Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Sklep Scrivenshafta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość


Rose Stuner
avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Galeony : -16
  Liczba postów : 974
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyPią Cze 11 2010, 22:40

First topic message reminder :


Sklep Scrivenshafta

To jeden z częściej odwiedzanych sklepów w Hogsmeade przez uczniów, a to za sprawą tego, że sprzedają wszelakie artykuły papiernicze. Można tu dostać pergaminy we wszelakich kolorach, pióra o wybranych grubościach i długościach, a nawet te samopiszące. Po za tym mają szeroki wybór wszelakich notatników i zeszytów. Od niedawna można tam także zakupić niektóre miotły.

10 arkuszy pergaminu
Atrament w dowolnym kolorze
Notatnik
Pióro
Zeszyt
Proszek Fiuu - 15g
Złoty Znicz - pozytywka - 20g
Samopiszące pióro – 24g
Kalendarzyk - 30g
Powtarzalny wisielec - 30g
Pióro Scamandra - 35g
Fałszywe pióro - 40g (trudne do zdobycia -> zobacz kostki poniżej)
Łapacz snów - 50g
Magiczna kredka - 50g
Samorysujące pióro - 55g
Czarodziejskie kredki - 60g
Magiczny dziennik - 60g
Zestaw pędzli - 140g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

kostki na przedmioty trudne do zdobycia:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Carmen Hernandes
avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 28
Galeony : 19
  Liczba postów : 19
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySob Maj 21 2011, 18:56

Niezaprzeczalnie piękny. No i przede wszystkim, ukazujący jak bardzo, ale to bardzo do siebie pasowali!
Dobra, zapominamy i celibacie i o molestowaniu Tamary, koniec, kropka (w ogóle gdyby to była nieprawda, to skąd mielibyśmy informacje kiedy i z jakim skutkiem...?).
Jeśli ustaliliśmy już do końca, jak to wspaniale by było, gdyby wiedzieli co im teraz chodzi po głowach (chociaż właściwie nie jestem pewna co by powiedział Manuel na te zdecydowanie nieprzyzwoite myśli Carmen) to przejdźmy do teraźniejszości.
Żeby się ułożyło. No właśnie. A i dziękuję za przemiły komplement za kwiecistą metaforę, aż różowe rumieńce pokryły me lica!
Po swoich słowach, dziewczyna spodziewała się kolejnej krótkiej i zdawkowej odpowiedzi. Sama myśl, o obojętnych słowach jakie zaraz wobec niej wygłosi wywoływała gorączkę. Dobra, Koniec. Nie mogą tu stać do rana. Jeśli on niczego od niej nie chce - ona od niego też! Nie będzie z siebie robić żałosnej idiotki. Po prostu go wyminie i ucieknie, zanim zdąży paść na kolana i błagać o przebaczenie.
Ale jak to w takich niebotycznie romantycznych historiach bywa, Manuel nie udzielił wymijającej odpowiedzi. Podszedł jeszcze bliżej (jakby to było w ogóle możliwe) i odgarniając jej włosy, przypadkowo musnął palcem jej policzek.
I to najwyraźniej naszej i tak już rozochoconej Carmen wystarczyło.
Rzuciła się w jego ramiona i poczęła całować te cholernie seksowne usta.
I nagle wszystko sobie przypomniała.






Powrót do góry Go down


Manuel Rosado
avatar

Wiek : 28
Galeony : -2
  Liczba postów : 310
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySob Maj 21 2011, 19:35

Tak tak, pomińmy już wszystkie te chwilowo kompletnie nieistotne, niepotrzebne szczegóły, omawianie tego, co by zrobili, gdyby wiedzieli, że oboje teraz myślą o tym samym, to, jak idealnie do siebie pasowali (pasują?) i nie brnijmy w to molestowanie (oj tam, oj tam, jak mówię, że nieprawda, to czas i skutki przestają się liczyć). Wszak to tylko niszczy cudowne efekty specjalne tej jakże romantycznej sceny, jaka właśnie miała miejsce w owym sklepie. Sceny romantycznej i dramatycznej tak bardzo, że nawet rozgniewany rozlanym atramentem sprzedawca dał sobie spokój z karceniem ich i, obrzuciwszy jednym spojrzeniem, postanowił udać się za swą ladę i podliczyć zarobione dotychczas pieniążki. Co za złoty człowiek, no doprawdy! Zresztą, w sumie to dość rozsądny, bo gdyby teraz śmiał im przeszkodzić, pewnie jego twarz zostałaby uszkodzona przez pięść Manuela, hehe.
Tym razem nie miał już siły na dalsze lakoniczne odpowiedzi i obojętny ton, no po prostu poczuł, że teraz albo nigdy i albo coś się zmieni albo Carmen, zbulwersowana tym, że śmiał w ogóle jej dotknąć, wybiegnie ze sklepu i zostawi go samego na wieki pośród plam z atramentu. Średnio optymistyczna wersja.
Gdy rzuciła się w jego ramiona, zalała go cudowna fala DUMY i ulgi, bowiem poczuł, że wreszcie wszystko jest na swoim miejscu, nareszcie czuł ten nie do końca zapomniany smak jej ust, jej cudowny zapach i ciepło jej ciała, to wszystko razem tworzyło mieszankę tak niesamowitą, że aż przez chwilę miał ochotę zemdleć, jednak to byłoby mimo wszystko zbyt mięczakowate. Dlatego pozostał przy obejmowaniu jej i odwzajemnieniu pocałunków.
I nareszcie dotarło do niego, czego tak naprawdę przez cały ten czas mu brakowało.
Powrót do góry Go down


Carmen Hernandes
avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 28
Galeony : 19
  Liczba postów : 19
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySro Maj 25 2011, 15:22

