Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Stoliki przy jeziorze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Stoliki przy jeziorze   Wto Maj 21 2013, 19:37

First topic message reminder :


Stoliki przy jeziorze

Na samym, samiuteńkim końcu parku, aż za Lawendowym Szlakiem, znajdują się drewniane stoliki z widokiem na hogwarckie jezioro oraz tereny przyległe. Idealne miejsce na odpoczynek od cywilizacji.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Maj 09 2016, 21:44

Łazienka prefektów? Daaamn, @Nicol Mikaelson ty kusicielko. Powiedziałaś to. Nie miał nic przeciwko aby udać się tam z tą Panią. Ba, jego dolny mózg doszedł nawet na chwile do władzy i podpowiadał mu zaciągnięcie jej tam. Chwilowe zaciemnienie umysłu skończyło się tym, że gdy Nicol pociągneła go za sobą o mało nie wylądował na twarzy przed nią. Nic nie wygląda tak komicznie jak dwu metrowa kłoda ratująca się przed upadkiem. Uf, tym razem się udało. Szybko poprawił ciuchy i dał się prowadzić za rękę dalej już bez żadnych przygód. Trzeba przyznać, wzrostem do siebie nie pasowali. Ale kto by się tam tym przejmował, prawda?

Gdy dotarli już nad jezioro które najwidoczniej było celem ich podróży Thomas od razu zaczął się rozglądać za jakimś ustronnym miejscem. Najgorsze w tym wszystkim było to że był tu tak naprawdę pierwszy raz. Serio, tyle lat i nigdy nie widział tego miejsca.
- Widzisz tamto drzewo ?  Usiądźmy pod nim. Ławki są dla mnie trochę.... problematyczne.- Powiedział i postanowił niczym prawdziwy Dżentelmen poczekać na odpowiedź niewiasty. Nawet na sekundę nie puścił jej dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Maj 14 2016, 14:47

Nie ukrywając miło było, że chłopak o tyle starszy od niej udał się z nią w ustronne miejsce. Może na coś liczyła? W sumie nigdy nie wiadomo. Była dość kuszącą osobą, która lubi wykorzystywać swoje atuty do niecnych czynów. Chociaż nie wiedziała czy Thomas należy również do takich facetów. Z jednej strony miała nadzieję, że tak. A z drugiej? Oczywiście, że nie. A dlaczego? Może w końcu udałoby jej się rozkochać faceta nie tylko przez jej wygląd i czyny, a również przez jej charakter.
Przyglądała mu się ciągle uważnie. Co było zauważalne przy jej wzroście. Jednak gdy zaproponował by usiedli pod drzewo od razu to zrobiła Wygodnie oparła się o korę i spoglądała dalej na czarodzieja.
-Skąd jesteś? -zapytała z ciekawości. Albo i po to by jakoś zacząć rozmowę -Ja jestem ze Szkocji. Mam dwóch starszych braci. Uwielbiam Historię magii jak eliksiry. Codziennie rano biegam po terenach szkoły....- zaczęła w sumie mówić o sobie nie czekając na jego odpowiedź na pytanie. Można powiedzieć, że to przez to iż się stresowała.
-Oj wybacz - spojrzała na niego -Miałeś ty opowiadać -zarumieniła się i zaczęła bawić się swymi knykciami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Maj 14 2016, 22:49

Czarnoskóry usiadł zaraz obok Kobiety. Ach, ta ulga. W końcu siedzi  w miejscu które nie go nie ogranicza ruchowo. Cóż za ulga dla jego obolałych członków.

Chłopak rozkoszował się towarzystwem Nicol. Mimo to iż uważał ją za niepoprawną kusicielkę coś go do niej ciągneło. Zwierzęcy magnetyzm? Kto to wie. Jedyne co mógł powiedzieć w tej chwili o tej relacji to, to że nie chce się śpieszyć. To nie radość skonsumować wszystko na pierwszej randce a potem rozejść się jak gdyby nic. Może i był dziwnym facetem, ale go to nie kręciło. Nigdy w życiu nie był w związku wiec kusiła go taka perspektywa. To nie problem znaleźć kobietę na jeden wieczór. Wyśmiewał ludzi których jarają takie jednorazowe wyskoki. Według niego, prawdziwym wyczynem było sprawić aby druga strona chciała i pragnęła więcej.
-Pochodzę z Rzymu. Pół na pół, Włoch i Anglik. Połączenie prawie wybuchowe.- Powiedział z przekąsem po czym dodał - Z zainteresowań? Koszykówka. To jest to co podnosi mnie na duchu w stresie. Nie potrafił bym tak biec przed siebie dla samego biegu. Czytałem że pomaga w koncentracji ale jakoś tego nie łapie. Może potrzeba mi partnerki? - Cóż on mógł o sobie więcej powiedzieć? Z jednej strony bał się że wyjdzie na nudziarza, z drugiej wiedział że ściemnianie na dobre tej relacji nie wyjdzie dlatego pod wpływem chwili rzucił
-Wiesz, ja leże i kwiczę z eliksirów. Może pani w wolnej chwili znalazła by czas aby pomóc biednemu mi w powtórce podstaw? Na pewno nie pozostał bym dłużny, czuje że mógłbym pomóc z obroną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Maj 18 2016, 22:29

