Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Herbaciany Raj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Herbaciany Raj   Wto Kwi 02 2013, 23:02


Herbaciany Raj


Ten pokój z pewnością ucieszy miłośników herbat. Na wszystkich ścianach są ustawione w rządkach torebeczki ze wszystkimi herbatami świata, które w dodatku same się uzupełniają. Niestety, przygotowanie napoju nie jest już tak magiczne - w kącie stoi stary piecyk z kociołkiem, w którym to trzeba zagrzać wodę. Ta jednak zawsze się w nim znajduje i sama się uzupełnia, więc jeden problem z głowy!
Możesz przysiąść na puchowym dywanie, albo niczym cywilizowany człowiek - przy jednym ze stolików.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pią Kwi 05 2013, 15:35

Kuchnia do małego stanowiła dla Wave`a komnatę tajemnic połączone z czarną magią.
Mama i babcia cieszyły się, kiedy znajdował się jak najdalej od tegoż pomieszczenia. Zazwyczaj omijał je szerokim łukiem, jeśli głód nie zmusił go, aby tam zawitać.
Nic, co robił w kuchni mu nie wychodziło. No może to za dużo powiedziane. Były potrawy, które potrafił zrobić bez zamieniania całego pomieszczenia w miejsce chaosu. A mianowicie mowa o lepieniu pierogów. To wychodziło mu bardzo dobrze. I w sumie było to jedyne, po za kanapkami.
Drugą rzecz stanowiło gotowanie wody na herbatę.
Tu nie było wielkiej filozofii.
Wystarczyło wlać wodę, postawić na gazie i czekać, aż się zagotuje (w domu Fordów nie posiadano czajnika elektrycznego). A potem odczekać chwilę i gotowe.
Waverley, chociaż nie znał się za dobrze na gatunkach, lubił pić herbatę. Ale nie w taki sposób, że wypijesz i nie wiesz, co. O nie. Co to, to nie.
Krukon lubił się delektować jej smakiem. Próbować nowych, mieszać różne gatunki. Dodawać cukier, miód, czy może mleko(tego jednak nie robił za często. Nie przepadał za połączeniem herbaty z mlekiem).
Dlatego też nie na darmo Herbaciany Raj faktycznie był nim dla Waverley`ego. Chłopak mógł długie godziny sterczeć przy półkach z herbatami i je przeglądać. Zwłaszcza, że pogoda znów dała ciała i trzeba było jakoś czas zorganizować.
Chłopak lubił tu przebywać. Czuł się sposobie i był zrelaksowany. Kiedy tylko przekroczył próg pomieszczenia od razu skierował się do półki z liśćmi herbaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pią Kwi 05 2013, 22:50

Jeżeli chodzi u umiejętności kulinarne rudowłosej wili sprowadzały się do jednej milionowej po przecinku za zerem. Owszem nieraz próbowała z dumą popisać się umiejętnościami przygotowując finezyjne, wręcz iście królewskie potrawy, które suma sumarum smakowały niewiele lepiej niż podeszwa mocno schodzonego buta. Nieraz też się naburmuszała i fukała na każdego kto krytykował jej talenty w dziedzinie gotowania, gdyż sama była święcie przekonana że ta umiejętność po prostu drzemie w niej na tyle głęboko, że jeszcze nie zdążyła jej z siebie wydobyć.
Wchodząc do Herbacianego Raju, chyba nawet nie zdawała sobie sprawy z tego co ją czeka za drzwiami które właśnie otworzyła. Jeżeli chodziło o herbatę, dla niej nie było to nic szczególnego. Zazwyczaj profanowała sposób przyrządzania już na samym początku dolewając do wrzątku zimnej wody, tak żeby od razu była zdatna do picia. Kolejne przygody z napojem zazwyczaj kończyły się wiązanką przekleństw z racji na fusy, których wręcz nienawidziła. No cóż, każdy ma swoje preferencje, a ona chyba wolała pójść na łatwiznę i napić się po prostu soku z dyni.
Wyraz jej twarzy był nie do opisania kiedy przestąpiła próg pomieszczenia. Mieszanina szoku, konsternacji, a zaraz potem rezygnacji z dozą nieufności. Skrzywiła się lekko na myśl, że wchodząc i zaraz wychodząc wyglądałaby jak skończona idiotka, dlatego też postanowiła podejść do jednego z regałów i poudawać, że to właśnie był cel jej wędrówki. Z miną rozanielonej matki Teresy wybrała akurat mebel, przy którym stał Wave. Spojrzała na niego ukradkiem i błądząc palcami między różnego rodzaju herbatami, katem oka obserwowała co też on robi w tym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pią Kwi 05 2013, 23:16

