Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pub Jazzowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość


Drake Bennett
Drake Bennett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Maj 23 2013, 11:18

First topic message reminder :


Pub Jazzowy

Jesteś fanem stylowo urządzonych lokali? A może jazz jest Twoim ulubionym rodzajem muzyki? Lubisz posłuchać muzyki na żywo? Pub Jazzowy zaprasza! Codziennie od 18 występy okolicznej kapeli jazzowej umilą Ci spotkanie w gronie przyjaciół, a miła i profesjonalna obsługa zadba o to, by na Twoim stoliku nie zabrakło trunków!

Piwo kremowe
Ajerkoniak
Miętowy Memortek
Smocza Krew
Dymiące Piwo Simisona
Absynt
Beetle Berry Whiskey
Rum porzeczkowy
Wino z czarnego bzu
Sherry
Łzy Morgany le Fay
Rdestowy Miód

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Nicholas Finley
Nicholas Finley

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 178
  Liczba postów : 99
http://www.czarodzieje.org/t15751-nicholas-finley
http://www.czarodzieje.org/t15756-nicholas
http://www.czarodzieje.org/t15759-poczta-nicholasa#424886
http://www.czarodzieje.org/t15753-nicholas-finley
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyPon Lut 12 2018, 18:24

Być może, dziewczę roztaczało pewną aurę tajemniczości, co popychało żądnego przygód, nieznoszącego rutyny i nijakości Nicholasa coraz bliżej. Finleyowi czasem było naprawdę przykro, że wbijał sztylety w serca niewieście i nie potrafił zatamować krwi bryzgającej na boki. Wydawało mu się iż każda doskonale zdaje sobie sprawę w jakie układy wchodzi z Gryfonem i nie będzie pozwalała kiełkować żałosnej nadziei na uczynienie z niego przykładnego pantoflarza. Niestabilność i wybuchowość czyniły z niego rozchwianego emocjonalnie panicza niezdolnego do głębszych uczyć - czasem zastanawiał się, czy prócz żywego zainteresowania aparycją i szczerych przyjaźni nawiązywanych z nielicznymi jednostkami zdoła podołać zadaniu i wpasować się w ramy oddanego narzeczonego. Ale tylko czasem. Póki co hulaszczy tryb życia wcale a wcale go nie mierził. Zamyślił się na moment, niezauważalny niemalże.
- Jesteś piękna gdy grasz, w istocie to Ty podobasz mi się w tych spotkaniach najbardziej, panienko - pozwolił sobie na otwarty komplement kończąc rzeczownikiem dodającym wypowiedzi figlarnego tonu - Jestem dobrym obserwatorem, Marceline, ale w poszukiwaniu Twoich atutów nie musiałem wysilać wzroku - dodał posyłając jej zalotne spojrzenie zimnoniebieskich oczu. Nie uszło jego uwadze przygryzienie policzka przez nieśmiałe dziewczę, co wywołało przelotny uśmiech na jego twarzy.
- Poza tym nasze ostatnie spotkanie wywołało we mnie niepohamowaną chęć częstszych ćwiczeń, doprawdy to, z jaką gracją Twoje palce suną po klawiaturze sprawia, że jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem - kontynuował swój wywód mający na celu uwielbienie dziewczyny i być może wywołanie delikatnego zakłopotania? Otwarcie przyznawał się przed sobą, że miał ogromną słabość do dziewcząt rumieniących się pod ostrzałem jego słów.
Słysząc pytanie dziewczyny omal nie przewrócił oczami, z racji jednak wykazywania wysokiej kultury w towarzystwie dam nie uczynił tego. Przyszłość był jednym z tematów, których unikał uważając za nudny i niepotrzebny. Cóż za odpowiedzialne podejście, panie Finley.
- Mam jeszcze całe półtora roku na zastanowienie! - skwitował z szelmowskim uśmiechem, nie miał nawet ochoty myśleć o tym, co będzie później. Póki co miał pracę, miał mieszkanie, miał towarzystwo, dlaczego miałby rozmyślać o przyszłości gdy teraźniejszość była tak atrakcyjna i wciągająca?
Powrót do góry Go down


Marceline Holmes
Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyWto Lut 13 2018, 17:06

Holmes natomiast nie wiedziała, że dla Nicholasa seks jest jak sport, który można trenować nieustannie. Jej mizerne doświadczenie było czymś, co sprawiało, że nadal żyła w świecie mrzonek o idealnych relacjach okraszonych subtelną erotyką lub tą bardziej wyuzdaną, o ile dwóm osobom choć trochę na sobie zależy. Naiwność? Och, jakże irracjonalnym było myślenie w taki sposób o otaczającym ją świecie, który wydawać się mógł nieco bardziej brutalny, ale czyż nie przekonała się o tym na własnej skórze? Wolała jednak optymistycznie patrzeć na wszystko, aniżeli określać ludzi pod kątem zachowań nad wyraz nieodpowiednich.
- Nicholas... - szepnęła cicho, a zaraz potem odwróciła wzrok, jakby kompletnie nie umiejąc mu odpowiedzieć na tak otwarty i szczery(?) komplement. - To miłe, ale... - przyznała, choć głos jej zadrżał, jakby nie wiedziała, co powinna mu odpowiedzieć. Nigdy nie przywiązywała większej uwagi do fraz mających sprawić jej przyjemność. Czuła jak serce bije w przyspieszonym tempie, a tym samym musiała opanować coraz to bardziej dające o sobie znać emocje. Spierzchnięte wargi przylgnęły do delikatnego szkła, w którym trunek odbijał się o ścianki i na raptem chwilę pozwolił Marceline skupić myśli na czymś innym niż osoba Finleya, pomimo że nie chciała wyjść na obojętną czy niegrzeczną.
- A co dostanę w zamian za tak częste lekcje? - zapytała z rozbawieniem, wszak nie traktowała tego poważnie. Była wręcz przekonana, że Nick żartował, a tym samym obdarzyła chłopaka serdecznym uśmiechem. Spoglądała co chwilę na scenę, by wreszcie całkowicie zawiesić wzrok na artystach, kompletnie nie zwracając uwagi, że była niezwykle blisko studenta, którego zapach perfum subtelnie drażnił drobny nosek dziewczęcia.
- W takim razie, nie mówmy dzisiaj o szkole, skoro mamy jeszcze tyle czasu - mruknęła, by w końcu całkowicie skupić się na występie. Co mogłoby ją teraz rozproszyć, prawda?
Powrót do góry Go down


Nicholas Finley
Nicholas Finley

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 178
  Liczba postów : 99
http://www.czarodzieje.org/t15751-nicholas-finley
http://www.czarodzieje.org/t15756-nicholas
http://www.czarodzieje.org/t15759-poczta-nicholasa#424886
http://www.czarodzieje.org/t15753-nicholas-finley
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyWto Lut 13 2018, 17:46

