Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Zwierzęta Selwynów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
AutorWiadomość


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyWto Mar 20 2018, 23:16;

First topic message reminder :


Zwierzęta Selwynów


Sklep, który od dawna należy do rodziny Selwynów. W sprzedaży są węże, szczury, sowy, puszki pigmejskie, koty i pająki, ale nie z tego ten sklep słynie. Można tutaj dostać i sprzedać również te zwierzęta, które niekoniecznie nadają się do udomowienia, bez posiadania specjalnej licencji z Ministerstwa Magii. Kto powiedział, że dobrą rozmową ze sprzedawcą, nie można wiele załatwić?

Między innymi można tutaj zakupić:
Spoiler:
Akcesoria dla zwierząt (grzebyki, obroże itp.)
Klatka dla wybranego zwierzaka
Pokarm dla zwierząt
Bahanocyd - 55g
Magiczna siatka do łapania stworzeń wodnych - 65g
Magiczna siatka do łapania stworzeń lądowych - 65g
Magiczna siatka do łapania stworzeń podniebnych - 65g
Rękawice ze skóry węża morskiego - 80g
Łańcuch Scamandera - 170g

Żaba – 12g
Puszek pigmejski – 14g
Szczur – 14g
Żółw – 15g
Królik – 22g
Mała papuga – 22g
Kot – 24g
Kruk – 27g
Pająk – 27g
Duża papuga – 32g
Sowa – 50g
Kameleon – 53g
Wąż – 68g

Zwierzęta wymagające licencji:

Aby zakupić dane zwierze, należy rozegrać grę z właścicielem sklepu, bądź w razie jego nieobecności, z MG. Istnieje też możliwość zakupu zwierzęcia po wyrzuceniu odpowiednich kostek. Aby to zrobić, należy rzucić dwoma kostkami. Jedna musi posiadać wartość 1 bądź 2, druga 5 bądź 6.

Zwierzęta bardzo niebezpieczne (Znany morderca czarodziejów, nie nadaje się do udomowienia ani tresury):
Spoiler:
Iglica – 300g
Testral – 400g
Wiwern – 400g
Akromantula – 500g
Dwurożec – 500g
Smocze jajo (po złożeniu wcześniejszego zamówienia) - 500g
Kwintoped – 550g
Zwierzęta niebezpieczne (zwierzę groźne, wymaga specjalistycznej wiedzy czarodzieja – specjalista może sobie poradzić):
Spoiler:
Bobo – 100g
Feniks – 200g
Kappa – 200g
Tebo – 200g
Widłowąż – 200g
Żmijoptak – 250g
Druzgotek – 300g
Znikacz – 300g
Demimoz – 400g
Erkling – 400g
Nykur – 450g
Zwierzęta groźne (odpowiedni czarodziej powinien dać sobie radę):
Spoiler:
Chochlik konwalijski – 75g
Korniczak – 75g
Salamandra – 90g
Żądlibąk – 90g
Psidwak – 120g
Szczuroszczet – 120g
Zwodnik – 120g
Błotoryj – 160g
Nieśmiałek – 170g
Niuchacz – 200g
Krab ognisty – 250g
Hipogryf – 350g

Jeśli chodzi o zwierzęta wymagające licencji, istnieje możliwość negocjowania ceny z właścicielem podczas gry. Jeśli ktoś jest zainteresowany zakupieniem zwierzęcia, które nie widnieje w spisie, należy skontaktować się z właścicielem sklepu w wiadomości prywatnej. Członkom rodziny Selwyn przysługuje rabat 50% na cały asortyment.

Rozliczeń należy dokonywać w tym temacie



Ostatnio zmieniony przez Anthony Selwyn dnia Czw Cze 21 2018, 13:12, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyCzw Wrz 13 2018, 08:58;

Skup się. Zapomnij o tym co było, skup się na zadaniu, jakie przed Tobą postawiono. SKUP SIĘ DEBILU!
Te myśli towarzyszyły Selwynowi od samego początku tego dnia. Nic nie szło tak, jak iść powinno. Wszystko jakby się zawzięło pragnąc zrobić mu na przekór i nie dopuścić do spełnienia jego ambicji. A przecież, do cholery jasnej, próbował już tak wielu rzeczy, tylko żadna nie przynosiła satysfakcjonujących efektów! Nic więc dziwnego, że ogarniała go frustracja, niechęć i ogólne otępienie. Miał dosyć, to nie mogło się powieść. To, że raz mu się udało, zapewne nie oznaczało, że drugi nastąpi tak szybko, jak poprzedni. Szlag by to...
A o czym tak właściwie mowa?
O nowym hobby Anthony'ego Selwyna.
Otóż, ten jegomość od dłuższego czasu starał się nauczyć porozumiewać z wężami, czyli stworzeniami, które zawsze niezwykle go fascynowały swoim wyglądem, zachowaniem, sposobem bycia. Chciał poznać ich sposób myślenia, nauczyć się rozmawiać z nimi przede wszystkim po to, aby móc skuteczniej im pomagać. Tylko problem polegał na tym, że wszystkie gady tego świata zmówiły się przeciwko niemu z zamiarem nie odzywania się do niego nawet słowem w języku, który byłby w stanie zrozumieć... Skąd taki wniosek? Cóż, to proste.
Tego dnia siedział samotnie w miejscu, gdzie jak wiedział, nikt nie przyłapie go na praktykowaniu tego typu działań. Czyli w swoim sklepie. Tam żadna z tego typu rzeczy nie była dziwna i niezrozumiała. Jego współpracownicy mieli jeszcze śmieszniejsze ambicje i zainteresowania niż on, więc w ogóle się nie wyróżniał ze swoimi planami. Dzięki temu właśnie, nikt nie zwracał uwagi na faceta po trzydziestce, który zawzięcie próbował syczeć do węży, które znalazły się w pobliżu. A było ich sporo. Ustawił przed sobą trzy klatki z różnymi rodzajami gadów. W każdym po dwa węże. Każdy wąż innego gatunku. Liczył na to, że sobie wzajemnie krzywdy nie zrobią, co w zasadzie potwierdziło się, kiedy je pozamykał. A dodatkowo, miał nadzieję, że jeśli wszystkie zaczną syczeć na raz zawzięcie, to może w końcu C O Ś zrozumie! Plan brzmiał wspaniale, prawda? No bo w sumie wydawało się to być prostsze, niż jego wcześniejsze podejście do tematu. Po niedawnym małym sukcesie poczuł się tylko jeszcze bardziej zmotywowany i gotowy do działania. Co z tego, że tym razem było zupełnie inaczej? Hej, przecież musiało mu się udać, prawda? A gówno prawda…
Mężczyzna nie przewidział jednego, dosyć istotnego faktu. To, że raz mu się udało, nie oznaczało, że w ogóle był wspaniale biegły w tej dziedzinie. Nawet nie oznaczało, że był dobry. Po prostu najprawdopodobniej oznaczało, że miał to szczęście nowicjusza i nic poza tym. Stawianie przed sobą tak ciężkich wyzwań jak od razu rozmowa z kilkoma wężami było najzwyczajniejszą w świecie głupotą. Teraz miał już tego świadomość. A konkretniej mówiąc, zyskał ją w momencie, gdy patrzył na te węże syczące wściekle i nie rozumiał z tego nic. Nie potrafił się skupić na przekazie jednego z nich. To było niemożliwe w obecnej chwili. Wiedział, że po prostu spaprał sprawę w momencie, gdy tego dnia się za nią zabrał. Teraz po prostu miał już pewność względem tego, że jego wcześniejsze podejście do sprawy było słuszne. W tej dziwnej książce mieli trochę racji. Trzeba było nawiązać więź z wężem, aby go zrozumieć. Teraz pozostawało mieć nadzieję, że z czasem nauczy się nawiązywać ją szybciej i szybciej. Nie zamierzał zawsze gapić się po kilka minut w gada aby usłyszeć tylko zdawkowe „sss-spierdalaj”…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyCzw Wrz 13 2018, 19:52;

