Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyWto Maj 21 2013, 19:55

First topic message reminder :


Fontanna

W sercu parku znajduje się ogromna fontanna, mająca postać monumentalnej i trochę złośliwej rzeźby, bo oto nieostrożny spacerowicz, który przysiądzie na jej skraju, może zostać opryskany wcale nie małą ilością wody!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30223
  Liczba postów : 49247
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptySob Maj 07 2016, 20:36

W całym parku rozbrzmiewały dźwięki, które wydobywało się ze Sceny Muzycznej. Przed chwilą konferansjer ogłosił zakończenie występu @Vittoria Brockway, która zaśpiewała piosenki (Si Tu Te Vas i Shalott przy swoim własnym akompaniamencie fortepianowym. Już niedługo usłyszą państwo @Charlotte Blanchett.

Tymczasem jeśli macie dużo miejsca obok siebie to łapcie pierwszą osobę, która stoi obok was i zaproście ją do tańca przy muzyce Billie Jean. Możecie być pewni, że jesteście obserwowani i najlepszy tancerz otrzyma nagrodę specjalną!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Clarissa R. Grigori

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 275
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptySob Maj 07 2016, 23:14


Arcydzieła Clarissy


Stanowisko to wyróżnia się jedynie barwą kolorów, która na nim występuje. Sztalugi, różnego rodzaju pędzle, farby... To nieliczne atrybuty zdobiące je. Masz może ochotę zakupić dla siebie portret bądź pejzaż? Nie mogłeś trafić lepiej! Na tym stoisku zagwarantuje Ci to Clarissa.

CENNIK:
* portret ołówkiem- 3G
* portret farbą - 6G
* pejzaż ołówkiem - 3G
* pejzaż farbą - 6G

Zawsze możesz jednak wybrać rozmiar w jakim ma zostać wykonany rysunek. Cena wtedy pozostaje bez zmian.

KOSTKI:

1 - Przechodzący uczeń niechcący szturchnął Clari w ramię przez co jej praca zostaje pomazana ołówkiem/farbą. Po mimo jej usilnych prób naprawienia sytuacji na obrazie zostaje czarna, gruba kreska.
2 - Praca wychodzi idealna. Nawet sama autorka jest pod wrażeniem tego.
3 - Praca jest tak dobra, że wręcz zakochujesz się w niej. Płacisz dodatkowe 2G, które mają być napiwkiem dla autorki za jej ciężką pracę.
4 - To co zostało namalowane nie podoba Ci się w ogóle. Nawet nie chcesz zabrać pracy ze sobą. Zostaje ona przez ciebie porzucona na stanowisku Panny Grigori jako przestroga dla innych odwiedzających.
5 - Jesteś tak bardzo pochłonięta swoją pracą, że nie zauważasz jak długo ją wykonujesz. Zdegustowany jak i zdenerwowany uczestnik festynu postanawia pójść do konkurencji. Może tam, portret który zamówił, zostanie wykonany szybciej.
6 - Wykonujesz swoją pracę szybko i bez większego entuzjazmu przez co widać na niej wiele niedociągnięć. Na szczęście twój zleceniodawca tego nie widzi i zabiera rysunek ze sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Edmund Cormac

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 58
  Liczba postów : 457
http://www.czarodzieje.org/t12605-edmund-cormac#340723
http://www.czarodzieje.org/t12609-relacje-edka#340738
http://www.czarodzieje.org/t12608-azmond
http://www.czarodzieje.org/t12610-edmund-cormac#340742
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 14:18

Ciągnięty za rękę przyszedł posłusznie do stanowiska Naeris. Pooglądał chwile rysunki a na widok latającego pędzla rysującego jakiegoś faceta odskoczył jak poparzony. Cormac, jesteś czarodziejem, czy nie? Podszedł bliżej i złapał jeden pędzel. Znieruchomiał mu w dłoni, a gdy ponownie otworzył pięść ponownie wniósł się w powietrze. Powrócił do swojego poprzedniego zadania pozostawiając na twarzy Edmunda wyraz totalnego zdziwienia. Chłopak wydał dźwięk przypominający "oooo" i usiadł na krześle. Dostrzegając, że jest tylko jedno wstał odrazu robiąc miejsca swojej ukochanej. Nie wypada siedzieć kiedy kobieta stoi.
-Proszę skarbie, siadaj.
Przy wyłączonym myśleniu nie dotarło do niego, że krzesło stoi z tyłu stojaka na obrazy. Zastosował się do instrukcji krukonki i zamarł niczy posąg. Ani drgnij Cormac, ani drgnij. Po 5 minutach wiedział, że to czekanie będzie udręką. Chciał być blisko niej i okazywać swoją miłość(ale, ale Carma...PRZESTAŃ). Była dosłownie na wyciągnięcie ręki, nosiło go strasznie by chwycić Naeris i przytulić do siebie. Wytrzymaj gryfonie, wytrzymaj. Na jego szczęście portret został ukończony, ale coś było z nim nie tak.
-Hej, chciałem portret nie karykaturę! Chyba, ze ja według Ciebie tak wyglądam.
Zrobił minę jakby się miał zaraz rozpłakać. Dajcie mu lepiej jakieś antidotum, bo zaraz tu odstawi niezły cyrk.
-Narysuj mnie jeszcze raz!
Powiedział tym razem z zawadniackim uśmiechem. Miał większe wachania nastroju niż jego ukochana. Po chwili pożałował swojej decyzji, znowu musiał znosić wielkie męczarnie. Całe szczeście tym razem portret się udał, chociaż został lekko popsuty przez jakiegoś idiotę. Aż chciał wstać, złapać gościa za fraki i sprać go na kwaśne jabłko. Nikt tu nie będzie bił jego kochania! Niestety musiał pozostać na miejscu i dać się malować dalej. Po ukończeniu i zobaczeniu swojej facjaty wyszczerzył szeroko zęby. Cóż za piękna robota! Praca zasługiwała na więcej niż 6 galeonów, zapłacił jej 10.

Kostki: 4,3
Wydałem: 16 g
Nagroda: Karykatura i portret z plamą
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 14:55

