Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep Olivii Primrose

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 08:52


Sklep Olivii Primrose
Nad wejściem do niedużego sklepu zawieszono szyld, na którym wypisano ozdobnymi literami nazwisko właścicielki. Wystawa tego butiku zdecydowanie przyciągała wzrok czarodziei przechodzących ulicą Pokątną. Olivia Primrose, wysoka brunetka o niebieskich oczach, projektowała i szyła ubrania na wiele okazji. Świat magii, jak i ten mugolski otwierał przed nią tajemnice mody. Jeśli ktoś chciał wtopić się w tłum niemagicznych istot, aby nie wyróżniać się strojem - kto poradziłby sobie lepiej od niej w ubraniu tejże osoby? Pomieszczenie nie było imponujących rozmiarów, ale za to wydawało się przytulne i miłe. Jedną ze ścian zajmowało ogromne lustro, w którym odbijał się cały sklep. Po przeciwległej stronie drzwi umożliwiały przejście na zaplecze, zapełnione materiałami, nitkami, wstążkami i innymi krawieckimi przyrządami.

Szata robocza – 34g
Szata codzienna – 37g
Szata szkolna – 40g
Nowoczesna szata wyjściowa – 60g
Rękawice ochronne ze skórki cielęcej - 35g
Kapelusz – 20g
Inne nakrycie głowy – 15g
Płaszcz – 60g
Peleryna – 45g
Buty na sezon wiosna/lato – 40g
Buty na sezon jesień/zima – 50g
Mugolskie spódnice, sukienki, spodnie – 40g
Mugolskie koszulki, bluzki, koszule, swetry – 30g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 10:14

Po niedługim czasie weszły do sklepu matki Audrey. Już z daleka było widać te przepiękne stroje na każdą okazję, które z bliska wyglądały jeszcze lepiej. Widać było, że pani Primrose naprawdę wiedziała, co robi.
- To ty idź po tę sukienkę, a ja się rozejrzę, dobrze? - zapytała, po czym dziewczyny na chwilę się rozeszły. Gabrielle rozglądała się przez chwilę, po czym zaczęła szukać sukienek wieczorowych. Gdy tylko je znalazła, zaczęła je oglądać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 10:30

Przeszła przez próg i rozejrzała się za matką. Nie dostrzegła jej, przywitała się tylko z pracownicą, po czym odpowiedziała Krukonce:
- Okej.
Minęła część sklepu, w której rozwieszone były szaty codzienne i skierowała się w stronę zaplecza. Uchyliła cicho drzwi i bez pytania przeszła do kolejnego pomieszczenia. Tak jak się spodziewała - rodzicielka była zajęta szyciem.
- Cześć, mamo - powiedziała, wiedząc, co za chwilę nastąpi. Trzeba to było znieść.
- Audrey! - usłyszała z ust ciemnowłosej kobiety, która szybko odłożyła kreację i podeszła do córki, biorąc ją delikatnie w objęcia. - Jak się bawisz na koloniach? Wszystko w porządku? - zapytała z troską.
- Tak, tak, wszystko okej, a bawię się świetnie - odpowiedziała szybko.
Kobieta uśmiechnęła się tylko i odeszła od rudowłosej, aby wrócić po chwili, niosąc dwa wieszaki z fioletowymi sukniami.
- Zrobiłam dwie, przymierz - powiedziała. - Obie w fiolecie, tak, jak chciałaś.
Aud wzięła obie kreacje, po czym przeszła do przymierzalni. Jako pierwszą wybrała bardziej oryginalną. Specjalnie odwróciła się od lustra, aby nie widzieć, jak wygląda. Ocenę chciała pozostawić Gabrielle i matce.
Wyszła z przebieralni i podeszła do Krukonki.
- Gab, to moja matka - przedstawiła. - Mamo, Gabrielle Papillon - dodała, po czym zdecydowała się jednak na obejrzenie się w lustrze.
Strój odsłaniał ramiona, nie zawieszając na nich nawet ramiączek. Dół był bardziej wymyślny niż góra. Z tyłu ciągnął się lekko po ziemi, ukazując ładne falbanki na krańcach. Z przodu zaś była wyżej, przy kolanach, schodząc po bokach coraz niżej. Sukienka wyglądała bardzo elegancko, ale podkreślała też urodę i urok dziewczyny.
- Urocza - usłyszała słowa matki, na które tylko przewróciła wymownie oczami, spoglądając na koleżankę. Od niej spodziewała się konkretniejszej opinii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 12:36

