Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 16 z 16 Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16
AutorWiadomość


Archibald Blythe

Nauczyciel
Wiek : 41
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
Galeony : 5563
  Liczba postów : 1474
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Strumień  Strumień - Page 16 EmptySob Wrz 19 2015, 15:47;

First topic message reminder :



Strumień spływa powoli po kamieniach, którymi wyłożone jest dno. Nie jest zbyt długi, jednak przyjemny szum wody sprawia, że mieszkańcy bardzo lubią przychodzić w to miejsce i spędzać tu długie godziny na odpoczynku. Jeżeli bardzo dokładnie rozejrzeć się po okolicy, da się odnaleźć kilka rodzajów specyficznych ziół i roślin. Najbardziej wyjątkowa, głównie przez swoją niedostępność w innych miejscach, jest języcznik migocący. Rozpoznają je tylko wprawieni w zielarstwie, gdyż niewiele różnią się od zwyczajnych paproci. Wprawna obserwacja pozwala zauważyć delikatny pyłek, unoszący się bardzo powoli spiralami - jest tak subtelny, że trzeba na nim bardzo skupić wzrok, aby dostrzec choćby lekkie migotanie. Spomiędzy kamieni, unosząc się nieznacznie nad powierzchnię wody, wyrastają żabieńce strumykowe. Te miniaturowe roślinki ciężko znaleźć gdzie indziej. Podobnie jest zresztą płomiennicę drzewną, wyrastającą na drzewach bliskich strumieniowi. Prawdopodobnie to woda ma jakieś specyficzne właściwości. Kiedy ma się trochę szczęścia i ochotę na wejście do strumienia, między śliskimi głazami da się znaleźć kruszyny kamieni szlachetnych. Można je spokojnie wymienić na galeony.

Rzuć trzema kostkami, aby sprawdzić, czy udaje ci się znaleźć kamienie.

Pierwsza kostka  definiuje, czy udaje ci się coś znaleźć:
1, 5 - Udaje ci się znaleźć kamień;
2, 3, 4, 6 - Nie udaje ci się znaleźć kamienia.

Druga kostka - jeśli pierwsza zakłada, że coś znalazłeś, wskazuje, jaki to kamień:
1 - Ametyst
2 - Rubin
3 - Szafir
4 - Szmaragd
5 - Kwarc różowy
6 - Onyks

Trzecia kostka określa, w jakim jest stanie oraz na ile galeonów możesz go wymienić:
1 - Marne okruchy - nie dostaniesz za nie nic
2 - Drobne cząstki - niezbyt dużo warty - 10 galeonów
3 - Pomniejsze kawałki - 30 galeonów
4 - Jeden, większy kawałek - 70 galeonów
5 - Bardzo brudny spory kawałek - 120 galeonów
6 - Cały kamień - może lepiej go zachowaj? Dostaniesz za niego 250 galeonów!

Kamieni możesz szukać raz w miesiącu! Z racji tego, że miejsce znajduje się w Dolinie Godryka szukać kamieni mogą wyłącznie studenci i dorośli!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 198
C. szczególne : wysoki i szczupłej postury | blizny wokół ust i na twarzy | nienaturalnie białe oczy i mogące wywołać niepokój spojrzenie | chodzi w garniturowych spodniach i ciemnych koszulach zamiast szat
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
Galeony : 401
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySob Sie 28 2021, 19:46;

  Całkowicie ją rozumiał. W każdym razie teraz. Jeszcze przed ślubem w życiu by nie powiedział, że nie układało się między nią a Cainem, a tu proszę. Jak widać los lubił być cholernie przewrotny i męczyć ich niesamowicie, a jeśli mowa o uzdrowicielce i nauczycielu zaklęć, to traktował ich już szczególnie rzucając im kłody co rusz pod nogi. Przynajmniej u Perpetuy wyszło metaforyczne słońce, skoro poddała się miłości Williamsa (Alex do tej pory zastanawiał się jak?!) i teraz była po prostu szczęśliwa, dodatkowo mając małą córeczkę u boku. Niesamowicie się cieszył z powodu tego, że poukładała sobie życie. Czy w takim razie czekało go to samo, ale w wieku ponad czterdziestu lat? Chyba nie był gotowy tyle czekać.
  - Mówiąc szczerze, to poza tym ślubem nigdy nie byłem w Rezerwacie. Jak tu mieszkam jakoś ciągle zapominam, że istnieje. Pewnie Tobie również się to udzieli. – bo w istocie po co mieliby tam chodzić i o nim pamiętać? Był daleko na obrzeżach, Alexander nie przepadał za magicznymi stworzeniami, a zważywszy na Whitehorn jeszcze szczególniej nie chciał odwiedzać tego miejsca. Ona również miała wiele przeciw, więc chyba najłatwiej będzie o nim po prostu zapomnieć. Było doprawdy bardzo małe prawdopodobieństwo że się tam pojawią i jeszcze kiedykolwiek zobaczą go na oczy.
  - Słyszałem o niej. Co za kretyństwo. – gdyby był na miejscu, to jak Merlina kochał Derwisze mieliby z nim niezłe przygody. Jak można było tak narazić grupę ludzi, w tym wielu z nich tak młodych. Czyste wariactwo. Momentami żałował, że go tam nie było i nie mógł im w tym wszystkim pomóc. – Jak się czujesz teraz? – zapytał z czystej troski. Wiedział, że jej zdrowie nie było najlepsze, a co dopiero po takich przeżyciach. Dodatkowo uraz psychiczny – w końcu pojechali do Arabii bez małej Florki, gdyby coś im się stało?
  Z chęcią przystał na jej propozycję ruszając tuż obok niej wzdłuż strumienia. Kątem oka obserwował jak używa swojej laski i zacisnął delikatnie zęby. On ostatnio też dość często używał swojej, ale od kilku dni jego ciało dziwnie odżyło, pozwalając mu odstawiać ją na coraz dłuższe chwile. Wyciągnął rękę w jej kierunku, proponując niewerbalnie aby go pod nią złapała. Byłoby jej zdecydowanie łatwiej opierać się na jego ciele, a dla niego nie było żadnym problemem. No, może lekkim zważywszy na jego niechęć do dotykania, ale czego nie robiło się dla przyjaciół.
  - Tak, jest taka sprawa… – zaczął powoli, kierując wzrok na swoje buty i przyglądając im się z uwagą. – A nie bardzo wiedziałem do kogo mam się w tej sprawie zwrócić. – dodał wdychając nieco mocniej. Jeżeli Alex mówił jak potłuczony i przeciągał jak mógł, to mogło oznaczać jedno. Albo ktoś umarł, albo chodziło o jego emocje.
  - Pamiętasz Samanthę Carter? Ta Puchonka, z którą chodziłem w szkole. Czasami przychodziła ze mną do Munga na rehabilitację. - uciął nagle, dając jej chwilę na przypomnienie sobie (lub i nie) i moment na przetrawienie tej wiadomości. Bo jak Voralberg wspominał o jakiejś kobiecie, było to prawie jak święto niepodległości.

