Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Klasa Noworoczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


Drake Bennett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyWto Kwi 02 2013, 22:38

First topic message reminder :


Klasa Noworoczna

Zbliża się nowy rok? A może brakuje ci tej atomosfery? Zapraszamy tutaj! W tej klasie codziennie na suficie, który imituje niebo, wybuchają najprzeróżniejsze fajerwerki. Dodatkowo znajduje się tu ogromna fontanna z płynącym wciąż szampanem, a na stoliku obok znaleźć można do niego kieliszki. Jedynie ławeczki dookoła pomieszczenia nie są najwygodniejsze, ale to nic!

Adnotacja: W pokoju tym panuje lekki przymrozek. Nie zaleca się długiego siedzenia bez okrycia wierzchniego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mirabelle Leblanc

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 106
  Liczba postów : 101
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11251-mirabelle-bianca-leblanc#303279
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11256-play-with-mira#303295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11255-twoja-belladonna#303294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11254-mirabelle-leblanc#303293
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Paź 26 2015, 22:09

Kiedy się od niej uwolnił, odgarniając jej włosy, założyła nogę na nogę, opierając się nad kolanem na łokciu. Wpatrywała się w talię kart w zastanowieniu, czy ta gra będzie trwać jeszcze długo? Jedyne co ją tu interesowało w pomieszczeniu to możliwie, obecnie, chyba tylko Sharker. She, jeśli w ogóle, to tylko ze względu na swoją urodę. Ale nie skupiała na niej spojrzenia. Koncentrowała uwagę na ślizgonie, obserwując jak zgarnia swoją kartę, a zaraz potem po odpadnięciu z rozgrywki, chyba już zbiera się do wyjścia.
Nie wydajesz się z tego powodu zadowolony — stwierdziła mimo treści słów, uśmiechając się do niego niezrażona i może i nawet pocałowałaby go przed wyjściem, gdyby akurat jej nie umknął. Po tym, jak zniknął, nie tylko w 1/5 a w całości, z pomieszczenia. Powróciła spojrzeniem do stolika i talii. Sięgnęła po swoją działkę, obserwując z nad papieru twarz nieznajomej. Przechyliła nawet na moment głowę na bok, jakby chciała się o coś spytać, ale tymczasowo dała sobie spokój. Dopiero po kilkunastu sekundach, wyrzuciła z siebie obojętne:
Dobrze znasz tego Rasheeda?

5, też nie pamiętam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30342
  Liczba postów : 50232
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Paź 26 2015, 22:11

Koniec rundy. Odpada Rasheed.

Dostajesz Znikania Epidemicznego. Do końca gry pozostało Ci zaledwie 3/5 twojego ciała.

Shenae : Mirabelle - 1 : 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shenae Halvorsen

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172.5cm
C. szczególne : zimne, zdystansowane spojrzenie
Galeony : 4500
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2823
http://www.czarodzieje.org/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://www.czarodzieje.org/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://www.czarodzieje.org/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://www.czarodzieje.org/t7244-shenae-d-angelo#204981
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Paź 26 2015, 22:20

D’Angelo raczej obeszło opuszczenie rozgrywki przez Rasheeda. Podniosła nieco tylko podbródek do góry, z nad swojej karty do oczu Mirabelle, przez chwilę taksując ją krytycznie lodowatym spojrzeniem, aż w końcu wzruszyła ramionami. Nie chciało jej się rozmawiać na temat Sharkera, dlatego zignorowała jej pytanie. Zajęła się dalszą, fatalnie niepasjonującą grą. Może właśnie to jej zniechęcenie było czynnikiem, który powodował, że powoli traciła skupienie na rozgrywce. Nieciekawie, zważywszy na to jaką kartę wyciągnęła z talii. Mogła mieć tylko nadzieję, że ta cała przyjezdna z tęsknoty do pewnego ślizgonowatego typka straci gardę. Czy była tak nierozważna na jaką wyglądała?

1, Wisielec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mirabelle Leblanc

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 106
  Liczba postów : 101
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11251-mirabelle-bianca-leblanc#303279
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11256-play-with-mira#303295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11255-twoja-belladonna#303294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11254-mirabelle-leblanc#303293
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Paź 26 2015, 22:26

Dziewczyna nie była chyba zbyt rozmowna. Mirabelle dała jej czas na odpowiedź, uznając, ze może to wina jej otępienia spowodowanego grą, ze nie udzielała jej od razu interesujących ją informacji. Kiedy jednak minęły z trzy minuty w absolutnej ciszy, straciła co do tego pewność. Zamiast tego, dostrzegając tą dziwną nieuprzejmość zaśmiała się w głos. Nie komentowała tego milczenia w żaden sposób. Nie czuła żeby to było konieczne. Mirabelle ciężko było urazić czy zezłościć, kiedy akurat była w odpowiednim nastroju. Szczególnie jeśli było się atrakcyjną krukonką, chociaż nie przyglądała jej się tak wnikliwie, jak np. Julii, czy Eiv. Jakby nie było. A propo Julii, przypomniało jej się, że mijała się już z tą całą D’Angelo bodajże na statku, nie dane jej jednak było się tym zainteresować, bo dziewczyna chyba straciła chęci do gry po tym, jak przydusił ją sznur. Chyba jej się wcale nie dziwiła.

2, Mag
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30342
  Liczba postów : 50232
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Paź 26 2015, 22:28

Koniec rundy. Odpada Shenae.

Na szyi zaciska Ci się pętla, na moment tracisz oddech. Prawdopodobnie tracisz też ochotę do dalszej gry. Tak czy owak, odpadasz z dalszej rozgrywki.

