Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Różdżki Fairwynów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 6 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość


Zilya Fyodorova

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2714
  Liczba postów : 1932
https://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
https://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
https://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
https://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Administrator




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyPią Maj 20 2016, 14:25;

First topic message reminder :


Różdżki Fairwynów

Sklep różdżkarski od pokoleń należący do rodziny Fairwynów budzi mieszane uczucia. Z jednej strony, produkują oni znacznie silniejsze różdżki, niż popularny w Wielkiej Brytanii Ollivander. Ich rdzenie dają przewagę przede wszystkim w pojedynkach. Szybsze działanie, mocniejsze zaklęcia. Dla wielu te atuty są na tyle kuszące, że postanawiają wydać swe galeony i zaopatrzyć się w ten cenny przedmiot. Dla drugiej części społeczeństwa te różdżki są źródłem licznych sporów. Ich duża moc wynika z rodzaju rdzeni używanych do ich wytwarzania. Są nimi części ciała, których pozyskanie wymaga zabicia zwierzęcia. Fairwynów zwykle interesują nie włosy, ale serca.. Jak się bowiem okazuje, poświęcone życie zwierzęcia daje czarodziejowi znaczącą przewagę. Nie każdy jednak chce z tego korzystać.

W sklepie znajduje się wiele długich pomieszczeń, wypchanych różdżkami. Niektóre mają rdzenie z tropikalnych krajów, inne pochodzą z Wysp Brytyjskich. Ciężko jednak znaleźć powtarzające się rdzenie, a każdy z nich daje podobną, zwiększoną siłę. Sprzedawcy w tym sklepie to najczęściej członkowie rodu Fairywynów lub osoby bezpośrednio z nimi zaprzyjaźnione. Do tego rodzinnego biznesu rzadko kiedy wpuszczany jest ktoś z zewnątrz. Rodzina pieczołowicie dba o zachowanie tajników różdżkarstwa wyłącznie dla siebie.

Każda różdżka w tym sklepie kosztuje 200 galeonów. Kiedy postać zakupi tutaj różdżkę, wpisuje ją w kuferku, w nawiasie obok wpisując (+5) z danej dziedziny. To jaką dziedzinę wspomaga dana różdżka zależy od rodzaju rdzenia.

Członkowie rodu mają możliwość zakupienia różdżki za pół ceny.


- Język żmijoptaka
- Kieł wilkołaka
- Kopyto pegaza
- Krew jednorożca
- Krew wili
- Krew syreny
- Ogon gryfa
- Ogon widłowęża
- Oko feniksa
- Oko szyszymory
- Róg dwurożca
- Róg minotaura
- Serce buchorożca
- Serce bystroducha
- Serce hipogryfa
- Serce testrala
- Żądło mantrykory


(kupujesz tylko określony rdzeń, bo to on jest charakterystyczny i inny w tych różdżkach. Długość oraz drewno możesz klasycznie wylosować w temacie z różdżkami lub skomponować wedle własnego uznania) Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat rdzeni, bonusów punktowych, które dają i innych cech wybranej różdżki.

UWAGA! Nie ma możliwości nabywania różdżek drogą listowną, należy dokonać zakupu osobiście!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Paź 11 2020, 16:41;

Jak miał uzbroić się w cierpliwość skoro bez różdżki nie potrafił się obejść? Nie działała, chciał wrzeszczeć na wszystkich wokół, obwiniając każdego napotkanego Fairwyna za niekompetencje. W innych przypadkach potrafił podchodzić na trzeźwo i chłodno do problemu, ale nie tutaj... nie kiedy naprawdę potrzebował magii. Denerwował się i wylewał z siebie frustrację na dziewczynę, którą przecież lubił. Gdy ochłonie to być może pojmie jakie będą należeć się jej przeprosiny za swoje zachowanie.
- Kupiłem ją jakieś półtora roku temu, dokładnie w tym sklepie. Nigdy nie protestowała, była ze mną genialnie rozstrojona. Nie została ani razu uszkodzona. Jak tylko czuję, że się zbyt silnie nagrzewa to daję jej odpocząć. - oparł rękę o chłodny blat i nieznacznie nachylił się w kierunku dziewczyny. - Dbam o nią, a ona mnie nie słucha. Wiem, że się powtarzam, ale nie mogę bez niej wytrzymać nawet jednego dnia. - co też dawało jasny dowód jak bardzo był związany z różdżką. Uzależnił się od niej, nie mógł bez niej nigdzie iść. On przecież nawet spał z nią pod poduszką, a podświadomie szukał jej wokół siebie, używając jej wielokrotnie w ciągu dnia. To jak obsesja... i teraz ta obsesja składa reklamację. Nabrał powietrza do płuc ale nie po to, aby się uspokoić, a po to, by mówić dalej. W tej sytuacji nie miał absolutnie niczego do zatajenia.
- Dlaczego wszyscy mi sugerujecie, że to wina we mnie? Nosz cholera jasna, po to zmieniałem różdżkę, aby właśnie była lepiej ze mną zestrojona niż poprzednia, która mnie znienawidziła. - Lucas też tak mówił. Może to wina emocji? Tych żali, które w sobie skrywa? Złości jaką w sobie tłumi? Nie chciał się do tego przyznawać, ale jeśli istotnie różdżka jest w stanie idealnym to będzie musiał przyswoić ten argument.
- Ach, podpalono mi dom, spłonął doszczętnie przez Szatańską Pożogę, ledwie uszedłem z życiem. A różdżka buntowała się już wcześniej. - wypowiedział to tak zjadliwie, że aż sam się wzdrygnął. - Przepraszam, nosi mnie z nerwów. Nie mogę się od wczoraj uspokoić. - miał przynajmniej na tyle taktu, aby spróbować się chociaż zreflektować. Sięgnął dłonią do twarzy, rozmasował palcami powieki i przypominał sobie kiedy różdżka go nie słuchała. Niech to szlag, nie potrafił znaleźć wspólnego mianownika. Nic do siebie nie pasowało.
- Wydaje mi się, że zaczęła się psuć... coś się zmieniło jakieś trzy miesiące temu. Nic wtedy się szokującego nie działo... ja byłem wtedy ba... nawet wydaje mi się, że byłem wtedy niemal szczęśliwy. - trudno było ułożyć to wszystko w odpowiednie słowa. Nazwanie odczuć, okresu kiedy uświadomił sobie, że zyskał dwójkę przyjaciół i może być przy nich sobą... Zakrył palcami rdzeń swojej różdżki. - To się dzieje raz na jakiś czas. Jak mam dobry humor to wychodzi mi wszystko, ale jak... jak jestem o coś zły... o kurwa. - zamrugał bowiem dopiero gdy odpowiadał Cali to zauważył prawidłowość. Istotnie, kiedy nic mu nie dolegało to różdżka działała bez zarzutu, a kiedy dusił się sam w sobie to nagle czuł opór. Zmarszczył jasne brwi wyraźnie zbity z pantałyku. - Ale to może wina rdzenia. Może rdzeń źle reaguje na silne i szczęśliwe emocje właściciela. Sprawdzisz to? - gdyby mógł by usiadł. Ba, gdyby mógł to oblałby się lodowatą wodą, aby się otrzeźwić i wyjść z szoku. Pozostało teraz wierzyć, że Cali dobierze odpowiednie testy do różdżki i sprawdzi ją ze wszystkich stron. Naprawdę potrzebował tej wiedzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptySro Paź 14 2020, 17:23;

