Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Magiczna Menażeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Magiczna Menażeria   Sob 12 Cze - 13:09

First topic message reminder :


Magiczna Menażeria

W tym małym i dusznym sklepie można kupić wszelakie magiczne zwierzaki. Od pięknych śnieżnych sów, poprzez ropuchy, a skończywszy na kotach. W asortymencie jest tu także pokarm dla różnych zwierząt, oraz wszelakie odżywki i klatki.

Łańcuch Scamandera - 170g
Pokarm dla zwierząt – 1g
Bahanocyd - 50g
Dodatki (grzebyki, obroże itp) – 6g
Dowolna żaba – 12g
Dowolny szczur – 14g
Puszek pigmejski – 14g
Dziki puszek pigmejski – 16g
Klatka dla wybranego zwierzaka – 18g
Dowolny królik – 22g
Dowolna mała papuga – 22g
Dowolny kot – 24g
Dowolny kruk – 27g
Dowolna jaszczurka – 27g
Dowolny pająk – 27g
Dowolna duża papuga – 32g
Dowolny gatunek sowy – 32g
Lelek wróżebnik - 100g
Dowolny kameleon – 53g
Dowolny gatunek węża – 68g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.


Jeśli posiadasz licencję, możesz zakupić również zwierzęta takie jak:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Go??












PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 21 Cze - 1:07

Zapłaciła za wszystko i rozejrzała się za Blair.
-To gdzie idziemy? - zapytała - proponuje Madame Malkin. Moje wszystkie ubrania leżą samotnie na podłodze w naszym dormitorium i nie mam co na siebie włożyć. - pożaliła się -Mam nadzieję, że skrzaty uporają się jakoś z tym bałaganem.
Powrót do góry Go down



avatar

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 64
  Liczba postów : 59




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 21 Cze - 1:08

- Może być - powiedziała, kiedy już zapłaciła - u mnie też ubrania niedługo skończą jako posłanie dla kota.
Oj tak, duża część ubrań Blair już była na tyle zużyta, że nie dało się ich nosić.
Wzięła w rękę klatkę, do której wcześniej włożyła Hope. Podeszła do drzwi.
- Chodź - powiedziała do July i wyszła na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 21 Cze - 1:09

Wyszła za B. na ulice.
-No dobra, gdzie idziemy? - zapytała, głaskając swojego Adolfa. -Możemy iść do jakiejś mugolskiej galerii, bywają czasami fajne ciuchy. - powiedziała. - Lubię mugolskie ubrania. Są dużo bardziej twarzowe. - uśmiechnęła się do koleżanki
Powrót do góry Go down



avatar

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 64
  Liczba postów : 59




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 21 Cze - 1:11

- No to chodźmy do mugoli - przyznała - przecież nie będę paradować w stroju zakonnicy.
Co jak co, ale to była poważna wada magicznego świata. Wszystkie ubrania czarodziei wyglądały jak sutanna. A to było wstrętne.
- A znasz tu jakąś galerię w pobliżu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 21 Cze - 1:11

Uśmiechnęła się do Blair.
-Proponuję szukać galerii metodą prób i błędów - powiedziała i pomyślała przez chwilę - znam jedną, chodź, może trafimy - rzekła, ciągnąc Blair do wyjścia.
Postawiła Adolfa na ziemi, a kot grzecznie za nimi poszedł.
-Mam nadzieję, że nie będzie próbował zwać - delikatnie poklepała kota po głowie.
Powrót do góry Go down



avatar

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 64
  Liczba postów : 59




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 21 Cze - 1:12

Dobra metoda.
- Poczekaj! - powiedziała biorąc na ręce Hope - jeszcze mogę kota zgubić!
Włożyła kotkę do klatki, aby nie uciekła. W końcu jest jeszcze malutka.
- Prowadź - uśmiechnęła się - tylko właśnie uważaj, żeby Adolf nie zwiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Galeony : 77
  Liczba postów : 77