______________________


Magic gives you a lot of choices
- most of them are bad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perpetua Whitehorn

Nauczyciel
Wiek : 42
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Niedorzecznie piękna | Styl vintage i aura wesołości | Wspiera się na artefakcie: Jarzębinowej Feruli | Gdy Hux jest obok - mimowolnie roztacza wokół urok
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 673
  Liczba postów : 1489
https://www.czarodzieje.org/t18317-perpetua-whitehorn#521196
https://www.czarodzieje.org/t18325-sowiszcze-pet#521411
https://www.czarodzieje.org/t18326-relacje-pet#521412
https://www.czarodzieje.org/t18316-perpetua-whitehorn#521191
https://www.czarodzieje.org/t18547-perpetua-whitehorn-dziennik#5
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyNie Sie 29 2021, 10:55;

Cóż, Perpetua przed ślubem również nie powiedziałaby, że się między nią a Cainem nie układało - a tu proszę, wystarczyło nałożyć na palec kawałek metalu i zmienić nazwisko, żeby nagle utracić całą swoją wypracowaną przez czterdzieści lat autonomię. Scenariusz, który już znała z poprzedniego małżeństwa powielił się - tylko teraz była na tyle mądrzejsza, żeby przerwać to od razu, a nie po siedmiu latach. Co nie zmienia faktu, że mimo wszystko dość poważnie to nieudane małżeństwo (już drugie!) przeżyła. I właśnie gdyby nie Williams, prawdopodobnie dalej byłaby w rozsypce. Czasem los bywał łaskawy i zamiast kłód, rzucał pod nogi odpowiednich ludzi.
Hmm, cóż... Mam nadzieję, że masz rację — westchnęła po prostu, ostatecznie wzruszając ramionami. — Caine i tak stronił od Rezerwatu, a teraz szczerze wątpię żeby w ogóle wrócił na Wyspy. Z samymi Shercliffe'ami nie mam z resztą nic wspólnego, Florence nie nosi ich nazwiska.
Formalnie z rodziną swojego byłego męża nie miała absolutnie żadnych części wspólnych, na całe szczęście. W tym momencie naprawdę cieszyła się, że nie zdążyła z Cainem kupić wspólnego domu, czy nawet wprowadzić się do rodowej rezydencji na terenie Rezerwatu... Choć musiała przyznać, że na języku pojawiła jej się nutka goryczki. Musiało minąć jeszcze trochę, nim całkiem jej się pozbędzie - a choć była teraz szalenie szczęśliwa, to zawiedzione, szczere nadzieje bolały.
Ze mną już wszystko w porządku — oznajmiła, z wdzięcznym uśmiechem zerkając na przyjaciela. Mimo tej całej jego pozornej obojętności, wiedziała, że był dość... czułym człowiekiem. Chyba właśnie dlatego wznosił wokół siebie tak wysokie mury. — Na szczęście nie byłam tam jedynym uzdrowicielem. Huxley mnie uratował, a potem oboje zajęliśmy się resztą dzieciaków. — Cóż, byli w tamtym momencie najstarsi, więc mogła tak swobodnie powiedzieć.
Gdy ruszyli wzdłuż strumienia a Alex zaproponował jej swoje ramię - ujęła je delikatnie, z pewnym rozczulonym, drobnym uśmieszkiem na ustach. Wiedziała, że nie przepadał za dotykiem - a choć każdego innego sama, bez pytania złapałaby pod ramię, tak Voralbergowi zostawiała tę decyzyjność.
No tak, widzę, że jest — zachichotała cicho, widząc jak mężczyzna wlepia swoje spojrzenie w buty. Och doprawdy, bywał rozczulająco nieporadny. — Zamieniam się w słuch, Alexandrze — zapewniła go, w istocie dostrajając się w pewien stan wyostrzonej czujności - nie odrywając od twarzy przyjaciela jasnego spojrzenia.
Na wspomnienie o... kobiecie, aż zamrugała kilkukrotnie, przekrzywiając głowę jak zaciekawiona sikorka. Złote loki przelały jej się z ramienia na obojczyk - więc odgarnęła je miękkim gestem, przez chwilę sięgając wgłąb swojej pamięci.
Hmm... Samantha Carter... — Przymrużyła oczy. — Śliczna, rudowłosa i wpatrzona w Ciebie jak w obrazek, trudno nie zapamiętać — stwierdziła krótko, z cichym, dźwięcznym śmiechem. Perpetua słynęła z doskonałej pamięci odnośnie swoich pacjentów - i ich bliskich. W końcu Mung był przez ponad dwadzieścia lat całym jej życiem.
I co z nią? — podpytała lekko - zaraz jednak zmarszczyła lekko brwi. — I co z Éléonore? — dodała jeszcze, intuicyjnie już wyczuwając co za rozmowa się tutaj kroi. — Pamiętam jaki byłeś... przybity przed wakacjami. Zupełnie inaczej niż teraz. — Nie miała zamiaru udawać, że niczego nie widziała i niczego się nie domyślała - potrafiła błyskawicznie kojarzyć fakty, a Alexa... umiała wyczuć.

______________________



If you love somebody, let them go

for if they return, they were always yours.
If they don’t, they never were
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 198
C. szczególne : wysoki i szczupłej postury | blizny wokół ust i na twarzy | nienaturalnie białe oczy i mogące wywołać niepokój spojrzenie | chodzi w garniturowych spodniach i ciemnych koszulach zamiast szat
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
Galeony : 401
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyNie Sie 29 2021, 12:37;

  Postanowił już nie kontynuować tematu Shercliffe’a. Miał wrażenie, że poza tym co już wiedział to Whitehorn całkowicie wyczerpała temat, a kontynuowanie go byłoby zwyczajnie bolesne. Oczywiście dla niej, mu było wszystko jedno o czym rozmawiali, ale nie chciał sprawiać jej niepotrzebnego cierpienia. W końcu ją lubił, a konwersacja na temat rzeczy złych raczej nie była czymś co robiło się drugiej osobie, chyba że chciała o tym rozmawiać. Mówiąc szczerze nie sądził, aby Perpetua wyrażała taką chęć. Zresztą, pominął już również temat Derwiszy, z prostego powodu – zdawało się, że kwestia Arabii też nie zakończyła się do końca tak jak wszyscy chcieli. I kojarzyła się jedynie z durną próbą, narażającą ludzi na trwałe obrażenia, a nawet śmierć. Na samą myśl się w nim gotowało – nie dość, że byli tam jego przyjaciele, to także uczniowie. Chyba wymordowałby tych magów jednego po drugim, gdyby tam był. Szybko zajął swoje myśli czymś innym, bo ten temat go irytował, a aby porozmawiać z przyjaciółką nie mógł się denerwować. Miał ważną sprawę.
  - Lubię jak patrzysz na mnie tym swoim wzrokiem „Alex, Ty i kobiety?” – rzucił ironicznie, widząc jej spojrzenie i kilkukrotne mrugnięcie powiekami. To przekrzywienie głowy było jedynie wisienką na torcie jej reakcji i naprawdę nie trzeba było mu nic więcej potrzebne do tego, żeby wiedzieć jak ta rozmowa się potoczy. Nie no, może nie będzie tak źle, Whitehorn była wspaniałym wsparciem i jeszcze lepszą rozmówczynią. Na dodatek kto jak kto znał się na niektórych kwestiach jak nie ona? Była chodzącym wulkanem emocji i uczuć. Uśmiechnął się lekko, prychając z rozbawienia jej reakcją. Musiał się nieco rozbudzić emocjonalnie, bo w innym przypadku za chwilę się zablokuje i nie powie ani słowa w temacie, który naprawdę chciał poruszyć.
  - Éléonore? Wyjechała. Kilka miesięcy temu. – mruknął, czując jak zaciskają mu się trzewia na samą myśl. – Nie jestem fanem związków na odległość, poza tym mam wrażenie… że jednak ciężko było nam przejść pewną blokadę. – dodał, wciągając gwałtownie powietrze, gdy przypomniał sobie wszystkie chwile spędzone z dziewczyną. Była naprawdę fantastyczna i w zasadzie rozeszli się w pozytywnych stosunkach – wciąż przecież mogli być przyjaciółmi i tak chyba zostało. Cóż, miał powtórkę z rozrywki kiedy wyjeżdżała Samantha. Tylko że to było całkowicie coś innego.
  - Będę z Tobą całkowicie szczery, Perpetuo. Powiedz mi, czy można kogoś wciąż kochać po trzynastu latach? – wypalił ni stąd, ni zowąd nagle zatrzymując się i patrząc jej w oczy, co przy takich tematach nie zdarzało się często. Musiał poruszyć ten temat. Kiedy zobaczył Sam w drzwiach swojego domu… wszystko do niego wróciło. Wspomnienia, przeżycia, wspólne chwile o których zdążył zapomnieć czy raczej wytrącić z pamięci aby nie cierpieć. Wszystko na powrót się w nim rozbudzało, spędzanie z nią czasu było czystą przyjemnością. Czuł to przyjemne ciepło za każdym razem gdy na nią patrzył, a jej towarzystwo podbudowywało go jak przy nikim innym.
  - Wróciła. Pojawiła się nagle w moich drzwiach kilka tygodni temu i mam wrażenie, że… że… - …że nic się nie zmieniło, zupełnie jakby te trzynaście lat nie przeminęło.

