Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość


Bell Rodwick
Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPią Cze 11 2010, 17:36

First topic message reminder :


Biblioteka


Wielkie regały z książkami sięgają niemal do sufitu. Można tu spotkać przede wszystkim osoby lubiące się uczyć, czytające dla przyjemności lub po prostu grupki dziewczyn chcące obgadać coś w spokoju. Całe pomieszczenie wypełnia zapach starego pergaminu, a niektóre półki pokrywa cienka warstwa kurzu. Jest tu przestrzeń na której stoją stoliki z krzesłami, by można było przeczytać książkę której nie można wypożyczyć, bądź w ciszy odrobić lekcje
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Sty 27 2013, 23:00

Pierwszy odruch, kiedy zaczął się przybliżać i to zauważyło było również przez nią przybliżenie się... Potem się oddaliła jakby nagle wrócił jej zdrowy rozsądek. A potem uznała, że i tak przecież jak będzie chciał, to ją przytrzyma i to zrobi więc po co ma mu uciekać? Gdy ją cmoknął przymknęła oczy na chwilkę uśmiechając się przy tym. Jak dla niej pocałunek z otwartymi oczami był pozbawiony uczuć. A jeśli zależało jej na tym chłopaku to... Mimo iż nie powinna w to wkładać emocji, to jednak nie mogła się powstrzymać przed tym. Szczególnie, że to powiększało przyjemność z tego.
Żeby nie było, tym razem miała. W końcu nie spodziewała się, że się spotkają. Ale faktem było, że czasem przychodziła na umówione spotkanie tylko w spódniczce – tak o, żeby go pokusić i zrobić mu na złość. Jej zdaniem uroczo się w takim momentach zachowywał.
- No tak. W końcu żaden chłopczyk nie lubi oddawać swoich prywatnych zabawek. A i zabaweczka woli mieć tylko jednego, kochającego właściciela – Odpowiedziała obniżając trochę głos, żeby wydał się bardziej seksowny. Wiele chłopaków się do niej dobierało, ale w życiu by mu tego nie powiedziała. Zresztą szczerze mówiąc wolała kąpiel w jeziorze z nim, nago niż seks nawet z najlepszym specjalistą od tego. On był po prostu wyjątkowy.
- A tak! Chodź! - Złapała jego dłoń splatając palce swojej prawej dłoni z jego lewą i pociągnęła go w stronę jeziora. Nie biegła, bo ta lwica w okresie godowym jest leniwa. Ale dość szybko szła. Jakby naprawdę bardzo nie mogła się tego doczekać.

[z/t oboje, zacznij nad jeziorem okej? ^^]
Powrót do góry Go down


Clara Hepburn
Clara Hepburn

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPią Lut 22 2013, 13:01

--> z korytarza

Gdyby Clara i Solv mieli odrabiać wszystkie szlabany które powinni dostać, pewnie samym nauczycielom skończyłyby się pomysły na organizacje kar! Zakończyło by się tym, że do końca swojej edukacji w hogwarcie musieliby zajmować się sprzątaniem łajna różnych cud zwierzątek, bleeh. Taka kara za kawalarstwo, no nie ma przebacz niestety!
Pomijając jednak kwestie tego, że Clara była prefektem i powinna dawać przykład i takie tam, jakoś się rozluźniła, kiedy wreszcie zauważyła Solva. Z dwojga złego łajno już lepiej odrzucać we dwójkę, eheheh. Faktycznie była trochę zdezorientowana, bo wyglądało jakby ktoś Solva gonił - nie ociągając się, od razu pobiegła za przyjacielem i kiedy wreszcie zamknęły się za nimi drzwi biblioteki, odetchnęła z ulgą. Odwzajemniła szeroki uśmiech.
- Niee, nawet nie. - bo faktycznie pewnie nie czekała długo, chociaż jeszcze przed chwilą wydawało jej się, że nieobecność Solva trwała wieki. Fakt, że nie natrafiła chociażby na woźnego, też trochę ją dziwił, ale nie można powiedzieć, że się nie cieszyła, no błagam. - Tak, teraz powinno pójść z górki! - mówiąc to, wyjęła różdżkę - Lumos! - na jej koniuszku rozpaliło się światełko, którym oświetliła wnętrze biblioteki tak, że doskonale widzieli regały stojące najbliżej wejścia. - Ejejej, to czego szukamy, przypomnij mi! - zmrużyła oczy i zapytała poważnym tonem, niczym jak na przesłuchaniu, kierując światło różdżki na Solva. Kawalarka z tej Clarci!

Powrót do góry Go down


Cornelia Villiers
Cornelia Villiers

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 79
  Liczba postów : 97
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Mar 31 2013, 21:58

Cornelia z lekkim uśmiechem weszła do biblioteki. Właśnie skończyła czytać wpis jej szkolnego bóstwa, Obserwatora. Szczerze mówiąc, nie była zaskoczona, że ktoś zauważył jej powrót. W końcu nie funkcjonowała jako incognito. Pomogło jej to nieco w obeznaniu się w szkolnych aferach, choć dobrze wiedziała, że jest to zaledwie cząstka prawdy. Najlepiej to byłoby się z kimś spotkać i pogadać, choć jak na razie nie miała ku temu wielu okazji. Dzisiejszy wieczór postanowiła spędzić powtarzając materiał z kilku przedmiotów. Miała nie małe zaległości, które bardzo utrudniały jej dalszą naukę. Nie była to dla niej sprawa priorytetowa, choć nie należała także do osób, które kompletnie nie przejmują się swoimi ocenami. W jakimś tam stopniu jednak jej zależało. Trochę żałowała, że nie wybrała się na lekcję latania, ale po przekalkulowaniu wszystkiego stwierdziła, że mimo wszystko lepiej jest nadrobić braki z ważniejszych przedmiotów. No ale zaklęcia poszły jej nieźle, nawet zarobiła punkty dla Slytherinu. I ogólnie, po przeczytaniu wizbooka utwierdziła się również w przeczytaniu, że nauczyciel tego przedmiotu jest jakiś dziwny. Ale profesorowie nigdy nie są normalni, to pewne. Skinęła głową do bibliotekarki, mruknęła ledwo co słyszalne powitanie i skierowała się do działu z książkami o eliksirach. Wybrała go, ponieważ był to jej ulubiony przedmiot i przydałoby się, gdyby zaczęła już być na bieżąco z materiałem. Wybrała pozycję dostosowaną do jej umiejętności i usiadła na stoliku, w którym była odosobniona od innej części biblioteki. Wiedza niestety nie wchodziła jej do głowy tak szybko jak chciała. Cały czas myślała o ostatniej rozmowie z bratem, która dała jej trochę do myślenia, o tym ja poukłada sobie teraz relacje ze znajomymi. Minęło trochę czasu i ludzkim odruchem była obawa, że o niej pozapominali. Faktycznie pewnie tak nie było, ale nie zmieniało to faktu, że przydałaby się jakaś impreza, na której ponownie mogłaby się zintegrować z resztą uczniów. A ona lubiła imprezy, oj tak.
Powrót do góry Go down


Cedric C. Bennett
Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 490
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 486
http://www.czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Mar 31 2013, 22:33