Każdy miał swoje miejsce, w którym lubił przebywać. A Wave najchętniej by był w domu. Pomijając siostrę, nic nie zakłócałoby jego spokoju.
Jednakże tego na razie był w szkole. A tu też mógł się na nią natknąć.
Dlatego też szukał w zamku miejsc, gdzie nie da się odczuć szarej rzeczywistości, która ich otaczała.
Herbaciany Raj nadawał się do tego idealnie.
Natknął się na niego przypadkiem i od tego czasu szukał tu schronienia, kiedy miał dość wszystkiego i wszystkich. Herbata nie mogła narzekać, ani nic z tych rzeczy.Po za tym jednak dawała chwilę wytchnienia.
Krukon znał już na pamięć rozmieszczenie puszek z herbatą. Mógł z zamkniętymi oczami sięgnąć po jakąś i od razu zgadłby nazwę.
Już miał zamiar wybrać jedną ze stałych smaków, kiedy do jego uszu dobiegł dźwięk otwieranych drzwi i kroki. A więc nie był sam. Może to też jakiś smakosz?
- Witam - przywiał się z gościem. Dziewczyna. CeCe jeśli pamięć nie myliła. - Może herbaty? - Zaproponował. Banalne, ale w końcu znajdowali się w królestwie herbat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pią Kwi 05 2013, 23:25

Słyszac, że obiekt obserwowań właśnie się do niej zwrócił z propozycją herbaty, natychmiast przybrała pozę bojową. Co na dłuższą metę wydawało się dosyć głupie, więc położyła dłonie na biodrach, wyglądając jakby właśnie urwała się z jakiegoś westernu. Niespecjalnie przepadała za herbatą, ale właściwie to co innego miałaby dzisiaj do roboty? nie uśmiechało się jej siedzieć w pokoju Gryfonów i zakuwać z resztą uczniów.
- Czemu nie - stwierdziła rzeczowo. - Tylko żadnych fusów! - dodała szybko i stanowczo, co jakby się zastanowić mogło nawet zabrzmieć trochę niegrzecznie. Jednak każdy kto znał CeCe wiedział, że zbytnia uprzejmość to coś co rzadko pojawiało się z jej strony.
- Hmm... Zaskocz mnie - rzecz jasna o herbatę jej chodziło. Usmiechnęła się filuternie i przekrzywiła głowę na bok, zastanawiając się jak do cholery on miał na imię. Pamięć do twarzy była jej słabą stroną, ale pamięć do imion to była jej prawdziwa pięta Achillesowa. Nie chciała jednak wyjść na niegrzeczną - o ile w ogóle dało się bardziej - dlatego wyszczerzyła się niewinnie, grając na zwłokę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pią Kwi 05 2013, 23:37

Waverley skinął głową po czym przeniósł wzrok z powrotem na półki. Szkoda, że w domu nie posiadał takiej kolekcji. Oj do prawdy szkoda.
Co by ty zaserwować?
Nie chciał wyjść na wielkiego znawcę, ale jednocześnie nie mógł sobie pozwolić na zrobienie czegoś nie udanego. Nie miał w zwyczaju mieszać rodzajów herbaty ze sobą. Smaki tego samego gatunku i owszem, ale nie rodzaje.
Zaparzacz?
Inaczej nie da się zrobić herbaty tak, by fusów nie było. Chociaż Krukonowi one nie sprawiały problemu. Wszak to z nich wydobywał się cały aromat. Pod wpływem wody ususzone listki odżywały. Prawie jak rośliny.
Jednakże najpierw wypadałoby wstawić wodę. To już nie taka lada sztuka. Ale w końcu nie na darmo jest czarodziejem. Wyjął różdżkę i podszedł do piecyka. Woda już tam była. Wypowiedział zaklęcie i pojawił się ognień.
- W filiżance czy może w kubku? - Spytał. Wolał się upewnić. - Słabsza czy mocniejsza?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pią Kwi 05 2013, 23:50

Przysiadła sobie na puchowym dywanie. Miękki materiał sprawiał, że czuła jakby się rozpływała. Bardzo często zresztą wbrew temu co robili inni wybierała właśnie podłogę, a nie fotele. To pewnie też był jeden z czynników, który sprawiał że czuła się inna. Wyjątkowa. O ile można nazwać wyjątkowym kogoś kto sadza tyłek na posadzce.
Krzyżując wygodnie nogi, obserwowała uważnie z dozą nieufności co też chłopak ma zamiar wymyślić. Widać było, że zna się na rzeczy co było zupełną nowoscią dla takiego laika jakim była wila.
- Eee... Kubek - stwierdziła po namyśle, chociaż było jej wszystko jedno. - Wszystko jedno - no właśnie.
- Często tu przychodzisz? - zagadnęła, bo w rzeczywistości zafascynowało ją co ktoś przy zdrowych zmysłach robi sam wśród herbat. Dla niej to była zupełna nowość. Zazwyczaj jej rówieśnicy jeżeli już zaszywali się w takich miejscach to przy sobie mieli cały arsenał ognistej whiskey i innych trunków, które im miały za zadanie umilić czas. Uniosła brew do góry i z miną obrońcy pracy magisterskiej wyczekiwała zaspokojenia jej ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Sob Kwi 06 2013, 00:31

