Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Posąg Jednookiej Wiedźmy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://www.czarodzieje.org/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sro Kwi 16 2014, 20:26

Posąg jest wejściem do tunelu, prowadzącego do Miodowego Królestwa. Można go otworzyć zaklęciem Dissendium, stukając w garb czarownicy, jednak niedużo osób zna to zaklęcie. Postacie z wiszących tu obrazów na pewno wiedzą coś o samym przejściu. Szkoda tylko, że rzadko kto zatrzymuje się tu, żeby z nimi porozmawiać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://www.czarodzieje.org/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sro Kwi 16 2014, 20:31

Echo usłyszała jakieś dziwne pogłoski, które niejasno dawały jej znać, że na trzecim piętrze jest jakieś przejście. Przez ostatni tydzień kręciła się tu, przemierzając korytarz i obserwując dokładnie ściany, podłogi, wszystkie kąty. Nigdzie nie było ani śladu przejścia. Aż w końcu ją olśniło! Posąg był wystarczająco duży, aby można było się w nim zmieścić. Może był jakimś teleportem, jak w tych filmach science fiction? Echo stukała w rzeźbę, próbowała szukać zaklęć w bibliotece, ale niestety, na nic jej się to zdało. W końcu postanowiła, że pogada z obrazami, ale nie chciała się do tego zabierać sama. Mogłaby łatwo palnąć jakąś głupotę i zaprzepaścić swoje szanse na odkrycie tej dziwnej tajemnicy. Dlatego napisała do Nickodema, z którym i tak miała się spotkać.
Teraz niecierpliwie przechadzała się po korytarzu, czekając na swojego przyjaciela. Bardzo liczyła na to, że uda im się przekonać obrazy do wyjawienia tajemnicy. Musiały coś wiedzieć, skoro tkwiły tu od lat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sro Kwi 16 2014, 20:37

Nickodem niemalże biegł, by zdążyć na spotkanie z Echo. Uprzedzał ją, że może się spóźnić, ale i tak było mu naprawdę głupio, że musiała czekać. W końcu nie wypadało tak traktować swojej najlepszej przyjaciółki.
Zostawił wszystko w sali teatralnej, do której i tak mało kto uczęszczał i przez to nie bał się o swoje rzeczy. Dzięki temu przynajmniej poruszał się szybciej. No i nie musiał się tłumaczyć nikomu, dlaczego wiecznie nosi ze sobą tyle rzeczy. Chyba powinien zainwestować w torbę z powiększonym dnem. Albo chociaż opanować zaklęcie zmniejszające.
Dobiegł do niej i uśmiechnął się niewinnie, jakby to miało sprawić, że wybaczy mu wszelkie grzechy, jakich kiedykolwiek się dopuścił. Właściwie Echo wyglądała na taką, która mogłaby udzielać ludziom błogosławieństw niczym mityczna kapłanka.
- Cześć, kwiatuszku – powiedział, przytulając ją na powitanie, a potem się odsunął i posłał zaciekawione spojrzenie. – Jakiż to pomysł narodził się w Twojej głowie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://www.czarodzieje.org/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sro Kwi 16 2014, 20:54

Mogłaby więc zagrać taką mityczną kapłankę! Chociaż ostatnio miała ochotę pobawić się w indianina, sama nie wiedziała czemu. Bieganie w kółko i wydawanie plemiennych dźwięków, z głową przystrojoną pióropuszem, wydawało się dziwnie odstresowujące i oczyszczające, a tego właśnie potrzebowała, choć sprawy układały się w pozytywny sposób. Wszystko szło pięknie, może nawet zbyt pięknie. Niby się należało, po tych nerwach i niejasnościach, które Logan pięknie rozjaśnił, ale wciąż coś w niej siedziało i musiała to jakoś zrzucić. Teatr i ukryte przejścia wydawały się lekiem na każde zło. Przytuliła się do Nicka, ciesząc się z jego obecności. Przyjaciele jednak byli cudowni!
- Hejhej! Słyszałam gdzieś, że mają tu tajemne przejście i przysięgam że nie spocznę, póki go nie znajdziemy - rzekła konspiracyjnie, tak, aby obrazy jej nie słyszały. - Obstawiam, że jest gdzieś tu, przy posągu, ale równie dobrze może być na drugim końcu korytarza. Musimy przekupić obrazy, one muszą coś wiedzieć, ale ja nie mam talentu do przekonywania, więc byłoby super, gdybyś mi pomógł - powiedziała, posyłając bardzo proszące spojrzenie. On czarował słowami jak nikt inny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sro Kwi 16 2014, 21:02

