Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30219
  Liczba postów : 49212
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Specjalny




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 12:30

Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok


Pociąg zatrzymał się na stacji w Hogsmeade, a zastępy uczniów, przebranych już w hogwarckie szaty, wysypały się na peron. Starsi uczniowie zaczęli zmierzać w stronę powozów. Dla niektórych, być może, od tego roku nie były już niewidzialne.
Ponad wrzawą dziesiątek podekscytowanych głosów przebił się ten należący do nauczyciela zbierającego przy sobie pierwszaków. Nie porzucono tradycji przeprawiania się łódkami przez jezioro. Dzieciaki były równie przestraszone, jak i zachwycone wszystkim, co się dzieje. Na szczęście wieczór był ciepły, dalej niemalże letni - jeśli ktoś wpadnie do wody, by poprzytulać się z Wielką Kałamarnicą, przynajmniej nie zmarznie! Prowadzeni na nauczyciela, szli jakiś czas stromą ścieżką, aż za którymś jej zakrętem, wyłoniło się przed nimi wielkie, czarne jezioro. Po drugiej stronie ciemnej toni, osadzony na wysokiej górze, z rozjarzonymi oknami na tle gwieździstego nieba, wznosił się ogromny zamek z wieloma basztami i wieżyczkami. Czwórkami powchodzili do łodzi i przemierzyli  jezioro, wpatrując się w monumentalną budowę, ich nowy dom. Przemierzywszy kurtynę bluszczu, przepłynąwszy przez ciemny tunel, dotarli w końcu do małej przystani i wyszli na skaliste nabrzeże. Przeszli przez wydrążonym w skale, zimnym i ciemnym korytarzu, aż w końcu znów otuliło ich ciepłe, wieczorne powietrze, gdy wyszli na gładką murawę w cieniu zamku. Stanęli przed dębową bramą, skąd odebrał ich inny nauczyciel.
Gdy szli przez ogromną salę wejściową, nauczycielka odezwała się, tłumacząc im po drodze co się teraz stanie. Powiedziała o ceremonii przydziału, scharakteryzowała pokrótce domy, wspomniała o Pucharze i punktach. Zapowiedziała, że zaraz odbędzie się ceremonia, a ona wróci o nich za kilka minut. Zniknęła, zostawiając bandę pierwszoroczniaków w sali wejściowej, zapominając, że nie określiła, w jaki sposób rozgrywa się przydział do domów. Część maluchów podejrzewała pewnie, że czeka ich jakiś okropny test!


obecne siódme klasy są pierwszakami!
macie jakiś czas, by porozmawiać przed Wielką Salą, wymienić się spostrzeżeniami, pobać przed ceremonią przydziału. możecie opisać również samą drogę do Hogwartu, może ktoś faktycznie wpadł do wody albo poznał kogoś w pociągu?
starsi uczniowie są już w Wielkiej Sali, ale, biedacy, siedzą jeszcze o suchym pysku i pustych żołądkach!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://www.czarodzieje.org/t24-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t619-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t253-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t7168-effie-fontaine#204310
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Administrator




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 13:58

Czternaście lat było dla panny Fontaine poważnym wiekiem. Z dbałością, długie godziny wybierała opaskę, którą zamierzała założyć na swe długie, srebrzyste włosy, by urozmaicić nieco nudny wygląd mundurku. Rok temu ta paskudna Elisabeth z Gryffindoru obwiesiła się kolorowymi łańcuszkami, myśląc, że w ten sposób wszystkich zachwyci. Och tak, Fontaine dawno nie widziała równie zachwycającej ludzkiej choinki! Włosy Eff zdobiła dziś więc bardzo delikatna, ciemno zielona opaska, którą oplatały dwa węże. Dwa plastikowe węże, ale kiedyś sobie sprawi prawdziwego!
Kolejny raz odrzuciła pasmo włosów (jeszcze brakowało paru centymetrów by wreszcie dosięgły jej pasa!), wędrując wzorkiem w stronę stołu należącego do czerwonego domu. Oczywiście tylko po to by spojrzeć jak Elisabeth kolejny raz robi z siebie idiotkę! Przypadkiem tylko jej spojrzenie zatrzymało się na męskim gronie, wypatrując znajomych, znajomej twarzy.
Jedna ze Ślizgonek coś do niej powiedziała, w wyniku czego czternastolatka szybko się obróciła przyjmując pozę bardzo pilnej i grzecznej uczennicy. Delikatnie sięgnęła po sok, by z gracją, taką jakiej jej matka nauczyła, upić odrobinę płynu. Miała nadzieję, że te nieznośne pierwszaki szybko zostaną rozdzielone do domów, bo okropnie miała ochotę zdać relacje z plotek, które zbierała całe wakacje, swym przyjaciołom. Nieświadomie, nerwowo zaczęła się huśtać na ławie, jakby to sprawić miało, że czas szybciej minie. Jedna z koleżanek podała jej liści, który wyglądał na pusty, jednak Eff, jak to każda sprytna ślizgonka w tych czasach miała przy sobie gumkę "Ujawniacz", dzięki której zaraz dowiedziała się parę pikantnych ploteczek, które przekazała jej wilowata przyjaciółka, a które wywołały u niej bardzo promienny uśmiech.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Laila Howett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 14:17

