Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Menażeria u Nanuka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31628
  Liczba postów : 79987
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Specjalny




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyPią Wrz 24 2010, 15:16;

First topic message reminder :


Menażeria u Nanuka

Wśród różnorakich budynków w Hogsmeade, ten wyróżnia się pod względem swego niepowtarzalnego klimatu. Bo gdzie indziej można w okolicy znaleźć sklep który przez cały rok otaczają tropikalne palmy? Dodatkowo budynek pomalowany jest na zielony kolor, co zupełnie odróżnia go od szarych sklepów. Kiedy przekroczysz próg tego niebanalnego sklepu, od razu poczujesz zmianę temperatury. Jest ona bowiem dostosowana do upodobań tropikalnych papug zamieszkujących niektóre z porozstawianych wewnątrz palm. Z racji, iż są to ulubione zwierzęta właściciela, ten uznał, iż nie będzie ich zamykać w klatkach. Co za tym idzie, nigdy nie wiadomo, kiedy nad głową przeleci Ci jedna z tych dużych, oswojonych papug. Warto tu także wspomnieć parę słów na temat samego sprzedawcy. Nanuk jest około sześćdziesięcioletnim mężczyzną o Indiańskich korzeniach, co też doskonale widać w jego rysach twarzy. Ciemna karnacja i długie czarne włosy są dla niego znakiem rozpoznawczym. Mężczyzna ten kocha zwierzęta i można by rzec, że nikt ich tak doskonale nie rozumie, jak właśnie on. Stało się to też powodem do otwarcia sklepu, w którym właśnie je mógłby sprzedawać.
Przypominamy o punktowych limitach ilości posiadanych zwierząt!

Dostępne przedmioty:
► Akcesoria dla zwierząt (grzebyki, obroże itp.)
► Klatka dla wybranego zwierzaka
► Pokarm dla zwierząt
► Bahanocyd - 55g
► Magiczna siatka do łapania stworzeń wodnych - 65g
► Magiczna siatka do łapania stworzeń lądowych - 65g
► Magiczna siatka do łapania stworzeń podniebnych - 65g
► Rękawice ze skóry węża morskiego - 120g
► Łańcuch Scamandera - 200g

Dostępne zwierzęta:
► Czilala - 140g
► Fogs - 160g
► Leprehau - 140g
► Shepherdess - 160g
► Tlachia'xolo - 180g
► Żaba – 10g
► Puszek pigmejski – 14g
► Pufek - 16g
► Szczur – 10g
► Żółw – 15g
► Królik – 15g
► Papuga – 18g
► Kot – 20g
► Kruk – 20g
► Pająk – 25g
► Pappar - 50g
► Sowa – 50g
► Kameleon – 40g
► Wąż – 60g
► Lelek wróżebnik - 70g
► Jackalope - 200g
► Nieśmiałek - 200g

Jeśli posiadasz licencję, możesz zakupić również zwierzęta takie jak:
► Anubilis - 200g
► Bast - 130g
► Błotoryj – 250g
► Bobo – 150g
► Cha-Cha – 200g
► Charjuk – 250g
► Custos - 100g
► Elf – 200g
► Ghul – 150g
► Hipogryf* – 500g
► Kuguchar – 100g
► Matagot - 100g
► Memortek – 150g
► Niuchacz* – 250g
► Noctis - 130g
► Ognisty krab* – 500g
► Onza - 150g
► Pegaz* – 700g
► Psidwak – 200g
► Różecznik - 250g
► Salamandra – 250g
► Szczuroszczet – 200g
► Świergotnik – 250g
► Toksyczek – 200g
► Trzminorek – 150g
► Wozak – 180g
► Widłowąż* – 300g
► Wsiąkiewka* – 250g
► Yumbo* – 500g
► Żądlibąk* – 150g

Licencję można zdobyć w tym temacie.

Zwierzęta oznaczone * uznawane są za trudnodostępne – aby je kupić, należy rzucić kostką.
Spoiler:
1, 2 - Sprzedawca patrzy na ciebie nieufnie i zdaje się zbywać wszystkie pytania dotyczące stworzenia, które chcesz kupić. W końcu próbujesz zdobyć informacje bardziej natarczywie, a mężczyzna peszy się i oznajmia, że nigdy nie było tu takich zwierząt.
3, 4 - Nie ma żadnego problemu! Sprzedawca wszystko ci wyjaśnia, daje mnóstwo rad i oczywiście, dokonujesz zakupu. Możesz wrócić do domu z nowym pupilem!
5, 6 - Hm… Nie, chyba nie ma tutaj takich stworzeń… Sprzedawca z tajemniczym uśmieszkiem odmawia, chociaż wcale nie próbuje cię zbyć. Rzuca dziwnymi aluzjami, które jedynie podsycają twoją ciekawość. Ostatecznie okazuje się, że tego zwierzęcia nie ma akurat teraz – możesz spróbować innym razem.