Dziewczyna przeglądała sukienki raz po raz, jednak nie mogła się zdecydować. Po chwili przyszła do niej Audrey, wraz z jej matką. Już miała skomentować strój Gryfonki, kiedy ta przedstawiła ją swojej matce, a Gabrielle nie chciała być niemiłą.
- Miło mi panią poznać - powiedziała łagodnie i skinęła lekko głową na przywitanie.
- Jak dla mnie wyglądasz świetnie. Naprawdę dobrze ci jej w tej sukience - pochwaliła wygląd Audrey. W istocie, krój podkreślał jej figurę, ukrywał wszelkie niedoskonałości, jeśli tylko takie miała, a kolor współgrał z włosami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 12:52

Uśmiechnęła się do siebie, obserwując lustrzane odbicie. Osobiście uważała, że wygląda całkiem dobrze. Sukienka to przecież nie wszystko, trzeba jeszcze kupić buty i ułożyć włosy. Całościowo na pewno wyjdzie lepiej niż teraz. Podziękowała Gabrielle za miłe słowa i wróciła do przebieralni, aby założyć drugą kreację.
Jeszcze przed wyjściem była prawie pewna, że wybierze właśnie tą. Czuła się w niej dobrze, a wyglądała nie gorzej. Stanęła po raz kolejny przed lustrem i obserwowała dokładnie swoje odbicie. Satyna była jednym z jej ulubionych materiałów, więc była zadowolona z jej użycia. Lśniła lekko w słonecznym świetle, które przedarło się przez zachmurzone Londyńskie niebo do środka lokalu. Góra układała się świetnie, wyglądając bardzo delikatnie. Dół także jej dorównywał - był prosty, długością sięgał aż do ziemi, tak, że musiała lekko unosić szatę. Idealna do wyższych butów. Po lewej stronie została lekko wycięta, odsłaniając skrawek szczupłej nogi, co dodawało kreacji uroku i zmysłowości.
- Ta chyba jest lepsza - powiedziała, jednak nie do końca przekonana, przygryzając wargę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 13:10

Czekała cierpliwie, aż Gryfonka założy drugą z sukienek. Gdy tylko wyszła z przymierzalni, Gabrielle przyjrzała jej się uważnie.
- Owszem, chyba tak - przyznała - ale czy będzie ci w niej wygodnie? Wiesz, tańczyć i w ogóle? - zapytała. Osobiście Gabrielle stawiała na wygodę ruchów, nie tylko wygląd się liczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 13:25

Przeszła się po sklepie, robiąc kroki różnej długości. Wycięcie z boku ułatwiało poruszanie się, więc nie miała z tym problemów. Raczej nie czuła się zbyt odsłonięta ani skrępowana, więc wszystko było w porządku.
- Tak, jest dobrze. Tańczyć też dam radę - odpowiedziała, przeglądając się jeszcze raz w lustrze, po czym wróciła, aby się przebrać.
- Jeśli czegoś potrzebujesz, to mogę uszyć na zamówienie - Olivia uśmiechnęła się do Krukonki. - Muszę tylko zdjąć miarę, a za trzy dni będzie gotowa - dodała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 13:49

Obserwowała Audrey chodzącą po sklepie w sukience, która nie sprawiała żadnych problemów. Widać było, że ona naprawdę dobrze się w niej czuła.
- To twój wybór - odparła spokojnie.
- Naprawdę? Byłabym bardzo wdzięczna - zwróciła się do pani Primrose. Gabrielle uznała, że to byłby najlepszy pomysł. Nie mogła się zdecydować na żadną z sukienek w sklepie, a nawet jeśli, to mogła ona nie pasować. A tak, to będzie miała suknię idealnie dobraną do swojej figury, a także taką, która podkreśli jej urodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 15:30

