Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Zakład miotlarski „Scopa”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


Rasheed Sharker
Rasheed Sharker

Nauczyciel
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
C. szczególne : Wysoki wzrost
Galeony : 4445
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2817
http://www.czarodzieje.org/t7093-rasheed-sharker
http://www.czarodzieje.org/t7094-rekinowe-relacje
http://www.czarodzieje.org/t7096-rasheed-sharker
http://www.czarodzieje.org/t7190-rasheed-sharker
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySob Sie 16 2014, 13:48

First topic message reminder :


Zaklad miotlarski „Scopa”


Zakład miotlarski „Scopa” jest jednym z tych miejsc, w którym zdecydowanie liczy się wartość Twojego portfela. Produkuje się tutaj niemalże wyłącznie na zamówienie, wyjątkiem jest Markowy Sprzęt do Quidditcha, który stale zaopatrywany jest w popularne rodzaje mioteł, pochodzących właśnie od „Scopa”. Właściciel zakładu jest bardzo energicznym i żwawym czterdziestolatkiem, który z miłą chęcią zapoznaje laików z technikami produkcji mioteł, jeśli tylko uiści się, na jego korzyść oczywiście, odpowiednią opłatę.

Kafel
Pałka
Tłuczek
Złoty Znicz
Rękawice sportowe ze skórki cielęcej – 50g
Magiczna koszulka quidditchowa – 60g
Gogle quidditchowe – 80g

Miotły:
Księżycowa brzytwa – 90g
Migdrąg – 117g
Zmiatacz 11 – 315g
Nimbus 2001 – 450g
Błyskawica – 500g
Nimbus 2015 – 600g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.


______________________

SORROW   I LOVE YOUR BEAUTIFUL ANGER
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Lope Mondragón
Lope Mondragón

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 809
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
  Liczba postów : 430
http://www.czarodzieje.org/t12840-lope-feliciano-mondragon#345714
http://www.czarodzieje.org/t12874-ten-od-wesela#346531
http://www.czarodzieje.org/t12864-buho#346290
http://www.czarodzieje.org/t12875-lope-mondragon#346540
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyPon Sty 15 2018, 23:33

Lope lubił taki spokojne dni. Mógł nieco odpocząć, mógł pomyśleć, mógł zrobić nowy plan taktyki dla ślizgonów albo wymyślić trening. Praca była w porządku, ale kto nie lubił się polenić? Tego dnia spotkało go jednak zaskoczenie. Mondragón podniósł się na widok swojego idola. Bez zastanowienia podszedł, żeby go przywitać i się przedstawić. Poprosił mężczyznę o autograf. Rozmowa była bardzo przyjemna, Lope nie mógł narzekać, bo na dodatek dostał jeszcze napiwek. Tym bardziej wiedział, że dobrze wybrał swojego idola. Czuł się potem fantastycznie.

poprosiłam i nieparzysta, znajde link potem
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30500
  Liczba postów : 52124
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySro Mar 28 2018, 21:32

Jako że @Peas Callaghan był nowym pracownikiem zakładu miotlarskiego i nie miał jeszcze doświadczenia i obycia w pracy w sklepie, na sam początek nie został rzucony na głęboką wodę. Zostało mu zlecone, aby przyjął zamówione nowe zestawy piłek do quidditcha. Peas musiał sprawdzić i przygotować do sprzedaży każdy z kufrów. Jeden z nich wyglądał na lekko uszkodzony i jakby wcześniej niezdarnie otwarty...

1,6 - W momencie, kiedy otworzyłeś wieko, z zestawu uleciała złota, skrzydlata piłeczka. Złoty znicz trudno jest złapać nawet na miotle, więc nic dziwnego, że zaraz skaczesz po całym pomieszczeniu, próbując go pochwycić. Niewielkie okno zostało przez kogoś zachęcająco uchylone, więc to kwestia czasu, aż znicz znajdzie się po drugiej stronie ścian. Dorzuć kostkę: parzysta - najwyraźniej twój refleks cię dziś nie zawodzi, bo jakimś cudem udaje ci się schwytać piłeczkę. Nie można powiedzieć, że bez trudu, bo cały aż się zmachałeś. Ale to niewątpliwy sukces. Może powinieneś spróbować swoich sił jako szukający? Dostajesz 1 punkt z gier miotlarskich. Nieparzysta - co prawda udaje ci się złapać piłeczkę, ale jakim kosztem? W pewnym momencie przelatuje on bardzo blisko Ciebie, a Ty przypadkiem chwytasz za skrzydełko, wyłamując je... Do sprzedaży się to już nie nada. Musisz liczyć się z niezadowoleniem szefa i chyba nawet się nie dziwisz, kiedy za brak rozwagi zostajesz ukarany obcięciem wypłaty o 10 galeonów.
2,4 Najwyraźniej ktoś przy pakowaniu nieszczelnie zapakował tłuczki, bo kufer cały aż skacze od ich silnych podrygiwań. Kiedy próbujesz poprawić więzy, jeden z nich puszcza, uwalniając tłuczka. Piłka dosyć potężnie uderza cię w ramię. Masz jednak szczęście, że akurat do pomieszczenia wchodzi współpracownik, który zaklęciami pomaga ci opanować sytuację zanim cokolwiek zostanie zniszczone przez oszalałego tłuczka. Ręka jednak pulsująco boli, o czym nie zapomnij wspomnieć w następnym wątku.
3,5 Gratulacje za spostrzegawczość. Komplet, który sprawdzałeś okazał się być wybrakowany; w końcu kafel to dosyć podstawowa piłka. Gdyby kufer poszedł do sprzedaży, sklep mógłby mieć nieprzyjemności i narazić się na stratę klienta. Odkładasz zestaw do reklamacji i natychmiast zgłaszasz to do szefa, który może trochę na wyrost nagradza cię dodatkowymi 15 galeonami za przyłożenie się do obowiązków i zachętę do dalszej tak dokładnej pracy.

______________________

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Peas Callaghan
Peas Callaghan

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 109
  Liczba postów : 16
http://www.czarodzieje.org/t15907-peas-callaghan
http://www.czarodzieje.org/t15919-quidditch-before-girls
http://www.czarodzieje.org/t15956-tluczek#431843
http://www.czarodzieje.org/t15908-peas-callaghan
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySro Mar 28 2018, 23:14