- Mam przekupić dla Ciebie obrazy? – Powtórzył jej stwierdzenie, jakby nie wiedział, czy na pewno dobrze zrozumiał. – A cóż będę z tego miał? – Uśmiechnął się do niej zadziornie, trochę się z nią drażniąc. I tak jej pomoże mimo wszystko, zwłaszcza że ona wspierała go przy teatrze. A poza tym byli najlepszymi przyjaciółmi i powinien ją wspierać. Nawet czuł się z tym lepiej, że jej pomagał.
Rozejrzał się po korytarzu, zastanawiając, o jakie przejście mogło jej chodzić. Przez te wszystkie lata w Hogwarcie w ogóle o nim nie słyszał.
- To z pewnością nie może być ten dywan pod nami – wskazał na starą, zakurzoną wykładzinę w dziwne wzorki, która była bardziej wypłowiała od starych foteli w garderobie teatralnej u jego ojca. – Poltergeist zbombardował go łajnobombami, gdy byłem w pierwszej klasie, ale nic się pod nim nie znajdowało. Poza tym włókna są tak zniszczone, że prześwitują na posadzkę.
Włączył mu się słowotok. Typowy przy rozmowach z Echo.
- Z którym obrazem chciałabyś porozmawiać? – Zapytał, przyglądając się uważnie stuletnim albo i starszym portretom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://www.czarodzieje.org/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Kwi 17 2014, 15:38

- O, no widzisz, widzisz? Właśnie dlatego lepiej, żebyś pilnował co mówię. "Przekupić obrazy" brzmi paskudnie, a ja nawet bym na to nie wpadła. Będziesz miał kieszenie pełne satysfakcji. A do tego pewnie znajdziemy jakiś ekstra skarb w tym przejściu. No, mam nadzieję, że nie potwory, po lekcji Brendana nie mam ochoty na więcej strachu - powiedziała, marszcząc brwi na wspomnienie boginów (chronologia rządzi, nie żebym jeszcze nie napisała na lekcji).
- Też tak myślę, ogólnie odrzuciłam podłogę, bo niżej jest drugie piętro. Właśnie przez konstrukcję korytarza skupiłam się na posągu, chociaż z magią nigdy nie wiadomo, może zrobili tam jakiś niewidzialny korytarz niewidzialności. No wiesz, korytarz jest niewidzialny i jak do niego wchodzisz, też jesteś niewidzialny. Wróć, to nie ma sensu. Nieważne - skończyła gadać, rozglądając się również.
- Ta pani wygląda przyjaźnie - powiedziała półgębkiem, ciągnąc przyjaciela w stronę obrazu.
- Dzień dobry! - przywitała się wesoło z kobietą, tkwiącą w ramie. Wyglądała tak, jakby właśnie usłyszała jakąś nową plotkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29618
  Liczba postów : 44089
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Kwi 17 2014, 15:57

Georgia Hanson, pulchna czarownica, w słomianym kapeluszu, na pejzażu niedaleko posągu jednookiej czarownicy miała dzisiaj doskonały humor! Nie dość, że usłyszała dzisiaj aż trzy, gorące ploteczki o obrazach w różnych częściach zamku, to jeszcze Morgan Doyle z obrazu w lochach, wyznał jej, że wygląda ślicznie w swojej falbaniastej sukience! To było tak słodkie i urocze, że Georgia zdawała się dzisiaj unosić nieco nad swoją piękną, soczyście zieloną łączką, upstrzoną setkami stokrotek. Tak więc nawet widok dwójki bachorów, które zdecydowanie coś kombinowały i ośmielały się zawracać jej głowę, nie zniszczył jej nastroju, zwłaszcza, że dziewczyna przywitała się z nią naprawdę uprzejmie i wesoło. Och, to był balsam dla jej ram!
- Dzień dobry! - odpowiedziała w równym entuzjazmem, wykonując kilka piruetów wokół własnej osi, niemalże potykając się o swoją długą suknie. - W czym mogę pomóc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Kwi 17 2014, 19:23

- Proszę, nie przypominaj mi tych boginów – powiedział, wzdrygając się na samą myśl o obronie przed czarną magią. Chyba wolał salę teatralną od klasy tego przedmiotu. Tam przynajmniej nie było mgły i strachów.
- Niewidzialny korytarz niewidzialności? – Zaśmiał się, niezwykle rozbawiony tym pomysłem. – Echo, nawet w Hogwarcie to nie byłoby możliwe. Zaprzecza nie tylko prawom fizyki, ale i magii.
Mimo wszystko wizja tunelu, który na dodatek czasem by się pojawiał na środku korytarza, nawet mu się spodobała. Nie sądził jednak, by tak wyglądało to przejście.
Spojrzał podejrzliwie na portret, który wybrała. Właściwie nie powinien marudzić, skoro dał jej możliwość decydowania. Mimo wszystko postać kobiety wyglądała mu na taką, która to wydaje się aniołem, a w głębi ducha jest prawdziwą czarownicą.
- Witamy urodziwą panią otuloną jedwabiami – odparł, uśmiechając się czarująco. – Wygląda nam pani na niezwykle czarującą, ale i błyskotliwą osobę, dlatego chcielibyśmy o coś panią zapytać, jeśli oczywiście można.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://www.czarodzieje.org/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Kwi 17 2014, 20:18

