Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Audytorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30016
  Liczba postów : 47579
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Audytorium   Pon Cze 11 2012, 01:35


Audytorium

Mająca kształt amfiteatru sala o doskonałej akustyce jest miejscem najczęściej wybieranym przez Ministerstwo Magii do zorganizowania dużej konferencji prasowej, obrad z udziałem zagranicznych przedstawicieli czy prelekcji organizowanych okazjonalnie przez któryś z Departamentów. Nie jest zbyt obszerna, jednak rzucone na nią zaklęcia powodują, że w zależności od potrzeb i liczby gości, zmienia swój kształt i dopasowuje się  stosownie do okoliczności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30016
  Liczba postów : 47579
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Audytorium   Pon Cze 11 2012, 19:04

I nadszedł dzień gali wręczenia nagród dla najlepszych sportowców i ludzi z nim związanych. Do Londynu zjechały największe sławy i szychy by w tym dniu i tego wieczoru bawić się w najlepsze! Tylko ludzie z odpowiednim zaproszeniem mogą wziąć udział w rozdaniu nagród i oczywiście, w afterparty, które już tej nocy się odbędzie.
Sala już udekorowana, zespół już czeka by zagrać pierwsze nuty, pierwsi sławni goście już weszli do środka i zajęli swoje miejsca. Teraz tylko czekać aż zjawi się reszta i na scenę wejdzie prowadzący, który zaprezentuje wszystkich nominowanych!
Fotoreporterzy czekają na okazję by zrobić zdjęcia, fanki piszczą pod wejściem i polują na autografy, bogaci czarodzieje już piją szampana i opijają sukces minionego sezonu…
Nic tylko czekać na zabawę!

***
Jakiś czas przed oficjalnym rozpoczęciem gali, pod Ministerstwo Magii przyjechał Błędny Rycerz, z którego wysiadła grupka uczniów Hogwartu. Wszyscy ci, którzy dostali wcześniej zaproszenia, skierowali się teraz do audytorium.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Angelique Marvillosa

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 198
  Liczba postów : 193




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 15:39

Angie była zachwycona tym wszystkim. Zastała wybrana spośród wielu uczniów na taką ważną imprezę! To zaszczyt! Tak więc prawie wyskoczyła z Błędnego Rycerza i nie zwracając uwagi na swój strój pognała do środka rozglądając się zachwycona. Nigdy nie była na takim czymś, tak więc nie wiedziała jak się zachować, a zachwyt nie pozwalał jej zachowywać się dumnie i z dojnością. To wszystko było niesamowite! Kiedy już obejrzała dokładnie wszystko spojrzała na wejście oczekując, że zobaczy jakąś znajomą twarz z Hogwartu. Czekała, czekała i długo nie wytrzymała, ponownie zaczęła się rozglądać w poszukiwaniu czegoś ciekawego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shane Patrick Wolff

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : Irlandia Castlebar/Dublin
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : umiem się posługiwać miotłą 8D
  Liczba postów : 235




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 15:53

Także i Shane przybył na galę – bo w sumie to był jego obowiązek. Przyjemny ale zawsze obowiązek. Ubrany w dobry garnitur, który w jego przypadku zakładany jest nader rzadko. Jednak okazja wymagała tego, by Wolff porzucił wygodne trampki i wbił się z lakierki, chociaż czuł się w nich jak skończony idiota.
Krążył po Sali w której zbierali się goście, zagadywał znajomych, ci zaczepili jego. Pierwsze drinki, pierwsze rozmowy i nieformalne umowy. Mało kto wie, że to właśnie w takich miejscach załatwia się największy kontrakty.
Shane spacerował między ludźmi z kieliszkiem w ręku (tylko jeden drink, nic więcej!), gdy zauważył jedną ze swoich uczennic . szybko dopił wino, odłożył gdzieś kieliszek i do niej podszedł.
- Witam! – przywitał się. – Angelique, tak? Ha, zapamiętałem… to ty robiłaś te cudowne przysiady, prawda? Miło, że przyszłaś, to znaczy, że zaproszenia dotarły!
Miał tylko nadzieję, że nie będzie dziś brzmiał jak idiota i się nie zbłaźni. Pal sześć tłumy dorosłych biznesmenów, co to za porażka będzie się ośmieszyć przed uczniami!
Rozejrzał się, by zobaczyć, czy ktoś znajomy jeszcze nie wpadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sydney Tortuga

