Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Łazienka dziewczyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 35
Skąd : Hogsmeade/Nicea
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 107
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5298-xavier-phillipe-debrau#154849
http://czarodzieje.my-rpg.com/f164-powiazania-postaci




Gracz






PisanieTemat: Łazienka dziewczyn   Nie Maj 19 2013, 01:26


Łazienka dziewczyn

W praktyce przeznaczona wyłącznie dla dziewcząt, przestronna łazienka, w której unosi się miły zapach różnorakich kwiatów. Idealne miejsce do odświeżenia się czy poprawy makijażu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Kwi 27 2014, 01:43

Nie bawiła się w zwlekanie z następną częścią zadania. Jak tylko dostała odpowiedź od Komisji, ruszyła ze swoim kuferkiem w bezpieczne, dalekie od gapiów miejsce, barykadując się (niedosłownie) w łazience. Przekroczyła próg za skrzynką, unoszoną na zaklęciu przed nią. Chwilę potem drewno huknęło od ziemię, a D’Angelo odskoczyła do tyłu odganiając się od kurzu. Przysłoniła usta i nos przedramieniem, wpatrując się w kufer z podejrzliwością. Jak taka mała skrzyneczka mogła budzić tyle nieufności w jednym człowieku? Do tego stopnia, że kiedy usłyszała czyjeś kroki za plecami i skrzypnięcie drzwi, wyciągnęła instynktownie różdżkę przed siebie, spodziewając się, że może to jest jakaś część zadania ze sfinksa. Dlatego wielkie było jej zdziwienie kiedy zobaczyła przed sobą obcą jej dziewczynę, nie wiedząc czego się po niej spodziewać. Z wycelowaną w nią różdżką, patrzyła na nią z rezerwą, zimnymi, niebieskimi tęczówkami przeszywając ją na wskroś.
Cześć — zaryzykowała neutralne powitanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Luksemburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 626
Dodatkowo : ćwierć-wila
  Liczba postów : 383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8255-coccinelle-pensee-lepeltier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8259-zapoznaj-sie-z-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8262-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8258-coccinelle-lepeltier




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Kwi 27 2014, 01:58

Coccinelle szła do łazienki w wiadomych sprawach. Wiadomo, o niektórych rzeczach po prostu się nie pisze. Ani to przyjemne, ani ciekawe. Za to nie wyobrażacie sobie, jak to jest poznawać stronę od tych stron. Zwłaszcza, gdy wchodząc do łazienki, natrafia się na dziewczynę z różdżką wycelowaną między oczy i to bynajmniej nie jej. Gdyby nie to, że Pensi ostatnio miała lepsze dni, spędzone w przeróżnych sklepach w Hogsmade, pewnie wybuchnęłaby teraz złością. A tak to tylko spojrzała na dziewczynę, jak na kogoś zdrowo chorego na umyśle, skrzywiła usta w niemrawym uśmiechu i miała nadzieje, że dziewczyna z tego czegoś, co zwie się "Pokój Wspólny" przestanie celować w nią różdżką.
- Cześć. Weź to opuść, złość piękności szkodzi, jeszcze od tej powagi zmarszczki ci się sypną. - W końcu nie wiele osób kojarzyło, że nie tylko od uśmiechu robią się te okropne bruzdy na twarzy. Coccinelle taka mądra głowa! Niech tylko Shenae uważa, by zaraz nie zrobiła jej rozmowy o makijażu. Jeszcze tego by im brakowało!
Pensi po chwili postanowiła nie kontynuować pogawędki. To nie wina Shenae, a raczej luster, które ją otaczały, a za którymi nie przepadała zbytnio. Przypominały jej w końcu, że ma w sobie jakąś tam część wili, ale też okropnej harpii. Jest mutantem, którym wszyscy się zachwycają niczym obiektem w zoo. Ona jednak nie zatańczy, gdy niewyżyta publiczność zacznie jej grać swoją bezmyślną melodie. Trzeba znać swoją wartość, nawet będąc potworem. W końcu rozum był ciągle ten sam, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Kwi 27 2014, 02:36

Opuściła różdżkę dopiero w momencie, w którym rozpoznała w niej koleżankę z Domu. Posłała jej pusty, niewypełniony niczym pozytywnym uśmiech i splotła na chwilę ręce na piersi, wsłuchując się w słowa blondynki. Może gdyby była facetem, bardziej przychylnie traktowałaby jej złośliwe wypowiedzi, tymczasem chrząknęła wymownie, bez przekonania kwitując to w prosty sposób.
Acha.
Ale żeby nie wyszło, ze jest niemiła, wymusiła na sobie jeszcze kilka słów. No cóż, w dobie dzisiejszego turnieju, warto było sobie szukać jakichś sojuszników wśród uczniów. Szczególnie tych przyjezdnych.
 Co wy macie z tą pięknością? Jakby to była największa, najbardziej priorytetowa wartość w życiu — westchnęła ciężko, nie chowając jeszcze różdżki. Nie dlatego, że chciała kontynuować tą farsę, jaką powitała blondynkę. Niekoniecznie. Odwróciła się po prostu przodem do skrzynki,, wpatrując się w nią chwilę w milczeniu, dopóki nie spytała głośno.
Miałaś okazję towarzyszyć komuś w otworzeniu tego pudła? — ale nie czekajc na odpowiedź, wyszeptała krótkie zaklęcie: — Alohomora! — a już chwilę potem pomieszczenie wypełnił chłód z jakim duch wyskoczył ze skrzynki od razu przecinając powietrze szybkim lotem. Po drodze przeniknął przez szczupłe ciała obu Krukonek, nim zniknął za lustrem, a chwilę potem wyskoczył z niego znów. D’Angelo zmagała się z nagłym, nieprzyjemnym chłodem wywołującym dreszcz na jej ciele. — O szlag — mruknęła nie spodziewając się akurat tego. Zadziałała instynktownie, wywołując zaklęciem kuferek, a chwilę potem przerzucając ją nad głową dziewczyny, rzucając krótkie ostrzegawcze — Uważaj — posłała skrzynię z powrotem w kierunku ducha, zaskoczonego, złapanego z powrotem w klatkę.
Serio?! — wydawała się niecierpliwa, siadając na skrzynce dla pewności, że duch z niej znów nie wyskoczy. — Zaklęcie na pokonanie ducha, znasz jakieś? O, wiem, nie podpowiadaj mi — prowadziła w zasadzie dyskusję sama z sobą. Wstała z powrotem uwalniając ducha z pod wieka. Miała już gotową w pamięci formułę zaklęcie: Pomnuro, po którym wykonaniu duch zmienił się w ulotną mgiełkę zamkniętą w szklanym flakoniku. Who’s the boss now?

