Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Izba Pamięci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Izba Pamięci   Pią Cze 11 2010, 17:32

First topic message reminder :


Izba Pamięci

Izba Pamięci znana jest przede wszystkim z nudnych i długich szlabanów, polegających na polerowaniu medali, pucharów i odznak byłych uczniów Hogwartu. Jednak czasem, warto spojrzeć na to pomieszczenie z odrobinę innej perspektywy i zastanowić się nad wspomnieniami tu zachowanymi. Niektóre są niewiele młodsze od samego zamku! Na pewno każdy znajdzie coś, co go zainteresuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 117
  Liczba postów : 113




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Gru 06 2015, 23:22

Kae wloczyla się po szkole w poszukiwaniu miejsca w którym znów mogłaby usiąść i przemyśleć z kim chciałaby mieszkać . nie chciała znów wybierać między matka i ojcem. Chciała mieszkać albo z nimi albo całkiem sama lub z kimś znajomymw. Skierowała kroki wprost do izby pamięciby moc poogladac rrównież trofea innych uczniów. Fajnie było czasem wymyslac histprie w jakich ktoś zdobył jakieś odznaczenie. Ona sama była zbyt przeciętna by tu trafić i chyba nawet nie chciala. Stanęła przed pierwszą gablota z trofeami i zaczęła się jej porządnie przyglądać. Tak jakby miała znaleźć w niej odpowiedź na wszystkie swoje pytania. Jednakże wiedziała że ta wymuszona przez rodziców decyzję będzie musiała podjąć sama i z tym było właśnie najciężej. Czy zauważyła że jest tu ktoś prócz niej? Jasne że nie. Nawet chyba nie chciała. Zresztą mężczyzn się bała dziewczyn nieco też niestety. Tak w zamyśleniu w końcu ruszyła na spacer po izbie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11938-william-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11941-relacje-willa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11943-cezar




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Gru 06 2015, 23:41

Tak bardzo wpatrzył się w jeden z pucharów, że nie zauważył iż do pomieszczenia weszła jeszcze jedna osoba. Nie miał oczywiście nic przeciwko towarzystwu, bo nawet to było wskazane żeby mieć znajomych. Zawsze można wówczas utrzymać potem po szkole z nimi jakieś ciekawe relacje, albo spodziewać się, że mogą oni pomóc w najróżniejszych sprawach. On zawsze cenił ludzie, szczególnie tych, z którymi się trzymał. Choć nie zawsze bywało tak, że trafnie wybierał odpowiednich znajomych. Czasami po prostu po czasie się okazywało, że są to fałszywi ludzie, ale i z takimi gagatkami potrafił sobie poradzić.
Kiedy już skończył oglądać namiętnie ten puchar i chciał przejść do reszty pomieszczenia, poczuł, że natrafił na przeszkodę. Tą przeszkodą okazała się być Kaede Kawchi – Puchonka, która była tak jak i Will na VII roku nauki w Hogwarcie. Aż dziw bierze, że ze sobą oboje jeszcze nigdy nie rozmawiali, a ino krótkie „cześć” czasami sobie rzucili.
- Witaj Kaede. – przywitał się z Puchonką. - Wybacz, nie chciałem Ciebie potrącić. – dodał po chwili William. - Co Cię sprowadza do Izby Pamięci? – zapytał z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 117
  Liczba postów : 113




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Gru 06 2015, 23:57

Całe szczęście że nie na wszystkie dotknięcia Kae reagowała ucieczką albo plaskaczem bo Will miałby teraz pewnie jej rękę odbita na twarzy. Jednakże Kae potrafiła pohamować niektóre swoje dziwne ruchy. Spojrzała na osobę która ją potracila i rozpoznała w niej kolegę z roku. William Blake chłopak z którym nigdy nie zamieniła słowa prócz zwykłego koleżeńskiego cześć gdy mijali się na korytarzu o dziwo nie przeszkadzał jej ten stan rzeczy. No może dlatego że nowe znajomości oceniała z wielkim dystansem. Spojrzala na chłopaka i przez chwilę się nie odzywala. Zresztą nie wiedziała co miałaby powiedzieć? W końcu zebrała się w sobie i otworzyła usta by po chwili znów je zamknąć.
-Hmmm no spoko Will każdemu się zdarzy- mruknela cicho wwręcz prawie nie słyszalnie. Po tej wypowiedzi wyminela go i zastanawiała sięco mmiałaby mu odpowiedzieć. No w końcu nie powie mu prawdy. Bo po co wszyscy maja wiedzieć co ją gdzie sprowadza. Przez chwilę bardzo intensywnie myślała.
-Cóż przyszłam sobie popatrzeć na trofea innych uczniów Hogwartu a Ciebie?- tym pytaniem chciała zejść z własnej osoby. Nie chciała o sobie mówić a tym bardziej o tym co ją gdzie sprowadzało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11938-william-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11941-relacje-willa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11943-cezar




