Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Izba Pamięci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Izba Pamięci   Pią Cze 11 2010, 17:32

First topic message reminder :


Izba Pamięci

Izba Pamięci znana jest przede wszystkim z nudnych i długich szlabanów, polegających na polerowaniu medali, pucharów i odznak byłych uczniów Hogwartu. Jednak czasem, warto spojrzeć na to pomieszczenie z odrobinę innej perspektywy i zastanowić się nad wspomnieniami tu zachowanymi. Niektóre są niewiele młodsze od samego zamku! Na pewno każdy znajdzie coś, co go zainteresuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Sob Sty 07 2017, 18:31

Melchior zdążył złapać ją przed upadkiem prosto na przeszkloną gablotę. Intuicyjnie objęła go ramieniem w pasie, zaciskając dłonie na jego koszulce (czy czymkolwiek co ma na sobie) a następnie westchnęła jeszcze co najmniej dwa razy, nim powiedziała cokolwiek sensownego.
- To było przed tamtym meczem - wydusiła w końcu z siebie oczywistą rzecz, przenosząc wzrok to na artykuł, to na ruszającą się fotografię. Dziewczyna na niej była uśmiechnięta i pełna życia, otoczona wianuszkiem koleżanek w żółtych barwach. Trzymała w jednej ręce miotłę, drugą obejmowała koleżankę stojącą obok - teraz nie pamiętała kim była owa dziewczyna. Ot, zwyczajne zdjęcie drużyny przed meczem. Potem przeniosła wzrok na artykuł z kolejnym zdjęciem, kiedy wynoszono ją z boiska. Miotła była połamana na drobne kawałeczki a żółte barwy domu zniknęły, ustępując miejsca błotu zmieszanej z krwią ze stłuczonej głowy.
Nie czuła się najlepiej, chociaż akurat te dwie rzeczy pamiętała. To znaczy, z czyichś opowieści. Teraz jednak, gdy miała przed sobą namacalny dowód poczuła się po raz kolejny przytłoczona.
- Po co oni w ogóle trzymają takie rzeczy? - rzuciła retorycznie, chowając twarz w torsie Krukona. Dzisiaj byli chyba najbliższej siebie, niż kiedykolwiek. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Birmingham, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 24
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13843-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13917-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13919-melchior-ackerman#367883
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13918-melchior-ackerman




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Sob Sty 07 2017, 19:58

Pochwycił ją w samą porę zanim stała się jej jakakolwiek krzywda. W duchu odetchnął z ulgą, jeszcze by brakowało żeby Flora się potłukła albo rozbiła o gablotkę i pokaleczyła. W następnej chwili wczepiła się w niego kurczowo i trwała tak dochodząc do siebie. Ackerman przypatrywał się jej z troską, a gdy wydobyła z siebie głos przeniósł spojrzenie na gablotkę w którą się wpatrywała. Zdjęcie drużyny Puchonki jawiło się w kolorowych i przyjaznych barwach, kontrastowało z tym, co przeżywała wewnętrznie. Artykuł obok odbierał blask zawartej w zdjęciu chwili. Pozwolił wtulić się Florze w pierś i powiedział na głos, to co sam myśli, chociaż jego słowa mogły tutaj być zbędnym balastem.
      - Może to w ramach przestrogi... Bądź, co bądź qudditch to niebezpieczny sport, wiesz o tym. - westchnął ciężko i mocno ją do siebie przytulił. - Spokojnie... - powtórzył raz trzeci i zamilkł.
Zamilkł, nic więcej nie miał do powiedzenia. Żadne słowa nie pomogłyby i tak w tym ciężkim momencie. Nie miał żadnego słowa mądrości do przekazania. Pogładził ją po głowie i po prostu był, milcząc. To był dla niego najlepszy sposób żeby wesprzeć Puchonkę w walce jaką toczyła w sobie. Sam też teraz zresztą zmagał się z falą emocji, które spłynęły na niego z Flory. Niemalże czuł jej ból i pewnie gdyby mógł, to zniszczyłby go w zarodku. Ale to nie było takie proste, to nigdy nie jest takie proste.
     - Może chcesz się przewietrzyć, ech? - zagadnął po dłuższej chwili, proponując zmianę otoczenia. Spacer na zewnątrz zamku mógł jej trochę pomóc, uspokoić myśli i odetchnąć lżejszym powietrzem. Nic innego mu nie przychodziło do głowy, jak zabranie Flory z tego miejsca. Ot ucieczka od bolesnych wspomnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Sob Sty 07 2017, 20:17

Nie wiedziała jak długo stała przytulona do chłopaka, jednak nie przeszkadzało jej to. I odnosiła wrażenie, że Melchiorowi jest to nawet na rękę. Jednak jego słowa jej się nie spodobały. Unosząc wzrok na jego twarz, zmarszczyła rozżalona czoło.
- Przestroga? - powtórzyła cicho, zawieszając na moment głos. - To było całe moje życie. I moje marzenie. W tym momencie nie wiem kim jestem, nie wiem co będę robić w przyszłości... straciłam znaczną część siebie. Nie zrozumiesz tego - odsunęła się gwałtownie, patrząc na niego z wielkim wyrzutem. Zawsze reagowała podobnie na tego typu tłumaczenia i wyjaśnienia dlaczego ją to spotkało. Nie wzięła pod uwagę faktu, że ponownie wyżywa się na biednym i niczemu winnym chłopaku, dlatego szybko przeprosiła, przecierając twarz.
- Możemy - odparła krótko, łapiąc chłopaka pod rękę. Potem pozwoliła mu się wyprowadzić z sali i pokierować w wybranym przez niego kierunku.

