Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Klasa Numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Cze 11 2010, 18:22

First topic message reminder :


Klasa Numerologii


Na szóstym piętrze znajduje się niewielka klasa przeznaczona do zajęć z numerologii. Wewnątrz, na jej ścianach, wiszą różne tablice pełne cyfr i systemów liczenia. Na półkach natomiast, widnieje kilka grubych tomów dotyczących znaczenia liczb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 1400
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2097
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyCzw Lut 22 2018, 00:19

Uśmiechnęłam się delikatnie do @Maximilian Blackburn rzucając mu krótkie przywitanie i przedstawiając się. Już po chwili siedzieliśmy przy podręczniku licząc naszą zależność. Rzuciłam spojrzeniem na wskazany przez niego fragment - nie za bardzo widziałam sens wyliczania korelacji pomiędzy nieznajomymi, ale mimo to nie chcąc sprawić przykrości ani nauczycielce, ani partnerowi udawałam, że mi to nie przeszkadza - w gruncie rzeczy bardzo lubiłam numerologię.
- Jeśli interesujesz się muzyką albo eliksirami, to spoko - rzuciłam patrząc na chłopaka z delikatnym, aczkolwiek jak na mnie całkiem radosnym uśmiechem - Może faktycznie byłby z nas przyzwoity team.
Jeszcze raz przemierzyłam tekst wzrokiem, ale trudno było mi ocenić jego prawdziwość, gdyż w gruncie rzeczy znałam Maxa bardzo słabiutko.

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hero Ontario Thìdley

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 419
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 169
http://www.czarodzieje.org/t15634-hero-ontario-thidley#421057
http://www.czarodzieje.org/t15640-i-m-too-hot#421254
http://www.czarodzieje.org/t15639-hotline#421250
http://www.czarodzieje.org/t15632-hero-ontario-t#421053
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyCzw Lut 22 2018, 18:37

Hero doskonale rozumiał, że Puchonce mógł doskwierać potworny stres. Postanowił porzucić temat konkursu i zwyczajnie uznać, że nie ma co jej dokładać zmartwień. Z łagodnym uśmiechem przyklejonym do ust wysłuchał wszystkiego, co miała do powiedzenia, a także zachichotał na wzmiankę o porzuceniu fortepianu. Coś mu się wydawało, że jeszcze zmieni zdanie - pewnie po dwóch dniach rzuci się na instrument, aby coś zagrać. Hero tak miał, nawet jeśli padał z sił i "nie mógł patrzeć" na jakieś swoje cudeńko.
Profesor Fran pociągnęła lekcję, chociaż wszyscy już prawie zasnęli; dała stanowczo za dużo czasu na zebranie kilku liczb do kupy. Ontario, co gorsze, niezbyt nawet miał potem co robić - Maili szybko podliczyła ich dwie cyferki i zabrała się za sprawdzanie ich kompatybilności. Sam Gryfon dopiero po chwili zajrzał do podręcznika, z drobnym dystansem podchodząc do zadania. Głównym problemem było to, że chyba ten odłam numerologii traktował w większości o rzeczywistych związkach partnerskich, a oni byli przyjaciółmi. I to takimi, którzy nie potrafili dla siebie ostatnio znaleźć czasu...
- Czwórka? - Zdziwił się, przebiegając spojrzeniem po tekście. Był dość krótki i mało treściwy. Wynikało z niego, że poczucie stałości było dla nich najważniejsze, a przecież... Cóż. Hero chyba jednak był trochę bardziej marzycielem i niekiedy jego rozum odstępował porywczości. Na całe szczęście nauczycielka nie chciała od nich opinii na ten temat. - Nie no, pewnie trochę prawdy w tym jest...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1289
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2131
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Lut 23 2018, 03:19

Bridget czytała opis liczby trzy w podręczniku i niemal po każdym zdaniu rzucała ukradkowe spojrzenie w stronę siedzącego nieopodal Ezry, nie mogąc uwierzyć w to, jak wiele z opisywanych w rozdziale charakterystyk pasowało akurat do niego. Clarke właśnie taki był, kochający życie i dobrą zabawę, lubujący się we flirtach, komplementach i pochwałach - co do tego nie miała żadnych wątpliwości i dało się to zaobserwować gołym okiem w jego postawie, sposobie mówienia, poczuciu humoru, pewności siebie... Czy bywał humorzasty? Raczej tak, ale kto nie bywał? Na pewno nie było to do tego stopnia, by zniechęcać do siebie ludzi. Bridget doczytała to zdanie w książce i prawie spadła z krzesła, gdy okazało się, że głosi prawie dokładnie to samo, o czym zdążyła sekundę wcześniej pomyśleć. Nie wiedziała, jak miała się kwestia intensywnego odczuwania miłości... Lecz nie potrafiła temu zaprzeczyć. Złapała się na tym, że nieco ciężej oddychała, a w głowie miała prawdziwą gonitwę myśli. Tylko dlaczego w ogóle zaprzątała sobie tym głowę? Może przez to zdanie, w którym zapisano, iż Trójki nie znoszą scen zazdrości i prawienia życiowych morałów. Czyż nie dokładnie to zrobiła jakiś czas temu... I wcześniej też, tak ze dwa razy? Wiadomo, że nikt nie lubi takich akcji, ale skoro podręcznik wyszczególnia to jako jedną z głównych cech Trójek... O Merlinie, cóż ona zrobiła?
Spojrzała na ów opis ponownie, by tym razem skupić się na czymś innym. Odnosiła wrażenie, że autor książki lub też w ogóle "wynalazca" numerologicznych liczb życia już dawno temu przewidział, kiedy urodzi się Ezra i napisał pod niego całą liczbę trzy. Nie wiedziała, czy ona, jako jego była dziewczyna, a wcześniej dobra przyjaciółka byłaby w stanie tak dobrze ująć w słowa sedno osobowości Clarke'a. Jej uwagę mocno przykuwało to intensywne przeżywanie miłości, jakby każda była tą jedyną na całe życie. Kiedy byli parą, nie mogła się oprzeć wrażeniu, że właśnie taki miał do niej stosunek. Zrobiło jej się głupio sama przed sobą, że jeszcze jakiś czas temu z wielką zawiścią i przekonaniem wyrzuciła mu w twarz, że nie wierzy w żadne jego słowa o uczuciach, które do niej żywił. Co jeśli on naprawdę nie kłamał? Jeśli te uczucia były mocne i prawdziwe?
Moment. Były - to słowo kluczowe.
Odchyliła się od książki, bowiem zorientowała się, że spędziła nad nią trochę za dużo czasu i nie do końca wiedziała, co się teraz działo. Ludzie dobierali się w pary, by odczytać swoją liczbę zgodności. Rozejrzała się wokół szukając kogoś, z kim mogłaby poćwiczyć i jej wzrok skrzyżował się ze spojrzeniem Anseisa, do którego w mgnieniu oka przybiegła, zajmując miejsce obok.
- Cześć! - powiedziała z uśmiechem, odkładając podręcznik na ławkę. Otworzyła go na odpowiedniej stronie, po czym zapytała Anseisa, którą liczbą był. Trójką. Serce zabiło jej mocniej, gdy tylko to usłyszała - czy opis pasował do Anseisa to osobna sprawa, Bridget na pewno nie patrzyła na niego w ten sposób. Poczuła jednak niemałe podekscytowanie, że przyjdzie jej analizować liczbę zgodności właściwą także dla niej i dla Ezry... Tylko dlaczego ją to tak fascynowało? Posłała mu jedno ukradkowe spojrzenie - był pochłonięty lekturą siedząc obok Leonardo. Nie znała daty urodzenia Gryfona, więc nie mogła sobie wyszpiegować, co im wyszło. Skupiła się więc na odczytywaniu opisu liczby zgodności trzy.
Relacje niestałe? Układ może funkcjonować pod warunkiem maksymalnej swobody, braku zazdrości i zobowiązań? Najlepiej na odległość?
Bridget nie mogła powstrzymać się od parsknięcia śmiechem. Spojrzała szybko na Anseisa, obdarowując go przepraszającym uśmiechem, po czym wzruszyła ramionami.
- Wygląda na to, że nie mielibyśmy prostej drogi. Dobrze, że między dormitorium a Hogsmeade jest większa odległość niż między sypialniami - pokusiła się o luźny żart, lecz w środku wcale nie było jej do śmiechu. Nie mogła przestać zastanawiać się nad tym, co przeczytała.

9+3 -> 12 -> 1+2 -> 3

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finnegan Gilliams

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 151
Galeony : 251
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 325
http://www.czarodzieje.org/t15453-finnegan-u-g-gilliams
http://www.czarodzieje.org/t15480-ebin-frindshibs-hir-ddddd#415786
http://www.czarodzieje.org/t15481-jakas-fest-szybka-szkolna-sowa#415787
http://www.czarodzieje.org/t15479-finnegan-u-g-gilliams
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Lut 23 2018, 22:04

Punkty ujemne na lekcjach Fran pewnie w ogóle nie istniały, ale za błąd też niedostała żadnych, a to już coś. Opisywać ósemki też już nie zamierzała i na szczęście nikt tego od niej nie wymagał. Przysiadła się do @Zoltan Blackwood, z którym miała robić drugą część zadania.
- Ja miałam pięć - ponownie zmieniła własną liczbę, żeby wyszedł im zły wynik. Podkładanie samej sobie świni było już dla niej czymś tak normalnym, że nawet nie musiała się strać - Ty miałeś 7, więc razem mamy trzynaście, czyli dwa - sama nie zwracała zbytnio uwagi, na to co do innych mówiła profesor, więc nie sądziła, że chłopak zapamiętał, że Finn była "ósemeczką", na wszelki jednak wypadek nakręciła w obliczeniach jeszcze bardziej. Przy tylu błędach, o ile zechce je sprawdzić, na pewno wyleciałoby mu z głowy jaką miała liczbę drogi czy czego to było. Do opisu zaś nawet nie spojrzała.

