Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Sala egzaminacyjna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


Rience Hargreaves

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves
Sala egzaminacyjna - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala egzaminacyjna - Page 5 Empty


PisanieTemat: Sala egzaminacyjna   Sala egzaminacyjna - Page 5 EmptySob Sie 16 2014, 18:02

First topic message reminder :


Sala egzaminacyjna


Sala egzaminacyjna Ministerstwa Magii mieści się w podziemiach, niedaleko gabinetu Ministra Magii. Została zaczarowana w taki sposób, aby przez wysokie okna zawsze wlewały się promienie słonecznego światła. To właśnie tutaj kształci się chętnych na wiele stanowisk, którzy mogą później szukać zatrudnienia w samym Ministerstwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Enrico Wespucci

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 69
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Twarz pełna zmarszczek, oraz stare blizny po ranach ciętych jakimś ostrym narzędziem na prawej ręce
Galeony : 108
  Liczba postów : 17
http://www.czarodzieje.org/t18104-enrico-wespucci
http://www.czarodzieje.org/t18107-henryk-wespucci
Sala egzaminacyjna - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala egzaminacyjna - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Sala egzaminacyjna   Sala egzaminacyjna - Page 5 EmptyPon Lut 03 2020, 19:38

[Październik 1989 roku]

Wespucci nigdy nie lubił bliższej styczności z gmachem Ministerstwa Magii. Nie wiedział czemu, ale zawsze powodowało to u niego negatywne emocje. Tego dnia jednak nie mógł tak po prostu ominąć siedziby władzy, zepsucia... Jak on gardził tym miejscem... Jedna z szkół magii w Hiszpanii zaoferowała mu posadę profesora od przyszłego roku. Był jednak jeden problem. Musiał czym prędzej przebranżowić się i załatwić wszystkie formalności. W tym wypadku wymagane były kursy i staże... Jak dowiedział się, mógł takowe zrobić tutaj - w Wielkiej Brytanii, żeby nie latać przez cały świat z tymi papierami, tym bardziej że na chwilę obecną pracował jeszcze w magicznym laboratorium. Stąd też w jego interesie nie było branie zbyt dużej ilości dni wolnych, bo jednak podróż do Hiszpanii to nie pięć minut...

Szybkim krokiem wszedł do Ministerstwa prawie jak do siebie. Jak to w jego stylu szybko dowiedział się, gdzie ma się dostać i jak będzie najszybciej. Windą. No oczywiście. A jakże inaczej. Gdy był już na odpowiednim piętrze, popędził do wskazanej sali... Cóż, ładnie tutaj... Tak, bardzo ładnie, ale nie chciał być tu więcej, niż musiał. Chciał cały kurs przejść za pierwszym razem, o ile będzie mu to dane. Gdy usłyszał, czym będzie miał za zadanie się opiekował przez najbliższy tydzień trochę się zdziwił. Zawsze uważał, że egzaminatorzy traktują wszystkich jako debili. Na szczęście chyba zauważyli, że danie jakieś prostej roślinki nie będzie na miejscu, dla tak doświadczonego czarodzieja. No i dobrze. W życiu nie może być łatwo, a przecież z tym sobie poradzi. Hibiskus ognisty przecież nie wygra z nim. Już na pewno nie powstrzyma go od zmiany pracy i wyjazdu z tego kraju... Miał kontakt przecież z takimi roślinami o których pewno to całe ciało egzaminacyjne nigdy nie słyszało. Banda tłuków po prostu.

W ciągu tygodnia sumiennie zajmował się rośliną. Opiekował się nią tak, żeby nie spaliła mu domu, ale jednocześnie tak, żeby nie uschła. Kaktusem przecież raczej nie jest... No dobrze, jakoś się udało. Przerobienie go na taką formę, żeby dodać do eliksiru było czystą formalnością. I tak z uśmiechem pewnym tego, że wygra wrócił do Ministerstwa Magii do tej ładnej sali.. A ile tu światła, jak przestronnie. Dosyć. Nie możesz tu być dłużej niż potrzeba. Położył na stole dzieło swojej pracy. Niech spróbują się tylko do czegoś przyczepić, a skończą zjedzeni przez jedną z jego roślin... Zaraz... nie, tak nie można... Bez zdziwienia komisja egzaminacyjna jednogłośnie ogłosiła, że dostaje szansę na i przechodzi do drugiego etapu.

