Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość


Archibald Blythe

Nauczyciel
Wiek : 40
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
Galeony : 5563
  Liczba postów : 1474
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Strumień  Strumień - Page 14 Empty19.09.15 15:47;

First topic message reminder :



Strumień spływa powoli po kamieniach, którymi wyłożone jest dno. Nie jest zbyt długi, jednak przyjemny szum wody sprawia, że mieszkańcy bardzo lubią przychodzić w to miejsce i spędzać tu długie godziny na odpoczynku. Jeżeli bardzo dokładnie rozejrzeć się po okolicy, da się odnaleźć kilka rodzajów specyficznych ziół i roślin. Najbardziej wyjątkowa, głównie przez swoją niedostępność w innych miejscach, jest języcznik migocący. Rozpoznają je tylko wprawieni w zielarstwie, gdyż niewiele różnią się od zwyczajnych paproci. Wprawna obserwacja pozwala zauważyć delikatny pyłek, unoszący się bardzo powoli spiralami - jest tak subtelny, że trzeba na nim bardzo skupić wzrok, aby dostrzec choćby lekkie migotanie. Spomiędzy kamieni, unosząc się nieznacznie nad powierzchnię wody, wyrastają żabieńce strumykowe. Te miniaturowe roślinki ciężko znaleźć gdzie indziej. Podobnie jest zresztą płomiennicę drzewną, wyrastającą na drzewach bliskich strumieniowi. Prawdopodobnie to woda ma jakieś specyficzne właściwości. Kiedy ma się trochę szczęścia i ochotę na wejście do strumienia, między śliskimi głazami da się znaleźć kruszyny kamieni szlachetnych. Można je spokojnie wymienić na galeony.

Rzuć trzema kostkami, aby sprawdzić, czy udaje ci się znaleźć kamienie.

Pierwsza kostka  definiuje, czy udaje ci się coś znaleźć:
1, 5 - Udaje ci się znaleźć kamień;
2, 3, 4, 6 - Nie udaje ci się znaleźć kamienia.

Druga kostka - jeśli pierwsza zakłada, że coś znalazłeś, wskazuje, jaki to kamień:
1 - Ametyst
2 - Rubin
3 - Szafir
4 - Szmaragd
5 - Kwarc różowy
6 - Onyks

Trzecia kostka określa, w jakim jest stanie oraz na ile galeonów możesz go wymienić:
1 - Marne okruchy - nie dostaniesz za nie nic
2 - Drobne cząstki - niezbyt dużo warty - 10 galeonów
3 - Pomniejsze kawałki - 30 galeonów
4 - Jeden, większy kawałek - 70 galeonów
5 - Bardzo brudny spory kawałek - 120 galeonów
6 - Cały kamień - może lepiej go zachowaj? Dostaniesz za niego 250 galeonów!

Kamieni możesz szukać raz w miesiącu! Z racji tego, że miejsce znajduje się w Dolinie Godryka szukać kamieni mogą wyłącznie studenci i dorośli!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Flora J. Martell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 155
C. szczególne : duże, błękitne oczy.
Galeony : 847
  Liczba postów : 497
https://www.czarodzieje.org/t17100-flora-joy-martell
https://www.czarodzieje.org/t17106-florkowa-sowka#477531
https://www.czarodzieje.org/t17113-kwiatki-flory#503135
https://www.czarodzieje.org/t17105-flora-j-martell
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty01.04.21 1:43;

Kostki: 5-3-5

Sporo się ostatnio działo i Puchonka potrzebowała odetchnąć od szkoły, jak i problemów osobistych. Nauka nie szła jej najlepiej, relacje międzyludzkie były skomplikowane, jak nigdy, a do tego nie miała pojęcia, co dzieje się z jej ukochanym bratem. Może nie znali się całe życie, ale był dla niej ważny i niezastąpiony. Dolina Godryka może nie była Hiszpanią, ale miała wiele miejsc naprawdę pięknych, zwłaszcza wiosną.
Brunetka leniwie kierowała się w głąb niewielkiego lasu, rozglądając się dookoła z ciekawością. Na drzewach były już pierwsze młode listki, wszystko budziło się do życia. Ptaki nuciły swoją melodię, jakaś sarna przemknęła nieopodal, a Flora dotarła nad strumień, siadając na jednym z kamieni i wpatrując się z westchnięciem w taflę wody. Gdy wyciągnęła dłoń, dotykając powierzchni, po ciele przebiegł ją dreszcz. Zapomniała, że dużo później robiło się w Wielkiej Brytanii ciepło niż u nich, przez co woda wciąż była lodowata. Nie zniechęciło to jednak Martellówny, która pogrążona w myślach, przerzucała kamienie z miejsca na miejsce, mącąc dno strumyka. Wtedy właśnie trafiła na dość gładki obiekt, instynktownie unosząc go ku górze i przyglądając się na otwartej dłoni, rozchyliła usta z zachwytem. Szafir był naprawdę przepiękny, a do tego duży i o łagodnych krawędziach, jakby ktoś wcześniej go obrabiał. Wrzuciła kruszec do kieszeni, wstając z miejsca i przeciągając się leniwie, pomyślała, że może los się do niej uśmiechnął i wcale nie będzie tak źle. Ruszyła przed siebie, spędzając w Dolinie jeszcze dobrą godzinę.

