Share
 

 Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
AutorWiadomość


Archibald Blythe

Nauczyciel
Wiek : 39
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5563
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1474
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289
Fontanna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 2 Empty


PisanieFontanna - Page 2 Empty Fontanna  Fontanna - Page 2 EmptySob 19 Wrz 2015 - 15:07;

First topic message reminder :


Fontanna

Stara, kamienna fontanna, której subtelne rzeźbienia przyciągają wzrok. Jeśli przyjrzeć się dokładniej i poświęcić im chwilę, z niewyraźnych kształtów uformuje się historyjka o stworzeniu Doliny Godryka. Nieduża rzeźba, stojąca w kamiennej misie, przedstawia Gryffindora unoszącego miecz do góry. Niestety, niewiele osób przejmuje się tą z pozoru pospolitą ozdobą miasteczka. Nikt jej jednak nie usuwa, z powodu magicznych właściwości, które ponoć posiada. Mówi się, że to idealna woda na przeróżne eliksiry miłości. Co prawda nie jest ona specjalnie zachęcająca, mętna, zielonkawa. Jednak wiele osób chce sprawdzić prawdziwe, magiczne właściwości fontanny.

Uwaga!
Wchodzisz tu na własną odpowiedzialność! Kostki, które tu wyrzucisz mogą ci dać bardzo duży potencjał magiczny, niesamowite przedmioty itp. Jednak możesz też zachorować na nieznaną chorobę, poważnie się poranić lub stracić dużo pieniędzy.
Zanim rzucisz kostką, upewnij się, że znasz zasady wynikające z rzutu.


1 -  Rozochocony wyciągasz fiolkę, by wlać do niej odrobinę wody.

Spoiler:
Jeśli masz stałego partnera (oznacza to normalny związek, a nie żadne skomplikowane sytuacje, czy kogoś kogo możesz "nazwać" swoim chłopakiem, albo zakładasz dopiero w poście, że pewnie są już w związku) udaje Ci się nalać odrobinę wody i zadowolony wracasz do domu. Jeśli napiszesz posta, w którym wytwarzasz dowolny eliksir i zgłosisz to w odpowiednie miejsce, otrzymasz 1 punkt do dowolnej umiejętności, która powinna mieć związek ze zrobionym eliksirem.
Jeśli nie masz stałego partnera, napotykasz dziwną barierę, której nie możesz za nic przekroczyć. Wracasz do domu z pustymi rękami.

2 - Kiedy nieostrożnie kładziesz dłoń na fontannie, znikąd wyskakuje  Langustnik Ladaco i boleśnie szczypie cię w palec.

Spoiler:

Jeśli przez dwa kolejne wątki, nie zaznaczysz, że przez Langustnika masz pecha w rozgrywanej sytuacji, możesz spotkać się ze stanowczą ingerencją Mistrza Gry.

3 - Nie możesz znaleźć nic magicznego w tej okropnej wodzie! Wszystko wydaje się takie zwyczajne, nawet kiedy końcem języka, delikatnie dotykasz zielonkawej wody. Nawet nie masz pojęcia co na siebie sprowadziłeś! Twoja postać została obdarzona genem niezwykłej płodności!

Spoiler:

Niezależnie od tego, czy się zabezpieczasz magicznie, czy nie, nic nie pokona obecnie Twojej ulepszonej płodności. Siódemka to naprawdę szczęśliwa liczba. Przez tyle miesięcy będziesz odporny na wszelkie zabezpieczenia. Jeśli w międzyczasie będziesz z kimś sypiał, ty (lub twoja partnerka, zależnie od płci) musisz zajść w ciążę. Tylko siedem miesięcy celibatu gwarantuje brak zapłodnienia. Dopiero po jednym zapłodnieniu urok mija.

Uwaga! Jeśli masz co najmniej 15 punktów z zaklęć, możesz zauważyć, że ciąży na Tobie klątwa. Wtedy możesz uniknąć niechcianej wpadki.
Jeśli do tego posiadasz co najmniej 30 punktów z eliksirów, lub znasz osobę, która tyle ma i rozegrasz odpowiedni wątek, możesz wypić antidotum na swoją przypadłość.

Pamiętaj, aby wpisać to jako twoja nowa umiejętność i cierpliwie odliczaj miesiące!