Cedric już nawet nie zaglądał na profil Obserwatora, chociaż wciąż jeszcze nie odznaczył "lubię to". Plotki, plotkami, o nim naprawdę mógł pisać co chciał, ale kiedy takie głupoty pisał na przykład o Drake'u... który nawet nie miał wizbooka! Ale mniejsza z tym, Cedric i tak już sobie obiecał, że kiedyś Obserwatora znajdzie i... da mu nauczkę, o! Ten nędzny plotkarz zdążył już kolejno ogłosić całemu Hogwartowi, że Cedric Bennett pobił się ze swoim najgorszym wrogiem, później ze swoim własnym bratem, później kręcił ze swoją najlepszą przyjaciółką (co w tym zestawie jedyne nie było prawdą), zabrał Scarlett Casprowi i tego wszystkiego zdołał dokonać w przeciągu zaledwie jednego miesiąca - czyli ogólnie rzecz biorąc, Obserwator pozostałe mu dni radości i skakania na plotkarskich łąkach mógł zliczyć na palcach.
Taa... marzenia.
W każdym razie, Cedric jako wzorowy krukon (mhmmm) postanowił pokonać chęć olania zajęć i zakopania się pod kołderką, na rzecz małej wycieczki do biblioteki. Jeszcze nie wiedział o czym dokładnie zamierzał poczytać, ale ponieważ był z niego krejzol pierwszej klasy, postanowił iść na żywioł!
I kiedy już tradycyjnie zgarnął z działu o magicznych stworzeniach parę tomów o smokach, postanowił udać się do działu z eliksirami... i proszę, proszę kogo jeszcze do takich eliksirów ciągnie!
- Cornelia? - uniósł brew, zastanawiając się, czy to ktoś sobie z niego żartuje. Jednakże w gruncie rzeczy to bystry był z niego chłopczyk, więc kiedy ten pierwszy szok mu przeszedł, postawił książki o smokach na stoliku i przygryzł wargę, zatrzymując spojrzenie brązowych tęczówek na dziewczynie. Oczywiście, że miał śligzonce za złe, że nagle wyjechała, nawet nic mu nie powiedziawszy... przyjaciele tak nie robią, prawda? - Fajnie, że o swoim przyjeździe też mi napisałaś. - uśmiechnął się krzywo, chociaż w sumie to cieszył się, że widzi ją całą i zdrową!
Powrót do góry Go down


Cornelia Villiers
Cornelia Villiers

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 79
  Liczba postów : 97
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Mar 31 2013, 23:06

Kornelka już nawet zdążyła wciągnąć się w lekturą, która ją nawet zaciekawiła, gdy z nauki wyrwał ją męski głos wypowiadający jej imię. Od razu go rozpoznała. Nie mogła pomylić z nikim innym. Zamknęła książkę i popatrzyła na Krukona. Nie zmienił się wcale. Dalej był tak samo uroczy jak pół roku temu. W gruncie rzeczy od zawsze uważała, że to jeden z najprzystojniejszych chłopaków w zamku. Ona to w ogóle była podatna na męskie wdzięki, nie ma co. Trochę odebrało jej mowę. Przed sześcioma miesiącami byli przyjaciółmi. Była to początkująca relacja, ale to głownie on zajmował jej czas, kiedy rozstała się ze swoim byłym. Nawet jej się podobał. Nawet była nim w dużym stopniu zauroczona! Ale głupia nie wysłała nawet jednej sowy z wytłumaczeniem. Nie zawiadomiła, że jej nie będzie. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że ludzie wezmą ją za idiotkę, że zostawiła wszystko i wszystkich bez wieści z powodu smoczej ospy. Tego niestety nie przemyślała. Ale wróćmy do rzeczywistości.
- Cedrik... Tak, nie pomyliłeś się. - uśmiechnęła się lekko, wpatrując się w jego brązowe oczy. Dawno tego nie robiła. Zarumieniła się lekko, miała nadzieję, że niezauważalnie. Kurde, kurde, kurde! Co ona miała teraz powiedzieć? Gadki z ospą już nie wykręci, ale nic lepszego zresztą też by nie wymyśliła.
- Przedwczoraj wróciłam. Przepraszam, że nic nie mówiłam. Dopiero teraz mam chwilkę wytchnienia. - powiedziała, zagarniając na bok swoje blond włosy. Oparła się wygodniej o ramę krzesła, aby przypadkiem nie zauważył, że jest trochę spięta. Było jej tak głupio! Olała wszystkich, bo miała problemy. A prawdy też nikomu nie powie, nie ma mowy.
- Tęskniłam za Tobą. - po tych słowach posłała mu uśmiech. Ale nie taki zwykły. Tylko jeden z tych, które swoją szczerością wyrażają wszystko: przeprosiny i zakłopotanie.
Powrót do góry Go down


Cedric C. Bennett
Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 490
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 486
http://www.czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPon Kwi 01 2013, 00:51

Cedrica również uderzył fakt, że Cornelia prawie wcale się przez ten czas nie zmieniła. Znaczy dobra, gdyby poświęcił chwilę dłużej na przyjrzenie się dziewczynie, pewnie jakieś różnice by dostrzegł, ale tak to krukon po prostu doszedł do wniosku, że ta domniemana choroba, czy inny powód dla którego Villiersówna wyjechała, nie wyniszczył jego przyjaciółki AŻ TAK. Był to oczywiście miód na serce najstarszego Bennetta, ale zaraz odezwały się w chłopaku też te bardziej egoistyczne myśli - czy choroba miała aż tak ciężki przebieg, że nawet nie mogła do niego napisać? Nawet słówka?
Miał jej to za złe, jasne jak słońce. Oczywiście też nie podejrzewał, jaki mógł być prawdziwy powód wyjazdu Cornelii...ugh, gdyby mu coś powiedziała, gdyby pół roku temu opowiedziałaby mu o tym co się stało!
No co byś zrobił Cedric, hm? Wymierzyłbyś sprawiedliwość w stylu Bennettów? No to pozdrawiamy, na pewno polepszyłbyś sytuację ślizgonki. Tak jak to było kiedy chciałeś pomóc Dahlii, a później Drake'owi, taaak? Bohater od siedmiu boleści. W efekcie skończyłeś z obitą mordą, z którą już chwilę później przypominałeś pandę... dobrze, że po tych dwóch paskudnych limach nie ma już prawie śladu!
- Przedwczoraj? Mhmmm - pokiwał głową, jakby starając się przetworzyć te wszystkie informacje. Nie no, jasne, chciała odpocząć i w ogóle, ale... no na Merlina, pół roku to w pewnej mierze dużo czasu.
- Ja za tobą też. - pomimo, iż w wydaniu Cedrika i jego dziwnego tonu głosu, który mimowolnie przyjął, mogło zabrzmieć to co najmniej łzawo... z pewnością było szczere. Tylko, że w jego przypadku chodziło o tęsknotę bardziej natury przyjacielskiej - jeśli jakieś głębsze uczucie, które przed sześcioma miesiącami zaczęło gdzieś w chłopaku dorastać, znów uległo degradacji. Życie, no cóż!
Pojawiła się Scarlett, parę innych dziewczyn i z czasem niezrozumienie i żal do Cornelii, która wyjechała, po prostu stopniowo zaczęły zanikać... co nie znaczy, że i tak nie miał jej tego wszystkiego za złe.
- Co się z tobą działo? - zapytał, wbijając w nią spojrzenie. Miał zamiar dowiedzieć się co działo się w czasie tych sześciu miesięcy z jego przyjaciółką, to oczywiste. Nie odpuści.
Powrót do góry Go down


Cornelia Villiers
Cornelia Villiers

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 79
  Liczba postów : 97
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPon Kwi 01 2013, 12:22