|ZT

______________________



___________________
Que la suerte sea suerte
Y no algo que no he de alcanzar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Webber

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : chrypka, cichy głos, szare oczy, długie włosy (do bioder)
Galeony : 48
  Liczba postów : 509
https://www.czarodzieje.org/t18640-bonnie-webber#533264
https://www.czarodzieje.org/t18654-polka-pocztowa-bonnie#533553
https://www.czarodzieje.org/t18641-bonnie-webber#533263
https://www.czarodzieje.org/t19152-bonnie-webber-dziennik#561010
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty01.04.21 13:48;

kostka: 1, 5, 5

Wielu studentów opowiadało o strumieniu w Dolinie Godryka. Strumieniu, który szczęśliwcom może przysporzyć trochę bogactwa. Trzeba po prostu mieć farta, a skoro portfel opustoszał… wszystko wydała na aparat fotograficzny i nie miała już nawet jednego galeona. Skoro akurat wraca z pracy to warto zajrzeć w tę sławną okolicę. Nie szukała jakoś długo magicznego strumienia bowiem dostała dokładny opis od innych studentów wraz z licznymi zachętami, by próbować swoich sił. Cóż zaszkodzi spróbować? Stała zatem nad strumieniem i szczerze powiedziawszy, nie widziała za wiele. Kamienie szlachetne znosi nurt, chyba, że ktoś chce grzebać w błocie i glonach. Zrobiła większy krok i stanęła na śliskich kamieniach pośrodku strumienia. Teraz widok miała lepszy. Z pomocą "Lumos" rozglądała się po dnie, jednak nie była aż tak pozytywnie nastawiona skoro z reguły towarzyszył jej pech. A tu proszę! Pod mielizną dostrzegła coś różowego, co zdecydowanie nie pasowało do kolorystyki otoczenia. Z pomocą magii i własnych dłoni wykopała duży kawałek kwarcu. Nie miała pojęcia ile jest wart, ale jeśli sądząc po wadze to może wpaść trochę galeonów do kieszeni! Wow! Oczyściła kamień, owinęła go w chusteczkę i postanowiła podpytać gdzie znajdzie jubilera. Nie chciało się jej szukać dalej, bo była przejęta świeżym odkryciem. Kto by pomyślał!


| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Camael Whitelight

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 185
C. szczególne : tęczówki w kolorze oceanu; bransoletka z morskiego szkła; zapach Lordków i drzewa sandałowego
Dodatkowo : animag (pręgowany kot)
Galeony : 617
  Liczba postów : 547
https://www.czarodzieje.org/t18633-camael-ariel-whitelight
https://www.czarodzieje.org/t18638-alphard#533258
https://www.czarodzieje.org/t18639-anioly-i-demony
https://www.czarodzieje.org/t18634-camael-whitelight#533045
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty01.04.21 21:22;

kostki: 5, 2, 6 aaaa

Czasem teleportował się do Doliny Godryka. Czasem i bynajmniej nie w celu odwiedzenia rodziny. Nie mógł jednak nic poradzić na targające nim sentymenty, do miejsc, w których się wychował. Szedł więc powoli, paląc papierosa i oddychając dymem pomieszanym z wiosennym powietrzem. Lubił wiosnę i doceniał przyrodę. Bo chociaż nie miał pojęcia o roślinach, to niewielka wiedza gościła w jego głowie na poziomie transmutacyjnym żywych organizmów. Nigdy go nie fascynowały, nie tak jak fanatyków zielarstwa, a jednak otoczenie natury go uspokajało – tego potrzebował. Od kilku tygodni bił się z myślami, bardziej niż zazwyczaj, co wywołało ciche westchnienie wydobywające się z jego piersi. Dotarł do strumyka i lekko się uśmiechnął. Było pusto, zupełna cisza przerywana odgłosami przyrody. Tylko w takim otoczeniu mógł się wyciszyć, bowiem ostatnimi czasy miał wrażenie, że mury zamku zaczynają już do niego krzyczeć, kiedy kolejną godzinę siedział w gabinecie, tudzież po raz setny tego samego dnia pokonywał trasę z pierwszego piętra do kuchni. Zdjął więc buty i wkładając różdżkę za ucho, wszedł do lodowatej wody, delikatnie się wzdrygając. Wspomnienia zalały jego głowę, z czasów gdy jeszcze on był gówniarzem, który goni swoje rodzeństwo po dolinowych lasach. Mimowolnie się uśmiechnął. Nie chciał wracać do tamtych czasów, cenił sobie wolność i niezależność, której wtedy nie miał.
Zmarszczył brwi, widząc czerwony błysk. Ukucnął więc w zimnej wodzie strumienia i wyciągając różdżkę zza ucha przywołał przedmiot, który przykuł jego uwagę. Ciche oh wyrwało się z jego piersi, kiedy uświadomił sobie, że trzyma w dłonie ociekający wodą szlachetny kamień. Rubin. Schował go do kieszeni, wciąż zdumiony. Nie pamiętał, żeby Dolina była aż tak pobłogosławiona przez Merlina.