2 (1 dzień + BONUS)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Luksemburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 626
Dodatkowo : ćwierć-wila
  Liczba postów : 383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8255-coccinelle-pensee-lepeltier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8259-zapoznaj-sie-z-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8262-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8258-coccinelle-lepeltier




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon Kwi 28 2014, 01:12

Dla biedroneczki skoro nie przejmowała się swoim wyglądem to równie dobrze mogła by być mężczyzną. W końcu to odróżnia kobiety o tych zwierząt. Damy się szanują, trzeba się szanować, to podstawa. Po to człowiek wymyślił mydło, kosmetyki i peelingi i inne cuda rodem z Rosmanna, by wszystkim żyło się schludniej, czyściej i ogólnie rzeczy biorąc lepiej. Aż chce się wskoczyć do wanny i zapomnieć o wszystkim! Takie łazienkowe myśli rzecz jasna.
Spojrzała na Shenae, która już odzyskała nieco rozumu i opuściła tę przeklętą różdżkę. Kamień z serca. Co nie oznacza, że stanie się mniej złośliwa. Cy jak to niektórzy powiedzieliby szczera.- A nie jest? Jeśli istnieje życie, to ono już jest piękne. A to, ze się je ulepsza to tylko dobrze świadczy o osobie. Skoro powiększamy swój umysł wiedzą to czemu by nie powiększać swojego spojrzenia kredką czy ust błyszczykiem? - Mówiła, gdy Shenae kombinowała z tą Bogu ducha winną skrzynią.
- Tak jasne. Z każdym otwieram pudła, to moja pasja. - Zioronizowała, przyglądając się dalszym czynom dziewczyny, znudzona. W końcu nie lubiła, gdy ktoś nie był zainteresowany nią. Była zjawiskiem, aniołem, a takie powinno się podziwiać zamiast zastanawiać się nad zadaniami, nie ważne jak priorytetowe by były. To proste jak budowa cepa.
Całe to płytkie myślenie minęło, gdy zobaczyła ducha. W jej szkole nie ma takich bezpańskich duchów biegajacych po korytarzach, a co dopiero jakieś rozdawane w pudełkach dla uczniów. "I ty możesz mieć swojego ducha!" - Wyobrażała już sobie takie idiotyczne billboardy gdzie podanie. Chyba tylko kreatyne myślenie zostało jej z Beauxbatons. Chyba coś w tym jest, że tam trafiają osoby zdolne artystycznie. Artyzm ironii w wykonaniu Coccinelle to istna sztuka!
- Tylko nie zapomnij, że do czarowania potrzebna jest różdżka - Paplała, gdy dziewczyna skupiała się nad zaklęciem. W końcu nawet Pensi je kojarzyła (ach, te 7 punktów w zaklęciach robi swoje). Przyglądała się temu cyrkowi na kołkach, poszukując jeszcze małpy i kolesia z popcornem. No na prawdę nie przyjdzie? Cóż za niewiarygodna szkoda...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29821
  Liczba postów : 45915
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Gru 27 2015, 16:37

Wydawałoby się, że to dzień jak każdy inny - nic nadzwyczajnego. Cóż, pozory mylą, bo kiedy to Lilien Rivers najspokojniej w świecie poprawiała makijaż w damskiej toalecie, Seth Quinn znalazł się w poważnych tarapatach, bo oto ścigała go wściekła chmara chochlików kornwalijskich, które nie wiadomo kto wypuścił z klatek. Chłopak gdzieś zapodział różdżkę, może zostawił w dormitorium, dość że był całkowicie bezbronny, a jedynym ratunkiem był wściekły galop korytarzem, w poszukiwaniu drzwi, za którymi mógłby się ukryć. Tak się złożyło, że pierwszymi, na jakie natrafił, były drzwi od damskiej toalety, do której wpadł ledwie żywy z przerażenia, zdyszany i czerwony, zaskakując biedną Lilien...

Zaczyna którekolwiek z was, miłej gry!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Sob Sty 02 2016, 13:59

Quinn najnormalniej w świecie wracał sobie ze spacerku po błoniach, coś mu wpadło przy okazji do głowy, żeby może zajrzał do biblioteki. No to właśnie się do niej udawał, a jakże inaczej, jego celem było tylko i wyłącznie czwarte piętro. Ale oczywiście coś musiało Krukonowi pokrzyżować plany, w końcu jego dzień był zbyt spokojny. Na trzecim piętrze czekając na schody usłyszał jakieś dziwne odgłosy i w pewnej chwili zauważył lecącą wprost na niego niebieską chmurę. Zmrużył oczy. Pfft, chochliki kornwalijskie. Zaśmiał się pod nosem i sięgnął po różdżkę.
Właśnie.
Na sięganiu się skończyło.
- Cholera jasna - rzucił, powoli wpadając w panikę.
Jak na złość różdżki Setha nigdzie nie było, schody były jeszcze zbyt daleko żeby chociażby na nie skoczyć, a chochliki zbliżały się z każdą sekundą. Chłopakowi pozostała tylko szaleńcza ucieczka wgłąb korytarza, a przez to że mało kiedy zdarzało mu się biegać dosyć szybko złapał zadyszkę. Chwycił więc pierwszą lepszą klamkę jaka mu się nawinęła pod rękę i wpadł do pomieszczenia od razu zamykając za sobą drzwi o które w następnej chwili się oparł.
- Na brodę Merlina...
Przeczesując swoje jasne włosy wywrócił oczami, ledwo łapiąc oddech, po czym pochylił się opierając dłonie o kolana, żeby mu się trochę polepszyło. Unosząc głowę zauważył dziewczynę, najwyraźniej zaskoczoną jego obecnością i od razu rozejrzał się po pomieszczeniu. Łazienka dziewcząt.
- Słuchaj... - zaczął, znów tracąc oddech. - Ja... Chochliki... - wskazał na drzwi, próbując się tłumaczyć, jednak przypuszczał, że zostanie uznany za zboczeńca jak to zwykle w takich sytuacjach bywało. - Goniły mnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 15
  Liczba postów : 8
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11990-lilien-rivers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12018-lilien-rivers#323264




