Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Ściana wody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Maj 21 2013, 19:54

First topic message reminder :


Ściana wody

Bez względu na porę roku, ze specjalnych otworów w ziemi tryskają ściany wody. Przeżywają one szczególne oblężenie podczas upałów!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Iridion Coma

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 282
Dodatkowo : animagia (jaguar)
  Liczba postów : 113
http://www.czarodzieje.org/t12496-iridion-coma#336839
http://www.czarodzieje.org/t12499-we-don-t-have-to-make-friends#336859
http://www.czarodzieje.org/t12500-puszczyk-mszarny-iridiona#336861
http://www.czarodzieje.org/t12507-iridion-coma#337073
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Maj 14 2016, 00:03

Kostka: 4 (koniec pierwszej i początek drugiej piosenki.)

Iridion nie za bardzo sobie radził z gadaniem do ludzi. Owszem od czasu do czasu wykrzykiwał jakieś pojedyncze słowa, by pokazać fanom, że mu na nich zależy. Jednak osoba, na której najbardziej mu zależało była na scenie. No ale o tym wiedzieli tylko i wyłącznie Coma oraz Blackwood, a także członkowie Fallen Angels. Iri biegał po scenie jak by go ktoś gonił. Nie było można zobaczyć go stojącego w miejscu. A gdy już pozbył się kamizelki mógł zobaczyć w oczach niektórych fanek podniecenie i chęć połknięcia go w całości. Lecz niestety Iridion nie chcąc nikogo rozczarować posyłał fanom i fankom czułe uśmiechy jednak w momencie gdy zjawił się przy Alexisie był dość mocno zdyszany. Odchylił delikatnie głowę, by móc spojrzeć w oczy swojego przyjaciela, a także ukochanego i po prostu lekko się o niego oparł. Dosłownie chwilę tak stał i po tym krótkim odpoczynku, puścił oczko do Alexisa. Po czym znów odbiegł na drugi koniec sceny by fani mogli zobaczyć nie tylko jego zaangażowanie ale i to, że potrafi dzielić swoją uwagę, między wszystkich zgromadzonych na scenie i pod sceną.
- This Heart of Fire is burning proud
I am every dream you lost and never found
This Heart of Fire is stronger now
Build your walls but you cant keep me out,
Lets burn it down!
– śpiewał razem z Blackwoodem. Zresztą prawie w każdej piosence go wspomagał w refrenach i biegał po scenie jak nie przymierzając opętany. Gdy nastąpiła przerwa na niesamowitą solówkę ich gitarzysty prowadzącego Iridion stanął koło Alex’a i krzyknął.
- No na co czekacie. Przecież znacie tekst. No dalej pomóżcie nam dokończyć tą piosenkę. – wydarł się dość głośno jednak nie na tyle by być uciążliwym dla zespołu i znów zaczął śpiewać razem z Blackwoodem.
-This Heart of Fire is burning proud
I am every dream you lost and never found
This Heart of Fire is stronger now
Build your walls but you cant keep me out.
This Heart of Fire! Fire! Fire!
This Heart of Fire! (Fire!) Fire! (Fire!) Fire! (Fire!)
This Heart of Fire (h)ooo!
– gdy piosenka dobiegła końca Iri zatrzymał się w dość ekwilibrystycznej pozycji. Jedną nogę zgiętą postawił z przodu prawie przy krawędzi sceny, a drugą wyciągnął jak najdalej się dało w tył. Tułów natomiast pochylił do przodu, by móc z niektórymi fanami przybić piątki. Stał w tej pozycji z parę minut i wreszcie się podniósł. Minął Alexisa posyłając mu lekki uśmieszek i stanął tyłem do tłumu. Właśnie sięgnął po wodę, gdy reszta zespołu zaczynała grać kolejny utwór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexis Blackwood

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193 cm
C. szczególne : Liczne tatuaże na ciele, kolczyki, rozmaite naszyjniki, rockowy styl, intensywnie niebieskie oczy, gazelle legs, bardzo szczupły, acz nie anorektyczny.
Galeony : 565
  Liczba postów : 218
http://www.czarodzieje.org/t12494-alexis-blackwood#336783
http://www.czarodzieje.org/t12497-it-s-so-nice-to-meet-you-let-s-never-meet-again#336847
http://www.czarodzieje.org/t12498-daredevil#336858
http://www.czarodzieje.org/t12501-alexis-blackwood#336887
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Maj 14 2016, 02:26

Piosenka: Goodbye Agony
I tu będzie już ujęcie kostki z poprzedniego posta xd.

Alexis akurat nie miał problemu z gadaniem, był w zasadzie jakoś zgrany z fanami i zawsze wiedział jak się do nich odnosić. Wprawdzie nie jest typem, który przepada za ludźmi, jednak co jak co, ale docenia to, że mają tak wiele fanów i jest im za to dozgonnie wdzięczny, dlatego też stara się na swój sposób im okazać, jak mu na nich zależy. I raczej dobrze mu to wychodzi, bo jak dotąd nikt na niego nie narzekał. Przecież gdyby nie oni, nie byłoby zespołu, prawda?
Możliwe, że tego dnia Alexis emanował większą ilością energii, niżeli zwykł na różnych koncertach, a to dlatego, że tak troszkę bujał w obłokach, no i był w zasadzie spełniony i cholernie szczęśliwy.. w końcu stracił głowinę dla Iridiona, który odwzajemnia jego uczucie.. więc czego więcej chcieć od życia? Nigdy nie był szczęśliwszy i można powiedzieć jego życie w końcu zaczęło się jakoś układać, a przeszłość mógł zostawić daleko za sobą. Nienawidził do niej wracać, gdyż posiadał prawie same przykre i smutne wspomnienia. Ale na szczęście los się do niego uśmiechnął, i teraz stał się sławnym muzykiem, posiadającym swój zespół, a teraz jeszcze miał swoją drugą połówkę. Z tego względu dziś naprawdę zaszalał na tej scenie i to było wyraźnie widoczne. Jak tylko mógł, też przybijał piątki z tymi osobami, które stały najbliżej sceny, posyłając im przy tym urocze i wesołe uśmieszki. Jako, iż zrobiło mu się dość gorąco, sam postanowił ściągnąć z siebie skórzany bezrękawnik i tak też zrobił. Odłożył go gdzieś na bok i teraz tak samo jak Coma, świecił nagą klatą. Wywołało to kolejną falę głośnych, przeszywających uszy na wskroś okrutnych pisków dziewcząt, lecz on starał się nie zwracać na to najmniejszej uwagi. Musiał się pozbyć tej kurtki, bo inaczej by zwariował. Tak czy inaczej przyzwyczajony już był do takich reakcji, zatem normalnie kontynuował śpiewanie. Wtem pojawił się przy nim Iri, a kiedy tak dyskretnie spojrzał mu w oczy.. omal tam nie odpłynął do innej krainy, przez co mógł się na jakiś czas zawiesić, no ale na szczęście do tego nie doszło, bo chyba w momencie, w którym basista oparł się głową o niego, ocknął się natychmiast i jakimś cudem nie stracił swego rytmu, w dalszym ciągu doskonale radząc sobie z piosenką. Oczywiście odwzajemnił się mu tym samym i również puścił mu perskie oczko. Z growlowaniem w odpowiednim momentach także nie miał problemów, ba wręcz przeciwnie, wszystko szło mu doskonale, może nawet lepiej, niż słychać na teledyskach i płycie! Nawet czasem dodawał jakieś mocniejsze dźwięki dodatkowo, żeby jeszcze bardziej ulepszyć efekty. Pokazał tym samym, że z jego gardłem jest tak dobrze, że lepiej to chyba być nie może! Ot, Alex jest w tak świetnej formie, że nic nie mogło go dzisiaj zatrzymać. Kątem oka obserwował poczynania Iridiona i uśmiechnął się do niego ciepło pod nosem. Nastąpiła krótka przerwa, więc sam wziął i napił się wody, bo wiadomo, że jednak trochę wysiłku wkładał w to, co robił, więc nieco zaschło mu w gardle. Po zaspokojeniu pragnienia, wrócił na scenę i stanął po środku, machając do fanów, a na jego ustach widniał cały czas wesoły i radosny uśmiech. Nadszedł więc czas na kolejną piosenkę..
- I jak się bawicie? Mam nadzieję, że zajebiście! A teraz czas na Goodbye Agony.. - zakomunikował krótko, bardzo rozemocjonowanym tonem, po czym dał znak reszcie zespołu, by rozpoczęli działać. I po instrumentalnym wstępie, dołączył się swoim cudnym głosem.