Cornelia bacznie przyglądała się Cedrikowi, zagryzając wargi. Było jej tak strasznie głupio, że najchętniej wyszłaby stamtąd, przemyślała co mogłaby mu powiedzieć i dopiero potem wrócić. Ale to było niemożliwe. Najlepsze rozwiązania z reguły zawsze są niemożliwe w danym momencie. Matko, jaki on był uroczy! Ślizgonka zawsze darzyła go ogromną sympatią. Tym bardziej, kiedy zaczęli się przyjaźnić. Może nawet czuła do niego coś więcej? Wtedy na pewno tak, choć nie wyznali sobie tego otwarcie. Wspólnie spędzane wieczory, wypady do Hogsmeade... Tak, to było naprawdę fajne. I takie beztroskie. Nie była naiwną idiotką i wiedziała, że to przepadło. Nawet w wizbooku pisali o nim i Scarlett. Coś skręciło ją w żołądku. Czyżby zazdrość, panno Villiers? W momencie odrzuciła od siebie wszystkie myśli.
- Pewnie już słyszałeś. Byłam chora. Rodzice jeszcze chcieli przytrzymać mnie w domu, ale jakoś ich wybłagałam. - wyrecytowała formułkę, którą ćwiczyła już wiele razy. Jak będzie dopytywał, jakoś to podkoloryzuje. Trzeba tylko pamiętać, żeby każdemu sprzedawać ten sam kit. Nie byłoby za ciekawie, gdyby jakieś wersje się nie zgadzały. A drążenie tematu wcale nie było jej teraz potrzebne. Uśmiechnęła się do niego lekko i zapięła szary sweterek. W tak dużym pomieszczeniu jak szkolna biblioteka było o tej porze chłodno.
- Ale mniejsza ze mną. Wróciłam, jest okej. Opowiadaj co u ciebie, koniecznie! Dawno nie rozmawialiśmy. - powiedziała, już nieco bardziej wyluzowana. Była ciekawa co jej powie, co stało się w tym czasie w jego życiu. Bo pół roku to jednak nie tak mało czasu.
Powrót do góry Go down


Cedric C. Bennett
Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 490
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 486
http://www.czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyWto Kwi 02 2013, 02:14

Cedric również bacznie się jej przyglądał... może nawet zbyt bacznie. Ale niech się Cornelka nie dziwi, wyjeżdża bez słowa i nagle wraca, o, to przecież może zadziwić, nawet Bennetta!
Poza tym, szczerze mówiąc w tym momencie Cedrika i tak mało obchodziło, czy może peszy tym dziewczynę, czy coś... naprawdę, jego olewczy stosunek uwydatniał się na wielu płaszczyznach życia.
Przez pewien moment, sześć miesięcy temu, dokładnie wtedy, kiedy Cornelka zerwała z tym swoim chłopakiem, Cedric naprawdę sądził, że może wyjść z tego coś więcej, czuł, że ta cała przyjaźń naprawdę może przerodzić się w głębsze uczucie, ale... to minęło. I chociaż bezsprzecznie wciąż darzył dziewczynę przyjacielskim uczuciem, to nie mógł sobie przypomnieć jak to było, kiedy jeszcze pół roku temu serce przyśpieszało mu na widok tej konkretnej ślizgonki... Widocznie to nie było to, bo cedrikowa tęsknota za czymś, czego dokładnie nie potrafił zidentyfikować, zmieniła się w zwykłą tęsknotę za przyjaciółką.
- Taaak, słyszałem... - odparł z lekkim ociąganiem, wszakże wierzyć mu się nie chciało! Sam był mistrzem bujd i zmyślonych historyjek, więc no! Ale z drugiej strony, dlaczego Villiers miałaby zmyślać?
- U mnie? - zastanowił się przez chwilę, czy Cornelka faktycznie chce wiedzieć co u niego. A co tam, jestem trochę zjebem, pobiłem się z bratem, później z kretynem, który chciał rozdziewiczyć moją przyjaciółkę, odwiedziłem ze Scarlett komnatę tajemnic i zrobiłem sobie słit focię z bazyliszkiem. - W sumie nic nowego! - zdecydował się na taką dość bezpieczną odpowiedź... dzisiejszy dzień nie był dniem zwierzeń, przynajmniej w przypadku Ceda. Co by było, gdyby przez te wszystkie historie Cornelka jeszcze raz zwiała?
- Ja sądzę, że lepiej będzie, jeśli opowiesz co tam u ciebie! - ależ szybka zmiana tematu, hoho - Jak to jest, wrócić na stare śmieci? - beeeez żadnej ironii czy podtekstów, oczywko.
Powrót do góry Go down


Cornelia Villiers
Cornelia Villiers

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 79
  Liczba postów : 97
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptySro Kwi 03 2013, 16:28

Była mu bardzo wdzięczna, że nie dopytywał o szczegóły. Ceniła go za to. Ogólnie to za wiele rzeczy go ceniła. Był sympatyczny, pomocny, szczery. Mogłaby wymieniać godzinami! Jaką ona miała skłonność do idealizowania ludzi, którzy coś dla niej znaczą. Było to bardzo mylące, bo tylko cienka linia oddzielała to od zwykłej, ludzkiej naiwności. A Cornelia chyba niestety była naiwna, choć sama przed sobą by się do tego nigdy nie przyznała. Może dlatego, że cechowała ją także duma. Wydawało jej się, że Cedrik też nie był szczególnie skory do opowiadania o tym, co się u niego działo i jakoś wcale mu się nie dziwiła. Teraz czuła się w jego towarzystwie całkiem inaczej niż przed sześcioma miesiącami, chociaż zapewne ulegnie to zaraz zmianie. Trzeba się przystosować, nie ma co!
- U mnie? Szkoda gadać, mówię ci! - zaśmiała się, odgarniając z twarzy niesforne kosmyki blond włosów. Chyba zaczynało być coraz naturalniej, naprawdę! Lecz nie zmieniało to faktu, że wewnętrznie jakiś złośliwy głosik mówił jej, że ta niewyjaśniona nieobecność wiele w ich relacji przekreśliła.
- Szczerze ci powiem, że jeszcze nie do końca ogarniam co i jak. Niby nie dużo czasu, ale jednak dużo się pozmieniało. Jakieś afery, rozstania i powroty... Nic nie wiem! - powiedziała ze śmiechem. - Nawet nie zdążyłam zobaczyć się jeszcze z Mandy, a tym bardziej ze Scarlett. Stęskniłam się za wszystkimi, a co dopiero za przyjaciółmi. - odparła, posyłając mu delikatny uśmiech. On też był jej przyjacielem. Chyba.
Powrót do góry Go down


Cedric C. Bennett
Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 490
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 486
http://www.czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPią Kwi 05 2013, 16:46

