Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Mugolska Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


Drake Bennett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Kwi 02 2013, 23:19

First topic message reminder :


Mugolska Sala

Mugolska Sala, nazywana przez większość ślizgonów pogardliwie "szlamowatą salą" jest jednym z najmniej magicznych miejsc w Hogwarcie. Znajdziesz tu masę książek mugolskich autorów, różnorakich czasopism oraz płyt winylowych z mugolskimi zespołami, których możesz przesłuchać na gramofonie znajdującym się w rogu klasy.
Ściany oblepione są wycinkami z mugolskiej prasy, wydrukami z Internetu, plakatami samochodów i motorów, a nawet paragonami z restauracji. Czyli dosłownie wszystkim.
Możesz tu także przyklapnąć na jednej z kanap.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Anthony Edison

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 127
  Liczba postów : 117
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14064-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14068-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14067-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14066-anthony-edison
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptySro Lut 22 2017, 02:02

Czasem czułem się jak takie pudełko pełne wiary, nadziei i miłości dla każdego, nie ważne jak bliskiego. Gdy ktoś potrzebował mojego wsparcia, byłem tam. Byłem by mu pomóc i wesprzeć jak tylko potrafiłem. Ludzie czerpali z mojej dobroci. Wyciągali jej cząstki z pudełka całymi garściami. Miewałem momenty, że byłem pusty w środku. Ludzkie nieszczęście mnie irytowało, a jedyna rada jaką potrafiłem dać to – idź się zabij. Zawsze jednak zaciskałem zęby i zbierałem się by tylko nie pogorszyć sprawy. Wolałem sprawić przykrość sobie niż innym. Byłem trochę jak masochista, chociaż nikt tego nie widział. Ukrywałem swoje przygnębienie i smutek, by nie martwić innych. Zawsze zakładałem maskę chłopca, teraz już nawet mężczyzny radosnego, otwartego na świata, po prostu szczęśliwego. Na plecach miałem tabliczkę z napisem „optymista”, gdy w rzeczywistości w ogóle się nim nie czułem. Wszyscy znajomi widzieli mnie takiego samego, prostego. Myślę, że między innymi dlatego, tak dobrze im się ze mną rozmawiało. Dużo słuchałem, mało gadałem. Byłem, jestem jak filar domu. Niewidoczny podtrzymuje nie jeden budynek.
Sama piosenka kiepsko nadawała się do tańca, ale liczył się przede wszystkim jej słowa, które zresztą były bardzo jasne. Rudowłosa Rosjanka miała po prostu trudniejszy okres w swoim życiu i potrzebowała czasu by wszystko ułożyć. Jakiś odpoczynek, może wakacje, a tytułowy „zły dzień” minie.
Objąłem Clari rękoma i zwyczajnie przytuliłem do siebie. Skoro tego potrzebowała to czemu by nie. Ignorując kompletnie melodie i rytm zacząłem się tylko bujać na boki. Niezbyt mocno, nie za szybko. Policzek przycisnąłem delikatnie do jej głowy. Chciałem być tak blisko niej, jak tylko to możliwe. Czułem przyjemny zapach jej włosów, który sprawiał, że się uśmiechałem. W tym wszystkim jednego byłem pewny, co by się nie działo i tak będę blisko Rosjanki. Zdecydowanie była dla mnie zbyt ważną osobą.
-Dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę. To znaczy, że jesteś na dobrej drodze. – mruknąłem ze spokojem. Gdyby nie grająca płyta, pewnie szeptałbym jej to do ucha. –Musisz stawić czoła swoim lękom, bo inaczej niczego nie zmienisz. Nie mówię, że masz je od razu pokonać. Niektórych się po prostu nie da, są zbyt silne. Z każdym jednak można sobie poradzić. To, że się boisz nie znaczy, że nie możesz walczyć. Znajdź rozwiązanie, które pozwoli Ci wybrnąć z kryzysowej sytuacji. – chciałem pomóc bardziej. Chciałem wskazać jakieś rozwiązanie z tej całej sytuacji, ale to nie było moje zadanie. Gdybym po prostu ją wyręczył, niczego by się nie nauczyła. Przy najbliższej okazji, znowu przechodziłaby przez koszmarny kryzys.
Uśmiechnąłem się lekko, by spróbować dodać jej nieco otuch, gdy spojrzała w moje oczy. Nie odwracałem wzroku, a odwzajemniłem gest. Miałem małą ochotę pogłaskać rudowłosą po policzku, ale pytanie o ojca chrzestnego skutecznie odciągnęło mnie od tego pomysłu. Dziewczyna zaskoczyła mnie bardzo mocno. Wyraźne zdziwienie pojawiło się na mojej twarzy. Otworzyłem szerzej oczy i usta, nie wiedząc z początku co powiedzieć. Brakło mi słów.
Zdziwienie powoli zmieniło się w niewielki łuk. Czułem jak kąciki ust unoszą mi się do góry, a ja nieświadomie wyszczerzam zęby. Z jednej strony cieszyłem się, z drugiej potwornie wahałem. Było to poważne wyróżnienie i nie wiedziałem czy sobie z czymś takim poradzę. Przez ojca chrzestnego rozumiałem kogoś bliskiego, który w miarę swoich możliwości wspomoże rodziców. Kogoś, kto będzie zwyczajnie kochał to dziecko, a w okresie dorastania będzie dla niego starszym kumplem.
-Dlaczego ja? – nie wiem, dlaczego najpierw spytałem o to, zamiast od razu się zgodzić. Fakt, chciałem to zrobić. Nie potrafiłem odmówić, ale chciałem tez dowiedzieć się , dlaczego spytała o to mnie. –Znaczy jeśli tego chcesz, to chętnie. Tylko czy nie powinien to być ktoś… lepszy? – odpowiedzialny, dobry, wyrozumiały, po prostu lepszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Clarissa R. Grigori

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 275
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyCzw Lut 23 2017, 19:34