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Wto Sty 05 2016, 15:36

Wesoło pogwizdywała patrząc się w lustro, poprawiając wszystkie niedoskonałości pudrem. Wkurzała się na swoją cerę niemiłosiernie bo niestety co i raz jakaś krosta musiała się pojawić. Ale cóż, dorastanie ma też swoje słabe strony, prawda? Dlatego bez większych ekscesów schowała puderniczkę do torby, gdy nagle z impetem obcy chłopak wszedł do damskiej toalety, dziewczyna aż podskoczyła wraz z trzaskiem drzwi które spowodował. Cofnęła się parę kroków od niego, wyciągnęła różczkę na przeciw.Spojrzała badawczo, gdyż nie wiedziała jaki jest cel jego wizyty. Słyszała jakieś głośne piski na zewnątrz, lekko zdezorientowana odsunęła się dla bezpieczeństwa.
- czyżbyś się zgubił?
Po krótkich ale i i wyczerpujących odpowiedziach chłopaka, połączyła fakty.
- Od dawna wiedziałam że lekcje z tymi durnymi stworzeniami powinny być zabronione.
Westchnęła i uśmiechnęła się do niego poklepując po plecach.
- Gdzie Twoja różczka?
Spoglądała pytająco, opierając się o parapet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Sro Sty 06 2016, 20:52

Zgubiony? Gdzie tam! Z taką orientacją w terenie jaką miał młody Quinn nie było mowy o gubieniu się nawet w nowo poznanych miejscach. Po prostu te durne chochliki... Spytany o swoją różdżkę początkowo tylko wzruszył ramionami, a gdy jego oddech już się unormował postanowił odpowiedzieć.
- Pojęcia nie mam, zawsze noszę ją przy sobie - odparł zgodnie z prawdą. - A dzisiaj to nie wiem, pewnie w dormitorium została. Kurde... - podrapał się po karku. - Przepraszam że tak nagle tu wparowałem i w ogóle...
Chłopakowi ciągle było głupio przez to, w jaki sposób zaskoczył dziewczynę. No i trochę niekomfortowo czuł się w damskiej łazience.
- W końcu będziemy musieli stąd wyjść, no nie? - rzucił, zerkając na ciemnowłosą. - Może... Może otwórzmy powoli drzwi i spróbuj rzucić na nie Immobilus, hm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 15
  Liczba postów : 8
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11990-lilien-rivers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12018-lilien-rivers#323264




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 24 2016, 13:21

Obserwowała jego zmianę mimiki wraz z mijającym zmęczeniem, rozbawiona przekładała swoją różdżkę między palcami. Rozejrzała się dookoła wzruszając ramionami.
- W sumie, to nic się nie stało. Ciesz się że wpadłeś na mnie a nie na jakąś ze Ślizgonów.
Puściła mu oko po czym, podeszła ostrożnie do drzwi.
- eh, no chyba tak.. baardzo nie lubię tych stworzeń.
Spojrzała na niego z niesmakiem, po czym energicznie otworzyła drzwi i jako że nie była jeszcze pewna w czarach zamknęła oczy i..
- Immobilus!
wycelowała różdżką wprost w chochliki mając nadzieję że sie uniosą w powietrzu.
- czy.. czy to już?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 436
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Lis 20 2016, 21:40

Gdzieś między eliksirami a zaklęciami Dulce postanowiła udać się do łazienki w wiadomym celu dla każdej kobiety. Oczywiście, żeby przypudrować nosek, poprawić usta oraz tusz. Plotki głosiły, że kiedyś jedna dziewczyna w tej szkole poszła sama do łazienki i napadł na nią troll, lecz uznała to za jakieś bujdy. Nie zamierzała nikogo ciągnąć ze sobą do tak intymnej czynności jak nakładanie tuszu na rzęsy. Wyciągnęła ze skórzanej torby saszetkę w której mieściły się wszystkie potrzebne akcesoria do naprawy wyglądu po całym dniu nauki, wykładów, ćwiczeń. Mimo, że Dulce chłonęła wiedzę jak gąbka i była pełna zapału w zdobywaniu jej, nadal była Hiszpanką z krwi i kości, a co za tym idzie, musiała dobrze wyglądać nie tylko dla siebie ale i innych osób. Położyła saszetkę na umywalce i ją otworzyła. Przyjrzała się swoim regularnym rysom twarzy, ustom i brązowym, ciekawie patrzącym na świat oczom. Wszystko to świadczyło o tym, że jest kobietą, jednak ona sama tak nie uważała, a myśl o tym czego jej brakuje do spełnienia jej warunków w nazywaniu się tak przyprawiała ją o złość i niechęć. Przygryzła lekko wargę. Nie było innej rady, musiała się kiedyś na to zdecydować, ale to co było później ją przerastało i zawstydzało. Wspomnienia o tej wizycie wolałaby utopić w najczarniejszym morzu, lecz nic nie było takie proste. Oparła się o umywalkę czując, że się czerwieni na tą myśl, o tamtym zdarzeniu. Zacisnęła powieki nie chcąc już więcej oglądać tego świata, gdy nagle zza jej pleców coś się poruszyło... Przez chwilę wsłuchiwała się w dźwięki analizując je. Ciche popiskiwanie. Nie pasowało jej do myszy, czy szczura. Wytężyła słuch, a gdy zrozumiała co słyszy wpadła w zakłopotanie, nie wiedząc jak powinna na nie zareagować. Zebrała całą swoją siłę jaką jeszcze posiadała, przełknęła ślinę i zwróciła się w stronę korytarza z kabinami. Przeszła ostrożnie kilka kroków nie chcąc hałasować i spłoszyć tego kogoś. Przeszła obok pierwszej toalety, później drugiej, a dźwięki narastały, były tak samo piskliwe jak poprzednio, tym razem jednak bardziej wyraźne i ludzkie.
- Przepraszam? - rzuciła w niebyt, nie chcąc nikogo wystraszyć. Poczekała chwilkę upewniając się, czy nadal słyszy to co słyszy. - Jest tu ktoś? - zapytała wszystkie drzwi i kabiny w łazience.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon Lis 21 2016, 00:32