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Gru 07 2015, 00:14

Przez chwilę patrzył się na nią niemym wzrokiem i był pewny, że cały czas ta rozmowa będzie wyglądać, ale ostatecznie chyba się pomylił. W końcu on się odezwał, a i Kaede nie pozostawała mu dłużna. W jego mniemaniu była to dosyć sympatyczna osoba, mimo że Azjatka, ale ostatecznie można było powiedzieć, że oceniał ją pozytywnie. Ciekawe czy i w równie pozytywny sposób da się z nią rozmawiać?
- Można powiedzieć, że coś nas łączy. – odpowiedział jej na pytanie. - Ja po cichu zawsze marzyłem żeby moje nazwisko pojawiło się kiedyś na jednej ze szkolnych nagród. Niestety do tej pory mi się to nie udało, i chociaż tak naprawdę dalej mogę coś dla Hogwartu zrobić, to jednak mało co wierzę żebym zaistniał w szkole. – wzruszył bez emocji ramionami tak jakby godząc się z tym, że jego nazwisko pozostanie raczej nieznane. Chyba że w życiu poza szkołą uda mu się jakoś zawojować ten świat.
- Wiesz, że dzisiaj jest.. dość ciekawy dzień? – rzucił jej pytanie, ale przez dłuższy czas trzymał ją w niepewności i nie dokańczał tej wypowiedzi. Chciał żeby dziewczyna trochę pomyślała, zanim i on jej odpowie. Lubił takie.. zagadki. O ile w ogóle można to nazwać zagadką…
- Dzisiejszy dzień przejdzie do historii ponieważ właśnie dziś, właśnie teraz, okazuję się, że wymieniliśmy ze sobą znacznie więcej słów niż tylko „cześć”. – uśmiechnął się do Azjatki i podniósł nawet pozytywnie brew. - Czy to nie piękne? – zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 117
  Liczba postów : 113




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Gru 07 2015, 00:45

Kae jakoś nie widziała żadnej szczególności w tym dniu jednakże gdy wyjaśnił czemu jest to tak szczególny dzień zaczęła się śmiać. Powód szczególności tego oto dnia tak ją rozbawil że naprawdę zaczęła śmiać się szczerze. No trzeba przyznać chłopak wiedział jak trafić do kobiety by ta się usmiechnela. Było to trudne jeśli o nią chodzi bo Kae rzadko się smiala. Spojrzała na niego i wzruszyla ramionami.
- Mój drogi tak szczególnego dnia nie można zapomnieć aż z wrażenia zapisze go sobie w kalendarzu- usmiechala się do niego. Powinien więc poczuć się wyjątkowy. Jednak jak poczuł się chłopak było jego wyłączną sprawą. - Cóż samo mówienie cześć też było jakimś hmmm jak to ująć? No jakims zalążkiem znajomości i utrzymywało się ją dośćddługo prawda? A czy piękne, nie wiem zależy od późniejszych relacji między nami.
No tak jak zwykle musiała myśleć zbyt racjonalnie większości jej przyjaciół racjonalność która się posługiwała nie bardzo pasowała. Spojrzala na puchar za sobą.
- Jeśli teraz się dla szkoły nie przyczynisz zrobisz to na studiach lub po ich ukonczeniu. Może wtedy też Cię tu umieszcza- stwierdziła wciąż się usmiechajac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11938-william-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11941-relacje-willa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11943-cezar




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Gru 07 2015, 01:05

- Cieszę się, że nie zjechałaś mnie za ten jakże suchy żart, a zaczęłaś się śmiać. Radością to dla mych uszu jest. – powiedział w dość dziwny sposób mając nadzieję, że i w ten sposób uda się mu jakoś podtrzymać tą radosną atmosferę. Na razie było pozytywnie i Azjatka chyba go w miarę dobrze odbierała. Ale to musiałby się jej zapytać osobiście, a na razie nie miał odwagi by do czegoś takiego doprowadzić.
- Patrz, też bym zapisał, ale ku mojemu nieszczęściu zapomniałem notatnika i pióra. Będę więc zmuszony w swojej głowie gdzieś zakodować tę datę i opis tego jakże podniosłego wydarzenia. Tak mi dopomóż Merlinie. – skinął lekko głową, a następnie sam się roześmiał tak głośno, że cieszył się iż nie jest w bibliotece, bo inaczej zaraz Pani bibliotekarka kazałaby mu opuścić to pomieszczenie. Był natomiast w Izbie Pamięci, w której może i obowiązywała cisza, ale nie była to cisza w ciszy znaczeniu rozumiana. Tutaj raczej cisza oznaczała zadumę.
- Tak, masz rację. Ale zwykłe „cześć” nie oddaje pełni relacji, choć trzeba przyznać, że tę relację ono zaczęło. – odpowiedział jej William. A potem z uwagą obserwował ruch jej ust i słuchał to, co z nich wypływa.
- Jeśli zrobię to po ukończeniu szkoły to już nie będzie to samo. – westchnął i odwrócił się w stronę pucharu, którego jeszcze tak namiętnie parę chwil temu oglądał, zanim nie wpadł na Azjatkę.
- Jesteś Azjatką, prawda? – zapytał. - Nie szukałaś może szkoły gdzieś w swoich okolicach? – kontynuował. - Oczywiście nie mam nic przeciwko, pytam z ciekawości. Tutaj większość ludzi jest z tych okolic, raczej nie wybierają się w dalekie strony. Sam bym nie chciał iść gdzieś indziej. Poza tym… – i tutaj nastąpiła taka pauza, niezręczna cisza. - Hogwart jest wspaniałym miejscem. Przynajmniej.. tak mi się wydaje. – dodał po chwili. - A Ty co sądzisz o Hogwarcie? – zapytał Azjatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 117
  Liczba postów : 113




