Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Oddział specjalistycznej opieki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Oddział specjalistycznej opieki   Sro Lip 21 2010, 12:32


Oddział specjalistycznej opieki
Tutaj trafiają osoby, które po przebywaniu na innym oddziale, nie doszły do siebie. Ta część budynku składa się z małych, dwuosobowych sal z białymi ścianami. Miękkie łóżka, białe jak śnieg poszewki i kremowe meble, a właściwie dwie szafy i dwie szafki. Toaleta znajduje się na korytarzu, gdzie prowadzi jedna z pielęgniarek. Drzwi zamykane są na klucz, aby pacjenci nie mogli wyjść. Jeżeli zachowują się niezgodnie z przyklejonym do szafki regulaminem, są odpowiednio karani, przypięci pasami do łóżka albo ubrani w kaftan bezpieczeństwa. Pacjenci często są poddawani terapiom z wyspecjalizowanymi do tego ludźmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Sro Lip 21 2010, 13:23

Daisy doniosła w swych rosłych w mięśnie ramionach łóżko dziewczynki, wraz z Dianą. Pacjentkę położyła na bialutkim łóżku. Potem przykryła ją kołdrą po uszy, żeby było jej ciepło. Spostrzegła, że za nią truchta kawaler pacjentki
-Jakież to romantyczne...- pomyślała Daisy.
- Dziewczyna zostanie tu na czas badań. Podejrzewamy małe nieprawidłowości w jej główce, ja ustale co i jak, a kawaler jak chce, to może odwiedzać czasami. Zechce kawaler ciaseczko może? - powiedziała, i pogrzebała w tylnej kieszeni swojej kusej spódniczki, wyciągając z niej pokruszone, pachnące nieświeżością ciastka truskawkowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Sro Lip 21 2010, 13:28

W tym momencie stało się coś dziwnego. Diana uniosła swoją klatkę piersiowa i gwałtownie otworzyła oczy i usta. łapczywie łykała powietrze i widać było, ze się dusi. Serce jej gwałtownie przyspieszyło, a naczynka krwionośne w jej oczach zaczęły pękać. To była reakcja na środek usypiający, który podała jej kobieta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Sro Lip 21 2010, 13:34

Kobieta ani trochę nie przejełą się reakcją dziewczyny. Przyzwyczaiła się, że niektórzy specyficzni pacjenci czasem symulują.
-Przestań łypać tak na mnie tymi oczyskami, bo pomyślę, że cię co opętało - powiedziała spokojnie, rozkoszując się kolejnym połykanym ciastkiem.
-Środek uspokajający zadzaiała za jakieś dziesięć minut, więc mozesz jeszcze trochę poudawać - powiedziała swym akcentem zbyt długim, by go tu wymieniać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Sro Lip 21 2010, 13:44

Diana nie słyszała głosu kobiety. W uszach jej coś dudniło, serce tak obijało sie żebra, że aż bolało. Złapała się za gardło i kaszlała, a z jej ust wypływała ślina zmieszana z krwią. Zaczęła się nią krztusić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 00:10

Kobieta nachmurzyła się, stawiając ciężkie kroki, aż podłoga zaczęła skrzypieć. Osoby znajdujące się na piętrze niżej mogły się wystraszyć, sądząc, że budynek się wali. Podeszła do dziewczyny, patrząc na nia sceptycznie, a po chwili uśmiechając się tryumfalnie. Nachyliła się nad Dianą, uderzając brzuchem o podłogę, a cyckami przygniatając dziewczynę. Zatkała jej nos, otwierając usta. Objęła swoimi mięsistymi wargami jej otwór gębowym, po czym wdmuchała jej powietrze, przy okazji częstując ją swoją śliną. Powtórzyła czynność kilkakrotnie, po czym wyciągnęła z małej kieszonki eliksir. Wlała jej do otwartych ust eliksir uspokajający, a następne zrobiła zastrzyk w tyłek grubą i dużą igłą.
Kiedy dziewczyna miała unormowany oddech i nie pluła krwią, wyszła, zostawiając śpiącą Dianę i marka z dziwną miną. Ni to zdziwienie, ni odraza. Mieszanka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 01:53

_______________________________________________

Kobieta, mając na sobie różowa miniówę, wkroczyła do sali trzynaście, razem z Blavem w ramionach. Popatrzyła na niego czule. Był taki słodki, kiedy był nieprzytomny. Aż chciała go pocałować, ale powstrzymała się. Przecież tu są dzieci! – skarciła się w myślach. Położyła mężczyzna na łóżku. Tak, to jest miłość od pierwszego wejrzenia! Złapała się teatralnie za serce.
- Trzeba go przypiąć… - mruknęła, co po chwili zrobiła.
-Teraz już nigdzie mi nie uciekniesz! - wykrzyknęła podekscytowana. Z tego całego szczęścia, przyszła jej ochota na śpiewanie.