Kobieta uśmiechnęła się przyjaźnie i machnęła różdżką, aby przywołać taśmy do mierzenia. Wskazała dziewczynie stołek, na którym miała stanąć.
- Masz jakieś specjalne życzenia? Kolor? Długość? Krój? - zapytała i jeszcze raz machnęła różdżką, aby taśmy zaczęły mierzyć Gabrielle.
W tym samym czasie Audrey wyszła z przymierzalni i zawiesiła obie sukienki na jednym z bliższych wieszaków.
- Wezmę dwie, mamo. Możesz je zabrać do domu, idziemy jeszcze połazić w poszukiwaniu butów i muszę odwiedzić jeden sklep tu, na Pokątnej, więc niezbyt wygodnie będzie mi z nimi chodzić - powiedziała.
- O, Gab. Mam nadzieję, że mama uszyje ci równie dobrą sukienkę co mnie - pochwaliła rodzicielkę.
Usiadła na drugim stołku, przypatrując się krzątającym wokół pracownicom. Sklep nie miewał natłoków klientów, ale od dawna wiedziała, że matka cieszy się z tej pracy. Robiła to co kochała, do pomocy decydując się zatrudnić dwie kobiety, które świetnie się spisywały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 15:58

Gabrielle stanęła na stołku, wskazanym przez panią Primrose. Trochę dziwnie się czuła, gdy taśmy mierzyły ją wzdłuż i wszerz.
- Długość? Za kolano albo do połowy łydki... Do kostki raczej nie... Kolor? Hmm... granatowy? A może lepiej bordo albo zieleń... Nie wiem... A krój? Prosty? A może rozkloszowaną sukienkę wziąć... - zastanawiała się. Właściwie nie miała jakichś szczególnych życzeń i ciężko było jej się zdecydować. Miała przeczucie, że obojętnie, jaką sukienkę matka Audrey uszyje, ta będzie pasować idealnie.
- Po prostu niech wybierze pani to, co według pani najlepiej pasuje - poprosiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 16:16

- Oczywiście - odpowiedziała pani Primrose, po czym zabrała taśmy i zapisała coś na pergaminie, który podała jej jedna z pracownic.
Aud wstała ze stołka i odezwała się.
- To my się zbieramy, mamo.
- Mhm - mruknęła kobieta. - W skrytce zostawiłam ci wcześniej trochę mugolskich pieniędzy, tak myślałam, że będziesz szukać w niemagicznych sklepach.
- Dzięki - uśmiechnęła się. W sumie to nie mam innego wyjścia niż ta galeria, wszystkie oszczędności i tak zaraz stracę - pomyślała. - No, Gab, idziemy - powiedziała do Krukonki, podchodząc do drzwi. - Pa, mamo - dodała na odchodnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Czw Sie 12 2010, 16:32

Gabrielle, po skończeniu mierzenia od stóp do głów, zeszła ze stołka, uważając, by się przy tym nie przewrócić.
- Dziękuję - rzekła, po czym podeszła do Aud.
- Do widzenia - pożegnała się, po czym wyszła zaraz za Gryfonką ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Sob Sty 29 2011, 21:43

Trzask. I już są. Po tym ciągłym teleportowaniu się, zakręciło jej się w głowie. Stanęła w bezruchu, trzymając się za głowę i próbowała powstrzymać tą upiorną karuzelę. Po dłuższej chwili jej się to udało. Podniosła głowę i uśmiechnęła się do Morgane, po raz kolejny wciągając ją do sklepu. Tym razem był on przyjemny i do tego pełen ciuchów. Kolejne ogromne pomieszczenie. Naprzeciw nich rozpościerało się wielkie lustro, które pokazywało dwie lekko poczochrane dziewczyny z zaczerwienionymi z zimna policzkami. Uśmiechnęła się do swojego odbicia i lekko poprawiła włosy. Ogarnął ją szał zakupów, który uaktywniał się, ledwo dziewczyna wchodziła do jakiegokolwiek sklepu. Zaczęła biegać, przeglądać, wybierać i przebierać w ogromnej ilości różnorakich ubrań. Parę z nich rzuciła Morgane z pytającym spojrzeniem. Jej zdaniem będą pasowały na rudowłosą, ale nie była pewna czy przypadną dziewczynie do gustu. Sobie również wzięła kilka bluzek, spodni i o dziwo! Sukienkę. Przestępując z nogi na nogę, czekała aż Morgane wybierze sobie coś do przymierzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Sob Sty 29 2011, 22:49