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 16:06

No i Sydney też się pojawiła. W końcu nie mogła odpuścić takiego wydarzenia mimo iż była zdziwiona, że dostała zaproszenie. Cóż, ale jak mogła nie skorzystać z tego? To naprawdę wielki zaszczyt!
Wskoczyła w swoją ulubioną sukienkę, którą oczywiście sama sobie uszyła. Na co ma wydawać kasę na stroje, skoro lepiej kupić wszystkie materiały i samemu się wziąć za szycie? Co ona głupia jakaś, że sobie sama nie może zrobić? A nawet zaprojektuje sobie taką jaką to ona sobie wymarzy, a nie taką jaką może mieć każdy.
Wracając do wyglądu Sydney. Włosy spięła sobie do tyłu. Tak fikuśnie no i zrobiła lekki makijaż. Co do tej jej sukienki to oczywiście była czarna. Całość wyglądała właśnie tak. O dodatkach nie będę wspominać. Takie tam drobne pierdoły (łańcuszek, bransoletka, kolczyki i torebka to standard).
Z uśmiechem podeszła do Shane'a i puchonki.
- Witam trenerze i witam koleżankę, której nie miałam okazji poznać - wyciągnęła do niej rękę. - Jestem Sydney.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Angelique Marvillosa

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 198
  Liczba postów : 193




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 16:19

Dziewczyna odwróciła się gdy usłyszała znajomy głos. Obejrzała nauczyciela od góry do dołu i burknęła pod nosem i dygnęła. Tak miała w zwyczaju, przed osobami, które powinna darzyć szacunkiem schylała głowę, nawet jeżeli nie lubiła tego nauczyciela. Ale nie ważne.
Kiedy nauczyciel wypowiedział jej imię przytaknęła tylko dając znak, że udało mu się zgadnąć. Najgorzej było jak rozpoczęła się rozmowa o przysiadach. Dziewczyna spuściła głowę zakłopotana. Na szczęście ktoś do nich doszedł. Odwróciła głowę i spojrzała na Krukonkę. Musiała unieść wysoko głowę… była wysoka! Jak modelka! Jej oczy zabłyszczały z zachwytu, a ona nie przestawała obserwować dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sydney Tortuga

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 16:30

Dziwnie się poczuła tak obserwowana przez dziewczynę. No cóż, cofnęła rękę, ale wciąż się uśmiechała.
- Okey, dobra. Czuję się nieswojo, ale powiem Ci, ze duchem nie jestem i modelką też nie - powiedziała sympatycznie, co jej się rzadko zdarzało.
Rzeczywiście była spora różnica w ich wzrostach. Sydney około 175 cm i do tego jeszcze szpilki, a Puchonka 157 cm. To musiało z daleka śmiesznie wyglądać, co pewnie i rudą też by bawiło i pewnie zacznie. Nie, nie śmieje się z tego, że dziewczyna jest niska! Jakby śmiała! Po prostu bawi ją to jak muszą wyglądać stojąc obok siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Kaoru Matsumoto

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Tokio/Perth
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 253
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 414




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 16:45

Kaoru był niezwykle zdziwiony kiedy dostał zaproszenie na jakąś galę w Ministerstwie Magii. Był to nieziemski wręcz zaszczyt! Grzechem byłoby nie skorzystać. Nie miał na to ochoty, wiadomo, ale głupio by było odmówić, skoro dostał, tak jak kilka innych osób, zaproszenie. Ubrał się więc w jakiś tam garnitur, nie chce mi się zdjęcia szukać, umył się, uczesał i był gotowy. Imprezy...nie lubił ich. Źle mu się kojarzyły, a dodatkowo teraz nie miał na nie nastroju, więc nic dziwnego, że z Błędnego Rycerza wysiadł, nie dość, że prawie wymiotując (okropny środek transportu) to jeszcze z niezbyt tęgą miną. No ale nie codziennie chodzi się na gale gdzie można spotkać różne sławy, prawda? Tak więc gdy wszedł już do audytorium, pozachwycał się wszystkim i wszystkimi obejrzawszy dokładnie całe pomieszczenie zauważył profesora Shane'a rozmawiającego z Angie i z jakąś dziewczyną której nie znał, więc postanowił do nich podejść. -Dzień dobry. - kiwnął głową w stronę nauczyciela po czym uśmiechnął się lekko do Angie i nieznajomej studentki. -Hej wam. A, my się nie znamy. Kaoru. - dodał jeszcze w stronę Sydney.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shane Patrick Wolff