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 1673
  Liczba postów : 1151
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptySob Lut 13 2021, 23:03;

Dostrzegła, że Keyira ją rozpoznała. Nie miały chyba jeszcze jako takiej okazji do zamienienia ze sobą choćby kilku słów, ale Krawczyk doskonale kojarzyła ją z ostatnich zajęć u Limiera. Spektakularne obrony były nie do zapomnienia.
Przekrzywiła głowę i spojrzała na dziewczynę ze zmarszczonymi brwiami, kiedy ta powiedziała, że od jakiegoś czasu chodzi za nią wąż. Brzmiało to dość... dziwnie, totalnie nie spodziewała się czegoś takiego usłyszeć i z początku nie wiedziała, jak zareagować, dlatego kącik jej ust uniósł się na wyjaśnienie. To już rozjaśniało sprawę!
- Aha, rozumiem - przytaknęła tylko i wyraźnie widać było po jej minie, że w głowie już ruszyły jej trybiki. - Tak. To znaczy część z nich mamy tutaj na sklepie, tak jak widać, a część jest na zapleczu - wyjaśniła, ręką wskazując na terraria widoczne z miejsca, w którym stały. - Ale są też gatunki węży, które faktycznie sprowadzamy, jeśli klient sobie tego zażyczy, bo niestety, ale nie ma tutaj warunków, żeby trzymać każde stworzenie - dodała. Menażeria pana Nanuka wbrew pozorom nie była jakaś bardzo duża, a i tak mieli tutaj naprawdę sporo zwierząt - w większości papugi, tak ukochane przez właściciela. To przecież specjalnie dla nich w sklepie były palmy.
- Myślałaś może o jakimś konkretnym gatunku czy póki co tylko wykluczyłaś te jadowite i widłowęża? - spytała, przyglądając się jej w zamyśleniu i czekając na odpowiedź, żeby mogły ruszyć nieco dalej.

@Keyira Shercliffe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Keyira Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : magiczny tatuaż w formie węża | blizn zbyt wiele, by można je było zliczyć | tęczówki w odcieniu sztormu | jakieś zwierzę jako częsty towarzysz
Dodatkowo : animagia
Galeony : 851
  Liczba postów : 693
https://www.czarodzieje.org/t17789-keyira-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t17819-meresin#501873
https://www.czarodzieje.org/t17818-keyira-shercliffe#501866
https://www.czarodzieje.org/t17805-keyira-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t19447-keyira-shercliffe-dziennik#57
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyCzw Lut 18 2021, 12:27;

Cóż, niestety podczas tamtej rozgrywki przepuściła także przynajmniej jeden kafel, więc osobiście nie czuła, że dała się zapamiętać od szczególnie dobrej strony. Grali jednak przeciwko zawodowcom, więc takiego rezultatu można się było chyba spodziewać. Dało jej to tym większą motywację do pracy nad sobą. Quidditch stanowił dla niej coś w rodzaju odskoczni od codziennych zajęć, które - jak w tym przypadku - obracały się głównie wokół zainteresowania ONMS. Aleksandra, o ile Ślizgonka dobrze pamiętała, także posiadała sporą wiedzę w tym zakresie, a pracując w menażerii na pewno będzie potrafiła jej pomóc.
Sorry, powinnam była od razu wyrazić się jaśniej — zaśmiała się, dostrzegając ewidentną konsternację na twarzy Puchonki. Shercliffe miała nadzieję, że ta nie pomyśli sobie przypadkiem, że się z niej naśmiewa.
Key odchrząknęła i powiodła wzrokiem do terrariów, ustawionych w rzędzie. Odepchnęła się od biurka i pokręciła się chwilę w miejscu, jak gdyby nie potrafiła podjąć decyzji. Słyszała syczące głosy tak, jak gdyby ktoś szeptał jej do ucha i jeszcze nie do końca potrafiła nad tym zapanować.
Mogę? — Nie zaczekał jednak na odpowiedź i podeszła do pierwszego, gadziego lokum. Zajrzała do środka i przeniosła się dalej, popadając przy okazji w nieco głębsze zamyślenie nad pytaniem Oli.
Właściwie to tak... Najbardziej przemawia do mnie meksykański czarny kingsnake — odpowiedziała w końcu prostując się i zerkając ku Krawczyk. Dopiero, gdy powiedziała to na głos, w jej oczach pojawiła się pewność. — Tak, właśnie tego szukam — powtórzyła i uśmiechnęła się z zadowoleniem.
Nie dodała, że zakup nowego węża wiąże się również z dalszą nauką wężoustości.

@Aleksandra Krawczyk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 1673
  Liczba postów : 1151
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyPią Lut 19 2021, 23:18;

Machnęła jedynie ręką na przeprosiny Ślizgonki, bo jej samej zdarzało się powiedzieć coś w taki sposób, że dla niej to rzecz jasna sens miało, ale dla drugiej osoby już niekoniecznie. Najważniejsze, że wszystko szybko zostało wyjaśnione, a gdyby tak się nie stało, to po prostu by zapytała, co dziewczyna miała na myśli. Czasu miała mnóstwo, klientów w tym dniu było zaskakująco niedużo i chociaż lubiła obracać się w towarzystwie zwierząt, to jednak nic nie zastąpi kontaktu z człowiekiem. Nawet jeśli chodziło o rozmowę związaną z kupnem nowego zwierzaka.
- Jasne - odparła na pytanie, choć to i tak nie było potrzebne, bo Keyira i tak już podeszła do jednego z terrariów. Zresztą nie potrzebowała do tego zgody Krawczykówny, póki chodziło tylko o przyglądanie się gadom. Podążyła oczywiście za nią.
- Wydaje mi się, że mamy jednego osobnika - powiedziała w zamyśleniu, właściwie chyba bardziej do siebie, ale po chwili zwróciła się konkretnie do dziewczyny. - Musimy tylko przejść na drugi koniec sklepu.
Czyli zrobić dosłownie kilkanaście kroków, spacer stulecia! Niektóre osobniki nie reagowały jednak na siebie zbyt dobrze i dlatego musiały przebywać w pewnej odległości - dla bezpieczeństwa ich, personelu oraz klientów. Różne rzeczy mogły się przecież zdarzyć.
- Okej, to będzie... Tutaj - zakomunikowała i zatrzymała się przy jednym z terrariów, tuż obok tego z poszukiwanym wężem, aby Keyira mogła się mu swobodnie przyjrzeć.