Morgane nawet nei zauważyła co się z nią dzieje. Znowu została porwana przez tego upiornego Płomyka! Nie no, bardzo go lubiła.
Zerknęła na stertę ciuchów, które zostały na niej ułożone przez Elliott. Dziewczyna zrobiła ze swojej przyjaciółki potwora pełnego wieszaków i duużych cen.
Kilka minut minęło, aż jej towarzyszka się opanowała. Wzięła kilka szmatek.
- Chyba dobrze jest mi w zielonym? - Spytała bardziej siebie. Wybrała Zielony top wpadający w odcień oliwki oraz aksamitną tunikę. Tym razem niebieską z małymi aplikacjami turkusowymi. Przeszła do przebieralni. Szybko się ubrała w tunikę. Kilka sekund i wybiegła uradowana do Elliott.
- Biorę! - Krzyknęła szczęśliwa - Teraz ty przymierzaj, a ja coś jeszcze poszukam - Pokazała na mebel z zielonymi ciuchami, a obok były buty.. Morgane musiała kupic sobie w końcu kolejną parę do swjej jakże małej kolekcji butów.
Były tam kozaki, emu, glany. W przeróżnych kolorach. Raj dla Morgane. Wybrała kozaki koloru wielbłądziego oraz do zakupów jeszcze zielony wełniany sweter. Usiadła koło przebieralni i czekała na przyjaciółkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Sob Sty 29 2011, 23:11

Zdziwiona patrzyła na Morgane, która wbiegła do przymierzalni i równie szybko z niej wybiegła. Krzyczała i była wyraźnie zadowolona. Popatrzyła na ciuchy, które jej przyjaciółka postanowiła kupić. Ooo... tak. Zieleń do niej pasowała, tak samo jak niebieski zresztą. Już miała iść do przymierzalni, gdy ujrzała cudowną, skórzaną kurtkę. Rzuciła się na nią, jakby to była jej ostatnia deska ratunku. Razem z tą i innymi zdobyczami ruszyła poprzymierzać wszystko. Po paru minutach wyskoczyła w sukience i pytająco spojrzała na Morgane, która buszowała w kąciku z butami.
- Co sądzisz? - Sukienka była czerwona, ze ściągaczem na wysokości biustu, delikatnymi, cienkimi ramiączkami. Sięgała mniej więcej do połowy ud, dół sukienki był dość szeroki. W talii przypięła biały pasek, a na wierzch zarzuciła ową skórzaną kurtkę. Odwróciła się niczym modelka na wybiegu.

// mniej więcej coś takiego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Sob Sty 29 2011, 23:30

Siódme niebo. Buty... Taki w klasycznym stylu. Eleganckie i ze skóry. Idealnie!
Oderwała się od wąchania nowych skórzanych butów. Tak, wąchała je. Zobaczyła Elliott w nowej odsłonie. Tej kobiecej... A mimo to z pazurem, bo dodatekiem była ta skórzana kurtka. Podeszła do towarzyszki.
- Ge-ge-nia-lnie - Wyjąkała.
Otworzyła tylko z przerażenia usta. Przerażenia, bo Elliott na serio wiedziała co wybrać, by dobrze wyglądać.. Morgane szybko otrząsneła się z zachwytu przez wygląd Ell.
- Wiem nawet komu się spodobasz w tym - Pokazała jej język - Musisz to kupić, bo ja to zrobię. - Zaśmiała się na koniec. Tak może to i był szantaż, ale w dobrej intencji.
Odwróciła się przodem do lustra tak, by zerknąć na kolejną rzecz. Był to szafirowy sweter. Gruby, miękki. Idealny! Taki jaki Morg najbardziej kocha. Przytuliła się do niego i włożyła do koszyka. Było w nim już kilka ciuchów.