Zdecydowanie był jego ulubionym sportem, stąd nie mógł sobie pozwolić na przerwy w ćwiczeniu się w sztuce miłości. Oczywiście nie rozdzielał fizyczności od uczuć całkowicie, w danym momencie był przekonany, że ta osoba jest bliska jego sercu, ale nigdy nie okazywało się to czymś trwałym. Oczywiście, nawiązywał znajomości w których od początku chodzi tylko o jedno, dawały mu ulgę o tyle, że po "rozstaniu" (jeśli można o nim mówić w relacjach które z założenia są "luźne") nikt nie miał pretensji. Żadnych zobowiązań, żadnych zakazów i nakazów, żadnych niesnasek o zbyt późny powrót do domu... Nie sądził, by mógł się kiedykolwiek zakochać na zabój. Jego afekty dryfowały gdzieś w dalekich przestworzach uniesień jedynie platonicznych, uwarunkowanych na piękno zewnętrzne. Może kiedyś...? Chyba jeszcze do tej roli życiowej nie dojrzał.
Widział, dokładnie widział reakcję Marceli na swoje słowa. Zakłopotana? Odwróciła wzrok zmieszana, ale mogła być pewna, że komplement był szczery. Przepadał oczywiście za grą na pianinie, lubił otaczać się pięknem a muzykę za piękno uważał zdecydowanie, nie kłamał jednak ani przez moment stwierdzając, że najpiękniejszym elementem spotkań była sama Krukonka. Dostrzegł drżenie głosu i nerwowe sięgnięcie po napój, który pozwolił oderwać się dziewczynie od tej deprymującej sytuacji.
Nie potrafił i nie chciał powstrzymać szerokiego uśmiechu, który wywołało pytanie panny Holmes - Wiele mogę Ci zaoferować - puścił jej oko, co dodało wypowiedzi dwuznaczności, jednak nienachalnej dwuznaczności. Był szalenie ciekawe jaką nagrodę życzyłaby sobie za pomoc w rozwijaniu zdolności muzycznych. Miał w tym momencie ochotę zaprosić ją na lekcję do pianina w jego mieszkaniu, stwierdził jednak że pośpiech nie jest tutaj wskazany. Z resztą pora nacieszyć się Łzami Morgany! Sięgnął po napój gdy dziewczę odkładało swój i upił spory łyk. Smakowało wybornie, ku uciesze Gryfona.
- A więc postanowione, jaki temat mi zaproponujesz? - uniósł brew ciekaw jej odpowiedzi, jednocześnie przenosząc wzrok w stronę, w którą spoglądała towarzyszka. Muzycy gotowi do rozpoczęcia stali na scenie, a w pubie zebrało się pokaźne grono zwolenników jazzowych brzmień.
Powrót do góry Go down


Marceline Holmes
Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySro Lut 14 2018, 09:01

W przeciwieństwie do niej, zachowywał wszelkie podstawowe cechy charakterystyczne dla młodych, zaś ona w jego obliczu mogłaby nosić opinię damy średniowiecznej, która wierzy w księcia z bajki. Nie miała żadnego doświadczenia, trzymała się na uboczu, starała się również nie skupiać na sobie uwagi, przez co wydawać się mogło, że lawiruje na granicy nieistniejącego świata. Marceline nie chciała nadawać tej znajomości jakiegokolwiek kierunku, wszak w swojej nieufności określiłaby ją mianem chwilowej, jakby wiedząc i z góry zakładając, że Nicholas próbuje być miły, aniżeli szczerze lubi z nią spędzać czas. Przez tych kilkanaście tygodni zbliżyła się raptem do Ulli, której nagłe zniknięcie wbiło w jej serce sztylet, zaś jeśli chodziło o płeć męską - był to jedynie Ezra, z którym ostatnimi czasy mijała się na korytarzu.
Słaba statystka jak na pół roku w Hogwarcie.
Nie wiedziała jak się zachować na ów komplementy, oczywiście licząc się z tym, że mógł je kierować całkiem szczerze, ale najistotniejszym w tym wszystkim było to, aby nie dać mu odczuć, że jest niezadowolona. Należała do przedstawicielek płci pięknej, lubiła mieć łechtane ego, ale Finley ją zaskoczył. Sprawił, że musiała zamknąć się w kokonie dystansu, by zaraz potem obdarzyć go subtelnym uśmiechem, kiedy to głośno bijące serce zwolniło rytmu.
- Zaskocz mnie - zaproponowała i przygryzła nieznacznie dolną wargę, co mogło dodać jej elementarnej kokieterii. Nie zamierzała jednak flirtować, bo była w tym kiepska, zaś wszelkiego próby bycia rozkoszną nastolatką spełzały na niczym. Rzeczywistością Holmes były książki, nauka i muzyka, która ponoć łagodziła obyczaje.
- Jestem z Ravenclaw, ponoć rozmawiamy tylko o szkole - zażartowała i puściła mu oczko, bo przecież to nie była do końca prawda; Marceline lubiła wszelką gamę tematyczną, o ile ta wydawała się choć trochę intrygująca. - To miłe z twojej strony, że zabrałeś mnie na mini-koncercik jazzowy. Ostatnio nie wychodziłam prawie w ogóle z domu... - zagaiła spokojnie, by zaraz potem raz jeszcze spojrzeć na gryffona i obdarzyć go dziewczęcym uśmiechem. - Może powinnam dawać porywać się częściej? - zastanowiła się głośno, co oczywiście było nierealne; wyperswadowanie jej, by opuściła cztery ściany graniczyło z cudem, a mimo to - Nicholas dał sobie radę; czyżby miał do tego dar? Kto wie, może Finley doskonale liczył się z tym, że Holmes ulegnie jego rozważaniom względem wspólnej gry, a może wręcz przeciwnie - rzuci mu wyzwanie, by postarał się trochę bardziej?
Powrót do góry Go down


Nicholas Finley
Nicholas Finley

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 178
  Liczba postów : 99
http://www.czarodzieje.org/t15751-nicholas-finley
http://www.czarodzieje.org/t15756-nicholas
http://www.czarodzieje.org/t15759-poczta-nicholasa#424886
http://www.czarodzieje.org/t15753-nicholas-finley
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySro Lut 14 2018, 17:08

Marceline żyła w pięknym świecie, który choć nie do końca realny, miał jeszcze zwolenników. Na pewno i wśród przedstawicieli tej brzydszej płci znalazłoby się kilku romantyków-idealistów, będących delikatnie ułomnym, ale jednak ucieleśnieniem marzeń dziewczęcia. Może kiedyś trafi na takiego? Niestety, choć on sam nie ubolewał, Nicholas nie był jednym z nich, a jednak Krukonka spędzała czas na drobnym flircie z tymże łobuzem, co pozwalało mu utwierdzać się w przekonaniu o własnej świetności.
Holmes była poukładaną dziewczyną, której bardzo zależało na tym, by nie urazić rozmówcy, ba! by rozmówca nawet nie miał powodów by jakikolwiek jej gest uznać za obraźliwy. Nicholas był dobrym obserwatorem, szczególnie gdy mógł cieszyć oko analizując. Zmieszanie ustąpiło intrygującemu uśmiechowi, zaskoczyła go każąc się zaskoczyć!
Jednak Gryfon głowę miał na karku i wobec tak otwartej propozycji nie mógł pozostać obojętnym. Takoż Nicholas nie próżnował, kładąc dłoń na ramieniu Krukonki, gdyż był szczególnie złakniony kontaktu fizycznego i bliskiego spoufalania. Uśmiechnął się szelmowsko i zbliżywszy do dziewczęcia, jakby chciał jej coś powiedzieć nie przekrzykując muzyki, złożył na jej ustach pocałunek, smakując malinowych warg. Z wyraźnym i widocznym zadowoleniem odsunął się od pięknej towarzyszki, jednak pozostając znacznie bliżej niż był wcześniej.
Wieczór zapowiadał się coraz lepiej, choć nie mieściłoby się Finleyowi w głowie, że dziewczyna kokietuje go nieświadomie. Jej słowa traktował jak potwierdzenie i przyzwolenie na nawiązanie bliższych stosunków - Dostąpiłem zaszczytu, że przystała panienka na moją propozycję - skłonił głowę uniżenie, w odpowiedzi na podziękowanie Marceline.
Jeśli zaś chodzi o częstsze porwania - Gryfon chętnie zająłby się nimi - Zachęcam, jeśli nie znudzi Cię - och, cóż za fałszywa skromność! - moje towarzystwo z radością porwę Cię w jeszcze kilka miejsc - dodał z błyskiem w oku, nie spuszczając wzroku z dziewczyny.
Powrót do góry Go down


