Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
AutorWiadomość


Wilkie Twycross

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyPon Gru 24 2012, 12:55

First topic message reminder :


Pusta klasa

Na trzecim piętrze znajduje się od wielu lat kolejna, nieużywana, zakurzona klasa. Jest ona dość przestronna i znajdują się w niej jedynie porozstawianie stare stoły, oraz różne rupiecie składowanie w kącie. Przez wiecznie brudne szyby przedzierają się promienie słoneczne za dnia rozświetlając klasę. Raczej nikt nie przychodzi jej sprzątać ze względu na to, że i tak nie wiele kto z niej korzysta. Mimo wszystko sporadycznie przychodzą tu także i uczniowie chcący poćwiczyć w spokoju zaklęcia przed kolejną lekcją, bądź szukający zacisznego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 67
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 1565
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyCzw Lut 07 2019, 19:20

Pamiętała dobrze jak na początkach swej edukacji ekscytowała ją transmutacja. Już sama jej nazwa brzmiała intrygująco i bardziej naukowo od wszystkich innych przedmiotów. Wydawało się, że dawała tyle możliwości, że była jakąś niesamowitą tajemną sztuką. Do czasu aż na pierwszych zajęciach zamieniali wykałaczkę w igłę... i tak przez pół roku. Jej zapał równie szybko ostudził Craine i za każdym razem gdy pojawiał się nowy nauczyciel, Ettie liczyła na to, że nauczy ich czegoś naprawdę ciekawego i za każdym razem ogromnie się rozczarowywała. Wachlarz transmutacyjnych zaklęć wydawał się być bardzo ubogi. Powoli nabierała przekonania, że ludzie interesują się tą dziedziną tylko dlatego, że chcą zmieniać się w zwierzęta, a wszystko jakby nie istniało, przez co cała nauka stała w miejscu. A szczerze mówiąc jej zdaniem rzuć liścia przez miesiąc mógł każdy głupi i jeżeli wymagało to jakiejś umiejętności, to nie wiedzy ani doświadczenia, a silnej woli. Mało to naukowe.
Głupie Enutitatum wałkowali już chyba od stu lat. Nudziło ją to i irytowało. Naprawdę nie rozumiała ludzi twierdzących, że chcą być wiecznymi studentami, chociaż jeszcze zanim faktycznie zaczęła studia jej samej wydawało się to ciekawą opcją. Teraz jednak miała wrażenie, że szkoła tylko trzymała ją w miejscu i większe szanse rozwoju zorganizowałaby sobie na własną rękę, nie tracąc przynajmniej czasu na głupie machanie różdżką w celu bezsensownego rzucenia tysięczny raz tego samego zaklęcia. A mogła ten czas spędzić w pracy...
Przyszła jednak dla świętego spokoju "przećwiczyć" zaklęcie. Przyszła, rzuciła, zwyciężyła. Bez entuzjazmu omiotła wzrokiem pomieszczenie, przyglądają się zmianom, po czym wzruszyła ramionami i wyszyła. Marnowała się tu.

Kostka: 3

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gabrielle Levasseur

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : długie, blond włosy, w okresie letnim - piegi na nosie i policzkach
Galeony : 398
Dodatkowo : Ćwierćwila
  Liczba postów : 243
http://www.czarodzieje.org/t16791-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16826-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16936-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16819-gabrielle-levasseur
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyCzw Lut 07 2019, 20:52

Transmutacja. Przekleństwo. Przypadkiem te dwa wyrazy nie były synonimami? Drogę do klasy Gabrielle poświęciła właśnie tej myśli, szukała odpowiedzi na zadane bezgłośnie pytanie, a im bliżej znajdowała się tych przeklętych drzwi prowadzących do paszczy smoka, tym pewniejsza była twierdzącej odpowiedzi. Transmutacja, jak sam nauczyciel odpowiedzialny za ten przedmiot budziły u niej respekt i zmuszały do postawy pełnej szacunku, chociaż w duchu marzyła o tym, by bez słowa obrócić się na pięcie, wyjść. Tak po prostu, pozostawiając po sobie jedynie kwiatowy zapach unoszący się w powietrzu przez kilka kolejnych sekund, uparcie przypominający, że jeszcze chwilę temu stała właśnie w tym miejscu.
Pewnie, wręcz z wyuczoną aktorską pozą przekroczyła próg sali, nieprzyjemny dreszcz wstrząsnął ciałem blondynki, która mimowolnie mocniej zacisnęła długie, blade palce na drewnianym przedmiocie. Wzięła głębszy oddech wyciągając przed siebie różdżkę.
-Enutitatum – powiedziała. Stała wyprostowana, skupiona na zadaniu, które ma wykonać. Zaklęcie działające obszarowo, nie sprawiające zbyt dużo problemu, jeżeli chodziło o wymowę, brzmiało prawie jak amerykańskie „antidotum”, kiedy zadziałało pisnęła z radości. Było to niezwykłe zjawisko w przypadku Puchonki, której przez problemy z wrodzonym akcentem nigdy zaklęcia nie wychodziły za pierwszym razem. Rozejrzała się po klasie, po czym z szerokim uśmiechem na ustach opuściła ją, by umożliwić innym naukę.


zt

KOSTKA: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia, okulary do czytania
Galeony : 526
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
http://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
http://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
http://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyCzw Lut 07 2019, 22:13

Ostatnio był rozstrojony.
Zwykły obserwator mógłby zrzucić to na karb zbliżających się walentynek, lecz to nie amory tak usilnie mąciły w głowie młodego Krukona. Wydarzenia z wieży w Hogsmeade i będący ich efektem pobyt w szpitalu zupełnie wytrąciły go z rzeczywistości. Częściej niż zwykle pogrążał się we własnych myślach, chodził roztargniony, czasem zupełnie nieobecny duchem. Myśl o artefakcie zupełnie zaprzątała jego głowę, nie dawała mu spokoju, odwodziła od spraw życia codziennego.
Takich jak ćwiczenia z przedmiotu, który przecież należał do jego ulubionych.
Do sali wszedł pewnym krokiem, licząc, że wyjdzie stąd już po kilku minutach. Zaklęcie nie było przecież szczególnie trudne, a już na pewno nie wykraczało poza zakres jego wiedzy i umiejętności.
Naiwny.
Pierwsze rzucone zaklęcie, które zupełnie nie przyniosło efektu nieco go zdziwiło, uznał jednak, że to zakłócenia magii jak zwykle dają mu się we znaki. Szybko przekonał się, że problem nie leży w świecie, a w nim samym. Nie potrafił należycie się skupić, nie umiał oddać się transmutacji w taki sposób, by skłonić magię do konkretnych działań. Różdżka wyczuwała jego niepewność, wewnętrzne wahanie jakie mu towarzyszyło. Wyczuwała to i najwyraźniej nie chciała z nim współpracować. Raz szło mu lepiej, raz gorzej, ale przez co najmniej kilkanaście prób nie doprowadził do poprawnego efektu zaklęcia. Udawało mu się odmienić przedmiot w połowie, w małym procencie, czasem wcale. Zgrzytał zębami i nerwowo zaciskał spocone palce na drewnie różdżki, aż w końcu zaklął pod nosem, opuścił rękę i, dysząc jak po przebiegnięciu maratonu, odpuścił. Tak po prostu. Nie miał na to siły, cholera, nie miał cierpliwości. Odwrócił się na pięcie i ruszył w stronę wyjścia, po drodze znajdując czyjąś zgubę – błyszczące galeony.
Marne pocieszenie.

| z/t

Kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Czarodziejowa Dusza

Nieokreślony
Galeony : 282
  Liczba postów : 247
http://www.czarodzieje.org/t10816-czarodziejowa-poczta
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Specjalny




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptySob Mar 16 2019, 18:15

| UWAGA. Post stanowi nierozłączną część zapowiedzi, zamieszczonej w powiadomieniach o lekcjach. Kliknij, aby przeczytać oraz poznać historię Jeremy'ego Greenwooda.



pierwszy etap


w s t ę p
Niepokój.
Odczuwasz jego obecność? Czujesz - jak nieustannie podąża? Wierny, niezastąpiony przyjaciel. Nie jesteś sam. Nie jesteście sami w tym miejscu.

Wchodzisz obecnie do środka. Klasa, z pozoru, jest powieleniem schematu: ławki; narzędzia; stare, wytarte z pamięci strony, porozrzucane notatki. Przenikliwa woń kurzu, przepływająca z każdym czerpanym wdechem. Cisza - którą zdołałeś drasnąć.

