Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mieszkanie nr 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Mieszkanie nr 4    30/03/13, 04:36 pm

First topic message reminder :


Mieszkanie Bell
Nieduże mieszkanie, utrzymane w jasnych barwach. Przy wejściu są wieszaki na ubrania i duża szafa, a dalej przechodzi się do kuchni połączonej z salonem. Całość przedstawia się w ten sposób.



Sypialnia


Pokój jest mały, bo Bell głównie tutaj śpi i czyta. Łóżko ma przy samym oknie w wnęce, gdzie na półkach stoją jej ulubione i najczęściej czytane książki. W pokoju jest jeszcze wygodny fotel z podnóżkiem i niewielki stoliczek. Pomieszczenie umieszczone jest tuż przy salonie, prowadzą do niego przeszklone drzwi.


Salon


Podobnie jak sypialnia Bell, taki i salon jest szary, niebieski i biały, jednak tutaj dominują szarości. Jest mnóstwo miejsca do siedzenia, poza kanapą i fotelem są też super wygodne pufy. Nie może oczywiście zabraknąć mnóstwa książek prawie na każdy temat (chociaż dominują powieści fantastyczne i historyczne). Jest też niewielki kominek, ale magiczny, więc kiedy trzeba może ogrzać całe mieszkanie.


Kuchnia


Odkąd Bell skończyła Hogwart, często próbuje coś sama gotować, magiczna lodówka więc jest więc pełna, a na półkach są książki na temat magicznego gotowania. Oczywiście, używa w większości zaklęć (często nawet do zrobienia kanapki), bo kiedy tyka się artykułów spożywczych rękami, przeważnie lądują nie tam gdzie trzeba. Jest tu raczej porządek, a na wysepce, która wyznacza granicę między salonem a kuchnią, zawsze stoi miska ze smacznymi owocami i cukierkami.


______________________


ocal swoje marzenia



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia 08/01/17, 02:58 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nieokreślony
Galeony : 41
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13903-grey-alvbris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14039-zamiec-sniezna#371267




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    08/01/17, 05:18 pm

Już był gotowy do wyjścia, kiedy podeszła do niego kobieta. Miała fajny szlafrok. Szkoda, że nie w pandy. Heh... Spojrzał jej głęboko w oczy, gdy zadawała mu jakże te istotne pytania. Zwłaszcza to drugie było najistotniejsze. Śniadanie. Jego oczy aż się zaświeciły w nadziei, że będzie mógł coś zjeść. Spojrzał jednak na swoje buty i podrapał się po głowie. Poczuł się troszkę zakłopotany. Zwykle to mężczyzna był tym księciem na białym rumaku, który podawał pomocną dłoń i ratował księżniczkę z opresji. Niestety teraz było na odwrót. Grey był damą w opałach, a Bell podjechała do niego na białym rumaku. W każdym razie skinął nieśmiało głową.
-Mogę Ci opowiedzieć przy śniadaniu, jeśli to nie problem.
Posłał jej delikatny uśmiech i zaczął zdejmować buty i płaszcz. Po chwili stał na przeciw niej w czarnej koszuli i jeansach.
To bardzo ciekawe, że Grey rano nie miał koszuli, ale cierpi na rzadką przypadłość, o której może opowiem innym razem. To zbyt bolesne... No wiecie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    08/01/17, 06:04 pm

Poprowadziła więc Greya do kuchni, gdzie wskazała mu, że może usiąść na stołku przy wyspie kuchennej.
- Na co masz ochotę? Poza ogórkami? - Uśmiechnęła się lekko i machnięciem różdżki nastawiła wodę na herbatę. Nie miała specjalnie dużo składników ale pewnie coś odpowiedniego się znalazło, szczególnie, że Grey chyba nie mógł być bardzo wybredny. Opiekła prostokątne kromki chleba, dwie pierwsze przypalając i stwierdzając, że nie nadają się do jedzenia, ale wreszcie tosty były gotowe. Postawiła obok trochę warzyw i innych składników na kanapki, robiąc tym samym mały stół szwedzki stół.
Wreszcie usiadła na stołku obok, stawiając przed nim i przed sobą dwa białe talerze. Wzięła kromkę przypieczonego tosta i zaczęła smarować masłem.
- Więc? - zagaiła. - Nieźle się trzymasz skoro właśnie wróciłeś z Azkabanu - powiedziała i trochę do niej dotarła straszność tego stwierdzenia. Z jakiegoś jednak powodu, postanowiła uwierzyć Greyowi, że znalazł się tam niesłusznie... i wysłuchać co miał do powiedzenia. We własnym mieszkaniu, bardzo rozsądnie, Bell. O Azkabanie słyszała tylko opowieści, jednak wiedziała, że musi być to straszne miejsce, skoro przebywają tam dementorzy.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Galeony : 41
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13903-grey-alvbris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14039-zamiec-sniezna#371267