Ze swojego stanowiska była naprawdę dumna. Włożyła w przygotowanie go tyle trudu i potu, jak nigdy. W końcu miała pierwszy raz pokazać światu to, że ona... tak ta nieśmiała, spokojna Krukonka... rysuje i to nieźle. Na szczęście jeszcze nikt nie skrytykował jej dzieł, wnosiła z tego, że pomysł nie był do końca beznadziejny. A i zarobiła już troszkę. Może jeszcze uda jej się wyjść na plus z tego festiwalu?
Cormac zachowywał się dziwacznie i Naeris zastanowiła się ile będzie go to trzymać. Bo chyba nie przez cały festiwal? Przestała o tym myśleć i skupiła się na rysowaniu Gryfona. Widziała, jak ciężko zachować mu spokojną pozę, dlatego ukończyła szybko rysunek, który nie był jednak do końca taki, jaki być powinien.
- Wiedziałam, że nie powinnam kupować farb z przeceny. - przygryzła wargę. Słowa chłopaka wzbudziły w niej irytację, którą jednak zignorowała. Nie wiedziała, że już niedługo przemieni się to w prawdziwą wściekłość.
Namalowała więc drugi portret, ale znowu nie był idealny. Naeris czując coraz większą frustrację dokończyła go i oddała oba Cormacowi. Nie zdawała sobie sprawy z tego, że już się nie uśmiecha, a jej głos stał się oschły i ostry. Zaczęła patrzeć na chłopaka z gniewem.
- Po co mi mówiłeś, że mnie kochasz?! - nie wiadomo dlaczego miała ochotę się na kimś wyżyć. Edmund miał nieszczęście znaleźć się w jej zasięgu. - Po co te wszystkie bzdury?! Następnym razem użyj swojego mózgu i nie pij eliksirów, których nie znasz! - krzyknęła, zapominając o tym, że przecież sama wypiła eliksir Fiksacji, który właśnie teraz mącił jej zupełnie w głowie. Wzięła garść galeonów, którymi płacił chłopak i zamachnęła się, ciskając nimi prosto w niego. Była jednak za słaba, by zrobić mu jakąś krzywdę.
- Wynocha! - fuknęła tak, że nawet jej prawdziwe ja, w tej chwili otumanione, się zlękło. Gdyby Edmund spróbował ją teraz udobruchać albo COKOLWIEK powiedzieć, na pewno wyjęła różdżkę i rzuciła nań jakieś paskudne zaklęcie. Wyglądała w tej chwili mniej więcej tak.

Oddałam: 6 galeonów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Edmund Cormac

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 58
  Liczba postów : 457
http://www.czarodzieje.org/t12605-edmund-cormac#340723
http://www.czarodzieje.org/t12609-relacje-edka#340738
http://www.czarodzieje.org/t12608-azmond
http://www.czarodzieje.org/t12610-edmund-cormac#340742
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 15:20

Przez godzinę wszystko było miłe i przyjemne. Czuł się jak w siódmym niebie mając Naeris blisko niego. Nawet te głosy w głowie mu nie przeszkadzały. Niestety, kiedy eliksiry straciły swoją moc rozpoczęło sie piekło. Przez moment Edmund był zamroczony i nie bardzo wiedział gdzie jest. Zamrugał i zobaczył, jak znajoma krukonka patrzy na niego z wilka. Czy to są jego rysunki? Panna jest zła bo jej nie zapłacił czy co? Jej słowa były jeszcze bardziej zastanawiające. On powiedział, że ją kocha? Przecież nigdy by się nie odważył tego powiedzieć kobiecie, szczególnie takiej którą tylko lubił! Do jego mózgownicy powoli zaczynał docierać impuls zawierający jedno słowo:eliksiry. Złapał się za usta co by czegoś nie powiedzieć. Dziewczyna była zbyt wkurzona, by jakiekolwiek słowa do niej dotarły. Ten komentarz o piciu nieznanych eliksirów powinna zastosować również do siebie. Cormac widział, jak kupowała przed nim. Nieważne, trzeba stąd uciekać zanim oberwie jakimś zaklęciem. Już oberwał galeonami które na szybko pozbierał i schował do kieszeni. Jak dają to bierze, nie? Złapał swoje dwa rysunki i uciekł gdzie pieprz rośnie.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30223
  Liczba postów : 49247
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 15:39

Kobieta o bardzo... Bardzo krągłych kształtach, która przed chwilą chodziła sobie po Miejscu na Piknik i jadła dosłownie wszystko, co tylko się dało postanowiła teraz wybrać się do Fontanny. Przeszła się przez kilka stoisk, między innymi to, które należało do @Saoirse Noelle Horan. Przez ramie zaglądała, jak ta rysuje kogoś i zdecydowała, że teraz jej kolej. Niestety choćby nie wiem jak kobieta się starała, to wredne babsko nie potrafiło docenić sztuki. Stwierdziło, że nie potrafisz rysować i w geście niezadowolenia przewróciło twoją sztalugę!
W poszukiwaniu prawdziwego artysty przeszła się do @Naeris Sourwolf. Wybrala sobie portret, a gdy krukona narysowała ją ta była bardzo zadowolona. Do tego stopnia, że złapała jej dzieło i pobiegła nawet nie płacąc. Po drodze jeszcze tylko zahaczyła o @Clarissa R. Grigori, która akurat trzymała w rękach farby i sprawiła, że ta się nimi oblała. Potem kobieta zniknęła w sobie tylko znanym kierunku. Ah zapomniałbym wspomnieć, że staranowała też złapała @Katja Beelund pod ramię i ciągnęła ją ze sobą tak długo, aż wypuściła puchonkę gdzieś w Punkcie Widokowym.

Katja z/t :) Zapraszam Cię na Strzelnice do Punktu Widokowgo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


James Waters

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 415
Dodatkowo : prefekt fabularny, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12628-james-waters
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12630-james-waters#341246
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12631-elmer#341248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12629-james-waters#341244
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 16:12

Po jakimś czasie James zauważył stoisko "Miejscówka Naeris", gdzie można było kupić swój portret lub karykaturę.
- Em, cześć... narysowałabyś coś dla mnie? - spytał James, wyluzowany i nieskrępowany, wszystko dzięki wcześniej zażytemu eliksirowi.
- Hmm, narysowałabyś dla mnie karykaturę?
Dziewczyna zaczęła rysować. Chłopak zaczął się zastanawiać czy dziewczyna normalnie też zachowuje się tak niespokojnie. Przy rysowaniu trzęsły jej się ręce, pędzelki wypadały jej z dłoni, a pod koniec cała była umazana farbami. Stresowała się? Wyglądała na bardzo zdenerwowaną i spiętą.
Kiedy dziewczyna oświadczyła, że skończyła, James podszedł do niej i zajrzał jej przez ramię. Obraz nie był najlepszy, ale po pracach, które były wystawione na straganie, James spodziewał się, że to przez stres. Blondynka zaczęła nerwowo go przepraszać, stwierdzając, że to bohomaz, którego James nie musi przyjmować. A nawet jeśli chce za niego zapłacić, niech kupić go za pół proponowanej przez nią ceny.
- Nie musisz przepraszać, mnie się podoba. - Dziewczyna ponownie zaczęła go przepraszać.
- Tylko ty tak uważasz. Może na sztuce się nie znam, ale jak dla mnie jest super. Jest wręcz idealny! Te wyważenie kolorów, niesymetryczne części twarzy! - zaraz po tym blondynka trochę się rozluźniła i nareszcie przestała przepraszać za swoją nieudaną pracę.