Wygrywa Mirabelle. :queen:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julian Ripley

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 146
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15616-julian-ripley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15618-rany-julek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15673-julek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15617-julian-ripley
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyCzw Sty 11 2018, 19:38

Julek tradycyjnie spędził sylwestra z MB (duh, każdy chyba się już przyzwyczaił do tego, że ta dwójka jest nierozłączna. Puchon podejrzewał, że za sto lat, gdy będzie miał już żonę i dzieci, MB nadal będzie z nim mieszkać.), a Nowy Rok cóż... Nowy Rok bywa trudnym dniem. Szczególnie, gdy idziesz do klubu. Szczególnie, gdy dookoła leje się nie kremowe piwo, a przede wszystkim ognista whisky. Bardzo dużo ognistej whisky. A wszystko to przyprawione jest szczyptą magii i odpowiednich zaklęć.
Gdy chłopak otrząsnął się już z sylwestrowych przeżyć, wziął udział w pierwszych lekcjach i poszedł na pierwszy trening, zaczął się zastanawiać. Że trochę ostatnio zaniedbał niektórych znajomych, szczególnie tych, których ciężko było spotkać w Pokoju Wspólnym Puchonów. A co byłby z niego za Puchon, gdyby nie dbał o najbliższych? Jakiś taki trochę nieudany, a Julek nie mógł sobie pozwolić na to, żeby ktoś kwestionował jego puchonowatość!
Dlatego przed wyjściem z mieszkania naskrobał szybko krótki liścik i podstępem, który wymagał bardzo drogich i wyszukanych smakołyków, nakłonił Sir Chrupka do tego, żeby łaskawie wyszedł z klatki i dostarczył przesyłkę do @Miglė Hitchcock. Rozejrzał się po pokoju, po chwili namysłu chwycił pod pachę wielki puchaty koc i ogromną paczkę słodyczy z Miodowego Sylwestra i z takim ekwipunkiem ruszył do Hogwartu.
Rzadko bywał w Klasie Noworocznej. Właściwie, to nie był pewny czy kiedykolwiek w niej był. Wiedział o jej istnieniu chyba bardziej z opowieści niż z własnych doświadczeń. Dobrze, że plotki wspominały o chłodzie panującym w tym pomieszczeniu, więc wyraźnie zadowolony z siebie Julek rozłożył koc na podłodze i usiadł na nim po turecku, podnosząc wzrok na fajerwerki.
Miał nadzieję, że Migle nie ma jakichś okropnie ważnych planów na wieczór, bo strasznie się za nią stęsknił i trochę żałował, że nie mogli sobie złożyć noworocznych życzeń o północy. Ale dobrze, że Hogwart ma rozwiązanie na każdą bolączkę i pozwala stworzyć sylwestrowy nastrój nawet w połowie stycznia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Miglė Hitchcock

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 18
  Liczba postów : 41
http://www.czarodzieje.org/t14743-migle-vaidilute-hitchcock
http://www.czarodzieje.org/t14758-migle-vaidilute-hitchcock
http://www.czarodzieje.org/t14757-migle-vaidilute-hitchcock
http://www.czarodzieje.org/t14753-migle-vaidilute-hitchcock
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPią Sty 12 2018, 19:22

Miglė tuż przed drzwiami klasy noworocznej zorientowała się, że właściwie to nie odpisała Julkowi, czy się zgadza. Zirytowała się z powodu swojej głupoty, jednocześnie licząc, że Puchon nie uzna braku listownej odpowiedzi za odmowę przyjścia. Dziewczynie bardzo zależało na spotkaniu z kolegą, który jako jeden z niewielu potrafił ją znieść, a nawet nie wykazywał żadnych oznak znużenia jej nudnymi, w mniemaniu Krukonki, wywodami. Od wielu lat towarzyszył jej strach przed tym, że przypadkowo odrzuci każdego, kto choćby spróbuje ją poznać.
Odruchowo chciała zapukać, lecz w ostatniej sekundzie powstrzymała się. Przecież to nie lekcja, na której wymagałoby okazać większy szacunek. Co oczywiście nie zmieniało faktu, że uczniom też starała się go pokazać.  Miglė weszła niemal niepostrzeżenie, więc gdy podeszła do Puchona, ten lekko drgnął.
- Em... Hej. Wybacz, że nie odpisałam. - Jak to ona, musiała przeprosić. - Co ci się stało? - dorzuciła, zobaczywszy pokaźnego siniaka na policzku chłopaka. Julek wzruszył ramionami na znak, że nic wielkiego. Krukonka usiadła na skrawku koca rozłożonego już na podłodze. Wcześniej nie sądziła, że w Hogwarcie istnieje jakakolwiek klasa noworoczna. Owszem, wiedziała, że zamek skrywa mnóstwo wspaniałych tajemnic, jak i tych mniej przyjemnych. Jednak sama nigdy nie interesowała się specjalnie jego zakamarkami, wciąż dowiadywała się nowych rzeczy.
- Ślicznie tu - powiedziała cicho, wpatrując się w kolorowe fajewerki, które wydawały się cały czas rozpryskiwać na sklepieniu. Raz nawet miała wrażenie, że poczuła na ramieniu spadającą żółtą iskierkę. - Ciekawe, czy te fajerwerki czasami przybierają jakieś kształty, zwierząt czy chociażby gwiazdek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Słodka Swatka

Galeony : 421
  Liczba postów : 233
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptySro Lut 14 2018, 22:10

Klasa Noworoczna - Page 2 Tumblr_ml9o9f9nB51rxbfzso1_500


Randka w ciemno


@Tom Falk & @Jack Moment

Marzyliście o klimatycznym spotkaniu w wyjątkowym miejscu, niedostępnym dla innych? Ta niesamowita sceneria na pewno spełni Wasze oczekiwania! Chociaż w tym pomieszczeniu jest zazwyczaj dosyć zimno, Słodka Swatka zadbała o Wasze zdrowie nagrzewając pokój. Mimo iż w pokoju jest kilkanaście stopni wciąż możecie obserwować nocne niebo iskrzące się sztucznymi ogniami oraz delikatnie prószący z niego śnieg, który jednak błyskawicznie się topi. Na ziemi leży ogromny koc, na którym postawiono wypełniony najróżniejszymi łakociami kosz piknikowy, zaś na stojącym nieopodal stoliku możecie dostrzec kieliszki, które na pewno przydarzą się podczas korzystania z fontanny z szampanem. To na pewno będzie wyjątkowy piknik!