Wiesz, że to jedno z tych określonych pomieszczeń, wskazanych i powtarzanych w plotkach. Szept intuicji rozchodzi się w twojej głowie. Dzięki podświadomości wyczuwasz znaczne skupisko magii - gdzie jednak, konkretnie, ulokowane zostało jej źródło?

z a s a d y
1. Obecna lekcja posiada charakter wyzwania czyli, po prostu, jest lekcją otrzymywaną od życia - półżartobliwie ujmując.

2. Możecie przychodzić pojedynczo lub w parze. Każda para/każdy pojedynczy uczestnik pojawia się w innym czasie. Niemożliwy jest wobec tego kontakt pomiędzy sobą. Aby ułatwić odnajdywanie siebie nawzajem wśród postów, należy wkleić obowiązkowy kod.

Kod:
<zg>W parze z: </zg>@"Nick postaci"


3. Nagrodą za ukończenie wyzwania jest 1 punkt z transmutacji i 1 punkt z OPCM oraz zaklęć. Jest to nagroda podstawowa, gwarantowana każdemu uczestnikowi.

4. W związku z tym, w przebiegu najbliższych zdarzeń istotna będzie ilość punktów posiadanych w kuferku z dziedziny zaklęć i transmutacji.

5. Możliwe są również nagrody dodatkowe. Jeśli we wszystkich etapach odpiszesz do 48 godzin od wrzuconego posta, otrzymasz 1 dodatkowy punkt do dowolnej umiejętności.

6. Nie można się spóźniać. Nie można odrabiać zaległych etapów. Przegrany odchodzi z niczym (w przypadku dwóch wypełnionych etapów, będzie możliwy do zdobycia 1 punkt z wybranej przez siebie dziedziny, transmutacji lub zaklęć).

7. Masz pytanie? Napisz do @Daniel Bergmann prywatną wiadomość albo skontaktuj się przez gg. Prosiłabym nie zadawać pytań na chb.

8. Aktualny etap polega na jednorazowym rzucie kostką.

l o s o w a n i e
Ilość oczek w rzuconej kości wskazuje, na jakim szczególe koncentruje się twoja postać / wasza dwuosobowa grupa. W przypadku pary, rzuca wybrana osoba. Nie istnieje możliwość wykonywania przerzutów. UWAGA! W poście należy zamieścić, że postać widzi i interesuje się wyraźnie przedmiotem, może się nieco zbliżyć, ale na pewno nie dotyka go i nie prowadzi z nim jakiejkolwiek interakcji.

Jeden z przedmiotów przykuwa twoją uwagę...

1. ...zakurzona księga na biurku

zobacz:
 

2. ...szafa

zobacz:
 

3. ...niepasujące schematem krzesło

zobacz:
 

4. ...nieznana rzeźba

zobacz:
 

5. ...podniszczony fragment posadzki

zobacz:
 

6. ...lewitujące pióro

zobacz:
 

do 20.03, 23:59
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Hope

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 131
Dodatkowo : pół-wil
  Liczba postów : 48
http://www.czarodzieje.org/t17140-lucas-hope-budowa
http://www.czarodzieje.org/t17143-przyjme-kazdego#478525
http://www.czarodzieje.org/t17142-lucas-hope#478521
http://www.czarodzieje.org/t17139-lucas-hope
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyNie Mar 17 2019, 17:20

Słysząc te wszystkie plotki które tak szybko obiegły cały Hogwart nie byłbym krukonem gdybym nie chciał się przekonać czy są one prawdą. No i plotki były na tyle wszechobecne że nie dało się ich zignorować. Były jednocześnie irytujące jak i interesujące. Trochę bałem się tego co mógł wymyślić starszy krukon który ponoć oszalał. Wątpiłem jednak w prawdę tego stwierdzenia. Może po prostu chciał coś sprawdzić? I użył do tego uczniów którzy mieli blisko do skrzydła szpitalnego. Jeśli stałoby się coś naprawdę niebezpiecznego byłoby źle ale bez ryzyka nie ma zabawy. Szkoda tylko że to ryzyko jest naprawdę duże. Wkroczyłem więc samotnie do pustej sali spokojnym krokiem. Była ona wspominana w tych wszystkich plotkach naprawdę wiele razy. Czując duże skupisko magii musiałem się rozejrzeć za jej źródłem. Kiedy to zrobiłem mój wzrok natrafił na krzesło którego ewidentnie nie powinno tu być. Wyglądało na zbyt drogie oraz wygodne by naprawdę być częścią wyposażenia tej klasy. Podeszłem do niego chcąc obejrzeć go z bliska. Nie dotykałem go w obawie iż mogę zepsuć to krzesło oraz w obawie o własne życie. Nie widziałem czy to to było skupiskiem tej magii ale to iż tu jest i tak odstaje od otoczenia jest dosyć niepokojące. Krzesło ma czerwone obicie które wygląda na naprawdę wygodne. To siedzisko bez wątpienia musiało być kogoś naprawdę bogatego i dbającego o swoje cztery litery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : Oczy w kolorze karmelu, drobna.
Galeony : 654
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 1392
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyNie Mar 17 2019, 18:26

Nessa nie była człowiekiem, który lubił plotkować — niezależnie czy rozpowiadać, czy przekazywać dalej — obydwa uznawała za dość paskudne. Historia Greenwooda była jedna znana nawet wśród prefektów, a przesłanki o jego utracie zdrowego rozsądku poprzez nadmiar inteligencji i ukrytych skarbach, zaczęły żyć własnym życiem wśród uczniów. Cóż, być może nawet nauczyciele szeptali na temat swojego ulubieńca. Ślizgonka pewnie by to zignorowała, gdyby nie fakt, że wspominana w opowieściach klasa znajdowała się na trasie jej wieczornego patrolu po korytarzach. Kręcąc głową z niedowierzaniem, złapała za ciężkie, drewniane drzwi i weszła do środka. Izba, których setki w Hogwarcie było, jedynie wyróżniająca się panującym tu bałaganem. Rozglądała się po wnętrzu, dostrzegając drobinki kurzu czy jakieś powyrywane, pożółkłe kartki. Rzędy drewnianych ławek, klasyczne krzesełka i siedzisko nauczyciela. Westchnęła cicho, gdy karmelowe ślepia nie dostrzegły niczego interesującego, wyróżniającego się z tłumu. Postanowiła jednak obejść klasę dla spokoju ducha i ugaszenia iskry ciekawości, skoro już się w niej znalazła. Wtedy też drewniane deski wydobyły z siebie dziwne, niepasujące do reszty skrzypnięcie, które dość brutalnie przerwało panującą tu ciszę. Upewniła się, naciskając jeszcze kilka razy nogą, po czym kucnęła i nacisnęła deski ręką, stukając w nią kostkami w dłoni, niczym goście w drzwi w domostwa. Dźwięk porównała ze stuknięciem w panel znajdujący się nieco dalej — różniły się! Ruchem głowy zgarnęła kosmyki rudych włosów na plecy, lustrując podłogę wzrokiem. Czyżby w plotkach kryło się ziarno prawdy i coś faktycznie kryło się pod starą, dawno nieużywaną podłogą? Skrytka czy może przejście do jakieś ukrytej komnaty? Ślizgonka poprawiła tkwiącą na ramieniu torbę, zastanawiając się, co powinna zrobić. Różdżka była w pogotowiu, wciąż skryta w wewnętrznej kieszeni marynarki.

Kostka: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia, okulary do czytania
Galeony : 526
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
http://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
http://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
http://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyPon Mar 18 2019, 19:14

Szalenie inteligentny, a przy tym szalony sam w sobie Greenwood od dawna przyciągał uwagę Elijaha. Nie był dla niego bynajmniej wzorem do naśladowania, bliżej było mu do żywej przestrogi, niemniej wzbudzał jego zainteresowanie - chociażby ze względu na rozległą wiedzę z dziedziny, która była niezwykle bliska jego sercu. Nic więc dziwnego, że w momencie gdy Hogwart na wzór Greenwooda zupełnie oszalał i rozbrzmiał plotkami na temat ukrytego skarbu, Swansea nie potrafił puścić tego mimo uszu. Bardziej niż o skarb sam w sobie, zależało mu na sprawdzeniu własnych umiejętności, podjęciu się rzuconego przez geniusza zadaniu, ale i na przygodzie, która - w to nie wątpił - mogła go tu spotkać.
Czuł niejaki żal, że Elaine nie czuła się jeszcze na siłach, aby móc mu towarzyszyć, ale rozumiał to i nie naciskał. Wiedza bliźniaczki z tej dziedziny plasowała się na podobnym co jego poziomie, a umiejętność rozumienia się niemalże bez słów znacznie ułatwiała wspólną pracę… dobrze byłoby mieć ją przy sobie, starał się jednak o tym nie myśleć. Uparcie wmawiał sobie, że jest to bardzo dobra okazja do sprawdzenia samego siebie i powinien po prostu wykorzystać ją jak najlepiej. Oszukiwał samego siebie.
Otworzył drzwi do klasy, od razu wsunął się do środka i zamknął je za sobą, naiwnie licząc, że wewnątrz nikogo nie zastanie. Merlinie, jakże się pomylił. Kiedy odwrócił się i zobaczył za sobą dobrze mu znaną zielonooką blondynkę, stanął jak wryty, na moment zapominając języka w gębie. Liczył na zupełną samotność, a że wszystkich osób zamieszkujących ten ogromny zamek, spotkał akurat ją. Czy mogło być gorzej?

