Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pustkowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyWto Maj 21 2013, 17:26

First topic message reminder :


Pustkowie




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Paul Price

Wiek : 39
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2013, 17:02

Kiwnąłem głową słysząc że Amelia nie wiedziała jak odpowiedzieć na pytanie dotyczące silnych i słabych stron powietrza. Wydawało by się że to proste pytanie, a jednak nie zawsze słyszało się poprawne odpowiedzi. A mimo to chłopak, którego nie powinno tu być, odpowiedział niemal prawidłowo. Początek trochę mnie zmylił. Ale i tak byłem pod wrażeniem patrząc na jak by nieobecne spojrzenia pozostałej dwójki uczennic. Uśmiechnąłem się delikatnie.
- To już teraz nie rozumiem. Dlaczego słabą cechą powietrza jest jego moc? Ze względu na to że ciężko ją opanować? No tak, to jest prawda, ale jak się juz opanuje, cuda można zrobić. Każdy żywioł można opanować w pewnym stopniu, powietrze również.
Podniosłem dłoń w której trzymałem różdżkę i wycelowałem w ławkę na której nikt nie siedział.
-Aerapiera...
Szepnąłem cicho i wycelowałem w ławkę. Z końca różdżki, ze świstem wyleciał przeźroczysty dysk który przeleciał przez ławkę i uderzył gdzieś w dali w ziemię wzbijając falę trawy, ziemi i błota. Podszedłem do ławki i kopnąłem jej górną część która osunęła się na ziemie.
- Jak widzicie, przeciąłem kamień, bez większych trudności. Zaklęcie to jest jednak ciężkie do opanowania i w zasadzie bardzo męczące. Ale nie o to chodziło. Jak widać powietrze, poddane odpowiedniej obróbce jest w stanie przeciąć nawet kamień, o ogniu kolega już mówił. Ale... Zaskoczył mnie pan, Panie Hill... Wiedział Pan o tym o czym pozrastała część grupy widocznie nie wiedziała albo zapomniała. Dobra, czas na ostatnie pytanie do was, po nim zajmiemy się ćwiczeniami. Powiedzcie mi, jakie zależności panują pomiędzy powietrzem a pozostałą trójką żywiołów. Proszę po jednym przykładzie, coś w stylu, ogień plus woda daje parę...
Schowałem różdżkę do kieszeni u usiadłem na dopiero co pociętej ławce. Przyglądałem się na twarze uczniów, a zwłaszcza studentek. Chłopak powinien je zmobilizować do większej pracy po jego wypowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2013, 17:25

Fakt faktem, Amelia była dość zaskoczona, a może nawet zrobiło jej się głupio? Uczeń, którego na początku traktowała z wyższością okazał się mądrzejszy od niej? Cóż, trzeba chyba trochę przystopować z ocenianiem ludzi po pozorach. Dzisiaj jej zdaniem mogła sobie na to pozwolić. Jednak po jakimś czasie nie była już do końca pewna czy powinna się tak zachowywać. Uśmiechnęła się teraz tylko lekko do chłopaka i kiwnęła głową, na znak, że jest pod wrażeniem. Pozostałe dziewczyny jakby odleciały? Rozumiała je doskonale, często jej się to zdarzało, w najmniej odpowiednich momentach. Teraz natomiast postanowiła wykazać się swoją wiedzą.
- Powietrze plus woda. Powietrze może wywołać olbrzymie fale na morzu lub np. sprawić, że znany nam deszcz będzie jeszcze bardziej nieznośny, zacinający w którąś ze stron, tak, że będziemy mieć pełno wody w oczach - o tak, to było odpowiednie porównanie. Nienawidziła właśnie takiego deszczu, który zawsze moczył jej twarz. Choćby miała trzy parasolki, zawsze musiał jakoś się pod nie dostać i wpaść do oczu, przesłaniając widoczność. Grrr, to było okrutne wręcz przeżycie, nikomu tego nie życzyła.
- Powietrze z ogniem, jak już pan Hill - tu kiwnęła lekko głową w jego stronę - powiedział. Wiatr może wzniecić jeszcze większy pożar, przenieść ogień na olbrzymie odległości, rozprzestrzenić go jeszcze bardziej. Jednak jeśli podpalimy zapałkę, leciutki podmuch wiatru sprawi, że zgaśnie - o tak, jakie to irytujące. Chcesz sobie normalnie, legalnie odpalić papierosa, masz ostatnią zapałkę i wieje wiatr. Z pewnością nigdy Ci się nie uda. Jak dobrze, że czarodzieje mają jeszcze różdżki i za ich pomocą mogą odpalać papierosy i wszelkie inne rzeczy. Amelia podeszła wolnym krokiem do ławki i usiadła na niej, przysuwając się bliżej ogniska. Zmarzła.
- Natomiast powietrze i ziemia.. dzięki powietrzu powstają wspaniałe kształty w skałach. Następuje erozja, podłoże zmienia się za pomocą - zacięła się na chwilę. Za pomocą? Chyba źle to powiedziała - może bardziej za sprawą powietrza - powiedziała, zastanawiając się czy wpadnie na coś jeszcze. - To chyba tyle - dodała po chwili, zerkając to na profesora, to na chłopaka. Sądziła, że któryś z uczniów uzupełni jej wypowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isolde Bloodworth

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4592
  Liczba postów : 1828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5500-isolde-bloodworth#159733
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5523-powiazania-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5520-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7230-isolde-bloodworth#204739
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2013, 19:19

Isolde milczała, zanurzywszy się we własnych rozmyślaniach. Trochę to niezręczne, biorąc pod uwagę, że było ich tylko czworo, to znaczy wliczając w to nauczyciela, ale przyjemne ciepło bijące od ogniska trochę uśpiło jej czujność, zwłaszcza że ostatnie noce należały do tych trudnych, kiedy człowiek przewraca się z boku na bok, dręczony myślami i pytaniami, na które nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
Dłuższą chwilę milczała, próbując odtworzyć to, co już zostało powiedziane, by nie powielać odpowiedzi Amelii i Toma. Nagle poczuła się bardzo zmęczona, a otaczająca ich wilgoć dodatkowo ją przygnębiała. Delikatnie odgarnęła jasne włosy za ucho i przez moment ważyła słowa, po czym odezwała się pewnie, chociaż cicho i z właściwym sobie wyważeniem.
- No cóż... można na to spojrzeć z jeszcze innej strony. Niektóre połączenia tych żywiołów są konieczne. W wodzie, w której jest za mało powietrza, to znaczy tlenu, życie nie może się rozwijać, nie może przetrwać. Ryby i inne istoty wodne duszą się... Z kolei ogień nie będzie płonął, jeśli odetniemy mu dopływ powietrza, powiedzmy nakrywając świeczkę słoikiem czy czymś w tym rodzaju. Oczywiście, żywioły te, zależnie od sytuacji, współgrają ze sobą albo rywalizują, ale zachowana między nimi harmonia warunkuje życie na ziemi...- powiedziała cicho, wpatrując się w zamyśleniu w płomienie. Budziły w niej niepokój. Najbliższe były jej woda i ziemia, te spokojne, stabilne żywioły, z którym sama się utożsamiała.- Oczywiście, połączenie wody i powietrza może być też śmiertelnie niebezpieczne, wystarczy wspomnieć o sztormach i cyklonach. Z kolei ziemia i woda potrafią tworzyć potworne błotne lawiny, które są gorsze niż zwyczajne powodzie... To chyba wszystko- westchnęła, po czym uniosła wzrok na profesora. Była ciekawa zajęć praktycznych, nigdy nie lubiła zbyt dużo teoretyzować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Thomas Alexander Hill