Nigdy nie chciałem pracować w innym miejscu niż boisko do Quidditcha. Jednak nie zawsze możemy robić w życiu dokładnie to co chcielibyśmy. Czasami trzeba podjąć jakąś inną decyzję. Jak ja tego dnia kiedy ze swoim ubogim CV stawiłem się przed "Scopą" by przejść lawinę pytań właściciela, zanim mogłem dość dumnie nazywać się jego pracownikiem. Wiedziałem, że rodzice mają problemy finansowe, nie chciałem ich w żaden sposób nadwyrężać. Na swoje fanaberie musiałem zarobić więc sam. Nie czułem się jednak źle, bowiem zapach nowiutkich mioteł działał na mnie odprężająco. Uwielbiam zapach pasty do rączki miotły, to jakie możliwości stawiał przede mną ten zakład miotlarski to po prostu kosmos. Mogłem obserwować jak powstaje najwyższej jakości sprzęt do gry. A skoro mogłem dowiedzieć się jak powstaje, to może to wpłynie na lepsze na sposób używania tegoż sprzętu by wyciągnąć z niego jak najwięcej by być jak najlepszym.
Z racji tego, że nie miałem jeszcze żadnego doświadczenia w pracy zarobkowej, no ale umówmy się- dotychczas nie musiałem mieć, albowiem moja rodzina miała kasy jak lodu, to zostałem oddelegowany na tył. Miałem zadanie dość monotonne, ale znośne, trzeba było sprawdzić wszystkie świeżo wyprodukowane zestawy do Quidditcha. Wszystko musiało być jak najwyższej jakości, w końcu gdyby nie jakość to już dawno nikt by tutaj nie przychodził, a tak to przychodzili najlepsi. Zadanie nie wymagało jakichś wybitnych umiejętności, wystarczyło wiedzieć jak to wszystko powinno wyglądać. Ja wiedziałem, nie mógłbym być Callaghanem gdybym nie wiedział. Z pewnością moi rodzice by się mnie wyrzekli. A może i nie, ale wolałem nie sprawdzać. Za to trzeba było sprawdzić czy wszystkie piłki są na miejscu. Jeden kufer szczególnie przykuł moją uwagę, z racji tego, że podskakiwał w miejscu, dość nierytmicznie żeby być dokładnym. No jasne, jakiś geniusz nie zabezpieczył odpowiednio tłuczków. A ja byłem drugim geniuszem, bo otworzyłem ten nieszczęsny kufer. Próbowałem poprawić więzy, ale jeden z nich puścił z głośnym trzaskiem. Ha, wiedziałem, że nie robią tego z prawdziwej smoczej skóry! Ale nie odczułem z tego powodu satysfakcji, a ostry ból w ramieniu, bo tłuczek od razu zaatakował. Jak nic będzie siniak, który zostanie ze mną na długo.
- Jebany sku*wysyn - jak już kiedyś gdzieś wspominałem- nie miałem problemów z przeklinaniem. Na szczęście zanim tłuczek zdążył rozpie... zrujnować całe zaplecze otworzyły się drzwi i jakiś gość którego imienia jeszcze nie pamiętam za pomocą zaklęć pomógł mi i wspólnie umiejscowiliśmy tłuczek należycie w skrzyni. Taki fart!
Ramię bolało cały dzień, aż do wyjścia. Coś czułem jednak, że ten ból zostanie ze mną na dłużej. Co poradzę, taka praca.

kostki: 4
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30500
  Liczba postów : 52124
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyPią Kwi 20 2018, 20:07

@Lope Mondragón miał już całkiem długi staż pracy w zakładzie miotlarskich "Scopa" i dla niektórych był on już nieodłącznym elementem tego sklepu. Między innymi dla właściciela, który chętnie wykorzystywał talent i wiedzę chłopaka do bardziej wymagających prac, których nie powierzyłby laikom. Tego dnia dotarło do Scopy nieco większe zamówienie na miotły od jednej z Quidditchowych drużyn, która chciała odświeżyć swoje wyposażenie. Nic więc dziwnego, że właściciel powierzył realizację zamówienia swoim najbardziej zaufanym pracownikom, a wśród nich znalazł się właśnie Lope.

1,2 - Jesteś właściwą osobą na właściwym miejscu. Choć kurs przechodziłeś już dosyć dawno, wiedza nie umknęła z Twojej głowy i zupełnie nie musisz się martwić. Choć produkcja miotły to praca dosyć żmudna, nie narzekasz, a nawet kończysz szybciej niż pozostali i zostajesz wcześniej zwolniony do domu. Jako nagrodę dostajesz 1pkt z gier miotlarskich.
3,4 - Trzeba przyznać, że okazujesz bardzo dużo szacunku do drewna; nikt nie mógłby się przyczepić, że marnujesz więcej surowca niż jest ku temu potrzeba. Szkoda tylko, że nie szanujesz czasu. Tworzenie miotły wyjątkowo nie idzie Ci zbyt sprawnie i dlatego zostaje Ci przydzielony pomocnik. Przez większość czasu okazuje się być przydatny... do momentu, gdy upuszcza Ci na stopę kawałek drewna... To musiało boleć. Przy okazji najbliższego wątku - lub meczu - wspomnij o powracającym podczas ruchu bólu w stopie.
5,6 - Dostajesz dużo swobody i naprawdę wolną rękę w tworzeniu miotły. Nikt nie zagląda ci przez ramię, by upewnić się, że wszystko idzie zgodnie z planem... i może to błąd? Wykonać dobrego Nimbusa nie jest łatwo, a Ty wydajesz się nieco bagatelizować sprawę. To zgubna pewność siebie czy tylko zmęczenie? Choć miotła przechodzi kontrolę stanu przed wysłaniem, nie można tego uznać za Twój sukces. Kilka dni później dochodzi bowiem list oznajmujący o reklamacji miotły, od której przy mocnych podmuchach wiatru zaczęły odrywać się witki, co było groźne dla zawodnika. Kosztuje Cię to nie tylko utratę odrobiny zaufania u właściciela, ale również potrącenie 20 galeonów z pensji.

______________________

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Lysander S. Zakrzewski
Lysander S. Zakrzewski

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 197
C. szczególne : Atletyczna budowa, veela vibe
Galeony : 847
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1633
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyNie Kwi 22 2018, 15:55

Zorganizowana przeze mnie impreza z loterią była wielkim sukcesem, a zebrane środki były tak wielkie, że byłem w stanie zakupić za nie, nie tylko miotły, ale również inny sprzęt, więc każdy zawodnik miał szansę skorzystać. Zabrałem ze sobą dwóch innych zawodników, którzy mieli mi pomóc to wszystko przynieść, po czym ruszyliśy na wspólny podbój sklepu.
Ku zdziwieniu sprzedawcy zakupiliśmy trzy Błyskawice, trzy kaski Quidditchowe, dwie koszulki, dwie pary rękawic oraz dwie pary gogli zostawiając na ladzie należne dwa tysiące galeonów (i zabójcze trzy galeony napiwku). Bez wątpienia byliśmy bardzo dobrymi klientami, bo w tego typu specjalistycznym sklepie raczej nie sprzedawało się dziennie setek produktów. Z pomocą chłopaków zabraliśmy cały sprzęt i podziękowawszy sprzedawcy opuściliśmy sklep w pośpiechu - musieliśmy zdążyć dostarczyć wszystko do szkoły przed meczem.