Heaven's gone, the battle's won
I had to say goodbye
Lived and learned from every fable
Written by your mind
And I wonder how to move on
From all I had inside
Place my cards upon the table
In blood I draw the line
I've given all my pride..


I tak przechodzili se płynnie do kolejnych zwrotek, powtarzając refren:

Living a life of misery
Always there, just underneath
Haunting me, quietly alone
It’s killing me, killing me
Dead and gone, what's done is done
You were all I had become
I'm letting go of what I once believed
So goodbye agony.


Kiedy ostatnie słowa tegoż utworu dobiegły końca, Alexisowi tak trochę odwaliło.. widocznie zbyt mocno rozpierała go energia, czy inna cholera i najzwyczajniej w świecie postanowił rzucić się w tłum i tam przywitać się z fanami, sam nie mając pojęcia, czemu takie coś przyszło mu do łba. I niestety chyba się za bardzo rozpędził, nie zauważając jakiegoś badziewia, które odstawało przy podeście sceny i się biedak potknął, czego zupełnie nie przewidział! Zarył w ten sposób twarzą o coś, łamiąc sobie nos, co jednak nie od razu do niego dotarło.. upadł na kościsty tyłek, obijając sobie przy tym jeszcze kolana i trochę łokcie. Przez kilka sekund Alexis był kołowaty, gwiazdki mu się w oczach pokazały i nic z zewnątrz do niego nie docierało. Ludzie dookoła patrzyli na tę scenę z niemałym szokiem i początkowo sami stali jak wryci, nie wiedząc co konkretnie zrobić. Ktoś pomógł Blackwoodowi wstać, a on wydobył z siebie cichy jęk, wykrzywiając swe usta w grymasie niezadowolenia, a z wyrazu jego twarzy można było wyczytać ból. Z jego nosa poczęła cieknąć krew; wyciągnął zatem jakąś chusteczkę i sobie ją przytknął, by zatamować czerwoną posokę. Przysiadł na moment gdzieś przy scenie, próbując dojść do siebie, bo tak trochę zakręciło mu się w głowie i potrzebował chwili wytchnienia.. no pięknie, gorzej to być nie mogło.. A było tak idealnie! Ale nie, bo musiało się coś zwalić.. Alexis czuł się z tym beznadziejnie, ale nie zamierzał odwoływać koncertu.. nie przez jakiś durny, połamany nos! On już tak miał, że nawet, jak sobie coś nagle przypadkiem uszkodził, nie odpuszczał, tylko doprowadzał występ do końca. Tak był oddany fanom, o! Nie każdy byłby do czegoś takiego zdolny.. dlatego trzeba mu wybaczyć chwilową niedyspozycję. Chwila moment, i znów będzie na scenie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30223
  Liczba postów : 49247
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySro Maj 18 2016, 11:06

Festiwal zostaje zakończony. Możecie dokończyć wątki, które prowadzicie jedynie w tym temacie, w którym aktualnie jesteście i korzystać z atrakcji, które są w nich rozpisane. Jeśli ktoś korzysta z bilokacji, powinien jak najszybciej opuścić jedną z lokacji.

Przedmioty zdobyte na festiwalu możecie samodzielnie wpisać do kuferka. Po punkty czy opanowanie zaklęcia proszę się zgłaszać tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Iridion Coma

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 282
Dodatkowo : animagia (jaguar)
  Liczba postów : 113
http://www.czarodzieje.org/t12496-iridion-coma#336839
http://www.czarodzieje.org/t12499-we-don-t-have-to-make-friends#336859
http://www.czarodzieje.org/t12500-puszczyk-mszarny-iridiona#336861
http://www.czarodzieje.org/t12507-iridion-coma#337073
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Maj 21 2016, 23:38

Kostka: 1 (Koniec drugiej piosenki i cała trzecia)
Piosenka: Fallen Angels

Iridion za długo nie stał odwrócony tyłem do ludzi. Widać było, że akurat ta piosenka jest związana z jakimiś silnymi emocjami, z którymi muzyk sobie nie do końca poradził. Widać było jak wyraźnie zwolnił i stonował swoje zachowanie i dzikie harce po scenie. Częściej szukał towarzystwa wokalisty jak i reszty zespołu jednak gdy przy drugiej zwrotce znów odwrócił się tyłem poczuł, że ktoś się na niego rzuca. Nie był niestety wówczas nawet w stanie zareagować i dawał się poniżać oraz okładać. Owszem w momencie gdy Coma miał włączyć się do gry ochrona jakoś cudem wyprowadziła niebezpiecznego fana poza teren koncertu jednak po twarzy mężczyzny można było zobaczyć, że potrzebuje pomocy. Owszem włączał się bezbłędnie z wokalem przy refrenach i pokazywał, że gra na gitarze basowej jest jego żywiołem. Lecz to co wydarzyło się później kompletnie zszokowało Iridiona. Właśnie mieli kończyć kolejną piosenkę gdy jego ukochany i osoba, na której w tym momencie najbardziej zależało Comie spadła ze sceny. Momentalnie po momencie pierwszego szoku zeskoczył ze sceny i znalazł się przy wokaliście. Owszem sam też potrzebował pomocy, bo miał lekko rozwalony łuk brwiowy jednak to co widział na przystojnej facjacie Alexa go przeraziło. Szybko przewiesił sobie swój bas na plecy i wziął Blackwooda na ręce i najnormalniej w świecie wyniósł na backstage. Nie pamiętał wiele z tej sytuacji, bo sam był lekko skołowany i dopiero gdy jakiś magomedyk zajmował się jego niegroźnym obrażeniem oprzytomniał na tyle, że rozejrzał się dookoła siebie. Już chciał się wyrwać do Alexa gdy drogę zagrodzili mu członkowie zespołu. Mężczyźni chwilę ze sobą pogadali i ustalili, że wrócą na scenę, by dokończyć koncert. Owszem cały ciężar wokalny spadł właśnie na Iridiona jednak Coma wiedział, że jako zespół nie mogli nikogo zawieść. Po tej rozmowie podszedł do swojego ukochanego i uśmiechnął się do niego tak jak to czynił zawsze gdy go widział.
- Wracaj do siebie kochany. Niedługo przy tobie będę. Musimy dokończyć to co zaczęliśmy. – powiedział i niechętnie ruszył za resztą chłopaków. Gdy tylko znów pojawił się na scenie pisk go ogłuszył. Podszedł jednak do mikrofonu i spojrzał na wszystkich.
- Kochani Alex ma się dobrze i dochodzi właśnie do siebie. My natomiast ustaliliśmy wspólnie, że zagramy dla was ostatni utwór. Nosi on nazwę Fallen Angels. – powiedział i na chwilę opuścił głowę by przestroić swój instrument. Gdy wszyscy byli gotowi Iridion dał im znak i sam zaczął śpiewać. Na wielkie szczęście doskonale znał tekst tego utworu i wszystko wydawało się być w jak najlepszym porządku do czasu jednej z solówek ich gitarzysty. Na Comę znów wpadł jakiś fan i nie patrząc na to, że mężczyzna jest zupełnie nie przygotowany do walki kopnął go z całej siły w brzuch. Po czym podszedł do Iridiona i syknął mu do ucha.
- To za demoralizowanie dzieciaków twoim zachowaniem. – wysyczał wlewając w te słowa ile tylko mógł. Coma nic nie powiedział tylko wyminąwszy fana podszedł znów do mikrofonu i chciał dokończyć refren gdy nagle poczuł kolejny cios na swoim barku i następny wymierzony w środek pleców. Iridion jęknął tylko jednak jakoś dawał radę i śpiewał dalej. Owszem czuł, że jest bardzo mocno osłabiony jednak nie mógł sobie pozwolić na jakiekolwiek zmęczenie. W końcu musiał się zająć swoim ukochanym. Nie pamiętał kiedy dokończył piosenkę i kto mnie wyprowadził na backstage. Coma po tym ataku wydawał się nie kontaktować i gdy tylko poczuł, że ktoś go wyprowadza na pozwolił na to. Powoli dochodził do siebie i szukał wzrokiem tego, który był w gorszym stanie od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexis Blackwood