Cha, Cha, Cha, Cha
Wiedząc że życie jedno masz
Wiedząc że szybko skończy sie
Czy Ci nie szkoda biernie trwać?
Czy Ci jest nie żal trwonić dni?
Dam Ci receptę na to byś
Mógł kiedyś usiąść i jak ja
Zaśpiewać o tym że Ty też
Nie przegapiłeś swego dnia

Blaaaaav
piękne usta maaaasz, komu je dasz?
takie ładne usta, takie ładne usta....

Mówią mi: jesteś kimś,
Możesz mieć każdego, bo
Fajna dżaga z ciebie jest"


Daisy postanowiła usiąść na łóżku Blava, i uśmiechać się zalotnie, w razie jakby się obudził.
- Ooo - szepnęła podekscytowana Daisy. - Kawaler ciągle tu siedzi? - To niech poczeka, ja po gitarę pójdę i kawalerowi pośpiewam.
Wybiegła z pokoju, po chwili wracając z gitarą w ręku. Popstrykała chwilę palcami (dla rozgrzewki) i zaraz złapała gitarę, układając ją wygodnie na grubym udzie.

You know that I want you
And you know that I need you
I want it bad, a Bad Romance

I want your love and
I want your revenge
You and me could write a Bad Romance
(Oh-oh-oh-oh-oooh)
I want your love and
All your lover's revenge
You and me could write a Bad Romance


Zaczęła wyć. Oczywiście to była muzyka dla jej uszu. Dla innych z pewnością też, tak więc kontynuowała. Przestała, kiedy zaschło jej w gardle. Wypiła litr wody, wyciągnięty z szafki i rzuciła butelkę do Marka.
- A ty się chłopcze nie przejmuj - pokazała krzywy rządek żółtych zębów. Nawet kilku było brak! - My sobie poromansujemy... - szepnęła. – No i nie zapomnij wyrzucić butelki! – dodała, wsłuchując się w bicie serca Blava.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 12:25

Ta kobieta zaczęła go coraz bardziej przerażać. Nie wiedział czy się śmiać, czy płakać, ale zdecydowanie bardziej chciał się śmiać. Zachichotał pod nosem, słysząc gdy śpiewa o Blavie. Jeszcze nigdy nie odpierał tak silnej pokusy wybuchnięcia śmiechem. Przytulił Dianę, słuchając jej ballady. Na jej ostatnie ,,My sobie poromansujemy", zamarł. Wybuchnął tak głośnym śmiechem, że pewnie było słychać go w całym szpitalu. Upuścił butelkę, i podniósł ją, uspokoiwszy wybuch śmiechu.
-Dziękuje, ja nie nie chcę pić. - Powiedział, i grzecznie oddał jej butelkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 12:28

Jeszcze nie straciła przytomności, więc słyszała cały "śpiew" babsztyla. Myślała, że jej głowa pęknie.
-Yyy... Mark, masz wyrzucić butelkę.- powiedziała cicho do swojego chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 12:34

Celnym rzutem trafił pustą butelką do kosza z odległości trzech metrów. Uśmiechnął się do Diany, patrząc jak kobieta przysłuchuje się biciu serca Blava. A jednak go złapali. I dobrze... w końcu o mało co nie zabił Marka, jednak zabił Marvola. Ta myśl do teraz nim wstrząsała.
-Wiesz że ten cały Blav zabił Marvola, i o mało mnie nie zabił? - Zapytał cicho Diany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 12:36

-Co?!- zawołała na cały głos.
Nagle w jej oczach pojawiło się przerażenie.
-A ja już mu współczułam!- zawołała i... no po prostu nie mogła... zaśmiała się.
-Ale... dlaczego chciał cie zabić?- spytała cicho.- I dlaczego zabił Marvola?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 12:48

