Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Ławki pod wielkim drzewem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość


Dexter Vanberg
Dexter Vanberg

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Administrator




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyWto Paź 01 2013, 20:14

First topic message reminder :


Lawki pod wielkim drzewem

W północno-wschodniej części dziedzińca na parterze stoi wysokie i wiekowe drzewo pod którym można znaleźć kilka ławek. Są one zwykle licznie oblegane w czasie cieplejszych dni. Na niektórych z nich można znaleźć pamiątki pozostawione przez uczniów: tajemnicze podpisy, klasyczne serduszka, czy charakterystyczne inicjały autorów, które po dodaniu sumują się w "wielką miłość".

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Eanruig Chattan
Eanruig Chattan

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://www.czarodzieje.org/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyNie Sty 29 2017, 00:59

-Oh ya bloody bawbag!
Rozbrzmiało nieopodal profesora McDermot'a. Właśnie jeden z uczniów, ubrany w strój dość nietypowy, albowiem tradycyjny szkocki. I to nie w wersji modernistycznej, z czymś przypominającym sukieneczkę, a porządnym siedmiometrowym tartanem owiniętym wokół bioder. W tym ciuchu, wbrew pozorom, nawet w takie mrozy niebezpiecznie było nosić bieliznę. Gotowane jajka gwarantowane.
-Ogon Ci wyrwę i wsadzę do rzyci! Zobaczysz, ya wee shady brat!**
Dość mocny akcent mógł przyciągać uwagę, jak i typowa szkocka erudycja. Dzierżący różdżkę z cisu młodzieniec machał w stronę kota, który właśnie uciekał i sycząc łypał na Heńka. Przed chwilą typowy, wredny i spasły rudzielec wyskoczył z krzaków pod nogi Heńka, co niemalże poskutkowało wywróceniem się wcześniej wymienionego, w sposób bolesny, nagimi pośladkami, wprost w jakże ostry zlodowociały śnieg. Swoją drogą, zawsze go ciekawiło, skąd tyle śniegu w Anglii. Przecież w Wielkiej Brytanii rzadko kiedy padał śnieg, a u niego w Szkocji to w ogóle był raz na błękitny księżyc. Tak też wymachując i grożąc, zorientował się, że jakiś wariat sobie siedzi na ławeczce, jakby to była wczesna wiosna już. I to ewidentnie z kategorii wiekowej post-studenckiej. Nowy nauczyciel, jakiś urzędnik? Ktokolwiek, należałoby godnie się prezentować, a nie od sromów koty wyzywać.

Wyjaśnienia:
 
Powrót do góry Go down


James Everett
James Everett

Nauczyciel
Wiek : 46
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 701
  Liczba postów : 35
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13930-james-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13940-are-you-ready#368358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13939-james-everett#368357
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13938-james-everett
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyNie Sty 29 2017, 01:54

James znżony pracą ostatnimi czasy postanowił się przespacerować. Było to jednak dość dziwne zważywszy na fakt że James nie znosi zimna, jednak wolał to, niż monotonne spacerowanie po Hogwarcie, a zwłaszcza że po dwunastu latach pracy znał już każdy zakamarek starych murów Hogwartu. Szedł powoli przed siebie, wyprostowany, owinięty bawełnianym szalem w odcieniach szarośći i zgniłej zieleni i trzymając za plecami najnowszy egzemplarz proroka dziennego.
Przystanoł przed ławką na której siedział mężczyzna, o dziwo kompletnie mu nie znany. - Nowy nauczyciel jak mniemam? - Rzucił w strone mężczyzny.
Zaledwie kilka metrów dalej ktoś właśnie zaliczył bolesną wywrotkę. James rozejrzał się w poszukiwaniu owej sieroty, która to właśnie zaliczyła glebę. - Na Merlina, Chattan co ty wyprawiasz?! I co ty masz na sobie?! Nie jesteś na balu przebieranców! - Wycedził unosząc ironicznie lewą brew.
Powrót do góry Go down


Connor McDermot
Connor McDermot

Nauczyciel
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 304
  Liczba postów : 24
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14069-connor-mcdermot#371817
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14071-poczta-connora#371846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14072-connor-mcdermot#371847
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyNie Sty 29 2017, 13:19

Plusem było to, że Connor w miarę szybko pisał, tak więc notatki na przyszłą lekcję były już prawie gotowe. Nie zwrócił szczególnie uwagi na głos jednego z wielu nastolatków, którzy kręcili się w południe po Hogwarcie. Poza tym nie zrozumiał do końca co tam powiedział, tak naprawdę jego uwagę od notesu odwrócił głos innego mężczyzny. Connor nie pozbywał się na codzień swojego lekkiego uśmiechu, poza tym był zadowolony tak czy inaczej że nadal pracuje jako nauczyciel eliksirów. Kiedy pojawił się przy nim nieznany, być może nauczyciel w Hogwarcie, oczywiście wstał z ławki. Nie wyapadało z kimś rozmawiać i siedzieć na czterech literach
- Tak, jestem nowym nauczycielem w Hogwarcie. Będę uczyć eliksirów, miło mi Pana poznać na imię mi Connor. Connor McDermot
Wyciągnął dłoń w geście przywitania, nie wiedział jak zareaguje starszy od niego mężczyzna. Tak czy inaczej dobre maniery to podstawa, po przytiwaniu się Connor również zwrócił uwagę na nastolatka który aktualnie stał w miejscu. Nie zauważył żeby miał się przewrócić, może jednak tak się też stało. W oddali uciekał kot na któego chyba tamtem nakrzyczał, odniósł też wrażenie po słowach mężczyzny, znał go i nie podobał mu sie strój chłopaka. No cóż, na pewno wyróżniał się na tle innych. Uśmiechnął się nieco mocniej po czym jego usta wróciły do tej samej pozycji co wcześniej, czyli delikatnego uśmieszku
- Na pewno wyróżniasz się wśród uczniów. Nie wypada tak paradować po szkole
Nie wiedział jaki miał powód chłopak, by tak się ubierać a profesor nie miał okazji dowiedzieć się o Szkotach ani tym bardziej o ich zwyczajach i tak dalej.
Powrót do góry Go down


Eanruig Chattan
Eanruig Chattan

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://www.czarodzieje.org/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyNie Sty 29 2017, 20:43

