Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Miejsce na piknik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Miejsce na piknik   Wto Maj 21 2013, 20:01

First topic message reminder :


Miejsce na piknik

Świetne miejsce na piknik, to wie każdy w okolicy. Pamiętaj tylko, żeby nie zostawiać swojego jedzenia samego, bo krążące po parku gołębie nie zostawią dla Ciebie ani okruszka! Picie alkoholu również nie jest wskazane ze względu na często pojawiające się patrole!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 21:52

Późno lecz schludno. Taką dewizą kierował się Thomas przychodząc mocno spóźniony na festiwal. Prawda jest taka że cała ta idea go nie ruszała. Festiwal pokonania Voldemorta ?  Skoro go pokonano to znaczy że był słaby. Słabymi się gardzi. No ale cóż, nie przyszedł tu żeby roztrząsać jakieś stare historie. To co go interesowało to stoisko z Alkoholami. Dziś jest jedna z tych nie wielu okazji kiedy można kupić coś porządnego. Szybko udał się w odpowiednie miejsce i zakupił Brandy. Ach, idealne na nudne wieczory. Mężczyzna ubolewał tylko że nie dysponuje odpowiednim szkłem do delektowania się tym wyjątkowym trunkiem. Na prawdę, picie lepszych alkoholi z niedopasowanego szkła powinno być karalne. Jak wtedy wydobyć całą wyjątkowość tego co ma się w dłoni?  Jak delektować się smakiem, kolorem czy aromatem gdy się pije to ze zwykłej szklanki ? Thomas nawet nie chciał o tym myśleć. Po zakupie usłyszał że zaczęły się już zaproszenia do tańca.
"Tancerzem jestem marnym, nie dla mnie taka zabawa "- Pomyślał po czym przytulił swój wymarzony alkohol i udał się pod najbliższe drzewo żeby w spokoju obserwować tańczących ludzi delektując się Brandy.

Wydałem 12 Galeonów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 21:54

Naeris czuła się teraz tak dobrze, że nie było absolutnie nic takiego, co by mogło zniszczyć jej humor. Nawet słowa Edmunda, które normalnie zabolałyby ją tak, że by się biedna załamała i nie wychodziła przez tydzień z dormitorium. Miłość była jej czułym punktem i mówiąc jej coś w takim stylu można było zranić ją najmocniej. W tej chwili całe szczęście, że była pod wpływem radosnego wpływu eliksiru i magicznej babeczce, która naładowała ją śmiechem i ochotą do tańca. Jej nieśmiałość, zawsze tamująca jej emocje i plącząca język, teraz zupełnie ustąpiła euforii. Czuła jak fala energii wypełnia ją samą i pozwalała nawet na pocałunki Gryfona.
- Masz rację, lepiej się już zamknij! - rzuciła tylko, śmiejąc się tak, że ledwo tchu jej starczyło w płucach. Włosy miała rozwiane, a policzki zaróżowione od tańca.
Zobaczyła, że podchodzi do nich @Leila Cameron i obdarzyła ją jednym ze swoich najlepszych uśmiechów. A ten wyszedł naprawdę uroczy.
- Niestety, nie wiem, ale później mogę pomóc ci ich poszukać. - powiedziała, ale przypomniała sobie, że sama będzie zajęta stanowiskiem. - Ale musisz mi obiecać, że przyjdziesz do mnie, a ja namaluję ci portret albo karykaturę! Jedynie sześć galeonów! W tej chwili właściwie mogła zrobić wszystko. Za Leilą podeszła dziewczyna, którą Naeris kojarzyła... W końcu kto by nie słyszał o tym osławionym wilkołaku z Salem, zwłaszcza że Obserwator tak nagłaśnia tę sprawę. Ale teraz zupełnie nie przejmowała się tym faktem, zresztą prawie nigdy nie zwracała uwagi na plotki i gadania. Choć pytanie skierowane było do Edmunda pozwoliła też sobie na nie odpowiedzieć, śmiejąc się.
- Wspaniale! Słyszałam jak śpiewasz i... - nie zdążyła dokończyć, bo usłyszała, że mają złapać jakąś osobę z nią zatańczyć do jakiejś piosenki. Nie myśląc dłużej przycisnęła się mocniej do Gryfona, już zresztą nieźle zakleszczonego w jej uścisku. - Nie jestem twoją dziewczyną tak w ogóle, ale chodź! Uwielbiam Michaela Jacksona! - zachęciła go (ale tego nawet nie potrzebował) i zakręciła się jak bąk. No najlepszą tancerką to ona nie była i takie dzikie pląsy pewnie wydawały się innym śmieszne, ale w takim stanie oczywiście o to nie dbała. Ujrzawszy ruchy Gryfona zagwizdała głośno, tak że chyba wszyscy w pobliżu musieli zwrócić na to uwagę. Jeśli ktoś zastanawiałby się kiedyś jak zachowałaby się pijana Naeris - to właśnie tak, jak w tej chwili. Musieli zdobyć nagrodę, nie było innej opcji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 22:06