______________________

Finnegan Uma Gwyneth Gilliams

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marcy Fran

Nauczyciel
Galeony : 7
  Liczba postów : 44
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t15198-poczta-profesor-fran#405512
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Lut 23 2018, 22:27

Lekcja nie przyniosła już więcej niespodzianek ani pytań odnośnie otrzymanych wyników zgodności cyfr. Marcy Fran wydawało się, że jej uczniowie byli zadowoleni, a to z kolei wpływało na jej osobiste poczucie spełnienia. Naprawdę była nauczycielką z powołania i cieszyła się, że wciąż mogła włożyć coś do młodych głów, nie maltretując ich jednocześnie kartkówkami. Jej zdaniem numerologia miała być właśnie taką przyjemnością.
Kiedy czas dobiegł końca, a uczniowie zaczęli się zbierać, obdarzyła ich zbiorowo ciepłym uśmiechem,  życząc miłego dnia i pełnych miłości Walentynek. A sama zaczęła już planować, co następnym razem mogłaby z nimi przerobić...

zt dla wszystkich

Bardzo dziękuję za udział w lekcji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aden Morris

Nauczyciel
Wiek : 43
Galeony : 251
Dodatkowo : Opiekun Slytherinu
  Liczba postów : 295
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t3551-aden-morris
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Specjalny




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPon Paź 08 2018, 20:20

Wszedł do klasy pewnym krokiem, rozglądając się po tragicznym jej stanie. Całe wakacje chyba nikt tu nie urzędował, nawet nie przetarł szmatką blatów, o Chłoszczyć tylko można pomarzyć. Jednak w okresie zakłóceń magicznych, nauczyciel wolał nie ryzykować z rzucaniem zaklęć, zamiast tego ograniczając się do otwarcia okien. Odrobina świeżego powietrza wpadła do sali, przeganiając zaduch oraz zatęchły zapach starości. Nauczyciel raz jeszcze popatrzył na klasę, mierząc nieprzyjemnym spojrzeniem leżące po kątach koty z kurzu, teraz wepchnięte tylko głębiej przez wpadający przez okna wiaterek. Jeszcze trochę, a brud pod szafkami osiągnie poziom cywilizacji zdolnej do wynalezienia ognia. Z kolei pająki pod sufitami zbudowały prawdziwą metropolię, szkoda tylko, że much to za wiele tu nie złapały. Pewnie wyzdychały z głodu. Westchnął ciężko, na szybko ścierając jedynie blaty z kurzu kawałkiem chustki, zanim usiadł przy biurku nauczyciela. Wyciągnął swoje papiery, przerzucając je raz jeszcze wzrokiem i szykując się na pierwsze w tym roku szkolnym zajęcia.

Fabularnie: 12.10 (piątek), godzina 16:00.
Warunki: Ciepłe popołudnie. Bezchmurne niebo, lekki wietrzyk.
Dodatkowe: Sala dawno nie była sprzątana. Można znaleźć martwe pająki na podłodze. Morris otworzył okna, przy wchodzeniu do sali zrywa się przeciąg. Luźne kartki mogą latać.
Ważne: Jeśli zbyt wiele osób usiądzie "w kątach sali" czy "na końcu sali", Morris będzie przesadzał!

Termin: 13.10, godzina 23:59
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam A. Rivai

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 178 cm.
C. szczególne : Wiecznie uśmiechnięty pyś.
Galeony : 593
  Liczba postów : 667
http://www.czarodzieje.org/t15707-liam-a-rivai#423856
http://www.czarodzieje.org/t15777-liam#425298
http://www.czarodzieje.org/t15717-liam#423907
http://www.czarodzieje.org/t15708-liam-a-rivai#423857
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPon Paź 08 2018, 20:21

Charakterystyczną cechą Liama był szeroki, nieschodzący uśmiech. Zdobił mu twarz w niemal każdych okolicznościach, nieważne czy humor faktycznie obligował go do uniesienia kącików ust ku górze czy raczej szatyn bujał się na neutralnych falach nastroju, nie mając absolutnie żadnego powodu do cieszenia się czy smutków. Dziś jednak od rana był cały w skowronkach, o czym aż nazbyt wiedzieli jego koledzy z pokoju, mogący obserwować go od najwcześniejszych godzin dnia:
„Aaaa! Morris! Aaaa! Nie mogę się doczekać!”
„Pierwsza lekcja z Morrisem w tym roku!”
„Ciekawe co robił w wakacje, nie~?”
I cieszył się jak młoda dziewczyna, którą ojciec po wielu błaganiach puścił na koncert jej popowego idola, bożyszcza nastolatek. Banan nie schodził mu z twarzy nawet podczas innych nudnych lekcji, które miał tego dnia rano. Z wyczekiwaniem wlepiał wzrok w zegar, licząc tylko na koniec, by… dosłownie wybiec z sali ostatnich zajęć i sprintem ruszyć na szóste piętro. Zauroczenie dodawało mu takich energii, że chłopakowi nawet średnio chciało się czekać na ruszające się schody, toteż biegł również po nich, przeskakując ponad wyrwami, gdy tylko zbliżyły się do siebie na taką odległość, by chłopak dał radę – łamał tym chyba wszystkie zasady BHP, ale przynajmniej szybciej uporał się z trasą na lekcję, finalnie dopadając do drzwi odpowiedniego pomieszczenia jako pierwszy.
Morris mógł usłyszeć głośny pisk podeszwy butów, gdy Liam zatrzymał się tuż przed wejściem, acz nie wyhamował zbyt dobrze i klapnął głośno ręką w drewniane drzwi, ciesząc się, że nie uderzył w nie głową. Oh.. kurczę. Dobra. Może nie słyszał… albo nie skojarzy ze mną… Nah, na pewno nie skojarzy! Poczekam tak minutę… ale, ugh… jak mam czekać minutę, jak on tam siedzi i czeka?! Musiał wyglądać komicznie, gdy tak parę sekund stał jak skończony idiota i wahał się czy wejść czy nie wejść, ale w końcu wybrał opcję pierwszą.
- Dzień dob-… oh… ojej.. o rany-.. ale przeciąg-.. – aż mu krawat rozwiało przez wiatr… ale Liamowi pewnie wydawało się, że to Morris tak na niego działa. Rozwiało mu włosy niemal jak w trakcie dramatycznych scen rodem z filmów romantycznych. – Dzień dobry! – powtórzył, uśmiechając się jak cielak. O rany… ależ on jest świetny… opalił się przez wakacje? I faktycznie jestem pierwszy! Może doceni? Aaa~!Czy organizuje pan jakieś zajęcia dodatkowe z Historii Magii w tym roku? Lub Numerologii? – nie lubił żadnej z tych lekcji, potrafiąc usnąć przy podręczniku od historii w ciągu pięciu sekund, ale poleciałby na takie dodatkowe zajęcia nawet, gdyby odbywały się w soboty o dwudziestej.
Zajął miejsce: oczywiście w pierwszej ławce. Wyjął podręczniki i pergaminy jako przykładny uczeń i wpatrywał się w niego kompletnie oczarowany, choć nieudolnie próbując ukryć fakt swojego zbytniego zaangażowania. Wyglądał dość śmiesznie… szczególnie z tymi rumianymi od biegu policzkami i miną „jestem grzecznym, przykładnym uczniem!”. Nie przeszkadzał mu nawet kurz czy pająki: tak naprawdę w ogóle ich nie zauważył. Skupiał się na kimś innym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 143
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPon Paź 08 2018, 22:29

Zajęcia - zajęcia istnie dziwne.
I to wcale nie z powodu nauczyciela, który je prowadził. Ciągle trzymany w buzi listek mandragory dawał o sobie znać, chociaż dziewczyna już przyzwyczaiła się do całokształtu wydarzenia. Minęło... Sporo dni. Dwa tygodnie. A nawet i więcej. Nie odliczała niczym dziecko, nie starała się o względy dziecka - wiedziała, że bezmyślne wpatrywanie się w tarczę zegara w niczym nie pomoże. Dwa tygodnie z goryczką opanowującą całokształt jej języka, niemiłosiernie zakłócającą swobodny przebieg myśli; niemniej jednak niezwykle opłacalną, będąca oznaką heroizmu (?) i poświęcenia ze strony studentki ostatniego roku. Miała nadzieję, że forma, jaką przybierze finalnej nocy nie będzie przeszkadzać w żadnym stopniu i umożliwi jej zyskanie w pewnym stopniu przewagi w postaci możliwości pilnowania siostry, kiedy to wyniesie się z Hogwartu na stałe. Pozostawało tylko trzymać kurczowo światełko w tunelu, czujnie oraz ostrożnie przemierzać przez kolejne odmęty labiryntu stawianego przez życie - nie mogła tak prosto się poddać. Nie po to wszystko wytrwała, żeby nagle przystanąć na krańcu drogi i zwyczajnie powiedzieć dosyć. Nie mogła. Ciągle ją coś trzymało, nie tylko chęć posłania rodziny za kratki.
Poprzednie lekcje zakończyły się stosunkowo normalnie. Nic, co mogłoby wzbudzić odmienne reakcje, tak podejrzane oraz nie na miejscu. Spojrzenie zielonych oczu skupiło się zatem głównie na dotarciu na szóste piętro w szkole - zauważając tym samym sylwetkę młodego chłopaka. Nie znała go w pełni, kojarzyła w sumie tylko z imienia - na pewno był Puchonem... no i prefektem. Zawsze uważała, że Hufflepuff jest niepotrzebnym wypchaniem dziury w Hogwarcie, niemniej jednak nie mówiła swoich racji na głos - chociaż nie wiedziała, czy wolałaby, aby brat znalazł się w ich szeregach. Obrączki tęczówek nie zabłysnęły w żaden sposób, całkowity chłód przeszył jej sylwetkę, dzierżony na piersi krzyż skutecznie odstraszał ostatnimi czasy Irytka, ciche kroki przepełniały korytarz, tym samym otworzenie drzwi do sali było mało co spodziewane - przeciąg skutecznie porwał kosmyki włosów do tyłu, kiedy to weszła do sali, posyłając profesorowi nikły uśmiech oraz typowe "Dzień dobry".
Bez problemu zajęła odpowiednią ławkę umiejscowioną między pierwszymi a ostatnimi - zauważając oczywiście panujący nieporządek oraz zapach docierający do nozdrzy. Czujne spojrzenie zbadało również podłogę oraz walące się po niej pająki. Świetnie. Jakby tu nikt nie sprzątał od stuleci; prosta chusteczka załatwiła sprawę kurzu znajdującego się na miejscu, co nie zmienia faktu, że warunki nie zachęcały do nauki.
Pozostawało czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : cała górna lewa strona mojego ciała jest poparzona - ukrywam to za pomocą metamorfomagii; liczne blizny na dłoniach
Galeony : 1716
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 978
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyCzw Paź 11 2018, 21:40