Jedenastoletnia Laila spędziła całe wakacje na słuchaniu Alana i Emrysa - ich niestworzone opowieści o Hogwarcie powodowały nie raz ciarki na plecach. Poza tym twierdzili oni, że jak Lai będzie niegrzeczna to trafi do piątego domu, w którym znajdują się same okropne dzieciaki... Nie chcieli powiedzieć, co rozumieją przez "okropne dzieciaki", ale Howett wywnioskowała, że wcale nie chce tam trafić, ani nie chce nosić brzydkich osmolonych szat i być odrzutkiem. Oj nie. Dlatego całe wakacje próbowała zachowywać się jak luzacko jak jej starszy brat, a nawet zwiała na jeden wieczór rodzicom i bawiła się dłużej na placu zabaw niż powinna, bo taki z niej mały buntownik był. Nawet poszła wtedy na swoją pierwszą randkę, choć niestety musiała zakończyć ten związek, bo chłopak wolał kopać piłkę niż siedzieć z nią na huśtawce. Ci chłopcy to kompletnie nie rozumieli, że o dziewczynę trzeba dbać!
Zatem pełna obaw dopinała kufer z kochaną mamą i przyglądała się czy wszystko jest spakowane. Tak jakby w pewnym momencie doszła do wniosku, że wcale nie chce jechać do Hogwartu i że wolałaby zostać w domu. Oczywiście jej tatuś aprobował ten pomysł, wszak jako mugol też nie chciał posyłać córeczki nie wiadomo gdzie. Jednak Adelaida wychodziła z założenia, że nie ma takiej opcji i to będą najlepsze lata jej życia zatem odwiozła ją i Alana na pociąg przy czym kazała Gryffonowi zaopiekować się siostrą... Zgodził się. Po czym zniknął w jednym z przedziałów tak, że Howett została sama samiuteńka na ciasnym korytarzu.
Niepewnie wcisnęła się do jednego z przedziałów licząc, że podróż minie bez większych rewelacji. Choć zaraz okazało się, że nie tylko ona karmiona była wieloma nieistniejącymi bajeczkami, więc zaraz porównała listę mitów ze wszystkimi pierwszorocznymi...
A potem czekała ją fascynująca podróż łódkami, nie mogła się powstrzymać, aby nie dotknąć tafli jeziora dłonią, choć zaraz została skarcona przez jakiegoś chłopca, który ledwo się mieścił na dwuosobowej ławeczce, więc Laila kopnęła go niepostrzeżenie fukając coś pod nosem o tym, że niektórzy faktycznie powinni trafić do piątego domu!!!
Nawet nie zauważyła kiedy wdała się w rozmowę z pewną blondyneczką i po chwili wszyscy stali już grzecznie przed drzwiami Wielkiej Sali. Gdzieś pomiędzy wchodzeniem po schodach, a oglądaniem się szybciutko dookoła Laikowa wydawała z siebie "ooo", "wow", "ach!". Czyżby szkoła już nie była taka straszna jak myślała?
Zacisnęła piąstki i zamknęła oczy wypowiadając pod nosem życzenie:
"Oby tylko nie ten straszny Gryffindor"!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 14:30

Właściwie dowiedziałam się o tym miejscy kiedy? Trzy dni temu? no jakoś tak. W pociągu poznałam parę dziewczyn ale jakoś mnie mnie nie zachwyciły. Byłam bardzo smutna. Po raz pierwszy w życiu opuściłam Anabel, ale też radowałam się opuszczeniem sierocińca. Nienawidziłam tego miejsca. Nadal nienawidzę. Za bardzo nie słuchałam nauczycielki która opowiadała nam o szkole. No może ukradkiem coś usłyszałam, ale za bardzo mnie to nie zainteresowało. W pociągu przeczytałam jedną książkę, ale za dużo się nie dowiedziałam. Szata też mnie denerwowała, wisiała i była trochę za duża. Jak bym miała worek na sobie. Wiedziałam że zaraz po ceremonii się przebiorę. No jak będziemy w pokojach. Tutaj są pokoje? O tym nauczycielka chyba nie wspomniała, a przynajmniej nie usłyszałam niczego na ten temat. I chyba nawet nie wspomniała na czym będzie polegać ten przydział. Jezu a co się stanie jak nie zdam? Wyrzucą mnie? Nie wiem nic na temat Hogwartu, a tym bardziej na temat zaklęć czy tym podobnych rzeczy. Zaczęłam obgryzać paznokieć. Oj nie nie mogłam. Zawsze zapominałam. Sama nie wiem czemu to robię, ale chyba każdy je obgryzał i nie wiedział czemu. Opuściłam rękę i próbowałam uspokoić oddech. I tak miałam szczęście, po drodze w łódce ktoś wypadł. A to pech, no ale przynajmniej się orzeźwił. Zachichotałam z tego co powiedziałam. Orzeźwił się, dobre. Woda pewnie była lodowata. No nie powiem dzisiaj na dworze jest całkiem ciepło, ale raczej o tej porze woda nie była by taka ciepła. Koło mnie większość osób siedziała cicho. Niektórzy tylko szeptali do siebie. Czyli ten test zdaje się raz w życiu? Jeszcze lepiej. Teraz to już nie mam szans. Czekałam na moją egzekucje. Co miałam wiedzieć na temat przydziału jak ani nauczycielka, ani moi "koledzy", ani Anabel o nim nic nie wiedziała. Tak właściwie to teraz sobie o niej przypomniałam. W pociągu jakoś starałam się skupić na książce. David chyba nawet nie wie że magia istnieje. Że w małżeństwie go tak oszukała. No, a może to tajemnica? Tylko ona ma wiedzieć? Chciałam się rozpłakać na samo wspomnienie, ale nie mogłam. Nie mogłam pierwszego dnia zrobić z siebie pośmiewiska.


