Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 17 ... 31  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Punkt widokowy   Sob Cze 12 2010, 14:21

First topic message reminder :


Punkt widokowy
Miejsce, z którego rozciąga się piękny widok na jezioro i część Zakazanego Lasu. Uczniowie, często się tu zatrzymują, by porozmyślać i zrelaksować wzrok.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 15:53

- Ja... nie do końca wiem. Ale nie widać, by woda była wzburzona. Powinna być - zmarszczył lekko brwi i spojrzał pytająco na niego.
- Pani profesor! - zwrócił się do Lynn, patrząc na nią niepewnie. Nie powinien chyba przy uczniach zwracać się do tej dziewczyny po imieniu, mimo, że jeszcze wczoraj zwracali się do siebie per ty.

Odsunął się od balustrady, ciągnąc za sobą chłopaka.
- Chodźmy...? Myślę, że profesor da sobie radę, a my będziemy tylko przeszkadzać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Galeony : 130
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 16:01

- Alex?
Spytała bezwiednie, przerywając głuchą ciszę i spoglądając w miejsce gdzie przed chwilą stał jeszcze jej były.
- Alex?
Zapytała dramatycznym tonem, kręcąc przecząco głową z energią, jakoby to od tego zalażałoby czy mężczyzna przeżyje. Spojrzała bezradnie na Narcissa i Avnera.
- ALEX!!
Zawyła. Nie rozległa się odpowiedź, a jedynie śpiew ptaków, który przez chwilę zamilkł w jej umyśle, chociaż w rzeczywistości brzmiał w najlepsze. Biegła przed siebie mijając bajkowy las a wkraczając w obskurne, kipiące brudem i grzybem stare skały, prowadzące do jeziora. Mijała zszokowanych uczniów, cała spocona i zasapana. Przeklinała w duchu na ludzi którym w prawdzie nie należy się ten tytuł. Jak mogą wlepiać w nią gały i nawet choć ciupkę się nie zainteresować? Jak mogą nie reagować?! Dlaczego nikt nie rzucił się za nią biegiem!? Dzieci pokazywały sobie Lynn palcami i chichotały za jej plecami. Mogła minąć już fragment w którym znajdował się Alex. W końcu mógł być wszędzie. Mógł znajdować się na tej skale, wykrwawiając się na śmierć. Mógł cierpieć katusze w pobliskich krzakach. Nie zważała jednak na głos rozsądku i nie poddała się bezradności czy rozpaczy. Biegła dalej. Miłość dolewała samoistnie oliwy do ognia, a coś tak przyziemnego jak zmęczenie nie przejmowało kontroli nad jej ciałem, które w chwili obecnej wydawało się całkowicie naiwne.
Nie zastanawiała się, czy chłopak rzeczywiście umiera, czy to jedynie jej wymysł. W tej kwestii była absolutnie pewna. Nie potrafiłaby tego wytłumaczyć, lecz argumenty jej rozsądku nie przemawiały do jej zmęczonego ciała i umysłu. Nic nie przemawiało jej do rozumu. Mogła być teraz jedyną z trzech osób, którzy wiedzą, że coś mu się stało, a coś robią. Nie mogła uwierzyć, że wszystkich tych ludzi których mijała, skutecznie nie zaalarmował do działania jej krzyk.
Znieczulica. Brak empatii...
Biegła już tak długo, że zdawało jej się coraz mniej możliwe by dotarł aż tak daleko.
Po raz ostatni zawołała jego imię, a jej głos rozniósł się echem po pobliskim lesie. Nagły koniec miał w sobie coś z ostateczności. Jakby Alex już nigdy miałby jej pocałować. Jakby już nigdy nie miał czegoś chcieć, jakby już nigdy nie miał bronic swoich ideału, jakby już nigdy nie kochał.
Nie dostrzegła go, lecz oczyma wyobraźni aż za dokładnie. Leżał bez życia na brudnej, zimnej posadzce, patrząc nieprzytomnym wzrokiem w ścianę. Zazwyczaj rozczochrane włosy, opadły mu na twarz, jakby i im odebrał ktoś życie.
-NIE!! - krzyknęła z rozpaczą, a nogi przystały w pół kroku odmawiając jej posłuszeństwa, pragnąc uciec i o wszystkim zapomnieć.
Upadła bezwiednie na kolana i oparła głowę na posadzce zanosząc się histerycznym płaczem. Wyła zaklinając boga i obwiniając swoją wielką śmierdzącą dupę. Gdyby biegła szybciej. Gdyby się nie wahała. Gdyby częściej biegała i zadbała nieco o kondycję! Powstała z opuszczoną głową i bezczelnie zakrywającymi ją włosami. Przysiadła na skałce i kołysała się jak małe dziecko w te i we wte, nie przestając szlochać. Ktoś chrząknął znacząco, a dziewczyna zignorowała próbę zwrócenia na siebie uwagi, modląc się w duchu, by sobie poszedł i zostawił ją w spokoju. Ponownie chrząknął, a ta ogarnięta szałem podniosła głowę, spoglądając na postać wzrokiem z którego emanowała furia, obłęd i wściekłość.
Po chwili jednak podniosła się twardo na dwie nogi i odetchnęła.
To niemożliwe, niewykonalne, nieprawdopodobne, definitywne i bezwarunkowe.To niemożliwe by wiecznie wesoły Alex już nigdy się do niej nie uśmiechnął.
Wisiała na ostatnim włosku, lecz nadzieja szeptała jej, że to wciąż o jeden włosek za dużo by spaść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Galeony : 150
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 19:42

