Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Małe boisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19
AutorWiadomość


Mathilde Villadsen

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dania, Kopenhaga
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 510
  Liczba postów : 1383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6313-mathilde-olivia-villadsen#177625
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6324-zagraj-ze-mna-na-pianinie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6376-poprosze-najladniejsza-pocztowke#179438
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7164-mathilde-olivia-villadsen#204301




Gracz






PisanieTemat: Małe boisko   Pią Gru 13 2013, 18:23

First topic message reminder :


Małe boisko

Znajduje się kilka kroków za głównym boiskiem, a prowadzi do niego wydeptana ścieżka, którą można odnaleźć bez problemów nawet w zimie! Powstało dla uczniów, którzy pragną uzewnętrznić swoje emocje w sposób fizyczny! Oczywiście nie tylko o takie kwiatki tutaj chodzi. Rozchodzi się tu również o liczne treningi, które czasem nakładały się na siebie i wymagały rezygnacji, którejś z grup młodzieży oraz przejściu na inny dzień. Nauczyciele quidditcha, zatem doszli zgodnie do porozumienia, że potrzebują trochę dodatkowego miejsca na mini boisko, gdzie można przeprowadzać rozgrzewkę i uczyć zawodników jakiś ciekawych manewrów! Zatem nie zastanawiając się długo poprosili dyrektora o zagospodarowanie części błoni. Tak też się stało.
Zatem to tutaj znajdziesz mniejsze boisko, które ogrodzone jest wysokim płotkiem, który zdobią herby czterech domu Hogwartu. Niestety boisko nie jest wyposażone we własne szatnie czy składzik, w którym przechowywane są kafle, zastępcze miotły czy ochraniacze i to jest główna niedogodność, z którą należy się uporać, czyli należy korzystać z dobudówek głównego boiska i tam pozostawiać swoje rzeczy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Wyspa Jura, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 686
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 1920
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox




Moderator






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Wto Mar 12 2019, 23:02

Wychodząc z zamku jeszcze nie wiedział, po co w ogóle to robi. To jest, miał pełną świadomość nadchodzącego rozpoczęcia treningu quidditcha Ślizgonów. Pani kapitan uparcie o tym powtarzała już od jakiegoś czasu i wieści jednak się rozchodziły... i nawet jeśli Mefisto kompletnie się nie interesował, to przyswajał takie drobiazgi. Miał ostatnio ogromne zapotrzebowanie na wysiłek fizyczny, na coś, czego nazwać jeszcze w pełni nie potrafił. Nie mógł poświęcać każdej chwili na kalistenikę...
...i chyba po prostu miał zbyt dobre serce, gdzieś tam bardzo głęboko. Usłyszał w Pokoju Wspólnym o niewielkim zainteresowaniu wychowanków Slytherina treningiem, zrobiło mu się poniekąd szkoda. Potem jeszcze przypomniał sobie, że pani kapitan to @Heaven O. O. Dear, która aktualnie kojarzyła mu się głównie z felerną imprezą Halloweenową.
Jak miał odmówić sobie (nie)przyjemności pójścia na ten trening? Może właśnie chodziło o to, że potrzebuje usiąść na kiju?
Nie spodziewał się ani Luny, ani Neirina, ani aż tak słabej frekwencji. Energicznym krokiem podszedł do trybun, zerkając w stronę swojej byłej współlokatorki, ale większą uwagę poświęcając borsukowi.
- A to nowość - uznał, unosząc kącik ust w lekkim uśmiechu. Pogubił się w relacjach z Vaughnem (i jego znajomymi), ale nie zamierzał się tym teraz zamartwiać. Jedyne co, to przypomniało mu się jak miło było zobaczyć Puchona podczas poprzedniej pełni. Ogólnie Neirin kojarzył się raczej z przyjemnymi wspomnieniami... - Tylko nie myśl sobie za dużo, Heaven. Drużyna mnie nie interesuje, mogę ewentualnie... posłużyć za cel dla tłuczków. - Znaczącym spojrzeniem przejechał po pałce trzymanej przez Neirina; nie miał pojęcia co się dzieje, ale chyba nawet dość optymistycznie widział ten trening.