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 217
  Liczba postów : 226
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6542-thomas-alexander-hill
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9384-jak-to-dobrze#261043
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6552-thomas-alexander-hill
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2013, 22:59

Nuauczyciel miał racje, jakby na to nie spojrzeć. Źle ujął to w słowa. Już miał tłumaczyć, co chciał powiedzieć, rozpoczął nawet swoją wypowiedź, ale zdał sobie sprawę z tego, że przecież to żaden argument. No bo.. jakikolwiek słaby mag, albo taki niedoświadczony, obdarzony nagle zbyt dużą mocą, zasieje „ferment”. Chłopak spuścił więc uszy po sobie. Jaki on był głupi! Nie zwrócić uwagi na coś tak oczywistego! No, trzeba być Hillem! Matko.. Jakiż był zły na siebie. Och..
Na szczęście jego złość na siebie i smutek minął. Wszystko za sprawą pochwały profesora, no i spojrzeniu, jakim obdarzyła go ta starsza dziewczyna. Mało co nie zaczął unosić się w powietrzu. Szczęśliwie był na lekcji, więc musiał być w miarę ogarnięty, nazwijmy to. Może nawet dostanie jakieś dodatkowe punkty? Byłoby miło.
- Cóż. Więc, nie szukając daleko. Powietrze i ziemia, to znaczy planeta, odpowiada za wiatr. Niekoniecznie tornada, czy inne trąby powietrzne. Zwykły letni, jesienny, zimowy, ciepły, zimniejszy, wilgotny, czy suchy.. – taka wyliczanka! Oj. Chyba był na fali. Czuł się świetnie. Strasznie się cieszył, że został. No, sam fakt lekcji ze studentami! I to jeszcze w dodatku bycia od nich mądrzejszym! No, bez przesadyzmu. Po prostu zwrócił uwagę na nieco inne fakty.. – Ogień? Trudno tu nie powielać przykładu pożaru, który chyba przychodzi do głowy człowiekowi, jako pierwszy, proces spalania też.. Więc może.. O! – aż podskoczył, bowiem w jego głowie zrodził się ciekawy jakże pomysł. – A nie. To jednak nie to.. Kurcze.. – Kurcze. Kurcze. Tyle nauki jeszcze przed nim. Thomas należał bowiem do ludzi, którzy nie lubili czegoś nie wiedzieć. Zwłaszcza, jeśli leżało to w ich kręgu zainteresowań, powiedzmy bardziej niż wróżbiarstwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2013, 23:32

Bell słuchała tego co mówili już dosyć znudzona. Nudziło ją to, że wszyscy powtarzali to samo, że białowłosa krukonka pierwsza wyrywała się do odpowiedzi i niemal wyczerpywała temat, przez co kolejne osoby, jeśli chciały wykazać się aktywnością musiały się nieźle natrudzić... i nudził ją puchon, który zachowywał się jakby pozjadał wszystkie rozumy, a w rzeczywistości powtarzał to co wcześniej powiedziała starsza krukonka. Tylko jakimś dziwnym trafem nauczyciel tego nie zauważał, wychwalając ucznia jaki to on mądry.
I co niby miała jeszcze powiedzieć o połączeniu powietrza z innymi żywiołami? Gdyby każda z nich wzięła dla siebie jeden z trzech i o nim opowiedziała, byłoby akurat, a tak...
- Połączenie każdego żywiołu z powietrzem może być niebezpieczne. Jeśli tylko ma odpowiednią formę i siłę. - Bell nawiązała do wypowiedzi gryfonki.
Niech to gadanie już się skończy... o wiele bardziej miała ochotę na czary.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Paul Price

Wiek : 39
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Wrz 23 2013, 23:49

Uśmiechnąłem się lekko wysłuchując ich wypowiedzi. Nie trafili chyba w to co miałem na myśli albo w ten sposób odczytali moje słowa. Wciągnąłem haust powietrza do płuc i lekko przechylając głowę spojrzałem na płomienie w ognisku.
- Dobrze mówicie, ale trzeba to trochę uściślić... Powietrze i ogień... Dwa żywioły które tworzą chyba najbardziej destrukcyjną parę. Odpowiednia ilość powietrza a z małego ogniska, takie jak to, stworzy się płomień zdolny zjeść wszystko na swojej drodze. Ogień i powietrze daje nam żar, popiół i ogromną temperaturę. I dodatkowo będzie się on jeszcze rozprzestrzeniał. Za mało powietrza powoduje przygaśnięcie ognia i w dłuższym efekcie, jego zniknięcie. Powietrze i ziemia, oddziaływają na siebie w sposób ciężki do określenia. Duża ilość ziemi, skał, potrafi oprzeć się żywiołowi powietrza, ale nie na długo. Skały smagane wiatrem w końcu zerodują i staną się kamykami i dalej, piaskiem. A piasek i powietrze daje nam albo jakąś zamieć piaskową albo ogromne burze pustynne. Zabójcze tak dla ludzi jak dla roślin. No i woda z powietrzem. Jak słusznie stwierdziliście, powietrze potrafi przenosić ogromne ilości wody, w postaci deszczu, na duże odległości. Tak tworzą się cyklony, monsuny ale tez i zwykłe burze. Dodatkowo wiry wodne, to również połączenie wody z powietrzem.
Skończyłem dając im czas aby zanotowali sobie te informacje w pamięci. Tak... Powietrze było zdecydowanie jednym z najtrudniejszych i chyba najciekawszych żywiołów. Wstałem na równe nogi i wyciągnąłem różdżkę.
- Dobra... Nie ma co się lenić. Trzeba zapoznać was z jakimś czarem związanym z powietrzem. Na ostatniej lekcji przerabialiśmy zaklęcie Aquamare, czyli przywoływanie wody z nieodległych zbiorników wodnych. Dziś zapoznam was z tym fantastycznym zaklęciem.
Uśmiechnąłem się wskazując końcem różdżki na barierę oddzielającą wszystkich od deszczu na zewnątrz.
- Powinienem was tego wcześniej nauczyć, nie moklibyście w drodze na te zajęcia, ale dobre i to, drugie zajęcia w plenerze, i będziecie mogli przejść bez potrzeby moczenia się w deszczu.
Gestem dłoni rozkazałem wam powstać po czym różdżką schowałem ławki pod ziemię, tak by dały dużą przestrzeń pomiędzy uczniami.
- Dobra... Ustawcie się wokoło ognia, odstępy takie byście sobie nie przeszkadzali. Formułka zaklęcia to Aexteriorem. Zaklęcie powinno być dla was proste. Ale pamiętajcie o koncentracji. Będę reagował jak coś, ale źle wyskandowane zaklęcie może powodować do poranień rąk i dłoni, z powietrzem żartów nie ma.
Stanąłem przy ogniu i z uwagą przyglądałem się uczniom ciekawy, kto z nich pierwszy, dostanie po łapach od wiatru.