Na początku czuła się głupio, że za miast wysłuchać chłopaka ona nadawała jak jakaś nakręcona pozytywka. Więc gdy już trochę ochłonęła i przestała wydobywać dźwięki ze sowich ust spojrzała ponownie na czarodzieja i wsłuchiwała się w to co do niej mówi. Przy okazji zaczęła podgryzać wargę. Jednak nie była tego świadoma.
-Zawsze chciałam pojechać do Rzymu -uśmiechnęła się -A co do połączenia -zaśmiała się- owszem wybuchowe. Ale w pozytywnym znaczeniu - spojrzała mu w oczy i z lekka zaczerwieniły się jej policzki.
-Chciałbyś ze mną biegać? -zapytała zaskoczona - W sumie jeżeli miało by Ci to pomóc w Twojej koncentracji, to dlaczego nie -Na jej twarzy pojawił się szeroki jak i szczery uśmiech.
A gdy opowiedział, że leży z eliksirów dziewczyna była gotowa mu nawet teraz dać "korepetycję"/
-Z chęcią pomogę. Ale musisz tylko powiedzieć co, kiedy i gdzie -uśmiechnęła się -Co do obrony.. -zmarszczyła czoło -To masz rację przydałaby mi się pomoc -skłamała. W końcu nie sprawiała jej ona zbyt wielkiego problemu. Ale czego się nie robi dla takiego faceta jak Thomas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Maj 18 2016, 23:12

Warga... Ta warga. Co ona z nią ma? Gdyby wiedziała jakie myśli wywołuje w głowie chłopaka przestała by to robić. Ba! Sama by się pilnowała, a może i by go zostawiła samego. Całkowicie samego nad tym jeziorem. Mózg zdrowego mężczyzny to dziwna sprawa. Z jednej strony jest Wyobraźnia, a w niej Nicol została zepsuta już w kilku wariantach np: na trawie, stole czy pralce. Z drugiej zaś, zdrowy rozsądek który podpowiada że te scenariusze są co najmniej wątpliwe. Tyle szczęścia że Kobieta o tym nie wie. Serio, kobiety wiedzą że faceci myślą o seksie często. Ha! Często, to mało powiedziane. Szczególnie wiosną jest tragedia. Gdy zwiewne odzienia budzą się z zimowego snu w szafach swych właścicielek chodzenie po mieście staje się tragedią. Gdzie nie spojrzysz tam widok który sprawia ze oba męskie mózgi stają w poprzek. Och, Odszedłem od tematu... Thomas patrzył na kobietę starając się ją słuchać i ukryć to jak uważnie ją obserwuje.
-Serio uważasz że bieg z tobą pomógł by mi w koncentracji ? Czy ja Ci wyglądam na mnicha ? - Zadał pytanie odnosząc się do tematu biegania. Miał nadzieje że młoda dama zrozumie subtelną sugestię że nie jest mu obojętna.
-Co do eliksirów, to jestem elastyczny. Daj znać kiedy masz czas a ja na pewno się zjawie ! - Powiedział wypinając pierś z dumą przed siebie.
Ach, Gdyby ona wiedziała jakie scenariusze dzieją się w jego wyobraźni ...............
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Maj 18 2016, 23:33

Może i nie wiedziała co siedzi temu mężczyźnie w głowie. Ale wiedziała co dzieje się w jej. Spoglądała niby na niego ukradkiem. Chociaż pewnie to tak nie wyglądało. Jedyne myśli jakie krążyły w jej głowie to Thomas, który wchodzi do wanny w łazience Prefektów. Jego umięśniony brzuch no i oczywiście Nicol, która mu towarzyszy. Podchodzi do niego bliżej i zaczyna go obmacywać, po czym...
Stop! Ogarnij się! Skarciła siebie samą w myślach. W końcu nie powinna tak myśleć o facecie, którego przed chwilą poznała. A może powinna? Nie, nie! Zdecydowanie nie. Gdy już wróciła do rzeczywistego świata nie miała pojęcia co przed chwilą chłopak do niej powiedział. Jedynie przegryzła ponownie wargę i...
-Nie sądziłam, że będzie dzisiaj aż tak ciepło - ściągnęła z siebie marynarkę i pozostała na koszulce, która uwydatniała jej. Po czym oparła się o korę drzewa i po chwili dochodziły do niej słowa, które chłopak wypowiadał gdy myślała o... W sumie o nim.
-Oczywiście, że na mnicha nie wyglądasz! -zaśmiała się dość głośno- Ale uważam, że znalazłabym dla Ciebie dość ciekawe rozwiązanie i propozycję byś mógł ze mną biegać- uśmiechnęła się do niego słodko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Maj 20 2016, 01:44

Także ten, dormitorium, łazienka, sowiarnia, motel, zakazany las, Japonia. Lokacje i kombinacje mnożyły się z sekundy na sekundę. Nie przyszła chłopakowi jeszcze na myśl lokacja w której nie rzucił się jak wygłodniały tygrys na kobietę. Ten pociąg który czuł do Nicol wymykał się z ram słownych. Nawet nazywanie tego pożądania zwierzęcym nie odzwierciedlało w pełni uczuć chłopaka. Naprawdę, nie mógł się doczekać aż zerwie z niej bieliznę. Tak cudownie wyglądała ubrana, naga będzie wyglądać o niebo lepiej. Po mimo całej tej jego wybujałej wyobraźni Thomas nie stracił kontaktu z rzeczywistością. Gdy Nicol ściągnęła marynarkę od razu chwycił ją w dłonie.
-Raju! Przecież jest tylko 14 stopni. Chyba nie chcesz się pochorować. Z kim ja będę biegał? - Powiedział zaskoczony czynem białogłowej. Szybkim ruchem otulił ją jej marynarką. Oczywiście nie był by facetem gdyby nie wykorzystał zgrabnie tej okazji do tego aby zbliżyć się do towarzyszki. Może jej nie przytulił jednak skrócenie dystansu między nimi odebrał jako osobisty sukces !
-Oj, nie wątpię w twoją pomysłowość. Z pewnością dasz radę mnie zmotywować.- Powiedział po czym spojrzał jej w oczy dopełniając cały obraz delikatnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Maj 27 2016, 22:56