Spojrzał z czystą nienawiścią na nauczyciela, który miał czelność w ten sposób się zwracać do niego. Cóż za ignorant i burak! Akcent.. Akcent.. No tak, angielski bękart. Splunął siarczyście w śnieg, zbierając siły na ripostę. Wszak z pięściami nie będzie leciał na nauczyciela, aż takim szaleńcem nie był.
-Wybaczcie psorze, zmyliliście mnie tą okropną maską.
Wykonał gest przed twarzą, sugerując brzydotę twarzy swego rozmówcy. Następnie przeniósł wzrok na nowego dorosłego, chyba Amerykanina. Po akcentach można wiele wywnioskować, chyba, że angielski jest czyimś drugim językiem. Są Włosi, co mówią jak Hiszpanie i Hiszpanie, co mówią jak Włosi, dla przykładu. Nie miał co tutaj prowokować i wplątywać się w gorszą sytuacją, więc zwyczajnie odwrócił się i krokiem żwawym oddalił.
[z/t]
Powrót do góry Go down


James Everett
James Everett

Nauczyciel
Wiek : 46
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 701
  Liczba postów : 35
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13930-james-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13940-are-you-ready#368358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13939-james-everett#368357
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13938-james-everett
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPon Sty 30 2017, 00:58

James przyglądał się głupocie ucznia kiedy to mężczyzna odpowiedział na jego pytanie, a ten powrócił wzrokiem do stojącego przed nim mężczyzny. Przez moment tak stał ze swoim badawczym wzrokiem wlepionym w nauczyciela. Tak naprawde to spodziewał się wszystkiego, jednak to że ma on uczyć eliksirów totalnie go zmyliło. Spodziewał się raczej odpowiedzi w stylu " jestem nowym nauczycielem historii magii", czy czegos podobnego.
Po chwili jednak na jego twarzy zagościł lekki uśmiech. Ostatnio miał sporo pracy. Bonmer pojechał na urlop przez co musiał przejąć wszystkie lekcje z eliksirów. Był zmęczony więc nic dziwnego że nowina o dodatkowych rękach do pracy go ucieszyła.
James uścisnął dłoń mężczyzny. - Kiedy pierwszy dzień pracy? - zapytał, a lekki uśmieszek nie schodził mu z twarzy. Zaledwie chwilę po tym uczeń dowiódł tylko swojej bezczelności, wypowiadając te jakże bezczelne słowa. James zignorował jego durnote, a jedynie uniósł brwi i zmierzył ucznia ironicznym spojrzeniem. Prychnął pod nosem i pokrecił głową. - Ah ci Szkoci...totalny brak manier i dyscypliny... - Westchnął dając uczniowi odejść w spokoju.
Powrót do góry Go down


Connor McDermot
Connor McDermot

Nauczyciel
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 304
  Liczba postów : 24
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14069-connor-mcdermot#371817
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14071-poczta-connora#371846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14072-connor-mcdermot#371847
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyCzw Lut 02 2017, 16:42

- Już jutro- odpowiedział na wcześniej zadane mu pytanie, na temat pierwszego dnia pracy.
Profesor w cale nie był zdziwiony zachowaniem ucznia, no może odrobinę ale nauczył się że po nich to się można spodziewać wszystkiego. Kiedy nieznajomy nastolatek oddalił się, wcześniej pokazując wprost że kulturę ma w głębokim poważaniu, skupił się zupełnie na zapewne krótkiej rozmowie z nauczycielem...który mu się nie przedstawił. No nic, zmuszać ludzi nie będzie jak mężczyzna będzie chciał to w końcu powie mu jak Connor ma się do niego zwracać
- Nie takich dane było mi poznać. Uczyłem w Salem przez kilka lat, jednak nie było tam Szkotów. Naprawdę aż tak słabo u nich z kulturą? A Pan jak rozumiem miał już okazję uczyć tamtego młodzieńca, jak mniemam?
Powrót do góry Go down


James Everett
James Everett

Nauczyciel
Wiek : 46
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 701
  Liczba postów : 35
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13930-james-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13940-are-you-ready#368358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13939-james-everett#368357
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13938-james-everett
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPią Lut 03 2017, 01:10

- No cóż... różnie z nimi bywa, zresztą jak ze wszystkimi. Muszę jednak stwierdzić, że po tylu latach pracy w zawodzie z osiemdziesiąt procent Szkotów jak nie więcej była pozbawiona kultury. Odpowiedział na zadane mu pytanie. Jego uwagę przykul notes mężczyzny, w którym to ten jakaś chwile temu cos notował. Dopiero kiedy Connor otworzył ponownie usta James powrócił wzrokiem do pociągłej twarzy mężczyzny o mocno zarysowanych kosciach policzkowych. - W Hogwarcie pracuje od dwunastu, czternastu... Zaczął liczyć ściszonym głosem usiłując się połapać w tym wszystkim. - Ach tak! W tym roku będzie to już z szesnaście lat jak tu pracuje, natomiast ten młody człowiek jest tu od pierwszego roku, wiec naturalnie już trochę go znam. James odpowiedział drapiąc się po głowie jak by czegoś zapomniał.
Wydawało się ze wszystko jest w najlepszym porządku, a jednak cos go dręczyło. - Oh mówimy tu o wychowaniu, a sam się nawet nie przedstawiłem. Nazywam się James Everett. Wyciągnął rękę z kieszeni czarnego, wełnianego płaszczu, by podać mężczyźnie rękę.
Powrót do góry Go down


Connor McDermot
Connor McDermot

Nauczyciel
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 304
  Liczba postów : 24
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14069-connor-mcdermot#371817
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14071-poczta-connora#371846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14072-connor-mcdermot#371847
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyWto Lut 07 2017, 23:37

Connor jakko człowiek ceniący sobie kulturę i sam ją przestrzegający, nie był zbytnio zadowolony z tej iformacji jaką przekazał mu James. Starszy mężczyzna pracuje tutaj już szesnaście lat? No to naprawdę dużo, aż o cztery lata dłużej niż on. Pokiwał z uznaniem głową w górę i w dół, w sumie to bardziej się kiwając niż dygając. Z dużym uśmiechem uścisnął dłoń mężczyzny, kiedy ten się mu przedstawił
- Bardzo miło mi poznać, panie James, kogoś takiego jak pan. Nie chciałem się wypytywać o twoje imię, sądziłem że jest pan z tych co niespecjalnie lubią zdradzać swoje imię. Już kilka takich osób dane było mi spotkać
Szesnaście lat...Gdyby nie przeprowadzka do Londynu, następnie kilka lat pracowania na różnych posadach, nazbierałoby mu się piętnaście lat w Salem
- Uczyłem w Salem dwanaście lat, może w najbliższym czasie podzieliłby się pan ze mną swoimi doświadczeniami z eliksirów? Tak z ciekawości dotyczącej branży zapytam, spotkał pan kiedyś eliksir do którego podchodził pan kilka razy by go przyrządzić? Szczerze mówiąc na szkoleniu kazano mi stworzyć Eliksir Żywej Śmierci i sam nie pamiętam ile razy źle dobrałem ilość Piołunu... taki pechowy składnik. Zawsze muszę z nim przedobrzyć
Powrót do góry Go down