Rzucacie trzy razy, w wypadku wyrzucenia 3 albo 6, dalej nie rzucacie(piszecie jak to was boli itd;) ). W wypadku innych kostek, rzucacie aż do opanowania zaklęcia.

Kosteczki:
1 i 4 - zaklęcie udane.
2 i 5 - zaklęcie nieudane, próbuj dalej.
3 - źle wypowiedziana formuła, twoja różdżka wyskakuje ci z dłoni i ląduje kilkanaście metrów od ciebie.
6 - przejęzyczenie w nazwie zaklęcia, pęd powietrza wokoło ciebie powoduje liczne i bolesne nacięcia na ramionach i dłoniach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyWto Wrz 24 2013, 00:18

Miała ochotę powiedzieć, że przecież dokładnie o tym mówiły przed chwilą dziewczyny... no może poza wirami wodnymi, bo o tym rzeczywiście wszyscy zapomnieli, ale uznała, że to nie ma sensu. Bo wreszcie miały być czary! I to jakie przydatne zaklęcie. Czy to nie cudownie móc korzystać z magii jak z ulepszonej parasolki? Ciekawie do jakiej wielkości można rozciągnąć taką osłonę... czy chroni ona jedynie osobę która już wyczaruję, czy może - jak pod parasolką - jeśli tylko druga osoba stanie blisko to i ją? A może można ją dowolnie formować? Postanowiła o to wszystko wypytać później, a na razie spróbować z zaklęciem. Pierwsza więc znalazła się przy ognisku, gotowa czarować.
- Aexteriorem - wypowiedziała formułkę i... ach, jaka ona była zdolna! od razu pojawiła się deszczowa osłona chociaż chyba nie mogła tego stwierdzić, bo przecież tutaj nie padało przez ową większą osłonę stworzoną wcześniej przez nauczyciela. Za to tak jakby przestało docierać do niej intensywne ciepło z ogniska. - To chyba już? - zapytała profesora, bo tak szczerze mówiąc to nie była pewna.  - Czy z tym można teraz jakoś kombinować, rozciągać, powiększać i tak dalej? - Chciała wiedzieć to nad czym wcześniej się zastanawiała.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyWto Wrz 24 2013, 14:33

To zdecydowanie nie był dobry dzień Krukonki. Bardzo chciała nauczyć się nowego zaklęcia, ale gdy profesor kazał ustawić im się wokół ognia, poczuła pewne wątpliwości. Co się stanie, jeśli zrobi komuś krzywdę? O siebie martwiła się najmniej, wiedziała jednak doskonale, że źle wykonane zaklęcie może spowodować niezłe obrażenia, nie tylko osoby, która je rzucała. Tak więc Amelia z największa ostrożnością stanęła obok ogniska. Wyciągnęła różdżkę i bez zastanowienia wypowiedziała formułkę zaklęcia.
- Aexteriorem - mruknęła pod nosem i... oczywiście nic się nie stało. Co jest z nią do diabła ostatnio nie tak, że nie potrafi rzucić nawet najprostszego, najmniej skomplikowanego zaklęcia? Może należałoby odpuścić sobie czarowanie na jakiś czas? Pierwsza nieudana próba lekko zdenerwowała Amelię. Stwierdziła jednak, że nie ma co się załamywać i należy próbować do skutku. Zaklęcie albo wyjdzie, albo zrobi komuś krzywdę, albo po prostu się nie uda. Westchnęła ciężko. Tym razem postanowiła się skupić, jeszcze bardziej niż poprzednio, maksymalnie, jak to tylko możliwe.
- Aexteriorem - wyszeptała, z lekko przymkniętymi oczami, czekając, aż coś zacznie ją boleć. Jednak nie, tym razem poczuła, że zaklęcie się udało. Otworzyła oczy z lekkim zadowoleniem, nagle została odgrodzona od świata. Co prawda, jak już Bell napisała, barku deszczu nie mogła poczuć, jednak w pewnym momencie zauważyła, że ciepło z ogniska jakoś do niej nie dociera, poza tym, jest jakby ciszej.
Spojrzała na dziewczynę, której zaklęcie wyszło za pierwszym razem i uśmiechnęła się do niej lekko, kiwając głową. Ravenclaw rządzi, prawda?
- Właśnie, także chciałam się o to zapytać - uśmiechnęła się lekko, czekając co odpowie profesor na ich pytanie. To dziwne, że ze wcześniejszym zaklęciem poradziło sobie tak mało osób, a teraz już obie dziewczyny stały pod swojego rodzaju tarczą ochronną z.. powietrza. To było niesamowite! Amelia nigdy wcześniej nie miała do czynienia z żywiołami i fakt, że teraz mogła nad jednym z nich chociaż częściowo panować, był dla niej kompletnym szokiem.

(najpierw było 2, później 4)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isolde Bloodworth

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4592
  Liczba postów : 1828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5500-isolde-bloodworth#159733
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5523-powiazania-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5520-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7230-isolde-bloodworth#204739
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptySro Wrz 25 2013, 10:26

Nie była przekonana, czy nauczyciel uściślił, czy tylko zebrał razem wszystkie wypowiedzi, ale nie miała zamiaru się tym przejmować. Zdecydowanie bardziej interesował ją fakt, że nareszcie przejdą do konkretów, porzucając suchą teorię, która była zdecydowanie mniej interesująca. Poprawiła poły swojego kraciastego płaszcza, mając nadzieję, że nie jest aż tak rozbita, żeby zrobić z siebie idiotkę i skrajnie nieudolną czarownicę. Nawet jeśli Price uważał, że powietrze jest trudnym do opanowania żywiołem. Odetchnęła głęboko jesienną wilgocią, wszystko powoli nabierało zapachu butwiejących liści, który nie tyle jej przeszkadzał, ile wywoływał coś na kształt melancholii. Potrząsnęła głową, a wilgotne kosmyki włosów przylepiły się do jej jasnych, delikatnych policzków.
Isolde zmarszczyła lekko brwi, pocierając opuszkami palców rączkę swojej różdżki. No tak, zdecydowanie nie pogniewałaby się, gdyby nauczyciel pokazał im to zaklęcia jakieś pół godziny wcześniej, ale z drugiej strony... z drugiej strony mogli teraz w pełni docenić użyteczność tego uroku. Przymknęła oczy, próbując się skoncentrować, co ostatnio przychodziło jej znacznie trudniej. Wyciszyć umysł. Uwolnić moc.
- Aexteriorem- powiedziała cicho. Ku jej zadowoleniu udało się już za pierwszym razem- nad jej głową rozpościerała się powietrzna bariera, dzięki której deszcz nie kapał jej na nos w ten irytujący sposób, którego szczerze nie cierpiała. Uśmiechnęła się z wyraźną satysfakcją, chociaż nie była w tym zbyt ostentacyjna.