______________________


Magic gives you a lot of choices
- most of them are bad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Veronica Blais

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.77m
C. szczególne : Wyraźne, ciemne blizny na lewej ręce, biegnące wzdłuż żył po całej dłoni i przedramieniu. Mówi z amerykańskim akcentem.
Dodatkowo : Legilimencja
Galeony : 175
  Liczba postów : 57
https://www.czarodzieje.org/t20671-veronica-emerie-blais#656021
https://www.czarodzieje.org/t20672-veronica-emerie-blais#656023
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyWto Sie 31 2021, 13:36;

kostki: 1, 3, 3

Dolina Godryka zawsze mnie fascynowała. Nie bywałam tutaj często, niespecjalnie wiedząc po co miałabym tutaj przebywać. A jednak czasem zdarzało się zlecenie, które wymagało ode mnie pojawienia się w tym miejscu. Doskonale zdawałam sobie sprawę, że pomieszkują tu bardziej zamożne, bardziej wpływowe czarodziejskie rodziny. Prychnęłam pod nosem, myśląc o tym, że kiedyś i moja rodzina taka była, choć wielu nazywa ich tchórzami. Nie poznałam nikogo prócz starej Mirandy, która mogłaby powiedzieć coś więcej o tradycjach rodzinnych. Słowa Alexandra wiele mi dały, dowiedziałam się kim jestem, a jednak wciąż krew nas dzieliła, nie byliśmy spokrewnieni, a ja byłam całkiem sama z rodu Blaisów. Cóż, nie licząc mojego brata, który jednak przybrał inne nazwisko, co tylko mi utrudniało jego odnalezienie. Znalazłam się przy strumieniu i zmarszczyłam brwi, widząc błysk błękitu w wodzie. Niewiele myśląc weszłam do niej, nie dbając o zdejmowanie butów, nie dbając o ściągnięcie czarnych rękawiczek, gdy sięgałam po szafirowe kawałki. Znałam odpowiedniego kupca, z zadowoleniem więc ulotniłam się z tego miejsca.

|zt

______________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta, na skutek klątwy jest potwornie blada i wymizerowana, trudno jej ukryć cienie pod oczami
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 5325
  Liczba postów : 1793
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyWto Sie 31 2021, 20:45;

Kostki: 1, 2, 6

Tutaj znajduje się bardzo rozległy opis tego jak coś tknęło Yuuko, aby wybrała się do Doliny Godryka i poszła się przejść nad pobliskim strumykiem, bo a nuż może napotka stado tańczących wili albo jakiegoś zabłąkanego kotka, którego nakarmi resztkami łososia, którego miała wcisnąć gdzieś do przyrządzanego w domu zestawu sushi, na które naszło ją jakieś trzy dni temu, a wciąż go nie zrobiła. Oczywiście, że musiała mieć jakiś powód, by się tędy przejść i nawet nie spodziewała się tego, że znajdzie gdzieś na brzegu niezwykle czarowny kawałek rubiny warty grube galeony, na których mogłaby w tej chwili spać, gdyby nie to, że niestety nie posiadały one formy banknotów, a jedynie monet, z których raczej byłoby kiepskie posłanie. Koniec końców, schowała rubin do kieszeni, przyrzekając, że uda się do pobliskiego jubilera, by swoje znalezisko spieniężyć, a następnie przeteleportowała się do Komuny Puchońskiej.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 668
  Liczba postów : 2963
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySro Wrz 01 2021, 19:12;

kostka: 1,6,4

Przychodzą dni, kiedy czujesz potrzebę zmienić na chwile otoczenie. Z każdym kolejnym tygodniem, Krukonka czuła się osaczana przez Londyn. No, może nie tyle przez sam Londyn, co przez swoje mieszkanie. Odkąd klątwa uniemożliwiała jej normalne funkcjonowanie, niemal całe dnie spędzała w domu. Ostatnie dwa wyjścia spędziła kimając na stoliku bądź łóżku w Mungu, dlatego miała się na baczności. W końcu jednak stwierdziła, że ma dość. Ubrała się w kurtkę przeciwdeszczową, wsadziła do plecaka termos z herbatą i paczkę solonych krakersów, po czym teleportowała się do Doliny Godryka, nad dobrze sobie znany strumień. Plan na dziś był prosty. Wyciszyć się i poszukać kamieni. Bieda nie piszczała, głód nie zaglądał jej w oczy, ale czekała ją terapia u łamacza klątw, więc każdy knut się liczył. Klasycznie, jak zawsze, zdjęła buty i weszła do wody, popalając merlinową strzałę. I trzeba było przyznać, bawiła się zacnie. A zrobiło się jeszcze lepiej, gdy znalazła piękny onyks.