Leżał na polanie, nie przytomny, z krwawiącą głową. Nie było szans żeby się wykrwawił, jednak musiał mu ktoś szybko pomóc, gdyż leżenie na polanie, w pobliżu wiszącego mostu mogło sie kończyć dla niego śmiertelnie. Leżał nie przytomnie lecz zachowując resztki jaźni. Które, wykorzystujac jego zdolności magiczne i jego rózdżkę którą dzierżyły w dłoni użyły zaklecia tarczy.
- Protego Horriblis - Dokładnie to Alex użył go nie werbalnie i nie świadomie. Przez tarczę bez oporu mogła przejść tylko Lynn lub Effie, gdyż Lynn była jego życiem, jego miłością, była Ona częścią jego samego, a Effie była jego najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Galeony : 130
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 22:18

Leżał.
Leżał tam.
Na polanie, po drugiej stronie rzeki. Jej serce zabiło gwałtowniej, a i ona sama wydawała się trwać w radosnym uniesieniu. Jeszcze nie wszystko stracone. Ożywiła się i to właśnie ta licha nadzieja, powstrzymywała ją przy biegu, chociaż jej słaba kondycja dawała się w znaki. Przebiegła przez most i w te pędy pognała przez most i ruszyła w dół stoku. Była coraz bliżej. Gdy przechodziła przez tarczę, poczuła delikatne muśnięcie zimna na twarzy.
Uklęknęła przy nim i wycelowała różdżką w jego poraniony łokieć, niewerbalnie używając zaklęcia 'Episkey'. Ręka nagle na powrót stała się zdrowa.
- Żyj! - wyszeptała, doszukując się pulsu. Żył. - Ech, jesteś totalnym dupkiem i kretynem, ale nic nie poradzę na to, że... że Cię kocham.
Wyszeptała przez łzy i przytuliła się do jego bezwładnego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Galeony : 150
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 22:23

Ocknął się i przytulił się do Niej
- Wiem że jestem, i wiem że możesz mnie nienawidzić. Lecz ta cała sytuacja nie była tak jak myślisz. Najpierw mnie pocieszał, a w chwile potem zrobił... to. Ach gdybyś tylko mogła zobaczyć moje wspomnienia... - po tych słowach rozpłakał się jak małe dziecko i przytulił się do Niej jeszcze bardziej, tak, zachowywał się prawie jak "baba" lecz nie mógł na to nic poradzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Galeony : 130
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 23:08

Alex od zawsze miewał skłonności do nadmiernej wrażliwości, ale nigdy nie spodziewała się takiego wybuchu płaczu z jego strony. Nic już nie mówiła... Wiedziała, że wszystko co mówi to kłamstwa, nie chciała jednak niszczyć tej chwili szczęścia.
- Alex'ie. J-ja... Ja sama nie wiem co myśleć. Ja.. już chyba idę spać.
Powiedziała ze spuszczoną głową.
- Ale wcześniej zaprowadzę Cię jeszcze do pielęgniarki, dobrze? Twój stan nie wygląda zbyt dobrze. - Zacmokała teatralnie. - Chodź.
Podniosła się na nogi i podała mu rękę, by pomóc wstać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Galeony : 150
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 23:13

Był załamany, wiedział że Ona myśli że kłamie, wyciagnął różdżkę i przystawił ją sobie do głowy.
- Nie, wiem że mi nie wierzysz, jak wszyscy. Jestem durniem, jak mogłem myśleć że mam u Ciebie jakieś szanse albo że jestem godnym Cię kochać. Czas skończyć z mym nędznym żywotem. Dosyć już Cię zraniłem. Dzisiaj widziałem jak Narciss podrywał innego chłopaka, ale nie czas teraz na to. - powiedział po czym zaczął wymawiać inkantację zaklęcia odrzucajacego.
- Evert...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Galeony : 130
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 23:20