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Gru 07 2015, 22:53

Kae stłumiła w końcu swój śmiech i z powrotem zdjęła uśmiech z twarzy. Nie chciała by jej uśmiech za długo znajdował się na jej twarzy. Ah głupia dziewczyna. Tęskniła za wieloma osobami z przyjazniami już nawet nie zaczynała odnawiać starych kontaktów. Odeszła kawałek.
- Cóż niektórzy nie potrzebują niczego do pisania by zapisywać ważne daty Will... Zresztą co do relacji chłopak dziewczyna chyba nie potrafie zbudować nawet takiej przyjazni- szepnela.- Z drugiej strony żadna znajomość nie ujmuje i dzięki każdej z nich można coś zyskac
Powiedziała siadając na jakiejś pobliskiej laweczce. Nie patrzyła na Willa całe szczęście że była trudna zagadką do odgadnięcia więc jest dużo zabawy z odkrywaniem jej tajemnic. Zresztą nawet nie będzie mówiła Williamowi o swoich problemach.
- ogółem to jestem japonką- stwierdziła fakt jakby było to normalne. - jestem tu od początku. Przeprowadzilismy się z rodzina tutaj bo było ojcu bliżej do pracy to chy
Chyba normalne że wtedy trafiasz do najbliższej szkoły. No ale jeśli Ci przeszkadza to za rok koncze szkole mogę odpuścić sobie studia

Zażartował miała nadzieję że chłopak nie weźmie tego do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11938-william-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11941-relacje-willa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11943-cezar




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Gru 08 2015, 00:18

- To się zgadza. Niektórzy mają pamięć jak słoń i nawet po dwudziestu latach potrafią sobie przypomnieć ważne daty, czy nawet wydarzenia. – potwierdził William. - Złośliwi mówią, że ja, na ten przykład, mam dobrą pamięć, ale krótką. Długa za to pozostaje do pierdół. – wzruszył ramionami, bo czuł, że ta jego wypowiedź była swego rodzaju tylko suchym żartem, który wcale nie rozśmieszyłby tej przecudownej Japoneczki.
- To fakt. Z każdej znajomości, nawet z tej negatywnej, można wynieść pewne wartości. Albo przynajmniej dowiemy się dzięki nim, jakiego rodzaju ludzi powinniśmy unikać na przyszłość. Ja tak mam wielokrotnie. – odpowiedział. - I czuję, że Ty jesteś tą pozytywną postacią i znajomością. Aczkolwiek każdy ma jakieś swoje tajemnice. – powiedział uśmiechnąwszy się do niej. Wpatrywał się w nią przez dłuższy czas jakby oczekiwał, że dziewczyna zdradzi mu jakiś skrywany przez nią, w głębi jej duszy, sekret. Nie wiedział o największej tajemnicy, której wyjawienie na pewno ją sporo by kosztowało. Zresztą, czy on takich poufnych spraw także nie miał? Skrywał je głęboko i trzymał na.. odpowiednią okazję.
- Nie przejmuj się. Każdy je ma. I nie należy ich sprzedawać komukolwiek. A już na pewno nie pierwszym, lepszym sprzedawczykom. – dodał i stwierdził, że więcej tego tematu nie będzie kontynuował. Czuł, że Kaede nie bardzo ma ochotę na jakiekolwiek zwierzenia. W każdym razie na pewno wszystkiego mu o sobie nie opowie. On także nie powinien jej wszystkich swoich tajnych tajności zdradzać. Niech ta znajomość rozwinie się swoim tempem.
- Zadowoleni jesteście? Podoba się Tobie tutaj? – zapytał z ciekawości. Miał w ogóle wrażenie, ze przebywanie w Hogwarcie sprawie jej trochę bólu. A może to po prostu mylne wrażenie? Sam się pewnie o tym przekona w niedalekiej przyszłości. A może i nie?
- Nie, idź na studia. Ja idę. Chcę pracować w Ministerstwie. – próbował ją zachęcić. - Ja chcę zostać Aurorem. Przynajmniej na początku. – podzielił się z nią swoimi planami. I tak naprawdę wszystko zostanie zweryfikowane przez życie. A los czasami naprawdę bywa okrutny.
- Słyszałem zresztą, że studia to ponoć najlepszy okres w życiu człowieka. – powiedział wesoło. - Choć ja tam uważam, że Hogwart im nie ustępuje wcale. – uśmiechnął się. - Mi osobiście bardzo odpowiada bycie uczniem Hogwartu. – westchnął. Tak, siedem lat Hogwartu wiele go nauczyło. To była szkoła życia, której u mogolaków nie mógłby doświadczyć za żadne skarby świata. Jednak bycie czarodziejem było czymś wielkim. W dodatku bycie nauczanym w Hogwarcie to już coś znaczyło. Chyba żadna szkoła nie była tak dobra w wychowywaniu młodych adeptów magicznych.
- Hogwart. Niezwykłe miejsce, prawda? Tyle tu tajemnic, sekretów, tajności. Nie chciałabyś odkryć ich wszystkich? – zapytał nagle. - Choć pewnie wszystkich się nie odkryje, ale może i większość? – zastanawiał się William Blake. - Nie chciałabyś ich odkryć? Bo ma pewną.. propozycję. – rzekł Puchon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 117
  Liczba postów : 113