Może i przesadziła z tym, że się rozebrała. Ale czuła taką potrzebę. Tak! Właśnie potrzebę. Chciała po prostu zainteresować sobą bardziej mężczyznę. Chociaż wiedziała, że jest jedyny punktem obserwacyjnym. Jednak dla niej było to za mało. Nie wiedząc również czemu miała ochotę go pocałować. Chociaż jednak doskonale wiedziała czemu. Brakowało jej czułości jak i poczucia pewności siebie, które daje jej pożądanie wobec faceta.
-Trochę Ciepło mi się zrobiło -uśmiechnęła się -Ja nigdy nie choruję. Więc będziesz miał z kim biegać -spojrzała w jego ciemne oczy po czym odwróciła wzrok zagryzając dolną wargę. Po chwili jednak poczuła na sobie swoją odzież.. Tak samo jak męskie perfumy. Zaciągnęła się delikatnie nosem i starała się nimi delektować.
-Zależy też jaką chciałbyś motywację -zaśmiała się i zmienia swą pozycję. Teraz Nicol siedziała na swoich łydkach obrócona w stronę czarodzieja. Spoglądała jedynie na jego usta lekko się oblizując z małą nadzieją, że Thomas nie zauważył jej zachowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Maj 28 2016, 00:15

-Co mnie motywuje hmm....- Zadał pytanie retoryczne. W końcu nie mógł jej powiedzieć że chciałby za każdy kilometr część jej garderoby. Jeśli nie zrozumiałaby tej aluzji do seksu było by nie zręcznie. Jeszcze pomyślała by że Thomas jest jakiś ... inny. Ale faktycznie, taka kilometrówka sprawiła by że chłopak biegł by jak szalony ! Po kres wytrzymałości! Tylko żeby mieć okazje do porwania tej drobnej kobiety w wir rozkoszy cielesnych.
-Nie wiem, zdam się na twoje pomysły. Wierzę w Ciebie- Powiedział kładąc dłoń na udzie dziewczyny. Tak to był chyba odpowiedni moment na nawiązanie kontaktu cielesnego! Pamiętaj chłopcze, powoli do celu. Krok po kroku a wszystko pójdzie we właściwą stronę. Nie przeszkodziło mu to jednak w zbulwersowaniu gdy usłyszał o naturalnej odporności towarzyski. Po części przykro mu się zrobiło bo chciał się nią opiekować, pielęgnować ją i rozpieszczać. A kiedy jest na to lepszy moment niż delikatne przeziębienie?
-Nie kracz kochanie, nie kracz- Powiedział, po czym zdecydował się na dość odważny ruch. Spowodowany był on tym jej ciągłym przygryzaniem warg, doprowadzała tym jego samokontrole do autodestrukcji! Obrócił się do niej plecami po czym położył głowę na jej udach. Nie wiedział jak zareaguje, jednak raz kozie śmierć. Najwyżej się obrazi, wtedy trzeba będzie wyczarować coś żeby mu wybaczyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Cze 04 2016, 20:47

To fakt miała w głowie wiele ciekawych pomysłów. Ale wolała ich na głos nie mówić. Po mimo, że jest on mężczyzną to i tak lepiej zostawić je dla siebie.
-Ciekawe czy motywacją byłoby zaciągnięcie Ciebie do łóżka -powiedziała cicho. Jednak po chwili zrozumiała, że jej myśli wyszły prosto z jej ust.. Zarumieniona spojrzała na chłopaka, który właśnie kładł się głową na jej uda. Wzięła głęboki wdech i schyliła się delikatnie w stronę jego ust. Na początku miała wahania ale jej głowa mimowolnie zleciała jeszcze niżej i go pocałowała.
Zarumieniona wróciła do pozycji prostej. Jednak jej podniecenie jak i chęć tego o to czarodzieja były silniejsze. Delikatnie ściągnęła jego głowę i ułożyła na ziemi, a sama szybkim krokiem zmieniła swoją pozycję i wdrapała się na leżącego Thomasa. Usiadła na nim okrakiem i zbliżyła znów swoją głowę do jego. Odgarnęła włosy delikatnie na prawą stronę, a jej usta... Właśnie jej usta znów powędrowały na jego wargi. Jedynie czego teraz się bała to odrzucenia i że wyjdzie na napaloną nastolatkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Cze 04 2016, 22:07