|zt

______________________


Strumień - Page 14 HXWQZea
may it be a light to you in dark places,
when all other lights go out
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 3961
  Liczba postów : 1563
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty01.04.21 21:24;

Kostki: 5, 5, 6

Lubiła wracać do tej części Doliny Godryka. Z pewnością było tam niezwykle spokojnie i potrafiła się zrelaksować po ciężkim dniu, gdy tylko przechadzała się koło coraz to żwawszego strumyka, który nie był już skuty cienką warstwą lodu. Nie spodziewała się jednak, że jej mała wędrówka będzie aż tak cenna ze względu na pewien dosyć znajomo wyglądający element, który udało jej się wyłapać spojrzeniem niedaleko brzegu. Dosyć szybko okazało się, że w czasie spaceru natrafiła na całkiem spory kawałek kwarcu, który z pewnością zainteresowałby lokalnego jubilera. W końcu zawsze dodatkowe galeony mogą się przydać. Chociażby po to, aby przeznaczyć je na jakąś specjalną okazję.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 2217
  Liczba postów : 1332
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty02.04.21 0:14;

Kostki: 5, 1, 6 → ametyst, cały kamień, 250g

  Wiedział, że strumień w Dolinie Godryka nie jest jedynie jakąś miejscową bajeczką i przy odrobinie szczęścia można w nim rzeczywiście znaleźć cenne kamienie.
  No… może tego szczęścia potrzeba jednak trochę więcej niż odrobiny, bo jak do tej pory – poza tym jednym razem, gdy wybrał się tu po raz pierwszy – nie udało mu się natrafić na nic wartościowego. Jeśli już to były to jedynie jakieś marne okruchy, których nie warto było nawet zbierać. Wprawdzie na swoją sytuację finansową nie mógł narzekać, zarabiał naprawdę dobrze, a do tego dostawał jeszcze stypendia, ale dodatkowy zastrzyk gotówki nigdy nie zaszkodzi, prawda?
  Zwłaszcza, że w tym miesiącu planował kilka większych wydatków, więc kilka galeonów więcej mogłoby się przydać. Nie miał jednak zbyt wielkich nadziei, gdy wykorzystując kilka chwil wolnego aportował się do Doliny, żeby przejść się nad strumień i przekonać się czy kapryśna fortuna postanowi go obdarzyć swoją łaską, czy może ostentacyjnie znów odwróci wzrok.
  Jak na razie nic nie zapowiadało, że ta wizyta okaże się bardziej owocna od pozostałych.
  William już miał się poddać i zawracać, gdy kątem oka wychwycił jakiś błysk w wodnej toni. Z brzegu trudno było ocenić co to mogło być, więc zzuł swoje trampki, podwinął nogawki spodni i wszedł powoli do lodowatej wody, wzdrygając się przy tym zauważalnie. Dzielnie jednak przebrodził w niej do miejsca, gdzie wcześniej promień słońca musiał się od czegoś odbić i raczej nie był to jakiś wyjątkowo gładki otoczak.
  Nie musiał szukać długo – mieniący się odcieniami fioletu kamień był dobrze widoczny na tle wszechobecnej szarości, właściwie od razu przykuwając jego spojrzenie, gdy tylko znalazł się wystarczająco blisko.
  Aż zagwizdał po wyłowieniu znaleziska, ametystu sądząc po barwie. To był cały kamień i to w dodatku bez żadnej skazy, jak mu się wydawało – mimo wszystko na kamieniach szlachetnych się nie znał w ogóle. Nie musiał być jednak żadnym ekspertem w tej dziedzinie, by stwierdzić, że za ten okaz powinien dostać całkiem okrągłą sumkę u jakiegoś jubilera.
  Wyszedł z wody, osuszył sobie stopy i po założeniu z powrotem butów ruszył w drogę powrotną do Doliny, żeby bez zwłoki spieniężyć swoje znalezisko. Ametyst mógł być piękny, ale z galeonów będzie miał znacznie większy użytek.

   | z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Shawn A. McKellen II

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 186cm
C. szczególne : hipnotyzujący wzrok, nieco powiększone źrenice, naszyjnik i sygnet z emblematem rodu.
Dodatkowo : Wężoustość
Galeony : 211
  Liczba postów : 572
https://www.czarodzieje.org/t18432-shawn-a-mckellen-ii
https://www.czarodzieje.org/t18733-poczta-shawna
https://www.czarodzieje.org/t18732-sam
https://www.czarodzieje.org/t18448-shawn-i-mckellen
https://www.czarodzieje.org/t18840-shawn-a-mckellen-ii-dziennik
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty02.04.21 3:15;