4 - Fontanna nie jest zachwycona Twoją obecnością. Nie czujesz jak uparcie próbuje odsunąć Cię od siebie? Niepotrzebnie napierasz na dziwaczną barierę, którą wokół siebie wytwarza.
Spoiler:
Woda niespodziewanie zaczyna wrzeć, parząc Cię dotkliwie w obie dłonie. Momentalnie pojawiają się na nich bąble. Jeśli posiadasz minimum 15 punktów w kuferku z uzdrawiania lub wybierzesz się do szpitala, leczysz się samodzielnie lub zajmują się Tobą magomedycy, w mig stawiając Cię na nogi. Jeśli jednak nie podejmiesz się żadnej akcji, bąble po kilku dniach zaczną boleśnie pękać wydzielając obrzydliwie śmierdzącą ropę. Wówczas dolegliwości ustąpią dopiero po dwóch tygodniach.

5 -  Uważnie obserwujesz całą fontannę. Dotykasz ją z każdej strony i próbujesz za wszelką cenę wyciągnąć z niej tą niesamowitą magię. Wydaje Ci się, że dziwna, kamienna broszka nie pasuje do całości. Próbujesz poruszyć nieudolnie kamienną ozdobę. Jednak nic się nie dzieje. Zniesmaczony odchodzisz, nie wiedząc, że zostałeś oznaczony repliką gwiazdy południa.
Spoiler:

Oczywiście nie jest to prawdziwy czarnomagiczny przedmiot! Znajdowały się w niej tylko śladowe ilości czarnej magii. Przez kolejne dwa do trzech wątków, piszący z Tobą powinni odczuwać duże pożądanie względem Ciebie, zakrawające o agresję.

6 - Dotykasz delikatnie dziwacznych płatków, unoszących się na powierzchni wody. To takie nostalgiczne miejsce. Przez chwilę stoisz tu rozmyślając o wszystkim, i o niczym. Ale głównie o miłości.

Spoiler:

Jeśli twoja postać kogoś prawdziwie kocha (nieważne czy jest tego świadoma, czy nieświadoma; do tego nie w sposób koleżeński, czy rodzinny) fontanna wyczuwa jak miłość wypełnia Twoje serce. Pozwala Ci poczęstować się swoją magiczną wodą, a tobie udaje się uwarzyć w przypływie natchnienia idealny eliksir amortencji, za który otrzymujesz 1 punkt do kuferka z eliksirów.

Jeśli twoja postać nikogo nie darzy prawdziwą miłością, fontanna odczuwa ogromny żal względem Ciebie. Wydaje Ci się, że na jej dnie coś połyska wesoło. Kiedy wyciągasz przedmiot, okazuje się, że jest to ogromny pierścień, z czerwonym rubinem. Możesz go zatrzymać! Przy nim każda z osób, które będą z Tobą rozmawiać, zauważą wtedy coś pociągającego. Jeśli brakuje Ci pieniędzy, możesz go sprzedać, jest on warty aż 70 galeonów.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : jak mówi, to z irlandzkim zaśpiewem; na przedramieniu ma nieudany tatuaż FILLIN ARE MY LIVE, a na ryju i rękach szpetne rany po pazurach matagota
Galeony : 602
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 778
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Fontanna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 2 Empty


PisanieFontanna - Page 2 Empty Re: Fontanna  Fontanna - Page 2 EmptyCzw 19 Mar 2020 - 13:40;

