Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ławeczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Seoul
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 237
Dodatkowo : wilkołak lunarny
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1020-twan-nguyen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1029-relacje-tlana-n
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1021-twanowa-poczta




Gracz






PisanieTemat: Ławeczka   Wto Sie 28 2012, 22:19

First topic message reminder :


Ławeczka
Gdzieś tam na moście, kawałek od punktu widokowego jest sobie taka kamienna ławeczka, z której również rozciąga się całkiem ładny krajobraz z tym, że można tutaj też usiąść.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Lut 10 2013, 23:18

W sumie nie wiedziała dlaczego wymieniła imię właśnie Ioannisa. Pamiętała, jak Mia kiedyś wzdychała do Fabiano, jego też brała pod uwagę, oczywiście, ale z drugiej strony... to właśnie Gavrilidis przyszedł jej pierwszy na myśl. A Hepburn często zamiast chwilkę pomyśleć, od razu przechodziła do tego, co akurat jej na sercu leżało.
- Zależy jaka by była ta podwójna randka! - nagle Clarcia się ożywiła, oczyma wyobraźni widząc siebie, Miję, Ioannisa (nie ukrywajmy, jego obecność trudno byłoby Clarze znieść) i Danielka przy... otwieraniu komnaty tajemnic! No, to się nazywa prawdziwa double date, a nie!
- W sumie to nie wiem, po prostu tyle ostatnio się między wami działo... - jej entuzjazm jakby opadł. Nie wiedząc czemu poczuła się, jakby faktycznie palnęła coś nie na miejscu. - Nie no, to ja trochę głupio odpowiedziałam. - wzruszyła ramionami, uśmiechając się lekko. To jednak nie był wesoły uśmiech. Jeśli Mia zadała jej takie, a nie inne pytanie, coś musiało być jeszcze na rzeczy z kimś oprócz Ioannisa... Ha, Clarcia detektyw roku 2013!
- Pewnie, wal! - odparła, siląc się na beztroski ton. Szczerze mówiąc, obawiała się tego, że może nie być w stanie przyjaciółce poradzić, albo co gorsza, poradzić jej coś złego. Nie wiedziała o co dokładnie Mijuńka chce ją zapytać, ale zabrzmiało poważnie... a jeśli Mii chodzi właśnie o takie miłostkowe sprawy, to wbrew pozorom Clara znała się na nich zbyt dobrze. W końcu to ona była tak zajęta ukrywaniem swoich uczuć do Daniela, że nawet przeoczyła to, iż zakochała się z wzajemnością. Ktoś, kto zna się na takich rzeczach, raczej nie doprowadziłby do tej katastrofy, która miała miejsce w Egipcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Pon Lut 11 2013, 20:35

Za to Ursulis bardzo głupio spytała. Miała przecież zapomnieć o Fabiano, nie zawracać sobie nim więcej głowy. Po co w ogóle go wspominała? I tak trudno było jej zupełnie przestać o nim myśleć, ale mówienie o nim na pewno w tym nie pomoże.
- O nie, podwójna randka zawsze będzie podwójną randką. - Co do tego Mia raczej nigdy nie zmieni zdania. Zawsze pozostawało to dzieleniem się z jakąś inną parą swoim intymnym czasem! Świadkowie przy takich chwilach zdecydowanie peszyliby Mijkę. Ale do komnaty tajemnic mogliby sobie skoczyć od tak, bez randki! Szkoda, że Clarcia nie lubiła się z Jankiem, byłoby uroczo.
- Dobra, koniec wspominania tego tamtego Włocha, okej? - zarządziła Mia, łapiąc się za głowę, jakby miała w ten sposób wyjąć stamtąd Martella na wieki wieków. Nie trzeba chyba dodawać, że to, niestety, nic a nic nie dało.
Akurat tutaj Clara nie musiała się niczego obawiać, gorzej być u Ursulis nie mogło i Hepburn na sto procent miała więcej doświadczenia, by jej doradzić, choćby dlatego, że była w stanie zaufać intuicji, w przeciwieństwie do Mii, u której taka umiejętność zanikła niczym nieużywany organ.
- Jezu, jak to głupio zabrzmi - mruknęła Mia. Sama nie wiedziała, czy takie pytanie przejdzie przez jej usta, jakby uwłaczało jej godności. Ale to była w końcu Clarcia, a nie jakiśtam ktoś. - Po czym poznać, że kogoś kocham? - wyrzuciła z siebie szybko, wręcz wypluwając słowa, jakby były odrażającym eliksirem na ból brzucha, a nie zwykłym, niewinnym pytaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Wto Lut 12 2013, 14:44

Wyskok do komnaty tajemnic trzeba dopisać jako następny cel dzielni - zaraz po jednorożcach i testralach mogą sprawdzić, czy w komnacie dalej leży ciało bazyliszka... Hmhm, w sumie fakycznie ciekawe czy ktoś je do tej pory stamtąd usunął!
- Okej, już się zamykam! - podniosła dłoń do ust i wykonała ruch, jakby zapinała je na zamek. Po co ma drążyć temat Fabiano, jeśli na Mię to tak działa? Fakt, faktem i Clara zaglądała czasem na wizbooka - robiła to równie często co uczyła się eliksirów, ale i na profil Obserwatora zdarzało się jej zajrzeć - a niecny Obserwator donosił, że między Mią a Fabiano coś jednak wciąż było na rzeczy. To śmieszne dowiadywać się takich rzeczy o najlepszej przyjaciółce od szkolnej plotkary, ale nie chciała się pytać o to wszystko Ursulis wprost, zwłaszcza, że wydawało się to świeżą sprawą.
- Eee tam, możesz się mnie zapytać o wszystko. - cokolwiek by to nie było, we dwójkę sobie poradzą! Prawda?
Bądź co bądź, pytanie trochę Clarę zaskoczyło. I zanim na nie odpowiedziała, musiała się chwilę zastanowić. Nie chciała, żeby jej odpowiedź zabrzmiała banalnie i infantylnie.
- Wiesz... - zaczęła nieco niepewnie - Miłości nie da się jednoznacznie zdefiniować. I po czym ją poznać? Raaany... - wbiła wzrok w czubki swoich butów, wciąż się zastanawiając. Usilnie próbowała sobie przypomnieć jak to było z nią i Slonem, jak to było, że zorientowała się, że jest dla niej kimś znacznie więcej niż przyjacielem. Nagle gwałtownie podniosła głowę. - Kiedy przestajesz patrzyć na to co ta druga osoba wyprawia i stajesz się w pewien sposób ślepy, bo przestajesz spoglądać tylko przez swój własny pryzmat. Dajesz jej wszystko i w sumie nie chcesz za to nic. Wiesz, że w bardzo prosty i bolesny sposób może ci to odebrać, ale to staje się nieważne, bo wszystko bez tej obdarowanej osoby wydaje ci się pozbawione sensu. Bo wiesz, nie kocha się za coś, nie kocha się nawet pomimo. Kocha się za nic. - zakończyła chyba najbardziej podniosłą przemowę w swoim życiu i spojrzała na przyjaciółkę. Tylko tak potrafiła na to pytanie opowiedzieć, hehs Clarcia ekspertka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Sob Lut 16 2013, 20:49