Przed rozpoczęciem randki koniecznie zapoznajcie się z zasadami eventu, które znajdziecie tutaj!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Tom Falk

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 164
C. szczególne : Czy to, że jest niskim kurduplem nie wystarsza?! Na nadgarstku ma bliznę po oparzeniu!
Galeony : 593
  Liczba postów : 315
http://www.czarodzieje.org/t8924-tom-falk
http://www.czarodzieje.org/t8932-mow-mi-tom
http://www.czarodzieje.org/t8933-falk
http://www.czarodzieje.org/t8934-kufer-toma#250268
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyCzw Lut 15 2018, 21:07

Tom nie wie co go pokusiło na takie spotkanie. Nigdy nie brał udziału w randkach w ciemno. Zgłosił się na randkę jakiś czas temu i czekał z zniecierpliwieniem na ten dzień. Nie wiedział czego sie spodziewać. Nie miał zielonego pojęcia czy na spotkaniu zjawi się dziewczyna czy chłopak. To była dla niego jedna wielka niespodzianka tak samo jak to w jakim miejscu odbędzie się ich randka. Nie wiedział jak się ubrać i czy powinien bardzo się wystroić czy jednak przyjść na ludzie i być sobą.
Kiedy w końcu nadszedł ten dzień przyjął wszystko ze spokojem. Na kartce było napisane w jakim miejscu maja się spotkać więc wiedział czego się spodziewać. To miejsce było uznawane za zimne, ale wiedział, że słodka swatka jak chce to może się postarać. Ubrał się swobodnie nie chcąc się aż tak stroić. Chciał mimo wszystko pokazać, że jest sobą. O każdej porze był sobą i nikogo nie udawał. Jego rodzice nie mieli czasu tego go nauczyć, ale sam doszedł do tego.
Na miejscu zjawił się chyba chwilę przed czasem bo nikogo nie było w środku. Tak jak pomyślał swatka sie postarała. Na co dzień zgrywał suchego i zamkniętego w sobie chłopaka, który ma każdego w dupie, ale to miejsce było cudowne. Właśnie o takim marzył a w dodatku nie musiał wychodzić na zewnątrz i marznąć! Tak jak się domyślił pomieszczenie było nagrzane. Spojrzał do góry i zobaczył cudowne nocne niego oraz... śnieg! Jego oczy aż zabłysły. To był cudowny widok. Po chwili nawet dostrzegł ogromny koc na którym postanowił się rozłożyć i przyjrzeć się temu pięknemu widokowi zastanawiając sie kto też zaraz może przekroczyć próg tego pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 174 cm
C. szczególne : Ciemne, niemalże czarne tęczówki.
Galeony : 454
  Liczba postów : 508
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptySob Lut 17 2018, 22:46

Zanim Liam puścił Jacka z pokoju wspólnego, minęło sporo czasu. To i tak dobrze, że chłopak nadto się nie stawiał, w przeciwnym razie te przebieranki mogłyby przeciągnąć się o kolejny kwadrans, a w tedy to już nawet ładny ubiór nie uratowałby go przed 'nie robieniem przykrości swojej walentynce'. Kimkolwiek była, Moment miał nadzieję że doceni jego starania. No chyba, że naprawdę oczekiwała spotkać bezdomnego - jak to określił jego przyjaciel. Jack był niereformowalny i mimo zagłaskania go od stóp do głów, nim stanął przed wejściem do klasy noworocznej, zdążył pozbyć się niechcianych ozdobników, uwierających go metek oraz roztrzepać idealnie ulizane włosy. Przynajmniej po części chciał zostać sobą i nie przejmować się tym, że coś nagle posypie się w trakcie. Nie był kobietą aby co dziesięć minut wychodzić na stronę aby się poprawić. Jedyne za co był wdzięczny Liamowi, to to że dobrał mu w miarę proste i ciemne ubrania. Subtelnie maskujące fakt, iż były przywdziane tylko i wyłącznie na tę okazję.
Drzwi do sali noworocznej skrzypnęły cicho, jednakże Jack nie wszedł od razu. Zaniepokoiła go postać znajdująca się wewnątrz. Chłopak? Czyżby źle wypełnił formularz? Nie pamiętał już co za bzdury tam powypisywał. Ale może jednak pomylił salę? Poklepał się po spodniach, zdając sobie sprawę z tego, że różowy świstek został w poprzedniej parze. Oby tak Liamowi kiedyś kufer stanął w płomieniach... - przeklął go w myślach i podrapał się po głowie. Nie może czaić się przy drzwiach tyle czasu jak jakiś złodziej, bo w końcu zrobi się podejrzanie. Najlepiej będzie od razu podejść i zapytać. Gorzej być nie może, i tak czuł się już wystarczająco głupio biorąc w tym udział. Z dwojga złego, lepiej spędzić jedną noc z jakimś typem aniżeli później użerać się cały rok z jakąś zakochaną trzpiotką.
Ruszył przed siebie pewnym krokiem. Chciał załatwić to szybko i wracać do siebie. Jednak jak na ironię z każdym kolejnym kafelkiem, który zbliżał go do nieznajomego, tempo Puchona robiło się coraz wolniejsze, natomiast głowa zadzierała się wyżej i wyżej, ostatecznie zatrzymując się w miejscu dwa kroki od koca. Padał śnieg, chociaż wcale nie było tutaj zimno. Wyciągnął dłoń, pozwalając aby dwa płatki zamieniły się w jedną kroplę, która za moment spłynęła po jego skórze. Minęła chwila zanim przypomniał sobie, po co tutaj przyszedł. Zszedł myślami na ziemię i skierował swój wzrok na chłopaka.
- Jestem Jack. - Zaczął. Nie wiedział czego tak właściwie oczekiwał po tym spotkaniu. Kosz piknikowy sam w sobie sugerował właściwość pokoju, tak samo jak pora. Nie było sensu szukania sobie dalszych wymówek. - Piękny wieczór... Mógłbym się dosiąść? - Zwykle nie miewa w sobie tyle ogłady i uprzejmości aby pytać czy dane miejsce jest wolne, a co dopiero prosić o pozwolenie na spoczynek. Liam musiał rzucić nań jakąś klątwę. Nie mógł się pozbyć ze swojej głowy tego natrętnego głosu "nie rób jej przykrości". Pominie fakt, że ona okazała się nim... ale miał nadzieję, że sytuacja szybko się rozwinie, a wszelkie wyrzuty sumienia oraz uczucie niezręczności szybko miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Tom Falk

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 164
C. szczególne : Czy to, że jest niskim kurduplem nie wystarsza?! Na nadgarstku ma bliznę po oparzeniu!
Galeony : 593
  Liczba postów : 315
http://www.czarodzieje.org/t8924-tom-falk
http://www.czarodzieje.org/t8932-mow-mi-tom
http://www.czarodzieje.org/t8933-falk
http://www.czarodzieje.org/t8934-kufer-toma#250268
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Lut 19 2018, 17:42