- Jasne, liczyłem na to że się trochę poprzytulamy - odmruknął na pretensje Jerry'ego niby żartem, ale jemu też wcale nie było bardzo do śmiechu, bo choć nic go nie bolało, to udzielała mu się nerwowa atmosfera tej całej sytuacji - Ciesz się, że nie wylądowałem ci na głowie - dodał, bo i taki scenariusz był możliwy biorąc pod uwagę jego zerowa poziom skupienia i nie-tak-doskonały poziom zdolności teleportacji.
Przekazał mu ostrożnie fiolkę z eliksirem, uważając by nie zahaczyć przy tym o poparzoną część jego dłoni, i w pełnym napięcia milczeniu oczekiwał, aż lekarstwo zacznie działać; niby przecież zdawał sobie sprawę, że eliksir wiggenowy w mig wyleczy każdą ranę, ale i tak się denerwował, że coś pójdzie nie tak i jakimś cudem nie zadziała; szybko się okazało, że  niepotrzebnie, bo już po chwili bąble zaczęły powoli znikać z dłoni, tak samo jak grymas bólu z twarzy Dunbara. Dopiero wtedy uświadomił sobie, że zaaferowany wstrzymywał oddech podczas obserwowania procesu; widząc pozytywne efekty eliksiru, odetchnął głęboko.
- Jest wporzo? Myślisz, że powinien to obczaić magomedyk? - upewnił się; poczuł w obowiązku dodać jeszcze: - Sorry, że jestem zbyt zjebany, żeby ci to naprawić zaklęciem - bo trochę się obawiał, że to była jego wina, bo nie umiał zachować zimnej krwi i rzucał różdżką zamiast zaklęciem. Na kolejne słowa kumpla pokręcił głową z dezaprobatą i zadarł głowę, by spojrzeć na nieszczęsną fontannę, nad którą górował zwycięsko Godryk na swoim piedestale.
- No - podsumował błyskotliwie, i aż zmarszczył gniewnie brwi, gdy napotkał wzrokiem posąg - Popierdolony jest ten Gryffindor po prostu. Jak już tak bardzo chciał się do ciebie spruć, to powinien zejść i stanąć do walki jak mężczyzna, a nie tak podstępnie atakować wodą - dodał, równie oburzony atakiem na kolegę, co sam poszkodowany - Słyszysz, Godryk?! W chuj niehonorowo! Jak za życia też taki byłeś, to ja się przepisuję do Hufflepuffu! - zawołał głośniej w stronę fontanny, by następnie schylić się i mściwie cisnąć w stronę posągu podniesionym z ziemi niewielkim kamieniem, który pacnął z głuchym dźwiękiem w czoło rzeźby.
- Trup w lesie brzmi jak super czad, dlatego nie możemy odpuścić wypraw do Doliny! Ale na kolejną wyprawę przyjdziemy lepiej przygotowani - przytaknął, bo nadal był żądny przygód w towarzystwie kumpla - Tylko niech ta ręka ci się porządnie najpierw wygoi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jeremy Dunbar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 179
C. szczególne : tatuaże na prawym ramieniu, wyszczerz na gębie, trochę podrapane ręce po kocich pazurach.
Galeony : 354
  Liczba postów : 832
https://www.czarodzieje.org/t17312-jeremy-p-turner#485467
https://www.czarodzieje.org/t17314-awiza-pana-dunbar#485553
https://www.czarodzieje.org/t17313-j-turner#485466
Fontanna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 2 Empty


PisanieFontanna - Page 2 Empty Re: Fontanna  Fontanna - Page 2 EmptyCzw 19 Mar 2020 - 20:04;