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Paul Price

Wiek : 39
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptySro Wrz 25 2013, 19:05

Patrząc na skupione miny uczennic i na lekkie poświaty ich barier uśmiechnąłem się i pstryknąłem palcami. Moja bariera pękła niczym bańka mydlana i teraz deszcz spływał po dopiero co wytworzonych barierach uczennic. Ognisko syczało i strzelało wściekle przez krople wody które się do niego dostały. Pokiwałem głową z uznaniem. Byłem pewien że ktoś dziś będzie musiał udać się do skrzydła szpitalnego, a tutaj proszę, niespodzianka. Z drogiej strony, te zaklęcie należało do jednych z prostszych, do tego było najbardziej użyteczne na "angielską" pogodę panująca w tych stronach. Słysząc pytania uczennic wzruszyłem ramionami i odpowiedziałem.
- Oczywiście że można. Możecie je napompować bardziej lub wytworzyć z nich dowolny kształt, oczywiście w granicach rozsądku. Do tego można łączyć bariery przez co tworzymy trochę grubszą ścianę. Wasze obecne dzieła nie zatrzymały by zaklęć, tylko deszcz, wiatr, ciepło... Jeśli byście odpowiednio długo ćwiczyły te zaklęcie, potrafiły manipulować wiatrem i najważniejsze, zgrać się, to możliwa jest fuzja dwóch barier w jedno. Taka bariera ma grubsze ściany i może zatrzymać niektóre, lżejsze, zaklęcia. Ale to wymaga ćwiczenia. Głównie dlatego że trzeba ujednolicić struktury obu zaklęć. Inaczej mówiąc. Ta bańka to dwa prądy powietrze które nakładają się na siebie wirując wokół was. Nie zrobi to nikomu krzywdy. Ale połączenie dwóch odmiennie wirujących prądów powietrza może spowodować reakcję polegającą na... jak by to nazwać... Wybuchu? No tak to wygląda w każdym razie. Obie bańki zaczynają ze sobą walczyć i w pewnym momencie dochodzi do wybuchu. Obie pękają i uwalniają dużą ilość energii. Jednak ta energia zamiast na zewnątrz, rusza do środka, przez co osoba rzucająca staje się ofiarą tego prostego zaklęcia.
Dłuższa tyrada została poparta po chwili praktycznym przykładem. Za pomocą dłoń wyczarowałem nad ziemią dwie bańki które nagle na siebie natarły. Trwało to ułamki sekund. Było słychać trzask, jak by łamanych gałęzi i było widać jak woda deszczowa zostaje w pewnym momencie zassana do środka żeby zaraz spaść na ziemię, niczym wylana z jakiegoś niewidzialnego wiadra.
- Spróbujcie powiększyć swoje bańki, ale uważajcie na bariery sąsiadów, oddalcie się bardziej od siebie.

Kostki:
1,3,6 - udane zaklęcie
2,5 - nieudana próba
4 - reakcja krytyczna, twoja bariera wpada na jedną z barier sąsiada (wybierz którego)... do nieszczęścia krótka droga...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isolde Bloodworth

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4592
  Liczba postów : 1828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5500-isolde-bloodworth#159733
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5523-powiazania-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5520-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7230-isolde-bloodworth#204739
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptySro Wrz 25 2013, 21:59

To akurat było interesujące. Isolde słuchała wywodu nauczyciela z lekko przekrzywioną głową, chłonąc każde słowo i zastanawiając się, jak bardzo może poturbować taki wybuch. Nigdy nie przepadała za ryzykiem, to znaczy ryzykiem bezsensownym, ale takie, które miało jakiś jasno określony cel, zawsze wzbudzało w niej entuzjazm. No, może entuzjazm to za duże słowo.
Zgodnie z zaleceniem profesora odsunęła się od pozostałych uczniów, wpatrując się w swoją powietrzną barierę, od której odbijały się krople deszczu, wydając przy tym specyficzny dźwięk, przyjemnie kojący i łagodny. Doszła do wniosku, że to znacznie lepsze niż głupi, mugolski parasol, pod którym mieściła się wygodnie tylko jedna osoba, a drugiej strugi deszczówki spływały za kołnierz. Koszmar. A taka bańka... Wygodna, praktyczna, nie trzeba jej nosić w ręku, kiedy przestanie padać, w dodatku zatrzymywała nie tylko deszcz, ale i wiatr. Same zalety. Takich zaklęć powinno się uczyć wcześniej, żeby człowiek nie mókł jak głupi, pomstując na parasol, którego zapomniał zabrać z domu i nie zdając sobie sprawy, że wystarczy po prostu różdżka, żeby zażegnać problem.
Spojrzała na swoją bańkę, pełna ciepłych uczuć i wdzięczności. Nawet palce przestały jej grabieć. A gdyby tak... troszeczkę ją powiększyć? Ostrożnie, ostrożnie, żeby nie wywołać wybuchu... Is przygryzła dolną wargę, delikatnie manipulując różdżką i w skupieniu starając się rozszerzyć powłokę swojej powietrznej bańki. Wyszło jej naprawdę dobrze, była mile zaskoczona rezultatem. Teraz mogłaby się pod nią pomieścić razem z pięcioma innymi osobami i wcale nie byłoby im ciasno. Uśmiechnęła się pogodnie i spojrzała w kierunku pozostałych. Ciekawe, czy mieli z tym zadaniem więcej kłopotów niż ona.

1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyCzw Wrz 26 2013, 16:04

Po wysłuchaniu słów profesora, Amelia zawzięcie wzięła się do pracy. Na początku szło jej całkiem dobrze.. nareszcie coś jej wychodziło! Tak nagle, niespodziewanie, była w czymś dobra. Prawie zapomniała o masie upokorzeń, których doznała podczas pierwszych lat nauki w Hogwarcie, jak i o tych ostatnich, które wypaliły się jej w pamięci chyba już na stałe. Chcąc nie chcąc, ci ludzie byli przecież dla niej najbliższymi osobami na świecie..
..tak to właśnie Amelia sobie rozmyślała. Nie wiadomo do końca czy po wpływem tego, że przestała się koncentrować na tym, w którą stronę leci tarcza czy pod wpływem nagłego przypływu negatywnych uczuć, z jej tarczą.. no właśnie, stało się coś dziwnego? Nie wiem czy to do końca prawidłowe określenie. W każdym razie, nie udało jej się zapanować nad tym, w którą stronę się rozciąga, więc po chwili znalazła się na tarczy Bell. Amelia poczuła, jak jej różdżka zaczyna lekko drżeć, a z nią samą dzieje się coś dziwnego.
- Panie profesorze, pomocy, coś jest nie tak - powiedziała, starając się utrzymać barierę w miejscu, jednak ona przesuwała się uparcie w stronę Krukonki, nie dając się opanować. W oczach Amelii widać było strach, nie wiedziała na ile groźne jest to, co aktualnie się dzieje. Westchnęła ciężko, czekając na reakcję profesora i starając się nie wpadać w panikę.
- Nie wiem, co mam zrobić, nie potrafię nad nią zapanować - dodała jeszcze bardziej roztrzęsionym głosem niż na początku, dalej próbując za wszelką cenę nie puścić bariery jeszcze bardziej w stronę panny Rodwick.
Pięknie, a już tak dobrze wszystko się układało. Dlaczego tak jest, że zawsze w tym najlepszym momencie, gdy już wydaje się nam, że nic nie może się zepsuć, nagle staję się jakaś katastrofa? Co prawda, Amelia od początku miała obawy co do tego czy akurat dzisiaj powinna się bawić żywiołami. Była rozkojarzona, nie mogła skupić się na jednej rzeczy przez dłużej niż pół minuty. Panowanie nad jakimkolwiek żywiołem wymagało jednak ogromnego skupienia i koncentracji. To była głupota, że przyszłam dzisiaj na tą lekcję - pomyślała Amelia, w głowie układając już tysiąc czarnych scenariuszy, jak skończy się ta cała sytuacja. Faktycznie, początkowo planowała zostać w dormitorium, położyć się spać i wreszcie chociaż odrobinę wypocząć. Jednak.. coś ją podkusiło, żeby zjawić się na lekcji. Teraz nie była z tego zadowolona - lenistwo jednak czasem popłaca.