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193 cm
C. szczególne : Liczne tatuaże na ciele, kolczyki, rozmaite naszyjniki, rockowy styl, intensywnie niebieskie oczy, gazelle legs, bardzo szczupły, acz nie anorektyczny.
Galeony : 565
  Liczba postów : 218
http://www.czarodzieje.org/t12494-alexis-blackwood#336783
http://www.czarodzieje.org/t12497-it-s-so-nice-to-meet-you-let-s-never-meet-again#336847
http://www.czarodzieje.org/t12498-daredevil#336858
http://www.czarodzieje.org/t12501-alexis-blackwood#336887
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyNie Maj 22 2016, 14:38

Zanim jeszcze doszło do tego niefortunnego wypadku, kątem oka wyłapał, iż ktoś się rzucił na Iridiona. Podbiegł bliżej, jakby dając mu do zrozumienia, by dał sobie siana i się odwalił, bo nic takim zachowaniem nie wskóra. Noż kurwa, nikt nie będzie krzywdził jego ukochanego! Jednak zbyt wiele to nie dało, bo ten znów zaczął coś odwalać, zatem poprosił ochronę, aby go wyprowadzono, skoro nie dało się po dobroci, trzeba było podjąć się drastyczniejszych środków. Alexisowi nie podobał się stan, w jakim znalazł się Coma i planował go wziąć na bok, gdy już skończą grać drugą piosenkę. Ale tak.. wtedy coś mu odwaliło i postanowił rzucić się w tłum, co wiadomo jak się niestety skończyło.. Jednak Blackwood tak bardzo nie ogarniał i doznał tak potężnego szoku, że nie dotarło do niego, że to właśnie Iri do niego doskoczył i pomógł mu wstać. Lekko kołowaty, klapnął sobie gdzieś z boku, próbując dojść do siebie, ale chyba nie bardzo mu to wychodziło. Chciał być silny, twardy i wrócić na scenę, by dokończyć koncert, acz nie było mu to dane.. Udało mu się jako tako zarejestrować, iż jego ukochany wziął go na ręce i zaniósł za kulisy. I wtedy zajął się nim specjalista i począł coś robić z jego nosem. Niemniej i tak do złożenia nosa będzie potrzeba czegoś więcej, bo ci tutejsi medycy mu nie pomogą. Ale on już sobie poradzi, stworzy dla siebie jakiś eliksir i szybko ogarnie złamane chrząstki. A te potłuczenia na ciele to przecież nic takiego.. Tak czy inaczej ani trochę nie podobało mu się, że nie pozwolili mu zaśpiewać ostatniej piosenki.. Zrobili tragedię z niczego, bo równie dobrze mógł wystąpić jeszcze, ale nie!
- Dziękuję ci za wszystko słońce.. ale ze mną wszystko dobrze, to był tylko.. spory szok. No, ale jak chcecie.. - mruknął odrobinę zawiedzionym głosem, bo naprawdę był zdeterminowany i nie widział problemu w powrocie na scenę, ale już nie miał ochoty, ani sił się z nimi wykłócać. Lecz nikt nie był w stanie go zatrzymać przed tym, by sobie stanął gdzieś z boku i obserwował poczynania reszty chłopaków. Miał dziwne przeczucie, że znowu stanie się coś niedobrego, intuicja mu podpowiadała, by pilnował tego, co się dzieje, tak na wszelki wypadek.. Skrzyżował ręce na piersi i oparł się plecami o ścianę, ale był w takim miejscu, że publiczność go nie widziała. Delikatny uśmiech wpełzł mu na usta, widząc jak świetnie sobie Iri ze wszystkim radził. Wtem jego obawy się ziściły.. jakiś kretyn wjebał się na scenę i zaczął bez skrupułów tłuc jego ukochanego.. nie, nie mógł mu na to pozwolić. Wkurwił go, nie na żarty.. Bez zastanowienia ruszył ku niemu i po prostu zaserwował mu soczystego prawego sierpowego prosto w ryj. Po czym chwycił go za beret i gdyby jego spojrzenie mogło zabijać, typ bezapelacyjnie padłby trupem.. - Nikt nie będzie obrażał żadnego członka mojego zespołu.. Ani go bił. A teraz wypierdalaj, nie pokazuj się nam na oczy! - i odrzucił go w tył, przez co z łoskotem upadł na plecy.. taki mocny w gębie a począł spierdalać, gdzie pieprz rośnie. Tak, kiedy Alexis się wkurwi, lepiej z nim nie zadzierać i całe szczęście, że idiota pojął aluzję, bo mogłoby się to jeszcze gorzej skończyć.. Może nie był to za najlepszy ruch z jego strony, ale miał to w dupie, ważniejszy był Coma, który widać, że już ledwo na nogach stał.. i to z winy tego palanta! Od razu po całym zamieszaniu rzucił się mu na ratunek, kiedy ten dokończył piosenkę i zaprowadził go na backstage. Najwyraźniej nie doszło do niego, że to właśnie Alex był jego wybawcą, bo musiał doznać jeszcze większego szoku, niż on sam, gdy upadł i złamał sobie ten nieszczęsny nos.. I szczerze, to Iridion był obecnie w cięższym stanie, bowiem Blackwood ma jedynie uszkodzony nos i lekko poobijane ciało, zaś basista miał gorsze obrażenia pomimo wszystko.. Wokalista spokojnie mógł chodzić, bo przecież nie miał złamanej nogi, ani nic.. owszem, był początkowo lekko kołowaty, ale już zdążył się na tyle ocknąć, by móc kontynuować występ.. ugh, gdyby mu tylko pozwolili, zdążyłby zareagować szybciej, a jego ukochany nie musiałby tak bardzo oberwać! Tak, definitywnie ten koncert to jakieś cholerne pasmo nieszczęść.. I bezapelacyjnie potrzebują dłuższej przerwy, tym bardziej teraz. Nim zniknęli z pola widzenia, na moment chwycił mikrofon, aby coś dodać. - Cóż.. jak widzicie czas na nas. Mam nadzieję, że się wam podobało, pomimo tych przykrych zdarzeń.. a teraz żegnam wszystkich. Do następnego razu.. - wydusił z siebie te oto słowa i pomachał fanom na pożegnanie. Może nie brzmiał zbyt entuzjastycznie, ale.. dziwić mu się? Wyrozumiałe osoby powinny mu to wybaczyć.. Chwilę później objął Comę ramieniem i przerzucił sobie też jedno z jego ramion na swoją szyję i brnął przed siebie. Gdy odprowadził go ostatecznie na tyły, wreszcie zostali sami.. - Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.. - szepnął mu do ucha, po czym zawołał jakichś medyków do nich, by chociaż go trochę opatrzyli. Kiedy już to zrobili, wcisnął ich do swojego czarodziejskiego wozu i od razu skierował się prosto do domu, aby na miejscu móc porządniej zająć się tymi przeklętymi obrażeniami, jakich obaj doznali. Pewnie jak już dotarli do swojej posiadłości, Alexis przyrządził jakieś specjalne eliksiry, dzięki którym ich całkowicie wyleczył.