/zt

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down


Lope Mondragón
Lope Mondragón

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 809
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
  Liczba postów : 430
http://www.czarodzieje.org/t12840-lope-feliciano-mondragon#345714
http://www.czarodzieje.org/t12874-ten-od-wesela#346531
http://www.czarodzieje.org/t12864-buho#346290
http://www.czarodzieje.org/t12875-lope-mondragon#346540
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyPon Kwi 30 2018, 20:09

Zdobycie zaufania swojego szefa przyszło Lope z łatwością. Nie sprawiał problemów, nie starał się wybijać ponad tłum częściej, niż było to konieczne dla zauważenia jego starań, pracował sumiennie, a przede wszystkim z pasją. Czyszczenie sprzętu było banalne po tak długim czasie spędzonym w zakładzie, projektowanie mioteł też zdążył opanować, choć nie wiedział, czy potrafiłby tworzyć równie dobre co najlepsi czarodzieje. Te starsze modele jednak nie stanowiły problemu. Szef musiał zdawać sobie sprawę, że kiedy nazwisko Mondragóna stanie się sławne nie tylko z powodu czystej krwi i bogactwa, jakie szły od wieków w parze z tym hiszpańskim rodem, ale także dzięki jego grze w Quiddicha, także sklep stanie się bardziej rozpoznawalny.
Lope z chęcią przyjął zamówienie, tylko odrobinę lekceważąc to, jak niezwykle ważne i trudne było. Zabrał się do pracy od razu, ale wiedział, że poświęci na to co najmniej parę tygodni. Starał się przy drewnie, wybierając najlepsze kawałki i łącząc je w całość. Dzięki dokładnej obróbce Ślizgona miotła zdawała się wyglądać coraz lepiej, zwłaszcza że pokrywał ją dodatkowymi zabezpieczającymi zaklęciami i smarami. Problemem było jedynie to, że zajmowało to o wiele więcej czasu niż Lope mógł początkowo przypuszczać. W takim tempie nie mógł wyrobić się z ukończeniem zamówienia, więc chłopakowi przydzielono pomocnika. Mondragón nauczył się już pracy zespołowej dzięki byciu kapitanem w Hogwarcie - dogadywał się więc z pracownikiem całkiem nieźle. Razem szło im szybciej i mogli nawzajem eliminować swoje błędy. Byłby nawet bardzo zadowolony, gdyby nie pewien wypadek w kolejnym dniu. Ciężki blok dębowego drewna spadł na stopę Lope, dość poważnie go raniąc. Nie miał co prawda zmiażdżonych palców i nie musiał zostać odesłany do szpitala, ale ból mocno mu dokuczał. Dokończył jednak pracę, bo nie zamierzał pozostawiać jej pomocnikowi. Nie ukrywał tego, że był na niego wściekły. Nie mógł sobie pozwalać na żadne kontuzje, bo Slytherin miał jeszcze mecze do rozegrania. Ale nawet gdyby drewno mu tę nogę połamało, dalej chciałby wskoczyć na miotłę. Zignorował pulsujący tępo ból i wrócił do domu, żeby trochę odpocząć. Żeby chociaż ktokolwiek wynagrodził mu to podwyżką...

4
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30500
  Liczba postów : 52124
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyNie Maj 06 2018, 20:53

@Lope Mondragón

Reklamacje w sklepach ze sprzętem do Quidditcha nie zdarzają się często. Zazwyczaj, jeżeli miotła szwankuje, zawodnik nie dociera już do sklepu w celu oddania jej do naprawy, gdyż najpewniej zeskrobują go z murawy boiska. Dlatego tak ważnym jest, aby uważać podczas treningów i pielęgnować swój sprzęt. Tego samego zdania była młoda dziewczyna, szukająca Srok z Montrose, którą niejednokrotnie widywałeś na stadionie w blasku chwały. Przyniosła swojego prawie nowego Nimbusa 2015, kupionego w zeszły weekend i zażądała (!), abyś go sprawdził, gdyż „jakoś dziwnie ściąga w lewo”.

1 i 2 - Nie podoba Ci się sposób, w jaki dziewczyna się do Ciebie odnosi. Jest arogancka i zdecydowanie nie dba o swój sprzęt, co poznajesz natychmiast, kiedy znajdujesz uszkodzony element tuż przy końcu miotły. Pewnie niechcący uderzyła w niego butem, a teraz zapiera się, że nawet nie dosiadała jeszcze tej miotły. Nie chce zapłacić Ci za naprawę, pomimo, że wina ewidentnie leży po jej stronie. Szef zmyłby Ci głowę, gdybyś posłał w diabły tak ważną klientkę, więc chcąc nie chcąc musisz naprawić miotłę na koszt sklepu. Dziewczyna nie dziękuję i ledwo na Ciebie patrzy, kiedy wyrywa Ci naprawionego nimbusa z rąk. Właściciel nie robi Ci z powodu Twojej decyzji wyrzutów, ale i tak do końca dnia masz koszmarny nastrój.
3 i 4 - Trudno Ci w to uwierzyć, ale pomimo wszelkich starań, nie jesteś w stanie zlokalizować usterki. Męczysz się z tą miotłą już drugą godzinę, a klientka wydaje się być coraz bardziej zniecierpliwiona. Wreszcie wścieka się na Ciebie, krzycząc na pół sklepu, że jesteś skretyniałym hipokampusem, który pracuje tu przez znajomości i dopiero właściciel jest w stanie ją uspokoić, obiecując, iż sam zajrzy w jej miotłę, ale będzie mogła odebrać ją dopiero nazajutrz. Zawodniczka wychodzi, a Ty przez całą noc męczysz się z naprawą, żeby wreszcie odkryć, że usterkę powoduje niewielki, mało znaczący, lecz piekielnie drogi element zamontowany na witkach. Dla swojego świętego spokoju wymieniasz go na nowy i pozbywasz się klientki, lecz dopłacasz do tego interesu całe 20G.
5 i 6 - Ślęczysz nad naprawą przez bardzo długi czas, aż wreszcie kapitulujesz. Przyznajesz, że według Ciebie ta miotła jest w stu procentach sprawna. Dziewczyna żąda, abyś na potwierdzenie tych słów zaprezentował jej sprawność jej sprzętu (na co właściciel siłą rzeczy musiał wyrazić zgodę). Paradoksalnie, testowanie sprzętu przeistacza się w powietrzne popisy, skutkujące potwierdzeniem Twojej teorii. To zawodniczka w jakiś przedziwny sposób chwytała rączkę, a gdy zwracasz jej na to uwagę, śmieje się i nieśmiało przyznaje Ci rację. Podobno z chwytem ma problemy nie od dzisiaj. Ostatecznie odchodzi zadowolona i Ty także nie możesz narzekać. Od dzisiaj Zwód Wrońskiego wydaje się jakoś mniej skomplikowany. Zdobywasz kuferkowy punkt z gier miotlarskich.

______________________

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Lope Mondragón
Lope Mondragón

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 809
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
  Liczba postów : 430
http://www.czarodzieje.org/t12840-lope-feliciano-mondragon#345714
http://www.czarodzieje.org/t12874-ten-od-wesela#346531
http://www.czarodzieje.org/t12864-buho#346290
http://www.czarodzieje.org/t12875-lope-mondragon#346540
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyNie Maj 20 2018, 23:48

W sklepie trochę się nudził. Wyczyścił już szyby przez które ciekawskie dzieciaki mogły zaglądać i z uwielbieniem gapić się na modele mioteł. Uporządkował także papiery, które później miał przejrzeć właściciel. W gruncie rzeczy tylko siedział i czytał książkę o smokach. Początkowo ucieszył się, gdy zjawiła się większa osobistość. Zawodnicy dość często zaglądali do sklepu, a Lope nie czuł potrzeby korzenia się przed nimi. Może dlatego ściągnął mocno brwi, gdy bez żadnego "proszę" został wykorzystany do oglądania miotły dziewczyny.
A im dłużej nad tą sprawą siedział, tym bardziej działała mu na nerwy. Rzadko coś go irytowało, a zwłaszcza dziewczyny potrafił szybko do siebie przekonać, ale szukająca zdawała się wyjątkowo paskudnym babsztylem. Najchętniej wyrzuciłby ją za pewne odzywki za drzwi, ale tylko mówił sobie w myślach, że kiedyś zajmie wyższe miejsce od niej w świecie Quidditcha i jeszcze przyjdzie do niego po autograf. Jeśli dożyje, bo Lope miał ochotę naprawić jej miotłę w taki sposób, żeby w następnym meczu została z niej mokra plama na murawie. Zacisnął zęby, gdy znalazł popsuty element, a dziewczyna zapierała się, że to nie jej wina. Z trudem zmusił się do naprawienia sprzętu na koszt firmy. Na całe szczęście załatwił sprawę szybko i nie musiał męczyć się z upierdliwą zawodniczką. Połamania nóg jej życzył. Przynajmniej właściciel rozumiał Lope i nie czepiał się takiego rozwiązania sprawy. Bo co innego mógł zrobić? I tak czuł się rozdrażniony do końca dnia.