Krukon na pewno nie zaliczał się do grona tych typowych nastolatków. Owszem lubił imprezy, ale kiedy podczas ostatniej urwał mu się film dał sobie na wstrzymanie. Na razie.
Kiedy woda się gotowała Wave postawił na stole filiżankę i kubek. Osobiście był zdania, że w filiżankach jest bardziej elegancko. No, ale jego zdanie było tylko jego.
- Lubię herbatę i w sumie tylko dlatego tu jestem - przyznał Wave. - Wpadam, kiedy mam ochotę na chwilę oderwania się od rzeczywistości.
Tak otwartość była dla niego czymś nowym. Nie miał w zwyczaju rozmawiać o sobie z wszystkim. Chociaż rozmowa o herbacie nie była znów czymś tak osobistym.
- Jest tu tak wiele gatunków i smaków, że chciałby mieć to w domu - Krukon znalazł zaprzacz.
Spośród całego zestawu wybrał dwie białe herbaty o różnych smakach. Nasypał po jednej łyżeczce do zaparzacza. Włożył go do kubka. Sobie nasypał prosto do filiżanki.
- Dzisiaj podajemy białą herbatę z tajską cytryną i kwiatami granatu - powiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Sob Kwi 06 2013, 20:07

Podobało jej się jak Krukon płynnymi, zdecydowanymi ruchami wybierał co raz to różne przedmioty. Przyjemnie jej się obserwowało kiedy tak starannie zabierał się do przygotowywania dla niej herbaty. Nie umknęło też jej uwadze, że dla siebie zamiast kubka wybrał filiżankę. Nie znała wielu facetów, którzy podchodziliby do zwykłych czynności z taką finezją. Właściwie to nie znała żadnego aż do teraz.
- Ja tu jestem... - zaczęła i chwilę później urwała. - W sumie sama nie wiem, dlaczego tu jestem - spojrzała na niego przepraszająco, czując się winna że nie potrafi w tej chwili znaleźć żadnej śmiesznej anegdotki albo chociaż jakiegoś konkretnego powodu, dlaczego akurat znalazła się w pomieszczeniu pełnym herbaty. Czuła się trochę skrępowana. Zazwyczaj faceci w jej obecności nie potrafili się skupić na niczym innym poza jej osobą. Uwielbiała być w centrum uwagi chociaż na dłuższą metę potrafiło to być męczące. Tutaj przedstawiało się to inaczej i przez to była trochę skołowana, bo nie wiedziała jak się w tej sytuacji zachowywać.
- Dzisiaj podajemy białą herbatę z tajską cytryną i kwiatami granatu
- Hmm... brzmi ciekawie - uśmiechnęła się lekko i oblizała wargi. - Co jeszcze lubisz oprócz herbaty? - zapytała, bo wlaściwie była ciekawa z kim tak naprawdę pije napój, bo tak naprawdę poza jego zamiłowaniem do różnego gatunku liści zupełnie nic o nim nie wiedziała. Ba, nadal się głowiła nad tym jak ma na imię, ale uznała że to uda się jakoś obejść!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Sob Kwi 06 2013, 21:58

Woda powoli gotowała się w kociołku.
To była jedyna rzecz, jaka wychodziła Wave`owi w kuchni. I nie został jakoś mocno poturbowany wykonując tę czynność. Chociaż możliwe jest, że są ludzie, którzy nawet wody nie potrafią przygotować. Jednakże Waverley takowych nie znał.
Podszedł do kociołka, żeby sprawdzić ile czasu jej jeszcze zostało. Lada moment powinna się zagotować.
Wave nie był za bardzo rozmowny, więc ta rozmowa mogła być dość mało pasjonująca. Chłopak zazwyczaj miał wokół siebie mur, który łatwo nie dał się skruszyć. Bardzo się pilnował, bo nie lubił, a może nie miał w zwyczaju łatwo się otwierać przed innymi.
- Miło to słyszeć.
Wave miał świadomość, że dla większość herbata to tylko szybkie wypicie czegoś na rozgrzanie.
- Słodzisz może, czy pijesz gorzką? - Zapytał, żeby nie musieć odpowiadać na pytanie zadane przez dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Wto Kwi 09 2013, 00:36

Nie odpowiedział na jej pytanie. A to swołocz. Zaczęła się zastanawiać czy gdyby nie była sobą rozmawialiby o herbacie dopóty dopóki nie przerobiliby wszystkich odmian świata. Na szczęście Cecilia Meyers była osobą upartą o dość trudnym charakterze, dlatego jeżeli nie będzie chciał jej opowiedzieć o sobie z własnej nieprzymuszonej woli, ona go po prostu do tego zmusi. Proste!
- Dwie łyżeczki poproszę - mruknęła przeszywając go na wskroś podejrzliwym spojrzeniem. Co takiego ukrywał, że zamiast odpowiedzieć na pytanie spróbował odwrócić jej uwagę? Myślał, że zapomni? No way. Uśmiechając się nonszalancko, założyła nogę na nogę a ręce złożyła na wzór piramidy, tak że stykały się tylko palcami.
- No więc jak będzie? Odpowiesz mi na moje wcześniejsze pytanie? - słowa wypłynęły z niej spokojnie i powoli, ale spojrzenie jej granatowych oczu uważnie śledziło każdy jego ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Wto Kwi 09 2013, 11:33