Vittoria widząc jak Edmund w najlepsze tańczy z Naeris postanowiła, że jak na razie zostawi ich w spokoju. Sama natomiast przypomniała sobie, że obiecała @Harriette Wykeham iż spróbuje również jej ciasteczek. Dlatego podeszła do stanowiska gryfonki i przywitała się z nią obdarzając ją wielkim uśmiechem.
- Kochanie poproszę jedno, normalne ciasteczko. I jedno czarodziejskie. Nie otruje się, prawda? - Zapytała ją mając wielką nadzieję, że uda jej się wylosować jedno z tych najpyszniejszych wypieków. Bez chwili wahania spróbowała najpierw normalnego ciasteczka. No proszę, było na prawdę pyszne. Wiedziała, że Ettie była kontrolowana przez Candy u której już wcześniej jadła. Dlatego domyśliła się, że ta porcja była pilnowana właśnie przez krukonkę. Później spróbowała magicznego wypieku. Tu również nie odczuła jakiś nie przyjemnych skutków. Jedynie zrozumiała, że na prawdę bardzo lubi gryfonkę.
- Jesteś świetną kucharką. I przyjaciółką - Poinformowała ją nawet nie orientując się, że ciastko było maczane w eliksirze Gregori'ego. Mocno przytuliła dziewczynę do siebie na pożegnanie i wraz ze swoją piękną sukienką i niebieskimi włosami wybrała się dalej. Zauważyła z daleka jakąś Czekoladkę przy drzewie. Nie zastanawiając się zakradła się do @Thomas Demone i przytuliła się od tyłu do siebie.
- Widziałeś co mi ten Festyn zrobił? - To mówiąc wskazała na swoje włosy, które zostały przefarbowane na Strzelnicy na granatowo. Kiedy natomiast chłopak się do niej odwrócił trochę ją zatkało. Ah, no tak. To nie jest jej kochany Silas. Ten był trochę wyższy i wyglądał zdecydowanie poważniej.
- Przepraszam, pomyliłam Cię z przyjacielem. Em... Jak się bawisz? Nie tańczysz z innymi wariatami? - Spróbowała jakoś wybrnąć z głupiej sytuacji. Liczyła, że facet nie ucieknie w popłochu. Ostatnio spotykała się z takimi reakcjami, bo w końcu cała szkoła wiedziała, że jest wilkołakiem.

Kostki:5,2
Wydałam:24G
Co już mam? Figurka smoka (Czarny Hebrydzki), Dementorek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 128
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12564-leila-cameron
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12567-leila-zlo-i-mydlo-zapraszaja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12565-huhu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12566-leila-cameron




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 22:13

Nie wyglądała na jakąś szczególnie smutną z tego powodu, że nikt nie wie gdzie są jej rodzice. Wręcz przeciwnie! Dzięki temu mogła spędzić trochę czasu z tymi kompletnie obcymi dla niej ludźmi! Gdy natomiast ogłoszono, że najlepsza para taneczna otrzyma specjalną nagrodę złapała Vittorię za ręce i... I natknęła się na powietrze. Poszła sobie! I nawet nie zwróciła na nią uwagi! Co więc zrobić? Dziewczyna złapała swoje wyimaginowane duszki za łapki i zaczęła się z nim kręcić na wszystkie strony odstawiając w ten sposób bardzo interesujący taniec z powietrzem. W ten sposób dotańczyła aż do stoiska z @Edward Harper gdzie dopadła pierożka za jedyne 2G! Mniam! Nie dość, że prawie za darmo, to jeszcze wypełniony truskawkami. Dziewczyna podziękowała chłopakowi wielkim buziakiem w policzek, który ostatnio sprzedawała bardzo wielu osobą i tanecznym krokiem wybiegła hen daleko, do innego zakątku parku.

[z/t]
Kostka: 1
Wydałam: 51G
Co już mam? Pluszak Dementor, Omnikulary, Przypominajka, Błękitna butla, Eliksir Zapomnienia


Ostatnio zmieniony przez Leila Cameron dnia Sob Maj 07 2016, 23:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 22:33

No nie! Ktoś śmiał zburzyć jego sielankę. Thomas już czuł jak narasta w nim agresja. Wtem! Odwrócił się i zauważył że to Kobieta! Cała agresja jakoś wyparowała w tym momencie.
-Czy ja Ci wyglądam na wariata koleżanko ?- Thomas niemalże z kamienną zadał pytanie retoryczne @Vittoria Brockway. W głębi duszy wiedział jednak że o mało z wrażenia nie wypuścił ukochanego Brandy. Cóż to byłby za ambaras! Udało mu się jednak jakimś cudem zachować powagę i zareagować spokojnie na zaczepkę. Czując jak nastaje niezręczna cisza i nie bardzo wiedząc co dalej począć postanowił wrócić do wątku włosów. Zdobył się na wyżyny swoich manier i uprzejmości prawiąc w jego mniemaniu komplement zaczepiającej go kobiecie.
-Według mnie to nie ma tragedii, zawsze mogło być gorzej- Po czym wyciągnął do niej butelkę i spytał czy białogłowa się poczęstuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 22:46

Radziłabym uważać z agresją w stosunku do kogoś, kto nie szczędzi ani środków, ani słów żeby odwdzięczyć się komuś złem za zło. Owszem była sympatyczna, ale jeśli ktoś zranił ją w jakikolwiek sposób... No cóż. To się nie kończyło dobrze. I nawet nie potrzebowała wilkołactwa, by komuś trochę uprzykrzyć życie.
- Nie, wyglądasz całkiem normalnie – Odpowiedziała tak, jakby jego pytanie wcale nie było retoryczne. Jednocześnie wystawiła w jego stronę język informując w ten sposób, że nie musi się puszyć, bo na niej to i tak nie robi wrażenia. Zbyt wielką dumę i pewność siebie emanowała, by dać się zbić z tropu kamienną twarzą czy innym tego typu zachowaniem.
- Normalnie mam czarne, także niebieski to nie mój kolor – Zaśmiała się gdy ten odpowiedział na jej pytanie, które normalnie byłoby skierowane do Silasa. Ciekawe, gdzie był. Ogólnie nie umiała znaleźć nikogo ze swoich znajomych. No cóż. Może w takim wypadku warto poznać kogoś nowego, skoro nie uciekł w popłochu? Bardzo chętne wzięła od niego Brendy i napiła się. To trochę zły pomysł proponować alkohol komuś, kto jest od niego uzależniony i stara się być na odwyku... Jednak jej ten odwyk i tak nigdy nie wychodził.
- Jak to możliwe, że wcześniej Cię nie widziałam? Starasz się nie zwracać na siebie uwagi? - Vittoria była dość bezpośrednia. Nie ukrywała tego, że kolor skóry ślizgona wpływa na to, że raczej przyciąga wzrok większej ilości osób niż normalny Anglik w Hogwarcie. Ona też musiała go już kiedyś wiedzieć. Choć może nie koniecznie. W końcu jest w szkole pół roku. To nie tak dużo.
- Jestem Titi - Przedstawiła się jeszcze nie będąc do końca pewna, czy tak jak jej się wydaje wszyscy w Hogwrcie kojarzą jej osobę przez jakże cudownego Obserwatora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 23:17