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Gru 08 2015, 10:59

- Z taką pamięcią słoniową to nie do końca o mnie. Dużo rzeczy zapominam jednakże tego dnia nie zapomnę – Powiedziała znów się śmiejąc. Co z nią było że teraz przy nim tyle się uśmiechała? Czyżby czuła się przy nim bezpiecznie?. - Pierdołki to też fajne rzeczy by o nich pamiętać Williamie. W pierdołach jest dużo miłych wspomnień i uśmiechu – Powiedziała to co akurat myślała. No cóż Była wprost proporcjonalnie racjonalnie myśląca co szczera.
- Z tych negatywnych znajomości mamy lekcje by nie ufać z tych pozytywnych taką że i my możemy i zasługujemy wręcz na szczęście –Mruknęła cichutko - Co do tajemnic... Wiesz Williamie każdy je ma, niektórzy smutne niektórzy szczęśliwe ale rzadko zdarza się by te tajemnice miały jakiś znaczący wpływ na przyszłość nowych znajomości.
Czy Kae skrywała tajemnice? O tak. Jedną najgorszą o której wiedzieli tylko ludzie którzy już dawno stąd odeszli. I jej też sporo tu nie było. Ale teraz wróciła. Wróciła nieco się pozbierała i próbuje zapomnieć choć wie że to nie realne. Ale... Każdy ma swoje małe sekrety.
- Niektóre tajemnice od środka potrafią zabić jeśli o nich nie powiesz. – Szepnęła i od razu straciła humor jaki wywołał w niej Will. Cóż ta tajemnica zabijała ją kilka lat teraz robi to dużo wolniej ale jednak. Ale kto by chciał słuchać o tym co stało się kiedyś w opuszczonej klasie.
- Szczerze? Ja jestem zadowolona ale nie sądze by rodzice byli. Rozwodzą sie – Odpowiedziała. Co do wrażenia Williama o którym wspomniał autor tak pobyt w Hogwarcie sprawiał jej ból. Szczególnie gdy przechodziła obok wyżej wymienianej opuszczonej klasy
- Ja chcę być Medykiem... Tak od siebie lubię opiekować się innymi. Może dlatego że z sobą sobie nie radzę. – Tę końcówkę zdania powiedziała tak cicho że on raczej jej nie usłyszał. - Aurorem? To trudna profesja wiesz o tym prawda?.
- Pijesz i jesz co Ci wlezie pod rękę i laba wieczna. – Zaśmiała się. - Zależy od tego jakie masz wspomnienia z Hogwartem Will. – Zauważyła patrząc na chłopaka. -Mi również ale kiedyś trzeba dorosnąć. Pójść w świat ogarnąć się – Powiedziała. Bo w końcu kiedyś trzeba się usamodzielnić prawda?
- Taaak... bardzo niezwykłe... Takie jakby nie ten świat. Lubię czasem iść po korytarzach szkoły i wyobrażać sobie różne rzeczy – Ups... powiedziała za dużo ale jednak czasem trzeba sie otworzyć na innych.
Czy da się odkryć wszystkie tajemnice Hogwartu? Pewnie dopiero jak się dobrze mu przyjrzysz. Ale Kae lubiła zagadki i ich odgadywanie więc i to było dla niej interesujące.
- Zatem jaka to propozycja mój drogi?- spytała bo zaczęła zżerać ją ciekawość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11938-william-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11941-relacje-willa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11943-cezar




