Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 22 ... 40, 41, 42
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Polana   Polana - Page 42 EmptySob Cze 12 2010, 14:12

First topic message reminder :


Polana

Szeroka rozciągająca się niemal na połowie szkolnych błoni polana. W niektórych miejscach rosną kolorowe kwiaty jak śnieżnobiałe stokrotki, żółte mlecze, czerwone maki i błękitno - fioletowe chabry. Uczniowie lubią tu spacerować, podziwiając cuda natury, a w odpowiednich okresie roku zrywać dmuchawce i zdmuchiwać je, przyglądając się jak drobniutkie nasionka odlatują wraz z powiewami wiatru. Idealne miejsce na niedzielne pikniki z paczką przyjaciół.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 143
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 EmptySob Wrz 22 2018, 15:18

Winter doskonale przybierała kolejne maski, poruszając się niczym aktor po scenie pełnej innych, równie mniej lub bardziej doświadczonych aktorów. Nie mogła pozwolić, by z hukiem maska opadła na scenie, kiedy to będzie dawała być może główną rolę. Nie teraz, nie po to przebrnęła przez to całe piekło, by musieć teraz po prostu przejść w cień, odejść, zniknąć oraz nigdy więcej się nie pojawić. Pozostać na ostatnią noc, rozpłynąć się w powietrzu bez jakiegokolwiek większego lub mniejszego ostrzeżenia. Ta wizja wydawała się być kusząca, aczkolwiek niemożliwa od zrealizowania - owszem, chciała nowego startu, jak również chciała nowego życia; nie mogła jednak pozostawić siostry w tym wszystkim samej. Cholerni rodzice, ich chęć zepsucia młodej istoty oraz wykorzystania do swoich własnych planów. Gdyby tylko mogła w jakikolwiek sposób cofnąć czas, być może nawet się nie pojawić na tej planecie, co jest większym piekłem niż to na dole, nie musiałaby się teraz męczyć. Niemniej jednak, posłała do dziewczyny spokojny, aczkolwiek niezbyt widoczny uśmiech. Każdy, kto kojarzył Krukonkę, bez trudu wiedział, że nie jest ona zbytnio skora do rozmowy z własnej inicjatywy.
A jednak zauważyła tę trzęsącą się dłoń. Bo jej chwyt był pewny, jako że wiele trenowała.
- Spokojnie - dodała na początek, albowiem należało zachować wszelkie pozory uprzejmości; a może była uprzejma (?) - to także jest mój pierwszy trening. - być może chciała ją wesprzeć; nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Rieux chciała się wpasować w ideały społeczne oraz zasady przebywania z ludźmi. Manipulowała słowem wręcz perfekcyjnie, nigdy go nie nadużywała, nie widząc ku temu potrzeby. Sprawiało to, że bez problemu rozpylała wokół siebie aurę tajemniczości, na którą większość osób zwyczajnie nie chciała wpaść - co w sumie było czymś w przypadku dziewczyny po prostu dobrym.
- Hej. - rzuciła prosto, nie zagłębiając się w zbytnio te cukierkowe zagrania. To było to, czego w płci pięknej studentka po prostu nie mogła zrozumieć - nagminna ekspresja życzliwości, uprzejmości, piski, wyładowania emocji, kolorowe rzeczy, opakowania. W sumie, co jej się dziwić, skoro nigdy tego nie zaznała; co nie zmienia faktu, że nawet na treningach tak nie było. - Zatem, Eli - lubiła przerywać, przeciągać, wtłaczać w sytuację nutkę tajemniczości, kiedy to niektóre kwestie zostały wyjaśnione (niektóre) - masz jakieś plany co do dzisiejszego spotkania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1290
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 885
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 EmptyNie Wrz 23 2018, 11:48