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : Irlandia Castlebar/Dublin
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : umiem się posługiwać miotłą 8D
  Liczba postów : 235




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 16:49

Ucieszył się widząc Sydney, dlatego też przywitał dziewczynę dość szerokim uśmiechem.
- Witaj, Sydney! – rzucił wesoło.
Gdy Angelique zaczęła wgapiać się w krukonkę, co chyba dość krępowało Sydney, Shane skorzystał z okazji i sięgnął po kolejnego drinka z tacy jednego z kelnerów, który przechodził obok.
Oj nie ładnie, jeszcze się nie zaczęło, a ty już się upijasz.
Ale to z nerwów.
Gdy dołączył do nich Kaoru, Wolff także i z nim się przywitał. Wspaniale, czyli jednak sam tu nie będzie!
I nie będzie taki samotny gdy przyjdzie mu się zmierzyć ze swym największym rywalem… Markioem von Schnitchshneiderem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Angelique Marvillosa

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 198
  Liczba postów : 193




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 17:19

A ona patrzyła się i patrzyła i patrzyła i w końcu dziewczyna wybiła ją z transu. Zakłopotana zarumieniła się i spuściła wzrok. Przegryzła wargę i nie wiedziała co powiedzieć. W końcu przyszedł Kaoru i przywitał się grzecznie. W tym momencie spanikowała i spojrzała na Sydney.
- Przepraszam! Nie przedstawiłam się! Jestem Angelique. Przepraszam! Po prostu jesteś taka ładna i się zagapiłam – po chwili zrozumiała co powiedziała i zaczęła się tłumaczyć - nie żebym interesowała się kobietami, ja po prostu uważam, że jesteś bardzo ładna i nadawałabyś się na modelkę i... i… i… - już nic więcej nie powiedziała. Wiedziała, że jej spotkanie w grupie tak się skończy. Spuściła wzrok wlepiając go zakłopotana w podłogę i stała w milczeniu. Czuła się taka zażenowana!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sydney Tortuga

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 17:25

O i kolejny Puchon się pojawił. Uśmiechnęła się lekko do niego.
- Ja jestem Sydney. Hej - odpowiedziała i zerknęła na Angelique. - Ładne masz imię. Serio mówię - rozbawił ją jej słowotok. - Nic się nie stało - nachyliła się do dziewczyny. - Też tak mam, ze się stresuje w grupie. Czuje się jakby mi ktoś coś do gardła wsadził, albo usta zamknął na klucz. Czasem nawet jakby mi język obcięto - wyprostowała się. - Ale mówię sobie, ze to nic strasznego i że nikt mnie nie pobije jeśli coś powiem. Nie musisz się tłumaczyć. Rozumiem co chciałaś powiedzieć. Ty też jesteś ładną panną - uśmiechnęła się chcąc dodać otuchy dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Agavaen Brockway

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tokio
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 121
  Liczba postów : 161




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 18:07

Dziewczynie bardzo podobało się to, że w ramach jakiejś wycieczki czy czegoś innego będzie mogła pójść na galę. Naprawdę bardzo jej się to wszystko podobało. Tylko był jeden problem – nie wiedziała za bardzo jak ma się ubrać. W końcu wybrała jeden komplet, który był zarówno elegancki, jak i bardziej sportowy. Włosy upięła w jedną, wysoką kitkę, którą ozdobiła spinką z granatowym motylem. I tak oto pojawiła się w tym miejscu rozglądając się po wszystkich z zaciekawieniem. Stała tam trochę zdenerwowana i rozglądała się po ludziach szukając trochę bardziej znajomej twarzy – nie licząc nauczyciela oczywiście – ale było to bezskuteczne. Pilnowała się więc, by nie bujać się na nogach podziwiając przytłaczający ogrom sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Kevin Fleetwood