Co?! Buziak ?! Łózko?! Thomas zgubił się momentalnie w natłoku wrażeń jaki zafundowała mu ta urocza koleżanka. Nawet nie zdążył przetworzyć tego co powiedziała, a już znajdował się pod nią. Nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji. Serio, jak ona to tak szybko zrobiła? Thomas leżał tak chwile, mocno skonfundowany, zanim jego mózg zrozumiał w jak ciekawej sytuacji znajduje się podległe mu ciało. Nie odmówił buziaka, gdzież on by śmiał wykonać tak nieodpowiedzialny ruch w takiej sytuacji. Płynięcie z prądem wydarzeń jednak nie wiele da. Kiedyś Nicol będzie oczekiwać przejęcia kontroli przez chłopaka. Tylko był jeden, taki naprawdę malutki problemik. Thomas znajdował się w takiej sytuacji po raz pierwszy w życiu. W książkach nigdy nie opisali co robić w takich sytuacjach! Ale podziwiajcie go! Chłopak dzielnie nie dał się panice i starał się robić dobrą minę do złej gry. Oczywiście nie chodzi tutaj o to że mu się nie podobało. Po prostu starał się ukryć swoją nieporadność. Chwycił delikatnie kobietę swoimi ogromnymi dłońmi na wysokości bioder i przyciągał do siebie. Nie w planach miał koniec pocałunku. Dla niego, każda sekunda tego niesamowitego zdarzenia trwała wiecznie. Jednak rozkosz jaką dawało mu ta specyficzna konwersacja powoli zaczynała usztywniać pewną część jego ciała. Po chwili, ze skrępowaniem, przerwał pocałunek i powiedział
-Przepraszam- Wyraźnie zawstydzony ogólnym zesztywnieniem swoich członków. A taki pewny był jeszcze przed chwilą. Ponoć pies który dużo szczeka, mało robi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Cze 04 2016, 22:17

Owszem nie powinna się tak zachowywać. W końcu była kobietą. No właśnie! Kobietą, damą, która powinna pokazywać klasę i dystans do mężczyzn. Ale co mogła poradzić jeżeli nienawidziła udawać tej grzecznej i pokazywać ludziom nie naganne maniery. Można więc powiedzieć, że w tej chwili pokazało się jej prawdziwe ja. Co to oznacza? Przecież to proste. Ta kobieta jest wrodzonym diabłem i jak można to nazwać nimfomanką. Jednak bała się nada odrzucenia przez mężczyznę. Gdy go pocałowała po raz pierwszy zamknęła mocno oczy i modliła się by nie wyszła na idiotkę. A gdy ten oto czarodziej odwzajemnił jej wybryk czuła się jak w siódmy niebie. Jego usta, jego język. Boże to było coś niesamowitego. Coś czego od dawna nie czuła. Takiego podniecenia. Jednak najlepsze w tym wszystkim było, to że dopiero się poznali, a Nicol już pokazuje swoje prawdziwe ja.
W sumie w głębi duszy miała kapkę nadziei, że Thomasa to chociaż troszkę pociąga.
A gdy jego dłonie pojawiły się na jej biodrach lekko jęknęła a jej ciao przeszły dreszcze, a każdy mięsień zrobił się spięty. Ale widać nie tylko Nicol tak reagowała. Członek mężczyzny również był za tym wszystkim. Uśmiechnęła się gdy chłopak ją przeprosił.
-Oj siedź cicho - wymamrotała i włożyła mu głęboko język do ust. A swoje biodra wbiła w jego ciało wraz w narastający wzwód lekko poruszając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sob Cze 04 2016, 22:57

Gdy zobaczył reakcje kobiety, resztki samokontroli które kołatały się po jego umyśle poszły na wakacje. Tak, Thomas czuł do tej dziewczyny zwierzęce pociąganie. Zwierzęce, ponieważ było ono gwałtowne w swej naturze i nieprzewidywalne. Instynktownie i wbrew zakłopotaniu jakie nim targalo, powoli zaczął przesuwać swe dłonie po ciele kobiety. Mimo, iż jego wiedza na temat relacji damsko-męskich była w tym wszystkim bardziej elementem komicznym, niż czymś wartościowym starał się pokazać kobiecie że w tym jednym momencie jest dla niego całym światem. Jedyne na czym mu zależało to jej zadowolenie. Nic innego się nie liczyło, tak długo jak potem będzie chciała do niego wrócić nie cofnie się przed niczym. Warto zauważyć że Thomas należał do tej części męskiej populacji, którą najbardziej podniecały pupy. Więc gdy tylko nabrał troche odwagi postanowił zapuścić się w ten nieznany mu dotąd teren. Nie zważając na reakcje kobiety złapał jej pośladki, ścisnął mocno po czym postarał się o to żeby uczucie to na stale wypaliło się w jego pamięci. Pieścił jej pośladki długo i namiętnie, jakby miała by to być ostatnia rzecz jaką daną mu będzie przeżyć. Trzeba przyznać że jak na tak zielonego w tych sprawach osobnika decyzje podejmował po męsku. Po chwili przewrócił dziewczynę na plecy. Mimo iż czuł że na dole będzie mu najlepiej to plułby sobie w brodę gdyby nie spróbował być przez chwilę w pozycji dominującej. Spojrzał na swój Zakazany Owoc i zwrócił się do niej zawadiacko
-I co teraz? - Następnie zabrał się za próbę tworzenie malinki na jej delikatnej szyi. To wszystko było dla niego tak nowe! Czy to na pewno nie sen ? Kto by się tam przejmował skrępowaniem! Istnieje tylko tu i teraz! Tylko Nicol! To był jego cały świat. We dwoje znajdowali się w ich prywatnej, wyimaginowanej palaestrze gdzie nikt nie mógł im przeszkodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Nie Cze 05 2016, 09:00