/zt x2 - pisz gdziekolwiek masz ochotę:)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : utracony Berlin, następnie Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2474
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 1951
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann




Moderator






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Paź 16 2017, 21:47


Szlaban
@Gemma Twisleton, @Calum O. L. Dear, @Bocarter Hamilton, @Amara Kirra Rhodes mieliście doskonałe plany na ten wieczór? Hogsmeade z przyjaciółmi? Plotki w Pokoju Wspólnym, o tej nowej parze? A może po prostu pisanie zaległego wypracowania o buncie goblinów? Wygląda na to, że marzenia o idealnym wieczorze będziecie musieli przełożyć na kiedy indziej. Teraz czeka was polerowanie zakurzonych przedmiotów.

Przed wami rozciąga się jakże znajomy - z doświadczeń lub opowieści - zszarzały widok na salę pełną trofeów uczniów. Toniecie w kurzu, który wysyca powietrze cyklicznie kierowane ku płucom. Bergmann już z samego początku odebrał różdżki na czas waszej pracy, oddalając się z dźwiękiem zamykających się drzwi. Cóż - przynajmniej nie jesteście tu pojedynczo.
Tak czy inaczej, jeśli nie sprzątniecie tej sali dzisiaj, będziecie musieli tu regularnie przychodzić w tygodniu, zawalając bieżące zadania domowe.*  

*Na odpowiedź każdy z was ma zgodnie z regulaminem miesiąc. Niezastosowanie się do zasad poskutkuje zablokowaniem kuferka na 2 tygodnie.

Aby dowiedzieć się jak radzisz sobie ze szlabanem, rzuć kostką  we właściwym temacie.
 
1 oczko - szczęście w nieszczęściu, bowiem potykasz się o leżącą rzecz na podłodze, omal nie przewracając na siebie regału. Niefortunnie upadasz, czując rozchodzący się impuls bólu od twojej ręki. To koniec twojej pracy, ale musisz odwiedzić skrzydło szpitalne.
2 oczka - sprzątanie niemiłosiernie ci się wydłuża, aż do pewnego momentu - odkrywasz, w jednym z niewidocznych miejsc, zasłoniętych kurtyną cienia, 20 galeonów. Czyżby zgubił je któryś z podobnie pracujących tu uczniów? A może - porzucił niesławny, grasujący w obrębie Hogwartu niuchacz? Niezależnie od zaistniałej przyczyny, w ten sposób udało ci się wzbogacić; koniecznie odnotuj to w rozliczeniach.
3 oczka - na jednej z półek twoje spojrzenie skupia na sobie książka - stary egzemplarz o wysłużonej okładce. Zaciekawiony, oddajesz się bez wahania lekturze - odkrywasz, że na stronicach rozpisane są treści twojej ulubionej dziedziny! Zgłoś się po jeden punkt do dowolnej umiejętności w kuferku. Co prawda czytanie sprawia, że spędzasz na szlabanie o wiele więcej, niż byś przewidywał - lecz za to jesteś znacznie bogatszy w wiedzę.
4 oczka - jesteś zmotywowany, współpracujesz z innymi oraz masz szansę wyjść znacznie szybciej. Pozostaje dla ciebie wolny fragment wieczora - ale w natłoku pracy nie zauważasz, jak z twojej kieszeni wypada 10 galeonów. Koniecznie odnotuj tę stratę.
5 oczek - podczas sprzątania jednego z najbardziej zakurzonych regałów, dostrzegasz snującego się w twoim pobliżu pająka. Mam nadzieję, że nie cierpisz na arachnofobię…
6 oczek - nie spotkało cię na szlabanie nic szczególnego. Straciłeś wieczór, byłeś niesamowicie znudzony, niemniej koniec końców udało ci się uporać z powierzonym zadaniem. Odebrałeś swoją różdżkę z niezaprzeczalnym odczuciem ulgi.

______________________

if you are losing your soul and you know it then you still got a soul to lose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1254
  Liczba postów : 1207
http://www.czarodzieje.org/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://www.czarodzieje.org/t14140-golum#373559
http://www.czarodzieje.org/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://www.czarodzieje.org/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Paź 20 2017, 23:55

