Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mugolska Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Mugolska Sala   Wto 2 Kwi 2013 - 23:19

First topic message reminder :


Mugolska Sala

Mugolska Sala, nazywana przez większość ślizgonów pogardliwie "szlamowatą salą" jest jednym z najmniej magicznych miejsc w Hogwarcie. Znajdziesz tu masę książek mugolskich autorów, różnorakich czasopism oraz płyt winylowych z mugolskimi zespołami, których możesz przesłuchać na gramofonie znajdującym się w rogu klasy.
Ściany oblepione są wycinkami z mugolskiej prasy, wydrukami z Internetu, plakatami samochodów i motorów, a nawet paragonami z restauracji. Czyli dosłownie wszystkim.
Możesz tu także przyklapnąć na jednej z kanap.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 841
  Liczba postów : 343
http://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
http://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
http://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn




Moderator






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Nie 30 Gru 2018 - 1:34

Profesor Cromwell, prawdopodobnie - nie byłby sobą - gdyby nie zdołał wpleść wzmianki o tych najmniejszych, pozornie niedostrzegalnych z istot. Nie można było, wręcz określać tego jedynie marnym, ukrytym między splątaniem zdań krótkotrwałym stwierdzeniem - w rzeczywistości, jak zauważył, przebieg obecnej lekcji oprzeć chciał na chropiankach. Cóż. Psidwaki wydawały się znacznie bardziej absorbujące; w ciągu swe drobnej kariery spotykałam ich mnóstwo - w końcu, pracowałam w magicznym sklepie, owianym mrokiem Nokturnu; sklep, niezależnie od swego umiejscowienia, trudnił się handlem rozmaitością magicznych stworzeń.
Nie czekam. Zabieram się, od samego początku do zleconego zadania - podczas tego rodzaju zajęć, nie trzeba mojej osoby w specjalny sposób zachęcać. Staram się, aby wszystko - wypadło możliwie najlepiej. Szczeniak jedynie zdołał mnie nieco ochlapać, choć niespecjalnie przejęłam się ową kwestią.
- Ciekawa muzyka - zauważam, kompletnie znikąd; wsłuchuję się w dosyć eksperymentalnie brzmiącą melodię, niemniej eksperymentalnie wspaniałą. Mugolom jednak wychodzą niektóre rzeczy.

Wynik: wylosowane marne 3 dowód + 5 za punkty z ONMS + 2 bo mam sowę i kota = 10
Przeżycia: 4, nothing happens dowód

______________________

it was me on that road
but you couldn't see me
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 54
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 55
http://www.czarodzieje.org/t16910-praca-wre
http://www.czarodzieje.org/t16931-spis-relacji-elaine-s#471782
http://www.czarodzieje.org/t16935-syczek-jeczybula#471819
http://www.czarodzieje.org/t16911-elaine-swansea#471382