W parze z: @Gabrielle Levasseur

______________________


All I need to do
is place my pen against paper
and your love
writes for me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gabrielle Levasseur

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : długie, blond włosy, w okresie letnim - piegi na nosie i policzkach
Galeony : 398
Dodatkowo : Ćwierćwila
  Liczba postów : 243
http://www.czarodzieje.org/t16791-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16826-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16936-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16819-gabrielle-levasseur
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyPon Mar 18 2019, 21:16

W Hogwarcie nie było nauczyciela, studenta czy ucznia, a także ducha, któremu nieznane było nazwisko Greenwood. Wywoływało ono w ludziach różne odczucia: ekscytację, strach, zniesmaczenie, podziw. U Gabrielle budził sprzeczne emocje, jednocześnie miał w sobie coś intrygującego, przyciągającego, niebezpiecznego oraz odstraszającego. Z pewnością nie chciała go spotkać w ciemnej alejce Hogsmeade czy zapomnianym lochu szkoły, niemniej jednak wizja wyprawy w głąb jego myśli poprzez podjęcie rzuconego przezeń wyzwania była tak pociągająca, że nie potrafiła sobie odmówić tej przyjemności. Czuła, jak na samą myśl o rozwiązaniu intrygi uknutej przez tak inteligentny, wręcz genialny umysł krew w jej żyłach zaczyna szybciej płynąc. Serce w piersi uderza ze zdwojoną siłą, a usta zdobi szeroki uśmiech.
Biała podeszwa żółtych trampek coraz szybciej uderzała o kamienną podłogę, kiedy drobna blondynka biegiem puściła się przez korytarze szkoły. Nie potrafiła zapanować nad rozpierającą ją energią, nawet poranny, wręcz morderczy wysiłek jakiemu poddała swoje ciało nie zdołał przyćmić entuzjazmu, który w sobie miała. Czuła się cudownie, naładowana niczym bateria, gotowa podjąć się wszystkie bez chwili zawahania. Zatrzymała się dopiero przed drzwiami pustej klasy, nie zwracając uprzednio uwagi na otaczający ją świat – gdzieś przypadkiem kogoś trąciła wykrzykując głośne „przepraszam”, w innym miejscu przebiegła zupełnie ignorując ostrzeżenia portretów wiszących w ramach, na schodach prawie się wywaliła, kiedy nagle stopień pod jej stopą zniknął. To wszystko było nieważne, doprowadziła ją do miejsca, w którym pragnęła znaleźć się całym sercem.
Wzięła głęboki oddech naciskając skrzypiącą ze starości klamkę, otwarły się przed nią wrota do przygody, a ona uśmiechała się szeroko, przypominając nieco szaleńca. Nie mogła poradzić nic na to, że jej zielone tęczówki, w których tańczyły iskry mimowolnie skupił się na stojącej nieopodal rzeźbie. Z pozoru wydawała się zwyczajna, jednakże to były jedynie pozory. Wiedziała o tym, zbyt przyciągała jej wzrok, uwagę, którą dziewczyna koncentrowała jedynie na niej, jakby pomieszczenie, które raczyła swoją obecnością przestało istnieć. Zrobiła kilka kroków nie odrywając wzroku od kobiety, szła zwolna chcąc w pełnej krasie zatrzymać jej obraz. Nie była pewna, ile czasu minęło, dopiero skrzypienie drewnianych drzwi wyrwało ją z tego dziwnego stanu. Potrząsnęła głową, pomieszczenie ponownie nabrało odpowiednich kształtów: ławki, stoły, porozrzucane kartki pergaminu – to wszystko na powrót istniało. Poza tym był jeszcze on. Elijah. Zdławiła jęknięcie, które uparcie pragnęło opuścić jej różowe usta, przygryzła dolną wargę prostując się. –Co tu robisz? – zapytała, nawet nie siląc się na przyjazny ton.

W parze z: @Elijah J. Swansea
KOSTKA: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia, okulary do czytania
Galeony : 526
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
http://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
http://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
http://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyWto Mar 19 2019, 17:02

Mimo że Hogwart był ogromny, nie mogli unikać się w nieskończoność. Przekonał się o tym wielokrotnie, natykając się na tę dziewczynę nie tylko na zajęciach i korytarzach, ale i w sytuacjach, kiedy zupełnie się tego nie spodziewał; to była właśnie jedna z nich. Minął ponad rok od nieszczęsnych, nader nieudanych walentynek, a on wciąż nie potrafił poradzić sobie z żalem jaki wobec niej odczuwał.
Byłoby mu łatwiej gdyby nie była przy tym tak ładna i pełna uroku – byłby głupcem, gdyby udawał, że jest inaczej. Czasem zdawało mu się, że jest jedyną w całej szkole osobą, która pała do niej negatywnymi uczuciami i czuł się z tym naprawdę źle – ze świadomością, że nikt nie jest w stanie pojąć jego awersji, mimo że była ona zasłużona.
Kiedy pierwsze zaskoczenie zelżało, zmarszczył brwi. Nie miał ochoty przebywać z nią sam na sam w jednym pomieszczeniu, ale oczywistym było dla niego, że nie wyjdzie stąd teraz – wiązałoby się to przecież z porzuceniem wyzwania i zostawieniem jej wolnej ręki w dążeniu do ukrytego skarbu. Po jego trupie.
Prychnął cicho, słysząc jej pytanie. Udawała głupią, czy może rzeczywiście nie miała pojęcia, że to pomieszczenie może być związane z działaniami Greenwooda? Może nie powinien jej uświadamiać? Tak na wszelki wypadek...
Zmierzył ją lodowato zimnym spojrzeniem; tęczówki o barwie niezapominajek na ułamek sekundy zatrzymały się na przyciśniętej zębami wardze, po czym posunęły w górę, aż do jej oczu.
Dlaczego uważasz, że miałbym Ci powiedzieć? – i on się wyprostował, górując nad nią o dobre kilkanaście centymetrów. Przygładził dłonią kosmyki w kolorze platyny, upewniając się tym samym, że nie dzieje się z nimi nic niepożądanego. Choć nie było tego po nim widać, był zdenerwowany... a metamorfomagia lubiła wykorzystywać momenty słabości. W końcu wzruszył nieznacznie ramionami i po prostu przeszedł obok niej z zamiarem zupełnego zignorowania jej obecności. Zachowywał się tak jakby wcale jej tu nie było, ba, jakby nigdy nie istniała. Ze spokojem obserwował zgromadzone w sali przedmioty, choć jego wzrok co jakiś czas uciekał ku rzeźbie. W końcu doszedł do wniosku, że w przypadku magii lepiej nie ignorować intuicji i zbliżył się do posągu, którym na jego nieszczęście interesowała się też ona. Stanął obok niej, lecz nie zaszczycił jej nawet jednym spojrzeniem – przecież jej tu nie było.
Rzeźba przedstawiała kobietę, której twarz była mu zupełnie obca. Przyglądał się jej z uwagą, doceniając pracę artysty, który ją wykonał – zgrabne rysy, pełna spokoju postawa, dopracowane detale. Zastanawiał się czy wspomagał się magią, czy może był to owoc pracy samych rąk. Może zrobił ją ktoś z jego rodziny? Wcale by go to nie zdziwiło.
Nie zamierzasz sobie stąd iść, prawda? – mruknął w końcu, nie odrywając wzroku od rzeźby. Bez wątpienia wyczuwał w niej lub przy niej skupisko mocy, miał więc nadzieję na pozbycie się dziewczyny nim przystąpi do jakichkolwiek działań.
Był spięty, nie tyle przez jej obecność, co dziwną atmosferę pomieszczenia. Był tu nie raz i nie dwa, a jednak nigdy nie czuł się w taki sposób – jakby ktoś nieprzerwanie go obserwował, podśmiechując się z nieporadności, jaką jeszcze w sobie czuł.