wyrzuciłam 4, hehe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Paul Price

Wiek : 39
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPią Wrz 27 2013, 15:14

Z uśmiechem na ustach obserwowałem jak panna Bloodworth z sukcesem powiększa swoją barierę. Niby proste zaklęcie a ile pożytku i przyjemności może przynieść. Gestem opuszczenia dłoni pokazałem aby skończyła czarować. W tym momencie usłyszałem głos drugiej uczennicy. Z lekkim zaskoczeniem spojrzałem na nią a potem na jej dzieło.
- Kurw...
Nie zdążyłem dokończyć bo moja dłoń powędrowała w stronę różdżki Amelii. Dość brutalnym ruchem odepchnąłem ją jednocześnie zabierając jej różdżkę. Wolną ręką wskazałem w stronę panny Rodwick i otworzyłem dłoń jak bym coś łapał.
- Wiej...
Powiedziałem do lekko przestraszonej dziewczyny po czym zagryzłem wargę czując jak moja ręka zaczyna być nacinana przez pęd powietrza. "No tak, mogłem się tego spodziewać", zabrzmiało gdzieś w mojej głowie. Uśmiechnąłem się lekko i mocno trzymając różdżkę uczennicy dotknąłem ją swojego ramienia.
-Aerudio
Uczennice mogły widzieć tylko ruch warg, sam zresztą nie słyszałem własnych słów które były zagłuszone przez coraz bardziej głośne powietrze. Ale zaklęcie podziałało. Moje ciało zaczęło pokrywać się wirującą masą powietrza która oplatała moje ręce, dłonie i całą resztę ciała. Miałem tylko nadzieję że całe zaklęcie zdąży się załadować zanim nastąpi punkt krytyczny tarczy. Wreszcie poczułem jak by kilkaset szpilek wbijało mi się w ciało. Nastąpił szereg trzasków i obie bariery znikły. Zwolniłem zaklęcie Aerudio i spojrzałem na swoje ramię, pozbawione rękawa i ponacinane w wielu miejscach. Oddałem różdżkę pannie Wotery i syknąłem dotykając dłonią poranionej ręki.
- Dobra... Pouczający przykład co się dzieje z tym zaklęciem gdy nie jest odpowiednio stosowane. Trochę boli i wygląda mało reprezentacyjnie. Ale i tak mogło być gorzej. Mogło mi urwać rękę.
Uśmiechnąłem się, jak by przepraszająco za tę całą sytuację.
- Na dziś koniec. Uciekajcie do zamku, całkiem zmokniecie. I jak już będziecie czarować teraz z barierą, róbcie jedną, dobrze?
Zaśmiałem się sucho doskonale wiedząc że po tym pokazie nie będą oni zbyt zachęceni do eksperymentowania z kilkoma barierami. Spojrzałem jeszcze na odchodzących uczniów i usiadłem obok nadal płonącego ognia. Poczekałem aż chwilę odpocznę po czym anulowałem płomień i sam ruszyłem w stronę zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPią Wrz 27 2013, 17:36

Sytuacja wyglądała dość kiepsko. Najpierw usłyszała tylko początek przekleństwa, jakim chciał rzucić przepraszam, jednak po chwili nie była w stanie usłyszeć już nic. Czuła tylko, jak nauczyciel łapie jej rękę, starając się zmniejszyć skutki jej nieudanego zaklęcia. Na szczęście Bell nic się nie stało, Amelii także, przez chwilę poczuła się trochę spokojniej. Jednak gdy zobaczyła, jak powietrze rozcina rękę profesora, ledwo zdusiła w sobie okrzyk strachu. Cóż, nigdy nie miała do czynienia z jakimkolwiek żywiołem. Teraz, gdy po raz pierwszy udało jej się na jakimś chociaż przez chwilę zapanować, zaraz zobaczyła efekt, jaki może wywołać chociaż drobne rozkojarzenie. Cholera! Że też musiało się to przytrafić akurat Amelii.
- Przepraszam - wyjąkała przestraszona, patrząc z przerażeniem na rękę profesora. Nie wyglądała najlepiej, jednak nie było z nią także aż tak źle. - Nie powinnam była dzisiaj brać się za jakiekolwiek zaklęcia - mruknęła, odsuwając się lekko do tyłu z przygaszoną miną i strachem, widniejącym jeszcze w jej oczach. Gdy usłyszała słowa profesora, że mógł stracić rękę, jej wyrzuty sumienia stały się jeszcze większe. Cholera, jaka była nierozważna, że pozwoliła sobie na chwilę dekoncentracji. Chyba więcej nie pokaże się na zajęciach z Magii Żywiołów. A przynajmniej nie w tak tragicznym dniu jak ten.
Zdziwiło ją zachowanie nauczyciela. Mimo, że wyraźnie był wkurzony, widać też było coś jeszcze - jakby.. poczucie winy? Do tego głos, jakim poinformował, że może się to zdarzyć każdemu. I to, z jakim spokojem to wszystko mówił. Sprawiło to, że dziewczyna poczuła się jeszcze gorzej. Żeby jednak skończyć ten nieprzyjemny temat, Amelia odeszła od ogniska i odwróciła się w stronę zamku.
- Jeszcze raz przepraszam. Do widzenia - rzuciła w stronę profesora i oddaliła się wolnym krokiem w stronę zamku. Szła jakby zamroczona, deszcze cały czas padał, jednak nie miała zamiaru używać zaklęcia. Wolała zmoknąć, niż po raz kolejny narazić kogoś na niebezpieczeństwo. Pewnie jutro będzie o tym wiedział cały jej dom, o ile nie cała szkoła. Nie przejmowała się tym jednak za bardzo, grunt, że wszyscy są cali i zdrowi, i że jakimś cudem nikt nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń. Było jej tylko szkoda, że nie wszyscy zdążyli spróbować zaklęcia rozszerzania tarczy i majstrowania przy niej. Chociaż, z drugiej strony może to i lepiej?
Dzisiaj Amelia zdecydowanie poznała moc żywiołów, oby nie poznawała jej już nigdy w taki sposób.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30249
  Liczba postów : 49445
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptySro Paź 02 2013, 16:21

Bludger!