Kostki: 1,2,4

  Z przyjściem nowego miesiąca postanowiłem udać się na comiesięczny spacer w miejsce, które bywało już nieraz dla mnie łaskawe. Nie wiedziałem czy te paniczyki z wielkich rezydencji w dolinie wyrzucali sobie spontanicznie kamienie szlachetne do strumyka, na szczęście, ale za każdym razem gdy się pojawiałem w tym miejscu, to znajdywałem jakiś świecący kamień, za którego dostawałem niezłą sumkę u pobliskiego jubilera. Nic więc nie stało na przeszkodzie, żeby i dzisiaj udać się w wspomniane miejsce.
  Jak powiedziałem, tak zrobiłem i po kilkudziesięciu minutach podróży Błędnym Rycerzem, do którego miałem swoją własną słabość, sam będąc jeszcze niedawno jego kierowcą, mogłem podziwiać całkiem urocze i ładne uliczki doliny, która nie zalęgła konsumenckimi hasłami na każdym kroku, byle tylko zachęcić uczniaka czy studenta do sprawdzenia co znajduje się w lokalu i zostawienia paru galeonów właścicielowi przybytku. Tutaj moim zdaniem była zupełnie inna atmosfera, bardziej pasująca mojemu wyobrażeniu o magicznej wiosce niż Hogsmeade.
  Po tym krótkim spacerze, udałem się w wskazane miejsce, które mimowolnie skojarzyło mi się z Proximą, z którym wspólnie szukałem cennych minerałów w lodowatej wodzie. Ścisnęło mnie w sercu, niespodziewanie łza poleciała mi po policzku. Te nagłe i skrajne emocje skończyły się tak szybko, jak się pojawiły, nauczywszy się je już niejako tłumić w sobie i chować w głębszych odmętach umysłu.
  Niemal natychmiastowo w wodzie wypatrzyłem kolejny kamyk do kolekcji dla jubilera, który okazał się mniejszym niż ostatnio kawałkiem krwistoczerwonego rubinu, który błyszczał tysiącami odcieni światła w promieniach słońca. Chwyciłem go, drgając w kontakcie z lodowato zimną wodą i schowałem w kieszeni, snując się jeszcze po tym miejscu, odbywając się melancholijnym przemyśleniom. Po godzinie, albo dwóch, wróciłem tą drogą, którą przyszedłem.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 645
  Liczba postów : 4353
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty03.04.21 16:52;

Poszukiwanie kamyczków
Nawet nie linkuję, bo mnie strumień pluje.
Ekwipunek: peleryna niewidka, Krzyż Dilys, różdżka z rdzeniem z serca buchorożca

Wciąganie w pewne rzeczy uczniów nie leżało w jego intencjach - zawsze uważał na to, by ktoś się przypadkiem nie przypierdzielił, ale raz, samemu potrzebował coś poszukać w obrębie strumyka, dwa... czemu miał nie zabrać Camelii? Może jej nie znał, może nie wiedział zbyt wiele na jej temat, ale przecież nie odmówiłby tak prostej rzeczy, jak spędzenie drobnej chwili przy strumyku. Nie bez powodu zatem, kiedy to znalazł się z dziewczyną przed bramą Hogwartu, będąc w bluzie i długich spodniach okraszonych motywem czerni, w której to się lubował (nietypowe na Puchona, prawda?), chwycił ją tym samym za ramię, by uważnie się skupić nad najważniejszymi rzeczami. W dłoni ewentualnie dzierżył pelerynę niewidkę, która to ostatnio leżała w kącie i zbierała kurz, w związku z czym nie widział powodów, dla których miałby jej po prostu nie wykorzystywać. Bezdenna torba zwierała w sobie jeden wiggenowy i jego własne leki, wszak musiał je przyjmować. Stety niestety.
Przypomniał sobie o zasadzie ce-wu-en. Uważnie, skrupulatnie, wszak ostatnio powracał do pełni sił względem teleportacji. Wiedział, że jeżeli należnie się skupi, będzie w stanie bez problemu zabrać nie tylko siebie, ale także towarzysza tam, gdzie tylko zechce. Nie bez powodu zatem jego własny umysł z początku chciał być zasiany ziarenkiem niepewności, niemniej jednak... pozbył się go, by tym samym nie powodowało problemów, kiedy to pojawili się wspólnie nad strumykiem.
- Co prawda nie ma takiej konieczności, ale... załóż na wszelki wypadek. - podał tym samym dziewczynie pelerynę niewidkę, by mogła poruszać się w obrębie rzeczki bez większych problemów. Co jak co, ale nie widziało mu się tłumaczyć przed kadrą nauczycielską, co obecnie odpierdziela, ale po pierwsze - sytuację miał pod kontrolą, a po drugie... czemu miałby jej odmówić przyjścia tutaj? Cel mieli podobny - znaleźć kamyczek, nic więcej. Szybka piłka, oczywiście. Tym bardziej, że na razie nikogo nie było, kiedy to użył Homenum Revelio, zamierzając je inkantować średnio co parę minut, by dosięgło potencjalnie niechcianą w obszarze działania zaklęcia osobę. - Więc... w strumyku znajdują się najróżniejsze kamienie. Przy odrobinie szczęścia, jeżeli trafisz, jeden taki może być wart nawet dwieście pięćdziesiąt galeonów. Mimo to trzeba mieć dość spore szczęście. - wytłumaczywszy, samemu zaczął przeszukiwać strumyk, by tym samym coś znaleźć, ale jedyne, co go obecnie spotykało, kiedy rozpoczął poszukiwania, to rozczarowanie, kiedy okazywało się z początku, że tutaj na razie nic nie ma. - Pierwszy raz jesteś w Dolinie Godryka? - zapytał, spoglądając dookoła, by jeszcze raz użyć Homenum Revelio, skupiając się nad rzuceniem czaru w taki sposób, by zadziałał on na jak największym obszarze, zanim to nie przeszedł do kolejnych poszukiwań.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Camelia Robbins