| przed ukończeniem hipogryfa

Przejście na obręb Śmiertelnego Nokturnu jest (rzecz jasna - w mojej, swobodnej interpretacji) przejściem jak gdyby w obręb innego świata. Świata, który wyburza fundament stworzony przez społeczeństwo - krnąbrnie wypiera się ludzkich zasad, zrównuje ze zwierzęcymi stelami kodeksów łańcucha pokarmowego - niechaj zwycięży silniejszy. Ilekroć stąpam po zaniedbanym bruku, na którym łatwo - przy nieuwadze - skręcić jest sobie kostkę, dostrzegam właśnie odrębność. Odrębność oraz zarazem niepodważalną magię miniaturowej dzielnicy - w której promienie słońca natychmiast słabną, jakby targane przewlekłą dolegliwością; tutaj od zawsze - rozszerza monarchię ciemność, parująca jak gdyby od mrocznych umysłów handlarzy i rzezimieszków; rzędy obskurnych kamienic wypierają się reguł przemijalności dnia oraz nocy. Błądzenie - wzdłuż labiryntu uliczek, przecinających teren jak gdyby kolejne zmarszczki; w kompozycji zniszczenia, tynku - który odpada jak stary, łuszczący się aktualnie naskórek - byłoby posunięciem zbyt ryzykownym, nawet jak na osobę mojego gatunku. Wbrew pozorom, nie zamierzam (ku zasmuceniu niektórych) zbyt rychło kończyć żywota.
Dokładnie dlatego - obrałam najlepiej znaną mojej osobie ścieżkę.
Ścieżkę, którą to wyznaczyło niesione na moich barkach nazwisko - pozyskiwanie zwierząt niezbędnych do wzbudzających obawy, różdżkarskich technik - nie zawsze odbywało się zgodnie z prawem. Właśnie dlatego Zwierzęta Selwynów potrafię tak doskonale odtworzyć spośród zapisków pamięci - teraz - uczucie jest całkowicie odmienne, przychodzę - zupełnie nieskrępowana, przepełniona studencką wolnością (dotychczas towarzyszył mi błogi powiew wakacji, okryty garścią ściśle ojcowskich poleceń). Przychodzę - być może z konkretnym celem, choć to nie on - jako pierwszy zagości na moich ustach.
- Powinnam zakupić sowę - mówię, wypuszczam w eter - ni to do siebie, ni do samego sprzedawcy, nietrwale pochłoniętego czymś innym - nim przekroczyłam próg sklepu. Początkowo moje spojrzenie osiada na samych sylwetkach stworzeń, poumieszczanych w klatkach, w tym - właśnie - dość hałaśliwym ptactwie.
Nigdzie mi się nie spieszy - mam nadzieję - że identycznym odczuciem odznacza się sam właściciel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyPią Wrz 14 2018, 12:02;

Nawet ślepiec by zauważył, że ulica Śmiertelnego Nokturna nie była najmilszą w Londynie. Tam na ulicach aż roiło się od różnych, nie do końca najmilszych typów, dziwnych, nielegalnych przedmiotów. Atmosfera była ciężka, napięta. Leniwie snuła się niczym mgła, tuż przy samej ziemi, zarażając każdego napotkanego przechodnia. Wszędzie pełno było wszystkich rzeczy, których nigdy być tu nie powinno. Utarł się schemat, że jeśli chciało załatwić się coś nielegalnego, należało udać się właśnie tutaj. Selwyn w pełni zgadzał się z tą opinią.
Na nim samym ta ulica nie robiła aż takiego wrażenia, jak na samym początku jego bytowania w tym miejscu. Może do tego przywykł, może po prostu znieczulił się na wiedźmy żebrzące po kątach. On pojawiał się tutaj tylko i wyłącznie w jednym celu; żeby pracować i zarabiać na utrzymanie siebie i swojej wspaniałej córeczki. A miejsce takie jak to, do jego interesów nadawało się wręcz idealnie. Mógł pozwolić sobie tutaj na bezkarność, nie czuć wciąż ciążącej nad nim ręki władzy, która tylko czekała na potknięcie, krzywo postawiony krok. Od zawsze starał się swoje kroki stawiać ostrożnie. A na Nokturnie było to o wiele prostsze, niż w jakimkolwiek innym miejscu w Londynie.
Dzisiaj w "zwierzętach Selwynów" mieli ręce pełne roboty. Od samego rana nie było nawet chwili, aby usiąść i spokojnie pomyśleć nad czymkolwiek innym, niż praca. problemy piętrzyły się i wieża z nich stworzona miała w końcu runąć. Dziwnym trafem on stał na jej szczycie. Nie chciał pozwolić na obicie siebie i swojego dupska przez niedopatrzenia współpracowników.
Wyszedł na sklep w celu zaniesienia do transportu wyjątkowo nieprzyjemnej salamandry, która ostro dała im popalić. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Za chwilę mieli przylecieć po nią czarodzieje, którzy składali zamówienie na tego gada. Był tak skupiony na tym, co robił, że prawie nie zauważył drobnej dziewczyny, która przekroczyła próg jego sklepu.
Zahaczył ją spojrzeniem od góry do dołu, oceniając ile może mieć lat. Na pewno była jeszcze w Hogwarcie, a przynajmniej takie wrażenie sprawiała. Był wyczulony na punkcie dyskrecji i tego, aby wszystko szło zgodnie z planem, więc nic dziwnego, że w momencie wyczuliły się wszystkie jego zmysły. Może to ktoś z ministerstwa? Może chcieli go na czymś przyłapać?
-Powinnaś poszukać na pokątnej. - odpowiedział tylko na jej puszczone w eter słowa. Patrzył ciekaw  tego jak zareaguje na jego stwierdzenie. -Takie dziewczynki jak ty, nie powinny zapuszczać się na Nokturna. - dodał po dłuższej chwili. Mało kto wiedział tak dobrze jak on o tym, jak niebezpieczna potrafiła być ta ulica. Każdemu odradzałby pojawienie się na niej. A już z pewnością każdej dziewczynie w wieku podobnym do tej tutaj.
Czemu te wszystkie dziewczyny tak bardzo pragnęły szukać tutaj wrażeń? Najpierw ta Bridget, teraz kolejna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyPon Wrz 17 2018, 18:25;

Słaba płeć, niedoceniana płeć, przeklęty gatunek ludzki - wiem w jaki sposób świat męski obdarza nas uchodzącym wzrokiem - z dozą odpowiedniego dystansu. Z uzasadnionej przyczyny, nie wzburzam się, nie wykrzywiam oblicza w oznace zażenowania czy broń Merlinie przestrachu, nie jestem urażona czy wściekła,
po prostu
nie zmieniam się.
Marna sylwetka; unosząca się marne sto sześćdziesiąt pięć centymetrów figura (może nieco - podwyższona przez moje włosy, rozczesywane niecierpliwymi rękami wiatru) - były odgórnym, wykluczającym czynnikiem. Nie przejmuję się padającą sugestią - co nie jest, rzecz jasna równoznaczne z biernością i akceptacją; zwieńczeniem góry mych marzeń, nie jest egzystowanie w spokoju i wychowanie dzieci.
- Chciałabym, aby miał pan rację - odpowiadam po chwili - z lekkim, zabłąkanym na moich wargach uśmiechem (nadchodzi niczym bezpański kundel). Wzruszam ramionami - eskaluję wrażenie nieprzejęcia wgryzającą się w cząstki powietrza przestrogą. Dziewczynka. Mogłabym się oburzyć, krzykiem spróbować nakreślić swą niezależność jak zardzewiałym, trzęsącym się od emocji dłutem - nie - to bez sensu. Nie jestem zdolna do odczuwania wściekłości; może dlatego, pragnąc choć odrobinę roztopić lodowy płaszcz mojej duszy, pokrywającą skorupę dręczonej, kulącej się w stałość wody - domagam się różnych wrażeń.
- Panie Selwyn - dodaję, rzecz jasna znam doskonale nazwisko, w chwili obecnej nadgryzam jego wybrzmienie jak (zakazany?) owoc. Nie jestem dziewczynką. Moje dzieciństwo zostało przerwane brutalnie, skończone - jak kolorowy festyn, raptownie, szczęknięciem masywnych nożyc. Mając sześć lat, zobaczyłam - jak z zabitego ciała magicznej istoty, mój ojciec wyrywa szkarłatne, pobłyskujące serce; wtedy zupełnie - wszystko - uległo drastycznym zmianom.
Udowodniło. Jestem Fairwynem.
- Pan również - dodaję, podchodzę w stronę mężczyzny - kiedy odstawił już salamandrę; niczym ofiara zwiedziona przez tembr jego głosu; oddziela nas martwa, dosadna granica bryły drewnianej lady - wszystko jest przyzwoite, bez naruszania niezmiernie ważnej przestrzeni prywatnej - zwyczajnie, na podobieństwo jednego z wielu klientów - obejmuję go wzrokiem, spoglądam w twarz, w błękit jego tęczówek - wydaje się nie pasować - dodaję. Na tym - na razie - kończę swoją wypowiedź.
Nie zmieniam miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySro Wrz 19 2018, 15:34;