Wtuliła się w chłopaka zapominając o wszystkim. Teraz była z nim, w tej dawno zapomnianej przez wszystkich sali, gdzie na każdym kroku można było wyczuć kurz i stęchliznę. Skrzaty najwidoczniej również zapomniały o tym miejscu. Jak o wielu innych w tym ogromnym zamku. Może to i lepiej. Będąc w takim miejscu można było poczuć się jak odkrywca przeszukujący nowe lądy. A co najlepsze odkrywając je. Oparła głowę na jego ramieniu i chłonęła ciepło, które jej dawał. Była przy nim teraz tak spokojna jak puszek pigmejski. Już dawno nie czuła się tak dobrze.
- Zawsze wiesz co powiedzieć. Jak ty to robisz? - spojrzała na niego odrywając na chwilę głowę z jego ramienia. Nie trwało to jednak długo. Chwilę później ułożyła ją z powrotem na miejsce. - Nie sądziłam, że będę doświadczała czegoś takiego. Zawsze miałam nadzieję być coraz to lepszym człowiek. No ya ne ochen' khorosho. - ostatnie słowa wypowiedziała w swoim ojczystym języku. Wiedziała, że Tosiek ich nie zrozumie i bardzo dobrze. Nie chciała aby wziął ją za osobę użalającą się nad sobą.
To pytanie było dla niej dziwne. Zmrużyła oczy podrywając głowę od razu do góry. Chciała już od razu się tłumaczyć i przekonywać dlaczego to on będzie idealny do tej roli, jednak po chwili wahania zamknęła usta układając je w wąską linię. Czy potrzebne tutaj były tłumaczenia? Chłopak wspierał ją gdy tego potrzebowała. Był przy niej zawsze. Może nie tak jak wcześniej Evan, ale jednak. Nie potrafiła wyobrazić sobie nikogo lepszego na tym miejscu.
- Dlaczego ty? - powtórzyła za nim pytanie mając nadzieję, że będzie ono wystarczającą odpowiedzią. Jednak tak się nie stało. Sama nie znalazła w nim żadnego wytłumaczenia. - Jesteś najbliższą mi osobą w całym tym zwariowanym świecie. Nikt, powtarzam nikt nie będzie lepszy niż ty. Masz w sobie tyle ciepła i miłości. Cierpliwości do mnie. Kocham Cię jak brata. Zrozumiem jednak jeśli nie będziesz chciał. - smutna spuściła oczy, a słysząc charakterystyczny szum skończonej płyty westchnęła i podeszła do gramofonu. Od razu wiedziała co chciała usłyszeć. Kołysankę z czasów gdy spotykała się z matką w Londynie. Zawsze miała do niej sentyment. Słysząć pierwsze nuty kołysanki uśmiechnęła się z sentymentem. Dopiero po tym odwróciła się do chłopaka obdarzając uśmiechem. - Moja mama zawsze mi to śpiewała, gdy byłyśmy razem. Nie wiem czemu, ale nadal mam sentyment do tej... kołysanki. Była to pewnego rodzaju obietnica dla nas, że znów w grudniu się spotkamy .Na święta. - pokręciła głową podchodząc do Tośka. - Nie wiem po co to mówię. Chyba za bardzo wspomnienia we mnie odżyły. - delikatne rumieńce ozdobiły jej policzki, a oczy zaczęły się skrzyć niczym kamienie szlachetne. Było to dziwne, a zarazem dość piękne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anthony Edison

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 127
  Liczba postów : 117
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14064-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14068-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14067-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14066-anthony-edison
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyPią Lut 24 2017, 01:56

Uśmiechnąłem się delikatnie, trzymając dziewczynę w swoich objęciach. Była delikatna i niewinna. Sprawiała wrażenie bezbronnej jak małe dziecko, chociaż wiedziałem, że w głębi siebie kryje bardzo silną kobietę. Chciałem ją chronić przed niebezpieczeństwem tego świata. Trochę bałem się oddawać ją w okrutne szpony losu, bo nie chciałem jej stracić. Wiedziałem, że prędzej czy później jak mały ptaszek wyfrunie spod moich skrzydeł w poszukiwaniu swojej przygody, a ja zostanę już tylko wsparciem, do którego będzie mogła zawsze wrócić. Nie chciałem tego? Nie do końca. Wiedziałem, że to nieuniknione i nie mam w tej sprawie nic do gadania. Mimo wszystko, wolałem mieć pewność, że oddaję ją w dobre ręce. Do miejsca gdzie będzie szczęśliwa i nie będzie mnie potrzebowała tak bardzo.
Zaśmiałem się, a raczej parsknąłem cicho śmiechem. Jakby to wszystko było takie proste, tak jej się tylko wydawało. Miałem ochotę odpowiedzieć coś w swoim stylu, takie jak – po prostu jestem świetny – ale nie mogłem. To by było kłamstwo, a nie chciałem okłamywać Clari. Prawda była taka, że byłem beznadziejny pod tym względem. Często zdarzało mi się gadać głupoty, które tylko pogarszały sprawę, nie wspominając już o beznadziejnych radach. Czasem zastanawiałem się, jakim cudem to pomaga ludziom. Chyba sama świadomość, że ktoś ich słucha była już wystarczająco silna. Przytuliłem ją nieco mocniej do siebie, a wzrok wbiłem na ścianie przed sobą. Czułem jej spojrzenie na sobie. Z jakiegoś powodu nie chciałem by to robiła. Skrzywiłem się delikatnie.
-Nie wiem. – westchnąłem cicho. Uśmiechnąłem się, słysząc słowa kończącej się piosenki. Ruszając się lekko na boki, spojrzałem na rudowłosą Rosjankę. Uniosłem lekko jedną brew do góry. Nie wiem, czemu przez te wszystkie lata, nie zacząłem się uczyć rosyjskiego. Nie lubiłem, gdy nie rozumiałem co do mnie mówiono, a jedna z najbliższych osób posługiwała się kompletnie obcym dla mnie językiem. Zmarszczyłem brwi i spojrzałem na nią stanowczo.
-Co to znaczy? – spytałem chcąc wytłumaczenia i nie bardzo miałem ochotę odpuścić. To tak jak mieć jakiś sekret, zacząć go mówić i urwać w najważniejszym momencie. Tak się nie robi i chyba każdy człowiek na świecie uważał tak samo. Gdy już coś się zaczyna, to i się to kończy.
-Nigdy nie wiesz, czego możesz się od życia spodziewać. Nie możesz się jednak załamywać. Uśmiechnij się i bądź szczęśliwa. Carpe diem moja droga! – była to świetna ideologia. Nie wiem dlaczego ludzie nie potrafili patrzeć na świat w tak prosty sposób. Rozumiem, że była praca, obowiązki i rodzina, ale powinno się tam też znaleźć miejsce na szczęście. To ono było najważniejsze. Barwiło szare dni w kolory tęczy i podnosiło na duchu. Po co ludziom smutki? To trochę okrutne stwierdzenie, ale na końcu i tak wszyscy umrzemy. Po co płakać, za kimś kto już nie wróci, skoro następni możemy być my?  Czy nie lepiej jest się uśmiechnąć i bawić, jak każdy kolejny dzień miałby być ostatnim?
Słowa krukonki były naprawdę miłe. Czułem jak robi mi się cieplej na sercu, a kąciki ust same unoszą się do góry. Miło było usłyszeć coś takiego, szkoda tylko, że nie mogłem poświecić jej tyle uwagi, na ile zasługiwała. Delikatnie dłonią odgarnąłem kilka kosmyków jej pięknych rudych włosów za ucho. Lekko pocałowałem ją w czoło. Jeśli miałbym mieć siostrę, chciałbym by była właśnie taka.
-To miłe. Postaram się dać z siebie wszystko, tylko obiecaj mi, że Ty też tak zrobisz i więcej w siebie nie zwątpisz. – odparłem, siadając na starym drewnianym stoliku, gdy dziewczyna podeszła do gramofonu. Ciekaw co takiego puści, oparłem łokcie na kolanach i pochyliłem się do przodu. Palce splotłem przed sobą.
Nie chciałem komentować jej wyboru, ale szczerze mówiąc nie bardzo mi się podobał. Sama piosenka była bardzo ładna, tylko jej melodia była smutna. Chciałem uniknąć słuchania takich rzeczy, bo łatwo się wzruszyć. Łzy same napływają do oczu, a nie chciałem ich znowu wycierać z policzków Rosjanki. Na szczęście nie było tak źle. Dziewczyna nawet się uśmiechnęła, więc odpowiedziałem tym samym.
-Nie wiele mi opowiadasz o swojej rodzinie... – mruknąłem, chociaż nie chciałem jej o nic wypytywać, do niczego zmuszać. Tak długo jak się znaliśmy, starałem się wspierać ją w zamku, poza nim nie mieliśmy zbyt dużego kontaktu, więc niewiele wiedziałem o jej kraju, czy rodzinie. Sam też nie lubiłem się chwalić swoimi problemami z macochą. Trochę głupia sytuacja, biorąc pod uwagę, że byliśmy sobie bliski przyjaciółmi.
-Nie, spoko. Widzę, że jesteś szczęśliwsza. To dobrze. – mruknąłem kręcąc lekko głową na boki. Jeśli wspomnienia z dzieciństwa jej pomagały, to nie miałem nic przeciwko temu, by sobie nieco powspominała. Zależało mi na tym, by pozbyła się wszystkich swoich zmartwień. Poza tym z zaczerwienionymi policzkami od rumieńców wyglądała naprawdę uroczo. Pasowały do jej rudych włosów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyNie Wrz 17 2017, 20:16

