Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Stoliki przy jeziorze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Stoliki przy jeziorze   Wto Maj 21 2013, 19:37


Stoliki przy jeziorze

Na samym, samiuteńkim końcu parku, aż za Lawendowym Szlakiem, znajdują się drewniane stoliki z widokiem na hogwarckie jezioro oraz tereny przyległe. Idealne miejsce na odpoczynek od cywilizacji.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 15:59

Właśnie takiego miejsca potrzebował, musiał się wyciszyć, wszystkie te incydenty związane z Lunarnymi, Hogwartem, po prostu go wykończyły, nawet fizycznie. Popatrzył jeszcze raz na swoje blizny, nie wyglądało to dobrze. Od czasu, gdy wyszedł z pociągu, nie widział żadnego z pasażerów jego przedziału, może zebrali się już w wielkiej sali. On jednak nie posłuchał się i poszedł w swoją stronę, park był idealnym miejscem. Przeszedł go całego, aż dotarł do stolików przy jeziorze, tu będzie mógł sobie odpocząć. Zapomniał o tym, że miał gitarę na plecach, to był dobry czas, żeby coś zagrać. Usiadł przy stoliku i wyciągnął gitarę z futerału, po czym szybko ją nastroił. Po chwili zaczął grać piosenkę, lubił ją, dlatego ją zagrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 16:12

Ostatnio nie wychodziła poza Hogwart. Po tym co stało się w pociągu przez długi czas wszyscy musieli siedzieć w Wielkiej Sali, w zamku i chciała odetchnąć wolnością. Potrzebowała tego. I chociaż dobrze wiedziała, że wszędzie poza szkołą gdzie ochraniali ich na każdym kroku nauczyciele jest niebezpiecznie, to nie mogła... Nie potrafiła tak po prostu siedzieć ze znajomymi i czekać na zajęcia. Cały czas męczyło ją to, że tak wiele zła wyrządziły istoty podobne do niej. Że kiedyś mogłoby to się przydarzyć jej – a konkretnie, że podczas pełni to ona bez najmniejszego pohamowania mogłaby zaatakować kogoś i zabić, lub co gorsza przemienić. Kiedy człowiek doświadczy na własnej skórze rosnącego futra i przeraźliwego wycia to wie, że w chwili spotkania z takim potworem należy błagać o śmierć. Nikt nie chciałby poczuć tego na własnej skórze nawet, jeśli równałoby się to dalszemu życiu... Bo co to za życie.
Nogi zaprowadziły ją do Hogsmeade. Zamierzała stąd teleportować się do Londynu. Dobrze wiedziała, że nie można tego robić w trakcie roku szkolnego, ale chciała spotkać się ze swoim ukochanym bratem. Potrzebowała w tym momencie jak powietrza rozmowy z kimś, kto wie o niej wszystko. Kogoś, kto zrozumie nawet nie pytając. Nie było jej to jednak dane. Nie miała siły, a może to psychiczne zahamowania? Przytrzymywały ją przy wioskowej ziemi. Pozwoliły nadal iść w końcu doporwadzając do parku, a tam do stolików, które to przy jeziorze dawały szansę na chwilę odpoczynku w przyjemnym krajobrazie. Spodziewała się, że nikogo tu nie będzie – a jednak. Już z oddali dostrzegła... A raczej usłyszała, że nie jest pusto w tym miejscu. Ktoś jeszcze postanowił wyrwać się z zimnych murów szkoły, a może to ktoś miejscowy? Dochodząc bliżej i bliżej dostrzegła, że tak jak na początku pomyślała - jest to krukon, którego kojarzyła ze szkoły. Stanęła kawałek dalej nie chcąc mu przeszkadzać. Muzyka... Piękna rzecz. Potrafiła słuchać jej godzinami. Muzyka była jej życiem. Kochała śpiewać. Kochała patrzeć, jak ktoś się w tym zatraca. I obserwowała go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 16:35