Nigdy nie uważał kobiet za słabą płeć, nic z tych rzeczy! Dla niego po prostu były one delikatniejsze i niekoniecznie adekwatne do niektórych zadań. Nic więc dziwnego, że widząc kogoś takiego jak ta dziewczyna, w miejscu takim, jak to, miał takie a nie inne odczucia. Wydawała się tutaj tak nie na miejscu, tak niepasująca do specyfiki tej ulicy, jak to tylko było możliwe. Nie uszło to jego uwadze. Po prostu. Bez żadnych insynuacji.
Niekontrolowanie jego brew ruszyła ku górze, jakby w ogóle nie zamierzała informować właściciela tego ciała, o swoim zamiarze. "Chciałabym" było nieadekwatnym dla niego stwierdzeniem. Skoro chciała, mogłaby coś z tym zrobić. Chyba, że jednak nie było to dla niej tak ważne, jak zdawała się sądzić.
-Śmiem sądzić, że po prostu tę rację posiadam. - stwierdził tylko, bez większego żalu, czy rozkoszy. Tonem wręcz wypranym z jakichkolwiek większych uczuć. Jakby właśnie stwierdzał, że na dworze świeci słońce, bo nie ma chmur. Jakby mówił o czymś tak oczywistym, że aż niemożliwym było, by się mylić. Bo nie mylił się, prawda?
Swoboda z jaką się do niego zwracała zaskoczyła go. Jednak w ten pozytywny sposób. Zdawał się czerpać z tego jakąś głupią satysfakcję, nie umiejąc również w jakikolwiek sposób wyjaśnić dlaczego tak się dzieje, że z jego ust samodzielnie wydostały się słowa -Mów MI Anthony. - Lubił skracać dystans pomiędzy potencjalnymi klientami. To mogło, ale nie musiało, zapewnić mu dodatkowe korzyści, możliwość namówienia takiej osoby do czegoś jeszcze. Czegoś, co może początkowo nie było jej celem, ale w międzyczasie mogło nim się stać. Dzięki niemu właśnie.
Obserwował ją, kiedy podchodził bliżej lady i oparła się o nią łokciami. Blisko jego ciała. Blisko jego samego miejsca spoczynku. Niewielka odległość ich oddzielała w tym momencie. Może kilkanaście centymetrów. A wtedy to padły słowa, które wywarły na nim bliżej nieokreślone wrażenie.
Czy nie pasował do tego miejsca? Zdecydowanie tak. Czy zamierzał cokolwiek z tym robić? Oczywiście, że nie. Selwyn na Nokturnie zdawał się być niczym ryba we wodzie. Wiedział jak należy się zachowywać, a ludzie również zajmujący się w tym miejscu swoimi interesami wiedzieli, jak się do niego zwracać, aby każdy był zadowolony.
-Czyżby? - zapytał tylko, by pozostawić po tym jednym słowie zdecydowanie zbyt długą ciszę. -Jesteś w stanie stwierdzić to na podstawie dwóch zdań wypadających z moich ust? - był sceptykiem co do tego. Nie chciał pokazywać, że mogłaby mieć rację, wolał pokazać jej, jak łatwo swoją rację zatracić. -W czym Ci mogę pomóc? - bo chyba jako właściciel sklepu o coś takiego powinien zapytać, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySro Wrz 26 2018, 21:39;

Dystans jest naturalnym zjawiskiem - tym samym, co strugi upadających, deszczowych kropel; identycznym i zrozumiałym jak złota twarz słońca czy upierzenia obłoków, zalegających pod oceanem nieba - spychane leniwie podmuchem zmierzającego wiatru. Dystans jest wyznaczany od zawsze - czy to przez naturalną fizyczność, różnice wśród centymetrów wzrostu - pozwalających na oglądanie świata z nieco odmiennych perspektyw, czy to - przez zgromadzony czas rozmaitych doświadczeń, miesiące zbijane w lata, lata - wytwarzające klucz dekad, który to spiesznie uchodził poza horyzont - wprost w zapisaną przeszłość. W owym przypadku, dystans tkwi przede wszystkim - dokładnie - w różnicy posiadanego wieku; on - jest właścicielem dobytku, ja jestem nikim - nawet nie jestem klientką. Ukrywam się niemniej jednak, wciąż pod mirażem potencjalnego kupna - w rzeczywistości, nie chcę cokolwiek nabyć - mój ojciec, najpewniej w ramach zawiści za wykupione mieszkanie w Hogsmeade - zaczął żałośnie oszczędzać.
Zabrzmi to idiotycznie - aczkolwiek owszem, planuję zdobyć pieniądze. Uczciwą pracą, nigdy inaczej, nagromadzoną wiedzą z zakresu zwierząt.
- Rezygnuje pan dobrowolnie z szacunku? - jestem, prawdopodobnie odrobinę złośliwa, niemniej - kroplę ironii muszę obecnie wypuścić. - Ariadne. - Moje imię niedługo potem zafalowało w powietrzu - nie mogłam być jemu dłużna.
Jestem wciąż potencjalną klientką - kiedy przybliżam się wprost do lady, kiedy lustruję dokładniej obecne oblicze sprzedawcy - ukształtowane, w podziękowaniu misternej pracy niewielkich mięśni mimicznych, rozpiętych - pod płótnem skóry.
Nie sądzę, że właśnie wiem o nim wszystko - ba, jestem wprost przekonana że absolutnie nic nie wiem. W swojej prostocie wydaje się niebywałą zagadką, węzłem gordyjskim - do którego przecięcia nie dysponuję mieczem spostrzeżeń. Nie mogę go aktualnie odgadnąć.
Tym lepiej?
- Oceniam - stwierdzam, pomimo tego spokojnie - po niewykorzystaniu sytuacji na swoją korzyść. - Unoszę wzrok, doszukuję się ewidentnych bądź trudnych do uchwycenia reakcji. Chciał, abym szła na Pokątną? Nic z tych rzeczy. Zostanę. Niełatwo jest się mnie pozbyć.
Anthony Selwyn mógł przecież spróbować zwodzić i wykorzystać naiwną, obecną w progach jego zasadzki - to była jego kryjówka. Miał władzę - której nie miałam zamiaru jemu odebrać. Równie dobrze, jednakże - wplątuję się w sidła sama, wchodzę o własnych siłach - zapomnę o istniejącym gdzieś dalej świetle.
- Pomyślałam, że przyda się panu pomoc - dodaję wkrótce. Decydujące stwierdzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySob Wrz 29 2018, 20:01;

@Ariadne T. Fairwyn
Akcja dzieję się w innym czasie niż rozgrywana przez was sesja.

W sklepie panował spory ruch, a Ty miałaś pełne ręce roboty. Na dobre odnalazłaś się już w nowej pracy, nawet jeśli początki były ciężkie. Przyjechała wam dziś nowa dostawa żab i węży, a Tobie zlecono, abyś przygotowała im terraria oraz wypakowała je, nie mieszając gatunków, w czasie kiedy Twój współpracownik zajmie się sklepem..
Rzuć Kostką!
Możliwe Scenariusze:
1,3 Poszłaś na zaplecze i zabrałaś się za pracę, szykując na dużym stole kilka terrariów. Postępowałaś zgodnie z instrukcją z książek oraz wedle intuicji, bo przecież coś z ONMS pamiętałaś. Pojemników z gadami było naprawdę wiele, skrupulatnie sprawdzałaś, które z żab mogą zamieszkać wspólne, a które węże potrzebują nieco innej ściółki czy oświetlenia. Zajęło Ci to sporo czasu, jednak Twoja praca została wykonana bezbłędnie i doceniona przez szefa premią w wysokości 30 Galeonów! Zgłoś się po pieniądze w odpowiednim temacie!
2,5 Okazało się, że do pracy przyszedł właściciel i to on zajmie się zwierzętami, więc Ty mogłaś wrócić do głównej izby sklepu lub zająć się sprzątaniem zaplecza. Pytająca koleżankę, czy nakarmiła dostępne od ręki zwierzęta i dowiadując się, że zapomniała — obrałaś to za swoje pierwsze zadanie. Karmienie żab czy sów nie było problemem, a te ostatnie jakoś szczególnie Cię lubiły. Gdy nadszedł czas na węzę, zagapiłaś się na kupującego Demimoza młodzieńca, nieopatrznie wkładając rękę ze szczurem zbyt głęboko, prowokując gada. Poczułaś nieprzyjemne ukłucie, cofając natychmiast dłoń i z przerażeniem stwierdzając, że zostałaś ugryziona! Na szczęście gatunek ten był niegroźny, uwzględnij jednak spuchnięcie ręki w swoim następnym poście.
4,6 Z pomocą współpracowników rozpakowaliście zwierzęta w godzinę, sprzątnęliście sklep i zdążyliście sprzątnąć podopiecznym stacjonującym w lokalu. Dzień był owocny i pracowity, byłaś zadowolona. Poprosili Cię, abyś stanęła za kasą i obsługiwała przez chwilę ewentualnych klientów. Do sklepu przyszła starsza Pani i zaraz zaczęła się do Ciebie uśmiechać, prosząc o pomoc. Szukała kota, kuguhara! Z cierpliwością odpowiadałaś jej na pytania, dawałaś wskazówki i pokazywałaś dostępne kocięta, a ona widząc w Tobie dobrą duszę, opowiedziała Ci historię swojego życia. Okazuje się, że całe życie pracowała jako pielęgniarka w mungu razem z mężem doktorem, streściła Ci kilka przygód i opowiedziała o przydatnych zaklęciach! W końcu kupiła zwierzę, zapraszając Cię w odwiedziny! To była przyjemna klientka, a do Twojego kuferka trafia 1 Punkt Uzdrawiania ! Zgłoś się po niego w odpowiednim temacie!