/ZT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jewgienij Ilja Krawczyk

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 187 cm
C. szczególne : Obojętny wyraz twarzy, bladość, zimne spojrzenie, piegi, rude włosy i zarost, wschodni akcent.
Galeony : 143
  Liczba postów : 101
https://www.czarodzieje.org/t18282-jewgienij-ilja-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18321-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18319-polaczek-zaprasza-d
https://www.czarodzieje.org/t18309-jewgienij-ilja-krawczyk
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyNie Wrz 05 2021, 15:24;

Kostki: 1, 3, 3

Chyba wszędzie, a już na pewno w szkole magii, można było usłyszeć pogłoski o magicznym strumieniu, w którym można było znaleźć drogocenne kamienie. Postanowił więc wybrać się nad ów strumień z ciekawości. Jakoś zawsze fascynowały go takie miejsca - owiane jakąś dziwną, miejscowa legendą, magiczne, w których działy się dziwne, nie do końca zrozumiałe rzeczy. Nawet jeśli nie było w tym miejscu żadnych, szczególnych artefaktów, to i tak postanowił sprawdzić, o co tyle szumu.
Sam strumień i otaczająca go zieleń był całkiem urokliwym miejscem. Właściwie to raczej pod względem panującego w tym miejscu spokoju, a nie walorów estetycznych. Przechadzał się wzdłuż strumienia, rozglądając po okolicy i co jakiś czas spoglądając na płynącą wodę. W końcu to podobno w wodzie kryły się ów skarby. Ne liczył na zbyt wiele. Sama wyprawa była za to dobrym odpoczynkiem od pracy biurowej, którą miał w Ministerstwie. Zamierzał już właściwie zabierać się znad strumienia, gdy jakiś błysk przyciągnął jego uwagę. W wodzie było coś niebieskiego. Podszedł w tamtą stronę i jego oczom ukazało się kilka kawałków niebieskiego kamienia - na jego oko był to szafir. Wybrał je spomiędzy zwykłych kamieni i schował do kieszeni. Może będą coś warte?

|| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cashmere A. Swansea

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 36
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 1.88 m
C. szczególne : niebieskie, sektorowa heterochronia w lewym oku | magiczny tatuaż motyla, który wylatuje z kokonu na lewym pośladku | ubrania przesiąknięte są wonią krwawego ziela
Dodatkowo : Wężousty
Galeony : 642
  Liczba postów : 58
https://www.czarodzieje.org/t20679-cashmere-a-swansea
https://www.czarodzieje.org/t20687-gangsta-poczta#656672
https://www.czarodzieje.org/t20688-kaszmirowe-relacje#656674
https://www.czarodzieje.org/t20677-cashmere-a-swansea
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyWto Wrz 07 2021, 16:08;

Kostki: 5, 1, 5

Doline Godryka znałem od urodzenia. Mogłem z zamkniętymi oczami przemierzać polany, lasy, a także centrum miasteczka. Gdy nabierałem oddechu w płuca, czułem, jak powietrze wypełnia każdą komórkę mojego ciała, łącząc mnie z sercem doliny. Kochałem to miejsce, chociaż miało swoje wady, jak i oczywiście zalety. Kto nie słyszał o strumieniu? Jubilerzy z chęcią przyjmowali dary, które można było upolować w chłodnej wodzie. Ja przychodziłem tu odpocząć, a także poszukać błyskotek, na które długo zawieszałem swoje spojrzenie. Czasami okazywały się mą inspiracją, innym razem budziły obrzydzenie, ale dzisiaj... Dzisiaj chciałem poczuć zimną wodę na swych stopach. Zdjąłem buty i wręcz flegmatycznym krokiem, przedzierałem się przez wodę, w ogóle nie uważając pod nogi. Co często kończyło się bólem. Eros i Eurydice moje kobry arabskie zazwyczaj towarzyszyły mi w mych wędrówkach po tych częściach doliny, gdzie można było liczyć na głos natury, zamiast spojrzenia wścibskich oczu. Czułem się tu swobodnie i beztrosko, poszukując cennych kruszców. Gdybym znalazł swą miłość, zapewne sam zrobiłbym dla niej pierścionek ze znalezionego kamienia, jeśli pozwoliłaby mi na to moja cierpliwość, a także czas, który zainwestowałbym w kurs jubilerski.
Węże zasyczały w tylko mi znanym języku, więc udałem się tam, gdzie wskazały, odnajdując bardzo brudny spory kawałek ametystu. Kamień równowagi i intuicji. Fiolet lubiłem fiolet. Kojarzył mi się z duchowością, wyższym poznaniem prawdy o świecie, a może i dalej. Może wręcz całym istnieniu. Przyglądałem się kruszcowi, chcąc go przetrzeć, ale moje próby doprowadzenia kamienia do ładu kończyły się fiaskiem, tak więc zabrałem go do jubilera. Zapewne niedostane pełnej ceny za niego, ale kto wie?

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vinzent M. Vonnegut

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : stara blizna przecinająca lewą brew, nieułożone kręcone ciemnobrązowe włosy
Galeony : 266
  Liczba postów : 170
https://www.czarodzieje.org/t20744-vinzent-m-vonnegut
https://www.czarodzieje.org/t20751-vinzent-m-vonnegut-korespondencja
https://www.czarodzieje.org/t20750-vinzent-m-vonnegut
https://www.czarodzieje.org/t20745-vinzent-m-vonnegut
https://www.czarodzieje.org/t20753-vinzent-m-vonnegut-dziennik#6
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyWto Wrz 14 2021, 21:57;

rzuty:
Kostki: 3, 1, 3

Z uwagi na swoje pochodzenie, Vinzent nie wiedział zbyt wiele o Dolinie Godryka przed swoją przeprowadzką do Wielkiej Brytanii. Tym bardziej jego wiedza na temat sławnego wśród wielu studentów i starszych czarodziejów strumieniu, z którego ponoć można było wyłowić drogocenne kamienie szlachetna, również była dosyć ograniczona. Ten błąd został jednak szybko naprawiony, gdy mężczyzna był świadkiem, jak w jednym z barów w Hogsmeade jakiś starszy facet chwalił się, że udało mu się wyłowić kamień warty u jubilera aż kilkaset galeonów.
       Perspektywa szybkiego wzbogacenia się od razu rozbudziła w nim chęć odwiedzenia tego tajemniczego miejsca. Nie chodziło o to, że był materialistą i pragnął drastycznie zwiększyć liczbę zer na koncie w banku. Po prostu przez ostatnie miesiące, kiedy to musiał załatwić sobie miejsce zamieszkanie w obcym na dobrą sprawę kraju i jeszcze odbyć kurs umożliwiający mu pracę w szkole, wyzbył się całkiem sporej kwoty. Wprawdzie wciąż mógł żyć na całkiem dobrym poziomie, jednak odzyskanie pieniędzy wyrzuconych na poprawki testów z całą pewnością ucieszyłoby jego kieszeń i portfel.
       Takim to oto sposobem Vinzent wylądował w lasach w okolicy Doliny Godryka. Drogę do strumienia udało mu się znaleźć stosunkowo szybko i spędził tam parę dobrych godzin, brodząc niemalże po kolana w chłodnej wodzie. Niestety, poza paroma kapslami i nic niewartymi kamieniami, nie udało mu się wyłowić nic, co byłoby warte uwagi jubilera. Niezadowolony z tego stanu rzeczy, mężczyzna dosyć szybko zdecydował się wrócić do siebie.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Barry Markiewicz

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.87 m
C. szczególne : Okulary na nosie | trzy niewielkie pieprzyki po lewej stronie przy ustach | A w ustach wiśniowe dropsy | Na Halloween jestem blady, w słońcu świece się jak posypany brokatem
Galeony : 55
  Liczba postów : 43
https://www.czarodzieje.org/t20799-barry-markiewicz
https://www.czarodzieje.org/t20823-karkarow
https://www.czarodzieje.org/t20822-relacje-barrego
https://www.czarodzieje.org/t20803-barry-markiewicz
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySro Wrz 29 2021, 13:22;