- Wiem, wiem. To znaczy zauważyłam to zaraz po tym, jak powiedziałam - odpowiedziała, machnąwszy ręką, i tym samym kończąc temat niewidzialnego korytarza niewidzialności. Ta wizja była ciekawa, ale fakt, niezbyt realna. Trzeba było skupić się na działaniu!
Echo obserwowała portret, starając się ogarnąć, czym dałoby się przekonać kobietę do udzielenia informacji. Wyglądała na wesołą, a Echo nie miała ochoty wnikać, czy ma jakąś drugą, mniej przyjemną odsłonę. Byłoby łatwiej, gdyby nie miała.
- Ma pani piękny uśmiech - stwierdziła, nawet szczerze! Ludziom było do twarzy z radością. - Tak, chcielibyśmy zapytać o ważną rzecz. Widzi pani, słyszeliśmy jakieś pogłoski o tajemnym przejściu na trzecim piętrze - powiedziała, dalej wypowiadając słowa w typowy dla siebie sposób - energicznie i z niemałą ciekawością, jednak starała się nie być nachalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29618
  Liczba postów : 44089
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Kwi 17 2014, 20:40

Georgia zmarszczyła brwi, pociągając wyżej swoją sukienkę i zgromiła spojrzeniem Nickodema. Nie lubiła mężczyzn, a przynajmniej tych, który nie byli zamknięci w ramach portretu. Zresztą, chyba tylko Morgan podszedł ją na tyle dobrze, aby nie rzucała na niego steku przekleństw, gdy tylko go ujrzała.
- Milcz, obrzydliwcu! - warknęła na Kruokna, tupnąwszy nogą w sposób mało kontrolowany i niemalże znowu tracąc równowagę. Miała świadomość, że wygląda dość niepoważnie i mało strasznie, ale portrety miały w Hogwarcie wielką moc i ten fakt sprawiał, że nie należało jej lekceważyć, zwłaszcza, że czegoś definitywnie chcieli. Georgia nie była jednak jędzą, jeśli chodziło o młode, przeurocze i kulturalne panienki. Uśmiechnęła się tajemniczo, zabawnie przechylając głowę w lewo.
- Ach, tajemnicze przejdzie! - podekscytowała się panienka Hanson, chichocząc w sposób dość złośliwy. Czyżby było z nim coś nie tak? - Tak, jest takie przejście. W tym korytarzu. Tuż pod waszym nosem. Możecie spróbować je znaleźć. Stuka się różdżką i wypowiada Dissendium. Banał!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Kwi 17 2014, 20:49

O, feministyczny portret, któremu najwyraźniej Echo wpadła w oko. Tego się nie spodziewał. W każdym bądź razie ta kobieta z malowidła uraziła jego męską dumę. A Gryfonka nie potrzebowała jego pomocy, ale przynajmniej sam dowiedział się czegoś nowego. Nie odzywał się już więcej do portretu, bo nie miał po co. Zwrócił się za to szeptem do przyjaciółki.
- Zapytaj ją, czy powie coś więcej. W innym wypadku będziemy rzucać to zaklęcie nawet i tygodniami, sprawdzając każdą cegłę w ścianie czy obraz.
Skoro było pod nosem, to równie dobrze mogło chodzić o sam obraz, z którym rozmawiali. Albo raczej Echo rozmawiała. Ta sytuacja naprawdę mu się nie podobała, bo sądził, że jednak na coś się przyda, a tak to tylko przyglądał się całej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://www.czarodzieje.org/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sob Kwi 19 2014, 19:37

Wowowoow, Echo też się tego nie spodziewała, zupełnie. Wytrzeszczyła zdumiona oczy, wpatrując się w kobietę, po czym szybko spojrzała na przyjaciela. Nie spodziewała się, że mogła tak zareagować na Nickodema, przecież był tak miły i uprzejmy! W świecie Echo takie zachowanie, nawet jeśli trochę staroświeckie (a to w sumie i tak na plus!), było jak najbardziej na miejscu. Nieco osłupiała, ale raczej zadowolona, mrugnęła dwa razy. Odzyskała trochę rezon i uśmiechnęła się do kobiety, ignorując radę przyjaciela.
- Dziękujemy! - odpowiedziała wesoło, kiwając krótko głową. Powtórzyła pod nosem dwa razy formułę zaklęcia, aby ją zapamiętać, po czym zwróciła się, bardzo cicho, do Krukona.
- Nie, bo zrobi się wredna, już teraz próbuje sprowokować to pytanie. Poza tym, ja wciąż obstawiam posąg, chodź! - powiedziała, ciągnąc chłopaka ku rzeźbie czarownicy. - Jest takie coś, że ukryte rzeczy zazwyczaj są na wierzchu, nie? A w tym korytarzu wiedźma najbardziej rzuca się w oczy.
- Dissendium - powiedziała pewna swego, stukając w garb czarownicy. Milion punktów, bo garb wybrała zupełnie przypadkowo, akurat był tak wyeksponowany, że szkoda nie skorzystać. I w ten sposób przed nimi ukazał się tunel! Bingo!
- Aaaawwwwwwwww, widzisz? Chodź! - ucieszyła się, zapominając już o kobiecie z obrazu i natychmiast wlazła w niezbyt duże wejście do tunelu.