Rzeczywiście sytuacja była niebotycznie romantyczna. A przynajmniej byłaby, gdybyśmy pominęli wszystko to, co działo się aktualnie w pięknej główce panny Carmen.
Bowiem kiedy Manuela ogarniała duma i radość, z sekundy na sekundę dziewczynę coraz bardziej ogarniały... wątpliwości.
Co z tego, że było im razem taaak dobrze, tak romantycznie, cudownie, słodko i w ogóle malina, skoro Carmen dobrze wiedziała jak to się skończy...?
Oczywiście, że nie miała najmniejszego zamiaru odmawiać sobie pocałunków ani opanowywać swojej prawej dłoni, która bawiła się guzikiem od spodni Manuela.
Jednakże inną sprawą było to, że za dwa dni miała sesję w Meksyku, a także podpisane przez nią własnoręcznie papiery w torbie świadczące o jej powrocie do starej szkoły z wymiany.
A wiec dwa dni. Miała zostać w Londynie jedynie dwa dni. Swoje ostatnie dwa dni. Owszem, papiery zawsze można zmienić. Pogiąć, wyrzucić, zjeść, spalić. Zmoczyć. Naprawdę wiele rzeczy można zrobić z papierem! Jest taki pożyteczny, że to aż niebywałe. Przede wszystkim może zmienić wiele w naszym życiu. Ale skończmy na razie z papierem. Tutaj taka romantyczna scena, a ja o papierze...
A wiec całowali się, wyładowując wszystkie uczucia jakie żywili do siebie, nie myśląc o konsekwencjach i o tym co będzie jutro (w przypadku Carmen) i nie myśląc o czymś tam innym, jak na przykład o okrutnej zdradzie, która go dotknęła i ot tak została zapomniana (w przypadku Manuela).
Sprzedawca chyba jednak nie był tak wspaniałomyślny, jak się mogło na pierwszy rzut oka wydawać bowiem zirytowany wstał z krzesełka i ruszył w stronę regału za którym buzowało tornado miłości (?).


Powrót do góry Go down


Tamara Markowa
avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyPon Wrz 24 2012, 19:23

Tamarę dopadła jesienna melancholia, która nie pozwalała jej na to, by radośnie przeżywać kolejne dni. Nie mogła się też pogodzić z tym, że dni upływały tak szybko, zbyt szybko i jeszcze trochę, a będzie musiała opuścić Hogwart; miejsce, które stało się jej domem, choć przeżyła w nim chwile dobre i złe. Ale ciekawym było, że mimo wszystko tak szybko się zaaklimatyzowała, że naprawdę czuła się tu tak dobrze. W Durmstrangu nie było tak, nawet po tych siedmiu latach, to była tylko szkoła. W której jednak spędziła sporo szczęśliwych chwil.
Niestety, proza życia wróciła - Tamara musiała kupić pergamin, który jej się kończył, jak i samopiszące pióro, które już się zużyło. Dlatego wybrała się do Hogsmeade, w chwili wolnego czasu. Sklep o dziwo był pusty, nie licząc sprzedawcy. Dziewczyna poprosiła go o zapas arkuszy pergaminu i pióro samopiszące. A teraz czekała na to, aż sprzedawca przyniesie ze schowka pergamin, bo na sklepie akurat mu się skońćzył.

[zajete]
Powrót do góry Go down


Gilbert Slone
Gilbert Slone

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 704
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1021
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyWto Wrz 25 2012, 16:08

Cóż w takim miejscu mógł robić Gilbert? Tego oczywiście nie wie nikt, ale w sumie to nie było teraz ważne skoro już wszedł do środka. Nawet rozejrzał się dokładnie po półkach analizując wszystko aby przypadkiem się nie pomylić, że wylądował na innej planecie i takie tam różne. Wypadki chodzą po ludziach. ALe nie, nie. To wyglądało po prostu na sklep w Hogsmeade. No, może być. Szkoda tylko, że taki strasznie nudny. Ale, ale. Gilbert dostrzegł całkiem niedaleko znajome dupsko Tamary, a dopiero potem całą resztę dziewczyny. Rozsupłał stylową chusteczkę z brytyjską flagą jaką dumnie nosił przy szlufce od spodni i obwiązał sobie nią mordke niczym złoczyńca z westernu albo inny gangster. Wyjął różdżkę i po cichutku podszedł do puchonki od tylca
- Stój, bo strzelam ty plugawy psie - wykrzyknął wbijając jej różdżkę między kręgi kręgopsłupa. Ale był z niego groźny i niesamowity gangster to aż trudno uwierzyć. No i taki utajniony, w koncu było mu widać tylko twarzyczkę od oczu w górę. Spryciula z niego
Powrót do góry Go down


Tamara Markowa
avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySro Wrz 26 2012, 12:12

Gdyby nie fakt, że potrzebowała tego pergaminu i pióra, to by poszła już sobie dawno w cholerę. No bo ile można czekać i czekać; wyglądało na to, że sprzedawca zaginął gdzieś w akcji... Może został porwany przez przybyszy z innej planety albo przez tych od wilkołaków... Widocznie nigdzie nie można było być bezpiecznym, bo zło czaiło się wszędzie. Choć wielu ludzi nadal nie miało tej świadomości.
Sprzedawca nadal nie przychodził, a to nagle ktoś wbijał jej różdżkę w plecy. To bolało, do jasnej ciasnej. Naprężyła się automatycznie, czekając czujnie na atak. Ale zaraz zaraz... znała ten głos. Ale skoro tak się bawił, to i ona postanowiła zagrać w tę grę.
- Proszę, nie zabijaj mnie - przybrała błagalny ton.
Uniosła w górę ręce, na znak poddania się.
Powrót do góry Go down


Gilbert Slone
Gilbert Slone

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 704
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1021
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySro Wrz 26 2012, 17:29

Albo sprzedawca po prostu zauważył światowej klasy przestępce i postanowił naprędce się spakować i wyjechać na dalekie Hawaje czy tamte okolice i już nigdy w życiu nie pokazywać się w tej okolicy, no bo kto wie co może mu taki istny szatan zrobić prawda? No nie ma co się dziwić temu biedakowi, że zniknął
- Mam nadzieje, że jesteś gotowa na wiele, by ocalić swój marny zywot - brakowało tylko złowieszczego śmiechu, ale darował go sobie żeby mieć czas na przemyślenia na temat, czego to on może od niej zażądać żeby było śmiesznie i z korzyścią dla niego. Oczywiście nie musiał długo myśleć, jego intelekt podpowiedział mu najbardziej oczywistą rzecz z możliwych.
- Pokaż cycki - rozkazał wbijając końcówkę różdżki jeszcze mocniej w okolice jednego z dysków Tamary.
Powrót do góry Go down


Tamara Markowa
avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySro Wrz 26 2012, 20:31