Owszem było to nie odpowiedzialne ze strony młodej czarownicy. Jednak jej pożądanie i chęć by go zdobyć była silniejsza niż mogłoby się wydawać. Chciała go tu i teraz. Może było to dziwne ale czuła się w tym momencie jeszcze bardziej atrakcyjna niż zazwyczaj. A przecież miała się czym po chwalić.
Czując jego przyrodzie chciała więcej. Zaczęła wiec jeszcze bardziej na niego napierać. Jednak cała sytuacja objęła inny tok. Nagle to mężczyzna sprawował kontrolę i przygniatał swym ciałem drobna Nicol. Jedyne co mogła zrobić to się uśmiechnąć. A gdy zapytał się co teraz czarownica jedynie westchnęła, a jej tętno przyspieszało z sekundy na sekundę. Nagle poczuła jego usta na swej szyi. A z jej ust wydał się jedynie jęk.. A jej nogi zakręciły na jego biodrach by mogła o wiele lepiej czuć jego podniesienie. Gdy skończył czynność robienia jej malinki od razu chwyciła jego twarz w dłonie i ponownie za toczyła się w jego ustach. Mając nadzieję, że ta chwila szybko się nie skończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Nie Cze 05 2016, 09:28

Z sekundy na sekundę jego podniecenie zaistniałą sytuacją narastało. Chłopak sam przed sobą był dumny z dokonanej akcji naznaczenia swojej towarzyszki. Choć nigdy tego wcześniej nie robił, malinka wyszła mu dorodna. Jak to się nazywa? Chyba szczęściem początkującego. Gdy objęła go nogami był w siódmym niebie. Podoba się tak pięknej kobiecie ! Który z facetów nie byłby zachwycony czując coś takiego ? Żaden, a nawet jeśli by się jakiś znalazł to na pewno kłamie. Thomas, nie przerywając tego jakże namiętnego i gorącego pocałunku, postanowił zrewanżować się kobiecie. Uniósł się delikatnie i szybkim ruchem dłoni złapał obie ręce kobiety. Z początku, nie wiedział tak naprawdę co z nimi zrobić. Po po chwili wpadł na genialną w swej prostocie idea. Delikatnie przeniósł obie ręce kobiety nad jej głowę i mocno docisnął je jedną ręką do ziemi. Tak żeby ją skrępować ale nie skrzywdzić. Co to to nie, na to już chyba nigdy chłopak nie pozwoli. Trzeba przyznać że miała go w garści, a jemu to jakoś nie specjalnie przeszkadzało. Wolną dłonią zaczął szukać wejścia pod bluzeczkę kobiety. Powoli i delikatnie, tak żeby jej i siebie nie speszyć. Chwilowo jego celem był brzuszek kobiety. A co wydarzy się za chwile ? Któż to wie? Zatracał się w niej, i nic nie wskazywało na to żeby tak spirala pożądania miała się w najbliższym czasie zatrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn/Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 46
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12504-nicol-mikaelson#337020
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13394-piekna-mloda-i-naiwna-nicol-mikaeson#357183




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Cze 06 2016, 11:51

Jej podniecenie, pożądanie było z każdą sekundą coraz większe. Najchętniej w tym oto momencie rozebrałaby mężczyznę i spróbowała jego rozkoszy. Pokazując mu, że nie jest tylko zwykłą gówniarą a potrafi też zadowolić dorosłego mężczyznę. Te wszystkie pocałunki były niesamowite, dreszcze na jej ciele. Oh,... Przecież gdy takich nie miała. Nigdy nie.. No właśnie nigdy nie podeszła tak do żadnej sytuacji. Jest to jej pierwszy raz. Gdy całuje się, dotyka, pieści z mężczyzną, którego niedawno poznała. Jednak gdy mężczyzna zapuścił się w rejony pod bluzkę Nicol lekko drgnęła i z jej ust wydobył się głośny dźwięk, który oznaczał podniecenie. Oczywiście, że chciała więcej Chciała by zatracił się w niej cały i pokazał, że jest dla niego w ty momencie najważniejsza. Jej dłonie również nie były posłuszne i powędrowały pod jego koszulkę. Chwilę pojeździła po jego plecach, a po chwili swa dłnią zjechała niżej i wsunęła je w spodnie jak i w bokserki lekko wbijając paznokcie w jego pośladki. Uśmiechnęła się delikatnie do mężczyzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Cze 06 2016, 12:20

Jeden palec, drugi, trzeci, czwarty aż w końcu cała dłoń. Tak można opisać próbę podboju brzuszka kobiety. Powoli, testując czy może przesunąć granicę swoich poczynań chłopak zapuszczał się swoją dłonią coraz wyżej w nadzieji że dotrze do ziemi obiecanej!. Świętego graala obcowania z płcią przeciwną! W skrócie, piersi. Nie śpieszył się, i mimo że dążył do tego to w ogóle nie był pewien czy ona tego chce. Życie było by prostsze gdyby mógł tak po prostu wszystko z niej zedrzeć i rzucić się na nią. Podczas podboju jej brzuszka całkowicie zapomniał o wszystkim innym. Dopiero paznokcie małej kusicielki. tak zaciekle wbijane w jego tyłek przypomniały mu o całym świecie. Może i czuł się z tym średnio konfortowo ale jeśli jej się to podoba to nie zamierza wykruszać się z tej delikatnej gry jaka rozgrywała się między nimi. W swoistym odwecie oderwał się od tych jej cudnych ust i zaczął całować ją po szyi, uszkach i obojczyku. Oczywiscie nie zapomniał o podgryzaniu ich co chwilę. Nawet tak naprawdę nie zauważył kiedy ta dama oswobodziła ręce z jego skrępowania ! Szczwana panna! Korzystając z tego że miał jedną wolną rękę, podsunął ją pod głowę kobiety. Tak z dobrego serca, żeby było jej wygodniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 733
  Liczba postów : 387
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13166-adoria-nymphia-amparo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13177-adoria-nymphia-amparo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13176-listy-do-any
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13175-adoria-n-amparo




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Gru 21 2016, 20:24


Budki z jedzeniem


Naokoło stolików porozstawiały się różne budki z jedzeniem i piciem. Jeśli jesteś głodny po szaleństwie na lodowisku, albo zmarznięty po locie na hipogryfie - to tutaj dostaniesz wielką kanapkę lub pyszny kubek gorącego kakao.
Właściwie, twoim jedynym problemem będzie wybranie, do którego stoiska podejść -  wszystkie oferują nieziemskie pyszności!