Ludzie nie zawsze wiedzieli na co się piszą podejmując rękawicę przy tych dość osobliwych pojedynkach. Dobrze, że zwycięzcy mieli choć trochę dobroci w sobie by zebrać z ziemi przegranego i odnieść go do Skrzydła Szpitalnego. Swoją drogą ciekawe jak tłumaczyli fakt, iż ich towarzysze są dość mocno poturbowani. Ale z pewnością wielkiego Mistrza Q, to wszystko nie obchodzi. Musi się znaleźć tylko najlepszy. Zatem czas na kolejny pojedynek...

Krótkie przypomnienie zasad

W związku z tym, że nie zaczynacie od razu się pojedynkować, a czekacie na posty "wejściowe" to zaczyna którekolwiek z was.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Madison Richelieu

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1827
Dodatkowo : metamorfomagia, rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 707
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5525-madison-chloe-richelieu#160262
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5529-pancake-karma-is-coming-after-you#160278
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5528-madisonowa-sowa#160270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7198-madison-richelieu
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptySob Paź 05 2013, 21:01

Dobra, piszę, bo mnie Laila pobije, chociaż jestem beznadziejna w pisaniu pierwszych postów, ale co tam. Madison otrzymała jakże uroczy liścik, który został cudnie zaadresowany do „dziewczyny Indianina, która się wygina” i w sumie nawet się nie zastanawiała, kto był nadawcą, stwierdzając, że tak naprawdę ktokolwiek by nim nie był, w obliczu minionych wydarzeń, bludger był dobrym pomysłem. Ach ta Kanada, gdy coś jest nie tak, odrobina brutalności okazywała się być zbawienna. Zgodnie z tą zasadą wskoczyła w wygodne ciuszki, chwyciła miotłę, pałkę oraz tłuczek, których używała do treningów i ruszyła na wyznaczone miejsce. Rozejrzała się uważnie, jednak nie dostrzegła nikogo, dlatego też w oczekiwaniu na tajemniczego przeciwnika wsiadła na miotłę, odbiła się mocno nogami od ziemi i zaczęła zataczać okrążenia, tak na rozgrzeweczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gość
avatar

Pustkowie - Page 2 QzgSDG8








Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyNie Paź 06 2013, 04:06

W Australii też nie było inaczej, a już na pewno nie w przypadku Georgii, która uśmiechnęła się szeroko po otrzymaniu wezwania na pojedynek bludgera. Miała wielką chęć wepchnąć czyjąś twarz w wilgotną ziemię, ewentualnie strącić z miotły, dlatego pomimo cieknącego nosa i stanu podgorączkowego stawiła się na pustkowiu ze swoją miotłą pod pachą, z tym samym szerokim uśmiechem nieschodzącym z ust. JUŻ ONA POKAŻE TEJ KANADZIE GDZIE JEJ MIEJSCE!
Jej przeciwnik krążył już nad jej głową i z wysokości Georgia nie mogła go rozpoznać. To co zrobiła było właściwie mechaniczne i można się było tego po niej spodziewać: również dosiadła swojej miotły, odbiła się mocno od ziemi i dla rozgrzewki, żeby tylko zirytować swojego kanadyjskiego przeciwnika, wleciała w tył jego miotły, zaczepiając ręką o witki i szarpiąc mocno, najprawdopodobniej lekko zachwiawszy równowagą Madison. Nie mogła stwierdzić, bo poleciała kawałek dalej i dopiero wtedy zrobiła gwałtowny zwrot, uśmiechając się niewinnie.
Powrót do góry Go down


Madison Richelieu

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1827
Dodatkowo : metamorfomagia, rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 707
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5525-madison-chloe-richelieu#160262
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5529-pancake-karma-is-coming-after-you#160278
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5528-madisonowa-sowa#160270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7198-madison-richelieu
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyNie Paź 06 2013, 18:58

Australia ostatnio ma poważne problemy z kulturą osobistą, na serio. Richelieu pogrążona w swoich rozmyślaniach właściwie średnio zwracała uwagę na swoje coraz to obszerniejsze okrążenia, które wykonywała niemalże automatycznie, nabierając coraz większej szybkości, nie usłyszała zbliżającej się przeciwniczki, która chyba musiała się podkradać, bo przecież Kanadyjka głucha nie była. Niestety nie dało się już przeoczyć tej słodkiej istotki, kiedy podleciała agresywnie, wpadając na jej miotłę i szarpiąc za witki.
- Co jest kurwa? – musiała się kurczowo chwycić miotły, żeby nie stracić równowagi, a proszę mi wierzyć, że wcale to nie było proste, kiedy trzymała w drugiej ręce zestaw do bludgera. Zrobiła ostry skręt, wykrzywiając twarz w grymasie pełnym niezadowolenia, szoku i oburzenia, ciekawa mieszanka, doprawdy. Wcześniej liczyła na kulturalny przebieg tego spotkania, może jakieś sportowe zachowanie, uściśnięcie łapek i startowanie na umówiony sygnał, a ta dziewczyna, w której Madison rozpoznała Australijkę, mającą chyba problemy z agresją, grała po prostu nieczysto, co tylko ją rozsierdziło. Jakim cudem ktoś taki dostał się do reprezentacji? Nie czekając na żadne sygnały, bo teraz już w końcu wiedziała, że nic takiego nie nastąpi i nie ma na co liczyć, wyrzuciła tłuczek wysoko w górę i zmierzyła Georgię spojrzeniem pełnym furii. Tłuczek powoli opadał, znajdując się coraz bliżej zasięgu jej uderzenia, a ona skoncentrowała się na tym okropnym uśmieszku, który chciała jej zmyć z twarzy. Albo właściwie razem z twarzą. W jednej chwili wszystkie te okropne negatywne uczucia, cała złość i bezsilność z powodu ostatnich wydarzeń, zalały ją niczym fala. Gdyby nastąpiło to w ciągu dnia, pewnie poczułaby, jak uginają się pod nią kolana, a myśli ją obezwładniają, teraz jednak skupiła całą swoją irytację na tej długowłosej Australijce, w jakiś sposób przelewając absolutnie wszystko w uderzenie w tłuczek, który już do niej wrócił. Nie kombinowała, nie czekała na grom z jasnego nieba, nie debatowała nad nie wiadomo czym, po prostu posłała piłkę w stronę Georgii, jakby była winna jej niepowodzeniom i całemu złu na świecie. W sumie w tej chwili Richelieu była skłonna uwierzyć w to, że tak właśnie było.
- Na zdrowie, ruda suko. – zawołała jeszcze do Australijki, uśmiechając się chwilę później, gdy już wiadome było, że ta nie uchroni się przed ciosem i z upojeniem obserwując, jak tłuczek leci prosto w głowę panny Sancroft i zwala ją z miotły. Może już zawsze Richelieu powinna grać w stanie wyprowadzenia z równowagi?