Istnienie tej sali musiało być jakimś żartem, albo przynajmniej takiego rodzaju refleksja zagościła wpierw w jego głowie.
Nie wiedział, kiedy konkretnie zdołał o jej istnieniu usłyszeć - czy owe zdanie przemknęło tuż obok niego, podczas pobliskiej rozmowy nauczycielki mugoloznawstwa z innym nauczycielem lub którymś z uczniów; początkowo odnosił wrażenie, że to niemożliwe, że - zdołało mu się przesłyszeć, lecz ostatecznie zebrał swe siły, decydując się udać na wspominane, przywodzące na myśl bibliotekę piętro. Hogwart, pomimo roku swojego stażu, wciąż był dla Bergmanna nieodgadniony (oraz, prawdopodobnie, na długo miał takim pozostać), początkowo wręcz gubił się w tym ogromie przebiegających w nim korytarzy, w końcu, poznając kilka najistotniejszych tras, niwelujących ryzyko nagłego zgubienia drogi. Dlaczego zdecydował się tutaj udać? Cóż, z mugolskich kwestii cenił sobie jedynie sztukę - co prawda ich książki był w stanie nabyć w Londynie, niemniej przebywał tam stosunkowo zbyt mało czasu, odkąd rok szkolny obdarował go sporym bagażem doskonale znanych mu obowiązków. Wiedział, że wewnątrz może przebywać część uczniów - i nie chciał zbytnio przykuwać ich kierowanej natychmiast uwagi - dlatego jedynie chciał zerknąć, przekonać się w choćby zdawkowy sposób. Wybrał odpowiednią we własnej opinii porę i przechadzając się, ku jego zdziwieniu, drzwi wcale nie były obecnie zamknięte. Lekki uśmiech rozświetlił mu twarz, kiedy zdecydował się wreszcie zajrzeć do środka. Tylko na krótką chwilę. Najbardziej intrygowały go tytuły dostępnych książek, choć wzrok, podświadomie wpierw wylądował na jednym z krzykliwych czasopism, przedstawiających zdjęcia najnowszych (?) samojeździów... jezdniochodów... nieważne.
- Co oni w tym widzą - mruknął, przyglądając się kolorowej okładce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cymone Southgate

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 21
  Liczba postów : 47
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15141-cymone-southgate#403389
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15145-nazwa-relacji-przyciagajaca-uwage-pewnie-jest-tez-zabawna#403393
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15144-cymone#403391
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15143-cymone-southgate
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyNie Wrz 17 2017, 21:00

Nikogo nie zdziwi to, że mugolska sala była jedną z Cym ulubionych. I nie tylko w związku z jej manifestowaną miłością do mugoli. Chociaż, na pewno w jakimś stopniu. Było to jedne z nielicznych miejsc, w którym mogła usiąść spokojnie bez obaw, że nagle wyskoczy jakaś magiczna niespodzianka uprzykrzająca żcyie, albo, co gorsza, jakiś Ślizgon. Poza tym czuła się tutaj prawie jak w domu. Oczywiście, ten przeklęty zamek cenzurował wszystko co nowoczesne, więc pomieszczenie wyglądało bardziej jak pokój starej ciotki, albo muzeum.
Przychodziła tu najczęściej, gdy jakiś element świata magii ją zawodził, albo irytował. Ostatnio zdarzało się to nader często z powodu tych wszystkich zakłóceń. Nawet jak bardzo się starała być dobrą czarownicą to jej nie wychodziło. Zbierała swoje manatki, w tym jeszcze jakiś osobiste mugolskie bibeloty i przychodziła tuta. Lubiła sobie po prostu posiedzieć, posłuchać muzyki, przeczytać książkę. Na chwilę zapominała o tych wszystkich zaklęciach, magicznych przedmiotach, szatach, różdżkach, pisaniu listów jak w przeklętym średniowieczu.
Dzisiaj powodem, który przygnał ją tutaj był list od kuzynki, w którym żaliła się na zepsutą pralkę. Ta zdawałoby się zwykła wiadomość wpędziła Cymone w dziwnie smutny nastrój. Powlekła się więc do swojego najbardziej mugolskiego miejsca. Usiadła ciężko na kanapie i zamarła na dobre pół godziny. Po tym czasie wstała i próbując zmusić się do czegokolwiek, wstała i zaczęła szperać w kolekcji płyt winylowych. Miała ochotę na Janis Joplin. W chwili, gdy włączyła gramofon, usłyszała trzask zamykanych drzwi. Odwróciła się.
- Dzień dobry. - powiedziała, podchodząc do profesora. Głupio byłoby go tak olać po prostu. Miała nadzieje, że Bergmann pomruczy sobie coś jeszcze o mugolach i pójdzie, nie przeszkadzając jej w mugolskiej kontemplacji. - Widzą w nich maszyny, które są wygodne i dość szybko transportują ich z miejsca na miejsce. - odpowiedziała łagodnie. Normalnie sarknęła by "widzą SAMOCHÓD, chyba że są ślepi", no ale nie jest chamska wobec profesorów, szanujmy się.
- Ciągle je ulepszają, szukają nowych rozwiązań. Są sprytni. Muszą być. - chciała dodać "bo nie mają wygody czarowania, więc nie są leniwymi bułami", ale jak wyżej - szanujmy się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyPon Wrz 18 2017, 14:24