Niespecjalnie byłem ucieszony z faktu, że piątkowy wieczór przyszło mi spędzać tutaj, w izbie pamięci, na czyszczeniu zakurzonych gablot, pucharów i innych trofeów. Zdecydowanie bardziej wolałem siedzieć w mieszkaniu i pracować nad amuletami, w produkcji których wykonałem naprawdę spory postęp. Musiałem jednak odłożyć kamienie i rzemienie na bok na rzecz szmatki i miseczki z wodą. Jak ja nienawidziłem sprzątać bez magii... Przecież jeden dobrze rzucony chłoszczyść załatwiłby całą tą salę... Wydawało mi się, że kadra specjalnie utrzymywała bałagan w niektórych pomieszczeniach w zamku, żeby zapewnić rozrywkę po zajęciach spóźnialskim.
Zjawiłem się w umówionym terminie razem z trójką innych uczniów. Bergmann zabrał nam różdżki, po czym zniknął za drzwiami, które zamknęły się za nim z trzaskiem. Słychać było tylko stłumiony dźwięk oddalających się kroków. Spojrzeliśmy po sobie i z posępnymi minami zabraliśmy się do roboty.
Szło mi opornie, serio. Nie przywykłem do pracowania w tej sposób i już chwilę po wyciąganiu rąk w górę, by przetrzeć wierzchy półek, zaczęły mnie łapać w nich skurcze. Masując obolałe ramiona obserwowałem, jak ogromny, gruby i włochaty pająk zsuwa się po pajęczynie z gabloty, którą się właśnie zajmowałem.
- Zna się ktoś na magicznych stworzeniach? Czy to jakaś młodociana forma akromantuli? - rzuciłem przez ramię w stronę współtowarzyszy niedoli, licząc jednak na odpowiedź przeczącą. Wolałbym nie być zamknięty w jednym pomieszczeniu z zalążkiem podobnego potwora, w dodatku bez różdżki.

kostka 5
Na razie piszę otwarcie, bo liczę, że może trochę tu popiszemy na tym szlabanie :) jak się nie będzie nikt odzywał to edytuję i zrobię zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Sob Paź 21 2017, 19:16

Wszedł do zagraconej izby, zastawszy w niej nieco starszego od siebie Krukona.
- Cześć!- rzucił półgębkiem, rozglądając się z niesmakiem po pomieszczeniu. Na ścianach wisiały szklane, zakurzone gabloty, w których znajdowały się puchary, medale i odznaczenia z nazwiskami wybitnych uczniów. Nigdy dotąd tu nie był i wcale nie miał ochoty tego zmieniać, ale mus to mus, toteż z niechęcią zabrał się do roboty.
- Wydaje mi się, że to po prostu zwykły pająk.- stwierdził wzdrygając się na widok wielkiego, czarnego pajęczaka.

KOSTKA: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1254
  Liczba postów : 1207
http://www.czarodzieje.org/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://www.czarodzieje.org/t14140-golum#373559
http://www.czarodzieje.org/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://www.czarodzieje.org/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Paź 22 2017, 09:58

Również spojrzałem z niesmakiem na pająka. Nie wiedziałem czemu, ale jakoś nigdy nie przepadałem za tymi stworzeniami - prawdopodobnie chodziło o ich paskudną aparycję lub fakt, że potrafiły przerastać mnie samego swoim rozmiarem... Niemniej jednak ten tutaj był mały w porównaniu do potworów, które zamieszkiwały Zakazany Las. Spojrzałem niepewnym wzrokiem na Ślizgona, który również nie wyglądał na zadowolonego obecnością paskudy.
- Miejmy nadzieję - stwierdziłem, po czym sprawnym ruchem zrzuciłem go na ziemię (oczywiście za pomocą tej nieszczęsnej szmatki, którą miałem w ręce), a sekundę potem pająk zniknął pod podeszwą mojego buta, zostawiając po sobie wyłącznie nieprzyjemny dźwięk rozgniatania. No myślałem, że puszczę pawia... Chyba jedyne, co mnie powstrzymało to fakt, że musiałbym po sobie posprzątać, a mojej różdżki miałem nie otrzymać aż do ukończenia szlabanu. - Najwyżej będzie dziś padało - stwierdziłem, powtarzając stary przesąd głoszący, że po zabiciu pająka istnieje ryzyko ogromnej burzy. - Wszyscy trafiliście tu za spóźnienia czy coś jeszcze przeskrobaliście? - rzuciłem jeszcze przez ramię wracając do wycierania tej nieszczęsnej gabloty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Paź 22 2017, 20:28

- Ja się spóźniłem i to dość grubo, stąd ten szlaban.- odparł wzdrygając się z głębokim uczuciem niesmaku, kiedy Krukon rozgniótł pająka.
- Ten szlaban nie ma najmniejszego sensu. Przecież każdy ma prawo od czasu do czasu zaspać.- stwierdził ze złością, biorąc się za zamiatanie podłogi. Wykonywanie takich czynności było dla niego doprawdy upokarzające, bo nie był przyzwyczajony do sprzątania czegokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 788
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Paź 22 2017, 22:28

