Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Izba przyjęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 344
Dodatkowo : ćwierć-wila
  Liczba postów : 414
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6097-sophie-beatrice-lorrain#172870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6109-sophie-gdzie-jestes#173009
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6110-no-chodz-tu-niesmialku#173011
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7875-sophie-beatrice-lorrain#220230




Gracz






PisanieTemat: Izba przyjęć   Sob Mar 22 2014, 18:45

First topic message reminder :


Izba przyjęć
Izba przyjęć w Mungu jest zawsze obleganym miejscem. Nieważne czy to poranek, czy jednak już wieczór, to nadal jest tu dużo oczekujących. Lepiej zajmij tutaj miejsce w kolejce, bo będziesz stał krwawiąc do rana!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Galeony : 84
  Liczba postów : 136
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13370-rebeca-clarity
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13371-wiec
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13372-fafik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13373-rebeca-clarity




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 13:42

Hm. Spodziewała się raczej, że będzie poirytowany. Że w końcu jej podejście go wkurzy. Ten natomiast wydawał się być kompletnie obojętny na wszelkie nieprzyjemności z jej strony. Co chwile sugerowała mu coś niemiłego, a ten nadal ze spokojem odpowiadał jej na pytania. To było dla niej zaskakujące. Mało kto wytrzymywał tak długo ataki z jej strony. Każdy normalny człowiek by już ją dawno wyprosił. Co z nim było nie tak? Zamiast ją olać, wyrzucić ten daje jej pewnego rodzaju względy i możliwość przychodzenia kiedy tylko chce. Może na prawdę zależało mu na pacjentach, jacy by nie byli.
Widziała, że ten coś zażywa. Nie spytała jednak. Może jest lekarzem lekomanem, czy coś. Różni są psychole, a o nim już od kilku dłuższych chwil uważała, że jest nienormalny. Więc to by jak najbardziej pasowało do tego obrazka. A raczej skutecznie by go psuło.
- Do czego Ci to potrzebne... - Zaczęła, ale chwilę później stwierdziła, że kolejne buntowanie się nie ma sensu. To pewnie do akt. Może poniekąd po to, by tu mogła wchodzić kiedy jej się żywnie podoba - W Hogwarcie - Mruknęła wpatrując się w niego. Znów powrót braku zaufania. Chciała widzieć wszystko, co robił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 457
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13377-jake-colt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13379-kto-chce-sie-nauczyc-metody-usta-usta#356885
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13380-madi#356886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13382-jake-colt#356890




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 13:53

Chłopak wyciągnął notatnik i zapisał w nim kilka słów. Po czym schował go ponownie do kieszeni. Jeżeli chodzi o niego, to denerwowanie się i irytowanie na kogoś było dla niego zbyt męczące, dlatego tego po prostu nie robił. Był na to zbyt leniwy. Wolał zająć się tym do czego dąży, bądź tym, czego potrzebował w danej chwili niż bawić się w jakieś emocjonowanie danej sytuacji.
- Wydaje mi się, że macie tam bardzo dobrego specjalistę, jeżeli chodzi o pielęgniarkę, chce Ci się uciekać, aż tu... – nie dokończył zdania. Wystarczyło, by spojrzał na jej twarz, by znaleźć odpowiedź na swoje pytanie – no tak, rozumiem – to tak jakby czytał w myślach! Na szczęście nie posiada tej zdolności, jeszcze. To by bardzo ułatwiło mu pracę. No ale cóż, nie ma nic za darmo, a on nie miał czasu nawet myśleć o czymś takim.
- Jak się czujesz? – zapytał zerkając kątem oka na zegar. Wiedział, że eliksir powinien zacząć działać kilka minut temu. Ból, spowodowany zakażeniem, powinien całkowicie zniknąć, a ona powinna być w stanie poruszać się swobodnie. Minusem tego leku był fakt, że po jego zażyciu u pacjenta pojawiały się zawroty głowy, dlatego konieczne było położenie się na te kilka minut.
Bez względu na jej odpowiedź, chłopak wlepił w nią swoje oczy i w końcu zadał pytanie, które męczyło go od jej przyjścia tutaj.
- Kto wygrał to starcie? Ty czy koń?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Galeony : 84
  Liczba postów : 136
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13370-rebeca-clarity
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13371-wiec
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13372-fafik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13373-rebeca-clarity




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 14:06

Specjalista, nie specjalista. I tak narobiła sobie problemów, więc nie ma potrzeby, by ktoś w szkole o tym wiedział. Dlatego też nie zamierzała mu odpowiadać, ale sam chyba na to wpadł gdy uniosła brew mówiącą "serio?". Potem odwróciła się w stronę sufitu i podrapała po karku. Gdyby czytał w myślach, to by w życiu do niego nie przyszła. Przykro mi bardzo, ale ona na prawdę nie chce mówić o sobie zbyt wiele. Jej życie było jej sprawą. Nie wiele z niego było przeznaczone do publicznego wglądu.
- Już dobrze - Odpowiedziała, a żeby się w tym utwierdzić przesunęła się i usiadła prosto. Generalnie, to znów zamierzała sobie pójść. Jednak mężczyzna zrobił coś, co sprawiło, że nie mogła. Jego pytanie sprawiło, że najpierw spojrzała na niego jak na wariata, a potem zaśmiała się spuszczając twarz w dół. Gdy ponownie na niego spojrzała, nie mogła ukryć lekko uniesionych do góry kącików ust.
-Powiem tak. Myślę, że jak frajera poskładają, to będzie się domagał jeszcze jednego rewanżu - Powiedziała z wielką satysfakcją, a jej uśmiech z rozbawionego przeszedł w widocznie zadowolony z powodu porażki rywala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 457
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13377-jake-colt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13379-kto-chce-sie-nauczyc-metody-usta-usta#356885
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13380-madi#356886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13382-jake-colt#356890