James Everett
James Everett

Nauczyciel
Wiek : 46
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 701
  Liczba postów : 35
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13930-james-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13940-are-you-ready#368358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13939-james-everett#368357
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13938-james-everett
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySob Lut 11 2017, 19:07

Wiec uczył w Salem. James miał dobre stosunki z uczniami, którzy to uczęszczali do Salem. Zazwyczaj wykazywali się nie najgorszym zasobem wiedzy w dziedzinie eliksirów. - Nic bardziej mylnego. Naturalnie cenie sobie prywatność, jednak podstawą, jaką jest moje imie zawsze się dziele. - Odpowiedział lekko zmieszany. Był ciekaw, gdzie poznał ludzi do tego stopnia tajemniczych, o ile można to tak nazwać. - Niestety nigdy nie miałem do czynienia z Salem osobiście. Za to dane było mi nauczać uczniów z Salem i muszę przyznać, ze ich zasob wiedzy był naprawdę nie najgorszy. - Odparł, a jego myśli natychmiastowo zajęły się pytaniem zadanym przez Connora. Jego pamięć wydawała się dość zamglona na dany moment. - Cóż trudno powiedzieć... W swoim życiu uwarzyłem tyle eliksirów ze trudno jest to wszystko spamiętać. Nie bardzo pamiętam bym miał z czymś większe trudności niż z eliksirem dekompresyjnym, ale to było jeszcze za moich czasów szkolnych. - Odpowiedział by zaraz dodać cos jeszcze. - Co do eliksiru żywej śmierci to w moim przypadku obeszło się bez problemów, w prawdzie z tego, co pamiętam egzaminator mial jakies uwagi, jednak obeszło się bez dodatkowego podejścia. - Dodał zamyślony, usiłując sobie przymknięć wydarzenia przed szesnastu lat.
Mial tylko nadzieje ze ten nie uzna go za osobe zarozumiala czy zbyt pewna siebie.
Powrót do góry Go down


Nebraska Jones
Nebraska Jones

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySro Kwi 05 2017, 21:26

Pogoda robiła się bardzo słoneczna i na zewnątrz temperatura sięgała nawet piętnastu stopni, więc Nebraska nie mogła powstrzymać się przed siedzeniem na dziedzińcu lub na błoniach przez większą część dnia. Uwielbiała czuć powiew wiatru we włosach i zdecydowanie lepiej skupiała się na lekturze książek na ławce pod drzewem, niż w tej w sali lekcyjnej.
Tym razem jednak studiowała coś zupełnie innego. Tuż przed wyjściem z wielkiej sali zerknęła na tablicę ogłoszeń, na której znalazła kilka przyklejonych plakatów i broszurek nawołujących o poszukiwaniu gitarzysty lub gitarzystki do uczniowskiego zespołu. Jones nie ukrywała zainteresowania i odpięła jedną z ulotek, zabierając ją ze sobą na dziedziniec i studiując każde słowo, które na niej widniało. Nazwiska uczniów niestety niewiele jej mówiły, ponieważ nie poznała zbyt wielu ludzi odkąd rozpoczęła naukę w Hogwarcie, natomiast z samego zdjęcia też czerpała niewiele informacji, bowiem jej pamięć do twarzy była wręcz tragiczna i miała problem z rozpoznaniem ludzi ze swojego roku, co dopiero ludzi ze starszych klas. Na korytarzach zazwyczaj wpatrywała się w mapkę, by trafić do odpowiednich sal, a nie po twarzach ludzi, toteż od tej chwili powzięła za cel, by zlokalizować ludzi z tego zespołu i zapytać, czy ogłoszenie nadal jest aktualne. W zasadzie nic nie stało na przeszkodzie, żeby spróbowała swoich sił. Będąc w zespole na pewno szybciej wkręci się w tutejsze towarzystwo, a może po prostu znajdzie w końcu jakieś fajne zajęcie w tym zamku, który jak na razie nie serwował jej nic specjalnego, poza ładnymi widokami z wieży.
Siedziała na jednej z ławek pod wielkim drzewem, zerkając raz na ulotkę i raz na ludzi, którzy wychodzili przez drzwi, by zaznać odrobiny słońca.

@Gemma Twisleton
Powrót do góry Go down


Gemma Twisleton
Gemma Twisleton

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 426
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 786
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPon Kwi 10 2017, 01:30

Żując jedną ze swoich ogromnych kanapek, przechadzała się po dziedzińcu, szukając znajomych. Zupełnie wszystkich gdzieś wcięło i Gemma była już niemal pewna, że zapomniała o jakichś zajęciach, ale nie zaszkodziło jeszcze poszukać. Najlepiej gdzieś, gdzie świeciło słonko i śpiewały ptaki.
W ten sposób znalazła się pod wielkim dębem i z nudów zaczęła studiować wyryte tam napisy, tak jakby wśród wielu "XXX tu był" mogła natrafić na jakieś wskazówki o lokalizacji jej ziomeczków. W sumie to wielu z nich było tu podpisanych, tak samo z resztą jak ona, ale nie były to na tyle świeże ryty, żeby uznać je za dobry trop.
Usiadła w końcu na jednej z wolnych ławek, dochodząc do wniosku, że ma już dość, a tu jest przyjemnie, więc niech to oni szukają jej. Żałowała tylko, że nie wzięła sobie żadnej książki, ani właściwie niczego, czym można by się zająć. Jak wiadomo, kiedy dzieci się nudzą zamieniają się w wandali. Nie inaczej było z Gemmą, która już po niecałej minucie zaczęła wycinać na oparciu nowy napis. Albo raczej promocję: "ENEMA cures everything".
Powrót do góry Go down