-Thomas.- Odpowiedział krótko na przedstawienie się towarzyszki. Jako że nie należał do najbardziej socjalnych mieszkańców tego zacnego zamczyska zwanego Howgwartem nie zdziwiło go to że ta Kobieta go nie kojarzyła. On przecież też nie miał pojęcia kim tak naprawdę jest jego towarzyszka. Niebiesko włosa kobieta już zdążyła zaliczyć plusa w jego prywatnym notesiku. Alkohol łączy ludzi gdy się potrafią nim delektować.
Powróciwszy do wątków rozpoczętych w wypowiedziach tej urodziwej kobiety Thomas uporządkował wszystko w jedną lecz wyczerpującą wypowiedź. Przecież nie ma się co rozdrabniać, to nie było w jego stylu
- A więc wracając do początku. Tancerz ze mnie marny, żeby nie powiedzieć koszmarny. Nie szukam kontaktu z ludźmi, wręcz nie zwracam na nich uwagi, może dlatego nigdy się nie spotkaliśmy. Cóż takie życie, przecież jestem przeciętnym osobnikiem- Z każdą sekundą spędzoną w jej towarzystwie Thomas zaczynał coraz bardziej ją szanować i doceniać. Była kompetentna, a przynajmniej taka się wydawała. Nie udało jej się zrazić go do swojej osoby, a przecież rozmawiali już dobre kilka minut. To nowy rekord. Mogła by czuć się z tego dumna, gdyby oczywiście o tym wiedziała. Mężczyzna wziął łyk Brandy, delikatnie przepłukał usta dla lepszego smaku i podał butelkę Kobiecie.
-Tobie też widzę że nie śpieszno do tańca.- Dodał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 23:31

Gdyby ona natomiast słyszała, że w swojej głowie Thomas określa ją jako "urodziwą", to zapewne w jej notesiku zabrakło by miejsca na plusy. W końcu każda kobieta uwielbia być doceniania w ten sposób. A już szczególnie, kiedy się nie jest w najlepszej formie, bo zaklęcie na Strzelnicy brutalnie postanawia zmienić Ci kolor włosów. Uh, będzie miała do końca życia koszmary, które mają jakikolwiek wpływ na wygląd. Zawsze trafi na coś takiego! Jak ktoś ma pecha, to po prostu ma pecha.
- Nie szukasz kontaktu z ludźmi, ale całkiem sporo gadasz - Zasugerowała widząc, jak ten uzbierał sobie cały monolog, by potem wygłosić go niemal na jednym tchu. Przynajmniej tak jej się wydawało. Panna rekordzistka w rozmowie postanowiła, że nie będzie z nim stała jak ciele przy drzewie. Dlatego machnęła ręką w jego stronę sugerując mu, by poszedł za nią i ruszyła w stronę Stoiska z Magicznymi Przedmiotami.
- Chodź, stawiam Ci Przydatny Woreczek - Zasugerowała, bo kto wie jak chłopak stoi z sytuacją finansową, a ona miała odłożone całkiem sporo - A co do tańca, to lubię. Ale z odpowiednim partnerem.
Gdy udało jej się zaciągnąć Thomasa do Stoiska i sama wybrała sobie woreczek "Rzadkie" z wielką radością wyjęła z niego Fałszoskop. No proszę! To na prawdę fajna rzecz! Jestem pewna, że jeszcze nie raz się jej przyda. W końcu to wykrywa kłamstwa i obłudę z tego, o słyszała.

Kostka: 2
Wydałam: 64G (+20G jeśli Thomas chce sobie coś wylosować)
Co już mam? Figurka smoka (Czarny Hebrydzki), Dementorek, Fałszoskop
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 60
  Liczba postów : 458
http://www.czarodzieje.org/t12605-edmund-cormac#340723
http://www.czarodzieje.org/t12609-relacje-edka#340738
http://www.czarodzieje.org/t12608-azmond
http://www.czarodzieje.org/t12610-edmund-cormac#340742




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 23:39

Powiedzieć, że był w niebie to za mało. Jego ukochana(ale on kocha Carme!) przyjeła zaloty i właśnie z nim tańczyła. Dobra, on tańczył a ona zwracała uwagę ludzi na niego. Cóż za dopełniająca się para! Po paru minutach musiał się zatrzymać i głęboko odetchnąć. Nawet nie zauważył kiedy się tak zmęczył. Naeris kazała mu tańczyć więc to robił. Organizm ostatecznie się zbuntował i powiedział STOP. Teraz do niego dotarły ostatnie słowa dziewczyny. Jak to nie jest jej chłopakiem!? Zrobił smutną minę i zwiesił głowę. A on tak bardzo ją kochał(NIE). Założył sobie na głowę wygraną niedawno tiarę, podszedł do krukonki i się do niej przytulił.
-Kochanie, mam pomysł. Wspomniałaś coś o robieniu portretu. Narysujesz mnie?
Zrobił TE oczy. Liczył na to, że Naeris ma duszę i mu nie odmówi. Hej, napewno mu nie odmówi! Była taka miła i sympatyczna...w byle kim by się nie zakochał, nie?
-Tak w ogóle to kto to Michael Jackson? Jeżeli to jego piosenka to pełen szacun. Gust muzyczny to Ty jednak masz.
Ah to veritaserum. Nawet komplementy brzmiały obraźliwie. Jeszcze sobie dziewczyna pomyśli, że do tej pory jej muzyczność miał za denną.
-Mówiłem Ci już jak bardzo Ciebie kocham? Zrobiłbym dla Ciebie wszystko wiesz?
Kolejne niebezpieczne zdania. Teraz będzie musiał spełnić każde widzimisie. Edmund, jak się wkurzyła to Ci współczuje.