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 14:13

Na pewno nie spodziewała się takiego pytania od poważnego lekarza, który zajmuje się ratowaniem ludzkich żyć. On sam nie do końca się spodziewał, że kiedykolwiek wyjdą z niego takie słowa. Jednak widząc jej reakcję poczuł pewnego rodzaju... ulgę? Chyba tak. Kiedy się zaśmiała wyprostował się i słuchał do końca jej wypowiedzi, tylko po to, by wszystko skwitować kilkoma słowami.
- Czyli umiesz się jednak śmiać – nie miał nic do osób, które się nie uśmiechają, czy nie okazują zbytnio emocji, bo on robił to samo... tylko z lenistwa. Nie chciało mu się być miłym, czy wrednym, czy uśmiechniętym. On po prostu sobie był i wypoczywał w każdym możliwym momencie życia. Gdyby tylko było to możliwe, to przestałby oddychać, bo to było zbyt męczące... ja mam takie pytanie. Jakim cudem taki leń został lekarzem? Przecież to jest mnóstwo roboty! Zresztą nie ważne.
- Następnym razem po pojedynku przyjdź od razu, wtedy będziesz mieć pewność, że nie będę Cię nachodzić za często – to było ostrzeżenie. Bo tak jak obiecał, jeżeli dziewczyna nie zjawi się u niego w przeciągu tygodnia to znajdzie zezwolenie i wbije nawet na lekcje do Hogwartu, tylko po to, żeby ją przepadać. Wydaje mi się, że gdyby wspomniał o pacjentce, to by go wpuścili bez problemu. Prawdę mówiąc, to dziewczynę już nic nie trzymało w tym miejscu, oprócz mężczyzny, który wpatrywał się w nią bez przerwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Galeony : 84
  Liczba postów : 136
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13370-rebeca-clarity
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13371-wiec
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13372-fafik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13373-rebeca-clarity




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 14:23

Tak. Zdecydowanie poważny lekarz nie powinien zadać takiego pytania. Może on jednak był młodszy, niż jej się wydawało. Taki gówniarz z męskim zarostem. Jakoś to jednak do niej nie przemawiało. Zresztą, to o powiedział dość szybko sprowadziło jej myśli do poprzednich rejonów. Uśmiech zszedł z jej ust, a ona sama odwróciła twarz.
- Nie jestem kamieniem, więc to chyba nie jest dziwne - Skomentowała przewracając oczami i stając na nogi. Przez kilka chwil stała w miejscu chcąc się upewnić, że będzie mogła bez problemu chodzić. Znów poczuła potrzebę wyjścia stąd, jednak blondynek znowu się odezwał.
- Następnym razem, to się nie dam tknąć byle śmieciowi - Zasugerowała mu w ten sposób, że raczej się już nie zobaczą. No, może na kontrolę. A może nie. W każdym razie powinna stąd wyjść. Więc dlaczego tego nie zrobiła jeszcze? Nie do końca rozumiała swoje własne czyny. Było tu po prostu jakoś tak... Dziwnie.
- Zresztą nie było by Ci łatwo mnie znaleźć. Rzadko bywam na lekcjach. W sumie rzadko bywam gdziekolwiek - Normalnie jak duch. Przynajmniej wydawało jej się, że potrafi tak robić. Ludzie jej nie zauważali na co dzień, więc pewnie coś w tym było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 457
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13377-jake-colt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13379-kto-chce-sie-nauczyc-metody-usta-usta#356885
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13380-madi#356886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13382-jake-colt#356890




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 14:38

Słysząc jej słowa nie za bardzo się przejął. Spojrzał w sufit i westchnął głęboki.
- Nie koniecznie – nie wiem za bardzo jak można by było odnieść te słowa do całego zdania – ja tam nie lubię się uśmiechać – wydukał, właściwie nie wiedział do końca dlaczego – to zbyt męczące – dodał po dłuższej przerwie i rozciągnął się. Eliksir zaczynał działać, a on czuł przypływ energii. Może właśnie dlatego zaczął się wiercić na tym krześle. Nie lubił tego efektu ubocznego. Kiedy miał te przypływy to musiał coś robić, a mu się po prostu nie chciało. Koszmar normalnie. Dlatego brał te leki tylko i wyłącznie, kiedy był w pracy. Wtedy miał co do roboty.
- To jasne – dodał zerkając na nią po raz kolejny – ale przezorny zawsze ubezpieczony. Wolę wspomnieć niż zapomnieć – wzruszył ramionami i wstał z miejsca. Nie spieszyło mu się nigdzie. Prawdę mówiąc to jakieś pół godziny temu, kiedy dziewczyna przyszła kończył swoją zmianę i miał iść do domu, ale jakoś nie bardzo wyszło. Znowu trzaska nadgodziny. A co najgorsze ma już ich milion i dyrektor nie jest w stanie się go pozbyć ze szpitala choćby chciał. Jake miał przeczucie, że za niedługo dostanie przymusowy urlop i co wtedy będzie robił? No co?! Może zatrudni się w Hogwarcie na ten czas jako pielęgniarka... dobry pomysł.
- Ale gdzieś bywasz, a ja mam talent do znajdowania ludzi – nie miał zamiaru rozwijać swojej myśli – tak, czy siak. Jeżeli nie przyjesz, znajdę Cię, a tego byś nie chciała. Wyjdzie jeszcze na to, że Cię prześladuję. – dziwne. To co mówił wcześniej było prawdą, nie uśmiechał się. Przez całe te dwa spotkania wysłał jej tylko jeden uśmiech, a jednak wyraz jego twarzy wydawał się być taki pozytywny i łagodny na swój sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Galeony : 84
  Liczba postów : 136
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13370-rebeca-clarity
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13371-wiec
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13372-fafik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13373-rebeca-clarity