Nie wiedział - po prostu; wiedza mężczyzny w kręgach mugolskiego świata nieomal równała się zeru. Wychowywany w rodzinie z ledwie nieznaczną domieszką krwi niemagicznej, przejawiającej się pośród przodków - od samego początku był otoczony magią, utkwiony w tym hermetycznym, osobnym świecie, jakby całkowicie odrębnej rzeczywistości. Nic dziwnego więc, że podobnie jak w przypadkach większości podobnych mu czarodziejów, przepełniony był tą niewiedzą, przesiąknięty; nigdy nie zbliżając się nadto, nie nawiązując z mugolami kontaktu - tym samym nie pojmując ich technologii. Ale nie gardził nimi, wręcz przeciwnie - przeczuciem kierującym Bergmanna była wyłącznie niewinna ciekawość i w pewnym sensie chęć zrozumienia tego, co dotąd wydawało mu się nielogiczne, niejasne, z czym nie chciał mieć czegokolwiek wspólnego. Doceniał niemniej dorobek kultury mugoli - kultury, która nie znała granic - na ile tylko zdołał ją poznać; nic jednak poza tym - a i przez swoje braki, nie umiał w niektóre z ich dzieł się zagłębiać.
- Kwestionowałbym ich wygodę - odpowiedział automatycznie, przekonując się, że nie znajduje się sam; odwrócił wzrok i prędko spostrzegł jedną z uczennic - ale niemożliwym jest odmówienie sprytu.
Z jednej strony wolałby otulenie kokonem swej samotności - poruszanie się pośród pomieszczenia spokojnie, bez osób trzecich; z drugiej, mógłby się teoretycznie czegoś dowiedzieć, ale nie chciał zmuszać Southgate do znoszenia ciężaru swej obecności, którego nie mogła sama łatwo się pozbyć, przez wzgląd na - mimo wszystko - dystans pomiędzy nauczycielem a uczniem (nawet, jeżeli Bergmann nie był tak hojny w punktach ujemnych dla domów jak inni jego koledzy z pracy).  
- Jak długo istnieje ta sala? - zapytał więc tylko, ciekawy, ponieważ pomieszczenie to w Trausnitz nie miało swojego odpowiednika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cymone Southgate

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 21
  Liczba postów : 47
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15141-cymone-southgate#403389
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15145-nazwa-relacji-przyciagajaca-uwage-pewnie-jest-tez-zabawna#403393
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15144-cymone#403391
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15143-cymone-southgate
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyPon Wrz 18 2017, 15:32

Cynamon była daleka od wykpiwania niewiedzy dotyczącej świata mugoli, przecież nie o to chodziło. To, czego nie lubiła, to chamska szydera. Nie znając innych środków zwalczała ją tym samym. Pewnie istniał lepszy sposób, dużo dojrzalszy ale póki co Southgate radziła sobie jak mogła. A czarodziejom szczerze zainteresowanym chętnie opowiadała mugolach.
Cym spojrzała uważnie na profesora, próbując wywnioskować na ile jest życzliwy, a na ile udaje. Może to zawoalowana złośliwość. Dziewczyna westchnęła rezygnując z domysłów, męczyły już ją. Mruknęła tylko w odpowiedzi, kiwając głową. Nie bardzo wiedziała co ze sobą zrobić. Nie miała pojęcia, czy profesor chce samotności, czy szuka kogoś, z kim mógłby porozmawiać nie o transmutacji. Ponownie spojrzała na niego tym razem z jeszcze większym zaciekawieniem. Bergmann wybił ją tego stanu dość nagle.
- Ekhm, nie wiem. - odpowiedziała, zaskoczona. Poszukała w mózgu czegoś co mogłoby dać jej podpowiedź. - Była już tu, kiedy zaczynałam naukę. Nie wyglądała co prawda tak jak teraz. - tutaj omiotła wzrokiem pomieszczenie. - Ale nie umiem panu powiedzieć kiedy dokładnie powstała. - zmarszczyła brwi. Nigdy się nad tym nie zastanawiała. Będzie musiała się tego dowiedzieć.
- Tak czy inaczej, nie wiem czy zdaje sobie pan sprawę z nurtu w mugolskiej kulturze, bardziej popkulturze, zwanym science fiction? Wie pan, mugole mają ogromną wyobraźnię. Jeśli doda pan potrzebę do ulepszania swoich wynalazków i ciekawość świata - BUM! Kosmos, statki kosmiczne, obce galaktyki! - ożywiła się trochę, prowadząc profesora w stronę swojego ulubionego okazu w tej sali - plakatu VI części Gwiezdnych Wojen - Nowej Nadziei. Stanęła przed nim, wierząc, że profesor podążył za nią. Westchnęła głęboko. Pogładziłaby ręką oblicze Luke'a, ale szanujmy się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Wrz 19 2017, 15:06

Wyparowało zeń nastawienie sprzed chwili, przemieniając się w coś zupełnie nowego - zniknęła samotność; przyjmował sytuację ni mniej ni więcej taką, jaka się okazała w rzeczywistości, nie mając zamiaru ani specjalnie przedłużać, ani ze strwożeniem uciekać w błogie objęcia dystansu - rozproszyć się w głębi ciągnącego się korytarza. Udał się za nią, powoli kierował kroki w stronę plakatu, wyróżniających się na podstawie ciemnego tła (gdzieniegdzie przebijały się lśniące punkty konstelacji) postaci. Patrzył się tak przez chwilę i milczał - o science fiction słyszał, choć nigdy tego gatunku nie zgłębił, jakby podświadomie z góry pokrywając się przeświadczeniem, że nie jest jeszcze (?) dla niego. Mugole mieli najwyraźniej o wiele barwniejsze tendencje do wybiegania w przyszłość; w porównaniu do ich wyobrażeń, świat czarodziejów był mniej podatny na zmiany, statyczny - w ich oczach pewnie wręcz monotonny; choć Bergmann nie podzielał takowej opinii i za nic nie oddałby przepływającej przez ciało magii.
- Widziałem plakat z tej serii - oświadczył, po przyjrzeniu się tytułowi; miał dobrą pamięć wzrokową, na dodatek - często przechadzał się ulicami Londynu - nie tylko części należącej wyłącznie do czarodziejów - chociaż było to już jakiś czas temu.
Był to bodajże moment, kiedy na nowo zaczynał mieszkać w stolicy - po kilku latach spędzonych na nauczaniu w niemieckiej szkole.
- Nie zawsze ich wizje są tak pozytywne, prawda? - zaciekawił się; kiedyś z kolei usłyszał o obcych, mających rzekomo rozsadzać klatki piersiowe - i pewnie przez wzgląd na ten fakt ich istnienie zapadło mężczyźnie w pamięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30249
  Liczba postów : 49440
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyNie Wrz 02 2018, 13:09

ROZGRYWKI KLUBU DURNIA

O miejscu i godzinie zostaliście wcześniej poinformowani przez krótki list. Na środku pokoju na stole leży przygotowana talia kart, która tylko czeka aż usiądziecie i zabierzecie się za grę. Pamiętajcie, że zwycięzca może być tylko jeden. Powodzenia!
Macie 3 dni na odpis, w stosunku do osoby przed wami! Zasady znajdują się tutaj, a szczegóły rozgrywek znajdziecie tu.
Kolejność:
1. @Anseis Karsinis
2. @Cherry A. R. Eastwood
3. @Bridget Hudson
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Anseis Karsinis