Mark spojrzał wściekle na Slytherina. Zastanowił się nad swoją wypowiedzią, i po chwili rzekł:
-Niewiem. Go się zapytał, chociaż nie radzę, bo ciebie jeszcze zabiję. Po prostu on bawi się w Voldemorta. Pewnie to był jego fan czy coś. Na szczęście został złapany. - Powiedział, patrząc na kobietę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 12:54

-Tak... teraz czeka go coś o wiele gorszego niż Azkaban...- powiedziała śmiejąc się.
Nagle coś sobie przypomniała.
-Właśnie Mark! Słuchaj, napisz do mojej siostry, do tej do której pojechali moi rodzice, tu masz adres...- podała mu małą karteczkę z jakimś adresem, którą trzymała w kieszonce sukienki. Jeszcze jej nie przebrali w piżamę.- Napisz do niej, niech powie rodzicom, co się stało. Maja prawo zażądać leczenia w domu. mój ojciec jest wysoko postawionym urzędnikiem w Ministerstwie Maggi, więc z tym nie będzie problemu.
Popatrzyła na niego przejęta. Po lekach zawsze tak miała. Nastrój zmieniał jej się pięćdziesiąt razy na minutę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 13:51

Wziął od niej karteczke z adresem. Zastanowił się chwilę, i zapytał:
-Hej, ale ja mam się podpisać jako twój chłopak, czy jako kto, bo już w sumie nie wiem. - Zapytał przytulając ją do siebie. Dalej był w dobrym humorze po tym co wydarzyło się na sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 16:56

-Obojętnie... chociaż najpierw lepiej się przedstaw... jak napiszesz, że jesteś z Gryffindoru, to ojciec nie będzie się tak denerwował...- powiedziała z uśmiechem.
Też go przytuliła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 22 2010, 17:04

- Nie. Ma. Mowy – wycedziła, tuląc „drobne” ciałko mężczyzny na łóżku do siebie. Nie pozwoli przecież, aby ktoś zabrał pacjentkę bez jej zgody. Zagwizdała, wkładając paluchy do ust. Nie minęła sekunda, a pojawił się wysoki mężczyzna, z szpitalnym ubraniem i igłą. – Uśpijcie ją. Najlepiej na dobę. I przebierzcie – zarządziła. Wyjęła pomiętą chusteczkę, dmuchnęła kilka dwukrotnie, czyszcząc nos, po czym, z gracją baletnicy, wyrzuciła ją do kosza. – Żegnaj, mój Romeo! Do jutra, dzieciaczki… A, zapomniałabym, Dan, wyprowadź, a najlepiej zawieź tego chłopczusia kochanego, do domu.
Żwawym, tanecznym krokiem Daisy opuściła pomieszczenie.
Mężczyzna wkuł się w rękę Diany, wstrzykując lek. Wolałby dać eliksir, ale, jako że kobieta wolała mugolskie sposoby, musiał zrobić zastrzyk.
- Śpij i się nie martw – powiedziała cicho. Wypchnął Marka za drzwi, zdjął z Puchonki ubranie, zostawiając ją w bieliźnie, po czym założył jej szpitalny fartuch. – No, gotowe.
Wyszedł, ciągnąć Marka do recepcji, stamtąd teleportując go na Malediwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Sro Lip 28 2010, 19:08

Daisy Butterfly-Makharone zgrabnym krokiem weszła do sali za Danem, który niósł jej dwa nowe "maleństwa" . Kazała pielęgniarzowi położyć je na dwóch sąsiadujących łóżkach.
- Och moje kruszynki! Jak one rozkosznie wyglądają na tych łóżeczkach, aż chciałoby się je poprzytulać - zachwycała się.
- Poprawię im podusie. Muszą mieć tu jak w raju!- wykrzyknęła, poprawiając poduszkę blondynce. Zaraz potem podeszła do bruneta, dłużej męcząc się nad jego poduszką. Nie mogła oprzeć się, więc uszczypnęła go zalotnie po policzku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 29 2010, 18:16