2
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30500
  Liczba postów : 52124
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySob Cze 02 2018, 13:22

@Lope Mondragón

Byłeś zaskoczony, jak wiele zamówień na miotły pojawiło się przed wakacjami! Mieliście bardzo dużo pracy, wychodziło spod waszych rąk naprawdę wiele sprzętu dziennie. Byłeś już trochę zmęczony, a indywidualnym klientom nie było końca. Nadeszło popołudnie, miałeś krótką przerwę na zjedzenie lunchu i odzyskanie energii, przed drugą, znacznie bardziej dłużącą się połową dnia..

Możliwe Scenariusze:
1 Korzystasz z przerwy i przeglądasz notatki teoretyczne odnośnie do tworzenia mioteł i najważniejszych zasad w dobrze drewna. Podjadasz kanapkę wciągnięty w lekturę, a widzący Cię współpracownik nie ma sumienia oznajmiać, że przerwa się skończyła! Gdy skończyłeś, dopijając ostatni łyk kawy, spojrzałeś na zegarek! Podniosłeś się z przerażeniem i wróciłeś do pracy, przepraszając za spóźnienie, na co zareagowano śmiechem. Cieszyli się, że jesteś tak zaangażowany! Gratulacje! Zdobywasz 1 Punkt Miotlarstwa ! Zgłoś się po niego w odpowiednim temacie!!

2,4 Nakładasz lakier i ochronną bejcę na kij od miotły, kiedy Twój współpracownik kończy przygotowywanie witek. Orzechowe drewno, którego użyłeś, wygląda naprawdę pięknie, a każdy ruch pędzla po jego strukturze sprawia, że uśmiechasz się pod nosem całkiem pewny siebie..
Parzysta: Dłoń zadrżała Ci i chcąc uchronić przyszłą błyskawicę przed nierównym lakierem, gwałtownie cofnąłeś rękę. Nie zauważyłeś stojącej puszki z bejcą i rozlałeś ją, a pojemnik poturlał się po podłodze z hałasem. Wszyscy na Ciebie spojrzeli z wyrzutem, bo był to jeden z najlepszych rodzai na rynku! Niestety, właściciel potrąca Ci 15 galeonów , za które musisz odkupić bejce. Teraz będziesz bardziej ostrożny! Nie zapomnij odnotować utraty w odpowiednim temacie!
Nieparzysta: Ostatnie pociągniecie i wszystko gotowe! Zamykasz lakier i zdejmujesz rękawiczki, wynosząc resztę preparatu do magazynku. Odkładasz na półkę, jednak spada Ci jeden z czystych pędzelków! Gdy schylasz się, aby go podnieść, dostrzegasz niewielkie, magiczne słuchawki. To Tłumaczki! Wsuwasz je do kieszeni, wcześniej oczyszczając z kurzu! Gratulacje! Upomnij się o nie w odpowiednim dziale!

5,6 Ciężko pracujesz, pot spływa Ci po skroniach, ale nie zwalniasz tempa. Gdy kończysz jedną miotłę, zaraz zabierasz się za drugą, aby wykonać jak najwięcej zamówień i aby dzień był jak najbardziej efektowny! Podnosisz wzrok, uciekając na chwilę wzrokiem za okno..
Parzysta: Uśmiechasz się pod nosem, lubisz swoją pracę. Rozejrzałeś się dookoła i spotkałeś się spojrzeniem z jednym ze swoich znajomych. Pogawędziliście chwilę o swoich pasjach, pochwaliliście osiągnięty w rzemiośle postęp! Reszta dnia mija Ci pozytywnie, jesteś pełen dobrej energii!
Nieparzysta: Jesteś szczęśliwy, bo możesz pracować w miejscu związanym z Twoim hobby. Nie zwlekasz więc i wracasz do pracy, zabierając się przygotowanie witek i zamontowanie ich do drugiej części miotły. Pieczołowicie układasz je i splątujesz złotą obręczą, wyrównując ich długość. Widząc wasze zaangażowanie, szef podchodzi i wręcza każdemu z was Kupon na 25% zniżki na nową miotłę ! Jest możliwy do wykorzystania w każdym sklepie miotlarskim lub ze sprzętem sportowym! Upomnij się o niego w odpowiednim dziale!

3  Skończyłeś samodzielnie tworzyć miotłę! Idziesz podekscytowany do właściciela i pokazujesz mi swoje dzieło. Jest lekka, zgrabna, wykonana z mahoniowego drewna i posiadająca eleganckie, pasujące do Ciebie uchwyty na ręce. Właściciel zakładu ogląda ją i kiwa głową z uśmiechem! Przyznaję Ci premię w wysokości 30 Galoenów za tak wspaniałe dzieło! Przyszły właściciel będzie na pewno zadowolony! Zgłoś się po nie w odpowiednim temacie!

______________________

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Lope Mondragón
Lope Mondragón

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 809
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
  Liczba postów : 430
http://www.czarodzieje.org/t12840-lope-feliciano-mondragon#345714
http://www.czarodzieje.org/t12874-ten-od-wesela#346531
http://www.czarodzieje.org/t12864-buho#346290
http://www.czarodzieje.org/t12875-lope-mondragon#346540
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySob Cze 16 2018, 23:31