Wzniósł oczy ku niebu, bo faktycznie sytuacja nie nastrajała do żartów, gdy w grę wchodziła magiczna ręka. Gdyby w grę wchodziła lewa to zapewne zareagowałby nieco inaczej. Przynajmniej miał pewność, że nawet pomimo tych kąśliwych uwag między nim a Boydem wszystko jest w porządku. Takie rzeczy się po prostu wyczuwa.
- Pewnie powinien, ale byłbym idiotą, gdybym nie próbował sam tego naprawić. Jak inaczej mam nabierać biegłości w czarowaniu uzdrawiania jeśli miałbym nie wykorzystywać możliwości? Co prawda to prawa ręka... ale wiggenowy działa, więc powinno być w porzo. - skinął mu głową i na próbę ruszał palcami. Bolało, to oczywiste, ale naskórek się regenerował i był to cudowny widok dla oczu aspirującego uzdrowiciela. Napawał się tym widokiem i mógł to robić, gdy największy stres powoli opuszczał jego ciało. Boyd też odetchnął tak głęboko, że mu się wcale nie dziwił.
- Mamy jakieś fatum z tymi posągami. Najpierw tamten centaura ciebie walnął w łeb, teraz ten tutaj chciał zrobić ze mnie mięsny szaszłyk... - wykrzywił się i posłał rzeźbie bardzo nienawistne spojrzenie, popierając zbulwersowanie Boyda. Tu chodziło o magiczną rękę a nie zwyczajny psikus w postaci różowych włosów czy bujnego owłosienia pod pachami! To nie były żarty i czuł się bardzo... niefajnie potraktowany, jakby miało mu zabraknąć negatywnych bodźców. Z satysfakcją obserwował lot biednego kamienia i nie dziwił się, że Boyd trafił tam, gdzie chciał. W końcu był świetnym graczem quidditcha i celność to jego drugie (albo któreś z kolei) imię. - Weź nie pierdziel mi tutaj głupot. To zaklęcie i tak nie jest łatwe dla laika. Trochę mi się spanikowało, bo to magiczna ręka. - wykrzywił się i wziął winę na siebie, bo nawet jeśli czar miał się Boydowi udać to i tak nie było pewności, że zadziałałoby tak jak powinno. Machnął ręką, bo wolał zapomnieć o tej stresującej dla nich chwili.
- Ano, pogadam z Diną, może mi uwarzy świeże wiggenowe, co mamy kasę marnować na gotowce. A potem się obczai fajną miejscówkę i tym razem bierzemy pod uwagę, że nawet łatka nad pogryzie po tyłkach, jeśli jest zaczarowana. - i aż wstał, aby sprawdzić czy ta, na której siedzą nie przejawia może obecności zębisk bądź pazurów - a od dzisiaj uwierzy we wszystko.
- Spadajmy stąd, ziomek. - zasugerował i pokazał mu prawą dłoń - wygojoną, choć wciąż delikatnie zaróżowioną. Zapewne ten kolor ustąpi za parę godzin, gdy wiggenowy na dobre rozprowadzi się po jego ciele.

______________________


If you can't beat fear, just do it scared.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : jak mówi, to z irlandzkim zaśpiewem; na przedramieniu ma nieudany tatuaż FILLIN ARE MY LIVE, a na ryju i rękach szpetne rany po pazurach matagota
Galeony : 602
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 778
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Fontanna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 2 Empty


PisanieFontanna - Page 2 Empty Re: Fontanna  Fontanna - Page 2 EmptySob 21 Mar 2020 - 22:55;

- Jesteś idiotą przecież – rzucił zaczepnie, szturchając go po kumpelsku tylko tak ostrożnie, co wskazywało na to, że atmosfera z powrotem się rozluźnia i mogą powrócić do przyjacielskich złośliwości. Poparzenie goiło się w szybkim tempie, Jerry odzyskał trochę kolorów na twarzy oraz zdolność mówienia nieprzerywanego zduszonymi odgłosami bólu, a nawet dał radę trochę poruszać palcami, wyglądało więc na to, że najgorsze już mają za sobą i nie ma się czym martwić. Może powinien zacząć namawiać Dubara, żeby natychmiast udał się do szpitala albo nawet zaciągnąć go tam siłą, ale stwierdził, że kolega jest na tyle duży, że może zdecydować sam i jeśli jest zdania, że poradzi sobie sam, to już jego sprawa. Pokiwał jeszcze głową z wdzięcznością, gdy Jeremy wykazał się zrozumieniem i nie miał zamiaru obwiniać go za spartolone zaklęcie leczące i też nie drążył tematu, bo wyglądało na to, że wszystko już sobie wyjaśnili i nikt do nikogo nie miał pretensji, to znaczy oprócz tych do Pindola Gryffindora; po wspólnym bulwersie, paru pogróżkach i udanym ataku na wstrętny posąg, wstał, gotów do powrotu, a zrobił to chwilę przed tym, jak Jeremy robił to samo, sugerując, jakoby ławka była zdolna do ataku. Parsknął śmiechem, bo to było niedorzeczne, ale zarazem absolutnie możliwe w tej mieścinie.
- Tak, kurwa, będziemy czujni i przygotowani – potwierdził bojowo, uderzając pięścią w dłoń, gotowy do stawienia czoła wszelakim niebezpieczeństwom i pomnikom, które mieli jeszcze napotkać na swej drodze; na propozycję powrotu skinął głową, rzucił jeszcze ostatnie brzydkie spojrzenie na fontannę, a następnie opuścili to przeklęte miejsce.


|zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Fontanna - Page 2 QzgSDG8








Fontanna - Page 2 Empty


PisanieFontanna - Page 2 Empty Re: Fontanna  Fontanna - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Fontanna - Page 2 JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-