Z pewnością, do niektórych spraw Cedric, a przede wszystkim Cornelia będą musieli się od nowa przystosować. Jednak już teraz Bennett mógł z pewnością orzec, że rzeczy nie wrócą do swojego poprzedniego stanu, nie do tego sprzed wyjazdu ślizgonki. Czyżby za dużo się zmieniło?
- To tak jak u mnie, momentami... - parsknął cichym śmiechem. Ogarnęło go takie przeświadczenie, że nie wiele czasu będzie im potrzebne na naprawienie tych nieco zakurzonych stosunków, w końcu czym było sześć miesięcy przerwy dla przyjaźni? Bo jak się okazuje, inne, wydawać by się mogło, że poważniejsze uczucia, dość szybko z Cedrika uleciały...
- Ale wiesz, Obserwator wrócił do życia, on ci pomoże ogarnąć to wszystko co się dzieje... - zauważył z goryczą, wywracając oczami. Z jednej strony niesamowicie bawiła go cała ta sprawa z plotkami, ale z drugiej było to naprawdę irytujące! Nawet najstarszy Bennett, mistrz olewania wszystkich i wszystkiego, dostawał nerwa, kiedy tylko czytał te wypociny... swoim zwyczajem jednak zaraz zaczynał mieć to gdzieś, więc pewnie tylko dlatego Obserwator pozostawał jeszcze niezidentyfikowany... taaa, z pewnością!
Kiedy Cornelia wymieniła Scarlett, Cedric zesztywniał. Zaraz przypomniała mu się ta ich ostatnia wycieczka do komnaty tajemnic i... dobra, stahp!
- Zooobaczysz, nie minie tydzień, a zapomnisz, że w ogóle gdzieś wyjechałaś! - uśmiechnął się jakoś tak w miarę krzepiąco, chociaż jeszcze przed chwilą sam jej dobitnie powiedział, iż ma jej nieco za złe, że wyjechała ot tak sobie... ale cóż, zrozumiał, że jakiekolwiek by te powody Cornelii nie były, trudniej będzie jej się znowu w to hogwarckie towarzystwo wkręcić, niż jemu ten niespodziewany wyjazd zaakceptować.
Powrót do góry Go down


Cornelia Villiers
Cornelia Villiers

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 79
  Liczba postów : 97
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPon Kwi 08 2013, 15:14

Kiedy wspomniał o Obserwatorze zdała sobie sprawę, że i o nim tam pisali. Że kręci ze Scarlett, że odbił ją jej bratu. Nie należała do osób, które pokładają wiarę w szkolnym portalu plotkarskim, ale... w każdej plotce jest jakieś ziarnko prawdy. Zauważyła, że trochę się spiął, kiedy wspomniała o SMS. Czyli jednak na wizbooku nie było kłamstw? Ale STOP. Cornelia, o czym Ty w ogóle myślisz. To jest tylko Twój przyjaciel. Tylko! Nic poza tym, nie łudź się. Wszystko co ewentualnie kiełkowało te głupie sześć miesiący temu wypaliło się całkowicie z jego strony. A z jej? Trudne pytanie. Panna Villiers często zakochiwała i odkochiwała się w jakiś chłopakach. Wmawiała sobie, że to wielka miłość, a i tak zawsze kończyło się tym, że dawała sobie spokój po krótkich okresie wzdychania do obiektu jej zainteresowań. Teraz też tak będzie. Właśnie ta kochliwość była jedną z niewielu cech, jakich w sobie nienawidziła. Wiecie jak to utrudniało życie?! Zdawała sobię sprawę, że już po części z tego wyrosła, no ale...
- Wiem, że wrócił! Nawet zauważył, że znowu tu jestem. Nie przeoczy niczego. Czasami zastanawiam się kto to jest. Podejrzewam, że ta osoba miałaby nieźle przechlapane u szkolnej społeczności. - zaśmiała się, przypominając sobie ile w życiu osób spotkała, które narzekały na plotki (lub fakty) jakie wyszły na światło dzienne za sprawą wizbooka.
- Też tak myślę. Zresztą wszystko powoli wraca do normy, tak myślę. - mrugnęła wesoło, zakładając nogę za nogę. Poprzez rozmowę z Krukonem totalnie zapomniała, że przyszła tu w całkiem innym celu. Ale nauka poczeka.
Powrót do góry Go down


Cedric C. Bennett
Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 490
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 486
http://www.czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyCzw Kwi 11 2013, 16:16

Och, och faktycznie Obserwator rozsiewa ploty! No, ale czarodzieje to już się chyba przyzwyczaić powinni. W każdym razie Cedric NIKOMU NIKOGO NIE UKRADŁ, on nawet nie wiedział, że Scarlett kręci z Casprem! Będę jednak szczerza, gdyby Bennett wiedział, to by go i tak to mało obeszło, hehe. Aleale teraz mógł udawać niewiniątko! No i w niedalekiej przyszłości rozegra się niezła drama, ale nie wyprzedzajmy zdarzeń, wszakże w tym momencie Cedric ma na twarzy jeszcze pandę, którą zafundowali mu kolejno Chrisitan i Drake.
- Hohoho, pierwszy wpierdol miałaby ode mnie - zrobił wielkie oczy, podniósł brwi i westchnął. Naprawdę, gdyby wyszło kto jest tym sławetnym Obserwatorem... przechlapane, jednym słowem. W ogóle doszłam do ambitnego wniosku, że ta cała sprawa z Obserwatorem oraz Cornelią wygląda niemalże jak z Plotkary, tego serialu, rzecz jasna! Cornelia, niemalże jak serialowa Serena wyjechała nikomu nic nie mówiąc, po czym wraca, również ku zdziwieniu wszystkich, a Obserwator (w wypadku serialu tytułowa Plotkara) ożywa, informując wszystkich o kolejnych poczynaniach bohaterów, HEHE.
- W takim razie się cieszę! W ogóle, muszę cię zabrać do takiej nowej cukierni w Hogs, otworzyli ją niedawno... no pod twoją nieobecność. Raaany, takie pączki na przykład, no na Merlina, no poezja! - uśmiechnął się szeroko, już planując ich wypad do miasteczka. Przed wyjazdem Cornelii byli przecież przyjaciółmi, to normalne, że i teraz będą razem spędzać czas!
Powrót do góry Go down


Adhalinne Dhort
Adhalinne Dhort

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 209
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyCzw Maj 02 2013, 15:48

Niemożliwe, skandal! - Adhalinne Dhort w bibliotece!
Możliwe, możliwe, wszystko jest możliwe, nawet by ta panienka z ADHD zawitała w bibliotece. Ale tak się składa, że Adha wcale nie przyszła tam aby poczytać stare księgi, skakać do najwyższej półki po supermegazajebistą lekturę, czy coś takiego. Ona miała wyznaczony cel, dlatego przychodziła do biblioteki raz na ruski rok. Właściwie nawet dwa cele, bo tym drugim było wypełnienie zadania "idź do biblioteki i nikogo w niej nie spotkaj".
Konkretnym powodem, dla którego Adha nie poszła topić się w jeziorze, skakać z drzewa albo dotykać kamieni, było to, iż usłyszała o jakiejś dziwnej książce, w której zapisany był szybki sposób, w jaki można urosnąć nawet o dwadzieścia centymetrów! Dla tak niskiej dziewuszki, jak Adhalinne, było niesamowitym czynem podrosnąć. Nie męczyć się więcej z tym przeklętym wzrostem. Ludzie, którzy mierzą dwa metry to dopiero mają życie! Ślizgonka miała jedynie 161 centymetrów i nienawidziła tego.
Oczywiście, kto inny mógłby nabrać się na to, że istnieje sposób by szybko podrosnąć? Adha prawie nigdy się nie nabierała, ale w ten szybki skok wzrostu uwierzyła całym sercem i umysłem. Zawsze warto spróbować! W końcu takie było motto dziewczyny. Ostatecznie może jej się nie udać i może popaść w wielkie przygnębienie, że nadal zostanie "krasnoludkiem", co w tym okropnego, prawda?
- Gdzie to cholerstwo może być? - Mruknęła do siebie najciszej jak potrafiła zaraz po wejściu do biblioteki. Och, mówienie do siebie było takie fascynujące! Nie wiedzieć czemu sprawiało to Dhort przyjemność. Uśmiechnęła się lekko i rozejrzała po całym pomieszczeniu. Merlinie, same dziwne księgi. Przecież ona nawet jednej z tych książek nie znała! Jak ma niby znaleźć to jedno COŚ?... Plusem było na razie tylko to, iż nikogo w tej bibliotece póki co nie dostrzegła.
Powrót do góry Go down