Kto wie, może uświadomił sobie, że co ma marnować życie na stanowisku sprzedawcy, lepiej czerpać z życia to, co najlepsze, a niech inni, młodsi się męczą. Ale naprawdę ta nieobecność sprzedawcy była niepokojąca, tym bardziej, że nie dawał żadnych znaków życia. Może więc uciekł po prostu, teleportował się jak najdalej...
- Na wszystko... wszystko, co możliwe - odparła, dalej utrzymując błagalny ton.
Ale nadal myślała trzeźwo. Nie mogła się zgodzić całkowicie na wszystko, tak bezgranicznie, bo jeszcze by zażądał czegoś nienormalnego. Albo przekraczającego jej granice moralne.
- Ała! - krzyknęła z bólu.
To bolało, nie mógł przestać? Poza tym, czego on od niej żądał, no ludzie, nie miał się na kogo napatrzeć, czy jak?
- Ale tak... tutaj? - zdziwiła się, również samej sobie, że nie powiedziała kategorycznie nie. - Znaczy, czemu, za co, nie da rady inaczej? - dodała.
Jej zdolności aktorskie chyba się trochę pogorszyły ostatnimi czasy.
Powrót do góry Go down


Gilbert Slone
Gilbert Slone

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 704
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1021
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyCzw Wrz 27 2012, 14:37

Praca sprzedawcy w takim sklepiku to dos marna wizja przyszłości. Mógł też dojść do wniosku, że dość marnowania sobie życia i na stare lata zrobi cokolwiek co pozwoli mu czuć się szczęśliwym i spełnionym w chwili śmierci. Mądry ruch, brawa dla tego pana. Lepiej późno niż później. Niech tylko nie zmarnuje tej szansy to będziemy z niego dumni.
Przyglądał się jej chwilę dość zaskoczony odpowiedzią. Dziwił go fakt, że się zgodziła? A tu akurat niespecjalnie. Bardziej zaskakiwała go forma pytań jaką używa i że w ogóle pyta o takie rzeczy. Delikatnie tylko odsunął różdżkę tak żeby nie sprawiać jej zbyt wielkiego bólu, ale nadal trzymać ją pod bronią z dyskomfortem na kręgosłupie.
- Nie kurwa, wyjdźmy na zewnątrz i zrób to na środku jednej z uliczek miasteczka - odparł w końcu wzdychając smutno. Eh za jego czasów to te ofiary były o wiele wygodniejsze to sterowania i o wiele bardziej rozgarnięte. No jakich człowiek czasów dożył? Wyjątkowo smutna sprawa.
- No już, nie marudź. Daje ci ostatnią szansę - no nic dziwnego, że biedaczek w koncu stracił cierpliwość.
Powrót do góry Go down


Tamara Markowa
avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySob Paź 06 2012, 14:26

No na szczęście dla niego ból zelżał, ale i tak, jak ona przeżyje, to się na nim zemści, na pewno! Wymyśli taki sposób cierpienia, że się po tym nie pozbiera, totalnie. Na pewno coś wymyśli, wymyśli perfekcyjny plan. Uda jej się, na pewno.
Ale nie teraz, na pewno nie teraz, gdy sama przecież znajdowała się w stanie zagrożenia życia. a przynajmniej tak udawali. A może nie? Musiała chyba zmienić taktykę. I grę.
- Prędzej umrę, niż to zrobię! - krzyknęła.
Nie zamierzała skorzystać z ostatniej szansy, zresztą co to była za szansa, od kogo! Nie zamierzała jej przyjmować, nie od niego, bo to było tylko udawane. Tak sobie próbowała wmawiać, że to jest tylko gra. Bo to tym było, prawda?
Powrót do góry Go down


Zuzanka Broskev
Zuzanka Broskev

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 86
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 145
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyNie Sty 13 2013, 20:38

Jeszcze chwila, jeszcze tylko kilka kroków... Powtarzanie tego w myślach na niewiele się zdawało, ale nic innego nie przychodziło jej do głowy. Mogła zawsze zwymyślać się od kretynek, ale to i tak już by nic nie zmieniło. Kiedy wychodziła z zamku nic nie zapowiadało, że pogoda tak diametralnie się zmieni. Początkowo zaczęło niewinnie prószyć, już wtedy powinna zawrócić. Ale nie! Musi być niemiłosiernie uparta. Zachciało się jej Merlin wie czego i teraz cierpi. Już tyle razy lądowała na tyłku, że nawet znudziło się jej liczenie. Śnieg leżący na lodzie nie pomagał w niczym. Kiedy tylko się wydawało, że bez problemu uda się jej przejść jakiś niewielki odcinek, zaraz musiała się zbierać z ziemi. Bo kto by pomyślał, że pod taką kupką śniegu kryje się zdradziecki lód? Za każdym razem wstawała coraz bardziej wściekła i ruszała dalej. Teraz to już zdecydowanie bliżej jej było do wioski niż zamku. Poprawiła szalik, kaptur i wsunęła ręce w kieszenie, jakby to w czymkolwiek mogłoby pomóc. Jeszcze tylko kilka kroków...
Do sklepu wpadła jak burza, otworzyła szeroko drzwi, a później musiała nieźle się natrudzić, aby je zamknąć. To wszystko przez ten wiatr! Ale dała radę. Zadowolona, że w końcu schowała się przed tą śnieżycą wyciągnęła z wewnętrznej kieszeni płaszcza piersiówkę i upiła kilka małych łyczków. Musi się jakoś rozgrzać, a póki co lepszego sposobu nie znała. Dopiero teraz zrzuciła wielki kaptur z głowy i zaczęła oglądać miejsce w którym przyszło się jej ukrywać przed śnieżycą. Jest tyle sklepów w Hogsmeade, a ona musiała trafić właśnie tutaj. Chyba tylko księgarnia byłaby gorsza. Przynajmniej jest ciepło, a wiatr za oknem zaraz się uspokoi i będzie mogła spokojnie zmienić miejsce pobytu.
- Pięknie... - jęknęła pod nosem przechodząc obok pierwszej z półek. Szybko zorientowała się, że ma tu nic czym mogłaby się dłużej zainteresować. Teraz pozostaje jej czekać, tylko sama nie wiedziała na co. Wyciągnęła głowę w kierunku lady, ale nawet sprzedawcy nie było. Tym lepiej, nie będzie jej zadawał durnych pytań na które nie miała najmniejszej ochoty odpowiadać.
Ściągnęła szalik i usiadła na jakiejś skrzyni, która leżała pod ścianą. Ponownie sięgnęła po piersiówkę i upiła kolejny łyk. Patrząc w stronę okna wzdrygnęła się z zimna. Naprawdę powinna zostać w zamku, a już najlepiej nie ruszać się sprzed kominka.
Powrót do góry Go down