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Nie 30 Gru 2018 - 13:15

Dopiero po paru chwilach zlokalizowała @Bridget Hudson, na której widok posłała uśmiech i jej pomachała. Nie mogła jednak podejść, bowiem nauczyciel przeszedł już do drugiej części lekcji, a więc Elaine nie chciała przegapić nawet słowa. Jak tylko usłyszała, że mowa jest o chropiankach poczuła ulgę, że jednak przed lekcją podrzuciła bratu swoją różdżkę - co prawda rozważała zbuntowanie się przeciwko jej konfiskacie lecz rozsądek wygrał i mogła sobie sama podziękować za ten przejaw dojrzałości. Skrzyżowała ręce na ramionach i patrzyła wprost na profesora, wsłuchiwała się w jego głos i zbierała sobie w myślach wszelkie informacje dotyczące tych pasożytów. W Dolinie nie mieli takich futrzanych zwierząt, a więc chropianki zdarzały się nader rzadko i to matka zajmowała się mordowaniem ich. Na wieść o kąpieli psidawków momentalnie uśmiechnęła się, bo to oznaczało, że mogą dobrze się bawić. Kątem oka dostrzegła @Vinícius Marlow, którego też powitała skinięciem głowy. Z żalem zauważyła, że nie została do nich przydzielona. No nic, i tak planowała przyłożyć się do kąpieli uroczego psidwaka i przy okazji go trochę porozpieszczać.
- Słyszałam, że lubią też wyjadać resztki eliksirów z kociołków. - dodała swobodnym tonem i od razu skierowała się do psidwaka Tuńczyka, którego wzięła na ręce i od razu podrapała za uchem. - Biedny malec, zaraz cię wyszorujemy słodziaku, prawda? No już, już. - powiedziała do zwierza cieplejszym tonem i podeszła do odpowiedniego stolika, gdzie napotkała Cassie, Ari i Nathana. Przeszukała wzrokiem stolik lecz nie znalazła tam żadnych rękawic ani fartuchów, co skomentowała jedynie zmarszczeniem nosa. - Chyba nas wszystkich czeka kąpiel. - zaśmiała się i umieściła psidwaka w misce. Przytrzymała psiaka między łapami, a drugą dłonią zaczęła oblewać jego futerko wodą. - Spokojnie, malutki. Teraz pobawisz się pianą. Lubisz pianę, Tuńczyku? - gdy podniósł zad i zaczął się otrząsać z wody Elaine roześmiała się i osłoniła przedramieniem, co i tak nie pomogło. - Chyba nie. - odpowiedziała za siebie i zachichotała czując jak woda wsiąka w jej mundurek.

Kostki: 4 do rzutu grupowego + 2 pkt za dwa pupile (sowa i szczur),ONMS (0), 4 na osobiste przeżycie. dowód


Ostatnio zmieniony przez Elaine J. Swansea dnia Nie 30 Gru 2018 - 16:56, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 73
  Liczba postów : 48
http://www.czarodzieje.org/t16896-thomas-foster
http://www.czarodzieje.org/t16908-thomas-foster#471282
http://www.czarodzieje.org/t16898-thomas-foster
http://www.czarodzieje.org/t16892-thomas-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Nie 30 Gru 2018 - 16:33

Thomas skreślił wcześniejszy nagłówek i w jego miejsce wpisał "Chropianki". Zanotował szybko wszystkie najważniejsze informacje o tych stworzeniach, po czym podszedł do stanowiska, przy którym miał pracować. Spojrzał na pozostałych członków grupy i posłał im delikatny uśmiech.
Chłopak nigdy nie lubił zajmować się młodymi stworzeniami, bał się że je zrani lub po prostu coś im zrobi. Były one takie małe i bezbronne, że Thomas nie wybaczyłby sobie gdyby sprawił im jakikolwiek ból. Oczywiście, gdyby sprawił ból dorosłemu zwierzęciu też by go bardzo gryzło sumienie, jednak dorosłe stworzenia ciężej jest zranić, prawda? Tak przynajmniej mu się wydawało.
Thomas postanowił więc jak najmniej angażować się w samo mycie psidwaka, w zamian za to starał się jak najbardziej pomagać pozostałym członkom grupy w wykonywaniu zadania: podawał im szampon, mówił gdzie jeszcze brakuje piany, czy starał się przecierać co jakiś czas ochlapaną podłogę, aby wokół ich stanowisku nie było takiego bałagany. Thomas nienawidził bałaganu!
Chłopak starał się też zagadywać członków grupy, żeby nie było tej niezręcznej ciszy! Drugim uchem, natomiast starał się słuchać tego, co mówi profesor i na bieżąco notował wszystkie informacje na temat chropianków.
-Chropianki żywią się także elektrycznością, jak dobrze pamiętam. - powiedział Thomas.
Wynik grupowe 3, indywidualne 1 (-1) dowód + 1 za punkty z OnMS
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 547
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1948
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pon 31 Gru 2018 - 15:06

