Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Punkt widokowy   Wto Maj 21 2013, 19:31

First topic message reminder :


Punkt widokowy

Na dosyć sporym wzniesieniu, pod drzewami, umieszczone są ławki, z których można podziwiać niemalże całe Hogsmeade i część błoni Hogwartu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Kwi 23 2016, 14:42

Czując, że jego ręce jeszcze mocniej się na niej zacieśniają westchnęła widocznie zrezygnowana. Nie będzie się szarpać przecież, bo jeszcze sobie nawzajem zrobią krzywdę. A wykłócać tez nie było sensu, bo im bardziej ona będzie narzekać, tym on dłużej uparcie będzie trzymał ją ze sobą. Osioł jeden.
Przez chwilę leżeli milcząc, a ona zastanawiała się, co się dzieje w jego głowie. Będąc w tym uścisku nie widziała jednak zbyt wiele, więc nawet nie mogła popatrzeć na jego twarz. Więc leżeli tak i pewnie z boku wyglądali jak para. Czyli to, czego chciała uniknąć cały czas za nią chodziło. Krok w krok. Powinna pogadać z Jayem na temat znalezieniu mu dziewczyny. Pytanie tylko, czy mogłaby na niego patrzeć z kimś innym? Totalna hipokryzja! Co za babsko...
- Tak, idealnie – Zaśmiała się słysząc jego pewny siebie ton. Spojrzała na jego twarz po czym wystawiła w jego stronę język – Ale chcę do domu – Dodała mimo wszystko licząc, że może tym razem uda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Kwi 25 2016, 11:25

Nie mógł jej zbyt długo trzymać i wiedział o tym bardzo dobrze, jednak tak bardzo chciał zakłamać całą tą rzeczywistość, spowolnić czas i zapomnieć o wszystkim co powinien, a czego nie, po czym zatonąć w jej ramionach na długie godziny. Po prostu się zapomnieć w tej chwili. No ale nie można mieć tego, co się chce. Niezadowolony odburknął coś w jej włosy po czym puścił ją i usiadł wpatrując się w słońce na nieboskłonie. O mój… ON WYGLĄDAŁ TAK UROCZO! Jak małe dziecko, któremu zabroniono zabawy. Prychnął pod nosem odwracając od niej twarz tylko po to, żeby nie widziała tej minki, którą każdy by się zachwycił, bez względu na wszystko.
- To idź – burknął pod nosem nawet na nią nie patrząc. Tak moi mili, to był szantaż emocjonalny, którego nie miał zamiaru odpuścić. No cóż z takiej strony nigdy nie miał okazji jej się pokazać. Bo wcześniej, kiedy do niej zarywał, nie czuł się na tyle swobodny i rozluźniony, a później… no cóż zepsuła go troszeczkę… - zostaw mnie tutaj samego, brakuje mi tylko pudełka z napisem przygarnij… może by się ktoś zainteresował – porównał się do psiaka porzuconego, przez swojego wrednego, złego właściciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Kwi 25 2016, 19:17

Westchnęła pod nosem. Na prawdę nie chciała mu robić krzywdy. I właśnie dlatego postanowiła dać im czas. Odpocząć od siebie i najlepiej się rozstać. Ten natomiast nie dawał za wygraną. Musiał zrobić wszystko, by ta została z nim jak najdłużej. A Vittoria? Doskonale się na to nabierała. Ciągle od nowa i od nowa, bo gdy teraz rzucił „To idź” zapragnęła jeszcze bardziej z nim zostać. A gdy ten zrobił z siebie bezbronnego pieska. Jedyne co z siebie wydawała to dźwięk „YYY” mówiące o jej wielkim niezadowoleniu.
- Nie rób tak! Edzio zrozum, proszę Cię. Ja chcę być sama. Mam dość ciągnięcia tej komedii. Kochasz mnie i tak długo, jak ci na mnie zależy nie możemy być razem. Bo i tak Cię skrzywdzę. Więc proszę, pozwól mi być samej – Powiedziała to wszystko na jednym tchu wpatrując się w niego usilnie. Miała dość tej zabawy w kotka i myszkę. Coraz trudniej jej było odejść, coraz bardziej chciała zostać. Postanowiła nie ranić swoich bliskich szczególnie tych, którym na niej zależy. Przede wszystkim Edwarda, bo Nathaniel nie chciał już mieć z nią nic wspólnego, a Norbert przepadł jak kamień w wodę. Z nimi sprawa rozwiązała się sama. Został Edward.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Kwi 25 2016, 19:50