Tom leżał tutaj dłuższą chwilę aż zaczęły go boleć plecy. A wtedy zmieniał pozycję albo zwyczajnie wstawał i chodził po cali starając się domyśleć kto to mógł być i co się stało, że został wystawiony. Nie po raz pierwszy co prawda, ale w takim dniu jak ten! Gdyby tylko wiedział, że tak się stanie to nie zgłosiłby się. Nie wystawił się na pośmiewisko. Nie przyszedłby tutaj tylko normalnie zaprosiłby kogoś na randkę. Nie marnowałby czasu, którego zostało mu w Hogwardzie tak niewiele! Czuł sie naprawdę smutno. Nawet zaczął z nerwów i złości coś jeść i pić. Miało to wszystko się zmarnować? Nie było o tym mowy. Randka z samym sobą nie była taka zła. Świetnie się bawił. To było naprawdę urocze miejsce. Położył się ponownie na ziemi i zaczął obserwować. Tak, to było śliczne miejsce. Na zawsze mu pozostanie w pamięci. No skoro to miała być ostatnia randka w szkole to tak musiało być. Będzie tęsknił.
Myślami wrócił do jego randek w ukryciu, które odbywały się rok temu. A może to były dwa lata temu? Jego nauczyciel był tak gorący, że aż parzy! Dla jego dobra nie mogli pozwolić by to wyszło na światło dzienne. Nie mógł powiedzieć nawet kumplowi gdzie znika na całe godziny! Był dorosły i wiedział co robi. Randki w ukryciu sprawiały, że jeszcze bardziej się czuł wyjątkowy. Podniecało go to bardzo. A potem? Zaczęło się wszystko chrzanić. Ten sukinsyn wszystko zepsuł. Jak można tak zniknąć z dnia na dzień zostawiając ukochaną osobę samą sobie. Do dnia dzisiejszego czuł ogromną złość do niego. Ścisnął mocno dłonie aż poczuł ból. Był przyjemny. Lubił ból.
Zamknął oczy czując dziwny spokój. Czuł się zmęczony, ale to miejsce sprawiało, że czuł ulgę. Tamtego dnia sobie coś obiecał. Nie da się tak szybko. Zakochanie i miłość było uczuciem totalnym do dupy. Czy miłość w ogóle mogła istnieć? Może to jakieś cholerne przekleństwo? Ocknął się dopiero kiedy usłyszał czyjeś kroki. Otworzył gwałtownie oczy i jego oczom ukazał mu się jakiś chłopak, który był naprawdę ładnie ubrany. Czyżby urwał się z randki? A możne chciał kogoś tutaj przyprowadzić? Uznał, że to miejsce jest zazwyczaj wolne i będzie mógł skorzystać. Jego następne słowa przekonały go, że miał racje. Tylko gdzie jego połówka? Każe jej czekać? Pewnie da jej znać kiedy sala będzie już zupełnie wolna. I będą mogli się zająć sobą. Podniósł się do pozycji siedzącej.
- Bardzo piękny wieczór, tak samo jak to miejsce i cała ta reszta- warknął niezbyt piło. Nie powinien był się pogrążać we wspomnieniach. Nie powinien był to tego wracać. Upił łyk szampana prosto z gwintu. - Jestem Tom. I tak właściwie to za chwilę wychodzę. Coś nie pykło- powiedział wzruszając ramionami nieświadom niczego. Często mu mówiono, że był w gorącej wodzie kąpany i ze jest bardzo niecierpliwy. Taki miał już charakter. Nienawidził czekać, nienawidził być wystawiany na próby, oceniany z góry, wrzucany do jednego worka z całą resztą. Ale co z tego?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 174 cm
C. szczególne : Ciemne, niemalże czarne tęczówki.
Galeony : 454
  Liczba postów : 508
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPon Lut 19 2018, 19:03

Aż spojrzał się za siebie słysząc ostrą nutę w odpowiedzi Toma. Do drzwi był kawałek, schować się za bardzo nie ma gdzie... no chyba, że za fontanną. Trochę szkoda tak marnować dobry alkohol skoro już swatka dopuściła do jego pojawienia, przy okazji kompletnie nie uwzględniając opcji nadużycia. Ten delikwent za jakieś dwie butelki - jeśli nie prędzej - raczej nie będzie w stanie już chodzić. Ile zdążył wychylić zanim Jack się pojawił? Gdyby nie łajno bomba w pokoju Puchonów oraz garderobiana interwencja Liama, na pewno przyszedł by wcześniej. Niestety przypuszczał, że w tedy reakcja Gryfona mogłaby być znacznie gorsza.
Wsadził dłonie do kieszeni, obserwując chłopaka z góry. Po kij mu się w ogóle tłumaczyć? Zdaje się, że dzisiaj dzień kłopotów i nieporozumień. Katastrofy typowe dla rzeczy mających styczność z chaosem zwanym miłością. Westchnął ciężko. Wcale nie czuł się winny.
- Ta, mnie też najwyraźniej. - rzucił sarkastycznie, po chwili siadając obok koszyka i wyciągając zeń jakieś fikuśne czekoladki. Gdyby nie te sugestywne kształty serduszek to nawet spoko słodycze. Od razu widać komu i na czym zależało najbardziej. Cukiernicy muszą bić rekordowe utargi na tym idiotycznym dniu.
- Nie ma sprawy. Nie będę Cię zatrzymywać. - Wydostał pierwszą pralinkę z papierka, szeleszcząc cicho i patrząc przed siebie. Niemo sugerując Tomowi, że niepotrzebnie czekał i może już sobie iść. Skoro aż tak mu śpieszno i ma zamiar ułatwić Momentowi sprawę, to niech ruszy się z tąd już teraz. Więcej zostanie dla Puchona. Liamowi najwyżej wciśnie kit, że nikogo nie zastał.