Cierpliwie słuchała opowieści Finna, z uznaniem kiwając głową – był jedną z nielicznych osób, która tak bardzo dbała o swoją różdżkę. Jednocześnie nieco zaniepokojona zwróciła uwagę na to, jak bardzo nie potrafił bez niej funkcjonować.
Podniosła delikatnie brwi, zdziwiona, że nie jest pierwszą osobą, która zwróciła mu uwagę na ten aspekt. Czy to właśnie w tym tkwił problem, skoro tak uparcie próbował pokazać, że nie? Nie zamierzała jednak pozwalać, aby Gard kierował wszystkie pretensje akurat do niej, jakby była kozłem ofiarnym. – Nie wiem co sugerują ci inni, ale ja tylko powiedziałam, że to MOŻE być związane ze zmianami. Nie obarczam cię za nic winą – przypomniała mu, wciąż zachowując spokój. Chciała drążyć temat dalej, cierpliwie mu tłumacząc, że to niekoniecznie musi oznaczać coś złego albo wskazywać na to, że jest coś z nim nie tak, ale Finn powiedział coś, od czego zakręciło jej się w głowie. Zacisnęła dłonie na blacie, momentalnie blednąc. – Jak to podpalono ci dom? – zapytała głupio, wpatrując się w niego zszokowana. – Nic o tym nie wiedziałam, przepraszam – dodała ciszej, chyba po raz pierwszy w życiu komuś współczując. Po tym obwieszczeniu już wiedziała, że będzie miała problemy z zachowaniem pełnego profesjonalizmu – lubiła Finana, a świadomość, iż ktoś w taki sposób próbował zrobić mu krzywdę, napawała ją niepokojem i pewnego rodzaju smutkiem. – Rozumiem, że jesteś zdenerwowany, masz do tego pełne prawo. Postaram się zrobić co w mojej mocy, aby dowiedzieć się co się dzieje z twoją różdżką – zapewniła go. Tylko (a zważając na jego obsesję to i aż) tyle mogła dla niego zrobić. Uwagę, żeby dał jej ku temu trochę przestrzeni i okazał nieco cierpliwości przemilczała, bo nowina o pożarze domu wciąż paliła jej wszystkie styki w głowie.
Sięgnęła po zwój pergaminów, na których miała rozpiskę rdzeni, z ich dokładnym opisem, a także wszystkimi radami, jakie przekazali jej Fairwynowie, gdy rozpoczęła tu pracę. W międzyczasie słuchała Finna, który dalej opowiadał o okolicznościach, w których magiczny patyk go nie słuchał. Zmarszczyła brwi, gdy i do niej dotarła zależność związana z nastrojem chłopaka. Przeczesywała w pamięci informacje, jakie posiadała na temat właściwości różdżek, nie potrafiąc do końca znaleźć tej odpowiedniej. – Sprawdzę, daj mi ją – wyciągnęła rękę w kierunku Puchona, czekając aż ten poda jej swoją różdżkę.
Delikatnie sprawdziła jej fakturę palcami. Obracała ją w dłoniach, ale na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się być w porządku. Zazwyczaj gdy ktoś przychodził z reklamacją, już od razu można było zauważyć jakiś uszczerbek na drewnie – tymczasem patyk, który teraz badała, wizualnie był w idealnym stanie.
Testy postanowiła zacząć od rzucenia nią prostego zaklęcia, mając na uwadze, że nawet niedopasowana różdżka powinna się sprawdzić. Niewerbalna inkantacja zadziałała niemalże perfekcyjnie. – Hmm, póki co nic nie wskazuje na to, aby była uszkodzona. Może faktycznie coś jest nie tak z rdzeniem – wiedziała, że Gard będzie nalegał na dalsze badania, dlatego wyciągnęła z kieszeni swoją własną, przygotowując się do rzucenia zaklęć diagnostycznych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Paź 18 2020, 19:37;

Miał mętlik w głowie. Czuł jakby mózg miał mu zaraz eksplodować. Starał się zachowywać spokój ze względu na Cali, ale to było takie trudne... już zapomniał jak to jest wchodzić w ten stan harmonii z własnym sobą. Potrzebował sprawnej różdżki, ona była możliwością, by jednak ogarnąć się, aby poprzez logikę zagwarantować sobie wymuszony spokój. Oglądał szok wymalowany na jej twarzy i choć nie było tam ani grama współczucia to jednak poczuł się... lepiej. Dziwne, prawda?
- Ktoś mi podpalił dom dwa tygodnie temu. Potrzebuję mieć czym się bronić, dlatego zależy mi aby ta różdżka była sprawna. - Merlinie! Udało mu się to wypowiedzieć już ciszej, bardziej jednolitym tonem, choć w rozszerzonych źrenicach okolonych błękitnymi tęczówkami widać było jaki jest wewnętrznie roztrzęsiony. Miał manię na punkcie rzucania zaklęć i bronienia się. Skoro niedawno ledwie uszedł z życiem to jasne jest dlaczego tutaj przyszedł. Zapewnienie dziewczyny w kwestii badań różdżki sprawiło, że opuścił ramiona i pozwolił sobie poczuć odrobinę ulgi. Dała mu jasno do zrozumienia, że potraktuje go poważnie. Tego właśnie potrzebował i gdyby był tak wylewny jak Schuester to nawet by ją przytulił. Niestety był Gardem i to było zrozumiałe samo przez się. Cali też zaakceptowała jego zdenerwowanie, nie zakazywała mu tego czuć. Postąpiła tak jak magipsychiatra... dzięki czemu Finn spuścił z tonu. Starannie podał jej różdżkę z ciemnego drewna, ale zadbał o to, by nie dotykać jej swoimi zimnymi łapskami. Śledził uważnie wzrokiem każdy jej gest, bo teraz jak nigdy czuł się nagi i bezbronny. Wpatrywał się wygłodniale w jej dłonie trzymające jego różdżkę. - Może jakaś szkoda wewnętrzna? Moja poprzednia różdżka kiedy uznała, że się zmieniłem po prostu pękła na wysokości właśnie rdzenia. Mam nadzieję, że ta nie... - wstrzymywał oddech i czekał. Jeśli nie chciała mieć widowni to powinna iść na zaplecze bowiem tak długo jak stała przy kontuarze tak długo śledzić będą ją błękitne oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Talia L. Vries

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Wisiorek z wiecznie kwitnącym, pachnącym asfodelusem.
Galeony : 50
  Liczba postów : 408
https://www.czarodzieje.org/t17535-talia-l-vries?highlight=talia+l++vries
https://www.czarodzieje.org/t17559-skrzynka-pocztowa-talii#492366
https://www.czarodzieje.org/t17558-talia-l-vries?highlight=talia+l++vries
https://www.czarodzieje.org/t17553-talia-l-vries?highlight=talia+l++vries
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyPon Paź 19 2020, 19:50;


Ja tu tylko na moment, w innym czasie






Do: twórcy rozdzek w sklepie Fairwynow,


Prosiłabym o przygotowanie różdżki według poniższych specyfikacji.

Drewno: Tarnina
Elastyczność: Dosyć sztywna, ale nie całkowicie
Długość: 11¾ cala
Rdzeń: Serce buchorożca

Dołączam zapłatę, jak i adres zwrotny, który zamieszczę na odwrocie pergaminu.

Z uznaniem,
Talia Lousie Vries




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyCzw Paź 22 2020, 01:35;






Szanowni Panstwo,
 
na odwrocie jest adres, na który proszę wysłać zamówioną przeze mnie różdżkę, a mianowicie: krew syreny, tarnina, 10 i pół cala, w miarę elastyczna.
W sakiewce dołączyłam odpowiednią sumę galeonów.
 