Ostatnio zmieniony przez Edmund Cormac dnia Sob Maj 07 2016, 23:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 275
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 23:49

Może zamiast na strzelnicy wyjdzie jej tutaj. Nie dość, że miała pluszaki które nie były jej potrzebne to jej kolor włosów został zmieniony na niebieski. Ciekawe co jeszcze ją spotka. Najpierw podeszła do stoiska z przedmiotami. Niestety. Ani nie wygrała rzadkiego ani przydatnego. Jedynie straciła na nim pieniądze. To może z eliksirami pójdzie jej lepiej. Niby nie powinna pić dziwnych specyfików w buteleczkach, ale co tam. Jednak i na nim nie potrafiła się skupić i nic nie wygrała.

Kostki: 3>4, 3>2, 4>3, 2>6
Wydałam: 40G, 20G, 10G, 7G,
Wygrałam: Nic
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Sob Maj 07 2016, 23:49

Widząc jak kobieta go zaprasza do podążania za nią, postanowił skorzystać z zaproszenia. Może coś ciekawego się wydarzy? Gdy usłyszał że chce mu postawić Przydatny Woreczek poczuł się jak by ktoś go spoliczkował. Może i faktyczne nie śmierdział groszem, ale swoją dumę i honor miał! W dodatku to kobieta chciała mu coś postawić. Rozumiał postępowość tego świata i to że kobiety są z dnia na dzień coraz bardziej odważniejsze jednak to było już za dużo dla niego.
- Nie dziękuje- Rzucił i skreślił już cały monolog który miał przygotowany aby odpowiedzieć na zarzut gadulstwa. Jak ona tak mogła postąpić? Jawny przejaw lekceważenia! Thomas aż się zagotował w środku. Nie czekając na Titi odwrócił się na pięcie i wrócił pod swoje drzewo aby w spokoju dokończyć swoje Brandy. Nie było sensu strzępić języka. Nie żeby jej postępek był jakoś specjalnie obraźliwy dla niego. Jednak uderzyło to w tony bardzo nie przyjemne. W jego idealnej wizji świata to on może coś postawić kobiecie i nigdy, przenigdy na odwrót. Toż to zakrawa na świętokradztwo !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 10:05

Nicol cały poranek nie mogła znaleźć sobie miejsca. Na początku próbowała za szyć się w bibliotece by nadrobić zajęcia, na które ostatnio nie była w stanie się udać.
Jednak nawet cisza w pomieszczeniu ją dobijała i ruszyła ku wyjściu ze szkoły. Szła długą ścieżka, aż w końcu dotarła do miejsca gdzie miał odbywać się dzisiejszy festyn. Usłyszała muzykę, więc poszła za jej dźwiękiem. Ku jej oczom ukazały się tancujące pary. Miło jęk było na to patrzeć. W końcu sama kiedyś potrafiła cieszyć się każda chwila. A teraz? No właśnie teraz to nie było dla niej takie proste. Stracenie osoby, która była najważniejsza w jej życiu strasznie nią wstrząsnęła. Przez to ostatnimi czasy zamknęła się w sobie i bała nawiązać nowe znajomości z płcią przeciwna.
Usiadła wiec na jednej z lewek i przyglądała się jak młodzi czarodzieje tańczą i się śmieją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 10:40

Kiedy @Leila Cameron dała dziewczynie torbę, ta spojrzała na nią ze świeczkami w oczach.
- Leila jesteś najlepsza – krzyknęła w jej stronę i zaczęła chować wszystko w przerażającym tempie. Była już spóźniona, musiała jak najszybciej znaleźć Jessiego. Co najważniejsze, nie będzie widział jak bardzo zaszalała z losowaniami! Zanim jeszcze postanowiła się oddalić wyciągnęła Uszy Dalekiego Zasięgu i wręczyła je krukonce.
- Bonus za dobre serce! – dodała śmiejąc się pod nosem. Kiedy już wszystko zmieściło się w torbie zarzuciła je na ramię i zostawiała na policzku dziewczyny wielkiego buziaka – Ja lecę szukać Jaya – wyszczerzyła się szeroko i pobiegła w znaną tylko sobie stronę.
Po drodze zatrzymała się na chwilę widząc zmagania z losowaniem @Clarissa R. Grigori. Zamrugała kilka razy i podeszła bez zastanowienia do krukonki.
- Cześć! - wystrzeliła w jej stronę w wielkiej euforii i z entuzjazmem - Ile razy losowałaś? - zapytała. Widocznie była świadoma tego pecha jaki ją spotkał... najgorzej! Ściągnęła z siebie torbę i zaczęła w niej grzebać gorączkowo. Kiedy się wyprostowała w ręce miała zbiór fantów.
- To dla ciebie ja i tak mam tego nadmiar! - wyszczerzyła się w jej stronę wręczając: Omnikulary, Samopiszące pióro, Uszy Dalekiego zasięgu i Błekitną Butle. Nie czekając nawet na jej reakcję zaczęła znowu mówić - Ja muszę lecieć, baw się dobrze! - po czym pobiegła szukać swojego księcia z bajki. Całkowicie zignorowała zabawę z tańcem. Prawdę mówiąc to nawet nie miała kogo poprosić. Jakby był tutaj ktoś stojący sam, to pewnie rzuciłaby się na niego i wyrwała do tańca, a tak… każdy miał towarzystwo, nie powinna im przeszkadzać.