Nebraska Jones
Nebraska Jones

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPon Kwi 10 2017, 17:59

Nebbie wpatrywała się w trzymaną w rękach ulotkę ze zdjęciem ludzi z zespołu i przegrzebywała w pamięci wszystkie twarze, które do tej pory zdążyła zobaczyć na korytarzach w szkole, próbując wyłapać chociażby tę rudą dziewczynę, której nazwisko coś jej mówiło. Możliwe, że siedziała niedaleko niej na lekcji, może nawet na starożytnych runach? Fairwyn mówił coś o jakiejś Gemmie. Hm, jest to jakiś trop! Poczuła, że odrobinę polepsza się jej humor. Podniosła głowę i rozejrzała się dookoła, lustrując twarze przechodzących uczniów i studentów. Później znów zerknęła na ulotkę, tym razem skupiając się na postaci gitarzysty, który swoją drogą był całkiem przystojny i wyglądał na dużo starszego niż ona sama. Miała wątpliwości, czy powinna się zgłosić, bo na dobrą sprawę nie wiedziała nawet, jaką muzykę gra cała ta ekipa. A co, jeśli nie ma wystarczających umiejętności? Była dobra, dużo ćwiczyła, już od długiego czasu przyjaźni się ze swoją gitarą, ale może potrzebowała takiej specjalnej? Albo magicznej np? Nie miała magicznej gitary i co teraz?
Tak bardzo się zamyśliła, że przez moment przestała zwracać uwagę na obiekt jej poszukiwań, który pojawił się tuż obok i zaczął skrobać na sąsiedniej ławce jakieś napisy. Do rzeczywistości przywrócił ją dźwięk skrobania, dopiero wtedy obróciła głowę i przyjrzała się temu, co robiła dziewczyna.
- Nie wydaje mi się, żeby to było dozwolone - powiedziała, ale tylko dla zgrywy, o czym koleżanka mogła się dowiedzieć z jej łobuzerskiego uśmiechu. Lubiła wszelkie przejawy niesubordynacji, nawet takie niewielkie jak drążenie napisów w ławce. - Hej, Ty jesteś Gemma, prawda? - zakrzyknęła nagle, rejestrując dokładnie twarz rudzielca. Machnęła jej przed twarzą ulotką. - Wyglądasz zupełnie jak dziewczyna z ulotki. To ty? Czy jesteś jej siostrą bliźniaczką? - dodała.
Powrót do góry Go down


Gemma Twisleton
Gemma Twisleton

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 426
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 786
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPią Kwi 14 2017, 02:47

- A, jebać system - odparła radośnie na uwagę Gryfonki, tonem, jakby oznajmiała, że "a, dzisiaj zwiążę włosy w kucyk." Z drugiej strony, dlaczego nie? Wydrapywanie napisu na ławce nie było w końcu obalaniem rządu.
Aż podskoczyła, kiedy dziewczyna krzyknęła. Przed oczami mignęła jej ulotka i Gemmie na ułamek sekundy stanęło serce. Cholera! A była pewna, że wszystkie już zdjęła.
- Gemma? Nie, sory. Nie znam żadnej - pośpiesznie wstała z ławki i wyrwała piegusowi ulotkę, zgniatając ją. Już miała stamtąd uciekać, kiedy uświadomiła sobie, że nie ma prawa "wyglądać jak dziewczyna" z TEJ ulotki, bo tam nie było żadnych dziewczyn. Szybko rozłożyła zmięty kawałek papieru i parsknęła śmiechem. Usiadła z powrotem, oddając Gryfonce ulotkę.
- Myślałam, że to poprzednia - wyjaśniła - Za tamtą zebrałam ochrzan.
Biorąc pod uwagę, że wcześniejsza ulotka nawoływała do "pierdolenia systemu", to konsekwencje jakie na nią spadły, były śmieszne. Musiała tylko przestać je rozwieszać i posprzątać te, które walały się po całym zamku. Najgorsza z tego wszystkiego była niesprecyzowana groźba. Puchonka nie miała pojęcia, co czeka ją po wykorzystaniu ostatniej szansy, którą dała jej profesor Percy i wcale nie chciała się dowiadywać. Szkopuł w tym, że sprzątnięcie wszystkich ulotek, które przez kilka miesięcy garściami rozrzucała na korytarzach i przyklejała ludziom do pleców, było niezwykle trudnym zadaniem, nawet z pomocą skrzatów, z którymi trzymała sztamę. Pierwsza ulotka wyszła z obiegu ze dwa miesiące temu, Gemma jednak w dalszym ciągu, obawiała się, że gdzieś jeszcze przewracały się jej kopie. Do tego stopnia, że zdarzało jej się zapominać, że wypuściła nową, ocenzurowaną wersję.
- To jak? Chcesz autograf, czy wolisz je sama rozdawać?
Powrót do góry Go down


Nebraska Jones
Nebraska Jones

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySob Kwi 15 2017, 14:49

Nebraska nie miała pojęcia, co się właśnie stało, gdy dziewczyna najpierw wyparła się tego, kim jest, mimo że Gryfonka wyraźnie widziała, że na ulotce, którą trzymała w ręce widniało jej zdjęcie. Nie mogła nawet zweryfikować, czy mówiła prawdę, czy kłamała, bo kiedy chciała zerknąć ponownie na broszurę, ta wyrwała jej ją z ręki.
- Hej! - krzyknęła i chciała odzyskać to, co ta szurnięta laska jej zabrała. Jeśli faktycznie nie była Gemmą Twisleton, jakim innym sposobem miałaby ją znaleźć? Już chciała doskoczyć do niej i odebrać jej "swoją własność", ale ruda chyba ogarnęła, że zrobiła błąd i prawie natychmiast oddała jej ulotkę, co prawda już trochę zmiętą, ale w całości. Nebbie odebrała kartkę i spojrzała na koleżankę nierozumiejącym wzrokiem. - To w końcu jesteś Gemmą czy nie? - zapytała jeszcze, chcąc mieć pewność chociaż w tym aspekcie sprawy. Bo jeśli nie była szukaną przez nią basistką, to Nebbie marnowała swój i jej czas na bezsensowne pogaduszki. - Jest to dla mnie istotna informacja, bo jeśli to Ty, to wiedz, że szukam Cię już od dobrego tygodnia po korytarzach - poinformowała ją, robiąc poważną minę, żeby sobie nie pomyślała przypadkiem, że stała się obiektem jakiegoś żartu. - Interesuje mnie wolne miejsce w twoim zespole. O ile jeszcze jest wolne - dodała na koniec. A uwagę o autografach zostawiła bez komentarza. Nie zamierzała się ani płaszczyć, ani wywyższać, nie zamierzała robić w ogóle niczego w tym temacie. Interesowało ją tylko, czy może się jeszcze wkręcić w zespół, czy sprawa jest z góry przegrana.
Powrót do góry Go down


Gemma Twisleton
Gemma Twisleton

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 426
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 786
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySro Kwi 19 2017, 03:12