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172
C. szczególne : Gibki jak lunaballa (zręczność), Powab willi (zwierzaki),Mocno zmaterializowany, Dwie lewe różdżki (transmutacja)
Galeony : 61
  Liczba postów : 144
https://www.czarodzieje.org/t20235-camelia-robbins#631000
https://www.czarodzieje.org/t20239-stefan-robbins#631152
https://www.czarodzieje.org/t20240-relki-camelki#631156
https://www.czarodzieje.org/t20237-camelia-robbins#631005
https://www.czarodzieje.org/t20242-camelia-robbins-dziennik#6311
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty03.04.21 16:53;

Obracanie się od czasu do czasu wśród starszych ma swoje plusy. Właśnie tym sposobem dziewczynie udało się dowiedzieć, że w Dolinie Godryka istnieje strumyczek, gdzie mając odrobinę szczęścia można znaleźć kamyczki warte co nieco galeonów. A pieniążki w końcu by się przydały. Dziadek ja zabije jak się dowie, że przeklęty aparat popsuł się i trzeba wydać co nieco by przywrócić go do stanu użyteczności, bo jak inaczej skoro zaklęcia nie działają. Pomijając fakt, że Cam nie mogła od pewnego czasu zrobić ani jednego zdjęcia.

Posłała, więc sowę do Felinusa, stawiając się pod bramą Hogwartu, tak jak się umawiali. Chociaż może nie znali się zbyt dobrze, to Cam cieszyła się, że spróbuje dzisiaj tego, czy dopisze jej szczęście. Posłała, miły uśmiech w stronę chłopaka, witając się z nim. Kolorystycznie dzisiaj się nie dobrali, gdyż dziewczyna miała na sobie burgundową bluzę, jeansy i bluzę sportową.

Kiedy tylko została jej podana peleryna bez wahania szybko przykryła się nią, by po chwili znaleźć się nad strumykiem. Poświęciła dosłownie tylko chwilę na tym, by się tutaj rozejrzeć. Działać trzeba będzie szybko, bo jak jakiś nauczyciel się o tym dowie, to zarówno on, jak i ona będą mieli przechlapane, a tego oboje nie chcieli.

-Trzymaj kciuki w takim razie... a ja za ciebie - odpowiedziała cicho po wysłuchaniu instrukcji. Odgarnęła dłonią włosy, zakładając je za uszy i zabrała się za poszukiwania kamyczka, który by mógł wyglądać na drogocenny i warty trochę galeonów. Tylko jak w stercie kamieni znaleźć skarb?

- Podobno kiedyś za dzieciaka tutaj byłam z rodzicami, ale za mała byłamby to pamiętać. - w końcu jak mały szkrab miał pamiętać takie rzeczy, ale skoro spora część rodziny powtarzała i wspominała te wesołe chwile, więc tak musiało być, prawda?

-A ty który raz poszukujesz tutaj skarbu? - dodała pytając, spoglądając na kolejne kamienie, nie mając za chiny pojęcia jak rozróżnić zwykłego otoczaka, do drogocennego skarbu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Felinus Faolán Lowell

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 645
  Liczba postów : 4353
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty03.04.21 16:59;