KOSTKA2
WYDANE6 G
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 16:28

Zdaje się, że efekty eliksiru wreszcie mijały. Nadal nią trzęsło, a jej wahania nastrojów co chwilę dawały o sobie znać. Obiecała sobie, że więcej nie będzie kupować tajemniczych wywarów. Całe szczęście, że ich efekt utrzymywał się jedynie godzinę. Naeris zdecydowała, że posiedzi u siebie na stanowisku.
Z zamyślenia wyrwał ją męski głos. Podniosła wzrok na chłopaka, zupełnie go nie kojarzyła. Kołnierz miał poluzowany, a koszulę rozpiętą. Krawat w barwach Ravenclawu wyraźnie mówił jej, że są z tego samego domu. Uśmiechnęła się do niego serdecznie, jak do wszystkich swoich klientów i wstała.
- Jasne, od tego tu jestem! - odparła na jego pytanie i pokazała mu, by usiadł. Rysując starała się skupić na rysach jego twarzy, na ułożeniu włosów, na barwie oczu... Niestety, eliksir ciągle dawał się we znaki. Czuła, że trzęsą jej się dłonie. Ostatecznie umazała się farbami, a obraz był beznadziejny. Nie mogła wręcz na niego patrzeć. Zależało jej, by był piękny, a wyszło jak wyszło. Wzięła szmatę i zaczęła wycierać dłonie, zapomniawszy o tym, że mogła przecież użyć magii. Ech, te mugolskie przyzywczajenia. Spojrzała ze szczerym zmartwieniem na chłopaka.
- Przepraszam, jestem dzisiaj jakaś rozkojarzona.
Na szczeście Krukon widocznie nie zamierzał jej ochrzaniać za brzydką pracę. Wręcz przeciwnie, próbował zapewnić ją, że jest świetna.
- To miło z twojej strony. - uśmiechnęła się nieśmiało. Poczuła lekkie ciepło na policzkach. Efekt eliksiru się skończył i ręce przestały jej się trzęść. Ach, jak to cudownie znów być sobą!
- Swoją drogą, nazywam się Naeris Sourwolf. - nie wiedziała, czy wyciągnąć w jego stronę rękę. Zawahała się, bo z jednej strony chciała to zrobić, z drugiej nie wiedziała czy powinna go dotykać... W efekcie znowu się zarumieniła, nie wiedząc jak się zachować. Chłopak wydawał się spokojny i wyluzowany w przeciwieństwie do niej. Górę wzięła jej nieśmiała i płochliwa natura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


James Waters

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 415
Dodatkowo : prefekt fabularny, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12628-james-waters
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12630-james-waters#341246
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12631-elmer#341248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12629-james-waters#341244
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 16:47

- James Waters, rok siódmy, Ravenclaw. - Chłopak ujął prawą rękę dziewczyny i pocałował jej wierzch. Najwyraźniej eliksir jeszcze działał. Nadal był wyluzowany, w przeciwieństwie do zarumienionej, pięknej, Naeris. Od razu wpadła Jamesowi w oko, jej uroda, gdyby ten nie był pod wpływem eliksiru, z pewnością by go onieśmieliła. Przez jakieś trzydzieści sekund panowało milczenie, w którym James chciał złapać kontakt wzrokowy z dziewczyną, choć ta odwracała wzrok i bez przerwy się rumieniła.
- Hej, byłaś już w Domu Strachów? Bo tak sobie pomyślałem, że... może by warto wybrać się randkę w jakieś straszne miejsce, z takim darem od natury? Bo widzisz... euforia mnie rozpiera, kiedy na ciebie patrzę. Jesteś zgrabna, niczym drzewo, zachwycająca niczym chmury, rozkwitasz, zupełnie jak kwiaty! - po takim tekście można było zaobserwować, że James nie jest czysty na umyśle. Nigdy w życiu nie powiedziałby czegoś takiego do dziewczyny, a już nie tym bardziej do takiej, która wydaje się sympatyczna!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 17:04

Gdy poczuła jego usta na swojej skórze przeszedł ją dreszcz. Poczuła, że serce zabiło jej mocniej i przestraszyła się tego. Dlatego odetchnęła głębiej, by się uspokoić. Dość już się dzisiaj zbłaźniła, nie potrzeba jej kolejnych wypadków. Do tego James tak uporczywie się w nią wpatrywał, że poczuła jak ją to peszy.
- To było... dość bezpośrednie. - wydusiła, kiedy minęło pierwszy zdziwienie na jego słowa. Jeśli chciał by zrobiła się czerwona jak burak to mu się udało. Te komplementy zupełnie ją zaskoczyły, nikt nigdy nie powiedział jej, że jest zgrabna jak drzewo!
- Nie, jeszcze tam nie byłam... - nie chciała się przyznawać, że trochę obawiała się tego miejsca, w końcu do Gryffindoru jej nie przydzielono. Spojrzała uważniej na chłopaka, zdawało jej się, że w jego zachowaniu coś nie gra. Może to był kolejny przypadek picia eliksirów. Naeris szukała słów, które by go nie uraziły. - Na razie muszę tu trochę posiedzieć, mogą przyjść inni ludzie po portrety. Ale później mogłabym z tobą pójść, tylko nie na randkę... - to słowo ledwo przecisnęło jej się przez usta. - Tak po prostu. Słuchaj... Nie piłeś niczego?
Miała ochotę palnąć się w czoło po tym pytaniu. Nie wyglądał na takiego, który by pił alkohol, gdy nikt nie patrzy. Jeszcze pomyśli sobie, że ma go za jakiegoś pijanego albo naszprycowanego narkotykami. Już otwierała usta, by wyrzucić z siebie nieskładne przeprosiny, ale się powstrzymała. Ze zdenerwowania zbyt często plątały jej się słowa, nie wiedziała co powiedzieć i tylko się pogrążała. Dlatego zamilkła, czekając na odpowiedź. Miała nadzieję, że James nie będzie w stosunku do niej nachalny, jeden chłopak już się do niej przyczepił podczas tego festiwalu i wolała na razie mieć spokój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


James Waters

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 415
Dodatkowo : prefekt fabularny, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12628-james-waters
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12630-james-waters#341246
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12631-elmer#341248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12629-james-waters#341244
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 17:21

Działanie eliksiru słabło. Rozluźnienie ulatniało się z jego ciała, a wyluzowanie zaczęło zamieniać się w spięcie.
- Byłem jedynie na stoisku z eliksirami. - odrzekł całkowicie innym głosem. - Nie znoszę trunków i innych wymyślnych używek mugoli.
Spojrzał na siebie. Zobaczył zwisający bezwiednie krawat i rozpiętą przy górze koszulę. Migiem zaczął zapinać z powrotem guziki, ściskając mocno krawat wokół szyi.
- Wybacz za tamto. Za tamten pocałunek. Nie robiłem tego świadomie. - James spuścił wzrok na swoje obuwie. Czy naprawdę to zrobił? Czy naprawdę wygłupił się w ten sposób? Jedyne co mu krążyło w głowie, to było zażenowanie własnym sobą.
"Jesteś totalnym kretynem, James." - oto jego główna myśl w tamtej chwili.
- Skoro jeszcze nie byłaś w Domu Strachów, to pójdziesz tam razem ze mną? Tym razem już nie na randkę. - Chłopak cały się zaczerwienił. To chyba jedyna dobra jego wypowiedź tamtego dnia. James nerwowo zaczął przechodzić z nogi na nogę, oczekując na odpowiedź Naeris.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 17:33