Temat herbaty był dla Krukona czym, o czym mógł swobodnie rozmawiać. Bez obaw, że zdradzi za dużo. Nie był za towarzyski.
Tymczasem woda zaczynała się gotować i milczenie Wave`a się nieco przeciągać. Nie określił jeszcze CeCe do jakieś konkretnej kategorii, ale i nawet nic o niej nie wiedział.
- Nie lubię rozmawiać o sobie - odezwał się w końcu. Możliwe, że urazi tym dziewczynę. Ale w sumie czym miała by się zezłościć? W końcu odpowiedział na jej pytanie.
Krukon podszedł do kociołka i zgasił ognień. Teraz musi odczekać trochę, aż się woda nieco ostygnie.
W tym czasie znalazł cukier i wsypał do kubka CeCe. Przeniósł jej kubek i łyżeczkę do mieszania na małą tackę.
Następnie zapał obie herbaty. Postawił przed Gryfonką herbatę, a sam zajął miejsce na przeciwko.
- Tak dla formalności - odezwał się. - Mam na imię Waverley.
Może to i nie za wiele, ale szczerze mówiąc tyle mógł zrobić. Może i on kojarzył dziewczynę, ale ona jego nie koniecznie musiała. W końcu nie udzielał się za bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Sro Kwi 10 2013, 00:18

Może on miał szerokie pojęcie na temat herbaty, ale dla CeCe była to jedynie kupa wysuszonych liści, które od czasu do czasu potrafiła wypić, chociaż zazwyczaj na zabawy w zaparzanie i inne tego typu duperele nie miała najzwyczajniej w świecie czasu. W jego krainie była zupełnie zielona i nie omieszkała tego okazać swoim wyrazem twarzy, który ukazywał zmieszanie i narastającą frustrację. Hmm.. Jak już mówiłam, skoro on nie chce mówić, ona to z niego wyciągnie. Zaczęła się już zastanawiać co takiego Krukon skrywa, że tak niechętnie podchodzi do rozmowy na temat własnej osoby. Ona, CeCe wręcz uwielbiała być w centrum uwagi. Mogłaby gadać i gadać o sobie godzinami i nadal miałaby jeszcze więcej do powiedzenia. Jeżeli były jakieś drażliwe tematy, których nie chciała poruszać, zgrabnie potrafiła je ominąć albo zagadać osobę, z którą prowadziła rozmowę na tyle żeby zapomniała o co w ogóle zapytała.
- Hmmm... Czemu tego nie lubisz? - pytanie było proste. Krótkie, zwięzłe i na temat. Skoro tak bardzo nie chciał się przed nią otwierać, a jedynym tematem jaki się zapowiadał była właśnie herbata, uznała że chociaż ma prawo dowiedzieć się, dlaczego rozmawiają o suszonych liściach, a nie na przykład o tym jakiego koloru skarpetki Waverly ma na nogach. No dobra może i nie jest to najlepszy przykład, ale dla CeCe powoli ta rozmowa zaczęła się robić męcząca, chociaż nadal intrygowało ją kim tak naprawdę jest jej herbaciany chłopak (bo tak właśnie go nazwała w myślach póki nie wyjawił swojego imienia).
Waverly.
- CeCe - wyszczerzyła się. - Ale to już chyba wiesz. I nie zapominaj odpowiedzieć na moje kolejne pytanie - uśmiechnęła się przebiegle i ponownie wbiła spojrzenie swoich przenikliwych oczu w chłopaka. Bidulek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Sro Kwi 10 2013, 22:56

Cóż, chłopak nie lubił, kiedy się go do czegoś zmuszało. W pierwszej chwili tak się poczuł, gdy CeCe wspomniała o swoim pytaniu.
Chociaż bardzo tego nie chciał, wypadało odpowiedzieć. W końcu został tak wychowany, a to, co wpojono mu w dzieciństwie nie było od tak zapomniane. Pod tym względem Waverely był trochę staroświecki. Choć nie dbał o to, co myślą inni nie chętnie odpowiedział na pytanie.
- Ma to związek z osobistymi przeżyciami - powiedział Wave biorąc filiżankę do ręki.
Była niewielka i mieściło się w niej nie wiele płynu. Mimo wszystko tak podawaną herbatę lubił najbardziej. Wolałby już nic na ten temat nie mówić, ale wydawało mu się, że być może Gryfonka będzie dociekać. Dlatego też postanowił nieco zmienić temat. Dla własnego komfortu. Przede wszystkim psychicznego.
- Mogę powiedzieć, że gram na harmonice - oznajmił po chwili milczenia.
Nie było to szczytowe osiągnięcie, ale też coś, co go w miarę interesowało.
Upił łyk herbaty. Dobra. Szkoda, że przy śniadaniach w szkole nie podają takiej. No, ale nie można mieć przecież wszystkiego. A nie mógł narzekać na jedzenie w zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Czw Kwi 11 2013, 10:00