- Jasne - odparła, wskazując na własne zdjęcie - Jakbyś szukała idioty, który podpisuje się własnym nazwiskiem pod nielegalnymi treściami, to zawsze będę ja.
Przynajmniej była szczera. Czasem aż z bardzo, ale ktoś musiał nadrabiać za wszystkie oszustwa tego świata.
Tak po prawdzie, to Gemma nie była pewna, czy dobrze zinterpretowała słowa profesor Percy i czy nowa ulotka, oczyszczona z bluzgów, mogła zdobić szkolne korytarze, czy też miała dożywotni zakaz promowania Enemy. Jak dotąd jednak nikt nie zwrócił jej uwagi, można więc było zaryzykować.
Nic dziwnego, że dziewczyna nie mogła jej znaleźć na korytarzach. Zaszły tydzień był tak słoneczny, że Gemma niemal zamieszkała na błoniach. Pokój wspólny Pucholandii, kuchnia i błonia były na szczęście blisko siebie, więc nie musiała za dużo się przemieszczać. A lekcje? Bądźmy szczerzy, kariera naukowa nie była jej pisana.
- Zależy - po co ona to mówi? Po mękach jakie przeżyła próbując skompletować zespół, powinna przyjąć choćby i półgłuchego dudziarza z rozedmą, a ona jeszcze jakieś warunki stawiała - Are you ready to rock? - wyszczerzyła zęby.
Dobra, to może i nie był żaden wymagający warunek. Jednak ze szczęścia mózg Gemmy tańczył właśnie pogo i nie był w stanie zajmować się takimi bzdurami jak zdolności Gryfonki. Właściwie to w idea Enemy polegała na tym, żeby się dobrze bawić, najważniejszy był w związku z tym entuzjazm.
Powrót do góry Go down


Nebraska Jones
Nebraska Jones

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySob Kwi 22 2017, 00:34

Nebbie zaśmiała się na uwagę nowej koleżanki i jakoś tak się rozchmurzyła. Fajnie, że w tym zamku są osoby, które mają do powiedzenia coś więcej niż tylko schematycznie wyuczone small talki. Nebraska łaknęła kontaktu z osobami, które miały podobną osobowość do niej i jak na razie Gemma spełniała wszystkie jej "wymagania". Miała już dość do bólu nudnych osób, które potrafiły zagadywać ją wyłącznie o naukę i o różnice, jakie dostrzega między tą a poprzednią szkołą - Merlinie, kogo to obchodziło?
Uśmiechnęła się radośnie, słysząc jej słowa i entuzjastycznie odparła:
- Yes! - Bo oczywiście, że była gotowa! W zasadzie znalezienie ulotki o poszukiwaniach członków zespołu sprawiło, że nabrała nadziei na jakąkolwiek asymilację w nowym środowisku. Będąc w Enemie będzie miała więcej okazji do spotykania się z ludźmi, do imprezowania i zawsze to jakaś ciekawsza rzecz do powiedzenia o sobie przy pierwszym spotkaniu. - Tak w ogóle to jestem Nebraska, Nebraska Jones - przedstawiła się jeszcze, wyciągając przed siebie rękę.

//Wybacz, że tak krótko, ale kompletnie nie mam weny na ten post, a nie chcę Cię blokować
Powrót do góry Go down


Gemma Twisleton
Gemma Twisleton

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 426
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 786
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPon Kwi 24 2017, 23:00

- Fajne imię - uśmiechnęła się do dziewczyny - Hej, niech zgadnę: jak się przedstawiasz, to wszyscy pytają cię, czy jesteś z Nebraski?
Dopiero teraz uświadomiła sobie, że tak na dobrą sprawę, to Nebbie była pierwszą osobą, która zgłosiła się sama, po zobaczeniu ulotki. Lope i Destiny ściągnęła do zespołu niemal na siłę (i wyszła na tym, jak wyszła), Melchiora i Levi'ego też sama wyhaczyła, a Dramę i Vala poleciło rodzeństwo. Coś chyba było w tym, że Amerykanie byli mniej powściągliwi.
Najchętniej przyjęłaby Nebraskę w ciemno, wypadało jednak, chociażby dla zasady, odegrać jakąś rekrutacyjną scenę. Usiadła prosto, założyła nogę na nogę i złożyła dłonie w piramidkę.
- Jakie ma pani doświadczenie w grze na gitarze? - może i ktoś kupiłby jej poważną postawę, gdyby nie roześmiane oczy. Zresztą sama długo tak nie wytrzymała w tej pozycji. Nie była tak wyprostowana odkąd zdjęła po raz ostatni gorset ortopedyczny - Później pokażesz co potrafisz - mrugnęła do niej, nieelegancko rozwalając się na ławce - Na razie możemy po prostu pogadać, bo mi tu zajebiście dobrze.
Powrót do góry Go down


Nebraska Jones
Nebraska Jones

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySob Kwi 29 2017, 01:22

- Dzięki - powiedziała krótko, nie chcąc komentować uwagi o jej rzekomo fajnym imieniu. Co prawda nic do niego nie miała, zawsze mogło być gorzej i mogła nazywać się Gwendolyn albo Dolores, więc Nebraska nie była taka zła na co dzień, o ile ktoś nie miał zamiaru robić sobie żartów, o których chwilkę potem wspomniała sama Gemma. Nebbie przewróciła oczami i parsknęła śmiechem - Słyszę je dość często, średnio dwa na dzień - powiedziała, naginając nieco własne statystyki. Biedna Nebbie jeszcze wtedy nie wiedziała, że w niedalekim czasie usłyszy prawdopodobnie najgłupszy tekst na temat jej imienia z ust Ezry Clarke...
Obserwowała Gemmę, jak układała się na ławce, zakładając nogę na nogę i nagle poczuła się trochę zestresowana. W sumie dziewczyna mogła jej nie przyjąć, ale z tonu jej późniejszej wypowiedzi wywnioskowała, że w sumie cieszy się, że Nebbie sama się do niej zgłosiła.
- Gram już kilka lat, ale jestem raczej samoukiem. Grywam w domu. I niestety nie mam magicznego sprzętu, więc nie wiem czy to w czymś przeszkadza, czy nie - odparła na jej pytanie. - Jeśli chodzi o muzykę to znacznie szybciej się uczę niż tych wszystkich szkolnych pierdół - dodała jeszcze, bo Gemma mogła ją kojarzyć z jakichś lekcji, a na tego typu zajęciach Nebbie rzadko prezentowała wysoki poziom swoją wiedzą i umiejętnościami. - Chętnie pokażę, pewnie - uśmiechnęła się szeroko. No, chyba miała zespół! - Planujecie w najbliższym czasie jakieś spotkanie albo próbę? Bardzo chętnie bym przyszła - powiedziała, też wygodniej rozsiadając się na ławce.
Powrót do góry Go down


Dove Callahan
Dove Callahan

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15065-dove-callahan-budowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15085-doves-die
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15084-feisty
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15066-dove-callahan
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyNie Wrz 10 2017, 19:48

- Co jest? – Dove mruknęła, kiedy idąc przez dziedziniec poczuła szarpnięcie w okolicy ramienia a następnie błogą lekkość. Szybko też usłyszała głuchy dźwięk kiedy cała zawartość jej torby wylądowała na trawie. Wywracając oczami, dziewczyna uklęknęła i zaczęła zbierać książki, papiery i notesy. Powodem całego zamieszania były szwy które puściły w torbie, otwierając jej dno na świat i zatrzymując Dove.