Ostatnio zmieniony przez Sarah El. Pauths dnia Sob Gru 28 2013, 15:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 14:49

Czternaście lat, to tak bardzo, bardzo dużo i Amelia jest przecież taka dorosła. Nie jest już pierwszakiem, drugoklasistą ani trzecioklasistą. W Hogwarcie spędza już czwarty rok. Czwarty rok nauki i zabawy, smutku i radości, szczęścia i nieszczęścia. Wszystko było dla niej takie wspaniałe. Szczególnie chłopcy, starsi oczywiście, szóstoklasiści czy też siódmoklasiści, którzy byli tacy przystojni, zabawni, świetni i jednocześnie tak bardzo niedostępni dla małej panny Wotery. Nie przeszkodziło jej to jednak w uczesaniu w warkocz pięknych blond włosów, długich wtedy do pasa. Może akurat któryś z nich zechce na nią spojrzeć, a wtedy zachwyci się włosami i w ogóle jej niespotykaną i nieziemską urodą? Uśmiechnęła się lekko pod nosem, zajmując miejsce przy swoim stole. Nie widziała nikogo ze swoich znajomych, Cedric'a czy też Wave'a. Szkoda, najwidoczniej spóźnią się na ucztę, nie ma co się przejmować. To nie ona będzie miała puściutki żołądek przez całą noc i to nie ona będzie narzekała na burczenie w brzuchu. Podróż przebiegła spokojnie, w pociągu prawie całą drogę przespała, coby nie być narażoną na tłok, przepychanie się i głupie żarty starszych dziewczynek, które próbowały pokazać, kto ma władzę w tej szkole. Gdy już wysiedli w Hogsmeade, Amelia beztrosko podeszła do pierwszego lepszego powozu i wskoczyła do niego z szerokim uśmiechem na twarzy. Nie widziała tych strasznych stworzeń, które ciągnęły powozy, nie była jeszcze świadkiem niczyjej śmierci. Jej życie było idealne. Tak idealne, że to aż śmieszne, że później może się aż tak skomplikować. Nie ma jednak żadnego sposobu, żeby jakoś ją ostrzec. Dziewczynka więc, jaką była Amelia, cieszyła się swoimi beztroskimi latami, ucząc się i starając nie wiązać z nikim na dłużej. Już wtedy nienawidziła bliskich zażyłości. Wystarczyli jej koledzy, po jaki grzyb jej przyjaciele? Czekała z niecierpliwością na przemówienie dyrektora, mowę Tiary Przydziału oraz na wmaszerowanie tu tych małych, śmiesznych duszyczek, pierwszorocznych, których będzie można gnębić przez cały rok. Czasem Amelia była bardzo zdziwiona, że nie trafiła do Slytherinu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 253
Dodatkowo : jasnowidztwo, obrońca
  Liczba postów : 358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5046-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8981-majteczki-w-kropeczki-lohohoho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5052-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7214-ursula-ulyssa-litwin#204550
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:01

Pierwsza wizyta w Hogwarcie był szczególnym wydarzeniem dla małej jak na swoje jedenaście lat Ursuli. Od wizyty zabawnie ubranego pracownika szkoły w ich małym domku, nie potrafiła wyobrazić sobie opuszczenia zielonej wioseczki i udania się do jakiegoś wielkiego zaczarowanego zamczyska. To wszystko było owiane obcą, elitarną, elegancką otoczką, do której blondyneczka zupełnie nie była przyzwyczajona.
Jej dotychczasowe dzieciństwo było pełne wdrapywania się na drzewa i kopania piłki ze starszymi chłopakami ze wsi. Paradowała wiecznie ubrudzona błotem a kolana zdobiły liczne strupy i siniaki, które nosiła z dumą jak oznaczenia wojenne.
Kiedy na stacji razem z bliźniaczką żegnały się wesoło z rodzicami i starszym bratem, ten zdążył je poważnie zaniepokoić swoją wiedzą na temat stereotypowych czarodziei. Nie wydało im się oczywiście podejrzane, skąd Baxter ową wiedzę posiada, bo były typowym naiwnym młodszym rodzeństwem, wierzącym święcie w słowa starszyzny. Wiele z tych rzeczy, o których brat je życzliwie poinformował było dla Uli nie do przyjęcia, a zwłaszcza jedzenie małych kotków. Mimo to kiedy w pociągu wokół nich znalazło się mnóstwo uśmiechniętych rówieśników i Uli udzielił się entuzjazm, który trwał przez całą podróż pociągiem i łódeczkami. Chociaż przy wyskakiwaniu z łódeczki, wylądowała niezdarnie i upadła kolanami w jakieś błoto, z którego musiała ją wyciągać druga Litwinówna. No trudno! Zanim tłum ściśniętych pierwszroczniaków dotarł pod wielkie bramy Wielkiej Sali, Ula zdążyła stracić towarzystwo, bo gdy się odwróciła, zobaczyła, że Adi zagadała się z jakimś dziewczynkami z tyłu. A więc Uleczka tuptała sobie po zamku sama. Ale wcale a wcale nie zepsuło jej to nastroju! Nie należała do typu przestraszonych, skulonych mugolaków. Raczej do tych co podskakują żeby dojrzeć coś ponad głowami reszty, albo potykały się przez paradowanie z głową zadartą do góry, bo te wielkie drzwi do szkoły to są w ogóle niesamowite i super fajne. I wszystko jest takie łał.
- To prawda, że czarodzieje jedzą kotki? – wystrzeliła nagle z niewinnym pytaniem do Laili - jednej z obcych brązowowłosych dziewczynek, która szła sobie obok. Z jakiegoś powodu uznała, że dostanie od niej wiarygodną odpowiedź na nurtujące ją od stacji King Cross pytanie.