kostki: 6, czyli udane zaklęcie
/ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 278
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9782-charlotte-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9783-lottie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9785-poczta-charlotte
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9784-charlotte-williams




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Pią Lut 27 2015, 21:20

Charlotta, zwana również Morganą radośnie pędziła korytarzem na spotkanie z Nowymi Huncwotami - w ogóle, to brzmiało dziwnie. No, ale wszyscy już powiadomieni i Merlin i Herbatka i Sierściuch. Miała ze sobą kilka kartek i pióro, aczkolwiek to mogło jeszcze poczekać. Przemykała między nauczycielami i innymi uczniami, wymyślała wymówki. W końcu znalazła się na korytarzu, a potem i przy samym posągu. Cóż, nie była fanką rzeźby, więc co mogła sobie myśleć - Posąg jak posąg. Garbata wiedźma, nic innego, a jednak gdzieś znajduje się tutaj tajne przejście. Za posągiem? Za obrazem? Wypadałoby porozmawiać sobie z portretami, może im coś zaoferować, a jeżeli nie… Są inne sposoby. Ale trzeba być uprzejmym, wszak damy i rycerze jedynie zachowują się taktownie. Na razie nadszedł jednak czas, aby poczekać spokojnie na przyjaciół. Uśmiechnęła się, sprawiała pozory i oparła o ścianę, czekając na resztę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : Hereford, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1231
Dodatkowo : najmłodsza Blythe, klon Psyche
  Liczba postów : 1084
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8678-utopia-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8680-utopia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8682-utopia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8681-utopia-blythe




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sob Lut 28 2015, 18:12

Eskapada pod posąg jednookiej wiedźmy bardzo się spodobała Utopii. Przynajmniej miała okazję spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, bo z powodu Sfinksa i zbliżających się wielkimi krokami egzaminów końcowych nie miała zbyt wiele czasu. Na szczęście list od Charlotty sprawił, że z chęcią oderwała się od książek. I tak nie widziała w nich niczego konkretnego. Po co miała nadrabiać przedmioty, które nigdy jej się w życiu nie przydadzą? Jakiś czas temu doszła do wniosku, że zamiast szukać czegoś na siłę, powinna się skupić głównie na tym, w czym była naprawdę wybitna.
Przeciskała się przez tłumy uczniów, mając nadzieję, że jednak dotrze na trzecie piętro na czas. Ten tłok każdego dnia doprowadzał ją do szału. Byłoby łatwiej, gdyby mogli się teleportować choćby na terenie szkoły. Nie chodziło o opuszczanie jej terenu, ale same korytarze. Ile by to zaoszczędziło energii, a tym bardziej wściekania się na plączących pod nogami pierwszaków!
- Hej – przywitała się z Szarlotą, gdy tylko ją zauważyła i natychmiast przytuliła. Wylądowały w jednym przedziale w pociągu, widywały się w dormitorium, a i tak zdążyła za nią zatęsknić od momentu powrotu do szkoły. – Myślałam, że się spóźnię. Morris mnie zatrzymał po drodze, pytając, jak przygotowania do finału. Musiałam się jakoś wymigać, mówiąc, że idę na spotkanie kółka gargulkowego, a ja przecież nie gram w gargulki. Mam nadzieję, że się nie zorientował.
Rozejrzała się wokół, dostrzegając, że przez tę chwilę korytarz jakoś dziwnie opustoszał, zostawiając je same z portretami i wielką, przygarbioną staruszką z kamienia. Ciekawe, jak mieli wysępić od portretów hasło, skoro te przyglądały im się niezbyt przychylnie. Zakłócały tylko ich spokój. Ale wizja wywalenia korytarza w powietrze bardzo jej się podobała, nie mówiąc już o całej szkole. Nie musiałaby się wtedy uczyć do egzaminów, a co za tym idzie – miałaby o wiele więcej czasu dla Quietusa.
- Gdzie Cichy i Billie? – Spytała, posyłając Williams pytające spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 104
  Liczba postów : 108
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10062-billie-l-breckenrige
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10066-ups-wylecialo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10068-i-tak-zgubie-ten-list-hehe#280340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10073-billie-l-breckenrige