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Gru 08 2015, 22:21

- Na to liczę. – odpowiedział, a następnie zrobił taki gest, jakby zasalutował przed swego rodzaju generałem. Zresztą, tak jak się wsłuchiwał w jej słowa to rzeczywiście prawiła jak prawdziwy, urodzony orator. Mógł ją słuchać bez końca, choć wiedział, że jej czas na pewno też jest w jakiś sposób ograniczony. Poza tym, wcale nie jest powiedziane, że Kaede chciałaby non stop prowadzić konwersację na zasadzie, że tylko ona będzie słuchana. Japonka na pewno też by chciała wysłuchać, co też jej rozmówca ma ciekawego do powiedzenia.
- Uuu… to przykre. – powiedział i najwyraźniej bardzo szczerze się zasmucił. Był co prawda w trochę innej sytuacji, bo on rodziców nie miał, ale cały czas czuł tak jakby gdzieś nad nim czuwali. Co prawda jego ból już minął, przynajmniej ta jego pierwsza, najboleśniejsza faza, ale ostatecznie nigdy o nich nie zapomni. Jego rodzice zawsze będą w jego sercu, czy to się komuś podoba, czy nie. Dlatego też rozumiał po części chociaż jej smutek.
- Wiem, że trudna jest ta profesja. – przyznał jej rację William. - Ale wiedzą, że będą tacy magomedycy jak Ty, to już czuję, że ewentualne bóle czy kontuzje po różnych akcjach będą znacznie mniejsze niż to by się mogło wydawać. – zachichotał młody Pan Blake. Rzeczywiście, magomedycy często pomagali Aurorom po ich „wypadkach”. Także cieszył się, że Kaede „stanęła” mu na jego drodze i objawiła swoje plany. Dzięki tej informacji będzie wiedział, do kogo pierwszego ma uderzyć żeby doprowadzić się do stanu używalności.
Wsłuchiwał się w jej słowa przez jeszcze jakiś czas, nie wypowiadając się w ogóle. Ale kiedy ona zadała pytanie, to już wypadałoby odpowiedzieć.
- Słyszałaś może o takim pokoju, co go skrzaty nazywają „Przychodź-Wychodź”? – zapytał z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 117
  Liczba postów : 113




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Sro Gru 09 2015, 09:04

Kae spojrzała na Willa i uśmiechnęła się.
- Liczysz na to że tego dnia nie zapomnę? Hmmm jakiś podstęp w tym czuję- powiedziała z uśmiechem na twarzy. Widać było że żartowała. No jej się też w końcu zdarzało a jak.
- Z jednej strony wcale nie jest przykry fakt ten że się rozwodzą lecz ten że każą mi wybierać z którym z nich mam mieszkać. Kocham ich ale żadne z nich mi nie pomogło gdy.... – Zamknęła się.. Nie dokończy mu tego za nic w świecie. Zresztą jeszcze za ciężko jej było- gdy to się stało
Dokończyła tylko po to by nie dopytywał. Może się jej uda i Will nie będzie pytał o co chodzi.
- Jak coś Ci się stanie nie licz na mnie. – powiedziała śmiejąc sie. - Wiedza że będę magomedykiem nie jest równoznaczna z tym że będę leczyć akurat Ciebie. – Stwierdziła wciąż się mu przyglądając. Wstała w końcu z ławeczki na której wcześniej usiadła i spojrzała na niego z tej lepszej perspektywy. Cóż teraz dopiero zauważyła że chłopak jest nawet przystojny.
- Coś tam słyszałam ale nigdy go jeszcze nie znalazłam – szepnęła a jej ton głosu nabrał jakiegoś podekscytowania. Aż z wrażenia złapała Willa za ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11938-william-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11941-relacje-willa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11943-cezar




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Czw Gru 10 2015, 22:03

- Można powiedzieć, że po cichu na to liczę. – zachichotał. - A tak poważnie.. nie czuj tu podstępu, bo podstępu tu nie ma. – uśmiechnął się i zamrugał zalotnie oczami, choć to powinna w sumie kobieta czynić tego typu gestu. A może on jest kobietą gdzieś tam w środku, ale jeszcze tego nie odkrył? No ale o ile dobrze pamięta to zawsze był heteroseksualnym człowiekiem, a nie kimś innym.
- Rozumiem. To musiała być przykra rzecz, skoro masz do nich taki żal o nią. – powiedział i położył jej rękę na ramieniu. Nie naciskał. Nie chciał wiedzieć. Właściwie to chciał, ale ostatecznie stwierdził, że to ona sama musi się zdecydować na otworzenie się przed nim, nie można nalegać.
- A może najlepiej zamieszkać na swoim i nie wybierać między nimi? – rzucił ot tak luźną propozycję. W sumie takie rozwiązanie byłoby najrozsądniejsze z tego względu, że nie wybierałaby wówczas nikogo kosztem drugiej osoby. William sam by tak zrobił, gdyby musiał stanąć przed podjęciem takiej decyzji.
- Ja też nie widziałem tego pokoju. Podobno był kiedyś na siódmym piętrze. – podrapał się po brodzie. - Ciekawi mnie czy dalej tam jest? - zapytał sam siebie, a potem zerwał się na równe nogi. - Muszę iść. - powiedział i opuścił Izbę Pamięci.