Mina CeCe kiedy wreszcie dopięła swego była bezcenna. Powinno jej być wstyd za to, że przez nią niektórzy robią rzeczy wbrew sobie, ale poczucie winy jakoś ominęło ją kiedy wszyscy otrzymywali dary od Boga. Niewzruszona byłaby w stanie dalej drążyć temat, ale chłopak już chyba wydawał się być zmęczony jej dociekliwością i udało mu się wydusić zdanie ociekające powściągliwością. No to teraz rudowłosa wila czuła się jak rana, na którą ktoś wysypał garść soli. Ciekawość wręcz zaczęła ją palić. Uwielbiała plotkować i wysłuchiwać anegdotek na temat różnych osób i rzadko kiedy zdarzało się żeby ktoś coś przed nią zataił, dlatego teraz znalazła się w zupełnie nowej sytuacji i sama nie wiedziała jak się zachować. Chciała usłyszeć więcej, ale nawet głupi zauważyłby że to był drażliwy temat, dlatego na chwilę obecną spróbowała odpuścić.
Na wieść, że chłopak gra na harmonijce parsknęła śmiechem. Nie dlatego, że według niej było to coś śmiesznego, tylko ze względu na to że po tej długiej chwili milczenia i konsternacji stwierdzenie 'moge powiedzieć, że gram na harmonijce' brzmiało niezwykle lekko. No, ale w końcu jeden krok do przodu, wreszcie dowiedziała sie czegoś więcej poza herbatą. Co swoją droga przyniosło jej niezmierną ulgę.
- Przepraszam - wydusiła z siebie i rozejrzała wokół. Podłoga, na której siedziała i ona sama były oparskane herbatą. Ups.
- Zagrasz mi coś? - wyszczerzyła się do niego. Może akurat miał przy sobie instrument, a nawet jeśli nie to z chęcią przyjmie od niego obietnice, że tak tez zrobi.
- Ja tam umiem grać, ale na czyichś nerwach, co zresztą pewnie dzisiaj zauważyłeś - spojrzała niczym niewiniątko. Fakt faktem, prawdopodobnie nieźle dała się chłopakowi we znaki drążąc tak nieprzychylne dla niego tematy. Więc tak, raczej zauważył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Czw Kwi 11 2013, 12:56

Wave bezgłośnie westchnął na widok wylanej herbaty.
Odstawił ostrożnie swoją filiżankę na spodeczek. Nie dało się nie zauważyć, że chłopak raczej należy do ginącego gatunku.
No, ale cóż. Może gdyby tak nie wyskoczył z tym swoim szalonym hobby, do niczego by nie doszło. Za późni.
Wstał. Machnął różdżką. Chociaż nie był dobry w pracach domowych, to zaklęcia miał jednak opanowane. Po za tym bardzo się przydawały w różnych sytuacjach, jak choćby teraz.
- Nie szkodzi - powiedział biorąc kubek od CeCe. - Każdemu się zdarzy.
Podszedł do zlewu, aby opukać kubek pod bieżącą wodą.
- Chcesz jeszcze jedną herbatę, czy nie? - Spytał.
Woda w kotle była jeszcze ciepła, ale zdaniem Wavelery`ego lepiej było ją podgrzać.
- Nie mam jej przy sobie - Wave odstawił kubek na suszarkę, aby nieco wysechł z wody. Jedną ręką oparł się o blat, druga zwisała mu swobodnie. - Nie wydaje mi się, żeby moja muzyka nadawała się do słuchania. Chyba, że odpowiada ci dźwięk drapania paznokciami po tablicy.
Waverley sam z siebie rzucił żartem. Cud w Hogwarcie. Krukonowi dalej brakowało mu to bycia otwartym i swobodnego wypowiadania się. Mur, który przez lata budował nie da się łatwo zburzyć, ale też i on sam nie chciał go zburzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Czw Kwi 11 2013, 13:16

CeCe może i potrafiła chodzić z gracją i powabem, ale równie umiejętnie rozwalała rzeczy dookoła siebie od wylewania herbaty po rozwalenie biurka. Ale o przyczynę zamienienia się biurka w drzazgi lepiej nie pytajcie, bo nie wypada. Dłonią próbowała strzepać w jakiś cudowny sposób kropelki płynu z ubrania, ale tylko je jeszcze bardziej rozbabrała po ubraniu. Psikus.
- Możesz dać jeszcze jedną - machnęła dłonią i przyłapała się na tym, że zabrzmiało to co najmniej jakby się zwracała deo kelnera. Nie należała do osób, które cechowały się wysoką kulturą osobistą wobec innych, więc puściła to mimo uszu.
- Szkoda - stwierdziła szczerze, bo chętnie by posłuchała jak sobie radzi ze swoim kolejnym hobby. Do przeciętnych na pewno nie należał, to mogła stwierdzić na pierwszy rzut oka. Zastanawiała się do jakiej grupy mogłaby go zaszufladkować, ale żadna nie przychodziła jej do głowy. To był kolejny jej zły nawyk. Ocenianie ludzi. Zazwyczaj mogła prosto określić z kim ma ochotę się zadawać, a kto nie jest wart jej uwagi. Takie brzydkie przyzwyczajenie.
- Hmmm... Nie może być tak źle skoro sprawia Ci to przyjemność - w jej głosie pojawiła się nuta rozbawienia, a na ustach szelmowski uśmiech. Herbata była dobra, to i gra mogła by być niczego sobie.
- To jak, obiecasz mi że kiedyś mi zagrasz? - nie byłaby sobą gdyby nie zadała tego pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Czw Kwi 11 2013, 21:57