 
Z powazaniem,
C. Reagan

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Paź 25 2020, 04:10;

W momencie, gdy dowiedziała się, że bezpieczeństwo Finna zostało bezpodstawnie naruszone, zrozumiała dlaczego tak maniakalnie potrzebował jakichkolwiek deklaracji dotyczących swojej różdżki. Na jego miejscu postąpiłaby tak samo, bo chociaż rzeczywistość pozbawiona magii nie stanowiła dla niej tajemnic, podobnie jak i on, w głównej mierze polegała na magicznym patyku, pokładając w nim wszelkie nadzieje.
W związku z tym rysy jej twarzy złagodniały; wyzbyła się negatywnych odczuć i całą sobą próbowała chłopakowi przekazać, że zrobi teraz wszystko, aby udzielić mu odpowiednich informacji. Nie była jednak do końca przekonana czy będą one zgodne z oczekiwaniami Garda.
- Zgłosiłeś to gdzieś? – spytała, a przemawiająca przez nią troska wręcz wylewała się z jej ust. Z drugiej strony miała świadomość, że to niewiele by dało, a tylko przysporzyłoby Puchonowi dodatkowej porcji stresu. – Gdybyś czegoś potrzebował to… - wzięła głęboki wdech, bo przenigdy w życiu nie oferowała nikomu pomocy - …możesz na mnie liczyć, Finn.
Dziwnie się czuła z myślą, że tak otwarcie przyznała się Finanowi, iż ma w niej wsparcie. Czy w ogóle potrafiła je komukolwiek dać? Czy wiedziała jak to robić? Miała jednak niejasne poczucie, że musi mu to powiedzieć, bo chociaż nie byli bliskimi przyjaciółmi, to on wyciągnął w jej kierunku pomocną dłoń – wtedy, gdy w Luizjanie natrafili na opuszczony pokład i nieznane siły robiły wszystko, aby ich stamtąd wygonić. I bardzo chciała mu się odwdzięczyć.
Właśnie dlatego szeptała zawzięcie pod nosem masę zaklęć, które ułatwiały zdiagnozowanie jego różdżki. Mogła to zrobić na zapleczu, poza zasięgiem finnowego wzroku, ale wiedząc jak bardzo mu zależy, robiła to w jego obecności. Żeby był świadkiem i na własne oczy widział, że to niewiele daje. Podniosła wzrok znad patyka, dzielnie znosząc świdrujące ją błękitne tęczówki. – Nic nie wskazuje na to, aby była uszkodzona. Zachowuje się wręcz idealnie, analiza rdzenia nic nie wykazała – nie jest naruszony czy zniszczony. Twoja różdżka jest w pełni sprawna – potarła zmęczone powieki, intensywnie zastanawiając się co może być nie tak. Zaczynała wątpić w swoje kompetencje.
Jego słowa poprzednia różdżka, kiedy uznała, że się zmieniłem, po prostu pękła, dały jej do myślenia i musiała zrobić krótki test – bez względu na konsekwencje. – To nie jest teraz kwestia zmiany, bo wygląda jakby była dopiero co kupiona. A skoro wcześniej działała bez zarzutu… Rzuć jakiekolwiek zaklęcie, chcę zobaczyć jak zachowuje się w twoich rękach.
Skłamała, podając mu różdżkę. Wcale nie chodziło jej o patyk, a o Finna, dlatego uważnie obserwowała jego twarz, doszukując się na niej śladów konkretnych emocji. Czegoś, co pomoże rozwiązać tę cholerną zagadkę.

@Finn Gard
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Paź 25 2020, 16:20;

Dlaczego ciepłe słowa Cali, wypowiadane z taką ostrożnością wywołały w nim rozpacz? Być może przez kiełkującą w nim świadomość, że potrzebuje takowego wsparcia. Sam nie dawał rady, bez różdżki zachowywał się jak obłąkany i przerażenie tym stanem rzeczy było widać w przemykającym cieniu w jego błękitnych tęczówkach. Zacisnął palce w pięść, zagryzł mocno zęby i pokiwał powoli głową, bo nie było go stać na nic więcej. Nie mógł przyjąć na głos wsparcia skoro trząsł się wewnętrznie i rozsypywał na małe ostro zakończone szklane kawałki. Nie wyglądał zdrowo, a więc wierzył, że sprawna różdżka przytrzyma go przy zdrowych zmysłach. Nie potrafił taktownie odwrócić wzroku albo chociaż usiąść przy drzwiach w oczekiwaniu na diagnozę. Znieruchomiał niczym posąg, wsłuchiwał się w każdy diagnostyczny szept zaklęć, wpatrywał się intensywnie w poblask czarów otulających jego różdżkę. Napinał się coraz bardziej z każdą upływającą sekundą. Zamknął mocno powieki kiedy padły słowa, których podświadomie się spodziewał. Różdżka była sprawna. - To niemożliwe. - w jego głosie pojawiła się nuta rozpaczy. - Ona mnie nie słucha, ona powinna... powinna... nie może tak być... - zakrył dłonią swoje oczy, a spomiędzy jego bladych ust wydostawała się angielsko-szwedzka mieszanka słów dających jasno do zrozumienia jak ciężko uwierzyć mu w słowa Cali. Wyrwała go z tego swoimi kolejnymi słowami. Popatrzył na dziewczynę spojrzeniem wypranym z wszelkich sił. - Jesteś pewna? - zapytał choć przecież oboje wiedzieli jaka jest diagnoza. - Lucas, ten Sinclair, też ze Slytherinu pozwolił mi rzucić zaklęcie swoją różdżką aby sprawdzić czy to wina we mnie. Zniszczyłem mu różdżkę przy banalnym zaklęciu. - wyrzucił z siebie niemalże bezbarwnie. Dopadło go solidne zmęczenie, ale objął drżącymi palcami trzonek swojej ukochanej różdżki. Pomny tego, że działała jak chciała skierował jej kraniec na knot stojącej nieopodal świecy. Wyszeptał "Incendio", a różdżka wypluła z siebie jedynie trzy iskry, które to w wirującym tańcu opadły na opartą o blat dłoń Finna. Poparzyły lekko skórę, a on nawet nie drgnął. - Tak jest ze wszystkim. Błagam, powiedz, że masz jakąś hipotezę, Cali. Ja bez broni oszaleję. Muszą ją mieć. Mogę nawet spróbować kupić kolejną, ale już sam nie wiem... - być może wywierał na niej zbyt wielką presję, ale nie był teraz sobą. Był rozstrojony, niezdyscyplinowany pod kątem swoich emocji. Trzymał się usilnie "sprawnej różdżki", bo nie posiadał innego rozwiązania tej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183cm
Galeony : 1846
  Liczba postów : 1931
https://www.czarodzieje.org/t18564-lucas-sinclair#529285
https://www.czarodzieje.org/t18598-landryna-lukiego#531203
https://www.czarodzieje.org/t18574-wbijac-do-lucka#529769
https://www.czarodzieje.org/t18566-lucas-sinclair#529292
https://www.czarodzieje.org/t18716-lucas-sinclair-dziennik#53577
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Paź 27 2020, 11:56;









Szanowni Panstwo,

chciałbym zamówić w Państwa sklepie różdżkę miłorzębową, z rdzeniem z krwi jednorożca, o długości 11¾ cala, dość sztywną. W sakiewce znajduje się wyliczona kwota, a na odwrocie listu adres, pod który prosiłbym o przesłanie różdżki.

Z góry bardzo dziękuję.
Lucas Sinclair
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyCzw Paź 29 2020, 02:17;