Siedział, jadł i gapił się w sufitowe atrakcje jakby nigdy nic. Prawdopodobnie już od wejścia na koc, uznając jego walentynkę za część dekoracji, która wkrótce miała rozpłynąć się w powietrzu. Przynajmniej do czasu póki się kompletnie nie zasłodził. A że tyłka się z miejsca ruszyć nie chce aby dostać sobie nową butelkę, czy chociażby kieliszek, Jack jak to Jack, złapał to co akurat znajdowało się najbliżej. Przesunął koszyk i pochylając się w stronę Gryfona, sięgnął dłonią po ściskaną przezeń lampkę szampana, wina... cokolwiek to było.
- Zdaje mi się, że panu już wystarczy... - Z perfekcją złodzieja - nabytą przez ostatnie siedem lat, podczas pozbawiania jego przyjaciela drobniaków z kieszeni - rozluźnił pięść Toma, przejmując odeń szyjkę butelki. Następnie, o ile chłopak nie zareagował na tak bezpośredni gest zbyt gwałtownie, zaspokoił swoje pragnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Tom Falk

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 164
C. szczególne : Czy to, że jest niskim kurduplem nie wystarsza?! Na nadgarstku ma bliznę po oparzeniu!
Galeony : 593
  Liczba postów : 315
http://www.czarodzieje.org/t8924-tom-falk
http://www.czarodzieje.org/t8932-mow-mi-tom
http://www.czarodzieje.org/t8933-falk
http://www.czarodzieje.org/t8934-kufer-toma#250268
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptySro Lut 21 2018, 15:07

Każdego dziwił ostry głos Toma. On nie potrafił być miły, przyjacielski, troskliwy. Co za bzdura. Dla niego takie cechy były dość nie codzienne. Wolał być sobą i nie udawać milutkiego i zatroskanego chłopczyka jeśli na to nie miał ochoty. Nie pytajcie mnie dlaczego Tom zawsze się o wszystko wkurza. Może to ma coś wspólnego z jego dzieciństwem? Nie każdego matka od malutkiego uświadamia prawie codziennie, że nie jest matką i by jej tak nie traktował. To było bardzo bolesne. jak całe jego życie.
Dojście do stanu w którym nie może stać o własnych siłach trochę mu brakowało. Ludzie! To był tylko szampan, a on miał dość mocną głowę. Od małego popijał. Razem z swoją nie-matką Lisą. Chociaż miała towarzystwo. Przecież o to jej chodziło kiedy wzięła go pod swoje skrzydła. Dzisiaj na pewno nie upije się. Nie mógł. Jeszcze zrobi coś głupiego!
Czuł sie naprawdę głupio i niewinnie kiedy tak na niego patrzył z góry. Na szczęście usiadł i nie musiał głowy zadzierać do góry by na niego popatrzeć. A patrzył na niego nawet kiedy usiadł i zaczął jeść. Czekoladki. To właśnie one polepszają hormony szczęścia. Miał nadzieję, że chociaż jemu pomogą. Wyglądał na strasznie przybitego, ale nie miał w zwyczaju pytać. Gówno go to obchodziło.
- I co zamierzasz z tym zrobić?- coś mu nie wyszło i dlatego tu przylazł? Zamierzał stać z skrzyżowanymi rękami i się objadać? Ambitnie. Tom też by tak postąpił. Jednak noc była młoda i zamierzał jeszcze coś z nią zrobić.
Dał zabrać sobie butelkę. Nie dlatego, że miał dość, ale wolał mieć całą. Jeszcze nie skończył. Jeszcze był tu alkohol więc mógł wziąć go na wynos. Mógł wypić go w łóżku. A może któryś z jego współtowarzyszy w sypialni kogoś zaprosi na noc? Naprawdę nie chciał być przy tym. Rozmyślając o tym sięgnął po kolejną butelkę.
- Jestem Tom. I wcale mi nie wystarczy. Z racji, że to mój ostatni rok to nie chcę niczego żałować. Chcę żyć. Chcę unosić się ponad ziemię. Ale już nie z nim- zakpił sobie patrząc się w pustą przestrzeń - Nie będę żałował, że czegoś nie zrobiłem i całe życie się ukrywałem. Zawsze robię to co chcę i mówię co mi się podoba. Dlaczego uważacie, że to takie złe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 174 cm
C. szczególne : Ciemne, niemalże czarne tęczówki.
Galeony : 454
  Liczba postów : 508
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptySro Lut 21 2018, 18:06

- Sam nie wiem. Może zacznę od napisania reklamacji? - Rzucił ironicznie. Trzy proste wymagania i nawet jedno z nich nie zostało spełnione. Zaczynając od wzrostu walentynki. Zamyślił się. Jeszcze raz zlustrował Toma wzrokiem, wyciągając z koszyka jedną z droższych bombonierek i odkładając ją na bok - będzie na łapówki dla chłopaków. On na pewno był tu dla niego? Ktoś się pomylił albo zgłoszeń było tak niewiele, że dopasowywanie kandydatów odbywało się na podstawie koloru sznurówek. Naprawdę nie obraziłby się gdyby napisano doń list z przeprosinami dołączając podobny koszyk słodyczy. Były mocno uzależniające. Po części właśnie dla nich tutaj przyszedł. Darmowy cukier ze świata czarodziejów stanowił dlań główny argument dla którego wysłał to zgłoszenie.
Dobywszy butelki, zakręcił płynem i wziął głęboki łyk, pozwalając aby zimny alkohol w ten przyjemny sobie sposób rozlał się po jego ciele. Musujący szampan subtelnie mrowił język, pozostawiając po sobie jeszcze większe uczucie przyjemności aniżeli czekolada. Tylko jego kompan, coś nie za bardzo śpieszył się do opuszczenia sali noworocznej.