Zapewne nawet Mijka weźmie w tym udział, bo, znając życie, Clara zaciągnie ją niezależnie od jej woli i nawet nie będzie miała nic donpowiedaenia. Ech, jej życie byłoby takie nudne bez Hepburn! Tylko by leżała do góry brzuchem w bezpiecznym, ciepłym dormitorium! Sama nigdy by się nie wybrała oglądać zwłok Bazyliszka.
- Clara, nabroiłam - powiedziała zamykając z westchnieniem zrezygnowania oczy i kładąc głowę na ramieniu przyjaciółki. Może przynajmniej jeśli jej wszystko opowie, wyrzuty sumienia przestaną zawzięcie atakować jej żołądek, co było cholernie uciążliwe, a chwilami nie do zniesienia. Na pewno Clarcia była jedną, jedyną osobą, której mogła mówić o swoich wybrykach tego typu. Może i był jeszcze Freds, zawsze gotowy jej wysłuchać, ale miała wrażenie, że tutaj i tak by jej nie pomógł, zbyt zawzęcie kibicował pairingowi Ursulis-Martello, to byłoby chyba niezręczne.
Mijka była pod wrażeniem monologu Hepburn. Przez chwilę trawiła go w głowie, oglądając ze wszystkich stron.
- Dalej się nie ogarniam - rzuciła wściekła na siebie. Zawsze denerwowały ją uczucia, była szczęśliwsza w czasach, kiedy mogła z dumą oznajmić, że jest od nich wolna. Teraz może i już przyzwyczaiła się do ich obecności, nie irytowały jej tak, jak kiedyś, ale kiedy przychodził czas na rozważanie o nich i Mia, zupełnie nie potrafiąca uczyć się w tej sprawie na swoich własnych błędach, wciąż nie potrafiła ich pojąć, trafiał ją szlag. - Jestem niereformowalna - dodała z rezygnacją, znowu wracając myślami do słów Clary. Tym razem wysnuła kilka wniosków, aczkolwiek ze sobą sprzecznych. Niemniej jednak aż zmarszczyła brwi, rozważając intensywnie nad jednym z nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Lut 17 2013, 23:18

Oczywiście, że zaciągnie tam Mijkę nawet wbrew jej woli, no bo jak to tak? Są rzeczy, które w życiu powinno się zobaczyć, a nawet i dotknąć - bazyliszek z pewnością z pewnością należał do tej grupy. Biedaczek przed laty został tam pozbawiony życia, ale serio, czy był ktoś komu chciało się sprzątać zwłoki tego monstrum? Wątplie! Ehehehe, pewnie nikt nie sądził, że taka wyprawa przyjdzie komuś w ogóle na myśl, peszek!
- Mia, ale co się dokładnie stało? - tego Obserwator już chyba oszczędził w swojej już i tak szczegółowej relacji... co za szuja z niego, ech!
Clara pogłaskała Mię po głowie, którą ta złożyła na jej ramieniu - cóż to takiego było, że Ursulis i jej sumienie nie mogły sobie poradzić? Gdyby Mia strzeliła komuś w tyłek avadą, Hepburn co najwyżej pomogłaby jej ukryć zwłoki, ale na razie i tak raczej daleka była od podejrzewania Mii o jakieś morderstwo.
- Spokojnie, chyba każdy ma czasem jakiś moment zwątpienia w siebie... i po to są przyjaciele, ja ogarniam ciebie, ty ogarniasz mnie i jakoś leci, taki deal! - rzuciła wesoło, uśmiechając się przelotnie. Chwilę później już marszczyła brwi, przyglądając się przyjaciółce. - O czym ty tak zacięcie myślisz? - zagaiła, faktycznie głowiąc się nad tym, co w tej krukońskiej główce może się teraz dziać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Pon Lut 18 2013, 19:23

Każdy powinien mieć na swojej liście rzeczy do zrobienia przed śmiercią pogłaskanie martwego Bazyliszka! Mia co prawda jeszcze nie miała, ale będzie mogła to dopisać, a potem od razu wykreślić jako wykonane, dzięki swoim cudownym przyjaciołom, plus minus Analowi. Życie byłoby nudne bez tej bandy szaleńców!
- Myślałam, że już cały zamek wie - zażartowała ponuro. Czy jej życie uczuciowe naprawdę było aż tak ciekawe, że musiało mieć swoje kilka zdań we wszystkich ostatnich wpisach tego głupiego Obserwatora (którego, jeśli kiedyś znajdzie, przeklnie na wieki wieków, wypatroszy i zakopie pod bijącą wierzbą)? - Wszystko się stało - podsumowała krótko epizod na wierzy astronomicznej. - No a mieliśmy umowę, że przyjaciele i tyle. Ale ta pieprzona świąteczna atmosfera i likier kawowy i... - Mia nie dokończyła, krzywiąc się, ale można było się bardzo łatwo domyślić, co takiego powinno się znaleźć w dalszej części zdania.
- Dobra, ja najchętniej ogarniałabym wszystko i wszystkich, wiesz przecież, jak nienawidzę czegoś nie rozumieć, a jeśli to dotyczy mnie, to już w ogóle - rzekła nieprzekonana. To była chyba najpewniej kwestia tego, że wpadła w stan cokolwiek-mi-powiesz-żeby-mnie-pocieszyć-i-tak-wiem-że-jestem-w-czarnej-dupie-i-kropka, aczkolwiek gdzieś tam w środku, gdzie była potulna, cieplutka i milutka, poczuła pęczniejącą świadomość tego, jak wielkie ma szczęście, że jej się taka Clarcia trafiła. W imię zasad trzeba było jednak ponarzekać. No i w sumie była w czarnej dupie.
- Myślę, że to głupie, że to strasznie głupie, że ciągle podświadomie ciągnie mnie do Fabiano, chociaż on ma tę swoją Morello-Srello, a ja Janka - powiedziała powoli i cicho. Nie lubiła wypowiadać takich myśli na głos, zwłaszcza że słuchając samej siebie miała się czasami ochotę załamać. Kiedyś wyśmiewała się ludzi, którzy mieli takie problemy. Gdzie się podziały te piękne czasy? - Sądzisz, że powinnam zerwać z nim kontakty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Sro Lut 20 2013, 23:01