Dobra... Teraz dostał jakiś eliksir i ma to być w formie jakiś psychotestów… Sami powinni się zbadać, ja jestem zdrów jak ryba, czy tam ktoś... Wespucci przez chwilę czuł się normalnie, widział twarze z komisji egzaminacyjnej... Zaraz, gdzie oni się podziali?! Na szczęście nadal ten piękny pokój a ile tu... Nie, to są jakieś jaja. Miejsce, gdzie teraz był Wespucci to ewidentnie Wielka Sala. Hogwart. Kolacja. Uczniowie zajęci byli sobą, profesorowie ewidentnie też. Rozmawiali o kolejnych uczniach. Jakie to okropne i nieprofesjonalne... Wespucci nie zdążył dokończyć myśli, kiedy przez drzwi do sali wszedł troll. No jego jeszcze tutaj brakowało. Ou… Pokojowych nastrojów to on nie ma. Może głodny jest? W sumie kto by tam rozumiał trolle, Wespucci na pewno nie. W ciągu ułamków sekund od myślenia o rzeczach przyziemnych zrozumiał, że faktycznie na Wielką Salę wbiegł bardzo groźny troll. Musiał coś zrobić. Tylko co? Zanim zdążył wstać, spora część uczniów zaczęła próbować uciekać, ruszając się w różnych kierunkach, rozwścieczając jeszcze bardziej intruza. W sumie, gdyby ktoś latał obok mnie, to też byłby zły. Wespucci! Skup się, on zaraz zrobi krzywdę komuś, lub zepsuje cały ten zamek. Szkoda w sumie byłoby. Uczniów oczywiście. Zamku też... Natychmiastowo podniósł się z miejsca, gdzie właśnie siedział. Bez emocji wstał z kilkoma nauczycielami i wspólnie pokonał agresora. No. To nie było takie trudne... O znów ta sala! Egzaminatorzy zostali wprawieni w osłupienie - za pierwszym razem przeszedł przez wszystkie etapy. O tak! A i ta ich mina, zdziwienie. Hiszpanio, nadciągam! Jeszcze praktyki, ale je odbimba się szybciutko.

Szybkim ruchem wyszedł z gmachu Ministerstwa i wrócił na londyńskie ulice. Pada, znów. Niech ich wszystkich Merlin trzaśnie! I do tego zapomniał dyplomu, a sową mi przyślą, Nie zamierzał się tym przejmować.

Kostki etap I: 6
Kostki etap II: 3, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Valeria Albescu

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : przenikliwe spojrzenie, bladość, silna obecność pomimo milkliwości, ciężki akcent
Galeony : 40
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 22
http://www.czarodzieje.org/t18210-valeria-albescu
http://www.czarodzieje.org/t18237-i-m-tickling-the-stars-to-try-and-make-them-tell-the-truth#518604
http://www.czarodzieje.org/t18238-valerii#518607
http://www.czarodzieje.org/t18231-valeria-albescu
Sala egzaminacyjna - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala egzaminacyjna - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Sala egzaminacyjna   Sala egzaminacyjna - Page 5 EmptyCzw Lut 13 2020, 23:34