Naprawdę kochał to, co robił teraz, od małego uczył się grać na gitarze i to naprawdę popłacało, chociaż był to mugolski wynalazek, naprawdę go lubił, jak wiele innych przedmiotów, które wytworzyli mugole. Grał i grał, aż w końcu wyczuł, że nie jest tutaj sam, jednak musiał zagrać piosenkę do końca, pauzowanie jej nie było do końca dobrym pomysłem. Więc nadal był na niej skupiony, gdy wreszcie ją skończył, popatrzył na nią, również kojarzył ją z Hogwartu, gryfonka, na bank, powiedział.
- Usiądź sobie, chyba nie będziesz cały czas stać, co? - uśmiechnął się do niej, po czym oparł gitarę o stolik, teraz chyba wypadałoby się przedstawić.
- Jestem Robert, drugi rok studiów. - od zawsze chyba się tak przedstawiał, więc tutaj nie powinno być inaczej. Oparł łokcie o stolik, czekając na reakcję dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 16:43

Ona nie potrafiła grać na instrumencie i to była jedna z jej zmor. Bez możliwości akompaniowania samem sobie trudno było pisać piosenki, czasem nawet śpiewać. W domu pomagał je mugolski komputer, ale tutaj musiała sobie radzić sama. I robiła to głównie dając koncerty samotnie, pod prysznicem w akompaniamencie uderzającej o posadzkę wody.
Szczerze mówiąc Corin trudno było nie kojarzyć. W końcu „to jest ta, która podobno przeleciała 3/4 chłopaków w Hogwarcie”. Ogólnie opinie miała jak widać dość specyficzną. I sama potrafiła się codziennie dowiadywać z kim to ona nie spała w schowku na miotły. Czasem aż sama była zaskoczona tym, co ludzie potrafią wykombinować w swoich małych, wścibskich główkach.
Podeszła uśmiechając się delikatnie. No tak, musiała głupio wyglądać kawałek dalej stojąc i gapiąc się na niego jak na jakąś antylopkę w zoo. W sumie to było też dość niegrzeczne, ale o tym nie pomyślała. Nie była mistrzem zachowywania się według ustalonych odgórnie reguł i manier. W końcu wychowała się w zgrai totalnie nie porządnych facetów. Rzucanie się błotem, żołędziami i takie tam.
- Corin. Zaczęłam studia w tym roku – I ona standardowo się przedstawiła nie podając swojego pełnego imienia. Usiadła kładąc zgrabne dłonie na stolik i znów się w niego wpatrując. Kiedy odkryła, że do robi natychmiast odwróciła się w stronę jeziora. Kurcze... I co teraz? O czym ona ma z nim rozmawiać, skoro jej myśli obracają się wokół tego, o czym mówić się nie powinno?
- Boli? - No tak, bardzo taktowne pytanie. Oczywiście miała na myśli blizny chłopaka, na które wskazała palcem. Jednak chyba nie uwolni się od zdarzeń z pociągu. A przynajmniej nie teraz. Chyba, że to nie stamtąd tamte obrażenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 17:04

Przecież nauka na instrumencie nie jest niczym trudnym, wiele osób zaczynało grać w tym wieku co ona i posiadali bardzo dobre umiejętności, jednak trudniej jest się zmotywować do grania, to właśnie jest minus późnej nauki gry. On nie kojarzył Corin akurat z tym "stwierdzeniem", był ciekawski, lubił plotkować, ale nie spotkał się jeszcze z taką opinią o niej, może po prostu nie chciał o tym słyszeć? Bo to pewnie nieprawda. Jednak zdecydowała się usiąść, Robert podrapał się po głowie.
- Miło poznać, też chciałaś się oderwać od tych wszystkich wydarzeń, które miały teraz miejsce? - bo czego innego miała tutaj szukać, Robert też miał przecież taki powód, jednak nie wykluczał, że Lunarni mogą przyjść również tutaj i zaatakować ich kolejny raz.
- Bardzo, chyba nie zapomnę tego zdarzenia do końca życia. - teraz już na pewno się nie uwolni, Robert jeszcze nigdy w swojej karierze ucznia nie doznał takich obrażeń, dopiero teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 17:19