Wślizgnąłem się do klasy. Nie pozostałem niezauważony, a przynajmniej przez drzwi... i wiatr. Silny przeciąg owinął mi szatę dookoła nóg i niemalże pozbawił mnie równowagi. Wsparłszy się o framugę, zdołałem wyplątać się z tej pułapki i nawet udało mi się nie trzasnąć drzwiami - chociaż te niezwykle silnie pragnęły ponownego spotkania ze ścianą. Ciche powitanie, adekwatne do spokoju panującego wewnątrz zakurzonej klasy. Dziesiątki martwych pająków zaściełało podłogę niczym swoisty, wielonożny i włochaty dywan. Nie przyglądałem im się zbyt długo. Jedynie posłałem przeciągłe spojrzenie jednemu umarlakowi - temu, którego udało mi się przypadkiem wykopać spod ławki, gdy w niej zasiadałem. Drugiej, ku gwoli ścisłości. Usiadłem tuż za Liamem, lecz zupełnie nie podzielałem jego entuzjazmu. Moje zainteresowania skupiały się wokół zupełnie innych przedmiotów i z numerologią raczej nie miewałem zbyt wiele do czynienia. Niemniej jednak, dzisiaj zaszczyciłem klasę swoją obecnością i nawet miałem podręczniki. Wyciągnąłem je z torby, odkładając na częściowo zakurzoną ławkę. Przetarłem ją rękawem, aby nie wzbijać w powietrze przy każdym ruchu tumanów szarych drobinek. Dzięki temu posunięciu, cały prawy rękaw miałem umorusany, ale chociaż mogłem złożyć dłonie na względnie ogarniętym blacie. Oczekiwałem na rozpoczęcie lekcji, wpatrując się w słońce wiszące nad zamkiem, którego złota tarcza uśmiechała się do nas zza otwartego okna.

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : Oczy w kolorze karmelu, drobna.
Galeony : 815
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 1398
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Paź 12 2018, 12:21

Nessa była zainteresowana zajęciami z numerologii, chociaż nie odbywały się zbyt często. W związku z intrygującą tematyką ruda była podekscytowana i jak zwykle, od rana nie mogła doczekać się początku lekcji. Torbę spakowała poprzedniego wieczora, więc gdy wstała, miała więcej czasu na toaletę oraz chwilę na przeczytanie notatek na zbliżające się zajęcia z transmutacji. Ciche westchnięcie uciekło spomiędzy warg, gdy brązowe ślepia powędrowały w stronę tkwiącego na nadgarstku zegarka. Wstała leniwie, przeciągając się i rzucając pergaminy na łóżko, rozejrzała się po dormitorium. Zdjęła z krzesła marynarkę, zarzucając ją na ramiona i poprawiając rękawy śnieżnobiałej koszuli, uśmiechnęła się pod nosem. Sprawdziła jeszcze, czy wszystkie z perłowych guzików są zapięte oraz, czy odznaka prefekta znajduje się we właściwym miejscu. Przeczesała włosy, robiąc z nich koka z tyłu głowy, utrzymującego się za pomocą zielonej wstążki. Kilka kosmyków zostawiła luźno, pozwalając im na łaskotanie ramion i policzków. Przerzuciła torbę przez ramię, skorzystała z perfum i wyszła z sypialni, a następnie z pokoju wspólnego.
Zamkowe korytarze pełne były śpieszących się na zajęcia uczniów. Kroki dziewczyny roznosiły się echem przez wysokie ściany i zagłębione sufity, spotęgowane przez zamknięte okna. Na zewnątrz była już prawdziwa jesień. Chłodny wiatr kołysał żółtymi liśćmi, a człowiek coraz częściej miał ochotę na spędzanie czasu pod kocem. Do klasy doszła przed czasem, wchodząc do środka z charakterystycznym dla siebie, zaczepnym uśmieszkiem. Omiotła wnętrze wzrokiem, kiwając do będącego już wewnątrz nauczyciela oraz pozostałych uczniów.

- Dzień dobry. - przywitała się, czując na ciele dreszcz spowodowany panującym w izbie przeciągiem. Zapięła marynarkę, ciesząc się, że szkolnej, plisowanej spódnicy wybrała czarne, grube rajstopy. Dostrzegając Liama uśmiechnęła się szerzej, puszczając słoneczku oczko, jednak nie chcąc mu jednocześnie przeszkadzać w konwersacji. Zajęła miejsce w drugiej ławce, wcześniej przecierając ją dłonią z kurzu i upewniając się, że nie usiądzie na wyschniętym pająku. Rozłożyła pomoce, założyła nogę na nogę i otworzyła podręcznik, przeglądając z zaciekawieniem zawartość stron. Nie była aż tak obeznana w numerologii jak w pozostałych przedmiotach, jednak wciąż wydawała się jej interesującą dziedziną magiczną. Druga sprawa była taka, że Lanceley zwyczajnie nie lubiła opuszczania jakichkolwiek zajęć, nawet jeśli było to miotlarstwo albo zielarstwo, czy runy, z których była naprawdę przeciętna. Wciąż mieli chwilę do rozpoczęcia lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1225
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2254
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Paź 12 2018, 18:11

Ciężko stwierdzić, co podkusiło Mefisto do pójścia na numerologię. Lubił okazjonalnie wpaść nawet na zajęcia, które nieszczególnie go interesowały... A akurat numerologia była ciekawa, serio. Chwilami. Nie był w niej najlepszy i nie pałał też jakimś wielkim entuzjazmem do nauczycieli, ale... Ale raz na jakiś czas mógł zajrzeć do tej sali, odświeżyć sobie wiedzę i pokwestionować trochę poruszane na lekcji tematy. Chyba odrobinę liczył na Fran, u której nie byłoby żadnych spin... ale już po drodze do klasy usłyszał rozmowę pomiędzy dwoma uczniakami, którzy minęli się ponoć ze zmierzającym na zajęcia Morrisem.
Cóż, trudno. Mefistofeles nie po to dotelepał się do Hogwartu z mieszkania ojca, wciskał w mundurek i pakował torbę, żeby teraz rezygnować. Tylko mimowolnie zwolnił odrobinę, przypominając sobie o @Liam A. Rivai i jego bardzo niezdrowej obsesji odnośnie tego nauczyciela...
...co znaczyło, że z pewnością tam będzie.
I to chyba była bardzo niezdrowa obsesja Mefisto.
Ups.
Przyspieszył, zmotywowany tym, żeby jednak się nie spóźnić i nie robić z siebie idioty. Miał świetny plan po prostu spotkania się z Liamem, a dodatkowo mógł wyklinać Morrisa w myślach i zastanawiać się, co w nim takiego niezwykłego. Bo co, mówił z pasją? Ubierał się elegancko? Był przystojny? Starszy? No teoretycznie Nox wszystkie te warunki mógł spełniać... W pewien sposób... Odrobinę... Chyba...
Wparował do sali z uprzejmym "dzień dobry", błyskawicznie wychwytując spojrzeniem nie nauczyciela, a Puchona. Nie było to trudne, bo zajął miejsce na samym przedzie - i chociaż Mefisto mógł to przewidzieć, to jakimś cudem tego nie zrobił. Jego plany żałośnie się posypały, bo wpakowanie się tuż pod nos profesora nie wydawało się być najlepszą opcją. Przynajmniej lekcja jeszcze się nie rozpoczęła i Ślizgon miał chwilę, którą mógł poświęcić na dyskretne panikowanie.
- LANCE - szepnął żałośnie, zatrzymując się przy @Nessa M. Lanceley, żeby zaraz zanurkować i uraczyć ją buziakiem w policzek na powitanie. - Czy ja powinienem z nim usiąść? Czy to głupie? Ale przed Morrisem- nie, w pierwszej ławce na numerologii? To jakiś żart... Lepiej mu nie przeszkadzać, prawda? Brzmię idiotycznie. Czemu on się tak na niego gapi, co? - Wyrzucił z siebie cichusieńko, tak aby jedynie dziewczyna była w stanie rozszyfrować jego słowa. Mówił szybko i chaotycznie, a przy tym czuł się idiotycznie i zaraz pożałował tego wahania, tej szczerości i - cóż - żałosnego zachowania. Gorzej, że potrzebował dość szybkiej odpowiedzi, bo sterczenie przy ławce Ślizgonki kiepsko wyglądało i powinien gdzieś usiąść.
- Nie, wiesz co, zapomnij, gadam głupoty - dodał równie cicho, trochę się już prostując. Na tę krótką chwilę pozwolił sobie na zażenowany uśmiech, mówiący sam za siebie.

______________________


Thanks for making me a fighter.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : Oczy w kolorze karmelu, drobna.
Galeony : 815
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 1398
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Paź 12 2018, 18:29

Wertowanie podręcznika było zajmujące — intrygowały ją te wszystkie możliwości cyfr oraz dopasowywanie ich znaczeń pod człowieka, chociaż nadal niezbyt rozumiała, jak to zrobić. Dodatkowo lustrowanie wzrokiem stronic sprawiało, że nie zwracała uwagi na niezbyt zdrowe zainteresowanie Liama względem nauczyciela. Ćwierkał do niego niczym mały skowronek! Uśmiechnęła się pod nosem, krzyżując jedną z rąk pod biustem i drugą, nawijając kosmyk włosów na palec, kręciła nim dla zabawy. Szukała sposobu na właściwie wyliczenie swojej cyfry, bo opisy osobowości danej liczby, które miała w sobie książka, były naprawdę ciekawe.
Nuciła pod nosem, stąd nie zwróciła uwagi na wchodzącego do klasy ślizgona. Jej ulubiona maskotka zaatakowała niespodziewanie, a buziak i żałosne "Lance" sprawiło, że podskoczyła na krześle, omal z niego nie spadając. Obróciła głowę w jego stronę, posyłając mu najpierw pytające spojrzenie, a następnie łagodny uśmiech, gdy dotarło do niej, co się właśnie stało.