Co można wypić?
Spoiler:
 

Co można zjeść?
Spoiler:
 


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1879
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1886
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 15:54

Ezra nie narodził się z cierpliwością godną jakiegoś mnicha i nawet nie próbował udawać, że było inaczej. Nie lubił, kiedy ludzie chodzili tym swoim ślamazarnym tempem spacerowym i zupełnie nie przejmowali się tym, że zagradzają innym drogę. Nie lubił długich kolejek i czekania. Wyjątkowo jednak oczekiwanie na towarzyszkę, z którą zamierzał na tym festynie się bawić wcale go aż tak nie irytowało. Lucy na pewno była warta jego czasu. Tym bardziej, że nie spędzali razem czasu dobre kilka lat i był gotowy poczekać na dziewczynę kilkanaście minut. Poza tym w wolnym czasie mógł jeszcze pozwiedzać rejony, z których dobiegały najpiękniejsze zapachy.
Kiedy znalazł się pomiędzy przepełnionymi stoiskami sam nie był pewny, czy właściwie odczuwa głód, czy pragnienie. A równie prawdopodobne było, że żadnego z nich. A jednak para uciekająca z gorących naparów i wonie przekąsek namawiały go do zbędnego wydania galeonów z jego skromnego budżetu. Ze skutkiem pozytywnym, bo już chwilę później miał w swoich dłoniach kubeczek niemal po brzegi wypełniony Malinowym chruśniakiem, który delikatnymi oparzeniami szczypał opuszki jego palców.
W tamtym momencie rozumiał zalety powolnego chodzenia, naprawdę. Wylanie przez przypadek gorącego napoju na kogoś lub - co gorsza - na siebie byłoby trochę niefortunne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1860
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1625
http://www.czarodzieje.org/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://www.czarodzieje.org/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://www.czarodzieje.org/t13807-love-letters#365644
http://www.czarodzieje.org/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 16:12

Wolał drinki. Nie był fanem herbat, jeśli nie były mrożone - podobnie zresztą z kawą. W tym drugim przypadku jednak okazywało się, że kofeina wcale nie była mu potrzebna, jego ADHD spokojnie wystarczało.
Niestety, kiedy panował taki mróz, taka ogórkowa margarita z jalapeno raczej się nie nadawała, a Leonardo najzwyczajniej w świecie marzł. Dotarł w końcu do tych stoisk z jedzeniem i różnymi napojami, po czym postanowił wydać parę galeonów na coś, co chociaż trochę go rozgrzeje. Nie napotkał niczego procentowego (bo co, niby są tu też uczniowie? Też mi argument.), zagarnął więc Imbirową mątwę nim zdążył się zirytować tym niedopatrzeniem.
Herbata była gorąca jak cholera, chłopak więc zaczął rozglądać się za jakimś przyjaznym miejscem, żeby sobie przycupnąć. Ignorując pieczenie w dłoni trzymającej kubek, ruszył na poszukiwania. Nie miał właściwie planu, co dalej ze sobą zrobić, ale był wielkim fanem spontaniczności. Jeśli nie znajdzie sobie zajęcia, to zawsze może wrócić do Hogwartu i trochę sobie poćwiczyć, o.
Leo nigdy nie miał problemów ze swoim wzrostem, uznawał to za niezaprzeczalny atut. Zdarzało się, że ktoś się śmiał z jego postury, aczkolwiek nikt nigdy nie mógł wmówić mu, że jest niezgrabny. Trenował nad swoją sylwetką i doskonale wiedział, że nie ma takiej opcji jak "potknięcie się". Może i był wyrośnięty, ale nie durny.
Teraz jednak przeklęta zima postanowiła sobie z niego zażartować - Gryfon poczuł, jak jedna jego noga ślizga się na lodzie i przejechał mało zgrabnie kawałek swojej trasy, usiłując utrzymać równowagę. Zatrzymał się w końcu gwałtownie i spojrzał z przerażeniem na kubek herbaty, którym cały czas próbował manewrować.
Nie wylała się ani kropelka.
Dumnie postąpił kilka kroków do przodu jedynie po to, by zaraz uderzyć w jakąś przeszkodę (aktualnie wcale go nie obchodziło, że to jakiś Krukon) i zalać zarówno ją, jak i siebie, gorącym napojem.
Zaklął szpetnie, a resztka herbaty jaka pozostała w kubku zmieniła swoją barwę na czerwonkawą. I wcale nie chodziło o miłość...

______________________

They're singing deck the halls
But it's not like Christmas at all.