Bergamann okazał się być bardzo stereotypowym Niemcem i za spóźnienie wlepił wszystkim szlaban. Tak właściwie to on sam nie śpieszył się z powiadomieniem ich w jakiej formie będzie się on w końcu odbywał. Gemma praktycznie w ogóle zapomniała, a biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, nie było czemu się dziwić.
Szczerze mówiąc nie miała nic przeciwko sprzątaniu Izby Pamięci. Desperacko szukała teraz zajęć, które pozwoliłyby jej odciąć się od własnych myśli. Dodatkowo szlaban miała odbywać z grupką innych uczniów, więc mogła nawet okazać się całkiem fajnie, chociaż tak naprawdę nie potrafiła sobie przypomnieć kim była reszta ukaranych.
Poczuła jak żołądek skręca jej się w supeł, kiedy pod drzwiami Izby zobaczyła @Calum O. L. Dear. Fugg... totalnie o nim zapomniała, a przecież zgubili się na festiwalu w samym sercu zamieszania. Mogła się chociaż dowiedzieć czy wyszedł ze wszystkiego cało. Na samo wspomnienie koncertu przed oczami stanął jej obraz fortepianu przygniatającego Nebraskę. Chciało jej się rzygać... Może lepiej było do tego w ogóle nie wracać. Było, minęło. On przecież też nie pytał, więc lepiej skupić się na teraz.
Uśmiechnęła się dyskretnie do reszty, oddając profesorowi różdżkę. Nie wiedziała jak oni, ale ona miała zamiar dobrze się bawić mimo wszystko. Kiedy ich opuścił, ze szmatką przewieszoną przez szlufkę w jeansach, przechadzała się po sali, oglądając trofea.
- Ej, ob-bczajcie! - zaśmiała się głośno wskazując jedną z odznak - K-koleś miał n-na na-azwis-sko P-pooper - wyciągnęła szmatkę ze spodni i pieczołowicie przetarła medal - Le-ep-piej to do-obrze p-po-podetrę.
Wiedziała, że trafi na jakąś taką perełkę. Wszędzie tam, gdzie było dużo nazwisk, trafiało się coś, z czego można się było obśmiać. Chciała odstawić nagrodę Poopera na miejsce, ale w kurzu na półce mignęło jej coś złotego.
- O kuuurwaa... - mrugnęła, wyciągając z półki 20 galeonów - Ch-chyba do-ostałam na-p-piwek - skąd się w takim miejscu wzięło aż dwadzieścia galeonów. Nie ważne! - Ej, ogła-aszam k-konkurs! A-a-aut-tor na-ajlepsze-ego żart-tu o P-pooperze lub in-nym zn-nalezio-onym tu naz-nazwisku wyg-grywa ten oto h-hajs! - odłożyła galeony na stolik, żeby leżąc na widoku podsycał rywalizację.
Spojrzała w kierunku pająka wskazywanego przez Caluma, ale nie zdążyła dobrze mu się przyjrzeć, bo ten zginął pod butem Krukona.
- C-calum, p-pedale t-to mog-gło być w-wcielenie tw-twojego dzia-adka - skarciła go obojętnym tonem. Jej mama zawsze mówiła coś w ten deseń, tylko bez wyzywania od pedałów - M-może zo-ostawmy f-flaki, że-eby re-eszta wi-wiedziała, że sięn-nie pierdoli-limy z tem-matem? Na wyp-padek, g-gdyby t-to b-była ak-k-krom-mantula.
Wzruszyła ramionami, wracając do polerowania trofeów. Akromantule były chyba w przeciwieństwie do innych pająków... stadne (nie miała pojęcia jakie określenie pasowałby do bezkręgowców). Skoro ten był sam, raczej nią nie był, ale kto wie - może jego bracia i siostry chowały się po kontach, a on tyko sprawdzał, czy teren jest czysty. Snułaby te durne domysły głośno, ale mówienie trochę ją męczyło. Przede wszystkim zaś miała wrażenie, że męczy słuchaczy. W końcu wydukanie niektórych zdań zajmowało jej tyle, w ile oni opowiedzieliby cały swój wczorajszy dzień.
- Ja t-też - odpowiedziała za Bocarterem na pytanie Deara - N-nie w Tra-auzn-nitz - dodała po stwierdzeniu Ślizgona - T-tam sp-późnio-o-onych ucz-czniów wy-ysyła-ają do Szwa-ajcarii na p-przesz-szczep h-hipo-okampu-usa w z-zegarek. P-potwie-erdzone inf-fo.
Osobiście nie miała wielkiego problemu ze sprzątaniem. W domu Twisletonów, który tak na dobrą sprawę był jakimś zwierzyńcem panował wieczny syf i to znacznie gorszy od tego tutaj. Mniej lub bardziej sprzątało się codziennie, mimo że nauczyli się już żyć ze stworzeniami, które niszczyły sprzęty domowe, gubiły sierść, miały niesprawne zwieracze lub po prostu były karaczanami, które uciekły z terrarium. Jakoś udawało im się to ogarniać bez użycia magii.

Kostka: 2

______________________


THE NAME'S TWISLETON. GEMMA TWISLETON
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Paź 23 2017, 18:51

- A co ty się tak jąkasz?- zapytał zdegustowany, popatrzywszy na dziewczynę, która właśnie weszła do izby, aby również odrobić szlaban.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 788
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Paź 24 2017, 18:32