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Nie Mar 01 2015, 10:24

Co, jak i dlaczego – nie miała pojęcia, aczkolwiek, kiedy przeczytała list od Szarloty, a kolejny od Cichego, nie musiała się długo zastanawiać i radośnie ruszyła w stronę posągu. Przemierzała korytarze Hogwartu, rozmyślając nad przeróżnymi sprawami, by co jakiś czas zupełnie pogrążyć się w swoich myślach i utracić kontakt z rzeczywistością. Pewnie byłoby to dla niektórych całkiem urocze, czy też ciekawe, jednakże sama Billie przeklinała siebie, kiedy przez to słynne marzycielstwo, właśnie ominęła posąg jednookiej wiedźmy i instynktownie skierowała się ku dormitorium Puchonów.
- No, jasne. - Jęknęła, zrobiła w tył zwrot, by tym razem pójść właściwą drogą. Och, kiedyś przez tą  b e z n a d z i e j n ą nieuwagę, zapomni, jak dojść do własnego pokoju, serio! Albo zgubi się gdzieś w czeluściach dormitorium Hufflepuffu. Westchnęła ciężko i pewnie marudziłaby nad swoim losem jeszcze dobre parę minut, gdyby nie fakt, że oczom Billie, ukazały się dwie znajome sylwetki, w których bez problemu rozpoznała Szarlotę i Utkę. Już z daleka, radośnie im pomachała, czując, że jej cały Puchoński optymizm, powraca ze zdwojoną siła. - Czeeeeść! - Rzuciła wesoło, gdy była już wystarczająco blisko. - Wybaczcie spóźnienie, ale... Trochę się zamyśliłam i pomyliłam kierunki. - Zrobiła głupią minę i wzruszyła lekko ramionami, jakby chciała powiedzieć, że zupełnie nie miała na to wpływu. - To co, jaki mamy plan? - Przywołała na twarz promienny uśmiech i spoglądała to na Utopię, to na Szarlotę. - I w ogóle, gdzie jest Cichy? Aaaaa, zapomniałabym! - Pstryknęła palcami, jakby nagle doznała oświecenia, albo odkryła coś naprawdę niezwykłego, po czym z wielkim entuzjazmem, rzuciła się pannie Blythe vel. Ettréval w ramiona. No przecież nie miała okazji jeszcze jej pogratulować tak na żywo, a listownie, to się nie liczy! Listownie, to nie to samo! - Szczęścia, szczęścia i jeszcze raz szczęścia! No i wytrwałości z tym upartym wampirkiem! Jesteście moją ulubioną parą. Są uroooczy, nie, Szarlota? - Zerknęła na Gryfonkę, kiedy już wypuściła biedną Utkę z uścisku, wyraźnie oczekując potwierdzenia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Santa Monica, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 363
http://www.czarodzieje.org/t10007-quietus-ettreval#279078
http://www.czarodzieje.org/t10008-cisza-przed-burza
http://www.czarodzieje.org/t10065-cichnacy-szept#280286
http://www.czarodzieje.org/t10074-quietus-ettreval#280494




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Nie Mar 01 2015, 11:23

Ach, co za szczęściarz z tego Cichego! Nie dość, że jedną gryfonicę starał się ujarzmić na wszystkie możliwe sposoby, to jeszcze pod rękę nawinęły mu się pozostałe dwie dziewuchy. Jego najlepsza i najwspanialsza, wampiryczna bliźniaczka  MORGANA  i największa niezdara oraz fajtłapa Hogwartu czyli Billowa! Puchonka, rzecz jasna. Domyślając się, że na pomysł dotyczący wysadzenia pół Hogwartu w powietrze i wyrządzenia wielkiego BUM, wpadła Szarlota - mimowolnie, uśmiechnął się z lekkim rozbawieniem pod nosem. W końcu to genetyczne, bo Cichy by zrobił dokładnie to samo!
Pozbywając się swojej odwiecznej peleryny, po chwili namysłu zapakował ją do plecaka potraktowanego zaklęciem zmniejszająco-powiększającym  i pozostając w przepisowych, hogwarckich spodniach z równie nieprzepisowym łańcuchem przy nich zawieszonym (ze zmniejszonymi fiolkami eliksirów ) oraz w czarnej, luźnej sznurowanej koszuli z westchnieniem zarzucił na ramię nie-taki-znowu-lekki plecak i zagwizdał na swojego kocura czyli Blazziego. Miniaturowa pantera od razu znalazła się ku jego boku,  praktycznie przy tym,  przewracając Cichego, gdyż biedna ewidentnie chciała na niego skoczyć - tak w akcie miłości do swojego pana, oczywiście.  Potarmosił więc domowego pupila za uszami i raźno wyszedł z .. gabinetu Blaze ’a. Przy okazji szepcząc cichą groźbę w stronę obrazu, który pilnował gabinetu jego brata .. czyli paryskiego Mistrza Eliksirów z którym za każdym razem się zawzięcie kłócił, dopóki nie przekupił go recepturą na pewien ciekawy eliksir. Uśmiechając się nieznacznie,  ruszył w stronę trzeciego piętra i gdy już minął dwieście korytarzy i pokonał tysiąc schodów, z powodzeniem mógł dostrzec trzy aż nadto mu znane dziewczęce sylwetki. Wyćwiczonym ruchem posłał na ich obszar zaklęcie przeciwko podsłuchu, a po chwili namysłu i rozpraszające.  W końcu lepiej nie zwracać na siebie uwagi, czyż nie?
Gdy krukon dotarł w końcu do swych niewolnic (hehe) ucałował każdą po kolei w lica, potarmosił im z dzikim uśmiechem kudły, Morganę dodatkowo wyściskał bo to jego bliźnię ukochane, a po chwili niczym prawdziwym wampir uczepił się tej najniższej i najbardziej pyskatej. Ramionami zaś oplótł ją w pasie i opierając swoją brodę o jej czubek łepetyny, zmrużył jedno oko i zerknął w stronę garbatego posągu jakiejś jędzy i z powrotem na swoje dziewczyny.
- Próbowałyście bombardy? Czy wolicie pogadać z tymi, o tutaj? - zmierzył niezbyt przychylnym spojrzeniem kolejne jędzy, które czaiły się w ramach poszczególnych obrazów. Niektóre nawet dzierżyły w swoich łapach różdżki. Inne dziko wymachiwały rękoma i obrzucali ich stekiem wyzwisk, zaś jeszcze inni mieszkańcy malowideł, z kolei uparcie milczeli.  
Cichy jedynie uśmiechnął się złośliwie do dziewczyn.
- Jak nie będą chciały z nami grzecznie porozmawiać, to będzie  można ich zamalować.  Jak takie nieprzydatne. - skwitował jako wcielenie niewinności i obrócił w smukłych palcach różdżkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Wto Cze 28 2016, 12:18