6 <333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Michael Lightwood

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 70
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6914-michael-lightwood#197210
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6915-keep-calm-and-enter-into-relationships#197221
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Lis 18 2013, 15:47

Czekał już na wielkiej łące. Nikt tu nie przychodził. Ta łąka zwana "pustkowiem" jest odcięta od reszty świata. Nieliczni znali to miejsce, a dzięki bieganinom Majka oczywiście odkrył to miejsce. Majk często tu przychodził tylko by swobodnie pomyśleć. Teraz jednak miał inny plan. Miał ochotę się spotkać z swoją przyjaciółką. No czy to już jego przyjaciółka? Chyba nie można było tak tego stwierdzić. On ją niedawno poznał więc jakoś przyjacielsko do niej się nie odnosił. Byli na chwilę obecną tylko znajomymi. Nawet nie wiedział czy kiedyś wyjdzie z tego coś więcej. No trudno. Trzeba będzie trochę poczekać bo nie był zbyt pewny by sowa doleciała do dziewczyny tak szybko. Dobiegł do jego ulubionego miejsca, lekkiego wgłębienia na równej łące. Usiadł w siedzie skrzyżnym i wyciągnął z torby u boku deske, do której było przyczepione płótno. Następnie już zajął się szkicowaniem. Szkic to był jego ulubiona forma rysowania. Po kilku minutach narysował ulice. Ulica była ta opustoszała. Wokół ulicy były zbudowane bloki, które dawno już zostały opuszczone. Bardzo ładnie rysował, ale do tego rysunku trzeba było jeszcze kilka poprawek. No co jak co, ale on malował to na razie przez kilka minut więc co się dziwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Fox

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 55
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 58
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6927-sophie-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6931-takie-tam#197578
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6928-sophie
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Lis 18 2013, 16:27

Sowa przybyła dosyć szybko, skoro już się pojawiła na pustkowiu - w miejscu, w którym się umówili. A raczej została poinformowana o ewentualnym zobaczeniu się. Lubiła Michaela, toteż.. Dlaczego by nie? Zaczynał się robić wobec niej ciekawszy i milszy, dzięki czemu przyjemniej się jej spędzało z nim czas. No cóż... Nie jest może to tak porównywalne jak z innym mężczyzną, jaki pojawił się w jej życiu, jednak także mogła z nim porozmawiać o wszystkim i o niczym. Jak chyba z każdym.
Sophie dostrzegła już z oddali Michaela. Siedział i... rysował? Pisał? Nie wiedziała, jedynie z tej odległości dostrzegła jak posługiwał się długopisem. Za pewne było to jakieś tworzenie arcydzieła. Doskonale pamiętała, że Mike uwielbia to.
Naturalnie, pominęła odrażający widok podczas drogi do tego miejsca. Całującego się ELLIOTA! z... kto to był? Colin? Na prawdę ona? Ta gówniara? No pięknie. A tutaj, proszę, tak walczy o jej względy. Casanova. Na co ona liczyła? Ok, nie ważne.
Znalazła się szybko przy Michaelu, siadając obok niego. Spojrzała na szkic, a następnie na niego.
- Hej. Coś się stało, że tak nagle chciałeś się spotkać, czy najzwyczajniej w świecie się stęskniłeś? - odparła zadowolona, nie spuszczając go z oka. Torbę położyła obok siebie, oczekując na jakiekolwiek słowa wytłumaczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Michael Lightwood

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 70
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6914-michael-lightwood#197210
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6915-keep-calm-and-enter-into-relationships#197221
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Lis 18 2013, 16:48

Postanowił jeszcze coś do szkicować. Machnął ołówkiem kilka razy i spojrzał na swoje dzieło. Było można je znieść, ale w szkolę zamierza je jeszcze dopracować. Kątem oka spojrzał w bok. Zobaczył nikłą sylwetkę jakieś dziewczyny. Uśmiechnął się do siebie i kontynuował szkicowanie. Podeszła do niego i przywitała się. Uniósł brwi i położył się na plecach, jedynie wspierając się na łokciach.
- No dzień dobry. Jakoś nic się nie stało, po prostu chciałem z tobą pogadać - Jeszcze spojrzał na swoje dzieło i schował je do torby. Spojrzał na nią. Była ubrana dobrze, fajnie się komponując z jej twarzą. Zmienił postawę na siedzącą i poklepał miejsce obok siebie. Trawa była pokryta poranną rosą, ale nie było jej tak bardzo czuć. Zauważył, że dziewczynę coś gnębi. Uniósł brwi szczególnie się jej przyglądając i zapytał:
- Coś się stało? Bo jakoś wyglądasz zamyślona, a nigdy taka nie byłaś czyż nie? - bardziej stwierdził niż zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Fox

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 55
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 58
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6927-sophie-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6931-takie-tam#197578
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6928-sophie
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Lis 18 2013, 17:01

Spoglądała przez jeszcze krótką chwilę na jego osobę, po czym przeniosła spojrzenie po prostu przed siebie. Obserwowała miejsce, które ją otaczało. Było tutaj... Miło, to mogła powiedzieć. Gdyby nie Mike, pewnie nie znałaby go. Nie dostrzegłaby tego piękna, jakie teraz obserwuje spokojnym wzrokiem. Pustkowie to napawało ją spokojem, szczególnie w tym momencie, kiedy to było jej nader potrzebne. Brała głębokie wdechy, dając mu dokończyć dzieło i zaraz potem skupił się już na niej. Natychmiastowo wyrwała się ze swoich myśli, gdy tylko zagadał.
- Już się wystraszyłam, że zrobiłeś komuś krzywdę, albo, co gorsza, ktoś Tobie! Miałby wtedy do czynienia ze mną. - tak, szczególnie teraz przydałoby się cokolwiek bądź ktokolwiek, na czym/kim mogłaby się wyżyć. Ten odrażający widok ją jednak dobił. A zapowiadał się taki dobry dzień... No cóż. Niech będzie, że nic się nie stało. Przecież... Och, nie ważne. Im dłużej o tym myśli, tym jeszcze gorzej się czuje. To już zaczyna być chore.
Powędrowała wzrokiem za jego dłonią, przysuwając się bardziej do niego, gdy tylko zostało to zaproponowane. Pomimo rosy miała zamiar siedzieć na trawie. Niedługo pewnie już nie będzie na to okazji, gdyż wszystko zostanie pokryte śniegiem, którego tak nie lubiła. W dodatku Michael wcale nie pomagał zapomnieć o przykrym, przypadkiem zauważonym, incydencie. Wzięła głębszy wdech, przymykając na chwilę powieki.
- No... Raczej nie. - rzuciła krótko i rzeczowo, jakby chciała mu zasygnalizować, że nie chce ciągnąć tematu bezsensownie.
- Nawet nie wiem, czy Cię to będzie jakkolwiek interesować. - dodała po chwili, otwierając powieki i przenosząc na niego swoje oczy, całkiem poważne, może i nawet delikatnie smutnie. Znów miała mieszane myśli i uczucia.
- Elliot, pamiętasz go chyba, nie? Widziałam go w bardzo... Nieprzyjemnej, jak dla mnie, sytuacji. Nie ma co opowiadać, za dużo sobie wyobrażam jak zawsze. - rzeczywiście, nigdy by się nie spodziewała, że tak nagle znowu się to zacznie dziać. A może nie było w tym nawet przerwy? Może cały czas oszukuje Sophie? Tamte spojrzenia dziewczyn, ta sytuacja... Wszystko by się zgadzało. Jak zawsze daje się omamić i oszukać. Głupia, głupia, głupia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Michael Lightwood

