujące, nie dbał o to. On w ten sposób pokazywał, że w istocie mu na niej zależy i nie chciałby, aby ktoś zranił jej uczucia.
Żeby zamknąć sobie usta, wpakował w nie pierniczek od Silvii.
Zrobił to jednak nie w porę, ponieważ Puchonka otworzywszy kolejny pakunek, znienacka została zmieniona w brązowego gryzonia. Na ten widok piernik stanął Franklinowi w gardle i chłopak zaczął się krztusić, energicznie uderzając się w klatkę piersiową. Merlinie, gdzie jego herbata, bo chyba zaraz umrze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Czarodziejowa Dusza

Nieokreślony
Galeony : 345
  Liczba postów : 307
https://www.czarodzieje.org/t10816-czarodziejowa-poczta
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Specjalny




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 3 Sty - 16:21

Magia ostatnimi czasy powodowała mnóstwo szkód... chociaż, prawdę mówiąc, niewiele więcej co siódemka dzieci. Pomijając już aspekt odmienności charakterów młodych Eastwoodów, w Montrose nigdy nie było nudno. Andre całkiem przyzwyczaił się do wszechobecnego chaosu, zaklęć (naumyślnie lub i nie) śmigających w powietrzu, kłopotów i problemów. Miał tego mnóstwo zarówno w pracy, jak i w domu... i nic dziwnego, skoro tak wielką wagę przykładał do tego, coby jego pociechy pokochały miotlarstwo.
Święta miały być spokojne, ale nawet tego nie udało się osiągnąć. Wystarczyło kilka głupich zabaw z najmłodszym synem, by tłuczek poleciał trochę za daleko i niefortunnie rozbił ukochane grządki fruwokwiatów Aileen Eastwood - trzeba było szybko zabrać się do pobliskiego sklepu zielarskiego, żeby naprawić szkody możliwie jak najbardziej profesjonalnie. Andre nie miał do tego ani głowy, ani serca... Ale nie widział sensu w przypadkowym denerwowaniu byłej małżonki.
Zresztą, zostawił w domu całkiem rozumne dzieci, które powinny sobie poradzić w samotności.
Powinny.
- Co tu się dzieje? - Zagrzmiał od progu, słysząc jakieś tajemnicze odgłosy - które, jak się okazały, oznaczały nadchodzącą śmierć jednego z potomków. Andre bez zastanowienia doskoczył do syna i klepnął go w plecy raz, a porządnie. Nie będzie mu się dzieciak mazgaił przez jakieś ciastka (których chyba nie powinien jeść. Franklin już nawet o formę nie dbał?). - Co ty tu... co to? - Powiódł spojrzeniem po papierze prezentowym, zdartej karteczce "Cherry", damskiej koszulce quidditchowej... i piszczącym żałośnie szczurku o brązowym futerku. - Franklin, czy ty zaczarowałeś swoją siostrę?!
Jedno machnięcie różdżką na nic się nie zdało, chociaż stworzenie podskoczyło niemrawo. Po drugim jedynie farba lekko się zabarwiła, zaś trzecie - przepełnione szczerą irytacją - przemieniło szczura w Cheryl Eastwood.
- Zostawiłem was NA CHWILĘ samych. Dorośniecie kiedyś? - Na odpowiedź nie czekał, zaraz już zmierzając w stronę felernej grządki tonących w śniegu fruwokwiatów.


3, 1, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyCzw 3 Sty - 16:48

Franklin z wielką chęcią pomógłby siostrze powrócić do jej zwyczajnej, ludzkiej postaci, lecz niestety zajęty był mazgajeniem, czy też raczej desperacką próbą usunięcia z dróg oddechowych kawałków apetycznych pierniczków od Silvii. Gdy ojcowska ręka wylądowała na jego plecach, a trzeba powiedzieć, że Andre bardzo mocno kochał swojego syna, zrobiło mu się lepiej - jednocześnie z jego ust wypadło dosłownie wszystko, co w nich miał, poza zębami i językiem.
Także dodatkowo miał sprzątanie.
Spojrzał na ojca szeroko otwartymi, załzawionymi od kaszlu oczami, nie wiedząc nawet jak powinien zareagować na jego oskarżenia. Po pierwsze - nie miał przy sobie różdżki. Po drugie - czy Andre był przy zdrowych zmysłach, by podejrzewać Franklina Eastwooda o skuteczną TRANSMUTACJĘ człowieka w zwierzę? Prychnął więc z niedowierzaniem i pokręcił głową. Dobrze, że kryzys został zażegnany i brązowy szczurek ponownie stał się jego siostrą Cherry.
- To nie nasza wina - zaczął się tłumaczyć. - Cherry otworzyła jakiś prez... A, nieważne. Dzięki tato - rzucił ostatecznie, machnąwszy ręką z rezygnacją. Na nic by się to zdało. Poza tym ojciec już sobie poszedł, pewnie bardziej przejęty sadzeniem fruwokwiatów, niż losem swoich dzieci. Gryfon przeniósł spojrzenie na Cherry i wyszczerzył się głupio. - Jak było?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptySro 9 Sty - 21:43