@Keyira Shercliffe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
C. szczególne : Pierścień Claddagh na środkowym palcu prawej dłoni
Dodatkowo : Prefekt naczelny
Galeony : 839
  Liczba postów : 2071
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyCzw Lut 25 2021, 15:37;

  Jeszcze parę miesięcy temu Darren nie spodziewał się, że będzie stałym bywalcem nanukowej menażerii. Jednak kupno suplementów dla ghula - nie mógł przecież oczekiwać, że Adalbert będzie jadł same resztki, których po Shawie i tak nie było za wiele - i karmy dla feniksa oraz pufka sprawiało, że Krukon w sklepie zoologicznym pojawiał się całkiem często. Teraz jednak, oprócz zwykłych, cotygodniowych zakupów, miał na oku co innego. Na tablicy ogłoszeń przeczytał bowiem, że można było u Nanuka nabyć młode z psidwaczego miotu. Darren nie omieszkał więc skorzystać z okazji - szczególnie, że znał kogoś, kto z takiego nieco spóźnionego walentynkowego prezentu mógł bardzo się ucieszyć.

Psidwak - 120g
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1406
  Liczba postów : 6819
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyNie Mar 14 2021, 16:30;

Prorok Codzienny
Odebranie puszka pigmejskiego

Jakoś niespecjalnie przepadał za prasą, niemniej jednak, kiedy to siedział spokojnie, popijając melisę, trudno było nie zauważyć charakterystycznego, rzucającego się w oczy ogłoszenia. Kiedy to lewa dłoń przesuwała swobodnie kolejne strony Proroka Codziennego, Lowell starał się zapamiętać jak najwięcej informacji. Coś tam z polityką niespecjalnie go interesowało, choć przeczytał przemówienie samego Borisa Zagumova względem powiadamiania o dziwnych intencjach sąsiadów. Naprawdę? Westchnąwszy ciężko, trudno było nie zauważyć, że Gareth Hampson wreszcie ruszył swój zapyziały tyłek i postanowił coś zrobić względem Zakazanego Lasu; i bardzo dobrze, choć Felinus obawiał się, że to nie są wcale jedyne zmiany, jakie zamierza wprowadzić dyrektor. Odstawiwszy ostrożnie kubek z melisą, kiedy to musiał przewrócić na kolejną stronę, zauważył, przeczytał ostrożnie, że na stadionie Quidditcha w Londynie ma odbyć się koncert. Koncert typowo polityczny? Chłopak prychnął - dobre sobie - jego noga na pewno tam nie postanie.
W "Ogłoszeniach drobnych" natomiast okazało się, że Prorok Codziennych prosi czytelników o tworzenie artykułów do wydania specjalnego, na co podniósł z rozbawieniem brwi. Mimo cienia ostatnich wydarzeń, chciał jakoś funkcjonować, w związku z czym, kiedy to siedział samotnie w Pubie "U nieudacznika", siedząc na jednym z foteli, nie powstrzymywał się przed taką reakcją. Może była żałosna, ale jakoś chciał istnieć, w związku z czym powoli, bardzo powoli, powracał do życia codziennego. Względnie; do ogłoszenia z magicznym kucharzem nie mógł się zgłosić, bo i tak spaliłby kuchnię. Skupywanie używanych różdżek... Śmierdziało mu natomiast na kilometr, w związku z czym nie zamierzał udawać się w stronę stanowiska wraz ze swoim pierwszym towarzyszem przygód w Hogwarcie. Nie mógł nie odnieść wrażenia, że te drewniane patyczki zostaną wykorzystane w innym celu niż swoisty recykling. Pod względem roztopów i druzgotków nie mógł pomóc - stety niestety.
Zaintrygowało go jednak ogłoszenie ze strony Madame Cheveu, jakoby kobieta ma możliwość usunięcia blizn znajdujących się na ciele czarodzieja. Nie oszukując się oczywiście, samemu wyglądał jak siedem nieszczęść z tymi bliznami, ale... czy był gotów porzucić własną historię, by rozpocząć ją na nowo? Przecież do doświadczenie, niekoniecznie połączone z cierpieniem, powoduje, iż stoi właśnie w tym miejscu. Nie chciał siebie oszukiwać, aczkolwiek czekoladowe oczy nadal spoglądały na ogłoszenie z widocznym zastanowieniem; czy to był dobry pomysł? Nie wiedział, w związku z czym pomknął dalej.
Coś tam pojawiło się na temat Boyda Callahana i Julii Brooks, niemniej jednak Lowell nie zamierzał tego brać na poważnie. Tworzenie z ludzkiej tragedii artykułu było trochę ciosem poniżej pasa - nawet w dobrej mierze - wszak ten mógł nie życzyć sobie czegokolwiek takiego. Mimo to skupił się głównie na ogłoszeniu z Menażerii u Nanuka, gdzie samiczka puszka pigmejskiego urodziła inne, mniejsze puszki. Puszki? No ba, że weźmie. Przecież są bezproblemowe, łatwe w czyszczeniu, a do tego niesamowicie intrygujące, nawet jak nic nie robią. I jakoby uspokajające - samemu przecież je posiadał, a ostatnio nawet zdecydował się powrócić do Londynu na krótki moment, by zwierzęta nakarmić.
Tak oto ruszył w stronę Londynu, korzystając z teleportacji, by udać się w stronę wspomnianej w artykule menażerii. Nie przeszkadzało mu to, że nadal nie mógł poruszać prawą ręką, wszak tę schował do kurtki, by nie zwisała i nie zwracała zbytniej uwagi. Przekroczywszy próg sklepu, trudno było nie zauważyć sprzedawcy, który kręcił się tu i ówdzie, karmiąc najróżniejsze zwierzęta, które spoglądały zaciekawione na okolicznego gościa. Zwróciwszy się do niego uprzejmie, wszak nie zamierzał zbytnio punktować samego siebie i wystawiać na ewentualne problemy, wspomniał o ogłoszeniu z Proroka Codziennego; jak się okazało, mężczyzna miał jeszcze na stanie wszystkie puszki pigmejskie, które to zostały urodzone. Wszystkie krnąbrne, ciekawe, chętne do zabawy - ale to ten jeden, specyficzny egzemplarz zwrócił jego uwagę. Autentycznie, wyglądał niczym krowa na wybiegu, że aż szkoda było go nie wziąć - czarno-białe futerko rzucało się mocno w oczy, dlatego, kiedy Lowell uzgodnił parę kwestii, stał się jego nowym właścicielem. Samiczka puszka pigmejskiego, wraz z zabraniem paru potrzebnych rzeczy, znalazła tym samym nowy dom.