Haerowen Trowsent
Haerowen Trowsent

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptySob Maj 25 2013, 22:11

A więc to już dziś! DZIŚ! Wyczekiwany przez wszystkich dzień! Dziś młoda panna Trowsent spotka się z przeznaczeniem. Dziś będzie walczyła o przetrwanie! Tylko ona i Laila. W mugolskim namiocie, ogrzewając się jedynie ciepłem z ogniska, jedząc tylko to, co same zdobyły, cała noc pośród odgłosów dzikich... ksiąg?
Tak, tak, oto i WIELKA WYPRAWA HERY I BITWA O PRZETRWANIE. Razem z żoną Lailą mają spędzić w bibliotece caaaaałą noc. Może i wydawać się to banalnie proste, jednak w takim miejscu w nocy jest cholernie zimno! Do tego książki z działu ksiąg zakazanych wydają przez cały czas jakieś złowieszcze odgłosy...
Tak czy inaczej zbliża się właśnie północ, a Hera ukryta za jednym z regałów siedzi przykucnięta i czeka, aż w końcu Laila przyjdzie do tej cholernej biblioteki.
Całe to przedsięwzięcie zrodziło się w głowie Hery z takiego powodu, że przez te wszystkie lata w Hogwarcie spędziła naprawdę niewiele czasu w bibliotece. No i wypadałoby to jakoś nadrobić, prawda? Jakieś sześć godzin w nocy powinno naprawić jej sumienie.
Z resztą co takiego fajnego jest w bibliotece, by tu przesiadywać? Hera nie potrafiła tutaj zbyt długo wytrzymać, a bibliotekarka raczej też wolała jej tu nie widzieć. Usiedzieć w tak spokojnym i cichym miejscu jest dla Hery niczym dla autorki tego postu polubienie biologi. Niemożliwe i już.
To nie tak, że Hera do biblioteki w ogóle nie zaglądała. Od czasu do czasu przychodziła tu, chowała się między regałami i zasypiała.
Siedziała tak na złożonym w worku namiocie minuta za minutą, a Laili jak nie było, tak nie ma. Może coś ją zatrzymało? Postanowiły, że Hera weźmie namiot, a Laikowa żarcie, bo gdyby było odwrotnie... no, jedzenie trafiłoby do brzucha Hery w drodze do biblioteki. Może chciała wziąć jedzenie na ostatnią chwilę, a gdy wkradła się do kuchni porwał ją skrzat pedofil? Kto wie, kto wie...
Powrót do góry Go down


Laila Howett
Laila Howett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Maj 26 2013, 16:33

Wstyd komu powiedzieć, że Laila nie widziała Hery od bardzo dawna i to masakrycznie dawna, bo niedługo zapomni obrazu przyjaciółki i smutek, jak jej cześć nie powie, gdy się przypadkiem zobaczą. Normalnie będzie żałość. Hera musi obowiązkowo dać Laili swoje nagie zdjęcie, żeby się Puchoneczce lepiej zapamiętało wszystko. Chyba wiadomo, że tak będzie lepiej. Ona w ogóle na słowo: "biwak" od razu robiła się szczęśliwa i uśmiechnięta. W ogóle gdy dostała list od Hery to skakała po łóżku zastanawiając się jaki rodzaj jedzenia powinna ze sobą wziąć, bo jakby na to nie patrzeć to zdecydowanie miała zbyt wiele opcji do wykorzystania. Przez i suszona ryba, plus wędzona nie wspominając o tej w occie. No masakra. Oczywiście żadne z wymienionych dań nie trafiło do torby Laili chociażby ze względu na to, że Howett miała dość takich przysmaków. To jej ojciec próbował ją tym dręczyć, ale dopóki mogła odmawiać to chciała i już. Uśmiechnęła się, kiedy wpakowywała kolejne opakowania mugolskich czipsów, które uwielbiała jeść, gdy wszyscy już spali, a ona mogła sobie chrupać, jak królik. Co jeszcze? Zdecydowanie trzy butelki ognistej i butelka soku dyniowego. Gofry i dżem truskawkowy. Nie wspominając o kiełbaskach, które będą musiały jakoś usmażyć. Co jeszcze? Przydałoby się chyba coś lekkiego. I Laila poszła ukraść wafelki dla Jude, z którą nie rozmawiała. Przynajmniej Howett nie będzie w gronie podejrzanych. Hehs. Wiedziała gdzie i ile kraść. Fuksiara. Wreszcie z takim tobołkiem mogła iść dalej i zmusić się do zebrania jeszcze jakiegoś jedzenia. A wieczorem? Ruszyła do biblioteki po drodze uśmiechając się do każdego, kto wydał się jej inteligentniejszy. Oczywiście każdemu opowiedziała inną wersję, co do tego, gdzie idzie. Będą mieli większą zabawę przy szukaniu jej, jak będą sprawdzać wszystkie miejsca po kolei. Może powinna im zostawić wskazówki? Roześmiała się i musiała jeszcze obejść dwa razy szkołę, bo przecież wszyscy się na nią gapili, ale wreszcie dotarła i po cichu zakradła się do regału, za którym stała Hera.
- Siema. - Firmowy uśmieszek Howett powinien jej wynagrodzić wszystko!
Powrót do góry Go down


Haerowen Trowsent
Haerowen Trowsent

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyWto Maj 28 2013, 18:28

Hera miałaby nie powiedzieć Laili "cześć" na korytarzu? Przecież Hera wita się z każdym po drodze, często nawet gdy danej osoby nie zna! Jej logika podpowiedziała jej, że jeśli będzie po drodze mówiła komuś nieznajomemu "cześć" za każdym razem gdy tę osobę zobaczy, to w końcu tamta osoba poczuje się tak, jakby się znały i w wypadku dłuższego spotkania będą rozmawiać jak przeciętni znajomi.
Rzeczywiście już dawno nie widziała swojej kochanek Laikowej, jednak teraz mają (prawie) całą noc, by to nadrobić! Będą plotkować, spiskować i kochać się pod osłoną książek. No może to ostatnie nie... ale fajnie by było. Może Laila kiedyś da taki numerek na urodziny dla Hery? No wiecie, by okazać jaka przyjazna więź je łączy!
Aktualnie jednak Hera siedziała tak już dłuższą chwilę i z minuty na minutę coraz bardziej wierzyła w to, że jednak Lailę porwał ten skrzat-pedofil. Na pewno zaciągnął ją do jakiegoś lochu pod kuchnią, zakneblował i przywiązał do krzyża. O na wszystkie bory leśne, a co jeśli ten skrzat dodatkowo jest sadystą? Teraz biedna Laila na pewno jest już cała posiniaczona i pokaleczona...
Właśnie wstała ze swojego miejsca i miała zrobić pierwszy krok w stronę drzwi, by pobiec na ratunek przyjaciółce, a Puchonka ni z tego ni z owego zmaterializowała się tuż przed nią.
- Howett! Uciekłaś mu! Bożesz, jakaś ty dzielna! - krzyknęła, nieco za głośno, rzucając się się dziewczynie na szyję. - Wiedziałam, że za słabo sprawdzają te skrzaty... Powinni im robić jakiś test psychologiczny przed przyjęciem do pracy! Z resztą dla nauczycieli też. Bo potem się trafiają takie gejuchy, co tylko zwabiają biedne Puchoniontka do swoich gabinetów i potem molestują. Jak tego tam... Shallow'a. Biedne dziecko... - zakończyła swój wywód, robiąc na chwilę współczującą minę, by okazać jak to przejmuje się pedofilią w szkole i tym, czemu ona jeszcze nie padła jej ofiarą.
- Masz żarcie? - zapytała, nagle przytomniejąc i wpatrując się poważnie w oczy Puchonki.
Powrót do góry Go down