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 15:02

Męczące? Poważnie? Uniosła brew do góry, a mina którą przyjęła mówiło jedno - zastanawiała się, czy on słyszy co mówi. Co męczącego jest w uśmiechu. Nie jest modelem, który robi to całe życie, tylko lekarzem. Poza tym jak on niby chce gadać z dziećmi nie uśmiechając się do nich. Jakoś nie potrafiła tego ogarnąć. Zazwyczaj takie sprawy, których nie rozumiała przyciągały jej uwagę. Lubiła rozwiązywać różne zagadki. Szczególnie te, które wydają się nielogiczne.
Gdy on wstał generalnie zamiast patrzyć się w dół musiał podnieść wzrok w górę. Nie do końca jej to odpowiadało. Nie przepadała za tym, że ktoś nad nią górował. To raczej zawsze ona decydowała o wszystkim i rządziła sytuacją. Tu nie bardzo mogła, a sam fakt iż napakowany, stary facet gapi się na nią z góry tym bardziej sprawiał iż czuła się niezręcznie.
- Już czuję się nagabywana. Prześladowanie by mnie nie zaskoczyło - Dodała jeszcze... Po tym w jej oczach pojawiły się iskierki. Kilka zadziornych kropeczek sprawiających, że jej ciemne oczy wręcz zabłyszczały. Coś wpadło jej do głowy. Coś, dzięki czemu będzie mogła znów poczuć, że w tej całej chorej sytuacji jeden na jeden to ona dominuje.
- Umówmy się tak. Masz trzy dni, żeby mnie gdzieś spotkać. Jeśli Ci się uda, to przyznam Ci rację. Jak nie, to... To nie wiem. Zresztą, i tak wyjdzie na moje. Pasuje Ci to? - Zagaiła robiąc krok w stronę drzwi. Chciała się stąd usunąć. Za dużo rozmowy. Powoli już ją to przytłaczało. Dzikus zawsze pozostanie dzikusem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 457
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13377-jake-colt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13379-kto-chce-sie-nauczyc-metody-usta-usta#356885
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13380-madi#356886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13382-jake-colt#356890




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 20:49

Nagła propozycja dziewczyny wybiła go z rytmu. Wpatrywał się w nią dosyć zaskoczony nie do końca wiedząc co ma o tym wszystkim myśleć. W pewnym momencie westchnął i podrapał się po głowie.
- Muuuuuuszę? – brzmiał jak dzieciak, któremu matka każe wynieść śmieci, albo posprzątać w pokoju. Zresztą jego mimika potwierdzała, że właśnie tak się w tym momencie czuje. To jest leń! Jeżeli proponujesz mu jakiś układ to na sto procent się nie zgodzi, głównie z tego względu, że nie będzie mu się chciało po prostu tego robić. To był bardzo zły plan jednak po dłużej chwili namysłu zabłyszczały mu oczy, a on przyłożył dłoń do brody obserwując ją bacznie. Miał pomysł i wiedział jak go wykorzystać.
- Wybacz, ale samo przyznanie racji mnie nie interesuje – widać mamy kogoś, kto lubi się targować – masz coś innego, co mogłoby mnie zainteresować? Na przykład przychodzenie regularnie na wizyty bez zbędnego marudzenia? – ot tak, taki przykładzik. Skoro już musi się zgodzić, to chociaż może to wykorzystać, by dziewczyna na bieżąco korzystała z usług medycznych. Nie będzie musiał za nią ganiać, nie chce mu się tego robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Galeony : 84
  Liczba postów : 136
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13370-rebeca-clarity
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13371-wiec
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13372-fafik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13373-rebeca-clarity




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Wrz 07 2016, 20:57

Czy musi? Jasne, że nie. Zamierzała coś mu udowodnić, ale nie będzie go przecież zmuszać do niczego. I to jest 30 letni facet? Zachowywał się i wyglądał w tym momencie jak przedszkolak. Sami wariaci na tym świecie. Dlatego też stwierdziła, że najlepiej będzie nie droczyć się z nim i po prostu stąd usunąć. Czyli zrobić to, co ciągle planowała, ale jakoś jej to nie wychodziło. Jednak mimo pierwszej reakcji, nagle z opóźnieniem podłapał jej mroczny plan. Ten, który wyjdzie oczywiście z pełną korzyścią dla niej.
-Stoi. Jeśli ja wygram, to będę miała u Ciebie jedno życzenie. Pasuje? - I nie czekając na odpowiedź po prostu wycofała się do samych drzwi gabinetu, a potem z niego wyszła. Niedługo potem zniknęła zgodnie z zapowiedzią. Dziewczyna duch.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pon Sty 02 2017, 17:49

Opcja rozdzielenia się i spotkania na drodze do Hogsmeade wydawała się być całkiem, całkiem. Szkoda tylko, że dziewczyna nie zdołała dotrzeć na miejsce, niemniej jednak otrzymałem od niej wiadomość z wytłumaczeniem. Nie zamierzałem mieć jej tego za złe, w końcu ludzi dopadają różne sytuacje, chciane lub też nie. Po dotarciu do Londynu, skierowałem się w stronę szpitala św. Munga. Właściwie to nigdy nie miałem okazji znaleźć się wewnątrz niego. Chyba nie było czego żałować, bowiem już po przejściu przez szybę dało się dostrzec masę ludzi. Serio, wszyscy musicie akurat teraz chorować? - pomyślałem, kierując się wedle wskazówek Pań z recepcji na Izbę Przyjęć. Zdawać by się mogło, że to tam otrzymam fachową pomoc, na którą - przynajmniej przez jakiś czas - raczej nie mogłem liczyć w Hogwarcie. Mam nadzieję, że szkolna pielęgniarka ma słabą pamięć. Ból nogi nie ustawał, a w dodatku okazało się, że ta część szpitala jest jeszcze bardziej okupowanym przez ludzi miejscem, aniżeli recepcja. I tak nie miałem wyboru, byłem gotowy nawet na kilkugodzinne oczekiwanie w kolejce. Udało mi się znaleźć nawet jedno wolne miejsce siedzące, które oczywiście bez ogródek zająłem, co rusz wypatrując jakiegokolwiek lekarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29614
  Liczba postów : 44029
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Wto Sty 03 2017, 18:53