Pewnie, że tak! Taką listę każdy powinien mieć, ot co. I na pozostałych pozycjach, zaraz po pogłaskaniu bazyliszka powinno znaleźć się wspólne wyjście na basen z trytonami, dyskoteka z trollem czy choćby rzucanie piłeczki trójgłowemu psu.
Takie rzeczy tylko z dzielnią, a że Mijuńka do dzielni należy, łatwo się jej wymigać nie będzie!
- Eeeee - tak bardzo elokwentne zaprzeczenie - Wcale nie! - a to dla odmiany było tak bardzo wiarygodne, bo nie oszukujmy się, za sprawą ów kanalii o sprawie Mii i jej dwójki adoratorów wiedział... no cóż, cały zamek! O tyle dobrze, że Obserwator nie informował o wszystkim AŻ TAK szczegółowo, jednakże i tak, kiedy Clara dowie się któż to taki, będzie miał wpierdol jak w banku.
- Na Merlina, wy...? - och, tego się nie spodziewała. Naprawdę nie przewidziała, że to wszystko poszło w taką stronę. Co prawda daleko było jej od osądzania przyjaciółki, bo przecież to Mia, jeśli mówi, że było jak było, to tak właśnie było. Clarze zwyczajnie zrobiło się krukonki żal - jako przyjaciółka zawsze spoglądała na takie sprawy subiektywnie. Wiadomo, że tak czy siak stanie po stronie Ursulis, ale względu na całą sytuację (uwaga, uwaga) nawet Ioannisa pożałowała. Tak odrobinę.
- Wiem Mia, ale tak się nie da. - westchnęła, opierając głowę na przyjaciółce. Wyglądały trochę jak dwie zmęczone życiem staruszki, no ale! W sumie w temacie ogarniania siebie (a co dopiero innych) Clara nie powinna zabierać głosu w ogóle, bo od kogoś w takim stopniu roztrzepanego jak ona trudno było wymagać czegoś tak bardzo wymagającego jak ogarnianie. Aleale trudno się przecież dziwić, snucie planów i spędzanie godzin na marzeniu o wszystkim i o niczym, podczas gapienia się w przestrzeń przecież były znacznie ciekawszą alternatywą.
- Hmmm, myślę, że nie powinnaś z nim zrywać kontaktów, moim zdaniem wtedy wszystko skomplikuje się jeszcze bardziej... - Clarcia dobra rada, a co! - Jakoś to trzeba wyjaśnić, a ucieczka, bo tak to nazwijmy, wcale nie jest dobrym rozwiązaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Lut 24 2013, 14:02

Rzucanie piłeczki Puszkowi to must done tej zimy, tak poza tym! No i oczywiście do tej listy należy dodać babranie się czarną magią w mhrocznej kryjówce tej strasznie przerażającej Annie! Mia się kiedyś wycwaniła, żeby zobaczyć, dokąd ona tak chodzi, kiedy idzie w stronę Zakazanego Lasu i już znała jej tajemnicę, należało teraz tylko zgarnąć ekipę i chłonąć zdobytą przez Nią wiedzę!
Mia spojrzała wymownie na Clarę, gdy ta starała się zaprzeczyć temu, że wszyscy wiedzą o jej "podbojach". Nie dalej jak dwa dni temu jakiś dwa lata młodszy chojrak z Gryffindoru chciał czynić sobie z niej aluzje, kiedy przyłapała go na wagarach i postraszyła swoją błyszczącą odznaką prefekta.
- No, tak. My tak - potwierdziła, opierając się czołem o ramię przyjaciółki, jakby miała w tan sposób zmniejszyć swoje wyrzuty sumienia w jakimkolwiek stopniu. Właściwie trochę pomogło, w końcu to było zawsze kojące, sprawdzone ramię Hepburn, jedyne takie na świecie, ale jednak nawet ono nie było w stanie wygnać z jej głowy tych wszystkich strasznych myśli. I nawet jej słowa nie zdołały wykorzenić z jej głowy pomysłu o tym, żeby zerwać wszystkie kontakty z Fabianem. - To nie jest ucieczka, bardziej... obrona - sprostowała, zastanawiając się chwilę. - Chodzi o to, że cokolwiek się nie stanie, miedzy mną i nim będzie chociażby wspomnienie tego, co nas łączyło i prędzej czy później znowu dojdzie do głosu - powiedziała cicho, nie patrząc na przyjaciółkę. Już teraz wiedziała, że trudno jej będzie znowu podjąć taką decyzję, zwłaszcza, że i tak nigdy nie udało jej się tego dokonać, ale była przekonana, że nie ma innej drogi ucieczki z tej chorej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Sob Mar 02 2013, 15:43

Właaśnie, zapomniałam dopisać wizyty w mhrocznej kryjówce do listy, smuteczek! Przecież Clara i Mia mogły teraz bez krępacji wchodzić do wszystkich salonów wspólnych, dlaczego miałyby nie iść na control do kryjówki, w której ukryte były co najmniej insygnia śmierci Annie? Przecież musiały być odpowiedzialne (Clara i odpowiedzialność, hehehe), jeśli panny prefekt tego nie załatwią, to kto się tym zajmie? A właśnie, ha!
Pod spojrzeniem przyjaciółki, gryfonka zagryzła wargę. Okej, kłamanie wychodziło jej nieźle, ale tylko jeśli nie chodziło o osoby jej bliskie. Oszukiwanie ich... no cóż, nie szło jej zbyt gładko. Nie szło jej nawet w ogóle.
- Och, Mia... - westchnęła i pogłaskała przyjaciółkę po głowie. Z dziką chęcią odciążyłaby trochę krukonkę... hmhm, a to, że tak pięknie potraktowała Ioannisa (on zaczął!!!!) raczej nie pocieszyłoby Mijuńki. Ups.
- Podejrzewam, ale... - poczekała, aż Mia się wysłowi - Przykro mi to mówić, ale masz rację, zwłaszcza, że to już doszło do głosu. - zastanowiła się chwilę w milczeniu. Uch, musiała jej coś doradzić! - Może faktycznie to zerwanie kontaktów to lepsza myśl... albo chociaż ograniczenie ich? Sama musisz podjąć tę decyzję, Mijka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Mar 17 2013, 17:07