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Milford Haven, Walia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 143
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4061-kevin-meredith-fleetwood#121353
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4063-kevin-szuka#121440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4062-poczta-kevina-d#121439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7654-kevin-meredith-fleetwood#212871




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 18:40

Kevin w życiu by się nie spodziewał, że dostanie zaproszenie na galę i to taką elegancką! Gdzie by tam jego, szaraczka, na takie wielkie wydarzenie. Ale zaproszenie dostał i bardzo się cieszył z tego powodu; jednak też bał się, bo nie wiedział, czy będzie miał coś odpowiedniego na tę okazję. No i ten trądzik. Wprawdzie już nie był aż tak duży, jednak jeszcze musiał pożyczyć pudrów i mazi od życzliwej koleżanki. I bał się, czy mu się to nie zmyje, nie zetrze. Nie chciał, żeby się z niego śmiano, żeby wytykano palcami. Chciał wyglądać dobrze i tyle. Ubrał się więc w czarny garnitur, jedyny, jaki na niego pasował, do tego muszka (krawatów nie miał, nie lubił) i voila! Kevin Fleetwood gotowy!
Trochę się wkurzył, bo nie chciano mu dać kieliszka z winem. Przecież był pełnoletni, no ale nie, no ty nie wyglądasz na tyle. Trudno, musiał się obyć bez!
Ale ogólnie to tu było całkiem fajnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Quentine Joselie Fennly

Student Hufflepuff
Wiek : 26
Skąd : Mediolan, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 169
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 514




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 19:50

Trolololo nie umiem zaczynać pisać postów, no ale to taki szczegół. Qunenia oczywiście była wprost szczęśliwa, że dostała zaproszenie. Na początku nie wiedziała dokładne na co, bowiem dziewczyna rzadko co rozumie, kiedy coś czyta. Ale oczywiście to taki malutki szczegół. Na szczęście miłe koleżanki z dormitorium wytłumaczył jej. Ba! Był nawet nieco zazdrosne, ale to już inna historia. Dziewczyna szybciutko przebrała się w jakąś tam sukienkę, nałożyła na kreację właśnie ten sweterek ,który jest na zdjęciu i już gotowa do wyjścia. Kurcze teraz to nie wiedziała co robić? Stać czy siedzieć? Shane'a nie mogła nigdzie dostrzec. Tak więc puchoneczka od tak sobie gdzieś przechadzała się, jednakże z oddali zobaczyła pewną znajomą twarz. A raczej tył znajomej twarzy. Podeszła i zagadała.
-Ojej hej - przywitała po czym machnęła ręką przed jego oczma. Tak o Kevina chodzi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dominic Esteban Lind

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Norwegia / Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 108
  Liczba postów : 253




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 20:30

Co ja robię tu. Co ja tutaj robię… A tak właściwie to , co ON tutaj robi?
Dominic zresztą jak każdy otrzymał owo zaproszenie. Ubrał się w nieskazitelnie czarny garnitur z białą koszulą i czarnym krawatem. Arystokrata pełną parą! W sumie Dominic prezentował swoją czystą krew pełnym sobą. Nie tylko ubiorem, ale także gestami, czy też wymową. Tak to już miał zakodowane w DNA i chcąc czy nie taki był.
Za pomocą pociągu dotarł na miejsce i rozejrzał się. Oczywiście przy nodze miał swą czarną laskę za pomocą, której pokuśtykał w głąb audytorium. Jego spojrzenie powędrowało ku zgrupowaniu z jego szkoły. Zgarnął szklankę Sherry i spojrzał dalej. Na samym czele siedziały najsławniejsze szychy w naszym świecie. Minister i tacy tam ważniacy. No i proszę! Wśród nich nawet jego ojciec. Przez chwilę ich spojrzenie się spotkały. Jego nie przeniknione spojrzenie z tą władzą oraz Dominica, które w tej chwili było stalowe i zimne. Zauważył jak ojciec zaprasza go do siebie, co zostało odebrane prychnięciem i ceremonialnym usiedzeniem swego arystokratycznego tyłka na obojętnie, którym siedzeniu.
Chłopak pociągnął łyk swego ukochanego trunku i zaczął się zastanawiać, po co w ogóle on tu przyszedł? Z drugiej strony szkoła była kompletnie zalana, co odczuł dotkliwie na swej skórze, więc chyba lepiej już było siedzieć tutaj niż moknąć w Hogwarcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yves de La Valette