Starała się nie przyglądać uważnie chłopakowi, ale było to trudne. Widziała, jak zmienia się jego zachowanie. Z jednej strony to dobrze, nie chciała zapoznawać się z nim wtedy, kiedy zachowywał się zupełnie jak nie on. Wolała poznać jego prawdziwe oblicze, które ją ciekawiło.
- Więc w tym się zgadzamy. Eliksiry to nie moja bajka. - przyznała, jak zwykle szczerze. Nigdy nie kłamała i była z tego dumna. Z jakiegoś powodu poczuła sympatię do chłopaka, choć zwykle zachowywała dystans do nowopoznanych osób. Nie żeby była jakaś nieufna, ale wolała dmuchać na zimne. Nie chciała, by postrzegali ją jako naiwną i łatwowierną. James jednak wydawał się godnym zaufania.
- Nie szkodzi. - pocałunek jej się spodobał. Był taki elegancki i dworny. Krukon zaimponował jej swoimi manierami. Nie chciała by czuł się zażenowany, więc uśmiechnęła się do niego ciepło.
- A wiesz co? Chodźmy tam od razu. Zawsze lepiej iść razem niż samemu.
Rozejrzała się tylko, czy nikt nie nadchodzi do jej stoiska, ale na to nie wyglądało. Wyciągnęła różdżkę i w powietrzu napisała "Chwilowo nieczynne". Potem spojrzała na Jamesa i ruszyli razem w stronę Opuszczonego Domu, gdzie przygotowana była cała ta zabawa z Domem Strachów. Miała wielką nadzieję, że nie wygłupi się, krzycząc, gdy coś ją przestraszy.

zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Mistaen

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 779
  Liczba postów : 191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11401-joshua-mitsaen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11405-wyznawcy-i-oprawcy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11409-jezusowe-listy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11417-joshua-mistaen#306305
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 23:09

No więc był jakiś festiwal.
Smutna sprawa, bo od jakiegoś czasu wiadome było, iż taka impreza ukradnie mu wszystkich potencjalnych gości. Raczej mało opłacalnym biznesem było otwieranie dziś Hogsa, dlatego też postanowił zrobić sobie dzień wolny, bo czemu nie?! Jezus postanowił wybrać się na ten cały festiwal, mimo iż plan był zgoła inny. Miał leżeć w łóżku i wylegiwać się,, odsypiać te wszystkie rzeczy, jakie ostatnio były na jego głowie. Cóż, grunt, że to już za nim, prawda? Prawda! No, nieważne.
Najważniejsze, że był już na festiwalu. Obiekt był dość.. duży, że się tak wyrażę. I frekwencja dopisała, podobnie z resztą, jak pogoda. Cóż, zdarza się. W tym roku widać organizatorzy mieli wielkie szczęście.
Długo zastanawiał się, które miejsce odwiedzić najpierw. Ostatecznie postanowił udać się wzdłuż Lawendowego Szlaku, gdzie podobno miały być stanowiska różne. Jak się okazało owy szlak robił za zaułek artystów. Widząc rysujących, czy malujących osobników, zapragnął własnego portretu. Albo czegoś innego. Tylko.. nie bardzo miał ochotę długo czekać. Plan minimum, to skorzystać z wszystkich przygotowanych atrakcji, a maksimum.. cóż, znaleźć kogoś, z kim można byłoby się napić. Najlepiej tak do nieprzytomności. Ale.. wszystko w swoim czasie. Tymczasem zawitał do uroczej miejscówki niejakiej @Naeris Sourwolf.
- Dzień dobry, dzień dobry! – powiedział tylko, zajmując miejsce – Można taki portrecik? Tak, na szybko? Czy nie bardzo da radę? – zapytał, bo jest dobrze wychowany.
Dlaczego miałby nie być? Dlaczego by nie?
- To jak? – zapytał, bowiem Wydawała się dość mocno rozkojarzona. Jakby myślami była w innym świecie. I wiecie co? Chyba była. Znaczy, tak mu się wydawało, ale utwierdził go dopiero w tym przekonaniu portret, który zobaczył. Był kurwa kogoś innego. I on za to zapłacił? Cóż.. No nic. Ale przynajmniej dostał babeczkę, więc nie tak najgorzej.
- Ciężki dzień?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Saga Demantur

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 08 2016, 23:56

2.
Nieco naburmuszona poszła dalej. Nie miała ochoty przebywać w takim tłumie, szczególnie w tym stanie. Przypomniała sobie, że miała wydać kasę u Nany. Miała stoisko przy fontannie, jeśli dobrze pamiętała. Postanowiła się tam udać teraz, w końcu przy pozowaniu nie trzeba nic mówić.
Na miejscu okazało się, że Nana kogoś rysuje. Facet na oko niewiele starszy, miał białe włosy i wyglądał dość ciekawie. Saga kiwnęła głową do nieznajomego i do krukonki. Zamiast grzecznie czekać na swoją kolej, podeszła do Nany i przez ramię patrzyła na powstający portret. Z niedowierzaniem spogladała to na portret to na faceta. Ciekawa... interpretacja. Oczywiście chciała powiedzieć Nanie, że to schrzaniła, ale wciąż nie mogła mówić.
Kiedy przyszła jej kolej, rozsiadła się i zrobiła najpiękniejszą minę na jaką było stać człowieka z zaklejoną buzią. Efekt końcowy był... powiedźmy sobie szczerze, portret był beznadziejny. Saga wywróciła oczami i oddała nędzny bohomaz. Nie odejdzie stąd dopóki nie dostanie zadowalającego ją portretu.



Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyPon Maj 09 2016, 00:16

Po przeżyciach w Domu Grozy należało jej się trochę odpoczynku. Mogła uspokoić rozszalałe serce i obetrzeć pot z czoła. Obiecała sobie, że więcej takich ekscesów już nie chce. Ale znając życie jeszcze zawita na jakieś stoiska, na przykład te ze smokami i znowu spotka ją coś niefajnego. Pozwoliła Jamesowi usiąść gdzieś we wnętrzu stanowiska, by mógł jednocześnie patrzeć na ludzi, którzy przychodzą, ale nie rzucać się w oczy. Spoglądała na inne stanowiska i z dumą i zdziwieniem zauważyła, że tylko u niej coś się działo. Naprawdę była lepsza niż reszta artystek, które postanowiły na festiwalu ukazać światu swoje umiejętności w smarowaniu farbami płótna?
Ujrzała jak podchodzi ku niej przystojny mężczyzna i uśmiechnęła się do niego.
- Mi się nie spieszy, wręcz przeciwnie. - odparła, zapraszając go, by usiadł. Ująwszy w dłoń pędzel zrozumiała, że nie umie się teraz skupić. Starała się myśleć jedynie o białych włosach mężczyzny, jego brązowych oczach i rysach twarzy, ale zupełnie jej nie wychodziło. Nic dziwnego, że obraz wyszedł jaki wyszedł. Dodatkowo Saga ślęczała tuż nad jej ramieniem, tylko mocniej ją dekoncentrując. Spojrzała na nieznajomego ze skruchą. - Przepraszam.
Podała mu babeczkę, żeby chociaż się na nią nie obraził.
- Muszę przyznać, że tak. - westchnęła. - Kiedy nagle rzucają się na ciebie z pocałunkami, ludzi naćpani Amortencją, później pijesz eliksir, który wprawia cię w takie wahania nastroju, że raz płaczesz, a raz wrzeszczysz, a na koniec spędzasz blisko godzinę na uciekaniu przed wampirami i zombie... Można uznać, że to ciężki dzień. - dokończyła ze smętnym uśmiechem. Przeniosła wzrok na Ślizgonkę, która była podejrzanie milcząca.
- A ty czego sobie życzysz? - nie otrzymała odpowiedzi, więc po prostu uznała, że portret będzie odpowiedni. Zabrała się do malowania i kolejny raz dopadł ją pech. Rysunek był prawdziwą katastrofą, ledwie mogła na niego spojrzeć. Saga jednak tylko wywróciła oczami. - Nie wiem, co ci się stało, ale bardzo się z tego powodu cieszę. - uśmiechnęła się do niej cierpko, delektując tym, że najwyraźniej nie może mówić.
Jako, że Saga wyraźnie nie chciała brzydkiego portretu, Naeris zabrała się do nowego. Włożyła całą siebie w to, by był świetny i by Demantur wreszcie go doceniła. Udało się. Wytarła ręce z farby, spoglądając na niego dumnie.
- Masz szczęście, że cię lubię. Dawaj cztery galeony! - z uśmiechem odebrała swoje pieniądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Mistaen