Trening drużyny Krukonów został zaplanowany w tak tragicznie niedogodnym dla mnie momencie, że przez kilka chwil faktycznie rozważałem zignorowanie listu od Elisabeth. Po ostatnich rozgrywkach durnia, nie byłem w zbyt dobrym nastroju. Ponadto, ilość pracy domowej, jaka zdążyła już zwalić się na studentów przedostatniego roku, nie pozwalała mi na częste opuszczanie dormitorium. Mimo wszystko, nie byłem osobą, która od tak potrafiła zapomnieć o zaproszeniu. Zwłaszcza, że chciałem pozostać w drużynie. Lubiłem grę w Quidditcha, nawet jeżeli nigdy nie byłem graczem zdobywającym największą liczbę punktów. Zdecydowanie lepiej wychodziło mi podawanie, a co miał przynieść nowy rok szkolny, to dopiero miało się okazać. Na polanie nie zjawiłem się jako pierwszy, co kompletnie mnie nie zdziwiło. Zanim opuściłem mury szkoły, miałem jeszcze do dokończenia esej dla Bennett i nim się spostrzegłem, zrobiło się zdecydowanie zbyt późno. Biegłem tylko przez połowę drogi, więc gdy dotarłem na polanę, zdołałem już uspokoić oddech.
- Hej - przywitałem się z dziewczynami, zauważając ze zdziwieniem, że żadnej z nich nie było w składzie zeszłorocznej drużyny. Cholera, znowu trzeba będzie ostrzej trenować, aby zgrać się z pozostałymi. Dziewczyna od Ollivandera (Winter? Tak miała na imię?) zadała pytanie dziewczynie, która chyba miała być naszym kapitanem, a ja z ciekawością czekałem na jej odpowiedź. Czy trening miał okazać się warty porzucenia na jego rzecz szkolnych obowiązków, czy może będzie to tylko strata czasu?

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elisabeth L. Cortez

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 65
  Liczba postów : 72
http://www.czarodzieje.org/t16448-e-l-cortez?nid=2#454676
http://www.czarodzieje.org/t16528-e-l-cortez#455060
http://www.czarodzieje.org/t16527-listy-do-e#455059
http://www.czarodzieje.org/t16497-e-l-rosier#453464
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 EmptyWto Wrz 25 2018, 13:00

Stres jaki siedział w głowie Elisabeth był nie do pomyślenia. Nie znała tutaj nikogo, a miała z nimi trenować? Cały czas w głowie miała swoje obawy, że mają ją za jakąś lalunie, której stanowisko to załatwił dobrze postawiony ojciec. Po mimo iż wiedziała doskonale, że lata dobrze i w poprzedniej szkole zastępowała Kapitana. Więc może i tutaj sobie da radę? W końcu była zdolna. Przynajmniej tak jej mówił starszy brat i osoby, z którymi grała.
Dziewczyna spojrzała na swoich towarzyszy i wzięła głęboki wdech.
-Tak myślałam, że na początek jakaś zabawa. –Powiedziała niepewnie ściskając trzonek swojej miotły. Czuła się jakby jej serce zaraz miało wypaść jej przez gardło. -Może tak emm. Zakuty Troll? – Zapytała niepewnie. Wiedziała, że nie musi znać ich zdania. W końcu to ona otrzymała miano kapitana. Ale chciała im pokazać, że mogą liczyć na jej wyrozumiałość.
-Chociaż przed tym może byśmy się sobie przedstawili? –Zapytała ze szczerym uśmiechem na jej twarzy. -Ja w sumie zacznę. Jestem Elisabeth Lettlie Cortez. Jestem tutaj na pierwszym roku, a poprzednią szkołą było dla mnie Calpiatto. Byłam tam zastępcą kapitana drużyny. Nie mówię, że gram nie wiadomo jak wow. Ale mam nadzieję, że się dogadamy. Chociaż większą nadzieję niosę w tym iż nie macie za złe, że „nowa” dostała ten zaszczyt. - W tym momencie pierwszy raz spojrzała na chłopaka. Jej wzrok zatrzymał się na jego błękitnych oczach. Czyżby się spodobał Elisabeth
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Carson Gilliams

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 104
  Liczba postów : 297
http://www.czarodzieje.org/t16163-carson-o-gilliams
http://www.czarodzieje.org/t16172-dolacz-do-mojej-swity#442693
http://www.czarodzieje.org/t16171-poczta-pantoflowa-carson#442692
http://www.czarodzieje.org/t16162-carson-o-gilliams
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 EmptySob Wrz 29 2018, 01:19