@Philip Connolly siedział tu już dość długo. Najwyraźniej na oddziale był wielki ruch, może jakiś wypadek wydarzył się niedaleko? Żaden lekarz nie miał czasu, a ludzi było coraz więcej. Mnożyli się niema jak króliki nerwowo oczekując na czas swojego wejścia do gabinetu. Był to więc najgorszy czas dla @Eris Carew, która to w ten jakże cudowny dzień została brutalnie zaatakowana... Przez wściekłego psidwka! Najwyraźniej uciekł jakiemuś nieporadnemu właścicielowi, a z powodu spłoszenia uciął pierwszą osobę jaką spotkał w nogę. Jego kły wbiły się mocno przebijając nogawkę Eris, ale dziewczynie nic wielkiego się nie stało - ot trochę krwi zabrudziło materiał spodni. Nie zmienia to jednak faktu, że powinien obejrzeć to lekarz. Może to grozić poważniejszymi chorobami jeśli bestia nie była szczepiona. Jedyne więc co zostaje Philipowi i Eris to poczekać razem.

Jest to akcja startowa dla @Eris Carew, więc jej kolej wejść do Izby Przyjęć :) Potem podeślę wam lekarza! Miłej gry!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Wto Sty 03 2017, 19:26

Tamta ulica biła wręcz zwyczajnością. Jasno, bezpiecznie, nic nie miało prawa się zdarzyć, a tu nagle taka niespodzianka. Dlatego ich nienawidziła, nigdy nie przynosiły nic dobrego. Na dodatek, porwał jej ulubione spodnie.
W normalnych warunkach, nie pojawiłaby się tu. W końcu nie była to jakaś nie wiadomo jaka rana, żeby nie mogła sobie poradzić... No dobra, była okropna w zaklęciach uleczających, a ten Psidwak, wydawał się być podejrzany i aż nadto agresywny. Właśnie dlatego znalazła się w tym zatłoczonym miejscu, czekając na kogoś kompetentnego.
Szlag by to trafił! - warknęła w myślach, kiedy sobie uświadomiła, że szybko nie opuści Izby przyjęć. A miała dzisiaj tak wspaniałe plany. Miała się spotkać z... a zresztą to i tak nie miało znaczenia.
Tłum, który narastał z każdą chwilą, wprowadzał do Izby niemały chaos i zamęt, przez co się rozluźniła i poczuła wręcz normalnie. Dzieci biegały i krzyczały, a dorośli załamywali ręce. Marudzące dziewczyny, których największym problemem, najprawdopodobniej, był złamany paznokieć. Rozejrzała się po obecnych i zastukała palcami o kolano. W pewnym momencie zauważyła znaną twarz. Nie wiedziała skąd kojarzy chłopaka, nie mniej jednak wydawał się jej znajomy. Na dodatek miejsce obok niego się zwolniło. Nie zastanawiając się ani chwili, podeszła do niego i usiadła obok @Philip Connolly.
- Hej. - rzuciła na powitanie. - Znam cię. - oświadczyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Wto Sty 03 2017, 21:19

Spokojnie siedziałem na zajętym wcześniej krzesełku, przykładnie oczekując na swoją kolej. Ludzi nie ubywało, a wręcz przeciwnie - do kolejki dołączało się ich coraz więcej. - Psiajucha, skąd Was tyle? - zakląłem po cichu pod nosem, nie chcąc zebrać po głowie od współoczekujących. W miarę oczekiwania sytuacja zaczynała mnie coraz to bardziej bawić, bowiem osoby, które dochodziły do kolejki - przynajmniej mnie - zdawały się być niebywale barwne. Krzyki, jęki, pełno dzieci, zagubieni ludzie. Żeby tego było mało, przypominały mi się urywki wydarzeń ostatnich kilku godzin, co dodatkowo potęgowało moją głupawkę. Nic dziwnego, że osoba siedząca obok mnie postanowiła zmienić miejsce. Nie on, to kto inny - pomyślałem. Długo nie musiałem czekać, wręcz momentalnie to miejsce zostało zajęte przez dziewczynę. Na pierwszy rzut oka jakby znajomą. - No cześć - odpowiedziałem. - Ja również Ciebie skądś kojarzę - dodałem. Przez moment przyglądałem się jej w milczeniu, próbując przypomnieć sobie gdzie mieliśmy okazje się spotkać, po czym z uśmiechem odparłem - Nazywam się Philip. Chyba widzieliśmy się już na przyjęciu w salonie wspólnym - tak, to stuprocentowo było tam, jestem tego pewien. - To co Cię tu sprowadza? - dopytałem ciekawskim tonem, chcąc poprowadzić rozmowę dalej, milej było z kimś pogadać, aniżeli siedzieć samemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Sty 04 2017, 17:43