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Sob 26 Cze - 18:57

Przychodzi do Londynu i wchodzi do Menażerii. W oko wpada jej jedna sowa, którą od zaraz ją polubiła. Podchodzi do tej sowy i widzi na tablicy, że ona kosztuje 21g 12s 4k. Poszła do kasy i poprosiła tą sowę, oraz klatkę i jedzenie dla niej. Zapłaciła jej i wyszła ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 12:42

Mark wchodzi na ulicę pokątną, i od razu zobaczył Menażerię. Wszedł do niej z pośpiechem, ponieważ już nie mógł się doczekać gdy kupi swoją sowę. Zauważył piękną sowę śnieżną, i od razu ją kupił, oraz do tego klatkę i pokarm, co wyosiło razem 29 Galeonów, 15 Sykli i 4 Knuty. Mark za wszystko zapłacił, włożył sowę do klatki, oraz włożył pokarm do kieszeni i wyszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 151
  Liczba postów : 151




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 20:24

...

Podróż zajęła im dość sporo czasu, jednak upłynęła im na beztroskiej rozmowie i zabawie. Dziewczyna bardzo dobrze czuła się w towarzystwie chłopaka, choć widziała, że przez cały czas trzymał dystans. W pewien sposób jej to odpowiadało. Czy kiedykolwiek przełamie się aby jej znajomość z jakimkolwiek chłopakiem nie opierała się tylko na przyjaźni? Długo analizowała tą kwestie, ale wolała, aby czas sam to wyjaśnić. Widziała jednak, że chłopak szuka w niej jakiegoś potwierdzenia, którego ona nie mogła mu dać. Przynajmniej narazie. Jej psychika była dziwnie pogmatwana.
Stanęli przed drzwiami sklepu ze zwierzakami. Ann z szerokim uśmiechem na ustach przekroczyła próg. W sklepie panował przyjemny harmider i nieład. Od razu podeszła do nich uśmiechnięta ekspedientka, jednak dziewczyna podziękowała jej mówiąc, że najpierw chce się na coś zdecydować. Podeszła do pierwszego lepszego kota i zaczęła go głaskać. Nie zwracała o dziwo uwagi na kolor jego sierści. Kot był biały i miał bardzo puszystą sierść. Złapała go za pyszczek i spojrzała mu w oczy.
- To chyba nie to... - powiedziała cicho do siebie.
Pogłaskała go jeszcze przez chwilę wyłapując wzrokiem rudy ogon. Schylona szła za nim, bo właśnie się gdzieś przemieszczał. Powoli wyciągnęła rękę i uchwyciła go w dłonie.
- Mam cię - powiedziała tryumfalnie, biorąc go na ręce.
Kot przyjemnie mruczał i tulił się do jej szyi. Dziewczyna mimowolnie się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 20:29

Arthur widział, jak idzie i wyczuwał, że nie ma w niej potwierdzenia. na chwilę stanał, zawiedziony. Błąd szczeniaka. Zaczać czuć coś do drugiej osoby, ale ona nie da Ci nigdy tego samego. Zacisnął pięśc, ale rozjaśnił twarz uśmiechem by tego nie widziała. Mógł jej nawet nie całować. W zasadzie zachował się jak szczeniak, angażując się. Spojrzał i uśmiechnał się nikło widząc, jak idzie z rudym kotem:- O no nie, tylko nie rudy!!-powiedział z czarującym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 151
  Liczba postów : 151




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 20:48

Głaskając i przytulając rdzawego kota patrzyła na niego radosnym wzrokiem.
- No chyba mi nie odmówisz - wyciągnęła ręce z kotem w jego stronę. - Zobacz jaki jest milutki.
Kot bardzo jej się podobał. Nie szukała w nim tak naprawdę odpowiedniego koloru, ale przyjaźni i ciepła. U zwierząt bardzo szybko wyczuwa się charakter.
Kiedy podawała nowego pupila Arthurowi, ten prychnął i drapiąc ją zeskoczył z jej rąk. Tylko lekko ją zaszczypało. Spojrzała obrażonym wzrokiem na kota. Przeszła jej chęć na zwierzaka. Swój wzrok przeniosła na zranionego palca. Obejrzała go uważnie, po czym podmuchała go. Przyniosło jej to niewielką ulgę. I tak już nie bolało.
- Koty... - prychnęła oglądając się za rudym ogonem znikającym między wiklinowymi koszykami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 21:01