Kostka: 4

______________________


All I need to do
is place my pen against paper
and your love
writes for me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Rebekah W. Lanceley

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : IV
Wiek : 14
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.49 m
C. szczególne : chuderlawa, piegowata twarz, rudzielec
Galeony : 75
  Liczba postów : 50
http://www.czarodzieje.org/t17153-rebekah-willa-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t17158-rebel-relations#479162
http://www.czarodzieje.org/t17154-rebel-owl#479031
http://www.czarodzieje.org/t17151-rebekah-w-lanceley
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyWto Mar 19 2019, 21:42

Wszyscy znali Jeremy'ego Greenwooda, krukon to było pewne, że mu szajba odbije. Bo jakby to był gryffon, a nawet ci obślizgli ślizgoni to co innego... Zresztą wychowankowie Salazara Slytherina, jak nawet sam on cieszyli się tą czarnomagiczną sławą. Krukoni to świry. Zapewne wszystkie psychiatryki były nimi zapełnione. Tak uważała Rebekah. Powiedzmy sobie szczerze, ale jej świętej pamięci biologiczna matka dobrze nie skończyła będąc w Ravenclawie. Kariery jakieś światowej nie zrobiła, a jak się nie wyróżniasz w tym show-biznesie, to w końcu gnijesz, jak banany położone obok jabłek. Podobnie było z tym całym padalcem Greenwoodem. Za chciało mu się udowadniać, ale właściwie co? To, że jest wariatem? Nie będzie jakiś zasraniec na ostatnim roku studiów robić ze wszystkich debili. Co on sobie myślał, że Hogwart to plac zabaw? Rebekah W. Lanceley postanowiła pokazać mu, że żaden studencik nie będzie pogrywał z całą budą, a na pewno żaden mający nasrane we łbie krukon.
Co do krukonów...
Biedna Finn, od początku, gdy podróżowały tym pociągiem Hogwart Ekspres, okazała się naprawę spoko osobą. To, że trafiła do krukonów było przerażające. W pierwszej chwili Lanceley chciała ukatrupić Tiarę Przydziału. Pamięta, że ktoś ze starszych trzymał ją przy stole gryffonów, a ona klęła jak opętana. Nie pamiętała dokładnie, ale chyba od razu zaliczyła pierwszy szlaban, na pierwszym roku. Nie była wtedy złą osobą. Miała swoich rodziców i okropnie było jej głupio, że zachowała się tak nieładnie. Rodzice musieli się jej wstydzić, a potem sobie zginęli, kiedy Rebekah zaczęła ledwo trzeci rok w Hogwarcie. No cóż... chociaż już nie dostawali listów od dyrektorki.
Niepokój. Powiało jak z filmu grozy. Rebekah postanowiła przekroczyć próg sali jako pierwsza. Klasa, jak zwykła sala lekcyjna, w której zajęcia miały miejsce sto lat temu, ze względu na kurz, powodujący swędzenie w nosie. Nadal jednak było tu strasznie.
- Chodź rozejrzymy się. - Mówiąc to, odwróciła się do @Finnegan Gilliams, chcąc upewnić się, czy na pewno jest tuż za nią. Bała się. Ta odważna Rebekah czuła ten chłód i włosy stające dęba.
- Cicho tu. - Miała zamiar powiedzieć, że "strasznie tu", ale jednak nie chciała wyjść na bardziej przerażoną niż w rzeczywistości była.
- O, tam... - Wskazała na ruch i lekko drgnęła, jakby spodziewała się, że zaraz wyskoczy jakiś potwór. Spokojnie i leniwie pióro lewitowało. Niemal usypiało. Podeszła bliżej, ale nie za blisko, przyglądając się przedmiotowi. Ostrożności nigdy za wiele.


Kostka: 6
W parze z: @Finnegan Gilliams
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hector Therrathiél

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
Dodatkowo : półwil
  Liczba postów : 80
http://www.czarodzieje.org/t16878-hector-therrathiel
http://www.czarodzieje.org/t16993-pretty-woman
http://www.czarodzieje.org/t17005-julius
http://www.czarodzieje.org/t16925-hector-zephyrus-therrathiel
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptySro Mar 20 2019, 01:09

Znużenie. Gęste, ciężkie jak ołowiana kurtyna. Kolejne, stawiane kroki powtarzał cicho szept echa - przemierzał, pełen znużenia korytarz. Drobna, samotna przechadzka, mająca pewnie zakończyć się w bibliotece albo świątyni opustoszałej klasy. Do czasu. Prędko wychwycił kaskady miedzianych włosów. Drobna, dziewczęca sylwetka zmierzała w kierunku miejsc owiewanych przez nieustanną mgłę plotek. Zauważył Krukonkę, początkowo w oddali - drwiący, niemal triumfalny uśmieszek wygiął zbyt idealnie skrojone wargi. Targnięty siłą impulsu zaciekawienia, postanowił iść za nią, podążać jak cień - aby wkrótce, przy samym progu jednego z nieużywanych pomieszczeń, ujawnić swoją obecność. Wyrósł - wręcz niebezpiecznie za nią, na podobieństwo łowcy.
- Panno Holmes - zaakcentował. Oczywiście - pamiętał. Urocza, niepozorna pani prefekt, pełna zamiłowania do transmutacji. - To nierozsądne, mam rację? - dodał niedługo później. Narzucał jej towarzystwo, bezkarnie, pełen wręcz niepojętej swobody. Cały Therrathiél. Pieprzony arystokrata, myślący, że zdoła zagarnąć wszystko.
- Dlatego będę tuż obok - przełamał na moment dystans, wygłosił znamienne słowa niemal tuż przy jej uchu. (Kłopoty? Kontrowersje? Musiał być więc wplątany w ich lepkie sieci). Następnie, wyprzedził Holmes, pewnym krokiem zmierzając dalej w głąb klasy. Zatrzymał się, dostrzegając pióro. Pióro, poruszające się w sennym transie. Pióro, poddane sile działającego uroku. Och, tak, Greenwood z pewnością maczał w tym wstrętne palce.

W parze z: @Marceline Holmes
Wylosowane: 6 dowód
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finnegan Gilliams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 14
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 151
Galeony : 23
  Liczba postów : 306
http://www.czarodzieje.org/t15453-finnegan-u-g-gilliams
http://www.czarodzieje.org/t15480-ebin-frindshibs-hir-ddddd#415786
http://www.czarodzieje.org/t15481-jakas-fest-szybka-szkolna-sowa#415787
http://www.czarodzieje.org/t15479-finnegan-u-g-gilliams
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptySro Mar 20 2019, 02:03

Szczerze mówiąc to w dupie miała Greenwooda i wszystko co z nim związane. Według niej wcale nie wyróżniał się jakoś specjalnie od reszty Krukonów, może trochę bardziej zadzierał nosa. Problem z tym domem był taki, że każdy, kto na pierwszym roku dowidział się, że jakaś stara czapka uważa go za mądrego, z góry uznawał, że należy mu się za to uwielbienie. I każdy musiał udowadniać, że jest mądrzejszy od reszty.
Finn już dawno stwierdziła, że tak zwana wiedza, to jedno wielkie oszustwo. Przebrnęła w swoim krótkim życiu przez wystarczająco dużo książek i artykułów, zawsze dogrzebując się do ich źródeł, by odkryć, że większość tego co pisali naukowcy było powtarzaniem po kimś innym, tylko innymi słowami. Nie mówiąc już o tym, że przekształcane raz po raz słowa, za którymś razem zaczynały nabierać zupełnie innego sensu bez żadnego nowego dowodu, a jedynie ze względu na luźniejszą interpretacje. Jej zwyczaj dogłębnego badania każdego tematu, nie przysporzyła jej wiedzy, a jedynie bardzo wczesnego kryzysu wiary w naukę. Ludzkość wiedziała tyko tyle, ile myślała, że wie. Każdy kto twierdził, że posiadał wiedzę, był w oczach Finn ślepym idiotą, nieświadomym tego, że stoi zaledwie na wierzchołku góry lodowej zanurzonej w szczynach śmiejącego mu się w twarz Wszechświata. Greenwood nie był wyjątkiem. Cokolwiek przygotował nie miało świadczyć o jego wielkości, a raczej o tym, że jest znudzonym atencjuszem.
Mimo wszystko wolała robić cokolwiek, co chciała robić Rebekah niż gnić w pokoju wspólnym znienawidzonego domu, czy załamywać się nad bezsensem wszystkiego co robiła w bibliotece. Nawet jeżeli czasem nie rozumiała co dokładnie kierowało jej przyjaciółką, wierzyła, że będzie to ciekawsze niż wszystko na co sama by wpadła. Zresztą wolała być taką jak ona niż sobą, naśladowała ją więc na ile mogła bez zdradzania się z tym.
W klasie, do której z powodu Greenwooda pokierowała je Lanceley było ciemno, brudno i śmierdziało. Finn jak najbardziej czuła się niepewnie, ale uczciwie należy zaznaczyć, że czuła się tak w praktycznie każdym miejscu i niemal o każdej porze dnia i nocy.
- Możesz mi przypomnieć po co? - mruknęła, siląc się na obojętny ton. Jak bardzo by się nie bała, przy Gryfonce zawsze udawała, że jest inaczej. W odpowiedzi na uwagę przyjaciółki kichnęła trzy razy w łokieć. Przygotowała się już na kolejne kichnięcie, ale jej przeszło. Z głupim wyrazem twarzy spojrzała w kierunku wskazanym przez Willę, spodziewając się zobaczyć Merlin wie co. Na szczęście było to tylko piórko, chociaż Finn jakoś tak mu nie ufała. Rebekah ruszyła w jego kierunku, a Krukonka zostając z tyłu, spoglądała nerwowo to na nią, to za własne ramię.
- Łaaaał, piórko - rzuciła, starając się brzmieć na znudzoną, nie przestraszoną. Bardzo chciała być już gdzie indziej. - Imponujące, że hej. Możemy już iść?