//Japan Style... Nie jest to dobra marka xD Niska jakość, niby dobra cena//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Nie Sty 30 2011, 00:07

Uśmiechnęła się zadowolona do swojego odbicia. Rzadko kiedy to o sobie mówiła, ale Morgane miała rację, wyglądała genialnie. Oczywiście, dzięki sukience. Eksponowała jej największe zalety... szczupłe i dość długie nogi oraz wąską talię.
- Wiem nawet komu się spodobasz w tym. - Miała ochotę rzucić w Morg czymkolwiek. Mimo to rzuciła jej tylko groźne spojrzenie.
- On jest z Sigrid, kochanie. - Teraz się uśmiechnęła, widząc zdezorientowaną minę Krukonki. - A do jej kupna namawiać mnie nie musisz.
Zasłoniła zasłone od przymierzalni i przebrała się w swoje ciuchy. Odwiesiła z powrotem rzeczy, które nie leżały na niej za dobrze. W ręku zostały tylko: kurtka, sukienka, kaszmirowy sweterek, wytarte dżinsy i jeden luźny, bawełniany sweter. Czas rozpocząć polowanie na buty. Przecież nie może chodzić w glanach czy trampkach i tej sukience. Po dłuższym zastanowieniu wybrała marszczone z przodu, czarne botki na dość wysokim obcasie.
- Masz już wszystko? - Popatrzyła na stertę rzeczy trzymanych przez przyjaciółkę. Potem przeniosła wzrok na swoją i po chwili zastanowienia dołożyła jeszcze luźną, fioletową koszulę w ciemniejszą kratkę. Uśmiechnęła się do dziewczyny.
- Obiecasz mi coś, Morg? - Spytała zagadkowo dziewczynę, patrząc jej w oczy.

/ / Sukienkę znalazłam przypadkowo w google ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Nie Sty 30 2011, 14:09

Figura towarzyszki była idealna! Dziwne, że jeszcze nikogo nie ma. Dlatego Morgane chce przejąć lekko stery i pomóc wartościowej przyjaciółce nad znalezieniem bratniej jej duszy. Wróżka chrzesna ma swój życiowy cel..
Zrobiła słodki dziubek z ust. Więc Nathaniel jest z Singrid.. Ciekawe, ciekawe.
Poprawiła kosmyki włosów upinając je w kucyk. Denerwowały już ją jej włosy, bo zawsze były taie jakieś... Niesforne.
- On z nią jest? Jejku.. - Tylko to powiedziała. Popatrzyła na Elliott przepraszająco.
Zerknęła na to co wybrała jej przyjaciółka. Bardzo podobał się Morgane styl jej Płomyka. Płomień był energiczny i zdecydowany. Rozgrzewał swym ciepłem serca przyjaciół. Idealny opis dla Ell.
- Em.. - Popatrzyła na koszyk - Chyba tak - uśmiechnęła się. Popatrzyła czy są jakieś opaski do włosów i spinki. Wzięła zestaw opasek na cały tydzień i kilka gumek. Zadowolona z wyboru wpakowała je do koszyka.
- Co mam obiecać? Można wszystko obiecać przed powiedzeniem o czym jest mowa, a później miałabym brak wycofania się - Przewrciła oczami - Ale wiem, że ty mi nie zrobisz krzywdy, świństwa... Więc się zgadzam - Nagle zmieniła mimikę twarzy na tak bardzo przyjacielską.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Nie Sty 30 2011, 14:32