______________________

Zwierzęta Selwynów - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyNie Wrz 30 2018, 23:22;

/ w innym czasie /

Jeśli wyzwania miały mnie w jakikolwiek sposób zniechęcić - od razu powiem - na próżno.
Celowo wybrałam tego rodzaju profesję; jak wspominałam, mój ojciec - odnosił się całkowicie (niestety zresztą) niechętnie wobec podejmowanych w ciągu ostatnich miesięcy decyzji. Nie kwestionował ich niemniej jednak otwarcie, milczał - jak miał w zwyczaju - wydawał się pochłonięty wizjami bogatej pracy różdżkarza; w tym beznamiętnym wyrazie twarzy oraz układzie zmarszczek, byłam jednakże w stanie rozczytać zawile pisany przekaz, poukrywany w szorstkiej fakturze skóry - nie był on zbytnio zadowolony. Postawa ojca nie była zresztą czymś niezaznanym; najmłodsza, wiecznie plącząca się między nogami rodzeństwa, nie miałam jakiś wybitnych, zwiastujących mą wyjątkowość - wrodzonych, intrygujących talentów. Po ukończeniu szkoły - ojciec pragnął mnie wdrożyć (prawdopodobnie) w biznes łowienia zwierząt, niezbędnych do wytwarzania różdżek. Jego nadzieje zdołały mieć dość drastycznie podcięte skrzydła - dokładnie moją odmową. Odmówiłam, po prostu, kategorycznie, jeszcze nie będąc pewna swej ostatecznej ścieżki, przeznaczenia - jak głoszą zaglądający w gwiazdy. Wybrałam się wobec tego na studia, zaś ciągłych kłótni i rękoczynów (wierzcie mi, różne rzeczy widziały ściany rezydencji Fairwynów, jednomyślnie strzegące owych niechlubnych sekretów) uniknęłam niezwykle prostym zagraniem - postanowiłam przenieść się do drobnego Hogsmeade. Moja rodzina - odznaczała się sporym zapleczem majątku we wnętrzu skarbca Gringotta - ojciec mógł bez problemów pozwolić sobie na nadmieniany wydatek. Pozwolił - owszem, bez ani słowa sprzeciwu, bez marsowego grymasu - zjawiającego się na skażonym przez liczność dekad obliczu. Pozwolił - oraz zarazem, niezmiernie drastycznie poddał redukcji mój budżet.
Dlatego szukałam pracy.
Sprzedawca w sklepie Selwynów od samego początku wydawał się szczytem marzeń - w moim przypadku świeżo upieczonej studentki. Do stworzeń mniej albo bardziej magicznych - posiadałam niezaprzeczalnie rękę, uwielbiałam ich piękno zarówno za życia jak po zaznawanej śmierci. Pierwsze z doświadczeń wydawały się intensywne - liczba stawianych wymagań była niezmiernie mnoga, praca nie pozwalała na odpoczynek oraz zwyczajne pogrążenie się w zamyśleniu. Musiałam wiecznie uważać - niestety dzisiaj, byłam ewidentnie zmęczona. To nie był mój dzień - najzwyczajniej - dodatkowy sprawdzian wiedzy u Bennett wycisnął ze mnie ostatnie porcje energii. Klientów zjawiało się sporo, zarówno po zwykłe, legalnie (o ironio) nabywane istoty, jak nabywane bez chociaż cienia uprawnień. W końcu nadeszła pora karmienia - w jej czasie, popełniłam ogromny i dosyć spektakularny błąd. Zamyślona, zbyt głęboko włożyłam rękę do klatki z demimozem; ten - zamiast stawać się niewidzialnym - zdołał dotkliwie mnie ugryźć.
Co za wstyd.
Moja dłoń - z minuty na mijającą minutę - stała się niebywale nabrzmiała oraz zaczerwieniona; ból pulsował pod skórą, przechodził falą nieprzyjemnego dyskomfortu wzdłuż działa. Dziwne. Ugryzienie od Demimoza? W chwili przerwy, pochwyciłam od razu za jedną z książek przetrzymywanych przez Anthony'ego Selwyna. Moje spojrzenie łapczywie pochłaniało obecnie stronice - tak, dobrze pamiętałam - z ich sierści wykonywało się peleryny-niewidki. Włosy Demimoza posiadają srebrzystą barwę - oraz, co najciekawsze, stworzenia owe potrafią stawać się niewidzialne w czas zagrożenia; wytropienie ich potrafi być bowiem niemałym wyzwaniem, nie mówiąc już o schwytaniu. Jeżeli Selwyn zrobił to własnoręcznie, jestem pod niebywałym wrażeniem. Nie znalazłam - niemniej jednak choć drobnej wzmianki o jadowitości tych stworzeń - tym lepiej. W obliczu fatalnej klęski, przynajmniej zdołałam powtórzyć swe wiadomości.
Opuchlizna prędzej czy później ustąpi.

| zt

Kostka: niestety 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyWto Paź 09 2018, 21:42;

Jego zdaniem dystans często był niepotrzebnym następstwem zapoznawania się dwojga ludzi. Każdy próbował zachować coś dla siebie, to zrozumiałe. Nie wystawiać od razu wszystkich kart na pokaz i dostępnych dla publiczności. Dystans pozwalał na pewną nutkę tajemniczości. W jego opinii, nie zawsze wskazaną. Tak jak i w tym przypadku.
Ale musiał przyznać, że tu chyba jednak on by się przydał... Dziewczyna była inna i dziwna, to było widać od razu. Sam nie był do końca pewien, jak w ogóle powinien ją odbierać. Na pewno nie przyszła tutaj na zakupy, zapewne jak wiele z jej koleżanek rządnych przygód. Ona chyba miała inny cel. I dała o tym znać niemal od razu, kiedy przestąpiła próg jego sklepu.
-Nie sądzę, aby do szanowania drugiej osoby, niezbędne było mówienie jej per pan/pani - odrzekł po chwili, pozwalając sobie na to, aby jeden z kącików jego ust wygiął się w lekkim uśmiechu. Czyżby właśnie próbował być równie uszczypliwy, co ona? Nie. Raczej po prostu przywykł do wygłaszania swoich opinii bez konieczności gryzienia się w język. Zwłaszcza w takich miejscach, jak to, gdzie to on rozdawał karty, czy komuś się to podobało, czy nie.
Jej ocena była tak daleka od prawdy, jak to tylko było możliwe. Mężczyzna już dawno nauczył się jednej, bardzo prostej zasady: niemal żaden młodzieniec, czy nastolatka, nie zaglądali tutaj po to, aby coś kupić. Zazwyczaj byli tylko i wyłącznie obserwatorami, tak bardzo odległego i egzotycznego dla nich świata. Wiedział, że opinia o tym miejscu wypłynęła o wiele dalej, niżby sobie tego życzył. Wiedział, że nawet w Ministerstwie wiedzą o jego poczynaniach. Ale jakoś nikt nigdy do tej pory otwarcie ich nie zakwestionował. Może to i lepiej. Nie miał ani czasu, ani siły, ani ochoty na głupie tłumaczenia się przed byle urzędasami. Nie mniej, ktoś taki jak Ariadne, od razu wzbudzał w nim przeczucia, że na tej personie nie zarobi.
-Błędnie oceniasz. - zrobił chwilę przerwy, aby zerknąć na wielką papugę, która właśnie zatrzepotała o wiele za mocno skrzydłami o metalowe pręty klatki. Kiedy tylko jej brzydki wrzask ucichł, postanowił kontynuować. - Ktoś taki, jak ty, nie przychodzi tutaj, aby kupować. Próbujecie coś zobaczyć. Coś innego, niż na pokątnej. Przeżyć przygodę. Zawsze zachowujecie się w taki sam sposób. - nawet nie  był świadom, w którym momencie zaczął zwracać się do dziewczyny w liczbie mnogiej.
Przyda się panu pomoc
To zdanie zawisło pomiędzy nimi, a Selwyn nie był do końca pewien, z której strony je ugryźć. Co tak właściwie sugerowała? Czyżby jakieś nadchodzące kłopoty? Czego od niego chciała.
Nie dał po sobie poznać, że te słowa wywołały w nim niepokój. Zamiast tego, wokół jego oczu pojawiły się głębokie zmarszczki, jak zawsze wtedy, gdy na jego twarzy gościł szeroki uśmiech.
- Chciałabyś mi pomóc? Niby w jaki sposób... - ostatnie stwierdzenie, chociaż mogło mieć formę pytającą, pytaniem nie było. Raczej suchym potwierdzeniem tego, jak bardzo nie wierzył w jej ewentualną użyteczność.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySro Paź 31 2018, 01:21;