Brak reakcji ze strony Finna też był jasnym sygnałem, który wywoływał w niej jeszcze większy niepokój. Bardziej niż złość, krzyk czy głośno manifestowane niezadowolenie. Z trudem przyznawała się przed samą sobą, że zaczynała się o niego martwić i było to dla niej kompletnie nowe uczucie, rzadko odnotowywane w przeciągu całego życia.
Jego milczenie przyjęła nietypowo, jak na swoją wyszczekaną naturę – przygryzła wargę i wzięła głęboki oddech, odwracając wzrok na bok. Tylko w ten sposób była w stanie zachować spokój i swoją posadę – gdyby kontynuowała temat, wszczęłaby niepotrzebną dyskusję, skutkującą interwencją ze strony Fairwynów. A na to pozwolić nie mogła.
Rozpacz Garda była widoczna i wyczuwalna bez głośnych deklaracji chłopaka. Widziała ją w jego spojrzeniu, sugerującym bezsilność i rozdarcie. Czuła niewyobrażalną wściekłość – na siebie, że nie potrafiła mu pomóc, ale i na niego, bo nie umiał zrozumieć, że jej winy jest w tym niewiele. Może i pracowała tu krótko, a branżę różdżkarską poznawała dopiero od lipca, ale była uczennicą, która z łatwością przyswajała wiedzę. Tym bardziej, że nikt jej tu na siłę nie trzymał, a to oznaczało, iż chciała takowe informacje pochłaniać.
- Finn, do cholery – wycedziła. Nie wytrzymała. Jednak widok chłopaka, który chował twarz w dłoniach, dającego upust swojej złości za pomocą mieszanki przekleństw, ostudził jej wolę bezsensownej walki. – Po prostu widzisz, że robię co mogę. Przekazuję ci wszystko to, co wiem i uwierz, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, iż różdżka jest dla ciebie ważna. Bo dla mnie też – zaznaczyła, aby nie czul się w tym całym zafiksowaniu i wariactwie sam. – Ale problem, z którym do mnie przychodzisz, jest dużo bardziej złożony, skoro diagnostyczne zaklęcia sobie z nim nie radzą. To trwa od dłuższego czasu i… - zamilkła, uważnie dobierając słowa w głowie. Bała się, że powie ich o kilka za dużo. – Rzuć zaklęcie – ucięła temat, dając mu do zrozumienia, aby to zrobił. Intuicja podpowiadała jej, że wkrótce brakujące elementy układanki wskoczą na swoje miejsce.
Delikatnie skrzywiła się na wzmiankę o bracie Sophie, ale nie zamierzała tego komentować. Sytuacja w sklepie była wystarczająco napięta i nie chciała jej zaogniać konfliktami, które nie dotyczyły Puchona.
Dawno nie była tak skupiona jak teraz, obserwując Finna. Obojętność i zmęczenie, manifestowane nieświadomie przez powiedzmy-że-przyjaciela, niczym fala uderzały ją, pomimo bariery złożonej z blatu i charakterystycznej dla niej ignorancji. Zaklęcie, które wybrał, było dość niefortunne, zważając na fakt, iż znajdowali się w pomieszczeniu pełnym drewnianych patyków i mając pełną świadomość, że miał problemy z magią.
Zamarła, słysząc tę uwagę w swojej głowie. Bardzo szybko przypomniała sobie to, co wspominał na samym początku i okoliczności, w jakich nie potrafił rzucić najprostszego zaklęcia. Niezależnie od różdżki, jaką posiadał – a wiedziała, że czarodziejem był piekielnie zdolnym i ambitnym. – Nie sądzę, aby kupno kolejnej rozwiązało sprawę – powiedziała ostrożnie. Spojrzała na niego, próbując mu za pomocą oczu przekazać wsparcie, ale i pewność własnych hipotez, o które tak prosił. – Wszystko to, co mówisz i to, co teraz widzę, wskazuje na jedno proste rozwiązanie. Powinieneś o d p o c z ą ć – zaakcentowała wyraźnie, nie chcąc wdawać się w szersze dyskusje, bo w jej myślach czaiła się ta jedna jedyna i nieznośna, która uparcie wierciła dziurę – to coś z nim jest nie tak. I chociaż z reguły nikomu nie darowała takich uwag, Finna postanowiła oszczędzić i przekazać mu to w jak najłagodniejszy sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Dorosły czarodziej
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1083
  Liczba postów : 9649
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptySro Lis 04 2020, 15:41;

Ja tu tylko na zakupy wybaczcie
Lekcja u Alexandra zainspirowała Maxa do działania. Nie ma szans wpierdolić Boydowi przy pomocy magii, gdy wciąż będzie posługiwał się tą starą różdżką, która z tygodnia na tydzień coraz mniej chciała się ślizgona słuchać. Do tego jeżeli mieli z Lucasem pracować nad eliksirem, to zdecydowanie potrzebował niezawodnego sprzętu, a porządna różdżka to jedna z ważniejszych rzeczy.
Skorzystał z wolnego popołudnia i udał się do Doliny Godryka. Słyszał, że różdżki Fairwynów były jedyne w swoim rodzaju. Może i miały wątpliwe rdzenie, ale dopóki wykonywały swoją robotę, Max nie miał wątpliwości.
W końcu znalazł odpowiedni budynek i wszedł do środka. Jego eukaliptusowa różdżka służyła mu od pierwszej klasy i trochę stresował się ponownym zakupem. Pamiętał, że nie było to łatwe doświadczenie. Przynajmniej wtedy.
Przywitał się ze sprzedawcą i od razu przeszli do rzeczy. Mężczyzna wyciągał kolejne pudła różdżek, a Solberg brał każdą po kolei i czekał na tak charakterystyczne iskry. W końcu, przy siódmym patyczku się udało. Max uśmiechnął się szeroko i poprosił o zapakowanie różdżki i wyłożył na stół odpowiednią kwotę. Portfel może i bolał, ale ślizgon był przekonany, że warto było wydać trochę galeonów w zamian za taką jakość. Ostatecznie opuścił sklep z wawrzynowym patyczkiem z rdzeniem z oka feniksa, który miał równiutkie 10 i 3/4 cała i był dość giętki. Ponoć idealny do transmutacji.

//zt

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyCzw Lis 05 2020, 19:09;

Słowa Cali docierały do niego jakby przez grubą taflę wody. Opuścił ręce i popatrzył bezradnie na dziewczynę na której barki złożył całą swoją frustrację, wygórowane oczekiwania a nawet pewien rodzaj lęku przed bezbronnością. W innych okolicznościach byłby klientem idealnym - doszedłby do wyjaśnienia z typową dla siebie dyplomacją i nienagannymi manierami jednak teraz nie dawał rady zachowywać się jak należy. Popatrzył na różdżkę i przełknął głośno ślinę. - Mam ją tu zostawić na jakiś czas? Do badań? - zapytał z wyczuwalnym w głosie przerażeniem. Miałby przez chociażby dobę funkcjonować bez różdżki?! Prędzej wyzionie ducha niż zaśnie bez świadomości, że pod poduszką nie ma broni. Jego zaburzenia poczucia bezpieczeństwa przybierały co raz silniejsze i niepokojące wymiary. Powoli sobie to uzmysławiał... Wzdrygnął się od lodowatego deszczu przemykającego wzdłuż kręgosłupa. - Najwyżej... najwyżej przyjdę jutro jeszcze raz z nią i wtedy ją zostawię... sprawdzę czy może jak się wyśpię to zadziała... - nie był gotowy teraz się z nią rozstać, potrzebował do tego nastawienia psychicznego i jakiejkolwiek alternatywy, aby wytrzymać tę rozłąkę. Jej słowa brzmiały niczym wyrok. Kupno nowej niczego nie zmieni, zostawienie różdżki nie wchodziło dzisiaj w grę, zaklęcia diagnostyczne mówiły jasno, że różdżka jest sprawna, a więc problem tkwił w Finnie. Jęknął i znowu zakrył dłonią swoje oczy.
- Dobra. Masz rację. Zrobię wszystko byleby zaczęła mnie słuchać. - poddał się. Nie miał bladego pojęcia jak doprowadzi swój organizm do snu, ale zrobi to, zmusi się. - Tak, urlop. Wezmę długi urlop. Będę sprawdzać codziennie czy działa. - zabrał ją z powrotem, bo bez niej nawet nie ośmieliłby się teleportować. Dłonie miał zimne, twarz bladą i umęczoną. Podniósł przekrwione oczy na Cali i wysilił się na marną imitację uśmiechu. - Przepraszam, Cali. Ale dziękuję za jej diagnozę. Ja... ja tu przyjdę jeszcze jak się uspokoi... w sensie... jak ja się uspokoję... - spiął ramiona i zacisnął palce w pięść. Położył na oddzielającym ich blacie kilka galeonów. - To za fatygę. Wiem, że tu konsultacje też są płatne. - tyle pamiętał. Otworzył usta aby jeszcze coś powiedzieć, ale nie dawał rady. Przed drzwiami sklepu czekał już na niego Sprytek. Rzucił słabe "do zobaczenia" i podał rękę białogłowemu skrzatowi. Został teleportowany, bo tak było najbezpieczniej.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignis C. Hodel