[z.t x2 dla mnie i Iridiona].
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Lut 25 2017, 20:30

-Gibidh Conall Shercliffe. Syn znamienitego rodu, który wychował mężczyznę nie mającego odwagi sprzeciwić się małżonce. Dlatego się kurwa, hah, nazywa po szkocku, Anglik jeden.
Gibby zaśmiał się pod nosem, wyciągając z kieszeni kamizelki papierośnicę. A w niej miał cienkie i długie cygara. Poklepał się na wysokości serca, po czym wyciągnął elegancką, srebrną zapalniczkę i odpalił. Pyknął trzy razy potężnie, zakrywając całą swoją głowę i melonik w dymie, po czym z zawiadackim uśmiechem wsparł ciężar swojego ciała na lasce. Ładna, z hebanu, z metalową kulą u góry, rozmiaru większego niż męska pięść. Gibby ciągle sobie obiecywał zamienić ją na czaszkę jakiegoś zwierza, ale ciągle nie mógł się zdecydować co chce. Stał tak, w kamizelce, czarnej muszce z fioletowymi kropkami, ze swoim melonikiem i eleganckimi butami. Mógł wyglądać na kogoś bogatego, poważanego, choć w sumie był elegancikiem ze średnio-zamożnego rodu, w dodatku rozpoczął pracę jako nauczyciel.. Więc o spory majątek, to podejrzewać go nie można. Podkręcone wąsy śmiesznie drgały, gdy chwytał zębami cygaro i pykał sobie.

@Oriane L. Carstairs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Lut 28 2017, 23:42

Może i nie był to jeden z najupalniejszych dni w roku. Bo raczej w lutym rzadko kiedy takowe bywał. Chyba wręcz nigdy. Jednak nie powstrzymało to młodej dziewczyny przed udaniem się to zaczarowane i pełne magi miejsce. Magi oczywiście w przenośni. Był to jedynie zwykły park z kilkoma tryskającymi wodą atrakcjami.
Dziewczyna musiała pomyśleć. Ledwie wróciła z ferii, miała świeże spojrzenie na otaczający ją świat, a już tak dużo myśli zaprzątało jej kasztanową głowę. Wmawiano jej, a raczej uparcie robiła to jedna osoba, że miała z nią wziąć ślub. No chyba pamiętałaby o takim małym szczególe. Jeśli sądził, że jest to dobry sposób na odzyskanie panny Carstairs to grubo się mylił. Już raz powiedziała mu, że nigdy nie będę ze sobą i tego miała zamiar się trzymać. Jednak Kray był dość upartą osobą i bała się, że może zrobić coś głupiego. Jak te listy które jej pokazał. Nie trudnym jest sfałszowanie jej pisama. Czyjegokolwiek pisma. Pytanie pozostawało jedno: czy chłopak posunął by się do czegoś takiego aby ją zdobyć? Nie była do końca przekonana. I pewnie gdyby nie te idiotyczne przemyślenia zauważyła by, że zmierza wprost na mężczyznę stojącego sobie spokojnie. Nie dość, że wpadła na niego wytrącając mu cygaro z ręki, to jeszcze upadła na swoje cztery litery. Krzywiąc się lekko spojrzała do góry po czym szybko podniosła się z ziemi. Nie miała zamiaru spędzić dzisiejszego popołudnia siedząc na niej.
- Przepraszam Pana bardzo. Powinnam bardziej uważać. - z lekkim zakłopotaniem wydukała kilka słów. Tym bardziej, że zrozumiała z kim miała do czynienia. Nauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami. No to pięknie. Ostatni raz na jego zajęciach była.... No właśnie. Chyba nigdy.


Ostatnio zmieniony przez Oriane L. Carstairs dnia Wto Wrz 12 2017, 12:00, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Mar 04 2017, 03:18

Nagłe szturchnięcie od tyłu, na tyle mocne, że cygaro wypadło z jego dłoni, uruchomiło instynkty z Glasgow. Automatycznie chciał się odwrócić i zadać cios w krtań przeciwnikowi, lecz finalnie znalazł się w niezręcznej pozycji, w której celował swoją laską w siedzącą dziewczynę. Cofnął laskę, a ta wstała, pozwalając mu spokojnie obejrzeć się na przemoczone cygaro. Psia jego mać, zniszczyła mu towar i przyjemną chwilę. Z grymasem niezadowolenia, wrócił swoim spojrzeniem na dziewczynę i stuknął laską o bruk.
-Gdyby to był teren Hogwartu..
Zabrzmiał ostrzegawczo, po czym podniósł laskę i znowu stuknął o bruk, poprawiając swój uchwyt. Z chęcią odjąłby jej punkty, gdyby był nieuczciwym człowiekiem. Ale to było poza terenem, a ona nie wykazała się dysrespektem.
-Droga Panno, można wiedzieć, dokąd to miałem posłużyć jako świstoklik?
Wysilił się na żart, z miną grobowo poważną i głosem nawykłym do udzielania reprymend smokom. Wsparł obydwie dłonie na główce laski, przybierając wyczekującą pozycję. Do imion miał słabą pamięć, ale twarze pamiętał. A to była dziewuszka, które na korytarzach szkolnych mu się ostatnimi czasy z pewnością przewinęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 07 2017, 18:18