Elizabeth Raven
Elizabeth Raven

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 168
  Liczba postów : 282
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySro Sty 16 2013, 14:59

Przyszłam do sklepu by kupić zeszyt, bo ostatni mi się skończył. Pogoda była okropna a gdy doszłam do wioski czarodziei jeszcze się pogorszyła, weszłam szybko do sklepu Scrivenshafta po czym zamknęłam drzwi. Rozglądałam się powoli, nie śpiesząc się i obserwowałam różne produkty mimo iż przyszłam tylko po zeszyt, to i tak nie wyjdę ze sklepu w taką pogodę. Wzięłam pierwszy lepszy zeszyt w kratkę, po zapłaceniu schowałam do torby którą miałam ze sobą, po czym podeszłam do jakiejś dziewczyny i powiedziałam
-Ciekawe na jak długo tu utknęłyśmy, ale gdzie moje maniery nazywam się Elizabeth Raven, a ty?
po czym czekałam na odpowiedź.
Powrót do góry Go down


Gabriel Crow
Gabriel Crow

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 12
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySob Sty 19 2013, 11:30

Gabriel nie wiedział, jakby tu spędzić kolejny, nudny, zimowy weekend. Uczyć mu się nie chciało. Książki zalegały na jego łóżku, wręcz pragnąć tego, aby wziął je do ręki i zaczął przewracać kartki, pachnące świeżością i nowością. No tak, skoro były rzadko używane, to czym mają pachnieć jak nie nowością? Rzadko zaglądał do książek o wróżbiarstwie. No dajcie spokój, przecież to śmieszne. Nie chciał tracić czasu na takie brednie, które w ogóle mu się do niczego nie przydadzą. W ogóle to uważał, że całe to wróżbiarstwo było dobre dla bab, a nie dla niego. Więc spytacie, czemu wybrał takie zajęcia, a nie inne? Bo dosłownie sądził, że nie trzeba będzie nic na nich robić! Nawet nie wiecie jak się pomylił nasz blondwłosy książę. Ciągle jakieś śmieszne prace domowe. Musiał z gwiazd wyczytać swoją przyszłość! W życiu nie spotkał się z większą niedorzecznością. Ale nie, nie to było najlepsze. Wróżenie z fusów herbaty bardziej go zwalało z nóg. Za każdym razem, kiedy spoglądał na dno filiżanki, aż go krew zalewała! Dziwicie się? No bo ja nie. Wszystkie fusy zakrywały dno szklaneczki, ale nauczycielka zawsze w tym widziała jakieś symbole, wzroki, zwierzęta czy kij wie co jeszcze! Musiała mieć nieźle wybujałą wyobraźnię, albo po prostu brakowało jej porządnego faceta, który zrobiłby z nią niezły porządek. Tak to widział Gabriel. Wróżbiarstwo dla niego to czarna magia i nic więcej.
Skoro zatem nauka i książki odpadają, to postanowił udać się na spacer. Ubrał się ciepło, założył stosowny ubiór poza Hogwart. Czyli po prostu zwykłe czarne jeansy, coś, co mugole nazywają "glany", czarną koszulkę ze swoim ulubionym, metalowym zespołem, oczywiście mugolskim i założył na to ciepłą, wyjściową szatę. Ba! Nawet przyodział szalik i rękawiczki, żeby przypadkiem nie zmarzł. I tak właśnie opuścił Hogwart, kierując się do znanego mu już miasteczka. Był tam już tak wiele razy, że chyba cudem go jeszcze nie znudziło. Nie miał żadnych potrzeb, więc nie kupował niczego, chyba nawet zapomniał wziąć pieniędzy. Ot, po prostu udał się na spacer, w jego ulubioną zimową porę.
W trakcie drogi śnieg zaczął coraz mocniej padać, zrobiło się zimniej, więc wsadził zmarznięte dłonie do kieszeni szaty. Skulił głowę, bo przecież nie wziął żadnej czapki, a jakoś musi chronić głowę przed zimnem i śniegiem. Przyspieszył marsz, aż wreszcie dotarł do pierwszego, lepszego sklepiku w Hogsmaeade. Wszedł do środka, zatrzaskując za sobą skrzypiące drzwi. Rozejrzał się po sklepie uważnie, dostrzegając jakąś dziewczynę. Kojarzył? Nie kojarzył? Kij z tym, nie znał się na studentkach, choć czasami bywał w ich towarzystwie.
Wlazł w jakąś dziurę, udając że przygląda się pergaminom, miotłą czy innym pierdołom znajdujących się w tym sklepie. Jednak naprawdę, to wciąż spoglądał na tę studentkę. Nie znał jej imienia, a przynajmniej jeszcze. Właśnie usiadła na jakieś skrzyni, popijając z piersiówki. Zaśmiał się pod nosem, podchodząc do niej.
- Niegrzecznie tak pić samotnie.
Ot, tak sobie zagadnął, wciskając ponownie łapy do kieszeni. W sumie nie wiedział, po co zagadał.


Ostatnio zmieniony przez Gabriel Crow dnia Sob Sty 19 2013, 14:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Zuzanka Broskev
Zuzanka Broskev

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 86
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 145
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySob Sty 19 2013, 12:15