W parze z: @Rebekah W. Lanceley

______________________

Finnegan Uma Gwyneth Gilliams

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptySro Mar 20 2019, 15:45

Poszukiwała iluzorycznej nuty ciszy i spokoju.
Spokoju, za którym niebywale tęskniła, jakby ten wydawał się być nieosiągalny wobec ostatnich zmian, które zachodziły w jej życiu. Wędrówka szkolnymi korytarzami wydawała się być więc najlepsza dla umysłu, w którym piętrzyły się myśli. Meandry rozważań zalewały drobne ciało rudowłosej, aż wreszcie brak odgłosów został przerwany przez chwilowo nierozpoznanego krukona.
Uniosła ciemne tęczówki na twarzy Hectora, by ostatecznie pozwolić karminowym wargom na subtelne wygięcie, dając mu poczucie, że nagła obecność wcale jej nie przeszkadzała. Czy było inaczej? Towarzystwo pięknych ludzi wydawało się być dostatecznie kojące, dlatego też podjęła się wyzwania i uległa jego osobie, która nagle stała się nieodłącznym elementem przechadzki.
- Myślę, że za mało o mnie wiesz, by stwierdzać, że błahostki są nierozsądne – szepnęła w sposób enigmatyczny, a zarazem dość oczywisty. Niejednokrotnie łamała regulamin pod skrzydłami Rileya Fairwyna, kiedy to przedzierali się pośród tunelami regałów w Dziale Ksiąg Zakazanych, opuszkami wędrując po grawerowanych literach ksiąg do Czarnej Magii.
- Albo to ja będę obok, gdy poddasz się iluzji pustej klasy – rzuciła przekornie, gdy nagle, dość niespodziewanie odwróciła w jego stronę twarz. Wargi Holmes znajdowały się nieprzyzwoicie blisko policzka Therrathiela, dlatego też musiała zwiększyć ów granicę, gdy przekroczyli próg klasy. Jej oczom ukazało się piórko, które lewitowało i skupiło na sobie całą uwagę byłej pani prefekt.
Zapomniała nawet o obecności młodego mężczyzny, kiedy to jej tęczówki osiadły na magicznym przedmiocie.

W parze: @Hector Therrathiél
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 67
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 1565
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptySro Mar 20 2019, 23:35

Greenwood nie był jedyną osobą z wyniesionym ponad wieżę astronomiczną mniemaniem o swoich umiejętnościach. Ettie prędzej by sczezła niż przyznała, że jakiś student w Hogwarcie był geniuszem. Umniejszało jej to jej własnym zdolnościom. Nie trzeba jej było przekonywać do podjęcia wyzwania - wystarczyło, że jakiś istniało, a ona brała w nim udział. Z resztą - na marginesie mówiąc - wyzwanie nie musiała nawet istnieć, żeby się go podjęła.
W pustej klasie panowała jakaś dziwna atmosfera, ale Ettie była przekonana, że to tylko jej wyobraźnia, którą zamierzała ignorować. Opuszczone pomieszczenia mogłyby przestraszyć co najwyżej pierwszoroczniaka. Mimo wszystko miała różdżkę w pogotowiu - mogła nie szanować Greenwooda, nie była jednak tak głupia, by zupełnie go lekceważyć.
Klasa wyglądała jak zwykła klasa, ale jednak z jakiegoś powodu była początkiem tej próby. Ettie szukała czegokolwiek co mogłoby wydać się dziwne, wyjątkowe lub nietypowe. Czegokolwiek co by się czymś wyróżniało. Jej wzrok zatrzymał się na starej szafie. Niby nie było w niej nic nadzwyczajnego, ale jednak nie w każdej klasie była szafa, a z braku lepszego tropu, skupiła się na razie na niej, analizując ją na razie tylko wzrokowo.

Kostka: 2

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Czarodziejowa Dusza

Nieokreślony
Galeony : 282
  Liczba postów : 247
http://www.czarodzieje.org/t10816-czarodziejowa-poczta
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Specjalny




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyNie Mar 24 2019, 13:18

| b a r d z o przepraszam was za spóźnienie, miałam problemy z internetem na swoim laptopie



drugi etap


f a b u ł a
Przedmiot. Jeden, konkretny - który przyciąga uwagę. W ulotnej, rozgrywającej się chwili, porzucasz wszystko, co tylko obecne jest wokół; a może, może jest wręcz przeciwnie, może zwyczajnie nie wierzysz, pełen znużenia chcesz jak najszybciej opuścić tę zapomnianą klasę? Niezależnie od podjętej decyzji, nagle, coś jakby chce pokrzyżować ci plany.
Jesteś tu nieproszonym gościem.

Skoncentruj się, zanim będzie stanowczo zbyt późno.

Przedmiot wciąż czeka. Nietknięty. Najpierw, musisz uporać się z nieuchronnym losem. Pozostaje pytanie, goszczące bądź niekoniecznie na twoich ustach - czy wszystko jest planowanym efektem? Wszystko jest dziełem wyłącznie jednej osoby? Wszystko jest dziełem Greenwooda? Czy może - wręcz przeciwnie, wszystko jest ledwie zbiegiem okoliczności?


l o s o w a n i e
Liczba oczek w rzuconej kości wskazuje na wydarzenie losowe, które przytrafia się danej postaci (grupie). Podobnie jak wcześniej, jeśli jesteście w parze, rzuca wybrana osoba. Nie istnieje możliwość wykonywania przerzutów.

1,2,3 - Do twoich uszu dociera niespodziewany szmer. Instynktownie odwracasz głowę, aby odnaleźć źródło uchodzącego dźwięku.

co dalej?:
 

4,5,6 - Podchodzisz bliżej. Nagle otwiera się okno.

co dalej?:
 

do 29.03, 23:59
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : Oczy w kolorze karmelu, drobna.
Galeony : 654
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 1392
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyNie Mar 24 2019, 14:35