Carson w pierwszej chwili zamrugała gwałtownie i szybko, orientując się, że dziewczyna była totalnie niewzruszona na jej słowa i zachowywała się wręcz tak, jakby faktycznie jej nie kojarzyła, a to już nieco ją ugodziło i uraziło jej dumę. Niedoczekanie! Na zewnątrz jednak pozostała promiennie uśmiechnięta, z całej tej radości nawet nieco mrużyła oczy. Zastanawiała się podświadomie, czy Elisabeth była tak dobrą aktorką, czy to ona sama była niegodna zapamiętania w oczach nowej uczennicy, postanowiła jednak tę kwestię przemilczeć i nie drążyć tematu.
Dopiero wtedy skupiła wzrok na postaci Winter, nieco lustrując ją z góry na dół i próbując przypomnieć sobie, czy miały kiedykolwiek okazję ze sobą rozmawiać? Prawdopodobnie nie, była od Carson starsza i wyglądała, jakby nie była zainteresowana zawieraniem znajomości. Odpuściła więc podawanie rąk czy cokolwiek innego, w końcu słyszała jej imię, prawda? Odparła krótkim "hej". Od Rieux dało się wyczuć chłód, przez co Gilliams obawiała się bolesnego zderzenia ze ścianą. Po prostu istnieli ludzie, z którymi nie powinno się zadzierać i intuicja podpowiadała jej, że starsza Krukonka należała do ich grona.
Na polanie zjawił się jeszcze Riley, którego również powitała pewnym siebie "cześć" i ku jej zdumieniu, pani kapitan po raz kolejny kazała się im wszystkim przedstawiać. A może chodziło jej tylko o zaprezentowanie samej siebie? Carson mimowolnie uniosła brew, gdy tamta wspomniała o byciu zastępcą kapitana drużyny i graniu tak sobie - z jakiej racji więc to ona dostała odznakę? Starała się zakryć grymas lekkiego zirytowania przyjaznym wyrazem twarzy - jeśli ktoś miał z tym problem, na pewno nie była to ona!
- Przepraszam, ale... To wszyscy? - postanowiła się odezwać, spoglądając po kolei na tróje Krukonów stojących w zasięgu jej wzroku. Trening był, krótko mówiąc, kameralny. - Elisabeth, czy to cała nasza drużyna w tym roku? - zwróciła się do panny Cortez ze zmartwionym wyrazem twarzy. Owszem, pełnego imienia użyła celowo, lecz ton jej głosu nie był fałszywy. Naprawdę dziwiła się, że Krukoni tak bardzo się posypali i na trening zdołała przyjść ledwie garstka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1290
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 885
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 EmptySro Paź 03 2018, 18:25

Prawdę mówiąc, mnie ani trochę nie dziwiła sytuacja, w której nowy uczeń otrzymuje odznakę kapitana drużyny. Jeżeli tylko Elisabeth wyraziła chęć prowadzenia Krukonów do zwycięstwa, Bennett na pewno uwierzyła w jej - nasz - sukces i dała jej szansę. To nawet pozytywnie nastrajało mnie do nadchodzącego Quidditchowego sezonu. Ta gra nie znała ograniczeń, a świeża krew na pozycji kapitana mogła zadziałać na naszą korzyść. Niestety, szkoda, że frekwencja była naprawdę tak licha.
- Nigdy w to nie grałem. Na czym polega ta gra? - Przyznałem się natychmiast, krzyżując spojrzenia z Lettlie. Kiedy zajrzałem jej w oczy, uśmiechnąłem się przyjaźnie. Nie widziałem sensu w utrudnianiu jej tego treningu, ani startu w nowej szkole. Kiedy drugi członek zespołu jest do Ciebie przyjaźnie nastawiony, wiesz, że możesz mu zaufać podczas meczu. Kiedy Elisabeth przypomniała nam kilka szczegółów ze swojego życia, z kamienną twarzą porównałem je z tym, co o niej wiedziałem. Prawdę mówiąc, nie było tego wiele, lecz dyrektorka zadbała o to, aby prefekci posiadali nawet szczątkową wiedzę na temat nowych uczniów. Na wypadek pomocy we wdrażaniu się i tym podobne. Niestety, nie zdążyłem przypomnieć jej swojego imienia, gdyż Carson zabrała głos. Spojrzałem na nią uważnie, starając się odczytać mowę jej ciała. Nie wzbudziła mojego niepokoju. Za to jej słowa - jak najbardziej.
- Może w końcu uda mi się dostać do głównego składu - zażartowałem, uśmiechając się lekko, neutralnie. Zwróciłem ponownie spojrzenie na pannę Cortez, czekając na jej odpowiedź. - Może twoje listy nie dotarły do wszystkich?