Miała się rozgrzać i co? Nie wychodziło jej to za bardzo. Zawsze mogła poskakać, pochodzić albo zrobić cokolwiek oprócz siedzenia, ale nie miała na to siły. Ten morderczy spacer i wiatr wyssały z niej całą energię i chociaż wiedziała, że wygląda okropnie, nie miała ochoty poprawić włosów, które wchodziły jej w oczy. Znów przypominała stracha na wróble albo coś równie uroczego, ale mówi się trudno. Nie ona musiała na siebie patrzeć, więc współczuć tylko innym którzy musieli to robić, czyli póki co nikomu. Potarła dłonie o siebie i chuchnęła jakby to miało coś pomóc. Oczywiście te wielkie starania na nic się nie zdały i po chwili wciskała ręce znów w kieszenie, licząc na to, że tam się ogrzeją. Musiała przyznać, że przyjemnie patrzeć z tej strony na to co działo się za oknem. Tylko musi pamiętać, że czeka ją droga powrotna, a jeżeli śnieg i wiatr się nie uspokoją nie zapowiadało się to ciekawie. Doprawdy wciąż nie mogła zrozumieć co ją podkusiło, żeby udać się w tak daleką podróż. Z przymkniętymi zaczęła wsłuchiwać się w odgłosy dochodzące zza okna. Oprócz wiatru nie słyszała niczego, ale uznała, że to nawet kojący dźwięk. Teraz. Z tej perspektywy, bo gdyby znów znalazła się za drzwiami powiedziałaby zupełnie co innego. Rozgrzała się troszkę. Niewiele, ale zawsze coś.
Kiedy zaczęła się jej podobać cisza w sklepie, ktoś musiał ją zakłócić. Nie mogłoby być przecież inaczej, jeszcze wszyscy by pomyśleli, że jej za dobrze. Słysząc jakiś irytujący głos, nie miała najmniejszego zamiaru otwierać nawet oczu. Przy odrobinie szczęścia dziewczyna sobie pójdzie i zostawi ją w spokoju. Z uwagą nasłuchiwała kroków, kiedy ta zrezygnuje, ale zamiast tego drzwi do sklepu otworzyły się po raz kolejny i znów poczuła przejmujące zimno, które wpadło do środka. Naprawdę droga do zamku była daleka, a alkohol kiedyś się skończy. Szkoda tylko, że nie wylądowała w jakimś barze albo innym sklepie. Ale kto wie co właściciel trzyma za ladą? W razie potrzeby zawsze będzie można zerknąć. Kiedy znów ktoś do niej przemówił chcąc, nie chcąc uchyliła jedno oko i przyjrzała się dwójce, która musiała być szalona, żeby w taką pogodę wychodzić z zamku. Ale nie będzie ich oceniać, bo sama też przecież nie była od nich lepsza.
- Niegrzecznie przeszkadzać damie w piciu kiedy nie masz nic ciekawego do zaproponowania - zadarła głowę do góry i o mało nie zakręciło się jej w głowie. Nie dość, że zrobiła to gwałtownie to przez chwilę miała wrażenie, że nie odnajdzie głowy chłopaka. Nawet gdyby wstała miałaby problem, aby dojrzeć jego oczy, a co dopiero mówić o tym kiedy siedziała. Przy swoim śmiesznym wzroście pewnie będzie mu sięgała... do pępka. Może troszkę wyżej, zamiast skupić się na czymś innym jak zawsze przeżywała, że jest niska. Bardzo niska. Za niska. Potrząsnęła głową pozbywając się tych przygnębiających myśli i rozsiadła się wygodniej na skrzyni.
- Chyba, że się mylę? - bo zawsze mógł ją czymś zaskoczyć, byle tylko pozytywnie.
Powrót do góry Go down


Gabriel Crow
Gabriel Crow

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 12
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptySob Sty 19 2013, 15:03

Gabriel poczuł się znacznie lepiej, kiedy wszedł do sklepu. Ciepło był, sucho i przede wszystkim nie wiał wiatr! Co prawda lubił zimę, ale kiedy zaczynało piździć tak przeraźliwie, to chyba żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie będzie stał na tej śnieżycy. Wszak to nie było lato. Choć nawet przed upałem ludzie uciekali, chowali się i szukali cienia. Jak widać ciężko takim dogodzić, nic tylko ciągle by narzekali. A Gabriel miał wszystko w tyle, nie marudził i nie dąsał się na pogodę, jakby to od kogoś zależało. Bywały inne, ważniejsze sprawy, nieprawdaż?
Chłopak w ogóle nie zwrócił uwagi na tę małą dziewczynkę stojącą obok niego, która wcześniej zagadała do ślicznotki, siedzącej na skrzyni o tajemniczej zawartości. Po prostu zwracał uwagę tylko na tych, którzy przyciągnęli jego wzrok czymkolwiek. Niestety panna z Hufflepuffu niczym szczególnym się nie wyróżniała. Czy ją kojarzył? No jasne, że tak. Po sześciu latach człowiek już nawet z widzenia zna niektórych ludzi, a Elizabeth nie była wcale wyjątkiem. Jednak po prostu, najzwyczajniej w świecie ją olał i skupił się na Zuzance.
- Damie? Skąd mogę wiedzieć, że jesteś, jak to nazwałaś, damą, skoro Cię nie znam?
Zaśmiał się, olewając drugą część tej nudnej wypowiedzi. Poza tym, miał jej szukać jakiegoś ciekawego zajęcia? A czy on był panem do towarzystwa, klaunem albo chociaż cyrkowcem? Nie! I jak łatwo można zauważyć, to najmilszych nie należał, a ludzie szybko tracili do niego cierpliwość. Zresztą, nic dziwnego.
- Wyglądasz jak zagubiony, zmarznięty skrzat.
Stwierdził, przechyliwszy głowę na bok. I co zrobił? Zdjął swoje rękawiczki i wręczył je dziewczynie! No patrzcie, cóż za przejaw dobroci i łaskawości. Nawet ja sam nie wiem, co go ugryzło, aby podarować jakiejś damie swoje rękawiczki. A może to było imię tej panny? A któż to wiedział. Rodzice musieliby mieć niezłe poczucie humoru nazywając tak swoją córkę.
- Załóż je.
Niemalże rozkazał głosem nieznoszącym sprzeciwu. No skoro już się tak ofiarował, to mogła łaskawie je przyjąć, nie?
Nie chciała? To nie. Zabrał rękawiczki, założył je na dłonie. A następnie opuścił sklep. Trochę się rozgrzał, więc można ruszyć dalej na spacer.

[zt]
Powrót do góry Go down


Alan Howett
Alan Howett

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 235
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5127-alan-howett#150298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5128-krejzi#150348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5130-alanik#150354
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyPon Sie 12 2013, 17:42

