Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zachodni brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Delft, Holandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 30
  Liczba postów : 16




Gracz






PisanieTemat: Zachodni brzeg jeziora   Nie Wrz 23 2012, 15:48

First topic message reminder :


Zachodni brzeg jeziora


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1766
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 677
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Czw Kwi 05 2018, 01:19

Spodziewałem się Naeris, więc ani drgnąłem, gdy nagle odezwała się za moimi plecami. Słyszałem jak nadchodzi i w ciągu tych kilku chwil samotności jakie mi pozostały, starałem się przywołać w sobie chociaż promyczek dobrego humoru. Odsuwanie od siebie trosk, ostatnimi czasy, przychodziło mi coraz trudniej, ale nie można mi było odmówić starań. Nie oczekiwałem oklasków, chociaż trudno mi było powiedzieć czy staram się dla siebie, czy raczej dla innych oraz dlaczego w ogóle zależało mi na zachowaniu pozorów. Równie dobrze mogłem zgasić entuzjazm obu dziewczyn i pewnie nieszczególnie by się tym przejęły. Cóż, dopóki ja się przejmowałem, nie było o czym mówić.
- Cześć, Naeris - przywitałem się z nią, jak zwykle przywołując na twarz uśmiech, gdy dojrzałem jej drobną postać. Odwróciłem się do niej bokiem, aby wciąż móc zerkać na jezioro. Zadała mi pytanie i dopiero wówczas ostatecznie skupiłem na niej spojrzenie. Zrobiłem dziwną minę, jakby mnie zaskoczyła, a potem zaśmiałem się krótko. Świadomość, że był to szczery uśmiech, uderzyła mnie dość niespodziewanie. - Tak jak zwykle. - Odpowiedziałem, pozostawiając jej pole do interpretacji moich słów w dowolnym kierunku. Ciekawiło mnie nawet jak je pojmie, ale nie mieliśmy zbyt wiele czasu na pogaduszki. Pojawiła się Daisy, którą kojarzyłem w dużej mierze tylko i wyłącznie przez wzgląd na pełnioną przeze mnie funkcję prefekta. W związku z powyższym, równie dobrze mogłem powiedzieć, że nie znałem jej wcale. Zaskoczyła mnie pozytywnie swoją dobrą energią, którą natychmiast spróbowałem podchwycić. Przywitałem się z nią, poważnie zachęcony do wspólnej zabawy. Nie miała w sobie tego kłopoczącego pierwiastka co Sanne, więc zdecydowanie łatwiej było mi uśmiechnąć się do niej życzliwie.
- Powodzenia - życzyłem jej jeszcze przed rozpoczęciem walki, ale szybciutko tego pożałowałem. Pierwsze zaklęcie Bennett okazało się nie tylko diabelnie szybkie i celne, ale przy okazji wywołało u mnie okropne deja vu. Czyż to nie tak rozpoczął się mój pierwszy pojedynek? Tylko, że teraz role się odwróciły. Pomacałem swoją głowę, wyczuwając jak spomiędzy moich włosów wyłania się dorodne poroże. - Jackalope sinieją z zazdrości - roześmiałem się, wspominając tego rogatego zająca i cofając ręce, aby poprawić chwyt na różdżce. Uznałem, że nie potrzebuję jeszcze pomocy sekundanta, więc od razu odpowiedziałem atakiem. Niewerbalnym, aby nie było tak prosto:
- Obscuro!

Sorki za jakość, ale tak bardzo już śpię ;_;

Atak: 4
Obrona: -
Ilość trafień: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 419
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 384
http://www.czarodzieje.org/t15878-daisy-bennett#429065
http://www.czarodzieje.org/t15880-daisy-zaprasza-kwiatuszki-stworzmy-lake
http://www.czarodzieje.org/t15881-poczta-daisy-b#429071
http://www.czarodzieje.org/t15879-daisy-bennett




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Czw Kwi 05 2018, 11:49

Na szczęście Riley'a również rozbawiło jej zaklęcie i pośmiali się jeszcze chwilę, zanim spoważnieli. Serce Daisy zabiło nieco szybciej, bo teraz była kolej Krukona na atak. Chłopak stwierdził, że nie potrzebuje pomocy sekundanta i różdżkę w gotowości trzymał student Hogwartu z porożem na głowie. Może zrobił to specjalnie? Daisy trochę to dekoncentrowało, bo cały czas miała ochotę parskać śmiechem na jego widok, zamiast skupić się na obronie. Domyślała się bowiem, że nie poradzi sobie tak łatwo z zaklęciem studenta. To ją nieco otrzeźwiło. Potrząsnęła głową, chwyciła mocniej różdżkę, która niemal zawibrowała w jej dłoni. Serce biło mocno, ale stała pewnie, wbijając wzrok w przeciwnika. Jego różdżka drgnęła, ale on sam nie otworzył ust. Niewerbalne, pomyślała jeszcze zanim zaklęcie pomknęło w jej stronę. Błyskawicznie uniosła różdżkę.
- Protego Maxima! - zawołała i niewidzialna tarcza wyrosła między nią a przeciwnikiem i jego zaklęciem, które odbiło się i rykoszetem trafiło w Krukona. Nie pozwoliła sobie na chwilę wytchnienia i ponownie uniosła różdżkę, aby zaatakować.
- Levicorpus! - wypowiedziała formułę z nadzieją, że i to zaklęcie się uda.