Dobrze, że nie słyszał takich opinii o niej. Dobrze było poznawać ludzi, którzy nie są jeszcze spaczeni tym wszystkim. Ponieważ kobiety od razu miału do niej wtedy średnio przyjemne nastawienie, a mężczyźni... Cóż, szkoda gadać. To oczywiste co im chodziło po głowie.
- Tak – Odpowiedziała mu na pytanie jednym, krótki słowem. Nie wymagało to w tym momencie większego komentarza, chociaż dobrze byłoby z kimś przedyskutować cały ten temat. Może ktoś wie więcej niż ona? Może ktoś wie, kiedy może nastąpić kolejny atak. Ona również tego nie wykluczała, a wręcz przeciwnie. Była pewna, że coś takiego może się stać.
- Nikt z nas nie zapomni. To jedna z najgorszych chwil w życiu każdego z nas – Skomentowała dobrze wiedząc, że ona miała już paskudniejsze, ale nie ma sensu o tym mówić na głos. Jeszcze dostałaby niezręczne pytania, na które trzeba było odpowiedzieć. Lepiej nie doprowadzać do zbyt dużej ciekawości rozmówcy.
- Ale co nas nie zniszczy, to nas wzmocni, no nie? - Tym hasłem chciała poniekąd rozluźnić atmosferę na chwilkę. Dlatego też mówiąc to tym razem szczerze postanowiła się uśmiechnąć i nawet jej to wyszło. Jednak już chwilę potem zacisnęła palce na materiale męskiej bluzki, która nachodziła na jej krótkie spodenki na nogach i zapytała:
- Co się stało w twoim przedziale?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 17:44

Oj tam, oczywiste, to przecież nigdy nie jest ich wina, to kobiety takie są! Ale chyba nie czas i miejsce na takie wywody, bo było więcej problemów na głowie. Hmm, to była dość krótka odpowiedź, ale konkretna, nie trzeba mu było wiele, bo doskonale ją rozumiał. Gdyby ktoś miał wiedzieć, kiedy nastąpi kolejny atak, na pewno byłby to Lunarny, bo chyba nie są tacy głupi, żeby wszystko ogłaszać, nie?
- Tyle ran i porwanych osób, jak można robić coś takiego? - myślał, że po erze Voldemorta wszystko się jakoś ułoży, jednak chyba nic nie trwa wiecznie, na świecie nie może przecież istnieć tylko dobro.
- Dokładnie tak. - uśmiechnął się do niej, naprawdę, rozluźniła atmosferę, przejechał palcem po gryfie gitary, można było słyszeć pojedyncze dźwięki strun. Oparł rękę o głowię, patrząc w jej stronę, powiedział.
- Mieliśmy spotkanie z dwoma wilkołakami, pierwszy porwał jednego Puchona z przedziału, a drugi zaatakował mnie i drugą Krukonkę, stąd te blizny, a jak było w Twoim przedziale? - nie ukrywał, że dowiedziałby się co nieco o wszystkich incydentach w pociągu, bo po całej podróży szybko opuścił pociąg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 18:09

Może nie ogłaszają swoich ataków, ale nikt nie powiedział, że między nimi nie ma szpiegów z Argenów. Na pewno jest jakaś szansa na to, że dyrektor, nauczyciel, a może nawet zwykły uczeń dosłyszy o co chodzi w tej całej zabawie i kiedy należy się znowu bać. Trzeba mieć nadzieję!
- I dwie osoby zabite... - Dodała wzdychając cicho. To racja. Voldemort został dawno zgładzony i może teraz nie był świat zagrożony, ale zagrożenie dla Hogwartu to i tak bardzo dużo. W końcu to najbezpieczniejsze miejsce na świecie nie licząc banku Gringotta. Choć i tam zdarzały się włamania. Nie wiadomo co o tym wszystkim myśleć. I nie wiadomo co robić.
- U nas tak naprawdę nie stało się wiele. Nie wiele pamiętam. Było ciemno... - Tutaj się zatrzymała. Najwyraźniej ta rzecz, która dla wielu była drobiazgiem wzbudzała w niej panikę. Cóż, okropnie bała się ciemności. Struchlała. Pozwoliła wtedy sobie na to, by nie móc się ruszyć ze strachu – Wbiegła zamaskowana postać. Użyła kilku zaklęć. Szedł na mnie wąż... Pamiętam też, że były jakieś krzyki na temat piasku. Potem wbiegła prefekt i pomogła. Kazała się ubrać i wyjść z pociągu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 18:38