Dopiero po chwili skojarzyła co Alex wyprawiał. Nie mając czasu na przypomnienie sobie jakiegoś zaklęcia wyrwała mu różdżkę z ręki.
- Nie mam zamiaru kłamać, że Ci wierzę, a ty zrób to dla mnie i nie próbuj sobie odbierać życia, dobrze?
Spytała niemal znudzona, chociaż tak na prawdę w myślach toczyła zaciętą walkę między sercem, a umysłem.
- Chodź do skrzydła szpitalnego.
Zaproponowała dobrodusznie, po czym złapała Alexa w talii, podtrzymując go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Galeony : 150
  Liczba postów : 136




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Cze 27 2010, 23:23

Alex był na granicy wyczerpania i świadomości. Zemdlał gdyż tak krótka formułka wyzwoliła wiązkę energii do jego mózgu. Nie wiedział co się dzieje, słyszał tylko głos ukochanej, i brzmiące dumnie w jego głowie słowa:
- Nie mam zamiaru kłamać, że Ci wierzę - Gdyby Alex nie zemdlał, na pewno by dokończył zaklęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 10:51

Słońce, brak chmur na niebie czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba? W tym momencie z pewnością nie, przynajmniej Rolvsson nic więcej nie potrzebuje. Niemal w podskokach przemierzył most aby znaleźć się jak najszybciej właśnie tutaj. Punkt widokowy był wspaniałym miejscem z jeszcze wspanialszymi widokami. Oparł się o balustradę i rozmarzonym wzrokiem starał się znaleźć jak najpiękniejszy widok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Galeony : 98
  Liczba postów : 99




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 14:22

Apple swobodnym, beztroskim krokiem przemierzała błonia, kierując się w stronę punktu widokowego. Zauważyła, że nie jest tu sama, więc uśmiechnęła się pod nosem i stanęła obok chłopaka.
- Hej. Świetne miejsce. Można spokojnie pomyśleć o samobójstwie. - uśmiechnęła się zadziornie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 14:29

Skupił swój wzrok na wielkim dębie który było widać stąd idealnie. Jego rozłożyste gałęzie dawały sporo cienia dla tych którzy mniej przepadali za upalnymi i słonecznymi dniami. Podskoczył lekko, nie usłyszał kiedy podeszła do niego Apple. Szybko zreflektował się uśmiechem i przywitaniem:
- Hej. O samobójstwie? Nawet tak nie żartuj - spojrzał na nią nieprzychylnym wzrokiem. Bo jak w tak w miejscu z tak pięknym widokiem można było myśleć o czymś tak ponurym, przytłaczającym i strasznym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Galeony : 98
  Liczba postów : 99




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 14:32

Zaśmiała się krótko, widząc jego reakcję.
- Spokojnie. To dość malownicze miejsce, więc chyba nie nadaje się na obiekt jakiejkolwiek masakry. - lekko zadarła kąciki ku górze.
Rozsiadła się wygodnie na balustradzie i wystawiła twarz ku słońcu.
- Myślałam, że niewielu uczniów lubi takie upały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:00

Odetchnął głośno wyrażając swoją wielką ulgę. Naprawdę przez kilka chwil myślał, że będzie stąd skakać. Na szczęście Gryfonka zgrywała się tylko, a on głupi myślał, że byłaby zdolna do takiego makabrycznego wręcz czynu.
- Nie strasz mnie tak więcej. A upały nijak się mają do takich widoków, zapomniałem nawet, że jest gorąco. - Tak to prawda. Dopiero teraz poczuł na plecach palące słońce, nie świeciło mu w oczy co było dużym plusem. Rozłożył zamaszyście ręce, o mały włos nie uszkadzając Apple aby poczuć lekki wiaterek. Spojrzał na nią przepraszająco i powiedział:
- Niezły refleks. Musisz być dobrym graczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Galeony : 98
  Liczba postów : 99




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:03

Spojrzała na chłopaka z niewinnym uśmieszkiem.
- Ja jestem bezbronna. Nie straszę. Może czasami, ale to raczej o zmroku. - dodała z rozbawieniem.
O mały włos, a jej ciało nabiłoby się na głaz.
Wzięła głęboki oddech, przepełniony ulgą.
- Mało brakowało.. - powiedziała cicho. - Teraz to Ty mnie straszysz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:12

Nadal ze skruszoną miną patrzył na dziewczynę, naprawdę nie chciał jej uszkodzić. Gdyby tylko pomyślał wcześniej, nic takiego nie miałoby miejsca.
- Mówiłem, że masz refleks - starał się jakoś odwrócić jej uwagę od tego co zrobił, szybko wskazał palcem w stronę Zakazanego Lasu gdzie poruszyły się albo tylko tak mu się wydawało korony drzew. Zapewne był to tylko wiatr, ale...
- Widziałaś? Myślisz, że może to być jakieś stworzenie? - spytał z przejęciem, gestykulując mocno. Tym razem uważał na to w jakiem kierunku wędrują jego ręce, na wszelki wypadek zrobił drobny krok w tył, aby wydarzenie sprzed chwili nie zostało powtórzone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Galeony : 98
  Liczba postów : 99