Po chwili Puchonka była przekonana że zebrała już wszystko i dopiero w tym momencie w oczy rzuciła jej się książka której wcześniej nie widziała. Mrużąc lekko oczy, przeczytała tytuł „Życie i upadek Toma Riddle’a. Studium postaci”. – Dziwne. Nie przypominam sobie żebym to wypożyczała – Dove mruknęła, bardziej do siebie niż do kogokolwiek kto mógłby znajdować się w pobliżu. W gruncie rzeczy w najbliższym otoczeniu nie widziała nikogo.

Dove usiadła na pobliskiej ławce i otworzyła książkę. Była stara i zniszczona, pachniała piwnicą i wilgocią. Doprawdy, skąd ta książka wzięła się w jej torbie? Jakikolwiek przypadek to sprawił, czarownica siedziała teraz z tomem w ręku i zaczęła czytać.
Powrót do góry Go down


Nicodéme d'Impérieux
Nicodéme d'Impérieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 15
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14765-nicodeme-d-imperieux
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyWto Wrz 12 2017, 00:47

Nicodéme często wychodził na zewnątrz z oczywistego względu- było tutaj o wiele mniej ludzi. Chłopak przy osobach których nie znał zaczynał się stresować. Był nieśmiały, czego nienawidził. Przez to nie mógł normalnie funkcjonować i chociaż starał się jak mógł, nie potrafił dogadać się z ludźmi.
Wziął ze sobą mugolskie książki swojej matki i swój szkicownik. I tak nie miał nic innego do roboty, więc obijanie się do końca dnia było genialnym planem. Francuz uwielbiał rysunki architektury w plenerze, w swoim szkicowniku miał ich pełno, narysował już chyba cały Hogwart z każdej perspektywy. W weekendy udaje się do Hogsmeade, żeby odizolować się jeszcze bardziej i poszerzyć swoje artystyczne horyzonty.
Dziś musiał wystarczyć mu dziedziniec.
Pod wielkim drzewem zawsze były wolne ławki i d'Impérieux zapewne bez zastanowienia usiadłby na jednej z nich i wyciągnął szkicownik gdyby nie to, że jego uwagę przykuła pewna dziewczyna. A raczej nie ona, bo mimo, iż była piękna, bardziej zainteresowała go książka, którą czytała. Wystarczyło, że zobaczył nazwisko "Riddle" na okładce i już nie mógł oderwać od niej wzroku. Wahał się czy podejść, czy nie podejść. W rzeczywistości to był najgorszy moment w jego nieśmiałości, bo po prostu nie mógł się przekonać do kontaktu z drugą osobą. Gdyby podszedł, cały stres by zniknął. Ale on wolał to przeczekać.
Usiadł na ławce obok i zaczął rysować, co nie szło mu zbyt dobrze, gdyż całą swoją uwagę skupiał na dziewczynie. Kim ona była? Interesowała się Voldemortem? MUSIAŁ się dowiedzieć, zostawił wszystkie swoje rzeczy i podszedł do blondynki czytającej książkę.
-Nie przeszkadzam?- nachylił się nad nią, ale delikatnie, nienachalnie. -Zobaczyłem co czytasz i musiałem podejść- uśmiechnął się, oczekując na jakąkolwiek reakcję.
Powrót do góry Go down


Clary Fajfer
Clary Fajfer

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 493
  Liczba postów : 298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyPon Wrz 18 2017, 20:08

Clary miała dzisiaj fajny dzień, po tym co wydarzyło się u Kierana już naprawdę nic nie mogło jej popsuć humoru. Szczerze mogłaby nawet pogodzić się ze swoim największym wrogiem. Nikt nie mógł sprawić, żeby poczuła się źle. Była najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Po powrocie do Hogwartu, nie chciała siedzieć w pokoju z założonymi rękoma. Nigdzie nie mogła znaleźć Clarissy pewnie zaszyła się w pokoju albo w domu z synkiem, więc nie chciała nawet do niej pisać. Pewnie gdzieś się nie długo znajdą i dziewczyna będzie jej mogła o wszystkim opowiedzieć. Siedząc na łóżku postanowiła znaleźć sobie jakieś zajęcie. Na spacer nie miała ochoty, ostatnio chyba pobiła rekord kilometrów jakie można przejść po Hogwarcie. Czuła jakby żaden zakątek nie był jej już teraz obcy. Chociaż już wcześniej nie był, ale po ostatnich wędrówkach mogłaby powiedzieć, gdzie i kiedy i w jakiej pozycji widziała wiszącego pająka. Rozejrzała się po pokoju i w kącie zauważyła od dawna nie ruszany szkicownik.
- Dziewczyno, kiedy Ty ostatnio rysowałaś? - powiedziała sama do siebie. To prawda, ostatnio Clary nie miała czasu nawet na rysowanie, albo po prostu się wymigiwała. Cała ta początkowa sytuacja z Kieranem wypompowała ją z jakichkolwiek chęci do życia. Jednak teraz miała ich nadmiar. Wzięła pod rękę zeszyt i wyszła z pokoju. Powoli schodząc po schodach zastanawiała się gdzie najlepiej się udać aby w spokoju porysować. Nie wpadło jej nic innego do głowy niż ławki na dziedzińcu. Pewnie będą się kręcić ludzie, ale jej to nie przeszkadzało. Chciała po prostu usiąść i spokojnie oddać się swojej pasji. A może coś ciekawego się wydarzy, dawno nie słyszała żadnych plotek o ludziach, to idealny moment żeby podsłuchać przechodniów. Usiadła na jednej z ławek, na której zazwyczaj siadała ze swoimi przyjaciółmi. Można powiedzieć, że to była taka jej ławka, nie siadała na żadnej innej. Była więc szczęśliwa, gdy zauważyła, że nikt na niej nie siedzi. Dziwnie byłoby jej zmienić nawyki. Usiadła otwierając szkicownik. Miała w głowie idealną wizję, pary wtulonej na łożu. Chciała oddać wszystkie emocje jakie panują między tą dwójką więc bez zastanowienia zaczęła rysować.
Powrót do góry Go down