Laila Howett
Laila Howett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptySro Maj 29 2013, 18:16

Lailę miałby ktoś porwać i zaciągnąć do niewolniczej pracy? Ale ona tak serio tutaj? Przecież Howett to ostatnia dziewczyna, która dałaby się wkręcić w taką sytuację. Chociazby dlatego, że była zbyt leniwa i wiedzieli o tym wszyscy z jej otoczenia, a zatem żeby był z niej jakiś użytek trzeba było ją mocno do czegoś zachęcić, a nie tu takie porwania z dupy. To by ją rozśmieszyło i zmusiło raczej do tymczasowego płaczu o beznadziejnym guście jegomościa skrzata. Tak. To zdecydowanie byłabym strzał kulą w płot, przecież to zupełnie nie jest jej wina, więc? Więc po prostu taka się urodziła, a że poświęcała się dla akcji to i stąd wynikło spojrzenia. Chyba nikt z bohaterów bajki Hery nie był jeszcze gotowy, aby ożywić tą historię i uczynić z jej coś do chwili obecnej. Zdecydowanie nie...
Zrzuciła z pleców plecak i uśmiechnęła się przebiegle.
- A jak myślisz, po co siedziałam w kuchni bite dwie godziny? - No to przecież logiczne, że nie po serwetki, albo inne dziadostwo, którego bała się ogarniać. Przecież ona była jedna z tych dziewczyn, które używały pomieszczeń zgodnie z ich przeznaczeniem. Kuchnia do jedzenia, łazienka do kąpieli, sypialnia do spania... Niekoniecznie samemu. Ale co tu Hera z seksem wyjezdża? Przecież Laili w życiu by nie przyszedł do głowy seks z rudzielcem tym kochanym, chociażby dlatego, że łączyła je unikatowa więź i w żaden sposób nie chciałaby tego niszczyć. Zresztą chyba nie podzielała tych uczuć z taką samą intensywnością, więc... Jedynym facetem w jej życiu na powaznie to czuły ojciec, który dba o rodzinę i niekoniecznie wie, że jego córka jest psychiczna. Ale czasem już tak jest, że każda rodzina ma swoje sekrety, albo na przekór wszystkiemu nie chce zobaczyć prawdziwego sensu tego co się zdarzyło lub dopiero może. Po prostu bywa.
Potem wzrok blondyneczki padł na namiot, którego Hera jeszcze nie postawiła.
- Nie ociągaj się z "erecto" i czekam na moją ulubioną poduszkę. - Oczywiście, że kazała Herze wziąć poduszeczkę. Przecież Laila bez niej nie zmruży oka, ani nie przesiedzi tu całej nocy. SMUTEK.
Powrót do góry Go down


Haerowen Trowsent
Haerowen Trowsent

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyPią Maj 31 2013, 16:33

Laila najwidoczniej tyle czasu już znała Herę, że ma już po prostu wywalone na jej odpały. Wiecie, gdy tylko Hera otwiera usta i zaczyna gadać od rzeczy, to mózg Laili automatycznie się na nią wyłącza i zaczyna skupiać się na czymś innym. Na przykład na jej cyckach... no dobra, może akurat nie na nich, ale fajnie by było.
No ależ nikt tu nic nie mówił o seksie na poważnie! Oh, czyżby nikt tu nie słyszał o przyjacielskim seksie dwóch przyjaciółek? Tylko dla zabawy i przyjemności, zero emocjonalnych wstawek poza przyjaznymi, a bynajmniej tak to widziała Hera.
- No a ja cię tam wiem? Mógł zza rogu wyskoczyć jakiś macho, a ty byś mu padła w ramiona na dwie godziny. Mówiąc 'wpadła w ramiona' mam na myśli zbezczeszczenie głównego stołu w kuchni. - powiedziała, jednocześnie oddalając się od Laikowej, by podnieść śpiwór z ziemi i rzucić go w miejsce, gdzie powinien być rozstawiony.
Przez chwilę myślała, że erecto to jakiś slang, który w dziwny sposób ją ominął. Nazwa wydawała jej się znajoma, jednak znaczenie doszło do niej dopiero po chwili. Sięgnęła do kieszeni po różdżkę, po czym nagle zdrętwiała z pokerfacem na twarzy.
- Zapomniałam magicznego patyczka. - poinformowała Lailę, zastanawiając się czy dziewczyna nie zrozumie tego dwuznacznie. Tak naprawdę wcale różdżki nie zapomniała, tylko specjalnie jej nie wzięła. Zaklęcia w ogóle jej nie wychodziły, więc inteligentnie zamiast je ćwiczyć - unika ich. Niech Laila macha swoim badylem!
Sięgnęła do plecaka, wyjmując kilka poduszek. Nie miała pojęcia która niby jest ulubioną poduszką Laili, więc powciskała ich jak najwięcej.
Powrót do góry Go down


Laila Howett
Laila Howett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Cze 02 2013, 16:44

Laikowa była przygotowana na wszystko. Ona oczywiście spodziewała się szalonej nocy, która zapisze się jako kolejna udana historia w ich przyjaźni. Mało osób było w Hogwarcie, z którymi cokolwiek można było zrobić. Większość wydawała się rozespana. Nienormalna. NUDNA. Co gorsza... Żałosna. Nikt nie rozumiał Howett'owej. Wszyscy, wszystko komplikowali. Po co? To jest ich świat. Ona w nim tylko gra jakąś rolę i wcale nie ma zamiaru się urządzać na około, jak opętana. Ona nie zamierza przestawiać czegoś i robić komuś remontu. Ale może trzeba by było. W końcu skoro urodzili się nudni, może powinna ich wspierać, coby nie zapomnieli, jak się żyje naprawdę. Czemuż to? Po prostu L. współczuła im bezbarwnego podejścia do życia. Jasne? Jasne! Chyba każdy to rozumie! Bo niby czemu ona i Hera przyjaźniły się od dawna? Otóż dlatego, że obie miały kolorowe osobowości, iście diabelskie, których połączenie dawało tętniące serce, które wybuchało co nie raz kolejnym pomysłem. I wkręcały w to innych, a inni dobrze się bawili. Chcieli tego. A wręcz pragnęli. To było chyba oczywiste. Jeśli ich by zabrakło w zamku to co wtedy?
Dziś jednak nikogo nie wciągnęły, ani nie oszukały. Dziś były tu same. W imię przyjaźni i nocy zwierzeń. Serce Laili nie było już tak obciążone plotką o Alanie, bo jej brata w zamku było bardzo mało. A skoro było go mało to... To nie musiała tego przeżywać po raz kolejny. Jude też gdzieś znikała. Rany się zabliźniały, życie rodziło się na nowo, każdy dzień był lżejszy. To prezent z nieba. Pewien dar. I ona dziś postanowiła znów się poczuć, jak rozchichotana nastolatka z bankiem pomysłów. Powoli wygrzebała różdżkę i nie odpowiadając na zaczepkę Hery powoli ją machnęła:
- Erecto. - I bum. Namiot powoli uniósł się do wysokości połowy regału. Jego niebieski kolor uśmiechał się do Laikowej szeroko, bowiem to ulubiony kolorek dziewczyny. Laikowa wrzuciła do środka swoje rzeczy i dopiero wtedy spojrzała na Herkową.
- Bowiem jestem tak seksowna, że tylko skrzaty na mnie lecą. Fuck yeah.
Powrót do góry Go down