Wyjątkowo nie miał ochoty iść do sklepu. Z racji tego, że pogoda z każdym jednym robiła się coraz ładniejsza - odczuwał już pierwsze niewielkie upały, a także korzystał z prażącego przyjemnie w południe słońce przesiadując w parkach - wolał spędzić czas na dworze. Lato było jedyną porą roku, którą lubił w Wielkiej Brytanii. Przypominała Lope o gorącej Hiszpanii, o piaszczystych plażach, które parzyły stopy i błękitnej wodzie jezior i mórz. Tak bardzo chciał wrócić do domu, że tylko wyczekiwał z utęsknieniem końca roku szkolnego.
Zabrał swoje rzeczy i wyruszył do sklepu, modląc się, żeby spędzić tam przyjemnie czas. I przede wszystkim szybko. To było ledwie parę godzin, ale często tyle wystarczyło, żeby spotkało go coś dziwnego. Kiedy tylko się zjawił okazało się, że będzie mieć ręce pełne roboty. Pojawiła się cała masa zamówień na miotły - Mondragón zastanawiał się czy podczas jakiegoś meczu w wypadku cały sprzęt drużyn został zniszczony. W każdym razie nie miał czasu na narzekanie ani nawet na cokolwiek innego. Pracował ciągle, wytrwale tworząc nowe miotły i po kilku wyczerpujących godzinach usiadł, żeby coś szybko przełknąć. Otarł przy okazji pot przy skroniach i pomasował obolałe nadgarstki. Żeby chociaż szef mu trochę dopłacił za tę robotę... Zaraz po krótkiej przerwie wziął się do pracy, ale o dziwo nie było to takie złe. Zwłaszcza, że gdy podniósł wzrok zaraz napotkał oczy swojego przyjaciela z Hiszpanii! Lope niesamowicie ucieszył się tym, że będzie mógł z nim trochę pogawędzić. Niegdyś grali wspólnie w drużynie, więc Ślizgon chętnie rozmawiał z nim o Quidditchu. O tym, kto teraz jest kapitanem w Calpiatto. Dowiedział się, że sporo kumpli nadal go pamięta i czekają aż przyjedzie ich odwiedzić, żeby wyskoczyć na cervezę. Lope obiecał, że mogą się go spodziewać tuż po zakończeniu roku. Poprawiło mu to bardzo humor i do końca pracy czuł, że uśmiech nie schodzi mu z twarzy. Wyszedł z zakładu nawet podśpiewując sobie pod nosem. Wyrobił dzisiaj niezłą ilość mioteł - wydawało się, że dzięki zapałowi Ślizgona większość zamówień została już zrealizowana. Nie oczekiwał nawet jakichś specjalnych pochwał, a przynajmniej nie, kiedy miał dobry humor. Myślami był już przy hiszpańskich dziewczętach i gorącym morzu... I drinkach z palemkami...

Kostka: 5,2
Powrót do góry Go down


Bridget Hudson
Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
C. szczególne : nieodparty urok osobisty i zaraźliwy uśmiech
Galeony : 652
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2171
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySob Wrz 15 2018, 01:42

Bridget nosiła się z tą decyzją już od dłuższego czasu - bardzo chciała mieć swoją własną miotłę! I to nie byle jaką, jakąś dobrą i sprawną, lepszą niż te szkolne. Odkładała pieniądze już bardzo długo, do tego miała w lipcu urodziny i rodzice sypnęli jej garścią galeonów. Miała więc już pokaźną sumkę w oszczędnościach i tylko nigdy nie znikające z jej umysłu wątpliwości o słuszności jej działań powstrzymywały ją od kupna Nimbusa 2016 jeszcze przed wyjazdem do Meksyku. Postanowiła jednak przespać się z tym, wielokrotnie, rozważyć i zastanowić się - taka miotła to nie byle co... Z drugiej strony chciała, by w tym roku Hufflepuff prezentował się jak najlepiej podczas rozgrywek Quidditcha, a ona jako obrońca powinna być szybka i zwinna, co Nimbus by jej umożliwił.
Bijąc się z myślami, w końcu doszła do wniosku, że raz kozie śmierć. Udała się do zakładu miotlarskiego w Hogsmeade, by zamówić dla siebie Nimbusa i miała szczęście, że przyszedł idealnie w dzień treningu! Bridget z wypiekami na twarzy odebrała lśniącą miotłę, zapłaciła, po czym wróciła do zamku, gotowa parę godzin później stawić się na tonącym od błota boisku.

/zt

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down


Clayton U. R. Eastwood
Clayton U. R. Eastwood

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : Drewniana noga, blizny na skórze
Galeony : 1284
  Liczba postów : 53
http://www.czarodzieje.org/t16582-clayton-u-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16886-clayton#470709
http://www.czarodzieje.org/t16885-clayton-u-r-eastwood#470708
http://www.czarodzieje.org/t16581-clayton-eastwood#457771
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptySob Gru 15 2018, 19:56

2011
Nigdy nie interesowałem się klejenie mioteł, lecz ojciec uznał, że dobrze byłoby, gdybym poznał proces twórczy miotły, by móc lepiej zrozumieć jej działanie. Poza tym matce zależało na tym, żebym miał fach w ręku, dlatego niechętnie poszedłem na kurs miotlarski.
Najgorsza była część teoretyczna. Naprawdę nie lubiłem się uczyć, zaś wkuwanie historii miotlarstwa wydawało mi się wyjątkowo nieatrakcyjne, jednak zależało mi na tym, żeby nie zawieść rodziców i szybko skończyć ten kurs. Wziąłem się do skrzętnego notowania, które dało dość dobre owoce – dzięki tym notatkom udało mi się odpowiedzieć na pytania i zaliczyć część teoretyczną
Wydawało mi się, że w przypadku praktyki będzie znacznie prościej. Nie mogłem jednak bardziej się mylić – prostowanie i przyczepianie witek okazało się mordęgą i mimo iż w końcu wykonałem zadanie, to rzucenie odpowiedniego zaklęcia, które wpłynęłoby na utrzymanie miotły w odpowiedniej pozycji sprawiło mi sporo problemu. W końcu opanowałem sytuację tworząc tym samym moją pierwszą miotłę. Nie sprawiło mi to zbyt wiele frajdy, ale cieszyłem się, że dopuszczono mnie do egzaminu.
Co do samego egzaminu – nie było aż tak źle, chociaż liczyłem, że mimo wszystko poradzę sobie ciut lepiej. Z teorią poradziłem sobie z pomocą bardzo szczegółowych odpowiedzi, praktykę robiłem już niemal mechanicznie przypominając sobie kolejne kroki z zajęć praktycznych. Chociaż nie robiło to na mnie szczególnego wrażenia to udało mi się zdobyć licencję.

Teoria: 6
Praktyka: 1, 4
Egzamin: 5, 5
Powrót do góry Go down


Silvia Valenti
Silvia Valenti

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 586
  Liczba postów : 603
http://www.czarodzieje.org/t16300-silvia-valenti#446874
http://www.czarodzieje.org/t16303-amami-o-odiami#446878
http://www.czarodzieje.org/t16304-romo#446901
http://www.czarodzieje.org/t16302-silvia-valenti
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyWto Sty 01 2019, 20:58

Postanowiła się odpowiednio zaopatrzyć, skoro miała już taką możliwość. Wręcz nie dowierzała, że W KOŃCU może kupić własną miotłę! I to nie byle jaką miotłę! Doskonale wiedziała, że postawi na Nimbusa. Niektórzy uważali, że Błyskawice są o niebo lepsze, ale ona się z nimi pod tym względem nie zgadzała. Jakoś Nimbus miał o wiele większe zaufanie w jej odczuciu. Może dlatego, że pierwsza miotła na jakiejkolwiek właśnie latała, to Nimbus 2000?
Gdy weszła do sklepu, ogarnęła ją euforia. Zapach pasty do czyszczenia rączki unosił się wszędzie. Widziała pełno gogli do quidditcha, strojów, różnorodnych rękawic i jeszcze cholera jasna wie czego. Dla niej najważniejsza była miotła i od razu podeszła po odpowiedni model. Na więcej dzisiaj nie mogła sobie pozwolić a i tak miała świadomość, że wydała zdecydowanie za dużo pieniędzy. Ale jak szaleć to szaleć!