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 94
  Liczba postów : 123
http://www.czarodzieje.org/t15457-anseis-karsinis
http://www.czarodzieje.org/t15458-relki-hansa#415181
http://www.czarodzieje.org/t15468-skrzynka-karsinisa
http://www.czarodzieje.org/t15456-anseis-karsinis
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Wrz 04 2018, 20:33

Zapisał się do klubu niemal pod przymusem. Męczony praktycznie codziennie przez Cherry zgodził się tylko po to by dano mu spokój. Rok szkolny ledwo się zaczął a już otrzymał list z datą i miejscem pierwszego spotkania. Kompletnie nie znając zasad ani nie wiedząc o co w tej grze chodzi (zdecydowanie wolał gry komputerowe mugoli) był skazany na porażkę. Parę ulotek i poradników później jeszcze bardziej pogrążył się w poczuciu przegranej, doskonale wiedząc jakie ma szczęście do kart. Na miejscu rozgrywki zjawił się punktualnie, ani minutę wcześniej ani minutę później. Widok jego rywali wywołał niepohamowany napad śmiechu. Lepiej chyba nie mógł trafić: jego najbliższa przyjaciółka i osoba przez którą się zapisał.
-Czołem dziewczyny, miło Was widzieć. Stawiam 5 galeonów, że na start dostanę najbardziej badziewną kartę.
Usiadł przy stole do gry i przetasował znajdującą się tam talię kart. Chcąc mieć przegraną już za sobą dobrał kartę i zaczekał na ruch koleżanek.

3 i głupiec :x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 299
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 480
http://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
http://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
http://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptySob Wrz 08 2018, 20:46

Na początek warto zaznaczyć, że Cherry wcale nikogo nie dręczyła o zapisanie się do klubu Durni, a jedynie bardzo intensywnie do tego zachęcała. Osobiście była bardzo aktywną uczennicą i lubiła jakoś się w szkole pokazywać, czy to w drużynie quidditcha, czy też w jakichś klubach... Podobało jej się próbowanie nowych rzeczy i nawet jeśli chodziło tylko o losowanie kart, to ona była jak najbardziej za. Dodatkowo miała ambitne plany dla Hufflepuffu i chociaż w głowie najwyraźniej widziała Puchar Quidditcha, to ten Domów również ładnie się do wizji wpasowywał. Nie była co prawda prefektem, ale o swoich dbała; dlatego też wielokrotnie powtarzała Anseisowi o okazji do zabłyśnięcia, zdobycia jakichś punktów... i po prostu przyjemnego spędzenia czasu.
A potem wylądowali razem przy jednym stoliku!
- Hej! To się dopiero nazywa zbieg okoliczności - parsknęła z rozbawieniem, kiedy weszła do sali i dostrzegła chłopaka. Uśmiechnęła się też promiennie do Bri, swojej najlepszej obrończyni. - No nie wiem... - Potrząsnęła głową z niedowierzaniem. Sama była trochę pechowcem, więc gotowa była zakładać, że to ona szybciutko odpadnie. Usiadła na wolnym krześle i wyciągnęła kartę, nie mając pojęcia o jej znaczeniu.

5, cesarz

______________________



Be something greater,

Go make a legacy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1087
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2075
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyPon Wrz 10 2018, 14:38

W życiu Bridget cyklicznie występowały czasy dobre i te bardzo złe, a jako że w ciagu ostatniego miesiąca te drugie przeważały nad pierwszymi, potrzebowała jakiegoś rozproszenia. Rozgrywki klubu durnia były idealne, ponieważ nie dość, że stanowiły doskonałą okazję do spędzenia czasu z innymi ludźmi, to jeszcze zapewniały dobrą dozę rozrywki. Oczywiście przemyślała sprawę, najgorszy scenariusz upatrując w sytuacji, w której wylądowałaby w grupie z Lottą, swoją starszą siostrą, lecz nie podejrzewała, by życie pokarałoby ją aż tak mocno. Chyba nie zasłużyła...
Na miejscu przekonała się, że miała rozegrać partię z Cherry oraz Anseisem, swoimi dobrymi znajomymi z Hufflepuffu, co z automatu wywołało na jej ustach szeroki uśmiech. Przywitała się z nimi buziakiem w policzek, jak to Bridget, po czym usiadła przy stoliku, wiercąc się na krześle ze zniecierpliwienia.
- Daj spokój, Ans, na pewno nie będzie tak źle - rzekła, by jakoś go pocieszyć, a patrząc na późniejsze wydarzenia było to bardzo naiwne. Puchonka oczywiście grała kiedyś w durnia, wielokrotnie zresztą i wiedziała, że działanie niektórych kart potrafiło być bardzo nieprzyjemne. Wyciągnęła swoją kartę i rzuciła kością, czekając na wynik pierwszej rundy z wypiekami na twarzy. Szybko okazało się, że to ona znajdowała się na przegranej pozycji - jej karta przegrała walkę, a z obrazka wyleciało jasne światło w mgnieniu oka uderzając w jej ciało. Zachwiała się na krześle, na moment zamykając oczy, bo zakręciło jej się w głowie. Czuła się bardzo zdezorientowana. Patrzyła na kolegów z jednym wielkim niezrozumieniem na twarzy. Następnie spojrzała na karty i kości nie wiedząc, co sie dzieje. Musiała pytać, co tu robią i co powinna zrobić dalej. Przy pomocy Cherry i Anseisa udalo jej się poprawnie rzucić kostką i wyciągnąć kolejną kartę.

Pierwsza tura:
Kostka: 1
Karta: rydwan

Druga tura:
Kostka: 6
Karta: mag

Życia 2/3

rzucam od razu drugą turę, skoro opisywałam już efekt poprzedniej

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30249
  Liczba postów : 49440
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyNie Wrz 16 2018, 10:20

Dureń bywa zaskakująca grą. Cieżko do końca przewidzieć jak sie potoczy i  kiedy twoje karty po prostu wybuchną. @Anseis Karsinis może zwlekałeś za długo? A może po prostu jakaś siła się na ciebie uwzięła. Odpadasz z gry (brak aktywności) tym samym zwiększając szansę innych na zwycięstwo!