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.74 m
C. szczególne : powolne flegmatyczne ruchy, blada skóra, puste spojrzenie
Galeony : 273
  Liczba postów : 68
https://www.czarodzieje.org/t17854-ignis-c-hodel
https://www.czarodzieje.org/t17860-plonace-listy#503635
https://www.czarodzieje.org/t17859-burn-me-up#503632
https://www.czarodzieje.org/t17853-ignis-c-hodel
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptySob Lis 07 2020, 18:38;

Prace u Fairwynów chyba dostała po znajomości. Nie wie właściwie, co chce robić. W końcu zaczęła studia, a ojciec raczej nie popierał lenistwa, mimo że mogłaby na spokojnie dostawać od rodziców kieszonkowe. Przecież nie są biedni. W Dolinie Godryka interesy głównie prowadzą tu mieszkańcy tych ziem. Sklep z różdżkami Fairwynów jest jedną z tych działalności kontrowersyjnych. Znakomici twórcy owych magicznych patyków, tworzą bardzo silne różdżki, ale za cenę martwych zwierząt. Trzeba zabić, aby pozyskać czyjeś serce. Upuścić krwi, wyrwać rogi, uciąć ogon — barbarzyńcy chciałoby się rzec. Jednak gdy Hodel idzie w stronę centrum miasteczka, aby potem skierować się do ich sklepu, nic nie myśli. To tu ma pracować. Sięgając pamięcią wstecz rozmowa z pracodawcą trwała zaledwie kilka chwil, a ona nie mówiła zbyt wiele. Przechodzi przez drzwi i już widzi i wie gdzie iść. W sklepie znajduje się wiele długich pomieszczeń. Wszędzie niesamowite różdżki, pochodzące z odległych zakątków świata lub po prostu z Wysp Brytyjskich. Fairwynowie słyną z tego, że raczej nie zatrudniają obcych im osób. Strzegą swojego biznesu, ale Ignis mało to obchodzi. Przecież nie ma zamiaru zostać twórcą różdżek. Ona tylko tu sprzedaje.
- Ja tylko tu sprzedaje. - Mówi łagodnym, kojącym głosem w stronę klienta, który zadaje pytanie odnośnie stworzenia dla niego wyjątkowej różdżki.
Zapada niezręczna cisza. Zapewne mężczyzna spodziewał się, że Hodel coś jeszcze powie. Tak jak normalnie powinno się zadbać o potrzeby klienta. Udzielić niezbędnych informacji. Zapewne powinna coś powiedzieć, ale zastanawia się, o czym mogła zapomnieć. Stwarza powoli w swojej głowie odpowiednie słowa, ale nim zdoła wykrzesać z siebie jedno prawidłowe zdanie w tej sytuacji, mężczyzna pyta się, więc kto mógłby mu pomóc. Chciałby rozmawiać na pewno z jakimś Fairwynem. Hodel nie wygląda na kogokolwiek z nimi spokrewnionego. Jest dziwna, ale nikt przecież się nie skarży. Prawda?
- Tak, pan Fairwyn zaraz przyjdzie. - Robi kolejną pauzę, ale tym razem nie pozwala sobie na przedłużenie momentu ciszy. - Pójdę po niego. - Mówi, jakby nie mogła krzyknąć. Nie lubi krzyczeć. Wchodzi w długie korytarze z różdżkami, ale nie czyni nawet dwóch kroków, a twórca różdżek pojawia się przed nią. Po prostu jakby wiedział, że jest potrzebny. Dziwna jest ta Hodel, zapewne sobie myśli, ale tego nie może słyszeć Ignis. Przygląda się z dala, jak prowadzona jest rozmowa. Profesjonalnie to na pewno. Przez resztę dnia nic szczególnego się nie dzieje. Nie często tu wpadają czarodzieje, bo to przecież nie market dla mugoli. Trzeba mieć dużo galeonów, żeby sobie pozwolić na taką różdżkę. Chyba dwieście, a dla rodziny zniżka. Ślizgonka przez moment zastanawia się, czy zamiast na słodycze i książki byłaby w stanie uzbierać na taką różdżkę. Mocna rzecz te patyki Fairwynów. Takie barbarzyńskie, ale mocne i ładnie brzmią. Serce testrala, krew jednorożca, serce smoka... Ciekawe. Chciałaby mieć potężną różdżkę, a kto nie? Pewnie trzeba pominąć tych od ochrony magicznych stworzeń — oni by nie chcieli.
Ostatnie godziny nic się nie dzieje. Głównie zamówienia są składane przez sowy. Ignis pomaga odczytywać wiadomości i zapisuje, co tam kto chce, przekazując informacje do twórcy różdżek. Ta praca na pewno ma plusy. Oczywiście nienudne usługiwanie klientom i odbieranie listów, a wiedza o rdzeniach i drewnie. W wolnych chwilach Igniś dopytuje się Fairwynów lub zagląda w książki, cóż to mówią te piękne różdżki do niej.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Lis 10 2020, 02:17;

Z bólem serca obserwowała zachowanie Finna i wachlarz emocji, zrozumiały i widoczny nawet dla niej. Nie miała pojęcia co może zrobić i jak mu pomóc, a bardzo chciała. Doskonale rozumiała jego potrzebę posiadania sprawnej różdżki, ponieważ bez swojej również czuła się zagubiona i niepewna, jak gdyby na każdym kroku miała ją czekać krzywda albo walka na śmierć i życie.
- Zostawienie jej tutaj to też rozsądna opcja, bo… Bo może nie mam wystarczającej wiedzy, aby ją zdiagnozować – powiedziała znacznie ciszej, niechętnie przyznając się do braku doświadczenia czy kompetencji. Ale dzielnie przełknęła dumę, chwytając się wszystkiego, co w pewnym stopniu mogło uspokoić chłopaka. – Dzisiaj wieczorem będą tu Fairwynowie z towarem, na pewno się tym zajmą – zapewniła go. Podświadomie jednak wiedziała, że Finn przenigdy nie zostawi w sklepie swojej różdżki, co niemal od razu potwierdził słowami. Westchnęła, uśmiechając się do niego łagodnie. – Może być i jutro, ale na twoim miejscu, nie używałabym jej w samotności. Przyjdź tu rano, jak wypoczniesz. Różdżki reagują na nastrój właściciela, więc może to wina stresu? – spytała retorycznie. Miała już swoją teorię, ale chciała ją potwierdzić u kogoś, kto znał się na magicznych patykach o wiele bardziej. I na pewno nie była odpowiednią osobą, aby wystawiać Gardowi diagnozę, bo chociaż nikomu nie szczędziła szczerych uwag to widząc smutek w jego oczach, nie potrafiła wbić mu szpilki prosto w rozedrgane serce.
Dawno nie była taka bezsilna jak teraz, gdy spoglądała w oczy Puchona. Zamierzała zająć się tą sprawą i choćby Fairwynowie mieli urwanie głowy – wymusić na nich dokładną diagnozę. – Trzymaj się, Finn – tylko tyle była w stanie z siebie wydusić. Zgarnęła galeony z blatu.
Gdy Finan wyszedł, odnotowała na pergaminie przebieg spotkania, a następnie zajęła się porządkami w sklepie, w międzyczasie obsługując kolejnych klientów. Do końca dnia nie umiała jednak wyzbyć się tych natrętnych myśli związanych z chłopakiem i troski, jaka w niej nieśmiało kiełkowała.  