Nessa przyglądała się chwile podłodze, raz jeszcze naciskając ją palcami. Nic się jednak nie wydarzyło, więc przymknęła oczy, wypuszczając ze świstem powietrze i odchylając nieco głowę do tyłu tak, że kosmyki rudych włosów zsunęły się na plecy. Niedorzeczne. Z pewnością to była tylko głupia plotka, aż sama nie mogła uwierzyć we własną naiwność. Wstała, prostując się i poprawiając dłońmi mundurek. Rozejrzała się raz jeszcze, kręcąc głową do własnych myśli i ruszyła w stronę wyjścia z klasy..
Jej kroki ustały pod wpływem gwałtownego dźwięku, którym niczym piorun przeszył panującą tu ciszę. Zmarszczyła brwi, instynktownie sięgając po różdżkę oraz zaciskając na niej dłonie, odwróciła się w stronę źródła hałasu. Powiew chłodnego, orzeźwiającego powietrza uderzył ją w twarz, podrywając niektóre kosmyki włosów do góry. Kłęby kurzu poderwały się ku górze, rozpoczynając dziką wędrówkę po klasie. Zdecydowanie dawno nikt tu nie wietrzył. Dopiero po chwili dotarło do niej, że czuje niepokojący chłód na przedramieniu i nasiąkającą czymś koszulę. Zerknęła w jego stronę, dostrzegając solidne rozcięcie, które musiało spowodować strącone nagłym otwarciem okna naczynie. Przeklęła pod nosem, czując irytujące szczypanie w okolicach rany. Nie była może mistrzem z uzdrawiania, ale pamięć jej nie szwankowała, podobnie jak uwaga na zajęciach, za co teraz była dozgonnie wdzięczna. Poprawny ruch, wyraźna inkantacja i po ranie nie było śladu — gorzej się miała tylko biała koszula, na której wciąż widniał szkarłatny ślad krwi. Na szczęście i na to było lekarstwo! Lanceley nie była fanką używania magii w każdym aspekcie życia, bo często ludzie się tym wyręczali, a jednak w tym przypadku również postanowiła skorzystać z zaklęcia, dzięki czemu po plamie nie było śladu, a koszula znów była czysta i śnieżnobiała. Opuściła różdżkę, podchodząc do okna i zamykając je. Prefekt rozejrzała się dookoła, ostatecznie biorąc się za sprzątanie odłamków, aby kolejny gość w klasie czasem na szkło nie nadepnął i się nie pokaleczył.


Kostka decydująca: 5
Kostka wydarzenia: 5>4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gabrielle Levasseur

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : długie, blond włosy, w okresie letnim - piegi na nosie i policzkach
Galeony : 398
Dodatkowo : Ćwierćwila
  Liczba postów : 243
http://www.czarodzieje.org/t16791-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16826-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16936-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16819-gabrielle-levasseur
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyNie Mar 24 2019, 17:01

Hogwart wydawał się zbyt mały, aby mogli pozwolić sobie na wzajemną egzystencję, w której na dłuższą chwilę pozbawieni byli swojej obecności. Ilekroć usilnie próbowała go unikać, ten pojawiał się w najmniej oczekiwanym momencie: demolując jej spokojny świat, zaburzając rzeczywistość i rujnując dobry nastrój. W chwili, kiedy zielone tęczówki Gabrielle napotykały jego oczy; serce dziewczyny przyspieszało, krew w żyłach zaczynała płynąć w zawrotnym tempie, a w myślach panował chaos. Tłumaczyła to sobie wtedy tak, że przyjmuje postawę obronną czekając na słowa wypowiadane przez jego usta, ociekające jadem, złością oraz czymś na kształt żalu, którego nigdy nie rozumiała. W rzeczywistości prawda ukryta w tych reakcjach wywołanych obecnością Swansea mogła być zupełnie inna, postronny obserwator mógł dokonać zupełnie odmiennej oceny.
Elijah należał do bardzo nielicznej grupy ludzi, który nie darzyli jej sympatią… nieuzasadnioną. Nie rozumiała, dlaczego darzył ją tak wielką niechęcią, którą okazywał przy każdej nadarzającej się okazji, wszakże to on złamał jej serce pozostawiając otrzymane zaproszenie bez odpowiedzi. Doskonale pamiętała to rozdzierające duszę uczucie odrzucenia, wściekłości i żalu. Widząc go kolejnego dnia, roześmianego wśród grupki przyjaciół nie potrafiła złapać oddechu, zacisnęła jedynie zęby, po czym pośpiesznie opuściła Wielką Salę, nie oglądając się za siebie. Nie potrafiła zrozumieć również, dlaczego złość skierowana w jego osobę nie minęła, być może zbyt często podsycana była walkami, które toczyli podczas nielicznych spotkań, a może po prostu zakorzeniła się w niej tak bardzo, że nie potrafiła już odpuścić?
Pierwsze sekundy, w których zaskoczenie widokiem drugiej osoby minęły, a spojrzenie Krukona przybrało lodowatego wyrazu wywołując u niej nieprzyjemny dreszcz rozchodzący się wzdłuż kręgosłupa. Wzięła głęboki oddech, wyprostowała palce dłoni, które kurczowo zaciskała w pięści, tak, że po wewnętrznej stronie odbiły się ślady po paznokciach. Uniosła do góry brew zaskoczona jego pytanie, po czym zaśmiała się. Miał ją za idiotkę? Uważnie obserwowała każdy ruch blondyna, by przypadkiem nie umknęło jej coś ważnego. Przeczesał dłonią włosy, doskonale znała ten gest, dlatego uśmiechnęła się złośliwe, wyglądała niczym wkurzony chochlik, który właśnie obmyślił plan zemsty.
- Wydajesz się być… zdenerwowany – oznajmiła, nie siląc się na to, by udzielić mu odpowiedzi. Stanęła przed nim dumnie wypinając pierś do przodu, był od niej wyższy, jednak to zdawało się nie przeszkadzać dziewczynie. Buntownicza natura Gabrielle w tym przypadku brała górę nad racjonalnym myśleniem. – Czyżby wina leżała po mojej stronie? – zapytała mierząc go spojrzeniem zielonych tęczówek. Zrobił wtedy coś, co całkowicie ją zdezorientowało. Zignorował. Minął jej postać zupełnie, jakby nie istniała. Stanął obok, lecz jej zdawał się nie widzieć. Poczuła, jak policzki zaczynają ją piec, wkurzyła się. Jak śmiał ignorować jej obecność?! Skrzyżowała dłonie na piersi, chociaż złość z niej wręcz kipiała, a spojrzenie ciskało gromy czekała, niczym posąg, któremu Elijah przyglądał się dłuższą chwilę.
- Zasmucę cię, ale nie zamierzam się stąd ruszać. Dobrze wiemy, dlaczego się tu znaleźliśmy, więc albo będziemy współpracować albo pozabijamy się nawzajem – odpowiedziała, powstrzymując się z całych sił, by nie pokazać mu języka, zupełnie jak mała dziewczynka. Odwróciła od niego spojrzenie ponownie skupiając się na przedmiocie, który zdawał się ją przyciągać, niczym najpiękniejszy w ogrodzie kwiat, upajający swoim zapachem maleńką pszczółkę, który kusił, nęcił, zajmował całe myśli. Nie potrafiła się mu oprzeć. Wszystko inne przestało mieć dla niej jakiekolwiek znaczenie, nawet obecność Elijaha w tym samym pomieszczeniu nie miała takiej wagi, jak na początku. Nagle, zupełnie niespodziewanie usłyszała szmer, instynktownie obróciła głowę przez ramię doszukując się jego źródła. Podskoczyła delikatnie, kiedy niepozorny szmer zmienił się w szepty. Zupełnie jakby kilak osób naraz próbowała zakomunikować jej pewną informację. Okazuje się to bardzo uciążliwie, pomiędzy szeptami nie potrafiła odnaleźć swoich myśli, z lekkim obłędem w zielonych tęczówkach rozglądała się w poszukiwaniu tego, kto szepta do jej uszu. Spojrzał na rzeźbę, jednak ona nie zmieniła się. Stała w tym samym miejscu, niewzruszona, zaklęta w czasie. Później skupiła swój wzrok na Elijahu, choć ciężko było w ten sposób określić, to że błądziła po jego twarzy zupełnie jakby chciała się czegoś w niej doszukać.
Gabrielle zdecydowanie nie zachowywała się normalnie, wykrzywiła usta w dziwnym grymasie, wplątała dłonie w blondwłosy zaciskając je na nich mocno.
-Przestań, proszę. Cisza! Cicho już! Proszę… błagam – co i raz wykrzykiwała niezrozumiała dla chłopaka słowa, skuliła się –Przestań już! – wrzasnęła, a jej głos odbił się od murowanych ścian.


kostki: szepty 2
decydująca i zdarzenie – 1 i 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hector Therrathiél

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
Dodatkowo : półwil
  Liczba postów : 80
http://www.czarodzieje.org/t16878-hector-therrathiel
http://www.czarodzieje.org/t16993-pretty-woman
http://www.czarodzieje.org/t17005-julius
http://www.czarodzieje.org/t16925-hector-zephyrus-therrathiel
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyNie Mar 24 2019, 20:31