Bridget z uwagą wysłuchała słów Hala na temat chropianek i była z siebie dumna, że wydedukowała temat zajęć. Równocześnie była sobie za to wdzięczna z powodu owego wygryzania rdzeni różdżek - byłaby naprawdę biedna, gdyby dziś jej różdżka ucierpiała, bowiem potrzebowała jej nie tylko do szkoły, ale także do pracy i do kursów, które niedawno podjęła. Generalnie sytuacja porównywalna byłaby do amputacji ręki... Dodatkowo nie wiedziała, czy mogłaby sobie pozwolić na zakup nowej - święta to czas prezentów...
Gdy dotarło do niej szkiełko z lupą, dokładnie przyjrzała się chropance, chcąc zapamiętać dokładnie jej obraz. Dostrzegła, że wygląda jednak nieco inaczej niż przedstawia się je w podręcznikach, no ale nie były to żadne istotne różnice. Oddała zestaw w kolejne ręce i swój wzrok wbiła w szczeniaki, które zdecydowanie skradły jej serce.
A ta lekcja zapowiadała się na najlepszą ze wszystkich opiek nad magicznymi stworzeniami, na jakich była.
Odebrała od Hala Cromwella szczeniaka i prawie się popłakała, mając go na rękach. Psidwak był tak słodki, że nie potrafiła się powstrzymać przed intensywnym mizianiem jego sierści. Dopiero gdy jej ekipa zgromadziła potrzebne przedmioty do przeprowadzenia kąpieli zwierzęcia, opamiętała się, że nie miała psidwaka na wyłączność. Zaraz po tym, gdy wsadziła go do miski, maluch postanowił uderzyć w taflę wody ogonem i dodatkowo otrzepać się, przez co cała Bridget została zmoczona. Dziewczyna wyparła rękawem oczy, dziękując sobie za to, że jeszcze nie wlała tam szamponu.
Wraz z resztą dziewczyn zabrały się do pracy!

2, 4
bonusy: 3 za kuferek, 1 za kota
sumarycznie dla grupy daję: 6 punktów
zdarzenie losowe: 4

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Montrose
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 375
Dodatkowo : kapitan drużyny Quidditcha
  Liczba postów : 317
http://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
http://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
http://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
http://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218




Moderator






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pon 31 Gru 2018 - 15:37

Franklin wrócił razem z resztą ochotników z potrzebnymi do lekcji przedmiotami. Niósł ich najwięcej, bo oczywiście był największym mężczyzną w ich gronie. Odstawiwszy wszystko, wysłuchał "dokładnie" poleceń i instrukcji - tak naprawdę większość czasu spędził na zerkaniu w kierunku Odetty, która jakoś tak bardzo pięknie się tego dnia prezentowała. Dostali jednak swój szczeniakowy przydział, więc musieli się zabrać do faktycznej kąpieli. Franklin wziął malucha na ręce, lecz ten zaczął się wić i rzucać jak ryba wyjęta z wody. Eastwood zrobił głupią minę, z zaskoczeniem widząc reakcję psidwaka na jego osobę, ale prawdę mówiąc nie było się co dziwić. Gryfon miał ze zwierzętami doświadczenie zerowe i malec, choć był młodziutki, z pewnością wyczuwał, że znajdował się w rękach kogoś jeszcze mniej obeznanego niż amator. Oddał więc psa w ręce Odetty, i wytarł dłonie w materiał koszuli, dopiero później przypominając sobie, że chodziło przecież o pasożyty.
- Cholera, on jest brudny, co nie? Mogę złapać te paskudne skorupiaki? - zapytał półgłosem swoją grupę, z większym zainteresowaniem obserwując własną koszulę, czy nie pełzały po niej chropianki, niż kąpanego w misce psidwaka.
Dobrze, że odsunęli go od zadania, i tak na niezbyt wiele by się im przydał...