Marceline Holmes
Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyPią Lut 16 2018, 17:28

Czyż nie różniło ich za dużo? On znany i zapewne lubiany, ona zaś cicha i zdystansowana wobec wszystkiego, co miało miejsce w szkole. Nie interesowały jej romanse, podobnie jak płytkie relacje oparte o seks, który notabene gościł w jej życiu, a mimo to - nikt - nie miał świadomości, że faktycznie tak może być i dodatkowo z kim, co było Holmes w zupełności na rękę. Jawiła się jako baczny obserwator, który jest w stanie bez trudu odgadnąć wszelkie możliwe niedogodności wynikające z uczniowskich zażyłości, podobnie jak tych nauczycielskich. Nie ingerowala jednak nigdy w problemy osób trzecich, stąd lawirowała na pograniczu swojej egzystencji, w której tonęła i brodziła po kostki, nie mogąc znaleźć sposobu na ewentualny ratunek. Czy spotkania z Nicholame mogły jej pomóc, choć na chwilę przestać myśleć o tym, co zadręczało ją najmocniej?
Nagła zmiana zachowania chłopaka sprawiła, że Marceline zastygła w bezruchu, zaś zetknięcie jej spierzchniętych warg z jego, zmusiło ją do otwarcia szerzej oczu, wszak tego nie spodziewała się w zupełności. Dlaczego to zrobił? Szukała w umyśle odpowiedzi, które musiały rozwiać wszelkie wątpliwości, ale jedyne na co było ją stać to subtelny uśmiech i usilne zakrycie zaróżowionych policzków, które uwydatniały z każdą kolejną sekundą piegi.
- Owszem, ale powinieneś wiedzieć, że jestem raczej nieśmiała - powiedziała ledwie słyszalnie, starając się uspokoić rytm serca, które pędziło jak szalone. Nie chodziło o to, że było to czymś nieoczekiwanym lub niepożądanym. Do tej pory sądziła, że relacje z Finleyem są czysto-koleżeńskie, a kumple się nie całują, prawda? Przygryzła policzek od środka i spojrzała na niego wielkimi oczami, starając się zmusić go w ten sposób do odpowiedzi, ale nie było to teraz istotne; przynajmniej nie na tyle, by poświęcać temu całą uwagę. - Ale to chyba nie dzisiaj, prawda? Obiecałam babci, że wrócę po spotkaniu do domu - przyznała zgodnie z prawdą i wróciła tęczówkami na scenę, na której znajdowali się artyści.
Zawstydzał ją.
Zdecydowanie.
Powrót do góry Go down


Nicholas Finley
Nicholas Finley

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 178
  Liczba postów : 99
http://www.czarodzieje.org/t15751-nicholas-finley
http://www.czarodzieje.org/t15756-nicholas
http://www.czarodzieje.org/t15759-poczta-nicholasa#424886
http://www.czarodzieje.org/t15753-nicholas-finley
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySob Lut 17 2018, 10:12

Zdecydowanie wiele ich różniło, ale czyż przeciwieństwa się nie przyciągają? Jak najbardziej tak, a faktycznie sporo cech tej dwójki można było uznać za przeciwstawne. Marceline była skryta, nieśmiała i tajemnicza, Nicholasa natomiast cechowała otwartość, śmiałość granicząca z bezczelnością. Każde z nich było zadowolone, ale czy to znaczyło że nie będą w stanie siebie nawzajem uszczęśliwić? Jednego Holmes mogła być pewna - troszkę zaufania i Gryfon zafunduje jej chwile oderwania i zapomnienia od problemów.
Chciała zaskoczenia - otrzymała je, po zdziwionej parze szeroko otwartych oczu domyślił się, że zrobił to czego chciała, w sposób jakiego nie oczekiwała. Spąsowiałe policzki uroczych dam działały na niego niesamowicie, uwielbiał wywierać taki efekt. Nie uderzyła go jednak, nie wstała wzburzona, na jej twarzy malowało się jedynie niezrozumienie, co odczytał jako bardzo dobry znak.
Uśmiechnął się dwuznacznie, z trudem usłyszawszy jej słowa. Nieśmiała... - oj, koleżanko, postaramy się dodać Ci śmiałości - A jednak chciałaś, bym Cię zaskoczył - odparł w odpowiedzi, wlepiając w towarzyszkę świdrujące, ale magnetyzujące spojrzenie - Pozwoliłaś się zaskoczyć i śmiem twierdzić, że nie jesteś zawiedziona - dodał bezczelnie patrząc w jej oczy, uśmiech zdradzał jednak humorystyczne zabarwienie, ujmujące wypowiedzi buty.
- Kiedy tylko będziesz chciała - rzekł ze skinieniem głowy charakterystycznym dla poddanego, oddającego się do dyspozycji swej pani. Spochmurniał wewnętrznie na jej słowa, nie okazując jednak zawodu. Liczył, że dziewczyna da się zaprosić na drugiego drinka do mieszkania młodzieńca, najwyraźniej nie miała tego w planach, albo spłoszona jego zachowaniem, albo faktycznie mająca zobowiązania.
Powrót do góry Go down


Marceline Holmes
Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyNie Lut 18 2018, 19:41