Ostatnio zmieniony przez Ursula Ulyssa Litwin dnia Sob Gru 28 2013, 15:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:08

Te wakacje nie należały do najłatwiejszych, bo śmierci kochających cię rodziców raczej nie można zaliczyć do błachych spraw. A mimo to, Bonnie przynajmniej starała się udawać silną. I nawet nieźle jej to wychodziło. O ile w takiej sytuacji da się w ogóle udawać. W sumie... raczej nie. Nie da się tak poprostu schować bólu do torebki. A jednak jedenastolatka musiała próbować. Nie mogła przekroczyć progu Hogwartu z zasmarkaną twarzą. Co by powiedziała mama? Co by powiedział tato? Pewnie oboje przytuliliby swoją córeczkę, szepczac jej do ucha "Uda się. Nie ma się czego bać, słonko". Tylko, że już tego nie zrobią, więc weź się w garść!
***
I przy tym oto jakże pozytywnym akompaniamencie myśli i uczuć, Bonnie spędziła całą drogę do zamku, by wkroczyć do Sali Wejściowej razem z całą resztą pierwszoroczniaków. Nastepnie skupiła swą uwagę na bacznym przysłuchiwaniu oraz analizowaniu każdego słowa nauczycielki. Choć w większości już wszystko wcześniej wytłumaczyła jej babcia, co czyniło tę czynność zbyteczną. Ale i to było lepsze, niż paść z płaczem na podłoge... na dodatek dosyć zimną podłogę.
Tak więc, dziewczyna stanęła pod ścianą (znowu dosyć zimną, czy w tym zamku mają jakieś centralne ogrzewanie?), licząc, że pani magister raczy szybko po nich wrócić. Nie miała ochoty przyglądać się tej bandzie szczęśliwych i jednocześnie zdruzgotanych dzieciaków, dla których, na chwilę obecną, największym dylematem był przydział do domów. Tak jakby to miał być koniec ich życia. Cóż, niektórzy przeżyli więcej niż "koniec" i nadal żyją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Samael Yehl

Uczeń Ravenclaw
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 262
  Liczba postów : 365
http://czarodzieje.my-rpg.com/t987-samael-yehl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t988-samael-yehl
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:12

Adrien nie mógł się przymknąć przez caaałe wakacje. Samael nie pomagał w uspokajaniu go, wciąż podsycając jego ciekawość i ekscytację poprzez opowiadanie kolejnych ciekawostek o Hogwarcie. Młodszy brat niemal pękł z radości, otrzymawszy w wakacje list ze szkoły. Wszyscy wiedzieli, że to się stanie, pochodzili przecież z czystokrwistego rodu... ale chłopiec i tak spał z pergaminem pod poduszką.
Większą część podróży w pociągu Samael spędził z bratem i kilkorgiem przyjaciół z Ravenclawu w przedziale. Gawędził z Bell, Nevaeh, Gabrielle, Louisem... kto się tam napatoczył. Gadali o wakacjach i o nadchodzącym roku. To już nie przelewki! Adrien czuł się jednak nieco zakłopotany w tym towarzystwie i sam biegał po pociągu w tę i wewtę, gadając z kim popadnie i siejąc małe zamieszanie w różnych przedziałach.
Gdy wyszli z pociągu, Samael szepnął bratu, żeby nie gapił się cały czas na zamek, gdy będą płynąć przez jezioro. Kazał mu zajrzeć w toń, by dostrzec zarysy ogromnej kałamarnicy. Nie wspomniał mu o tym wcześniej i jedenastolatek nieomal oszalał z podniecenia na tę wieść.
Po dotarciu do zamku i zajęciu miejsca w Wielkiej Sali, Krukon umilkł i zaczął kręcić się niespokojnie na ławie. Nie mógł się doczekać ceremonii przydziału chyba nawet bardziej od pierwszorocznych. Tak bardzo chciał, by Adrien też dostał się do Ravenclawu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ingrith Fayre Nyx

Nauczyciel
Wiek : 96
Galeony : 1
  Liczba postów : 152
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:28

Zamek w czasie wakacji był doprawdy nudnym i ponurym gmachem. Nigdy nie bawiła w nim wówczas dłużej niż trzy dni. Nie była aż tak przywiązana do tego miejsca i urządzała sobie małe wakacje. Odwiedzała znajome duchy z Beauxbatons i te ze starych, francuskich dworów, ćwicząc swoją zaśniedziałą francuszczyznę i dowiadując się najróżniejszych ploteczek. Czas zatrzymał się w miejscu dla osiemnastoletniej Ingrith Fayre Sapphire Arethusy Edevy Nyx, gdy tak wesoło szczebiotała anegdotki towarzyskie i śmiała się perliście, odchylając głowę do tyłu.
Jak zawsze, wróciła jednak do Hogwartu na pierwszy dzień szkoły. Niezwykle ciekawiło ją, jaki to rzut młodych uczniów przestępuje z nogi na nogę w sali wejściowej. Rok w rok dzieciaki wydawały się coraz śmielsze. Ach, tradycja upada, wartości się rozpływają.
Gładkie ramiona obleczone mleczną mgiełką niebytu wsunęły się miękko w wilgotną i chłodną ścianę sali, wychynęły ze zmurszałej przestrzeni zamkniętej w nieregularnej bryle i pociągnęły za sobą mglistą sylwetkę dziewczyny w ślicznej sukience.
- Och! - wykrzyknęła melodyjnym głosem, spoglądając na grupkę jedenastolatków. Nieszczęśliwie dla nich, zbiegło się to z pytaniem zadanym przez blondyneczkę.
- Czarodzieje nie jedzą kotów, moja miła! - powiedziała ze zgrozą, otwierając szeroko oczy i składając dłonie na niebijącym sercu, w teatralnym geście przerażenia. - Cóż za bzdury niedorzeczne - dodała, kręcąc lekko głową. Z wymyślnie upiętych włosów wysunął się loczek ciemniejszych włosów.
- Jedynie żaby, ale tylko czekoladowe.
Uśmiechnęła się miło do grupki. Wiedziała, że część z nich śmiertelnie przestraszy. Wydawała się nie zwracać uwagi na fakt, że dryfuje w sennym, martwym rozkołysaniu kilka cali nad ziemią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:37