Przypatrzył się krzywej gęby czarownicy. Nigdy wcześniej nie zwracał na nią zbytniej uwagi. Dopiero teraz zorientował się, jak szpetny był to posąg. Serio, powinni usunąć ją i zastąpić czymś bardziej odpowiadającym hogwardzkim standardom. Chociażby głupia zbroja, cokolwiek.
W dłoniach trzymał dziewczęce okulary. Czekał na ich właścicielkę, choć nie był nawet pewien, czy przybędzie. Ciężko było mu stwierdzić czy chciała z nim porozmawiać po tym, jak powiedziała, że nie powinna się z nim widywać. Miał nadzieję, że był to tylko efekt zdenerwowania i Tori da mu przynajmniej jedną okazję do rozmowy.
W drugim ręku trzymał bukiet kwiatów dla niej. Pomyślał sobie, że mu pomogą, jeśli dojdzie do spotkania. Czuł się trochę jak kretyn gapiąc się na brzydule i trzymając róże. Tak wyglądający uczeń nie był codziennością w szkole i na pewno przyciągał spojrzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Wto Cze 28 2016, 12:51

Zastanawiała się. Długo się zastanawiała. W liście jednak napisała mu "Do zobaczenia" i choć zrobiła to podświadomie, to te dwa krótkie słowa zobowiązywały. Nie była jednak pewna czy ta rozmowa cokolwiek zmieni. Wczoraj na balu omijała go szerokim łukiem. Zresztą, nawet nie musiała tego robić. Był zajęty. Gdzieś z daleka widziała jak ten świetnie się bawi to z jakąś krukonką, to z puchonką. I zżerała ją zazdrość choć dziewczyna nigdy nie powiedziała by tego głośno. Szczególnie, że nie czuła by miała jakiekolwiek prawo być zazdrosna. Nie są parą. I nie będą. Ona się do związków nie nadawała.
Spotkanie się już dzień po balu nie do końca było dobrym pomysłem. Męczył ją kac morderca. Irytujące było to, że czuła się jak zwłoki, ale spoglądając w lustro widziała, że znowu wygląda przepięknie. Jakby grzechem były podkrążone oczy! Na prawdę nie miała by nic przeciwko. Ubrała na siebie dżinsy, białą koszulkę i ciemne okulary - strasznie raziło ją każde światło. Brakowało tylko stoperów do uszu gdyż słysząc rumor na korytarzu myślała, że pęknie jej głowa. W tym stanie szła w stronę posągu starając się nie patrzyć na ludzi. Właściwie, to miała oczy zasłonięte, więc jest szansa, że będzie mogła z nim porozmawiać bez hipnozy. Zobaczymy.
Już z daleka zobaczyła, że ktoś stoi z kwiatami pod posągiem. Pół szkoły się na niego gapiło. Ona również. Aż na chwilę przystanęła. Dopiero po kilku sekundach zorientowała się, że to nie byle jaki uczeń tylko Casimir. Mimowolnie uśmiechnęła się. To jak się starał... Czuła się na prawdę doceniona. Szybko jednak krzyk jakiegoś ucznia ponowił jej ból głowy, więc uśmiech zszedł tak szybko jak się pojawił.
- Siema - Rzuciła jak to miała w zwyczaju. Dama pełną gębą, co? Nie dość, że na kacu to jeszcze z rękami w kieszeniach. Gryfonie będąc wychowany kompletnie inaczej uświadom mnie błagam. Co ty w niej widzisz?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Cze 30 2016, 14:31

Ciężko było mu wyczytać cokolwiek z ukrytej pod okularami twarzy Tori, jak i z krótkiego, neutralnego przywitania. Casimir uśmiechnął się lekko, niepewnie, nie wiedząc, czego oczekiwać. Podał jej kwiaty, dzięki czemu część uczniów przyglądających się mu straciła zainteresowanie parą. Nie był już jakimś dziwakiem z kwiatami, był dziwakiem zakochanym w półwili, a to już było przerabiane pewnie nie raz.
- Dla Ciebie - powiedział i zaraz potem przekazał jej okulary. Nie oczekiwał, że je zmieni - w ciemnych okularach wyglądała równie dobrze jak w zwykłych. Jedyna różnica była w tym, że łatwiej się rozmawiało.
- Jak się bawiłaś na balu? - spytał omijając jeszcze przez chwilę temat, który naprawdę bardzo chciał poruszyć. Obawiał się tego, jak dziewczyna widzi ich dalszą znajomość, więc jeszcze chwilę odłożył to.
Widział, że miała partnera i był przekonany, że nie nudziła się. Najgorsze było to, że mógł winić za to tylko siebie. Miał niejedną okazję ją zaprosić, nie skorzystał z żadnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Cze 30 2016, 14:46