- Skarbie, rób tak dalej, a się jeszcze przyzwyczaję i będziesz musiał mi takie dawać na dobranoc. - odparła cicho, puszczając mu oczko. A potem się zaczęło! Brązowe ślepia powędrowały w stronę Rivaia podczas gdy Mefisto miał milion pytań do oraz stwierdzeń dotyczących uroczego puchona. Trzeba przyznać, że zachowywał się niezwykle rozczulająco, słodko. Nessa naprawdę kibicowała im z całych sił i miała szczerą nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Byliby taką cudowną parą, tak doskonale by się uzupełniali.. Westchnęła cicho, uśmiechając się pod nosem i przekręcając głowę w jego stronę z poważną już miną. Spojrzała ślizgonowi w oczy. - Nie powinieneś — musisz z nim usiąść, bo ten starszy Pan nie jest dla takiego chłopaka jak Ty żadną konkurencją. Liam w końcu to zrozumie, ale skup na sobie jego uwagę. Niech Ci pomoże czy coś, jest chyba dobry w te klocki? Idź, bo pomyślą, że flirtujemy i jeszcze ja się Tobą zauroczę. Trochę wiary w siebie Mef, jesteś doskonały taki, jaki jesteś i tylko nasz borsuk musi to zrozumieć. A teraz pokaż Panu, że jego miejsce jest przy tablicy, a nie przy pierwszej ławce.
Zakończyła swój monolog szeptem, tak, że tylko nachylający się w jej stronę chłopak to słyszał. Puściła mu oczko, klepnęła niczym najlepszy kumpel w ramię i wzruszyła teatralnie ramionami, chrząkając.
- Pomogę Ci później z tą transmutacją! A teraz skupmy się na lekcji, bardzo zainteresował mnie ten podręcznik. Przepraszam, ale czekam na kogoś, więc musisz znaleźć innego partnera do cyfr. Koło Liama jest wolne. -dodała już normalnym, głośnym tonem i jak gdyby nigdy nic, puściła mu oczko, westchnęła i wróciła do podręcznika. Teraz czytała o numerologicznej siódemce, jakkolwiek się ją liczyło. Czemu te zajęcia mieli tak rzadko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1225
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2254
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPią Paź 12 2018, 18:39

Szczerze nie obchodził go ani kurz, ani pająki. Zajął się własnymi myślami i rozważaniem, jak to jest, że aż tak bardzo mu się zrobiło niekomfortowo na widok Liama i Morrisa; no bo jednak mimo wszystko była mowa o nauczycielu, a Mefisto panikował, jak gdyby działo się coś... Coś, co pewnie Puchonowi by się spodobało. Dobrze, że mógł szybko wyrzucić z siebie wątpliwości do zaufanej osoby. Nie miał pojęcia, co zrobiłby chwilami bez Nessy. Może i różnili się pod wieloma względami, ale jednak kiedy przychodziło co do czego, rudowłosa była niezastąpiona i Nox nie bał się tego przyznać.
Niby nie uznawał profesora za konkurencję, bo był profesorem (duh)... raczej przeszkadzał Ślizgonowi sam fakt, że mężczyzna ściągał na siebie całą uwagę Liama i- Merlinie, to poważnie nie powinno Mefistofelesa interesować. Zacisnął wargi w wąską kreskę, słuchając dziewczyny i dochodząc do prostego wniosku: czas się ogarnąć. Od kiedy przejmował się takimi rzeczami? Rozchmurzył się wyraźnie na wspomnienie o tym, że jest doskonały - oj, polemizowałby.
- Dzięki - mruknął, odsuwając się jeszcze bardziej i poprawiając pasek torby na ramieniu. Teraz już bez większego skrępowania (to jest, nie było niczego po nim widać) podszedł do pierwszej ławki. - Nie, żebym potrzebował pomocy z transmutacją... - dodał jeszcze niewinnie, tak aby dotarło to do Lance. Usiadł przy @Liam A. Rivai. - Heej, młody. Mogę? - Spytał, kiedy miał pewność, że nie wetnie się zbyt chamsko w konwersację jego i Morrisa. Ogólnie to nie zamierzał przeszkadzać, tylko... chciał być obok, no.

______________________


Thanks for making me a fighter.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney.
Galeony : 999
Dodatkowo : Prefekt fabularny
  Liczba postów : 294
http://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
http://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
http://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
http://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptySob Paź 13 2018, 19:12

Numerologia nigdy nie była nadmiernie przez nią lubianym przedmiotem. Interesująca na swój sposób, acz często dziwnie nad wyraz czy zbyt ogólna. Taka, że można spokojnie podciągnąć otrzymane wyniki pod praktycznie każdego. Jeśli ktoś bardzo chce, dojrzy swoje własne cechy nawet w pozornie losowych cyfrach.
Zjawiła się jednak w sali relatywnie wcześnie jak na swoje możliwości wbiegania na zajęcia w ostatniej chwili. Powinien ktoś teraz wstać i dać dziewczynie medal. Zamiast tego, przy otwarciu drzwi poderwał się tylko kurz z posadzki, a przeciąg przesunął nawet kilkoma pająkami.
- Dzień dobry.
Na swój sposób odczuła dyskomfort. Nie lubi brudu ani kurzu. Pająki aż tak jasnowłosej nie przeszkadzają lecz bałagan ciężko jej znieść. Skrzywiła się zauważalnie, ręka drgnęła w stronę różdżki. Ale odpuściła. Skoro nauczyciel sam tego nie zrobił, widać jest to celowe. Może będą wróżyć z liczby pajęczych odnóży, które odpadły od ususzonych zwłok? Ma to tyle sensu, co data urodzenia.
Usiadła w trzeciej ławce za @Nessa M. Lanceley, wyciągając pergamin i pióro. Zajęła się sprzątnięciem swojego najbliższego otoczenia - starła nieco kurzu z blatu oraz kopnęła dwa martwe pająki byle dalej od siebie.
Rozejrzała się po obecnych osobach. Nie było ich za wiele. Szczególnie jej uwagę zwrócił @Liam A. Rivai. Uśmiechnęła się doń, ale wątpiła, aby w ogóle Puchon zauważył jej obecność, zbyt zapatrzony w nauczyciela. Nieco zabawnie. A potem zerknęła za okno, czekając na początek zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ezra T. Clarke

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1131
  Liczba postów : 2099
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyNie Paź 14 2018, 22:32

Numerologia była przedmiotem, o którym bardzo łatwo było zapomnieć - Ezra dał tego doskonałe świadectwo. Kiedy obudził się w piątkowy poranek i z niezbyt dużą świadomością czasu i przestrzeni przygotowywał posiłek sobie i pupilom, pamiętał o zajęciach z numerologii. Kiedy przemierzał korytarze Hogwartu pomiędzy różnymi zajęciami, również. Nawet podczas obiadu w Wielkiej Sali wymienił kilka słów na ten temat z innymi wychowankami Ravenclaw. A kilka chwil wypoczynku w pokoju wspólnym wystarczyło, aby stracił poczucie czasu; gdyby nie rozchichotane dziewczyny, które nie przejęły się zmęczonym studentem, jego regeneracyjna drzemka na miękkiej kanapie przekształciłaby się w pełnowartościowy sen. Nie mniej, było już kilka minut po szesnastej, a wskazówki zegara zdążyły zrobić jeszcze kilka ruchów zanim Clarke dotarł do klasy numerologii znajdującej się na szóstym piętrze.
Jego policzki pokrył naturalnie delikatny rumieniec związany z tym nieprzewidzianym wysiłkiem fizycznym; nim Ezra wszedł do klasy, wziął jeszcze głęboki wdech i poluzował krawat. Swoją obecność zaakcentował głośnym kichnięciem - nie chciał brzmieć zbyt roszczeniowo, ale skoro już zatrudniali w Hogwarcie skrzaty domowe, to czy nie można ich było poprosić, aby w wolnej chwili chociaż zmiotły kurz i martwe robaczki z podłogi?
- Przepraszam za spóźnienie - mruknął, kiwając do profesora. Ezra nie zjawiał się na historii magii, a zatem jego wiedza na temat nauczyciela pochodziła jedynie z tych sporadycznych lekcji numerologii. Tak jak na historii magii dostałby łatkę pospolitego ignoranta, tak tu przynajmniej mógł momentami popisywać się wiedzą - swego czasu fascynował się tym przedmiotem, szczególnie kiedy odkrył zbieżność własnych wyników z rzeczywistością. Był zatem ciekawy, czego jeszcze mógł się nauczyć.
Bez zastanowienia wybrał miejsce obok @Hemah E. L. Peril, nawet nie dlatego, że zależało mu na ewentualnej współpracy, tylko ze względu na to, że dziewczyna zdążyła już wyczyścić blat z wysuszonych trucheł pająków. Na wszelki wypadek sprawdził jeszcze krzesło.
- Z tak powalającą ilością zainteresowanych uczniów, Morris powinien się trochę bardziej postarać, żeby ich nie zniechęcić. Bo stan tej klasy... okropne - skomentował cicho, wyciągając pióro i pergamin. Nie był strasznym pedantem, ale pewne standardy pracy jednak miał...