Kolejny ruch - @Cherry A. R. Eastwood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 299
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 480
http://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
http://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
http://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Wrz 18 2018, 17:23

Okazało się, że na początek najgorszy pech przytrafił się Bridget. Cherry z niepokojem obserwowała karty, by zaraz podnieść wzrok na prefekt Hufflepuffu. Niestety, nie miała jak uniknąć nieprzyjemnego efektu zgotowanego przez Rydwan. Na całe szczęście, wychowankowie Domu Borsuka nie mieli nic przeciwko udzieleniu drobnej pomocy. Cherry, ze swoim nieprzeciętnym gadulstwem, błyskawicznie wyjaśniła co robią w Mugolskiej Sali i nawet jeszcze podała zasady Durnia, w razie gdyby Bridget była oszołomiona na tyle, aby nie rozumieć naprawdę niczego. Gdzieś w tym wszystkim pojawiło się też przedstawienie, pocieszenie... Cherry przytrzymywała też Puchonkę, kiedy ta chwiała się na krześle. Choć wypieki na jej policzkach świadczyły o zakłopotaniu własną bezpośredniością, nie zastopowała słowotoku ani na sekundkę, żeby przypadkiem nie wypaść z rytmu.
Wypadł za to Anseis, ale on - z gry. Pech dotykał ich chyba kolejno, bo chłopak niestety musiał rozgrywkę opuścić jako przegrany. Karty eksplodowały w jego dłoniach, a Wiśnia podskoczyła na swoim krześle, nie spodziewając się tego ani odrobinkę. Wtedy też przymknęła się, przynajmniej na chwilę...
- Słońce? Co robi Słońce? O, cholerka - wyrzuciła z siebie, gdy zdolność mowy jej powróciła, a karta odniosła porażkę. Ładnie, stopniowo zostawali ranieni. Na szczęście karta nie skrzywdziła dziewczyny w żaden sposób, a jedynie zesłała na nią tajemnicze promienie światła, które zaraz zabarwiły jej skórę na mało naturalny pomarańcz. Wyglądało to tak, jakby przesadziła z zaklęciem transmutującym, albo położyła zbyt wiele wiary w czarodziejskim kremie wywołującym opaleniznę.
- Och, no pięknie... To się chyba nie będzie długo utrzymywało, co?

2, słońce
Życia: 2/3

______________________



Be something greater,

Go make a legacy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1087
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2075
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Wrz 18 2018, 23:58

Bridget nie do końca była w stanie zrozumieć to, co działo się wokół niej. Przytępiony mózg z trudem wyłapywał sygnały, jednocześnie spowalniając i upośledzając jej ruchy. Dobrze, że koledzy byli pomocni, bo bez ich udziału prawdopodobnie zrzuciłaby wszystkie kości i karty na ziemię, siebie samą prawdopodobnie też.
W następnej turze poszło jej nieco lepiej, lecz niestety talia Anseisa wybuchła w jego dłoniach, wobec czego musiał zrezygnować z dalszej gry, stając się z miejsca przegranym. Zostawszy sam na sam z Cherry, która przez działanie karty zrobiła się jakaś dziwnie pomarańczowa, Bridget czuła się nieco pewniej. Z wielkim skupieniem, niemal wyciągając język poza obręb warg w koncentracji, palcami wyciągnęła kartę z wierzchu kupki. Następnie rzuciła kostką - choć w praktyce po prostu wypadła jej z uścisku palców, potoczywszy się po stole i zatrzymując się z trzema oczkami u góry.

3, mag
Życia 2/3

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 299
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 480
http://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
http://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
http://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptySro Wrz 19 2018, 00:07

Nie miała w Bridget równego sobie towarzysza do rozmowy; efekty Durnia sprawiły, że starsza Puchonka niezdolna była do wykonywania bardziej skomplikowanych czynności. Na całe szczęście Cherry paszcza się nie zamykała, kiedy opowiadała o każdym drobiazgu powiązanym w grą w tę specyficzną karciankę. Wplatała w to wszystko swoje własne odczucia i przemyślenia, wątpliwości i nadzieje - cokolwiek, żeby nie zabiła ich cisza. Gotowa też była Hudsonównie czym prędzej pomóc, w razie gdyby wylosowanie karty stanowiło dla niej zbyt wielkie wyzwanie. Chociaż się uśmiechała, nie śmiała się, a już z pewnością nie w sposób nieuprzejmy czy szyderczy; nigdy tego nie robiła. Prędzej dało się w jej ciemnych oczach odnaleźć troskę.
- Szkoda, że Ans tak odpadł - przyznała gdzieś pomiędzy wypowiedziami, wyrażając niepokój względem losów kolegi. Ciekawa też była, jak teraz rozłoży się krążący po pomieszczeniu pech. Jeśli rzeczywiście waha się pomiędzy kolejnymi osobami, to teraz ponownie powinna ucierpieć Bridget, a dopiero następnie Cherry. Dziewczyna wylosowała kartę na zupełnym bezdechu, tym razem już śmiechem komentując fakt, że jej teoria na chwilę obecną pozostawała bez skazy.
Tylko co czekało panią prefekt?


5, sąd

______________________



Be something greater,

Go make a legacy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1087
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2075
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptySro Wrz 19 2018, 00:16

Bridget próbowała się odzywać, lecz jej myśli były przytępione, a język również zdawał się stawać w ustach kołkiem, uniemożliwiając jej poprawne artykułowanie głosek, co dopiero budowanie poprawnych składniowo zdań, toteż zaprzestała z przepraszającym uśmiechem na twarzy. Głupio jej było, że znalazła się w takiej sytuacji, gdzie była zupełnie bezbronna. I średnio sprawna. I zdecydowanie mało kontaktowa.
Po odsłonięciu jej karta wybuchła, pokrywając całą Bridget czarną sadzą, aż zakaszlała, gdy pył dostał się do jej nozdrzy i gardła. Zdecydowanie przejęła pecha po Anseisie... Może jej talia też zaraz wybuchnie? Na szczęście nie, bowiem udało jej się, trochę opornie, wyciągnąć ze stosiku kolejną kartę tarota, po czym rzuciła ją na stół i sięgnęła po kostkę, która zaraz potem opadła na blat z głośnym stukotem, ukazując zatrważająco ogromną liczbę dwóch oczek.

2, moc

Życia 1/3

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 299
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 480
http://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
http://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
http://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptySro Wrz 19 2018, 00:24

Doskonale rozumiała milczenie, którym uraczyła ją Bridget. Cherry domyślała się nawet, że musi to być dla niej szalenie niekomfortowe... Może dlatego tak ochoczo brnęła przez grę, by pozbyć się efektów dręczących jej towarzyszkę? Sama się swoją pomarańczową skórą nie przejmowała, zresztą wcale nie musiała, bo poza aspektem wizualnym nie miała ona znaczenia. Wiśnia skrzywiła się znacząco, kiedy karta Hudsonówny wybuchnęła, ale nie była gotowa ryzykować zakłóceniami magii, aby pozbyć się magicznej sadzy. Nie tylko mogło skończyć się to katastrofą, ale również mogło zwyczajnie nie zadziałać - efekty Durnia miały określony czas działania, zatem czy jakiekolwiek Chłoszczyść mogłoby im zaradzić?
Wyjęła Śmierć, co nie wyglądało zachęcająco. W oczekiwaniu na decyzje kart, toczących ze sobą walkę, zajęła się swoimi włosami. Rozpuszczone pukle opadały jej na twarz, kryjąc pomarańcz, ale niestety przeszkadzając. Cherry zdołała też się zamknąć, a zatem musiała coś robić, żeby jej energia nie rozsadziła od środka. Zwinnie, pospiesznie ułożyła warkocz, przekładając go sobie przez ramię.
- Zaczynam się ekscytować - przyznała, bo kolejna runda mogła być już ostatnią!