Gdy Daisy uszczypnęła go po policzku nagle oprzytomniał. Już po sekundzie poczuł, że leży nie na zimnej posadzce, a miękkim łóżku. W potęgującym z każdą chwilą zdezorientowaniu rozwarł powieki; powitał go sufit o absurdalnie białej barwie. Ten fakt totalnie go przeraził. Chcąc więc zlokalizować swoje położenie uniósł tułów. Za szybko. Gdy wyprostował się, mignęło mu przed oczami łóżko z dziewczyną, którą skądś kojarzył i konkretna kobieta w białym stroju. Głowa rozbolała go do tego stopnia, że sam wyłożył się na łóżku jak długi, a ręce mimowolnie podążyły w kierunku źródła tych katuszy.
Z elementów, które zdążył dostrzec, wywnioskował, że znajdują się w jakiejś izolatce. Nie chciał znów ryzykować, więc nie podnosił się. Po chwili zaś skojarzył, że blondwłosa dziewczyna, która leży obok niego nieprzytomnie to Topielec, z którą miał się spotkać pod latarnią.
Wyciągnął z kieszeni różdżkę i nawet nie patrząc wycelował w jej stronę.
- Aquamenti - wyszeptał, chcąc by się obudziła. Różdżka jednak ani drgnęła. Gdy obrócił głowę by zobaczyć dlaczego nie jest mu posłuszna dostrzegł, że ta przełamała się wpół i wisi na dosłownie ostatnim włosku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : Japonia
Galeony : 163
  Liczba postów : 246




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Czw Lip 29 2010, 20:51

Pielęgniarka z pierwszego piętra przyszła pod drzwi. Nacisnęła na klamkę, a potem drzwi się otworzyły. Chuda pielęgniarka weszła i popatrzyła na wszystkich pacjentów. Zauważyła też Daisy.
- Daisy?- Powiedziała pielęgniarka.- W moim oddziale na pierwszym piętrze, czeka na twoje przeniesiecie sama Selena Russo.- Powiedziała. Wyszła z pokoju i poszła na swoje piętro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Pią Lip 30 2010, 17:56

Otworzyła szeroko oczy, gwałtownie się podnosząc do siadu. Złapała się natychmiast za głowę. Czuła się fatalnie! Po prostu fatalnie. Ból promieniujący ze skroni, kończył swój bieg gdzieś z tyłu. Przymknęła powieki. Było tu stanowczo za jasno. Stanowczo. Powoli uchylała powieki, spoglądając na świat szarymi oczami. Niemal zerwała się z łóżka i upadła po raz kolejny, kiedy okazało się, że nie wie, gdzie jest. Jedynie ból przywracał jej świadomość, a nogi, które odmawiały posłuszeństwa, utrzymywały ją w pozycji siedzącej. Chcąc nie chcą położyła się, przechylając głowę w bok. Przeraziła się, widząc tłustą babę nachylającą się na Wilkiem.
Przerażona zaczęła krzyczeć.
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Pią Lip 30 2010, 18:59

Gdy tylko spojrzał na swoją przełamaną różdżkę, jego uszy przeszył potworny wrzask i chcąc nie chcąc wyrwało go to z równowagi. Wstrząsnął nim spazm strachu i aż podskoczył na łóżku. Dopiero po chwili skojarzył, że ów pisk wydobywa się z ust dziewczyny, która leży na równoległym do niego łóżku. Ich bliskość dawała w znaki... krzyk dziewczyny niewątpliwie odciśnie piętno w jego psychice.
- AAAAAAAAAAAAAAAAA - zawył automatycznie, podnosząc się z łóżka i chwiejnie wstając na nogi. Dopiero po chwili odkrył, że nic się jej nie dzieje i zerknął na nią oczyma, które zmrużył wściekle do tego stopnia, że wielkością przypominały szparki.
- Pociągnęłaś mnie za rękaw. - Stwierdził lodowatym tonem, wpatrując się w jej poranioną twarz z politowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Galeony : 59
  Liczba postów : 49