Rozglądałam się w poszukiwaniu kogoś do rozmowy. Nie lubię być sama. Zauważyłam nieśmiałą dziewczynę która stała koło mnie. Wcześniej jej nie widziałam. 
-Hej, jestem Sarah. -Uśmiechnęłam się do czarnoskórej dziewczyny podając jej rękę.
Była trochę niższa od niej o ciemnych włosach. Ciekawe czy też się bała? Mi strach nie towarzyszył. Raczej obawa o to co mnie czeka. To było o wiele gorsze. Właściwie to wiedziałam że to trochę niegrzeczne, ale co mi tam. Musiałam chyba poznać jakiś ludzi, prawda? Uśmiechnęłam się do dziewczyny widząc jak podaje mi rękę. Spojrzałam jej w oczy. Chciałabym mieć takie. Głęboko brązowe. Piękne. A nie moje niebieskie, wyblakłe. Jasne były trochę inne od reszty ale moim zdaniem nie pasowały do mnie. Do mojej karnacji, włosów itd. Brązowe są inne, pięknie inne. Ale nigdy bym jej tego nie powiedziała. Trochę niezręczne zachwycać się oczami. Wzięłam głęboki oddech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:59

Jedenastolatka stała bezczynnie pod ścianą, aż w pewnym momencie podszedła do niej jakaś dziewczynka, która na przywitanie podała Bonnie ręke, na co ta wzdrygnęła się lekko. Lecz nie trwało to długo. "Na Boga! Nie mogę się boczyć na ludzi" pomyślała. Szybko narzuciła na twarz uśmiech i odwzajemniła uścisk dłoni.
- Witaj, ja jestem Bonnie - odparła cicho, przyglądając się Sarah'rze. Zauważyła jak dziewczyna wpatrywała się w nią, więc zapytała pół żartem, pół serio, nadal utrzymując księżyc na twarzy:
- Coś nie tak ze mną?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Francuska Zjawa

Nauczyciel
Galeony : 151
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 15:59

Tłok i lekkie zamieszanie na dworcu Hogsmeade. Najstarsi spośród uczniów wysiadają powoli, przeciągają się, rozmawiają cicho, a ich twarze nie prezentują prawie żadnych emocji. Średni wiekiem robią najwięcej hałasu. Rozmowa, krzyki, emocje, ekscytacja, śmiech. Najmłodsi rozglądali się nerwowo. Niepewni czy są w dobry miejscu, w obawie przed zgubieniem się. Nie inaczej zachowywał się wtedy mały Elijah. Był ubrany w stu procentach na czarno. Uznał, że tak będzie najbezpieczniej. Wysiadł z pociągu i staną nie bardzo wiedząc co robić. Natychmiast usłyszał za sobą głos niezadowolonego piątoklasisty, który kazał mu się odsunąć by inni też mogli wyjść. Francuz miał na nosie olbrzymie okulary w czarnych grubych oprawkach. Wyglądał w nich uroczo i lekko groteskowo. Małymi rączkami przyciskał do klatki spory tom "Życia i kłamstw Albusa Dumblerode'a" autorstwa Rity Skeeter.
Podszedł bliżej grupki osób, które zauważył w pociągu. Wiedział, że to pierwszoroczni. Zbliżył się na tyle by móc za nimi pójść jeśli będzie trzeba, ale nie na tyle by zwrócili na niego uwagę. Miał ochotę wrócić już do Marsylii, na swoją wysepkę, która była jego królestewkiem. Île Riou. Technicznie rzecz biorąca, jego małymi królestwami były też książki. Chciał wrócić do Francji lub chociaż do Irlandii. Wiedział jednak, że nie stanie się to, aż do świąt.
Nagle wszyscy gdzieś ruszyli. To znaczy, wszyscy cały czas się gdzieś ruszali, ale niezorganizowani i we wszystkich kierunkach. Teraz pierwszaki (tak mu się przynajmniej wydawało) zaczęły iść za jednym człowiekiem. Idę za nimi. Mam nadzieję, że dobrze. Gdy dotarli do brzegu jeziora, Elijah nadal miał przy sobie swoją książkę, którą czytał w pociągu. A co jeśli ktoś będzie chciał mu ją zabrać? Wsiadł... albo nie, inaczej... został zapakowany do jednej z łodzi razem z trzema innymi uczniami pierwszego roku. Trupio-blada dziewczyna o kruczych włosach, pomalowanych na czerwono ustach i szarych oczach. Zdecydowanie nie wyglądała na swój wiek. Siedziała obok Francuza. Charyzmatyczny i pełen energii Azjata, który najwyraźniej czuł się jak ryba w wodzie. Co chwilę wystawiał rękę z łodzi by dotknąć tafli jeziora, zagadywał ich piękną koleżankę. Ostatnią osobą, która siedziała jakby na skos była zakapturzona postać. Spod kaptura wystawały tylko kręcone, złote włosy. Dziewczyna. Elijahę zainteresował bardziej widok malujący się przed nimi wszystkimi. Wspaniały, okazały, olbrzymi, majestatyczny, oświetlony zamek. Był jednocześnie lekko złowrogi oraz przytulny i zachęcający. Chłopak nie zauważył jak szybko przepłynęli jezioro.
Przez następną część podróży był jak w transie. Jakieś schody, jakiś tunel, jakaś jaskinia. Sam nie wiedział jak to się stało, ale znalazł się pod wielkimi drzwiami. Do Wielkiej Sali. Skąd on to wiedział? A tak. Jakiś nauczycie im o tym powiedział. O dziwo, chłopak pamiętał wszystko, co zostało im przekazane. Znalazł sobie kawałek wolnej ściany i oparł się o nią. Spuścił wzrok i mocniej ścisnął książkę. Od chwili kiedy wsiadł do pociągu, nie odezwał się słowem. Co jeśli przez jego silny akcent ktoś go nie zrozumie? Albo wyśmieje? Przez kilka godzin nie wypowiedział żadnego słowa. Wstydził się swojego akcentu. Cały czas czuł się dziwnie. Bez emocji. Jakby zawieszony w przestrzeni. Nie był otumaniony, nie kręciło mu się w głowie. To była bardziej kwestie nastroju i samopoczucia. Coś jak: "niech się dzieję co chce, po prostu będę robił co będzie trzeba i tak to wszystko będzie się toczyło". Taki humorek i niego zazwyczaj mija po kilku godzinach. Każdy jakoś radzi sobie z emocjami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cyril Delvaux