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 2892
  Liczba postów : 3018
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Moderator




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyCzw Lis 12 2020, 23:22;

Shopping day

Kto by się spodziewał, że Darrenowi przyjdzie w końcu ochota na zakup nowej różdżki. Nie miał nic do zarzucenia swojemu staremu kawałkowi drewna, otrzymanemu jeszcze w sklepie Ollivandera. Jednak nie sposób było nie zauważyć długiego włosa centaura wystającego coraz bardziej i bardziej z czubka różdżki oraz pęknięć na drewnie, które Shaw zrobił jeszcze w pierwszych klasach Hogwartu, gdy przekonany był że machanie wystarczająco mocno - i obijanie często i gęsto wszystkiego dookoła - sprawi, że rzucane przez niego zaklęcia będzie mocniejsze.
Przebieranie w różdżkach - mimo że Krukon raz już to robił - wciąż sprawiało że serce biło nieco mocniej. Kawałek za kawałkiem drewna przechodził przez jego palce, dając raz lepsze, raz gorsze efekty - żaden nie miał jednak tego czegoś, co wyzwalało w palcach mężczyzny drżenia i uczucia, że to właśnie ta. Przynajmniej do czasu, kiedy w jego dłoniach nie wylądowała różdżka mająca jedenaście cali, z ciemnego drewna winorośli i rdzeniem z włókna - o dziwo - z żądła mantykory. Po upewnieniu się, że Shaw może wykonać nią odpowiednie zaklęcia, uiścił opłatę i wyszedł ze sklepu, zastanawiając się, co oznaczać może duet dobranego drewna i rdzenia.
z/t

Różdżka:
Spoiler:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 551
  Liczba postów : 1581
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Lis 29 2020, 23:28;





Szanowni Państwo,


Chciałbym zamówić w Państwa różdżkę z drewna jałowca, rdzeniem oka feniksa, o długości 11 cali, elastyczną. Sówka ma w woreczku elegancko wyliczoną kwotę, proszę o przesłanie różdżki pod adres po drugiej stronie koperty.


Dziekuje i pozdrawiam,
Fillin Cealláchain
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jessica Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Biały znak Zorzy łączący wewnętrzne kąciki oczu | Złote okulary (tłumaczki) | Krwawa 'obrączka' na lewej dłoni | Rude włosy | Brisingamen, Ijda Sufiaan i druidzki amulet na szyi | Delikatny zapach frezji
Galeony : 245
  Liczba postów : 1683
https://www.czarodzieje.org/t18405-jessica-anneliese-smith#525187
https://www.czarodzieje.org/t18434-jess-smith
https://www.czarodzieje.org/t18435-jess-smith#525191
https://www.czarodzieje.org/t18433-jessica-smith#525176
https://www.czarodzieje.org/t19201-jessica-smith-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Gru 29 2020, 11:22;

Od naprawdę dawna zbierała się do tego, by w końcu wybrać się do Fairwynów i po raz kolejny stanąć przed doborem odpowiedniej dla niej różdżki. Było inaczej niż poprzednim razem jednak - kiedyś uważała, że nie znajdzie się dla niej żadna różdżka, będąc pewna, że wcale nie jest czarownicą. I nastąpiła zwyczajnie okropna pomyłka. Teraz jednak, po tylu latach życia praktycznie wyłącznie w świecie czarodziejów - wiedziała, że potrzebuje nowej różdżki, lepiej dopasowanej, która zaakceptuje zmiany jakie w niej zaszły. Stara różdżka pozostawała wierna - acz Jessica rzucając nawet swoje zwyczajowe czary praktyczne odczuwała drobne zgrzyty. Topolowa różdżka uparcie stała w miejscu, tak jak robiła to wcześniej młoda Smith.
Mimo to, dalej nieco obawiała się doboru różdżki - a kiedy już znalazła się przy ladzie i zaczęła próbować wszystkie, jakie ekspedient jej podsunął... Przez krótki moment nawet straciła nadzieję - zwłaszcza, kiedy jedna z nich zwyczajnie oparzyła ją w dłoń. Ale potem mężczyzna położył przed nią dość... niecodzienny kawałek drewna. Zupełnie inny niż dotychczasowe - choćby przez to, że nie wyglądał nawet jak wytwór z drewna.
Lakierowana jabłoń osadzona w perłowej rękojeści, 12 cali, bardzo sztywna o rdzeniu z krwi syreny, zdobienia w srebrze... — przysłuchując się prezentacji, ujęła różdżkę w smukłe palce, zgrabnie obejmując zimną rękojeść. Wydawała jej się znacznie cięższa niż inne, ale przez to pewnie leżąca w dłoni. Zachęcona pierwszym wrażeniem - próbowała rzucić jedno z prostszych zaklęć.
Po jej przedramieniu przeszedł dreszcz - gdy z końca różdżki wydostała się jasna, mieniąca się wszystkimi kolorami poświata. Smith nie potrzebowała więcej potwierdzeń. Uiściła odpowiednią kwotę - a potem opuściła sklep, uśmiechając się lekko.

Z tematu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Galeony : 4937
  Liczba postów : 1972
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Sty 05 2021, 20:47;

  Już od dłuższego czasu nosił się z myślą, żeby wybrać się do Fairwynów i wymienić swój stary kawałek drewna zakupiony u Ollivandera, gdy rozpoczynał naukę na coś nowszego i lepiej dopasowanego. Wprawdzie nie miewał ze swoją obecną różdżką jakichś większych zgrzytów, przynajmniej na ogół, ale coraz częściej zaczynał mieć wrażenie, że to zwyczajnie nie jest to. Zupełnie jakby z cisem w dłoni nie był w stanie korzystać z pełni swojego potencjału magicznego.
  W każdym razie wreszcie udało mu się między treningami, zajęciami i innymi sprawami wygospodarować kilka chwil zupełnie wolnego czasu na to, żeby udać się do Doliny Godryka. Mógłby wprawdzie zaoszczędzić czasu oraz fatygi i załatwić tą sprawę listownie, podając po prostu wytyczne odnośnie nowej różdżki, ale uznał, że coś takiego lepiej jest jednak ogarnąć osobiście. Nie znał się wszak kompletnie ani na drewnach, ani na rdzeniach wykorzystywanych w różdżkarstwie i nie był w stanie stwierdzić co będzie do niego pasowało najlepiej.
  Musiał przyznać, że poczuł się trochę jakby znów miał jedenaście lat, kiedy sprzedawca podsuwał mu kolejne różdżki do przetestowania i jak do tej pory żadna nie chciała z nim bardziej współpracować – jedna nie dała prawie w ogóle efektów, w przypadku drugiej były one zdecydowanie za mocne, natomiast jedna z kolejnych potraktowała go jakimś wyładowaniem i aż wypuścił ją z dłoni.
  — Może w takim razie ta – drewno palmowe, rdzeń z serca testrala, 12 i pół cala, dość elastyczna. — Zaprezentował sprzedawca po kilku chwilach przeglądania licznych pudełeczek, przesuwając w jego kierunku następną różdżkę.  Musiał stwierdzić, że już z wyglądu prezentowała się znacznie ciekawiej niż jego dotychczasowy magiczny badyl, choć wcale nie była jakoś bardzo ozdobna czy coś. Oczywiście wygląd nie miał dlań żadnego znaczenia, najważniejsze, żeby nie odmawiała współpracy i była skuteczna.
  Ujął palmowy kijek w dłoń, od razu czując, że leży, jak ulał; była niczym przedłużenie jego ręki. Próba rzucenia prostego zaklęcia natomiast potwierdziła, że w końcu trafił idealnie w punkt i odnalazł tą odpowiednią różdżkę – reagowała wprost jak marzenie. Zostało już jedynie uiścić zapłatę i zadowolony mógł opuścić sklep wraz ze swoim nowym nabytkiem.

   z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Mar 07 2021, 15:20;

Ciężko być czarodziejem bez różdżki, branie udziału w lekcjach nie wchodzi w grę, a i jest to uciążliwe na co dzień. Jakoś daję sobie bez niej radę do końca ferii, ale kiedy tylko wracamy z wyjazdu, za namową Cali udaję się do Doliny Godryka, żeby odwiedzić tam Fairywynów. Ich sposoby pozyskiwania rdzeni mogą być wątpliwe, ale nie rozmyślam dużo na ten temat, kiedy mogę mieć po prostu dużo lepszą różdżkę. Co prawda najchętniej wcale nie rozstawałabym się ze swoją, ale podobno po straceniu jednej, jest bardzo mała szansa, że wybierze mi identyczna. No i przecież żadna nie może być taka sama. Zaglądam więc do sklepu z otwartą głową - co będzie to będzie. Dzielę się ze sprzedawcą swoją pasją do eliksirów, bo podobno to ma pomóc w wybraniu odpowiedniego rdzenia i tak zaczynam przymierzać kolejne różdżki i już ta druga okazuje się być tą właściwa. Kopyto pegaza, heban, sztywna, 11 i 3/4 cali - z zadowoleniem zauważam, że tak naprawdę różny jest tylko rdzeń i całkiem zaciekawiona słucham właściwości tych konkretnych składników. Znowu posiadając różdżkę, mogę przy pomocy teleportacji wrócić do Hogsmeade.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boris Zagumov