Co już mam? 15x Omnikulary; 8x Samopiszące pióro; 5x Uszy Dalekiego Zasięgu; 3x Przypominajka; 6x Błękitna Butla

z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 11:27

Jakby czytał jej w myślach, oczywiście, że przyszła go tutaj szukać. Ale dlaczego rozmawia z @Thomas Demone? Nie podobało mu się to więc postanowił szybko się wtrącić w tą konwersację.
Niespodziewanie pojawił się za dziewczyną i objął ją uśmiechając się szeroko do ślizgona.
- Cześć – wydukał z tym chytrym uśmieszkiem, chłopak zwrócił się do dziewczyny, złapał ją za szyję i złożył na jej ustach pocałunek. Tak panie Demone, to było przesłanie do ciebie typu: „moje, nie oddam”. To się u niego chyba nigdy nie zmieni, zawsze będzie jak duże dziecko! – genialny występ – wydukał w końcu kiedy się odsunął. O kolanie wolał nie wspominać, żeby jej nie było przykro – głodni? – wyrzucił z siebie w końcu proponując też posiłek ślizgonowi – na pewnym stoisku są genialne naleśniki i pierożki, polecam, sam robiłem! – wyszczerzył się w ich stronę – a tobie – teraz zwrócił się do chłopaka z uśmiechem – jeżeli lubisz hazard to proponuje Ci pierożkową ruletkę, możesz wygrać dużą darmową porcję! – reklama to najważniejsza rzecz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 12:10

Poważnie? Mamy dwudziesty pierwszy wiek! Nawet damy potrafią już sobie same zawiązać sznurówki, a fakt, że chciała mu najzwyczajniej w świecie zapłacić za jeden los? Co w tym nadzwyczajnego? Rozumiała w tym prostą zasadę „ja płacę teraz, ty zapłacisz kiedy indziej – mamy powód żeby się jeszcze raz zobaczyć”. No trudno. Smutne życie kogoś, komu kobieta nigdy nic nie stawia... I w jej głowie ta dwuznaczność wypowiedzi nie jest przypadkowa, bo wszyscy wiemy z czego Vittoria jest znana.
Kiedy nagle ktoś dopadł ją nawet nie musiała się zastanawiać nad tym, kim jest. Ten zapach poznałaby wszędzie. Przymknęła oczy i jak najbardziej pozwoliła się pocałować. W tym wszystkim nawet nie zauważyła, że Thomas odszedł kawałek dalej. Niech idzie, skoro nie potrafi docenić gestu z jej strony. Co za facet...
- Dziękuję skarbie. Widziałeś co mi Strzelnica zrobiła z włosami?! - To mówiąc wskazała na swoją głowę, choć pewnie Edward już zdążył zauważyć, że ma granatowe włosy. Wyglądała na wybitnie niezadowoloną z tego faktu – Gryzą mi się z sukienką – Dodała jeszcze wielce niezadowolona. Gdy ten natomiast opowiedział o swoim stoisku tym bardziej miała ochotę do niego podejść.
- Naleśniki mi jak najbardziej pasują. Choć Pyśku. Zrobisz mi coś pysznego – To mówiąc złapała go za dłoń i pociągnęła w stronę Edwardowej budki. Grzecznie wrzuciła do słoiczka 2G za naleśniczka w niespodzianką. Ufała Edwardowi, ale wiedziała też, że ma durne pomysły. Dlatego jadła go dość powoli. Hm. Czekolada jak czekolada. Orzeszki też chyba nie były jakieś inne... Do momentu, aż wzięła pierwszego do buzi. Natychmiast wypluła go na ziemię. To nie było zdecydowanie dobre. Fuj! To był paskudny robak. Gdy się przyjrzała było to widać doskonale. Spojrzała na Edzia i uniosła brew do góry.
- Widać, jak mnie bardzo kochasz – Zasugerowała jednak na jej twarzy pojawił się uśmiech. Nie ma ryzyka, nie ma zabawy! - Idę sobie wypłukać usta na stoisku z eliksirami, a potem do Domu Strachów. Widzimy się na miejscu? - Zagaiła mając nadzieję, że Edzio będzie mógł znowu zostawić na choć chwilę stoisko. Sama natomiast przeszła się właśnie na stoisko z eliksirami, gdzie poprosiła o ten pachnący miętą oraz dwa te jasno zielone. Zabawna sprawa. Była świetna z eliksirów, a mimo to nie potrafiła rozpoznać żadnego z nich. Dostała tylko nagrodę pocieszenia. Natomiast kiedy już odeszła od stoiska działo się z nią coś dziwnego. Lewitowała w powietrzu, płakała jak bóbr i mimo to wyglądała jak najpiękniejsza osoba świata. Tak to jest jak się połączy eliksir fiksacji, lewitacji i upiększający! No, ale dzięki eliksirowi upiększającemu jej włosy wróciły do dawnego koloru. Chociaż tyle.
[z/t]

Kostka: 4, 4-3, 3-3, 1-2
Wydałam: 100G
Co już mam? Figurka smoka (Czarny Hebrydzki), Dementorek, Fałszoskop, Eliksir Euforii
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29918
  Liczba postów : 46906
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 12:31

Wyzwanie muzyczne trwa. Jedna z kobiet, (która najwyraźniej zbyt często korzystały ze stoiska z alkoholem, dzięki czemu świetnie bawiły się na festiwalu) postanowiła wyciągnąć do tańca jakiegoś uroczego młodzieńca. Bez pytania złapała @Thomas Demone stojącego samotnie pod drzewem. Okazała się mieć na tyle dużo siły (nic dziwnego. Była dość przy sobie, a siła razy masa...) żeby pociągnąć ze sobą nawet 2 metrowego faceta! Poobracała go trochę tak, jak to pewnie nie raz robiła w ręce z paróweczką, po czym puściła sprawiając, że z biedny Thomas poleciał na @Nicol Mikaelson, która najwyraźniej również nie była skora do tańca. Ups! Kobieta nawet nie zauważyła tej małej katastrofy i poszła dalej siać swoje żniwo. Dopadła @Clarissa R. Grigori, którą również zaczęła obracać na wszystkie strony, aż w końcu wypuściła ją prosto na niejakiego @Edward Harper o mało nie taranując blondynką jego słynnego stoiska. Potem zniknęła gdzieś w stronę Centrum Parku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 12:45