Co sprowadziło jego, Alana Howetta, do sklepu Scrivenshafta? Na pewno nie liczne pergaminy czy pióra, które można tutaj kupić, nie były to także zakupy przed rozpoczynającym się rokiem szkolnym, ani nawet ochota na obejrzenie mioteł wyścigowych. Nie, jego tutaj sprowadził czysty przypadek, bo przypadki chodzą po ludziach, a dziś jeden z nich właśnie przyszedł do niego. Tym oto sposobem Howett znalazł się w Hogsmeade, gdzie skręcił w jakąś uliczkę, otworzył jakieś drzwi i przekroczył ich próg. Nie w głowie była mu jednak teraz szkoła, choć wrzesień zbliżał się nieuchronnie i zwiastował kolejny rok szkolny, ostatni już w Hogwarcie. Sentymentalistą nie był, toteż wiele nad tym nie rozmyślał, ale bolało go jedno - kiedy wyjdzie z Hogwartu, od Jude będą oddzielały go tysiące kilometrów. Chyba, że obejmie w nim jakąś posadę, co jest dosyć wątpliwe, bo nie był na tyle błyskotliwy, aby przekazywać książkową wiedzę innym uczniom, a jakoś nie uśmiechało mu się wycieranie podłogi w skrzydle szpitalnym. Dlatego zapewne wspaniałomyślnie postanowi zostać jeszcze rok, a może dwa, dopóki jego dziewczyna nie ukończy nauki. Och, ale nie wyprzedzajmy faktów! Przecież szkoła jeszcze się nie zaczęła, a ja już rozpisuję się na temat tego, czy Howett zda i pomyślnie ukończy edukację, czy może będzie musiał użerać się z trzecią klasą długie lata, pozostając wiecznym studentem.
Oparł się o ladę, pogwizdując cicho i stukając palcami. Zupełnie, jakby na coś czekał, ale kiedy sprzedawczyni zapytała go, czy może w czymś pomóc, pokiwał przecząco głową. Pewnie wyglądał przy tym jak ostatni świr; przychodząc do sklepu i stukając palcami w ladę, ale zupełnie się tym nie przejmował. Nie oszukujmy się, on jest świrem, na szczęście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przynajmniej taką mam nadzieję.
Powrót do góry Go down


Sky Winterbottom
Sky Winterbottom

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Galeony : 135
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 227
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6485-skylar-sky-winterbottom#182144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6487-fruzki-wola-optymistow#182149
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6486-sky-w#182145
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7364-sky-winterbottom#206922
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyPon Sie 12 2013, 18:06

Kto normalny biega po sklepach w poszukiwaniu przyborów szkolnych w połowie sierpnia, toć takie sprawy zostawia się na ostatni weekend wakacji. Po co przypominać sobie o mniej przyjemnych aspektach życia młodych dorosłych i nastolatków. Generalnie rzecz biorąc to chyba nikt nie ma tendencji do aż takiego masochizmu. Sky również nie miała w planach rozglądać się na nowymi pergaminami i piórami - na dobrą sprawę te ubiegłoroczne były nietknięte, więc spokojnie mogła pierwszy miesiąc szkoły odpuścić sobie zakupy inne niż nowe podręczniki. W sklepie znalazła się w celach prywatnych, nie szkolnych. Mianowicie wpadła po zeszyt do zapisywania nowych tekstów. A raczej czegoś co miało dopełniać luki muzyki syntetycznej. Zresztą ta muzyka też nie była do końca muzyką, bo takiej psychodelicznej muzyki nie da się do końca podpisać pod zakładką 'muzyka'. Chociaż z drugiej strony muzykę elektroniczną początkowo też ciężko było zaklasyfikować i w końcu powstała dla niej nowa klasyfikacja do której w sumie psychodelia też się zalicza, ale to już dywagacje na następny raz, bo zboczyłam z tematu.
W każdym razie dziewczę wpadło - bo to przecież nie wchodzi tylko wpada - do sklepu, otwierając drzwi na oścież i rzucając pobieżne spojrzenie po sklepie. Ile jej tu nie było? Z pół roku spokojnie, jak nie więcej, bo przecież ostatnio to chyba przed świętami.
Tu się nic nie zmienia. - pomyślała, zawieszając wzrok na znajomej sylwetce, ustawionej wprost idealnie, by z tego nie skorzystać.
- Alan! - ryknęła radośnie, zupełnie nie przejmując się zdekoncentrowanymi spojrzeniami innych klientów, po czym w trzech susach pokonała dzielącą ich odległość, nie dając możliwości chłopakowi nawet się odwrócić. Z impetem wskoczyła na jego plecy, ciasno oplatając rękoma szyję chłopaka. Być może nawet nieco zbyt ciasno. - Masz niebywałą szansę zaprosić mnie na głębszego, skoro już tak mi się nawinąłeś pod nos. I ani mi się waż mówić, że masz coś innego do zrobienia, przemów to!. - mruknęła wesoło wprost do ucha przyjaciela, ściskając go jeszcze mocniej.
Powrót do góry Go down


Alan Howett
Alan Howett

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 235
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5127-alan-howett#150298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5128-krejzi#150348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5130-alanik#150354
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyPon Sie 12 2013, 20:22

Jeśli istnieje na tym świecie ktoś, kto bez oporów potrafi wskoczyć mu z impetem na plecy, to z całą pewnością jest to właśnie Skylar Winterbottom. Faktycznie, nie zdążył nawet się obrócić, na szczęście doskonale wiedział, kto się tak na niego rzuca. I wcale jej się nie dziwił; przeciwnie, gdyby był kobietą i zobaczył takie ciacho, z pewnością również rzuciłby się na siebie, niczym wygłodniała bestia. Niestety, był sobą i to jemu przypadło takowe znosić, kobiety niewyżyte i niezaspokojone, jednak nie przeszkadzało mu to specjalnie. W końcu trzeba przyjąć na klatę wszystko to, co przynosi nam los, nawet jeśli obarcza nas tak ciężkimi rolami, jaką miał Howett.
Nie sposób było nie słyszeć wrzasków dziewczyny, zatem bez problemu rozpoznał ją po głosie. Co za miła niespodzianka! Czyżby urządziła sobie przedwczesne zakupy? Nienie, niemożliwe, nie ona! Pewnie i ją przywiała tutaj jakaś odgórna moc, której nie miała zamiaru się sprzeciwiać, choć równie prawdopodobnym jest, że tęskniła za Alanem i każdą wolną chwilę spędzała na szlajaniu się po Hogsmeade czy Londynie w nadziei, że go spotka. Tak, to bardzo dobre wytłumaczenie tego, dlaczego się na niego rzuciła! Niestety, gryfon musiał pogodzić się z faktem, że chyba nie o to jej chodziło. Ech, co za życie. Stracić rzesze fanek dla tej jednej.
Początkowo próbował zrzucić ją z siebie, ale trzymała go zbyt mocno, więc szybko porzucił ten plan. Zamiast tego przybrał śmiertelnie poważną minę i równie poważnie oświadczył:
- Przybyłem tutaj w celu zrobienia zakupów do szkoły. Potrzebuję nowego pióra, pergaminu, a także wielu innych rzeczy. Wszystko zużyło się w poprzednim roku szkolnym, dasz wiarę?! - ostatnie zdanie powiedział z paniką w głosie, jakby miał zaraz wybuchnąć płaczem. Ależ z niego dowcipniś! Już nie taki, jak kiedyś, Jude usidliła go i spowodowała, że stał się nieco bardziej okiełznany. Wciąż jednak skory do żartów, choć nie tak wymyślnych, jak za starych, dobrych czasów. - Ale dobrze, dam przykład. Czy dałabyś się zatem zaprosić na głębszego, droga Skylar? Nieładnie odmawiać, więc lepiej się zastanów!
Powrót do góry Go down