"Jestem Tom. I wcale mi nie wystarczy. Z racji, że to mój ostatni rok to nie chcę niczego żałować. Chcę żyć. Chcę unosić się ponad ziemię. Ale już nie z nim..."
Jack musiał kolejny raz spojrzeć za siebie, aby upewnić się czy aby czasem ten koleś... znaczy się TOM - jak dobrze że raczył powtórzyć swoje imię. Ta jakże istotna informacja była dla Puchona tak strasznie niezbędna, że aż wyleciała mu z głowy już na samym początku. - nie umówił się z jakąś zjawą. Z jednej strony to byłoby nawet ciekawe. Randka z duchem. Ale z drugiej, dlaczego akurat w sali do której został zaproszony Walijczyk? Nie mogli znaleźć sobie jakiegoś innego miejsca na wzdychanie do siebie?
"Nie będę żałował, że czegoś nie zrobiłem i całe życie się ukrywałem. Zawsze robię to co chcę i mówię co mi się podoba. Dlaczego uważacie, że to takie złe?"
Pociągnął kolejny łyk z butelki, nieco skołowany tym nagłym wyznaniem. Jeśli pytanie było skierowane do Jacka - najpewniej bez zawahania odparłby, że... nikogo to nie obchodzi. Tylko po co? Aby kolega rozgadał się jeszcze bardziej? Już zaczynał się z tego robić pijaczy monolog. Gryfon był pewien, że aby na pewno mało mu alkoholu? Skoro to ostatni rok, to znaczy że jest starszy od Jacka, a to z kolei jeszcze mocniej utwierdza go w przekonaniu, że nie tylko randka nie pykła ale i całe życie źle się chłopakowi układa. Nie ma nic gorszego aniżeli słuchanie wylewnych opowieści o przegranym dzieciństwie. Ile on ma lat by tyle jęczeć? To nie bar. Chociaż pewnie Puchon ze swoją obojętnością na takie sceny byłby barmanem idealnym, zakładając że wcześniej nie padłby z nudów.

W robieniu tego co się chce i mówieniu co ślina na język przyniesie akurat Jack był mistrzem. Także, nie czekając dłużej. Odwinął z papierka największą i najtrudniejszą do przeżucia, karmelkową pralinkę - chociaż równie smaczną i nie taką twardą jakby się mogło wydawać - po czym bez zawahania wcisnął ją Tomowi do ust. Przytrzymując dłoń nieco dłużej na jego twarzy, aby mieć pewność, że chłopak porządnie się w ową wgryzie i oszczędzi Jackowi reszty depresyjnych przemyśleń.
- Thomas... znaczy się Tom. Tom? Tak? Dobrze mówię. - Popatrzył na niego chwilę swoimi czarnymi, pozbawionymi koloru oczyma, zanim odezwał się ponownie. - Gdybyś naprawdę niczego nie żałował. Nie mówiłbyś tego na głos. - Prawdopodobnie nawet nie musiałbyś o tym wspominać. - Zrób coś dla siebie i pogap się chwilę w sufit. Może w tej projekcji pojawi się jakaś spadająca gwiazda, którą mógłbyś wykorzystać. Tylko uważaj, masz mało czasu. Więc zwięźle powiedz jej to co mnie, a potem wróć na ziemię będąc takim jakim zawsze chciałeś być. Inaczej Cię wyprzedzę i poproszę te gwiazdę aby przywaliła Ci w łeb i pozbawiła przytomności do rana. - Cofnął swoją dłoń i upijając jeszcze więcej alkoholu, położył się na kocu jakby nigdy nic. Takiego towarzystwa na trzeźwo długo się nie zniesie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30342
  Liczba postów : 50232
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyCzw Lut 22 2018, 20:46

Najwyraźniej Słodka Swatka nie jest wcale tak nieomylna za jaką powszechnie uchodziła - dobranie @Tom Falk w parze z @Jack Moment okazało się lekkim niewypałem. Nie myślcie jednak, że Swatka odpuści Wam tak prędko - w końcu znane porzekadło twierdzi, że miłość i nienawiść dzieli zaledwie jeden krok, więc może nie wszystko stracone? Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, tuż po słowach  Jacka na niebie pojawia się spadająca gwiazda, a opady śniegu delikatnie się nasilają. Te płatki śniegu delikatnie różnią się od poprzednich: są większe, a na dodatek nasączone są różnymi eliksirami. Od tego, które wpadną do Waszych napojów zależy dalszy przebieg wieczoru.

Każdy z Was rzuca kostką na to jaki eliksir przypadkiem zażyje.
1 - wzrostu (dowolny wariant)
2 - amortencja
3 - afrodisia
4 - bełkoczący napój
5 - veritaserum
6 - eliksir euforii
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Tom Falk

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 164
C. szczególne : Czy to, że jest niskim kurduplem nie wystarsza?! Na nadgarstku ma bliznę po oparzeniu!
Galeony : 593
  Liczba postów : 315
http://www.czarodzieje.org/t8924-tom-falk
http://www.czarodzieje.org/t8932-mow-mi-tom
http://www.czarodzieje.org/t8933-falk
http://www.czarodzieje.org/t8934-kufer-toma#250268
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyCzw Lut 22 2018, 22:34

Gdyby tylko Tom wiedział, że to Jack jest jego walentynką...
Pewnie nie marnowałby czasu. Nie wysłał tej przeklętej kartki, nie łudził się, że ktoś normalny przyjdzie, nie cieszyłby się na ten dzień. Wszystko byłoby lepsze byleby nie to co teraz się wydarzyło. Przecież ten Chłopak nie zawierał żadnej z cech którą sobie zażyczył! Czy naprawdę nie było lepszego wyboru? A może wszyscy fajni ludzie umówili się osobiście? Też tak powinien był zrobić! A teraz? Pluje sobie w brodę. Przecież ten chłopak to prawdziwy koszmar. Wolałby już się spotkać z profesor Fran! Chociaż ona to była równa babka! Ale miał wyjść by mu ulżyć? Hah, specjalnie zrobi mu na złość i posiedzi tak długo jak się tylko da. Falk juz taki był i co poradzić na to? co to by było za życie gdyby nie mógł zrobić komuś czegoś po złości? Co to by było za życie gdyby musiał być milutki? I na koniec... co to by było za życie gdyby nie mógł komuś przywalić?
Myślał, że dzięki jemu gadaniu szybciej sobie ten typ pójdzie. Nie działało, nie ma sprawy, może milczeć. Milczenie całkiem dobrze mu szło. Kiedy milczał to wkurzał się jeszcze bardziej. Jeszcze bardziej nienawidził ludzi którzy mieli gówno w głowie i myśleli o swoim egoistycznym życiu w którym tylko oni odgrywali role. Trzeba stwierdzić otwarcie, że to była jego najgorsza randka jaką w życiu odbył. Tego nie można było nazwać ani randką ani spotkaniem. Wolał już tu siedzieć sam i pic i jeść i chodzić po sali. To było już ciekawsze. Wolał swoje własne towarzystwo niż towarzystwo takiego czegoś.
kiedy juz miał wstać i zostawić tego typa samego (chyba przyzwyczaił się) ten wsadził mu niezidentyfikowany przedmiot do buzi i przytrzymał dłoń. Tom szybko poczuł pieczenie w gardle. Jego oddech zrobił się ciężki i przyspieszany. Wstał i złapał się za klatkę piersiową. Dławił się! Czy on naprawdę chciał go zabić? Czy aż tak bardzo mu zaszkodził? Do cholery! To nie była jego wina, jasne? Dlaczego on musi ponieść za to karę?! W końcu wypluł to coś na siemię i złapał się za szyję. Upił sporo szampany by ulżyć nieco dziwnemu pieczeniu w gardle. Pierwszy raz ktoś chyba chciał go udusić!
Spojrzał w niebo i faktycznie zobaczył spadającą gwiazdę. swoją drogą była bardzo ładna.
- spadająca gwiazdko, życzę sobie by temu nadętemu typowi w końcu ktoś obciągnął- po czym posłał mu złośliwy uśmiech. Więc teraz kiedy wypowiedział soje życzenie mógł go zostawić w spokoju, prawda?