Cherry bardzo chętnie podyskutowałaby odnośnie tego, kto kogo powinien tykać. Bardzo popierała rozkosznie braterską postawę pod tytułem "będę bronił mojej młodszej siostry za wszelką cenę", ale niestety wymagała też odrobiny rozumu (co mogło być ogromnym wyzwaniem, biorąc pod uwagę jej krewnych). Zupełnie nie brała pod uwagę takiej możliwości, żeby Franklin mógł czepiać się kogoś bez większego powodu... Zresztą, sama potrafiła o siebie zadbać, prawda? A nieodpowiednie zachowanie wobec jej znajomych (choćby miało to być krzywe spojrzenie) mogłoby skończyć się tragicznie dla ich bratersko-siostrzanej relacji.
Niestety, nie zdołała niczego Gryfonowi wyjaśnić, bowiem dopadła ją podstępna klątwa, przesłana przez Neirina. I pomyśleć tylko, że miała ochotę go bronić! Cały świat zawirował i zmienił się diametralnie, gdy opadła na podłogę i rozpaczliwie zaskrobała w nią pazurkami. W dodatku Franklin chyba umierał, a ona nie mogła z tym nic zrobić... bolesne szarpnięcie uświadomiło ją, że w tym głupim zamieszaniu zaplątała sobie rękę - znaczy, łapkę - we wstążkę prezentową.
Bohaterem okazał się być ojciec. Na jego widok Cherry rozpoczęła koncert nieznośnych pisków, skacząc uparcie i próbując w jakiś sposób wyjaśnić, że ona jest zaczarowana, a jej brat się dławi; na całe szczęście, Andre nie potrzebował zbyt wielu wyjaśnień. Frankowi pomógł automatycznie, a córkę rozpoznał chyba cudem - tak czy inaczej, kiedy zbierali opieprz za bycie nieodpowiedzialnymi dzieciakami, uszy miała już ludzkie. Pocierała tylko lekko obtarty od rozerwanej wstążki nadgarstek, dusząc w sobie komentarze odnośnie pierwszych zajęć ojca, okrutnie nieudanych.
- Co jak było? Bycie szczurem? - Skrzywiła się teatralnie, ale nie miało to zbyt wielkiej mocy, bowiem wcale nie wzbraniała się przed dalszym beztroskim grzebaniem w prezentach. - Muszę sobie to zapamiętać, ja tu tak z dobrocią serca do wszystkich... Ej, ładnym szczurkiem byłam? Jakoś nigdy nie dopasowywałam do siebie tego zwierzęcia - przyznała, dopiero teraz pozwalając sobie na odrobinę śmiechu.
Odstawiła pierniczki dalej, żeby brat się drugi raz nie zaczął dławić.

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Franklin R. E. Eastwood

Nieokreślony
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 181cm
Galeony : 675
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
https://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
https://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
https://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Gracz