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Agen, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 201
  Liczba postów : 216




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Wto Cze 12 2012, 23:45

Czy mnie interesowały jakieś tam wybory najlepszego sportowca? Oczywiście że nie, szczególnie że sporty czarodziejskie praktycznie mnie nie interesowały, ale nie mogłem przegapić wyjścia do Londynu! Fakt nie miałem najlepszego humoru, szczerze mógłbym go nazwać paskudnym, ale przecież umartwiać się nie mogłem i świeże powietrze poza murami szkoły powinno mi pomóc. No cóż gala jak to gala nie bardzo mnie obchodziła, ale ubrałem się schludnie...czarne spodnie z kilkoma klamrami podobnie buty przywodzące na myśl mugolskie glany, do tego biała koszula z mankietami cały mój ubiór zamykała ciemnej żółci kamizelka i krawat do kompletu. Rozejrzałem się po sali i zauważyłem Veauette której skinąłem głową na przywitanie, już zmierzałem w jej kierunku kiedy zauważyłem pewną dziewuchę....no tak uroczy wieczór....dam sobie radę tylko krótkie przywitanie i koniec przecież nie powinienem zwracać na siebie uwagi jeśli chcę opóścić przyjęcie...
- Witaj Ràv, nie sądziłem że ktoś zaszczycił cię tym zaproszeniem, jak się podoba zwierzak? Mam nadzieję że jest nieznośny. - czy byłem grubiański? Oczywiście że nie, byłem nie miły, złośliwy i to mówił mój ton i słowa, ale gdyby ktoś to obserwował z oddali uznałby to za normalną rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Audytorium   Sro Cze 13 2012, 02:09

Wszyscy uczniowie przyjechali, to wiadomo, że Bell nie mogło zabraknąć, skoro już znalazła się w grupce wybranych. Co prawda tak nie do końca wiedziała dlaczego je dostała... po szkole chodziły plotki, że to związane z ostatni lekcją na której (bardzo żałowała oczywiście!), pojawić się nie mogła. Podejrzewała więc tylko... co tam, że jej podejrzenia były zupełnie mylne. Przez całą drogę do Londynu stała tuż za siedzeniem kierowcy, trzymając się mocno czego się dało i zadawała przeraźliwie dużo pytań. Strasznie lubiła jeździć Błędnym Rycerzem, ale jakoś często nie miała okazji, dlatego jak najbardziej wykorzystywała te pojedyncze przejażdżki. Wyszła zaraz za Quentiną i śledziła ją do samego audytorium. Gdy ta podeszła do Kevina, Bell zrobiła to samo. Znaczy też do niego podeszła i stanęła tuż obok puchonki. Uśmiechnęła się do niego uroczo, a Quenie objęła przyjacielsko ramieniem.
- Cześć, Kevin. Strasznie się cieszymy, że cię widzimy. Przystojnie wyglądasz - powiedziała Bell ciągle szczerząc ząbki i w ogóle wyglądając bardzo milutko. Co to wyglądu, to miała na sobie dość krótką, ciemno żółtą sukienkę bez ramiączek, takie tam ubranko co je wygrzebała z szafy.