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 280
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 187
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3538-cyril-delvaux
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3539-like-a-puppets-on-a-string
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8056-milord
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7885-cyril-delvaux
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 16:12

Przespał niemal całą drogę w pociągu. Veurne znajdowało się niemal przy samym wybrzeżu, zatem nie podróżował zbyt długo na prom. Ale nienawidził pokonywania dystansów drogą morską, zawsze dopadały go potworne mdłości.
Z opróżnionym żołądkiem i bladą twarzą pojawił się na stacji King's Cross. Nie miał jeszcze siły okazać szczególnego entuzjazmu spotkanym po wakacjach przyjaciołom. Dał tylko całusa Ginevrze (umył zęby, spokojnie!), uśmiechnął się krótko do Effie, Merlina i kilkorga innych Ślizgonów i Krukonów, po czym zasnął kamiennym snem z głową na kolanach Gin. Można chyba powiedzieć, że oficjalnie była już jego dziewczyną. Znów, bo całe wakacje się do siebie nie odzywali, obrażeni za Salazar wie co.
Po drzemce odzyskał siły. Przeciągnął się, wysiadłszy z pociągu i ziewnął szeroko. Nie zdążył się przebrać, ale to nic, i tak będą musieli czekać na pierwszaki. Spokojnie narzucił na siebie szatę w łazience i wrócił do Wielkiej Sali, przecierając oczy ze zmęczenia. Usiadł przy Effie; Ginevra zajęła się rozmową ze swoimi koleżankami.
- Jestem tak straszliwie głodny - oznajmił marudnym tonem. - Czy nie można przeprowadzić ceremonii jakoś inaczej? Postawiliby tu wszystkie szczeniaki, wybrałbym najładniejsze dziewczęta do Slytherinu, bo tu są wszystkie. - Dźgnął ją w ramię palcem. - A reszta usiadłaby tam, gdzie im pasuje. Tak. Muszę napisać do Hampsona list w tej sprawie.
Stłumił kolejne ziewnięcie. Drzemki w środku dnia zawsze rujnowały mu jego resztę. Położył głowę na pustym talerzu, dotykając policzkiem zimnej stali. Spoglądał w ten sposób na Effie, która czytała jakiś liścik.
- Co to? Już się uczysz, co? Polujesz na posadę prefekta w przyszłym roku? - czternastoletni Cyril wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu. Miał jeszcze okrągłą, dość dziecięcą twarz. I równie okrągłe ciałko. Dopiero za rok miał wystrzelić w górę, by waga mogła równomiernie rozłożyć się na jego ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 16:18

Zaśmiałam się kiedy dziewczyna zwróciła mi uwagę. 
-Nie, przepraszam. Skąd jesteś? -Nadal się śmiejąc odsunęłam rękę. 
Rzeczywiście to było dziwne, nie powinnam się tak gapić. Dziwnę i niegrzeczne. No świetnie zaczęłam. Trudno pierwszy krok zawsze jest najcięższy. Nadal uśmiechając się do dziewczyny, przegryzłam wargę.
-Ja jestem stąd, a przynajmniej tyle wiem. -Wypaliłam. No taka prawda nie wiedziałam skąd są moi rodzice.-Przepraszam, to było dziwne. Jestem tu, no i w tym na prawdę zielona. -Przyznałam się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 16:40

- Pochodzę z Glasgow, a przynajmniej tam się urodziłam - rzekła dość niezręcznie, odpowiadając na pytanie dziewczyny, która również była trochę zmieszana. A gdy ta ujawniła swoje "pochodzenie" i "zieloność", Bonnie odparła:
- Nic nie szkodzi. No i nie masz się czego bać. Życie w magicznej szkole nie jest takie trudne - pocieszyła Sarah'ę, klepiąc ją delikatnie po ramieniu. - Można by rzec, że aż za proste - zaśmiała się lekko, próbując rozbawić nową koleżankę. - Ej, jeśli mogę spytać, jesteś mugolaczką, czy pół krwi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 17:33

Słysząc odpowiedz dziewczyny uśmiechnęłam się. Hah wsparła mnie. Może tutejsi ludzie aż tak się nie odróżniali? Z tego co widziałam są nawet lepsi. Wszyscy się uśmiechali lub śmiali. Tylko mała grupka ludzi stała naburmuszona i wywracała oczami jak by im się coś nie podobało. 
-Szczerze? Nie mam pojęcia. Nie znam swojej rodziny. -Uśmiechałam się dalej. Wspomnienie o tym nie robiło na mnie już wrażenia. Nie miałam jej, gorzej by było jak bym ją poznała i dowiedziała się że jest fajna, czy coś, ale nie więc za kim mam płakać? Za liścikiem i wyobraźnią? Hah.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 18:36

"Nie zna swojej rodziny... ". Nagle Bonnie poczuła nic porozumienia z dziewczyną. Ona też, tak jakby, nie znała swojej rodziny. Znaczy się znała, ale strciła część jej członków, więc potrafiła postawić się w sytuacji Sarah'y.
- Aha - odprała lekko przytłumiona - to musi być smutne... tak jakby. Wiesz, co może... może... - zaczęła, ale przerwała, gdyż jej oczy poraz kolejny zaszły mgłą. "Nie, tylko nie to" pomyślała.
*
"Była noc. Księżyc wisiał wysoko na niebie,
a jego poświata odbijała się w tafli jeziora.
Młoda kobieta szła wzdłuż brzegu.
Nagle z krzaków wypadł ogromny wilk.
Błysnęło zielone światło. Wilk padł martwy."