______________________


Got teeth like razor blades
And you know that we're out for blood.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isabelle L. Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Hiszpania, Alacant
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 817
  Liczba postów : 444
http://www.czarodzieje.org/t16449-isabelle-l-cortez
http://www.czarodzieje.org/t16476-welcome-in-my-world#452752
http://www.czarodzieje.org/t16500-skrzynka-pocztowa-i-l-c#453646
http://www.czarodzieje.org/t16459-isabelle-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Mar 13 2019, 11:24

Bycie częścią drużyny... Czy miało to jakiekolwiek znaczenie dla Isabelle? Nie. Tak naprawdę nie lubiła nawet latać. Zawsze jej powtarzano, że nie przystoi to młodym damą, a tym bardziej kobietą z rodziny Cortez. Nigdy nie miała nawet miotły. Mimo to wyszła poza zamkowe mury chcąc wesprzeć swój dom. Co prawda nie znała Heaven lecz jak to się mówi u mugoli...? Solidarność jajników, tak? No więc właśnie, nie zamierzała zostawić koleżanki z domu w potrzebie. Tym bardziej, że miała w tym również swój cel - adrenalina. Ostatnio cierpiała na jej niedosyt. Wciąż pragnęła więcej i więcej przez co zaczynała robić coraz to głupsze rzeczy, jak chodź by nawet zaciągnięcie się do drużyny. 
Okrywając się szczelniej szatą weszła na małe boisko. Zaśmiała się pod nosem widząc frekwencję drużyny. Spodziewała się większej solidarności wśród Ślizgonów, a tu proszę. 
- Gdybym wiedziała, że będzie nas tak mało zaciągnęła bym Alka ze sobą. - stanęła na przeciw pani kapitan delikatnie się uśmiechając. Nie mówiła tego do niej z pretensjami, broń merlinie. Raczej wyrażała swoje zdanie i miała nadzieję, że Heaven nie odbierze tego jako atak na jej pozycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1832
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Mar 13 2019, 18:42

Mimo zabiegania i nieszczególnie dobrych relacji ze szkołą spowodowanej nadmiarem muzycznej pracy nie mogłam przecież odpuścić treningu. Nawet jeśli siła uczucia do Quidditcha troszkę osłabła, to wciąż pozostawała we mnie silna lojalność wobec prezentowanych barw domowych.
Weszłam na boisko akurat, gdy @Mefistofeles E. A. Nox kończył swoją durnowatą gadkę.
- Z taka koordynacją ruchową, nie byłbyś szczególnie rozwijającym celem - odparłam słodkim tonem, który kontrastował z moim nieco ironicznym uśmieszkiem - Żeby się czegoś nauczyć potrzebowalibyśmy chociaż minimalnej dynamiki ze strony celu.
Dołączyłam do reszty grupy, dość zręcznie przerzucając miotłę z jednej dłoni do drugiej. Byłam odrobinę zdziwiona, że tak mało osób pojawiło się na ćwiczeniach, ale przecież w gruncie rzeczy od odejścia Lope z drużyną nie działo się chyba nic dobrego. Pozostawało mieć nadzieję, że jakąś dociągniemy do końca ten sezon.
- Hej - rzuciłam do wszystkim, by osobno skinąć głową do Heaven - Sorki za spóźnienie.

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lennox X. Zakrzewski

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 59
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 316
http://www.czarodzieje.org/t15432-lennox-zakrzewski
http://www.czarodzieje.org/t15445-nieprzyjemniaczek#414806
http://www.czarodzieje.org/t15448-ostrzy-sobie-pazury#414843
http://www.czarodzieje.org/t15438-lennox-zakrzewski#414740