Szacunek - powinien był kroczyć w parze z nieodstąpionym dystansem. Na tym polega piękno autorytetu - kiedy jest w odległości, kiedy spogląda na ciebie z piętra wyznaczanego podziwem - w stronę którego lgną zachwycone oczy, nie idzie dostrzec jego szczegółów skazy. Po zobaczeniu wad, po zrównaniu się mistrza z wychowywanym uczniem - autorytet rdzewieje. Odpada. Jątrzy się, niczym rana cuchnącą zawodem ropą. Nie kłócę jednak się w owej kwestii ze starszym (i doświadczonym) mężczyzną - ma w zupełności prawo interpretować w zgoła odmienny sposób. Co więcej - tkwi w tym poniekąd metoda; o zgrozo, jesteśmy jednak kreaturami rytuałów społecznych. Niektórych rzeczy nie da się wykorzenić; wiecznego kłamstwa, ról, zakładania masek.
Mój spokój wydaje się dzisiaj niewyczerpany. Zawsze, zresztą, przedstawia się identycznie - wybuch agresji oznaczałby jawną słabość. Byłby wręcz potwierdzeniem - udowodniłby Selwynowi, jak przeogromną posiada rację, jak doskonale mnie podsumował; jak bardzo powinnam teraz, bez zawahania odejść.
Nie jestem łatwym w pozbyciu gościem.
- Będę musiała zdzierżyć tę pospolitość - przyznaję, z ironicznym uśmiechem wałęsającym się pośród mojej, w pierwszym wrażeniu - dosyć neutralnej ekspresji. Trudno. Anthony Selwyn wydaje się niebywale uparty - zatwardziały w swych posiadanych poglądach, co w moim osobistym odczuciu jest przede wszystkim korzystną cechą. Jestem niemniej zmuszona - roztopić jego oziębłość.
- Pracując - próbuję rozwiać te wątpliwości. - Posiadam doświadczenie w kwestii magicznych zwierząt. Mogę sama sprzedawać co posłuszniejsze gatunki, doglądać i opiekować się stworzeniami. - Ujmując szczerze, jestem przygotowana na bycie w owym momencie wyśmianą. Z drugiej strony, specjalnie nakreślam jemu swój status - nie pokazuję żadnej, przesadzonej pewności, przekonania że wiem o zwierzętach wszystko. Rola sprzedawcy zupełnie mi odpowiada - z kolei niektóre, problematyczne gatunki, powinny przekazywane być w kilka osób. Nie usiłuję zabłysnąć; w swojej nierozsądności chcę jak najtrzeźwiej podejść do danej sprawy.
- To również proponowali inni? - pytam. Jestem ciekawa; czyżby przez odrzucenie potencjalnej kandydatury, znajdował się sam wyłącznie za nakreśloną ladą?
Czy może - dawno nie słyszał tej propozycji?
Cóż, tak czy inaczej, zdołał usłyszeć teraz. Nie jestem przejęta zbytnio jego rezerwą; brnę dalej. Nie pozwolę się stłamsić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 196cm/106kg
C. szczególne : Oparzenia: prawa noga, część nogi lewej, część torsu, wnętrze prawej ręki. Blizny po porażeniu prądem: wewnętrzna część lewej dłoni i przedramienia.
Galeony : 1470
  Liczba postów : 1205
https://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
https://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
https://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
https://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyNie Lis 04 2018, 20:45;





Szanowny Panie Selwyn,

zainteresowany jestem kupnem dzikich pufków. Najchętniej nabyłbym całe stadko, 10-14 osobników. Ile ma Pan ich obecnie na stanie. Pieniądze dołączam do listu, wyrażam nadzieję, iż ta kwota pokryje moje zamówienie. Jeśli będzie za mało, w następnym liście doślę brakujące galeony. Zwierzęta proszę dostarczyć pod adres na odwrocie koperty. Z góry dziękuję i życzę miłego dnia.

Neirin Vaughn
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyNie Lis 11 2018, 14:45;

Nie, tego inni nie proponowali.
Widać było, że ta młoda kobieta w nosie miała obyczaje i ogólnie przyjęte normy. Niespecjalnie przejmowała się tym, że ktokolwiek mógłby jej odmówić, Merlinie, ona w ogóle nie brała tego pod uwagę! Takie wrażenie odniósł Selwyn. I musiał przyznać przed samym sobą, że mimo swojej zagadkowości, enigmatyczności, było to coś miłego, innego, nie w tym złym tego słowa znaczeniu. Inność w jego odczucia była czymś dobrym. Intrygowali go ludzie inni. Może właśnie dlatego wywołała na jego ustach uśmiech. Niewielki, ale zmarszczki wokół jego oczu mogły utwierdzić ją w przekonaniu, że jak najbardziej szczery.
- Więc chcesz tutaj pracować? - retoryczne pytanie zawisło pomiędzy ciszą a krzykiem i śmiechem, które chciały wyrwać się z jego trzewi. Nie czas i nie miejsce na nie. Pewnie dlatego kazał im się zamknąć, odsunąć na bok.
- W takim razie, co powiesz na moją propozycję; na zapleczu mam bardzo ciekawego hipogryfa, po którego za kilka godzin ma przyjść jego przyszły właściciel. To jeszcze źrebię, więc krzywdy żadnej Ci nie zrobi. Jednak jeśli poradzisz sobie z opieką nad nim do końca dnia, przyjmę Cię bez problemu. - Był niezmiernie ciekaw, czy dziewczyna przed nim stojąca podejmie się takiego zadania. Co prawda ten konkretny hipogryf nie miał prawa stanowić dla niej jakiekolwiek zagrożenie, mimo wszystko mógł wzbudzać strach w niektórych czarodziejach. W ten sposób Selwyn mógłby od razu zdiagnozować, z kim ma do czynienia i czy w ogóle jest sens podejmować ryzyko zatrudnienia kogoś takiego jak ona. Nie zamierzał kupować smoka w worku. Uważał, że to uczciwa propozycja. Najuczciwsza na jaką było go stać. Bo wiedział, że gdyby rozegrała to spotkanie w jakikolwiek inny sposób, już dawno kazałby jej spadać z powrotem do Hogwartu, zapewne nasyłając wcześniej na nią Magimilicje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyWto Lis 20 2018, 13:26;

@Ariadne T. Fairwyn

Ruch w miejscu pracy zazwyczaj nie był czymś kompletnie nieznanym - nie bez powodów sklep ten cieszył się ogromną popularnością wśród fascynatów Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami. Początkowe godziny były luźniejsze, mogłaś się skupić na zagłębianiu umysłu w wiedzę dotyczącą podejmowanego przez Ciebie tematu; drogą możliwości, jednocześnie spotykałaś mniej lub bardziej przyjaznych klientów, w zależności od własnego szczęścia. Zawsze mogło być gorzej, a tragedii przecież nie ma - dzierżyłaś te zdanie, kiedy to po sprzedaniu jednego z groźnych zwierząt wedle klasyfikacji Ministerstwa Magii usiadłaś, czekając na jakiekolwiek następne zadanie bądź polecenie ze strony rutyny uderzającej o umysł. Teoretycznie - praca ze stworzeniami była fascynującą rzeczą, aczkolwiek w praktyce albo coś się rzeczywiście działo, albo człowiek zwyczajnie zajmował się odpowiednio stanem sprzedawanych zwierząt. Co Ci się przydarzyło? Rzuć kostką, by się dowiedzieć!

1, 2 - mogłoby się wydawać, że cały dzień będzie tak wyglądał - otóż nie! Zostaje Ci postawione przez pracodawcę zadanie przygotowania hipogryfa do przekazania klientowi. Oznaczało to, że musisz zadbać nie tylko o jego wygląd, ale także socjalizację. Podeszłaś bez problemów do miejsca przechowywania magicznego stworzenia - jak jednak dasz sobie z nim radę? Rzuć jeszcze raz kostką. Parzysta - wszystko idzie w jak najlepszym porządku; bez trudów do niego podchodzisz, jak również zajmujesz się, w wyniku czego klient końcowy jest zadowolony. Udało Ci się spełnić żądanie szefa - gratulacje! Otrzymujesz dwadzieścia galeonów podwyżki. Odnotuj zysk w odpowiednim temacie. Nieparzysta - niestety, nie udaje Ci się zapanować nad zwierzęciem, w wyniku czego zostało Ci potrącona z wypłaty odpowiednia suma pieniędzy. Odnotuj stratę dwudziestu galeonów w odpowiednim temacie.

3, 4 - w ostatecznym rozrachunku klientów zbyt wielu nie ma. Co prawda przez próg drzwi przekraczają czarodzieje zainteresowani kupnem magicznych zwierząt, ale głównie tych, na które nie jest potrzebne posiadanie licencji. W wyniku dłużącej się nudy postanawiasz chwycić za jeden z podręczników, który pozostawił Ci szef. Okazuje się, że lektura dotycząca niezwykłych właściwości jadu Pikującego Licha. Gratulacje - zdobywasz punkt do kuferka z ONMS. Zgłoś się po niego w odpowiednim temacie.