Ona też już się zmęczyła tańcem i z ulgą poczuła, że wpływ magicznego ciasteczka maleje. Festiwal dopiero co się rozkręcił, a ona byłaby już zmęczona. Tyle jeszcze rzeczy do zobaczenia, tyle do zrobienia!
- Oczywiście - uśmiechnęła się do Gryfona. - Będziesz miał jakąś pamiątkę.
Nie mogła przecież odmówić jego pięknym, niebieskim oczom. Widziała w nich tak silną miłość, że aż trochę się obawiała, że znowu zacznie ją całować i ściskać. Co prawda miło było, gdy ktoś poświęcał ci aż tyle uwagi, ale bez przesady. Rozum podpowiadał jej, że powinna go napoić jakimś antidotum, ale z drugiej strony... Mogła najpierw narysować mu portret, a potem biedaka poratować!
- Dzięki. Ty też jednak umiesz tańczyć- parsknęła. - Jackson to sławny mugolski piosenkarz, kiedyś może opowiem ci o nim więcej. - odparła z błyskiem w oczach. Wzięła go za rękę i poprowadziła naprzód.
- Mówiłam ci już raz, żebyś siedział cicho, Edmund. - powiedziała spokojnie. Nie zamierzała wykorzystywać tego, że chłopak mógłby dla niej zrobić teraz wszystko. Nie miała w sobie aż tyle podłości. W sumie to wcale jej w sobie nie miała, bo eliksir sprawiał, że czuła jedynie radość i energię. - Jesteś pod wpływem Amortencji. W takim stanie lepiej byłoby jakbyś rzucił na siebie Jęzlep. Albo ja to zrobię... - udała, że wyciąga różdżkę i celuje nią w Gryfona. Zaraz jednak roześmiała się.
- Żartowałam, lubię słuchać, jak gadasz takie głupoty. Chodźmy! - poprowadziła go tutaj.

zt dla mnie i Edmunda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 12:50

Siedziała i przyglądała się wszystkim i uczestnikom. Od czasu do czasu uśmiechała się pod nosem. Powód? Miło było patrzeć na osoby, które nie umiały tańczyć,  a jednak to robiły.
Rozejrzała się na około i zaciekawiło ją stoisko z lemoniadą. Czym prędzej wstała.
-Dzień dobry -powiedziała grzecznie -Poproszę lemoniade truskawkowo-arbuzowa -uśmiechnęła się i podała pieniądze. Juz po chwili napój znajdował się w jej dłoni.  Odeszła kawałek i rozejrzała się za wolnym miejscem na ławce. Okazało się, że jej wygrane siedzenie nadal jest puste. Usiadła więc na nim sądząc napój. Po chwili ktoś na nią wpadł, a ona wylała na siebie koktajl.  
-Jak ty chodzisz?! -Wydarla się oburzona. Jednak po chwili się uspokoiła. Dlaczego? Spojrzała na młodego mężczyznę, który nie ukrywając był uroczy -eeee. Wybacz, to ze mnie jest niezdara -wymamrotala. Po czym wyciągnęła chusteczki z torby i lekko się wytarła. Miała jedynie nadzieje, że śladu nie zostanie.

WYDAŁA ; 3 galeonów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Barnard Castle
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 415
Dodatkowo : prefekt fabularny, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12628-james-waters
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12630-james-waters#341246
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12631-elmer#341248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12629-james-waters#341244




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 15:49

James, pomimo wystrzegania się imprez i tłumów ludzi, postanowił wybrać się na festiwal, w poszukiwaniu ciekawych ingrediencji do eliksirów. Był to jego ulubiony przedmiot szkolny, a samo warzenie, łączenie i dobór składników go fascynują. A zatem, pierwszym stoiskiem jakim się zainteresował był stragan z eliksirami. Na stoisku zauważył fiolki, wypełnione różnokolorowymi płynami. Zdecydował się na eliksir o zapachu mięty. Kosztował dziesięć galeonów. James powąchał zakupiony eliksir, potem opuścił delikatnie na poziom ust i jednym łykiem pochłonął zawartość. Nagle James poczuł wewnętrzną radość i euforię. Ramiona i plecy, wiecznie wyprostowane, nagle opadły, jakby uleciało z nich powietrze. Chłopak wyraźnie się rozluźnił. Poluzował sobie również krawat w niebiesko brązowych barwach z symbolem orła. Po tym rownież odpiął pierwsze trzy guziki swojej koszuli, pozwalając kołnierzowi niechlujnie opaść. Zaczął podziwiać każde drzewo, każdy stragan, każdego czarodzieja, każdą chmurę. Zachwycał się każdym wytworem natury. Ano i przy okazji poczuł się dziwnie głodny. A przecież przyszedł na festiwal z pełnym brzuchem! Oprócz tego poczuł się, jakby był już wieczór, a przecież to dopiero popołudnie.
Po tym ciekawym odczuciu ruszył dalej, w kierunku stoisk związanych z rysunkiem. Chciał popatrzeć na czarodziei i czarodziejki, które w przeciwieństwie do niego mają talent.


KOSTKI 5,2
WYDANE 10 G


Ostatnio zmieniony przez James Waters dnia Nie Maj 08 2016, 16:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 16:14