z/t William Blake
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia, USA
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1686
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1799
http://www.czarodzieje.org/t11001-daisy
http://www.czarodzieje.org/t11218-stokrotka
http://www.czarodzieje.org/t11249-listy-do-daisy#303189
http://www.czarodzieje.org/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pon Mar 28 2016, 21:40

Drugi szlaban Daisy w Hogwarcie zapowiadał się nawet przyjemniej od tego pierwszego. Co prawda nie uśmiechało jej się szorowanie pucharów i przepisywanie czegoś tam, ale Izba Pamięci brzmiała lepiej niż Skrzydło Szpitalne i ryzyko ponownego wylania na siebie podejrzanego eliksiru. Teraz nie zbliżało się Halloween i nie miałaby pojęcia jak to wykorzystać, żeby nikt nie zauważył.
Spotykała się z nauczycielem już na miejscu i ten jej wszystko wytłumaczył. Więc pisanie. Chyba nie mógł się zdarzyć żaden wypadek? Może poza wylaniem atramentu...
Siedziała więc sobie i przepisywała co, kto kiedy i dlaczego zdobył. Właściwie, było to całkiem ciekawe. Pewnie byłoby jeszcze bardziej, gdyby działo się to w Salem i mogłaby zobaczyć dużo znajomych nazwisk. Zaczęło robić się już ciemno a na ścianach zapaliły się pochodnie. Daisy jednak pisała, pisała...
Trzeba przyznać, że kiedy usłyszała dziwaczny dźwięk, nawet nie zwróciła na niego uwagi. Trochę już przysypiała nad pergaminami i pomyślała, że to hałas gdzieś tam za ścianą. Dopiero kiedy zrobił się naprawdę donośny a szafa z pucharami zaczęła się trząść, wstała z miejsca i chwyciła różdżkę. Co to za duchy? Trochę słabo to wyglądało, bo puchary zaczęły spadać z wielkim brzdękiem na podłogę. Nim amerykanka została całkiem nimi przesypana, uciekła z pomieszczenia, zostawiając tam wszystkie przepisane pergaminy...
Aż podskoczyła, kiedy zza rogu wyrósł nauczyciel.
- Panie profesorze, puchary mnie zaatakowały - powiedziała mu mocno przestraszona. Ten zareagował wcale nie surowo, wręcz przeciwnie - jakby też bał się tego czegoś. Daisy patrzyła zdziwiona jako rygluje drzwi. - To mogę sobie już iść?
Otrzymała twierdzącą odpowiedź, toteż poszła do pokoju wspólnego, cały czas zastanawiając się co siedzi w Izbie Pamięci.

zt
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Nie Kwi 17 2016, 22:33

Jak to się dzieje, że Enzo z reguły dostaje szlabany za coś, za co naprawdę winnym się nie czuje? Na przykład, zupełnie nie czaił, dlaczego został ukarany za niewiedzę na lekcji, skoro wcześniej nie przerabiali eliksiru miłosnego i odtrutek na niego. To, że poszło mu źle w zasadzie nie było nawet niczym szczególnym, ale i tak odczuwał sporą niesprawiedliwość w tym wszystkim, zwłaszcza, że za różne inne swoje przewinienia (na przykład włażenie na szczyt pętli na boisku do gry w Quidditcha, podczas, gdy nie było tam nikogo) mógłby przyjąć karę, gdyby tylko był ktoś chętny, aby go na tym przyłapać. To nie jest żadna zachęta, ale na pewno czułby się wtedy sprawiedliwiej potraktowany niż teraz, kiedy został wysłany do Izby Pamięci tak właściwie to tylko za swoją… nieudolność. Chcąc nie chcąc, przygotował się na męczarnie, niechętnie odwołując wieczorne spotkanie z Shenae i schodząc na trzecie piętro, aby wejść do sali. Oczywiście już od progu musiał wykazać się zgrabnością, kiedy to wpadł na puchary już od wejścia. Sava oczywiście zgromiła go spojrzeniem, ale nawet jeśli coś mówiła, to Enzo koncertowo ją zignorował, skoncentrowany na zastanawianiu się po co komuś trzy pudła ręcznie przepisanych akt. Przecież to jasne, że każdy uczeń miał inny charakter pisma i dzięki temu szkoła miała naprawdę zupełny przegląd próbek ich charakterów, zupełnie bez sensu. Cóż, to było jego zdanie, bo Halvorsen z reguły nie uznawał kar. Były dla niego jedynie niepotrzebną demotywacją, podczas gdy odpowiednia zachęta potrafiła zdziałać cuda i była na niego jedynym sposobem… chyba, że jak D’Angelo notorycznie przekraczało się granice jego tolerancji. W każdym razie, Krukon szybko znalazł sobie pocieszenie w porzuconym podręczniku, walającym się pod stolikiem, za którym zasiadał. Ku swojemu zaskoczeniu, odkrył, że księga traktuje o intrygującej go od jakiegoś czasu kwestii w trudnym zagadnieniu z transmutacji. Zanim się zorientował, okazało się, że spędził w Izbie zdecydowanie więcej czasu niż z początku zakładał, ale na pewno nie bezproduktywnie. W zasadzie to nawet nie było aż tak źle… jak na szlaban, oczywiście.