Skrzywiła się lekko słysząc jego karcący głos. Doskonale wiedziała co jej groziło za taką wpadkę na terenie szkoły... szlaban. I to pewnie nie taki jednodniowy, a cało tygodniowy. Włączając do niego sobotę i niedzielę. I gdzie tu niby miałaby znaleźć czas na naukę? Kogo ja chcę oszukać, przecież i tak by się nie uczyła. Prędzej szwendała po zamku szukając przygód. A może to one znalazłyby dziewczynę. Wszystko było możliwe w tak wielkim zamczysku.
- Ja na prawdę nie chciała. - nawet jak dla niej, nie były to wystarczające tłumaczenia. Każdy zawsze tłumaczył się w ten sposób. A ona? Ona nie była KAŻDY i WSZYSCY. Jak sama zawsze podkreślała - wyjątkowość nie każdy może mieć, a ona dostała ją w nadmiarze. Narcystyczne? Egoistyczne? Może trochę. Ale Carstairs się tym nie przejmowała za bardzo. - Podobno zderzenie z kimś, w dodatku w tak pięknym miejscu, jest przeznaczeniem. - trochę zabrzmiało to jak flirtowanie z nauczycielem, jednak nie takie było jej zamierzenie.
Jego żart rozbawił ją z lekka, przez co jej kąciki ust uniosły sie lekko do góry emitując lekki uśmiech. Jednak nie tylko na zajęciach człowiek ten potrafił wykrzesać z siebie poczucie humoru.
- Wracałam właśnie ze spaceru. - skłamała lekko nie przejmując się nawet czy mężczyzna się zorientuje. Nie miała mu zamiaru mówić skąd to wracała i co robiła. Wpadli na siebie, stało się, ale tłumaczenia co też wprawiło ją w taki bieg i nieuwagę nie były potrzebne. - Proszę wybaczyć moją wścibskość, ale Profesor na spacerze? - chcąc odwrócić jak najszybciej od siebie uwagę zadała dość niezręczne pytanie. Nie interesowało jej to ani trochę, ale może mężczyzna nie będzie pytał o nic więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 07 2017, 18:45

Uniósł wysoko brwi, słysząc jej tekst o przeznaczeniu. Czy ta dziewczyna poważnie właśnie otworzyła mu ścieżkę relacji nieprzyzwoitej dla kogoś, kto był Opiekunem Hufflepuffu, czy tylko starała się wyjść tym szpetnym kobiecym sposobem z opresji? Tak czy siak, uśmiechnął się i odwrócił do niej bokiem, zerkając na fontannę. Cóż, tak właściwie, to chodził i sobie dumał. Ale to brzmiało nudno.
-Czekam na przeznaczenie, Panno..?
Z jego słabą pamięcią do imion, musiał w taki elegancki sposób pytać ludzi. Ciekawił się, czy ta dziewczyna przyjmie jego zaproszenie i stanie z nim, czy może jednak stwierdzi, że pędzi ją gdzieś indziej. Trochę nieuczciwa sytuacja, bo był nauczycielem i tym samym mogła odczuwać pewną presję co do swego wyboru. No ale cóż, zmarnowała jego cygaro! Bezczelna dziewucha, choć urocza ze swym malutkim uśmieszkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyCzw Mar 09 2017, 21:19

Stanęła obok niego nadal się uśmiechając. Patrzenie na lejącą się wodę uspokajało ją. A ostatnio jej myśli co rusz zmieniały swój bieg dając w wyniku dziwne i często nieprzemyślane decyzje. Tak piękny widok jak ten, który miała przed swoimi oczyma, mógł je skutecznie zablokować. Kątem oka jednak spoglądała na nauczyciela. Wydawał się przyjaznym człowiek i bardzo spokojnym.
- Carstairs. - dokończyła za niego uśmiechając pod nosem. - Oriane Carstairs. - wyjaśniła dokładniej. Nie spodziewała się, że zapamięta jej imię. W Hogwarcie było bardzo wielu uczniów więc czemu niby ona miała się stać wyjątkiem. No może poza takim małym faktem, że była prefektem i nauczyciele powinni wiedzieć kto taką władzę z uczniów posiada w szkole.
- Wyjątkowo spokojnie tutaj, nie uważa Profesor? - stanęła na wprost jego profilu oczekując odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyCzw Mar 09 2017, 22:21

Odwrócił głowę, rozumiejąc, że dziewczę jest chyba zalotne. Przedstawiła się w sposób, który w szkole z kolegami nazywał "jeszcze mam takie nazwisko". Czyli wpierw mówi, jakie panieńskie, a potem, co będziesz szeptał po nocach. Carstairs.. Brzmiało trochę latynosko. Będzie musiał zapytać o to.
-Tak. Idealne miejsce, aby cieszyć się cygarem.
Na dobrą sprawę, mógł te cygaro osuszyć zaklęciem i odpalić na nowo, ale to już nie byłoby to. Odpalone drugi raz, więc smak już zepsuty, no i z ziemi. Cygaro odpalało się raz i pykało do końca, jak życie. Mierzył dziewczę wzrokiem, aby zanotować jej reakcję. A gdy ją zobaczył, powędrował w poszukiwaniu.. O właśnie! Siedlisko z płaskich, marmurowych brył, pomiędzy ścianami wody, ale jednak poza ich zasięgiem, suche.
-Tam.
Kiwnął głową, z uśmiechem tak szczerym i bezpośrednim, że nie sposób było nie zrozumieć. Chciał, żeby sobie tam z nią usiąść, zasłonięci wodą z wszystkich stron. Dwie niewyraźne postaci, które zaczynają swą historię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Mar 11 2017, 16:01

Na samo wspomnienie o cygarze zrobiło się jej głupio. Mogła bardziej uważać. Z drugiej strony nie miała pojęcia, że mężczyzna cieszył się cygarem. W pamięci zanotowała jednak aby kupić mu pudełeczko cygar jako zadość uczynienie swojego występku.
- Ja bardzo przepraszam za to cygaro. Nie było to umyśle z mojej strony. - dawna jej natura znów się ujawniła. Znów przy tym mężczyźnie. Ostatnim razem miała tak tylko przy puchonie którego imienia nie znała, ale on wzbudził w niej poczucie winy. Widać było jak i słychać w jego głosie, że było to specjalnie. Ten mężczyzna jednak nie ganił jej za jej błąd. Wspomniał o nim mi podczas ich rozmowy. Nie było to nic złego, a jednak znów zaczęła przepraszać i kajać się. Czy było coś z nią nie tak?
Słysząc jego słos i w stronę którą patrzy zrozumiała od razu. Chciał aby usiedli. Bardzo jej ten pomysł przypadł do gusty. Tym bardziej, że mężczyzna wydawał się miłą i interesującą osobą. Od razu podłapała jego pomysł i ruszyła raźnym krokiem w stronę "ławki". Nie odwracała się za siebie, wiedziała, że profesor pójdzie jej śladami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptySob Mar 11 2017, 16:21