Lubiła przeciwieństwa charakteryzujące inne osoby, bo dzięki temu stawały się jeszcze ciekawsze. Nicholas miał to do siebie, że był chłopakiem, którego mogłaby pragnąć każda, byleby móc się z nim pokazać, udowodnić koleżance, że jest z naprawdę fajnym facetem czy po prostu wzbudzić zazdrość w dziewczynach, za którymi niekoniecznie się przepadało. Marceline w całej tej otoczce wyciągała z ów znajomości coś zupełnie innego, jakby tak niszowe sprawy odchodziły całkowicie na bok. Nie zależało jej na popularności, notabene - nikt w Hogwarcie nie pamiętał nawet jej imienia, oprócz Rileya i Ezry, a tym samym mogła pozostać niezauważona przez każdego, co nie budziło wokół jej osoby niepotrzebnego szumu. Źle znosiła niewygodne pytania, podobnie jak tłoczne miejsca, o ile nie miały nic wspólnego ze sztuką. Na szczęście Finley wybrał odpowiedni lokal, przez co Holmes bez trudu odnalazła się wśród ludzi i nie zwracał na nich większej uwagi; w szkole starała się nikomu nie wchodzić w drogę.
- Nie spodziewałam się jednak, że odważysz się na coś takiego - przyznała bez cienia kłamstwa. Rudowłosa nie należała do osób chełpiących się z zakładów czy wyzwań, a Nicholas swoją śmiałością zaskoczył ją dostatecznie, by na moment czy dwa rumieniec zalał delikatne policzki krukonki. - A ile dziewczyn zaskakiwałeś w ten sposób? Dzisiaj lub wczoraj? - zapytała przekornie i upiła łyk z kieliszka, by zaraz potem obdarzyć gryfona subtelnym uśmiechem. Nie powinien mieć jej tego za złe, ale chciała, by wiedział, że z nią nie ma łatwo, a nawet jeżeli przez swoją nieśmiałość mogłaby uchodzić za "łatwiejszy obiekt", powinien zrozumieć, ze wcale nie. Marcelina stroniła od bliższych znajomości, chcąc w pełni poddać się fascynującym rozmowom czy nawet zwykłej ciszy, od której była uzależniona. - Myślę, że nie będziesz rozczarowany, kiedy zniknę przed północą. Jestem pewna, że w ciągu pięć minut znajdziesz plan na spędzenie pozostałej części nocy - bardziej stwierdziła, aniżeli spytała, bo - czy ktos taki jak on mógłby niemieć innej alternatywy? Szczerze w to wątpiła.
Powrót do góry Go down


Nicholas Finley
Nicholas Finley

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 178
  Liczba postów : 99
http://www.czarodzieje.org/t15751-nicholas-finley
http://www.czarodzieje.org/t15756-nicholas
http://www.czarodzieje.org/t15759-poczta-nicholasa#424886
http://www.czarodzieje.org/t15753-nicholas-finley
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyNie Lut 18 2018, 20:22

Trudno powiedzieć, że Nicholas zabiegał o popularność, bo nigdy o tym nie myślał. Był jaki był, a że skutkiem jego zachowań była rozpoznawalność - ot, nieprzeszkadzający efekt uboczny. Jako stały bywalec wszelkich imprez posiadał szerokie, bezdenne wręcz grono znajomych - bliższych lub dalszych, a wrodzona otwartość sprawiała, że ludzie go zapamiętywali. Marceline natomiast faktycznie zlewała się ze ścianami, czasami mogło się wydawać, że chciałby zniknąć, stać się przezroczysta. Przemykała, unikała większych zgromadzeń - fakt, że się spotkali i poznali był zadziwiający, ale u Gryfona zdziwienie mieszało się z radością.
Rumieniec, którym pokryła się jej twarz wywołał przyjazny uśmiech na twarzy młodzieńca - nie chciał wprawiać towarzyszki w zakłopotanie. Jej słowa potraktował jak oskarżenie i choć wewnętrznie troszkę się obruszył musiał przyznać, że wyczuła go, albo zwyczajnie była zaznajomiona ze sławą, którą się cieszył - Hmmm, w tym miesiącu chyba jesteś pierwsza - obrócił w żart jej słowa i puścił oko. Nie chciał by zrobiło się zbyt poważnie, poza tym - toż to nie spowiedź!
Również pociągnął ze swojej szklanki mierząc Marceline spojrzeniem. Nie uważał, żeby była łatwa; przeciwnie. Nieśmiała i zdystansowana, długo przyzwyczajała się do naturalnego dotyku podczas gry, nie śmiałby więc podejrzewać jej o śmiałość przy próbach bardziej intymnych zbliżeń. Przecież i tu - przyjęła pocałunek dosyć obojętnie, nie reagując ani pozytywnie, ani negatywnie. Czuł, że nie jest panienką która wskoczy do sypialni zanim poznasz jej imię i właśnie to mu się podobało - wbrew temu, co mogła o nim myśleć - nie był typem zaliczającym wszystko co się rusza i czyniącym z tego cel w życiu i nade wszystko (okej, okej, nie nade wszystko) cenił rozmowę, wymianę myśli.
- Oczywiście panienko, nie będę oponował - odparł, wciąż w żartobliwym tonie - jeśli tylko dasz mi się odprowadzić, nie przystoi by dama wędrowała sama po zmierzchu - dodał, choć jej dalsze słowa były precyzyjnie wbitą szpilką.
- Nie planuję nic na późniejszą część wieczoru - odparł szorstko, może zbyt szorstko. Nie chciał zabrzmieć nieprzyjemnie, jednak takie uwagi uważał za zbędne - nie ma obowiązku się tłumaczyć, ale nie chce też być w czyichś oczach obrazem rozpusty i zepsucia, szczególnie, gdy są to jej oczy. Z resztą te insynuacje sprawiły, że poczuł się zdehumanizowany i sprowadzony do roli samca rozpaczliwie poszukującego samicy zdolnej zaspokoić jego potrzeby, a kimś takim nie był. Nie ukrywał, lubił zbliżenia fizyczne i regularnie ćwiczył się w sztuce miłości, ale nie czynił z tego jedynego sensu swojej egzystencji i nigdy nie brakowało mu finezji. Zrobił kolejny łyk szkockiej i spostrzegł, że trunku zostało niewiele, na dnie.
Powrót do góry Go down


Marceline Holmes
Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyWto Lut 20 2018, 15:59

Oboje mieli słabość do muzyki, a gra z nim sprawiała jej niebywałą przyjemność, pomimo że pochodzili z dwóch różnych światów. Ona należała do rzeczywistości, w której królowała przede wszystkim nauka, a on do tej, która dla Marceline była całkowicie obca. Nigdy nie pojawiała się na imprezach, jakby bojąc się, że ulegnie temu, co zdaniem jej babci jest całkowicie zakazane. W bliższym gronie miała odwagę napić się wina czy innego alkoholu, ale Finley na razie pozostawał chłopakiem, którego poznawała, stopniowo, z odrobiną dystansu, jakby chcąc przekonać się o wszelkiej maści zachowaniach, które mogłoby być dla niego charakterystyczne.
P i e r w s z a?
Zaskoczenie wymalowane na twarzy Holmes musiało świadczyć, że całkowicie nie spodziewała się takiej odpowiedzi i im dłużej to trwało, tym bardziej zastanawiała się - dlaczego postanowił odpowiedzieć w taki sposób. Mimowolnie smagnęła go po ramieniu smukłymi palcami i posłała piorunujące spojrzenie.
- Powinnam czuś się pewnie wyróżniona, tak? - zapytała, ale prawda była taka, że Holmes nie mogła czuć się w ten sposób. Nic ich nie łączyło, nie mieli wobec siebie zobowiązań, a tym bardziej krukonka nie planowała takowej zmiany. Być może, gdyby miała inne podejście albo uległa chwilowej zachciance, ale w tej jednej chwili miała wrażenie, że wypowiadane przez nią słowa zostały odebrane w zupełnie inny sposób niż wcześniej to zakładała. Bynajmniej, nie sugerowała mu upojnych chwil czy nawet randki zastępczej; wiedziała, że posiada wystarczającą ilość znajomych, by móc dokończyć tę noc z piwem w towarzystwie kumpla. Marceline wbrew pozorom nie była aż tak płytka, by na piedestał wznosić ewentualny seks, który mógłby mieć miejsce, zwłaszcza że nie należało to do jej oceny.
- Nie martw się - powiedziała z subtelnym uśmiechem, choć odczuwała delikatny zawód wynikający z niezrozumienia. Czasami jednak pewnych fraz nie da się cofnąć, a ona nie chciała jeszcze bardziej pogarszać całej sytuacji. - Z zajęć fortepianowych także wracam sama, poza tym - mam różdżkę - wyjaśniła i wstała z krzesła, pozostawiając na stole należną zapłatę za swoje zamówienie. - Pójdę już, Nicholasie - poinformowała o swoich zamiarach, jakby nie chcąc zostawiać go bez zbędnego wyjaśnienia.
Może zamiast lekcji muzyki powinna zacząć pobierać te - jak należy z kimś rozmawiać, by zostać dobrze zrozumianym? Cóż, kiedyś na pewno o tym pomyśli.