Gab, ja wiem, że my z Kevinem nie mamy żadnych relacji, ale uwaga IMPROWIZUJEMY i wymyślamy na bieżąco. Więc pisz co tylko dusza zapragnie ^ ^.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shane Patrick Wolff

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : Irlandia Castlebar/Dublin
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : umiem się posługiwać miotłą 8D
  Liczba postów : 235




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Sro Cze 13 2012, 08:29

Chwila, czy aby pan Dominic nie jest za młody na picie alkoholu?
Co z tego, ze wyglądem myli kelnerów, gdy tylko Shane to zauważył obudziła się w nim pedagogiczna dusza i nie omieszkał upomnieć ucznia o tym, ze może Sherry to tak nie wypada.
- Jeszcze kilka lat poczekasz aż oficjalnie będziesz zmógł pić. - rzucił Wolff zabierając kieliszek niedopitego alkoholu od Dominica, samemu go dopijając.
Nie jest to wyjście szkolne, żadna wycieczka, nie ma formalnego opiekuna, ale chyba nie myślicie, ze nieletni podczas oficjalnej gali mogą pić?
Może i Shane zrobiłby jakąś pogadankę, gdyby miał ochotę, ale nie miał, bo oczywiście te drinki jakie już wypił wprowadziły go w stan błogości - dlatego stop, nie pijemy inaczej znowu się zbełtamy, dobrze o tym wiesz.
Dlatego te drinki muszą wystarczyć i przygotować cię na rozmowę z Quentine, która właśnie przyszła.
- Śliczny... sweterek? - powiedział podchodząc do dziewczyny, która stała także z Bell i Kevinem. - Mam podobny.
O boże, żeby tylko to nie był faktycznie jego sweter.
- Bell, Kevin - kiwnął na powitanie reszcie głową. - Cóż... bawcie się dobrze, co mam wam powiedzieć! Nie... nie zróbcie tylko wstydu, proszę, wystarczy, ze ja sobie sam narobię.
I ponownie ze zdziwieniem spojrzał na sweter Quentine.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Kevin Fleetwood

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Milford Haven, Walia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 143
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4061-kevin-meredith-fleetwood#121353
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4063-kevin-szuka#121440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4062-poczta-kevina-d#121439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7654-kevin-meredith-fleetwood#212871




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Sro Cze 13 2012, 13:09

Przechadzał się po pomieszczeniu, nie wiedząc do końca, co ze sobą zrobić. Planował przycupnąć w końcu gdzieś z tyłu, jednak przeszkodziła mu w tym zawsze piękna Quentine. Nie, żeby miał jej to za złe, lubił przebywać w jej towarzystwie, to podbudowywało jego samoocenę, bo nie dość, że przebywał w towarzystwie takiej piękności, to jeszcze czuł się od niej bardziej inteligentny. A to dużo, jak na niego wystarczało.
No i za chwilę podeszła Bell i go skomplementowała! Tak miło, aż w środku poczuł przyjemne ciepełko i wyprostował się, dumnie. Połechtała mu ego, dzięki pani prefekt!
- Cześć. Dziękuję, bardzo mi miło, yyyy, wy również wyglądacie przepięknie - powiedział.
Nie mógł ich nie skomplementować, bo zarówno Quenia jak i Bell wyglądały ślicznie i uroczo, choć każda inaczej.
- Dzień dobry - przywitał się z Shane'em Kevin. - Co pan opowiada, jaki wstyd, nie będzie żadnego wstydu, prawda?
Kevin nie potrafił sobie wyobrazić sytuacji, żeby Wolff miał z siebie zrobić wiochę. On, Fleetwood dosyć często robił z siebie pośmiewisko, ale on już tak miał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Quentine Joselie Fennly

Student Hufflepuff
Wiek : 26
Skąd : Mediolan, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 169
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 514