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 779
  Liczba postów : 191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11401-joshua-mitsaen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11405-wyznawcy-i-oprawcy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11409-jezusowe-listy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11417-joshua-mistaen#306305
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyPon Maj 09 2016, 11:52

No i fajnie, dostał babeczkę!
Tylko, że ten portret. Tak, trochę zależało mu na jego własnym. Nie interesował go przecież jakiś random, na którego leci artystka. Chyba powinien jej o tym jakoś powiedzieć, co nie? Tak, koniecznie. Tylko kurwa, jak? Może tak najzwyczajniej na świecie: Słuchaj mała, nie interesują mnie twoje gusta, chciałem własny portret, tak? Nie, lepiej będzie postawić na jakieś bardziej kulturalne oraz dyplomatyczne rozwiązanie, jak sądzę. Anyway, było za co przepraszać, ale już do tego nie wracajmy.
Łoooooo! I był tu z nimi ktoś jeszcze? Ciekawe, kiedy ta niemowa zawitała do towarzystwa, bo nie zauważył jej. Cudowność bycia niemym, zawsze ma się takie minus 50 do wykrycia, fajna sprawa, naprawdę!
Tymczasem zajadając babeczkę słuchał historii dziewczyny. Znaczy, brzmiało to dość zabawnie, z całym szacunkiem dla niej. Przez cały czas słuchał tego wszystkiego z uśmiechem. Gdy już skończyła, popatrzył na nią. Wydawała się zmęczona. Może faktycznie lepiej było się nie kłócić?
- Czyli po prostu ciężki dzień. Znam to. No, może niekoniecznie w taki sposób, ale rozumiem co to znaczy mieć zapierdol. Nie polecam, naprawdę. Ale, ale! Pomyśl o tym w ten sposób, że przynajmniej będziesz miała co wspominać. I opowiadać o tym dzieciakom, wnukom,etc. No i nie wiem, jak bardzo zależy Ci na fejmie, ale chyba ten cały Obserwator lubi takie zdarzenia, prawda? Znaczy opisywać, a cóż… wielu ludzi lubi fejm i bycie sławnym, więc może Ty też powinnaś?
Zapytał, zwalniając miejsce drugiej dziewczynie. W międzyczasie słyszał ich obfitą konwersację i musiał przyznać, miała humor i tupet ta dziewczyna. Znaczy, na pewno się znały, mimo wszystko jednak.. nieco go to zdziwiło. Znaczy, to dalej był klient, tak? I świadczy mu się usługę, zatem.. to już totalnie dziwne, żeby się tak do niego zwracać. Okej, jemu się zdarzało ale to nie to samo! Tamci byli mocno, ale to naprawdę mocno pijani i nie dało się z nimi rozmawiać. No zgoda, z taką niemową to bez znajomości migowego też raczej ciężko w sumie. No, przekichane, doprawy. A widząc jak dziewoja męczyła się z drugim dziełem, chłopak stwierdził, że chyba naprawdę miała zły dzień. I to mocno zły dzień. Dawno nie widział takich bohomazów. Chociaż.. no. Tak. Dawno.
- A mnie się tam podoba! Świetnie oddaje… urodę modelki.
Powiedział, widząc ten cudowny bohomaz. Aż z tego wszystkiego odpalił papierosa. Nie chciało mu się tu siedzieć, ale w sumie iść dalej także nie miał zamiaru, a tutaj przynajmniej miał jakieś towarzystwo. Czemu by tu nie zostać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Saga Demantur

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyPon Maj 09 2016, 19:17

3.
Chłopak którego Nana wcześniej rysowała, został z nimi. I śmiał skomentować bohomaz, który rzekomo przedstawia Sagę! Zmarszczyła brwi wbijając w niego swój wzrok. Że niby to coś przypomina mnie? Zerkała na niego co jakiś czas, próbując zmrozić go spojrzeniem.
Cieszy się! Nana cieszy się bo Saga nie może mówić! Oparła głowę na dłoniach, łokcie podpierając na swoich kolanach. Nie ma mowy, nie zostawi tego tak. Mała Nana pozwala sobie na zbyt wiele. Zmrużyła oczy przyglądając jej się. Może to i wyglądało jakby knuła coś zupełnie okropnego... ale tak na prawdę próbowała zdusić śmiech widząc minę krukonki.
W końcu obraz był gotowy i był... zadowalający. Saga kiwnęła głową przyglądając mu się uważnie. Tak naprawdę zrobił na niej wrażenie, sama nie umie tak rysować. Właśnie! Powinnam narysować karykaturę Nany. Jednak jej oszczędna reakcja była jak najbardziej w jej stylu. Więc na niej poprzestała. O! I nawet nie musiała się targować. Miała taki zamiar... chociaż nie może mówić była pewna, że sobie poradzi. Podała jej cztery galeony, kiedy poczuła dym papierosowy. Odwróciła się gwałtownie do chłopaka. Palił! W jej obecności! Wskazała palcem na papierosa, a potem w dół. Miała nadzieję, że to wystarczająca sugestia, nie chciała wyjść na wariatkę wyrywając mu papierosa z ust.


Wydane: 4 g Ing face
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyPon Maj 09 2016, 20:02

Sama także wzięła sobie babeczkę i podałaby jeszcze jedną Sadze, gdyby nie to, że nie mogłaby jej zjeść. Przyjrzała się wypiekowi i zaczęła starannie odrywać małe kawałeczki pulchnego ciasta. Zawsze w ten sposób jadła babeczki, choć mogło się to wydawać jakimś dziwacznym nawykiem. Po prostu Naeris lubiła się nimi delektować bardzo powoli. Właściwie we wszystkim lubiła się smakować. Obojętnie, czy dotyczyło to sztuki, przyrody, literatury czy babeczek. Umiała docenić każdy ich składnik.
- Nie wiem, czy będę chciała opowiadać o tym dzieciom. - spróbowała się uśmiechnąć, ale w myślach przyrzekła sobie, że jej dzieci NIGDY się nie dowiedzą o tym festiwalu. Nigdy. Naprawdę nigdy. Jeśli w ogóle będzie jakieś miała.
Merlinie, no tak, Obserwator. Jeśli ona wyląduje w jego idiotycznym pisemku, którego zresztą nigdy nie czytała, to chyba nie będzie mogła wyjść ze wstydu z dormitorium. Na samą myśl, że jej nazwisko mogłoby się tam pojawić, kawałek babeczki niemal stanął jej w gardle.
- Powinnam polubić bycie sławnym? - zmarszczyła brwi. Gdyby miała do wyboru dwie opcje: a)zawsze pozostawać niezauważoną, ignorowaną przez wszystkich, z wyjątkiem najbliższych lub b)zwracającą na siebie uwagę wszystkich wokół, zawsze i wszędzie, nie wahałaby się. Była szarą myszką i przyznawała się do tego przed sobą. Zdecydowanie nie chciała szukać poklasku i robić wokół siebie szumu. - Wielu ludzi tego pragnie. Ja do nich nie należę.
Saga rzuciła Naeris takie spojrzenie, że ta zastanowiła się, czy nie posunęła się za daleko. W sumie, ze Ślizgonami nigdy nie wiadomo. W jednej chwilą mogą niewinnie z tobą żartować, w drugiej już masz różdżkę na gardle. Nie, żeby Krukonka nie lubiła tego domu, ale... Nie lubiła go. Saga była wyjątkiem. Znały się krótko, ale zdążyła poczuć do niej nić sympatii.
Miała zamiar właśnie coś do niej powiedzieć, tym razem już mniej uszczypliwego, ale poczuła znienawidzony zapach. Zmarszczyła nos, patrząc na Joshuę, albo raczej na papierosa przez niego trzymanego, z wyraźną niechęcią. Sadze też się to nie spodobało, bo zaraz zaczęła gestykulować.
- Tutaj nie wolno palić. - Naeris skrzyżowała ramiona, wpatrując się w mężczyznę wzrokiem nieznoszącym sprzeciwu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Angelus Scorpion