Ignorowała fakt, że się jąka i szczebiotała wesoło, kiedy Ślizgon zwrócił jej uwagę. Uśmiech na moment zamarł jej na twarzy i zmieszana spojrzała na trzymaną w rękach szmatkę, którą teraz nerwowo skubała. Po chwili jednak znów uniosła kącik ust i spojrzała na chłopaka spod rzęs.
- To-o klą-ątwa – odparła zaczepnie, unosząc głowę – Za z-zada-awanie g-głupich py-ytań.
Posłała Hamiltonowi szeroki uśmiech i wróciła do polerowania odznak. Pytanie faktycznie było głupie. Z gatunku tych pomocnych stwierdzeń „nie smuć się”, po których od razu robiło się lepiej. Nie miała jednak do niego pretensji, ignorowała nawet jego nieprzyjemny ton, licząc na to, że po prostu jej się wydawało. Słyszała to pytanie wiele razy w życiu i chociaż uważała je za niewyobrażalnie durne, wiedziała, że ludzie czasem z ciekawości czy zaskoczenia potrafią wyskoczyć z czymś takim.
Nie jąkała się przecież dla śmiechu, ani nie celowo. Nie miała pojęcia czemu się zacina – z takim debilnym aparatem mowy się urodziła i tyle. Ilekroć chciała się odezwać, natrafiała na tę blokadę, jakby jej podświadomość bała się , że kiedy się odezwie, usłyszy ją całe zło tego świata i się o nią upomni. Póki siedziała cicho, była niewidzialna. Na pewno nie mogła zamknąć się w sobie z tego powodu. Jąkanie wróciło, ale tamten etap miała już za sobą i nie chciała do niego wracać. To jak mówiła, było jej wewnętrzną walką pomiędzy potrzebą kontaktu z ludźmi, a chęcią schowania się przed wszystkim, co mogło zranić.
- A m-mo-oże „Pooper”, to nie na-azwi-isko, tylko-o ka-kategoria „za-a-asłu-ug spe-ecjalnych”? – niezręczna cisza, która nastała po pytaniu Ślizgona wwiercała jej się w mózg – Za-ałożę s-się, że ot-trzymał ją o-od profesora D-DUMPledore’a.*

*to take a dump – wysrać się

______________________


THE NAME'S TWISLETON. GEMMA TWISLETON
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Czw Paź 26 2017, 21:10

- Dobra, nic tu po mnie.- mruknął, kiedy skończył zamiatanie podłogi, odkładając miotłę pod ścianę. Nie miał ochoty przebywać dłużej w towarzystwie tych dziwaków, toteż zaraz opuścił izbę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Wyspa Jura, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 808
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 1734
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox




Moderator






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Sty 15 2018, 12:05

Szlabany miały to do siebie, że były po prostu nudne. Największą karą nie było spędzanie czasu z dala od znajomych (przynajmniej dla Mefistofelesa, któremu odosobnienie całkiem pasowało), a po prostu ślęczenie nad zadaniami tragicznie nijakimi. Był pewien, że znalazłoby się mnóstwo ciekawszych rzeczy do zrobienia, a przy tym równie pożytecznych. Jemu jednak trafiło się przepisywanie jakichś dokumentów, które dotknięte nielitościwym czasem wyglądały dość tragicznie. Mefisto szybko stracił poczucie czasu i nie wiedział nawet, czy jego kara się kończy, czy wciąż dopiero zaczyna; bezrefleksyjnie przepisywał wszystko, rozważając celowe naniesienie błędów w celu wywołania zamieszania. Gdzieś wkradł mu się przez to kleks, ale Nox był pewien, że nikt nie zwróci na to uwagi. Sam fakt, że siedział tu bez nadzoru, świadczył kiepsko o Sharkerze i Bennett - niby nie miał różdżki, ale Mefisto niezbyt się przejmował tym szwankującym patykiem.
Z zamyślenia (otępienia?) wyrwały go jakieś dziwne dźwięki. Pierwszą myślą chłopaka było pojawienie się jakiegoś ducha, a może nawet stworzenia... w ostatnich czasach chyba wszystko było możliwe. Nox nie zamierzał panikować, jednak gdy gablotka obok niego runęła na ziemię, postanowił się ewakuować. Bądź co bądź nie chciał ucierpieć przez jakieś głupie żarty, a i niepokojących myśli nie mógł się pozbyć. Na korytarzu wpadł na Bennett, a ta oddała mu różdżkę i karę uznała za zakończoną. Pomieszczenie zamknęła z dziwną miną, pomrukując coś o buszującym w środku dzikim kugucharze.
Ślizgon nie wnikał, potarł jedynie zmęczoną od pisania dłoń i ruszył w swoją stronę. Kociak narobił takiego zamieszania?...

/zt

3

______________________


Shadows fall over my heart,
I black out the moon, I wait for you to come around.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29831
  Liczba postów : 46099
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Czw Lut 15 2018, 13:29

@Edgar T. Fairwyn był naprawdę zmęczony unikaniem swojej (w jego mniemaniu) upierdliwej asystentki oraz życiem pozbawionym wypalanych do niedawna w ilościach hurtowych papierosów, a na dodatek czekała na niego przeogromna ilość prac do sprawdzenia, więc dzień zapowiadał się co najmniej ciężki. Chcąc uniknąć towarzystwa Rosaline i innych nauczycieli zrezygnował ze swojego gabinetu oraz pokoju nauczycielskiego i udał się do izby pamięci - w jego mniemaniu było to miejsce, do którego uczniowie zaglądali uczniowie podczas szlabanu, więc nie spodziewał się, żeby ktoś mu tutaj przeszkadzał.