[ zt ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, Blizny i uszczerbki na zdrowiu: Dziennik
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 440
  Liczba postów : 541
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
https://www.czarodzieje.org/t20207-zephaniah-van-wieren-dziennik
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyPią Mar 19 2021, 21:19;

Jedną z najbardziej nieznanych przyczyn dlaczego Zephaniah znalazł się w tym miejscu to chyba nietypowe ogłoszenie, które znalazło się w Proroku Codziennym. Mianowicie mężczyzna, który handlował nimi - a raczej sprzedawca w menażerii u Nanuka - miał wybitne jednostki pięciu pufków pigmejskich - i to kompletnie za darmo. Cóż, darmo to uczciwa cena, jeśli w sumie miał ich aż taki nadmiar. A może i zachęci go to do kupna jeszcze innego zwierzęcia. Jeśli tak to będzie wyglądało to istnieje duża szansa, że Zefek będzie zaglądał częściej. Sam zresztą zainteresował się niedawno bardziej magicznymi zwierzętami. Ostatnio… w ogóle nie miał możliwości pójścia na zajęcia z opieki, a praca domowa była cóż… Bardzo małą zachętą. Dlatego więc, kiedy drzwi od menażerii się otworzyły, Zefek czym prędzej spokojnym krokiem podszedł do jednego (lub po prostu jednego) ze sprzedawcy. Wypytywał się o ten cały miot pufków pigmejskich i czy faktycznie są one za darmo, gdyż… nigdy takiego nie miał, ale miał już styczność z większymi bestiami. W międzyczasie pożartował, ale… jego uwagę przykuło. Ten ptak - lelek wróżebnik, którego tutaj jeszcze posiadali. Hmm… A może by tak? No dobra. Sprzedawca przekonał. Można zaryzykować. Z samego Nanuka wyszedł więc z paroma więcej rzeczami. Czyli jego… życie powiększyło się o kolejne zwierzątka. Chyba warto było, tak sądził.

Darmowy pufek - 0G
Lelek wróżebnik - 70G
Klatka dla puffka
Klatka dla lelka wróżebnika
Jedzenie dla lelka wróżebnika

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dwayne Arlington

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : wytatuowane na czarno rękawy, a na nich odznaczające się wzory, wykonane misternie białym tuszem: na lewej ręce smok, na prawej stado kruków; dwa helixy w uszach - wszystko to w trakcie pracy ukryte za pomocą zaklęć maskujących
Galeony : 42
  Liczba postów : 15
https://www.czarodzieje.org/t20102-wallace-d-arlington-iii?nid=4#621098
https://www.czarodzieje.org/t20109-corso#621165
https://www.czarodzieje.org/t20106-dwayne-arlington?nid=3#621097
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptySro Mar 24 2021, 12:50;

ogłoszenie w proroku
— PUSZEK PIGMEJSKI —


Powiedzieć, że nie znał się na magicznych stworzeniach byłoby sporym niedopowiedzeniem. Nie wynikało to jednak z ignorancji, a jedynie z faktu, że na co dzień miał z nimi styczność raczej sporadyczną, oscylującą głównie wokół odzwierzęcych ingrediencji, które były mu niezbędne w różdżkarstwie, ale nijak mogły mu pomóc w dziedzinie opieki nad żywymi podopiecznymi. W przypadku bliższego kontaktu nie potrafiłby zapewne odróżnić zadu buchorożca od jego łba... Nie zniechęciło go to jednak przed zainteresowaniem się ogłoszeniem w lokalnej gazecie, w którym to właściciel londyńskiej, magicznej menażerii zawarł ofertę osobliwej rozdawki.
Prorok Codzienny nie trafił w ręce Dwayne'a przypadkiem; od przybycia do Wielkiej Brytanii namiętnie czytywał wszelkie dostępne po tej stronie oceanu pismaki, by należycie zapoznać się z najważniejszymi wydarzeniami, mającymi miejsce na wyspach w ostatnim czasie. Większość z nich traktował z należytym przymrużeniem oka, ale do tych największych czy najpopularniejszych siadywał z autentycznym zainteresowaniem. Krótkie streszczenia ojczyma na temat politycznej sytuacji w brytyjskim Ministerstwie Magii były zazwyczaj lakoniczne, znamionowała je raczej bezpieczna rezerwa, czego nie można już było powiedzieć o dziennikarzach i redaktorach gazet. Arlington chciał się dowiedzieć jak najwięcej o kraju, w którym przyszło mu teraz żyć, a zasypywanie ludzi bezpośrednimi pytaniami i przysłuchiwanie się osobistym dyskusjom miało niewiele alternatyw. Czarodziejom brakowało mediów, więc najbardziej wiarygodnym źródłem były właśnie oficjalne artykuły.
Poza aktualnymi informacjami brakowało mu też po prostu odpowiedniego towarzystwa, bo chociaż Darlington lubił pracować w ciszy i spokoju, jakakolwiek żywa obecność u jego boku była zawsze w pewien sposób pokrzepiająca. Kiedyś był to dziadek, potem ojciec, a następnie matka, ale małżeństwo i budowanie przyszłości zdawały się pochłaniać ją bez reszty, więc jak na grzecznego syna przystało - Dwayne zostawił ją w spokoju. Nie nawykł też zaczepiać przyrodniego rodzeństwa, które utrzymywało wobec niego zrozumiały dystans, tak więc przygarnięcie zwierzątka zdawało się być logicznym rozwiązaniem. Z początku myślał nawet o psie, ale on zajmował przestrzeń i przyciągał niepotrzebną uwagę, tak więc zawęził wybór do czegoś o nieco mniejszych gabarytach i mniej żywiołowym usposobieniu.
I chyba właśnie dlatego, zamiast zwyczajowo zignorować rubryki z ogłoszeniami, przyjrzał się im nieco lepiej. Puszek pigmejski skusił go nie tylko swoim rozmiarem, ale też - co tu dużo mówić - niekwestionowaną słodyczą ogólnej prezencji. Mała, puszysta kulka wyglądała uroczo i raczej nie mogła przysporzyć mu zbyt wielu problemów. Właśnie dlatego, niewiele się nad tym zastanawiając, Arlington wybrał się do wskazanej menażerii i zapytał o możliwość adopcji jednego okazu z wspomnianego w gazecie miotu. Jak się okazało, sprzedawcy pozostały już tylko trzy szczenięta, więc Darlington miał szczęście, że zdecydował się od razu. Swojego nowego pupila wybrał nietypowy sposób, zupełnie ignorując kolor futerka, a skupiając się na najbardziej zadziornej mince. Dokupił też dla niego klatkę i wypytał o sposoby odpowiedniego zajmowania się takim stworzonkiem, po czym opuścił dzielnicę z nowym kompanem u boku.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
Dodatkowo : animag
Galeony : 1486
  Liczba postów : 3535
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptySro Mar 24 2021, 17:50;