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    08/01/17, 06:21 pm

Już miał odpowiedzieć, że wszystko mu obojętne, bo jest wszystko żerny, kiedy dziewczyna sama zaczęła przyrządzać śniadanie. Nie powiedział więc nic istotnego i czekał aż Bell skończy. Właściwie...
-Nadal nie znam twojego imienia. Nie przedstawiłaś się.
Zauważył spokojnie i zaczął wystukiwać palcami o blat rytm jakiejś swojej dawnej piosenki, której palce najwidoczniej nie zapomniały. Uśmiechnął się lekko sam do siebie i "grał" aż do momenty w którym kobieta podała im śniadanie. Chwycił ciepłego jeszcze tosta i posmarował go masłem. Położył drobno pokrojonego ogórka i mrugnął do swojej właścicielki. To chyba będzie od teraz jego ulubione warzywo.
- Za morderstwo. Dawali... Dawałem kiedyś koncert tu w Hogsmead. Było nawet sporo ludzi, ale podobno ktoś miał do mnie sprawę, więc zrobiłem przerwę, aby się z tym kimś rozmówić...
I zaczął jej opowiadać jak to sponsora zadźgano, a zwłoki znaleziono z Greyem, który trzymał nóż, że wszystkie dowody świadczyły przeciw niemu, jak przez try lata był w Azkabanie, jak tam tak naprawdę jest, jak pisał do żony. Oczywiście pominął te momenty, w których dowiedział się, że miała romans z jego perkusistą i o tym, że oboje zginęli w wypadku. Po co mówić coś co nic nie wniesie do rozmowy, a tylko sprawi ból. No chyba, że dziewczyna spyta. Wtedy nie będzie wyboru. Wszystko to mówił takim samym tonem. Obojętnym, jakby opowiadał o życiu kogoś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    08/01/17, 07:09 pm

Bell rzeczywiście nie miała w zwyczaju się przedstawiać. Przeważnie wychodziło na to, że albo ktoś wiedział kim jest (w szkole wcale nie było o to ciężko, w końcu od piątej klasy, a potem przez całej studia była prefektem), albo do niczego nie było mu to potrzebne. Teraz natomiast jej zdjęcia musiały pojawiać się w gazetach, w końcu grała w jednej z drużyn o której mówili wszyscy miłośnicy quidditcha. Zdawała sobie sprawę, że skoro od niedawna była na wolności o niczym takim nie mógł mieć pojęcia.
- Bell - przedstawiła się więc tylko, nie wspominając nic o tym kim jest. Studentem czy już nie, czy to było ważne? Hogsmeade w końcu dużo miało mieszających studentów, a jej mieszkanie - przynajmniej salon i sypialnia subtelnie mówiły, że ma się do czynienia z krukonką.
Często pytała o różne rzeczy a zaraz potem tego żałowała. Tak było i tym razem, bo opowieść Greya dosyć ją przytłoczyła i zupełnie nie wiedziała co powiedzieć. Oto opowiedział jej historię swoich ostatnich trzech lat życia, a teraz siedział obok i wcinał kanapkę z ogórkiem.
- Ale... ty na pewno nikogo nie zabiłeś? - spytała dla pewności, bo to jednak było trochę dziwnie siedzieć obok osoby, która jeszcze przed chwilą spędzała czas z dementorami. - Miałeś strasznego pecha. Bo to chyba był tylko pech? - Spojrzała na niego, żeby potem przez chwilę przyglądać się swojej kanapce. - I co zrobisz teraz?

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Galeony : 41
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13903-grey-alvbris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14039-zamiec-sniezna#371267