*
Mgła zniknęła równie szybko, jak się pojawiła. Nadal lekko oslupiała Bonnie, wpatrywała się w twarz Sarah'y. Kiedy w końcu otrzeźwiała, odezwała się:
- Emm... mówiłaś coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 18:52

-Nie nic nie mówiłam, wszystko ok? Nie dokończyłaś zdania. -Dotknęłam ramienia dziewczyny jak by w trosce o nią. 
Wydawała się miła, a na chwile jak by obumarła. Jej oczy były puste, przez jakiś czas. Teraz trochę się o nią martwiłam, ale nie chciałam być wścibska. To by było nie miłe. Widząc jak dziewczyna już po woli staje się jak wcześniej. Zmarszczyłam brwi, a uśmiech na chwilę znikną mi z twarzy. Na prawdę zaniepokoiłam się o nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 19:18

Wizje wkroczyły w życie Bonnie niecały miesiąc temu. Dziewczyna wciąż nie umiała się do tego przyzwyczaić. A najgorsze było to, że nigdy nie wiedziała co widzi. Przyszłość? Przeszłość? A może teraźniejszość? Nigdy nie miała stuprocentowej pewności. I to w tym wszystkim było najgorsze. Niepewność. Strach przed odpowiedzialnością. Bo co innego można czuć, kiedy widzi się czyjąś śmierć i nie potrafi się nic zrobić, by tę osobę uratować.
- Tak, wszystko dobrze. Tylko na chwilę odleciałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 19:32

-Każdemu się zdarza, odpłynąć. Hah a wracając, co mówiłaś wcześniej?- Puściłam ją uśmiechając się. 
Dziewczyna "odpłynęła" mi też zdarzało się to często. Oczywiście wyglądało to tak że patrzyłam się w jeden obiekt, a moje oczy robiły się całkowicie białe. Potem nic nie widziałam przez jakiś czas. Anabel przez lata tego nie zauważyła. Dla niej gapiłam się w jedną rzecz, a ja widziałam mamę. Pewnie wytwór mojej wyobraźni, ale widziałam kobietę. Dołączała do mojego świata. Kiedyś zdarzyło się że siedziała na fotelu, a ja na przeciwko niej. Opowiedziałam o tym kiedyś kobiecie ale prawda była taka że widziałam takie cudy jak miałam jakieś osiem lat więc pomyślała że to moja wielka wyobraźnia. 
Wracając do dziewczyny. Słuchałam jak dokańcza swoją poprzednią myśl. Jakoś od razu ją polubiłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 19:51

- Wiesz... w sumie to nie pamiętam. Taka ja! Ciągle czegoś zapominam - zaśmiała się, robiła co mogła by rozluźnić sytuację.
Coś trzebabyło powiedzieć, nie było tylko co. Dziewczyny dopiero się poznały i tematy do rozgadania powoli zaczynały się kończyć. Przecież nie powie dziewczynie, tak na starcie, że miała wizję. Początek relacji tego stulecia, by był! Szczególnie, że Sarah najwyraźniej nie pochodziła z magicznego domu. Taka informacja mogłaby być dla niej sporym zaskoczeniem.
Ba! Zawał roku!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 19:59

-A tak w ogóle to gdzie chciałabyś trafić? -Szczeliłam od rzeczy. -Ja sama nie mam pojęcia. Każdy dom na swój sposób jest dobry, prawda?
No o tym czytałam. Właśnie. O domach. Wiedziałam że Slytherin najmniej do mnie pasował. Ludzie aroganccy i nielogiczni. Właściwie to nie wiem jak można było kogoś gnębić dla zabawy. Hah. Jeszcze w pociągu chciałam trafić do Hufflepuffu lub Gryffindoru, teraz było mi to obojętne. Chciałam gdzieś trafić, ale czemu nie spytam dziewczyny o to? Przecież pewnie więcej wiedziała na ten temat jeśli wychowywała się w magicznej rodzinie. 
-Tak właściwie na czym to polega? Na prawdę nie wiem. Pewnie teraz myślisz że jestem jakaś..- Nie znałam jakiegoś pasującego słowa. No jaka mogłam być? Po prostu się na niczym nie znam. Trzy dni to bardzo mało. -Inna. Ale dowiedziałam się o tym wszystkim przedwczoraj. -W końcu znalazłam odpowiednie słowo i pokazałam ręką na pomieszczenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bonnie Monique Gardener

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 20:19

- Właściwie, to nie wiem - odrzekła, odpowiadajac na pytanie. - No, napewno nie do Slytherinu. Tego jestem pewna. No i wiesz, każdy dom ma swoje wady i zalety.
Nareszcie mogły pogadać na jakiś normalny temat(chwila, to jest przecież szkoła magii XD). Bonnie ucieszyła się, że może pełnić funkcję przewodnika nowej koleżanki. Wszystko, byle nie poruszać delikatnych tematów.
- Babcia opowiadała mi, że będą nam na głowę zakładać zaczarowaną tiarę, taką czapkę, i ona będzie czytać nam w głowach, poznawać nasze cechy charakteru, czy coś. A na podstawie tego co wyczyta przydzieli nas do odpowiedniego domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sarah El. Pauths