Caspar Whitley
Caspar Whitley

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15147-caspar-whitley#404082
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15162-lece-bo-chce?nid=4#404143
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15163-poczta-kaparka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15157-caspar-whitley
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyWto Wrz 19 2017, 00:57

Wrzesień. Dawno nie widział tak cudnego lata, które powoli przeistaczało się w jesień. Trawa na błoniach pożółkła, a liście powoli traciły swoją zieleń, która przemieniała się w burgund i złoto. Caspar kroczył przez dziedziniec, dzierżąc podręcznik zaklęć pod pachą. Westchnął ciężko, gdy jego but natknął się na kałużę – wytarł go pobieżnie o trawę, kręcąc głową, ale nadal nie tracił humoru. W końcu optymiście trudno było popsuć humor, byle kałuża nie będzie dla niego oznakiem porażki! Jednak trzeba było przyznać, że zbliżająca się jesień nie była tylko i wyłącznie zapowiedzią pięknie prezentujących się drzew, ale również nieustannego deszczu, wiatru i chłodu. Ubrany w gruby, granatowy sweter i szalik w barwach Ravenclawu nie wyglądał na takiego, który chciałby cieszyć się ostatnimi promykami słońca. Większość uczniów znajdujących się na dziedzińcu ciągle żyła wspomnieniami z ubiegłego lata i jeszcze nie przestawili się na naukę w Hogwarcie. Ich priorytety ciągle znajdowały się na tropikalnych plażach i alpejskich szlakach górskich albo... w łóżkach. Tak, w łóżkach. Przechodząc przez trawnik na ukos i zatrzymując się nieopodal drzewa, miał idealny widok na szkicownik jednej ze studentek. Rysowała łóżko i przytulającą się parę – wspomnienie czy też pragnienie? Chciał wiedzieć, kurczę, ale chyba nie wypadało zagadywać do samotnych dziewcząt na dziedzińcu, które później nie okazywały się wcale takie samotne. Kojarzył ją – zawsze siedziała przy stole Gryffindoru i była zaledwie rok starsza od niego! Jednak nadal nikt ich sobie nie przedstawił. Na szczęście jego niewyparzony język postanowił zdecydować za niego.
– Ona ma taki wyraz twarzy, jakby zaraz chciała się pokłócić o kołdrę – rzucił przez ramię dziewczynie, pojawiając się dość znienacka. Stał za nią i wyglądał trochę tak, jakby się skradał, a on po prostu... cóż, szedł nie od tej strony, co trzeba. Pewnie gdyby szedł z drugiej, nie miałby nawet szans na zobaczenie tego rysunku! – Dziewczyny się strasznie kłócą o kołdrę – dodał w zamyśleniu, jakby był niesamowitym znawcą tematu. A nie był. Poprawił swoje okulary w czerwonych oprawkach na nosie i uśmiechnął się do niej przelotnie, opierając się łokciami o oparcie ławki i nadal patrząc ciekawskim wzrokiem na szkicownik.
Powrót do góry Go down


Clary Fajfer
Clary Fajfer

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 493
  Liczba postów : 298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyWto Wrz 19 2017, 10:38

Dziewczyna rysowała w zamyśleniu. Wyłączyła się całkowicie z otaczającego ją świata. Zawsze tak robiła gdy rysowała, była tylko ona kartka i ołówek. Słyszała gdzieś z daleka śmiech ludzi, jednak całkowicie nie zwracała na to uwagi. Chciała po prostu rysować, w głowie miała już kolejne pomysły. Jak dobrze pójdzie to spędzi tutaj calusieńki dzień. Chyba, że zrobi jej się zimno to będzie musiała przenieść swoje rysowanie do pokoju. Jednakże na razie było jej całkiem ciepło więc nie chciała rezygnować z możliwości rysowania na świeżym powietrzu. Wiadomo powietrze, tlen i w ogóle lepiej działają niż kurz, który panuje w jej pokoju. Nagle ktoś do niej podszedł, dziewczyna podskoczyła jak oparzona. Minęła chwila zanim doszło do niej co w ogóle chłopak w jej stronę powiedział. Serce biło jej chyba dwa razy szybciej niż normalnie. Nie lubiła tego, nie lubiła gdy ktoś przeszkadza jej w rysowaniu. Nawet Kieran tego nie robił, chociaż jemu mogłaby wybaczyć. No ale już dobra, podszedł okej dzisiaj dziewczyna miała za dobry humor żeby wściekać się na kogokolwiek.
- Matko wystraszyłeś mnie - nie była w stanie powiedzieć niczego innego, najpierw musiała się uspokoić bo czuła, że jej serce zaraz wyskoczy. - Eh.. może masz rację - zaczęła przyglądać się swoim postacią. Fakt dziewczyna wcale nie wygląda na zadowoloną z leżenie w tym łóżku. Pewnie wolałaby leżeć sama i mieć całe łoże tylko i wyłącznie dla siebie. - Może powinnam zmienić tytuł obrazu na "Cisza przed burzą"- Clary zaczęła się śmiać. Było widać, że naprawdę ma dobry humor. Popatrzyła się na chłopaka, nie znała go. Tyle osób jest w tej szkole, że ciężko wszystkich spamiętać. Był przystojny to fakt, ale na pewno młodszy od niej. Poza tym Clary o czym Ty myślisz masz swojego faceta, no ale chyba ocenić można. Popatrzyła na szalik młodzieńca, Ravenclaw. Teraz tą buźkę zaczęła kojarzyć, widziała go raz czy dwa jak spoglądała na swoją siostrę, która też należy do tego domu. - Ja się nie kłócę - uśmiechnęła się szeroko. To prawda, Clary mogłaby i spać bez kołdry nie robi jej to żadnej różnicy. Nie raz nie dwa budziła się w nocy a kołdra leżała gdzieś w kącie albo na podłodze.
Powrót do góry Go down


Caspar Whitley
Caspar Whitley

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15147-caspar-whitley#404082
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15162-lece-bo-chce?nid=4#404143
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15163-poczta-kaparka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15157-caspar-whitley
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptySro Wrz 20 2017, 00:27