- Znaczy... tak mi się wydaje. Patrzą na siebie z nieskrywanym pożądaniem. - Oho... przystopuj! Nataniel to twój przyjaciel a ich nie powinno się obgadywać. Tym bardziej w takich sprawach. - Tylko nikomu tego nie mów.
Pogroziła Morgane palcem. Patrząc, jak przyjaciółka wybiera akcesoria do włosów, coś jej się przypomniało. Chciała kupić jedną rzecz dla Jane. Po dłuższym zastanowieniu wybrała niebieską bluzkę. Taką z asymetrycznym dekoltem, który odsłania jedno ramię. Wyobraziła sobie w nim przyjaciółkę i podskoczyła z radości. Coś czuła, że wyda na te ciuchy całe kieszonkowe od rodziców, ale było jej to obojętne. Raz nie zawsze. Potem będzie pościć. Odłożyła wszystkie rzeczy na ladę i jej wzrok padł na przepiękna klamrę do włosów z niebieskim ptakiem. W głowie zaświtał jej pewien pomysł. Podała ją ekspedientce i aż wciągnęła głośno powietrze, kiedy usłyszała cenę. Nie myliła się. Cała miesięczna wpłata od rodziców dzisiaj pójdzie w ubrania. W końcu wypuściła powietrze i z bólem serca wyciągnęła odpowiednią kwotę. W końcu odwróciła się do Morgane z uśmiechem.
- Nie ruszaj się przez chwilę. - Obeszła dziewczynę i zaczęła coś majstrować przy jej włosach. - No! Od razu lepiej! I pamiętaj, nawet nie próbuj mi się odwdzięczać! Dobrze?
Uśmiechnęła się zadowolona. Teraz włosy Krukonki były spięte ową klamrą, którą przed chwilą kupiła.
- A co do obietnicy... to błagam... naucz mnie chodzić na obcasach. W życiu tego nie robiłam. - Spłonęła delikatnym rumieńcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Nie Sty 30 2011, 14:51

Podniosła brew do góry.
- Czyli nie są razem! - Zaśmiała się. Wiedziałą dobrze, że już nie może nic kombinować, bo jeśli Elliott ma rację to lepiej nie psuć nikomu zauroczenia, a na pewno w formie pogrożenia palcem jak jakaś kochana wredna ciotka i podpowiedzenie co ma biedny chłopak zrobić, by dziewczyna była jego. Morgane umiała robić takie dla niej komiczne akcje.
Jak Elliott pobiegła do kasy już od razu miała w głowie obraz który jej się narodził.
Jak mi coś kupiła... też coś kupię, ale kiedy indziej. O, tak- pomyślała i ugryzła się w usta. Zamknęła oczy. Pstryk. Poczuła, że jej włosy jakoś się ułozyły.
- Dziękuję! - Zobaczyła klamrę w lustrze po tym jak otworzyła swoje zielone oczy. Przytuliła szybko przyjaciółkę.
Chodzenie na obcasie.. Dla takiego chochlika jakim była Morgane to łatwa sprawa. Jednak nie wiedziała cz umie kogoś tego nauczyć.
- Okey! Serio to nic wstydliwego jak ktos nie umie chodzi w obcasie. Z miłą chęcią Ciebie nauczę! - Powiedziała radośnie.
Podeszła do kasy. Troszkę się roztelepała, ale miała przy sobie pieniadze zarobione w wakacje oraz całe oszczędności. O! Zobaczyła, że cena na kasie nie jest taka paraliżująca. Wyjęła odpowiednią kwotę i zapłaciła. Odwróciła się do przyjaciółki..
- To jak? Teraz do zoologicznego? Znowu teleportujemy się - Wypytywała szczęśliwa.
Pociągnęła Elliott za rękę i wyszły ze sklepu.
//Oczywiście wybierzmy ten lepszy sklep u Nanuka//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada, Ottawa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 113
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8809-jeffrey-ernest-munn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8817-zjem-cie#248183
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8818-ernest#248186
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9060-jeffrey-e-munn#253385




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Pon Sie 18 2014, 13:06

Wrzesień zbliżał się naprawdę wielkimi krokami, toteż Jeffrey postanowił wybrać się na większe zakupy. Książki, trochę pergaminu, atrament, nowe pióro i być może jakaś nowa, wyjściowa szata, bo stara była już poprzecierana w niektórych miejscach, a to przecież nie wypada w takiej zjawić się na Wielkiej Uczcie!
Choć nie wyglądał, bardzo się cieszył na nadchodzący nowy rok szkolny. W końcu miał być studentem! Tak, tak, dobrze przeczytaliście. Jeffrey studentem. Jego rodzice byli z niego okropnie dumni, on sam zresztą też troszkę się puszył w domu, ale tylko na żarty. Bo w gronie rodzinnym robił się z niego dowcipniś, że ho ho. Jakbyście nie wyczaili sarkazmu- to właśnie był on.
Dzisiaj nie przeszkadzało mu nawet to, że był popychany, a na ulicy Pokątnej panował niezły chaos i zamieszanie. Jeffrey bez skrępowania przyglądał się rodzinom z dziećmi, które w tym roku miały pójść do Hogwartu po raz pierwszy i prawie się wzruszał, gdy przypomniał sobie swój pierwszy dzień w Riverside. Bo przecież nie od zawsze uczęszczał do Hogwartu. To niewiarygodne, myślał, że minęło tyle lat. Ale chyba zawsze tak jest. Kilka lat potrafi przelecieć tak szybko, jak dzień.
Zatrzymał się przed wystawą sklepu Olivii Primrose, wahając się, czy wejść do środka. Jego budżet nie był zbyt duży, a musiał jeszcze tyle kupić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada / Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 122
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9345-liam-nathan-somer#260275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9366-liamowe-milostki-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9362-liam-n-somer#260442
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9365-liam-n-somer#260473