Rzuć kostką, żeby zobaczyć co wydarzyło się tego popołudnia!
1,6 - wyszedłeś na chwilę do toalety, a gdy wróciłeś ku Twojemu zdziwieniu (i obrzydzeniu, jeśli oczywiście stać Cię jeszcze na taką ekspresję) dostrzegłeś dwoje bezwstydnie mizdrzących się gryfonów. Miejmy nadzieję, że odjęcie im punktów przyniesie oczekiwany skutek.
2,5 - jakimś cudem między poprawiane przez Ciebie sprawdziany zaplątało się czyjeś wypracowanie z obrony przed czarną magią. Odruchowo zaczynasz je czytać i okazuje się na tyle wciągające, że pochłaniasz całe i ku swojemu zdziwieniu dowiadujesz się kilku nowych rzeczy. Otrzymujesz punkt z OPCM - upomnij się o niego w odpowiednim temacie.
3,4 - siedzisz nad pracami wiele godzin, z każdą kolejną coraz bardziej przekonując się, ze Twoi uczniowie to skończeni idioci i najprawdopodobniej nigdy nie dotrze do nich nawet ułamek przekazywanej przez Ciebie wiedzy. Jesteś wykończony tym bełkotem, więc robisz sobie chwilkę przerwy, by rozprostować nogi. Podczas chodzenia przypadkiem dostrzegasz mieniącą się na dywanie dziesięciogaleonówkę, którą podnosisz - odnotuj zysk w odpowiednim temacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 151
  Liczba postów : 367
http://www.czarodzieje.org/t15046-maximilian-blackburn#400967
http://www.czarodzieje.org/t15048-max#401002
http://www.czarodzieje.org/t15050-max#401008
http://www.czarodzieje.org/t15049-maximilian-blackburn#401005




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Lut 20 2018, 20:48

Maximilian wszedł do izby pamięci zrezygnowany. Rzadko zasługiwał na szlabany, ale tym razem sam był sobie winien. Kompletne roztargnienie na zajęciach nie mogło skończyć się inaczej. Wszedł do pomieszczenia i obojętnym spojrzeniem obdarzył nauczyciela. Ten postawił przed Ślizgonem ogromne sterty papierów i polecił przepisywać - cóż, szlabany były o tyle beznadziejne, że polegały na wykonywaniu prac nikomu do niczego nie potrzebnych.
Blackburn bez słowa zajął miejsce przy stole, wyciągnął pióro i kałamarz i zajął się pierwszym kartonem. Rękę miał wprawioną, bo raczej wolał tradycyjne pisanie od posługiwania się różdżką, szczególnie w dobie tym przeklętych zakłóceń magii. Rozpoczął bez humoru, nie zwracając nawet uwagi na treść przepisywanych dokumentów, a czas dłużył mu się niemiłosiernie. Myślał, że siedzi tu już godzinę, podczas gdy okazywało się że to dopiero 10 minut.
Na zegarze minęła już druga godzina tego dłużącego się szlabanu. Za oknami zapanował mrok i pomieszczenie oświetlał jedynie lichy blask lampy. Gdy Max spokojnie pisał nagle coś poruszyło się na jednym z regałów, zrzucając sporą część pucharów z głuchym łoskotem. Nagłe dźwięki niemal przyprawiły chłopaka o zawał, poderwał się z krzesła i uspokoiwszy oddech chciał poznać źródło nieoczekiwanego hałasu. Zanim jednak zdążył podejść do regału, gablota przewróciła się z wielkim hukiem, słyszalnym zapewne na całym piętrze.
Maximilian uznał, że to dobry czas by brać nogi za pas, sięgnął jedynie szybko po swoje pióro i czym prędzej wybiegł, nerwowo otwierając drzwi. Jakież było jego zdziwienie, gdy zaraz za nimi zderzył się z profesorem, który nie skarcił ucznia, a wręcz przeciwnie - przyciągnął do siebie, pospiesznie zatrzaskując drzwi. Oznajmił Ślizgonowi że to koniec szlabanu i pozwolił odejść.

kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 42
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 899
  Liczba postów : 707
http://www.czarodzieje.org/t14352-edgar-tobias-fairwyn?nid=1#379672
http://www.czarodzieje.org/t14354-there-are-two-kinds-of-people
http://www.czarodzieje.org/t14365-golebie-pocztowe-fairwyna#380360
http://www.czarodzieje.org/t14355-edgar-t-fairwyn#379705




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Lut 20 2018, 23:19

W odróżnieniu od wielu "koleżanek i kolegów" po fachu nie zarzucał swojej asystentki najgorszą pracą jaką niewątpliwie było sprawdzanie prac domowych - bynajmniej nie z uprzejmości. Wszystko to, co dla świętego spokoju dawał jej do zrobienia i tak potem weryfikował, a skoro i tak musiał to zrobić, to wolał unikać jej towarzystwa. Tego dnia nawet we własnym gabinecie nie dane mu było zaznać spokoju, więc przeniósł się z pracą do pierwszego pustego pomieszczenia, które mu przyszło do głowy - Izby Pamięci.
W środku faktycznie panowała cisza i spokój. Na szczęście, bo sterta pergaminów leżąca przed nim była już wystarczającym źródłem irytacji. Duży procent wypracować po prostu skreślał w całości - jedynym co miało w nich sens, był wystawiony przez niego troll. Niesamowitym było jak wiele bzdur dało się upchnąć na jednej rolce pergaminu. Zastanawiał się tylko po jaką cholerę, było marnować swój i jego czas, żeby to w ogóle wypisywać.
Odrzucił trzecią z rzędu idiotyczną pracę i przeciągnął dłonią po twarzy, usiłując zdusić w sobie budzące się rozdrażnienie. W takich chwilach najbardziej potrzebował papierosa... Chcąc skierować swoje myśli, gdzie indziej, wstał od stolika i przechadzając się po sali, poprawiał stojące na półkach odznaki. Po widniejących na nich smugach domyślał się, że któryś idiota niedawno odrabiał tu szlaban. I jak tu wymagać od nich tłumaczeń wymarłych alfabetów, skoro nawet przetrzeć szmatą kawałka blachy nie umieli porządnie?
Zawędrował na drugi koniec sali, myślami będąc przy ciekawszych zagadnieniach niż szkolny materiał z run, kiedy zobaczył na dywanie dziesięciogaleonówkę. Teraz znajdywał takie skarby... Czasami nachodziła go cicha myśl, że lepiej byłoby już wpaść w śpiączkę na zawsze w jakiejś piramidzie, niż siedzieć tu przy pełnej świadomości beznadziei jaką stała się jego egzystencja.
Westchnął ciężko, podniósł monetę z podłogi i przewracając ją w palcach wrócił do prac domowych, nie zahaczając już o regały. Użalanie się nad sobą nie miało sensu i nigdzie nie prowadziło.

Kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 276
  Liczba postów : 1401
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Mar 02 2018, 14:31

To był chyba najlepszy ze szlabanów jaki mogła dostać. Przepisywanie papierów nie było tak brudną robotą jak szorowanie nocników, czy zeskrobywanie ptasich kup. Do tego żaden woźny nie dyszał jej w kark - została w izbie zupełnie sama. Gdyby miała bardzo dość, mogła jakąś jedną dziesiątą dokumentów upchnąć w jakimś pucharze. Nikt nawet nie zauważyłby, że zniknęły.
Gdy była mniej więcej w połowie - i zaczynało już ją o zajęcie wnerwiać - w jej piórze skończył się atrament. Niby nic, ale ostatni raz kiedy uzupełniała je ręcznie był chyba wtedy, kiedy w ogole nie miała różdżki. Już po chwili okazalo sir, że nie jest to tak latwe jak sie wydaje i chociaż ostatecznie jej sie udalo, pól biurka pokryte było ogromnymi kleksami. Zlałaby to, ale była pewna, że Limiere złośliwie i tak keże jej to posprzątać. Zaczęła więc ścierać stolik, a tarła przy tym tak zamaszyście, że przewróciła kałamarz. Na szczęście sie nie potłukł, jednak pół jego zawartości wylądowało na jej swetrze, szybko wciąkając w wełnę. Nie to bylo jednak najgorsze, w końcu istniało voś takiego jak Chłoszczyść. Największym problemem bylo to, że zapas atramentu zdecydowanie uszczuplał, a ona wciąż miała pizdyliard papierów do przepisania. Była pewna, że gdy Limier wr9ci, zmusi ją, żeby została dłyżej i dokończyła, a to jej sie nie uśmiechalo.
Wróciła do przepisywania, zaczynając od najkrótrzych dokumentów i oszczędzają atrament jak tylko się dało, zaś te papiery, na ktore nie starczyło schowała pod regałem. Zapewne wiele os9b miało tu podobne szlabany, wiec nawet jak ktoś je znajdzie, nie powinien połączyć tego z nią.

//zt
Kostka 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1076
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1480
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Kwi 08 2018, 16:20

Byłem trochę zirytowany tym szlabanem – jasne, zakład związany z traceniem punktów był chyba najlepszą rzeczą jaką wymyśliłem podczas trwania swojej edukacji, ale liczyłem, że przy drobnych przewinieniach uda mi się uniknąć poważniejszych konsekwencji. Gdybym jeszcze mógł robić coś w stylu szorowania kibli mógłbym sobie przynajmniej pożartować z mojej sytuacji, tymczasem przepisywanie zaplamionych papierów w Izbie Pamięci należało do top dziesięć najnudniejszych rzeczy świata, szczególnie gdy trzeba było to robić starannie.
Tak więc po krótkiej i bardzo nieprzyjemnej wymianie zdań z tym starym tetrykiem zasiadłem do papierów starając się wymyślić jakiś sposób, żeby spędzić tu jak najmniej czasu (albo przynajmniej sprawić, żeby mijał on odrobinkę szybciej). Po jakimś pierdzyliardzie przepisanych stron (których w rzeczywistości było aż pięć) zrobiłem sobie krótką przerwę i przeszedłem się wokół biurka – dostrzegłem pod nim książkę, którą niemal od razu pochwyciłem w dłonie. Miałem szczęście – dotyczyła ona korelacji między obroną przed czarną magią, a czarną magią, więc była nadzieją na wytrzymanie szlabanu. Tak więc co kilka przepisanych akt czytałem kilka stron książki – ten sposób motywacji okazał się bardzo skuteczny. Szlaban minął znacznie szybciej, a ja zadowolony opuściłem salę zgłębiając kolejne sekrety magii.