To był ułamek sekundy, kiedy cała jego mimika twarzy się zmieniła. Wyrzucił swoją głowę do tyłu i właśnie w takiej pozycji wpatrywał się w nią. Milczał, a wyraz jego twarzy był tajemniczy. Jakby pochłaniał ją coraz bardziej przyciągał do siebie jak magnes. Nie było to spojrzenie pożądania, ani miłości, to było coś nowego, bardziej skomplikowanego.
- Robisz to dla siebie, czy dla mnie? – powiedział nie odwracając ani na chwilę swoich oczu. Błyszczały, a w tym błysku była ta nutka tego czegoś, co sprawiało, że wyglądał jakby znał wszystkie jej myśli, jakby wiedział co dziewczyna przeżywa – Jeżeli dla siebie, to zrozumiem – powiedział, nie mógł jej zabronić, jeżeli każda jej decyzja była samolubna i skierowana tylko i wyłącznie do niej – ale jeżeli robisz to dla mnie – a robiła to dla niego. W innym wypadku nie pojawiłby się argument: „Nie chcę Cię zranić” – to przestań – chłopak zebrał się z miejsca i rozciągnął w miejscu, nie odwrócił się do niej, stał tyłem pokazując jej plecy – nie jestem pięcioletnim dzieckiem, które trzeba prowadzić za rączkę – jego głos stał się zimny i ostry, nie podobało mu się jak ona go chciała traktować – pozwól mi decydować co jest dla mnie najlepsze, bo ty nigdy tego nie będziesz widziała – odwrócił tylko twarz i pewnie ku zaskoczeniu salemki, jej wyraz okazał się być łagodny. Lekki uśmiech, mimo tego ostrego, atakującego tonu – chcę dokonywać swoich własnych decyzji, bez względu na to czy będą właściwe czy nie – ponownie zwrócił się ku powietrzu i bez większego słowa ruszył w stronę zejścia z punktu widokowego. Tak bardzo chciała być sama, tak bardzo chciała się go pozbyć, więc idzie, ale czy ona na pewno tego pragnęła w tym momencie? Miała szansę go zatrzymać, ale czy miała zamiar chociaż spróbować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Kwi 25 2016, 20:20

Czy on musiał tak na nią spoglądać? Nie mogła zgadnąć co myśli, a to ją trochę irytowało. Ale przede wszystkim stresowało, bo trudno jej było jakoś zareagować. Nie wiedziała, czy ma wstać i sobie pójść? Czy siedzieć? Powinna iść. Jednak gdy właśnie zamierzała się odsunąć ostatecznie i wstać ten zadał jej pytanie. I to był problem. Spoglądała na niego z rozszerzonymi źrenicami. Dla... Dla kogo ona to robiła? Tak naprawdę nie miała pojęcia. Czuła, że tak trzeba. I to pytanie było... Kurcze. Czego ona tak naprawdę chciała? Vittoria czego ty chcesz?! Chciała być z Edwardem. Chciała pieprzyć się z Lucasem. Chciała być wolna. Chciała żyć tylko na siebie i nie być obarczona tym, że ktoś inny liczy na nią. Chciała zamieszkać z Edziem i widzieć go codziennie rano i codziennie wieczorem. Chciała, by nikt nie wchodził w jej strefę uczuć, by nie musiała się przywiązywać i by nikt nie przywiązywał się do niej. Jak widać wiele było w tym sprzeczności. Dlatego milczała. Milczała bardzo długo z opuszczonym w ziemię spojrzeniem. Najwyraźniej nie potrafiła odpowiedzieć mu na to pytanie. Musi pomyśleć. Musi się znieczulić. Miała na to sposób, jednak on był bolesny. Właśnie dla tych osób, dla których coś znaczyła. Z drugiej jednak strony wiedziała, że skończy się to wyrzutami sumienia. Vittoria... CZEGO TY CHCESZ?!
Gdy zaczął odchodzić od razu zrobiła krok w jego stronę i złapała go za ramię. Gdy na nią spojrzał ona wpatrywała się w jego oczy.
- Gdybym zgodziła się ze wszystkim, co byś postanowił... To jaką byś podjął decyzję? - Zapytała cicho mocniej zaciskając palce jakby się bała, że ten wyrwie się i odejdzie. Czekała na to, co powie. Jakby od tego zależało wszystko, co będzie się działo dalej w jej życiu. Wiemy jednak, że to gdzie ciągnie ją nurt rzeki, jaką jest życie w najbliższym czasie i tak wiele zmieni. Teraz jednak Titi nie wiedziała jeszcze, że niedługo ktoś sprzed lat wywróci wszystko do góry nogami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Kwi 25 2016, 20:57