Arthur podszedł bliżej, choć ostrożnie i ujał jej palec. Podmuchał chwile i spytał:- Boli?-spojrzał jej w oczy, ale szybko odwrócił wzrok, by nie widziała jego smutku. ucałował to miejsce i powiedział:- Może powinnaś pomyśleć nad innym zwierzakiem.. ten kot wyczuł, ze go nie lubię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 151
  Liczba postów : 151




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 21:13

Przez dłuższy czas pozwoliła trzymać mu swoją dłoń. Uśmiechnęła się gdy pocałował jej niewielkie skaleczenie.
- Może po protu nie przepadał za wilkami - przyznała ciągnąc go za rękę w stronę czarnego kota. Ukucnęła przy nim ostrożnie go głaskając. - Będziesz musiał jakoś go oswoić.
Gdy łasił się wokół jej nóg dostrzegła w jego sierści nieliczne pukle szarości. Wyglądał jak zwyczajny dachowiec jednak miał coś w sobie. Chyba naprawdę uparła się na kota.
Widziała jak rudy ogon cały czas kręci się w jej pobliżu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 21:21

Arthur spojrzał za rudym ogonem:- Chyba nikt go nie chce,.... i wiem, czemu..-uśmiechnał się. Po czym podszedł do Ann, i do czarnego kota:- Wydaje sie lepszy... ale... ma coś w sobie....-przyjrzał sie kotu. Wydawał się pod jakimś względem inny. Spostrzegłszy, ze jest blisko Ann, odsunał się trochę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 151
  Liczba postów : 151




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 21:28

Jej wzrok mimowolnie śledził rudawego kota. Tak bardzo jej się podobał i chyba ona jemu też, bo po chwili znowu łasił się do jej nogi, a czarny kot ustąpił mu posłusznie miejsca. Swoimi bystrymi oczkami śledził Arthura. Chyba naprawdę nie przypadł mu do gustu. Ann roześmiała się cicho.
- Nie mam wyjścia, muszę go wziąć - przyznała gładząc jego lśniącą sierść. - Mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko - dodała biorąc zwierzaka ponownie na rękach.
Znowu przyjaźnie się do niej przytulał. Może rzeczywiście wyczuwał, że chłopak miał trochę z wilka i pałał przez to do niego niechęcią. Dziewczyna zaczęła zastanawiać się jaką ona przybrałaby postać jako animag. Nigdy ją to nie fascynowało, aż do teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 21:39

Arthur spojrzał na kota i pokręcił głowa. Widział, ze zwierzak go śledzi, ale nie przejmował się tym. Powiedział:- czyli bierzesz rudego? No cóż.. ja tam bym wolał już czarnego...-po czym spojrzał na kota i prychnał, a rudy zjerzył się. Arthur uśmiechnał sie do Ann:- Słuchaj... Ann... czy dzisiaj masz ochotę porozmawiać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 151
  Liczba postów : 151




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 21:55

- Możesz chwilkę poczekać? - zapytała kierując się w stronę lady.
Pokazała mile wyglądającej kobiecie puszystego kociaka, po czym zapłaciła za niego i skierowała się w stronę Arthura. Po drodze wcisnęła go do torby tak, aby wystawał mu łepek. Kot był widocznie zadowolony. Żegnając się wyszli na zatłoczoną ulicę.
Wzrok dziewczyny przyciągnął ogromny plakat znanej dziennikarki. Z rozrzewnieniem stwierdziła, że sama jeszcze nie wie dokładnie co będzie robić kiedy opuści Hogwart. Nawet nie potrafiła sobie tego wyobrazić.
- O czym chciałeś ze mną porozmawiać? - zapytała głaszcząc kota.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Wto 29 Cze - 22:00