Waverley machnął różdżką w kierunku ognia. Ten natychmiast zapłonął. Krukon włożył zaparzacz do kubka. Jeszcze raz można zaparzyć. Herbata powinna mieć taki sam smak, jak wcześniej.
- Może kiedyś - powiedział wymijająco.
Obietnice były też jedną z rzeczy, których starał się unikać. Nie przepadał za tym, że jest zobowiązany wobec kogoś. Nawet w stosunku do przyjaciół. Im mniej jest komuś coś winien tym bardziej się czuje wolny.
Można śmiało było powiedzieć, że w życiu Krukona jest osobą, która bardzo nie wiele lubi.
- Proszę bardzo. Ta sama herbata. Tym razem już nie będę wspominał o swoich zainteresowaniach. Lepiej wypij. Nie żebym się chwalił, ale herbata wyszła mi dobra.
Krukon usiadł ponownie w fotelu i wziął ze stolika filiżankę. Wypił kolejny łyk. Była ciepła. Taka akurat. Nie za zimna, nie za gorąca. W sam raz.
- Może teraz ty mi coś o sobie powiesz? - Spytał. - Zdecydowanie lepiej wychodzi mi słuchanie niż mówienie.
Krukon i tak był bardziej zadowolony z życia, ponieważ kończyła się zima i na dobre zagościła wiosna. Ta pora roku wpływała pozytywnie na Forda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Wto Kwi 16 2013, 22:00

Może kiedyś. Nie była przyzwyczajona do tych słów. Zazwyczaj pod wpływem jej ćwierć-wilowego uroku każdy zgadzał się na tu i teraz. Zresztą ona uwielbiała wszystko robić tu i teraz, dlatego stwierdzenie, że 'może kiedyś' doczeka się tego na co miała ochotę TERAZ nie było dla niej wcale zadowalające. Jej twarz się zachmurzyła, a usta wygięły w groźną podkówkę. TAK, to był kolejny FOSZEK w jej wydaniu. A chcę tylko zaznaczyć, że ona uwielbiała się obrażać, a tym samym wymuszać na ludziach postanowienia w czymś czego nie chcieli. Dzisiaj jednak był to najzwyklejszy w świecie foch z przytupem, którego wcale nie chciała używać na Waverlym. Wydaje mi się, że nawet jakby go przywiązała łańcuchem do miotły i w trakcie lotu ciągnęła po żwirowanej drodze, on wcale by nie pisnął słówka na swój temat. Jej też się tak wydawało, a wysilanie się na taką skalę nie należało do zakresu obowiązków jej pięknego zadka.
- Całkiem nieźle Ci to idzie - powiedziała, nie wiedząc sama czy na myśli ma unikanie odpowiedzi na jej pytania, czy też robienie wspaniałej herbaty. Pewnie jedno i drugie. Złapała kilka łyków napoju i odstawiła kubek na bok żeby go tym razem nie rozlać.
- Hm, co ja Ci mogę na swój temat powiedzieć... Oprócz tego, że jestem zakręcona jak lato z radiem, co już pewnie zauważyłeś, to co chciałbyś wiedzieć? - ha, skoro nie chce odpowiedzieć na to co chciała usłyszeć, niech sam w takim razie ujawni co chciałby o niej wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Czw Kwi 18 2013, 09:39

Nie wielu ludzi potrafiło zrozumieć punkt widzenia Waverley`ego. A mianowicie jak najmniej wyróżniać się z tłumu i pozostać jego bezimienną jednostką. Ambitne to na pewno nie było zwłaszcza, że mowa tu o Krukonie. A oni raczej wybijali się ponad innych ze swoją wiedzą. Wave był wyjątkiem od reguły.
Czy źle mu z tym było?
Nie narzekał, bo wiedział, że gdyby chciał, coś mógłby zmienić. Ale on do tego nie dążył. Czuł się pewniej, kiedy nikt nic od niego nie chciał.
Trzeba było jednak przyznać, iż w normalnych okolicznościach raczej nie wytarłby długo z kimś, kogo słabo znak tak długo.
Czy Wave na prawdę chciał coś wiedzieć, czy tylko zapytał tak dla tego, żeby się od niego odczepić? Bardziej prawdopodobnie byłoby to drugie. Jednakże nie chciał tak szybko kończyć pobytu w raju herbat, bo bardzo lubił to miejsce.
- Może zacznijmy od zainteresowań? - Uznał.
Pomysł mało ambitny, ale cóż. Wave w relacjach towarzyskich bywał dziwny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Nie Kwi 21 2013, 22:12