/wiem, że jeszcze się nie zaczęło, ale tak czy inaczej chcę, żeby Ezra był spóźniony/

______________________

This is how it ends

I feel the chemicals
burn in my veins
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 300
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 481
http://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
http://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
http://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptySro Paź 17 2018, 22:26

Cherry była bardzo ambitną osóbką, skoro postawiła przed sobą zadanie przedostania się do klasy numerologii na czas. To zupełnie nie był jej dzień, bo przeziębienie czepiało się jej już od pierwszych chłodniejszych powiewów wiatru; pomimo wsparcia eliksirów panny Blanc, kichanie nieustannie powracało, a wraz z nim zaczerwieniony (i bolący) nos i łzawiące oczy. Wiśnia czuła się zatem kiepsko, walcząc z drapaniem w gardle i oznakami zbliżającej się choroby. Z jednym się wszyscy zgadzali - herbata mogła jedynie pomóc! Oznaczało to, że Puchonka jeszcze częściej przesiadywała w kuchni, spoufalając się ze skrzatami i tworząc coraz to nowsze herbaciane mikstury. O numerologii nie zapomniała, ale przysnęła przy czajniku (pół nocy nie spała przez zatkany nos) i skrzaty obudziły ją w momencie, w którym powinna już dawno przemierzać korytarze.
Kolejnym aspektem utrudniającym pokonanie dystansu był strój Cherry. Skoro czuła się beznadziejnie, to musiała wyglądać fenomenalnie - ciężko stwierdzić, czy to jej własna opinia, czy też wpojona przez matkę. Tak czy inaczej, mundurek był perfekcyjnie wyprasowany, dopasowany i każdy dodatek dopełniał całości jak gdyby właśnie pod tę kreację go stworzono. Trzymała się barw Hufflepuffu, chociaż nieco odbiegła od żółci do jasnego złota; podkreślającego jej urodę, rozświetlającego zmęczone oblicze.
No i miała obcasy.
Zabójcze szpilki połyskiwały przy każdym jej kroku i, prawdę mówiąc, nie były przeznaczone na lekcje. Cherry starała się nie prowokować nauczycieli swoim szalonym obuwiem, a jedynie - no dobra, to brzmiało jeszcze bardziej głupio - chciała sobie poprawić humor podczas spaceru do kuchni. Chociaż normalnie nie miała problemu z poruszaniem się nawet w niesamowicie wysokich szpilkach (znaczy... i tak je nosiła, nawet gdyby ten problem miała), teraz zmuszona została do biegu. W szpilkach, z chusteczką przy nosie i kubkiem herbaty w garści, z którego starała się zbawiennego napoju nie wylać.
- Dzień dobry! - Zawołała, wpadając do sali chwiejnie, ale z szerokim uśmiechem przylepionym do zaczerwienionej twarzy. Szybciutko potruchtała do jakiegoś wolnego miejsca, lądując obok @Riley Fairwyn. Sala wyglądała tragicznie, wszystko było brudne... i kiedy Cherry już myślała, że jest w porządku (torba na ziemi, różdżka w kieszonce, kubek na ławce, chusteczki w garści, stopy nie odpadły), to wyrwał jej się zduszony pisk na widok leżącego tuż przed nią pająka. Najwyraźniej truchło cudem przetrwało przetarcie ławki zaprezentowane przez Krukona. - Przepraszam- przepraszam strasznie - zaczęła od razu, nie chcąc przeszkadzać nauczycielowi, który już pewnie zamierzał zacząć lekcję. Gorzej, że wychylała się nienaturalnie na krześle, uciekając od martwego pająka.
Mogłaby go strącić chusteczką, ale...
Ale nie.

______________________



Hit me like a ray of sun

Burning through my darkest night
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Heaven O. O. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,70
Galeony : 352
  Liczba postów : 623
http://www.czarodzieje.org/t16083-heaven-olive-octavia-dear
http://www.czarodzieje.org/t16084-hood
http://www.czarodzieje.org/t16087-margarita
http://www.czarodzieje.org/t16082-heaven-o-o-dear
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptySro Paź 17 2018, 22:58

Nie wiem co mnie podkusiło, żeby iść na numerologię. To raczej nie był mój pierwszy, drugi, ani dziesiąty wybór jeżeli chodziło o zajęcia szkolne. A jednak postanowiłam zmobilizować się i przyjść na lekcję. W zasadzie nie miałam nic innego do roboty, z tyłu głowy wciąż miałam myśl, że najwyższy czas szukać pracy i znaleźć sobie jakieś zajęcie poza studiami. A jednak nie spieszyło mi się do tego. Byłam zbyt leniwa i kompletnie nie miałam ochoty zasuwać za grosze. Szczególnie, że zawsze mogłam wyciągnąć kasę od rodziców, prawda? Byłam jedyną wzorową córką, to nie powinno sprawiać problemu. Tak, zdecydowanie. Szukanie pracy można odłożyć na później.
Oczywiście do klasy udałam się na ostatni moment, końcówkę korytarza pokonując niemal biegiem. To chyba nie był jeden z tych nauczycieli, którzy przymykali oko na drobne spóźnienia. Lepiej było trochę przyspieszyć kroku, niż tracić punkty. Choćby po to, żeby Nessa się nie czepiała. Wiedziałam, że naszej nowej prefekt wyjątkowo zależy na tym, żeby wyprowadzić nas na szczyt. Zresztą mi też zależało. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że znowu mieliby wygrać gryfoni. Teraz była nasza kolej. Również w sporcie. Nie miałam pojęcia jakim cudem jako kapitan miałabym poprowadzić drużynę do zwycięstwa, ale zamierzałam jak najszybciej to rozgryźć. To w końcu nie może być takie trudne.
Wchodząc energicznym krokiem do klasy, niespecjalnie rozglądałam się wokół. A należało, choćby po to żeby na kogoś nie wpaść. Tym sposobem drzwi okazały się zbyt wąskie dla mnie i mojej siostry. Wpadłam na @Blaithin ''Fire'' A. Dear, przygniatając ją boleśnie do framugi.
- Musisz się tak wlec? Inni też chcą wejść do środka - przewróciłam oczami i przepchnęłam się do przodu. Rozejrzałam się po sali i oczywiście od razu wyłapałam spojrzeniem @Cherry A. R. Eastwood. Omiotłam ją krótko wzrokiem i uśmiechnęłam się na przywitanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Blaithin ''Fire'' A. Dear

Nieokreślony
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : chuda, opaska na twarzy, blizny, tatuaż, resting bitch face
Galeony : 951
  Liczba postów : 2869
http://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
http://www.czarodzieje.org/t13646-not-a-bad-girl
http://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
http://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptySro Paź 17 2018, 23:19

Numerologia. W gruncie rzeczy nuda, ale wypadało raz na jakiś czas zerknąć czy akurat nie jest mowa o czymś przydatnym. Niestety, Blaithin regularnie się zawodziła, a sytuacji nie poprawiał fakt, że prowadzącym był Morris. Z nauczycielem miała na pieńku i nierzadko robiła mu na złość, specjalnie pisząc słabe kartkówki albo po prostu psując lekcje swoim jestestwem. Założyła czerwoną szatę, zaczesała włosy w kok i ruszyła do sali. W drzwiach za to napotkała przeszkodę.
Oczywiście, nikt inny nie był na tyle wyzbyty jakiejkolwiek ogłady, żeby pchać swój tyłek w przejście w tym samym momencie. Popatrzyła na Heaven tak pogardliwie, jak tylko mogła, wyginając lekko wargę w uśmieszku. Nie dała się tak po prostu zgnieść; spróbowała odwetu przez co mogły przez chwilę wyglądać, jakby się siłowały.
- Wystarczyłoby gdybyś jadła trochę mniej dyniowych pasztecików. Niedługo przestaniesz się mieścić nawet w bramie do Hogwartu. - odparła, bardzo wymownie patrząc na sylwetkę siostry. Przydałoby się zrzucić parę kilogramów tu i ówdzie, co? Albo trochę pobiegać. Nie czuła się wyjątkowo mocno zirytowana tym niespodziewanym starciem, a w gruncie rzeczy nawet bawiła ją perspektywa pastwienia się nad Heaven o kilka chwil dłużej. Pomasowała ramię, kiedy Ślizgonka już poszła dalej, po czym niespiesznym krokiem za nią podążyła. Uważnie obserwowała ciemnowłosą, więc złapała jej spojrzenie uciekające w stronę tej samej Puchonki, z którą obie dzieliły pokój na wakacjach. Eastwood. Stały się już aż tak dobrymi przyjaciółkami? Widywała je razem, domyślała się więc, że jednak coś dla siebie znaczą.
- To twoja nowa zabawka? - zapytała nagle całkiem głośno, a przynajmniej na tyle, żeby Cherry również mogła coś wychwycić. Choć zupełnie nie patrzyła w stronę Puchonki, za to zimne oczy skierowała na Heaven. - Już się znudziłaś poprzednią?
Zacmokała z dezaprobatą, starając się wypaść aktorsko całkiem przekonująco. Niby nie musiała, ziarno wątpliwości było już wystarczające, ale lubiła tak się pobawić. Po zagraniu w spektaklu w Londynie częściej doceniała takie momenty, kiedy mogła coś udawać. Fire usiadła na wolnym miejscu i starła rękawem kurz z ławki, jak gdyby ta czynność bardziej ją w tej chwili zainteresowała od denerwowania siostry. Właściwie to dlaczego było tu tak paskudnie brudno? Gryfonce nie przeszkadzały pajęczyny czy inne paprochy, ale czyżby Morris aż do tego stopnia już się nie szanował?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : opuchlizna na połowie twarzy, za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 858
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 1705
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyCzw Paź 18 2018, 00:18

O tyle, o ile nie przepadała za numerologią i uważała ją za niezwykle niedopracowaną dziedzinę, uwielbiała profesora Morrisa. Z zupełnie innych powodów niż większość uczennic (na które swoją drogą była wściekła za uprzedmiotowywanie nauczyciela i niedostateczne docenienie tego, jak szeroką widzę posiadał i jak ciekawie potrafił się nią dzielić). Dzieliła z Morrisem pasję jaką była historia magii i nie mogła go nie szanować, nawet jeżeli jego drugim przedmiotem była jakaś naciągana w jej przekonaniu numerologia. Zresztą gdyby ten przedmiot był tak całkowicie bez sensu jak jej się wydawało, to przecież nie mógłby interesować Morrisa. Tak więc chociaż po wielu latach dziedzina ta nadal jej nie przekonywała, nie przestawała dawać jej szansy. Zresztą lubiła wszelkie kontrowersje, a z Morrisem nie obawiała się dyskutować, gdy się z czymś nie zgadzała.
Nie była pewna czy przyszła na czas, ale gdy weszła do klasy, wyglądało na to, że nic specjalnego jej nie ominęło.
- Dzień... - zaczęła, ale przerwał jej trzask zamkniętych z impetem przez przeciąg drzwi, na który aż skupiła ramiona - Ups... przepraszam.
Czym prędzej uciekła z miejsca zbrodni i ulokowała się w drugiej ławce, strzepując z niej obojętnie jakiegoś martwego pająka. Gdyby na wstępie jebła tak drzwiami w sąsiedniej klasie - sali run - pewnie wyleciałaby z niej oknem. Na szczęście Morris (i zapewne każdy inny człowiek na świecie) nie był tak drażliwy jak Fairwyn.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aden Morris