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Mar 13 2019, 19:02

Trudno było się przestawić, a choć wyjazd wcale nie trwał tak długo... Organizm Lennox'a potrzebował chwili aby się dostosować do panujących wokół warunków. Kiedy się jednak rano obudził, o dziwo, spał zaskakująco dużo po powrocie... Wiedział, że o czymś zapomniał. A raczej gdzieś się cholernie mocno spóźnił. Kiedy wstał z łóżka, a raczej z niego wyskoczył, chwycił bluzę, która leżała przewieszona przez krzesło. Wsunął się w nią i wybiegł z dormitorium, bo oczywiście przypomniał sobie o czym zapomniał.
Trening. Boisko. Bardzo niezadowoleni ludzi. I chociaż w innych okolicznościach by go to bawiło... Teraz każdy trening i mecz pozwalał mu skupić się na czymś konkretnym, w końcu coś musiało powstrzymywać go przed robieniem głupot. Ta jedna rzecz wydawała się najmniej idiotyczna w jego życiu.
Kiedy tak biegł, omal nie złamał sobie nogi na schodach, gdzie przy ostatnim stopniu się potknął. I gdyby nie długie nogi, zapewne jego twarz nie wyglądałaby już tak cudownie. Wbiegł na wyznaczone miejsce spóźniony, ledwo łapiąc oddech. Nachylił się i oparł dłonie na kolanach... I nie chodziło o słabą kondycję, a raczej o czas, jaki przebył z dormitorium na boisko. Odchrząknął.
-Sorry. Już jestem.-Wykrztusił z siebie na jednym wydechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Skąd : Aberystwyth
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 99
  Liczba postów : 403
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Mar 13 2019, 19:21

Minęło trochę czasu zanim wyszedł na świeże powietrze. Wciąż odrobinę blady - mimo jego ciemnej karnacji - oraz nie do końca łapiący kontakt ze światem, udał się w stronę małego boiska. Ktoś powiedział mu, że znajdzie tam Neirina. Ktoś inny wspomniał coś o treningu. Natomiast duch, przez którego niefortunnie przeszedł był tym niezwykle oburzony... i Jack podzielał jego zdanie. To oburzające. Dlaczego Neirin stoi sam pośród tylu ślizgonów? Nie było ich znowu tak wielu, jednak i dwoje to aż za dużo. Zatrzymał się niecały metr od grzebiącego w kufrze przyjaciela.
- Co to za ustawka?
Rzucił, lustrując po kolei każdego z przybyłych, ciężko kojarząc ślizgońskich zawodników. Ah, ta wybiórcza pamięć... zapamiętywanie tylko tych najbardziej znienawidzonych - opcjonalnie brzydkich - pysków jest prawdopodobnie wadą, bowiem większość jego uwagi pochłonęła osoba Mefistofelesa. Obserwacja tych tatuaży, przybierających krwawe, sine i fioletowe barwy po kontakcie z tłuczkami musi być naprawdę fascynująca. Pielęgniarka będzie zachwycona.
- Hey - Przywitał się w końcu, unosząc niedbale dłoń. Wypada nie psuć sobie dnia przed zachodem słońca i tak dalej... - Chyba się przyłączę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Heaven O. O. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 75
  Liczba postów : 455
http://www.czarodzieje.org/t16083-heaven-olive-octavia-dear
http://www.czarodzieje.org/t16084-hood
http://www.czarodzieje.org/t16087-margarita
http://www.czarodzieje.org/t16082-heaven-o-o-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Yesterday at 22:17