Z braku laku dobre i to! Domyślam się, że CeCe powinna się czuć dumna z racji tego, że Wave nie ulotnił się przed ostrzałem jej pytań tylko dzielnie stawił im czoła i niczym lisek chytrusek zmienił nagle obiekt ostrzeliwań na rudą ćwierć-wilę. Czuła, że dla niego przeprowadzanie takich rozmów to niecodzienność i szczerze powiedziawszy herbata nie była dla niej na tyle ważna żeby siedzieć cały dzień z kimś kto jej kompletnie nie interesował, ale jednak dalej tu była i dalej próbowała nie wylać na siebie znowu napoju, więc z jej strony również COŚ to znaczyło. Niestety ja sama nie wiem co, bo i ona specyfikiem wysokiej rangi była, także to co jej siedziało w głowie zazwyczaj było nie do odgadnięcia albo po prostu nie powinno zostać z owego rudego łba wyciągane, bo mogłoby to się skończyć nieprzyjemnie dla obu stron. Zresztą nieważne, nie po to tu ją przywlokłam żeby o tym gadać. Wszak temat zszedł właśnie na jej cudowną osobę, a ona uwielbiała być w centrum uwagi. Jeżeli zaś chodziło o jej charakter, upodobania i tym podobne, temat mógłby się ciągnąć bez końca, jednak często dochodziło do tego że po prostu sama nie wiedziała od której strony się do tego zabrać, więc po prostu rzucała kilka zdawkowych zdań i wio!
- No cóż jeżeli chodzi o zainteresowania możesz mnie uznać za grubo popieprzoną, ale uwielbiam eliksiry - tu nastąpiła przerwa. Owszem, lubiła te lekcje i wiedziała, że to było słabe. W ogóle kto w jej wieku lubił lekcje, a zwłaszcza tak bardzo wymagające myślenia, jak te które wymieniła. Osz kurna, wartiatka dzisiaj z niej była, że przyznała się do rzeczy tak słabej osobie którą poznała zaledwie kilka minut temu. Waverly jednak wydawał się być równie nietypowy jak jej odpowiedź, więc uznała że przed kim jak przed kim, ale przed nim siary nie powinna sobie narobić. W końcu siedzieli w królestwie herbaty, a ich głównym tematem przez cały czas były owe wysuszone liście.
- No dobra, a jeżeli chodzi o jakieś normalniejsze rzeczy pewnie nie zdziwisz się jak powiem, że mam już objawy alkoholizmu, nimfomanii i generalnie jestem taką egoistką, że mówienie o tym nie sprawia mi żadnej krępacji - to również była prawda. Miała gdzieś co chłopak o niej pomyśli. Najwyżej wykręci się czymś i ucieknie, a w lepszym przypadku pokaże jaja i sprawi, że CeCe sama stąd ucieknie.
- Lubię latać na miotle, ścigać się... Eee... Jak byłam mała wspinałam się po drzewach i biłam z kolegami - ojezusie jakaż ona z tego była teraz dumna. Normalnie obawiam się, że jednak dojdzie do pierwszego scenariusza. Nie zważając jednak na to, rudowłosa ćwiara kontynuowała dalej wywody na temat swoich zainteresowań.
- Poza tym staram się chwytać dzień i robić w każdej chwili to na co mam ochotę, a jeżeli chodzi o to czym stale się interesuję raczej takiej rzeczy nie znajdziesz, bo mój zapał średnio kończy się po kilku dniach - skończyła jednym tchem i wywróciła oczami. Bo wiecie ogólnie to interesują ją dyskoteki, chłopaki i ogólnie takie, takie... ale w miarę to nauka ją kręci. Hehsik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pon Kwi 22 2013, 20:03

Po jednym względem Waverley i CeCe byli tacy sami.
Mu też nie zależało na tym, co inni o nim myślą czy mówią. Wiadomo, że w takich wypadkach ludzie kierują się mocjami i swoim subiektywnym osądem. Jak chcą kogoś nie lubić to będą go nie lubić. A jak uznają, że ktoś jest w porządku to tak będzie.
Nie da się wszystkich lubić lub też nie. Nie można każdemu się przypodobać. I Wave tego nie robił.
Po za tym, Wavelery nie oceniał ludzi. Dla niego w dużej mogłoby być ich mniej. Na to jednak nie miał wpływu, a nic z tym nie mógł robić.
- Eliksiry przyznaję, że do ciekawe zainteresowanie - powiedział zgodnie ze swoim przekonaniami Wave. - Sam je dość lubię, ale wolę zaklęcia. Nie mniej jednak podziwiam ludzi, których interesują eliksiry.
Wave zdecydowanie nie należał do ludzi, którzy chętnie mówią o sobie. Nawet za bardzo tego nie potrafił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Liverpool, UK
Galeony : 0
Dodatkowo : Ćwierć - wila, teleportacja
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5122-cece-meyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5123p15-halo-halo-cece
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5124-cycusiowa-sowka#150120