No właśnie, przecież jako strażniczki dobrego imienia i regulaminu szkoły, musiały dołożyć wszelkich starań, by uczynić z Hogwartu bezpieczne miejsce, a skoro doszły ich słuchy, że Annie to takie niebezpieczne dziewczę, musiały interweniować! Najlepiej już, teraz, zaraz, w końcu Puszek mógł chwilę zaczekać. A jeśli już znajdą niebezpieczne artefakty, to będą musiały je zbadać, żeby stwierdzić, jak bardzo niebezpieczne są, hehe.
- Dobra już - westchnęła, sama nie wiedząc, co "dobra", bo dobrze nic się nie układało. - Niestety to nie koniec wszystkiego. Jakoś przeszliśmy z Jankiem przez rozmowę o tym co się wydarzyło - zaczęła Mijka gorzko. - Ale jakoś zapomniał wspomnieć, że ma zamiar spędzać walentynki z naszym... WSPÓLNYM ZNAJOMYM - wyrzuciła z siebie, kryjąc swój szok za złośliwością. Ale tamta sytuacja była tak bez sensu, że długo nie wytrzymała. Jej umysł potrafił znieść wiele, ale TO? To było już chyba za dużo na jej biedną głowę. - Clara, ty tam byłaś, prawda? - Spojrzała na przyjaciółkę niemal w panice. - Powiedz, że się naćpałam i wszystko z tamtego popołudnia to tylko chore przywidzenie - mówiła cicho, prawie szeptem, a jej słowa były suche i zupełnie pozbawione jakichkolwiek emocji. Za to spojrzenie, jakie rzuciła Clarze było pełne bezsilnego błagania. Nadal nie wierzyła w tamto, co zobaczyła. Może to jednak był sen? Oby. Może Hepburn to potwierdzi. Może po prostu ma chorą wyobraźnię i tyle, nic więcej, może to z nią jest coś nie w porządku, a nie z rzeczywistością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Czw Mar 21 2013, 14:44

To oczywiste było, przecież musiały dbać o bezpieczeństwo wszystkich tych niewinnych owieczek uczących się w Hogwarcie! Cóż za szkoda, dopiero później będą mogły porzucać piłką Puszkowi.
- ŻE CO? - zakrzyknęła, wyraźnie zszokowana. Mijka sobie z niej żarty stroiła, czy co? Alale jak to, dobrze zrozumiała? Janek spędził walentynki z Fabiano coco? Yyy, mózg rozjebany. Hepburn jeszcze nie zaglądała na wizzboka, więc nie była na czasie ze wszystkimi plotkami, trzeba jej wybaczyć!
- Nie, niestety mnie nie było... - odparła, starając się, aby w jej głosie nie można było wyczuć goryczy... chyba się nie udało, ups. - W każdym razie, zostało mi to wynagrodzone! - dodała, już o wiele bardziej pogodnie. Przez chwilę siedziała w milczeniu, starając się przyswoić to co właśnie powiedziała jej przyjaciółka... nie no, nie dało się tego ogarnąć.
- Ale Mia, zaczekaj... mówisz, że na walentynkach widziałaś Ioannisa z Fabiano, tak? Aleee, jesteś pewna, że oni nie spotkali się tam przez przypadek i w ogóle no... na Godryka, trudno mi uwierzyć, że naprawdę byli tam razem. - zakończyła, marszcząc brwi i dalej zastanawiając się nad tą dziwaczną kwestią. Ugh, niby nie żałowała, że jej tam nie było, ale ze względu na Mię mogła przyjść tam choćby sama!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Wto Kwi 02 2013, 18:43

PUSZEK NIE ZAJĄC, nie ucieknie! A przynajmniej nie powinien, no. Najwyżej się mu kupi coś do pogryzienia na przeprosiny. Waruj, Puszku, hehe.
Mia zaśmiała się trochę histerycznie, słysząc zdumiene wykrzyknienie Clarci. W sumie minę faktycznie miała trochę zabawną i Mijka pochichotała jeszcze sobie troszkę, tak dla odstresowania.
- Chciałoby się powiedzieć "prima aprilis", ale nie, ja nie żartuję, widziałam ich tam razem - powiedziała, kiedy już spoważniała na tyle, żeby wczuć się w dramat sytuacji. - MAŁO TEGO, Clara, rozmawiałam sobie z nimi. Ucięliśmy sobie całkiem sympatyczną pogawędkę, zanim kawiarni nie zaatakował wilkołak - kontynuowała takim tonem, jakby mówiła o, nie przymierzając, wakacjach na Majorce, a nie o najbardziej powalonym popołudniu swojego życia. Chyba zadziałał jakiś dziwny mechanizm obronny. Poza tym w sumie wyjaśniło się już co nieco na ten temat, już nie chodziła przez to jak żywy trup bez celu po zamku... teraz chciała tylko znaleźć dowcipnisia i się odpłacić. - Sęk w tym - kontynuowała - że to nie był Ioannis. Naprawdopodobniej to też nie był Fabiano.
Zabawnie się Mii słuchało samej siebie, kiedy tak gadała jak potłuczona i aż znowu zachichotała głupio, kręcąc głową nad niedorzecznością całej sprawy. No ale co robić!
- Czytałaś ostatnio wizbooka? - zmieniła nagle temat, przypominając sobie ostatni raz, kiedy o niej pisano. Niżej Obserwator upaść nie mógł! Przynajmniej już nie zdradzał jej prywatnych spraw, tym razem zaczął wypisywać głupoty.