OGŁOSZENIE W PROROKU
— PUSZEK PIGMEJSKI —

Pomimo braku wylewności, Nessa bardzo lubiła towarzystwo zwierząt. Jej sowa była rozpieszczona do granic możliwości i każdą, która odwiedzała ją z listem, częstowała ziarenkami lub przysmakami zakupionymi w jednym ze sklepów ze zwierzętami magicznymi oraz akcesoriami do nich. Siedząc przy porannej kawie, zamiast książki tym razem sięgnęła po nowy numer proroka, którego pierwsza strona została przeczytana przez nią dość szybko w akompaniamencie cynamonowych ciastek. Ostatnie opinie o ich dyrektorze nie były najlepsze, ona sama miała mu wiele do zarzucenia w kwestii zaniedbania obowiązków, jednak jako młody asystent, lepiej było się nie odzywać.
Przewracając strony, natrafiła na ogłoszenia, które wyjątkowo zwróciły jej uwagę w tym numerze. Pomijając anonse towarzyskie, była oferta usuwania blizn, z której myślała, aby skorzystać ze względu na ostatnie wydarzenia. Boris zostawił jej przepiękne pamiątki po wizycie w lesie, których nie darzyła sympatią. Dopijała kawę, gdy w oczy wpadło ogłoszenie o puszku pigmejskim. Sklep oddawał kilka do adopcji, bo mieli zbyt dużo miotów jednocześnie, a sprzedaż tych zwierzaków nie szła jakoś rewelacyjnie. Stuknęła paznokciami w filiżankę, przesuwając spojrzenie w stronę śpiącej sowy. A może by tak mieć kolejne zwierzątko?
Z Doliny teleportowała się do wioski nieco wcześniej, niż zaczynała zajęcia, chcąc odwiedzić menażerie. Poprawiła płaszcz, łapiąc głębszy oddech dla pozbycia się efektu pozostałego po teleportacji, a następnie ruszyła w stronę budynku. Po wejściu do środka, szybko znalazła sprzedawcę, wchodząc z nim w konwersację. Podpytała o dietę, zachowanie oraz pielęgnację puszków, chcąc zdobyć jak najwięcej informacji dotyczącej opieki nad tym maleństwem. Po piętnastu minutach opuściła sklep z Puszkiem Pigmejskim w kolorze fioletowym.


Z|T

______________________

I'd say the first thing you need is... A pumpkin!

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nanael O. Whitelight

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171cm
C. szczególne : Niezwykle jasne i mocno pomalowane oczy, styl vintage, taneczna gracja przy każdym ruchu, wiecznie perfekcyjnie pomalowane paznokcie
Dodatkowo : Prefektka, metamorfomagia
Galeony : 455
  Liczba postów : 282
https://www.czarodzieje.org/t19962-nanael-o-whitelight#612606
https://www.czarodzieje.org/t20214-now-or-never#628807
https://www.czarodzieje.org/t19963-nanael-o-whitelight#612607
https://www.czarodzieje.org/t20225-nanael-o-whitelight-dziennik#
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyCzw Mar 25 2021, 01:27;