Kostki: 5, 1, 2

Strumień w Doline Godryka był popularnym miejscem — ludzie często tu spacerowali. Pewnie nie tylko ze względu na ładne miejsce i przyjemny szum wody. Nie wierzę, żeby ktoś nie słyszał o kruszcach, mieniących się na dnie strumienia, a podobno jubilerzy płacili za takie znaleziska niezłą sumkę galeonów. Nie, żebym narzekał na brak pieniędzy. No, ale to tak jakby ktoś powiedział mi, że pieniądze leżą na ulicy, a ja bym nic z tym nie zrobił. Materialistyczna część mojej osobowości w ogóle nie odzywała się we mnie, ponieważ tak jak uważałem — nie miałem jej. Może odrobinkę, gdzieś się tlił ogień w mojej podświadomości, w końcu uwielbiałem dobre ciuchy, śliczne złote oprawki do okularów czy nieograniczony zapas wiśniowych dropsów, kto wie, może niedługo dobiegnie ich kres? Zastanawiałem się, czy przed poszukiwaniem wartościowych kamieni wylosować sobie kartę tarota, niczym jakąś wskazówkę czy wyrocznie, ale zrezygnowałem z tej myśli. Poprawiłem niepotrzebne mi okulary na nosie.
Pogoda nie rozpieszczała, dlatego tak trudno jest wychwycić coś w odmętach szarej wody i nieodbijających się promieni słońca od bogatych znalezisk. Trudno. Już zamierzałem się poddać i zrzucić całego pecha na moje nieszczęście, które towarzyszyło mi od mojego zbliżania się do dorosłości. Tak to wtedy cała moja rodzina zaczęła padać, jak muchy, spryskane Brosem. Nie powiedziałbym, że moje osiemnaste urodziny były szczęśliwym dniem, raczej oczekiwaniem na kolejną śmierć.
- O! - Padło z moich ust ni to zdanie, ni to słowo, sugerujące właśnie znalezisko w postaci fioletowych odłamków. Nie za bardzo znałem się na nazewnictwie kamieni, ale zapewne jubiler zidentyfikuje to, co kiedyś mogło być właśnie kamieniem.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shawn E. Reed

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 184 cm
C. szczególne : Tatuaże, magiczna metalowa proteza prawej ręki, Gwiazda Południa zawieszona na łańcuszku na szyi.
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
Galeony : 470
  Liczba postów : 1160
https://www.czarodzieje.org/t13596-shawn-e-reed?highlight=Shawn
https://www.czarodzieje.org/t13600-wrona-shawna
https://www.czarodzieje.org/t13598-shawn
https://www.czarodzieje.org/t13601-shawn-e-reed?highlight=Shawn
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySro Wrz 29 2021, 14:16;

Strumyk: 5,5,4
Koło fortuny: nie działa

Miałem dziś wolny dzień, który zamierzałem spożytkować w sposób niezajmujący mój umysł i duszę. Nessa miała dzisiaj akurat zajęty wieczór, zdecydowałem więc, że pójdę sobie na spacer w samotności, czytając książkę o klątwach i urokach na przestrzeni ostatniej dekady. Była to o tyle ciekawa pozycja, że traktowała niektóre stare już zaklęcia w nowatorski sposób, wypowiadała się również nieco krytycznie wobec trójcy niewybaczalnej – według autora były to już dość przestarzałe zaklęcia, najbardziej Cruciatus, które były dość nieopłacalne w skutkach, znaczyło to tyle, że ich konsekwencje potrafiły być zdecydowanie cięższe od użycia innych czarnomagicznych zaklęć, których skutek mógłby być podobny, lecz kara za nie jest lżejsza, co było skutkiem mniejszej popularności i wiedzy na ich temat. Wczytany, chodziłem sobie po dolinie Godryka, aż trafiłem nad znany mi strumyk, który czasem lubił mnie nieco wzbogacić o kilka, bądź kilkaset galeonów. Tym razem nie było inaczej, niemalże natychmiastowo w wodzie ujrzałem kamień wyróżniający się wśród pozostałych. Uniosłem go za pomocą magii i obejrzałem z każdej strony – całkiem spory kawałek. Zajebiście. Nie zwlekając długo, wróciłem się tą samą ścieżką, żeby zaraz udać się do jubilera, który będzie skłonny kupić ten minerał za fajną sumkę.

z/t

______________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 1675
  Liczba postów : 1156
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyCzw Wrz 30 2021, 20:37;

Kostki: 5, 6, 6

Tym razem nie sprowadził jej tu przypadek. Właściwie to chciała wybrać się w okolice strumienia i zwyczajnie spróbować swojego szczęścia, pamiętając o znalezionym kiedyś w wodzie szlachetnym kamieniu. Galeonów nigdy za dużo! A że miała akurat coś do załatwienia w Dolinie Godryka i pogoda była jeszcze nie najgorsza, to postanowiła nacieszyć się prawdopodobnie ostatnimi już w miarę ciepłymi dniami i promieniami jesiennego słońca. Osobiście nie miałaby zupełnie nic przeciwko, żeby taka pogoda utrzymywała się przez następne kilka lub nawet kilkanaście dni. Nie lubiła zimy i tego ubierania się "na ziemniaka". Ani to wygodne, ani dobrze nie wygląda...
I tak rozpaczając nad wiszącą nad nią koniecznością wyjmowania cieplejszych ubrań z dna kufra, zawędrowała do celu swojej małej wycieczki. Wolnym krokiem podeszła do strumienia, wsłuchując się w jego uspokajający szum, ale przede wszystkim spojrzeniem przebiegając po dnie. Oczywiste było, czego szukała, chociaż zdawała sobie sprawę z tego, że może nic nie znaleźć. Żal było jednak nie spróbować, skoro już i tak była w okolicy. Drobnymi kroczkami przechodziła wzdłuż brzegu, nie dostrzegając zupełnie nic, co by się odróżniało na tle zwykłych kamieni. Dopóki jakaś bryłka nie zwróciła jej uwagi, zmuszając ją do dokładniejszego przyjrzenia się. Coś jej w niej nie pasowało, wyglądała w pewien sposób inaczej. Podwinęła rękaw bluzy i wychyliła się, sięgając do zimnej wody. Tym razem się nie myliła. Już pierwszy rzut oka na trzymaną w dłoni zdobycz upewnił ją, że znalazła jakiś Kamień szlachetny, dlatego nie czekając na cud, owinęła go w chusteczkę, wsadziła do kieszeni i wróciła do Doliny ścieżką, którą wcześniej przywędrowała.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 2784
  Liczba postów : 1620
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyCzw Wrz 30 2021, 21:24;