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Nie Sie 01 2010, 02:06

Kobieta pomachała swoim tłustym palcem i zacmokała, widząc, jak chłopak bezradnie próbuje rzucić zaklęcie. Podeszła, wyciągając z ręki chudziaczka złamany patyk.
- No, już cichutko - mruknęła, dając mu buziaka w policzek. Właśnie wtedy dziewczyna, leżąca na przeciwległym łóżku zaczęła się drzeć.
Kobieta zakręciła swoimi pośladkami, wypinając się w stronę Ślizgona, a patrząc spode łba na Puchonkę.
- Nie krzycz, kochanieńka mi tu, bo cię na inną salę wyniosę - zagroziła, oblizując palce, w których przed chwilą trzymała pączka.
Daisy podeszła najpierw do Rose, aby unieruchomić ją pasami, a potem wróciła do Wilkiego, robiąc z nim to samo. Postanowiła, ze póki się będą kłócić i skakać sobie do gardeł, będą przypięci. Nie zamierza patrzeć, jak sobie wydrapują oczy. Co to, to nie. Przecież tu sie ludzie leczą, nie zabijają. Najwyżej dokarmi te chuderlaki.
Uśmiechnęła się, dłubiąc w nosie. Kichnęła po chwili w rękę, która była cała w smarkach. Skrzywiła się na moment, wytarła dłoń o fartuch na plecach i skierowała się ku drzwiom, które ktoś je zastawił. Spojrzała złowrogo na pielęgniarkę.
- Czego? - warknęła. Znowu ktoś jej przeszkadzał. - Jaka, do żelków-cukierków, Relena Susso? - spytała zirytowana. Jak mogą zawracać jej głowę kimś tak mało ważnym. - Co dudziaczkowi? - spytała jednak miło.
- Podobno chora psychicznie - szepnęła pielęgniarka. Daisy się ożywiła.
- Na prawdę?! - wykrzyknęła podekscytowana. Przepchnęła się przez drzwi, ocierając plecami z glutami o pielęgniarkę i popędziła po pacjentkę. Nie ważne, że była to jakaś Relena Susso. Ważne, że chora! Złapała ruda w objęcia, niosąc do bezpiecznego pokoju...
- Dziękuję! - wykrzyczała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Nie Sie 01 2010, 02:18

Szarpnęła się. Nie można jej tak po prostu przypiąć! To nielegalne! Więzienie i gnębienie nastolatków! Nawet nie są pełnoletni! Wierzgała nogami jak idiotka, ale za nic nie chciała dać się unieruchomić. Jednak ta tłusta świnia, która właśnie się nią zajmowała, była za ciężka. Gdyby tylko usiadła na dziewczynie, jej kości byłyby pogruchotane. Wątpiła, by kiedykolwiek dało się je "naprawić".
- Puszczaj, cholerna babo! - warknęła, ale kobieta wyszła jak nigdy nic. Może była głucha? Ale nie, krzyk słyszała, prawda?
- I patrz, skretyniały baranie, co zrobiłeś! - wykrzyczała. - Przez ciebie, idioto, leżę tu jak jakaś chora psychicznie pod opieką tłustej świni, która nawet o higienę nie dba! - warknęła głośno.
Naburmuszona odwróciła wzrok. Musi się uspokoić. Musi, bo inaczej stąd nie wyjdzie nigdy.
- Tak, teraz zwalaj na mnie! A kto walną mnie tymi drzwiami! Planowałeś to! - oskarżyła go. - Zwabiłeś mnie do latarni, aby zabić! - Chciała wytknąć go palcem, ale nie mogła ruszyć rękoma. Spojrzała za okno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Pon Sie 02 2010, 19:20