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 70
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6914-michael-lightwood#197210
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6915-keep-calm-and-enter-into-relationships#197221
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Lis 18 2013, 19:04

Sam rozejrzał się po całym pustkowiu. Czasem nie dostrzegał piękna tej łąki. Chodził tu rzadko, a to z powodu jego braku czasu. Uniósł brwi.
- OJ już się boje. Ja nigdy bym nie chciał mieć z Tobą na pieńku. - tu w ogóle nie żartował. Nie chciał z nią mieć jakiś negatywnych relacji, a to z powodu, że ona umiałaby używając pewnego triku zranić każdego. No może nie każdego. Trik prezentuje się tak, że ona dzięki swojej urodzie może tego kogoś uwodzić, a w następnych dniach go zranić. Zrobić tak, żeby popamiętał na całe życie by nie próbować jej wchodzić w drogę. Nie pomagał, a to z powodu, że on był ciekawski. Ale z pewnością jak zaraz usłyszy to co ona ma do powiedzenia z pewnością pomoże. Gdy Soph próbowała mu wkręcić, że nic się nie dzieje on skrzyżował ręce ma piersiach nie dając za wygraną. Przytaknął jej głową.
- Oczywiście, że będzie mnie obchodzić. - rzucił krótko i szybko. Gdy ta zaczęła mu opowiadać co się stało on przybrał minę słuchacza poważną i w jego przypadku zwyczajną, przeciętną. Elliot...? Jaki Elliot? Nie kojarzy gościa. A może... A to ten dziwak co na pierwsze wrażenie mu wpadł jako nowy nauczyciel. Nieprzyjemna sytuacja? A wie o jaką może jej chodzić sytuację.
- Jeśli chcesz mogę to załatwić... wystarczy kiwnąć palcem, a będzie już mieć troochę inną twarzyczkę. - uśmiechnął się na samą myśl. Był wyśmienity z Czarnej Magii, która bardzo mu by się przydała w pojedynku z panem Elliotem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Fox

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 55
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 58
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6927-sophie-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6931-takie-tam#197578
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6928-sophie
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPon Lis 18 2013, 19:19

Przyglądała się mu, gdy wspomniał o niechęci do zadzierania z jej osobą. Rzeczywiście, może i mogłaby zacząć pogrywać z kimkolwiek by tylko mogła, czarując i rzucając ciepłymi słówkami, by potem wydrapać komuś oczy za pomocą swoich pazurów. Miał rację, potrafiła być groźna, kiedy tego chciała i kiedy było to potrzebne. Może powinna w odwecie tak postąpić z Elliotem? Nie, to najgorszy pomysł na świecie. Nie chciała go stracić. Był jej zbyt bliski i za dobrze go znała. On by nie wziął sobie tego aż tak bardzo do serca, a jedynie by doszło do rozpadu ich znajomości. Trzeba wymyślić inny sposób na tego Ślizgona.
Jego akceptacja w postaci potwierdzenia, że go to ciekawi, jakby ją ośmieliła do powiedzenia prawdy. Niech mu będzie! W końcu jemu też mogła zaufać, prawda? Doskonale sobie oboje zdawali sprawę z tego, że mogą się wymieniać swoimi życiowymi problemami, następnie doradzając sobie wzajemnie. Czyż to nie piękne? Zupełnie niczym przyjaciele, a którymi nie są jeszcze. Sama nie wiedziała dlaczego nie mogła go tak określić. Może z powodu krótkiego okresu ich relacji? Rzeczywiście, to może być idealny powód, wyjaśniający całą tą sytuację. Niemniej jednak, podjęła się zwierzenia tego całego przypadkowego dostrzeżenia incydentu. co miała zrobić? Stała pod ścianą bez możliwości ucieczki. Ot, wyjściem z tej całej sytuacji było tylko opowiedzenie. Trudno.
- O nie nie nie nie! Nie zgadzam się. Ani mi się waż! - odparła szybko, starając się zniweczyć już jego piękne plany w jego szalonej główce. Doskonale sobie zdawała sprawę z tego, że oboje są z tego samego domu i mają łatwość w spotkaniu się ze sobą, jednak nie chciała ich kłócić między sobą ze względu na nią. Sophie i powód do kłótni dwóch chłopaków? Tym bardziej by tego nie zniosła.
- Dam sobie sama z nim radę. Znam go bardzo długo, mam parę na niego haków i sposobów. - dodała, posyłając mu ciepły uśmiech, świadczący o tym, że wszystko jest już z nią ok. Siadła na wprost jego osoby, nie spuszczając go teraz z oczu, świdrując niebieskimi tęczówkami po jego postaci.
- A co się ciekawego u Ciebie dzieje? Szukasz damy swego serca? - rzekła z lekkim rozbawieniem w głosie. Tak, ciekawa była tego, a zarazem trzeba jakoś zejść z niej i jej problemów, czyż nie? Poza tym... Jeszcze tak mało wiedziała o Mike'u! Przydałoby się nadrobić zaległości, skoro ma do tego idealną okazję.

Po chwili namysłu postanowiła coś zrobić. Z czym? Z tą całą sytuacją. Chyba nie miała ochoty dzisiaj na rozmowy, nawet i on nie był zbytnie zainteresowany jakąkolwiek konwersacją z jej osobą. Popatrzyła na niego przez chwilę, zastanawiając się nad paroma sprawami, po czym podniosła się z ziemi, otrzepując ubranie i posyłając mu przepraszający uśmiech.
- Wybacz, muszę lecieć. Jeszcze się zgadamy! Napiszę do Ciebie list. - odparła i zaraz potem odeszła. Tak po prostu zostawiła Michaela na środku tego pustkowia, sama kierując się ku Hogwartowi.

[ z tematu ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30249
  Liczba postów : 49445
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pustkowie - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 EmptyPią Sty 17 2014, 23:45

Taki piękny, zimowy dzień. Dzieci bawią się na łące, rzucają śnieżkami, zjeżdżają na sankach. Niecierpliwie oczekują ferii. Nie dla wszystkich ten obraz jest jednak taki sielankowy. Mianowicie Nimiko Suzuki dnia wczorajszego, po czytaniu pod gwiazdami zasnęła na ławce, skąd młodzież postanowiła ją przenieść. Obsypali ją śniegiem (wcześniej jednak rzucając zaklęcia, żeby nie zamarzła), po czym nad głową zbudowali niewielkie iglo. Wszystko pewnie by się źle skończyło, gdyby nie Jayden River, który wracając do zamku przypadkiem potknął się o jej wystające znad śniegu stopy. Czy jednak chłopak postanowi pomóc dziewczynie czy pogna na wyprzedaż babeczek organizowaną przez drugoklasistów? W końcu czasu tak mało, a babeczki stygną!

Rozpoczyna Jayden River. Udanej zabawy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pustkowie - Page 2 QzgSDG8








Pustkowie - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pustkowie - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pustkowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pustkowie - Page 2 KQ4EsqR :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
łąka
-