/zt

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Llanfihangel-yng-Ngwynfa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 913
  Liczba postów : 928
http://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
http://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
http://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
http://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Czw Maj 31 2018, 23:14

Drugi ze szlabanów nie wyglądał lepiej. Chłopak już na wstępie potknął się o dywan i wpadł na szafkę, potrącając jakieś stare nagrody. Chociaż podejrzewał, że nawet, jakby je rozbił, nie sprawiłoby to wiele problemu. Mieli ich tu od groma. Można oczywiście naprawić, ale przy tej ilości wszelkich pucharów, dyplomów, Oskarów czy innych Darwinów jakie wypełniały gabloty po brzegi, Neirin nie sądził, aby strata trzech kogokolwiek zabolała. Czy aby w ogóle ktoś na to zwrócił uwagę.
Skierowany został do biurka, a upadłymi nagrodami zajął się pracownik, aby potem skupić uwagę na szlabanowiczu. I tym razem odebrano chłopakowi kijaszek. No cóż. Teraz także nie zamierzał narzekać. Zdążył przekonać się, z czym się te szlabany je. Oczywiste, że wiążą się z pracą fizyczną, to jest najgorsza kara dla czarodzieja, który nie wyobraża sobie życia bez różdżki.
Zabrał się za przepisywanie, ciesząc się, że jest oburęczny. Kiedy jedna ręka się zmęczyła, przerzucał pióro do drugiej, kontynuując. Machinalnie. Bezmyślnie. Nawet nie potrafiłby powiedzieć, co przepisuje. Tylko jakieś słowa, które odruchem jego oczy rozpoznawały, a palce kreśliły, ale cały proces skrzętnie omijał tę część mózgu rudzielca, która odpowiedzialna jest za świadomość. Na torturach nie byłby w stanie wyznać, czego dotyczyło ostatnie napisane przezeń zdanie.
Przynajmniej do momentu, aż nie wyłapał czegoś znajomego. To jedno nazwisko uparcie przebiło się z podświadomości do świadomości, sprawiając, że aż rudzielec zamrugał. Tullia. Hej, to nie było nazwisko rodziny Liama? Coś mu się w głowie kołatało, że to jakiś jego krewny. Rozmawiali kiedyś o rodzinie, chociaż mocniej to Liam paplał, a Neirin słuchał - niemalże jak zawsze. Ale tych faktów Walijczyk nie znał. Wątpił też, aby sam Rivai o nich wiedział. Nikt nie przyznaje się do takich rzeczy w domu... A tutaj są całkiem ciekawe notki na temat poszczególnych osób. Zerknął po pilnującej go osobie, uznając, że za długo nie może bezczynnie siedzieć i ograniczać się do czytania historycznych wyskoków ślizgońskiej części rodziny jego przyjaciela. Wrócił więc do przepisywania, teraz zapamiętując wszystko, co czytał, skupiając się na tym ponad własną miarę. Zasiedział się niemożebnie nad papierami, ale przynajmniej ma parę intrygujących faktów do przekazania Liamowi.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Aberdeen, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 31
  Liczba postów : 123
http://www.czarodzieje.org/t16531-procrastination-mcgregor
http://www.czarodzieje.org/t16533-rude-lenistwo
http://www.czarodzieje.org/t16541-pro#455740
http://www.czarodzieje.org/t16532-procrastination-mcgregor#455210




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Lis 16 2018, 17:34

Jego próba wymknięcia się na festiwal okazała się finalnie klapą, gdyż został przyłapany i sprowadzony z powrotem do szkoły, ale cóż, zdecydowanie nie żałował swojej decyzji. Co prawda nie udało mu się finalnie być na wszystkich koncertach, na jakich chciał, ale i tak liznął nieco z całego tego wydarzenia, zgarniając całkiem sporo rzeczy z loterii. Co prawda wydał na to naprawdę sporo galeonów, ale cóż, raz się żyje jak to powiedział kiedyś jakiś (nie do końca) mądry człowiek. Teraz jednak przyszło mu za to zapłacić, a karą miało być przepisywanie starych, pożółkłych kart akt z wielkiego pudła. Robota nie wyglądała na jakoś wybitnie mocno zachęcającą, ale dobrze wiedział, że nie miał wyboru. Jeśli nie zepnie się i nie zrobi tego dzisiaj po prostu będzie tutaj wracał, aż się z tym nie upora. Tak, zdecydowanie trzeba było ogarnąć to dzisiaj. Właśnie dlatego, z głośnym westchnięciem i średniego sortu radością na twarzy usiadł przy biurku i patrząc z tęsknotą za odebraną różdżką, która mogła mu pomóc przyśpieszyć znacznie całą tę robotę, a następnie zgarnął pióru, zaczynając przepisywać pierwsze akta.
Po około dwóch godzinach sumiennej pracy nagle rozległ się donośny huk, któremu towarzyszyło wywrócenie się na podłogę kilku trofeów. Było to na tyle niespodziewane, że poderwał się na nogi, z lekkim zdumieniem rozglądając się na boki. Dostrzegłszy walające się na ziemi puchary chciał do nich podejść i sprawdzić, co dokładnie stało za tą dziwną sytuacją, ale widząc, jak zdecydowanie zbyt ciężka gablota leci na ziemię uznał, że coś mu się w tym wszystkim nie podoba. Być może był to strach wywołany zmęczeniem, lub też (pierwsze w życiu) logiczne ocenienie sytuacji. Nie ubiegłszy zbyt daleko natrafił na nauczyciela, który zamiast go okrzyczeć zamknął drzwi, co zdecydowanie nie spodobało się rudzielcowi. Co na gacie Merlina znajdowało się w Izbie Pamięci? Cóż, raczej nie miał mieć okazji do przekonania się o tym, ale też nieszczególnie na to narzekał. Jedynym plusem było to, że nieco szybciej zakończył swój szlaban, z czego od razu skorzystał, udając się pośpiesznym krokiem w stronę swojego dormitorium.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   

Powrót do góry Go down
 

Izba Pamięci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 19 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-