Nie mogła się powstrzymać.
Wystarczyła chwila znudzenia, by zaczytała się w tych zwykle mniej interesujących ją sekcjach Proroka Codziennego, nagle sprawdzając ogłoszenia, nad jednym z nich zawieszając się zupełnie mimowolnie. Chwilę zastanawiała się ile w tym sensu, ale ostatecznie po prostu uległa - wiedziała przecież, że nie przejdzie obojętnie obok opcji wsparcia żadnego stworzonka, a przy okazji chętnie też odciąży zapracowaną menażerię. Jakiekolwiek wątpliwości rozwiał fakt, że przecież do Hogsmeade miała wyjątkowo blisko. Wystarczyło tylko zrezygnować z posiłku podczas przerwy obiadowej i skorzystać ze spaceru do coraz wiosenniej wyglądającego miasteczka.
Wiedziała, że opieka nad pufkiem pigmejskim nie będzie dla niej problemem, a przy okazji będzie mogła rozejrzeć się nieco po środku tego lokalu, który zawsze jakoś mimowolnie ją przyciągał. Wielokrotnie spisywała raporty odnośnie zasad panujących w menażeriach i z nieco czystszym sumieniem mogła uznać, że o dobro znajdujących się tam zwierząt nie trzeba było się martwić - nie zmieniało to jednak faktu, że co za dużo to niezdrowo, a akurat pufki miały tendencję do zbierania się całymi wielkimi miotami, co niewątpliwie zaczynało już stanowić jakiś kłopot.
Pozwoliła sobie na drobny small talk ze sprzedawcą, dowiadując się przy okazji, że przyszła w samą porę, bo prawie wszystkie nadprogramowe stworzonka znalazły już dla siebie bezpieczne domostwa. Nie wycofała się na widok tego jednego, pudrowo-różowego rozrabiaki, który rozbijał się entuzjastycznie po klatce, zapewne oczekując po prostu atencji; zamiast tego dała się namówić na dodatkową karmę, chcąc sprawić przyjemność zarówno kocurowi, jak i sówce, skoro i tak zamierzała dopieścić już pufka.

|zt

______________________



Sometimes silence can seem so loud
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Wiktor Krawczyk

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Rude włosy, centymetrowa blizna na udzie w kształcie smoka. Na policzkach i nosie ma piegi, które według rodzeństwa dodają mu uroku.
Galeony : 196
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t18845-wiktor-iwan-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19010-irys-wik#547591
https://www.czarodzieje.org/t18897-wiktor-iwan-krawczyk#543748
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyNie Kwi 04 2021, 19:13;

PROROK CODZIENNY
Odebranie puszka pigmejskiego

Że też dał się na to namówić... na to ogłoszenie i że w ogółe je przeczytał.
No ale co zrobić jak już od dość długiego czasu nie dawało chłopakowi spokoju jeśli chodziło o ten temat zwierząt.
Zresztą może to chłopca czegoś nauczy? Odpowiedzialności chociażby miał przynajmniej taką nadzieję.
Dobrze, że nie było z nim chociaż któregoś z rodzeństwa.
Wtedy już chyba by z tego sklepu nigdy nie wyszedł, albo przynajmniej z połową jego asortymentu.
Tak więc Wiktor pojawił się w wiosce Hogsmeade , aby udać się z w kierunku Magicznej Menażerii.
Stojąc przed budynkiem jedynie westchnął zwracając uwagę na zwierzęta a następnie wszedł do środka.
Rozglądał się uważnie zawieszając oko na niektórych klatkach, w których trzymane były zwierzęta, aby ostatecznie przenieść swój wzrok na starszym męrzczyznie.
[b]-Dzień dobry.-[b/]W ramach powitania kiwnął lekko głową sprzedawcy stojącemu za ladą, aby następnie przenieść swój wzrok na zwierzątka.
Będe się nim zajmować i że to od Puchona będzie zależeć jego życie.
Choć czasem rodzeństwo wątpiło w Puchona a jednak rozsądny chłopiec, przez co wszyscy pewni byli,że nie byłby on zdolny ot tak porzucić zwierze.
Nie zmienia to faktu, że trochę postraszyć go rodzeństwo mogło nigdy nie zaszkodzi...
Po czym wyszedł zadowolony z kupna.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
C. szczególne : Pierścień Claddagh na środkowym palcu prawej dłoni
Dodatkowo : Prefekt naczelny
Galeony : 839
  Liczba postów : 2071
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyWto Kwi 06 2021, 23:16;

Miarka się przebrała. Gnomów w Priory było zdecydowanie zbyt dużo - a według poradników zoologicznych i ogrodniczych, choć Darren wciąż nie mógł uwierzyć że zdarzyło mu się sięgnąć do czasopisma Najbardziej urokliwe ogrody by sprawdzić tam parę porad dotyczących zajmowania się terenami zielonymi, trawnikami i kwiecistymi klombami. I choć w oranżerii w Exham wyrastały na razie głównie chwasty, usiane tu i ówdzie jakimiś prostymi ziołami, które dałyby sobie radę nawet na leśnej polanie, nie mówiąc już o przystosowanej szklarni.
Tak więc Krukon wmaszerował do menażerii u Nanuka - który to już raz? - i po paru minutach konsultacji ze sprzedającymi weń osobami, zdecydował się na zakup młodego, rosnącego jeszcze osobnika błotoryja.

Błotoryj - 160g.

z/t

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jessica Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Biały znak Zorzy łączący wewnętrzne kąciki oczu - zasłonięty złotymi okularami | Znamię namiaru na wnętrzu lewej dłoni | Brisingamen i amulet Ijda Sufiaan na szyi
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 361
  Liczba postów : 1362
https://www.czarodzieje.org/t18405-jessica-anneliese-smith#525187
https://www.czarodzieje.org/t18434-jess-smith
https://www.czarodzieje.org/t18435-jess-smith#525191
https://www.czarodzieje.org/t18433-jessica-smith#525176
https://www.czarodzieje.org/t19201-jessica-smith-dziennik
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptySro Kwi 07 2021, 20:47;

Kostki na hipogryfy: 3 i 3 (700G)

