Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Wrzeszcząca Chata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 21, 22, 23
AutorWiadomość


avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Galeony : -16
  Liczba postów : 974
Wrzeszcząca Chata - Page 23 QzgSDG8




Gracz




Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty


PisanieTemat: Wrzeszcząca Chata   Wrzeszcząca Chata - Page 23 EmptyPią Cze 11 2010, 23:07

First topic message reminder :


Wrzeszcząca Chata
Jest to stary, ponury i od dawna opuszczony dom, znajdujący się na wzgórzu. Okna w nim są zabite deskami, a zarośnięty ogród otacza drewniany płot. Uczniowie nie zapuszczają się w jego kierunku, każdy dobrze wie, że to najbardziej nawiedzony dom w całej Anglii, a historie na jego temat krążą po całym kraju. Przerażające odgłosy wydobywające się z chaty od dawna napawały strachem mieszkańców okolicy, zwiedzających, a nawet duchy zamieszkujące Hogwart omijają ten dom. Jeśli wierzyć plotkom, w czasie pełni noc spędzają tu wilkołaki, zamieszkujące pobliskie tereny.



Ostatnio zmieniony przez Rose Stuner dnia Wto Wrz 21 2010, 15:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 85
  Liczba postów : 128
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Wrzeszcząca Chata - Page 23 QzgSDG8




Gracz




Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty


PisanieTemat: Re: Wrzeszcząca Chata   Wrzeszcząca Chata - Page 23 EmptySro Lis 14 2018, 19:56

Podobnie jak to było z Silvią, dla Antoinette takie grzebanie w cudzych rzeczach również było wielką frajdą. To trochę jak oczekiwanie na prezent od św. Mikołaja, choć być może to niezbyt zgrabne porównanie. Tak czy owak, ruda dziewczyna rozgrzebywała smukłymi palcami dłoni rożne rzeczy znajdujące się w kufrze. Znalazła nawet... jakieś stare dropsy. I Apsley zrozumiała, że od tej chwili nie będzie rzeczy, którą ją zdziwi, a pochodzić będzie z tej właśnie skrzyni.
Co dalej? Jakieś listy, które były włożone do praktycznie rozsypujących się już kopert. Chwila zastanowienia. Nad tym, czy powinna być taka ciekawska, by otworzyć papierowe opakowanie.
- Słuchaj, jak myślisz, czy odpowiednie będzie jeśli otworzymy tą akurat kopertę i zobaczymy, co jest w środku? – zagadała, obracając w dłoniach kopertę, którą akurat zajmowały się większość jej zmysłów. Popatrzyła, dotykała, poobracała, ba – nawet powąchała! To na pewno musiało wyglądać dość komicznie w oczach jej koleżanki, ale nie tym się aż tak bardzo przejmowała. Bardziej chodziło o to, co powiedziała Silvia. Co? Dla niej również te osoby wyglądają znajomo? Czy ona właśnie czytała w jej myślach? Nie. Niemożliwe. To musi być zwyczajny zbieg okoliczności. Odchrząknęła.
- Wiesz, mi też wydają się trochę... znajomi. – jeszcze raz wzięła zdjęcie w dłonie i zaczęła się uważniej przyglądać szczęściu wręcz wylewającemu się z oblicza tych ludzi. A może to tylko taka... przykrywka? Z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciu, przypomniała sobie pewne typowo mugolskie powiedzenie.
- Ah – przypomniało jej się – Może ty przymierzysz te korale? – spytała i tak, jak wcześniej uczyniła Silvia, miało to wydźwięk raczej żartobliwy. Nieważne, co odpowiedziała... Antoinette wzięła się za dalsze grzebanie. I znowu jakieś dropsy. Były tam też karty do wróżenia. Nawet... pończocha! Ale, jak już wcześniej było powiedziane, od jakiegoś czasu nic jej już nie zdziwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Silvia Valenti

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 586
  Liczba postów : 604
http://www.czarodzieje.org/t16300-silvia-valenti#446874
http://www.czarodzieje.org/t16303-amami-o-odiami#446878
http://www.czarodzieje.org/t16304-romo#446901
http://www.czarodzieje.org/t16302-silvia-valenti
Wrzeszcząca Chata - Page 23 QzgSDG8




Moderator




Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty


PisanieTemat: Re: Wrzeszcząca Chata   Wrzeszcząca Chata - Page 23 EmptyNie Lis 18 2018, 13:10