/Zt.
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30500
  Liczba postów : 52124
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyCzw Maj 30 2019, 22:45

Praca w zakładzie miotlarskim „Scopa” niosła za sobą pewnego rodzaju renomę; był to sklep na tyle rozsławiony wśród towarzystwa Quidditchowego, że od czasu do czasu można było w nim spotkać gwiazdy nawet międzynarodowego formatu. Nic dziwnego, że w zakładzie zatrudniali się nie tylko pasjonaci samego sportu, ale również miłośnicy graczy. Taką osobą była Lola Lyons, przesłodka półwila, która z łatwością podbijała serca klientów, jakby od niechcenia przyczyniając się również do zwiększenia obrotów sklepu.
Tego dnia prawie nic nie szło po Twojej myśli - nie dość, że deszcz złapał Cię akurat, kiedy zapodziałeś gdzieś klucze do sklepu - i to tak dobrze, że nawet Accio przez dłuższą chwilę nie chciało Ci ich przywrócić! - przy rozpakowywaniu towaru rano spowodowałeś plagę złotych piłeczek rozbijających się po pomieszczeniu, przewróciłeś chyba każdy przedmiot znajdujący się w Twoim zasięgu, to jeszcze ostatecznie pomieszałeś zamówienia; zrealizowane z oczekującymi, reklamacje z priorytetowymi... Jakby w obawie, że coś jeszcze możesz popsuć, oddelegowany zostałeś do posegregowania kartek, a nie trzeba mówić, że to praca nudna i żmudna.
Los chciał, że akurat tego dnia zakład odwiedził Nathaniel Colt, gwiazda Strzał z Appleby, na widok  którego szybciej biło niejedno serce. Zupełnie przypadkowo także Twoje. Nathaniel podszedł do lady, oczekując aż Ty lub Lola się nim zajmiecie. Doskonale zdajesz sobie sprawę, jak może się to skończyć z tym całym pechem wiszącym Ci nad głową... Czy zaryzykujesz?  

@Matthew C. Gallagher, to Twoja szansa, aby poznać swojego idola. Możesz zająć się swoim zadaniem, pozwalając koleżance obsłużyć zawodnika - taka decyzja gwarantuje Ci zysk. Możesz również spróbować własnych sił. W tej sytuacji musisz w poście zrealizować te punkty:
- Nathaniel chce kupić miotłę. Jako że jesteście sklepem, gdzie produkuje się niemalże wyłącznie na zamówienie, wszystkie Nimbusy 2015 są przygotowane do wysyłki. Zdecydujesz się mimo to sprzedać mu Nimbusa czy wybierzesz jakiś starszy model?
- Nathaniel będzie chciał sprezentować coś swojej drużynie na zwieńczenie sezonu i przy okazji chciałby to załatwić wcześniej. Drobny upominek, może grawerowany. Zaproponuj coś. Być może jesteś w stanie go wykonać?
- opcjonalnie, jeśli chcesz zaimponować szefowi, możesz spróbować przekonać zawodnika do większych zakupów. Czy rzeczywiście jesteś tak przekonujący, jak sądzisz?

Pamiętaj, że każdy Twój wybór może zaważyć na efekcie ingerencji, zysku lub stracie. Omiń we własnym poście opinię zawodnika na Twój temat. Uwzględniaj również narzucony przez poprzednią sesję pech - jeżeli uznam, że sobie za bardzo ułatwiasz, mogę trochę zamieszać.
W razie pytań pisz do @Ezra T. Clarke aż tryska miłością

______________________

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Matthew C. Gallagher
Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 784
  Liczba postów : 708
http://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
http://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
http://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyPią Maj 31 2019, 14:21

Nie powinno nikogo dziwić to, że miał zły dzień, a właściwie miał takie złe dni już od jakiegoś tygodnia, kiedy to w gabinecie Leonardo Vin-Eurico ukąsił go langustnik ladaco. Od tego czasu prześladował go pech, co sprawiało mu niemało kłopotów, i chociaż uprzedził o tym innych pracowników zakładu miotlarskiego Scopa, to i tak nie sądził, że będzie mu szło tak tragicznie. Zaczęło się już przed jego przybyciem do miejsca pracy… Nie mógł znaleźć kluczy do budynku, co gorsza złapała go po drodze straszna ulewa i był przemoczony do suchej nitki. Nawet cholerne Accio zdawało się nie działać w momencie, w którym było mu najbardziej potrzebne. Wreszcie wyciągnął klucze z samego dna kieszeni, ale był już nieźle podenerwowany. Przynajmniej jakoś udało mu się osuszyć ciuchy. Początkowo przypadła mu robota na magazynie, może to i lepiej, bo przynajmniej nie miał kontaktu z innymi ludźmi. Tak mu się wydawało, dopóki nie rozsypał przy rozpakowywaniu towaru wszystkich złotych zniczy, które wesoło hasały po zapleczu. Próbował je uprzątnąć, wywracając przy tym kilka kolejnych skrzyń i mniejszych mebli, dlatego kiedy pracująca z nim dziewczyna zobaczyła skalę jego porażki, postanowiła przenieść go gdzieś indziej i sama zajęła się tym bałaganem. Matt miał z kolei ogarnąć wszystkie zamówienia, co oczywiście także nie poszło mu tego dnia najlepiej. Pomylił zamówienia oczekujące ze zrealizowanymi, przez co niektórzy nie dostali swojego towaru, a inni pewnie zdziwili się z powodu nadprogramowej przesyłki. Ponadto pomieszał reklamacje z dokumentami priorytetowymi, robiąc kolejny niemały burdel, który ktoś po nim musiał uprzątnąć. No szlag jasny by to trafił. On sam był cholernie wściekły, ale podobnie czuli się najpewniej wszyscy pracownicy zakładu, którzy nie tylko utracili z jego strony jakąkolwiek pomoc… Oni wręcz zyskali sabotażystę. Ostatecznie ktoś kazał mu segregować papiery, stwierdzając że tam nie można zrobić aż takich szkód. Tyle że młody Gallagher nigdy wcześniej raczej tego nie robił. Była to praca wyjątkowo nudna i żmudna, w której wcale nie czuł się dobrze, ale zdając sobie sprawę z tego, że nie ma dzisiaj z niego żadnego pożytku, pokornie zgodził się na taki podział obowiązków, nawet jeśli w duchu go przeklinał.
Nagle próg zakładu miotlarskiego przekroczył nikt inny jak sam Nathaniel Colt, gwiazda Strzał z Appleby, którego Matthew uwielbiał. Czuł jak serce zabiło mu mocniej i miał przez to ogromny dylemat. Czy po ukąszeniu langustnika ladaco powinien w ogóle do niego podchodzić czy może lepiej, żeby zajęła się nim Lola, a on pozostanie przy segregowaniu kartek? Cholera, ten uraz był tragiczny, ale nie mógł sobie pozwolić na zmarnowanie takiej okazji. Podszedł więc ostatecznie do  lady, wysłuchując życzeń Nathaniela. Starał się być w pełni skoncentrowany na swoim zadaniu, żeby przypadkiem nie popełnić jakiegoś błędu.
- Oczywiście, że mamy najnowszego Nimbusa. Już przynoszę. – Powiedział z szerokim uśmiechem, przeglądać listę oczekujących zamówień. Chciał w ten sposób znaleźć takie, na którego realizację mieli najwięcej czasu. Miał w końcu świadomość tego, że wszystkie miotły są już przygotowane do wysyłki i że sprzedaż którejś z nich Coltowi będzie się wiązała z koniecznością załatwienia naprędce nowego modelu… Ktoś z powodu jego decyzji będzie musiał nieco dłużej poczekać na swoje zamówienie, więc wolał wybrać kogoś, kto miał dostać swój zakup za dwa tygodnie, a nie za trzy dni. Miał nadzieję, że udało mu się wybrać odpowiednie zamówienie i po chwili na ladzie przed Nathanielem położył już nowiutkiego Nimbusa 2015.
- Jeśli ma być to coś drobnego, polecałbym gogle ochronne. Możemy je ozdobić grawerem na boku oprawek, a przy okazji będzie to praktyczny prezent. Tylko jaki miałby to być grawer? – Dodał po chwili, zastanawiając się dłużej nad tym, co zaproponować zawodnikowi Strzał jako ładny, ale nie za duży upominek. Ciekawy był przy tym komu Nathaniel chciał go sprezentować. Oby rodzinie, a nie jakiemuś przystojnemu kibicowi… Na szczęście okazało się, że miały to być prezenty dla zawodników drużyny na zakończenie sezonu, to mógł akurat wybaczyć.
- Jeżeli mogę coś jeszcze zaproponować, to polecam również stroje do quidditcha. Mamy teraz nową dostawę, z tkaniny syntetycznej. Dzięki temu utrzymują one ciepło w przypadku niskich temperatur, ale jednocześnie bardzo dobrze odprowadzają wodę, jeśli na boisku panują straszne upały lub z nieba siąpi ulewny deszcz. Są uniwersalne i dlatego kupujący tak bardzo je sobie chwalą. – Postanowił spróbować również swoich sił i namówić Nathaniela Colta na zamówienie innych towarów ze sklepu. Pomyślał, że w ten sposób może zaimponować swojemu szefowi. Wybrał jednak to, co sam uważał za dobre, bo nie śmiałby przecież wciskać zawodnikowi światowej klasy jakiegoś chłamu.