Spodziewał się, że go zatrzyma, dlatego nie ukazał ani krzty zdziwienia w swoim spojrzeniu, gdy poczuł jej dłonie. To była gra i chcąc nie chcąc wciąż w nią grał manipulując po trochę jej zachowaniem. To był nawyk, którego bez względu na wszystko nie umiał wyplenić. Musiał się z tym pogodzić i żyć w zgodzie ze swoją naturą. Schował ręce do kieszeni
Wpatrywał się w nią w milczeniu, a kiedy zadała pytanie uśmiechnął się tylko delikatnie i odpowiedział, ale bez słów. Pochylił się w jej stronę i bez ostrzeżenia wpił się w jej usta, ale tylko na chwilkę. Odsunął się już po kilku chwilach i spojrzał jej głęboko w oczy. Nie wyprostował się, ani nie odsunął, miał zamiar trwać w takiej pozycji przez dłuższy okres czasu.
- Nie zostawił bym Cię samej – pewność głosu i sam fakt, że powiedział jej to nie odwracając wzroku potęgowało uczucie szczerości. Nawet dla niego było to chore i niezrozumiałe. Nie pamiętał jej za dobrze, ale kiedy na nią spoglądał miał ochotę ją bronić. Chciał schować ją w swoich ramionach i nie wypuszczać bez względu na wszystko, ale nie było to takie proste, a to dlatego, że dziewczyna odrzucała go bez względu na wszystko.
Chłopak westchnął głęboko i wyprostował się zerkając na nią z góry.
- Ale nie do końca jestem pewien, czy moje zdanie będzie miało jakikolwiek znaczenie dla ciebie – odwrócił od niej spojrzenie. Po tym co mu powiedziała, po ‘pierwszym’ spotkaniu, mógł wywnioskować, że wolała sama decydować o tym co jest dla kogo najlepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Kwi 25 2016, 21:10

Nie spodziewała się tego pocałunku. Choć tak naprawdę nie spodziewała się niczego. Po prostu czekała. Czekała na nieuniknione nie mogąc zrobić nic. Chciała tylko wiedzieć, co jej powie. Jak zareaguje. A gdy ten się zbliżył nawet nie zamknęła oczu, bo nie zdążyła. To było takie krótkie. Ani namiętne. Ani agresywne. Ani zaborcze. Po tej utracie pamięci Edward bardzo się zmienił i widać to było na każdym kroku. Ich role się odwróciły. Wcześniej dbał tylko o siebie, ona natomiast o niego. Teraz starał się nią opiekować, gdy Titi myślała tylko o swoich fizycznych potrzebach i przyjemnościach. Wciąż mijali się gdzieś po drodze nie mogąc do siebie dotrzeć. Jak długo to jeszcze musi potrwać nim w końcu spotkają się w tym właściwym miejscu – tam gdzie mogą być ze sobą szczęśliwy. Może to nigdy nie nastąpi...
- Muszę to wszystko przemyśleć. Dobrze? Porozmawiamy gdy uda mi się poukładać moje życie. I wtedy pozwól, że zdecyduję czy chcę być z tobą... Czy chcę być sama. Dobrze? - Spytała, ale nie czekała już na odpowiedź. Wyminęła go i sama ruszyła przed siebie. Szybko jednak zorientowała się, że to nie ma sensu. Nie chciała, by ją zatrzymywał. Dlatego się teleportowała.

Z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29918
  Liczba postów : 46906
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Kwi 28 2016, 19:07

/Ze względu na to iż miejsce to będzie wykorzystane na Festiwalu Błogosławieństw i Pokonania Voldemorta jako lokacja dla Strzelnicy bardzo proszę nie rozpoczynać tu nowych wątków lub zakończyć je do dnia 5 maja/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : New Glasgow, Kanada
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 220
  Liczba postów : 27
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12547-felix-howlett#338568
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12549-cure-for-the-enemy-czyli-uzdrowiciel-na-kazda-dolegliwosc#338581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12550-elvis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12551-felix-howlett




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Maj 05 2016, 19:57


Strzelnica


Tylko u nas!
Ventus 3200 jako nagroda główna! Wspaniała oryginalna miotła prosto z Ameryki! Jedyna taka nagroda na całym festynie! Niestety tylko jedna sztuka, więc kto pierwszy ten lepszy! Dla pozostałych wiele innych cennych i ciekawych nagród! Pamiętaj, nikt nie przegrywa! Cały dochód przeznaczamy na Lecznicę Magicznych Stworzeń im. Silwanusa Kettleburna.

Koszt próby:
* Pierwszy strzał – 7 g
* Strzał ze zniżką – 5 g


Rzut kostką:
 

Nagrody:
 



Ostatnio zmieniony przez Felix Howlett dnia Sob Maj 07 2016, 13:05, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 12:31

Zdecydowała się skorzystać z tego, że na festiwalu było jeszcze bardzo mało osób i nawet nie zdążyło się jeszcze nic rozkręcić. Przygotowawszy swoje stanowisko spoglądała na mnie z dumą wypełniającą jej piersi. Zostawiła je pod opieką innych artystek, które jednocześnie były dzisiaj jej rywalkami. Przechodząc się, dostrzegła strzelnicę. Coś ją pchnęło w tym kierunku i nim się obejrzała już wyciągnęła siedem galeonów. Ustawiła się naprzeciwko celu i rzuciła zaklęcie. Okazało się, że nie trafiła tak źle! Przyjrzała się nagrodom... Szczerze, to miała ochotę wziąć je wszystkie i żałowała, że może tylko jedną. Uwielbiała Quidditch, więc koszulka strasznie ją nęciła, ale z drugiej strony magiczna kredka też by się jej przydała, a co dopiero mówić o modelach smoków, kochała smoki... To był chyba najcięższy wybór w jej życiu, ale wzięła koszulkę. Przytuliła ją do siebie i wciągnęła jej zapach, uradowana jak mało kto.
- Dziękuję! - powiedziała uśmiechnięta. Nie chciała wydawać więcej pieniędzy, w końcu czekało ją jeszcze tyle wspaniałych rzeczy do obejrzenia... I musiała zająć się swoim stanowiskiem. Podziękowała więc jeszcze raz i zabrawszy swoją nagrodę, poszła zająć się czymś innym.