3, 2
Drużyno, od Franklina zawrotne 2 punkty lecą xD

______________________

Franklin Eastwood

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Palermo
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 321
  Liczba postów : 533
http://www.czarodzieje.org/t16300-silvia-valenti#446874
http://www.czarodzieje.org/t16303-amami-o-odiami#446878
http://www.czarodzieje.org/t16304-romo#446901
http://www.czarodzieje.org/t16302-silvia-valenti




Moderator






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pon 31 Gru 2018 - 17:10

Przyszli do sali i profesor zaczął opowiadać o ich dzisiejszym zadaniu. Wydawało się być dosyć proste. Polegało tylko na umyciu szczeniaków. Chociaż, kiedy człowiek spojrzał na poczynania Franklina, można było powiedzieć, że polegało ono AŻ na umyciu psidwaków. Kiedy zwierzak znalazł się w jego rękach, to był mocno wystraszony i zdezorientowany. Silvi przez głowę przebiegła głupia myśl: może psidwak poznał się na ludziach i specjalnie chciał wyswobodzić się z objęć Eastwooda? Uśmiechnęła się pod nosem. W końcu jednak udało się zapakować zwierzaka do wanny, a do uszu Włoszki dotarła dobrze jej znana muzyka. W momencie obróciła się, by spojrzeć na gramofon i upewnić się, że faktycznie słyszała właśnie Pink Floydów!
- Na Merlina! Przecież to Pink Floyd! - wypaliła głośno, nim zdążyła ugryźć się w język. Widząc konsternację na twarzach współtowarzyszy, postanowiła wyjaśnić. - To taki świetny mugolski zespół muzyczny! Byłam na ich koncercie kiedyś we Włoszech! - samo wspomnienie tego wydarzenia napawało ją ogromną radością.
Dalsza praca była znacznie przyjemniejsza przy takiej muzyce. Nie wiedziała, czy to przez muzykę, czy po prostu dobrze wpływała na zwierzaka, ale wydawał się być zadowolony, kiedy starannie czyściła mu uszy w wannie pełnej wody i szamponu. Jakby podobały mu się zabiegi prowadzone przez Silvię. Miła odmiana. Myślała, że się z nim nie polubi. W końcu dokładnie wiedziała, jak zazwyczaj na nią reagowały zwierzaki. Niekoniecznie miło i vice versa.

Koski: 5 i 5
Zwierzaki: ma sowę! (+1pkt)
Bonusy z kostek: +2pkt (wyrzucona piątka)
Uzyskuję: 8 pkt!
Łącznie mamy: 10 (moje punkty+ Franklina punkty)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hrabstwo Somerset, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 367
Dodatkowo : Prefekt fabularny
  Liczba postów : 161
http://www.czarodzieje.org/t16781-vinicius-oliver-marlow-budowa#466597
http://www.czarodzieje.org/t16785-vini-da-vinci?nid=2#466756
http://www.czarodzieje.org/t16786-vini-da-vinci#466765
http://www.czarodzieje.org/t16784-vinicius-marlow