Ruszył jej śladem, starając się iść nieco za nią, aby nacieszyć oko jej ruchami i krągłościami. Taką istotkę mógłby tulać na skórze niedźwiedzia przy kominku. Ano, obydwoje byli w Hogwarcie, więc jego gabinet zawsze był po drodze..
-Proszę się nie martwić, Panno Carstairs. Mam jeszcze trochę w kieszeni. Swoją drogą, brzmi hiszpańsko, a wydajesz się być bardziej z okolic Londynu.
Ludzkie korzenie dużo mówiły o nim, jak i taki temat zawsze był jednym z obszerniejszych do rozmowy. Mimo, że skupiał się głównie na ruchach Panny Carstairs, samemu chód miał elegancki, podkreślany stukotem swych podbitych butów i delikatnymi uderzeniami laski o kocie łby. Gdy znaleźli się pomiędzy wodnymi ścianami, wzroku wciąż nie odrywał od Oriany. Gdy ta usiadła, jeśli usiadła, on i tak stał, sięgając dłonią po papierośnicę. W porę się zreflektował, ganiąc siebie w myślach.
-Będzie Pannie przeszkadzać, jeśli zapalę?
Jego chrapliwy, nieco przepity głos, naleciały akcentem z Glasgow, musiał brzmieć nieprzyjemnie. Tak to sobie wyobrażał, mimo, że amerykańskie turystki uwielbiały jak im mruczał brytyjskie świnstewka do ucha. Ale żadna nie słyszała, jak próbował być elegancki i elokwentny, a to w ogóle musiało tworzyć niedorzeczny i absurdalny kontrast wypływający z jego ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyPon Mar 13 2017, 19:37

Hiszpańskie? Raczej nie, a przynajmniej jej rodzice nigdy jej nie mówili aby to nazwisko sięgało tak odlegle. Obydwoje jej rodzice pochodzili z Wielkiej Brytanii. Matka, z nazwiska Brown wcześniej, mieszkała w jednej z rezydencji gdzieś na przedmieściach tego wielkiego Państwa. Od kiedy tylko pamiętała nie lubiła... Wróć! Nie o to pytał ją profesor. Nazwisko. Wiedziała, że posiadali rodowy miecz - Cortana. Wielokrotnie miała ten magiczny miecz w swych dłoniach. Trzymając go czuło się ogromną moc płynącą z jego rękojeści.
- Jestem z okolic Londynu. A korzenie moich przodków skupione są jedynie na tym terenie więc i pochodzenie nazwiska musi wywodzić się stąd. - wytłumaczyła dość zwięźle. Jej wzrok jednak skupił się na mężczyźnie badając każdy jego gest. Nigdy wcześniej nie spotkała się z tak eleganckim, z dystyngowanym i poważnym mężczyzną. Mimo to był on niezwykle pociągający. Nie było jednak racjonalnym posunięciem wdanie się w mały romans z nauczycielem. Po prostu nie wypadało.
- Proszę nie mówić do mnie per Pani. Wystarczy Oriane. - uśmiechnęła się ciepło do mężczyzny. Nie była aż tak stara aby degradować ją do rangi pani. - Nie będzie mi to przeszkadzało. Sama czasami popalam. - przyznała się lekko zawstydzona. Gdyby tylko jej rodzice wiedzieli o tym... Wolała nawet nie wyobrażać sobie co by zrobili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyPon Mar 13 2017, 20:49

Zadumał się chwilę nad jej nazwiskiem i tym, jak wykorzystać informacje. Gdy nagle go olśniło.
-Caisteal Tarrais
Wymruczał, dość głośno, załamując się nad sobą.
-Szkockie nazwisko. Hah! Choćbym nie wiem jak zaasymilował się z Glasgow, zawsze będę Anglikiem.
Zaczął chichrać się do siebie, wyjawiając prawdę, że jest Anglikiem. Cóż, nie ciężko się domyślić po nazwisku, ale jednak jego akcent wielu ludzi zmylał. Chociaż w sumie.. Według hebrajskiego prawa, był Szkotem po matce. Wziął głęboki wdech, zerkając na nią.
-Mówię płynnie łaciną, a i tak zachowałem się jak Goblin. Twoje imię w iberyjskich, czyli językach z rejonów Hiszpanii, oznaczałoby złoto. Stwierdziłem, że tak cenna uroda, może być określona złotem.
Odwrócił się do niej, biorąc laskę pod pachę i wyciągając papierośnicę. Spokojnie, tworząc ciszę, jakby wcale właśnie jej nie próbował oczarować, wyciągnął cygaro i odgryzł końcówkę, odwracając mocno głowę i wypluwając.
-A jest coś cenniejszego. Słońce, dzięki któremu żyjemy. A kwintesencją jego piękna i nadziei na szczęście jest wschód słońca. Oriana, mówiąc łaciną.
Chwycił cygaro i podpalił, robiąc trzy masywne pyknięcia. Spojrzał na twarz swej rozmówczyni, analizując, czy dobrze robi. W sumie, nie musiał tu nic analizować. Miał ochotę przytulić sobie taką młódkę, o takiej urodzie. Ale ze względu na zawód, nawet jeśli nie było to wbrew kodeksowi, nie powinien podrywać studentki. Dlatego stwierdził, że odnosząc się do jej słów, utnie swoje głupie zachowanie. Wyciągnął cygaro z ust i spojrzał na żar.
-Aczoklwiek po imieniu mógłbym mówić do kobiety, która przyszłaby do gabinetu kogoś o tak starym licu nie będąc studentką, a kobietą. Ale takie nie popalają, bo to nieestetyczne.
To było bezpieczne. Mogli uznać, że byłoby nieprzyzwoicie się spotykać, nie raniąc czyjegokolwiek ego. Albo mogła zranić mu ego, mówiąc, że sobie chyba za dużo wyobraził. Albo.. Albo pewność siebie Gibbiego, którą oczarowywał kobiety, mogła się popłacić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 14 2017, 00:14

Wpatrywała się w niego wyłapując każde słowo. Nie potrafiła nawet na sekundę oderwać od niego spojrzenia tym bardziej, że jego głos... Głos ten przyprawiał ją o ciarki na ciele. Pragnęła w tym momencie aby nie przestawał mówić. Było to jednak niemożliwe. Konwersacja, w logicznym rozumowaniu, wymagała zaangażowania obydwu stron. Więc i ona powinna odnieść się do jego wypowiedzi na temat jej imienia. Nie wiedziała jednak, że jej imię oznacza złoto. A może próbował ją jedynie oczarować tym stwierdzeniem... Koniecznie jak wróci tylko do domu to to sprawdzi. Jeszcze to znaczenie łacińskie. O wiele bardziej się jej podobało. Z rozmarzeniem pomyślała jakby to było miło, gdyby jej ukochany tak mówił do niej. Pobudki w ten sposób jak i zasypianie mogło być kuszącą opcją, jednak czuła, że nie jest to do zrealizowania. Nie potrafiła wyjaśnić tego uczucia ale miała dziwne wrażenie jakby już tego zasmakowała. A może to jej wyobraźnia płatała figle... Dość! Nie mogła zachowywać się w ten sposób przy nauczycielu. Było to nader nieodpowiedzialne i niekulturalne. Co on sobie jeszcze pomyśli na jej temat? W dodatku te maślane oczy które robiła w jego stronę. Co do cholery w nią wstąpiło? Oriane, ogarnij się!
- Nikt wcześniej nie mówił... Nie tłumaczył mojego imienia imienia w ten sposób. - od razu się zreflektowała nie chcąc palnąć czegoś głupiego. - To zrozumiałe. Jest pan nauczycielem. Jednak... Nie ma potrzeby aby Pan Profesor mówił do mnie per Pani. Czuję się z tym głupio. - założyła nogę na nogę mając nadzieję, że to pomoże opanować jej zdenerwowanie, które odczuwała coraz dotkliwiej.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 14 2017, 00:27