2 i śmierć, ale przerzut na 6

______________________



Be something greater,

Go make a legacy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1087
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2075
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Moderator




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptySro Wrz 19 2018, 00:40

Bridget już powoli godziła się z wizją krytycznej przegranej, gdy nagle kostka Cherry pokazała tę samą liczbę! Dobrze, że dziewczyna ją poinstruowała, że powinna nią rzucić jeszcze raz i tak też zrobiła. Nie wiadomo jednak, czy to jej pech, czy kostka zwyczajnie nie potoczyła się po stole, nadal pokazując dwa oczka - ta koleżanki wskazała ich aż sześć, wskutek czego Bri nagle wstała chwiejnie... I zaczęła tańczyć. Ot tak, czując nagły przypływ mocy, lecz wciąż jeszcze pod działaniem oszałamiającego zaklęcia i pokryta sadzą, musiała wyglądać jak paralityk na dyskotece w kopalni węgla.
Gdy jej talia wybuchła, tym samym czyniąc ją kolejną przegraną, efekty eksplodującego durnia minęły. Bridget stanęła, lekko zdezorientowana i spojrzała na Cherry, po czym uśmiechnęła się szeroko.
- Gratulacje! - Trochę było jej szkoda, że to nie jej przypadło w udziale wygranie tej gry, lecz w gruncie rzeczy cieszyła się ze zwycięstwa Eastwood. Uścisnęła jej dłoń w geście aprobaty. - Wstyd mi na samą myśl, jak musiałam wyglądać i się zachowywać... Dureń bywa straszny - rzuciła jeszcze zanim wyszły z sali.

/ztx2

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hannah E. Berkeley

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 48
  Liczba postów : 21
http://www.czarodzieje.org/t16808-hannah-e-berkeley
http://www.czarodzieje.org/t16828-znajomosci-hanki
http://www.czarodzieje.org/t16829-pan-dziobas
http://www.czarodzieje.org/t16807-hannah-e-berkeley
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyNie Gru 09 2018, 19:46

Pierwsze co pomyślała Hanka, widząc ogłoszenie lekcji ONMS to w końcu zajęcia dla mugoli! Bardziej niemagiczne. Chociaż przykro jej było, że nie będą potrzebne różdżki, ale można było to łatwo wyjaśnić. Zajęcia z Opieki nad Magicznymi Stworzeniami to opieka nad zwierzakami, więc po co różdżka? Na pewno smokami nie będą się zajmować, wtedy to przydałoby się zaklęcie związane z wodą. Przecież wiadra pełnego wody nie będzie nieść przez korytarze Hogwartu, czy jeszcze dalej...
Sala mugolska wyglądała przyjaźnie. Gryffonka uwielbiała takie klimaty, w końcu były bliskiej jej sercu. Kochała niemagiczny świat, ale jeszcze bardziej magiczny. Wparowała do sali i rzuciła się na jedną z kanap.
- To jestem pierwsza. - Oznajmiła, mając nadzieje, że kanapa, którą zajęła, będzie dla niej do końca zajęć. I tylko jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lily Thicket

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 118
Dodatkowo : półwila
  Liczba postów : 89
http://www.czarodzieje.org/t16116-lily-thicket-w-budowie#440823
http://www.czarodzieje.org/t16127-lily-thicket-relacje
http://www.czarodzieje.org/t16128-lily-thicket-poczta
http://www.czarodzieje.org/t16115-lily-thicket#440804
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Gru 11 2018, 08:47

Lily, by być ze sobą zupełnie szczerą, musiała przyznać, że ostatnio na zajęciach było jej mało. Po paru bardzo absorbujących jej uwagę świętach, przez które dbała o naukę tak jakby mniej, zdecydowała się nadrobić braki, a zajecia z ONMS wydawały się do tego idealne. Profesor był sympatycznym człowiekiem i nigdy nie robił uczniom pod górkę, dlatego jego zajęcia Puchonka uznała za stosowne do powolnego wdrażania się w szkolny tryb.
Kiedy przyszła, w sali była już jedna Gryfonka i to nawet w całkiem zbliżonym do niej wieku! Może ciut starsza, ale to nic. Osoba, którą można zaczepić. Można zagadać, poznać, poszerzać krąg znajomych!
- Hej! - zagadnęła z uśmiechem na twarzy i klapnęła sobie na kanapie obok tej, na której siedziała @Hannah E. Berkeley. - Ciekawe co będzie się dzisiaj działo na zajeciach, prawda? Bez różdżek! Nie wzięłam swojej, ale to strasznie interesujące co się może zdarzyć! Chyba nic groźnego, prawda? Taka sala, brak magii... Może bedziemy się zajmować mugolskimi szczeniakami?! To by było urocze! Ahh, chyba się nie znamy. Jestem Lily Thicket, Hufflepuff. Już piąty rok!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Plum Bubblegum

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 152
  Liczba postów : 150
http://www.czarodzieje.org/t16809-plum-bubblegum
http://www.czarodzieje.org/t16813-sliwka-guma-do-zucia#468051
http://www.czarodzieje.org/t16812-sliwka-dynia-guma-do-zucia#468050
http://www.czarodzieje.org/t16810-plum-bubblegum
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Gru 11 2018, 16:55

Było to jednak miejscem niecodziennym.

Zgodnie z zaleceniem nauczyciela i Plum pojawiła się w mugolskiej sali. Takich zajęć po prostu nie mogła opuścić; choć prywatnie spodziewała się spotkania zapowiedzianego gdzieś na błoniach, ewentualnie nad brzegiem Zakazanego Lasu? Zamiast narzekać, mimo wszystko, ułożyła wcześniej na swoim łóżku wszystkie magiczne przedmioty, jakie posiadała ze sobą na co dzień - w tym także wyjątkowo kapryśny model smoka ogniomiota, który w ostatnim czasie nie opuszczał jej na krok, i zawitała do powoli powiększającego się grona uczniów. Kilku z nich rozpoznała od razu, w tym także Puchonkę, z którą miała przyjemność odwiedzić starego czarodzieja zaklętego we wronę. Ach, ekscytujące wspomnienia! Mugole tracili tyle pięknych zjawisk, zamknięci w świecie pozbawionym magii...