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Sro 2 Sty 2019 - 16:36

Nie tylko nie udało mu się poprzez zgłoszenie się na ochotnika nieco uciec od nachalnego Gryfona, ale wylądował z nim w grupie. Merlinie, jak pech to pech. Na towarzystwo dziewcząt zdecydowanie nie narzekał, z Silvią dobrze się dogadywał, Krukonkę znał natomiast jedynie z widzenia – a trzeba przyznać, że na swój dziwny, magnetyzujący sposób przyciągała spojrzenia zdecydowanej większości męskiego grona. Nie cieszył się zbytnio z obecności Franklina, ale i nie okazywał mu niechęci – zachowywał swój zwyczajny, pogodny wyraz twarzy i po prostu zajmował się tym, co zlecił im profesor. A zadanie było nader przyjemne i rozczulające. Kąpanie psidwaków było dla niego bardziej jak nagroda i rozrywka, aniżeli obowiązek, nawet jeśli miały na sobie paskudne pasożyty łakome na ich różdżki. Całe szczęście, że posłuchał zaleceń nauczyciela i zostawił swoją w Pokoju Wspólnym!  
Z zaciekawieniem zerknął przez szkiełko, przez dłuższy moment z uwagą przyglądając się chropiankowi. Wyglądał tak niewinnie, że aż ciężko było uwierzyć w to jak duże szkody potrafiłby wyrządzić. Wysłuchał do końca profesora, a kiedy w końcu mógł, ochoczo wziął się do roboty.
Cześć, Trampek! Trampuś! Trampeczeek – podrapał szczeniaka za uchem, szczerząc się do niego jak głupi do sera. Z nieco mniejszym, a każdym razie bardziej złośliwym uśmiechem zwrócił się do @Franklin R. E. EastwoodZdecydowanie. Powinieneś wziąć trochę tego szamponu żeby móc się nim umyć. Podobno doprowadzają do utraty gęstości włosów. – wysilił się na poważny ton. Potem wziął się do roboty. Moczenie, nakładanie szamponu, spłukiwanie. Wszystko szło im w zasadzie bez większych problemów, choć w pewnym momencie utracił skupienie, przez co pyszczek szczeniaka wylądował w wodzie. Przestraszony malec spojrzał na Viniego z wyrzutem, a sam nie-Włoch zaklął szpetnie pod nosem, uważając by nie usłyszał tego nauczyciel. Cholera, nie chciał go skrzywdzić! I choć nic się nie stało, psidwak nie ufał mu już do samego końca kąpieli, co znacznie zepsuło mu humor. Na tyle, że nie zauważył nawet, że ulubiona płyta jego ojca gra sobie w najlepsze na magicznych zajęciach w Hogwarcie.

Kostki: 2 i 3
Zwierzaki: szczur (+1pkt)
razem: 1pkt
drużyna:11 pkt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 413
Dodatkowo : półwila
  Liczba postów : 168
http://www.czarodzieje.org/t16649-odetta-lancaster
http://www.czarodzieje.org/t16652-libra
http://www.czarodzieje.org/t16578-odetta-lancaster




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pią 4 Sty 2019 - 21:31

Jakiż on miał słuch… – przemknęła przez głowę Odetty, a dopiero, gdy dotarli do jego gabinetu zdała sobie sprawę, że niepotrzebnie przychodziła na lekcje Hala. Wolała zregenerować siły, nie oglądać Rileya czy Franklina, a skoro o nim już mowa…
- Proszę, żebyś następnym razem nie decydował za mnie – wyszeptała, lecz nie zbliżyła się. Wiedziała, że urok mógłby wymknąć się jej spod kontroli, dlatego też przystanęła z boku i pozwoliła mężczyznom dźwigać.
Po powrocie do sali miała okazję dostrzec postać @Ariadne T. Fairwyn, a także wspomnianego wcześniej krukona, na którego postaci osiadł wzrok Lancaster. Oddech blondwłosej istoty spłycił się i jedynym faktem, że skupiła się na czymś innym, były psidwaki. Rozkoszne stworzenia, do których półwila miała nader słabość.
- Franek… Pomyśl o tych maluchach, a nie o sobie, egoisto – skarciła Eastwooda, bo co jak co, ale nie musiał obawiać się jakiegokolwiek zarażenia, o ile nie dobiorą mu się do różdżki i to nie tej znajdującej się w spodniach. Sama postanowiła pomóc grupie, choć pisk Sylvi sprawił, że uniosła wymownie brwi. Nie znała się na mugolskim świecie, podobnie jak nie analizowała go, bo nie wydawał się zbyt intrygujący. Jak można było zachwycać się czymś, co możemy mieć pod kontrolą? Magia dla krukonki była nieopisaną kreacją rzeczywistości, w której przyszło im żyć.
- Pomogę wam go umyć – szepnęła, po czym wzięła malca na ręce, lecz te przeklęte ranki dawały jej się we znaki. Starała się umyć jego sierść, lecz ból sprawiał, że ta czynność sprawiała jej problemy. Dopiero, gdy skończyli oporządzać szczeniaka, przeszli do zabawy z nim, bo przecież posiadali jeszcze dużo czasu, a ten osobnik ewidentnie lubił zabawy, podczas których mógł leżeć na plecach.
- Dalej się go boisz, Eastwood?