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Wto Sie 19 2014, 16:42

Już niedługo wrzesień, te wakacje zleciały za szybko! Przecież uczniowie powinni mieć więcej wolnego czasu żeby odpocząć, a tu trach i już koniec wakacji! Nie no tak nie może być, trzeba to zmienić. Może uczniowie powinni zorganizować jakiś strajk czy coś? Może wtedy ktoś wysłuchał by ich prośby o przedłużenie wakacji? Ehh, nie to bez sensu. Przecież kto by zwrócił uwagę na jakieś dzieci, które chcą mieć więcej czasu na zabawę?
Liam westchnął bezgłośnie idąc przed siebie ulicą Pokątną. Miał być studentem więc potrzebował nowych książek, piór, pergaminu i szat. Jako i z nie był już dzieckiem na zakupy mógł iść sam, a nie z rodzicami jak pierwszaki czy też II klas-iści. Spojrzał na małe roześmiane dzieci, które szły z rodzicami na swoje pierwsze zakupy. Uśmiechnął się pod nosem i skierował się w stronę sklepu Olivii Primrose. To zawsze w tym sklepie kupował szaty gdy potrzebował nowych. Spojrzał na szyld i uśmiechnął się na samą myśl o nowych ciuszkach. Gdy ujrzał znaną mu już osobę wywrócił teatralnie oczyma.
-Jeffrey, miło Cię widzieć. -powiedział spoglądając na chłopaka jasno brązowymi tęczówkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada, Ottawa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 113
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8809-jeffrey-ernest-munn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8817-zjem-cie#248183
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8818-ernest#248186
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9060-jeffrey-e-munn#253385




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Wto Sie 19 2014, 16:56

Podskoczył, słysząc czyjś głos za plecami. Dosłownie. I to na jakieś dwa centymetry. Nie spodziewał się, że ktoś może go tu zobaczyć (no tak, to bardzo trudne, stojąc na środku ulicy). I, że- tym bardziej- ten ktoś będzie znał jego imię!
Na Merlina! Na Merlina. Jeff wpadł w panikę i obrócił się gwałtownie, będąc pewnym, że owy ktoś za jego plecami tylko czeka by wbić mu nóż prosto w serce. Albo by rzucić w niego Avadą.
Jednak nie. Jeffrey nie zginął, nie dostał zaklęciem, nie wykrwawił się. Ale... kim był ten chłopak? Krukon zmarszczył delikatnie brwi, przyglądając się nieznajomemu. Za nic na świecie nie mógł połączyć tej twarzy z imieniem. Choć pamiętał, że gdzieś już go widział.
I nagle go olśniło. Kilka lat temu, w deszczowe sierpniowe popołudnie... Lało jak z cebra, Jeffrey czuł, jak woda chlupocze mu w butach i marzył tylko o tym, by wrócić do ciepłego, suchego domu. Nie powinien myśleć o tak trywialnych rzeczach, gdy wszyscy wokół niego płakali. I z każdej strony ludzie poklepywali go; po głowie, po ramionach, po plecach. Miał ochotę wrzeszczeć. Albo przynajmniej podnieść głos, by powiedzieć im wszystkim, że wcale tego nie potrzebuje. Przecież Timothy nie był dla niego nikim ważnym...
-Cześć. Po nowe szaty?- zapytał głupio, wskazując wystawę sklepu. -Jaki ten świat mały, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada / Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 122
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9345-liam-nathan-somer#260275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9366-liamowe-milostki-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9362-liam-n-somer#260442
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9365-liam-n-somer#260473