Lekkie rozczarowanie ukuło go niespodziewanie. Czyżby jego męskie ego i chęć podbojów, tak potęgowana przez kryzys wieku średniego, w dodatku ten podstarzały wygląd jak na jego rocznik, nie potrafiło się uciszyć ze względu na profesję?
-Cóż, wyjściem byłoby zaprzestania popalania, no ale..
Mruknął pod nosem, mimo, że dobrze widział, jak udawała przejęzyczenie i jak się w niego wpatrywała. Ale on sam pamiętał, że nie raz wpatrywał się w kogoś tak niesamowicie, a potem sobie przypominał.. Co z tego, że miła i kochana, jak tyłek miała niczym tuzin arbuzów? Włożył cygaro do ust, coby popykać sobie spokojnie i oparł laskę o marmur, wsadzając nieelegancko łapska do kieszeni spodni. Cóż, dostać kosza od takiej młódki to nie wstyd. Może w szkole powróci do praktyki nad transmutacją i jakoś polepszy swój wygląd. Za parę lat będzie miał taktykę idealną do podrywania studentek. Szkoda tylko, że te niechętnie z nim zamieszkają w jakiejś chatce wewnątrz rezerwatu, albo pomęczą się jakiś czas w tej sypialni obok gabinetu.. Właśnie, ciekawe, czy mógłby z żoną pomieszkiwać w Hogwarcie. To chyba byłby precedens, bo z reguły nauczyciele to stare panny i starzy kawalerowie. Jego spojrzenie błądziło po skaczącej wodzie, bez głębszego celu. Ot, czekał na zmianę tematu, albo może magiczne "panie psorze, w sumie jestem czarodziejką, ale żelazko zostawiłam włączone".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 14 2017, 21:30

Czy powinna posunąć się dalej i sprawdzić wytrzymałość profesora? A może on sam pociągnie dalej swoją małą grę... Oczywiście, że Ria zauważyła jego małe podchody. Nie miała nic przeciwko takiemu zachowaniu. Tym bardziej, że już raz miała romans z nauczycielem. W siódmej klasie podajże. Niestety nie pracował on już w Hogwarcie. Nikt oczywiście nie wiedział o relacji pomiędzy nimi i w żadnym stopniu nie wpłynęło to na jego dalszą karierę. On sam odszedł stąd. Uznał, że w żaden sposób się nie rozwija i zostawił młodą dziewczynę samej obie. Był to trudny okres wtedy dla niej. Ale cóż, było minęło. Teraz nie pozwoli złamać sobie serca. Co innego mała zabawa bez zobowiązań...
- Przepraszam jeżeli zakłócę sferę prywatną Profesora i zadam niezręczne pytanie, ale... Ma może profesor żonę? - z ciekawością czekała na jego odpowiedź. Nie chciała próbować czegoś co mogło jedynie wpłynąć na jej zasady, a pierwsza z nich brzmiała NIE ANGAŻUJ SIĘ W ZWIĄZEK Z ZAJĘTYM FACETEM. Złe doświadczenia robią swoje. Oparła ręce na kolanach oczekując odpowiedzi. - Nie musi jednak Profesor na to odpowiadać jeśli nie chce i uzna, że przekroczyłam granicę. - zrobiła zatroskaną minę odgarniając na bok swoje długie, kasztanowe włosy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 14 2017, 22:04

Zaśmiał się pod nosem, wiedząc, że interes został dobity. Teraz mogli bawić się w dziecinne podchody, bądź po prostu śmiało powiedzieć, co ma na myśli. Pyknął potężnie cygarem, odwracając znów twarz w jej stronę. Wypuścił gigantyczny kłąb dymu, jakby jego pojemność płuc równała się zawodowym pływakom. I z tego też dymu jej odpowiedział.
-Oh, kiedy słońce wzejdzie, oh, Oriane.. Kiedy muśnie ono me blizny i wargi?
A przynajmniej pierwsze słowo, bo przed drugim oh jego twarz przeszła przez dym, bo ruszył w jej kierunku. Spokojnie, nonszalancko, zaczął się zniżać, by na jedno kolano przyklęknąć. Gdy doszedł do blizn, zwolnił tempo swych słów i chwycił jej dłoń, kładąc na bliźnie na poliku i przesuwając jej wskazujący palec na swą wargę. Spoglądał chwilę na nią, po czym nie puszczając jej dłoni, uśmiechnął się szeroko i wrednie. Złamał zasady gry i stworzył nową. Dominujący i igrający z ogniem był z niego dżentelmen. Z olbrzymią nadzieją, że skuteczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 14 2017, 22:49

Z coraz większymi oczami patrzyła na poczynania Profesora. Już dawno nie czuła takiej ekscytacji i pewnego rodzaju podniecenia jak teraz. Jej serce przyśpieszyło, a oddech... Lubiła starszych mężczyzn, ale kolejny romans, o ile takowy miałby miejsce, z nauczycielem trochę ją przerażał. i to dało jej bodziec do odwzajemnienia jego ruchów. A słowa które wychodziły z jego ust, tylko bardziej utwierdzało ją w jej decyzji. Chciała zobaczyć jak potoczy się to dalej.
Dotyk jego skóry pod palcami parzył ją. Oczywiście jedynie ona czuła ten żar. Przełykając ciężko ślinę błądziła dalej drogą którą wyznaczał jej mężczyzna. Jego blizny fascynowały ją i koniecznie chciała poznać ich historię. W jaki sposób powstały i czemu pozostawił je zamiast usunąć zaklęciem. Z pewnością w Mungu znali się na tym.
Była jak w transie. I nawet nie wiedzieć kiedy nachyliła się aby poczuć jego wargi na swoich. Trwało to zaledwię chwilę, gdyż w kolejnej sekundzie odsunęła się jak oparzona. Co ona na Salazara robiła? Przecież nie tak wygląda relacja student - Profesor. A może...
- Ja... - tylko tyle była w stanie powiedzieć. Jej policzki przybrały lekki czerwony odcień, a usta zagryzła nie wiedząc co powiedzieć. Musiała jednak jakoś wyjaśnić swoje zachowanie, które z pewnością nie spodziewali się oboje. A może było wręcz odwrotnie i obydwoje wiedzieli gdzie to zmierza. - Ja przepraszam bardzo. - zerwała się z ławki jak poparzona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gibidh Conall Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyWto Mar 14 2017, 22:57

Sam pocałunek go zszokował. Nie spodziewał się, że to pójdzie tak szybko, nagle i że będzie tak odważna. Przebiła jego najśmielsze nadzieje, bowiem uważał, że najwcześniej pocałuje ją na początek pierwszej randki. A tu proszę, nie było randki, tylko cygaro dymiące się w jego dłoni. Gdy ta się zerwała, ten spojrzał w górę i spokojnie się podniósł. Nie miał pojęcia co powiedzieć, bo wybiła go, dlatego wziął długi krok w tył, jak na jakimś wojskowym pokazie.
-Następny krok, który powinien nastać po tym muśnięciu promieniem wschodzącego słońca, nie może być ujrzany przez innych. Dlatego będę myślał o Tobie, pewnie frustrował się widząc Cię na lekcjach.. I może odejmę punkty niedobrej Pani prefekt, żeby nikt nie podejrzewał.
Wsadził cygaro między zęby, juź luźno, jakby nic się nie działo, ruszając po swoją laskę. Przerwał, zakładając melonik na głowę i chwytając laskę w drugą stronę. Dopiero, gdy gotów był odejść, powiedział
-Że wezwanie do gabinetu będzie wezwaniem Bogini Słońca, tam, gdzie oddadzą jej gorącą cześć.
Zerkał na nią kątem oka przez ramię, a gdy skończył mówić, pyknął cygarem i z szarlatańskim uśmiechem, oraz męskością krzyczącą; chłopie, powinniśmy zrobić to tutaj i teraz!, ruszył w sobie znanym kierunku.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30223
  Liczba postów : 49247
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyPon Maj 06 2019, 22:58




Pojedynek 3
poziom: łatwy
próg: 7pkt.