- Eris. - przedstawiła się, przypominając sobie, że wypadałoby uczynić to samo co chłopak.
Zastanowiła się przez chwilę, przeszukując wspomnienia, aby w końcu dotrzeć do tych właściwych.
- Tak! - uśmiechnęła się szeroko, gdy przypomniała sobie chłopaka. Był chyba wtedy z jakąś dziewczyną. - Tam się poznaliśmy. Jestem pewna. Byłeś z jakąś dziewczyną, prawda? - spytała, chcąc się upewnić, że to właśnie on, chociaż właściwie nie miała wątpliwości. Doskonale pamiętała jak pląsał z Tori. Zabawnie się ich obserwowało.
Kiedy usłyszała pytanie, zamyśliła się na chwilę. Nigdy nie lubiła opowiadać o swoich "porażkach i niepowodzeniach", a to wydarzenie zdecydowanie się do takich zaliczało. W końcu, kto dałby się napaść Psidwakowi. Odgoniła jednak te myśli i uśmiechnęła się szeroko. Przynajmniej szybciej minie im czas.
- Niech to będzie bajka o małej księżniczce, która właśnie wybierała się na spotkanie z prawie księciem. Nie pytaj o szczegóły. To bardzo długa i zawiła historia. - wtrąciła. - Wracając. Księżniczka idąc na swoich pięknych i zgrabnych, bo jakżeby inaczej, nogach, natrafiła na pewną przeszkodę. Pewien wielki, okropny stwór, napadł na nią, kiedy zmierzała na spotkanie.Więc w największej panice o własne cenne życie, przybyła do tego zacnego przybytku. - zaśmiała się z własnej głupoty. - Wybacz, to idiotyczny pomysł. Dziabnął mnie psidwak. - wskazała na nogę, z które jeszcze sączyła się ciepła ciecz, przez co spodnie przykleiły się do nogi. Przekrzywiła głowę i spojrzała na chłopaka. - A co z Tobą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Sro Sty 04 2017, 18:52

- Miło Cię poznać, tak oficjalnie - oznajmiłem, zaś na mej twarzy zagościł przyjazny uśmiech, pozostałość po jego poprzedniej, z lekka durnowatej formie.
- Prawda - odpowiedziałem lapidarnie, chcąc dziewczynę w stu procentach zapewnić o jej przekonaniach tyczących się mojej osoby.
Może faktycznie pytanie było nie na miejscu? Nie mam w zwyczaju wypytywać ludzi o ich przypadłości, sytuacje prywatne i temu podobne, pewnie dzień zrobił swoje, stąd ten całkowity brak poszanowania dla ustalonych przez siebie zasad, chyba powinienem się ździebko uspokoić, aby nie odstraszyć od koleżanki.
- Bajka o księżniczce? Uwielbiam takie - zaśmiałem się, doskonale pamiętając swoje pięć minut w diademie. - I tak oto piękna księżniczka trafiła nędzarza, oczekującego w szpitalnym przybytku na swoją kolej - odparłem, chcąc tej jakże cudownej historii dodać kolejny epizod, choć poeta ze mnie marny, toteż nie spodziewałbym się cudów. - To było całkiem spoko - zareagowałem na samokrytykę dziewczyny. - Psidwak? Rzeczywiście przykra sprawa - dokończyłem z delikatnym zaniepokojeniem w tonie mego głosu.
- A ja... Poturbowały mnie schody w Hogwarcie, a z powodu pewnych czynników nie mogę pokazać się na skrzydle szpitalnym, przynajmniej w najbliższym czasie - skoro Eris zadecydowała się odpowiedzieć mi swoją "przygodę", to i ja czułem się zobligowany do uchylenia chociażby rąbka tajemnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Czw Sty 05 2017, 11:24

- Nawet bardzo miło. - odpowiedziała z szerokim uśmiechem.
Była z siebie niewyobrażalnie dumna, że Przyglądała mu się przez chwilę uważnie.
- Z piękną księżniczką się zgodzę, ale nędzarz? - spytała z niedowierzaniem i pokręciła głową. - Nie, nie pasuje ci to. Już szybciej widziałabym cię w roli skryby lub nadwornego doradcy, albo po tym co widziałam dzisiaj, nadwornego błazna. Bez obrazy. - dodała niemal natychmiast. - Masz poczucie humoru, tak mi się skojarzyło. - wytłumaczyła, nie chcąc urazić chłopaka. Nie uśmiechało jej się nudzić samej. Lepiej było mieć jakieś towarzystwo w tym tłumie ludzi. - Doceniam pozytywną opinię, ale marna ze mnie pisarka, podobnie jak uzdrowicielka. - jego zaniepokojenie całkowicie ją zmiękczyło. - Nie pierwsza i nie ostatnia rana wojenna. - skomentowała z szerokim uśmiechem.
- Schody w Hogwacie? - powstrzymała się od śmiechu. - Rzeczywiście bardzo niebezpieczna bestia. O tym też moglibyśmy wymyślić bajkę, sir Philipie, chłopaku, którego poznałam na imprezie. Masz wiele przygód. Już mogę wymienić trzy. - zaczęła poważnym tonem - Zaatakowany przez ogromnego potwora, który był niemal tak długi jak bazyliszek, a kły miał tak ostre, jak kły chimery. Później chcąc się uzdrowić po stoczonej walce udał się do czarownicy po eliksiry, ale ona okazała się złą wiedźmą, która niewątpliwie chciała go skrzywdzić. Następnie trafił tutaj, gdzie poznał księżniczkę, która, po stoczonych bojach wspiera mentalnie dzielnego rycerza. - utrzymywała zrównoważony ton głosu, żeby kończąc "opowiadanie", wybuchnąć śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Czw Sty 05 2017, 20:57

- Błazen? Mi pasuje! - odparłem nieco głośniej, dosyć entuzjastycznie podchodząc do propozycji Eris o pozostaniu nadwornym błaznem, błyskawicznie jednak się opamiętałem, bowiem wzrok połowy kolejkowiczów przeniósł się właśnie na mnie. I tak zerkali na mnie podejrzanie, teraz już będą mieć pewność, że nie wszystko jest ze mną w porządku. No cóż, może ktoś przez wzgląd na to zdecyduje się przepuścić mnie w kolejce. - Spokojnie, nie jestem obrażalski, czasem nawet lubię się pośmiać z siebie - dodałem, w końcu mam do siebie całkiem spory dystans, dziewczyna raczej nie musiała przepraszać mnie za żarciki na mój temat.
- Witam w klubie marnych uzdrowicieli. Jak podoba się Pani nasza siedziba? - zapytałem żartobliwie, wszakże oboje znaleźliśmy się w tym nadzwyczaj boskim miejscu z powodu naszych opanowanych do perfekcji zdolności uzdrawiania.
- Schody w Hogwarcie to godny przeciwnik, Pani - wyrzekłem niską tonacją. - Walkę z obrzydliwą bestią przegrałem, ale mimo to jestem winny jej wdzięczność - dodałem dosyć oszczędnie, nie bardzo chcąc opowiadać o dzisiejszych wydarzeniach. Było miło, ale im mniej osób wiedziało, tym lepiej. - Lady Eris idealnie nadaje się na powieściopisarkę - dokończyłem, będąc zdeczka zdziwiony, czyżby dziewczyna czytała w myślach? A może to zwykły łut szczęścia, iż udało jej się tak precyzyjnie, prawie identycznie, streścić mój dzień?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Czw Sty 05 2017, 21:15