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyWto Maj 10 2016, 23:41


Malarstwo artystyczne na skórze
Tatuaże u Anioła



Od zawsze marzyłeś o tatuażu, ale rodzice zabraniali? Teraz masz jedyną i  niepowtarzalną okazję by za niską ceną zrobić sobie tatuaż zmywalny.  Przy stoliku znajduje się mnóstwo tuszy w różnych kolorach, a na krześle  siedzi wytatuowany wysoki blondyn o lekko zarozumiałym uśmiechu. Rękę  ma dość pewną, więc wiesz, że raczej jest godny zaufania. Dziś to on  jest dla Ciebie. Jest najlepszy w swoim fachu, a ty masz okazję by cię  tatuował. Podejdź i nie wstydź się przedstawić mu swojej wizji tatuażu.

cennik:
1. tatuaż jednodniowy:
-czarny 1g
-kolorowy(wybierasz kolory) 2g
2. tatuaż 30dniowy
-czarny 2g
-kolorowy 4g
3. tatuaż z dodatkiem magii*
-mały złoty lub srebrny 5g
-duży złoty lub srebrny 10g

*tatuaże poprzez konkretny eliksir zmieniają barwę tylko na złotą lub  srebrną. Innych kolorów niestety nie uzyskamy, gdy działanie eliksiru  blaknie, kolor tatuażu znowu zyskuje kolor czarny.

3. tatuaże magiczne 3d
-małe 10g
-duże 15g

4. tatuaże trwałe ( w zależności od rozmiaru i ilości tuszu, oraz czasu jaki jest potrzebny na wykonanie tatuażu)

Jeśli klientów będzie sporo, na tatuaże trwałe będą zapisy. Małe tatuaże trwające do 1h, zostaną wykonane na miejscu.

koszt od 1g do nawet 50g.

KOSTKI DO TATUAŻY NIETRWAŁYCH:
1,4 Wybrałeś dla siebie tatuaż. Przedstawiłeś Angelusowi swoją wizję,  ale ona trochę odbiegła od tego co wykonał dla ciebie tatuażysta.  Obrazek na twoim ciele jest ładny, ale to wizja Anioła, a nie twoja.

Rzucasz dodatkową kostką:
parzysta- Przyznajesz rację mistrzowi, on zawsze wie co jest najlepsze i  zapewne lubi eksperymentować. Dopłacasz 1g za pracę, niech skorzysta.  Dodatkowo sugerujesz, że polecisz go znajomym.
nieparzyta- Nic nie wspominasz, że wszystko trochę odbiegło od twojej wizji. Z szerokim uśmiechem odchodzisz od stoiska.

2 Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt, że zamiast koloru, który  chciałeś wyszedł zupełnie inny. Nastąpiło małe zamieszanie, kręci się  wielu ludzi, jest hałas, a to nie zawsze działa korzystnie na pracę  Artysty. Praca jest idealna, poza kolorem więc Angelus bierze od ciebie  za tatuaż tylko połowę ceny.

3 tatuaż wyszedł idealnie, tak jak tego chciałeś. Płacisz kwotę i odchodzisz z uśmiechem na twarzy.

Rzuć dodatkowo kostką:
parzysta- Angelus ma wyjatkowo dobry humor, widocznie trafiłeś na jego  dobry dzień, a może po prostu masz w sobie dużo uroku osobistego.  Zyskujesz malutki dodatkowy tatuaż zmywalny w kolorze czarnym jako  gratis za który nie musisz dopłacić.
nieparzysta- Zyskujesz dodatkowy tatuaż w prezencie od Aniołka, ale  niestety nie masz przy sobie odliczonej kwoty, a Angelus nie może wydać  ci reszty. Tym samym nie wydaje ci jej, a ty jesteś stratny o kilka  galeonów.

5 Tatuaż został zrobiony szybko i profesjonalnie.
Rzuć dodatkowo kostką, by zobaczyć co było dalej:
parzysta- jesteś tak zadowolony z pracy Angelusa, że nie dostrzegasz iż wypadły ci z kieszeni 2 galeony.
nieparzysta- rozwiązało ci się sznurowadło. Klękasz na jedno kolano i dostrzegasz pod stolikiem 5 galeonów. Szybko zgarniasz je by Anioł nie zauważył. Dziś twój szczęśliwy dzień.

6 Angelus lekko się zagapił, no i tatuaż uległ lekkiemu zniekształceniu. W ramach przeprosin, nie płacisz za tatuaż, a Angelus poprawia go delikatnie by jakoś wyglądał.

Jeśli wybrałeś tatuaż z dodatkiem magii rzuć dodatkową kostką na to jaki eliksir został wybrany:
1,4 eliksir siły
2 eliksir upiększający
3,5 eliksir uspokajający( jesteś do granic możliwości spokojny)
6 felix felicis
_____________________________________________________________________
Uznałam, że Angelus jako iż jest profesjonalistą to trwałych tatuaży nie może zepsuć, to by zaważyło na jego reputacji więc tutaj będą tylko pozytywne kostki. Na tatuaże trwające dłużej niż godzinę będą robione zapisy, a Anioł wykona je w swoim czasie już u siebie w gabinecie, wedle wolnych terminów w grafiku.

1 dziś twój szczęśliwy dzień. Tatuaż zyskujesz o połowę taniej. Musiałeś czymś zaimponować Angelowi, że zgodził się na taki właśnie gest.

2 Trafiłeś tutaj w momencie, gdy akurat było więcej klientów. Angelus jest rozdrażniony, przez co dopłacasz 2 galeony dodatkowo za swój tatuaż. Jest on jednak idealny.

3,5 Poprzez miłą rozmowę zyskujesz na sympatii Anioła i otrzymujesz w gratisie do tatuażu odrobinę eliksiru felix felicis, który będzie działał przez 5 godzin. Czujesz jak powoli eliksir rozchodzi się po twoim ciele.

4 okazuje się, że nie zabrałeś ze sobą pieniędzy, więc z tatuażu nici. Angelus nie pracuje za darmo. Umawiasz się na inny termin, a Angelus zaprasza ponownie, gdy zabierzesz ze sobą kasę.