5, 6 - dzień jak dzień, postanawiasz przetrzeć terraria oraz o nie odpowiednio zadbać, w wyniku czego chodzisz po sklepie i ścierasz kurze przy pomocy wilgotnej ścierki. W pewnym momencie zauważasz upchany w kącie nieznany przedmiot, po którego sięgasz dłonią, by się dowiedzieć, co tak naprawdę zostało tam umieszczone. Zaciekawione spojrzenie zauważa po chwili... Zabawkowy Kwintoped! Okazuje się, że nie ma właściciela, zamiast tego przyjaźnie podgryza Twoją dłoń. Czyżbyś stała się jego nowym właścicielem? Na pewno jest bezpieczniejszy od tego, z którym masz do czynienia w wyniku znajomości magicznych zwierząt. Zgłoś się po przedmiot w odpowiednim temacie.

______________________

Zwierzęta Selwynów - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyPią Lis 30 2018, 16:33;

| w innym czasie; odniesienie do ingerencji

Wszystko się prezentuje zwyczajnie - i całe szczęście, powinnam była dokończyć. Odstępstwo od jakiejkolwiek rutyny, w przypadku sklepu ze zwierzętami jest niebywałym błędem, powinno wygenerować kłębiący się niczym ciemne, deszczowe chmury - nieunikniony niepokój. W zamian za to, całość prezentuje się gładko; brak jakichkolwiek, roszczeniowych klientów działa niezmiernie na moją korzyść. W przypadku Śmiertelnego Nokturnu, głównej dzielnicy magicznych osobliwości, mniej albo bardziej przekraczających prawo - wszystko się może zdarzyć. Całkiem niedawno mogłam zaobserwować bójkę - całe szczęście, zza szklanych barier zarysowanych szyb sklepu. Nie odczuwałam strachu - choć jak najbardziej całe to przytaczane zajście zdołało we mnie wytworzyć poczucie nieprzewidywalności kolejnych epizodów - przy przebywaniu w obrębie owej dzielnicy. Nie żałowałam jednak swojej decyzji - praca dla Anthony’ego Selwyna wydawała się jedną z lepiej podjętych w ciągu mojego życia; zbyt wiele razy zdołałam narazić siebie na błędy. Był mimo wszystko dobrym oraz uczciwym właścicielem - wywiązywał się regularnie z zapłat - w zeszłym miesiącu miałam nawet okazję prowadzić poszukiwania feniksa. Spełniałam się w owej pasji - mimo oprawiania przeróżnych stworzeń, uwielbiałam ich wbrew pozorom żywymi. Nigdy nie chciałam życzyć któremukolwiek śmierci - aczkolwiek śmierć jest nieuniknionym czynnikiem, nierozerwalnie splecionym z rozpoczynaniem się egzystencji. Konserwując zwierzęta, utrzymuję wrażenie ich dłużej żywych, niezaprzepaszczonych, ukazujących prawdziwe piękno swoich sylwetek - pomimo owych bezwzględnych, niezdolnych do uniknięcia procesów.
Krążyłam, przechadzając się bez pośpiechu po sklepie. Obecną chwilę wybrałam za idealną na wyczyszczenie terrariów - wilgotna ścierka zbierała drobiny kurzu, które zdołały osiąść od ostatniego spełniania ciążących na moich barkach powinności. Nagle dostrzegłam dość niepozorny, wciśnięty przedmiot - był to pluszowy kwintoped. Nie byłam pewna co konkretnie może zabawka robić w obrębie Śmiertelnego Nokturnu - kwintoped wydawał się idiotycznym żartem, choć jak najbardziej uroczo spoglądającym swoimi ślepiami prosto w moim kierunku. Postanowiłam go mimo wszystko zatrzymać - przecież nie będzie on leżał tutaj, narażając Selwyna na niepoważny, gromki śmiech spostrzegawczych klientów.

Kości: 5 dowód

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 196cm/106kg
C. szczególne : Oparzenia: prawa noga, część nogi lewej, część torsu, wnętrze prawej ręki. Blizny po porażeniu prądem: wewnętrzna część lewej dłoni i przedramienia.
Galeony : 1470
  Liczba postów : 1205
https://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
https://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
https://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
https://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySob Gru 22 2018, 14:04;

Nie zapuszczał się do tej pory w rejony tak odległe od szkoły. Albo tak podejrzane. Tym jednak razem zboczył z zazwyczaj odwiedzanych ścieżek, aby pozwiedzać miejsca zwykle zamknięte dla uczniów czy studentów. Dla wszelkich bardziej prawych lub niewinnych osób, uogólniając. Bowiem jeśli ktoś bardzo chce, to znajdzie Nokturn. Pytanie tylko, czy nie skończy przy tym pobity oraz okradziony. Taki zapewne los spotkałby Neirina, gdy ktoś wykrzyknął "to on!", a potem rzucił się biegiem w jego kierunku. Pomylono go? Naprawdę? Cóż, pod warstwą ubrań nie widać wielu cech charakterystycznych. Może dlatego wzięto studenta za inną osobę. Na szczęście, gdy zboczył w zaułek, pościg minął go, biegnąc prosto. Zagrywka niemalże z kreskówek czy filmów akcji, ale hej, zadziałała.
Rozejrzał się, gdzie go ta nagła zmiana planów przywiodła. Zrządzeniem losu tuż pod zwierzęta Selwynów.
Selwyn, Selwyn... Oh. To ten zabawny, co był na wyprawie z nim. Neirin od niego kupił pufki. A skoro Puchon i tak nie ma planów ani większego celu, dla którego przybył na Nokturn, może i zajść do Antka.
Pchnął ciężkie drzwi, wchodząc do ciepłego wnętrza. Na progu jeszcze obtupał śnieg z butów, aby nie nanieść go za wiele, zanim uniósł głowę. Odwiązując szalik z twarzy, przeszedł parę kroków, rozglądając się po wnętrzu sklepu. Zastanie poszukiwanego mężczyznę? Jeśli nie, to przynajmniej zapowiada się, że znajdzie interesujące, nowe zwierzątko. Sklep zdaje się mieć znacznie szerszą ofertę aniżeli inne menażerie. Czego można było się spodziewać po interesie nielegalnym przez samą lokację.

Wejście na Nokturn: 2, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySob Gru 22 2018, 19:58;

@Ariadne T. Fairwyn

Stworzenie wtulało się w ciebie caluteńką drogę! Dostrzegłaś nawet, przemierzając uliczki Londynu, że chyba wszystkich dopadł szał na świąteczne atrakcje. Nie mogło i ciebie w tym wszystkim zabraknąć, bo przecież od mieniących się światełek mogło zakręcić się w głowie, prawda? Całe szczęście, że twój nowy przyjaciel znalazł ukojenie w twoich ramionach, lecz – niestety. Nie wszystko przebiegło z twoimi zamierzeniami, bo nagle, kiedy już wkroczyłaś na Nokrutn, na twej drodze stanął mały chłopczyk. Jego głowę zdobiła dziurawa czapka, zaś włosy miał przyprószone od śniegu, który gęsto sypał się z nieba, kurtka też była niezbyt ciepła – ileż ona miała w sobie dziur! Postanowiłaś malcowi pomóc, lecz czy aby na pewno tak się stało?
/(Rzuć kostką)
Parzysta – już chciałaś zrobić coś dobrego, coś co zostanie w twojej pamięci na długo… Zaczęłaś nawet szukać po kieszeni kilku drobnych galeonów, by ofiarować je nieznajomemu chłopcu, lecz gdy tylko się schyliłaś, zostałaś popchnięta, zaś po dziecko przyszła matka, która szarpiąc małego czarodzieja, oddaliła się od ciebie znacznie. W efekcie zgubiłaś 20 galeonów, których nie udało ci się już odzyskać. Zachodziłaś w głowę – jak to możliwe, że ludzie bywają tacy okrutni… Niemniej, musiałaś się z tym pogodzić i jak najszybciej trafić do miejsca, do którego zmierzałaś całą drogę. Pamiętaj, żeby uregulować stratę w odpowiednim temacie.
Nieparzysta – uśmiech dziecka oczarował cię niezwykle, dlatego też od razu, kiedy przez moment obdarzaliście się uśmiechami, postanowiłaś mu pomóc. Ujęłaś jego małą rączkę i udałaś się do pobliskiego sklepu, by kupić mu kurtkę i czapkę. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – większość pieniędzy została zaoszczędzona, wszak była promocja w sklepie, lecz nie liczy się kwota a gest! Oddałaś małemu mężczyźnie jego prezent świąteczny, a ten w podzięce pociągnął cię w stronę domowego targu, na którym razem z mamą wyprzedawał kilka niepotrzebnych rzeczy. Chłopczyk opowiedział rodzicielce, co się wydarzyło, a ta w podzięce oddała ci Fałszoskop. Spodziewałaś się czegoś takiego? Zapewne nie, lecz pamiętaj, że dobroć ludzka okazana w czasie świąt – wraca do nas podwójnie. Na zakupy wydałaś 30 galeonów, co należy uregulować w odpowiednim temacie, podobnie zgłoś się po upominek w odpowiednim miejscu./
Czas, który obecnie nadszedł jest trudny dla wielu osób, ale szczególnie dla tych samotnych, dlatego też bez najmniejszego kłopotu wiesz, że musisz otoczyć jeszcze intensywniejszą opieką swojego małego przyjaciela. Próbujesz dotrzeć do sklepu, całkiem przemarznięta, aż wreszcie trafiasz pod odpowiednie drzwi. Spacer był nader długi, lecz ubogacający w wiele istotnych spraw. Będziesz o tym pamiętać?