To prawda, szpiedzy byli wszędzie, o tym nie pomyślał, znaczy to, że oni też muszą być czujni na każdym kroku. Dokładnie, trzeba mieć nadzieję, on miał tylko nadzieję na to, że kiedyś się to skończy, nieważne jakim sposobem, żeby tylko były jak najmniejsze straty.
- Nie chciałem wspominać o zabitych osobach, ale skoro już powiedziałaś... - nie lubił mówić o zmarłych, stąd taki wstręt. Uważnie przysłuchiwał się jej kolejnej wypowiedzi, zatrzymała się po jednym słowie, ale potem mówiła dalej, dlaczego się zatrzymała? Powodów mogło być wiele, dlatego się nad tym nie zastanawiał.
- No to w sumie nic ciekawego, oprócz tej zamaskowanej postaci... - nawet nie dopytywał się o więcej informacji, bo pewnie powiedziałaby, że "nie dostrzegła nic co mogłoby być ważne".
- Nie mówmy o pociągu, jest jakaś szczęśliwa rzecz, która Ci się ostatnio przydarzyła? Może w czasie wakacji w Japonii? Na pewno coś było... - teraz on chciał rozluźnić atmosferę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 19:09

Prędzej lunarni mają szpiegów wśród nas wszystkich, niż my u nich. Bo w końcu wiadomo by było o ataku w pociągu. Nikt by nie zginął. Eh, ale jak wspomniałam trzeba mieć nadzieję. Chociaż bardzo często przysłowie „nadzieja matką głupich” idealnie się sprawdza. A w tej sytuacji wręcz doskonale.
- Wybacz – Podrapała się po głowie w zakłopotaniu. No tak, lepiej było o tym nie mówić tak otwarcie. Ale z drugiej strony dlaczego miałoby się ukrywać, że coś takiego się wydarzyło. To była ich mroczna, codzienna rzeczywistość od teraz. Chociaż jej już od wielu, wielu lat.
Chciała coś jeszcze powiedzieć, ale musiała stwierdzić, że dobrze mu będzie przyznać rację. Dlaczego miała poznać starszego od siebie Krukona w takiej paskudnej rozmowie i atmosferze? Lepiej było porozmawiać o czymś przyjemnym, wesołym!
- Też byłeś w Japonii? - Po raz kolejny jej kąciku ust drgnęły, ale tym razem pozostały w postaci uśmiechu, który miała nadzieję, że nie zejdzie z jej twarzy zbyt szybko – Strasznie mi się podobały tamtejsze festyny. Z jednego mam zabawkę z automatu, takiego małego dementorka. Ma na imię Zdzichu. Ogólnie fajna rzecz, ale strasznie płacze jak się ją zostawi samą a zapomni wyłączyć – Zaśmiała się cicho przypominając sobie jak to po niej strasznie brat krzyczał, że znowu nie wyłączyła Zdzicha i płakał przez cały dzień, a on nie potrafił go złapać. Ale ów zabaweczka miała lepsze zastosowanie. Przypominała szczęśliwe chwile z życia. I to często takie drobiazgi, jak na przykład bieganie za ogonem pieska sąsiadów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Pon Sie 19 2013, 23:20

No tak, ale z tego co wiadomo, Lunarnych jest dość mało. Nadzieja matką głupich, tak, idealnie się sprawdzało.
- Nie, nic nie szkodzi. W ogóle nie powinienem do tego nawiązywać, było jasne, że przez ten incydent niektórzy ludzie stracą życie. - to po prostu było pewne, więc przyznał jej rację. Mroczna rzeczywistość, rzeczywistość nie zmieniła się, bo zawsze na świecie występują rządni władzy ludzie, którzy chcą wszystko przejąć. Właśnie, chciał porozmawiać o czymś miłym, dlatego zszedł na temat Japonii.
- Oczywiście, że byłem, przecież to były wakacje dla całego Hogwartu. - uśmiechnął się do niej, po czym ona zaczęła opowiadać o prezencie, który wylosowała na festynie, on przypomniał sobie o swoim, zajrzał do torby i wyciągnął książkę o origami, po czym otworzył ją, było tam cygaro, wyciągnął je.
- Ja dostałem coś takiego, ciekawe do czego służy. - wyciągnął zapalniczkę, po czym przyłożył cygaro do buzi, zapalił go i zaciągnął się, na chwilę przeniósł się do wioski Sakura, widział wszystko to, co widział na wakacjach. Po jednym zaciągnięciu znów wrócił do normalnego świata.
- Ej, spróbuj tego, naprawdę świetne! - wyciągnął rękę z cygarem w jej kierunku, żeby sobie wzięła, niech znów się tam znajdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 11:18