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 143
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856
Polana - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 EmptyCzw Paź 04 2018, 17:22

Niska frekwencja zdawała się walić na łeb - być może to wina niefortunnego zderzenia się ze zbyt wczesną godziną? No cóż, Krukonka nie była w stanie tego stwierdzić, kiedy to zdołała przyjść i zauważyć po chwili leżącą oraz kwiczącą frekwencję ze strony własnego domu. Nie każdy chyba chciał wstawać z łóżka, nieprzespane noce, sama Rieux nieraz wyglądała jak prawdziwy, najżywszy trup, stąpający po ziemi oraz zwyczajnie emitujący wyraźnie negatywną energię. Ewidentnie nie należała do osób wyjątkowo przyjemnych, a przede wszystkim wyjątkowo radosnych; każdy, kto ją kojarzył, był w stanie stwierdzić, że nie, ona nie nadaje się do jakiegokolwiek grona znajomych - i to jej w szczególności odpowiadało. Po co się niepotrzebnie narzucać? Ciche westchnięcie, postawa z zamkniętymi ramionami, owiniętymi wokół klatki piersiowej, świadcząca odrobinę o niechęci ze strony dziewczyny, kiedy to padały kolejne słowa, kolejne przywitania, na które siliła się tylko i wyłącznie posępnym "Cześć" bądź "Hej".
- Ja również. - dorzuciła od siebie, gdy Riley wspomniał, że nie wie, na czym polega rozgrywka Zakutego Trolla. Sama Winter nie posiadała zbyt obszernej wiedzy na temat Quidditcha; na boisku zaś przydawały się tylko i wyłącznie umiejętności oraz możliwość kooperacji z drużyną. O ile nie przepadała za rozmowami, o tyle gra zespołowa zdawała się być najlepszym wyjściem, stosowanym już znacznie wcześniej, a celując w dokładniejsze rejony - podczas treningów samoobrony. Przedstawienie się, kolejna żmudna w oczach Rieux czynność. Gdyby mogła, przekręciłaby oczami, aczkolwiek zachowywała ten sam wyraz twarzy - nieustanny oraz pozbawiony wszelkiej skazy emocji. Zbyt wiele nie wiedziała o Elisabeth, co nie zmienia faktu, że powoli wszystko sobie porządkowała w odpowiednich szufladkach zdobiących manufakturę mózgu znajdującego się pod kopułą czaszki. Szybko jednak mogli odsunąć ten temat na bok - ewidentnie frekwencja nie należała do zbyt wysokich i coś należało z tym zrobić. Żart ze strony Riley'a zdawał się być normalny, neutralny, aczkolwiek nie wywołał u Winter żadnych odmiennych reakcji.
- Nie widziałam, żeby ktoś się kręcił w okolicy. - podzieliła się informacją; czyżby to był cały ich skład? No cóż, zdarza się - przynajmniej dla Krukonki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Polana - Page 42 QzgSDG8








Polana - Page 42 Empty


PisanieTemat: Re: Polana   Polana - Page 42 Empty

Powrót do góry Go down
 

Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 42 z 42Idź do strony : Previous  1 ... 22 ... 40, 41, 42

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Polana - Page 42 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
łąka
-