@Aurora Therrathiél x @Isabelle L. Cortez



Najważniejsze zasady


Cały regulamin nielegalnych pojedynków czarodziei dostępny jest w tym miejscu. Tutaj zostają zawarte najważniejsze zasady, o których Twoja postać musi bezwzględnie pamiętać!

  • Sekundanci to NPC, zamaskowani, nie do rozpoznania przez nikogo. Zajmują się zdejmowaniem rzuconych przez uczestników pojedynków klątw, pilnowaniem przestrzegania ustalonych zasad, ect.
  • Wszyscy stają do pojedynku zamaskowani przez co nie ma możliwości, aby jeden uczestnik pojedynku rozpoznał drugiego, nawet jeśli jest to jego bliski znajomy. Maski nakładane przez postacie na czas pojedynku, modulują głos, skutecznie zasłaniają całą twarz. Dopiero w momencie pozbycia postaci maski, można odgadnąć z kim się pojedynkuje.
  • W czasie trwania pojedynku, po każdej zakończonej turze, będzie się pojawiał post od Mistrza Gry. Ten ma za zadanie podsumować dotychczasowe wydarzenia, dodać "urozmaicenia", coby pojedynki nie opierały się wyłącznie na rzucaniu kostek, ect.
  • Gracze mają 24h na dodanie posta od momentu pojawienia się posta MG lub posta przeciwnika. Jeśli nie wyrobią się w tym czasie, przegrywa ten, który zastopował kolejkę. Wyjątek stanowi zgłoszona w odpowiednim temacie nieobecność, bądź zasygnalizowany brak możliwości zrobienia odpisu w danym czasie przez gracza, do MG prowadzącego.



Atak


Atakująca postać rzuca dwoma kostkami. Jeżeli suma kostek będzie wyższa bądź równa progowi, atak uznaje się za skuteczny, zaś przeciwnik może się przed nim bronić. Wynik rzutu na atak można zmodyfikować poprzez:

  • Wykonanie dodatkowego rzutu na koncentrację
  • Wykorzystanie przerzutów (1 przerzut = zmiana wyniku jednej kości)

Jeśli atak się powiódł (suma punktów zdobytych w rzutach kośćmi przekroczyła próg), przeciwnik musi spróbować się bronić. W innym wypadku, od razu przechodzi do kontrataku. Bez względu na wynik, gracz ma obowiązek na końcu, bądź początku swojego posta zamieścić poniższy kod:
Kod:

<tkod>Pojedynek (wpisz turę pojedynku)</tkod>
<div class="kod"><og>Zaklecie:</og> wpisz rzucone zaklęcie
<og>Atak:</og> wpisz wyrzucone kostki
<og>Koncentracja:</og> wpisz, jeśli losujesz kostkę
<og>czy odnosi skutek?:</og> [color=#66ff66]TAK[/color]/[color=#ff3333]NIE[/color]


Obrona


Broniąca się postać rzuca trzema kostkami. Jeżeli suma kostek będzie wyższa bądź równa progowi, obronę uznaje się skuteczną i można przystąpić do kontrataku. Wyniki rzutu na obronę można zmodyfikować poprzez:

  • Wykonanie dodatkowego rzutu na koncentrację
  • Wykorzystanie przerzutów (1 przerzut = zmiana wyniku jednej kości)

W przypadku udanej, bądź nie udanej obrony, również należy użyć odpowiedniego kodu na początku, bądź na końcu posta:
Kod:

<tkod>Pojedynek (wpisz turę pojedynku)</tkod>
<div class="kod"><og>Zaklecie:</og> wpisz rzucone zaklęcie
<og>Atak:</og> wpisz wyrzucone kostki
<og>Koncentracja:</og> wpisz, jeśli losujesz kostkę
<og>czy odnosi skutek?:</og> [color=#66ff66]TAK[/color]/[color=#ff3333]NIE[/color]</div>


Koncentracja


Koncentracja nie jest obowiązkowym rzutem, ale już wyrzucona kostka musi być wliczona do tury. Rzuca się nią razem z kośćmi na atak/obronę.

Wartości Koncentracji zostały opisane poniżej w zależności od rzutu kostek:

  • kostka 1 = koncentracja: +1
  • kostka 2 = koncentracja: –2
  • kostka 3 = koncentracja: +3
  • kostka 4 = koncentracja: –3
  • kostka 5 = koncentracja: +2
  • kostka 6 = koncentracja: –1



Wygrana tura


Tura zostaje zakończona w momencie gdy:

  • Zostanie przekroczony limit czasowy tury.
  • Tura zostaje wygrana przez jednego z graczy (osiągnięcie większej ilości punktów)



Organizacja


Za nadzór tego pojedynku odpowiedzialna jest @Harriette Wykeham. Wszelkie pytania, wątpliwości, skargi należy kierować właśnie do niej. Również ona rozstrzyga wszelkie kwestie sporne, w razie gdyby jakieś się pojawiły.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Nie Maj 12 2019, 00:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30223
  Liczba postów : 49247
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyPon Maj 06 2019, 23:00

Wieczór nastał dosyć szybko, co pozwoliło wam wcześniej skryć się w jego objęciach i dotrzeć na miejsce pojedynku niezauważonym przez nikogo. Czy aby na pewno? To miało się okazać w najbliższym czasie. Pewne było jedno: każde z was ostrzyło sobie zęby na wygraną i zapewne żadne nie zamierzało ustąpić.
Sekundanci wręczyli wam maski, które miały skutecznie skryć waszą tożsamość. Dokonali tego nim mieliście możliwość spojrzeć na swojego przeciwnika. Teraz stajecie naprzeciw siebie, twarzą w twarz (czy może raczej maską w maskę).

Bardzo proszę, aby w pierwszym poście zaznaczyć posiadanie przedmiotów dodających punkty do odpowiednich kategorii!

Aurora:
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z ZAKLĘĆ I OPCM: 21
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z CZARNEJ MAGII: 30
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z TRANSMUTACJI: 13
Liczba możliwych przerzutów (tylko punkty): 6

Isabelle:
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z ZAKLĘĆ I OPCM: 22
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z CZARNEJ MAGII: 30
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z TRANSMUTACJI: 12
Liczba możliwych przerzutów (tylko punkty): 6


Rzut kością decydującą o rozpoczęciu pojedynku:
Nieparzyste – rozpoczyna Aurora
Parzyste – rozpoczyna Isabelle
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30223
  Liczba postów : 49247
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ściana wody - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 EmptyPon Maj 06 2019, 23:00

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut kośćmi


'Kostki' :
Ściana wody - Page 4 Rbm1jzg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Ściana wody - Page 4 QzgSDG8








Ściana wody - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Ściana wody   Ściana wody - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 

Ściana wody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ściana wody - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-