@Ezra T. Clarke
Powrót do góry Go down


Matthew C. Gallagher
Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 784
  Liczba postów : 708
http://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
http://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
http://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyPon Cze 03 2019, 23:38

[tydzień po ingerencji - kurs na twórcę mioteł]

Od dawna już myślał o podjęciu kursu na twórcę mioteł, ale jakoś zawsze brakowało mu wolnego czasu, który zwykle wolał przeznaczyć na trening praktyczny. W końcu jednak przymusił się do nauki i zapisał się na kolejny termin. Tak jak latał na miotle naprawdę świetnie, tak nigdy nie spodziewałby się, że jej budowa jest tak skomplikowana. Ponadto prowadzący mówił w takim tempie, że Matthew zdążył jedynie zanotować, że podstawowymi elementami każdej miotły są rączki, siedzenia, uchwyty na nogi wraz z pierścieniem oraz witki. A to był dopiero początek. Dyskusja toczyła się jeszcze o rodzajach drewna, z których wytwarzało się miotły oraz o wpływie różnego rodzaju lakierów na aerodynamikę. Szczerze mówiąc? Tych informacji było zbyt wiele, a Ślizgon wychodząc z zajęć, nie miał zielonego pojęcia zupełnie o niczym. Z tego też względu kompletnie nie poradził sobie z pytaniem prowadzącego, choć ten był chyba w dobrym humorze, bo nie kazał mu wcale płacić za poprawę kursu, pozwalając spróbować następnym razem.
Przyszedł parę dni później, ale miał akurat wyjątkowo ciężki dzień i oczy mu się same zamykały. Nic więc dziwnego, że sam wykład uważał za totalnie nużącym. No po prostu nuda do kwadratu. Zamiast myśleć o pozytywnym zaliczeniu kursu, czekał tylko na to, aż będzie mógł wyjść na świeże powietrze. W którymś momencie niestety udał się w objęcia Morfeusza, nie kontrolując już w ogóle swego stanu. Prowadzący ostro się wkurzył i wyrzucił go z zajęć, mówiąc żeby wrócił dopiero, kiedy będzie pewien, że chce zostać wytwórcą mioteł. Czy chciał? Cóż, pracował w sklepie miotlarskim, więc musiał mieć odpowiednią wiedzę, ale tego dnia nie potrafił skoncentrować się na czymś tak nudnym.
Żałował swojego podejścia podczas ostatnich zajęć, bo przez to musiał zapłacić za poprawę kursu. Na szczęście nie była to zawrotna kwota. Pojawił się ponownie w sali wykładowej i musiał przyznać, że był wielce zaskoczony. Temat zajęć wciągnął go niesamowicie, a Matt rozprawiał wraz z prowadzącym o konkretnych rodzajach mioteł. Mężczyzna omówił błędy w technice ich wykonania, ale opisał również wszystkie ich zalety. Kto by pomyślał, że jednak pomiędzy Nimbusem 2015 a Błyskawicą jest tyle różnic, mimo że obie miotły prezentowały bardzo podobny, wysoki poziom. Gallagher zrobił sobie dobre notatki, bo przyjemnie mu się tego wszystkiego słuchało. Dzięki temu też nie miał żadnych kłopotów z odpowiedzią na kontrole pytanie prowadzącego i zyskał promocję do praktycznej części kursu, której o wiele bardziej nie mógł się doczekać.
No i miał rację… zajęcia praktyczne to było coś! Choć z drugiej strony, gdyby nie znał teorii, pewnie na nic by się tutaj zdał. A tak: bez problemu dobrał odpowiednie drewno i wyciął z niego idealny kształt. Wyprostował wszystkie witki i zamontował siodełko i zaczepy… Wykonał swoje zadanie śpiewająco i to jako pierwsza osoba z grupy, co oczywiście równało się a najwyższą punktacją z możliwych.
Po części praktycznej kursu Matt z entuzjazmem podchodził do egzaminu. Miał wrażenie, że nic go nie może zaskoczyć. Musiał odpowiedzieć tylko na trzy pytania i wykonać miniatury model miotły z przystosowanych do tego komponentów. Wreszcie zerknął na swoją kartkę i trochę zzieleniał, bo jednak nie wszystko udało mu się zapamiętać z wykładów. Spokojnym tonem opowiadał jednak o rodzajach drewna zdatnych do stworzenia mioteł, potem opisał w jaki sposób należy zamontować siodełko, a na koniec omówił wady i zalety Migdrąga. Trochę się plątał w swoich wypowiedziach, trochę w tym było wesołej twórczości, ale jak się okazało tyle wystarczało, żeby zdać. Części praktycznej bowiem nie obawiał się wcale a wcale, i słusznie, bo nie miała przed nim żadnych tajemnic. Bez problemu połączył wszystkie elementy w składną całość, tworząc naprawdę wspaniałą miotłę. Szkoda tylko, że miniaturową, bo chętnie wypróbowałby ją w locie. W końcu uzyskał papier z uprawnieniami i z uśmiechem opuścił pomieszczenie.

zt.