KOSTKA: 2
WYDAŁAM: 7 G
NAGRODA: Magiczna koszulka Quidditcha
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 12:55

Saga uważała ten cały festiwal za głupotę. Ogólnie nie lubiła dużych skupisk ludzkich, więc wybrała się w bardziej przyjazne miejsce jakim był punkt widokowy. Niestety festiwal dotarł i tu. Strzelnica? W sumie całkiem ciekawie. Podchodząc Saga zobaczyła Naeris, spotkały się wcześniej na lekcji.
- Cześć Nana! - specjalnie zdrobniła jej imię. To mogłoby być dziwne, bo krukonka jest od niej starsza, ale Saga nie przejmowała się tym.
- Co ustrzeliłaś? - spojrzała jej przez ramię.
Popatrzyła na nagrody. Miotła! Co prawda jest główną nagrodą i szansa na jej wygranie jest niewielka. Dlaczego by nie spróbować?
Wyłożyła na stół 7 galeonów. I... spudłowała. Saga wpatrywała się to w cel to w swoja różdżkę. Sprzedawca pozwolił jej strzelać jeszcze raz. Podziękowała pod nosem. Wyprowadziło ją to z równowagi do tego stopnia, że kolejny strzał odbił się i skierował w jej stronę. Dotknęła ręką policzka, po którym ściekała stróżka krwi.
- To chyba nie jest mój dzień - Uśmiechnęła się blado. Wybrała Akromantule jako zabawkę "na pocieszenie". Z utęsknieniem spojrzała na miotłę, kiedy nowo nabyta zabawka oplotła jej ramię.



Kostka: 3, 1, 3
Wydane: 7 g
Nagroda:Akromantula
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 60
  Liczba postów : 458
http://www.czarodzieje.org/t12605-edmund-cormac#340723
http://www.czarodzieje.org/t12609-relacje-edka#340738
http://www.czarodzieje.org/t12608-azmond
http://www.czarodzieje.org/t12610-edmund-cormac#340742




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 13:01

Na dzień festiwalu czekał bardzo długo. Niemal odrazu ruszył na strzelnicę ciekawy swojej celności i chętny na jakąś fajną nagrodę. Po zobaczeniu nagrody głównej prawie zszedł na zawał. MUSI DOSTAĆ TĄ MIOTŁĘ. Podekscytowany i lekko zdenerwowany za pierwszym razem brakło mu dosłownie centrymetrów. Sprzedawca coś wspomniał o zniżce, ale wolał wybrać sobie nagrodę. To samo stało się za drugim razem, jak można mieć takiego pecha? A skoro o pechu mowa za trzecim razem nie trafił kompletnie w cel, dodatkowo zaklęcie się odbiło i walneło prosto w niego. Całe szczęście skończyło się tylko na powierzchownej ranie na policzku. Duma chłopaka jednak ucierpiała bardziej. Przynajmniej dostał nagrodę pocieszenia. Kolejny strzał również się mu nie udał, ale przynajmniej nie oberwał rykoszetem. Ba, pozwolono mu strzelać drugi raz. Znowu bardzo mało brakło, wkurzony Edmund zabrał nagrodę i poszedł gdzie indziej.

Kostki: 2, 6, 1(5), 3-przerzut na 2
Wydałem: 28 G
Nagroda: Model smoka(rogogon węgierski), Magiczna koszulka Quidditcha, Dementor, Model smoka(ogniomiot chiński)


Ostatnio zmieniony przez Edmund Cormac dnia Sob Maj 07 2016, 13:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1102
  Liczba postów : 476
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11845-carma-c-charisme
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11852-carma-cie-oceni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11851-maly-kruczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11853-carma-c-charisme




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 13:04

Carma uwielbiała bezsensownie przepieprzać pieniądze i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tym razem zamiast na shopping, wybrała się... na festyn? Sama nie podejrzewała, że hazard może być tak wciągający. Zadowolona wybrała się na strzelnicę, zachęcona wielkim banerem "Ventus 3200" - ostatnio szło jej na meczach fatalnie, więc może nowa miotła pomogłaby jej narobić sobie mniej wstydu przed całą szkołą?
Ustawiła się w kolejce chętnych do zabawy, niespecjalnie wierząc w swoje możliwości... Ale hej, od tego są pikniki, prawda?
O dziwo, już przy pierwszym strzale poszło jej wybitnie. Zszokowana swoimi umiejętnościami, strzeliła jeszcze cztery razy, wydając na to kolejną sporą sumkę galeonów. Co ciekawe, dwukrotnie poszło jej tak fatalnie, że... jej włosy zmieniły ponownie kolor na niebieski?!
Przeszczęśliwa nawet z tego powodu (ostatecznie to przez Neptune musiała łazić w różowych), odeszła od stoiska, obładowana wspaniałymi rzeczami.