Zt x2
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySro Mar 21 2018, 19:11

Ostatnimi czasy Clarence nie miał zbyt dużo okazji do odprężenia. Pracy miał mnóstwo, ta nowa funkcja spadła na niego tak nagle, że czasem się zastanawiał czy on faktycznie się nadaje na ambasadora... Bał się, że teraz kiedy to wszystko jest na jego głowie i to on musi wszystkim zarządzać, nie poradzi sobie. Kiedy zatem skończył pracę tego dnia, postanowił że musi się gdzieś wyciszyć. Londyn nie był do tego odpowiednim miejscem, bo tam właściwie wszyscy czarodzieje go znali. Postanowił zatem wybrać się do Hogsmeade- malowniczej, górskiej wioski i wtopić się w tłum czarodziejów. Kompletnie nie znał tych okolic, wszedł zatem do pierwszego lokalu, który wydawał mu się być czymś na jego poziomie- klubu jazzowego. Tego wieczoru był zupełnie pusty- idealnie! Usiadł przy jednym ze stolików, odpalił papierosa i czekał na występ.
Powrót do góry Go down


Thalia Mercouri
Thalia Mercouri

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySro Mar 21 2018, 23:09

Dlaczego szwendała się po Hogsmeade całkiem sama? Otóż właśnie nie było konkretnego powodu do opuszczenia zamku. Nie musiała pilnie czegoś kupić, nie była z nikim umówiona... Ale nie mogła znieść tego zamknięcia w grubych murach. Potrzebowała odetchnąć, a wioska wydawała się być na to odpowiednim miejscem. Poza tym nie mogła przecież iść gdzie indziej, np. do Londynu. Mijała różne sklepy i puby, nawet na chwilę nie przystając i uparcie idąc przed siebie. Nie rozglądała się na boki, jedynie jej oczy biegły w lewo i prawo, obserwując okolicę.
Niespodziewanie zatrzymała się przed jednym z pubów, wyraźnie uznając go za miejsce całkiem odpowiednie na relaks. Weszła do środka i upewniła się w swoich domysłach. W lokalu grała przyjemna jazzowa muzyka i, co najważniejsze, nie było wiele czarodziejów. Tak, to był dobry wybór, pomyślała i upatrzywszy sobie miejsce, skierowała się ku niemu. Jak wielkie było jej zdziwienie, kiedy przy jednym ze stolików zauważyła @Clarence Thunder, niejakiego ambasadora Stanów Zjednoczonych. Szybko jednak ukryła tego ewentualne oznaki, a brwi wraz z lewym kącikiem jej ust uniosły się w ironicznym uśmieszku.
- Witam szanownego pana ambasadora. - powiedziała poważnie, choć wyraz jej twarzy się nie zmienił. Nie mogła, po prostu nie mogła przejść obok niego obojętnie. Przy każdej możliwej okazji nie darowała sobie palnięcia jakiegoś złośliwego tekstu, a skoro takowa właśnie się nadarzyła... Dlaczego nie? I nie było dla niej problemem to, że jej ojciec pracował w tym samym Departamencie. Rodzice Thalii doskonale wiedzieli o tym, jak dziewczyna potrafiła odnosić się do dorosłych zajmujących ważny urząd lub w ogóle starszych od niej osób. Mieli okazję zobaczyć to niejednokrotnie, między innymi na zorganizowanym kiedyś w ich domu bankiecie, na którym to Thunder również był. I choć za każdym razem zwracają córce na to uwagę, nie potrafią jej tego oduczyć.
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 15:07

Kiedy muzyka zaczęła grać, zrobiło się bardzo przyjemnie. Chyba właśnie czegoś takiego było mu teraz potrzeba- czegoś, co odciągnęłoby jego myśli od wszystkich problemów związanych z pracą, co pozwoliłoby mu odpocząć od ludzi. W ramach przyjętej przez siebie zasady walki z magimilicją nie wydawania pieniędzy o ile nie jest to absolutnie niezbędne nie kupił alkoholu, ale palił papierosa wzmacniając swoje poczucie oderwania od świata. I kiedy z uśmiechem oglądał występy jazzmanów, jakiś dziewczęcy głos wyrwał go z tego transu. Odwrócił się. Rozpoznał tę dziewczynę. Nie wiedział do końca kim jest poza tym, że była córką angielskich urzędasów, którzy od jakiegoś czasu działali mu na nerwy.
- Dzień dobry - odpowiedział tylko bez większego entuzjazmu, choć starał się przywołać uśmiech na swoją twarz.
Powrót do góry Go down


Thalia Mercouri
Thalia Mercouri

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 18:13

Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że facet mógł jej za bardzo nie kojarzyć, bo w końcu kto by się przejmował jakąś małą gówniarą na bankietach dla dorosłych czarodziejów, w dodatku z urzędami, którymi śmiało mogli się pochwalić? Ale z drugiej strony właśnie przez to mogła zostać zauważona pośród tłumu starszych - mała osóbka, wyraźnie odstająca od innych. I bardzo dobrze, nie miała nic przeciwko temu. Wystarczało jej to, że mogła się dowiedzieć, kto jak się nazywa i jaki urząd zajmuje. Ot, takie podstawowe informacje, bo i po co więcej? Miała ważniejsze rzeczy do zapamiętania, więc nie zaprzątała sobie głowy jeszcze dodatkowymi pierdołami.
- Czy Londyn nie jest lepszym miejscem na wypady po pracy? - nie żeby ją to interesowało, po prostu chciała jakoś podtrzymać rozmowę, skoro już ją zaczęła. No i zawsze to lepsze zajęcie niż siedzenie w samotności i zwykłe patrzenie na innych, choć do tego też nic nie miała. Lubiła zaszyć się w kąt i obserwować ludzi czy nawet sam wystrój danego pomieszczenia, ale na miejscu pierwszym było zachowanie, które to czasem potrafiło ją tak rozbawić, że cudem powstrzymywała się od choćby parsknięcia śmiechem.
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 19:12