- Świetnie! - powiedziała trochę zbyt entuzjastycznie. Już i tak większość zebranych przyglądała im się nieprzychylnym wzrokiem. W końcu, kto to widział, żeby w takim miejscu zaśmiewać się w najlepsze, kiedy ludzie tu pogrążają się we własnym cierpieniu. - Już cię lubię, sir Philipie z Hogwartu. Tak. Mianuję się na szlachcica mojego dworu, w którym będziesz odgrywał najważniejszą rolę w zamku. W końcu kto widział dwór królewskim, w którym nie ma zabaw. Nie do pomyślenia. - uwielbiała ludzi z dystansem do siebie. W końcu sama taki miała, chociaż przeważnie była krytycznie nastawiona do samej siebie. W końcu wszystko powinno jej wychodzić lepiej, a nie potrafiła nawet sobie uleczyć nogi.
- Siedziba zdecydowanie z najwyższej półki. Widać najwyższy poziom, zwłaszcza jeśli przyjrzymy się obsłudze. Wprost idealna. Prawie nie widać kolejek. Świetna robota. - powiedziała to zdecydowanie za głośno, bo pielęgniarka, która przebiegała obok, zdążyła ją obdarzyć nieprzychylnym spojrzeniem. Czyli może się pożegnać z rzetelną opieką medyczną.
- Wypytywać Cię Lordzie nie będę, jednak chciałabym zapewnić Cię, jako, że zawierzam w pełni twoim słowom. Natomiast, ja chciałabym cię ustrzec przed bezpiecznymi uliczkami, gdzie wszystko jest jak najbardziej przyjazne. Zawsze może się w nich czaić okrutna bestia, która podrze twoje ulubione spodnie. - nie wypytywała o więcej, widząc, że chłopak niechętnie się spowiada. Uwielbiała ciągnąć ludzi za język, jednak miała na tyle ogłady, żeby wiedzieć kiedy przestać. Przynajmniej czasami. - Może kiedyś zmieni profesję. Jednak na razie daleko jej do tego. Skoro nie o podbojach, to może o sobie zechcesz mi trochę opowiedzieć. Obiecuję, że i ja uchylę rąbka tajemnicy odnośnie mojej osoby. Trafiła?Może powinna pomyśleć nad legimencją. Zdecydowanie miała dzisiaj swoje szczęście w tym nieszczęściu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Czw Sty 05 2017, 23:56

Fakt, ludzie już od jakiegoś czasu spoglądają na naszą dwójkę nieżyczliwymi spojrzeniami, ale jak tu siedzieć cicho i użalać się nad sobą w tak doborowym towarzystwie? Nie ma takiej możliwości.
- Najważniejszą rolę? Jestem taki wdzięczny, Lady Eris - wyrzekłem niczym aktor na scenie teatru, po czym pochwyciłem za dłoń dziewczyny, subtelnie ją muskając wargami w geście podzięki. W końcu nie na co dzień dołącza się do arystokracji. Dystans do siebie traktuje jako wartość nadrzędną, świat byłby obrzydliwie wręcz nudny, gdybyśmy wszystko brali do siebie, tak na serio.
- W miarę naszych możliwości staramy się poprawiać jakość świadczonych usług, co widać gołym okiem - kiedy tylko przechodząca pielęgniarka skarciła wzrokiem moją towarzyszkę, dodałem - Również i obsługa jest na najwyższym poziomie, pomocna i przyjazna, racząca wszystkich uprzejmymi uśmiechami - dokończyłem, na finiszu swej wypowiedzi wybuchając śmiechem. Mam nadzieję, że nie wyrzucą nas stąd na zbitą twarz, toć była to moja ostatnia nadzieja zaradzenia problemu bolącej nogi.
- Tylko nie to, tylko nie ulubione spodnie - mój głos pełen dramaturgii w obecnej sytuacji mógł wywołać jedynie uśmiech na naszych twarzach, zaś u osób trzecich powtórne zniesmaczenie zachowaniem nieadekwatnym do miejsca, w jakim się znajdujemy.
- Zdradź mi Pani, cóż byś wiedzieć chciała, a ja postaram się na Twe pytania udzielić odpowiedzi - w takich sytuacjach moja głowa była pusta, kompletnie nie wiedziałem co powiedzieć, kiedy trzeba było coś wymyślić na pstryk. Zdecydowanie milej odpowiadało się na konkretnie postawione pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pią Sty 06 2017, 13:58