6 Okazuje się, że Angelus poznaje cię jako swojego wiernego fana.

Rzuć kostką by zobaczyć co się stanie:
parzysta- jeśli masz już jakieś tatuaże, które wyszły z jego ręki płacisz za tatuaż 50% ceny.
nieparzysta - byłeś na jego koncercie i zyskujesz o 2g tańszy tatuaż.

[/quote]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sofia Carneiro

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 307
  Liczba postów : 157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11295-sofia-sofie-carneiro
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11309-sofcia-ma-jednak-jakies-relacje?highlight=Sofcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11423-olimpic-przybywa-aby-dostarczyc-list?highlight=Olimpic+przybywa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11364-sofia-carneiro
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyPią Maj 13 2016, 17:25

Och, jak dawno nie była w Hogsmeade! Tym odwiedzinom towarzyszył festyn. Co z tego, że Sofia załapała się na niego na ostatnią chwilę? Grunt, że w ogóle przyszła. Zaczęła zabawę od odwiedzenia fontanny i stoisk artystycznych. Hm... A dlaczego by nie kupić sobie swojego własnego portretu? Przecież to jest świetny pomysł! Jej uwagę przykuło niezbyt krzykliwe stanowisko z młodziutką dziewczyną. Chyba kojarzyła ją ze szkoły... Nie, jednak nie. Obejrzała parę prac, stwierdzając, że dziewczę to ma prześliczną kreskę. Z uśmiechem doskoczyła do artystki.
- Czy mogłabyś namalować mój portret? - usiadła na wcześniej wskazanym krześle. Wszystko byłoby okej, gdyby nie jakiś śpieszący się nastolatek, który wylał trochę farby na jej bezcenny obraz! Jednak dzięki opanowaniu nieznajomej udało się uratować portret. Machnęła ręką na widoczną delikatnie plamkę i zapłaciła. Wesoła z portretem pod pachą poszła szukać kolejnych wrażeń.

Kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Mistaen

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 779
  Liczba postów : 191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11401-joshua-mitsaen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11405-wyznawcy-i-oprawcy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11409-jezusowe-listy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11417-joshua-mistaen#306305
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptySob Maj 14 2016, 01:32

Ano palił!
DEMOKRACJA KURWA.
Poza tym, był w miejscu publicznym w dodatku na wolnym powietrzu. No i nigdzie tu nie występował zakaz palenia. Zatem..? Chyba mógł sobie spokojnie palić, prawda? Prawda! I tak wlaśnie postąpił.
Najciekawsze, że znalazł się chyba w towarzystwie bardzo, bardzo mocno niepalących. Albo.. takich, rzucających. Chociaż nie. Trzeba byłoby być wybitnie głupim, żeby przy rzucaniu nikotyny kierować się jedynie swą silną wolą. No, szanujmy się. W dobie eliksirów? Ewentualnie odpowiednich zaklęć i uroków? Chyba tylko ostatni mugol mógłby to zrobić, ale już dobra. Nie oceniajmy, też ludzie, prawda? Prawda! Mimo wszystko śmieszna naprawdę była reakcja jednej z dziewcząt. Tej cichej i małomównej. Jejku jak to dobrze spotkać czasem takiego człowieka, choć szczerze mówiąc rozważał, czy aby dziewczę nie jest nieme tak na stałe, od urodzenia(?). Rozważał taki scenariusz, prawda, ale potem przypomniał sobie o dość zaskakującym fakcie – całkiem sporo osób tutaj nie potrafiło wydać z siebie artykułowanego dźwięku. Zatem!
- Tak, wiem. Nie jesteś pierwszą osobą, od której jestem wyższy. Rozumiem, że to dla Ciebie coś nowego i w ogóle, ale wiesz.. no, dla mnie nie. Niektórzy tak mają, że są wyżsi, albo niżsi od innych. Ja jestem w tej pierwszej grupie. Przykro mi..
Rzucił niby to od niechcenia, że niby znudzony, w duchu jednak mocno rozbawiony zaistniałą sytuacją. Nie, żeby nie wiedział od początku, o co jej chodziło. Skądże znowu. Mimo wszystko, jak źle to teraz nie zabrzmi, zabawę miał przednią. A skoro dziewczę nie dało mu jeszcze w twarz, rozpłakało lub zwyczajnie odeszło… cóż, coś było na rzeczy. Może oboje się świetnie bawili, tylko nie wiedzieli? Cholera, syndrom sztokholmski w tak młodym wieku, no nieźle.. Cóż jednak. Z zamyślenia wyrwała go druga dziewczyna, artystka i właścicielka stoiska. Miała dość groźny wyraz twarzy, lecz jednej rzeczy wyraźnie nie przemyślała. Otóż, była ona nazbyt urocza sama w sobie, by po zmarszczeniu brwi zyskać choć trochę na straszności. Anyway, obowiązywał tutaj zakaz palenia. Ciekawe, czy narzucony odgórnie, czy po prostu go sobie wymyśliła? Nieistotne.
Grunt, że nie wyrzucił papierosa. Dobył jedynie różdżki, po czym wymamrotał odpowiednią formułkę i już cały ten nikotynowy dym przybrał zapach świeżo zmielonej kawy. Mistaen uśmiechnął się jedynie cicho do siebie. Chyba teraz mógł w spokoju oddać się nałogowi, prawda?
- Lepiej? – zapytał, że niby to niepewnie. – Sądzę, że to nie będzie wam tak przeszkadzać. I spokojnie, gdyby się w razie osadził na was ten dym, nie panikujcie. Nie będzie pachniały niczym innym, jak kawą.
Powiedział zadowolony, przyglądając się reakcji dziewcząt. Chyba aprobowały, przynajmniej takie odniósł wrażenie. Z tego wszystkiego, aż postanowił się przedstawić. Dlatego także wyciągnął rękę w kierunku obu zgromadzonych tam pań, po czym każdej wyjawił swoje imię. Ciekawe notabene jak poradzi sobie z tym ta niemowa. Nie da się ukryć, że niecierpliwie oczekiwał dalszego rozwoju wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Saga Demantur

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 15 2016, 01:37

4.
Po słowach Nany zastanowiła się chwilę. No tak, to też jakiś argument. Chociaż teoretycznie to są w parku. A z resztą kogo to obchodzi, po prostu nie pali się przy Sadze, bo tak i już.
Ale nie zanosiło się by chłopak miał zgasić papierosa. Palił sobie w najlepsze. To trochę dziwne, bo takie zachowanie powinno wkurzyć Sagę. W pierwszej chwili nie mogła uwierzyć w to co słyszy. Ale jeśli chłopak chce się tak bawić to okej! Zmierzyła go wzrokiem. Sama nie należała do krasnali, mogła być od niego niższa o jakieś 10 centymetrów maksymalnie. Podeszła do niego uśmiechając się zadziornie. Tuż przed nim zatrzymała się i... zmierzyła ich ręką. Przejechała po jego białych włosach targając je przy okazji, oczywiście gdzieś po drodze zgubiła brakujące centymetry i wskazała, że są równi. Wzruszyła ramionami i wróciła na swoje miejsce.
W normalnym stanie raczej rozwiązałaby to inaczej, ale jako że nie może mówić chyba może sobie na to pozwolić. A może po prostu chciała dotknąć jego włosów.
Kiedy chłopak zmienił zapach dymu Saga chciała protestować. Nie przepadała za smakiem kawy, ale zapach... w sumie nie był najgorszy. Obserwowała uważnie chłopaka do czasu kiedy się im przedstawił. Joshua. Grzecznie podała mu rękę. No super, tylko jak ona teraz mu się przedstawi? A może nie musi. Uśmiechnęła się pobłażliwie. Chyba zdążył zauważyć, że nie mówi, prawda? W sumie równie dobrze mogłaby udawać prawdziwą niemowę, dopóki ta głupia mordoklejka nie ustąpi albo i dłużej.
Spojrzała na Nanę znacząco i delikatnie pokiwała głową, tak aby nie wyręczała jej we wszystkim. W końcu może się trochę zabawić, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 15 2016, 15:10