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Wto Kwi 23 2013, 22:40

Tak, CeCe na pewno należała do tych osób, które lubiły gadać o sobie i mogłyby to robić godzinami. Nie zważała na to czy ktoś coś ma do powiedzenia, bo kiedy już załączała swoją opcję trajkoterii nie było nikogo kto by mógł w trakcie wciąć swoje dwa słowa. Jeżeli chodzi o te nieszczęsne eliksiry, pod pewnymi względami rudowłosą wilę można było nazwać kujonką, bo tych lekcji tak samo jak zaklęć i OPCM nie opuszczała, a kiedy już na nie przychodziła była totalnie wykuta. Słodki Merlinie przecież to chore! Ach no takie małe zboczenie z jej strony to było, co na dłuższą metę pozwalało jej zachować twarz nienagannej uczennicy, dzięki której mogła się wymykać ze szkoły kiedy tylko chciała i nikt nie zwracał na nią uwagi. Przecież takie to święte dziecko było! Ale my tu gadu gadu, a CyCusiowa herbata już się skończyła.
- Mmm.. Pyszota - stwierdziła, odstawiając kubek.
- No eliksiry to moje ciche hobby, więc jak kiedyś będziesz potrzebował korków to daj znać - mrugnęła do niego i pokiwała pocieszająco rudą główką.
- Na mnie jednak już czas - stwierdziła i pognała gdzieś tam gdzie diabeł się cieszy. Najwyraźniej właśnie przypomniało jej się coś ważnego, niecierpiącego zwłoki. Pożegnania nigdy nie były jej mocną stroną, więc nikt nie powinien tu się czuć winny. Hula!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 243
  Liczba postów : 384




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Wto Kwi 23 2013, 23:08

- Będę pamiętać - odpowiedział z lekkim uśmiechem na wspomnienie o korkach.
Dla niego żadna dziedzina nauki nie była trudna, chociaż nie na każdy temat wiedział wiele. Tyle, ile jego zdaniem powinien. Po co zapychać sobie pamięć niepotrzebnymi informacjami?
Wave zdecydowanie zbierał i gromadził informacje tylko o tym, co go w danej chwili interesowało.
- Cieszę się, że smakowała ci herbata - powiedział zgodnie z prawdą Wave.
Kiedy tu przychodził nie sądził, że miło spędzi popołudnie z kimś, kogo ledwo znał. Ale czasami takie przypadkowe spotkania dobrze na niego działały.
Jeśli w przyszłości chciał pracować w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów musiał wychodzić do ludzi. A to wcale nie oznaczyło, że musi od raz wszystko im o sobie opowiadać.
To będą tylko ludzie z pracy, którzy przestaną go interesować w chwili, kiedy wróci do domu.
- Miło było cię poznać bliżej - powiedział Wave podnosząc się z fotela. - Na mnie pora.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   Pon Maj 06 2013, 23:59

List od Ceda był... tajemniczy. Tak. Z jednej strony była podekscytowana nadciągającą niespodzianką, a z drugiej trochę zmartwiona, bo niespodzianki nie zawsze są miłe. Są takie, których lepiej byłoby nigdy nie doświadczyć. Dlatego miała mieszane uczucia, czytając to, co jej starszy braciszek nawypisywał. Jednakże jedynym wyjściem z sytuacji było po prostu najzwyczajniejsze w świecie spotkanie. Dlatego będąc w dormitorium ubrała się w pierwsze lepsze ciuchy i pognała żwawo do niejakiego raju herbacianego, który tak okropnie do niej nie pasował! No ale skoro to miała być rozmowa to...
Wparowała do pomieszczenia, z hukiem zamykając za sobą drzwi, by podejść do ogromnej ściany wypełnionej najrozmaitszymi herbatami. Slater wybałuszyła oczy, mrugając intensywnie, by stać dosyć długo jak sierota i zastanawiać się nad upragnionym smakiem. Paradoksalnie szybciej wybrała smak dla Bennetta, bo pamiętała o jego ulubionym. Dla siebie nie potrafiła się zdecydować i chyba z piętnaście minut kontemplowała nad tym, jakby to był jej jedyny i najważniejszy cel życiowy. Ostatecznie jednak sięgnęła po jedną z torebeczek, by z tymi oto rzeczami podejść do piecyka. I tu się zaczynają schody! Bo tak, umieszczenie herbaty w kubkach było proste, ale odpalanie różdżką przestarzałego pieca i gotowanie wody... no, chwilę to jej zajęło, nie mniej jednak sukces został osiągnięty. Po paru zdecydowanie za długich chwilach kubki pełne gorącej cieczy stały na stoliku, a na jednym z foteli klapnęła sobie gryfonka. Mieszała beznamiętnie łyżeczką w osłodzonym miodem wywarze, podpierając głowę na łokciu i znudzonym wzrokiem gapiąc się na bursztynową ciecz. Tak sobie oto czekała na krukona, który jak zwykle efektownie się spóźniał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Herbaciany Raj   

Powrót do góry Go down
 

Herbaciany Raj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 12Idź do strony : 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-