Clarence odwrócił swój wzrok z powrotem w kierunku sceny i zaciągnął się papierosem. Zastanawiał się w duchu o co tej dziewczynie chodzi... Czy to jej ojciec nasłał ją na niego, żeby go śledziła i utrudniała mu życie?
- W Londynie roi się od waszych urzędasów, co dużo by chcieli, a nie mogą... - odpowiedział biorąc głęboki wdech i przeciągając się na krześle. - A ty? Co robisz w Hogsmeade? Aż tak nie podoba ci się tam, w Hogwarcie?
Clarence był pod wielkim wrażeniem Hogwartu, kiedy przyjechał tu swego czasu z Ilvermorny, choć oczywiście nie było ono aż tak piorunujące, jakie wywarła na nim jego szkoła. Hogwart był... po prostu Hogwartem. A teraz, kiedy darzył Brytyjczyków coraz większą niechęcią, trudno mu było nie krytykować także ich sposobu kształcenia czarodziejów.
- Czaję. Strasznie nudno tam musi być. Siadaj jak chcesz... - odsunął jej krzesło.
Powrót do góry Go down


Thalia Mercouri
Thalia Mercouri

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 19:49

Gdyby tylko rodzice Thalii wiedzieli, że właśnie ucinała sobie pogawędkę z ambasadorem... Bardziej niż pewne jest to, że by zareagowali i to błyskawicznie, obawiając się z jej strony obrazy urzędnika. Cóż, nie mieli jak się o tym dowiedzieć w tej chwili, a kiedy już będą wiedzieli (bo w to nie wątpiła), będzie już po wszystkim. Poza tym bez przesady, była na tyle wychowana, żeby zatrzymywać dla siebie te niemiłe wypowiedzi. Natomiast można było się spodziewać po niej złośliwości.
- Zamknięcie w czterech ścianach w końcu staje się nie do wytrzymania, powinien pan coś o tym wiedzieć. - zdecydowanie dziwnie brzmiało słowo "pan" wypowiedziane przez nią. Zwykle nie przejmowała się jakimiś oficjalnymi formami i zwracała się do rozmówcy jakby był jej kumplem, którego zna od dłuższego czasu. Oczywiście w sytuacjach, które tego wymagały i nie mogła sobie na to pozwolić, zachowywała ten sztywny ton i siliła się na uprzejmość, kierując się zasadą "jak trzeba, to trzeba". A teraz chyba nie było takiej okazji.
- Na pewno nie aż tak nudno jak w Ministerstwie. - powiedziała lekkim tonem, kiedy już wygodnie usiadła na krześle. I było w tym trochę prawdy, przynajmniej według niej. Ale co ona mogła wiedzieć, siedemnastoletnia uczennica szkoły, która czasem z ojcem bywała w tej wielkiej placówce? Zobaczyć coś, a to przeżyć to dwie zupełnie różne rzeczy, choć nie wątpiła w to, że sto razy bardziej wolałaby kiblować w Hogwarcie kilka lat, niż być jakimś urzędnikiem siedzącym za biurkiem i zagrzebanym po nos w papierach. Wolała znaleźć sobie inne zajęcie w przyszłości.
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 20:16

- A tego to nie wiem, nie byłem tam - odpowiedział. Było coś dziwnego w tonie jej głosu, coś co sugerowało pewną sztuczną uprzejmość, ale tak naprawdę chciała mu chyba powiedzieć coś w stylu "pocałuj mnie w dupę, jesteś dla mnie śmieciem". W zasadzie to przyzwyczaił się do tego, już od półtora roku i decyzji o Brexicie połowa Brytyjczyków tak się do niego odnosiła. A on... niewiele sobie z tego robił. Miał do wykonania swoją pracę i już, nieważne z jakimi ludźmi przychodziło mu pracować. Jak było trzeba, był gotowy im pokazać co może zrobić ambasador.
- Ale w Ilvermorny nie było nudno. Zwłaszcza na zajęciach terenowych z różdżkarstwa, jakie mieliśmy co roku na wiosnę. Mieliśmy szukać drzewa i rdzeni do różdżek. W praktyce, jak się koczowało w ciasnych namiotach i to jeszcze na ziemi często zamarzniętej, no to co można było robić? Wysyłaliśmy kogoś do sklepu po rozgrzewacze, do tego sami potrafiliśmy się odpowiednio rozgrzać, o ile trafiło nam się... towarzystwo mieszane. A nauczyciele mieszkali kilka namiotów dalej i... robili dokładnie to samo. Tylko jedni udawali, że drugich nie widzą.

Orkiestra właśnie skończyła pierwszą partię tego wieczoru i udała się na przerwę przy ogólnym aplauzie publiczności, do którego przyłączył się też Clarence.
- A w ministerstwie to faktycznie, na ogół nudy. No chyba że jesteś aurorem... Chociaż zdarzają się czasem przypadki ciekawych osobliwości, z którymi trzeba robić interesy. No ale u was wszystkie konflikty kończą się o piątej po południu, nie? - zapytał, starając się przekrzyczeć brawa.
Powrót do góry Go down


Thalia Mercouri
Thalia Mercouri

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 21:08

Przewróciła oczami na jego odpowiedź. Przecież musiał się gdzieś edukować, a mówiąc gdzieś miała na myśli nic innego jak szkołę magii. Hogwart czy jakaś inna - co za różnica, skoro i tak jest się zamkniętym w fortecy z grubych murów? Chociaż w sumie jakby nie patrzeć, to przez całe życie jest się w takiej swego rodzaju pułapce. Odrzuciła te myśli na bok; nie chciała się zagłębiać w te tematy.
- Nie lepiej i łatwiej było się rozgrzać jakimś zaklęciem lub eliksirem? - tym razem nie ukrywała swojego zdziwienia. O ile prostsze było takie rozwiązanie, niż latanie do sklepu po jakieś dziwne cośki. Już nie mówiąc o tym, że one w końcu się kończyły, a różdżki były cały czas pod ręką i w każdej chwili można było ich użyć. Co za niepomysłowi ludzie! W swojej wypowiedzi kompletnie zignorowała ostatnie słowa mężczyzny, jak gdyby ich nie dosłyszała. Zdradziło ją jedynie prychnięcie. - Swoją drogą takie koczowanie w naszej szkole mogłoby być ciekawe. - mruknęła z cwanym uśmieszkiem wyobrażając sobie taką sytuację - Zakazany Las, biedni uczniowie w namiotach... Normalnie kto przeżyje, ten jest mistrzem!
- Albo i zaczynają... - odpowiedziała zdawkowo, nie wdając się w szczegóły. Zbytnio nie przejęła się tym, że rozmówca mógł jej nie dosłyszeć przez panującą akurat wrzawę, ale powtarzać się nie miała zamiaru.
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 21:21