6

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Kwi 19 2016, 13:42

Nie mogło jej wystarczyć odjęcie punktów? Musiała za wszelką cenę dokopać im bardziej dając szlaban z Izbie Pamięci?! Eh. Nawet się nie odezwała, gdy dostała sowę z przypomnieniem. Szkoda gadać... Przyszła tu więc wielce niezadowolona i zajęła się tym, czym powinna – przepisywaniem. Nie znosiła pisać piórem. Zdecydowanie wolała długopis, ale niestety na tę propozycję nauczycielka ją tylko zrugała i coś posmędziła na temat używania mugolskich przedmiotów w szkole. Dlatego Titi wzięła się do roboty chcąc jak najszybciej skończyć. Boże, jak jej się nudziło. Nie dość, że poplamiła sobie koszulkę, to jeszcze przed chwilą pióro postanowiło uciec jej z ręki i upadło na ziemię. Schylając się po nie zauważyła książkę. O? Co to tu robi? Sięgnęła i była w ogromnym szoku .Tak książka... Czarna magia. Zastanawiała się, czy może znajdzie tu coś o swoim lusterku. Miała przepisywać, ale co jakiś czas ponownie zaglądała do książki. Ten szlaban jednak nie poszedł na marne. Książkę wzięła ze sobą, do kieszeni szaty i odbierając różdżkę od nauczycielki wyszła z Izby.

z/t

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Kwi 19 2016, 18:41

Kostka:1

Chłopak ledwo po wyjściu ze skrzydła szpitalnego skierował się w stronę Izby Pamięci, gdzie miał odbyć swoją karę za… no właśnie nie bardzo wiedział za co. Wciąż miał problemy z pamięcią i trudno było sobie cokolwiek przypomnieć, a jedyna osoba, o której pomyślał, by mu pomogła, to był jego brat… ten za to nie chciał mu pomóc, wolał milczeć, bądź zmieniać temat. Co się takiego stało, że Jay za wszelką cenę, wolał by o tym nie pamiętał?
Nie ważne. Ważne jest to, że to pisanie jest tak cholernie nudne, że normalnie nie mógł już wytrzymać. Chłopak rozciągnął się i odłożył długopis, po czym wstał z miejsca przyglądając się pucharom. Zrobić cokolwiek, byle nie pisać. Przyglądał się wszystkiemu z uwagą i nawet nie zorientował się, że coś leży na ziemi. To był ułamek sekundy, kiedy się potknął i poczuł silny ból w okolicach barku. Chyba go sobie wybił. Cholera. Nie ma to jak po wyjściu z SS, ponownie tam wrócić, auć.

z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 124
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12292-dorian-bristen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12303-twarze-z-kamienia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12304-bialas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12300-dorian-bristen#327964




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Wto Kwi 19 2016, 19:14

Dzień imprezy zostanie przez Doriana na długo zapamiętany. Dowiedział się jako pierwszy o ciąży Clarissy, po raz pierwszy pocałował dziewczynę, stracił nad sobą kontrolę i zarobił szlaban. Wieczór pierwszych doznań można by powiedzieć. Szlaban i utrata punktów była dla niego zbyt srogą karą. Ludzie często się ze sobą bili, używali nawet wobec siebie zaklęć i nie ponosili konsekwencji. Bristenowi nie chciało się kłócić, pewno oberwałby jeszcze czymś gorszym. Przyjął na klatę wolę Blanc i zjawił się w Izbie Pamięci. Spędzenie trzech godzin przepisywania akt nie zapowiadało się ciekawie. Dorian westchnął, wziął losowy plik papierów i zaczął je przeglądać. Kompletnie nie kojarzył nazwisk ludzi, data wskazywała na lata 90. Zaczął przepisywać, ziewając co chwila. Raz nawet strzelił 5 minutową drzemkę. Wieczór minąłby w bardzo nudnej atmosferze, gdyby nie pewne znajome nazwisko- Frederick Bonmer. Dorian przetarł oczy, nie mogąc uwierzyć w to co czyta. Ich nauczyciel eliksirów był niezłym dowcipnisiem! Coraz większy uśmiech pojawiał się na twarzy chłopaka, kiedy przeglądał akta. To złamanie regulaminu, to nielegalne przedmioty, to przyłapany na seksie w lochach. To ostatnie wywołało napad śmiechu, który opanował dopiero po paru minutach. Ocierając łzy rozbawienia spojrzał na zegarek. Siedział już 2 godziny ponad czas! Spakował pośpiesznie swoje rzeczy, odebrał różdżkę od nauczycielki która zdążyła zasnąć i w dobrym nastroju wyszedł z Izby.