/przydzielam sobie puchar w konkursie na najgorszy post laweczki :'')
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Wto Kwi 16 2013, 00:03

Zdumiona mina Clarci jeszcze przez jakieś dobre kilka minut nie schodziła z piegowatej twarzy dziewczyny. Naprawdę trudno było jej uwierzyć w to co mówiła Mia, KTO MÓGŁBY ZROBIĆ COŚ TAKIEGO, eheheh? Pomijając kwestię tego, iż ci bogowie zła i kreatywności eliksirowej w najczystszej postaci posiadali idealny zmysł wyboru potencjalnych ofiar, to fakt, TO BYŁO ZŁE.
- Na Godryka, żartujesz? - spytała jeszcze po raz 39403 żeby się upewnić, bo przecież te 39402 poprzednie razy mogła się przesłyszeć! Tak to już bywało, pod wpływem takiego zdziwienia logiczne myślenie się u Clarci czasem wyłączało, ups. Kiedy pierwszy szok minie, gryfonka z pewnością doradzi Mii coś sensownego, ale na razie krukonka chyba będzie musiała się zadowolić gradem pytań "coo? naprawdę?" itd!
Zaraz odetchnęła z ulgą, bowiem okazało się, iż to nie był Ioannis, ani Fabiano. Czyli tylko jakiś niewybredny kawalarz, znający sytuację, uff! Co oczywiście nie zawężało kręgu poszukiwań, bo dzięki usłużnemu Obserwatorowi wszyscy w szkole orientowali się w tym co dzieje się między Grekami, a Włochem, więc cóż! Clara zawtórowała przyjaciółce w chichocie, ale brzmiało to co najmniej trochę nerwowo.
- Nieee, nie zaglądam tam, nie mam ochoty psuć sobie nerwów - oznajmiła jej, chociaż do końca to prawdą nie było. Jednakże na profil Obserwatora zaglądała rzadko, naprawdę! Zaraz przypomniała sobie też, o co chciała Mię zapytać, ale wcześniej jakoś głupio jej było, bo zwierzenia time i w ogóle, no nie wypadało przerywać! - Ej, chyba kupię sobie jakieś zwierzę! - wypaliła - Tyylko nie wiem jakie, na moim miejscu na jakie byś się zdecydowała? W ogóle Mia, jakie ty zwierzęta najbardziej lubisz? Takie w sensie wiesz, takie co można trzymać w domu, albo no w Hogu? - jeden temat spowodował, że Clara wpadła w lekki słowotok, zasypując Ursulis pytaniami.

/ niniejszym odbieram ci go i przyznaje sobie :'')
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Pon Kwi 29 2013, 20:26

Chociaż niepodważalne i bezwzględnie prawdziwe było stwierdzenie, że to było złe, BARDZO ZŁE i gdyby Mia wiedziała kto to uczynił, wyrwałaby mu wszystkie włosy i przypiekala nad ogniem albo potraktowała wyjątkowo brutalną klątwą, to Mia nie mogła powstrzymać śmiechu, widząc minę Clary. Ciekawe, czy ona sama tak wyglądała w tej kawiarni! Sama z siebie by się uśmiala do rozpuku, gdyby miała zdjęcie. Z obecną wiedzą i tym, jak się jej z Jankiem układało, to był naprawdę przezabawny incydent.
- Nie, no nie żartuję! Kiedyś się dowiem, kto to i oddam go na pożarcie Wielkiej Kałamarnicy - powiedziała, chociaż dobrze wiedziała, że najprawdopodobniej jest jedyną osobą w Hogwarcie, oprócz może niektórych pierwszorocznych, która się wciąż boi Wielkiej Kałamarnicy i jest przeknana, że to okropne stworzenie, które tylko czeka, aż wpadniesz do jeziora, żeby cię pożreć.
- Ostatnio poczytałam sobie trochę tych wizbookowych ploteczek, z ciekawości i wiesz co? Uśmiałam się. Zwłaszcza przy fragmencie o tym, że lubię samotne libacje w lesie i dzieci, czy jakoś tak - poinformowała Clarcię, żeby mogła pośmiać się razem z nią z tego przebrzydłego Obserwatora, który już nawet dramy upichcić nie mógł, bo każdy wie, że to o Mijce to były bujdy na resorach i nawet jako dowcip słabe! Sama Mia już wiedziała, że nigdy nie uwierzy w żadne ploteczki z wizbooka, zwłaszcza o swoich najbliższych.
- Zwierzę chcesz? - spytała, trochę zdziwiona takim obrotem sprawy, a trochę przestraszona tym, że Clara miałaby zacząć wszędzie chodzić z jakimś, dajmy na to, ogromnym, tłustym kotem, który nienawidziłby Ursulis i udowadniał jej to dobitnie, gdy tylko znalazłaby się zbyt blisko niego. - Nie to, że ja ich nie lubię, to one nie lubią mnie, co do jednego! - powiedziała oskarżycielsko. - Ale jak bardzo jakieś chcesz, to możemy iść razem i powiem ci, które najmniej emanuje złem i nienawiścią. - Czego się nie robi dla najlepszych przyjaciół!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 40
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 15:50

Cała ta sprawa ze szlabanem była dla mnie tak kuriozalna i zabawna, że postanowiłem się nią zająć dopiero za jakiś czas, dokładnie na następny dzień i to nie z samego rana. Poranek był na tyle ładny, a przynajmniej mi odpowiadał że postanowiłem go spędzić na szkicowaniu i niech będzie temu choremu psychicznie człowiekowi nie zbliżę się do tego lasu jak mu aż tak zależy. Za to aktualny widok jest całkiem ładny, choć może nie aż tak klimatyczny to jednak ma coś w sobie, może nawet mnie uspokoi. Było na tyle wcześnie że mogłem sobie pozwolić na chwilę kapryśności i położeniu się na ławeczce i rysowaniu na leżąco. Może to nie było za wygodne ale właśnie na to miałem ochotę. I tak mijały kolejne minuty które spokojnie mogły się zamienić w godzinę lub dwie. Pochłonięty jednym z ulubionych zajęć nie obchodziło mnie nic innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 16:00