Ludzie zdecydowanie powinni być bardziej zrelaksowani i otwarci. Świat byłby zdecydowanie lepszym miejscem.
- Bez przesady, Sir Philipie. Jeszcze rumieniec pokryje moje lico. – zaśmiała się lekko, kiedy chłopak pochwycił jej dłoń. – To dla mnie zaszczyt, że ktoś taki zgodził się ze mną spędzić czas, niewątpliwie go umilając. – takich ludzi powinno być zdecydowanie więcej. Przynajmniej miałaby z kim rozmawiać, luźno i bez strachu, że ktoś się zaraz obrazi.
- Zdecydowanie powinniście dostać od Ministerstwa dotacje i wyróżnienie za pomoc dla świata. To zaangażowanie niewątpliwie powinno być docenione. – pokiwała głowa z miną znawcy. – Widać to od razu na wejściu, gdzie witają cię tak wspaniałe osoby z pięknymi uśmiechami, których mogą pozazdrościć dentyści. – dołączyła się do śmiechów towarzysza. Pewnie gdyby ktoś mocniej krwawił, to szybciej by tu zmarł niż otrzymał pomoc.
- Rozumiem ten ból. – pokiwała głową ze współczującą miną, jeszcze przez chwilę starając się zachować powagę. Nie trwało to długo, bo zaraz nastąpił ponowny wybuch śmiechów z ich strony. Jeżeli dzisiaj doczekają się jakiegoś uzdrowiciela to będzie cud większy od tego, że jeszcze ich nie wyrzucili.
Zastanowiła się chwilę, co tak naprawdę chciałaby wiedzieć. Sama też nigdy nie wiedziała co odpowiadać na takie pytanie, wolała konkrety.
- To może zacznijmy od czegoś oklepanego. Co lubisz robić w wolnym czasie? Jakieś zainteresowania albo hobby? Czego w życiu byś nie zrobił? – uznała, że to na początek jej wystarczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pią Sty 06 2017, 16:17

Istnieje prawdopodobieństwo, iż niektórym może być trudno zrelaksować się w tak... Uroczym miejscu. Mnie, jak i mojej nowej koleżance, chyba było to obojętne, liczyło się jedynie zabicie czasu, który przyszło nam tutaj spędzić.
- Ja również cenię sobie towarzystwo urokliwych dam, Lady Eris - wcześniej nie zdawałem sobie sprawy z tego, że można ze mną przyjemnie spędzić czas. Oczywiście, w swoim własnym towarzystwie czułem się świetnie, lecz nie wiedziałem, że inni odwzajemniają to uczucie.
- Jak sądzisz - ile czasu pozostało, zanim nas stąd wyrzucą? - zapytałem, ponownie kończąc zdanie śmiechem, tym razem zdeka cichszym, nie chciałem znów narazić się na nieprzyjazne spojrzenia osób trzecich.
- Co lubię robić w wolnym czasie? - znowu to robię, powtarzam pytania, to jest silniejsze. - Relaksować się w ciszy, spacerować i dumać nad przyszłością i przeszłością, w domu czasem zdarza mi się grać na pianinie - odpowiedziałem na pierwszą część pytania. Zdaje się, że nie zdradziłem na swój temat przesadnie wiele informacji. Zachowam trochę na kolejne spotkanie, o ile będzie taka okazja. Mam nadzieję, że będzie. - Nie ma rzeczy, której bym nie zrobił - dokończyłem, winszując wypowiedź przyjaznym uśmiechem. - Teraz Twoja kolej - oznajmiłem z zaciekawieniem, oblizując delikatnie dolną wargę, chyba przyschło mi w ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pią Sty 06 2017, 18:08

- Zdradzę Ci w sekrecie, że mój prawie książę nawet do pięt Ci nie dorównuje. Chyba będę musiała znaleźć tego małego potwora i mu podziękować. – zaśmiała się, wyobrażając sobie taką scenę, gdzie klęka przed psidwakiem i mu dziękuje. Pewnie przyjęliby ją do Munga szybciej. Co prawda nie ten oddział co trzeba, ale jednak.
- W takim tempie, nastąpi to szybciej niż przyjdzie uzdrowiciel. – powiedziała konspiracyjnym szeptem, podśmiewając się choć odrobinę ciszej. Taka prawda. Jeżeli choć trochę się nie uspokoją, to będą mogli się spodziewać, że szybko znajdą się po drugiej stronie drzwi budynku.
- W takim bądź razie mamy sporo wspólnego. Są dwie rzeczy które kocham. Moda i pianino. Powinniśmy kiedyś zagrać coś na cztery ręce. Może być zabawnie. – uśmiechnęła się przyjaźnie i zamyśliła. Co prawda nie powiedziała zbyt wiele, ale liczyła na to, że będzie jeszcze okazji, żeby to rozwinąć. Jeżeli chodzi o kolejną sprawę, to chyba nie było takiej rzeczy, której by nie zrobiła. W jej świecie po prostu wszystko było możliwe. – Nieustraszony Sir Philip. Dlatego Cię polubiłam, dla mnie też chyba nie ma takiej rzeczy. – jakby na potwierdzenie, przypomniała sobie butelkę. Na dobrą sprawę, tylko takie osoby zdecydowały się wziąć w niej udział. – Wymień swoje zalety i wady. – uśmiechnęła się szeroko. Uwielbiała tą część. Zwłaszcza z niepewnymi siebie ludźmi, do których nie należała. Zawsze wymieniali dziesiątki wad, zamiast skupić się na zaletach. Chciała sprawdzić, jaki chłopak jest naprawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pią Sty 06 2017, 19:31