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Sro Cze 13 2012, 19:15

Ledwo co zamachała łapką przed kevinową buźką, podeszła do niego i uśmiechnęła się uroczo, już ktoś ją obejmował szczerzył się i prawił komplementy Gryfonowi!. No chwileczkę, nie tak szybko. Quentine potrzebowała dość długiej chwili, aby załapać sytuacje, więc przywitała się z Bell z opóźnieniem.
- Ooo,aaa cześć. - powitała Krukonkę dmuchając na niesforny kosmyk grzywki, włażący jej na czoło, coby się jakoś ułożył. - O, zaprosili ciebie tez? - zapytała bardzo elokwentnie, absolutnie bez sarkazmu, który blondynce jest zupełnie obcy.
Zupełnie nieoczekiwanie na białym rumaku z wozem czerwonych róż zjawił się jej najsympatyczniejszy i w ogóle najbardziej fajowy psor na świecie. Wyglądał na wesołego, więc i Quenia wyszczerzyła swe ząbki.
- Dzień dobry, prze pana! - wykrzyknęła z nieskrywaną radością, gdy jeszcze Shane znajdował się w pewnej odległości od ich trójki i nie wygłosił swej uroczej kwestii. Gdy już to zrobił, Quenia zachwyciła się jego poczuciem smaku. Przecież to jej szczęśliwy sweter w słoniki!
- Praaaawda, że jest przepiękny? - powiedziała równie głośno co poprzednio. Dodała także czarujące strzelanie rzęsami, oraz ujmujący rumieniec. Efekt popsuł dźwięk niepasujący do panującej atmosfery. Quenia mianowicie poczuła się głodna i jej żołądek burczeniem, chciał jej to zaalarmować. - Wiecie co, chętnie coś wszamię. - powiedziała z przekonaniem, po czym oddaliła się w stronę stołu z przekąskami. Tam czekał ją niemały szok. Tyle smakołyków! I co tu wybrać? Postanowiła po chwili łażenia wzdłuż stołu, że weźmie dwie muffinki: jedną z toffi, a drugą z truskawkami i będzie jej jeść na przemian. Po obmyśleniu tego wspaniałego planu przystąpiła do konsumpcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30016
  Liczba postów : 47579
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Audytorium   Sro Cze 13 2012, 21:11

Gdy zebrało się wystarczająco dużo gości i wybiła odpowiednia godzina, przygasły wszystkie światła, a w tle zaczęła grać cicho wolna muzyka, jakby zapowiadająca początek gali. Ludzie zaczęli zajmować swoje miejsca.
Po chwili na scenie pojawił się prowadzący galę, starszy czarodziej, niezwykle elegancko ubrany, z bardzo poważnym wyrazem twarzy. Zaczął witaj po kolei najważniejszych gości, w Sali rozbrzmiewały oklaski.
Wszystko zaczęło być tak oficjalne, każdy zgromadzony uważnie słuchał wodzireja, który zaczął mówić o tym, czym tak właściwie ta gala jest, komu należą się podziękowania, a także kto jest jej sponsorem. Orkiestra co jakiś czas zmieniała melodię, którą grała.
- Zacznijmy więc! Witajcie wszyscy, mam nadzieję, ze będziecie się bawić wyśmienicie! – zawołał prowadzący i ponownie rozbrzmiała burza oklasków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Agavaen Brockway

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tokio
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 121
  Liczba postów : 161




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Sro Cze 13 2012, 21:22

Dziewczyna powoli już nie wytrzymywała nudy i zaczynała się poruszać, rozglądać na wszystkie strony. I wtedy właśnie zauważyła podążającą do niej osobę, na której to widok wszystkie jej wnętrzności ściskały się i nie było to ani trochę przyjemne uczucie. To nie były jakby motylki w brzuchu. To było całkiem coś innego, przeciwnego i denerwującego. I... UH! Szkoda gadać na ten temat. Odwróciła się z nadzieją, że jednak na nią nie patrzy. Ale usłyszała jego głos i niestety skończył się ten ostatek pozytywnych uczuć.
- Jestem równie zszokowana twoją obecnością jak ty moją. Raczej nie jesteś osobą obytą w towarzystwie. Bardziej jak taki brudny małpiszon – Zaczęła jak zwykle niezwykle miła ku niemu gadkę. Ale przypomniały jej się jego słowa na temat zwierzaka i... Czy jej się coś w torbie rusza? Jakim cudem dopiero teraz to poczuła. Kiedy ją otworzyła zobaczyła tylko leżącego w stercie kartek, które kiedyś były podręcznikiem, pufka, który wesoło patrzył na Yvesa.
- Głupi Pusiak... Widzisz, mówiłam, że będzie za tobą tęsknił... Skubańcu jak ty się dostałeś do tej torby – Raz mówił do Ivka, raz do maluszka wyraźnie bardzo zadowolonego tym wszystkim. Fuknęła pod nosem obrażona. Wszyscy przeciwko niej.
W końcu się zaczęło, a ona jeszcze nie zajęła miejsca. A wszystko przez tego puchonka! Głupek... Pfff!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Audytorium   Czw Cze 14 2012, 01:45