Tori nie była zaskoczona, że te kwiaty są dla niej. Zdziwiona była, że w ogóle pomyślał o tym, by je przynieść. To nie zdarzało jej się codziennie. Prawdę mówiąc nie dostała tego typu upominku bardzo dawno i dlatego wzięła je od chłopaka, a w trakcie tej krótkiej czynności mógł zauważyć, że lekko się uśmiecha. To mogło dodawać otuchy. Zazwyczaj wszyscy starali się przed nią popisać. Nikt nigdy nie pomyślał, że kobiecie "jej pokroju" może wystarczyć do radości taki krótki gest.
- Dziękuję, są przepiękne - Wyszeptała wpatrując się w nie jeszcze chwilę, a potem przechodząc kawałek dalej do pierwszego lepszego parapetu, żeby mogła je tam położyć nie bojąc się, że je uszkodzi. Potem ponownie odwróciła się w stronę Casimira.
- Jeszcze nie wytrzeźwiałam, czyli chyba było znośnie - Pytanie o bal zdecydowanie pogorszyło jej humor. Wydawało się, jakby jakiś dziwny dzień irytacji przeleciał po jej twarzy nim przyjęła pokerowy wyraz. Generalnie dzięki jej następnym słowom można by się domyślić o co dokładnie dziewczynie chodzi -Ty za to bawiłeś się świetnie, co? Tak nie chciałeś iść, a tu proszę. Najpierw obskoczyła Cię jakaś krukonka. Potem puchonka... Z rogami - Mówiąc o rogach zagryzła dolną wargę żeby czasem czegoś nie palnąć. Gryfon wcale nie musiał wiedzieć, że w przypływie zazdr... eee... Że użyła na jego partnerce takiego zaklęcia, gdy ta zaczęła się do niego kleić. To widział tylko Harper i tak powinno zostać. Jej ton był trochę ostry. Jakby chciała go ochrzanić za to wszystko. Jakby czuła, że ma do tego prawo.

/Jakbyś nie wiedział o co chodzi z rogami Ing face http://www.czarodzieje.org/t12963p175-wielka-sala#348731 /
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Cze 30 2016, 15:04

Podczas za nią do parapetu, by nie musieli gadać na odległość. Nie spodziewał się, że Tori, dziewczyna, za którą faceci ustawiali się w rządku, może mieć pretensję o to, że całkowicie niewinnie spędził bal najpierw z krukonką, a później z wylosowaną mu puchonką. Ślizgonka również spędziła wieczór z jakimś kolesiem i nie czuł się dobrze z tego tytułu. Zdziwiony uniósł brwi do góry.
- Obserwowałaś mnie? - spytał w odpowiedzi. To był dla niego mimo wszystko bardzo dobry znak. Skoro patrzyła, co robi, to znaczyło, że zależało jej na nim.
- Wiesz, z wielką chęcią spędziłbym tamten czas z tobą, ale... ostatnie nasze spotkanie sprawiło, że nie wiedziałem, czy moje towarzystwo jest mile widziane. Czy zastanowiłaś się nad tym wszystkim? - spytał z wyraźnie słyszalną nadzieją w głosie. Przystąpił z nogi na nogę oczekując, co Tori powie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Czw Cze 30 2016, 15:14

Tylko, że ona nigdy nie chciała by ktokolwiek ustawiał się do niej w kolejce. Nie zależało jej na tym, by kiedykolwiek znaleźć faceta. A tu... Przyplątał się taki Dżin, który za wszelką cenę chciał zostać ważną częścią jej życia. Na prawdę to wszystko przemyślała tak, jak mu obiecała. To niewiele jednak pomogło. Miała mętlik w głowie, który po balu dodatkowo się nasilił. Bo z jednej strony marzyła wtedy, żeby z nim pogadać. Z drugiej jednak fakt iż zaglądała na niego co chwila z drugiego końca sali to była dość bezpieczna sprawa. Nie martwiła się, że może się złapać na jej hipnozę.
- N...Nie obserwowałam - Zaprosiła od razu jednak sposób, w jaki to zrobiła ewidentnie wskazywał, że to byłą integralna część jej zachowania na balu. Fuknęła dodatkowo coś pod nosem i odwróciła się tak, by nie widzieć jak chłopak się w nią wpatruje. Nie chciała widzieć wielkiej nadziei, bo bała się ją zniszczyć, czy go rozgniewać.
- Casimir ja nie wiem. Ja się chyba nie nadaję do... Do spotykania się z kimś - Powiedziała dokładnie to, co chodziło jej po głowie. Domyślała się, że rozmowa z nią gdy stała w tych ciemnych okularach jest jeszcze gorsza niż gdy na niego nie spoglądała. Dlatego zdjęła je. Jeśli po jej stwierdzeniu o nietrzeźwości spodziewał się podkrążonych oczu, to się pomylił. Jak zwykle. Piękna. Piękna do zrzygania. Na prawdę ją to denerwowało. Położyła okulary obok kwiatów i odwróciła tak, by być do niego bokiem. Wpatrywała się tempo w ścianę na przeciwko siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sob Lip 02 2016, 15:42