Najlepiej było ten temat po prostu zakończyć. Jaki sens ma ciągnięcie tego i rozpamiętywanie. Najważniejsze, że oboje nie stracili osób, które były dla nich bardzo ważne. Bo gdyby okazało się, że śmierć dorwała Nikolę... Chyba Corin miałaby problem w ponownym dojściu do siebie. Możliwe, że taki cios znowu by jej zniszczył psychikę. Trudno jest życie i zaskakująco wiele przykrych wydarzeń ją spotkało jak na te 18ście lat.
- No tak. Ale było tam tyle ludzi, że trudno było każdego pokojarzyć. Zabawne, że tam było mniej Japończyków niż nas – Zaśmiała się cicho. Szkoda, że zostawiła swojego dementorka w którejś z walizek. Nie mogła pozwolić, żeby cały czas Zdzichu za nią latał, bo jeszcze ktoś postanowiłby wyciąć głupi kawał i zrobić mu jakąś krzywdę, czy coś. Chociaż znając życie jak Corin zobaczy po raz kolejny jego płacz, kiedy będzie chciała go wyłączyć, to stanie się on jej nowym, cudaśnym pupilkiem 24/7 przy niej.
- Nie kombinowałeś jeszcze z tym? - Spytała wpatrując się w chłopaka, który to miał w rękach przedziwne cygaro. Szczerze mówiąc nie lubiła tego typu rzeczy. Cygara, papierosy – wszystko wrzucała do jednego worka i naprawdę nie chciała tego nigdy tknąć. Ale najwidoczniej to miało jakieś dodatkowe, magiczne właściwości. Dlatego postanowiła spróbować, ale tylko raz.
Zaciągnęła się. Wtedy nagle zobaczyła drogę na górę Fuji. Jak żywą. Jakby naprawdę tam była, lecz nim zdążyła przyjrzeć się jej dokładnie – zniknęła.
- Niesamowite...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 12:58

To prawda, zakończenie tego tematu było dobrym pomysłem. Lepiej było porozmawiać o wakacjach, zwiedził nawet dużo miejsc w tej wiosce, więc mógłby opowiadać godzinami, ale chyba Corin by się przy nim zanudziła i wymyśliłaby coś błahego, żeby tylko od niego odejść, dlatego rozwiał ten pomysł ze swojego umysłu.
- To jednak była wioska, mówiłem to parę razy, że lepiej byłoby, gdybyśmy wybrali się do Tokio, większe miasto na pewno zachwyciłoby większość uczniów. - uśmiechnął się, Robert chętnie zobaczyłby dementorka, widział tylko na wystawie, wylosować mu się niestety nie udało.
- Na początku myślałem, że to książka do origami, które mnie zbytnio nie interesuje, dlatego nawet nie otwierałem, tylko po prostu wrzuciłem do torby, a tu takie cudo. - to naprawdę było przedziwne, jednak było nieodnawialne, a szkoda, bo chciałby mieć coś takiego przez całe swoje życie, a nie jakiś okres czasu.
- A nie mówiłem? Naprawdę świetne. - uśmiechnął się do niej kolejny raz, po czym popatrzył w stronę jeziora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 13:15

Nie zanudziłaby się tym. Parę lat temu była już w tej wiosce. Mieszkała w jej okolicach u rodziny przyjaciela podczas wakacji. I znała to miejsce bardzo dobrze. Na niej również wywarło tak ogromne wrażenie za pierwszym razem. Ogólnie cała Japonia. Dlatego nic dziwnego, że nauczyła się tego języka – bo wielokrotnie chciała odwiedzić jeszcze raz kraj kwitnących wiśni i zachodzącego słońca.
- Tokio zachwyca najbardziej na początku. Potem... Po miesiącu mnie osobiście zaczęło męczyć to, że wszędzie jest zawsze dużo ludzi. Lubię być w centrum tłumu, ale czasem potrzeba samotności. A trudno jest ją znaleźć kiedy jest tak wiele ludzi – Skomentowała obiektywnie i przy okazji „chwaląc się”, że odwiedziła to jakże niesamowite miejsce. W sumie było czym się chwalić, bo czasem zdawało jej się, że...
- Tokio to takie centrum wszechświata. Tam jest wszystko, czego tylko można chcieć. Są ludzie w eleganckich garniturach śpieszący na pociąg, a i swobodnie przemieszczające się ulicą dziewczyny wyglądające jak małe dzieci. Ubrane w ogrom falbanek i kokardek, na różowo. To na mnie robi największy efekt – Opowiadała z prawdziwym zafascynowaniem. Aż jej się oczka zaświeciły z zachwytu. Od razu było po niej widać, że to miejsce ma ogromne znaczenie dla jej życia. I ogrom szczęścia przynosi jej wspominanie...
- Fajna rzecz, chociaż nie przepadam a tego typu... Nie wiem jak to nazwać. Używkami– I jej wzrok po raz kolejny powędrował w stronę jeziora. Wstała z ławki i podeszła bliżej wody. Położyła się na trawie wystawiając rękę i chcąc dotknąć wody będącej trochę niżej. Chciała zobaczyć jaka jest jej temperatura. Ciekawe czy jest szansa z jej kalectwem, że zleci. Ale się na to nie zapowiada.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 13:27