Dorosły czarodziej
Wiek : 40
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 177 cm
C. szczególne : Blizny po gniciu na szyi, klatce piersiowej i górze brzucha, rytualny krwawy znak na małym palcu prawej ręki, naszyjnik Ariadne zawsze zawieszony na piersi oraz mocno zmęczona twarz z widocznie podkrążonymi oczyma, które wydają się zapadać w sobie
Galeony : 44
  Liczba postów : 714
https://www.czarodzieje.org/t18108-borys-zagumov
https://www.czarodzieje.org/t18123-boris
https://www.czarodzieje.org/t18246-boris-zagumov?highlight=Boris
https://www.czarodzieje.org/t18109-boris-zagumov
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyNie Mar 14 2021, 16:37;

Po sprzedaniu starych, używanych różdżek, wzrok Borisa zwrócił się ku sklepowi, który oferował asortyment tego samego typu. Poszukiwał różdżki, która go nie zawiedzie, jeżeli przyjdzie co do czego, a zważając na jego pracę, taki moment mógł przyjść prędzej niż później. Różdżka miała mu głównie służyć podczas pojedynków z użytkownikami czarnej magii oraz z silniejszymi czarodziejami posługującymi się białą magią.
Wchodząc do środka sklepu nie zamierzał marnować czasu, więc od razu przeszedł w stronę lady, na której leżał katalog z dostępnymi rdzeniami. Szczęśliwym trafem, upatrzony przez niego magiczny kijek, dziesięciocalowa, cedrowa różdżka z sercem buchorożca znajdowała się w magazynie. Gdy została przyniesiona i położona na blacie przez ekspedienta, Rosjanin wyjął z przypasanej do boku sakiewki sumę dwustu galeonów, uiszczając przy tym opłatę za zakup.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3477
  Liczba postów : 4431
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Mar 16 2021, 11:14;







Szanowni Państwo,


Chciałabym zamówić u Was różdżkę o poniższych parametrach:
DŁUGOŚĆ – 11 i ¾ cala
RDZEŃ – krew syreny
DREWNO – Palma
Na odwrocie listu znajduje się adres zwrotny, w sakiewce zaś 200 galeonów


Julia Brooks


______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu; wyryte imiona na wnętrzu dwóch dłoni.
Galeony : 2254
  Liczba postów : 1385
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyPią Mar 19 2021, 21:21;

/kilka dni po powrocie z Norwegii

Nadszedł wreszcie dzień, w którym wybrała się po nową różdżkę. Była świadoma, że minęło już i tak zbyt dużo czasu, zanim to zrobiła, bo co jak co, ale akurat ten element wyposażenia czarodzieja był kluczowy. W sumie to przez tę dłuższą chwilę zastanawiała się nad podjęciem decyzji odnośnie sklepu, w którym miała dokonać zakupu, bo choć różdżki Fairwynów były silne, to jednak nie dało się zapomnieć o pochodzeniu ich rdzeni. I właśnie to męczyło ją przez kilka dni. Toczyła ze sobą mentalną walkę, rozważając wszystkie plusy i minusy i niejednokrotnie wyrzucając sobie to, że to na ten kontrowersyjny sklep ostatecznie padło. W głębi duszy nie czuła się z tym dobrze.
Przekroczywszy próg lokalu, rzuciła w eter ciut niepewne "dzień dobry". Nigdzie nie dostrzegła sprzedawcy, chociaż niewątpliwie musiał kręcić się gdzieś po budynku, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zostawiłby biznesu niepilnowanego. I oczywiście się nie myliła. Podszedł do niej starszy człowiek, któremu pokrótce wyjaśniła powód swojej wizyty - co zapewne nie było potrzebne, bo po cóż by innego mogła tu przyjść? Dała się zaprowadzić nieco w głąb sklepu, przyglądając się po drodze setkom, może nawet tysiącom mijanych, równo poukładanych pudełek. Musiała przyznać, że robiło to niemałe wrażenie, ale jednocześnie ścisnęło jej się serce na myśl o tym, ile stworzeń musiało za to zapłacić. Miała nadzieję, że szybko znajdzie nową, odpowiednią różdżkę, choć sądząc po kolorowych iskierkach i trzaskach, które towarzyszyły pierwszym dwóm próbom, mogło nie pójść to tak sprawnie, jakby tego chciała. Niemniej dzielnie testowała kolejne, z uwagą słuchając słów mężczyzny o drewnie, z którego zostały wykonane i jego właściwościach. Widać było, że sprzedawca posiadał naprawdę imponującą wiedzę. W pewnym momencie podał jej pudełko z nieskrywaną pewnością siebie, twierdząc, iż jest przekonany, że to będzie w końcu dobry wybór. Miał rację. Niemal od razu po wyjęciu różdżki poczuła, że między nimi tworzy się swego rodzaju nić porozumienia. Nie było żadnych spektakularnych fajerwerków, oświetlenia jej sylwetki ani nic z tych rzeczy, ale wiedziała, że to ta jedyna - jabłoń, oko szyszymory, 10 cali. Przy zapłacie skorzystała z bonu zniżkowego i chowając pudełko z nowym nabytkiem do torby, podziękowała za pomoc. Mogła przysiąc, że wychodząc ze sklepu słyszała zawodzenie szyszymory.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptySro Maj 05 2021, 17:28;






Szanowni Panstwo,

proszę o wysłanie różdżki (10 i pół cala, cis, serce buchorożca) na adres, który znajduje się na odwrocie koperty. Wyliczona kwota jest w sakiewce, przywiązanej do nóżki sowy.

California Reagan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Theresa Peregrine

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 164 cm
C. szczególne : konwaliowe perfumy | bardzo donośny, niski głos | lekki szkocki akcent, który intensywnieje wraz z emocjami | broszka w kształcie muszli ślimaka przypięta zazwyczaj do szkolnej torby
Galeony : 113
  Liczba postów : 307
https://www.czarodzieje.org/t18765-theresa-peregrine#538010
https://www.czarodzieje.org/t18833-tereskowa#540953
https://www.czarodzieje.org/t18804-tereska#539712
https://www.czarodzieje.org/t18766-theresa-peregrine
https://www.czarodzieje.org/t18811-theresa-peregrine-dziennik#53
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Lip 13 2021, 15:54;

przed wyjazdem

Nie chciała posiadać nic, za co zapłaciła jej matka. Było to trudniejsze do zrobienia, niż się wydawało, ale przynajmniej różdżkę chciała mieć swoją – a nie taką, którą Elodie znów złamie, żeby udowodnić jej, jak bardzo jest zależna od rodzicielki. Nawet taka za pożyczone pieniądze będzie lepsza.
Nie mogła się doczekać, aż pozbędzie się starego patyka ciotki Tatiany, którego przez rok używała w zastępstwie, więc niebawem po powrocie do Anglii, otworzyła drzwi do sklepu Fairwynów. Już na wejściu wyrecytowała sprzedawcy swoje wymagania, a ten udał się na zaplecze z dość pewną siebie miną. Najwyraźniej aura Theresy w połączeniu z jej pewnością co do zamówienia nie pozostawiła mu wiele wątpliwości, bo wrócił do Peregrine tylko z jednym pudełkiem.
Cedr, krew syreny, dziesięć i pół cala – poinformował, wkładając ją w dłoń ślizgonki. gdy tylko jej drobne palce otoczyły trzonek, poczuła przepływ energii w całym ramieniu, rozchodzący się powoli po reszcie ciała, a z końca różdżki wydobyła się delikatna, srebrzysta mgiełka. Uśmiechnęła się zadowolona.
Świetnie. Biorę. Proszę nie pakować.
Gdy tylko wyszła ze sklepu, wyrzuciła starą różdżkę w krzaki, nawet nie spoglądając w jej kierunku.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Huxley Williams