Gdy dziewczyna wyjęła mu różdżkę z ręki zmarszczył gniewnie brwi. Ona to potrafi pocieszyć człowieka! Już gotował się do skoku, by wydłubać jej oczy pazurami, a jego wściekłość sięgała zenitu, gdy ta niespodziewanie cmoknęła go w policzek. Zupełnie zdezorientowany dotknął miejsca w którym jej wargi dotknęły policzka i z obrzydzeniem dostrzegł, że przyczepiła do niego za pomocą śliny kawałek kiszonego ogórka. Ściągnął go szybko z obrzydzeniem, po czym skrzywił się, jakoby przeżywał właśnie jakieś wyjątkowo bolesne katusze. No tak, rzeczywiście, odciągnęła na parę sekund uwagę od jego złamanej różdżki. Nawet skuteczna. - pomyślał zadziornie, po czym spuścił wzrok na podłogę zastanawiając się w jaki sposób mógłby odnowić swoją różdżkę. O ile takowy w ogóle istnieje.
Gdy zaś kobieta pomachała mu przed twarzą pośladkami, oniemiały wyprostował się, chcąc uciec jak najdalej, chociaż łóżko skutecznie zawadzało mu ucieczkę.
Pielęgniarka unieruchomiła Wilkiego i Rose pasami co skutecznie go zirytowało. To wszystko jej wina! Pchnął ją przecież przez przypadek, nigdy nie pociągnąłby nikogo za sobą ze schodów. Ta kobieta musi być psychiczna. - Myślał i użalał się w środku, resztkami sił broniąc się przed wybuchem.
Po chwili do sali wkroczyła jakaś pielęgniarka i pieprzyła coś o jakiejś Selenie Russo. Zastanawiał się w duchu czy określenie 'sama' miało znaczyć, że przyszła sama, a może jest aż taka sławna? Zmarszczył brwi, a gdy ta uciekła w podskokach, nie zdążył nawet jakoś gwałtowniej zareagować, ponieważ Rose skutecznie zajęła czymś jego uwagę.
- Nasza dalsza konwersacja nie ma najmniejszego sensu merytorycznego albowiem egzystujesz w zbyt płytkim brodziku intelektualnym, a twoja elokwencja nie jest adekwatna do mojej erudycji - co koliduje z moimi imperatywami - Oświadczył przez zęby, po czym kaszlnął śmiechem. Jednakże szybko opanował się i zaczął zastanawiać co w ogóle powiedział i czy to miało jakikolwiek sens. Po chwili zaś dziewczyna znowu coś powiedziała, a ten słuchał jej z uwagą, nie mając nic lepszego do roboty.
- Topielcu, topielcu, topielcu - zaczął tatusiowym tonem, po czym dodał - Pod latarnię umawia się w innym celu - Oświadczył, a kąciki jego ust mimowolnie ukształtowały łobuzerski uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   Pią Sie 06 2010, 01:27

Zmrużyła oczy, słuchając chłopaka. Tak, na pewno nad swoim jakże długim wywodem musiał długo myśleć. A może mózg mu się przegrzał i to dlatego? Nie zwracając na niego zbytniej uwagi, próbowała pozbyć się przeszkadzających włosów z oczu. Potrząsnęła głową. Z jednej strony była zła na Wilkiego, że potraktował ją tak chamsko, a z drugiej czuła się... dziwnie, będąc tak daleko od niego, dodatkowo nie mogąc się ruszyć, bo jakaś wariatka przypięła ją do łóżka. Nie potrafiła sprecyzować uczucia, które teraz odczuwała. Na pewno było inne niż wszystkie dotychczasowe.
- Naprawdę mocno uderzyłeś się w głowę, skarbie - powiedziała ze złością, ledwo wypluwając ostatnie słowo. - Uważaj, bo tak ci zostanie i tępi Ślizgoni cię nie zrozumieją. Och, o ile ty coś rozumiesz z tego, co powiedziałeś - uśmiechnęła się delikatnie, całkiem niewinnie.
Wytrzeszczyła komicznie oczy, mówiąc przejętym, teatralnym głosem.
- Ślizgonie, który nie łaska się przedstawić, widzę, że masz doświadczenie z latarniami. Powiedz, wielu puszczalskich Ślizgonów znasz? Tak... z pewnością. Chyba pomyliłeś mnie z facetem, wiesz? Nie jestem żadną dziwką, więc racz się odwalić. Po proszę tą szurniętą uzdrowicielkę, aby sprawdziła, czy nie masz kiły czy jakieś innej choroby. W sumie, skoro się puszczasz tak często, to możliwe. A w ogóle ty myślisz o zabezpieczeniu, czy jednak liczysz tylko na przyjemność? - spytała sarkastycznie na sam koniec. Ten Ślizgon kompletnie przegiął. Już chciała wygarnąć mu więcej, ale się powstrzymała. Najchętniej by się na niego rzuciła, bo koleś był irytujący, a do tego chamski. Niech jeszcze powie, że jest pedałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Oddział specjalistycznej opieki   

Powrót do góry Go down
 

Oddział specjalistycznej opieki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
szpital sw.munga
-