Kostki: 1, 5, 5 → kwarc różowy, bardzo brudny spory kawałek, 120g

  Miał jedną sprawę do załatwienia w Dolinie Godryka, więc przy okazji uznał, że przejdzie się nad sławetny strumień obdarzający szczęściarzy bogactwami w postaci kamieni szlachetnych – miał akurat, o dziwo, nieco czasu na zbyciu, pogoda całkiem dopisywała, więc co mu właściwie szkodziło? Wprawdzie na brak gotówki nie mógł narzekać, jako wysokiej klasy sportowiec zarabiał niemało, w dodatku dostawał całkiem sowite stypendia za naukę i osiągnięcia sportowe, ale lepiej mieć niż nie mieć, prawda?
  Nigdy wszak nie wiadomo, kiedy przytrafią się jakieś niespodziewane większe wydatki, a ostatnio nawet udało mu się tu natrafić na całkiem wartościowe okazy, za które jubiler w Dolinie dobrze mu zapłacił.
  Z dłońmi wepchniętymi w kieszenie bluzy z motywem Srok z Montrose spacerowym, choć jednocześnie żwawym, krokiem przemierzał brzeg cieku wodnego, ale nic barwnego, póki co nie rzuciło mu się w oczy. Już miał w sumie zrezygnować, uznając, że dziś strumień nie miał zamiaru okazać mu swej łaski i obdarować czymś wartościowym, kiedy kątem oka dojrzał w końcu jakiś błysk. Przykucnął nad brzegiem i podwinąwszy rękaw zanurzył dłoń w lodowatej wodzie, by po chwili wyciągnąć z niej upaćkany mułem kawałek różowawego kamienia, który wcześniej przykuł jego uwagę – znalazł już tu kiedyś fragmenty czegoś takiego, więc nie miał wątpliwości, że ma styczność z jakimś kamieniem szlachetnym. Nie był może tak okazały jak te, które miał tu już okazję znajdować, ale wyglądał na całkiem spory, więc powinien być cenny – wystarczyło go tylko oczyścić z brudu.
  Zabezpieczył znalezisko i po schowaniu do kieszeni bluzy zawrócił, żeby udać się z powrotem do miasteczka w Dolinie i tam od razu go spieniężyć u lokalnego jubilera.

   | z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Patricia D. Brandon

Nauczyciel
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : burza kręconych, jasnych włosów; runa protekcyjna za lewym uchem
Galeony : 2238
  Liczba postów : 661
https://www.czarodzieje.org/t20195-patricia-danielle-brandon#626883
https://www.czarodzieje.org/t20197-poczta-patricii#627724
https://www.czarodzieje.org/t20196-patricia-danielle-brandon#627505
https://www.czarodzieje.org/t20342-dziennik-patricii-brandon#641
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySob Paź 02 2021, 19:08;

Kostki: 1 | 3 | 4

Co robiła znowu w Dolinie Godryka? Tym razem potrzebowała, aby jej motor oglądnął magiczny mechanik, bo nie mogła poradzić sobie z zabrudzoną karoserią pojazdu. Próbowała wszelkich sposobów i ani magia, ani nawet ręczne próby usunięcia plam nie pomagały. Niestety, ale nawet specjalista od pojazdów magicznych przyznał, że to wyjątkowo złośliwe zabrudzenia, których zwyczajnie nie da się pozbyć.
I z tą właśnie myślą, opuściła warsztat w magicznej wiosce, jednak wsiadając na motor, postanowiła zajrzeć jeszcze nad strumień. Skoro już była w Dolinie, warto było sprawdzić czy nad brzegiem woda znów nie przyniosła cennych kamieni. Spacerując więc wzdłuż strumyka, rozglądała się za mieniącymi skałami, które sprawiały wrażenie kosztownych. I o dziwo szczęście jej dopisało tego dnia. W końcu trafiła na większy kawałek niebieskiego kamienia, który mienił się w resztkach jesiennego słońca. Z uśmiechem, schowała go do kieszeni z zamiarem spieniężenia, dokładnie tak, jak postąpiła w takiej sytuacji ostatnio.

|zt|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vinzent M. Vonnegut

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : stara blizna przecinająca lewą brew, nieułożone kręcone ciemnobrązowe włosy
Galeony : 266
  Liczba postów : 170
https://www.czarodzieje.org/t20744-vinzent-m-vonnegut
https://www.czarodzieje.org/t20751-vinzent-m-vonnegut-korespondencja
https://www.czarodzieje.org/t20750-vinzent-m-vonnegut
https://www.czarodzieje.org/t20745-vinzent-m-vonnegut
https://www.czarodzieje.org/t20753-vinzent-m-vonnegut-dziennik#6
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyNie Paź 03 2021, 00:36;

rzuty:
Kostki: 2, 5, 4

Kolejny miesiąc, kolejny wypad do Doliny Godryka. Może nawet wejdzie mi to w nawyk, pomyślał Vinzent, przechadzając się po okolicach strumienia zlokalizowanego w lesie. Było to jedno z nielicznych miejsc, w których potrafił się naprawdę wyciszyć i poczuć wewnętrzny spokój. Jasne, nie panowała tutaj kompletna cisza, bo okoliczne chaszcze żyły swoim życiem, jednak i tak można było tutaj miło spędzić czas.
       Wciąż mając w pamięci opowieści o kamieniach szlachetnych, które jakoby można było wyłowić w rzeczce, zdecydował się ponownie do niej zajrzeć, jednak i tym razem nie znalazł tam nic godnego uwagi. Za to poślizgnął się na jednym z bardziej śliskich głazów i prawie wylądował w głębszej części strumyka. Może jednak ci wszyscy ludzie kłamali? Albo nieco mocniejsze trunki oferowane w barach w Hogmseade zmąciły ich umysły? Gdyby tutaj faktycznie można było znaleźć jakieś drogocenne skarby, to na pewno już dawno by na nie trafił!
       Obiecując sobie, że kolejna wpadka nie zepsuje mu tego dnia humoru, Vonnegut wrócił na leśną ścieżkę i kontynuował swój spacer przez tereny zielone okalające Dolinę Godryka. Po mniej więcej godzinnej wędrówce mężczyzna teleportował się z powrotem w okolice swojego stałego miejsca zamieszkania.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Theodore Kain

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : delikatne piegi na nosie i w okolicach oczu
Galeony : 1069
  Liczba postów : 722
https://www.czarodzieje.org/t20346-theodore-kain#642305
https://www.czarodzieje.org/t20350-theodore-kain#642529
https://www.czarodzieje.org/t20349-theodore-kain#642528
https://www.czarodzieje.org/t20348-theodore-kain#642476
https://www.czarodzieje.org/t20351-theodore-kain-dziennik#642530
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySro Paź 06 2021, 19:14;

Strumień: 5, 4, 3 [30g]
Czekoladowe żaby: 1. Fantastyczne zwierzęta - Toksyczek (10.) / 2. Słynni czarodzieje - Falco Aesalon (13.)

Zamiast spędzać leniwą niedzielę w zaciszu czterech ścian, sięgnął po swoją kurtkę, decydując się na pieszą wycieczkę po okolicznych terenach słynnej, magicznej wioski. Nie miał pojęcia, skąd przyszedł mu do głowy taki pomysł, choć niewykluczone, że po prostu spędzał zbyt dużo czasu z George’em, który przecież uwielbiał podobne rozrywki, a rejon Doliny Godryka (w szczególności tutejszego rezerwatu) znał jak własną kieszeń. Theo nie mógł się poszczycić taką samą orientacją w terenie, toteż – żeby przypadkiem się nie pogubić – obrał kierunek na strumień, nad którym bywał już wcześniej.
Nie byłby oczywiście sobą, gdyby nie zabrał kilku pudełek z czekoladowymi żabami. Może i było to dziecinne, ale miał nadzieję, że wreszcie spełni swoje szkolne marzenie i zbierze całą kolekcję. Nie miał ochoty na słodycze, więc pozwolił płazowi uciec, od razu skupiając wzrok na trafionej karcie, której obrazek mienił się różnymi kolorami. Nic dziwnego, według zawartej z tyłu informacji Toksyczek był olbrzymim ślimakiem, często zmieniającym swoje ubarwienie. Niestety zarazem należał do szerokiego grona szkodników, bo pełzając, pozostawiał za sobą ścieżkę silnie jadowitego śluzu, który wysuszał i wypalał napotkaną na swej drodze roślinność.
Oderwał się na moment od lektury w idealnym wręcz momencie, bo właśnie wtedy w oczy rzucił mu się odpływający z nurtem wody kawałek szmaragdu. Niewielki, ale zawsze coś. Wtargnął więc buciorami do wody, chwytając naprędce drogocenny minerał, po czym ukrył go w swojej kieszeni i z pomocą różdżki osuszył swoje ubranie. Wtedy na horyzoncie dostrzegł również znajomą sylwetkę Bloodwortha.
- Nathaniel! – Zwrócił na siebie jego uwagę, kierując się w jego stronę. – Co słychać? Przyszedłeś poszukać kamieni? – Pytanie bez kontekstu brzmiało idiotycznie i niezrozumiale, ale niemal każdy w czarodziejskiej społeczności wiedział, że nad strumieniem można natrafić na wartościowe skarbowe. Bez zastanowienia przyjął więc, że i jego znajomy z pracy słyszał podobne plotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nathaniel Bloodworth