Sky Winterbottom
Sky Winterbottom

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Galeony : 135
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 227
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6485-skylar-sky-winterbottom#182144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6487-fruzki-wola-optymistow#182149
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6486-sky-w#182145
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7364-sky-winterbottom#206922
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyWto Sie 13 2013, 13:04

Szlajanie się w poszukiwaniu kogokolwiek zdecydowanie nie było w stylu Skylar. Nie, nie! Ona prędzej postanowiłaby zabawić się w detektywa, wytropić delikwenta i w czarnym przebraniu ninja podążać za nim krok w krok, chowając się w cieniu winkli i jak kot, bezszelestnie, skradając się za swoim celem. Swoją drogą musiała koniecznie poprosić Math o uszycie takiego przylegającego do ciała stroju. Mogłaby w nim biegać po zamku i wskakiwać z przyczajki na ludzi!
A najlepiej gdyby uszyła kilka, dla Alana też. Wtedy mogliby wspólnie przemierzać korytarze w strojach ninja. Ninja mają wszystko za darmo, można by zdobyć nawet darmowy alkohol czy coś.
Przyjemna wizja.
- Tak na dobrą sprawę to jestem skłonna uwierzyć w to, że nie masz już pergaminów, ale za cholerę nie dam ci się przekonać, że zużyłeś to wszystko na wypracowania. - odparła, marszcząc nos i brwi jak to miała w zwyczaju, kiedy próbowała myśleć. - Zmarnowałeś wszystko na samolociki i miłosne liściki do Jude! Przyznaj się! - zawołała z tryumfem, mocniej ściskając Alana kościstymi kolanami za żebra. Szczęśliwie nie należała do najcięższych osóbek, toteż mogła po cichu liczyć, że kumpel nie każe jej tak szybko schodzić z pleców. Widok z jego poziomu był miał o wiele większy zakres niż z jej perspektywy.
- Alkoholu i blanta nie odmawiam, dobrze o tym wiesz. - oparła wesoło, opierając brodę na alanowej czuprynie. - Nie grozi ci zatem odrzucenie z mojej strony mój drogi dopóty, dopóki będziesz mnie raczył jednym z tych dobrodziejstw. A tak się składa, że co nieco przy sobie mam toteż brakuje nam tylko szklaneczki zacnej, starej ognistej. Albo mojej rodzimej spuścizny, jeśli masz ochotę na coś bardziej mugolskiego.
Powrót do góry Go down


Alan Howett
Alan Howett

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 235
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5127-alan-howett#150298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5128-krejzi#150348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5130-alanik#150354
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyWto Sie 13 2013, 18:36

Faktycznie, wizja ninja wykradających alkohol brzmi całkiem nieźle. Mogliby stworzyć razem niepowtarzalny duet, który obrabowałby wszystkie sklepy w promieniu dziesięciu kilometrów od Hogsmeade, byłoby o nich głośno! No i wówczas kameralny ślub z gośćmi z pięciu różnych szkół świata, na Majorce, w strojach kąpielowych oczywiście, o którym ostatnio wraz z siostrą powiedział rodzicom, miałby szansę na spełnienie.
- Rozgryzłaś mnie, detektywie - przyznał z ciężkim westchnieniem, udając niezadowolonego, że Sky go przejrzała. No, czasem zdarzyło mu się wysłać coś do Jude, raz czy dwa, ale prawda jest taka, że jeśli już potrzebował pergaminu, to najczęściej pożyczał go od innych. Nawet, jeśli chciał wykorzystać go na pierdoły. A raczej - szczególnie, kiedy chciał wykorzystać go na pierdoły! Wszyscy, którzy znają go choć trochę, doskonale wiedzą, że jego własny również leży nietknięty, gdzieś pod stertą innych przyborów szkolnych, czekających na swoje pięć minut, które nigdy nie nastąpi.
- Poważnie? Taka grzeczna dziewczyna jak ty, a mówi, że alkoholu sobie nie szczędzi? Świat oszalał! - oznajmił zdruzgotanym tonem, ale zaraz dodał, tym razem poważnie: - No dobra, w takim razie chodźmy poszukać jakiejś knajpy.
Ruszył w stronę wyjścia, wciąż mając na plecach gryfonkę, która zbyt ciężka nie była, toteż nie przeszkadzała mu szczególnie. Czy wszystkie dziewczyny świata głodują, że są takie lekkie? Po drodze zrzucił, niby to przypadkowo, kilka pergaminów i zanim sprzedawca zdążył do nich podejść i na niego zwymyślać, wyszedł ze sklepu.

[zt x2]
zaczęłam tutaj
Powrót do góry Go down


Rasheed Sharker
Rasheed Sharker

Nauczyciel
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5344
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2810
http://www.czarodzieje.org/t7093-rasheed-sharker
http://www.czarodzieje.org/t7094-rekinowe-relacje
http://www.czarodzieje.org/t7096-rasheed-sharker
http://www.czarodzieje.org/t7190-rasheed-sharker
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyNie Wrz 07 2014, 14:41

Szedł niespiesznie ulicą w Hogsmeade. Niedługo miała być lekcja z Marquett, a on nie zamierzał jej zawalić tylko dlatego, że nie będzie miał notatnika. Ostatni gdzieś mu wcięło, a może raczej on go gdzieś zapodział… trudno powiedzieć. Sharker miał talent do tego, aby w niewyjaśnionych okolicznościach tracić gdzieś przybory do pisania. Zresztą, on raczej ich nie potrzebował. Wystarczyło mu, żeby nauczyciel zapisał wszystko na tablicy, a już zapamiętywał to bez problemu, dzięki wspaniałej pamięci fotograficznej. W każdym razie pojawił się taki problem, a idealnym sposobem, aby zapobiec gniewowi niebios, jaki zesłałaby na niego nauczycielka było wejście do Scrivenshafta. Zakupił w nim notatnik i po chwili namysłu również samopiszące pióro, co by się nie przemęczać oczywiście, po czym skierował kroki ku wyjściu.