Obrona:6
Atak: 5
Ilość trafień: 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sro Kwi 11 2018, 22:01

Jak interpretowała słowa Riley'a? Cóż, znała go nie od wczoraj, ale wiedziała, że ludzie często zmieniali swój charakter pod upływem czasu. Czy Krukon był tym samym człowiekiem, którego poznała wcześniej? Z pewnością nie. Czy pozostał podobny? Pod wieloma względami tak. Widziała w nim spokój, którego nie umiała odnaleźć w sobie samej. Nie było to jednak równoznaczne z kontrolą sytuacji i pewnością siebie. Życie pozbawione było stabilności i schematów o czym Riley miał okazję się przekonać. Pewnym nie można było być nawet śmierci - nie w świecie czarodziejów.
- Naeris. - przedstawiła się z uprzejmym uśmiechem, witając Gryfonkę. Nie wydawała się niesympatyczną osobą, a wręcz przeciwnie. Ciepła energia i poczucie humoru od razu zapunktowały u Sourwolf, która wylosowała właśnie Daisy jako pierwszą do rozpoczęcia pojedynku. Życzyła obojgu powodzenia i nieco się odsunęła bliżej brzegu, żeby w razie czego nie przeszkadzać. Riley już po chwili miał na głowie duże poroże z którym wyglądał całkiem zabawnie. Naeris jednak nie śmiała się tylko zmartwiła, czy rogi nie utrudnią mu koordynacji ruchowej, ale rzucił kolejne zaklęcie zanim zareagowała.
Ponownie błyskawiczny refleks Gryfonki był zaskakujący. Niewerbalne zaklęcie Krukona trafiło w niego samego, a Naeris zobaczyła, że było to Obscuro. Daisy jednak nie przestała i już trzeci urok trafił w chłopaka, posyłając go wysoko w górę. Nie czekała dłużej. Wycelowała, żeby zniwelować pierwsze zaklęcie z rogami, ale tylko się wydłużyły. Po trzeciej próbie Krukon zahaczył już nimi o ziemię, ryjąc linie.
- Ups! Przepraszam! - powiedziała speszona i tym razem poprawnie poradziła sobie z pozbyciem cię poroża, opaski, jak i z delikatnym opuszczeniem Krukona. - Gratulacje, Daisy! Wygrałaś. Bardzo szybko ci to poszło. - zauważyła ze zdziwieniem. Wydawała się dość niepozorna...

Finite 1: 666, 2
Finite 2: 4
Finite 3: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1766
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 677
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sro Kwi 11 2018, 22:24

Pojedynek był rozczarowująco krótki. Gdyby tylko moja przeciwniczka nie wydała mi się tak sympatyczna, zapewne zaraz sam zmyłbym sobie głowę za tak słabą walkę. W tych okolicznościach, mogłem jedynie posyłać jej uśmiechy, rozbawiony własną porażką. Zawisłem głową w dół, odruchowo chwytając się za moje piękne poroże. Zapomniałem, że to nie była czapka, tylko prawdziwe rogi? Okropnie mi ciążyły, więc ucieszyłem się kiedy Naeris wreszcie udało się je ze mnie ściągnąć. Opadłem powoli na ziemię, macając się najpierw po głowie, aby upewnić się, że już nic nie wystaje mi spomiędzy włosów, a następnie dźwignąłem się szybko na nogi. Podszedłem do Daisy, wyciągając w jej stronę rękę, co było do mnie dość niepodobne. Nienawidziłem wszelkich okazji do dzielenia z kimkolwiek kontaktu fizycznego, a jednak ten pojedynek naprawdę przekonał mnie, że to jest dokładnie ten moment. Chwila na złamanie własnych zasad.
- Genialny refleks, gratuluję. - Uścisnąłem pewnie jej dłoń, uśmiechając się, pomimo lekkiej goryczy towarzyszącej porażce. Za moment miałem się wylizać. Zwycięstwa w klubie pojedynków nie były dla mnie szczególnie istotne. - Dzięki za pojedynek. - Powiedziałem, a następnie zapewne każde z nas rozeszło się w swoją stronę.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   

Powrót do góry Go down
 

Zachodni brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

 Similar topics

-
» Brzeg północny
» Brzeg południowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-