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Niewielka blizna na łopatce, na palcu lewej ręki sygnet rodowy Bloodworthów oraz drugi pierścień (pochłaniacz magii), podkrążone oczy, podłużna blizna na prawym przedramieniu
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1976
  Liczba postów : 1605
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17079-nathaniel-bloodworth
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySob Paź 09 2021, 18:42;

Klątwa: nie działa
Kości: 5, 6, 4

Minęły całe wieki, odkąd był tutaj ostatnim razem. Ostatnimi czasy rzadko bywał w Dolinie, a jeśli mu się to zdarzało, to nie były to sytuacje sprzyjające brodzeniu w lodowatej wodzie z głęboką nadzieją na znalezienie błyskotek. Był zapracowany, ale w końcu poczuł, że musi wyrwać się z miasta i udać się na jakąś wycieczkę, która pozwoli mu nieco odetchnąć. Nie spodziewał się spotkać tutaj kogoś jeszcze, a tym bardziej nie kogoś znajomego. Wybrał się tu co prawda samotnie, ale facjata Kaina była całkiem miłym zaskoczeniem, uniósł więc z daleka rękę na powitanie, kierując się w jego stronę.
— Theo, no proszę, świat jest jednak mały. Jak ręka, nie odpadła? — zaśmiał się, nawiązując do ich ostatniego spotkania i na powitanie uścisnął mu dłoń, tę drugą oczywiście. Na jego pytanie zerknął krótko na wartki strumień. — Rozumiem, że jesteśmy tu w tym samym celu. Niedobrze — zacmokał z niezadowoleniem — jak znajdziesz lepszą sztukę niż ja, będę zmuszony podtopić Cię i Ci ją zabrać.
Postarał się, aby żart był łatwo wyczuwalny w tonie jego głosu i usiadł na trawie, by zdjąć buty.

@Theodore Kain

______________________


Is the devil so bad
if he cries in his sleep?




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Theodore Kain

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : delikatne piegi na nosie i w okolicach oczu
Galeony : 1069
  Liczba postów : 722
https://www.czarodzieje.org/t20346-theodore-kain#642305
https://www.czarodzieje.org/t20350-theodore-kain#642529
https://www.czarodzieje.org/t20349-theodore-kain#642528
https://www.czarodzieje.org/t20348-theodore-kain#642476
https://www.czarodzieje.org/t20351-theodore-kain-dziennik#642530
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySob Paź 09 2021, 19:00;

Nie spodziewał się, że spotka tutaj kogokolwiek znajomego, a już na pewno nie pomyślałby o Bloodworthie. Początkowo posłał mu zdezorientowane spojrzenie, dopiero po chwili łącząc wątki i uzmysławiając sobie do czego dokładnie pije jego znajomy z pracy, co zresztą przywołało nieco szerszy uśmiech na jego twarz. – No nie? Na szczęście wszystko z nią w porządku. Nie gnije, działa jak należy, więc chyba było warto. – Odpowiedział żartobliwym tonem, ściskając wyciągniętą do niego na powitanie dłoń. – Spokojnie, stary. Obejdzie się bez morderczych zapędów. – Uniósł ręce w obronnym geście. – Tak serio to kolejny kamień może być twój. Nie chce mi się kolejny raz suszyć ubrań, ale w sumie nie przyszedłem tak całkiem na próżno, bo znalazłem to. – Wyciągnął z kieszeni kilka pomniejszych odłamków szmaragdu, by pochwalić się Nathanielowi swoją zdobyczą. Po tym rozłożył swoją kurtkę na ziemi, żeby nie musieć sadzać tyłku na zimnym podłożu i przyjmując dogodną dla siebie pozycję, przypatrywał się wartko płynącej wodzie. Ten widok zawsze działał na niego kojąco.
- Dam ci znać, jeśli uda mi się wypatrzyć stąd coś ciekawego. – Poinformował swojego towarzysza, ale ukradkiem powrócił do karty z mieniącym się kolorami toksyczkiem, dowiadując się z niej, że jad magicznego ślimaka jest jednym z nielicznym środków zabijających chorbotki.A tak w ogóle co z tym sztyletem? Dowiedział się o nim czegoś więcej? – Zapytał chłopaka, gdy ten zdejmował buty. Jako rzeczoznawca miał styczność z wieloma magicznymi artefaktami, nic więc dziwnego, że zainteresowało go również pokryte runami ostrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Charlie O. Rowle

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 188cm
C. szczególne : łobuzerski, i rozbrajający uśmiech. nadmiar energii, pali
Galeony : 1448
  Liczba postów : 773
https://www.czarodzieje.org/t17714-charlie-oliver-rowle#498256
https://www.czarodzieje.org/t17716-cygaro#498257
https://www.czarodzieje.org/t17715-charlie-oliver-rowle#498254
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyWto Paź 12 2021, 02:44;