U niego było inaczej, to pierwsza jego wycieczka do Japonii, więc zachwycał się nawet tą malutką wioską, ale Tokio na pewno zachwyciło by go jeszcze bardziej. Słuchaj jej z zafascynowaniem, chyba naprawdę lubiła ten kraj, skoro nawet nauczyła się języka!
- Na pewno są tam jakieś dzielnice, które odwiedza mniej ludzi. - trochę o tym czytał i wiedział co nieco, ale nie chciał przerywać jej jakże pięknego monologu, uwielbiał słuchać ludzi, dlatego po prostu milczał jak grób. A takie dziewczyny poprzebierane za bohaterów mangi po prostu są cudowne, Robert też uwielbiał się na nie gapić, po prostu nie dowierzał, że można zrobić takie kostiumy ludzką ręką, niektórzy oczywiście kupują, ale podziwiał tych, którzy robią to wszystko sami. Przytaknął, gdy mówiła o cygarze, to już chyba trzecia osoba, która nie lubi papierosów. Gdy ona wstała, schował cygaro do swojej torby, po czym również wstał i poszedł za nią, również usiadł na trawie.
- Od tego chyba się nie uzależnisz, ale skoro nie lubisz, to nie będę Cię naciągał. - uśmiechnął się do niej, taka cisza również mu odpowiadała, po prostu kochał łono natury...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 13:46

W tym kraju mieszkał jej przyjaciel Ikuto. Do tego to właśnie tam poznała swoją świętej pamięci najlepszą przyjaciółkę Lillyanne. To poniekąd znaczenie jakie nadawała temu miejscu sprawiało, że było one w jej oczach tak piękne i tak nieziemskie.
- Od posiadania małej ilości ludzi są wioski – Puściła mu oczko. Dopiero po jakimś czasie zorientowała się, że chyba za dużo mówi. Przede wszystkim za dużo o sobie. O swoich wyobrażeniach, o tym jaki to na niej wszystko efekt zrobiło. Oczywiście podświadomie korzystała z tego, że ktoś interesuje się jej osobą i rozgadał się jak diabli! Na szczęście udało jej się na chwilkę uciszyć. I w tej właśnie chwili ciszy odeszła w stronę jeziorka.
- Zimna... - Powiedziała sama do siebie, kiedy w końcu udało jej się końcówkami palców dotknąć zabrudzonej liśćmi wody. Gdzieś w prawo odskoczył jakiś robaczek spacerujący po tafli tak, jak gdyby to była najłatwiejsza rzecz na świecie. Wyglądał niestety jak pająk, więc szybko wzięła dłoń. Bała się ich. Ogólnie nie przepadała za żadnymi insektami.
- Powiedz mi coś o sobie – Zaproponowała będąc ciekawym, co chłopak takiego wymyśli. Czy może da jej kilka takich normalnych, oczywistych informacji o sobie, o które każda normalna osoba by spytała... Czy może powie coś więcej? Coś bardziej tajemniczego, przyciągającego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 15:23

On po prostu zachwycał się tym co było widoczne, nie było tam żadnego wydarzenia, które wpłynęłoby na jego życie, o nie.
- No tak, ale... ehh... - popatrzył na nią i po prostu przyznał rację, uśmiechnął się do niej po chwili. Nie miał jej tego w ogóle za złe, że dużo o sobie mówi, uwielbiał słuchać drugiej osoby, niech się wygada. Woda chyba była zimna, skoro odsunęła szybko palce z jej tafli, nie miałby żadnego problemu, żeby teraz do niej wskoczyć, nawet w takiej temperaturze, świetnie odnajdywał się w wodzie.
- Jak już zauważyłaś, lubię grać na gitarze, od początku swojej uczniowskiej kariery w ogóle nie miałem przyjaciół w Hogwarcie, dopiero teraz tak jakoś się otworzyłem. Od niedawna czytam czarnomagiczne księgi, chcę się dowiedzieć o tym jak najwięcej. - chyba za dużo powiedział, w sumie jak zawsze, jeśli już ma komuś mówić o sobie, to po prostu nie zna końca...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 16:34