Ten dzień zaczął się dla Vulpes całkiem przyjemnie - już od rana była w świetnym nastroju, z uśmiechem witała się ze znajomymi, w wolnych chwilach zagadywała radośnie postaci żyjące sobie spokojnie w ramach wiszących na ścianach obrazów. Krótkowłosa Puchonka była niemalże całkowicie przekonana, że nic nie popsuje jej dzisiejszego humoru.
Do czasu.
Do czasu, aż na jednym ze szkolnych korytarzy spotkała swojego młodszego brata, Lynxa. Już od kilku dni ich relacje nie układały się najlepiej, chłopak jak zwykle szukał dziury w całym i ostatnio dość mocno pokłócił się z najstarszą z rodzeństwa - Procyon. Vulpes jak zwykle wzięła stronę siostry, przez co naraziła się bratu. Wpadając na niego, przez zupełny przypadek, nie chciała udawać, że go nie zna. Nie była taką osobą, poza tym wiedziała, że jeśli zignoruje obecność Lynxa nawet na szkolnym korytarzu, to później chłopak będzie robił jej o to wyrzuty. Dlatego też podeszła do niego, odezwała się, z zamiarem zażegnania niedawnego konfliktu i... Niedługo zaczęła tego żałować. Oburzenie słyszalne w głosie Ślizgona dało dziewczynie do zrozumienia, że ciągle jest w złym nastroju i tym razem siedemnastolatek wypowiedział o kilka słów za dużo, tym samym doprowadzając swoją siostrę do załamania.
Ignorując słowa brata, Vulpes odwróciła się na pięcie i ruszyła przed siebie, nawet nie wiedząc, dokąd zmierza. Po prostu weszła do jakiegoś pomieszczenia, które okazało się być toaletą, co dziewczyna zauważyła dopiero po zamknięciu się w jednej z kabin. I dopiero tam, odizolowana od otoczenia pozwoliła sobie na płacz. Może i słowa młodszego brata nie były aż tak bolesne, jednak wspomnienia ostatnich dni dołożyły się do tego.
Na dźwięk czyjegoś głosu dziewczyna uniosła głowę. Ciągle chlipała, jednak otarła policzek i nadstawiła uszu. Słysząc głos kolejny raz, podniosła się z podłogi i uchyliła drzwi kabiny w której się zamknęła.
- Uhm... - mruknęła, nieznacznie pociągając nosem. - To... To tylko ja - rzuciła, spoglądając na ciemnowłosą. - Ale spoko, już sobie idę... - dodała, wychodząc z kabiny i zamykając za sobą drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 436
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon Lis 21 2016, 12:31

Sprawa szybko się wyjaśniła, w kabinie była dziewczyna, płacząca. Stety lub niestety nie był to troll o którym Dulce przed chwilą myślała. Na całe szczęście z powodu takiego, że zupełnie była nieprzygotowana na starcie z takim molochem, a w myśli wszystkie wywołane przez nią zaklęcia były niemal w całości do walki, jednak zmierzyć się z widokiem smutnej dziewczyny, której nie znała chyba było jej ciężej. Pamięta jak sama płakała i jedynym pocieszeniem w tamtym momencie była Ettie, której wtedy też nie znała zbyt dobrze, jednak jej próby rozweselenia Krukonki dały jakiś efekt. Pamiętała jak wtedy w parku jej makijaż rozpłynął się zupełnie, ściekał po policzkach, zaczepiał o kąciki ust tworząc ciemne stróżki, znaczące drogę łez. W tym przypadku było podobnie. Vulpes miała lekko podpuchnięte oczy, makijaż ścierał się i rozmazywał po kościach policzkowych. Dziewczyna przymknęła drzwi, rzuciła kilka słów w kierunku Krukonki. Ta jakby cała wiedza, która posiada zdała się na nic w kontaktach z innymi ludźmi, przekrzywiła tylko głowę wpatrując się w jej egzotyczne rysy twarzy. Znała to uczucie zaciekawienia jakim ją obdarzano jednak widok Azjatki w niemal sercu Europy był czymś niecodziennym. Zreflektowała się na myśl, że to niegrzeczne.
- Nie idź - zaprotestowała na propozycję Puchonki, sama nie wiedziała dlaczego. Położyła jej rękę na ramieniu nie wiedząc czy dobrze robi, w końcu były dwoma różnymi światami, nacjami, kulturami. Hiszpanie słynęli z otwartości, uprzejmości, nie była pewna co do reakcji niższej dziewczyny na ten gest, lecz postanowiła zaryzykować.
- Co się stało? - zagaiła próbując nawiązać jakąś rozmowę z dziewczyną i wyciągnęła różdżkę, przyciągnęła do siebie torbę i zaczęła w niej grzebać. Po chwili wyjęła pakiecik chusteczek i podała jej.
- Proszę - patrzyła uważnie, czy przyjmie jej gest dobrze, czy się tylko spłoszy niczym sarna przed drapieżnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Wto Lis 22 2016, 23:06