Spojrzała na Shane'a prawie, że ze zdziwieniem, tak INACZEJ wyglądał w garniturze. Jak nie on! Pewnie by go na ulicy nie poznała, hehe.
- Cześć, profesorze - przywitała się i obrzuciła Quenię, Shane'a, a potem znowu Quenie podejrzliwym wzrokiem, bo przecież była (Quenia) głupia jak but, normalnie prawdziwa blondynka i to było bardzo podejrzane, jak się do niej profesor odzywał i ten jej uśmiech. Fu. Ale mimo wszystko, Bell czasem lubiła przebywać z ludźmi nie do końca sprawnymi umysłowo, bo przynajmniej wesoło było. Dlatego, teraz, po zapewnieniu, że na pewno nie zrobią nic głupiego, bo są (ona jest) bardzo inteligentnymi ludźmi, obdarzyła puchonkę po raz kolejny szerokim uśmiechem.
- Ano dostałam. Ty też? - Okej, to było najgłupsze pytanie jakie kiedykolwiek zadała, ale na poziomie Queni. Prawda?
- Dzięki, Kevin! Milusi jesteś. Chodźmy może usiąść, skoro Quentina postanowiła pójść coś zejść... - zaproponowała, kiedy światła już przygasły. Poszła do krzesełek i zajęła jakieś bardziej z przodu, żeby moc wszystko dobrze widzieć. A potem klaskała ze wszystkim i czekała na to, co będzie. Bo w sumie to nie miała pojęcia czego powinna się spodziewać...

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shane Patrick Wolff

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : Irlandia Castlebar/Dublin
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : umiem się posługiwać miotłą 8D
  Liczba postów : 235




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Czw Cze 14 2012, 09:04

Shane też był głodny ale powstrzymał się przed tym aby samemu zjeść jakieś muffinki. Zresztą, zanim dobrze się nad tym zastanowił, wszyscy zaczęli zajmować swoje miejsca. Polecił uczuciom by zrobili to samo.Shane bojąc się, ze Quenia zrobi jeszcze większe zamieszanie, podszedł do niej i pociągnął za sobą mówiąc, że się już zaczyna i chyba wypada już pójść na swoje miejsce.
Usiadł w jednym z pierwszych rzędów, nie chcą się jednak rzucać za bardzo w oczy - nawet jeśli na boisku lubił kraść całą uwagę, to w takich sytuacjach najchętniej schowałby się pod siedzenie. Całe szczęście światła szybko skierowały się ku scenie, gdzie występował już prowadzący. Wolff odetchnął z ulgą, ze wszystko się już zaczęło - może nie będzie tak że i wszystko skończy się dosyć szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yves de La Valette

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Agen, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 201
  Liczba postów : 216




Gracz






PisanieTemat: Re: Audytorium   Czw Cze 14 2012, 11:15

Zaczęliśmy jak zwykle kilka epitetów na przywitanie nic szczególnego tak tylko by podsycić trochę atmosferę i wybadać grunt by po jakimś czasie uderzyć...tak naprawdę by zabolało lub wkurzyło drugą osobę. Nie była zbyt wyszukana w swoich słowach, widać że nie za bardzo jej się tu podobało, ale ta dziewucha szybko zmieniła temat i to dość zaskakująco...miała tą małą kulkę ze sobą? No proszę zaskoczyła mnie tym, cóż kuguchar mnie nie znosił za to to maleństwo polubiło mnie przez ten krótki czas. Puściłem do niego oko bo wywiązywał się z zadania całkiem nieźle, zwróciłem się do Ràvette...
- Z tym małpiszonem mogłaś sobie darować, ale masz co do jednej rzeczy rację Ràv nie lubię tego typu imprez i zamierzam stąd zniknąć za jakiś czas, zanudziłbym się tu na śmierć....no może nie na śmierć takiej satysfakcji bym ci nie dał. - ryzykowałem opowiadając o tym właśnie jej, ale trochę mnie poniosło, jeszcze....no mniejsza o to! Grunt że za jakiś czas się urwę i wybiorę się w jeno specjalne miejsce!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Audytorium   

Powrót do góry Go down
 

Audytorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Parter
-