Miała rację. Nie wiedział. Czyżby, być może właśnie dlatego - zaznanie jej towarzystwa, tak nietrwałego, przywodzącego na myśl marzenie senne - zdawało się nieodpartą pokusą? Zmierzał, jak ćma w kierunku rozżarzonego bożka lampy. Zawierzał się, opadając w ramiona losu.
- W nierozsądności tkwi całe piękno - odpowiedział. Rozkosz zatraconego dystansu przetrwała w ułamkach sekund. Przetrwała w nieodpartym złudzeniu mogących się złączyć warg. Nie. Odszedł, dalej, obejmując uważnym spojrzeniem klasę. Wbrew stwarzanemu wrażeniu znał swoje miejsce - nadużywanie władzy posiadanego uroku byłoby zbyt banalne. Zbyt podłe. Uwielbiał rozplatać wolno nici relacji, pozwalać rozkwitać powoli jak kwiatom, strojącym się w różnobarwne suknie swych płatków.
Zatrzymał się. Przeciąg. Chłodne powietrze smagało niezasłonięte fragmenty skóry. Niespodziewany zryw wiatru porwał jedno z pozostawionych naczyń. Wychwycił moment upadku, uważaj wybrzmiało w przestrzeni - choć było przecież zbyt późno. Próbował odciągnąć Marceline Holmes za rękę. Nie zdążył.
- Zdradzieckie szkło. Powinno zagnieździć się we mnie - powiedział nagle; o dziwo, zdaje się - szczerze. Zupełnie poważnie. Martwił się? Potrafił zachować kamienne i niewzruszone oblicze? Wyszedł, nareszcie, ze skóry ekscentrycznego błazna? Musnął, przez chwilę przedramię Krukonki - miał delikatne palce; palce, które nie znały pracy. Otrzeźwiał, wraz z odczuwaną fakturą dziewczęcej skóry; wycofał się równie prędko. Cóż. Nie powinien. - Musimy coś z tym zrobić - zauważył. Szkarłatna krew sączyła się spomiędzy krawędzi rany. Nie można było iść dalej. Nie można było zapomnieć.

W parze z: @Marceline Holmes
Wylosowane: 6 -> 4, potem 6 więc nie obrywam dowód
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyPon Mar 25 2019, 20:43

Wbrew pozorom – nie różniło ich zbyt wiele.
Obserwowała ludzi, uczyła się ich na pamięć, by nic nie zdołało umknąć jej bystremu spojrzeniu. Niepostrzeżenie także i on stał się obiektem jej nauki kilka miesięcy temu, gdy nie unikała ludzi, a towarzystwo kogokolwiek nie stanowiło o dyskomforcie, który w tym momencie bombardował jej umysł.
- Piękno jest szaleństwem, ale wielu nie jest go godna – powiedziała jeszcze, lecz bardziej do siebie, aniżeli do krukona. Uniosła na moment spojrzenie na sufit, by zaraz potem wbić tęczówki w postać Hectora. Niespodziewany uśmiech przyozdobił jej bladą twarz, lecz magia roztoczona w tej klasie zdawała się być zbyt intensywna, toteż Holmes musiała wyzbyć się z chęci obserwowania towarzysza. Skupiła się na piórku, by ostatecznie odwrócić się w stronę chłopaka, pragnąc ułożyć kilka słów, jakimi mogłaby go obdarzyć. Przeciąg, podobnie jak następstwa tego drobnego wypadku sprawiły, że Marceline jęknęła przeciągle, sycząc z bólu, jaki paraliżował jej kruche ciało, co było wynikiem zadanej rany. Szalejące emocje nieustannie przysłaniały trzeźwość umysłu, dlatego też choroba wypełniająca tunele żylne rudowłosej była odpowiedzialna za chwilowy chaos, który nakazał odłamkom szkła wirować w dalszej odległości.
- Chętnie… Chętnie się zamienię, wiesz? – szepnęła cicho, kiedy to ujęła różdżkę, pragnąc uleczyć krwawiące ramię. Otępienie było za duże, stąd nie miała szansy na poprawne rzucanie inkantacji. Szlag. Niespodziewany dotyk również przyczynił się do poczucia złości na samą siebie; za nieuwagę i spontaniczność działania, zaś on wydawał się być zbyt delikatny, toteż złapała go smukłymi palcami niezranionej ręki, wbijając spojrzenie w tęczówki Hectora. Nikła odległość była dręcząca, podobnie jak zapach jego perfum. - Jeśli nie planujesz być uzdrowicielem, to po prostu mi pomóż dojść do skrzydła, dobrze? – poprosiła, a delikatna nuta w głosie była minimalistycznie okraszona chęcią rozkazania mu działania. Z drugiej zaś strony – wystarczyła kropla esencji z dyptamu, która tym razem nie znajdowała się w jej torebce.
Co za ironia.

W parze z: @Hector Therrathiél
Kostki: 3, potem 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia, okulary do czytania
Galeony : 526
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
http://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
http://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
http://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyWto Mar 26 2019, 10:34

W oczach innych za każdym razem gdy pozwalał sobie na okazanie niechęci, był zwykłym gburem – bo przecież dziewczyna była słodka i niewinna. Tylko on sam wiedział jak bardzo go zraniła, jak głęboko wbiła drzazgę, której pozostałości w milczeniu zbierał przez długi czas. Zabawne, jak na osobę, z którą nigdy nie zamienił więcej niż kilku słów, odcisnęła na jego życiu dość znaczące piętno.
Nie rozumiał tylko jednego – skoro to ona wystawiła jego, dlaczego wciąż zachowywała pozory skrzywdzonej ofiary? Jeśli chciała sobie z niego zakpić, wystawić na ośmieszenie... dlaczego nie poprzestała na zwykłej złośliwości?
Nie odpowiedział nic – bo przecież nie istniała.
O, jakże by było łatwo gdyby mogło być tak w rzeczywistości; gdyby tak wiecznie niewinna Gabrielle mogła dla niego zniknąć, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Ale nie, bez względu na to jak bardzo by sobie tego życzył, ona wciąż tu była – tak w klasie, tuż przy jego boku, jak i w jego życiu, pojawiając się w najmniej odpowiednich momentach.
Dostrzegł zmianę w jej postawie, skrzyżowane na piersi ręce, które świadczyły o zdenerwowaniu. Bawiło go to, świadomość, że jego obojętność tak ją irytuje, sprawiała mu niezrozumiałą satysfakcję i dodatkowo utwierdzała go w przekonaniu, że uda mu się jej pozbyć.
Jej wytrwałość była dla niego zaskakująca, nie spodziewał się, że mimo ewidentnej niechęci jaką do niego żywiła i rozdrażnienia jakie w niej wzbudził, będzie chciała tutaj zostać. Musiało bardzo zależeć jej na spodziewanych skarbach albo samej satysfakcji z wygranej... a może po prostu chciała wykorzystać jego umiejętności? Co do tego, że w dziedzinie transmutacji znacznie ją przewyższał nie miał żadnych wątpliwości, przecież sama różnica wieku powodowała nieznaczną przepaść.
Ja wiem dlaczego się tu znalazłem, ale Ty? – zerknął na nią w końcu, unosząc ku górze brew w geście powątpiewania. – Masz jakiekolwiek pojęcie o transmutacji? Szczerze wątpię. Nic dziwnego, że chcesz ze mną współpracować. – wizja pozabijania się nawzajem z sekundy na sekundę zdawała mu się coraz przyjemniejsza. A jeśli nie chciał mieć jej na sumieniu, może powinien popełnić seppuku? Był przekonany, że byłoby to mniej nieprzyjemne niż przymusowe przebywanie w jej jakże słodkim towarzystwie.
I on powiódł wokół niespokojnym spojrzeniem, gdy usłyszał nietypowy dźwięk – szmer, którego wcześniej nie było, który w dziwaczny sposób zupełnie tutaj nie pasował. Przymrużył powieki, starając się wyciągnąć jakieś wnioski, dostrzec cokolwiek co pozwoli mu zrobić krok naprzód i wyjść z impasu jakim było bezczynne stanie przy intrygującym posągu.
Wtem Gabrielle zaczęła zupełnie wariować. Popatrzył na nią i jedyne co przyszło mu do głowy to to, że dziewczyna postanowiła pokrzyżować jego plany. Wspaniała aktorka, nieprawdaż? Przecież dokładnie to samo pomyślał sobie podczas ich dziwacznego spotkania tuż po meczu ze Slytherinem. Nie potrafił zrozumieć co siedzi w jej głowie i skąd bierze się potrzeba wiecznych kłamstw, lecz trzeba przyznać, że robiła to tak dobrze, jakby sama w nie wierzyła.
Jeśli nie traktujesz tego poważnie, może po prostu sobie stąd pójdziesz? Merlinie, chcę tylko rozwiązać tę zagadkę, jeśli musisz się pałętać pod moimi nogami to w porządku, ale chociaż mi nie przeszkadzaj. – schylił się nieco, zupełnie jakby uznał, że to przez różnicę wzrostu nic do niej nie dociera i wtedy właśnie krzyknęła, zmuszając go do spojrzenia na sytuację z nieco innej perspektywy.
A co jeśli nie kłamała i rzeczywiście coś słyszała?
Ty tak na serio? – nie był pewien co robić. Pytać ją co słyszy, bo może było to w jakiś sposób istotne, czy próbować wyrwać ją z tego szaleństwa? Chwycił ją za bark i delikatnie potrząsnął, tak jakby chciał ją obudzić.