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyPią 18 Sty - 18:00

Prawdopodobnie gdyby Franklin wiedział, że transmutacyjny psikus pochodził od tego samego kolesia, który przysłał jego młodszej siostrze zdecydowanie zbyt seksowną bieliznę, miałby bardzo dobry argument by sądzić, iż nie był on odpowiednia osobą, z którą Cherry powinna się była zadawać, a już w szczególności z którą powinna bywać w chwilach noszenia tych koronkowych... rzeczy. Niestety jednak bardziej zajęty był doprowadzaniem siebie i swojego otoczenia do porządku, jako że zdołał się nieźle opluć żutymi przed momentem pierniczkami. Przytaknął jej jednak, gdy zaczęła mówić o byciu dobrą dla innych i otrzymywaniu takich prezentów.
- Widzisz! Bo czasem się po prostu nie opłaca! A ten ktoś ewidentnie z Ciebie żartował, pomyśl... - Ale nie zdążył dojść do wywodu o bieliźnie i psikusie, bowiem zaatakowała go pytaniem o to, czy była ładnym szczurkiem. Zamrugał szybko, po czym zamknął usta, wcześniej gotowe do prawienia morałów i rad w sferze zawierania znajomości z chłopcami w jej wieku. Nigdy nie uważał gryzoni za... Ładne. - Czy ja wiem? Takim... Brązowym - rzucił jedynie i odrobinę zakłopotany sięgnął po następny prezent opatrzony plakietką z jego imieniem. - Wolę Cię na dwóch nogach, wiesz? To byłoby dziwne... Mieć siostrę w ciele szczura - powiedział i wzdrygnął się.
Cóż, nie przepadał za zwierzętami na tyle, by być skłonnym do trzymania szczurów.
Wzruszył ramionami i zajął się odpakowywaniem kolejnego pudełeczka. Gdy tylko uniósł wieczko, z wnętrza wystrzeliły iskierki, a jego osobę osnuł szary dym, który opadając odsłonił... Żabę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 25
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 514
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8




Moderator




Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów EmptyWto 29 Sty - 17:49

Pozostawało jedynie odnotować sobie w pamięci, że dobroć wcale nie popłaca. Cherry doskonale wiedziała, że i tak żadnej nauczki z tego psikusa nie wyniesie - w końcu nie wydarzyło się nic złego i drobny dyskomfort prędko można było zakryć rozbawieniem. Bądź co bądź, Neirin nie zmienił jej w szczura ze złośliwości i akurat tego była całkiem pewna. Zajęła się sprzątaniem papieru prezentowego, wstążek i karteczek, bo bałagan rozprzestrzeniał się po podłodze coraz bardziej i bardziej. Nie chciała zaplątać się w śmieci - ponownie. Zresztą, entuzjazm co do rozpakowywania prezentów może nie zniknął, ale odrobinkę przygasł... Nie chciała narobić sobie więcej problemów, w razie gdyby ktoś jeszcze wysłał jej coś, czego Franklin widzieć nie powinien.
- Brązowym - powtórzyła z rozbawieniem. Nie dostała takiej opinii, na jaką liczyła, ale w sumie czego się po Gryfonie spodziewała? W dodatku ojciec zapewne podałby podobny opis, dodając jeszcze coś o potwornej dziecinności. Cheryl zaśmiała się cicho. - Mam nadzieję, że to nie było jakieś magiczne odzwierciedlenie mojej duszy... Gdybym była animagiem, to wolałabym jednak inne zwierzę, a nie szczura! - Niby nic do gryzoni nie miała, ale jakoś tak niezbyt jej to pasowało. Prędzej zaakceptowałaby bycie zwyczajnym kotem, albo w ogóle szczeniakiem; takie z niej rozkosznie nieporadne stworzonko, idealne do przytulania i adorowania!
Drgnęła zaskoczona, wlepiając zaraz spojrzenie w szarawy dym, którego jakimś cudem nie skojarzyła ze swoim prezentem. Dopiero kiedy na miejscu Franka pojawiła się żaba, to Puchonka wybuchnęła śmiechem, odrobinę podszytym strachem.
- A co to za falstart? Księżniczek do całowania musisz szukać w Hogwarcie, tutaj ci przecież nikogo nie znajdę... - zganiła brata, podnosząc się prędko i nieco uspokajając. - Może jednak to jest animagiczna forma? Słodka z ciebie żabka!
Z rozbawionym "nie ruszaj się" pomknęła na zewnątrz, nie bawiąc się wcale w zgarnianie kurtki. Ledwie wyjrzała za drzwi, a już nawoływała ojca, modląc się by jego humor uległ choćby drobnemu ulepszeniu. Pomimo narzekania Andre, ostatecznie udało się Franklinowi pomóc... Gorzej, że zaraz potem trzeba było zapomnieć o prezentach, bo ojciec domagał się w ramach rekompensaty pomocy z kwiatkami.
A przecież wiadomo, że żywiołem Eastwoodów nie była ziemia...

/zt x2

______________________



Let's go crazy!
We're about to make some memories tonight,

I wanna live while we're young!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Gniazdo Eastwoodów QzgSDG8








Gniazdo Eastwoodów Empty


PisanieTemat: Re: Gniazdo Eastwoodów   Gniazdo Eastwoodów Empty

Powrót do góry Go down
 

Gniazdo Eastwoodów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Gniazdo Eastwoodów JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
Świstokliki
 :: 
Mieszkania
-