Rzuć kostką i przekonaj się, co się wydarzyło…
1,2,3 stawiasz swojego małego podopiecznego na blacie stołu na zapleczu, by wreszcie skupić się na opatrzeniu jego nóżki. Dostrzegasz, że upadek musiał być dla niego bolesny, dlatego też wkładasz całe serce w to, by jak najszybciej mu pomóc, lecz nie jesteś w stanie przewidzieć – jak to wszystko się potoczy. Starasz się ze wszystkich sił, aż wreszcie udaje ci się posklejać uszkodzoną kość, jednak… Stworzenie musi być pod stałą opieką, dlatego też zabierasz je ze sobą do domu, by móc poświęcić mu odpowiednio dużo czasu, tym samym zaspokoić również swoje własne ego, bo kto wie – może wywiążecie jakąś wspólną nić porozumienia? Oby, bo… Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Zyskujesz 1 punkt do ONMS, upomnij się po niego w odpowiednim temacie. (Po rozegraniu jednego pełnego wątku, możesz wypuścić zwierzaka; tym razem dziki przyjaciel woli życie na wolności…)
4,5,6 czas upływa nader szybko na leczeniu zwierzaka, podobnie jak na zabawie z nim, co kwitujesz kilkoma uśmiechami. Jesteś doprawdy oczarowana postawą nowopoznanego przyjaciela, a zaraz potem dostrzegasz cudacznego rodzaju przynależność ze strony stworzenia. Czegóż chcieć więcej, prawda? Po wyleczeniu kończyny małej znajdy, ta jest tak do ciebie przywiązana, że postanawia z tobą zostać na dobre i na złe. Pamiętaj, by otaczać go samymi pozytywnymi emocjami, bo kto poznał przyjaciela w biedzie – ten będzie go miał na zawsze. Wesołych Świąt, Czarodzieju!
(Po nowego przyjaciela, upomnij się w odpowiednim temacie.)


______________________

Zwierzęta Selwynów - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyNie Gru 30 2018, 10:29;

| w innym czasie bo W KOŃCU ROBIĘ ZT

Powoli, przepełniona niezmienną systematyką - zaczynam odnosić sukces. Kruszę lodową skorupę męskiego nieprzekonania, nieprzychylności adresowanej z powodu mojego wieku. Z powodu miejsca; okrywanego tkaniną cienia, skręcającego trzewia podczas stawiania kroków wśród sieci wąskich, skomplikowanych uliczek. Czuję się, niemniej jednak - całkowicie swobodnie, nie wydaję się również lękać powierzonego zadania. Testu, który mnie sprawdzi.
Muszę być pewna swoich umiejętności; w końcu, odkąd pamiętam, obcuję blisko magicznych stworzeń.
- Oczywiście - odpowiadam z należną dozą powagi. Nie chcę, oczywiście popadać z jednej skrajności w skrajność; zawierzać się przesadzonej pewności siebie. Hipogryfy potrafią być trudne w obejściu, jeśli nie okazuje się ich postaciom należnej dozy szacunku. Malec nie zrobi mi wielkiej krzywdy, chociaż nadal - będzie wymagającym okazem. Nie mogę zawieść. Zbyt dużo - udało mi się osiągnąć; nie mam, choć najmniejszego zamiaru opuszczać owego miejsca.
Zgodnie ze swym przyrzeczeniem, zajmuję się należycie powierzonym okazem; z hipogryfami obcuję oczywiście od dawna. Widziałam kilka hodowli, przechadzając się razem z ojcem w obrębie Doliny Godryka. Widziałam martwe, o rozerwanym ciele, powierzające skarb serca na rdzenie potężnych różdżek. Pamiętam, kiedy - jeszcze niedawno, przygotowałam czaszkę w prezencie dla przyjaciela.
- Myślę, że nie narzekał - odpowiadam później. Muszę przyznać, że nawet zdołał mnie (najwyraźniej) polubić. Nie sprawiał najmniejszych kłopotów. To dobrze.
Chociaż raz, cokolwiek udało mi się pomyślnie - od złych zapowiedzi początków do biegnącego zgodnie z powstałym planem końca.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyWto Sty 01 2019, 23:54;

| ODNIESIENIE DO INGERENCJI

Londyn wita mnie chłodem; szczenię cichutko piszczy, skrywane w osłonie płaszcza. Brakuje wyłącznie deszczu - ten, wyjątkowo często opada kaskadami w podłoże; podobnie, jak często, w pięknej brytyjskiej stolicy wije się blada mgła niczym węże. Potykam się niemal o ludzi, idę wśród tłumu, zmierzam - prosto w labirynt uliczek. Nie znoszę bliskości mugoli; w tym momencie, wydają się mnie osaczać, rozrastają się niczym chwasty biegnące krokami wzdłuż ulic. Całe szczęście, niedługo potem znajduję się wśród Ulicy Pokątnej - bliskość magii wydaje się działać kojąco. Przemykam, ukradkiem do serca Śmiertelnego Nokturnu, jak zawsze, osadzonego pośród cienistej scenerii. Moje spojrzenie, pośpiesznie wychwytuje drobnego chłopca - wyjątkowo, tym razem, chcę nawet mu pomóc; dzieci w obrębie owej dzielnicy wyglądają szczególnie żałośnie. Wybudza ze mnie ostatki dawno nieżywej empatii - niepotrzebnie. Zostaję potrącona przez matkę, na domiar złego, wypadają moje ostatki galeonów - tracę bezpowrotnie majątek kilku drobnych kieszonkowych, ofiarowanych przez ojca. Nie chcąc przedłużać, ani kierować więcej ciekawskich spojrzeń, udaję się już do sklepu. Psidwak wydaje się mnie traktować ze sporą dozą sympatii - postanowiłam mu pomóc - najwyraźniej, poprzedni właściciel nie spisał się należycie. Nie jestem, oczywiście specjalnie zszokowana tym faktem - w związku z agresywnością, nie wydawał się nader odpowiedzialnym człowiekiem. Udaje się, mojej osobie - całe szczęście - uzdrowić pomyślnie stworzenie. Zaczyna do mnie odczuwać sympatię; bawię się, preferuję towarzystwo czworonożnych istot o wiele bardziej niż ludzi. Niestety, nie wydaje mi się, abym mogła takiego psidwaka zatrzymać - nawet, jeśli sam Selwyn nie wymagałby żadnych licencji. Po prostu - wiem, mam Księcia, mam sowę, mam dostateczną ilość kłopotów. Mimo przywiązania psidwaka, postanawiam oddać go w dobre ręce.
Wierzę, że będzie szczęśliwy. Gdzieś indziej, nie ze mną - trudno, życie spisuje różne treści swych scenariuszy.

Wylosowane: 4 i 4 dowód

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySro Sty 02 2019, 00:45;

Kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego, co się wokół niego dzieje. Tego dnia był wyjątkowo oderwany od rzeczywistości. Próbował jakoś do niej wrócić, ale niestety, z marnym skutkiem. A winna temu wszystkiemu była ta cholerna pogoda. Nie wiadomo, czy przez jakieś przesilenie panujące na zewnątrz, czy Merlin jeden raczy wiedzieć przez co inne, ale strasznie doskwierał mu ból głowy. Nie pomagało żadne zastosowane zaklęcie, użyty eliksir czy połknięta tabletka (tak, posiadał takie! Dla Mugoli). Dlatego siedział tylko na zapleczu, modląc się o cud w postaci przetrwania tego dnia i kolejny, mówiący o tym, że ktokolwiek, kto może go zastąpić, jest już w drodze.
Musiał jednak jeszcze chwilę poczekać. Każda kolejna minuta pozbywała go jakichkolwiek chęci do życia. W tym momencie pragnął wyłącznie teleportowania się do swojego mieszkania i zażycia gorącej kąpieli: czegoś, co jak wiedział z doświadczenia, mogło pomóc. Jednak los zdecydował inaczej. Bo nagle zabrzęczał ten cholerny dzwonek przy drzwiach, obwieszczając przybycie jakiegoś klienta. Chcąc nie chcąc, wstał z fotela, klnąc na czym świat stoi i ruszył na sklep, nawet nie próbując kryć się z tym, że w lewej dłoni trzymał zaciśniętą różdżkę. W razie czego. Na wszelki wypadek.
Jakie było jego zdziwienie, kiedy na progu zobaczyły znajomą rudą czuprynę. Tylko chwilę zajęło mu zrozumienie, kto to jest i skąd tego gościa zna. Musiało to wyglądać przynajmniej dziwnie, kiedy tak perfidnie się na niego gapił próbując przypomnieć te podstawowe fakty.
-Neirin. - powiedział w końcu, po znacznie dłuższej chwili. Ból głowy nie pozwalał mu się skupić na niczym innym i połączyć oczywistych faktów. - Czekaj, czy ty nie powinieneś być w szkole? Co tu robisz? - bo chyba powinien, prawda? On jeszcze uczęszczał do Hogwartu, a pojawianie się w takich miejscach jak Nokturn nie należało do najrozsądniejszych poczynań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 196cm/106kg
C. szczególne : Oparzenia: prawa noga, część nogi lewej, część torsu, wnętrze prawej ręki. Blizny po porażeniu prądem: wewnętrzna część lewej dłoni i przedramienia.
Galeony : 1470
  Liczba postów : 1205
https://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
https://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
https://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
https://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySro Sty 02 2019, 20:56;