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 183
C. szczególne : biegające po ciele tatuaże, w pracy przykryte długimi rękawami, chociaż wychodzą na ręce i czasem na szyję | tatuaż "P" na zakolu, pojawia się gdy Perpetua jest obok | tlenione włosy | pojedynczy kolczyk szeherezady w uchu
Galeony : 1880
  Liczba postów : 1332
https://www.czarodzieje.org/t19615-huxley-butcher-williams#583118
https://www.czarodzieje.org/t19619-rzeznik#583498
https://www.czarodzieje.org/t19620-butcher-s-victims#583499
https://www.czarodzieje.org/t19616-huxley-butcher-williams#583130
https://www.czarodzieje.org/t19753-huxley-butcher-dziennik#59438
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Moderator




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptyWto Wrz 07 2021, 14:07;

dzień przed evencikiem darkowym

Już od dawna razem z Perpetuą myśleliśmy o tym, że powinniśmy wymienić różdżki na jakieś lepsze. Niespecjalnie podoba mi się fakt, że rdzenie Fairwynów są tak specyficznie wytwarzane, ale co zrobić - nikt nie zaprzeczy, że ich siła jest znacznie większa niż zwyczajnych różdżek. Razem z Perpetuą przechadzamy się wzdłuż półek, rozmawiamy z uprzejmym sprzedawcą, odrobinę gaworząc o naszych zainteresowaniach. Ten bierze kilkanaście różnych magicznych patyków, które według niego mogą pasować do naszych zdolności. Oczywiście obydwoje stawiamy najpierw na uzdrawianie. Okazuje się jednak, że nie pasują one tak jak powinny. Mam wrażenie, że ich moc już nie jest na nas dobrze nakierowana, szczególnie, że ostatnio próbuję się rozwinąć w magii bezróżdżkowej. Pomagający nam Fairwyn stwierdza, że może powinniśmy pomyśleć nie tylko o uzdrawianiu - ale też o naszym charakterze, zainteresowaniach oraz ogólnym potencjale magicznym. W moim przypadku pada na wierzbę, która zawarła w sobie zarówno moją empatyczną duszę, miłość do magii leczniczej jak i pociąg w kierunku zaklęć samych w sobie. Moja nowa różdżka jest całkiem fikuśna, co zdecydowanie mi pasuje. Jej rdzeniem jest krew syreny. Jakkolwiek makabrycznie to nie brzmi, daje jej uroczy, błękitnawy połysk. Sprzedawca mówi coś o odpowiedniej charyzmie kiedy mówi o wybranym dla mnie rdzeniu.
Kiedy kończymy razem z moją ukochaną wychodzimy ubożsi o sporą sumę galeonów, ale z parą pięknych różdżek.

zt

______________________

 Courage is not living without fear
Courage is being scared to death and doing the right thing anyway

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perpetua Whitehorn

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Styl vintage i aura wesołości | Wspiera się na artefakcie: Jarzębinowej Feruli | Na lewym nadgarstku - srebrna bransoletka z tancerką zmieniającą się w łanię; na prawym - bransoleta Wielkiej Wezyrki | Gdy Hux jest obok - mimowolnie roztacza wokół urok
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 552
  Liczba postów : 1570
https://www.czarodzieje.org/t18317-perpetua-whitehorn#521196
https://www.czarodzieje.org/t18325-sowiszcze-pet#521411
https://www.czarodzieje.org/t18326-relacje-pet#521412
https://www.czarodzieje.org/t18316-perpetua-whitehorn#521191
https://www.czarodzieje.org/t18547-perpetua-whitehorn-dziennik#5
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptySro Wrz 08 2021, 01:25;

Czuła, że musi zmienić swoją różdżkę - bo choć ta z kopytem pegaza była posłuszna i stanowiła niejako przedłużenie jej magicznej woli, tak... Wydawała się nieco zbyt służalcza. Dokładnie taka jaka była sama Perpetua wobec Shercliffe'a, z którym to tę różdżkę rok temu kupowała. Naturalną koleją rzeczy - zwłaszcza przy tak wielkich zawirowaniach życiowych - była zmiana różdżki. Złotowłosa przy Huxleyu prawdziwie rozkwitała, w każdym aspekcie - również tym magicznym, zwłaszcza odkąd jej ukochany naprawił jej biodro. Toteż bez choćby cienia sprzeciwu przytaknęła na pomysł wybrania się do Fairwynów.
Oboje spróbowali dobrać różdżki pod względem ich wiodącej dziedziny - co jak się okazało było dość chybione. Perpetua nie miała wątpliwości co ku temu, że Huxleya wybierze różdżka nakierowana głównie na zaklęcia - widziała ten zapał w oczach ukochanego, gdy ten powrócił do swoich studiów nad magią bezróżdżkową. Okazało się, że też i jej sygnatura magiczna nieco zmieniła swój charakter. Wybrała ją niezwykle - naprawdę niezwykle - zdobna różdżka wykonana z leszczyny; specyficznego, bardzo czułego i empatycznego drewna. Rdzeniem okazało się... oko feniksa - równie niecodzienny rdzeń, powiązany nie tyle z uzdrawianiem (przez analogię do leczniczych właściwości łez ognistego ptaka) co z transmutacją. Przepiękna, przykuwająca spojrzenie - Whitehorn mimowolnie uśmiechnęła się, kiedy wzięła ją do ręki. Leszczynowej różdżce chyba również odpowiadało jej towarzystwo - bo misternie wyrzeźbione, białe kwiaty rozwinęły się, zupełnie tak, jakby chciały złapać nieco słońca.
Upewniwszy się w swoich wyborach - oboje z Huxleyem opuścili sklep Fairwynów. Perpetua radośnie szczebiotała po drodze do Dziupli - z czułością zerkając na ukochanego. Czuła, że w końcu ruszyła do przodu - i nie mogła sobie wymarzyć lepszego towarzystwa.

Z tematu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek
Galeony : 516
  Liczba postów : 770
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 EmptySob Wrz 25 2021, 00:38;

Potrzebowała nowej różdżki. Może nie tyle potrzebowała, a raczej chciała. Po ostatnim zadaniu domowym od profesora Voralberga, uznała, że chyba najwyższy czas, żeby coś zmienić i sprawdzić czy może gdzieś nie znajduje się jakaś różdżka, która pasowałaby do niej o wiele lepiej niż obecna.
Dlatego też w wolnej chwili udała się do sklepu Fairwynów, aby poszukać tej jedynej. Jakkolwiek to by nie brzmiało. Oby tylko różdżka ta służyła jej równie dobrze jak obecna. W zasadzie jedynie na tyle liczyła.
W sklepie przyglądała się całemu asortymentowi nim w końcu coś faktycznie wpadło jej w oko. Prosty kształt, pozbawiony zbędnych ozdobnych rycin i innych wymyślnych ozdób, ciemne drewno i długość, która jej naprawdę odpowiadała. I wyglądało na to, że owo zainteresowanie było obopólne, bo różdżka idealnie odnalazła się w jej dłoni.
Zadowolona z takiego obrotu spraw Gryfonka złożyła na ręce sprzedawcy odpowiednią ilość galeonów przed powrotem do swojego rodzinnego domu.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Różdżki Fairwynów - Page 6 QzgSDG8








Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty


PisanieRóżdżki Fairwynów - Page 6 Empty Re: Różdżki Fairwynów  Różdżki Fairwynów - Page 6 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Różdżki Fairwynów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 7Strona 6 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Różdżki Fairwynów - Page 6 JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-