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Wto Sie 19 2014, 17:05

-Tak, aż za mały. -powiedział a raczej odburknął Liam nadal mierząc Krukona chłodnym wzrokiem. Nigdy nie zapomni tamtego dnia, gdy zginął Tim a Jeff? Nawet nie płakał, mimo że byli parą Krukon w obojętny sposób przeżył śmierć ukochanej osoby. To było niewybaczalne, okropne! Jak można być tak bezuczuciowym? No jak?!
Liam był wściekły, miał ochotę przyłożyć Jeffreyowi, ale nie zrobił tego. Zacisnął dłonie w pięści i odkaszlnął cicho.
-Tak, po nowe szaty. -powiedział i podszedł do drzwi, powoli je otworzył.
-Proszę wejdź. -dodał wskazując na otwarte drzwi. W sumie nie wiedział dlaczego to zrobił, może po prostu z głupiego przyzwyczajenia. W końcu kiedyś czuł coś do owego Krukona, teraz? Czuł tylko wstręt i złość czyli nic pozytywnego. Gdy chłopak wszedł do środka Liam zamknął drzwi i zaczął przechadzać się wśród szat. Oglądał każdą z dokładnością i zaciekawieniem. niestety nie było tu nic godnego jego uwagi. Kilka szat nawet mu się spodobało, ale w ostateczności nie pasowały do niego. Zerknął na Jeffa zastanawiając się czy, któraś szata mu się spodobała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada, Ottawa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 113
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8809-jeffrey-ernest-munn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8817-zjem-cie#248183
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8818-ernest#248186
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9060-jeffrey-e-munn#253385




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   Wto Sie 19 2014, 17:18

Uhu, czyżby Liam był zły? Jeśli tak to Jeffrey niestety tego nie zauważył. Był tak bardzo pozbawiony empatii, jak to tylko możliwe. Z nim trzeba było krótko i wyraźnie, żadnych gierek i sarkastycznych uwag, bo on nie byłby w stanie ich wychwycić. Sam jednak nie miał sobie w tym temacie nic do zarzucenia i uważał, że to inni powinni się bardziej starać. No bo, dyby wszyscy mówili sobie otwarcie o swoich uczuciach świat byłby dużo piękniejszy! A życie o ile prostsze.
Jeffrey nie zdawał sobie także sprawy z uczuć Liam'a. Być może, gdyby Puchon zwierzył mu się z nich wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Ale nie zwierzył. I było, jak było. Dla niego Liam zawsze był po prostu przyjacielem Timothy'ego, z którym związał się na krótko w czasie wakacji. Wcale nie był jego ukochanym. Rety, czy wszyscy mieli mu za złe, że nie płakał po jego śmierci? Wyszedł na tego złego i podłego, bez serca. A on i Timothy... nie byli wcale tak świetną parą, jak wszyscy myśleli. Byli całkiem normalną parą. Taką o. I on i Jeffrey wiedzieli, że to nie potrwa długo. A śmierć Tima tylko przyspieszyła to, co nieuniknione. Wiem, że to okrutne, ale Jeff właśnie w taki sposób do tego podchodził.
Grzecznie wszedł do sklepu i zdobył się nawet na lekki grymas, który miał oznaczać uśmiech. Jak miło widzieć kogoś z dobrymi manierami!
-Jak minęły ci wakacje?- zapytał spokojnie, podchodząc do jednej z niepozornie wyglądających szat z drobnymi zdobieniami przy kołnierzu i na rękawach. Gdy podszedł bliżej, by przyjrzeć się detalom omal nie dostał zawału na widok ceny, która chyba była z kosmosu. Gwałtownie zrobił krok w tył, jakby ta miała go zaraz zaatakować.
-Nie widziałem cię w Indiach. Mylę się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep Olivii Primrose   

Powrót do góry Go down
 

Sklep Olivii Primrose

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Sklep z protezami
» Sklep z drobiazgami
» Sklep Gaya
» Sklep spożywczy.
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-