I remember when you were here
And all the fun we had last year...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1879
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1886
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 17:23

Czasem przychodziły mu do głowy różne egzystencjalne pytania, na przykład jakie to uczucie zaryć w boisko po upadku z miotły z wysokości wieżowca? Zawsze brakowało mu odwagi, żeby sprawdzić. Nigdy jednak nie zastanawiał się, jak bardzo bolesne może być centralne uderzenie z górą. Odpowiedź brzmiała bardzo.
Podskoczył gwałtownie, a z jego gardła wydobył się jęk bólu, gdy gorące kropelki jakiegoś napoju spadły mu na rękę. O ile ubrania miał na tyle grube, że niewiele poczuł, o tyle jego skóra była nieco delikatniejsza - w tym momencie żałował, że nie nosił rękawiczek.
- Kurwa, uważaj co robisz, człowieku! - Krzyknął na niego, mocno wkurzony. (Nie miało dla niego znaczenia, że bezimienna "Góra" miała jakieś pół metra więcej wzrostu niż on. Złość zmienia człowieka.) - Zanim zaczniesz się ślizgać, proponuję, żebyś nauczył się chodzić.
Odstawił własny, teraz już do połowy pusty kubeczek na ziemię i wyciągnął różdżkę. Nie, nie po to by transmutować przerośniętego chłopaka w kaczkę czy borsuka (choć najlepiej to pasowałby osioł, jeśli Ezra miałby wybierać). Próbował sobie przypomnieć jakieś zaklęcie, które złagodziłoby pieczenie, ale niestety magia lecznicza nie była jego mocną stroną.
- Mam nadzieję, że to nie była próba zwrócenia mojej uwagi, kolego - rzucił jeszcze uszczypliwie, odwołując się do koloru jego imbirowej mątwy. O ile w normalnej sytuacji taki komentarz byłby wyrazem jego szczerej sympatii, o tyle w stosunku do Góry miało być po prostu strzałą wykonaną z czystej złośliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1860
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1625
http://www.czarodzieje.org/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://www.czarodzieje.org/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://www.czarodzieje.org/t13807-love-letters#365644
http://www.czarodzieje.org/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 17:35

Och, biedna duma Leonardo.
Skoro już udało mu się nie wywrócić gdy się poślizgnął, to niby czemu musiał potem wpaść na tego ślamazarnego Krukona? W dodatku jego nieszczęsna herbatka była w większości zmarnowana. Pięć galeonów w plecy...
- JA mam uważać?! Wleczesz się niemiłosiernie, ale to oczywiście tylko moja wina, tak? Nawet nie... - Zacisnął szczęki tak mocno, jak tylko mógł. Skoncentrował się z całej siły na trzymaniu swojego kubeczka i na tym, jak cała jego dłoń pokryta była gorącą cieczą. Za szczególnie go to nie bolało (czasem się wysoki próg bólu przydaje, ha!), ale musiał jakoś odciągnąć myśli od tego zarozumialca.
Obserwował, jak nieznajomy wyjmuje różdżkę i niestety zareagował kompletnie odruchowo, nie zastanawiając się ani odrobinę nad swoimi działaniami. Ta, był czarodziejem, więc pewnie powinien sam wyjąć swoją... Tak zapobiegawczo. On jednak zrobił coś, nad czym nawet nie musiał się zastanawiać - chwycił mocno nadgarstek Krukona, palcem wskazującym i kciukiem naciskając przy tym solidnie na wgłębienie znajdujące się tuż ponad nadgarstkiem. Wiedział, jak bolesne może to być i nie spodziewał się, że chłopak byłby w stanie dalej trzymać różdżkę, a co dopiero rzucać jakieś zaklęcie.
Odwołanie do jego napoju strzeliło go tak mocno, że aż zamrugał kilka razy szybciej. Było w tym coś jakby żartobliwego i dzięki temu Leo puścił Krukona.
- Zdecydowanie nie. Chociaż, no wiesz, zadziałało. - Wyrzucił z siebie, wciąż niepewny czy jeszcze jest zły, czy już może przepraszać.
Bo cała ta sytuacja była wyjątkowo denerwująca i... Ugh!

______________________

They're singing deck the halls
But it's not like Christmas at all.


I remember when you were here
And all the fun we had last year...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1879
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1886
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 18:15

- Może "wlokę się", dlatego że są tu inni, którzy nie zasługują na oparzenia, ty niemyśląca góro mięsa? Istnieje coś takiego jak ciąg przyczynowo-skutkowy. I tak, właśnie ty jesteś jego pierwszym ogniwem - wytknął mu, coraz mocniej zirytowany. Najwyraźniej nie tylko koordynacja ruchowa chłopaka szwankowała, ale i jego zdolności do odczuwania poczucia winy.
Ezra był jednak wspaniałomyślnym człowiekiem i nawet chciał odpuścić Górze ten wypadek i znaleźć Lucy, by wspólnie się z niego ponaśmiewać. Dopóki nowo poznany chłopak nie wykazał się ponownie swoim całkowitym brakiem wyobraźni i zaatakował go, wytrącając mu różdżkę.
- Kurwa - zaklął, zginając się lekko pod wpływem bólu i wypuszczając z rąk różdżkę. Od tego momentu o wiele mniej go obchodził cel jaki w tym wszystkim miał chłopak. I może jego kolejne działanie nie było zbyt racjonalne, bo nie był pewny, czy ten chłopak w ogóle potrafił odczuwać ból lub jakieś inne emocje, ale nie mógł się nie bronić. A że jego ręce były trochę mało przydatne w tym momencie, włożył całą siłę w mocne kopnięcie prosto w kolano Góry. Sądził, że tą część ciała ma podobnie wrażliwą jak inni ludzie. - Ty chyba postawiłeś sobie za cel wysłanie mnie do Munga, co? Skoro tak ci zależy na tym, żebym się nie uzdrowił.
Mimo ciągłego bólu, złapał różdżkę w poparzoną rękę i w ramach możliwości odskoczył w tył, jakby nieznajomemu przyszło do głowy kolejne głupie zachowanie. Tym razem był gotowy się bronić.
- Jeśli odkrycie, że po świecie chodzą takie bezmózgie istoty jak ty ma być moim świątecznym cudem, to dziękuję bardzo - skrzywił się z jawną niechęcią. Podejrzewał, że teraz na zwykłych przeprosinach się nie skończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1860
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1625
http://www.czarodzieje.org/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://www.czarodzieje.org/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://www.czarodzieje.org/t13807-love-letters#365644
http://www.czarodzieje.org/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 18:31