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    09/01/17, 04:36 pm

A więc jak na dżentelmena przystał, Grey wstał, odkładając nadgryzioną kanapkę i podszedł do Bell, całując delikatnie jej dłoń i mrugając do niej. Wyprostował się, wciąż trzymając ją za dłoń i skłonił się lekko przed nią.
-Bardzo mi miło Bell. Mam wrażenie, że już Cię gdzieś widziałem, ale nie wiem gdzie...
Powoli wrócił na swoje miejsce jak gdyby nigdy nic i znów zabrał się za jedzenie tosta. Na twarzy miał lekki uśmiech, ale nie był on do końca szczery wciąż nie pamiętał jak to jest mieć głębsze uczucia. Bał się może też trochę coś czuć, albo raczej bał się bycia zranionym. Czy to jednak dobry pomysł? Żeby tak uciekać w głąb siebie?
-Hmm... ciężkie pytanie... Tak. Nikogo nie zabiłem. Masz wątpliwości?
Spytał z groźną miną, ale po chwili się uśmiechnął dając jej do zrozumienia że to był tylko żart i nie musi się go bać. Chwycił drugiego tosta i znowu zaczął go smarować.
-W każdym razie... nie mam pojęcia co będę robił teraz. Muszę sprzedać stary dom, znaleźć pracę. Muszę zacząć od nowa. Wszystko. Może zacznę uczyć dzieci grać na instrumentach?
Powiedział to raczej do siebie niż do niej. Nie zastanawiał się jeszcze nad pracą, więc miał ciężki orzech do zgryzienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    11/01/17, 03:08 am

Bell była trochę bardzo zaskoczona, no bo dżentelmeni dżentelmenami, ale żeby aż tak? Dała jednak pocałować się w dłoń, śmiejąc się, kiedy wreszcie to zrobił. Zachowywał się trochę tak, jakby w więzieniu spędził nie trzy lata, a więcej i pamiętał świat z dawnych lat. Ale może niektórzy tak mieli? Kulturalne, czasem nawet wręcz przesadnie, zachowanie, było nawet urocze.
- W Hogwarcie? - spytałam. Ciężko było stwierdzić w jakim dokładnie jest wieku, ale na pewno coś koło jej - parę lat starszy? Nie była dobra w szacowaniu, jednak do Hogwartu chodzili prawie wszyscy, a nie słyszała u niego obcego akcentu, więc on zapewne również. - Skończyłam studia dwa lata temu. - A może to było trzy? Musiałaby się bardziej zastanowić, lata się powoli rozmywały, chociaż nie było ich tak dużo.
- Skądże - odparłam z lekkim uśmieszkiem, wiedziałam od razu, że ta jego groźna mina jest udawana. I cóż, chyba mu uwierzyłam, przynajmniej na razie, dopóki nie da mi powodów, by myśleć inaczej.
- Brzmi jak jakiś plan na życie - powiedziałam, kontynuując jedzenie i popijając mocno gorącą jeszcze herbatą, brałam więc maleńkie łyki. - Ostatnio Dolina Godryka jest bardzo popularna. Znowu można tam mieszkać po pladze akromantul i podobno domy są w naprawdę okazyjnych cenach. Proponowano mi tam nawet dom jako dodatek do umowy... - urwała. - W każdym razie, wolę jednak Hogsmeade - zakończyła, nie wyjaśniając w tej chwili więcej.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Galeony : 41
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13903-grey-alvbris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14039-zamiec-sniezna#371267




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    11/01/17, 05:20 pm

Roześmiał się cicho słysząc jej słowa. Jednak ten dźwięk, był jakiś taki pusty i pozbawiony uczuć. Dawno się nie śmiał, więc możliwe, że zapomniał jak to się robi. Patrzył na Bell, wciąż lekko się uśmiechając. Dobrze, że się nie zakrztusił tostem, czy coś, bo dopiero by było.
-Mogłem mieć to samo. Jednak byłem głupi. Mogłem być sławny i mieć wszystko czego chcę, ale wybrałem przyjaciół i kobietę. Zostałem teraz z niczym. Oferowali mi karierę solową, pieniądze, ale był szaleńczo zakochany.... I nie. Nie w Hogwarcie, choć może też. Możliwe, że w gazecie i to całkiem niedawno.
Wzruszył lekko ramionami, ale dalej się uśmiechał jakby to było coś bardzo zabawnego. Ugryzł tosta, żując powoli jakby stracił cały apetyt. Ten człowiek był pełen sprzeczności więc to nie jego wina, że tak się zachowywał.
-Dolina Godryka...? Hmm... Ciekawe miejsce. Może coś się tam da mnie znajdzie, ale to na razie... To na nic, jeśli nie zarobię jakichś pieniędzy. Mam może trochę złota sprzed trzech lat, ale nie starczy mi ono na długo. Nie mam właściwie nic cennego.
Ponownie wzruszył ramionami. Taki nawyk, najwidoczniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 4    

Powrót do góry Go down
 

Mieszkanie nr 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Mieszkanie Travisa
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Mieszkanie Adavieny, gdzie wtarabanił się Kaukaz
» Wciśnięte w kąt mieszkanie na poddaszu L. Davis
» Apartament nr 78 [Kira i Ryouma]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Aleja Amortencji
 :: 
Kamienica nr 23
-