Odwrócił wzrok od zwierząt na półkach regałów, kiedy właściciel wybył z zaplecza. Przekręcił następnie głowę delikatnie do boku, przyglądając się mu. Najwyraźniej nie tylko rudzielec miał problemy z przypomnieniem sobie tożsamości Selwyna. Nie winił go za to, że nie pamięta nadmiernie rudzielca.
Powinien być w szkole? Zamyślił się nad tą kwestią.
- Nie. Nie mamy już zajęć, jest przerwa świąteczna. I kupiłem sobie dom - czyli nie musi wracać do szkoły, bo późno się robi. Z resztą nikt studentów i tak nadmiernie nie pilnował w kwestii godziny policyjnej.
Powiódł raz jeszcze spojrzeniem po otoczeniu.
- Zawędrowałem na Nokturn. Gonili mnie, nie lubią tu rudych? Ale zgubiłem ich. A potem postanowiłem cię odwiedzić. Może też coś kupić. Dostałem premię na święta - czyli trzeba ją przepierdolić na głupoty.
Streszczał bardzo urwanie, nie wdrażając się w szczegóły. Z resztą nigdy nie potrafił barwnie opowiadać, zbyt często tracąc wątek lub skacząc pomiędzy tematami, plącząc chronologię własnej wypowiedzi. Teraz i tak było nieźle.
- Masz może coś ciekawego? - Spytał, zanim wrócił uwagą do mężczyzny. Przyglądał mu się jakiś czas w milczeniu, najwyraźniej analizując jego wygląd.
- Źle się czujesz? - Pytanie nie było nachalne. Wręcz przeciwnie, równie obojętne, co każde inne. Ale już zastanawiał się, czy ma ze sobą coś, czym mógłby pomóc mężczyźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Selwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1527
  Liczba postów : 334
https://www.czarodzieje.org/t15911-anthony-thomas-selwyn
https://www.czarodzieje.org/t15915-lucia#430069
https://www.czarodzieje.org/t15914-wszystkie-zwierzaczki-tony-ego#430068
https://www.czarodzieje.org/t15910-anthony-thomas-selwyn
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyNie Sty 13 2019, 20:20;

Patrzył na niego nierozumnym wzrokiem, gotów w każdym momencie po prostu odwrócić się na pięcie i odejść na zaplecze, kompletnie nie przejmując się faktem, że jeśli to zrobi, to być może nic tego dnia nie zarobi. Czuł się paskudnie i nic nie zapowiadało się na to, aby miało cokolwiek się w tej kwestii zmienić. Pewnie właśnie dlatego słowa chłopaka wpuścił jednym uchem a wypuścił drugim. Kompletnie nie obchodził go fakt, że ten kupił sobie dom. W dupie miał to, że w zasadzie faktycznie była teraz przerwa świąteczna od nauki. On po prostu nie chciał czuć już bólu. I tyle. Głowę mu rozsadzało. Czuł, jakby ktoś próbował rozłupać mu czaszkę wielkim młotem na miliony kawałeczków. Każde uderzenie serca odczuwał w płacie skroniowym. A każde kolejne słowo chłopaka niebezpiecznie odbijało się echem w potylicy. Merlinie wielki i Morgano wspaniała! Ulitujcie się i niech przestanie boleć!
-Cieszę się Twoim szczęściem. - mruknął pod nosem z nadzieją, że te słowa wystarczą jako odpowiedź na wszystko. Dopiero po naprawdę dłuższej chwili zdał sobie sprawę, że z ust puchona padło jakieś pytanie. Zmusił pozostałe szare komórki do współpracy, co pozwoliło mu przyswoić te słowa chłopaka i nawet zdołać wykreować jakąś racjonalną odpowiedź.
-Co Cię ciekawi? Mam ładny okaz węża, dzisiaj przyszedł. - próbował, naprawdę mocno starał się pokazać, że jest w stanie jakoś funkcjonować. Tylko z każdą kolejną minutą ochota na funkcjonowanie mijała.
Zainteresowanie z jego strony skwitował brakiem potwierdzenia i zaprzeczenia. Właściwie brakiem jakiejkolwiek reakcji. Mrużył tylko nieprzyjemnie oczy, bo kiedy miał taki wyraz twarzy, jakoś łatwiej było mu się skupić.
-Boli mnie łeb, nie mogę myśleć. - skomentował krótko, gotów nie prowadzić dalszej dyskusji na dany temat. W końcu, nasz klient, nasz pan. Miał zamiar pomóc Neirinowi w przepierdoleniu galeonów na głupoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 196cm/106kg
C. szczególne : Oparzenia: prawa noga, część nogi lewej, część torsu, wnętrze prawej ręki. Blizny po porażeniu prądem: wewnętrzna część lewej dłoni i przedramienia.
Galeony : 1470
  Liczba postów : 1205
https://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
https://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
https://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
https://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySob Kwi 13 2019, 12:27;

/W innym czasie/
Neirin nie nosi przy sobie całej swojej gotówki. Nie starczyło mu na zakupy podczas ostatniej wizyty w tym sklepie. Czarodzieje doprawdy powinni mieć jakieś magiczne karty bankowe, aby robić większe transakcje... Wrócił się zatem po pewnym czasie z sakiewką wypełnioną brzęczącymi monetami.
Nie zastał Selwyna, ale sprzedawca musiał być ostrzeżony odnośnie rudzielca, bowiem nie robił mu problemów. Co prawda ciekawsko spoglądał po Puchonie, acz nie pisnął słowa sprzeciwu nawet na temat poziomu niebezpieczeństwa zwierząt, które sobie Vaughn zażyczył. Przyniósł transportery z zaplecza, pomógł dobrać odpowiedni rozmiar terrariów. Pustynno-górzyste dla iglicy, afrykańskie dla widłowęża oraz zalesione, wilgotne dla żmijoptaka. Jak to dobrze, że magia istnieje, inaczej chłopak miałby poważny problem przenieść to wszystko. Oraz dobra dusza, która wysłała mu bon na 50% zniżki. Teraz sprzedawcy nieco mina oklapła, ale przyjął płatność dwukrotnie mniejszą, niż mógłby zarobić na tych sporych zakupach, a rudzielec wybył ze sklepu, unosząc za sobą w powietrzu terraria i ich lokatorów. Trzeba wymyślić imiona.

5, 2
zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 2046
  Liczba postów : 809
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptyPon Kwi 13 2020, 12:14;





Szanowni Państwo,

chcę złożyć zamówienie na łańcuch scamandera - jedną sztukę. Załączam sakiewkę z odliczoną kwotą (170 g) i proszę o odesłanie zamówienia na wskazany adres.

Z poważaniem,
Christopher O'Connor

______________________

 
Say something, say something
Something like you love me

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183cm
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 1177
  Liczba postów : 1545
https://www.czarodzieje.org/t18564-lucas-sinclair#529285
https://www.czarodzieje.org/t18598-landryna-lukiego#531203
https://www.czarodzieje.org/t18574-wbijac-do-lucka#529769
https://www.czarodzieje.org/t18566-lucas-sinclair#529292
https://www.czarodzieje.org/t18716-lucas-sinclair-dziennik#53577
Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 EmptySob Cze 20 2020, 01:14;








Szanowni Panstwo,

chciałbym złożyć zamówienie na zakup rękawic ze skóry węża morskiego. W sakiewce znajduje się odpowiednia kwota, a na odwrocie tego listu adres, pod który prosiłbym dostarczyć zamówienie.
Z góry serdecznie dziękuję,

Lucas Sinclair
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Sponsored content

Zwierzęta Selwynów - Page 2 QzgSDG8








Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty


PisanieZwierzęta Selwynów - Page 2 Empty Re: Zwierzęta Selwynów  Zwierzęta Selwynów - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Zwierzęta Selwynów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Zwierzęta Selwynów - Page 2 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
smiertelny nokturn
-