Rozejrzał się dookoła siebie, jakby sprawdzał, czy nieopodal nie znajduje się żaden strażnik starszej Gryfonki. Już raz postanowił dotrzymać towarzystwa pewnej Puchonce w Wielkiej Sali podczas śniadania, przysiadł się do niej, zaczął częstować ją miętówkami, ona zaczęła tak słodko chichotać, a potem znikąd pojawił się jakiś student i kazał mu spieprzać w podskokach, bo to na niego czekała dziewczyna, a nie na Caspara. Tamtym razem musiał obejść się smakiem, niestety. Nie, żeby ciągle myślał o dziewczynach – no, dobra, czasem myślał – jednak w Hogwarcie jego priorytetem była nauka. Naprawdę chciał osiągnąć w życiu coś wielkiego, a uganianie się za dziewczynami przez całą szkołę niekoniecznie miało mu w tym pomóc. Fajnie byłoby mieć oparcie w jakiejś delikatnej niewieście, fakt. Fajnie byłoby dostawać buziaki w szyję albo być mizianym po ciemnej czuprynie, ale hej! Od czego miał Brandy? No tak. Od pajacowania. Brandy, niestety, nie była typową dziewczyną i powinien się do tego przyzwyczaić już dawno; nigdy go nie wspierała, jeśli już to pogrążała jeszcze bardziej w kłopotach. Nie miała w sobie ani krzty delikatności albo taktu, więc nic dziwnego, że traktował ją jak bardziej jak kumpla niż dziewczynę, do której mógłby się przytulać. A przytulała go raz w roku, w urodziny, a i tak zwykle bywało to niezwykle niezręczne doświadczenie. W każdym razie – obszedł ławkę dookoła i zajął miejsce obok Clary, znowu bezceremonialne zaglądając jej przez ramię z miną znawcy i krytyka rysunkowego.
Nie chciałem cię przestraszyć, wybacz. Myślałem, że mnie usłyszałaś, te liście w końcu tak szeleszczą –wskazał dłonią za siebie i pierwsze listki spoczywające na trawie. Jak Clary mogła go nie usłyszeć? Przecież się nie skradał ani nie rzucił żadnego zaklęcia uciszającego. Gdy dziewczyna zaczęła przyglądać się swojemu rysunkowi, on robił to samo; podążał za jej spojrzeniem i kiwał głową. Powoli załączał mu się tryb do wciskania kitu przypadkowym osobom. – "Cisza przed burzą"? To takie... oklepane. Może... "Milczenie wśród puchowych poduch zwiastujące rozłam związku"? – zaśmiał się, teraz już całkiem jawnie strojąc sobie żarty. To nie było nic osobistego! Po prostu taki już był. Często żartował i nie brał życia na poważnie, przynajmniej dopóki na horyzoncie nie pojawiały się kłopoty. Gdy Gryfonka stwierdziła, że nigdy nie prowadzi wojen dotyczących kołdry, spojrzał na nią ze zdziwieniem. – To pewnie jesteś słaba w tę grę. Nie potrafisz pokazać swojej dominacji! Pozwalasz przypadkowym osobom na kontrolę w Twoim własnym łóżku – wytknął jej z szerokim uśmiechem na ustach. Szybko zbaczał z tematu na temat, jeszcze szybciej zjednywał sobie czyjeś serca. To był wrodzony urok osobisty. Nie czerwienił się, gdy rozpoczął taki, a nie inny, temat z nieznajomą. Była starsza – na pewno zdążyła już spać z chłopakiem w jednym łóżku. A jeśli nie, to na pewno kiedyś przygarnęła do siebie przyjaciółkę lub koleżankę. Albo siostrę, ewentualnie brata. A jak była mała to może spała z rodzicami!
Powrót do góry Go down


Clary Fajfer
Clary Fajfer

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 493
  Liczba postów : 298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172
Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 EmptyCzw Wrz 21 2017, 15:58

Clary nie posiadała strażnika. Chyba, że zaraz wyskoczy gdzieś Kieran co bardzo możliwe. Chociaż pewnie nadal siedzi w domu, może w końcu ktoś go zobaczy w murach szkoły. Chyba będzie trzeba zrobić jakąś imprezę. Był na jednych zajęciach? Może dwóch? No ale teraz powinno być już wszystko okej. No chyba, że panna Fajfer zajdzie w ciąże, ale o tym jednak dziewczyna wolała nie myśleć. Chłopak przypominał jej młodego Kierana, taki zadziorny i przystojny. Może nie był zadziorny tego jeszcze Clary nie wiedziała, ale z wyglądu na takiego się prezentował. No ale cóż, po pierwsze była zajęta po drugie i tak chłopak był młodszy. Pewnie dostałaby po łbie od Kierana i Clarissy za chociażby próbę flirtowania plus jakoś nie miała na to aktualnie ochoty. Teraz jej zadaniem powinna być tylko i wyłącznie nauka. No ostatecznie rysowanie i spotykanie się z Kieranem. To naprawdę dziwne, że wypuszcza ją gdziekolwiek samą. Zazdrośnik jak nie wiem, Clary miała tylko nadzieję, że nie będzie tędy przechodzić. Pewnie skończyłoby się to jednym wielkim krzykiem, bo przecież pewnie coś już planowali robić, ahh.
- Jak rysuję to rzadko skupiam się na tym co się dzieje dookoła. - to prawda, pasja jest strasznie wciągająca. Nie raz mama musiała drzeć się milion razy gdy ta w pokoju siedziała i rysowała. Później się do tego przyzwyczaiła i po prostu dawałam dziewczynie święty spokój. Dlatego właśnie Clary lubi rysować w miejscach gdzie nikogo nie ma. Ostatni raz spojrzała na swój zeszyt po czym zamknęła go i odłożyła na bok. - O boże, nie. - dziewczyna zaśmiała się. Chłopak wydawał się całkowicie w porządku. Nie było w nim nic chamskiego. Dziewczyna spojrzała przed siebie oceniając okolicę. A mogła narysować drzewo, przecież w drzewie nie ma nic do przyczepienia się. - Nie po prostu, nie jestem aż taką fanatyczką spania pod kołdrą - dla Clary ostatecznie kołdra by mogła nieistnieć. Rzadko bywało jej zimno, poza tym jakoś nie przypomina sobie sytuacji by się z kimś o tą kołdrę biła. Albo była zbyt pijana żeby o tym myśleć albo spała z takimi osobami, z którymi problem kołdry w łóżku nie był żadnym problemem.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 QzgSDG8








Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Ławki pod wielkim drzewem   Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 Empty

Powrót do góry Go down
 

Ławki pod wielkim drzewem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ławki pod wielkim drzewem - Page 7 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Parter
 :: 
dziedziniec
-