Quentin Sheppard
Quentin Sheppard

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 62
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6873-quentin-sheppard
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6884-unrequited-love-is-a-specific-kind-of-hatred-let-us-be-on-guard-against-the-victim-minded-loner-czyli-relacje-quentina#196306
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptySob Lis 16 2013, 19:07

Skinął głową. Wstał i strzelił palcami. Jej przemyślenia były trafne. Nienawidził Historii Magii. Nie ogarniał w ogóle co i jak, a do tego zasypiał co drugą lekcję. Przy drzwiach poczekał na dziewczynę. Gdy była już obok niego otworzył drzwi i razem wyszli z owej zimnej klasy. Już na korytarzu poczuł wpływające ciepło do jego ciała. Gdzie była biblioteka? Eee... A no tak na czwartym piętrze. Więc ruszył, a Amelia szła za nim. Zajęło im to trochę czasu, gdyż schody oczywiście musiały zacząć żartować, a i jeszcze gdyby było tego mało to Irytek przyleciał i zaczął ich wyśmiewać, bądź wyzywać od kochanków. Quentin przybrał kamienną twarz, ale i tak trudno mu było siebie opanować. Gdy byli na korytarzu chłopak zaczął się rozglądać gorączkowo. Rzadko kiedy był w bibliotece. Nie chciał pytać dziewczyny o drogę. Nie chciał okazywać, że nie pamięta gdzie jest jakieś miejsce w Hogwarcie. Ale w następnej chwili sobie przypomniał i ruszył korytarzem. Stanął przed drzwiami, a nad nimi była tabliczka z wyraźnym napisem: Biblioteka. Otworzył drzwi i stanął w ciepłym pomieszczeniu. - To tak... idź ja będę za Tobą i będę także podnosić cię na duchu okey? - uśmiechnął się i rozejrzał się. Było można czuć tu zapach pergaminu i atramentu. Dziewczyna poszła, a on za nią rozglądając się po regałach. W tym roku jeszcze nie był w bibliotece i zapomniał niektórych szczegółów.
Powrót do góry Go down


Amelia Wotery
Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyNie Lis 17 2013, 13:11

Była zdziwiona faktem, że chłopak miał tak dobre maniery, jak na ucznia. Przepuszczał ją w drzwiach, czekał na nią, gdy zaczynała iść wolniej, zafascynowana niektórymi obrazami. Czasem wydawało jej się, że pewne rzeczy w tym zamku widzi po raz pierwszy.
- Wstręt do biblioteki? - uniosła brwi z rozbawieniem, wchodząc do pomieszczenia jak do swojego domu. Podeszła do wolnego stolika i rozłożyła na nim swoje przybory. Pergamin, pióro, atrament. Brakowało jej tylko jakiejś książki odnośnie wypracowania z eliksirów, jednak wszystko w swoim czasie.
- Nie bój się, tu jest miło i przyjemnie - wyszczerzyła zęby w uśmiechu, zerkając na niego z lekkim rozbawieniem. Widocznie czuł się tutaj nieswojo, czego nie można było powiedzieć o dziewczynie. Biblioteka faktycznie była jej drugim domem. Lubiła tutaj przychodzić, żeby uciec od zgiełku i hałasu tego całego zamku. Najlepiej odrabiało jej się tutaj prace domowe, a także spędzało wolny czas na czytaniu ciekawych książek. Szczególnie w zimę. W lato wolała jakieś spokojne, oddalone od ludzi miejsce na błoniach. Pogoda za oknem nie była jednak przyjazna takim wypadom, więc pozostawało jej siedzenie w zamku. A szkoda.
- No to powiedz mi, z jakiego domu jesteś i z której klasy, dzieciątko - uśmiechnęła się szeroko do chłopaka, na znak, że nie przeszkadza jej fakt, że jest od niej młodszy. Przynajmniej nie dziś. Mimo tego, ma ochotę spędzić z nim trochę czasu i sobie pożartować, no więc nie powinien się przejmować. Zaczęła rozglądać się za odpowiednim regałem z książkami, żeby później nie błądzić w jedną i drugą stronę bez celu. Lubiła mieć wszystko poukładane, co nie powinno nikogo, kto zna ją dłużej dziwić. Chłopak jednak widzi ją dzisiaj prawdopodobnie pierwszy raz, więc.. może zaskoczyć go jej podejście do wszystkiego.

Gdy dziewczyna skończyła pisać wypracowanie, po krótkiej rozmowie wstali i wyszli z biblioteki, każdy idąc w swoją stronę.

/zt x2
Powrót do góry Go down


Madeleine Ford
Madeleine Ford

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : brunetka,migdałowo-orzechowe oczy,piegi które dodają uroku,specyficzny prawostronny uśmiech,mały niebieski kolczyk w wardze po lewej stronie.
Galeony : 189
  Liczba postów : 355
http://www.czarodzieje.org/t5316-madeleine-ford
http://www.czarodzieje.org/t5361-kolorowe-karteczkii
http://www.czarodzieje.org/t5319-sowa-jarzebata-bestia
http://www.czarodzieje.org/t7200-madeleine-ford#204427
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptySro Lis 27 2013, 21:28

Gryfonka doszła do biblioteki,ze swoją tradycyjną dzikością, z którą nauczyć się żyć musieli wszyscy z jej bliskiego otoczenia.
Z szerokim uśmiechem przywitała bibliotekarkę, po czym ruszyła w stronę regałów. Zanim jednak tam doszła zatrzymała się przy dobrze już jej znanym regale.Dział o zwierzetach
Minę miała nieco poważną, w końcu przyszła do tego miejsca w zaszczytnym celu.
Z pewnością profesor Musi być coś o smokach czy hipogryfach..
myślała wyjmując ze skórzanej torby zawieszonej na ramieniu, zwitek pergaminu. Duże ale trudne do rozczytania pismo pochłaniało całą powierzchnie.
Wraz z kilkoma koleżanki zdołała zrobić mini listę możliwych tytułów.
Wędrowała pomiędzy regałami nie zwracając uwagę niektórych uczniów, a właściwie to jej charakter nie można przejść obojętnie.
Kilka razy minęła kogoś siedzącego przy stoliku, zaczęła poruszać ustami w myślach wymawiając nazwy. Zerkała na plakietki przy regałach, brała do ręki jakąś książkę i zaraz ją odkładała.
Nie była w tym dobra. W bibliotece gościła sporadycznie, zawsze z Faye która wiedziała co brać.
W końcu przystanęła bezradnie opierając się o jeden z regałów. Odrzuciła gęste, ciemne włosy opadające na ramiona delikatnymi falami,grzywka przesłania dziewczynie czoło czasem lewe oko.
Właściwie od tego czasu niewiele się zmieniło. No, może to, że obecnie nie była prześladowana przez bandę ślizgonów.
Nie okazując sentymentów ruszyła dalej. Weszła w uliczkę będącą działem Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć i poszukała książki dla siebie.
Nawet nie wiedziała od czego ma zacząć.W końcu chwyciła jakiś stary podręcznik i usiadła przy stoliku.
Powrót do góry Go down