Nie idź.
Te słowa sprawiły, że Puchonka lekko uniosła brwi. Spojrzała na dziewczynę, nawet nie wzdrygnęła się, gdy ręka nowo poznanej spoczęła na jej ramieniu. To było dość miłe, posiadaczka latynoskiej urody w jakiś sposób okazała Vulpes swoje wsparcie, o ile tak można było tak to nazwać. Mimo tego, że nie znała nawet jej imienia, krótkowłosa poczuła, że może powiedzieć jej o tym, co się wydarzyło. Nie o wszystkim co prawda, niektóre rzeczy takie jak na przykład to, o co Lynx przyczepił się do Procyon wolała zachować dla siebie.
- Mój brat najprawdopodobniej cierpi na brak rozrywek - mruknęła zachrypnięta, niemal zawsze po płaczu głos dziewczyny tak właśnie brzmiał. Odchrząknęła cicho. - Jakiś czas temu spotkaliśmy się z naszą starszą siostrą w Hogsmeade, chcieliśmy wspólnie zastanowić się nad prezentami świątecznymi dla rodziny. Normalny temat, jak każdy inny, ale w pewnej chwili Lynxowi odjebało i zaczął robić Procyon dramę w miejscu publicznym - rzuciła, teraz jej głos brzmiał zdecydowanie lepiej. Vulpes oparła się o zamknięte drzwi kabiny. - Powiedział o kilka słów za dużo i jak gdyby nigdy nic wyszedł z kawiarni, zostawiając mnie razem z zapłakaną Proc. Dzisiaj także miał bardzo dużo do powiedzenia.
To by było na tyle. To, co powiedziała w zupełności wystarczało, a przynajmniej Harris odnosiła takie wrażenie. I teraz czuła się jakoś lepiej, po tym, że przynajmniej część z tej całej dramy komuś opowiedziała. Zastanawiało ją tylko to, po kim Lynx odziedziczył charakter - nie pamiętała dokładnie, jaką osobą była jej matka, ale była pewna, że Hyomin była dobrą i ciepłą osobą. Ojciec będący głową rodziny również nie był człowiekiem szukającym zwad, chociaż czasem w domu miały miejsce drobne sprzeczki. Vulpes westchnęła cicho.
- Dziękuję - odparła, sięgając po jedną z chusteczek, po czym otarła nią twarz i schowała do kieszeni. - Jak masz na imię? - spytała, lekko przechylając głowę i przyglądając się dziewczynie, której wieku nie potrafiła dokładnie ocenić. - Wiesz, wydaje mi się, że jakiś czas temu widziałam Krakena w jeziorze na Błoniach - dodała, nie zastanawiając się nad tym, czy ma to jakiś sens względem wypowiedzianych do tej pory słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 436
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Sro Lis 23 2016, 18:14

Słuchała nie bardzo rozumiejąc. Do tej pory nie poznała zbyt wielu Puchonów, a jeśli poznała to nie na tyle dobrze by mówić o nich cokolwiek więcej prócz tego, że ich zna. Vulpes Harris, młoda dziewczyna, puchonka, znaleziona przez Dulce samotnie łkającą w toalecie, o kruczoczarnych, krótkich włosach i ciemnych oczach zdawała się być nad wyraz wylewna. Opisywała ze szczegółami cały powód jej płaczu i lamentu a mimo wszystko Hiszpanka nadal nie wiedziała o co może tak na prawdę chodzić. Poza tym zaskakiwała ją zdolność do roztrząsania się nad takimi drobnostkami, gdyby tylko miała płakać za każdym razem, kiedy Candy powie jej coś przykrego to już dawno by nie miała czym płakać. Widocznie niejaka Vulpes była nad wyraz emocjonalną osobą i szybko sklasyfikowała ją jako choleryka z tendencją do bycia melancholikiem.
- Nazywam się Dulce - przedstawiła się dziewczynie i bez najmniejszego zawahania ucałowała ją w oba policzki. Nadal jej nawyk witania się i sposobu poznawania mocno przemawiał za tym skąd pochodziła. Po tylu miesiącach w Hogwarcie mogłaby się w końcu nauczyć, że Anglicy są strasznie powściągliwi, że generalnie ludzie tu są mniej kontaktowi, otwarci i skłonni do nawiązywania do kontaktów fizycznych. Zupełnie inni niż Hiszpanie, oni uwielbiali taniec, śpiew, dobrą zabawę, posiadanie przyjaciół. Mieli we krwi to "coś".
- A tobie jak na imię? - spytała unosząc brew do góry i zastanawiając się co mogłaby zrobić dla Puchonki. Przede wszystkim zmyć jej makijaż i umalować na nowo.
- Chodź - bez pytania pociągnęła ją w stronę umywalki gdzie zostawiła kosmetyczkę i zaklęciem zwiększająco-zmniejszającym zaraz wyciągnęła z niej mleczko do twarzy i płatki. - Proszę, nie możesz tak wyjść z łazienki, trzeba to naprawić - uśmiechnęła się do niej nad wyraz serdecznie i usiadła na parapecie wpatrując się w nią.
- Niemożliwe, Kraken jest zbyt duży by zmieścić się w jeziorze - odpowiedziała jak zwykle rzeczowo i pragmatycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Wto Lis 29 2016, 23:54

Drobnostki... Może i to co powiedziała brzmiało jak jakieś pierdoły, ale prawdziwy powód rodzeństwa Harrisów jakoś wolała zachować dla siebie. Emocji jako tako Vulpes zazwyczaj nie umiała właściwie okazywać, dlatego też większość z nich w sobie tłumiła. I wbrew temu, co dzisiaj sobą reprezentowała, nie była typem neurotyka. Szczerze, nie wiedziała nawet jak sklasyfikować samą siebie. Z reguły nie lubiła dominować nad innymi, jednak czasem zdarzały się sytuacje, w których musiała wykazywać się takimi cechami, lecz... Nie przeszkadzało jej to zbytnio.
Znieruchomiała czując usta drugiej dziewczyny na swojej skórze, dziewczyny, z którą nie łączyło jej nic poza dotychczasową, krótką wymianą zdań. I nie, nie dlatego, że nie lubiła kontaktów fizycznych. Raczej garnęła się do ludzi, lubiła się przytulać, trzymać dłonie innych, czuć ciepło drugiej osoby, ale... Lepsze kontakty miała z mężczyznami, głównie ze względu na swoją orientację seksualną. Nie bała się miłości, ale nie chciała się znów zatracać. A to zazwyczaj działo się szybko. Bardzo szybko.
- Vulpes - przedstawiła się, przygotowana na standardową reakcję ludzi, którzy mieli choć trochę styczności z łaciną.
Vulpes vulpes. Bo nie było żadnych normalnych imion.
Westchnęła cicho, dochodząc do wniosku, że jej imię jednak nie jest takie najgorsze. Kiedyś znała jedną... Jak ona się nazywała?
- Bez makijażu też dam jakoś radę - rzuciła, spoglądając na stojącą przed nią Dulce. Odwzajemniła uśmiech, lekko unosząc do góry prawy kącik ust. - Ale jeśli tak bardzo chcesz mnie umalować, to proszę - dodała, odgarniając kosmyk włosów za ucho. - Właściwie, dlaczego rozmawiamy o Krakenie? - spytała, lekko ściągając brwi, jednak po chwili przypomniała sobie, że sama zaczęła ten temat. - No wiesz, z tego co pamiętam, jezioro jest... Całkiem spore, powiedzmy. Zapewne jest też bardzo głębokie, więc dlaczego Kraken miałby się w nim nie zmieścić?Poza tym słyszałam, że kiedyś wyciągnął z wody jakiegoś pierwszaka, gdy ten wypadł z łódki - lekko wzruszyła ramionami, zastanawiając się, co jeszcze mogłaby na ten temat powiedzieć. - Część, którą widziałam, była macką. Są o wiele większe niż u ośmiornic, czy zwykłych kałamarnic...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 22
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 13:04