Punkty Odki: 6 (kostka) + 1 (sowa) + 1 (ONMS) + 1 (spoiler 2) = 9 punktów
Punkty drużynowe: 20
Punkt za zdarzenie: kostka 6 = + 1 (uwzględnione wyżej)

______________________

LET ME GO
you never to touch her and never to keep cause you loved her too much and you dived too deep
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 864
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 872
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pią 4 Sty 2019 - 23:10

Paradoksalnie zamiast pokiwać głową z niesmakiem, ja jedynie cicho zaśmiałem się po słowach Bridget.
- Mam mnóstwo niepokornych kuzynów, wiem co to znaczy świecić za nich oczami. Nie przejmuj się tym. Spróbuj przemówić jej do rozumu. Gdyby trafiło na Craine'a, najpewniej nie miałaby już uszu... lub kciuków... lub wolnych weekendów 3 lata wprzód. - Odpowiedziałem na jej słowa, rad że Puchonka faktycznie przejęła się postępkami młodszej siostry. Miała za to ogromnego plusa. Nic tak bardziej mnie nie irytowało od obojętności na problemy bliskich... nawet, jeśli zakrawało to na hipokryzję, gdy sądził tak właśnie Fairwyn.
- Nie zdążyłem sprawdzić jej kieszeni. - Przyznałem, nieco niespokojnie zawierciwszy się na krześle. Zrobiło mi się jeszcze bardziej głupio, że Clara tak mnie okpiła, chociaż przecież była młodsza ode mnie. Postanowiłem, że następnym razem wyciągnę konsekwencję, chociażbym najpierw miał powiesić ją za kostkę u sufitu, a następnie zakneblować. - Nie zdziw się, jeśli zobaczysz na korytarzu swojego klona. - Spróbowałem zabrnąć w żarty, ale chyba słabo mi wyszło. No nic, Hal i tak rozpoczynał już zajęcia, bezczelnie odłączając mnie od Bri, z którą konwersowałem.
Dołączyłem do rudego Gryfona i młodszego Krukona, którego kojarzyłem z pokoju wspólnego Ravenclawu.
- Hej, Thomas, tak? - Upewniłem się, kiedy połączyliśmy siły nad wyraźnie zdezorientowanym perspektywą kąpieli szczeniakiem. - To dla twojego dobra - oznajmiłem złowieszczo Trądzikowi, gdy wkładałem go do misy i ochlapywałem ciepłą wodą. Zauważyłem też, że Thomas jakoś tak nie pragnie zbytnio angażować się w zadanie. - Nie martw się, nie ugryzie Cię. Wydaje mi się, że nie podoba mu się ten rozgardiasz... i piana za uszami, ale nie próbuje się wydostać. - Na dowód, że Trądzik został poskromiony, odchyliłem ręce, aby zaprezentować pokornego, chociaż trochę rozproszonego psidwaka. - Chcesz spróbować? - Jednocześnie zaoferowałem, że mogę przejąć rolę mopowego i podającego szampon. Unikanie wkładania podrapanych przez kota Ariadne dłoni do szczypiącej piany z pewnością było warte tego "poświęcenia".