Naeris zaskoczyło to, że chłopak dalej sobie w najlepsze palił. Co prawda, zmienił zapach i już dało się go spokojnie znieść, bez wstrzymywania oddechu, ale... Ale... Przecież zmarszczyła gniewnie nosek, wbiła w niego spojrzenie, nawet skrzyżowała ramiona! Naprawdę była aż tak beznadziejna? Nie potrafiła zaprowadzić porządku na własnym stanowisku. Brawo, Sourwolf, świetnie sobie radzisz. Przyjdzie ci taki i dmuchnie w twarz, a ty go nawet wygonić nie będziesz potrafiła.
Jednak postawa chłopaka przynajmniej wydawała się uprzejma, więc zdecydowała, że nie będzie więcej patrzeć na niego spode łba. W końcu i tak nie miała wyboru. Gdyby była Ślizgonką podeszłaby do niego, wyjęła mu papierosa z ust, zaciągnęła się mocno, a potem z kpiącym uśmieszkiem rzuciła na ziemię i rozdeptała. Ale była Krukonką. I nigdy by się tak nie zachowała. Uścisnęła lekko dłoń Joshuy, tak by ograniczyć kontakt skóry najbardziej jak się dało.
- Naeris Sourwolf. - przedstawiła się, po czym spojrzała na Sagę. Nie mogła powstrzymać uniesienia kącika ust w górę. Cała ta sytuacja ją bawiła. Oparła się o sztalugi, uważając by ich nie przewrócić i zaczęła czyścić swoje pędzle małą ściereczką. Może to dziwne, ale robiła wszystko własnoręcznie, bez pomocy magii. Co raz jednak patrzyła na gestykulację Sagi. Oczywiście, że nie miała zamiaru jej teraz pomagać. Poradzi sobie sama. Poza tym ciekawił ją rozwój wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Mistaen

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 779
  Liczba postów : 191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11401-joshua-mitsaen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11405-wyznawcy-i-oprawcy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11409-jezusowe-listy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11417-joshua-mistaen#306305
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 15 2016, 18:01

Uważnie przyglądał się reakcji dziewczyny na jego słowa. Fakt, nie była krasnalem. Co nie zmieniało faktu, że BYŁA NIŻSZA. Natomiast… jej reakcja. Niezależnie od tego, dlaczego nie mogla mówić, całkiem zabawnie sobie z tym radziła. Jedno było pewne na sto procent. Została niemową dość niedawno, prawdopodobnie nawet na tym festynie. Inaczej choć próbowałaby otworzyć usta, by ułatwić komunikacje. Cóz, nie zrobiła tego, trudno. Cudowne mordoklejki. Zaprawdę cudowne. O ile oczywiście to było przyczyną nagłej utraty głosu dziewczyny.
- Tak, to też mi mówią. Że podobają im się moje włosy. Wiesz? – zapytał, przeczesując swoje włosy i ustawiając je na powrót w swoim artystycznym nieładzie – Ja także bardzo je lubię. Pewnie dlatego ciągle mam je na głowie, ale kto wie?
Zapytał nie wiadomo kogo. Czy bardziej siebie, czy dziewczyny. A może jeszcze jakąś wyższą instancje. Z resztą to chyba nie miało znaczenia. Natomiast zabawna była ta dziewczyna. Ciekawe, jak miała na imię. Naprawdę ciekawe. No cóż, jak widać nie miała zamiaru się przedstawić, a koleżanka - Naeris? – także jak widać nie była zainteresowana pomocą chłopakowi. Cóż. Trudno, trudno.
W każdym razie Joshu pochwalił jej dość.. nietypowe nazwisko, po czym sam przedstawił się jako po prostu Joshua. Nie za bardzo rozumiał, dlaczego niektórzy ludzie przedstawiali się razem z nazwiskiem? Zwłaszcza przy poznawaniu swoich rówieśników. Okej, no była od niego młodsza, lecz to chyba nie robiło większej różnicy, prawda? Nadal nie był jej nauczycielem, profesorem, lekarzem, nawet nie był jej baristą, bo raczej nie widzieli się w Hogsie. Bo nie widzieli, prawda? Nieważne.
Najważniejsze, że z nią dało się w jakiś sposób rozmawiać. Stąd właśnie postanowił skupić się na dialogu z Naeris. I to nic osobistego naprawdę. Bo obie były ładne i wszystko, ale to ta artystka nie złamała jego przestrzeni osobistej.
- A jak tam ruch w ogóle? Dużo gości dziś miałaś…? – zapytał nagle panią artystkę. - I czy jest szansa na jeszcze jeden portret?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Kady Headey

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Galeony : 131
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12643-kady-headey#342102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12663-not-really-a-friendly-person#342609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12646-kady-headey#342229
Fontanna - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 EmptyNie Maj 15 2016, 19:22

Kady w końcu znalazła się przy fontannie, gdzie znajdowała się @Naeris Sourwolf.
- Mogłam się spodziewać, że taki radosny płomyczek jak ty będzie chciał się podzielić swoją sztuką.- Nie spodziewała się jedynie tego, że tak dobra czarownica będzie brała za to pieniądze. Ślizgonka uśmiechnęła się sarkastycznie, czego Naeris zapewne nie zauważyła i podeszła bliżej do jej stoiska.
- Myślę, że skuszę się na zestaw karykatura+portret.- rzuciła po czym oniemiała... Czy to było radio? Mugolskie radio? Pamiętała je ze swojego godnego pożałowania "dzieciństwa". Nie mogła jednak dać tego po sobie poznać, chociaż przez chwilę jej mina wyrażała gorycz, która zajęła ją, gdy zobaczyła ten przedmiot.
- Co to jest?- podeszła do niego i zaczęła się mu przyglądać, tak jakby widziała je po raz pierwszy w życiu. Po chwili straciła zainteresowanie i usiadła, czekając aż Naeris ją namaluje. Wszystko szło dobrze, gdy nagle jakiś nieostrożny czarodziej potrącił puszkę z farbą.
- Uważaj jak chodzisz!- warknęła Kady, mimo że faceta już nawet nie było widać. Całe szczęście Naeris zapanowała nad sytuacją i uratowała obraz, który jeszcze przed chwilą był cały w farbie. Jednak efekt był całkiem niezły. Kady z pewnością spodobały się obydwa dzieła i wynagrodziła Naeris 15 galeonami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Fontanna - Page 4 QzgSDG8








Fontanna - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Fontanna   Fontanna - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 

Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Fontanna - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-