Słysząc, jak dziewczyna siarczyście klnie, uniósł brew. Zdecydowanie nie należała do tych delikatnych panienek, które na dźwięk jakiegokolwiek przekleństwa dostawały migreny. No ale gdyby była typem tych dziewczątek, raczej nie zarobiłaby szlabanu. Nie zdążył jednak jej słownictwa w jakikolwiek sposób skomentować, bo po chwili namysłu niewiasta złapała go za dłoń i pociągnęła za sobą kontynuując ucieczkę.
Widząc, że faktycznie przed czymś wieje, i że to najwyraźniej dla niej ważne, nie powiedział nic, tylko dał się przeciągnąć za drzwi, które kryły za sobą przerażające dla każdego faceta miejsce, czyli damską łazienkę. Nie był przewrażliwiony, ale miał świadomość, że jest w miejscu, gdzie w każdej chwili może pojawić się jakaś przypadkowa osoba, i w którym jego obecność może być opacznie zrozumiana, a to nie było w żadnym razie wygodne.
Przestudiował uważnie pomieszczenie, nie odnotowując oznak czyjejkolwiek obecności, i dopiero wtedy spojrzał na dziewczynę, przez którą się tu znalazł. Stała ona przy drzwiach, nadal wyglądając przez szparę na korytarz i nasłuchując rozbrzmiewających jeszcze względnie daleko kroków. Podczas sprintu kaptur ześlizgnął się z jej głowy i wreszcie mógł przyjrzeć się jej uważniej.
- Po co mnie tu przyciągnęłaś? - zapytał, gdy już oderwała się od drzwi. - Przecież bym cię nie wydał - dodał, unosząc brew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 13:32

Delikatna... No zdarzało się. Jednak jest to raczej dziewczyna u której ciężko jest wywołać tego typu zachowanie. Trzeba by było ją speszyć lub zdominować. Było to jednak prawie niemożliwe. Dlaczego? Jak zawstydzić kogoś, kto jest bardzo szczery i nie ma dla niego tematów tabu? Jak być górą nad kimś, kto emanuje pewnością siebie? I weź tu człowieku ogarnij kogoś takiego.
Zaraz po wciągnięciu chłopaka do środka (jakoś nie wpadła na to, że pozwolił jej na to. Była raczej przekonana, że to ona ma tyle siły!) zostawiła go na chwilę samemu sobie i wyglądała przez uchylone drzwi. Chciała koniecznie zauważyć kto zmierza w stronę Pokoju Nauczycielskiego. Kroki zdawały się być coraz głośniejsze, więc pewne było iż niedługo się o tym przekona. Nie pomylił się. Była to właśnie nauczycielka, która wcześniej złapała ją na gorącym uczynku i planowała jej wlepić szlaban. Bez dyrektora. Oho. Zaraz zorientuje się, że jej nie ma w gabinecie. Kuźwa, powinna być daleko stąd. Oby nie wpadła na pomysł szukania jej.
Titi zamknęła cichutko drzwi i odwróciła się w stronę porwanego ślizgona. Boże, w tej łazience niezbyt przyjemnie pachniało. Nie była wielką fanką kwiatów. Drogie to, stoi 2 dni, a potem gnije i śmierdzi.
-Wybacz, to było przypadkiem - Nie ma to jak przypadkiem kogoś porwać -Jak będzie bezpiecznie, to Cię stąd wypuszcz... - W tym momencie było słychać, że ktoś podchodzi pod drzwi i naciska klamkę. To był moment. Vittoria znów nie zastanawiając się zbyt wiele popchnęła Warnera w stronę jednej z kabin i wlazła tam razem z nim, po czym zamknęła ją za nim. Stali przodem do siebie. We dwójkę było na prawdę ciasno, przez co praktycznie musieli być do siebie przyklejeni, żeby nie wejść nogą do kibla. Dziewczyna stanęła na palcach i zatkała jemu oraz sobie usta dłonią. Musiała być pewna, że żadnemu z nich nic się nie wymsknie. Ktoś faktycznie wszedł do łazienki. Słychać było stukot obcasów. Titi dostała zawału słysząc, ze kabina obok nich została otwarta. Serce waliło jej jak oszalałe. Jeśli ten paskudny babsztyl ich nakryje, to wrobi niewinnego ślizgona w szlaban. Nauczycielka jednak przeszła jeszcze kilka kroków, a następne dźwięki świadczyły o tym, że opuszcza łazienkę i kieruje się gdzieś indziej. Bezpieczni... Ciekawe, na jak długo. Dopiero będąc pewna, że wszystko jest okej zabrała dłonie z ich ust i wypuściła z ulgą powietrze przy czym jak gdyby nigdy nic oparła się czołem o jego tors.
- Żyjemy - Stwierdziła tak, jakby właśnie uratowała ich od śmiertelnego zagrożenia. Biedny Warner. W coś ty się człowieku wpakował?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 22
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 14:06