Nikola przechadzała się po Hogwarcie… tak znowu chodziła zamyślona i nie patrzyła gdzie idzie. Po prostu szła i nie zwracała na nic uwagi. Musiała przemyśleć parę rzeczy a najłatwiej było to zrobić zmieniając otoczenie na jakieś spokojniejsze.
A więc po kolei. Po pierwsze, przeze mnie Hufflepuff dostał minus pięć, chociaż tak nie powinno być. Właśnie dlatego staram się nie rzucać w oczy… nie potrafię po prostu rozmawiać i wykłócać się o swoje. Po drugie, muszę się zastanowić co się dzieje z Prince’m ostatnio jest taki sztywny… zwłaszcza, kiedy wspomniałam o Cornelii… Ciekawe czy to ma jakiś związek… Ma na sto procent… Ale jaki? Po trzecie, Prince coś przede mną ukrywa… chciał mi to powiedzieć, ale stchórzył… jeżeli spróbuje ponownie i znowu stchórzy to postaram się to z niego wyciągnąć… jakoś delikatnie… Czy coś jeszcze zostało? Ach tak… ten przyjezdny… a właściwie… to co to niby za sprawa z nim, wkurza mnie i tyle…
Dziewczyna nagle stanęła sparaliżowana. Aktualnie wpatrywała się w ławkę, na której leżał chłopak całkowicie pochłonięty rysowaniem. Rozproszyło ją to na tyle, że zamiast po cichu się wycofać i olać go zanim ją zauważy i znowu zacznie ją drażnić, to ona krzyknęła pretensjonalnie
- Czemu ty mnie śledzisz?!
On był chyba jedyną osobą, która wkurzała ją samym istnieniem… dlaczego? A skąd ja mam wiedzieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 40
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 16:28

W sumie już kończyłem, pewnie trzy godziny już minęły odkąd się położyłem na ławce. Zaczynałem odczuwać wszystkie kości i było mi niewygodnie, ale przecież jeszcze pięć nie no może piętnaście minut i będzie gotowy. Nigdy nie lubiłem się śpieszyć, a moje szkice powstawały powoli za to były porządne z pewną nutką mnie o ile dałoby się to tak ująć. Ale jak zawsze, w przynajmniej ostatnio mam ogromnego pecha i ktoś mi ponownie przeszkodził! Czy byłem zirytowany? Owszem. Czy całe ciało miałem obolałe? Tak. A dlaczego? Bo ktoś znów śmiał mi przerwać! Gwałtownie wstałem z ławki, a moje spojrzenie nie wróżyło niczego dobrego..w sumie zawsze nie wróżyło tego. Więc w takim razie musiało być o wiele gorzej niż to o czym pomyślałem przed chwilą.
- Ja ciebie śledzę? Leżałem sobie tu od kilku godzin, więc jeśli ciebie miałbym śledzić to czytam w twoim umyśle jak z jakiejś gazety i to lepiej niż ty sama, bo pewnie się znów zgubiłaś. - wypowiadając te słowa skróciłem dzielący nas dystans w tak szybkim tempie że pewnie nie zdołała tego zbytnio zarejestrować spoglądając w moje oczy. Nie zamierzałem być ani miły, ani.. w sumie nie wiedziałem jaki..czas zabawy szarą myszką na tą chwilę minął.
- Za błędy trzeba płacić. - powiedziałem tylko te słowa, a mój głos przez cały czas był zimny i jednocześnie gorący, tak jakby nie mógł się zdecydować, a może był taki i taki? Mniejsza o to. Chwyciłem dziewczynę w tali przycisnąłem do siebie i pocałowałem intensywnie tak by sprawić jej jak najwięcej przyjemności, niech zapamięta ten pocałunek i to na długo. Długi, gorący i jednocześnie zimny, brutalny, a także delikatny. Zakończyłem go powoli i spojrzałem na osobę stojącą przede mną. Rozluźniłem uścisk tak by mogła uciec i jednocześnie by się nie przewróciła jeśli miałaby na to ochotę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 16:49

Ojej tego to ona się na sto procent nie spodziewała. Chłopak był taki wściekły, że widząc jak na nią biegnie zrobiła kilka kroków do tyłu. Przeraził ją do takiego stopnia, że na kilkanaście chwil wstrzymała oddech, a serce waliło jej jak opętane. Szczerze mówiąc, to wtedy kiedy wypowiedziała słowa, uważała je za zwykłe, nieprzemyślane, takie dla żartu… ale teraz poczuła jakby były stutonowym kamieniem, który spadł na jej plecy i musiała go dźwigać... wraz z jakimiś konsekwencjami?
Kiedy chłopak ją pocałował stała sparaliżowana. Wpatrywała się w niego nie wiedząc co ze sobą zrobić. Nie dałaby rady się wyszarpać, zresztą podejrzewała, że kiedy będzie chciała cokolwiek zrobić pożałuje… tak więc nic nie zrobiła. W końcu kiedy wreszcie zakończył ‘karę’ dziewczyna opuściła głowę wpatrując się w podłoże. Musiała się skupić żeby nie stracić równowagi. Wzięła kilka wdechów w ciszy.
W końcu podniosła wzrok. Oczy miała przepełnione łzami, ale nie płakała. Nie mogła płakać z byle powodu… nie chciała płakać z byle powodu. Jej twarz wyrażała wściekłość.
- Ty… ty… – zaczęła niepewnie uniosła dłoń i wycelowała w jego policzek z całej siły, by zadać jak najwięcej bólu chłopakowi. Czy trafiła? Czy złapał ją? Nieważne kontynuowała swoją wypowiedź – …jeżeli wydaje Ci się, że możesz robić ze mną co się podoba to się grubo mylisz. Jeżeli jesteś wściekły nie wyżywaj się na pierwszej lepszej osobie! – krzyknęła ile sił w płucach. Czuła jak jej serce wali, ze strachu, z zachwytu, z ekscytacji i z wielu innych uczuć, które kłębiły się w niej właśnie w tym momencie.
- Czasami warto użyć czegoś takiego co się nazywa mózg i się zastanowić czy warto wyrzucać wszystkie swoje negatywne emocje tak po prostu! Bo kiedyś może to się źle na tobie odbić.
Dlaczego właśnie w tej chwili zaczęła go pouczać, a nie zajęła się swoimi uczuciami? Może dlatego, że to pierwszy raz była w takiej sytuacji. Nie wiedziała co ze sobą zrobić. Pójść sobie? Ale co wtedy? Zostać? Ale co powiedzieć? Nakrzyczeć, że ona też ma uczucia i żeby nie traktował jej jak rzecz? Żeby pomyślał jak ona się czuję? A co go to obchodzi?
Po jednym z jej policzków spłynęła niekontrolowana łza. Otarła ją szybko i z wielkimi rumieńcami odwróciła twarz w bok. Czuła jak jej twarz płonie… to było dziwne uczucie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 40
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 17:18