Wymieniała korespondencję z Panem Nanukiem od dobrego miesiąca, kiedy tylko wyprowadziła się do Archenfield. Choć wiedzę miała prawdziwie rozległą, jeśli chodzi o opiekę nad magicznymi stworzeniami - tak przez ostatnie trzydzieści dni spokojnie mogłaby robić specjalizację z opieki nad hipogryfami. Przynajmniej w teorii. W praktyce nieco gorzej - na początku. Dogadując się z właścicielem menażerii, pojawiała się od czasu do czasu w jego sklepie, żeby przejść na zaplecze i... zapoznać się z osobnikami, które miały trafić pod jej skrzydła. Jakkolwiek by to nie brzmiało w wypadku zakupu parki hipogryfów. Co prawda stresowała się nieco, że Darren mógłby mieć coś przeciwko... No dobra, nie miałby nic przeciwko. Chyba. Na pewno. Zwłaszcza, że jeden z hipogryfów, bądź co bądź był przeznaczony dla niego.
Panie Nanuk, wszystko gotowe...? — zagadała do wiekowego Indianina, witając się również z kolorowymi papugami latającymi swobodnie po wnętrzu sklepu. Uśmiechnęła się promiennie do starszego sprzedawcy, gdy ten skinął jej głową. Ekscytacja uderzyła ją jak rozpędzony buchorożec - ledwo wyłuskała z kieszeni płaszcza ciężką od galeonów sakiewkę.
Na pewno nie zareagują źle na podróż świstoklikiem...?
Zadawała jeszcze dręczące ją pytania, wykorzystując tę chwilę, gdy Nanuk poświęcał jej pełnie swojej uwagi. Szczęśliwie dla niego również nie liczyły się tylko galeony - a te dokładnie odliczone trafiły do jego kasy, gdy znów przechodzili na tyły menażerii. Dwa hipogryfy czekały na transport, razem z nową, dumną właścicielką.

Z tematu

______________________



Wit beyond measure

is man's greatest treasure.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
Dodatkowo : animag
Galeony : 1486
  Liczba postów : 3535
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyNie Kwi 18 2021, 01:50;

Korzystając z wiosennej pogody i wcześniejszego skończenia korepetycji oraz zajęć, zdecydowała się przejść do Hogsmeade przed powrotem do domu. Chciała od dłuższego czasu odwiedzić magiczną menażerię, aby kupić psa. Uznała, że olbrzymi ogród w Dolinie się marnuje, a byłby idealnym domem dla jakiegoś zwierzaka. Po zapoznaniu się z dostępnymi do trzymania w domu rasami magicznych psów zdecydowała się na tego największego i najbardziej puchatego, nie mogąc powstrzymać myśli o jego majestacie. Nie był to łatwy w wychowaniu, niezbyt tani w utrzymaniu pies, jednak ostatni awans i oszczędności tylko utwierdzały ją w przekonaniu, że jako pies przebywający na zewnątrz i tylko śpiący w domu, nada się idealnie. Z uśmiechem więc weszła do izby, chcąc kupić Cha-Cha - intensywnie czarnego i z ewentualnym płomieniem. Wszystko też zależało od tego, jak szczeniaki na nią zareagują. Po ugadaniu się ze sprzedawcą zaprowadzono ją do jednego z pomieszczeń na tyłach, gdzie akurat był dostępny miot — wciąż pozostawały gotowe do odbioru maluchy. Nessa kucnęła, przyglądając się im z daleka i wyciągnęła rękę, wołając cicho i chcąc się przekonać, który pierwszy ją wybierze. Czarna kulka pomknęła w jej stronę, merdając ogonem i z początku zaczepnie przygryzła dłoń, aby zaraz przesunąć po niej językiem. Spędziła z psem trochę czasu, poznając go lepiej i wypytując o szczegóły związane z dietą, pielęgnacją oraz szkoleniem zwierzaka. Musiała również pokazać swoją licencję, którą trzymała w torebce. Po uiszczeniu opłaty — z torbą akcesoriów i zamówionym jedzeniem, razem z nowym członkiem rodziny wyszła ze sklepu. Musiała odwiedzić jeszcze zwierzęcego uzdrowiciela i zaraz po tym, wróciła ze szczeniakiem do Doliny Godryka.

|ZT

______________________

I'd say the first thing you need is... A pumpkin!

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1406
  Liczba postów : 6819
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 EmptyPią Kwi 30 2021, 10:01;