I to by było na tyle z jakiegokolwiek zastanawiania się nad odpuszczeniem.
- Nieszczególnie mnie to obchodzi, mądralo. Nie wpadłem na innych ludzi, tylko na ciebie. To ty próbowałeś zmienić się w ślimaka.
Leonardo doskonale znał to ciepło rozlewające się po jego ciele, gdy ogarniał go gniew. Jego dłonie najpierw zacisnęły się w pięści, a potem zaraz się rozluźniły - w końcu proste uderzenia to nie wszystko, czasem trzeba było kogoś przytrzymać, albo poddusić...
Krukon chyba miał jakieś problemy z przeklinaniem. To znaczy, Leo kompletnie zapomniał, że to on go zaatakował. Dalej był przekonany, że chłopak wyjął różdżkę z agresywnym zamiarem, a on postąpił bardzo racjonalnie. Teraz jednak oberwał w kolano - mocno, aż musiał je na chwilę lekko zgiąć i sprawdzić, czy wszystko w porządku. Nie koncentrował się już teraz na własnym bólu, tylko na tym żeby nie pozwolić temu lalusiowi wyjść z tego wszystkiego bez szwanku (poparzona dłoń to za mało, najwyraźniej).
- Jeszcze się zastanawiam, czy nie lepiej od razu do kostnicy. - Poinformował go nienawistnie.
Chłopak złapał różdżkę z powrotem i odskoczył, ale Meksykańczyk miał niezły refleks i natychmiast posunął się do przodu za nim, jednocześnie gołą dłonią odtrącając koniec różdżki nieznajomego, żeby przypadkiem nie udało mu się rzucić zaklęcia. Drugą rękę nakierował na jego twarz, z niejakim zadowoleniem zatrzymując pięść na nosie zarozumialca.

______________________

They're singing deck the halls
But it's not like Christmas at all.


I remember when you were here
And all the fun we had last year...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1879
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1886
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pią Gru 23 2016, 20:46

Z dwojga złego Ezra wolał mieć problemy z przeklinaniem niż z brakiem kontroli nad sobą i agresją. W ostatecznym rozrachunku wychodził na plus...
Od samego początku wiedział, że jest skazany na porażkę, biorąc pod uwagę, że on i Góra należeli do kompletnie innej kategorii wagowej. Był złodziejem, a nie bokserem. Nigdy nie ćwiczył nawet samoobrony. Jego umiejętności koncertowały się na sprycie i szybkości. Na przetrwaniu.
- Tobie zatem śpieszno do Azkabanu. Więc mniej gadania. Czas ucieka, wieczność czeka. - Prowokowanie napastnika to bez wątpienia metoda, która nie znalazłaby się w poradnikach na pierwszym miejscu. Nie żeby Ezra nie wiedział, że do każdego słowa mógł dopisać jakąś część ciała, którą dodatkowo zamierzał uszkodzić mu Góra. I mimo że sytuacja nie była zabawna, Ezra miał ochotę zaśmiać się swojemu przeciwnikowi prosto w twarz, bo wiedział, że racja była po jego stronie i problem znajdował się wewnątrz tego wielkoluda.
- Nudny jesteś, kolego, z tą różdżką - warknął, kiedy Góra znowu uniemożliwił mu użycie magii. Czyżby zapomniał, kim byli i co potrafili, czy zabawa w mugola sprawiała mi tyle satysfakcji? - A walki na pięści...
Nie zdążył niestety dokończyć swojego błyskotliwego komentarza przez cios, który wylądował na jego nosie z charakterystycznym chrupnięciem. Poczuł na ustach metaliczny smak krwi i lekko zatoczył się do tyłu. Energicznym ruchem wyciągnął z kieszeni talię kart i cisnął nią w twarz chłopaka. Ezra żałował, że nie był to jakiś wyjątkowo toksyczny eliksir, ale posiłkował się tym, co posiadał.
Splunął, pozbywając się z ust krwi. Wciąż cofał się malutkimi krokami, żeby zbliżyć się do potencjalnej broni, jaką były krzesła, grube gałęzie i... Lód, który zwisał ładnie zaostrzonymi soplami z drzewa. Ezra nie zamierzał być całkowicie uczciwy w tej walce, a zima była w tym bardzo pomocna.
- Życie z tobą to musi być czysta przyjemność.
Gwałtownie zamarkował krok w lewo, po czym rzucił się biegiem w swoją prawą stronę, by dopaść sopli. Tym samym odwrócił się plecami do Góry. Nie miał wiele czasu do namysłu, więc gdy tylko oderwał swoją lodową broń, odwrócił się i na oślep dźgnął, licząc że impet i zaskoczenie w jakiś sposób zadzialają na jego korzyść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   

Powrót do góry Go down
 

Stoliki przy jeziorze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-