Szepty: 4, Gabrielle świruje Cool

______________________


All I need to do
is place my pen against paper
and your love
writes for me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 67
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 1565
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyWto Mar 26 2019, 17:05

Zbliżyła się do szafy, przyglądając się badawczo, ale nadal uważając na wszystko wokół. Szafa wcale nie musiała być częścią planu Greenwooda, albo w drugą stronę - miała służyć jako odwrócenie uwagi od czegoś mniej oczywistego. Kiedy nagle jedno z okien otworzyło się z trzaskiem, szybko uniosła różdżkę. Wiatr zawodził w szczelinach wszystkich okien i po chwili kolejne zaczęły się otwierać. Czyżby zwykły przeciąg? Zakładała, że nic tu nie działo się przypadkowo, ale nie chciała też robić z igły wideł. Jednym zaklęciem pozamykała wszystkie okna i wróciła do przyglądania się klasie. Serio, Greenwood? Tylko na tyle było Cię stać? Straszenie opuszczonymi pomieszczeniami i przeciągami... Albo naprawdę coś jej umykało, albo facet kierował swoje wyzwanie do pierwszorocznych.

Kostki: 4,3,3,4

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Rebekah W. Lanceley

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : IV
Wiek : 14
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.49 m
C. szczególne : chuderlawa, piegowata twarz, rudzielec
Galeony : 75
  Liczba postów : 50
http://www.czarodzieje.org/t17153-rebekah-willa-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t17158-rebel-relations#479162
http://www.czarodzieje.org/t17154-rebel-owl#479031
http://www.czarodzieje.org/t17151-rebekah-w-lanceley
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyPią Mar 29 2019, 20:52

Nie podobało jej się to, wręcz cholernie nie podobało. Ta ciemna, pusta klasa była jak z horroru. Cisza, która co chwile wbijała się między słowa i robiła dziwne pauzy — niepokojące. Może nie powinny zacierać ze studencikiem z Ravenclawu? Finn nie wyglądała na taką, co by się tym przejęła, ale Bekah chciała im wszystkim udowodnić, że mimo czternastu lat i byciu w Gryffindorze, debilem nie jest i załatwi tego Greenwooda. Zagra z nim w tą chorą grę. Nie, żeby się nie bała. Na pewno nie chciała przyznać się do tego, że może raczej nie mieć szans z krukonem na trzecim roku studiów. Mniej doświadczenia, mniej chory umysł; ale odwaga była! Godryku Gryffindorze prowadź nas! Uwielbiała swojego założyciela domu, był najfajniejszy i miał miecz. Marzyła o tym mieczu; przydałby się im na pewno.
Czuła strach, który swoimi lepkimi palcami ocierał się o jej skórę, chcąc wbić się między żebra aż w końcu trafić na serce i je wyrwać. Bała się, ale jak zwykle miała w sobie więcej pewności siebie i determinacji niż mieć powinna. Cieszyła się, że nie przyszła tu sama i Gilliams zgodziła się wyjść z tego chorego dormitorium. Bekah zawsze zastanawiało, co tam ciekawego Finn znajduje w bibliotece; bywało, że tam jej szukała i zazwyczaj nie myliła się co do pobytu koleżanki. Nie rozumiała, jak można siedzieć w dormitorium, bibliotece czy sali dłużej niż pięć minut. Ledwo na zajęciach wytrzymywała, ale no cóż, musiała. Nie było innego wyjścia.
- Jak to po co? - Nadal przyglądała się znalezisku, które odkryły. - Wolisz siedzieć w dormitorium? Skoro Greenwood myśli, że jest taki cwany i mądry to my to z łba mu wybijemy. Kapujesz? Zresztą wole coś robić niż czekać, aż ktoś inny w końcu powie, że go załatwił. Udowodnimy, że młodych nie można lekceważyć. Biorą nas za jakieś małolaty. Nie zdają sobie sprawy Finn, jakie jesteśmy zajebiste. Więc luuuzuuj. - Wygłosiła takie przemówienie, że przez moment zapomniała o strachu, który im towarzyszył. Niespodziewanie usłyszała jakieś szmery. Strach powrócił silniejszy i groźniejszy.
- Co to było? - Odwróciła się w kierunku, z którego mogły pochodzić dziwne zniekształcone głosy.
- Finn słyszałaś to? - Miała nadzieje, że tak. Nie chciała zwariować jak Greenwood. Po chwili szmery zmieniają się w szepty. Weszły do jej głowy, cały czas coś gadając. Źrenice Willy rozszerzyły się z przerażenia. Złapała się za głowę.
- Kurwa. - Wymsknęło jej się. - Co on mi zrobił... Ale nie panikujmy. - Powtarza sobie to raz za razem, jak zwykle starając się wykurzyć strach i zastąpić go odwagą.
- Nic mi nie jest...- Skrzywiła się. - To tylko jakieś bełkotanie. Cały czas to słyszę, ale na pewno jak to przejdziemy do końca, wszystko wróci na swoje miejsce. - Chciała dodać im obu otuchy, nawet jeśli było to kłamstwem.


Kostki: 3 i 4, 2 na szepty
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finnegan Gilliams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 14
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 151
Galeony : 23
  Liczba postów : 306
http://www.czarodzieje.org/t15453-finnegan-u-g-gilliams
http://www.czarodzieje.org/t15480-ebin-frindshibs-hir-ddddd#415786
http://www.czarodzieje.org/t15481-jakas-fest-szybka-szkolna-sowa#415787
http://www.czarodzieje.org/t15479-finnegan-u-g-gilliams
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptySob Mar 30 2019, 00:30

- Czy wolę siedzieć w dormitorium niż ganiać za chorymi wymysłami Greenwooda? - powtórzyła pod nosem wolno - Tak! Właśnie tak! Willa to jest jakieś gówno, nie wyzwanie! Facetowi się nudziło, więc postanowił zrobić jakieś biedackie wesołe miasteczko, zaczynając od pokoju strachu. Pewnie nawet nie ma żadnych nagród. Pewnie Greenwood odpierdolił jakieś głupie sztuczki na pokaz i teraz śmieje się z idiotów, którzy to łyknęli. Nie robimy nic, tylko karmimy jego ego. Ja stąd spieprzam.
Już się odwracała - kątem oka sprawdzając, co robi Gryfonka, bo liczyła na to, że jednak za nią pójdzie - kiedy Rebekah zwróciła jej uwagę na jakiś dźwięk. Finn wywróciła oczami. Nic nie słyszała i szczerze mówiąc była przekonana, że przyjaciółka zmyśla, żeby powstrzymać jej odejście. Lanceley zaczęła jednak zachowywać się coraz dziwniej. Im bardziej powtarzała, żeby nie panikować, tym bardziej do tego stanu zbliżała się Finn. Mimowolnie zrobiła półkroku w tył. Czy powinna była wezwać pomoc? Nie podzielała entuzjazmu przyjaciółki, ani jej wiary w ich umiejętności. Przede wszystkim zaś nie ufała Greenwoodowi. Kto wie co wymyślił i jak bardzo mógł zrobić tym komuś krzywdę. Być może nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, że narażał ludzi - takim był kretynem. Z drugiej strony, nie mogła przecież zostawić Willi samej.
- Powinnyśmy stąd wyjść - zauważyła bardziej piskliwie, niżby tego chciała. Miała jednak słabe nadzieje, że przyjaciółka jej posłucha.

Kostki: te co Rebekah, ale ostatnie 6

______________________

Finnegan Uma Gwyneth Gilliams

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30191
  Liczba postów : 49010
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8




Specjalny




Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 EmptyCzw Kwi 11 2019, 21:04

Ze względu na nieobecność prowadzącej, event zostaje uznany za zakończony. Punkty za uczestnictwo zostały rozdane. Po nagrody indywidualne proszę zgłaszać się samemu w odpowiednich tematach (galeony i przedmioty).

/zt dla wszystkich (chyba, że ktoś chce zakończyć samemu - śmiało!)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pusta klasa - Page 11 QzgSDG8








Pusta klasa - Page 11 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 11 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pusta klasa - Page 11 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-