Zakup leprehau
Koszt: 100g

Funkcjonowanie pod szyldem nowego ja, tudzież próby zrozumienia własnych błędów i przystosowania się do czegoś całkowicie nowego, wymagały ścisłej współpracy z psychologiem. Im ten więcej się dowiadywał na temat życia Lowella, tym był w stanie lepiej poprowadzić próbę porzucenia starych zwyczajów na rzecz poprawności i działania w prawidłowy sposób. Skrzywienia, jakie to zaznał w przeszłości, wpływały bezpośrednio na kształtowanie rzeczywistości, którą obecnie otaczał się chłopak. Duszenie tego wszystkiego przez tyle lat i udawanie, że wszystko jest w porządku i nie ma się czym martwić, nie bez powodu odbijało się teraz czkawką. Zauważał to i nie był w stanie temu w żaden sposób zaprzeczyć; nie czynił żadnych kroków, które miały na celu utrudnienie współpracy. Napięcie trzymane każdego dnia i liczne sygnały świadczyły jednak o jednej rzeczy - że pewne zachowania będzie bardzo trudno zażegnać i ich odroczenie nie będzie trwało miesiąc czy dwa, a znacznie więcej. Nie było to zbyt dobre, ale student chciał się zmienić.
Czuł, że sytuacja z Nokturnu stała się prekursorem pewnych działań, których to się postanowił podjąć. Chciał, by te nastąpiły. Nie krył się już z tymi rzeczami, jakie to przyczyniały się do wielu nieścisłości i braku zrozumienia jego obecnego zachowania. Był w stanie podjąć się takich kroków, ażeby jemu żyło się lepiej. I, patrząc w przyszłość - innym również. Nie chciał wnosić do życia innych tego dziwnego ziarenka własnej toksyczności, którą to pielęgnował latami. Teraz w jego duszy narastał pewnego rodzaju strach, że coś może zepsuć, ale być może to on przyczyni się do realnego porzucenia pewnych rzeczy na korzyść własnego zdrowia psychicznego.
Po paru spotkaniach, które to były inicjowane dwa razy w tygodniu od początku marca, jak i wylewie informacji na własny temat, powstało kilka zaleceń.
Pierwszym z nich było znalezienie aktywności, która mogłaby z powodzeniem wyładować napięcie, gdyż wszystko wskazywało na to, iż wiele sytuacji odbywało się w życiu Lowella rutynowo i bez możliwości odpoczynku. Drugim zaleceniem, w przypadku problemów polegających z autoagresją, było noszenie w torbie czy kieszeni czerwonego pisaka, jeżeli czynnik do odreagowania nie istniał lub znajdował się poza zasięgiem. Trzecim - dokladne dbanie o to, by terapia hormonalna przebiegała sukcesywnie, gdyż nadmierne wahania poziomu testosteronu wpływały również na ogólny stan zdrowotny. Nie bez powodu Felinus dbał teraz o to, by przyjmować każdą dawkę o odpowiedniej godzinie, a nie, jak to wcześniej robił, wedle tego, jak mu się zachce. I, co nie było dziwne, czuł się wówczas lepiej.
Na końcu listy tych zaleceń znajdowało się jedno, wręcz opcjonalne, aczkolwiek mile widziane w ferworze tego, co miało ogólnie miejsce. Już wcześniej się zastanawiał nad psem, a uzdrowiciele z Munga najwidoczniej postanowili go śmielej popchnąć do przodu z podjęciem decyzji. Podczas poprzednich spotkań z personelem może nie chciał się kłócić, ale być może... mieli rację? Tego nie wiedział. Ivara znajdowała się w domu Kolbergów, zadomowiwszy w lodówce na dobre; Equinox posiadał swój krnąbrny charakter, a puszki pigmejskie żyły własnym życiem, zlizując każdą kuleczkę kurzu czy okruszek z podłogi, o ile te się na niej znajdowały. Lowell trochę się obawiał, że zwierzę może wyczuć jego wcześniejsze zdolności do zabijania innych poprzez pracę na gospodarstwie. I chociaż było to całkowicie normalnym zjawiskiem, wszak ktoś musiał się tym zajmować, o tyle nie czuł się z tym wewnętrznie dobrze. Jakby... nie był godzien? Samemu nie wiedział, kiedy to przekroczył próg menażerii, spoglądając dookoła na różnorakie magiczne stworzenia. Czuł ich wzrok na sobie, charakterystyczne, czarne węgliki analizujące każdy skrawek jego ubrań. Nie lubił tego uczucia, ale nie mógł z nim niczego szczególnego zrobić. Pozostawało w nim jako rutyna, coś, co rzeczywiście odbijało się dość często na relacjach ze zwierzakami.
Podejście do lady było proste i przyjemne, choć obarczone dziwną, kotłującą się w środku niepewnością. Chłopak podał tym samym odpowiednie papiery, jakie to podać musiał, ażeby mieć do czynienia z psem częściowo przystosowanym do obranego celu. Sprzedawca spojrzał na nie raz po raz, sprawdzając również autentyczność pieczątki. Wszystko wskazywało na to, iż było poprawne, w związku z czym Felinus mógł przejść dalej, strzepując z własnej koszuli dziwny, niewidzialny kurz. Już wcześniej miał z tym psem do czynienia, co było tym samym procesem przygotowującym do nowych warunków. Mimo to dłonie szukały trochę jakoby czegoś, czym mogłyby się zająć; westchnąwszy ciężko, po krótkiej chwili pies na krótkich łapkach, o wyjątkowo przyjaznej aparycji, pojawił się tym samym we wnętrzu menażerii, spoglądając na wszystko i wszystkich zaciekawionymi węglikami. Z poprzednich sesji rozpoznało, jak żeby inaczej, pacjenta, z którym to miało wcześniej do czynienia. Potuptało tym samym na smyczy do nogawki, wydając dwa przyjazne szczeknięcia. Wyglądało niewinnie, a zamerdało ogonem, kiedy dłoń dotknęła jego grzbietu, co zostało uznane za pieszczoty. Raz po raz palce zatapiały się w miękkim futrze stworzenia, co było kojące. Pozwalało skupić własne myśli na czymś znacznie milszym, jakoby niwelując tym samym stres. To nie był efekt tylko i wyłącznie głaskania zwierzęcia; Leprehau rzeczywiście posiadały w sobie coś, co można byłoby porównać do działania eliksiru spokoju.
Lowell podpisał wszelkie formalności, spoglądając na znajdującego się na smyczy - która została mu przekazana - psa. Corgi posiadał specyficzne podejście, niuchając ciekawsko nosem dosłownie wszystko. Gdyby mogło, to by nawet podeszło pewnie do smoka, próbując się z nim jakoś zaprzyjaźnić, a łuskowaty - zależnie od rasy - albo potraktowałby go jako przekąskę, albo może rzeczywiście coś by z tego wynikło. Po załatwieniu papierów i zapłaceniu odpowiedniej kwoty, Lowell mógł wyjść z corgi i dodatkowym wyposażeniem, wprowadzając kilka istotnych zmian we własnym życiu.

[ zt ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Menażeria u Nanuka - Page 12 QzgSDG8








Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty


PisanieMenażeria u Nanuka - Page 12 Empty Re: Menażeria u Nanuka  Menażeria u Nanuka - Page 12 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Menażeria u Nanuka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 12Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Menażeria u Nanuka - Page 12 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-