[zt]
Powrót do góry Go down


Eleanora De Fiore
Eleanora De Fiore

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : IV
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 74
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9531-eleanora-nora-de-fiore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9555-jestem-mala-dziewczynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9564-chyba-mam-sowe-wiec-chyba-z-niej-skorzystam#267015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9565-eleanora-de-fiore#267019
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyNie Wrz 07 2014, 16:06

Miała za kilka godzin transmutację, a nie miała notatnika więc musiała kupić. Dlatego ruszyła do sklepu Scrivenshafta, w którym były jakieś tam przybory szkolne i miotły. Jakieś śmieci.
Gdy była przed sklepem wyrzuciła z swojego portfela 6 galeonów i wrzuciła do kieszeni, by później szybciej zapłacić. Nie wiedziała co zrobiła z wcześniejszym notatnikiem, ale po prostu go w swojej torbie nie znalazła, dlatego musiała wybrać się po nowy.
Zanim poszła do kasy rozejrzała się po całym sklepie oglądając miotły i inne rzeczy. Dopiero, gdy uznała, że nie ma już tu fajnych rzeczy zapłaciła za notes i wyszła ze sklepu.
[zt]
Powrót do góry Go down


Seth Morpheus Lyons
Seth Morpheus Lyons

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3837
  Liczba postów : 585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7742-seth-morpheus-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7748-porzuccie-wszelka-nadzieje-wy-ktorzy-tu-wchodzicie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7749-latajaca-menda
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7750-seth-lyons
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Moderator




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyNie Wrz 07 2014, 16:23

Wycieczka do sklepu Scrivenshafta była dla Setha kolejnym nudnym elementem składowym szkoły, który nie dość, że niespecjalnie mu odpowiadał, to niechybnie zmuszał go do porzucenia wielu życiowych ideałów. Między innymi rozchodziło się o to, aby nie uczestniczyć w zajęciach, w których wymagane byłyby notatki. Nienawidził spisywania swoich myśli, dlatego nawet zwyczajne notowanie bywało dla niego udręką. Zacisnął jednak mocno żeby i zupełnie ignorując palącą potrzebę odwrócenia się na pięcie, postanowił jednak zapoznać się bliżej z możliwością zakupu notatnika, co poczynił niezwłocznie, gdy tylko dopchał się do lady. Wszystko w imię transmutacji, prawda? No, a jakże. Lyons miał tylko nadzieję, że w przypadku profesor Marquett obejdzie się bez jakichkolwiek nadprogramowych i zupełnie niepotrzebnych wypracowań, bo na samą myśl o tym, że miałby je napisać, ciarki mu przechodziły po plecach.

[zt]
Powrót do góry Go down


Daniel Blackfyre
Daniel Blackfyre

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 73
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 471
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8883-daniel-schweizer#248760
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9974-hmm#278109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8887-niemiecka-sowa-niemiecka-jakosc#248793
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8886-daniel-schweizer
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyNie Wrz 07 2014, 16:52

Miał zamiar chodzić na każdą fajną lekcję, a lekcja z opiekunką jego domu na pewno do tego grona przynależy.
Gdy miał zamiar spakować się zauważył, że zgubił notatnik potrzebny do ... no każdy wie do czego. Nie chciało mu się kupować nowego, no ale cóż co zrobić w takiej sytuacji.
Dlatego wybrał się do sklepu Scrivenshafta. Dziwna nazwa, nie pasująca do zawartości tego miejsca. Bo właśnie w nim były szkolne przybory i ... miotły. Daniel nie wiedział po co robić takie chujowe połączenia. No ale cóż.
Od początku roku zastanawiał się czy w tym roku pójdzie mu lepiej niż w tamtym. Co prawda w tamtym wcale tak źle nie było. Było wręcz wspaniale, jak na jego osiągnięcia. Ale Schweizer chciał w chuj wiele zarabiać, do czego trzeba było dobrze zdać egzaminy dlatego w te 3 lata studiów chciał się wziąć do nauki.
W sklepie wziął notes i już miał iść do kasy, gdy zainteresowało go samopiszące pióro. Największą wadą Daniela było to, że pisał tak dupnie, że sam nie umiał przeczytać swojego pisma. Teraz pióro będzie pisać za niego. Wziął je i poszedł do kasy. Zapłacił te 30 galeonów i wyszedł ze sklepu. Mógł teraz iść na zajęcia.

[zt]
Powrót do góry Go down


Kato Arearos Thorn
Kato Arearos Thorn

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Galeony : 616
  Liczba postów : 198
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9526-kato-arearos-thorn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9527-bede-twoim-katem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9528-kat
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9529-kato-arearos-thorn
Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8




Moderator




Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 EmptyNie Wrz 07 2014, 17:58

Notatnik potrzebny na lekcję transmutacji. Notatnik potrzebny na lekcję transmutacji.
Notatnik potrzebny na lekcję transmutacji.

Tak oto brzmiała jego dzisiejsza myśl przewodnia. Kato nigdy nie był jakimś specjalnym entuzjastą notowania czegokolwiek na lekcji i być może właśnie dlatego wcale nie było mu spieszno do nabycia tego przedmiotu w sklepie Scrivenshafta. Niemniej jednak jak trzeba było ruszyć pośladki i postarać się zdążyć załatwić sobie ten bezużyteczny dodatek nim rozpoczną się zajęcia. Według jego zaawansowanych Ślizgońskich obliczeń miał na to dokładnie pół godziny, wraz z czasem potrzebnym na powrót do szkoły. Okej, bez paniki. Jakimś dziwnym trafem udało mu się ominąć kolejkę i chwycić notatnik tak sprawnie, że nawet nie spostrzegł kiedy był już lżejszy o sześć galeonów. W każdym razie nie rozwarstwiał się nad tym i po prostu udał się do Hogwartu. Profesor Marquett nie będzie przecież czekała w nieskończoność.

[zt]
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Sklep Scrivenshafta - Page 6 QzgSDG8








Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty


PisanieTemat: Re: Sklep Scrivenshafta   Sklep Scrivenshafta - Page 6 Empty

Powrót do góry Go down
 

Sklep Scrivenshafta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Sklep Scrivenshafta - Page 6 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-