Faye Grey
Faye Grey

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyCzw Lis 28 2013, 12:04

Z cichym westchnieniem wzięła z krzesełka torbę i zawiesiła ją sobie na ramieniu. Podeszła do stolika i wzięła z niego stos książek. Wyszła z dormitorium i już po chwili wędrowała korytarzem w stronę biblioteki. Weszła do dużego pomieszczenia zwanego Biblioteką. Podeszła do bibliotekarki i z szerokim uśmiechem przywitała ją.
-Odłożę to na miejsce i wezmę kilka innych. -powiedziała a uśmiech nie znikał z jej twarzy. Kobieta skinęła głową odpowiadając uśmiechem. Rudowłosa szybkim krokiem udała się w stronę odpowiednich regałów i zaczęła odkładać książki na miejsca. Wędrowała między regałami odkładając książki w zamyśleniu. Kidy odłożyła ostatnią książkę na miejsce westchnęła cichutko. Ujrzała Madeleine błądzącą między regałami nie wiedząc którą książkę wziąć. Zaśmiała się w duchu i szybko podeszła do jednego z regałów, wzięła odpowiednią książkę. To samo zrobiła z kilkoma innymi książkami. Usiadła na przeciwko Made przy jednym ze stolików i położyła przed nią stos potrzebnych jej książek.
-No cześć moliku książkowy. -powiedziała uśmiechając się delikatnie. Zmierzyła dziewczynę wzrokiem i westchnęła cichutko.
-Oto Twoje książki. -dodała zadowolona z siebie i wzięła książkę, która była na samej górze stosiku. Przeczytała tytuł i uniosła jedną brew ku górze.
-Po co Ci one? -spytała z zaciekawieniem zerkając na Madeleine. Dziewczyna była jej dobrą znajomą. Poznały się kiedyś w bibliotece i od tamtej pory często doradzały sobie w sprawie książek. Faye kochała książki i bibliotekę, czuła się tu świetnie i nikt nie mógł jej tego zabrać.
Powrót do góry Go down


Madeleine Ford
Madeleine Ford

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : brunetka,migdałowo-orzechowe oczy,piegi które dodają uroku,specyficzny prawostronny uśmiech,mały niebieski kolczyk w wardze po lewej stronie.
Galeony : 189
  Liczba postów : 355
http://www.czarodzieje.org/t5316-madeleine-ford
http://www.czarodzieje.org/t5361-kolorowe-karteczkii
http://www.czarodzieje.org/t5319-sowa-jarzebata-bestia
http://www.czarodzieje.org/t7200-madeleine-ford#204427
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyCzw Lis 28 2013, 14:06

Gryfonka oderwała oczy od książki i spojrzała na rudowłosą dziewczynę.
Oderwała od niej wzrok i powróciła do czytania.
Jednak jak tu się skupić kiedy ktoś lata ci nad głową i w dodatku mówi sam do siebie. No dobra, szepcze sam do siebie.
Przez króciutką chwilkę nie zorientowała się do kogo ten głos należy. Jednak po zlokalizowaniu właściciela uśmiechnęła się.
Gdyby była nieśmiałą bąkiem, to z pewnością zarumieniłaby się i czkała odpowiedź przez kilka długich chwil.
Faye chyba była jednak dziewczyną odważną i otwartą na wszystko i wszystkich.
- Poszukuję czegokolwiek byleby pomogło mi to w uzyskaniu czegoś o tych większych zwierzętach,lub coś co pomoże mi zostać słynną wróżbitką lub wynalazcą i wcale się z tym nie będę kryć
Jestem zielona z niektorych przedmiotow.- jedni to lubili, drudzy nie.
Ford nie lubiła kiedy będąc o coś pytana zaczynała mówić więcej niż powinna.Było to jednak silniejsze od niej.
- Wybacz, pewnie jestem irytującym intruzem w tym miejscu....
Na jej ustach gościł łagodny, lekki uśmiech. Z niemałą ciekawością spoglądała na nią swoimi dużymi, przedziwnie migdałowo-orzechowymi oczami.
Matka natura nie szczędziła barw przy tworzeniu Madeleine Ford
Powrót do góry Go down


Cassandra Lancaster
Cassandra Lancaster

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 620
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 1718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t171-cassandra-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6690-thanks-for-loving-me#189323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4274-cass
Biblioteka - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 EmptyCzw Gru 05 2013, 12:32

Cassandrze nie przychodziło do głowy jakiekolwiek neutralne miejsce oprócz biblioteki. Nie pomyślała o tym nawet, że mały Oliver niespecjalnie będzie chciał zachować spokój. Chociaż nie był szczególnie głośnym dzieckiem. Modliła się o to każdego dnia, kiedy zasypiali, aby nie poszedł w ślady ojca. Nie chciała, żeby mały Oliver stał się buntownikiem i wielkim casanovą, o którym chyba jeszcze prorok codzienny nie pisał, chociaż tu trzeba by wstawić znak zapytania. Casper na pewno potrafił się bawić, czego przeważnie zazdrościła mu Cassandra. Jej potrzebne było czasami morze alkoholu, aby mogła szaleć. Zwłaszcza teraz, kiedy na głowie pojawiły się przeróżne problemy oraz samotne wychowywanie dziecka. To ostatnie było trochę przez Cassandrę. Zbyt dumna i uparta zatonęła we własnych marzeniach, kończąc jak na załączonym obrazku widać.
Droga do Hogwartu zawsze jej się dłużyła. Zwłaszcza, że nie potrafiła sama zapakować wózka do powozu, a mały nie był na tyle już duży, aby mógł przejść taką odległość. Sam raczkował i był w stanie przejść ledwie dwa kroczki, chociaż dla Cassandry i tak to był powód do świętowania. Tak zaszalała, że aż kupiła nową herbatę do kolekcji. Oczywiście musiała również ręcznie zrobić specjalnie dla nią puszkę, a następnie umieścić w szafce, gdzie wszystko jak zwykle było poukładane. Dzielnie pchała wózek, rozmyślając o tym, czy w ogóle dobre zrobiła, zgadzając się na spotkanie. Co jeśli Casper tak naprawdę zniknie? Oczywiście mały Oliver nie będzie wiele pamiętał, ale potem może zacząć pytać o ojca. Dlaczego nie jesteście razem? tego obawiała się najbardziej. Jak mogłaby wytłumaczyć istotę w ogóle tamtego związku, małżeństwa? Nie potrafiła ubrać tego w słowa: po prostu się działo.
Cassandra w swoim klasycznym jagodowym płaszczyku nie wyglądała już jak na anorektyczkę przystało. Wyrównała swoje BMI, chociaż było dla niej to cholernie trudne. Wszystkie swoje problemy próbuje uciszyć zabawą z synem. Nawet przestała palić! Każde uzależnienie próbowała wyeliminować, aby też nie pokazywać latorośli złych nawyków. Oczyściła wózek z błota, a następnie poprosiła skrzata, żeby przeniósł się z nim do jej gabinetu. Wzięła maleństwo na ręce, które z otwartą buzią obserwowało poruszające się portrety. Swoje kroki skierowała do biblioteki, jeszcze raz śmiejąc się z siebie w myślach, że nie mogła wybrać gorszego miejsca na spotkanie z byłym mężem. Przekraczając próg pomieszczenia, od razu skierowała się w stronę eliksirów, w między czasie opowiadała dziecku o Hogwarcie.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Biblioteka - Page 37 QzgSDG8








Biblioteka - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Biblioteka   Biblioteka - Page 37 Empty

Powrót do góry Go down
 

Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Biblioteka - Page 37 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
 :: 
biblioteka
-