Bez słowa - lecz z powitalnym, promiennym uśmiechem - ruszyła w kierunku wolnego miejsca na jednej z sof i wyciągnęła z torby tom traktujący o dalekich terenach Chin, zakazanych dla niemagicznych turystów. Czytała o stworzeniach je zamieszkujących, o wielkich, azjatyckich kotach przypominających swą aparycją chińskiego smoka - a które potrafiły skakać na dystanse większe niż mógłby przebyć je hogwarcki pociąg, tak bezkarnie, tak naturalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vinícius Marlow

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170,5 cm
C. szczególne : krzywy zgryz, dużo pieprzyków, w tym nad górną wargą
Galeony : 542
Dodatkowo : Prefekt fabularny
  Liczba postów : 258
http://www.czarodzieje.org/t16781-vinicius-oliver-marlow-budowa#466597
http://www.czarodzieje.org/t16785-vini-da-vinci?nid=2#466756
http://www.czarodzieje.org/t16786-vini-da-vinci#466765
http://www.czarodzieje.org/t16784-vinicius-marlow
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Gru 11 2018, 19:25

Konieczność zostawienia różdżki w dormitorium była nie tylko niecodzienna, lecz przede wszystkim niepokojąca. Viní, mimo że przecież wychowany był w otoczeniu mugoli i przez połowę swojego życia nie miał pojęcia, że istnieje coś takiego jak różdżka, czuł się z tym naprawdę niekomfortowo. Był przywiązany do tego wyjątkowego kawałka brzozowego drewna, do delikatnej faktury ukrytych w niej łusek, które czasem wyczuwał pod palcami, do charakterystycznego kształtu, który zdawał się idealnie wpasowywać w jej kształt. Założył jednak, że polecenie profesora Cromwella miało głębszy sens i ani myślał je zlekceważyć. Szczura również zostawił w Pokoju Wspólnym, obecność gryzonia na zajęciach ONMS była raczej niewskazana.
Nie miał więc ani różdżki, ani pupila, ani Finna, którego nawet nie próbował tu ciągnąć, aż za dobrze świadom jego awersji to wszelkiego rodzaju stworzeń.
Tym bardziej ucieszył się, kiedy po wejściu do sali napotkał wzrokiem pogrążoną w lekturze @Plum Bubblegum i od razu skierował ku niej swe kroki. Właściwie spodziewał się, że ją tu spotka, przecież to było ONMS, świętość, której oboje nie potrafiliby odpuścić.
Uśmiechnął się do młodszych dziewcząt, ot tak, na powitanie. Zaszedł Plum od tyłu, oparł łokcie tuż za jej plecami, a pół sekundy później jego twarz pojawiła się tuż obok jej policzka. Pachniała, zapewne, czekoladowo-wiśniowymi muffinkami, które miał niebywałą przyjemność skonsumować przed kilkoma minutami.
Co czytasz? Szukasz czegoś o swoim Ogniomiocie? – Wyprostował się. przeszedł nad oparciem sofy i usiadł obok niej. Komu chciałoby się tracić czas na obchodzenie jej dookoła? Z zainteresowaniem zerknął w książkę, którą do tej pory czytała. – Tylko nie mów, że planujesz takiego kupić! Nie zmieści Ci się w dormitorium.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hannah E. Berkeley

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 48
  Liczba postów : 21
http://www.czarodzieje.org/t16808-hannah-e-berkeley
http://www.czarodzieje.org/t16828-znajomosci-hanki
http://www.czarodzieje.org/t16829-pan-dziobas
http://www.czarodzieje.org/t16807-hannah-e-berkeley
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Gru 11 2018, 22:36

Nadzieja matką głupich. Oczywiście Hanka wiedziała, że prędzej czy później na ONMS zjawi się więcej bydła, a myśląc bydło, miała na myśli uczniów czy studentów tej prestiżowej placówki, jaką była szkoła Hogwart. Jednak nie było tego po niej widać, że ktoś lub coś mógłby zakłócić jej błogi, leniwy nastrój. Nawet @Lily Thicket, która miała w sobie jakiś czar. Hannah za nic nie podejrzewała, że dziewczyna, która właśnie sobie klapnęła obok niej jest półwilą, ponieważ gryffonka mało się tym interesowała. Mogłaby być nawet myszką miki, a ona nie dostrzegłaby żadnej różnicy. Teraz jednak zatrzymała spojrzenie na puchonce dłużej niż zamierzała. Ta dziewczyna miała coś w sobie, a nawet jeśli tak jej się tylko wydawało przez to, co miała w genach, no cóż, to nic, ponieważ Hannah E. Berkeley zamierzała być bardzo, bardzo miła.
- Siema! - Odpowiedziała nieco entuzjastyczniej, niż zamierzała. - Też nie brałam różdżki. Wole jednak czarować, ale masz racje, szczeniaczki byłby super. - Powiedziała to szczerze. Lubiła zwierzęta, zwłaszcza małe i urocze.
- Ja Hannah Berkeley, szósty rok. - Również przedstawiła się bardziej szczegółowo, jednak nie zdradziła swojego drugiego imienia. Zresztą kto chciałby je znać. Nie była to jakaś istotna informacja.
- Może będziemy poznawać jakieś mugolskie zwierzęta, w tej mugolskie sali. - Dziwnie brzmiało to mugolskie zwierzęta, dla niej były one normalne, a nie mugolskie. Nie lubiła tego słowa, jakby czarodzieje klasyfikowali tym nazewnictwem jako coś gorszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassandra Hawkins

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 138cm
C. szczególne : szczęśliwe dziecko
Galeony : 93
  Liczba postów : 113
http://www.czarodzieje.org/t16395-cassandra-hawkins
http://www.czarodzieje.org/t16405-relacje-cassie
http://www.czarodzieje.org/t16404-poczta-cassie
http://www.czarodzieje.org/t16394-cassandra-hawkins#449569
mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8




Gracz




mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 EmptyWto Gru 11 2018, 22:40

Cassie była absolutnie oczarowana otaczającym ją zewsząd magicznym swiatem. Wszystko było takie nowe, takie inne, niepojęte! Aż nie potrafiła się zdecydować, co ją zachwyca bardziej - magia czy niepowtarzalny klimat tego zamku. Ostatecznie nie musiała jednak wybierać, mogła się cieszyć jednym i drugim! I chciała poznawać. Dowiadywać się wszystkiego! Chłonąć informacje całą sobą. I dlatego właśnie nie mogła za żadne skarby opuścić lekcji ze swoim ulubionym profesorem. Gwoli ścisłości - każdy profesor był ulubionym profesorem Cass. Bo mała po prostu uwielbiała wszystkich.
Teraz jednak z tego magicznego świata trafiła do sali mugolskiej. Mugolskiej! W czarodziejskim zamku! Coś jednak bardzo, ale to bardzo tu nie pasowało. Do tego stopnia, że Krukonka najpierw stanęła jak wryta, a potem zaczęła chichotać, najpierw cichutko, potem coraz głośniej i głośniej, aż zaczęła się w głos radośnie śmiać na całą salę.

- Patrzcie! - zaszczebiotała, pokazując palcem wiszące paragony. - Na ścianie są ŚMIECI!

Ubawiło ją to setnie, aż ze ściskanej w drobnej rączce różce trysnęły kolorowe iskry. No, tak. Cassandra zabrała różdżkę. Od momentu jej kupienia Cassie nie zostawiała jej ani na chwile. Zabierała ją na na zajecia, na błonia, na posiłki, do toalety. Nawet spała z nią pod poduszką. Dlatego też nie mogła jej tak po prostu zostawić. No nie mogła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 QzgSDG8








mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 

Mugolska Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: mugolska sala - Mugolska Sala - Page 4 KQ4EsqR :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
-