Jakbym się nie mógł spodziewać takiej reakcji, przechwyciłem dłoń która była wymierzona w moją twarz i bez większych problemów sprowadziłem ją w dół. Musze przyznać że mocno ochłonąłem, szczególnie kiedy zacząłem obserwować zachowanie szarej myszki, nie powiem by mnie cieszyło, ale czy było mi smutno? Wolałem o tym nie myśleć, w tej chwili nie mogłem sobie pozwolić na takie rozważania, szczególnie na brak pewności siebie to byłoby zgubne i mógłbym popsuć sobie całą zabawę. A czy ja się nadal bawiłem tak jak na początku? Mniejsza o to.
- To ty mnie zdenerwowałaś, przeszkodziłaś mi, a tego nienawidzę. - powiedziałem spokojnie i ruszyłem w stronę ławki by schować szkicownik zanim ktoś zacznie do niego zaglądać. Tylko kilka osób miało prawo go dotykać i ie wiele więcej mogło oglądać moje prace.
- To nie były wszystkie moje negatywne emocje, nie zniosłabyś ich szara myszko. Ale masz rację co do jednej sprawy nie powinienem się tak zachować. - podniosłem szkicownik i się zwróciłem w stronę dziewczyny z nieodgadnionym uśmiechem. Mój wzrok zatrzymał się na jej ustach, pewnie dobrze wiedziała gdzie spoglądam i miała wiedzieć.
- Przepraszam za wybuch, ale nie za pocałunek. - po tych słowach na moich wargach pojawił się niewielki lecz prawdziwy uśmiech, ten pocałunek jaki by nie był sprawił mi przyjemność i to akurat odkryłem przed tą dziwną, zabawną i nawet interesującą dziewczyną. Usiadłem na ławce i zmieniłem tok rozmowy.
- Co cię tu sprowadza? Akurat tego nie mogłem wyczytać z twojego umysłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 17:33

Powoli się uspokajała. Jednak nie do udało się jej do końca. Kiedy na nią spoglądał i był zadowolony z tego pocałunku to czuła się nie pewnie oraz czuła jak jej twarz na powrót płonie.
- Czyli rozumiem, że jakby ktoś Cię porwał i byłby w stanie cię zabić w każdej chwili i by Cię zdenerwował to byś tak samo zareagował? – oczywiście jak to na Nikolę przystało przykłady wyjęte prosto z kosmosu! No… ale miała trochę racji. Uprzedzając go zanim zdążył odpowiedzieć dodała – Nie miałbyś przy sobie różdżki, broni czy czegokolwiek innego co, by pozwoliło Ci przeżyć lub wyjść z opresji… zachowałby się tak samo?
Dla niej to nie było głupie porównanie. Wszystko było możliwe.
A żebyś się nie pomylił… Potrafię znieść więcej złego niż ci się wydaje.
Przed jej oczami pojawiło się wspomnienie, jej ojca. Pokręciła głową szybko wyrzucając to wspomnienie z głowy. Można powiedzieć, że chwilowo zbladła.
Jakoś nie czuję satysfakcji z tego, że przyznał mi rację…
Gdy usłyszała z jego ust słowo przepraszam zdziwiła się… Nie sądziła, że człowiek takiego pokroju potrafi przepraszać. Na jej ustach pojawił się delikatny uśmiech, który znikł od razu kiedy wspomniał o pocałunku. Odwróciła twarz czując, że na jej policzki znowu wpełzł rumieniec.
Chyba lepiej będzie jak przestanę o tym myśleć… powiedzmy, że to mi się śniło… muszę o tym zapomnieć… bo jeszcze mogę coś palnąć przy Prince… a on go może za to zabić...
Jeżeli chodzi o szkicownik, już wcześniej zwróciła na niego uwagę… ale udawała, że ją to nie interesowała.
Gdy zmienił tok rozmowy spojrzała na niego speszona i nie wiedząc czemu odpowiedziała zgodnie z prawdą.
- Ja chciałam… pomyśleć… o pewnych sprawach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 40
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 17:47

Była zabawna tak jak to powinna. Szare myszki naprawdę są dość niewinne choć sporo się za ta niewinnością kryje, choć nie w każdym wypadku. Za każdym razem kiedy była ponownie czerwona mogła poczuć zwiększoną uwagę jaką jej poświęcałem. Ciekawe czy tego chciała, a może wręcz przeciwnie? Mniejsza o to przynajmniej na razie. A co do porównania to zabawne, ale czemu by nie odpowiedzieć.
- Oczywiście że nie, to dość oczywiste szara myszko, ale ty przecież mnie nie masz w garści związanego pozbawionego różdżki lub jakieś broni, no chyba że takie rzeczy ci chodzą pogłowie? A jeśli tak to zastanawiam się z jakiego powodu chciałabyś mnie aż tak bezbronnego? - powiedziałem to z pewną satysfakcją i rozbawieniem. Trudno mi było sobie wyobrazić taką sytuację, ale to nie znaczy że nie mogę pomęczyć myszki w ten sposób. Zauważyłem jak pobladła i postanowiłem to zapamiętać, pewnie przypomniała sobie coś niezbyt miłego, albo wyobraziła, choć to drugie mniej prawdopodobne. A jej zaskoczenie było naprawdę zabawne i pożądane, lubiłem zaskakiwać, w sumie nawet w ten pozytywny sposób, przynajmniej czasami.
- Jakie to sprawy chodzą ci po główce? - w pewnym sensie wyglądało to tak jakbym stracił zainteresowanie jej osobą otworzyłem szkicownik i zacząłem kończyć moją pracę, gdzieś po dwóch minutach zatrzymałem dłoń i spojrzałem wyczekująco na szarą myszkę tak jakby jej milczenie było niepożądane i przeszkadzało mi w dokończeniu szkicu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 17:57