Kostka: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 174 cm
C. szczególne : Ciemne, niemalże czarne tęczówki.
Galeony : 454
  Liczba postów : 508
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyPią Lut 23 2018, 01:49

Dławienie się gryfona nie zrobiło na Jacku większego wrażenia. Większość życia spędził nad morzem. Tam co chwila topił się jakiś dzieciak i trzeba go było wyciągać... miał sporo czasu na ratunek. Ponadto krążą pogłoski o tym, jakoby w sytuacji krytycznej człowiek w błyskawicznym tempie potrafił wykonać rachunek sumienia i podsumować całe swoje życie, zamykając tym samym wiele ze starych i niedokończonych rozdziałów. Zdawało się, że tego właśnie potrzebował Tom w tym momencie. Odnalezienia siebie i swoich prawdziwych pragnień. Idealnie jak na ostatni rok szkoły. Może gdyby jeszcze postękał te parę sekund dłużej, póki białka nie wyszłyby na wierzch, to miałby nawet okazję przywitać się z krewnymi i usłyszeć jakieś gratulacje. Niestety ku oczekiwaniom Puchona, chłopak nie zrobił się nawet fioletowy. Przybrał kilka niezdrowych odcieni, może odrobinę też pobladł i zarumienił się na policzkach, zanim ośliniona i rozgnieciona w gardle pralinka pacnęła o posadzkę, ale nic poza tym. Co więcej... wstąpiła weń jakaś nowa energia. Czyżby terapia szokowa zdziałała cuda?
Spoglądał na zmarnowaną pralinkę. Wyglądała obrzydliwie. Nie chciał by coś takiego psuło estetykę tego miejsca, zatem sam uniósł się na nogi i przeciągnął ogromny koc kawałek dalej korzystając z faktu, że gryfon już na nim nie siedzi. Niestety poprawiając to pseudo romantyczne legowisko, przegapił spadającą gwiazdę oraz zmianę opadów. Jakoś umknęły mu te wszystkie kolorowe płatki w zestawieniu z życzeniem Toma.
"Spadająca gwiazdko, życzę sobie by temu nadętemu typowi w końcu ktoś obciągnął."
Nadętemu typowi? Mówił o... o tym wyimaginowanym kolesiu, za którym jęczał od samego początku ich spotkania? Walijczyk uniósł głowę, pozwalając aby ich spojrzenia się spotkały. Wbrew wszystkiemu nie jest to złe życzenie. Zakładając, że ten "nadęty typ" lubi podobne zabawy. W każdym razie do Jacka nie do końca dotarła jeszcze treść tych słów. Wolno uniósł butelkę szampana i niczego nieświadomy, napił się mieszaniny jednego ze spadających z nieba płatków eliksiru.
-Bardzo ładnie... Czujesz się spełniony? Jeszcze jakieś dodatkowe żądania zanim wszystkie gwiazdy postanowią uciec z nieboskłonu?- skomentował jego zachowanie, wstając i prostując się. Dopiero teraz, można było zaobserwować jak wielka była różnica wzrostu miedzy nimi. Jack wciąż górował nad Tomem, a jakby tego było za mało, urósł o kolejne dziesięć centymetrów, jeszcze bardziej zmuszając gryfona do zadzierania głowy. I pewnie nawet niczego byłby nie zauważył stojąc przed takim pokurczem, gdyby nie fakt iż niemal idealnie dopasowana koszula Liama opięła się na jego mięśniach, zmuszając go do rozpięcia mankietów oraz kołnierzyka. Podwinął również rękawy za moment spoglądając na swoje spodnie. Przysiągłby, że jeszcze chwilę temu ich długość była idealna. Teraz natomiast mógł z powodzeniem uchodzić za jakiegoś klasowego hipstera z tymi odsłoniętymi kostkami. Cóż, mimo zmiany wzrostu, nadal wyglądał całkiem nieźle. Przynajmniej w pierwszym rzucie okiem. Kolejny należał do Toma.
Wsadził dłonie do kieszeni, uznając że najwyższy czas nieco rozprostować nogi. Nie miał zamiaru więcej karmić czekoladkami swojego towarzysza i podziwiać drugi raz tych nieapetycznych- podobnych do kociego zwracania kłaczka - odruchów. Wyglądało na to, że nie za dobrze tolerował słodycze. Ruszył w jego stronę pewnym krokiem, wymijając go i skupiając się teraz na alkoholowej fontannie. Ciekaw był czy pływają tam jakieś rybki, albo drobne monety.