Wspólne zwiedzanie wrzeszczącej chaty było naprawdę ciekawym zajęciem. Ale po pewnym czasie Włoszce przestało wystarczać przeglądanie dziwnej skrzynki i zastanawianie się nad tym, kto mógłby być właścicielem jej zawartości. Próba odnalezienia odpowiedzi na pytanie, które nigdy nie miało być wyjaśnione już jej nie satysfakcjonowała. Pewnie dlatego podniosła się z kolan po pewnym czasie i zaczęła dokładniej rozglądać się po pomieszczeniu. Nie znajdowała jednak w nim nic, co mogłoby ją popchnąć dalej w tym małym śledztwie.
- A kto nam tego zabroni? - spojrzała na ślizgonkę naprawdę zastanawiając się nad odpowiedzią. Ciekawość była w niej ogromna, ale tak naprawdę nie było nikogo, kto mógłby je powstrzymać przed zrobieniem czegokolwiek tylko zapragnęły.
Już miała odpowiedzieć Antoinette, co sądzi na temat przymierzania przez nią tych korali, a nie byłoby to do końca grzeczne, kiedy usłyszała TO. Coś jakby wycie połączone w warczeniem zranionego zwierzęcia. Włoski na karku stanęły jej dęba, a jej oczy rozszerzyły się w przerażeniu. Wiedziała, że Ślizgonka również musiała to usłyszeć, nie było innej możliwości.
-Wiesz, chyba powinnyśmy się już stąd zabrać. - wyszeptała patrząc wprost na rudowłosą, nawet nie próbując ukryć przerażenia, które ją ogarnęło. Właśnie sobie przypomniała, dlaczego w ogóle nie chciała tutaj wchodzić i jak silne było wtedy poczucie tego niebezpieczeństwa. Przez chwilę o nim zapomniała na wskutek znalezienia tej dziwnej skrzyneczki, ale chyba właśnie ktoś dopominał się o to, co jego, a Silvia nie miała najmniejszej ochoty sprawdzić kto to był.
- Chcesz, to tu zostań, ja nie zamierzam nawet chwili dłużej. - dodała po dłuższej chwili i wyszła z pokoju w kierunku schodów. Chciała jak najszybciej uciec z tego miejsca, nie zamierzała być tutaj nawet sekundy dłużej. Miała nadzieję, że Antoinette podejmie podobną decyzję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 85
  Liczba postów : 128
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Wrzeszcząca Chata - Page 23 QzgSDG8




Gracz




Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty


PisanieTemat: Re: Wrzeszcząca Chata   Wrzeszcząca Chata - Page 23 EmptyNie Lis 18 2018, 13:52

Antoinette zaczynało to nieco nudzić. Naoglądała się, naczytała... zwłaszcza, ze najwidoczniej zbliżają się do końca zagadek mieszczących się w tym kufrze. Widząc, że koleżanka wstaje, sama poszła jej śladem. I właśnie wtedy... usłyszała jakiś dziwny odgłos, który przeraził i ją. Spojrzała na oblicze koleżanki przestraszonym wzrokiem. Milczała. Dlatego to Silvia odezwała się jako pierwsza, a rudzielec, słysząc jej słowa, z racji że nie potrafiła wywołać u siebie jakiegokolwiek dźwięku, jedyne co zrobiła to pokiwała głową. Antoinette rzadko kiedy pokazuje po sobie strach, nawet, gdy naprawdę go odczuwa. Ale teraz było inaczej. Nie kryła się z tym, zwłaszcza że wiedziała iż Silvia nikomu o tym nie powie. Po prostu ufała jej, to fakt, drugim faktem jest to, iż... po co miałaby to komukolwiek opowiadać?
Czemu nie chciała, by ktokolwiek się dowiedział? To proste i aż nazbyt oczywiste: nie chciała okazywać słabości. W oczach innych chciała wyglądać na taką nieustraszoną.
- Wiesz, chyba raczej też opuszczę to miejsce. Z Tobą. – uśmiechnęła się niepewnie, a dziewczęta już zmierzały w kierunku schodów. Kiedy były już na zewnątrz, Apsley odetchnęła świeżym powietrzem. Już nie słyszała żadnych niepokojących odgłosów, jej koleżanka pewnie też już nie. Potem wróciły do szkoły, a następnie każda udała się w swoją stronę.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Blaithin ''Fire'' A. Dear

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : chuda, opaska na twarzy, blizny, tatuaż
Galeony : 1730
  Liczba postów : 2826
http://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
http://www.czarodzieje.org/t13646-not-a-bad-girl
http://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
http://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear
Wrzeszcząca Chata - Page 23 QzgSDG8




Gracz




Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty


PisanieTemat: Re: Wrzeszcząca Chata   Wrzeszcząca Chata - Page 23 EmptyNie Gru 30 2018, 20:42