Nauczyciel
Wiek : 43
Galeony : 251
Dodatkowo : Opiekun Slytherinu
  Liczba postów : 295
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t3551-aden-morris
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Specjalny




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyPon Paź 22 2018, 23:46

Reakcje na posty uczniów:
 

- Dzisiejsza lekcja będzie prosta i przyjemna. Połączymy w niej numerologię z astronomią, chociaż obiecuję, że tej ostatniej nie będzie za wiele. Zdaję sobie sprawę, że niektórym może to się nie podobać nadmiernie – uśmiechnął się do klasy, wodząc spojrzeniem po twarzach uczniów z czymś w rodzaju niegasnącego entuzjazmu, że może choć niektórzy lubią numery.
- Skupimy się na numerologii chińskiej. Ktoś coś wie o Chinach? – Rzucił pytanie w eter, spodziewając się odpowiedzi o chińskich ogniomiotach czy może drużynie narodowej albo specyficznych roślinach z tamtego rejonu. Byłby zdziwiony, jakby ktoś wspomniał cokolwiek od mugolskiej strony. Dał się uczniom wykazać, a potem kontynuował.

Wstęp historyczny (czyli coś, czego nie musicie czytać, ale byłoby miło):
 

Odwrócił się, aby wyciągnąć kolejny plakat i rozwiesić obok poprzedniego.


- Wedle innej legendy, podczas powodzi z jednej z rzek wyszedł żółw. Fuxi dostrzegł go i zauważył na jego grzbiecie osobliwe znaki, które pomogły mu uspokoić boga rzeki. Tutaj pozwolę sobie wtrącić, bo może to wydawać się niektórym dziwne, ale mugole wyjaśniali sobie wiele rzeczy poprzez istnienie bogów. Jak wcześniej był bóg piorunów, teraz jest rzek, a to dopiero początek – zaśmiał się. – Ale nie wdrażajmy się w to w danym momencie, albowiem to temat rzeka – zażartował lekko, wracając na właściwe tory. – Starczy wam wiedzieć, iż mugole mieli boga od niemalże wszystkiego. A złość danego boga oznaczała dane problemy. Zatem złość boga rzek kończyła się powodziami. Z kolei symbole na skorupie żółwia, dostrzeżonego przez Fuxi, pomogły ukoić rozgniewanego ducha oraz osuszyć ziemię. Po tym przydługim wstępie przejdziemy do omawiania wspomnianych znaków.
Rozrysował teraz na tablicy kwadrat wypełniony cyframi.


- Zinterpretowano je jako cyfry, ułożone w kwadrat trzy na trzy. Czy ktoś wie może, co jest w nich ciekawego? – Znowu odczekał, czy ktoś się zgłosi, kontynuując po tym, niezależnie od odpowiedzi.
- W każdym rzędzie, pionowym czy poziomym, suma cyfr jest taka sama i wynosi 15. Jest to ważna własność kwadratów zwanych magicznymi. W zachodniej interpretacji poukładano cyfry w kolejności rosnącej, zupełnie zaprzepaszczając element magiczności w nim i dlatego nie lubimy zachodnich interpretacji klasycznej numerologii – podsumował, chwilę kontemplując, co też proste móżdżki amerykańskie zrobiły z piękną sztuką matematyki, zanim odchrząknął.
- Kwadrat ten należy uzupełnić cyframi występującymi w dacie urodzenia. Pomijamy jednak zero, w numerologii chińskiej nie ma ono znaczenia. Skupiamy się na innych cyfrach. Jeśli mamy więcej niż jedną cyfrę w dacie urodzenia, wpisujemy ją tyle razy, ile występuje. To również jest ważne. Tak wygląda przykładowy kwadrat dla osoby z datą 16 maja 1974.

4 | 99 | -
- |  5  | 7
- | 11 | 6

- Proszę, wypełnijcie teraz swoje. Każdy robi dla dwóch dat. Jedną jest jego data urodzenia, druga dowolna. Mogą to być urodziny kolegi z ławki, mamy, brata, najlepszego przyjaciela, kochanki... Pełna dowolność, nie wnikam.
Zaczął przechadzać się po klasie, patrząc, jak uczniom idzie.
- Nie śpimy, nie śpimy. Kiedy mamy już uzupełniony kwadrat, interpretować go można na dwa sposoby. Skupimy się wpierw na tej prostszej metodzie. Zależnie od tego, ile razy występuje dana cyfra, oznacza ona inną cechę charakteru. Wzmacniają się one wraz z powieleniem. Każda cyfra przypisana jest też do innego żywiołu, z jakim łączy się dana cecha. 5 na samym środku kwadratu stanowi ziemię, wokół której krążą elementy. 1 i 6 to woda, 4 i 9 to metal, 2 i 7 to ogień, zaś 3 i 8 – drewno. Z tego względu, przykładowo, jedynki określają różne stopnie otwartości, bowiem im więcej wody, tym może nas zalać jak fala. Szóstki z kolei odpowiadają za emocjonalność, jak nieprzewidywalna i gwałtowna może być fala. Dwójki znaczą wrażliwość na innych. Im więcej ognia, tym mniej osób chce wokół niego przebywać, wszak ognisko przyciąga, ale pożar odstrasza. Proszę, czy ktoś chce pomyśleć, jakie mogą być pozostałe cyfry, zanim je wypiszę?
Podszedł do tablicy, aby wypisać poszczególne cechy, zdejmując uprzednio plakaty. Odłożył je na biurko.

Interpretacja cyfr:
 

- Teraz zajmijcie się interpretacją najważniejszych cech charakteru w swoim kwadracie, jak i kwadracie osoby, której datę wybraliście - wrócił do biurka, aby chwilę usiąść.

--------------------------------------------

Zasady:
1. W poście ujmujecie interpretację daty urodzenia Waszej postaci oraz drugiej dowolnej postaci/osoby (zachęcam do pobawienia się z data urodzenia usera!). Może być albo w formie komentarza podkreślonego gdzieś w trakcie narracji, albo wypisane w spojlerze/cytacie pod postem. Forma dowolna, ale macie to jakoś wyróżnić, aby mi nie uciekło.
2. Są dwa zestawy kostek. Na początek wybieracie, czy Wasza postać niezbyt skupia się na zajęciach (zestaw I), czy zwraca uwagę na lekcję (zestaw II)
3. Rzucacie jedną kostką. Nie ma przerzutów! Ale można dowolnie zaniżać wynik, byle w obrębie wybranego zestawu.
4. Nie musicie odpowiadać w poście na zadane przez Morrisa pytania. Od tego są kostki - jeśli wylosujecie punkty, starczy, że dacie "odpowiedział/a na pytanie". Ale to wersja dla leniwych. Jeśli ktoś napisze dłuższą wypowiedź na jedno z dwóch pytań (coś o Chinach albo interpretacja cyfr), dostanie dodatkowe punkty.
5. Pod postem ujmijcie wybrany zestaw i kostkę oraz ewentualne zaniżanie.

Termin: 27.10.2018, 23:59

Kostki:
Zestaw I - mam lekcję w głębokim poważaniu:
 

Zestaw II - spijam każde słowo z ust Morrisa:
 

Przepraszam bardzo za poślizg! Zależało mi, aby było sporo osób na lekcji, zatem termin był parokrotnie przedłużany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : cała górna lewa strona mojego ciała jest poparzona - ukrywam to za pomocą metamorfomagii; liczne blizny na dłoniach
Galeony : 1716
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 978
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyCzw Paź 25 2018, 17:01

I w ten sposób zostałem bohaterem. Prawdę mówiąc, zauroczony pięknem słońca uśmiechającego się do nas zza okna, nie zwróciłem większej uwagi na to co działo się w klasie. Wszelkie rozmowy nie miały dla mnie najmniejszego znaczenia. Aż do chwili, w której dosiadła się do mnie pewna osóbka. @Cherry A. R. Eastwood w tych swoich obcasach i z chusteczkami i z herbatą. Nie mogłem skupić przy niej wzroku w jednym miejscu, tak była dziś charakterystyczna. I zdecydowanie przeziębiona. A kiedy chciałem już w jakiś sposób dodać jej otuchy, a być może po prostu nienachalnie zagadnąć, dziewczyna pisnęła dziwnie. Poszukawszy wzrokiem źródła problemu, odszukałem go prędko. Zagubiony, zdechły pająk. Wychyliwszy przed siebie ramię, uniosłem się nieco nad stolikiem, aby podnieść stworzenie za jedno z odnóż i pozbyć się go raz na zawsze. Zrzuciłem trupa pod ławkę ze swojej strony, aby Cherry nie musiała się już nim martwić.
- Proszę bardzo, już po strachu - podsumowałem, uśmiechając się przyjaźnie do Wisienki. I właśnie wtedy mój wzrok natrafił na Fire. Nie wiedząc czemu, niezwykle nie spodobały mi się jej słowa o Cherry jako o nowej zabawce Heaven. Ściągnąłem usta, ale nie ingerowałem, to nie byłoby w moim stylu. Zamiast tego, skupiłem się na lekcji. Prawdę mówiąc, nigdy nie byłem zbyt dobry z numerologii, dlatego już od samego początku byłem raczej mocno przerażony całą interpretacją. Tak bardzo, że nawet udało mi się znów odpłynąć myślami w stronę przyjemnego słoneczka i chyba na chwilę odpłynąłem, gdyż Aden musiał przywołać mnie do porządku. Odrobinę zawstydzony spróbowałem się skupić. Tym razem z sukcesem, chociaz interpretacja i rozpisywanie cyfr w pierwszym momencie były dla mnie czarną magią. Najpierw wziąłem pod lupę swoją datę urodzenia.