Kostki: 4, 5, 4, 5, 6
Wydałam: 35G
Nagroda: Ventus 3200, Magiczna kredka, Akromantula, Dementor, Kompas marzeń Ing face
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 13:10

Dostrzegła znajomą Ślizgonkę, więc pomachała jej przyjaźnie. Atmosfera tego festiwalu wspaniale na nią wpływała. Usłyszawszy zdrobnienie jej imienia na początku nie skojarzyła, że to o nią chodzi. Ale przy strzelnicy nie było zbyt wielu innych osób.
- Hej! Takie cudo - pochwaliła się swoją koszulką. Saga też chciała spróbować, więc Naeris przyglądała się jej próbie. - Kurczę! Chciałabym tę miotłę. - spojrzała tęsknie na główną nagrodę, którą wygrała inna dziewczyna. Nie do końca umiała latać... ale bardzo by chciała się tego nauczyć. A posiadanie takiej miotły? Byłoby wspaniałe... Gdy zerknęła na Ślizgonkę zobaczyła, że zaklęcie się odbiło i ją raniło. Nie było to mocne skaleczenie, ale Saga pewnie wolała, by go nie było. Krukonka wyjęła więc różdżkę. - Mogę? Poczekaj chwilę... Vulnus alere - rzuciła, wykonując krótki ruch różdżką. Popatrzyła na zabawkę, którą wygrała dziewczyna. - Zawsze lepsze to niż nic. Masz ochotę na przyjście na moje stanowisko? Rysuję portrety albo karykatury, jak kto woli! - uśmiechnęła się. Nie ma to jak reklamować samą siebie. Jeśli Saga miała ochotę to z nią wróciła na stanowisko, jeśli nie to poszła w swoją stronę.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 20:12

Vittoria czuła się na prawdę dziwnie. Przed chwilą cały park słyszał jak śpiewała, a teraz musiała chodzić po nim w sukience, którą miała na sobie po występie. Jakoś nie wpadła na to, żeby wziąć ze sobą coś na zmianę. Wprawdzie wyglądała na prawdę ślicznie, ale nie był to najwygodniejszy strój świata. Mimo to jednak postanowiła się wybrać na Strzelnicę, bo słyszała, że jest tu do wygrania na prawdę ciekawa nagroda. Podobno jakaś Miotła, a ona ostatnio coraz lepiej grała w Quidditcha. Na czymś takim na pewno nauczyłaby się prędzej. Niestety kiedy podeszła do stoiska i zapytała @Felix Howlett o to, czy można ją jeszcze wygrać okazało się, że zrobiła to niejaka Carma. No trudno. Mimo wszystko postanowiła spróbować. Skoro miało to być na cele charytatywne, to skusiła się nawet na dwa razy.
Pierwsza próba okazała się kompletnie nieudana. Nie mogła trafić nawet w pobliże tarczy. Najwyraźniej jest kiepska w celowaniu. O dziwo jednak organizator pozwolił jej spróbować jeszcze raz w tej samej kolejce. Uśmiechnęła się do niego z wdzięcznością i tym razem postarała się trochę lepiej. Udało jej się trafić prawie w środek! Miała do wyboru zniżkę lub coś z drugiej półki... Decyzja była prosta. Poprosiła Model smoka - Czarny hebrydzki był jej zdaniem idealny.
Druga próba była już mniej udana. Była tak podekscytowana smokiem, że rzuciła zaklęcie w dość dziwny sposób. Poleciało prosto w nią?! Jakim cudem?! Kiedy spojrzała na opadające jej na ramiona włosy i dostrzegła, że są niebieskie... Zaśmiała się głośno. No dobrze. Naturalnie miała czarne, ale te też nie były najgorsze. Lepiej to niż róż jak na lekcji Magii Żywiołów. Poza tym dostała pluszaka Dementorka. Nie jest źle! Czas przejść się dalej. Miejsce na piknik, nadchodzę!
z/t

Kostki: 3-2, 5
Wydałam:14G
Co mam? Model smoka (Czarny hebrydzki) i Dementorka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29918
  Liczba postów : 46906
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 20:35

W całym parku rozbrzmiewały dźwięki, które wydobywało się ze Sceny Muzycznej. Przed chwilą konferansjer ogłosił zakończenie występu @Vittoria Brockway, która zaśpiewała piosenki (Si Tu Te Vas i Shalott przy swoim własnym akompaniamencie fortepianowym. Już niedługo usłyszą państwo @Charlotte Blanchett.