Ostatnio Lowell miał wrażenie, że zadaje się tylko i wyłącznie z młodszymi. Przecież tak niedawno miał okazję uczyć wielokrotnie Percivala, był z nim ponownie umówiony, a do tego, jak gdyby nigdy nic, okazało się, że Camelia jest chętna na spotkanie. Czy miał coś przeciwko temu? Oczywiście, że nie. Problem był jednak natury kompletnie innej - ostatnio ciągle starał się zarobić trochę pieniędzy, więc skupił się na handlu wiggenowymi, co pozwoliło mu tym samym uzyskać dodatkowe pieniądze. Niestety, ale wiązało się to z pewnym zmęczeniem, które to jednak ukrywał, ażeby nikt nie zwrócił na niego uwagi, że coś jest, mimo wszystko i wbrew wszystkiemu, nie tak. Rozumiał troskę, ale nie cierpiał, gdy ktoś próbował włazić z butami w jego własne życie, w związku z czym potencjalne takie jednostki starał się oddelegować, ażeby uniknąć potencjalnych problemów. Cieszyło go jednak to, iż mógł jakoś pomóc dziewczynie pod tym względem; samemu potrzebował dodatkowych galeonów, więc pomysł z wyjściem nad strumyk w Dolinie Godryka wcale nie był tym złym. Nawet jeżeli wymagał od niego użycia peleryny, która i tak się już kurzyła w nieskończoność.
Nie przeszkadzały mu te różnice w ubiorze; nigdy nie przeszkadzały, swoją drogą, w związku z czym bez problemu był w stanie otaczać się najróżniejszymi jednostkami. W jednym stopniu z Ślizgonem o podobnym stylu ubierania, ale ciut bardziej swobodnym, w drugim stopniu... z Gryfonem wyróżniającym się tak cholernie pod względem garderoby, że to się w głowie po prostu nie mieściło. Hogwart był jednak taką mieściną naprawdę wielu skrajności, w związku z czym nic go już tak naprawdę nie dziwiło. Zresztą, miał wcześniej nawet Cassiana zabrać do Świętego Munga.
- Ach, i jeszcze jedna rzecz. Nie możesz używać zaklęć - przyczynę raczej znasz. Szkoda by było, gdyby jednak nas namierzyli w jakiś sposób. - dopowiedziawszy, bez problemu, kiedy to dziewczyna przykryła się peleryną, przeszedł do poszukiwań, by tym samym coś znaleźć. Namiar zaklęciowy nie był tym, co by go usatysfakcjonowało, w związku z czym bez problemu przeszedł do następnych czynności. Strumyk pozostawał wyjątkowo jasny, wszak promyki delikatnego słońca swobodnie go oświetlały, aczkolwiek nie przyczyniło się to do niczego szczególnie dobrego. Tym bardziej, że na chwilę obecną nie zauważył niczego, co mogłoby tak naprawdę przyczynić się do realnego znalezienia drogocennego kruszcu. - Zawsze trzymam. - odpowiedział jej na spokojnie, kiedy to szperał w wodzie, aczkolwiek na razie niczego nie znalazł; ręce były mokre, ale w dłoni tak naprawdę nic się ciekawego nie znalazło. Stety niestety. Przez pierwsze kilkanaście minut szukania niczego nie znalazł, w związku z czym mógł jedynie na to machnąć ręką.
- Czyli pochodzisz z Doliny Godryka? - zapytawszy się, podniósł spojrzenie, aczkolwiek przecież dziewczyna znajdowała się w ukryciu, w związku z czym nie mógł na niej skupić w pełni własnego wzroku. W szczególności wtedy, gdy im jednak zależało na tym, by coś znaleźć, ale na razie nic nie zauważył. Może miesiąc temu strumyk wręczył mu ładny kamyczek, aczkolwiek teraz... znajdowało się to pod znakiem zapytania. - Od momentu pójścia na studia, więc w sumie... nie wiem, może tak z ponad czterdzieści razy? Nigdy w sumie nie liczyłem, ale dość często strumyk na mnie pluje, więc czasami coś udało się zdobyć, ale stosunkowo rzadko. - Lowell odpowiedział na jej słowa, by tym samym ponownie zacząć szperać w wodzie; mokre buty wcale mu nie przeszkadzały, w związku z czym czuł mimowolny chłód, ale starał się skupić głównie na znalezieniu jakiegokolwiek kruszcu.
Minuty mijały, a czas, no cóż, nie zdawał się działać na ich korzyść. Co jakiś czas Felinus rzucał zaklęcie ujawniające, by upewnić się, że nikt nie idzie. Najlepiej byłoby skorzystać z zaklęcia blokującego dostęp, ale nie miał okazji nad nim jakoś poważniej poćwiczyć, w związku z czym musiał się skupić nad tym, by się tutaj mimo wszystko nie zasiedzieć. Mimo to w dłoniach i torbie panowała czysta pustka. Czasami się schylał, ale niczego niestety nie znajdował.
- Cholera, ktoś tutaj musiał już wcześniej być... - wycedził przez zęby, bo nie dość, że to było zwyczajne marnotrawstwo czasu, to jeszcze jakieś ryzyko, które mogło przyczynić się do konsekwencji, z jakimi jednak nie chciał mieć do czynienia.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Camelia Robbins

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172
C. szczególne : Gibki jak lunaballa (zręczność), Powab willi (zwierzaki),Mocno zmaterializowany, Dwie lewe różdżki (transmutacja)
Galeony : 61
  Liczba postów : 144
https://www.czarodzieje.org/t20235-camelia-robbins#631000
https://www.czarodzieje.org/t20239-stefan-robbins#631152
https://www.czarodzieje.org/t20240-relki-camelki#631156
https://www.czarodzieje.org/t20237-camelia-robbins#631005
https://www.czarodzieje.org/t20242-camelia-robbins-dziennik#6311
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty03.04.21 17:03;

Potaknęła na wzmiankę o tym, że nią co korzystać z zaklęć. Dzisiaj jednak totalnie nie był jej dzień, mówi się niby o szczęściu początkującego, ale chociaż była dzisiaj w tym miejscu pierwszy raz, ukrywając się pod peleryną niewitą i starając się jej nie zamoczyć. To, co pomoczyła to nogawki spodni oraz rękawy pomimo ich podwinięcia, ale tak, to już jest, kiedy chodzi się po strumyku szukając szczęścia.

Cam po chwili spojrzała na chłopak, spoglądając jak mu idzie. - Ty też nie masz szczęścia co? - westchnęła, schylając się dale i szukając. - Nie, jestem z Cambridge ale wiesz, rodzice zabierali mnie to tu, to tam, ale jak jest się kilku letnim szkrabem, to niewiele z tego pamiętasz. Technicznie, więc rzecz ujmując jestem tutaj pierwszy raz, więc dzięki, że mnie zabrałeś. - uśmiechnęła się, ale i tak nie było tego widać. - I po ja się szczerze jak szczerbaty do sera, skoro ty tego nie widzisz. - mruknęła pod nosem, poświęcając szukaniu szczęśliwego kamienia jeszcze dobre kilkanaście minut.