Kostki: teoria: 4, 1, 3
Kostka: praktyka 5
Kostka: egzamin: 4


Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30500
  Liczba postów : 52124
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyNie Cze 30 2019, 16:34

Przywykł do tego, że ludzie mu nadskakiwali, a jednak nie miał w sobie nic z często typowej dla znanych osobistości arogancji. Lubił przebywać w otoczeniu ludzi i być może dlatego sam pofatygował się do zakładu, zamiast wysyłać list z zamówieniem. Oparł się nonszalancko o ladę, odwzajemniając szeroki uśmiech młodego chłopaka, który miał go obsługiwać. W międzyczasie, gdy Matt - Nathaniel zerknął na plakietkę na jego klatce piersiowej - pobiegł na zaplecze, by szukać miotły, on sam nieco rozejrzał się po sklepie, nie zahaczając jednak o nic konkretnego. Musiał jednak przyznać, że schludny i profesjonalny wygląd sklepu zbiegał się z jego wyobrażeniami. Do obsługi również nie miał zarzutów - zbyt często zdarzało mu się spotykać sprzedawców, którzy nie mieli zielonego pojęcia o produktach. A chłopak nie tylko nie pomylił modelu miotły, ale potem faktycznie potrafił podpowiedzieć coś graczowi. Powoli pokiwał głową, zastanawiając się nad propozycją Matta; gogle ochronne niewątpliwie wpisywały się w jego wymagania.
- Och, nic wymyślnego, to mogłoby być kiczowate. I tak słyszą ode mnie wiele motywujących słów i pewnie mają tego dosyć - zaśmiał się lekko, kręcąc głową. - Wystarczy nazwa drużyny i rok. Strzały z Appleby... jeśli wcześniej nie wiedziałeś, choć śmiem wątpić. - Kącik ust uniesiony był niemal filuternie, a ton głosu Colta w żartobliwy sposób sugerował, że być może był to dobry moment, aby przyznać się graczowi do skrywanego uwielbienia. I zapewne można było mu to było wybaczyć, ponieważ jego pewność siebie nie brała się z powietrza. Niewątpliwie byłby to również słuszny krok wobec późniejszych prób perswazji.
- Cóż... zbliża się sezon letni i faktycznie spodziewamy się upałów. A wiesz pewnie jak to jest ze strojami do quidditcha, nie? Nawet dobre materiały szybko niszczeją przy intensywnym użytkowaniu... - zmarszczył brwi, rozważając chwilę słowa chłopaka. Z jednej strony wiedział, że jako sprzedawca musiał on zachwalać asortyment, z drugiej nie miał wątpliwości, że nie jest mu wciskane byle co. - W porządku. Wezmę też strój. Ale jak się nie sprawdzi, to odpowiadasz głową, Matt - zażartował Nathaniel, wyciągając sakiewkę, gotowy zapłacić. - Grawerowanie pewnie trochę zajmie, więc zostawię adres, na który chciałbym, żeby wszystko zostało wysłane. Och i dopisz jeszcze do rachunku jedne gogle. Doceniam, kiedy sprzedawcy sprawnie sobie radzą z moimi oczekiwaniami, więc uznajmy, że to forma napiwku... Bo grasz, prawda? - dopytał, dając tym samym Mattowi niepowtarzalną okazję pochwalenia się swoimi umiejętnościami miotlarskimi - co być może mogło mieć znaczenie w przyszłości - i w międzyczasie dopełniając reszty formalności, aby niedługo potem wyjść, zostawiając odpowiednią sumę w sklepie.
Zadowolenie światowej klasy zawodnika mogło zostać odhaczone na liście celów Matta!

zt

______________________

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Shenae Halvorsen
Shenae Halvorsen

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172.5cm
C. szczególne : zimne, zdystansowane spojrzenie
Galeony : 4500
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2822
http://www.czarodzieje.org/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://www.czarodzieje.org/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://www.czarodzieje.org/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://www.czarodzieje.org/t7244-shenae-d-angelo#204981
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 EmptyNie Wrz 01 2019, 14:03

Kurs na Twórcę Mioteł
lipiec 2017


Mimo zmęczenia po niedawno przebytym porodzie i zbyt dużej presji, jaką na siebie wywarła, od razu wybierając się na kurs Twórcy Mioteł, zajęcia teoretyczne poszły jej zaskakująco dobrze. Sama była zdziwiona, jak łatwo słuchało się o teorii powstawania mioteł. Może dlatego, że sama wcześniej, poniekąd, też interesowała się tą kwestią. Na czas zadawania pytań przez wykładowcę, zapomniała o Drake'u i obawie jaka jej nie opuszczała, kiedy wybierała się do zakładu, zastanawiając się nad tym czy zbyt nie obciąża Enzo, który i tak w tym samym czasie robił staż w Świętym Mungu. Chciała wrócić szybko do domu. Do dziecka i męża. Ughh... dalej nie przyzwyczaiła się do brzmienia tych słów. Jej mąż. I jej dziecko. Ślub przynajmniej był planowany. Dziecko... cóż, rozmawiali o tym, ale zdecydowali, że najlepszy na nie czas będzie po skończeniu studiów. Jak widać, jak zawsze nie wszystko poszło po ich myśli. D'Angelo (jeszcze nie przywykła do myślenia o sobie jak o pani Halvorsen) nie czuła, że sprawdza się jako matka. Nie była gotowa do tej roli. Po porodzie, wstyd przyznać, ale przeżywała też dziwny stan przygnębienia. Ponoć to było naturalne u niektórych kobiet, że wpadały w depresję poporodową. Wszystko się zmieniło w życiu Shenae. Kurs miał być dla niej przypomnieniem, że jeszcze nie każde jej plany i marzenia na przyszłość zostały zrujnowane, a jedynie nieco przeniesione w czasie. Stąd ten kurs... napawał ją większym entuzjazmem niż ostatni czas spędzony w domu, gdzie Drake dużo płakał, Enzo robił wszystko, żeby sprawdzić się w roli ojca, a She... She mogła dawać znacznie więcej. Stać było ją na więcej, ale nie miała siły. Obecność na kursie, przywodziła jej na myśl, że jest bliżej Quidditcha i faktycznych planów, jakie na siebie miała w trakcie i po studiów. Z oczywistych względów nie mogła od razu wrócić na miotłę, ale zakład Scopa miał dać jej namiastkę jej pasji i zaanagażowania jakim emanowała przed tą, w gruncie rzeczy szczęśliwą, wpadką. Nie potrafiła wyjaśnić skąd w niej tyle frustracji i braku energii, bo skłamałaby, gdyby powiedziała, że nie pokochała Drake'a od razu. Wystarczyło na niego spojrzeć raz. Właśnie przez takie myśli i rozważania i wyrzuty sumienia jakimi się obarczała za brak zaangażowania w pierwszy miesiąc rodzicielstwa, zawaliła część praktyczną. Pogrążona w zupełnie innym świecie rozważań, nie zwróciła uwagi na profilowanie miotły. O tym, że robi coś źle zaalarmowało ją dopiero groźne szczęknięcie łamanego drewna.
Ups.
Konieczność poniesienia opłaty za szkody materialne, jakich dokonała, okazała się na tyle dużą motywacją, że kolejna próba wyprofilowania miotły zakończyła się sukcesem. Jej drugą pracę oceniono najwyższą notą.
Tak samo sprawa się miała z egzaminem. Rozproszona, pierwszy raz go oblała, za drugim razem zdając go już bez problemów.

Część praktyczna: 2
Część teoretyczna: 4
Część teoretyczna - poprawa: 2
Egzamin: 3 > 2
Egzamin - poprawa: 5 > 4

zt
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 QzgSDG8








Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Zakład miotlarski „Scopa”    Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 

Zakład miotlarski „Scopa”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 2 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-