Tymczasem jeśli macie dużo miejsca obok siebie to łapcie pierwszą osobę, która stoi obok was i zaproście ją do tańca przy muzyce Billie Jean. Możecie być pewni, że jesteście obserwowani i najlepszy tancerz otrzyma nagrodę specjalną!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 124
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12292-dorian-bristen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12303-twarze-z-kamienia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12304-bialas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12300-dorian-bristen#327964




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 21:54

Tym razem Bristen wpadł na strzelnicę. Miotłę już ktoś wygrał, ale pozostałe nagrody były tak czy siak bardzo kuszące. Strzelił palcami, chwycił za różdzkę i strzelił...prosto w środek! Złapał się za głowę i zaklnął po polsku bardzo głośno. Dlaczego nie było go tu wcześniej!? Wkurzony strzelił drugi raz i znowu trafił prosto w środek! Dorian zamiast się cieszyć jeszcze bardziej się zdenerwował i kolejny raz cisnął zaklęciem kompletnie nie celując w tarcze. Zaklęcie odbiło się rykosztem i przeleciało mu minimetry od ucha. Pozwoliło mu to na ogarnięcie tyłka i cieszenie się z przedmiotów które wygrał. Nie były one wcale gorsze od miotły! Już nieco rozluźniony strzelił dwa razy rozrywkowo, nawet nie celując w środek. Bardziej go zainteresowały modele smoków, jeden wziął dla siebie a drugi dla Tosi. Musi ją jakoś odwieść od głupiego pomysłu całowania się z innymi facetami. Włączył z ciekawości dementora i został przez niego pocałowany w policzek. Odrazu w jego umyśle pojawiło się ostatnie spotkanie z panna Petru. Z wielkim uśmiechem poszedł zwiedzać dalej.

[z/t]

Kostki: 4, 4, 1-parzysta, 2, 2
Wydałem: 35 g
Nagroda: Kompas marzeń, świetlik, 2x model smoka(węgierski i walijski) oraz dementor
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 275
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Maj 07 2016, 23:36

Na chwilkę mogła odejść od swojego stoiska, gdyż tylko jej koleżanki miały klientów. Jej to nie przeszkadzało, tym bardziej, że nie miała weny na rysowanie czy malowanie. Sama nie wiedziała czemu, ale ciągnęło ją do strzelnicy. Może i nie powinna w swoim stanie bawić się takimi zabawkami, jednak kto jej zabroni? @"Belphegor Blodcraw" nie widziała od dnia oświadczyn. Może się rozmyślił i stwierdził, że nie jest to dla niego? Nie, na pewno nie. Pewnie miał sporo do załatwienia bądź się uczył... Nie, to ostatnie odpada. On się nie uczył. Zresztą, z tego co słyszała miał mieć koncert na lawendowym szlaku. Z pewnością w takim razie się pojawi.
Pierwsza próbo nie poszła jej najlepiej. Przebiła cel i o mało skrzywdziła siebie. Chyba nie był to najlepszy pomysł aby się tutaj wybierała. Ale mimo wszystko postanowiła raz jeszcze spróbować. Jednak i tym razem nie poszło najlepiej. Zaklęcie odbiło się od tarczy i leciało wprost w nią. Gdyby nie uchyliła się w ostatniej chwili to z pewnością dostałaby jakimś zaklęciem. Mimo wszystko nie wyszła z pustymi rękoma. Miała przy sobie wygrane dwa pluszaki. Przynajmniej dziecko będzie miało się czym bawić.

kostka: 3, 5, 3, 1>2
wydałam: 12G
Nagroda: Dementor, Akromantula
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Maj 08 2016, 00:02

Spojrzała na koszulkę krukonki. Faktycznie cudo. Szkoda, że jej udało się zdobyć tylko tą przylepę. Akromantula oplotła jej ramię i nie zanosiło się by prędko się od niej odczepiła.
Nawet nie zauważyła kiedy ze stoiska ktoś zgarnął miotłę. Super, a tak chciała ją zdobyć.
- Umiesz grać? Latać? - zapytała próbując odwrócić uwagę od tego niefortunnego wydarzenia jakim było zgarnięcie głównej nagrody przez kogoś innego.
Nie spodziewała się "ataku" dziewczyny. Kiedy skończyła swoje czary, Saga przejechała ręką po policzku. Po ranie nie było śladu. Kiwnęła głową w geście podziękowania. Może mała Nana będzie bardzo przydatna.
- Rysujesz? - Zastanowiła się przez chwilę - Dlaczego by nie? Jak już zbankrutować to na całego!
Zanim jednak poszły, Saga postanowiła strzelić jeszcze raz. Nie może odejść stąd tylko z Akromantulą! To nie byłoby w jej stylu.
Strzeliła... prosto do celu. Dlaczego od razu tak nie mogła? Zgarnęła by miotłę. No nic, kompas marzeń musiał jej wystarczyć.

z/t


Kostka: 4
Wydane: 7 g
Nagroda: Kompas marzeń
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Perth, Australia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 46
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12596-jolene-lancaster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12597-dolacz-do-mojej-druzyny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12598-sowa-jole#340343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12599-jolene-lancaster#340344