Widoki potrafiły nasycić wzrok w doskonały sposób. Chociażby kwitnące wiśnie z których opadały różowe płatki przy większym powiewie wiatru. Zdecydowanie jest na co patrzeć. Jednak u Corin ten zachwyt przestrzenią po prostu jest bardzo wzmocniony.
Kobieta ma zawsze rację... Nie, to raczej Corin ma zawsze rację – przynajmniej tak uważała ów dziewczyna. Nawet, jeśli nie zawsze się to sprawdzało. Nawet dość często wszystko szło nie po jej myśli. Ale jak pewnie nie raz wspomniałam – ona się nie uczy na błędach.
- Czarna magia... Co w tym takiego interesującego? - Najwyraźniej akurat tym wzbudził w niej największą ciekawość. Granie na gitarze to piękna rzecz, jednak dość zwyczajna. A tego przecież nie robią wszyscy, prawda? Zerknęła na niego kątem oka. Potem bardziej się w jego stronę odwróciła i pozwoliła sobie na przypatrywanie. Jak dwa takie świderki wchodzące do wnętrza duszy. Z iskierkami zadowolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 19:34

Tak było, Robert potrafił się zachwycać otaczającym go widokiem całymi godzinami, chyba u Roberta ten zachwyt też był wzmocniony, nie ma co tego ukrywać. No dobra, w tym wypadku przyznał jej rację, jeśli kłóciliby się o coś innego, to pewnie wynikł by z tego niezły szum, bowiem Robert też nie lubił nie mieć racji.
- Jakby Ci to powiedzieć, mi się podoba wszystko, od pradawnych rytuałów, po zaklęcia i eliksiry, w dzisiejszych czasach nie poradzisz sobie opierając się na tym, czego uczą Cię w szkole, musisz zrobić krok naprzód. Oczywiście nie chodzi mi o zaklęcia niewybaczalne, uwierz mi, niektóre zaklęcia czarnomagiczne są jeszcze gorsze. - chyba teraz powiedział wszystko co mógł, taki miał pogląd na to, idealnie się przygotował na takie pytanie. Nawet spodobało mu się to, jak na niego patrzyła, on też zmierzył ją całą, od góry do dołu, wyglądała naprawdę pięknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 22:11

Ogólnie Cornelia tak naprawdę po prostu nie potrafiła przegrywać. Owszem jej życie nie było usłane różami i wiele razy udawało jej się ponieść klęskę w błahych sprawach np. pojedynek na lekcji zaklęć. Jednakże przez tyle czasu nadal nie nauczyła się gratulowania innym wygranej. Odchodziła zirytowana. Nawet nie siliła się o dumę. Po prostu była wściekła, że ktoś był lepszy od niej. Nic dziwnego, że brat nigdy nie chciał grać z nią w taką mugolską grę... Eurobiznes!
- To trochę... Gorszące, nie uważasz? - Chwilę zabrało jej dobór odpowiedniego słowa. Ale jej mina nie wskazywała na to, że w tym momencie w jej głowie dzieje się wizja powiedzenia nauczycielom, że ten oto człowiek para się złymi zaklęciami i zaproponowania zawieszenia go do końca świata. Wręcz przeciwnie. W jej oczach mógł dostrzec coś na kształt dzikiego zaciekawienia. Szybko potrafiła się zmienić ze słodkiej dziecinki w coś bardziej... Dojrzałego. Nadal nie odwracała od niego swoim ślicznych, niebieskich ocząt. Podobno kobiety lecą na każdego, kto ma w sobie chociaż nutkę zła. Może to stąd ten specyficzny wzrok? Ciekawe, jak duża jest ta nutka w siedzącym obok niej krukonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Wto Sie 20 2013, 22:46