Ucieszył mnie już widok pierwszej osoby. Kojarzyłam Lunę, ale nie należała do drużyny. Nie miała pojęcia czy w ogóle umie grać, ale niezależnie od wszystkiego - już wiedziałam, że nie skończyłam znowu sama, czekając bezcelowo na zebranie się większej ilości ludzi. Teraz miałam towarzystwo i nawet w razie kolejnej porażki nie było aż tak źle.
- Luna, hej, chodź, chodź - zawołałam do niej, pierwszy raz zwracając się tak entuzjastycznie do słabo znanej osoby. W tej chwili chyba nawet widok Fire by mnie ucieszył, gdyby przyszła z miotłą i miała grać dla Slytherinu. No, może bez przesady, ale niemal każdy inny gracz poprawiłby mi humor. - Chcesz dołączyć do drużyny? Nie będzie problemu, mamy miejsce... - zaczęłam, idąc w jej kierunku akurat wtedy, kiedy pojawił się Neirin. Zaraz, Neirin? Owszem, grał i to chyba całkiem nieźle, ale trenować go powinna raczej Wiśnia, a nie ja. Z drugiej strony, co mi szkodziło. Przynajmniej będzie trochę więcej osób. Oczywiście zrobiłaby trening dla samej Luny, ale im więcej graczy, tym lepiej. - Nie zaszkodzi. W końcu i tak nie stanowicie aż takiej konkurencji... - powiedziałam rozbawiona i spojrzałam na Noxa, który akurat się pojawił. O, to był już jakiś postęp - nie dość, że ślizgon, to jeszcze miałam pewność, że umie grać. Co prawda nie był w drużynie, ale wymagań nie było co stawiać tak wysoko, prawda? Grunt, że był widoczny progres. - Z braku laku i taka funkcja się przyda - przewróciłam oczami, kręcąc głową na słowa Vivien, która w końcu była kimś, na kogo naprawdę czekałam. Nie dość że spełniała wszystko to co Mefisto, to jeszcze była w drużynie i grała zdecydowanie lepiej ode mnie. Przywitałam się też z Isą, która się zjawiła w podobnym czasie.
Teraz już nie było na co narzekać, szczególnie kiedy pojawił się jeszcze Lennox, a za nim Moment, na którego też machnęłam ręką. Skoro był już Neirin, mógł zostać i Jack.
- Widzę, że Cherry zdecydowanie za mało was męczy. Ciekawe co powie na to, że część jej składu chodzi na treningi przeciwnika? - spojrzałam na nich i w końcu omiotłam wszystkich zebranych wzrokiem. Nie zamierzałam już na nikogo więcej czekać, zebrała się spora grupka, dało się przeprowadzić trening bez przeszkód.
- Hej cieszę się, że przyszliście, tym razem. Wiem, że każdy z was ma napięty plan, ale doceniłabym gdybyście zjawiali się na wszystkich treningach. Najlepiej punktualnie, ale no, chociaż zjawiali. W każdym razie, grunt, że jesteście teraz. Nie ma co dłużej czekać, rozgrzewamy się. Możecie pobiegać ze mną, albo porobić coś innego, na razie nie na miotle. Po prostu przez piętnaście minut postarajcie się być ciągle w ruchu




Po krótkiej rozgrzewce Heaven każdy trenował osobno, w zależności od pozycji.  @Luna A. Shercliffe @Mefistofeles E. A. Nox, @Allegra Tivoli - obrońcy, @Jack Moment, @Vivien O. I. Dear i @Lennox X. Zakrzewski - ścigający, @Neirin Vaughn  i @Heaven O. O. Dear - pałkarze, @Isabelle L. Cortez - szukająca.

1. Szukający.
Skupia się na sam sobie, Heaven po prostu wypuściła znicz. Pomijając przerzuty - możesz spróbować rzucić kostką dwa razy. Obie uwzględniasz, po prostu masz więcej niż jedną szansę podczas treningu na złapanie znicza.

Kostki:
 

2. Ścigający i obrońcy. Was Heaven dobrała w pary, w których ćwiczyliście.
- @Lennox X. Zakrzewski i @Allegra Tivoli
- @Vivien O. I. Dear i @Mefistofeles E. A. Nox
- @Jack Moment @Luna A. Shercliffe

Każdy z was rzuca kostką i liczy się różnica między wami:
Kostki:
 


4. Pałkarz
@Neirin Vaughn i @Heaven O. O. Dear. Odbijacie tłuczki między sobą. Każdy z was rzuca 10 kostkami.
Każda 1 - obrywasz tłuczkiem od przeciwnika.
Każda 6 - uderzasz tłuczkiem w przeciwnika.
Oczywiście to sumujemy, jeżeli 3 razy wylosowałeś jeden, a przeciwnik 2 razy wylosował 6, to uderzenie trafia w ciebie 5 razy! Pozostałe kostki to po prostu pokojowe odbicia.
Przy każdym bolesnym zderzeniu tłuczkiem rzucacie kostką na to, gdzie trafił:
Kostki:
 

Bardzo, bardzo mocno was przepraszam za takie ogromne opóźnienie. Czas na odpis jest do 31 marca, możecie to rozegrać w tylu postach, w ilu macie ochotę. Trening jest jednoetapowy, więc w razie potrzeby mogę trochę przedłużyć termin.