Serio ? Gdy Thomas zbliżał się do swojego wymarzonego miejsca zderzył się z kolejnym tornadem! Jakaś Gruba kobieta wciągnęła go na parkiet i zaczęła nim wywijać. Tańcem trudno to było nazwać. Chłopak w końcu na potańcówkach wyznaje tylko jedną zasadę w stosunku do zapraszających. Stój jak słup soli, może się zniechęcą. Zazwyczaj działało, dlatego Chłopak którym wywijano jak ścierką w duchu zadawał sobie pytanie dlaczego teraz mu nie pomogła jego złota zasada. No po prostu dlaczego? Wtem! Nagle to uosobienie chodzącej bomby wodorowej z niewiadomych przyczyn puściło Thomasa a ten z impetem wpadł na @Nicol Mikaelson. Zdając sobie sprawę ze swoich znacznych gabarytów i jakie szkody może wyrządzić kłoda tych rozmiarów od razu odwrócił się aby ocenić szkody. Gdy zobaczył że wpadł na tak filigranową osobę zląkł się nie na żarty. Od razu odskoczył jak by był rażony prądem i spojrzał na Kobietę. W jego wzroku nie było nic złego, chciał tylko sprawdzić czy nic jej się nie stało. Kierując się jednak męskim "instynktem" w myślach ją ocenił.
"Tak! W to mi graj, kobieta musi być kobieca ! Ocieka koktajlem. Nie spierdol tego."
Wstyd i niezręczność tej sytuacji narastały z każdą sekundą, a jedyne na co zdobył się ten chodzący okaz kultury i dobrego wychowania nie było jakoś specjalnie miłe.
-Przecież to moja wina że wpadłem na Ciebie. To ja przepraszam! Zaraz ci odkupie koktajl. Jeśli chcesz mogę potem wyprać twoje ciuchy.- No i chu* bombki strzelił. Thomas prawdopodobnie wyszedł właśnie na dziwaka. Zmieszany całą zaistniałą sytuacją nie zaczekał nawet na to co powie dziewczyna, odwrócił się i pobiegł po Koktajl.
-Widzisz tamtą kobietę ?- Wskazał sklepikarzowi Nicol i dodał -Chcę dokładnie taki sam koktajl jak przed chwilą zamówiła. Masz tu pieniądze.- Po chwili wrócił już do tej damy z koktajlem w dłoni, podał go i wydukał proste
-Przepraszam- po czym spuścił wzrok w głębi ducha przygotowując się na ścięcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 156
  Liczba postów : 1430
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 18:27

Nie mogła doczekać się pierwszych klientów. Koniecznie chciała obejrzeć wszystkie festynowe atrakcje, szczególnie stoiska i występy znajomych, ale stwierdziła, ze wypadałoby postać chwile przy własnym kramie. Ciasteczka pachniały zachęcająco i pewnie, gdyby nie widziała jak je piekła zjadłaby wszystkie. Magicznych tknąć nie mogła – jeszcze musiała by prowadzić stoisko z wyłupiastymi oczami. Zwyczajnych się bała – jej eksperymenty nie wyszły do końca tak jak tego chciała, a ryzyko trafienia na niedobre ciastko było zbyt duże. Kto kupi ciasteczko jeżeli zobaczy, że nawet ich sprzedawczyni je wypluwa. Mimo, że część ciastek nie smakowało najlepiej (delikatnie mówiąc), Ettie była dumna z wszystkich. Może nawet bardziej chciała, żeby ludzie brali te niedobre. Wtedy przynajmniej byłoby śmiesznie.
„Proszę jedno magiczne ciasteczko” wyrwało ją z rozmyślań nad jadalnością ciastek. Podskoczyła podekscytowana – w końcu przekona się na cudzej skórze.
- Leila! Dziękuję! – przypomniała sobie o niewidzialnych duszkach Krukonki i uśmiechnęła się do pustej przestrzeni na jej ramionach – Cześć wam! Jesteście pewni, że starczy wam jedno na troje?
To się nazywa marketing, proszę państwa! Pozwoliła dziewczynie wybrać ciastko i czekała w napięciu na efekt, ale nic ciekawego się nie wydarzyło. Spojrzała na wypieki. Czyżby zapomniała umoczyć je w eliksirze? Ale przecież Leila sama przyznała, że smakuje dziwnie, a do magicznych nie dosypywała żadnych paskudztw… tfu, przypraw. Może więc Leila jest wyjątkowo odporna.
O tym, że eliksiry jednak działają przekonała się po krótkiej chwili, kiedy ciasteczko kupiła Krukonka, którą Ettie kojarzyła z zajęć. Wszystko wskazywało na to, że dziewczyna trafiła na ridikuskus.
Chciała iść pod scenę, żeby nagrodzić Vittorię brawami, niestety zanim się zebrała Salemka skończyła śpiewać. Skoro i tak planowała opuścić stoisko to przeszła się kawałek do stoiska z magicznymi przedmiotami. Popatrzyła na 3 worki i zdecydowała się na ciągnąc z dwóch tańszych. Z „Przydatnych” wylosowała uszy dalekiego zasięgu, z „Nudnych” – metamorfamulet. Ucieszona od razu nałożyła amulet na szyję. Spojrzała na swoje pomarańczowe teraz ręce. Faktycznie bezużyteczne, ale przynajmniej zabawne. Schowała uszy do kieszeni i wciąż w innym kolorze wróciła do stoiska.
Chwilę po jej powrocie do stoiska podeszła @Vittoria Brockway. Początkowo nie rozpoznała koleżanki przez jej niebieskie włosy.
- Wow, jaka zmiana! Czy to twój wygląd sceniczny? Pięknie śpiewałaś – słysząc pytanie nachyliła się nad ciastkami uważnie badając je wzrokiem – Raczej nie... O to wygląda na dobre, ale napewno to nie wiem…
Mało to było zachęcające, ale przynajmniej szczere. Titi mimo to zdecydowała się zjeść i na szczęście trafiła dobre ciasteczko.
- Dz-dziękuję – wydusiła zaskoczona kiedy Vittoria ją przytuliła. Dopiero po chwili przypomniała sobie o eliksirze Gregori’ego. Świetnie – wszystko działa.
Korzystając z chwilowego braku klientów zagaiła @Cándida Feliciana Miramon
- Jak ci idzie?