-Wiesz co ja nie widzę tutaj nic ciekawego, same zwykłe otoczkami, a robi mi się zimno i pewnie tobie też, a nie chce być chora. Znikajmy stąd, zanim coś się stanie lub co gorsza nas ktoś znajdzie. - powiedziała podchodząc do chłopaka i klepiąc go po ramieniu tak, by wiedział gdzie jest. Podziękowała mu również za to, że ją tutaj zabrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Felinus Faolán Lowell

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 645
  Liczba postów : 4353
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty03.04.21 17:05;

Chodzenie po strumyku zawsze było czymś nieprzyjemnym, ale to właśnie możliwość zdobycia kamyczka o sporej wartości decydowało o rzeczywistej chęci przyjścia tutaj. Owszem, może nie powinno ich tutaj być, a w szczególności dziewczyny, ale była to na tyle krótka piłka, że niezależnie od tego, czy znalazłaby się w Hogsmeade, czy jednak w Hogwarcie, średnio było o zauważenie jej nieobecności. Tym bardziej, że z tego, co kojarzył, to miała prawo chodzić do charakterystycznego miasteczka nieopodal Hogwartu, w związku z czym tym bardziej niedorzeczne wydawało mu się to, że ktoś już z góry wiedział, że dziewczyna zniknęła cholera wie gdzie i czemu w sumie.
Jak się okazało, szczęścia obydwoje jednak nie mieli. Trudno było o nie, skoro jednak strumyk najwidoczniej chichotał im prosto w twarz, jakoby chcąc udowodnić, że ten miesiąc będzie jedynie zdawkowy i pozbawiony jakichkolwiek możliwości zdobycia dodatkowej formy zarobku. Ciągle patrzył, spoglądał, ale nic ciekawego się nie działo, w związku z czym jedyne, co mu pozostało, o tylko siarczyście przekląć pod kopułą czaszki. Niby człowiek wiedział, a się łudził. Jak zwykle... jego pech odzywał się zawsze i wszędzie, w związku z czym nie znaleźli tego, czego oczekiwali.
- Najwidoczniej nie. Ogólnie, jeżeli mam być szczery, to rzadko kiedy mam szczęście. - kiwnął głową w jej kierunku. Pierwsza najważniejsza sprawa jest taka, że zawsze, jak pozwalał komuś się trochę zbliżyć, to jednak ktoś obrywał. Dlatego zachowywał tę charakterystyczną dozę dystansu, nie zamierzając tak łatwo dzielić się własnymi emocjami czy problemami. Światła mogły nadal występować, gra mogła nadal iść, ale on nie zamierzał patrzeć na to, że z jego przyczyny znowu ktoś cierpi. Za dużo przeżył ostatnio, a mimo sesji z psychologiem... zwyczajnie nie potrafił zmyć z siebie tego, co zdołał wcześniej namalować. - Przynajmniej teraz masz podstawy do tego, by, kiedy to pójdziesz na studia albo zakończysz edukację, tutaj chodzić. Jeszcze pozostaje kwestia zdania teleportacji, ale myślę, że dasz sobie z tym rady. - powiedziawszy, wiedział, że najlepiej człowiek się teleportuje, jak wie, gdzie tak naprawdę powinien się udać. Niestety - w jego przypadku życie zweryfikowało zdolności, w związku z czym miał okazję stracić naprawdę wiele. Co wiązało się z koniecznością brania leków do końca życia... o ile Williams nie znajdzie jakiegoś super rozwiązania. - Hm? - zapytał się, wszak nie do końca zrozumiał te słowa; może rzeczywiście pozostawał emocjonalnym dupkiem z tą samą kamienną miną i brakiem szerszych perspektyw na własną przyszłość?
Kolejne szukania, trwające kilkanaście minut, poprzedzone używaniem Homenium Revelio... no cóż, niczego nie dały. Nic się tutaj nie działo, a żaden kamyczek nie pojawił się w zasięgu ich wzroku, w związku z czym bezpieczniej było po prostu się teleportować.
- Taa, zauważyłem. Chodźmy w takim razie. - oczywista oczywistość przelała się przez słowa, które to powiedziała Camelia, w związku z czym nie pozostawało im nic innego, jak zwyczajnie stąd zniknąć. Zabierając tym samym pelerynkę niewidkę, teleportował się z powrotem pod bramę Hogwartu, chwytając za ramię Puchonkę. Nie były to owocne poszukiwania, ale zawsze mogą wrócić, jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba i minie trochę czasu.