Ał.
Poślizgnęła się tuż przed wejściem do owianego złą sława domu i wylądowała w śniegu. Nikt praktycznie tędy nie chodził, więc samą ścieżkę do wejścia Fire ledwo odnalazła. Było cholernie ślisko. Upadła szczęśliwie tak, że nie położyła nacisku na nadal zranioną rękę. I tak spięła się, oddychając głębiej, żeby przez chwilę się uspokoić. Cały dzień chodziła poddenerwowana i dlatego zdecydowała się na bardzo długi spacer. Musiała popracować w spokoju i przede wszystkim w samotności. Wrzeszcząca Chata kusiła Dear, tym bardziej, że wcale się nie bała. Nawet gdyby miała tu spotkać wilkołaka to zabrała ze sobą amulet ochronny i znała odpowiednie zaklęcia, które mogłyby mu uprzykrzyć życie. Czasy, kiedy była bezbronna i niedoświadczona minęły.
W czarnej torbie miała kilka przydatnych książek, najważniejszy przedmiot natomiast znajdował się w kieszonce przy piersi dziewczyny. Nie miała ochoty ciągnąć za sobą wszystkich przyborów, wolała skupić się na teorii. W gruncie rzeczy postawiła przed sobą trudne zadanie. Fire w dziedzinie eliksirów mogła śmiało powiedzieć, że zalicza się do grona wybitnie utalentowanych. Od małego uwielbiała bawić się zabawkowymi kociołkami, później błyskawicznie chłonęła wiedzę i eksperymentowała. Na początku nie umiała trzymać się przepisów, potem nauczyła się je respektować. Niczego tak nie szanowała jak tej sztuki tworzenia potężnych mikstur, które potrafiła dawać wieczne życie albo uśmiercać w parę sekund. Latami dorastała do opanowania eliksirowarstwa na takim poziomie, że nie wiedziała czy ją coś jeszcze kiedykolwiek zaskoczy. Przerobiła najtrudniejsze eliksiry i może czasem zdarzyło jej się nadal popełniać błędy to jednak zdecydowanie weszła jej ta pasja w krew. Nieraz tęskniła za pracą w sklepie Dearów, gdzie miała do czynienia z uwielbianym żywiołem. Teraz jedynie na własną rękę próbowała coraz to dziwniejszych przepisów.
Przeszła po schodach na górę, odnalazła w miarę czysty fotel i podsunęła sobie stół. Rozłożyła woluminy ostrożnie, nie chcąc narazić ich na ubrudzenie i zniszczenie. Miała również ten dotyczący groźnych trucizn, a którego oryginał powrócił grzecznie do biblioteki. Zdrową ręką wyciągnęła liście hibiskusa ognistego - zapakowane w woreczek, żeby się nie poparzyła. Wzięła ze sobą specjalne rękawice ze skórki cielęcej, dzięki którym mogła swobodnie dotykać i oglądać roślinę. Musiała przyznać, że świetnie się zachowała i widziała tylko bardzo słabe oznaki więdnięcia. Kryły w sobie taką moc, że i na wpół zgniłe dalej mogły sporo zdziałać... Sięgnęła po pierwszy podręcznik i zaczęła go czytać z uwagą.
Chciała stworzyć coś, o czym jeszcze nie słyszeli czarodzieje, a przynajmniej nie w tak niebezpiecznej wersji. Podczas poszukiwania informacji sięgnęła nawet do wiedzy mugoli i okazało się, że oni znali już rzeczy nazywane bombami lub granatami. Fire zastanawiała się natomiast jak przekuć to na  wywar, który nie wybuchłby przy najlżejszym potrąceniu. Gdyby miała swój własny eliksir wybuchowy, swoją własną bombę, to czułaby się znacznie bezpieczniejsza. Wystarczyłoby nosić ze sobą buteleczkę i nawet pozbawiona różdżki dalej mogłaby rozsadzić komuś czaszkę. Chciała mieć ubezpieczenie, a poza tym - czy kiedykolwiek odmawiała sobie zabawy materiałami wybuchowymi? Nawet teraz, gdy siedziała we Wrzeszczącej Chacie z dotkliwie poparzoną (ale niemal wyleczoną) ręką nie przejmowała się ryzykiem. Owszem, mogła się podczas prób wysadzić w powietrze, ale każdy eliksirowar wiedział o zagrożeniu.
Przekartkowała kolejny rozdział i skupiła uwagę na łączeniu składników. Będzie musiała wszystkie dobrać niemalże idealnie, a to zwiastowało tygodnie mozolnej pracy. Fire miała duszę naukowca i co do tego nie było wątpliwości. Potrzebowała odkrywać i badać, a w eliksirach odnalazła swoje spełnienie. Błękitne oczy przeniosły się na ogniste listki, które miały stanowić bazę wywaru. Niosły w sobie palącą energię, którą musiała tylko skumulować i wypuścić w odpowiednim momencie. W zamyśleniu spędziła co najmniej godzinę zanim pomysły w głowie Szkotki zaczynały formować się w realne plany. Wiedziała, jak zacząć i z którymi składnikami spróbować, nie wiedziała natomiast jeszcze, w jaki sposób będzie próbować skuteczność eliksiru. Na ten moment jednak musiała ponownie przeczytać resztę książek.
Specjalnie wybrała takie, które czytała już kiedyś, ale niezbyt dokładnie. Wtedy nie była zainteresowania majsterkowaniem przy drobnych cząsteczkach, no i dużo młodsza. Teraz dojrzała do tego, żeby ponownie wszystko sobie przypomnieć. Po paru godzinach zapadł zmrok, a rudowłosa wymknęła się w ciemnościach i teleportowała do domu.
Nie mogła popełniać błędów. Zbyt wielką cenę by za to poniosła.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Sponsored content

Wrzeszcząca Chata - Page 23 QzgSDG8








Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty


PisanieTemat: Re: Wrzeszcząca Chata   Wrzeszcząca Chata - Page 23 Empty

Powrót do góry Go down
 

Wrzeszcząca Chata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 23Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 21, 22, 23

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Wrzeszcząca Chata - Page 23 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Wrzeszczaca chata
-