*Przerzut za 8 punktów z gier miotlarskich


Ostatnio zmieniony przez Heaven O. O. Dear dnia Nie Mar 24 2019, 23:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Allegra Tivoli

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Rzym, Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 16
  Liczba postów : 14
http://www.czarodzieje.org/t17156-allegra-tivoli#479091
http://www.czarodzieje.org/t17160-tu-vuo-fa-l-inglese#479185
http://www.czarodzieje.org/t17161-art-deco#479188
http://www.czarodzieje.org/t17157-allegra-tivoli#479093




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Yesterday at 22:58

Na mniejsze boisko dotarła nieco spóźniona, przyzwyczajona do tego, że zazwyczaj treningi odbywały się na tym większym. A może coś jej się po prostu pokręciło, zważywszy na to, że biegła tu prosto z lekcji, na dodatek nieco zamulona, bo nie zdążyła po drodze zorganizować sobie kawy, a w tym wypadku przydałoby się jej zdecydowanie podwójne espresso. Miała jednak nadzieję, że lot na miotle nieco ją rozbudzi, zważywszy na to, że naprawdę bardzo lubiła wznoszenie się w powietrze i to, jak wiatr rozwiewał jej włosy. Teraz jednak związała je w koka na czubku głowy, przez co nieco przypominała cebulę, ale tak jej było wygodniej, zwłaszcza że miała bronić bramek i nie mogła sobie pozwolić na nawet najmniejszą porażkę.
Gdy już znalazła się na boisku, zakradła się do grupy z miotłą w ręku i stanęła obok chłopaka, którego nazwiska do tej pory nie potrafiła wymówić, a był nim @Lennox X. Zakrzewski. Przewróciła przy tym oczami, dostrzegając parę Puchonów, których obecności w tym miejscu ani trochę nie rozumiała. Jak Heaven mogła sobie pozwolić na wpuszczanie przeciwników na trening? Chociaż patrząc na to, jak bardzo cierpiał skład ich drużyny, ktokolwiek do poćwiczenia by się przydał. A może to po prostu chytry plan, którego Allegra jeszcze się nie domyśliła? Dear być może zamierzała pokazać tym dwóm chłopakom jakąś taktykę, której nigdy nie wykorzysta, a ci przekażą ją swojej kapitance, sądząc, że właśnie tak Ślizgoni zagrają w kolejnym meczu. Musiała przyznać, że to dosyć sprytne i nawet godne ich pani kapitan.
Gdy Heaven wspomniała o punktualności, Allegra nieco się cofnęła, tak jakby chciała ukryć się za Lennoxem. Najwyraźniej dziewczyna zauważyła ten istny fakt niesubordynacji, chociaż to zdecydowanie nie jej wina. Nauczyciel przetrzymał ją w klasie, a na dodatek zgubiła się, szukając tego miejsca, bo nadal nie potrafiła przywyknąć do tego, że schody same się poruszały, zmieniając nie tylko swoje miejsce, ale i kierunek, w jakim prowadziły. Dałaby się żywcem zakopać za stwierdzenie, że chociaż szła w dół, wciąż lądowała piętro wyżej! Może też dlatego, gdy tylko Dear wspomniała o rozgrzewce, odrzuciła na ziemię miotłę, o którą do tej pory się opierała i dołączyła do niej w biegu, żeby pokazać, na co ją stać.
- Czemu mamy na treningu Puchonów? – zapytała, truchtając obok kapitanki. Posłała jej krótkie, zaciekawione spojrzenie, by po chwili znów skupić się na drodze przed nią, bo przeczuwała, że gdyby zapatrzyła się dłużej, wpadłaby prosto na jedną z pętli, a przecież jej zadaniem było to, aby unikać zderzenia z bramkami. Nie tylko piłek, ale i swojego własnego. Nie wiedziała, dlaczego pojawili się tutaj członkowie przeciwnej drużyny, bo akurat w momencie, kiedy Heaven z nimi rozmawiała, Allegra dopiero co wchodziła na boisko i nie miała szansy na to, aby słowa kapitanki do niej dotarły.

kostka: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Małe boisko   

Powrót do góry Go down
 

Małe boisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 19 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-