- Skoro mnie nie obserwowałaś, to skąd wiesz, w jakich domach te dziewczyny są? - Uśmiechnął się chytrze. Wydawał się pewny siebie, ale była to pewność siebie tylko na pokaz. Wyczuł, że kłamała, że tak naprawdę widziała bardzo dużo. Skoro widziała wypadek z rogami, to co gorsza mogła widzieć inną sytuacje z których mogłaby wyciągnąć błędne wnioski. Choć Casimir nie czuł się ani trochę winien, to jednak obawiał się tego, jak mogła go ocenić pod wpływem jednego wypadku z fajką pokoju. Nie dawał po sobie tego poznać, próbując pozostać na luzie.
- Z powodu mojego wypadku w łazience? Przepraszam cię, zapomnijmy o tym - spytał i westchnął. Nie wiedział co robić. Każda jego próba przekonania Tori kończyła się na tym jej "jestem wilą więc nikt mnie nie kocha" - Skąd pewność, że się nie nadajesz, jeśli nie spróbujesz? - Chwycił za jej policzki i obrócił jej głowę w swoją stronę. Zrobił krok do przodu wpatrując się w jej oczy.
- Będzie dobrze - zapewnił ją z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Sob Lip 02 2016, 22:44

-Eeeeee... - Zaczęła tą jakże elokwentną odpowiedź na jego pytanie - Eee.... No bo... Eeeee - Chyba jednak nic sensownego nie jest w stanie wykrzesać. Zaczęła się szybko rozglądać na wszystkie strony. Widać było, że szuka jakiejś logicznej i sensownej wymówki. Jakby od tego zależało jej życie. Ostatecznie użyła czegoś, co ewidentnie miało zakończyć dyskusję na ten temat - Pfff... Mam nadzieję, że przynajmniej fajnie wam się całowało - Dobra no. Wyszła z niej zazdrość i niezadowolenie. Całe szczęście, że od krótkiej chwili na niego nie patrzała. Bo zapewne zauważyłby jak jest tym wszystkim poirytowana. Jednak w głowie już liczyła od 10 w dół. Wiedziała, że nie może się dać wyprowadzić z równowagi. Nigdy. Szczególnie takimi głupotami.
Pozwoliła mu się odwrócić. Wpatrywała się w chłopaka jakby szukając w jego oczach odpowiedzi na wszystkie swoje pytania. Wydawało się, że przez chwilę na prawdę pojawiła się w niej nutka nadziei, że może być inaczej. Szybko jednak zgasła zniszczona doświadczeniem dziewczyny.
- Muszę iść - To mówiąc odwróciła gwałtownie twarz po czym bez ostrzeżenia ruszyła w stronę korytarza. Tym razem nie dała mu się zatrzymać. Jej krok był na tyle szybki, a jej ucieczka na tyle niespodziewana, że udało jej się zniknąć za pierwszymi, lepszymi drzwiami. A co w tym wszystkim najzabawniejsze? Niestety zostawiła kwiaty. I okulary!

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   Nie Lip 03 2016, 00:29

Chciałby to wytłumaczyć. Czułby się o wiele lepiej, gdyby wiedziała, że tamten pocałunek nie był sprowokowany przez niego, nic nie znaczył, wywołany był przez wredną, amerykańską magię, że przed nim, w trakcie i po nim myślał tylko o Tori i inne takie romantyczne bzdury. Nie znalazł jednak ku temu okazji. Z początku było mu nawet całkiem miło obserwować dziewczynę szukającą kolejnego kłamstewka, ale żarty szybko się skończyły, gdy wspomniała o sytuacji między nim a puchonką. Zaniemówił nie potrafiąc dobrać odpowiednich słów na swoją obronę, a okazja na powiedzenie czegokolwiek szybko rozpłynęła się razem z pośpieszną ewakuacją ślizgonki.
Pozbierał wszystkie rzeczy, jakie pozostawili w okolicy, w tym okulary których pewnie nie będzie miał okazji już oddać oraz bezużyteczne kwiaty nadające się jedynie jako posiłek dla któregoś z roślinożernych zwierząt w Hogwardzkim gaju.
Pośpiesznie opuścił miejsce czując na sobie spojrzenia portretów ze ścian.
Co miał teraz zrobić? Zapomnieć o pięknej blondynce i żyć dalej?

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Posąg Jednookiej Wiedźmy   

Powrót do góry Go down
 

Posąg Jednookiej Wiedźmy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Spalić, wiedźmę! - wątek z Blizarre

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-