SIERPIEŃ 2010

Nigdy by się o to nie podejrzewała – a jednak podjęcie tej decyzji było zaskakująco proste. Mama powiedziałaby jej pewnie coś w rodzaju tego, że pewne decyzje są przez nas podjęte na długo zanim staniemy przed faktycznym wyborem. I chyba to był jeden z takich przypadków, bo Valeria jeszcze nie zdążyła sformułować konkretnej myśli na ten temat, kiedy sięgała już po pióro, żeby zapisać się na kurs. Inaczej sobie wyobrażała w dzieciństwie swoją przyszłość i to mgliste wyobrażenie sprawiało, że przed przystąpieniem jeszcze raz na jakiś czas nawiedzały ją jakieś pojedyncze, wątpiące myśli, ale przyszło co do czego, nie było w niej już ani trochę wahania.
Na spokojnie, Val. Pierwszy etap to będzie tylko rozgrzewka, skoncentruj się na drugim, powiedziała sobie przed wejściem do sali. W końcu wydawało jej się, że o wróżbiarstwie wie niemal wszystko, że mogłaby nawet trochę komisję egzaminacyjną poduczyć. To młodzieńcze lekceważenie odbiło się chyba w jej kroku, spojrzeniu, a może w geście, którym sięgnęła po kulę z przepowiednią, ale w momencie, w którym jej palce zetknęły się ze szklaną powierzchnią, na chwilę nawiązała kontakt wzrokowy z egzaminatorką. Może jej się tylko wydawało, że przymrużyła złośliwie oczy, widząc szeroki uśmiech Valerii?
Wsłuchała się w słowa przepowiedni i... zupełnie zgłupiała. Z każdym kolejnym słowem marszczyła coraz bardziej brwi (i widziała oczami wyobraźni, jak głupi uśmiech egzaminatorki poszerza się i poszerza), ręce zaczęły jej się pocić. Zazwyczaj zmagała się z tymi objawami stresu przed egzaminami, nie w trakcie. Nabrała nawet oddechu w płuca, żeby coś powiedzieć, ale miała w głowie jedną, wielką pustkę. Zanim zorientowała się, co robi, odłożyła kulę na stół, przeprosiła i wyszła. Co ty wyrabiasz, Val?, pytała samą siebie. I nie znała odpowiedzi. Może koniec końców nie powinna być nauczycielką?
Ale wróciła. I następnym razem wydarzyło się prawie dokładnie to samo. Weszła, przywitała się, nawiązała kontakt wzrokowy z egzaminatorką – tą samą, co wtedy, ale kobieta chyba nawet jej nie zapamiętała, bo tym razem uśmiechała się przyjaźnie. A może Valeria zmyśliła sobie jej postawę przy poprzednim podejściu? Tak czy inaczej – to nie egzaminatorka była tutaj problemem, bo i tym razem kula wylądowała na stole komisji prawie zaraz po tym, jak słowa przepowiedni ucichły, pozostawiając ją z mętlikiem w głowie. Może jednak nie powinna być nauczycielką.
To ostatnie zdanie szeptane wątpliwościami układało ją do snu przez kilka kolejnych nocy.
Ale nie dała się mu przekonać. Do trzech razy sztuka, prawda? Jeśli takie jest moje przeznaczenie, to za trzecim razem pójdzie gładko, założyła się sama ze sobą.
Jeszcze siedząc przed salą i oczekując na swoją kolej, medytowała, a czas się wydłużał, dając jej sercu szansę, aby zwolnić, mięśniom na rozluźnienie, głowie na oczyszczenie. Nie było w niej tym razem podszeptów złych emocji. Weszła do sali spokojna, ale skupiona w sobie. Nie dotarło do niej nawet, że egzaminatorka szepnęła do kolegi coś o tym, że "znowu ta sama". Chwyciła kulę z przepowiednią i wsłuchała się w nią tak, jakby słuchała swojego wewnętrznego głosu.
Trudno było o interpretację wróżby, gdy nie znało się ani kontekstu, ani prywatnego języka jasnowidza. Jej wizje objawiały się w zupełnie innej formie, niż ta starego czarodzieja, którą tym razem dostała, ale coś kliknęło. Poczuła się nawet, jakby Akasza zalogował się do tej rozmowy – głos milczał, ale czuła jego obecność. Za to ona nie milczała – odłożyła wprawdzie kulę na stół, ale tylko dlatego, że nie potrzebowała nawet wracać do przepowiedni. W kilku zwięzłych zdaniach streściła, co sądzi o jej treści. Egzaminatorzy notowali coś, kiwając głowami z minami wyrażającymi coś pomiędzy "całkiem nieźle" i "po niej się nie spodziewałem". Zadali jej jeszcze kilka pytań, ale już wyciągając ręce po jej papiery i szykując stempel.
– Tak czułam – powiedziała jej na koniec tamta egzaminatorka. Ja też, chciała jej powiedzieć Valeria, ale czekał jeszcze na nią drugi etap. Wolała nie zacząć się teraz nad sobą rozpływać, potrzebowała jeszcze przez chwilę twardo się trzymać.
Gdy eliksir spływał jej po gardle, jej myśli wciąż były ciche i nienatarczywe, skupienie pełne. Na pojawienie się trolla zadziałała instynktownie – to umiała bardzo dobrze. Nie musiała się głowić ani chwili, przez co z refleksem wydała polecenia sprawnej ewakuacji; nie mogła przecież walczyć z trollem, póki uczniowie byli w sali – co jeśli ktoś dostałby rykoszetem, albo gdyby pokonany troll przygwoździłby kogoś do ziemi? Nawet obecnymi w symulacji nauczycielami zaczęła dyrygować. Nie była wielkim taktykiem, ale do sprawnego poradzenia sobie z trollem wystarczyło.
Tym właśnie sposobem wyszła z budynku z kompletnymi papierami i pełnym przekonaniem co do swojej belferskiej drogi.

ETAP I
wróżbiarstwo - 5, potem 5, potem 6
ETAP II
3, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Sponsored content

Sala egzaminacyjna - Page 5 QzgSDG8








Sala egzaminacyjna - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Sala egzaminacyjna   Sala egzaminacyjna - Page 5 Empty

Powrót do góry Go down
 

Sala egzaminacyjna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Sala egzaminacyjna - Page 5 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Podziemia
-