Kostki: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Tom Falk

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 164
C. szczególne : Czy to, że jest niskim kurduplem nie wystarsza?! Na nadgarstku ma bliznę po oparzeniu!
Galeony : 593
  Liczba postów : 315
http://www.czarodzieje.org/t8924-tom-falk
http://www.czarodzieje.org/t8932-mow-mi-tom
http://www.czarodzieje.org/t8933-falk
http://www.czarodzieje.org/t8934-kufer-toma#250268
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptySob Lut 24 2018, 19:53

Chłopak gówno o nim wiedział. Mogło mu się zdawać nie wiadomo co, ale był jedynie pyskatym nieudacznikiem, któremu zdaje się, że całe życie kręci się wokół niego. Tak nie było. Nie wiedział czego teraz potrzebuje i czy juz nie odnalazł swoich pragnień. Przylazł tutaj by sie pośmiać. By zobaczyć kto jest na tyle głupi by umawiać się na taką randkę. No i oto miał tego głupca w całej okazałości. Zabawne. Nie takiej osoby się spodziewał. Naprawdę liczył na dziewczynę. Zwłaszcza kiedy wpisał, że chcę osobę lubieżną. On ani trochę taki nie był. Widział jedynie na jego twarzy podłość, nienawiść i chęć śmierci. To było jasne, że liczył że umrze. Dlaczego wcześniej się nie domyślił jego planów? Myślał, że przyszedł tutaj by nie wystawić kogoś? Był psychopatą, który pragnął zabić każdą napotkaną osobę! Nawet trochę na takiego wyglądał! Niedługo będzie musiał się podzielić tą informacją ze znajomymi na wizbooku! Ale się będzie działo!
Widział jak ten psychol sie przesuwa z kocem. Nie chciał nawet wiedzieć jak bardzo tamten ma nasrane w głowie. Nie chciał się zniżać do jego poziomu. Nic więc dziwnego, że tak wolno dotarły do puchona jego słowa. Jego to wcale nie zaskoczyłoby. Może to przez jakieś choroby rodzinne? skądś musiał to wynieść.
- bardzo- warknął w jego stronę- Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo, ale to nie twój interes. Mam wiele życzeń, ale moje życzenia realizuje sam biorąc swoje sprawy w ręce a nie jak ty- zmroził go zimnym spojrzeniem. Kiedy tamten wstał to nie mógł się powstrzymać od wybuchu śmiechem. Zaśmiał się głośno odchylając głowę nieco do tyłu. Był przy nim niziutki. Ale wolał być taki niż taki jak on. Wszystko na nim było obcisłe i małe. Wyglądał gorzej niż gdyby ubrał ubrania jakiegoś pierwszoklasisty. - Hm... właśnie jedno z moich zczeń się spełniło, czyż może być jeszcze lepiej?- był pewien, że mogło być lepiej. Gdyby ktoś inny stał teraz obok niego. Niestety, ta osoba teraz była z Destiny i nie mógł przeszkadzać. A może skończyło się wcześniej? Łyknął kolejny łyk swojego alkoholu i obrócił się w jego stronę.
- Dziękuję chociaż za poprawienie humoru. Mam nadzieję, że jeszcze trochę urośniesz skoro si tak dobrze idzie- i ruszył prosto w stronę drzwi z butelką w dłoni. Czas znaleźć swoją prawdziwą walentynkę.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 174 cm
C. szczególne : Ciemne, niemalże czarne tęczówki.
Galeony : 454
  Liczba postów : 508
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917
Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 EmptyNie Lut 25 2018, 00:30

Wieczór skończył się szybciej aniżeli Jack oczekiwał. Dobór Swatki nie tyle okazał się niewypałem, co totalnie zepsuł ten z pozoru miły dzień obojgu niczemu winnym chłopakom. Najwyraźniej zbyt się od siebie różnili, a te różnice zamiast zbliżać ich do siebie jedynie oddalały. Nie pomogły również podstępnie podrzucone w akcie desperacji eliksiry, wywołując jeszcze większą frustracje i ośmieszenie. Skoro w najmniejszym stopniu nie wysłuchano ich próśb, jak można było oczekiwać że tak tanią zagrywką zmieni się bieg wydarzeń? To jedynie wywołało kłopoty i nieprzyjemności, które mogą nieść ze sobą o wiele gorsze skutki w przyszłości.

Śmiech. Ale tylko jednej osobie było wesoło. Całe szczęście Jack przyzwyczajony był do takich i podobnych zachowań, tak wiec na prześmiewcze prowokacje Toma nie zareagował słowem. Po prostu podszedł do fontanny jakby nigdy nic i wyłączył się całkiem, spoglądając na delikatnie falującą, złocistą ciecz. Widok wody go uspokajał. Koił nerwy i duszę. Nawet jeśli dno fontanny okazało się czyste, a po alkoholu nie sunęły złote rybki... - jak w ogóle mógł pomyśleć o czymś tak absurdalnym - to nie był zawiedziony. Przynajmniej miejsce było ładne. Padał śnieg i fajerwerki. Tylko jak długo można się weń wpatrywać? Po czasie na pewno przywiałyby melancholię oraz depresję. Obserwowanie płatków nudziło, zaś płonące wybuchy w końcu zaczynały się powtarzać. To były te sztuczki i niezwykłości o które zabiegał w liście? Niedawno zaczął się nowy rok... takie rzeczy szybko powszednieją nawet mugolom.
Woda natomiast była inna. Wciąż się zmieniała i szumiała. Potrafiła zmieniać swój bieg. Każda kropla wydawała dźwięki. Przymknął oczy westchnąwszy.
- Jasne. - Uniósł rękę w górę, niedbale machnąwszy Tomowi na pożegnanie.  - Zawsze do usług. Baw się dobrze. - Uśmiechnął się lekko, chociaż wcale nie czuł radości którą przekazał mu Liam kiedy opuszczał pokój wspólny. Wręcz przeciwnie. Napadła go obojętność i otępienie. Cóż... przynajmniej resztę słodyczy może zabrać ze sobą.

Stał jeszcze dłuższą chwilę w pustej sali, zastanawiając się ile dokładnie upłynęło czasu. Nie było chyba sensu liczyć na to, że zjawi się ktoś inny. Randka skończona.
- Cóż za strata czasu... - Zerknął na zegarek, po czym ruszył w stronę koca gdzie zostawił jedno z ładniejszych pudełek czekoladek. Chyba wystarczy by przekonać Liama, że nikt nie przyszedł? Jack obawiał się, że ten koleś zniesie jego porażkę gorzej niż on sam, a nie chciał być na siłę pocieszany ani uszczęśliwiany. Trudno, nie udało się... jutro nowe zajęcia. Najwyraźniej Tom nie był mu pisany. Nie ma co zawracać sobie głowy takimi sprawami.
Ostatni raz spojrzał w niebo zanim opuścił salę.

zt/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Klasa Noworoczna - Page 2 QzgSDG8








Klasa Noworoczna - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Noworoczna   Klasa Noworoczna - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 

Klasa Noworoczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Noworoczna - Page 2 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-