3/6
@Camelia Robbins
[ zt x2 ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Lucas Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183cm
Dodatkowo : Prefekt Naczelny
Galeony : 1340
  Liczba postów : 1694
https://www.czarodzieje.org/t18564-lucas-sinclair#529285
https://www.czarodzieje.org/t18598-landryna-lukiego#531203
https://www.czarodzieje.org/t18574-wbijac-do-lucka#529769
https://www.czarodzieje.org/t18566-lucas-sinclair#529292
https://www.czarodzieje.org/t18716-lucas-sinclair-dziennik#53577
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty03.04.21 20:58;

Kostki: 5 | 5 | 4

Nie mógł powstrzymać się, aby nie zajrzeć kolejny raz nad strumień, gdzie tyle razy już trafiło mu się znaleźć cenne skarby. Wiedział, że los bywa przewrotny i zazwyczaj jak spacerował i bardzo chciał dostrzec piękny kamień, wśród tych szarych odłamków, tak wtedy nie znajdywał. Miał wrażenie, że im miej się na tym skupia, tym wtedy większa szansa, że coś mu się trafi.
I tak było tego dnia. Zupełnie nie myślał o tym, że może mu się poszczęścić, a bardziej chciał pobiegać w innym otoczeniu, niżej pobliska magiczna wioska, dlatego wybrał obrzeża Doliny Godryka i nogi same skierowały go nad wodę. I nawet nie wiedział kiedy, truchtając wzdłuż brzegu, zobaczył w oddali błysk, który najpierw wziął za zwykłe odbicie światła o kałużę krystalicznie czystej wody, jednak kiedy tam dobiegł, zobaczył różowawy odcień. Podniósł kamień, który okazał się być kwarcem. Dość duży kawałek kruszcu wylądował w jego kieszeni, a na twarzy Lucasa pojawił się zadowolony uśmiech, kiedy wrócił do biegu, by ruszyć przed siebie.

|zt|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 652
  Liczba postów : 624
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty06.04.21 21:00;

Raz na jakiś czas lubiła zapuścić się w te tereny. Strumień czasami obfitował w różne kamienie, które potrafiły zapewnić ludziom niezły dopływ gotówki. Robin śmiała wierzyć że i tym razem będzie miała nieco szczęścia w związku z tym. Pogoda była naprawdę ładna, więc co szkodziło na przeszkodzie, aby spróbować swoich sił w tym miejscu?
Pojawiła się w Dolinie i od razu udała w stronę strumienia. Miała szczęście, bo nie było tutaj nikogo, więc mogła poświęcić więcej czasu na poszukiwania. Chodziła na brzegu i rozglądała się czujnie dookoła. W pewnym momencie dostrzegła kolorowy błysk, więc czym prędzej ruszyła w tamtą stronę. I to był wspaniały pomysł! Dostrzegła fioletowy kamień, naprawdę sporej wielkości. Zaczęła go płukać w wodzie i dopiero po dłuższym czasie mogła rozpoznać w nim ametyst. Uśmiechnęła się szeroko sama do siebie, bo czuła, że do jej kieszeni wpadnie naprawdę sporo galeonów.

Kostki: 1, 1, 5
|zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Charlie O. Rowle

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 188cm
C. szczególne : łobuzerski, i rozbrajający uśmiech. nadmiar energii, pali
Galeony : 1099
  Liczba postów : 747
https://www.czarodzieje.org/t17714-charlie-oliver-rowle#498256
https://www.czarodzieje.org/t17716-cygaro#498257
https://www.czarodzieje.org/t17715-charlie-oliver-rowle#498254
Strumień - Page 14 QzgSDG8




Moderator




Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty07.04.21 1:09;

Kostki: 1,1,5

Po pracy postanowił wyrwać się na spacer, chcąc odpocząć od kuchni i harmidru z zamówieniami, które mieli. Wyjątkowo skorzystał z teleportacji, pojawiając się ze świstem w Dolinie Godryka, na skraju lasku, w którego wnętrzu znajdował się stary strumień. Łazili tam za dzieciaka, było to miejsce odpowiednie do przemyśleń, a przede wszystkim jakieś kurewsko szczęśliwe, bo wszyscy znajdowali w tej wodzie kamienie szlachetne, które w mieście jubiler kupował za konkretne galeony. Nie raz ratowało mu to tyłek. Przeciągnął się leniwie, odpalając papierosa i ruszył przed siebie, zastanawiając się nad tym, co ze sobą zrobić. Miał dylemat z rodziną, miał dylemat ze studiami, a przede wszystkim nie miał pojęcia, co robić w życiu. Mógł gotować, mógł iść na aurora i mógł zostać mechanikiem, a każda z tych prac w pewien sposób byłaby dla niego spełnieniem marzeń. Trudno było robić wszystko na raz. Kopnął kamyk, zaciągając się kolejny raz fajką i niezadowolony usiadł na brzegu, przyglądając się swojemu odbiciu we wzburzonej tafli wody. Chuj by to strzelił. Tkwił tak dobre dziesięć minut, kończąc papierosa i pozbywając się niedopałka, zmieniając go w jakiś kwiat czy inne zielsko, które leniwie opadło obok jego buta. Nabrał wody w dłonie, przemywając twarz, trochę nawet pijąc, po czym zielone ślepia dostrzegły błyszczący przedmiot. Chociaż tyle! Sięgnął po kamień, który okazał się pięknym ametystem, wsuwając go do kieszeni. Humor mu się poprawił, więc ruszył na dalszy spacer.

|ZT

______________________

It only leads to a  life  not meant for me
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Strumień - Page 14 QzgSDG8








Strumień - Page 14 Empty


PisanieStrumień - Page 14 Empty Re: Strumień  Strumień - Page 14 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 14Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Strumień - Page 14 JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Okoliczne tereny
-