- Pewnie że można było... - roześmiał się - Różdżek używało się do napełniania butelek. Nie uczą was tam tego, że środków spożywczych nie da się transmutować, co najwyżej zwiększyć ich ilość lub przywołać, o ile wie się gdzie one się znajdują? Ja nie mogę... To nie dziwota, że wasi urzędnicy są tacy a nie inni, skoro są niedouczeni... - pokręcił tylko głową. Nawet się nie zorientował, kiedy wypalił do końca swojego papierosa. Ależ ten czas szybko leci, jeśli nie musi się siedzieć w biurze i irytować na ciągle pouczających go angielskich urzędasów i rozprawiających o zawartości cukru w cukrze ekspertów... A tutaj było tak błogo, że aż nie miał ochoty sięgać po kolejnego. Wrzucił zatem niedopałek do popielniczki i założył ręce za głowę.
- Nie chciałaś kiedyś wyjechać do Stanów? - zapytał zmieniając temat. Wpatrywał się w sufit, co mogło sugerować, że się rozmarzył - Tam to dopiero jest życie... Każdy czarodziej traktowany jest na równi, nie ma żadnej w dupę kopanej magimilicji i wkurzających urzędasów myślących, że są mądrzejsi od wszystkich, bo piją herbatę z filiżanek trzymając spodek pod brodą i odchylając mały palec...
Powrót do góry Go down


Thalia Mercouri
Thalia Mercouri

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Mar 22 2018, 22:48

Szkoła, szkoła, szkoła... Czy zawsze wszystko musi się toczyć dokoła niej? Jakikolwiek temat do rozmowy z kimkolwiek? Szkoła! Chcesz pogadać z kumpelą? Gadaj i spodziewaj się, że temat i tak zejdzie na ten związany z nauką. Zresztą czego tu oczekiwać, skoro większość swojego młodego życia spędza się właśnie w tej placówce i chcąc nie chcąc dzieje się tam wiele istotnych rzeczy?
- Oczywiście, że nas uczą. Poza tym, co ma jedno do drugiego? Spytałam, czy nie łatwiej było się ogrzać za pomocą zaklęcia, a tu nagle temat schodzi na jedzenie i na wykształcenie naszych urzędników- przerwała, żeby zaczerpnąć tchu i po chwili kontynuowała. - którzy swoją drogą są dobrze wykształceni. Chyba nie przyjęliby do takiej pracy kompletnych matołów, nieprawdaż? - dokończyła swoją wyczerpującą i najdłuższą odkąd znalazła się w tym pubie wypowiedź. Wchodząc tu nawet się nie spodziewała, że znajdzie się ktoś, z kim zamieni choćby słowo. Była przygotowana na upatrzenie sobie miejsca w kącie i obserwację. Jak widać jej plany się pokrzyżowały i w sumie sama do tego doprowadziła. Teraz nie mogła tego tak prostu przerwać i wyjść, musiała pociągnąć to do końca.
- Kiedyś chciałam, ale z pańskiej wypowiedzi wnioskuję, że pewnie by mnie tam traktowali jak nadętą paniusię, która wszędzie się panoszy. - o dziwo podczas wypowiadania tych słów ton jej głosu był normalny, twarz pozostała kamienna. Powiedziała, co myślała na ten temat i odsunąwszy się trochę od stolika, zaplotła ręce na wysokości piersi. Zgrzyt, który wydało krzesło przy tym ruchu był nieprzyjemny, acz na szczęście zagłuszony przez inne rozmowy, które prowadzili przebywający w lokalu czarodzieje. - Ach, i brakowałoby mi herbaty. - dodała po krótkim namyśle. Kawa, herbata - lubiła pić je na zmianę, może nie tak ewidentnie raz to, a raz to, ale co jakiś czas. W końcu nie można pić wciąż tego samego.
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyPią Mar 23 2018, 13:43

- Cóż, tak szczerze mówiąc to po tylu latach pracy tutaj mam co do tego dość spore wątpliwości... - mruknął pod nosem Clarence bardziej do siebie, niż do Thalii. Potem zamilkł na dłuższą chwilę, a dalsze słowa dziewczyny o wszędzie panoszącej się paniusi i herbacie puścił gdzieś mimo uszu, nie dotarły one do niego. Po prostu samo wspomnienie o pracy mocno go zirytowało... Orkiestra znowu zaczęła grać, ale do Clarence'a już nawet to nie było w stanie dotrzeć. No po prostu musiał zapalić. Albo się napić. A najlepiej to i jedno i drugie. Wszyscy dookoła wstali klaszcząc w rytm melodii, a on nadal siedział mając ochotę stąd wyjść, bo ta muzyka zamiast go relaksować, w tym momencie tylko go denerwowała. Wyjął więc z kieszeni paczkę papierosów. Zostały mu tylko dwa... Wyjął jednego, a drugiego podsunął dziewczynie.
- Masz ochotę? - zapytał, choć doskonale wiedział, że jest niepełnoletnia i jej rodzice nie byliby zadowoleni gdyby się o tym dowiedzieli, ale w tym momencie nie dbał o to. Niegrzecznym byłoby nie poczęstować, a poza tym jeśli tylko miał okazję zrobić na złość Anglikom- robił to. Może przynajmniej wtedy mu trochę ulży...


Ostatnio zmieniony przez Clarence Thunder dnia Sob Mar 24 2018, 17:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Thalia Mercouri
Thalia Mercouri

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySob Mar 24 2018, 16:58

Uniosła brwi w górę kiedy usłyszała słowa mężczyzny, które ewidentnie miały na celu obrażenie Anglików. Była przy tym pewna, że facet zdaje sobie sprawę, że ona również do nich należy i bardzo jej się to nie podobało. Już miała na końcu języka jakąś ciętą odpowiedź, ale właśnie wtedy muzyka ponownie rozbrzmiała, co wybiło ją z rytmu i spowodowało, że myśl uciekła. Niech to szlag, a już chciała mu przemówić do rozumu! W sumie to mogła zacząć obrażać jego rodaków Amerykanów i chciała nawet to zrobić, jednak przeszkodziło jej w tym skierowane do niej pytanie.
- Nie, dzięki. Nie palę. - powiedziała, nie odbiegając znów tak daleko od prawdy. Faktycznie zdarzało jej się sięgnąć po papierosa, ale takie sytuacje nie bywały często. Teraz nawet nie miała na to ochoty. W sumie gdyby się zastanowić, to na nic jej nie miała, jakby ta rozmowa z ambasadorem... zgasiła ją? A może trafniejsze byłoby stwierdzenie, że znudziła i po prostu przez to różne głupie pomysły pouciekały z jej głowy, jakby przeszła swego rodzaju pranie mózgu? Swoją drogą całkiem zabawny był fakt, że facet siedział na tym krześle i wyglądał jakby tylko czekał na chwilę, w której mógłby uciekać z pubu. Nasuwało się tylko pytanie dlaczego, skoro miał tak cudowną towarzyszkę do rozmowy.

/chyba pomyliłeś imiona w drugiej linijce swojego posta ;)
Powrót do góry Go down


Clarence Thunder
Clarence Thunder

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -408
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t15894-clarence-thunder#429469
http://www.czarodzieje.org/t15898-clarence-thunder#429486
http://www.czarodzieje.org/t15897-oficjalny-adres-korespondencyjny-magicznej-ambasady-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-w-wielkiej-brytanii#429485
http://www.czarodzieje.org/t15896-clarence-thunder#429468
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptySro Mar 28 2018, 20:18

Tego nie dało się już dłużej wytrzymać. Był wściekły. Na wszystko dookoła. Miał ochotę zwyczajnie chwycić któryś ze stolików albo krzeseł dookoła i rzucić w orkiestrę, byle przestała grać. I irytować go. I ta dziewczyna też. I wszyscy dookoła. Żeby się zamknęli. A najlepiej to przestali się ruszać. I oddychać. I robić cokolwiek. Nie wytrzyma tego. Musiał stąd wyjść. Wstał zatem i bez słowa wyszedł z klubu. Teraz oby tylko nikt nie ośmielił się wejść mu w drogę! Może być nieprzyjemnie...