Arthur odparł:- A wiesz.. tak.. wyrwało mi sie.... myślałem, ze możesz.... spróbować potrenować ze mną to, czego mnie uczyli..-podrapał sie po głowie zakłopotany. Nie mógł jej spytać, czy jej zależy i czy jest sens to ciągnąć, czy ma sobie odpuścic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Sro 30 Cze - 11:58

Już od dawna zamierzała kupić sobie jakieś zwierzę, ale od samego początku jej ojciec na to nie pozwalał.
Tym razem postanowiła złamać jego zakaz, jak to miała w zwyczaju i po prostu weszła do środka rozglądając się we wszystkie strony, co mogło wyglądać na zachowanie typowej księżniczki, którą na całe szczęście nie była.
Podeszła do klatki z sowami, gdzie ujrzała chyba jednego z ostatnich czarnych ptaków. Gdzieniegdzie tkwiące białe piórka idealnie współgrały z jej całością. Chciała ją sobie wziąć, ale nie mogła znaleźć właściciela, dlatego po prostu zaczęła się bawić z sową wkładając do jej klatki swoje palce.
Powrót do góry Go down




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Japonia
Galeony : 163
  Liczba postów : 246




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Nie 4 Lip - 17:14

Przechodząc ulicą zobaczyła sklep. No i w tym czasie kiedy potrzeba....
Wchodzi do sklepu i widzi wiele różnych zwierząt. Zainteresowało to ją. Patrzyła na wszystkie zwierzaki. Po kliku minutach zauważa dwa zwierzaki, które ją zainteresowały. Bierze małego kota na ręce i sowę śnieżną na ramię. Podchodzi do lady i daje wyliczone pieniądze i wychodzi ze sklepu.
[Wygląd sowy: http://republika.pl/blog_rv_4384338/6355438/tr/hhhheddddddddddddddddddddddddddddd.jpg wygląd kota: http://images02.olx.pl/ui/2/48/55/37484355_1.jpg]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : IV
Wiek : 22
Skąd : Tokyo
Galeony : 32
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Czw 15 Lip - 13:17

Wchodzi do Magicznej Menażerii. Rozglądając się zauważa kilku uczniów, zapewne z Hogwartu. Obserwuje zwierzęta. Jej uwagę przyciąga czarny, nieduży i młody kociak. Ma białe plamki na łapkach, które wyglądają jak skarpetki. Na twarzy dziewczyny pojawia się uśmiech.Podchodzi do kota i bierze go na ręce. Kot od razu zaczyna głośno mruczeć i ocierać się o Shiou. Dziewczyna nie ma wątpliwości, że spędzi z tym kotem wiele ciekawych dni. Nadal z kotem na rękach poszukuje jakiegoś "mieszkanka" dla niego. Po chwili namysłu wybiera dużą, miękką poduszkę w czarnym kolorze. Starannie dobiera też pokarm dla zwierzątka. Zastanawia się nad kupnem obroży, ale chyba w czarodziejskim sklepie tego nie będzie. "Poproszę mamę, wyśle mi sowią pocztą", myśli i udaje się do kasy. Naciska dzwonek, a po chwili zza kotary oddzielającej sklep od zaplecza wyłonił się sprzedawca. Chwali wybór i przyjmuje od Shiou pieniądze. Zadowolona dziewczyna wychodzi ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Galeony : -7
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Sro 28 Lip - 23:23

Chodząc po magicznym mieście zauważył menażerię w której sprzedają zwierzęta. David wszedł do budynku. Pewnie wyruszył do kasy i powiedział:
-Poproszę jakąś żabkę.- poprosił uprzejmie.
Podczas gdy dostał żabę zapłacił i wyszedł z budynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 22
Skąd : Anglia/Cash
Galeony : 4
  Liczba postów : 9