Jego życie też nie było całkiem ciekawe, no, przynajmniej do tego czasu aż nie dostał listu z Hogwartu, rodzice nie chcieli go wysyłać do bliższej szkoły, wie wiadomo dlaczego. W czasie, gdy uczył się w normalnej szkole nie miał w ogóle przyjaciół, ludzi, którym mógłby zaufać, dlatego musiał się czymś zająć, może chciał zaimponować?
- Tak, to jest gorszące, ale jeśli ktoś ma silną wolę, to mu gratuluję. - widocznie się tym zaciekawiła, może powinien drążyć dalej ten temat, zliżył się do niej, na dość bliską odległość, po czym powiedział - A ty? Chciałabyś dowiedzieć się więcej? - jeszcze nikomu nie składał takich propozycji, nie dzielił się swoimi doświadczeniami, ciekawe jakby mu to wszystko poszło. A co by było, gdyby któryś z nauczycieli dowiedział się o tym, że uczeń praktykuje czarnomagiczne zaklęcia, na tle minionych wydarzeń, pewnie by się zaniepokoili...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Sie 21 2013, 00:11

Ona zdążyła zaliczyć 'bliższą szkołę'. Kiedy miałą 10 lat to Beauxbatons było na wyciągnięcie ręki. Ale przepadło wraz ze śmiercią rodziny. Lepiej było zapomnieć... Nie rozpamiętywać ich widząc nagrody za mistrzostwa w quidditchu i inne rzeczy porozwieszane w szkole. Czasem brak punktu odniesienia jest naprawdę dobrym pomysłem.
- A ja... - Powtórzyła za nim nie odwracając się nawet na chwilkę. Nawet nie drgając kiedy się do niej zbliżył. Może to nie to, że rozmawiał teraz nagle z całkiem inną osobą, ale naprawdę to był dość spory przeskok z uroczej kruszynki na kobietę z lekko przegryzioną wargą i pogrążoną w myślach.
- Nie czekają nasz straszne konsekwencje za dzielenie się taką wiedzą? - Spytała biorąc w dłonie przerzucone chwilkę wcześniej na prawe ramie włosy i bawiąc się nimi jak gdyby nigdy nic. Cóż, gdyby wiedziała, że nie z każdym rozmawia na te tematy, to czułaby się co najmniej zaszczycona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Oklahoma City.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 118
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6298-robert-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6300-robercik
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6299-robert-henderson#177417




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Sie 21 2013, 11:10

Też mógł mieć taki wybór, ale nie jemu było decydować, wtedy jeszcze był w takim wieku, że wykonywał wszystkie polecenia swoich rodziców, dlatego wylądował w Hogwarcie. Rozmawiał z całkiem inną osobą? W ogóle nie poczuł różnicy, że w jakiś sposób "zmieniła się", chociaż na pewno była zaciekawiona wszystkim, o czym mówił Robert.
- Zajmuję się tym już od trzech lat, nie mówię, że wiem wszystko o czarnej magii, dlatego nie powinnaś się martwić o konsekwencje. - podrapał się po głowie i uśmiechnął się do niej, cały czas pozostając z nią w bardzo bliskiej odległości. Czuł to, że naprawdę pragnie tej wiedzy, tylko musiał zaczekać na jej zgodę, bez tego się nie obejdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   Sro Sie 21 2013, 14:46

Wyboru poniekąd dokonał za nią sporo starszy brat. I dobrze. Do dzisiaj bardzo dziękowała mu za to, że tak postanowił. Choć wróciłaby do Paryża chociaż na chwilkę – nawet, jeśli wiązałoby się to z powrotem wielu wspomnień. Nie koniecznie szczęśliwych.
Nie każdy widzi różnice. Czasem trzeba było ją lepiej poznać, żeby dostrzegać te małe szczególiki czające się wokół niej i dający pełny obraz Corin.
- W takim razie opowiadaj... Zaciekaw mnie – I proszę, oto właśnie nastało jej przyzwolenie na rozmowę. Zgodziła się na to, by oboje głębiej weszli w ten temat. Dobrze byłoby posłuchać o tym, z czym uczą się walczyć. Sama wiedziała tylko troszeczkę. I dobrze będzie popatrzyć jak ktoś wkłada w to zafascynowanie. Ogólnie lubiła słuchać, jak ktoś opowiada o czymś, co bardzo go interesuje i co jest godne, by poświęcić temu więcej czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Stoliki przy jeziorze   

Powrót do góry Go down
 

Stoliki przy jeziorze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-