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:14

Roześmiała się szczerze, widząc jego próby odwrócenia jej uwagi od wydarzenia, które miało miejsce przed chwilą.
- Nic się nie stało. Podziękowałam mojemu refleksowi i nie ma o czym mówić. - zmierzwiła jego włosy.
Mimo to, skierowała wzrok w stronę Zakazanego Lasu i lekko zmrużyła oczy.
- Możliwe. Przekonamy się? - uśmiechnęła się szelmowsko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:21

Rolvsson był czasami niezdarny, ale cieszył się kiedy ktoś puszczał w niepamięć jego mniejsze lub większe wpadki. Tak jak to się stało w tym przypadku.
- Iść? Tam? - niepewność w jego głosie można było wyczuć i zadrżała mu wciąż wyciągnięta dłoń. Lubił poznawać nowe miejsca, a kiedy był na łonie natury czuł się wspaniale. Ale żeby od razu iść do Zakazanego Lasu. Jest on przecież, jak sama nazwa wskazuje Zakazany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Galeony : 98
  Liczba postów : 99




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:25

Apple zsunęła się zgrabnie z balustrady i spojrzała na Puchona. Trudno było wyczytać z jej twarzy, o czym teraz myśli.
- Pójdziemy tylko wzdłuż skraju lasu. Nie będziemy się zagłębiać, bo nie widzi mi się szlaban w taką pogodę. - uśmiechnęła się lekko i przekrzywiła głowę w bok.
- Co o tym myślisz? - spytała, gdy chłopak nadal milczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:33

Jej propozycja brzmiała całkiem nieźle, skoro nie mają się zagłębiać w las. Szlaban też nie był tym czego Rolvsson teraz potrzebował albo na co w ostatnich dniach szkoły miał ochotę. Za to na spacer, jak najbardziej.
- W taki razie - uśmiechnął się i złapał ją za rękę - biegnijmy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Galeony : 98
  Liczba postów : 99




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:36

Pokiwała głową z entuzjazem, wyraźnie zadowolona. Jej twarz przyozdabiał w tej chwili szeroki uśmiech.
- No to biegniemy. Tylko nie wyprzedzaj, bo będziesz mnie ciągnął za sobą. - ostrzegła z rozbawieniem po czym zaczęła biec, trzymając go za rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Leeds
Galeony : 204
  Liczba postów : 207




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 01 2010, 16:42

Nie był pewien czy umiałby biec na tyle szybko aby ją wyprzedzić. Uświadamiać jej w tym nie zamierzał. Biegł równym krokiem omijając jak tylko mógł innych uczniów którzy w spokoju spacerowali po moście. Krzyknął zadowolony:
- Kierunek Zakazany Las, a raczej jego obrzeża - sprecyzował. - Już prawie jesteśmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Lip 03 2010, 18:52

Zatrzymała się dopiero, jak dotarła do punktu widokowego. Wiedziała, że tylko tu będzie pusto, bo niby gdzie jeszcze? Każde miejsce było oblegane przez uczniów i nie można było tam spokojnie porozmawiać.
- Masz dziś wieczorem... tak koło północy wolne? - zapytała. W prawdzie to krukon i raczej nie będzie chciał łamać regulaminu, ale skoro o piątej wychodzi drenować, a trwa jeszcze cisza nocna, to może i wyjdzie tak późno?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Lip 03 2010, 18:55

Arthur podszedł i rozejrzał się. Widok był wspaniały. uśmiechnał się cicho i odparł:- Jasne... czemu nie.... a coś planujesz?-spytał dziewczynę. Po chwili oparł się i spojrzał na rozciągajacy się malowniczy widok. Hogwart przy zmroku zaczynał nabierać grozy, wiec mogło być ciekawie....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Lip 03 2010, 19:08

- Wspaniale! - niemalże wykrzyknęła. - To punkt północ spotkajmy się na skraju lasu, zgoda? Czas poćwiczyć animagię. - To 'poćwiczyć' było raczej do Arthura, bo ona już prawie doskonale opanowała ową dziedzinę magii, więc bardziej zależało jej na tym, aby móc znów poczuć się wolną.
- A żebyś wiedział, że planują - wyszczerzyła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   

Powrót do góry Go down
 

Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 31Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 17 ... 31  Next

 Similar topics

-
» Punkt Krawiecki
» Rozwód - wszystko na ten temat

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
most wiszący
-