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Maj 08 2016, 12:16

Chodziła sobie sama, rozglądając się po stanowiskach i atrakcjach, które mogła tam zastać. Niespodziewanie jej wzrok skierował się, ku strzelnicy. Doprawdy nie przepadała za takimi zabawami, ale czemu by nie miała spróbować? W końcu można nawet wygrać nagrodę pocieszenia, czyli nikt tu nie jest przegrany.
Kiedy nadeszła jej kolej, ustawiła się na przeznaczonym stanowisku i rzuciła zaklęciem, celując oczywiście w tarcze. Niestety nawet nie trafiła. No cóż... przecież nie tylko jej tak poszło beznadziejnie. Wzięła Mantykore i skierowała się, gdzie indziej szukać szczęścia.

z/t

Ile wydałam? 7g
Zdobyty przedmiot: Mantykora (pluszak)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29918
  Liczba postów : 46906
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Maj 08 2016, 15:55

Osławiona już wszędzie pani baleron wpadła i tutaj! Przy okazji zaciągnęła ze sobą @" Katja Beelund", która to zaczopowała jej się pod ręką, gdy uciekała z portretem. Podeszła do Strzelnicy i po wysłuchaniu zasad wycelowała różdżką w tarczę. Wpadła jednak na bardzo głupi pomysł. W ostatniej chwili przesunęła swoją rękę w taki sposób, by zaklęcie trafiło w @Felix Howlett. Teraz on również miał niebieskie włosy! Pani Baleron podniosła gromki rechot i odeszła w sobie tylko znanym kierunku z portretem pod jedną pachą i szalonymi pomysłami w głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4904
  Liczba postów : 972
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Maj 08 2016, 16:27

- Co za buc... - warknął Percy i już był gotowy wdać się w pyskówkę albo nawet awanturę z Lysandrem, kiedy Voice pociągnęła go w przeciwnym kierunku. Całe szczęście, bo Percival naprawdę należy do wojowniczych osobników, a jeśli ktoś ośmiela się nieuprzejmie odezwać do kobiety, szczególnie JEGO, to zapowiada się trzecia wojna czarodziejów.
Ruszyli więc w stronę strzelnicy. Rozrywka wyglądała na niewinną, można było wygrać fanty, a dochód przeznaczony był na szczytny cel.
- Ustrzelę dla ciebie jakąś nagrodę! - oznajmił Percy, co już powinno być zapowiedzią porażki. Za bardzo chciał się popisać przed Voice i za bardzo go rozpraszała, żeby coś mogło z tego wyjść, dlatego gdy rzucił zaklęcie, odbiło się ono od tarczy i śmignęło w jego kierunku. Odruchowo zasłonił sobą Voice, schylając się tak, że zaklęcie przemknęło nad ich głowami, nikomu nie robiąc krzywdy. No cóż, przynajmniej zdobył maskotkę. Wybrał pluszową Lunaballę, którą zamierzał podarować Voice, kiedy już sama spróbuje swoich sił.
Zapłacił za oboje nie pytając dziewczyny o zdanie, bo nawet nie przyszło mu do głowy, że mogłaby zaprotestować. - Hm, chyba ktoś mnie za bardzo rozprasza - zamruczał jej czule do ucha, zanim przymierzyła się do oddania strzału.


Kostki: 1 i 2
Zdobywam: pluszową Lunaballę
Wydaję: 14 galeonów (za mnie i za Voice)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 22
Skąd : Windsor, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2577
  Liczba postów : 1613
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9119-voice-lloyd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9122-uslysz-cichy-glos#255607
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9121-glos-w-twojej-glowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9120-voice-follett-cheney-lloyd




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Maj 08 2016, 17:00

- Spokojnie, Percy. Było całkiem zabawnie - zaśmiała się, całując go delikatnie w policzek. Starała się trochę ograniczać jego porywczość, bo dobrze wiedziała, że był gotów zwyzywać tego nieszczęsnego smokologa. Na szczęście ona była bardziej opanowana i, mimo że nie oszczędziła mu kilku oschłych słów, wiedziała, kiedy należy odejść.
Nie zdążyła sięgnąć do kieszeni, bo Percival, jako rasowy samiec, był gotów zapłacić za wszystko. Voice, jako niezależna kobieta, niekoniecznie była zadowolona, a z drugiej strony jej zmysł prawdziwej damy podszeptywał, że to właściwe i inaczej nie powinno być.
Nie śmiała wątpić w jego możliwości, ale szósty zmysł podpowiadał, że i tym razem Follett nie jest dostatecznie skupiony. Oczywiście miała rację (ach, te kobiety!). Na pocieszenie dostał całusa, i może niekoniecznie przebijało to wartość miotły i innych cudów, ale to zawsze coś.
- Uważaj, bo zaraz ty mnie rozproszysz i jeszcze oberwiesz zaklęciem - zaśmiała się, po czym przymknęła oczy, żeby namierzyć cel. Z jej szczęściem lepiej być nie mogło - niewiele brakowało do samego środka, ale Voice nie zdecydowała się na kolejny strzał. Zdecydowanie nie była pewna swoich umiejętności.
Wybór nagrody nie zajął jej dużo czasu - czuła, że najlepszą pamiątką po małym rogogonie węgierskim, który przypiekł jej bluzkę, będzie figurka jego dużej wersji.