Słuchał tłumaczenia dziewczyny z lekkim, ironicznym uśmieszkiem. W sumie to stanowiło jakąś namiastkę rozrywki w jego, ostatnio dosyć nudnej, egzystencji. Dodatkowo widać było, że dziewczyna ma charakterek, a fascynowały go mocne, niecodzienne osobowości.
Nim jednak jego porywaczka zdążyła dokończyć zdanie, kroki rozbrzmiały niespodziewanie blisko, a klamka w drzwiach lekko się poruszyła. Chwilę później poczuł pchnięcie do tyło. Nie myśląc wiele poddał się temu, w skutek czego znalazł się w jednej z kabin, a zaraz za nim wpadła tam owa zaskakująca dziewczyna. We dwójkę zajmowali praktycznie całą wolną przestrzeń, nie licząc oczywiście sedesu. Zastanawiał się właśnie, jak to się stało, że znalazł się w ciasnej kabinie z zupełnie obcą dziewczyną, kiedy jej dłoń znalazła się na jego ustach. Zmarszczył brwi, jednak słysząc, że ktoś krąży po pomieszczeniu, zachował milczenie.
Stał tam, czując dotyk innego człowieka, boleśnie świadomy tego, jak obce i niezręczne było dla niego to uczucie. Na dobrą sprawę jego kontakty z innymi ograniczały się do rzadkich uścisków dłoni. Zapomniał, jak to jest czuć dotyk innego człowieka. A było to uczucie dziwnie obce i niepokojące. Można było odnieść wrażenie, że jeśli ktoś przyłoży się bardziej, dotknie twojej duszy.
Z odrętwienia i zamyślenia wyrwał go dopiero cichy szept dziewczyny, pełen ulgi i swoistego samozadowolenia. Spojrzał w dół, gdzie głowa dziewczyny opierała się na jego torsie.
- Śmierć raczej nam nie groziła. Nie sądzę, aby jakikolwiek nauczyciel potraktował nas Avadą - powiedział po chwili spokojnie, nawet się nie poruszając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 14:27

Gdyby poznał ją wcześniej i co więcej, polubił, to nie mógłby narzekać na brak rozrywki. Ta dziewczyna była chodzącą burzą pomysłów. Jednego dnia szukała razem z Marcelkiem konia i miecza, by drugiego wpaść Draco do domu o godzinie 6 rano i zaatakować go zaklęciem, a trzeciego zorganizować w domu huczną imprezę. Nie dało się przy niej nudzić, ale między innymi przez to ciągle pakowała się w kłopoty. Przed jednymi z nich właśnie starała się uciec i proszę - już obcy jej ślizgon został w to wciągnięty i najwyraźniej łatwo się nie uda mu z tego wykręcić.
Dziewczyna nawet nie zauważyła, jakim spięciem zareagował na jej dotyk. Zdecydowanie bardziej była zainteresowana tym, żeby ratować im życie. Poza tym była jedną z tych osób, dla których kontakt fizyczny jest czymś bardzo normalnym. Do tego był z niej misiaczek, który po prostu uwielbiał się przytulać! I robiła to kiedy tylko nadarzyła się okazja.
-Mi na pewno nie groziła. Mnie by złapali i wzięli na przesłuchanie. Ale ciebie? Myślę, że za ukrywanie niebezpiecznego zbiega wykonuje się z miejsca karę śmierci - Uniosła twarz do góry i wyszczerzyła się do niego. Widać było, że nie mówi poważnie mimo iż starała się, by jej głos na to wskazywał. Jak na razie nie wyszła z kabiny. Musiała być pewna, że nauczycielka nie zechce tu wrócić by sprawdzić, czy aby na pewno nie było tu Vittorii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 22
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 16:20

Nadal patrzył w dół, więc gdy uniosła głowę i wyszczerzyła się w uśmiechu, zauważył piekielne ogniki błyszczące w jej oczach. Mimo grożącego jej szlabanu wydawała się wprost nieprzyzwoicie szczęśliwa. On sam zazwyczaj był poważny, dlatego ciągła wesołość dziewczyny była dla niego czymś niepojętym. To tak, jakby bez przerwy być na jakichś środkach odurzających czy rozweselających. Na pewni było to też męczące, jednak nie zamierzał pytać nowo spotkanej osoby o odczucia w tym temacie.
- W takim razie musieliby mnie najpierw złapać. Przecież nie można poddać się bez walki - rzucił automatycznie w odpowiedzi.
Nadal nie poruszył się ani o centymetr. Wyglądało na to, że dziewczyna nie przejmuje się ani trochę tym brakiem przestrzeni między nimi. Aby zmusić umysł do podążania normalnym torem, zaczął jednym uchem nasłuchiwać, czy przypadkiem nikt nie zbliża się ponownie do łazienki.
- Warner - powiedział w pewnej chwili. Wypadało w końcu się przedstawić, skoro i tak wylądowali razem w kiblu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 16:33

Oj tak, wielka z niej optymistka. Gdyby poznał ją choćby miesiąc temu, to już w ogóle nie mógłby tego zrozumieć. Wtedy dodatkowo była bardzo dziecinna i nie potrafiła być spokojna nawet przez chwilę. Teraz się to zmieniło. Obecnie zdarzały się chwile, w których jej buzia zamykała się, a ona sama wydawał się być refleksyjna, zadumana. No, w tym momencie oczywiście nie by to tego rodzaju moment. Wręcz przeciwnie. Była naminowana emocjami, które gdyby były tłumione mogłyby wybuchnąć niszcząc ją i wszystko w promieniu miliona kilometrów. W każdym razie ją dziwiło fakt, że ktoś może być obojętny, utrzymywać zawsze pokerową twarz. Uważała, ze takich ludzi trzeba się obawiać. Tacy też często nie byli szczerzy. Ani z innymi, ani ze sobą.
-Raczej nie trudno będzie Cię tu złapać. Masz małe pole do ruchu Panie Przestępco - I poszło. Właśnie Warner dostał ksywkę, która to przylgnie do niego już na zawsze. Imię mógł mieć i Titi będzie pamiętać jak ono brzmi. Natomiast i tak rzadko kiedy zwracała się w ten sposób do osób, które w jakiś sposób polubiła. Miała już w swoim zestawie Młodą, Księciunia, Rycerskiego Marcelka, Blondaska, Króla Pawia i wiele innych. Do tego pakietu dołączył właśnie Pan Przestępca.
-Titi - Oczywiście nie to było jej imieniem, ale zazwyczaj przedstawiała się w ten sposób, w który wszyscy do niej mówili. Poza tym Vittoria było dłuższe i włoskie, a Włoszką to ona zdecydowanie nie była.
-Masz anielską cierpliwość Panie Przestępco - Stwierdziła widząc, że chłopak nadal się nie poruszył. W końcu nie musiał tu siedzieć, bo to ją szukała nauczycielka. On był tylko biednym, przypadkowym przechodniem. Nie puściła go do wyjścia z czystej ciekawości. Chciała wiedzieć, po jakim czasie sam zacznie się dopominać i... O matko! Wpadła na świetny pomysł! Ale o tym potem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 22
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 16:57