/zt x2
Powrót do góry Go down


Daniel Bergmann
Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2140
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyNie Kwi 29 2018, 12:32

Leniwe dość popołudnie przetrzymywało go w swych objęciach; minęły wszelkie z przeprowadzanych lekcji w dzisiejszym planie - Daniel Bergmann był wolny. Cóż, nie do końca mógł cieszyć się, absolutnie nie w pełni był w stanie zachłysnąć się tą wolnością - czekało jeszcze, o zgrozo, znienawidzone zostanie na noc. Pragnąc umilić sobie część czasu, w której mógł jednak wypocząć (choćby w namiastce), skierował kroki do Hogsmeade - lubił tę klimatyczną, magiczną wioskę pozostającą w bliskości z imponującym zamkiem Hogwartu. Jeden rok pracowania tutaj wystarczył, na posiadanie kolekcji swych ulubionych lokacji - klub jazzowy z pewnością włączał się dumnie w ich poczet. Nastrojowa, lekko senna, choć mile gnieżdżąca się w jego uszach muzyka - pamiętająca stare, amerykańskie kluby, koiła nadwyrężone przez obowiązki zmysły. Udało się jemu zdążyć przed osiemnastą, wyjątkową godziną rozpoczynania występu. Usadowił się wobec tego szczęśliwie w dogodnym miejscu słuchacza, z kuflem piwa tuż obok dłoni złożonych tradycyjnie w wieżyczkę (przecież nie przyszedł się upić, nie miał zresztą w zwyczaju nawet w ukochanym Londynie).
Miała się odbyć improwizacja - wobec tego, tym lepiej. Czekał.

Rzuć kostką na to, co ciebie dzisiaj spotkało Cool

1,6 minąłeś piękną półwilę; jej osobliwa aura nie pozwalała tobie oderwać wzroku. Twoje myśli wciąż błądzą dokoła zmysłowej postaci, jej tajemniczo skrojonego uśmiechu - skupienie się wśród otoczki zachwytu oraz poddanie intuicyjnym nutom, będzie dla ciebie dziś wyjątkowym wyzwaniem

2,4 czyżby w spożytym ostatnio napoju, barman umieścił kroplę felix felicis? Dziś wiele rzeczy będzie twojej osobie sprzyjać - nie tak jak w pełnym działaniu słynnej mikstury, chociaż nie zaznasz nieszczęścia

3,5 jesteś wypoczęty, pełny energii a także chęci wobec dalszego działania. Wszystko tkwi w twoich rękach!
Powrót do góry Go down


Arthur L. Follett
Arthur L. Follett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 306
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t6704-arthur-louis-follett
http://www.czarodzieje.org/t16021-komu-komu-bo-ide-do-domu#437494
http://www.czarodzieje.org/t6705-alf-a
http://www.czarodzieje.org/t7339-arthur-l-follett
Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8




Gracz




Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 EmptyCzw Maj 03 2018, 23:16

Każdy dobry pub jazzowy nie mógł funkcjonować bez okresowych jam session. Od tego właśnie zaczął się jazz - ludzie siedzący razem z instrumentami, tworzący muzykę z wnętrza ich duszy. Każdy grający osobno, jednak razem próbujący znaleźć wspólną nić porozumienia. Często utwory złożone z kilku na pierwszy rzut oka nie pasujących do siebie tonacji. Częste zmienianie rytmu w trakcje utworu, a nawet jednej zwrotki... O ile można je wyróżnić, słowa w jazzie to dopiero wymysł kultury masowej. W końcu lepiej wygląda gdy na scenie ktoś porusza ustami. Arthur nigdy tego nie mógł zrozumieć. Może po prostu zbyt często słuchał dźwięku swoich strun w zaciszu swoich czterech ścian? Kochał muzykę prawie tak samo jak kobiety, tylko ją traktował bardziej intymnie. Każdy musi mieć taki słaby punkt z którego można się pośmiać przy piwie. Wybranka w pokrowcu świetnie mu odpowiadała.
Arthur idąc do pubu w zasadzie zastanawiał się kiedy ostatnio występował. Jakaś grubo zakrapiana impreza? Pokój wspólny w czerwono-złoty domu? Może serenada pod oknami kolejnej wybranki na pięć minut? Nie mógł sobie przypomnieć. Czy to przez zbyt duże ilości trunków czy znudzenie, ostatnie parę lat zlewały mu się w jedną, wielką kupę wspomnień, która tylko czekała na spuszczenie jej w wirze nadchodzących wydarzeń. Tak, Arthur w końcu postanowił wychylić nos i trochę się pobawić. Czy improwizacja w pubie nie była do tego idealną okazją?
Wszedł więc lekko zestresowany do lokalu, by od progu dostrzec przygotowania do nadchodzących wydarzeń. Sam postanowił ze swoją gitarą chwile spędzić, by każda struna stroiła perfekcyjnie. Usiadł gdzieś w kącie, nie kłopocząc się znalezieniem krzesła. W tej mieszaninie dźwięków miała nastąpić jego kolej
Nie zorientował się gdy ktoś wypowiedział jego imię, prosząc o pokazanie się i rozpoczęcie występu, dopiero głośniejszy szum klientów sprawił, że wziął się w garść. Już czas! Ruszył po krzesło do stolika przy którym siedział interesująco wyglądający mężczyzna. - Pan wybaczy. - Stwierdził, po czym szybkim ruchem zabrał jedno z krzeseł. Tylko tego mu brakowało by zacząć grać, dlatego po ustawieniu go w odpowiednim miejscu, nie zamierzał kłopotać się więcej - po prosu zaczął grać!

/Rzuć kosteczką na to, czy muzyka stworzona przez Arthura dobrze wpadała w ucho Bergmann'owi
1,6 - Co to za szmira? Albo temu chłopakowi słoń nadepnął na ucho albo po prostu nie tego się po nim spodziewał. W każdym bądź razie nie ocenia tego kawałka najlepiej
2,4 -Dobrze się zapowiada ta plątanina tercji i sekund. Choć przez to skala nie jest powalająca, to jednak tak płynnie przechodzące w siebie dźwięki są miłe dla ucha nawet najmniej wprawnego słuchacza
3,5 - Gdyby to nie był świat magii to pewnie chóry anielskie zstąpiłyby, by oblać blaskiem ten występ. Energiczne, niepoukładane dźwięki świetnie brzmią w ciepłym otoczeniu pubu jazzowego.

Z kosteczki wyszło mi 5, lecz nie lubię lać wody o myciu zębów i porannej kawie,więc odpuściłam opisywanie wypoczęcia, wybacz
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Pub Jazzowy - Page 9 QzgSDG8








Pub Jazzowy - Page 9 Empty


PisanieTemat: Re: Pub Jazzowy   Pub Jazzowy - Page 9 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pub Jazzowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub Jazzowy - Page 9 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-