Kostki: 5,2,3

Wrócił do Anglii z kolejnej podróży, która skupiała się na gotowaniu. Poznawał coraz więcej smaków, odkrywał nowe przyprawy czarodziejskie i znajdował zabawę w tworzeniu dań tak dziwnych, że czasem bał się spróbować. Oddawał swój czas również motoryzacji, szukając jakiegoś większego celu w tym całym gównie. Od rodziny się praktycznie odciął, ojca zbywał i ograniczał do minimum, czerpiąc jednak wciąż korzyści finansowe. Szkołę ignorował dłużej, niż powinien i wiedział, że musi ogarnąć, poprawić się. Nie miał problemów z nauką, bardziej z przebywaniem w zamku i z jego mieszkańcami, bo niegdyś towarzyski Rowle, strasznie się odizolował. Palił papierosa z miną męczennika, przemierzając znajomy las, do którego przybył przed godziną, szukając spokoju i wyciszenia przed odwiedzeniem rezydencji w celu wzięcia kolejnej sakwy i butelki dobrego Burbona. Nie miał dużych wymagań, mógł być nawet Brytyjski, jak nie będzie miał Szkockiego. Wypuścił dym, kopiąc butem jakiś kamień, który wpadł do wody z pluskiem i zwrócił jego uwagę przez pojawiające się na powierzchni kręgi. Zielone oczy przyglądały się im w milczeniu, zaciekawione czymś skrytym głębiej. Dłoń zniknęła w zimnej, jesiennej wodzie i zacisnęła się na małym, a może i średnim — ciężko było zdecydować — odłamku kamienienia, któremu Charles zaraz po wyjęciu się przyjrzał. Wsunął fajkę między wargi z cichym gwizdnięciem, wstając i wycierając płomienisty klejnocik w spodnie, a następnie wrzucając do kieszeni bluzy. Ten strumień zawsze był jakiś kurwa magiczny, czasem wierzył nawet w głupią legendę o elfach, która krążyła w dormitoriach. Cóż, będzie miał na fajki, chociaż nie zmniejszało to ilości galeonów, które planował od ojca wyciągnąć. Paliwo nie było tanie, jego ulubione rozrywki również, włączając w to przyzwoite żarcie. Strzepnął popiół, ruszając dalej przed siebie. Miał jeszcze trochę czasu, a przede wszystkim drogi, zanim dotrze na skraj lasu, skąd będzie mógł się teleportować wygodnie. Przeciągał to, jak mógł, ale potrzeby miał naglące. Słyszał już w głowie to pierdolenie i marudzenie o jego nieobecnościach i sposobie życia w wykonaniu Papy Rowle, gdy tylko zamknął oczy. Stary zgorzkniały dziad.

|ZT

______________________

It only leads to a  life  not meant for me
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Flora J. Martell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 155
C. szczególne : duże, błękitne oczy.
Galeony : 1301
  Liczba postów : 520
https://www.czarodzieje.org/t17100-flora-joy-martell
https://www.czarodzieje.org/t17106-florkowa-sowka#477531
https://www.czarodzieje.org/t17113-kwiatki-flory#503135
https://www.czarodzieje.org/t17105-flora-j-martell
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptySro Paź 13 2021, 01:42;

Kostki: 5,4,4

Jesień trwała w najlepsze, wakacje dawno zostawili za sobą. Odpoczęła w domu, miała trochę czasu dla wszystkich ważnych osób w życiu i ciężko było znaleźć coś, na co Flora mogłaby chociaż trochę narzekać. Może na lenistwo tylko, bo większość wolnego czasu poświęciła na gotowanie i pieczenie, zamiast doskonalić się w magii leczniczej, zielarstwie czy przygotowywaniu eliksirów, co było przecież kluczowe, jeśli chciała podjąć karierę w roli pielęgniarki lub lekarza w szpitalu Świętego Munga. Zastanawiała się jednak, czy po studiach powinna faktycznie na Wyspach zostać oraz co właściwie wydarzy się w jej życiu w związku z Lennoxem. To była intensywna i skomplikowana relacja. Trudna, burzliwa, ale Flora nie zamieniłaby jej na nic innego, nawet jeśli czasem opadały ręce.
Potrzebowała spaceru, oddechu od zamkowych korytarzy i zajęć, gdzie jako studentka spędzała większość czasu we wrześniu i pierwszych dniach października. Było chłodno i rześko, ale wciąż pięknie. Kolorowe liście kołysały się na drzewach leniwie, tworząc powoli dywan. Ziemia ciemniała, czasem można było znaleźć grzyby. Pokonywała kolejne gałęzie spróchniałych drzew i kamyki, które tworzyły brzeg strumienia, nucąc pod nosem starą, znajomą piosenkę. Słońce przebijało się przez drzewa, sprawiając, że brązowe włosy Puchonki mieniły się odrobinę rudawymi refleksami. Dzięki promieniom dostrzegła też w wodzie błysk, którym wcale nie była zaskoczona. Strumień ten słynął z niespodziewanego pojawiania się kamieni szlachetnych. Zielony szmaragd, który pojawił się w jej dłoni, wydawał się ciężki. Przetarła go o materiał płaszcza, przysiadając na jednym z kamyków i ułożyła go na dłoni, uważniej oglądając. Poprawił jej humor. Spojrzała w niebo, unosząc błyszczący kruszec i odbiła promienie, czując, jak w polikach pojawiają się dołeczki. Pomysł spaceru był naprawdę dobry, leśne powietrze i szum wody w akompaniamencie barw jesiennych, doskonale oderwały ją od szarawej rzeczywistości. I tęsknoty.

|ZT

______________________



___________________
Que la suerte sea suerte
Y no algo que no he de alcanzar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


May Jupiter Farris

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : krótka fryzura, zachrypnięty głos, papieros w ustach, ekscentryczne stroje, dziwaczny manieryzm i wieczny poker face
Galeony : 270
  Liczba postów : 28
https://www.czarodzieje.org/t20885-may-jupiter-farris#668762
https://www.czarodzieje.org/t20896-poczta-emdzej#669053
https://www.czarodzieje.org/t20895-mj#669052
https://www.czarodzieje.org/t20894-may-jupiter-farris#669001
Strumień - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 EmptyNie Paź 24 2021, 17:19;

5, 1, 6

Anglia kontrastowała znacząco z każdym innym krajem, który zwiedziłam. Czasami sobie myślę, że nie dziwię się, że Uma stąd spierdoliła – nawet jeśli wiem, a przynajmniej domyślam się, że więcej ma to pewnie wspólnego z listem gończym, niż z tutejszą kulturą.
Aczkolwiek tereny są piękne. Chociaż zazwyczaj to miasta i miasteczka bardziej mnie przyciągały, tutaj najbardziej urzekały mnie bezdroża, mgły otulające niekończącą się zieleń, jasne kropki pasących się owiec i zamotani w przeciwdeszczowe stroje tubylcy, w pojedynkę dużo bardziej znośni, niż zebrani w grupy.
Codziennie wybieram inne miejsce na jogging, chcąc zobaczyć jak największy kawałek okolicznych terenów. Dziś padło na rejony magicznej miejscowości, do której kiedyś już zabrał mnie James. Wybieram przypadkowe ścieżki, kierując się intuicyjnie wgłąb zalesionych szlaków. Później przyciąga mnie szum wody mieszający się z moimi równomiernymi oddechami.
Gdy w końcu wypadam na brzeg strumienia, na chwilę aż spowalniam, rozglądając się z ciekawością dookoła. Kilka metrów dalej zatrzymuję się – podoba mi się to miejsce, idealne na rozciąganie po biegu, który mógłby równie dobrze trwać w nieskończoność, gdybym na to pozwoliła – dziś jest już wystarczająco długi.
Wykonując skłon, dostrzegam coś na dnie strumienia i nie mogę powstrzymać ciekawości – pochylam się niżej, a potem wkładam rękę do wody, by wyłowić spory kamień oblepiony mułem. Przemywam go dokładnie i moim oczom ukazuje się klaster ametystu. Podrzucam go kilka razy w dłoni. Jest ciężki!
Przez chwilę zastanawiam się, czy nie wrzucić go z powrotem do wody, ale ostatecznie stwierdzam, że może być coś wart – a hajs zawsze się przyda, dlatego czeka na mnie w trawie, aż dokończę rozciąganie. Ściskam go w dłoniach, wracając do zamku.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Strumień - Page 16 QzgSDG8








Strumień - Page 16 Empty


PisanieStrumień - Page 16 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 16 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 16 z 16Strona 16 z 16 Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Strumień - Page 16 JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Okoliczne tereny
-