Niemalże czuł uczucia kłębiące się w dziewczynie. Na pewno trochę adrenaliny i podekscytowanie, a także coś, co kojarzyło mu się z chęcią przygody. Nie był jednak pewien swoich wniosków. Bycie empatą było dla niego czymś niewygodnym i niechcianym, dlatego odkąd pamiętał unikał ludzi, przez co teraz nie zawsze mógł rozpoznać po najdrobniejszych gestach i odróżnić od siebie większość uczuć.
- Jesteśmy czarodziejami - powiedział powoli. - Dzięki magii nie z takich pułapek można się wydostać - dodał, spoglądając w górę, jakby szukał tam możliwości ucieczki.
Uśmiechnął się również lekko słysząc nadany mu pseudonim, ale nie skomentował go w żaden sposób. Pan Przestępca dołączył do listy, na której był już między innymi Notoryczny Kłamca czy Prostak Bez Serca. Cóż. Niektórzy trochę zbyt emocjonalnie reagowali na brak zainteresowania i prawdę. Imię, a raczej zdrobnienie, bo podejrzewał, że właśnie nim przedstawiła się dziewczyna, pasowało do niej. Takie krótkie i wesołe. Jakby specjalnie dobrane do jej charakteru.
- Jeśli chce się osiągnąć wielkie rzeczy, trzeba być cierpliwym - powiedział, wzruszając lekko ramionami. To była jedna z jego nigdy wcześniej niewypowiedzianych zasad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 17:11

Empatia musiała być na prawdę trudną do wytrzymania cechą, gdy stoi się przy kimś tak szczerym. Normalna osoba gdyby przejęła wszystkie emocje, jakie potrafiły się na raz w niej zrodzić to już dawno potraciłby zmysły. Swego czasu w jej głowie potrafiło pojawić się sto różnych myśli jednocześnie, a ona kompletnie nie ogarniała co się wokół niej dzieje. Teraz potrafiła zmniejszyć ich ilość do trzech, czasem nawet do dwóch. Jednak nadal można było z niej czytać jak z otwartej księgi. Każdą, poszczególną emocję. Więc chłopak na prawdę bardzo dobrze ją rozgryzł.
-Coś w tym jest. Szkoda, że w Hogwarcie nie można się teleportować. Zwiałabym do domu - Stwierdziła z niezadowoleniem. Wiedziała doskonale, że to wariant bezpieczeństwa. Mimo to jednak czasem przydałoby móc się przenosić z sali do sali. Nie musiałaby łazić po całym zamku, na przykład po ruchomych schodach, które jakiś czas temu dość poważnie uszkodziły jej nadgarstek. Teraz jednak było już wszystko dobrze.
-I co takiego byś chciał osiągnąć? - Zapytała wpatrując się w niego, teraz już z normalnym uśmiechem - takim bardziej serdecznych. Przekrzywiła też twarz w bok, co wskazało na zaciekawienie jego odpowiedzią. Zaraz jednak wpadł jej do głowy pomysł, a ona poczęła zaglądać co też chłopak ma na sobie ubrane. Koszulka. Nie miał marynarki, kurcze. Bardzo by się teraz przydała.
Zastanowiła się chwilę po czym jak gdyby nigdy nic zaczęła się przy nim rozbierać! A tak dokładniej zdjęła z siebie bluzę, która tak w ogóle była męska, w rozmiarze XS. Pod nią miała tylko stanik, ale wydawała się kompletnie nie zauważać tego, że pokazuje chłopakowi więcej niż by chciał. Potem wyjęła z kieszeni czarnych spodni różdżkę i rzuciła na ów strój zaklęcie "Engorgio" sprawiając, ze ta powiększyła się co najmniej do rozmiaru L. No, gotowe.
-Sprawę mam do ciebie - Ponownie spojrzała na Warnera i wyszczerzyła się. To było zdecydowanie podejrzane i zapowiadało, że to jeszcze nie koniec jej dziwnych działań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 22
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie Sty 22 2017, 17:58

Przez chwilę zastanawiał się, jak by to było mieć dom, do którego z chęcią uciekałby ze szkoły. Jednak gdy zdał sobie sprawę z tej śmiesznej myśli, natychmiast zepchnął ją do na co dzień zapomnianej części umysłu. Tak było lepiej. Nie mógł pozwolić sobie na rozwodzenie się nad przeszłością. Przecież i tak nie mógł jej zmienić.
- Gdybym ci powiedział, musiałbym cię zabić - odpowiedział poważnie, patrząc na nią i nawet nie mrugając.
Prawda była taka, że nie miał konkretnych planów na przyszłość. Na studia poszedł właśnie po to, aby zyskać trochę czasu przed takimi decyzjami. Oficjalnie dziedziczył interesy po dziadku, ale nie miał na to większej ochoty.
Gdy dziewczyna zaczęła się rozbierać, uniósł jedynie brew w niemym pytaniu. Paradowanie w bieliźnie przy obcym nie było chyba czymś normalnym i popularnym. Wyraz jego twarzy nie zmienił się, gdy Titi zaklęciem powiększyła bluzę.
- Jaką? - zapytał, patrząc na jej podejrzanie szeroki uśmiech.
Chyba po raz pierwszy chciał czytać w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   

Powrót do góry Go down
 

Łazienka dziewczyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-