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pią 10 Wrz - 18:04

Witam miłą panią powiedział Frank . Poprosze tego krolika.Zapłacił i wyszedł

Upomnienie 1/5 - złamanie czwartego punktu regulaminu ogólnego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 21
  Liczba postów : 14




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Pon 18 Paź - 16:51

Pewna blond włosa nastolatka szła obok pewnej kobiety z niezbyt zadowoloną miną. Kobieta starsza od niej o -naście lat musiała być jej matką, bowiem Serena zdawała się być jej młodszą wersją. Obie miały na sobie eleganckie ciuchy rodem z markowego sklepu odzieżowego.
-Czy naprawdę nie mogłam zrobić tych zakupów sama? Wszędzie muszę się ciągnąć razem z tobą? Sheila?! Odpowiedz mi!- głos blondynki był naprawdę szorstki i wielce niezadowolony. Nigdy nie zaprzątała sobie głowy tym by mówić do rodziców -per matko bądź -per ojcze. Nie wychowywali jej, więc byli dla niej tylko opiekunami, którzy dają jej kasę na to by mogła poprawnie funkcjonować. Weszła do magicznej menażerii, nie zwracając uwagi na to, że niby to przypadkiem zatrzasnęła swojej matce drzwi przed nosem.
-Dzień dobry, czy macie nadal czarne kocięta, które widziałam w zeszłym tygodniu? Mam nadzieję, że tak. W takim razie poproszę czarnego kocura- od razu rzuciła swe żądanie w stronę sprzedawczyni za ladą nie pozwalając nawet jej dojść do słowa czy nawet powiedzieć coś od siebie.
-Już, spieszy mi się- ponagliła ją, kiedy ta już otwierała usta by jej odpowiedzieć. Sprzedawczyni nie chcąc się narażać ruszyła w kierunku klatki z małymi czarnymi kociętami, a kiedy przyniosła jednego w małej przenośnej klatce, matka Sereny zdążyła już tam stanąć przy niej.
-Przepraszam panią za córkę. Naprawdę ma dzisiaj zły dzień- usprawiedliwiła nastolatkę z łagodnym uśmiechem na speszonej i zawstydzonej twarzy.
-Jak każdy Sheila- dodała z przekąsem Serena.
Sprzedawczyni jednak uśmiechnęła się i podając nastolatce kota powiedziała: nic nie szkodzi, często tutaj zdarza mi się obrywać, nawet bez powodu, taka praca.
Matka nastolatki zapłaciła za kota określoną sumę pieniędzy po czym obydwie opuściły sklep, matka jak najszybciej by nie spalić się ze wstydu za córkę, zaś Serena z miną pełną udanej satysfakcji z klatką kocurka w ramionach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Galeony : 15
  Liczba postów : 15




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   Sob 23 Paź - 17:40

Kilka miesięcy wcześniej:

Keira weszła wesołym krokiem, jedząc lody czekoladowe, które przed chwilą kupiła. Przyszła tutaj tylko i wyłącznie po to, aby pooglądać zwierzaki. Wakacyjna nuda jej strasznie doskwierała - wszystkie książki już kupione, u ojca w Edynburgu już była... Pozostało jej tylko siedzenie większość dni na Pokątnej i oglądanie różnych rzeczy. Zdążyła już obejrzeć sowy i kameleony, które tak bardzo ją intrygowały. Zamierzała już wracać do domu... Kiedy nagle zobaczyła coś. To "coś" wydawało się być małą, białą, futrzaną kulką. Ta kulka okazała się małym... kotkiem. A dokładnie kotem birmańskim. Keira zakochała się w nim od razu. Nie wahając się, wzięła malucha na ręce i wygrzebując z kieszeni pieniądze podeszła do kasy, gdzie zapłaciła za Mimi - bo tak kotkę nazwała. Zadowolona wyszła ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Magiczna Menażeria   

Powrót do góry Go down
 

Magiczna Menażeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

 Similar topics

-
» Magiczna przystań

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-