Jego coraz bardziej natarczywy wzrok dekoncentrował ją i sprawiał, że czuła się coraz bardziej niepewnie przy nim. Avan zaczął coś mówić o tym, że chciałaby go mieć w garści, związanego, bez różdżki, broni, nie pozwoliła mu dokończyć i wyszeptała sama do siebie.
- Bardzo bym chciała – miała nadzieję, że tego nie usłyszy. Później słysząc co on mówi dalej spojrzała na niego zdezorientowana.
- K…k…k…kretyn! – krzyknęła.
Jezu jak ja bym Cię związała to bym Cię torturowała tak długo, aż byś był grzeczny! Albo byś błagał o wybaczenie, zresztą… YYY! Czemu w ogóle się wściekam z byle powodu!
Zrobiła kilka wdechów i wydechów uspokajając się. Spojrzała na niego niepewnie i nie miała zamiaru odpowiadać na pytanie. Wpatrywała się w szkicownik i jak jego ręka pracuje. Gdy spojrzał na nią podskoczyła zdezorientowana i odpowiedziała
- Nie… nie ważne. Nie powinieneś się interesować moim życiem prywatnym. – wydukała szybko, niewyraźnie i cicho. Później znowu skupiła swoją uwagę na szkicowniku. Jej wzrok mówił: „Chiuuuum, co tam może być?”
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 40
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 18:12

Kiedy mówiłem usłyszałem jak coś mówi pod nosem, może się przesłyszałem? A może jednak nie? Tak czy siak to było ciekawe i mówiło o wiele więcej o szarej myszce niż mogłaby pomyśleć. Dla jeszcze lepszej zabawy założyłem że się nie przesłyszałem i tym ciekawy zdaniem trzeba byłoby coś zrobić, przynajmniej za jakiś czas. Krzyk był oczywistością, a jej myśli raczej nie były najmilsze co do mojej osoby to było aż nadto widać, ale przecież nie zamierzałem się tym przejmować. Miałem wzbudzać w niej skrajne emocje i to bardzo, choć jak na razie górowały te negatywne, to zainteresowałem ją , intrygowałem, zaskakiwałem i pewnie nie tylko to. Do tego jej sposób na ochłonięcie był taki zabawny, przynajmniej jej pomagał a to już coś, mniejsza jak to wyglądało.
- Nie interesuję. - cały czas spoglądałem na nią, a moje dłoń nawet nie drgnęła. - Możesz mówić o czymkolwiek, ale mów. Przerwałaś mi szkicowanie i teraz wolę jak będziesz mówić bym mógł w spokoju skończyć to co zacząłem. Nie ważne co. - w tej chwili naprawdę nie wiele mnie obchodziło co powie, na pewno będę zwracał uwagę na jej słowa, ale to na szkicu chcę się teraz skupić. Zwróciłem oczy na rysunek, ale moja dłoń ani drgnęła wyczekując słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 18:23

Dziewczyna wpatrywała się w niego w ciszy. Stała w miejscu, w którym ją zostawił nieruchomo. Dlaczego? Nie wiem, po prostu chciała postać, albo nie chciała się na razie zbliżać do niego. Nie wiadomo co mu może odbić. Jej uczucia względem niego? Były wielką mieszaniną, w której nie da się połapać. Może ktoś inny dałby radę, ale nie ona. Dla niej to była plątanina sznurków, w której kiedy chcesz je odplątać tworzysz jeszcze większy supeł.
- Ja Ci nic nie przerwałam – powiedziała niezadowolona – mogłeś mnie zignorować, a nie rzucać się na mnie i… i… i…
Szlak… znowu przypomniał mi się ten pocałunek. Nienawidzę tego uczucia jak twarz mi płonie, no nie!
- … i mogłeś nie wstawać, mogłeś mnie zignorować – powiedziała powtarzając się i była pewna swoich słów. Nie musi przecież się odzywać. Czemu ona musi sprawiać, żeby on się czuł komfortowo?
Zresztą… dlaczego nadal tutaj siedzę… powinnam się zastanowić co z Princem, a nie marnować czasu z tym… z tym… z tym… eee?
Dziewczyna spojrzała na niego dużymi oczami widocznie w wielkim zastanowieniu.
Jezus… jak on się nazywa? Nie! Nie obchodzi Cię to! Nikola Nightmare, powinnaś się skupić na tym co jest ważne, a nie na tym… eee… no ale nie mogę ciągle mówić ej ty… to niegrzeczne. Ale jak go spytam to uzna, że się nim zainteresowałam… Cholera…
Można było poznać po jej mimice, że dziewczyna rozmyśla o czymś bardzo intensywnie.
Mam pomysł… może go nazwę, jak pieska, albo kotka! Tak to dobry pomysł nazwę go sobie! Eeee ale jak…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 40
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Ławeczka   Nie Maj 12 2013, 18:45

- W spokoju sobie szkicowałem, a ty musiałaś wyskoczyć z jakimś krzykiem i atakiem na moją osobę jakbym nie miał niczego ciekawszego do roboty i cię śledził. I masz rację mogłem cię zignorować, ale wtedy nie zachowałbym się tak jak chciałem i jak powiedziałem wcześniej nie zamierzam przepraszać cię za pocałunek. - mówiąc to znów spojrzałem na szarą myszkę, ale tym razem już nie było tego uśmiechu, raczej pewne zamyślenie. Dziewczyna wybitnie nie była rozmowna i nie chciała poprowadzić rozmowy, tego mogłem się spodziewać. Ale właśnie teraz miałem ciekawy pomysł i postanowiłem go zrealizować. Kontem oka jeszcze zauważyłem jak myszka się nad czymś zastanawia, ale czy to było ważne? Możliwe, uznałem że powinienem wrócić do moich poprzednich planów jeśli chodzi o rozmowę z tą dziewczyną. A jednocześnie zacząłem szybko szkicować, trzeba było przecież dokończyć moją pracę.
- Avan Loyliard, tak się nazywam. Ty pewnie też masz jakieś imię no i nazwisko jak mnie mam. Spotykamy się na tyle często że powinniśmy choć tyle wymienić informacji między sobą. Będę miły i pozwolę Ci zadać jeszcze trzy pytania na które odpowiem zgodnie z prawdą. - mój plan na którąś z kolejnych rozmów z szarą myszką. Wybrałem pierwszą lepszą bo aktualnie skupiłem głównie uwagę na szkicu i dość szybkim jego wykonaniu. Od czasu do czasu spoglądałem na rozmówczynię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Ławeczka   

Powrót do góry Go down
 

Ławeczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
most wiszący
-