Kostki: 4, 4
Wydałam: 25g
Zarobiłam: 7g
Co już mam? Uszy dalekiego zasięgu, metamofamulet
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 20:46

Ciemna karnacja. Można powiedzieć mleczna czekoladka. Oj Nicol miała do takich słabość. Więc wiadomo dlaczego od razu sama z siebie przeprosiła @Thomas Demone. W końcu urok osobisty miał nieziemski. Musiał być również starszy albo mieszkać w miasteczku, bo nie kojarzyła go ze szkoły.
Jego słowa trochę sprawiły uśmiechu na jej twarzy Jeśli chcesz mogę potem wyprać twoje ciuchy, te słowa sprawiły, że się zarumieniła. Jednak nie ukrywając kręciło ją to. Ale gdy chciała odpowiedzieć on poleciał po nowy napój. Przyglądała mu się uważnie. A wiecie co z twierdziła? No pewnie, że chcecie. Doszła do wniosku, że ma zgrabny tyłeczek, który z chęcią by po macała.
Po chwili chłopak wrócił z powrotem z nową lemoniadą.
-Oj, nie musiałeś - uśmiechnęła się szczerze -każdemu mogło się zdarzyć, a ja nie potrzebnie ta zareagowałam. -zagryzła lekko wargę. A gdy się zorientowała szybko chwyciła w usta słomkę i wzięła dość duży łyk napoju.
-Umm.. Jeżeli chodzi o pranie, to można iść wyprać je razem -uśmiechnęła się zalotnie -W sumie sama bym się umyła. Czuje się taka.. klejąca - Oj, tak. Nicol uwielbiała zaczepiać osoby w taki sposób. Jednak nie sądziła, że nastąpi to tak szybko tuż po jej załamaniu. Chociaż może to i lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 21:30

Widząc zachowanie @Nicol Mikaelson suwak regulujący zależność pomiędzy dwoma mózgami Thomasa niebezpiecznie przesuwał się w dół. Nie da się ukryć że drobna kobieta wyglądała niesamowicie kusząco.
"Taak, więcej..." Pomyślał obserwując jak ta młoda dama przygryza wargę. Czy ona mu czytała w myślach? Przecież to było nie realne żeby trafiać tak idealnie w czułe punkty. Słomka od napoju w jej ustach? Cholera! Gdzie się podziewa moja trzeźwość umysłu gdy jej potrzeba ! Pieprzona wiosna, pieprzone hormony... Ale nie! Trzeba pokazać klasę, nie można przecież się na nią rzucić w parku.
"Pamiętaj, jesteś oazą spokoju Thomasie" powtarzał sobie w duchu kreśląc rozmaite i cholernie nieprzyzwoite scenariusze. Gdy ta niesamowicie piękna, zgrabna, powabna i kusząca kobieta mówiła o praniu chłopakowi jakimś cudem udało się odzyskać trzeźwość umysłu. Ale jak wiadomo w życiu nie ma nic za darmo. Niestety, skutkowało to tym ze nie udało mu się wychwycić do końca zdania na temat kąpieli. W efekcie czego rzucił uwagę której będzie prawdopodobnie żałował baardzo długo
-Z tym też mogę pomóc- Po wypowiedzeniu tych słów wbił zdziwione oczy w nowo poznaną towarzyszkę i dodał -Ja tego nie powiedziałem prawda ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4904
  Liczba postów : 972
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 21:34

Percy czuł się trochę nieswojo z myślą, że do tej pory co krok daje plamę. Zawsze był przewrażliwiony na punkcie swojej męskiej dumy i fakt, że jakoś nic mu nie wychodziło, bardzo go uwierał. Jednak uśmiech Voice działał na niego kojąco i utwierdział w przekonaniu, że wcale nie musi być we wszystkim najlepszy, żeby go kochała. Dlatego szedł spokojnym krokiem, obejmując ją ramieniem, co jakiś czas szepcząc coś do ucha albo całując delikatnie to w policzek, to w czoło, to w skroń, nie mogąc się nią nacieszyć. Widać było, że nie robi tego na pokaz, że po prostu nie jest w stanie się powstrzymać, bo Voice przyciąga go jak magnez, i tak naprawdę nie dostrzega nikogo poza nią.
Ruszyli w stronę straganów, które kusiły kolorowymi transparentami i apetycznymi zapachami. Właściwie zaczynał robić się głodny, ale zanim pociągnął Voice w kierunku stoiska z jedzeniem, zauważył inne, pewnie bardziej interesujące dla niej. Eliksiry. Nigdy się na nich specjalnie nie znał, ale wiedział, że to ulubiona dziedzina magii dziewczyny, dlatego zwrócił jej uwagę na niewielkie stoisko z eliksirami, przy którym kręciło się trochę ludzi.
- Idziemy zobaczyć, co tam mają? - spytał, całując ją w ucho i uśmiechając się ciepło. - A właśnie... lunaballa jest dla ciebie - powiedział, wręczając jej uroczą maskotkę. Miał zamiar spryskać ją swoimi perfumami tak, by nawet w te noce, kiedy będą spali osobno, Voice czuła jego zapach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   Nie Maj 08 2016, 21:37

Się jej trafiło! No nie jego wina! No dobra, może trochę… ale nic się jej nie stało, to tak z troski i miłości… zresztą w niektórych krajach ludzie uważają karaluchy za przysmak! Tak więc nie ma tego złego…
No dobra, ale znowu mu uciekła! Nim się zorientował już jej nie było. Zniknęła. Wzięła se i poszła. Przecież równie dobrze mógł iść z nią, co by to przeszkadzało? Ale nie, po prostu sobie polazła. Dosyć poirytowany wsadził ręce do kieszeni i wolnym krokiem ruszył w stronę domu strachów. Ale zabawa, no normalnie bosko…
Na domiar złego pojawiła się jeszcze jakaś wariatka, która o mało nie zniszczyła jego stoiska i nie zabiła biednej krukonki. Chłopak złapał ją w ramiona i z niezadowoleniem zmierzył tarana.
- W porządku? - strzelił w stronę @Clarissa R. Grigori. Prawdę mówiąc po tej amnezji zapomniał o tym co się stało między nimi. Nie wiedział w jaki sposób się zachował względem niej. No ale cóż. Kiedy dziewczyna go przeprosiła ruszył przed siebie.

z\t


Ostatnio zmieniony przez Edward Harper dnia Nie Maj 08 2016, 21:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Miejsce na piknik   

Powrót do góry Go down
 

Miejsce na piknik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-