13.07.1998
- | 99 | -
3 | - | 7
8 | 11 | -


Chociaż interpretacja nie była dla mnie prosta, przy drobnej pomocy Adena udało mi się ją dokończyć. Z początku było wręcz tragicznie i nawet trafienie cyframi w odpowiednie miejsca wymagało ode mnie chwili zastanowienia. Mruczałem pod nosem wszystkie rozpoznane cechy, a skoro Morris mnie nie poprawiał to chyba nie było źle, prawda? Otóż, nie, po prostu zaczekał aż skończę. Ostateczna wersja brzmiała tak:
- Dwie dziewiątki tutaj... czy to oznacza krytycznego? Może trochę, ale jedynie względem siebie samego. Jedna trójka to chyba prymus? Tak, zgadza się, dziękuje profesorze. Siódemka... to było coś o doświadczeniach. Nie pamiętam. Chwilkę... ach, uczący się poprzez doświadczenie. To nawet ma sens. Ósemka to skrupulatny, a podwójna jedynka komunikatywny. - Nie zdradziłem na głos, że raczej uważałem te wszystkie opisy za bezsensowne wróżenie z kapelusza. Nawet jeżeli coś w co nie wierzyłem miało w sobie odrobinę sensu. Czy to nie na tym polega fenomen wróżb? Na zwykłej wierze? Jasnowidzów wykluczałem z tej grupy kłamców. Ich zdolność była tak przerażająca, że nikt nie mógłby tego udawać. Z drugą datą poradziłem sobie o wiele lepiej. Czy miała ona jakiekolwiek znaczenie? Nie, wymyśliłem własną, złożoną z kompletnie losowych cyfr.

19.05.1994
4 | 999 | -
- | 5 | -
- | 11 | -


I postanowiłem podzielić się interpretacją z Adenem, aby ten poprawił mnie w wypadku, gdybym gdzieś popełnił błąd.
- Osoba ta jest uporządkowana i stabilna, jak mówi mi jedyna czwórka w jej zestawie i zawsze daje z siebie wszystko, co sugerują aż trzy dziewiątki. Jedna piątka zdradza, że ta osoba ma opiekuńczy charakter. Podwójna jedynka mówi o jej komunikatywności. Profesorze, czy często się zdarza, aby trafiła nam się osoba mająca aż 5 jedynek w swoim zestawie? Powiedzmy, taka urodzona 11 listopada roku tysiąc-dziewięćset-któregoś? Jak wtedy powinno się to interpretować? - Zapytałem, naprawdę nie mogąc się nadziwić, że aż tak wkręciłem się w te wszystkie cyferki. I nagle przypomniałem sobie o Cherry. - Jak sobie radzisz? - Spytałem ją, starając się zajrzeć w jej notatki. Chciałem jej pomóc, chociaż jakoś tak wydawało mi się, że z naszej dwójki to raczej ja tutaj jestem runicznie zacofany.

Kostka-dla-zainteresowanych: 1

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 143
  Liczba postów : 434
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyCzw Paź 25 2018, 18:21

Wsłuchiwała się ostrożnie w słowa, które nadawał Aden, najwidoczniej zaintrygowany tematem. Ona? No cóż, innego wyjścia nie miała; słuchała zatem jego wywodu, oddawała się w ramiona rutyny, a przede wszystkim starała się wszystko zapamiętać, a przynajmniej większość informacji. Legendy chińskie nigdy jakoś nie znajdowały się w jej guście, prędzej zaintrygowanie sięgało rzeczy celtyckich; które oczywiście były dla niej jaśniejsze od przesłanek z tego azjatyckiego kraju. Swojego stanowiska orzec nie zamierzała; siedziała zatem w kompletnej ciszy, jakoby się nią delektując, chociaż część osób zdawała się swoim przybyciem zakłócać prawidłowy przebieg lekcji. Jak typowo. Siedziała zatem, nie rzucając się w żaden szczególny sposób w oczy przychodzących studentów; jakoś nie widziała sensu asymilacji z nimi. To nie było tak, że uważała się w jakikolwiek sposób za najlepszą, broń Boże, który dla niej ma takie znaczenie jak to, ile wychodzi z działania dwa plus dwa. Po prostu nie była gadatliwa, nie potrafiła zagadać, nie należała do osób wyjątkowo otwartych; prędzej skrytych oraz zamkniętych.
Oddała się zatem rysunkowi; o dziwo liczby miały poszczególnie przypisane wartości; śmieszyło ją to, co może z tego wyjść. Kiedy jednak się na tym wyjątkowo skupiła, niechcący pozostawiła wielkiego kleksa na pergaminie, w związku z czym musiała chwycić po następny. Zbędne marnotrawienie czasu. Chwyciła za pióro i poczęła ponownie bazgrać tabelkę. 18.10.1998
Numerologia:
 
No. Trochę śmiesznie, zważywszy na fakt, że krytyczna, owszem, potrafiła być (ale tego nie pokazywała), nieugięta także, ale gadatliwość... Kompletnie do niej nie pasowała. Westchnęła cicho. Chyba ktoś liczył na złud szczęścia w związku z nawymyślaniem liczb oraz nawpychaniem ich na skorupę jakiegoś żółwia. Wszystko tutaj miało najwidoczniej charakter losowy. Ciche westchnięcie przedostało się z jej ust. W porządku. Czas dać jakąś inną, mniej lub bardziej ważną datę. 06.09.1971
Numerologia:
 
No i tutaj już ciekawiej. Ale nadal zastanawiała się, czy to ma jakikolwiek sens.

Kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam A. Rivai

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 178 cm.
C. szczególne : Wiecznie uśmiechnięty pyś.
Galeony : 593
  Liczba postów : 667
http://www.czarodzieje.org/t15707-liam-a-rivai#423856
http://www.czarodzieje.org/t15777-liam#425298
http://www.czarodzieje.org/t15717-liam#423907
http://www.czarodzieje.org/t15708-liam-a-rivai#423857
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptySob Paź 27 2018, 22:49

O. Słodka. Brodo. Dumbledore’a... zaraz, brody chyba nie są słodkie. Fuj, w sumie-… czemu ja o tym pomyślałem? Chociaż.. chociaż nie. Broda Morrisa musi być słodka. Nie, Liam. Fe. To dalej nie brzmi dobrze… jedzenie bród w ogóle brzmi jak słaby plan na wieczór, ee.. tak. ALE UŚMIECHNAŁ SIĘ DO MNIE AAAA!
Liam wyglądał na absolutnie oczarowanego urokiem nauczyciela, gdy ten nie tylko mu odpowiedział na pytanie (wow), ale także posłał mu uśmiech! Chłopak myślał, że się rozpłynie, ale twardo zachowywał się w miarę akceptowalnie. Jeśli ktoś go znał choć trochę, z łatwością mógł dojrzeć pewną różnicę w jego mimice czy nawet tonie głosu, acz Morris nie powinien czymkolwiek się przejąć. Znając osobowość nauczyciela i tak miał Rivaia w głębokim poważaniu… ale w głowie zauroczonego Puchona już wykwitały wszelkie odległe wizje, jak chodzą ze sobą za rękę, wymieniają się obrączkami, czy…
„Mogę?”
Oh, oczywiście, że możesz, Morris… zdejmij to ze mn-.. oh, wait…
Spojrzał na  Mefisto, wyraźnie wyrwany z rozmyślań. Zamrugał nieco zaskoczony, zupełnie jak przy ich pierwszym spotkaniu – jakby kompletnie nie wiedział, dlaczego student postanowił go zaczepić i usiąść obok. Ale zaraz zaśmiał się niewinnie, czując, jak głupią musiał mieć minę.
- Pewnie. – zachichotał, odsuwając się kawałek, by zrobić mu jeszcze więcej miejsca. Był szeroko uśmiechnięty. Odczekał na dogodny moment, gdy Morris odwróci od nich spojrzenie, by pochylić się nieco do Mefa i szepnąć niemal bezgłośnie… - Widziałeś?! Widziałeś?! Uśmiechnął się do mnie, saasjdjdhaaa! – dalsza część wypowiedzi utonęła w jego zduszonym pisku. Znów wgapił się w nauczyciela jak w obrazek.
„Ktoś coś wie o Chinach?”
Cholera… musiał wybrać Chiny? Aż oklapł zdruzgotany, nie mając za bardzo pomysłu, jak zabłysnąć przed mężczyzną. Gdyby tylko wybrał Japonię. O niej Liam wiedział dużo więcej i, o dziwo, byłby w stanie powiedzieć coś poza subiektywną top listą najlepszych gejowskich mang, choć szczerze chciał wierzyć, że Morrisowi spodobałyby się niektóre z tytułów-… dużo było takich szkolnych yaoi, gdzie nauczyciel zakochiwał się w swoim uczniu…
Ale nagle wpadł na pomysł.
- Jeśli chodzi o Chiny, potrafię wyłapać sens niektórych symboli z kanji. – pochwalił się dumnie, uprzednio uprzejmie podnosząc rękę w ramach zgłoszenia się. A później pojechał z gadulstwem: - Co prawda… tylko sens. Znam wyłącznie czytanie japońskie, ale wiele z tym znaków mają takie samo znaczenie, więc możliwe, że byłbym w stanie zrozumieć co prostsze teksty. – oh, Merlinie… czy to było chwalenie się? Próba zaimponowania? Jak bardzo źle wyszedł…? Aż zrobił się nieco czerwony na policzkach, czekając na osąd nauczyciela. Ale uśmiechał się pogodnie dalej, jakby dla zatuszowania tego, jak bardzo się zestresował. Może pomyśli, że Liam jest ambitny? I mądry…? Błagam, pomyśl tak.
A później wsłuchał się w jego jakże nudną rozbudowaną i szczegółową historię, starając się wyłapać sens tego, co miał im do przekazania. Chyba tylko miłosne uniesienie sprawiło, że nie zasnął… niemniej to było trochę żenujące, że był osobą, która najgłośniej zaśmiała się z jego żarciku o rzece…
Następnie wziął pergamin i zaczął rozpiskę.