Kostka: 6
Wydałam: nic, bo Percival mnie kocha
Zdobyłam: figurkę rogogona węgierskiego

//zt dla mnie i Percivala
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Maj 08 2016, 21:12

Festiwal okazał się być na szerszą skalę niż się Candidzie wydawało, dlatego przez dłuższą chwilę tylko stała przy swoim stoisku i podziwiała, jak dużo osób przyszło. Najwyraźniej pomysł z ciastami nie był najlepszym wyborem, bo chwilowo w ogóle nie miała ruchu. Dlatego też stwierdziła, że @Harriette Wykeham może przez chwilę przypilnować jej wypieków. Poinstruowała dziewczynę, w jaki sposób powinna obsłużyć ewentualnych klientów, a sama ruszyła do punktu widokowego. Zignorowała dźwięki dochodzące z okolic Ściany wody, tam byłoby zbyt dużo ludzi i jeszcze zostałaby zmuszona do tańczenia, a tego chciała uniknąć.
Kiedy dostrzegła strzelnicę, która kosztowała zaledwie 7 galeonów, stwierdziła, że mogłaby sprawdzić, jak dobry ma cel i czy potrafi skupić się na jednym punkcie. Dookoła było tłoczno i głośno, jednak to wcale nie przeszkodziło Candy trafić… w sam środek. Nawet osoby, które czekały na swoją kolej, westchnęły z zachwytu i chciały natychmiast jej pogratulować. Usłyszała nawet gratulacje z ust samego Felixa Howellta – chyba była jedną z nielicznych, którym udało się wykonać zadanie doskonale. Uśmiechnęła się skrępowana do ludzi, wciąż nie wierząc w swoje serce. Zdumiała się jeszcze bardziej, kiedy w jej dłoniach wylądował świetlik. Przecież on kosztuje fortunę, w porównaniu z jej oszczędnościami.
Bycie mugolakiem ma więcej wad niż zalet…
Podziękowała czterokrotnie – Felisowi i widzom – po czym zmyła się jak najszybciej. Może powinna spróbować swoich sił gdzieś indziej?

zt

KOSTKA: 4
WYDAŁAM: 7g
ZDOBYŁAM: świetlik!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Húsavík, Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 75
  Liczba postów : 105
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12583-yventhis-euphoria-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12613-graj-w-czerwone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12615-islandzka-sowka-ivy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12639-yventhis-heikkonen




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Maj 09 2016, 17:41

Zafrasowana życiem codziennym i przebojami na linii Heikkonen-Heikkonen, Ivy jakoś udało się przegapić początek festiwalu. Nie wiedziała jak to się stało, że mimo swojej zagmatwanej życiowej sytuacji, była w stanie wykazać się aż takim roztrzepaniem, ale na szczęście mogła wszystko nadrobić. Wybrała się do parku w Hogsmeade w dość przypadkowym, bo i wybieranym w pośpiechu stroju, na który składała się czerwona koszula w kratę, szary top z nadrukiem pod spodem oraz krótkie, obcisłe szorty, które notabene w ogóle nie wystawały spod koszuli, więc można było mieć wrażenie, że dziewczyna nie ma nic pod spodem. Do kompletu wsunęła na stopy czarno białe trampki, a dłoń ozdobiła pierścionkami, włosy pozostawiając jak zwykle luzem w naturalnych, ale niewielkich falach. Gdyby tylko to całe strojenie się mogło jej pomóc w celności to w punkcie widokowym nie miałaby żadnych problemów z opanowaniem strzelnicy. Niestety, ona i tarcze gotowe na przyjmowanie zaklęć to raczej nie było zbyt rozsądne połączenie. Zapłaciła za pierwsze podejście, licząc na to, że może uda jej się ustrzelić coś fajnego, nawet mimo tego, że spóźniła się i straciła możliwość na ustrzelenie głównej nagrody. Marzenie ściętej głowy. Ivy popisała się albo ogromną niezdarnością, albo zupełnym brakiem celności, gdyż zaklęcie nie tylko chybiło celu, ale nawet odbiło się w jej stronę. Nieco zaskoczona takim przebiegiem zdarzeń, zwłaszcza przy pierwszym podejściu, spróbowała usunąć się z linii strzału, ale niestety bezskutecznie. Zadrapanie na policzku zapiekło żywym ogniem, a kiedy Yventhis, cicho sycząc, nakryła je dłonią, poczuła jak przez palce przelewa jej się krew.
- Helvíti - zaklęła w swoim rodzimym języku, mrużąc oczy i licząc na to, że ból szybko ustąpi. Gdzieś po drodze odebrała też swoją pluszową nagrodę pocieszenia. Oplotła ją sobie wokół szyi, czując jak krew wrze jej w żyłach. Była na siebie bardzo zła, że nie dość, iż spudłowała to jeszcze zrobiła sobie przy tym krzywdę.

Kostka: 1, potem nieparzysta
Nagroda: pluszowa lunaballa
Wydałam: na razie 7 galeonów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   

Powrót do góry Go down
 

Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-