- Ależ to zaszczyt, Madame. Pragnę wyruszyć do tej okropnej bestii u Pani szlachetnego boku w celu tym samym -  mój umysł już namalował obraz, na którym wraz z nową znajomą wręczam małemu psidwakowi czerwone róże i butelkę najlepszego wina. Choć to ostatnie chętnie sam bym spożył w identycznie uroczym towarzystwie. Kupimy dwie. Definitywnie. Wysoce prawdopodobne jest, że obsługa Munga zwróci wtedy na nas swą uwagę. Potem zamknie w pokoju bez klamek. Ale czego się nie robi dla pokonania nieskończonych kolejek.
- W gruncie rzeczy i ja pasjonuje się trochę modą. To taka moja pasja poboczna - że też zupełnie wypadło mi to z głowy! Myślę, że Eris to zrozumie i obędzie się bez narzekania na mężczyzn, interesujących się modą. Nie wydawała się należeć do tego typu ludzi. Mnie osobiście nie wydaje się to być zbyt mało męskie, przeznaczone jedynie dla kobiet. Wręcz przeciwnie.
- Dzielna Lady Eris schlebia mi coraz bardziej, zaraz się zarumienię - zaśmiałem się, swą prawicą wykonując gest "A weź przestań, bo się zarumienię".
- Na swoich wadach staram się nie skupiać, nie ma takiej potrzeby - odparłem. - A co zalet się tyczy... Najlepiej, abyś odkryła je osobiście, ja w swej opinii mogę być subiektywny - dodałem. Mam nadzieję, że odczyta to jako zaproszenie na spotkanie w nieco lepszej scenerii, niż ta obecna. - A urocza Eris jakie posiada zalety? - z podkreśleniem słowa "zalety". Nie interesują mnie wady. Każdy ma swoje, a z człowieka winno się wydobywać wszystko co najlepsze. Każdy jest idealny na swój wyjątkowy sposób i tego się trzymajmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pią Sty 06 2017, 20:23

- Nie dość, że otrzymuję atencję i towarzystwo w tym wspaniałym dobytku, to mogę liczyć na wsparcie podczas tego jakże interesującego spotkania. Czymże sobie na to zasłużyłam? – spytała wręcz teatralnie. Oddziale zamknięty. Nadchodzimy
- Intrygujesz i zaskakujesz, Sir Philipie. Bardzo mi się to podoba. Ile by nie mówić to trudna sztuka. Patrząc po niektórych. – przerwała na chwilę, żeby się rozejrzeć po zebranych. – Niektórzy też powinni się zainteresować modą. Warto jest wiedzieć, jak się dobrze prezentować. Dlatego nie mogę zrozumieć, dlaczego traktuje się ją tak po macoszemu. – świetny facet. Już nie wspominając, że znaleźli kolejny wspólny mianownik. Często żałowała, że nie może się nawet odezwać przy chłopakach na ten temat, bo to takie niemęskie. Jakby co najmniej miała im spaść korona z głowy. Dobrze wyglądać to nie wstyd, a czasami ogromny atut.
- Widziałam cię tańczącego. Zresztą bardzo nieszablonowo. – zachichotała przypominając sobie pląsy chłopaka. – Z chęcią zobaczę również zarumienionego. Niewątpliwie chciałabym to zobaczyć. – widząc jego gest, ponownie się zaśmiała. Tak dobrego humoru nie miała już od dawna. Chłopak zdecydowanie był wyjątkowy, skoro potrafił ją rozbawić przez praktycznie całą rozmowę.
- Z miłą chęcią je odkryję. Mam nadzieję, że w innych warunkach niż te tutaj, chociaż są one wręcz oszałamiające i ciężko będzie im dorównać. –ciężkie pytanie odbiło się do niej. Chociaż chłopak sobie poradził z nim idealnie. Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwała i nie zawiodła się. -Och jest ich zbyt wiele, żeby wymieniać, ale żeby opisać się jednym słowem, powiedziałabym, że żywiołowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 75
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13846-philip-connolly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13853-chlebem-i-chlebem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13849-philip
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13848-philip-connolly




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   Pią Sty 06 2017, 21:56

- Swoim urokiem - odpowiedziałem. Co znowu palnąłem? Moje hamulce odmawiają dziś posłuszeństwa. Nigdy nie byłem taki bezpośredni. Nie lubię tego. Przynajmniej miałem zagwarantowaną wyprawę do nikczemnej bestii. W samo sedno - oddziale, nadchodzimy, tylko najpierw skoczymy po wino, żeby się nie zanudzać w razie ewentualnej kolejki przy suchym pysku. Znaczy buzi.
- Trudna, dla wielu natomiast... - przerwałem, po czym również swym spojrzeniem uraczyłem persony siedzące w zasięgu wzroku, dodając - ...Chyba niezbyt interesująca, ale skoro tak lubią - ubiór to poniekąd nasza wizytówka i choć nie powinno się oceniać książki po okładce, to wielu ludzi wychodziło z założenia "Jak Cię widzą, tak Cię piszą", a to koniec końców strasznie prostackie. W końcu nie szata zdobi człowieka. Nie widzę potrzeby próby ingerowania w coś, co w czyimś mniemaniu wydaje się być perfekcyjne albo przynajmniej dobre. Nie usiłuję podważyć tutaj słów Eris, a jedynie wyrazić własną opinię. Dlatego właśnie, że moda jest trudnym aspektem naszego życia, nie każdy ją rozumie i nie od każdego winniśmy wymagać sukcesów w jej zakresie.
Na wieść o tym, że dziewczyna widziała mnie tańczącego i chciałaby zobaczyć jak wyglądam kiedy się rumienię, na mej twarzy znów pojawił się uśmiech, tym razem nieobecny, jakbym nad czymś się zastanawiał. Tak też było.
- Żywiołowa? To świetnie, uwielbiam ludzi pełnych życia - oznajmiłem nadal będąc zamyślonym, wtem do mej głowy wpadła niesamowita myśl. Skoro o tańcu była mowa, postanowiłem zlekceważyć ból nogi, powstałem bez słowa z krzesła i podszedłem do dziewczyny, stając dokładnie przed nią. Elegancko się ukłoniłem, wyciągając przy tym prawą dłoń w jej stronę, po chwili dodając - Mogę prosić do tańca? - zapytałem, a na mej twarzy pojawiły się rumieńce, wszakże była to pesząca sytuacja, wokół tylu ludzi, a co jeżeli odmówi? Wzrok wszystkich w tym momencie powtórnie skoncentrował się na naszej dwójce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Izba przyjęć   

Powrót do góry Go down
 

Izba przyjęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Woda, chrzest jako ochrona i wyzwolenie spod władzy demonów!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
szpital sw.munga
-