|-|-|2|
|-|-|-|
|88|1|-|

- Jestem… introwertyczny, wrażliwy i… nieugięty.what a bullshit… szepnął swoją interpretację i pochylił się nieznacznie w stronę Mefisto, chcąc zerknąć czy jemu też wyszło tak bardzo nieadekwatnie do osobowości. Ale dobrze.. nie poddawajmy się. Zróbmy datę… Neirina, o.


|-|-|22|
|-|5|-|
|8|-|-|

Bystry, opiekuńczy…. i.. ee… nie wiem… Skrupulatny. No, może czasami…
Skrzywił się nieznacznie. Nie bardzo mu się podobały te wyniki. Były średnio adekwatne…
- Panie profesorze. – uniósł rękę ku górze. – Czy mógłby pan podejść…? Mam pytanie, ponieważ moje liczby nie do końca się zgadzają i czy istnieje możliwość, że opis tej osobowości dotyczy nas samych w – na przykład – przyszłości…? Człowiek zmienia się w ciągu całego swojego życia, a liczby pozostają te same. Można więc to interpretować z dużym wyprzedzeniem czasu? Że kiedyś staniemy się tacy, jak liczby mówią? Bo, profesorze… co jak co, jednak co do błędności introwertyka w moim kwadracie jestem więcej, niż pewien na ten moment…  


Kostka: Słucham Morrisa super uważnie: 6.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney.
Galeony : 999
Dodatkowo : Prefekt fabularny
  Liczba postów : 294
http://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
http://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
http://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
http://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptySob Paź 27 2018, 23:35

Towarzystwo było nieoczekiwane. Szczególnie, iż lekcja była już bliska rozpoczęcia, a spóźnienia u Morrisa to rzadkość, jaką przypłacić można ujemnymi punktami, jeśli nie zamkniętymi przed nosem drzwiami. Spojrzała zatem zaskoczona wpierw samym aktem wkroczenia do sali, potem tym, iż Krukon zdecydował się usiąść obok niej.
Kontakt z Ezrą utrzymywała głównie za sprawą Leo. Po tym, jak oboje zerwali, Clarke niemalże zapadł się pod ziemię. Mijała go tylko na lekcjach, ale zazwyczaj oboje byli zajęci swoimi sprawami, nikt nie palił się do rozmów ani osobistych wynurzeń. Tym trudniej o to teraz, kiedy siedzieli na numerologii. Pomimo to, uśmiechnęła się doń, zniżając głos. Na szczęście siedzieli w pewnej odległości od nauczyciela.
- Dobra byłaby do onms z tą ilością pająków. Może będzie coś o akromantulach?
Jednak większych rozmów wolała nie ryzykować. Chociaż nie zależało jej nadmiernie na punktach, wciąż lepiej nie przykładać swojej cegiełki do ewentualnej porażki w zdobyciu pucharu domów. Czasem zdarzają się wariaci, dla jakich to ma znaczenie.
Prowadzącego słuchała jednym uchem. Jej uwagę bowiem szybko odciągnął kruk, jaki wylądował na parapecie otwartego okna. Zerknęła po nauczycielu, nim ostrożnie zanurkowała dłonią w torbie. Czy ma coś, co może mu dać? Takie ładne ptaszysko. W dodatku w ogóle zdaje się nie bać ludzi - zagląda zaciekawiony do środka, będąc mniej niż metr od dziewczyny. Jak to dobrze, że usiadła przy oknie.
Niestety, żadnych wypieków nie znalazła. Jedynie zwiniętą w folijkę pralinkę. Co prawda sama ją zrobiła, acz to nadal czekolada. Położyła słodycz ostrożnie na parapecie, ciekawa, czy stworzenie się zainteresuje.
W tym momencie nauczyciel przywołał ją do porządku, zatem przeprosiła cicho, nim skupiła się na swoich kwadratach.

- | - | 22
- | - | -
- | - | 66

Odniosła wrażenie, że jej kwadrat jest strasznie... Pusty. I smutny. Co z kolei z niego wynika? Jeśli wierzyć rozpisce to, że jest bystra. I twórcza. Kinda bullshit... Chociaż? Niby gotowanie też wymaga pewnej fantazji. Szczególnie, jak dostanie od szefa zjebkę za krzywo położone listki mięty. Wtedy to szczególnie włącza jej się kreatywność w wymyślaniu na niego obelg.
Z drugą datą miała trochę problem. W końcu jednak zdecydowała się na losową.

4 | 99 | 2
- |  -  | -
8 | 1 | 6

Zatem ta osoba by była... Introwertyczna. Wrażliwa. Uporządkowana, stabilna, a przy tym to materiał na dobrego doradcę. Na dodatek skrupulatny, chociaż trochę gorzej, że krytyczny. Good for them.
Odetchnęła, odkładając pióro i kładąc rękę na dłoni, a tę opierając łokciem o blat. Zostaje tylko czekać na dalszą część zajęć.

Zestaw: 1
Kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1225
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2254
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 EmptyNie Paź 28 2018, 01:55

Jeśli wcześniej jeszcze nie był jakimś cudem w pełni przekonany odnośnie beznadziejności swojego pomysłu, tak jedno spojrzenie Liama całkowicie go w tym upewniło. Mefisto zacisnął mocniej szczęki, dusząc w sobie wszelkie żale; prawdę mówiąc, nie miał nic mądrego do powiedzenia. Nie, kiedy ekscytacja dosłownie emanowała z Puchona, a Mefisto nie potrafił jej pojąć. Wydawało mu się, że jego crushowanie pielęgniarki jest niezłą przesadą, ale Rivai przebijał wszystkich... Legilimencja nie była potrzebna. Po tym dzieciaku widać było wszystko, albo po prostu Ślizgon sprawnie dorabiał sobie niezbyt przyjemne dla własnego serduszka ideologie.
- Och, tak - przytaknął cicho chłopakowi, który ekscytował się uśmiechem. Delikatny uśmiech wypłynął na usta Noxa i raczej nie dałoby się stwierdzić tego, że najszczerszych wcale nie należał. - Jeszcze chwila i się na ciebie rzuci - dodał żartobliwie, doskonale wiedząc, że Puchon może odebrać to zbyt poważnie. Albo się rozmarzyć... Chociaż nie, to już było załatwione.
Obejrzał się dyskretnie na @Nessa M. Lanceley, mając nadzieję, że panika w jego oczach nie będzie zbyt wyraźna, ale jednocześnie rudowłosa zdoła ją dostrzec.
Żenujące.
W końcu skoncentrował się na tym cholernym Morrisie, który zaczął zaraz przynudzać... No, może nawet coś w tej jego historii było ciekawego, ale Nox był już stanowczo zbyt źle do niego nastawiony. Jedynie myśl o siedzącym obok Liamie nie pozwalała mu na to, by pokazać swój brak zainteresowania. Zamiast tego notował, grzecznie słuchając i czekając, aż natrafi mu się jakaś okazja, by skraść odrobinkę uwagi poświęcanej nauczycielowi. Coś o Chinach wiedział, ale raczej nic z tego, co mogło profesorka interesować.
- Chodzi o piętnastki? - Pewności nie miał, ale niby kilka razy zajrzał na numerologię i coś tam w głowie mu pozostało. Mefisto przekrzywił lekko głowę, wpatrując się w zapisane cyfry i sprawdzając, czy dobrze zakodował zaistniałą pomiędzy nimi zależność. Morris wyjaśnił dokładniej o co chodziło, a Ślizgon ponownie zdecydował się zabrać głos - tym razem nieco uprzejmiej, bo podnosząc trochę rękę. - Jest też kwadrat z pięcioma kolumnami, prawda? Gdzie wszystkie zsumowane wyniki dają 65... Na nim też można tak pracować? Albo na półmagicznym, gdzie suma przy przekątnych jest różna? - Ciężko stwierdzić, czy te informacje były mu jakoś szczególnie potrzebne... A jednak pozerkiwał na Morrisa, wypełniając swój kwadrat.
- Trójka to była kreatywność, piątka to stabilizacja... Siódemka nawiązywała do kontaktów międzyludzkich? - Odchrząknął, marszcząc lekko brwi. Zerknął kątem oka na Liama. - Ósemka to determinacja, a dziewiątka wytrwałość? Mniej więcej... - Okej, było to więcej niż nic, a zatem Mefisto czuł się z siebie całkiem dumny. I nawet kwadrat mu przy tym wyszedł!
25.10.1997r.
- | 99 | 2
- |  5  | 7
- | 11 | -
Komunikatywny. Krytyczny. Wrażliwy. Opiekuńczy. Uczący się poprzez doświadczenie.
Nie było tak źle.
- Nieugięty, huh? - Zaśmiał się cicho, spoglądając na kwadrat Liama. - Ciekawy wynik... - Pierwsze urodziny, które wpadły mu do głowy, należały do siostry; cóż, Lilith raczej nie obrazi się pośmiertnie za zapożyczenie kilku cyferek na rzecz przeanalizowania jej minionej osobowości.
10.07.2000r.
- | - | 2
- | - | 7
- | 1 | -
Wrażliwa, ucząca się przez doświadczenie, introwertyczna... No może nawet podpiąłby to pod siostrę, gdyby nie ten domniemany introwertyzm, którego sam w życiu by nie wymyślił. Sprawdził znaczenie jeszcze kilka razy, ostatecznie po prostu przenosząc uwagę na Liama, wołającego do siebie Morrisa. Oczywiście.

Kostka: 5, przy Liamie bardzo się staram!

______________________


Thanks for making me a fighter.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Klasa Numerologii - Page 12 QzgSDG8








Klasa Numerologii - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Klasa Numerologii - Page 12 Empty

Powrót do góry Go down
 

Klasa Numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Numerologii - Page 12 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-