Grupowe: 1 (+6)
Przeżycia: 1 przerzucone na 6 (+1)
Suma: 7+ 3 (Thomas) = 10

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 156
  Liczba postów : 1430
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pią 11 Sty 2019 - 0:25

Uważała, że powinna dostać więcej punktów, bo przecież jeszcze zanim profesor wniósł do sali psidwaki zgadła, że tematem zajęć będą kundle. Miała jednak dość rozumu by się o to nie dopominać, a jedynie posłać Noxowi złośliwe spojrzenie.
Słysząc o chropiankach zaczęła trochę żałować, że jednak wzięła różdżkę, ale głupio było jej się do tego przyznać, więc nie skorzystała z ostatniej szansy wyniesienia jej. Optymistycznie zakładała, że jeśli nie będzie jej wyjmować, pasożyty będą skupione na zwierzętach. Nie miała jednak pojęcia jak dokładnie te stworzenia reagowały na kąpiel. Czy przeczuwały, że zbliża się ich koniec? Śmiechem, żartem, ale zwierzęta czasem wiedziały podejrzanie dużo rzeczy. Skąd taki pozbawiony oczu, nozdrzy i właściwie wszystkiego gumochłon wiedział, gdzie szukać kapusty (ha! coś tam wynosiła z tych zajęć!)? Dlatego też, mimo, że miała ochotę wymiągać szczeniaka z każdej strony tak bardzo, że będzie miał jej dość, rozsądek podpowiadał, żeby trzymać się z daleka. Nie chciała żeby jakiś chropianek przelazł na nią, a potem na różdżkę. Całą robotę zostawiła Noxowi i pani Brown, samej tylko udając, że w czymś pomaga, gdy profesor patrzył w ich stronę.

Kostki: ja 1; grupa 3 - 2 z kostki = 1 (żeśmy tak spartolili, że system oceniania tego nie przewiduje ;p)
Na zjedzenie rdzenia z różdżki 5, więc nic się nie stało.


Ostatnio zmieniony przez Harriette Wykeham dnia Pią 11 Sty 2019 - 1:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 14
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 9
  Liczba postów : 289
http://www.czarodzieje.org/t15453-finnegan-u-g-gilliams
http://www.czarodzieje.org/t15480-ebin-frindshibs-hir-ddddd#415786
http://www.czarodzieje.org/t15481-jakas-fest-szybka-szkolna-sowa#415787
http://www.czarodzieje.org/t15479-finnegan-u-g-gilliams




Gracz






PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   Pią 11 Sty 2019 - 0:43

Nie miało znaczenie czy znała odpowiedź, czy nie. Nie miało też znaczenia ile Cromwell da punktów nawet za podanie hasła "okoń". Nic nie zmusiłoby jej do dobrowolnego odpowiedzenia na pytanie. Ja pewna by nie była, zawsze tkwiła w niej jakaś odrobina zwątpienia we własną wiedzę i pewność, że tylko by się zbłaźniła. A później ktoś udzielał odpowiedzi, o której ona myślała i mogła sobie tylko pluć w brodę, że nie zdecydowała się pierwsza, choć przecież wiedziała, że nigdy nie zamierzała się odezwać.
Na widok szczeniaków aż podniosła się na kanapie, żeby lepiej je widzieć i w środku nawet czuła się jak prefekt Huffu, która wylądowała przed nimi na kolanach, ale nie było mowy, żeby odważyła się na aż taką egzaltację. Czy jakąkolwiek w zasadzie...
Właściwie to nawet by się żadnego nie dotknęła, gdyby reszta dziewczyn jej nie zachęciła. Nienawidziła pracy w grupach. Nie wiedziała ile może zrobić i czy ktoś w ogóle cenił w jej uczestnictwo w zadaniu. Tym razem jednak trafiła szczęśliwie z młodszymi dziewczynami i sympatyczną prefekt naczelną (która i tak nadal ją deprymowała). Co więcej sam psidwak wydawał się bardzo zadowolony, kiedy go kąpała, chociaż Finn cały czas bała się, że coś zrobi źle. Szkoda tylko, że Carson tego nie widziała.

Kostki: 5 ja; 6 do grupy + 1 za kostkę.
Grupa razem: 6+7=13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Mugolska Sala   

Powrót do góry Go down
 

Mugolska Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
-