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 20:30

hmm "Będzie czytać nam w głowach" żeby się nie przestraszyła jak zajrzy do mojej. Zachichotałam. Dopiero po chwili zrozumiałam że mój śmiech w tej chwili był bez sensu. Pokiwałam głowom jak bym dawała dziewczynie znać że mój śmiech nic nie oznacza. 
-Też nie chciałabym trafić do Slytherinu. Nie podoba mi się ten dom. -Powiedziałam już nie śmiejąc się. -Wychowywałaś się z babcią?
Właściwie zapytałam ot tak. Chyba to nie był jeden z tych tematów których lepiej nie zaczynać? A przynajmniej na takiego nie wyglądał. Nie chciałam jej za nic obrazić. Te pierwsze dni pewnie są trudne. Jeszcze nie jesteśmy tacy odważni żeby mówić o wszystkim. Założę się ze jak już mnie przydzielą znajdę sobie znajomych. Przynajmniej miałam taką nadzieje. Bonnie była bardzo miła i nawet chciałam żebyśmy się zakolegowały. Teraz wyglądało to na trochę niezręczną znajomość, ale zobaczy się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Serena S. Fluvius

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 385
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6126-serena-serafina-fluvius
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6129-syrenka#173725
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6128-serena#173722
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7858-serena-serafina-fluvius
Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8




Gracz




Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok EmptySob Gru 28 2013, 20:31

Sama myśl o tym dniu wywoływała w niej milion skrajnych emocji. Pod koniec wakacji już samo jej zachowanie irytowało rodzinę. Jakby jej matka nie miała za wiele zmartwień w ostatnich latach. Dlatego też postanowiła nie wpaść pod koła i z pociągu, by jej mamusia nie odchodziła od zmysłów. Takie odpowiedzialne i pocieszne stworzenie z niej! Przed wyjazdem spędziła dobrą godzinę wiercąc się na stołku, gdy na jej głowie powolutku tworzyła się misterna fryzura. Jednak na takim żywym srebrze nie wytrzymała zbyt długo, a niesforne pasma pospadały jej na ramiona. Ostatecznie zostawiły je w spokoju i pozwoliły by łagodnie falami opadały na blade ramiona dziewczynki. Jedenastoletnia Serena z uśmiechem przyjęła prezent od mamy i Josepha. Taki cudowny szkicownik z tyloma kartkami do zapełnienia! Od razu zabrała się za szkicowanie, przez co tylko zdenerwowała matkę. Za chwilę mieli jechać na peron, a ona jeszcze nie spakowała wszystkiego. Na wierzch kufra starannie włożyli nowiutką szatę, w którą już niedługo miała się przebrać. Z każdym kolejnym spojrzeniem skierowanym na ubranie coraz bardziej jej zdenerwowanie rosło. Długo czekała na ten dzień, tak samo jak na wyjazd do Salem. W końcu przed zaginięciem Montgomerego właśnie tam miała zacząć swoją naukę magii. O Salem słyszała więcej niż o Hogwarcie, więc po części czuła się dość nieswojo. Właśnie ona miała przerwać rodzinną tradycję i pójść do innej szkoły, niż ta w Ameryce. Rozumiecie jak to presja? Gdy już dojechali autem pod stację, Joseph odprowadził je, aż pod sam peron 9 i 3/4. Po uściskach i pożegnaniach powiedział tylko:
-Zawojuj świat, mała. - przy tym czochrając jej rudą czuprynkę.
Odsunął się na bok, ponieważ jako mugol nie mógł im dalej towarzyszyć. Razem z Adele wbiegły w ścianę, a dziewczynka pisnęła cicho, gdy przeleciały na druga stronę. Coś niesamowitego! Po kolejnych pożegnaniach i obietnicach, codziennych listach, w końcu władowała się do pociągu. Niczym wojownik przepychała się łokciami przez korytarz w poszukiwaniu odpowiedniego przedziału. Nigdy nie była niepewnym dzieckiem. Jak już coś postanowiła... to tylko do przodu. Co tam siniaki i otarcia, przygody nadchodzę! Wpadła ze splątanymi lokami i rumieńcami na policzkach do w połowie pełnego przedziału. Przywitała się z nowymi znajomymi, którzy niekoniecznie należeli do jej rówieśników. Z uśmiechem na twarzy usiadła na przeciwko Marione, który wydawał się na najlepszego kompana z obecnych. Oczywiście już wtedy wiedziała, że muszą się zaprzyjaźnić. Kto by nie chciał się przyjaźnić z Marianem? Niestety na końcu podróży musieli się rozdzielić, smuteczek. Ona powędrowała z innymi pierwszakami w stronę łódek. Widok zapierał dech w piersi, aż nabrała ochoty by to wszystko uwiecznić na papierze. Krajobraz tak bardzo pochłonął jej uwagę, że nie spostrzegła nawet z kim płynęła i czy coś do niej mówili. Wędrując w stronę szkoły wymieniła już z paroma osobami swoje odczucia i obawy. Przystanęła, a nawet omal nie wpadła na grupkę osób przed drzwiami do Wielkiej Sali. Nadstawiła ucha, gdy usłyszała pytanie o kotka. A potem jej oczom ukazał się duch, taki śliczny lekko unoszący się nad posadzką. Zamrugała pewnie po raz pierwszy widząc taką istotę. Och jak dobrze, przynajmniej nie będzie musiała zrezygnować z zakupu kota! Rozejrzała się po tłumie, jakby nie mogła ustać w spokoju w jednym miejscu. Po chwili wypatrzyła "swoją ofiarę" by do niej zagadać.  Przepchała się pomiędzy paroma pierwszakami i z uśmiechem stanęła przed chłopakiem.
- Ciekawa? - wskazała na książkę, którą trzymał.
Podeszła akurat do niego, bo stał sam... może się wstydził? No kto wie! Serena wcale nie przemyślała, że mógłby chcieć stać sobie samotnie. Takie już z niej dziecko było, co począć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QzgSDG8








Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok   Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok Empty

Powrót do góry Go down
 

Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok QCuY7ok :: 
retrospekcje
-