Kostka: 2
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 15:41

Nie raz ani nie dwa Flora pojawiała się w Izbie Pamięci z nadzieją na to, że może tym razem coś jej się przypomni albo lepiej - że znajdzie jakieś stare fotografie, sprzed wypadku. Tylko jej problem polegał na tym, że zawsze gdy próbowała w pewnym momencie sobie odpuszczała, jakby nie chciała powracać do tego co było. Puchonka nie wiedziała z czego to wynikało, jednak później wracała jak bumerang.
Dzisiejszego dnia nie czuła się najlepiej, więc już od rana była na silnych lekach osłabiających migrenowy ból głowy. Była przez to jeszcze bardziej nieobecna niż zazwyczaj, ale już dawno przyzwyczaiła się do łatki świrusa, czy niemowy. Skłamałaby, gdyby powiedziała, że się tym nie przejmuje. Swoje kroki skierowała instynktownie na trzecie piętro do jednej z tych z sal, w których opuszczała ją cała odwaga. Zamykając za sobą drzwi, Flora skrzyżowała ręce za plecami a potem zaczęła spacerować pomiędzy przeszklonymi półkami, oglądając poruszające się fotografie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Birmingham, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 24
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13843-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13917-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13919-melchior-ackerman#367883
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13918-melchior-ackerman




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 16:08

Sam także zawitał do Izby Pamięci, był na miejscu nieco przed Florą. Stał z głupkowatym uśmiechem przyglądając się co poniektórym zdjęciom, odnajdując swoje młodsze odbicie, jeszcze wtedy tak rozbiegane, pełne ekscytacji i życia. Pamiętał doskonale jak bardzo wielką zmianą było dla niego otrzymanie listu z Hogwartu, z jak wielką pasją zaczął odkrywać nowy, magiczny świat i jak bardzo wszystko było mu wówczas obce. Wciąż żywił żal do swojej matki, że nie dała mu poznać magii wcześniej, ale z drugiej strony... Czy tak nie było lepiej? Ileż niezapomnianych wrażeń zapewniła mu w ten sposób. Gdzieś z tyłu głowy zawirowało mu przyjemnie wspomnienie, gdy po raz pierwszy dosiadł swojej miotły i odbił się ku górze w powietrze. Pierwszy lot zawsze budził najwięcej emocji.
"Ale byłeś gówniarzem, Melch..." skomentował z rozbawieniem i przeniósł spojrzenie w bok, słysząc czyjeś kroki.

Wędrowała z zafrasowaną miną przez korytarz i przyglądała się poszczególnym zdjęciom. Znów poszukiwała swoich wspomnień. Widział jak wielki ból sprawiały jej same próby przypomnienia sobie czegokolwiek. Półuśmiechnął się do niej łagodnie:
 - Hej, Melete. - zawołał, bez ogródek używając jej drugiego imienia by oderwać ją chociaż na moment od wszelkich myśli. - Jak tam?
Jasne, mógł ją zapytać wprost, czy coś sobie przypomniała. Drążyć głębiej dziurę w jej głowie. Ale neutralne pytanie nie zobowiązywało do trudnej odpowiedzi. Mogła powiedzieć cokolwiek, ograniczyć się do kilku równie neutralnych słów, albo jeśli miałaby taką ochotę - wyrzucić z siebie coś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 16:23

Pogrążona w zamyśleniu nawet nie spostrzegła, że ktoś był w sali przed nią. Z zaciętą miną wędrowała wte i wewte, zatrzymując się przy gablocie, na której skończyła ostatnie próby swoich poszukiwań a znajomy głos chłopaka faktycznie wyrwał ją z lekkiego letargu.
- Cudownie - odparła, jednocześnie wyciągając z kieszeni pudełeczko z lekarstwem na migreny a potem pomachała nim Krukonowi przed nosem. - Chodzę legalnie naćpana już od rana, czy może być coś lepszego? - Flora miewała specyficzne poczucie humoru, o czym wiedzieli nieliczni. Kiedyś, pełna życia i miłości do wszystkich żywych stworzeń, teraz usilnie izolowała się od świata dziwiąc się, że aż tak przesiąknęła czarnym humorem.
- Znowu próbuję, ale pewnie za chwilę stąd ucieknę - dodała, chowając leki z powrotem. A potem podeszła do Melchiora, by zaraz po tym wspiąć się na palce i cmoknąć go na powitanie w policzek. Sprawiło jej to wiele trudu, bo była od niego trochę niższa - prawie o całe dwadzieścia centymetrów, ale ostatecznie nie wybiła ani sobie ani chłopakowi zębów.
- Co słychać? - zagaiła spokojnie, stając obok niego i spoglądając na zdjęcie, które wcześniej oglądał. - To ty? - wskazując palcem na jedną z postaci przeprowadziła skomplikowaną analizę porównawczą, po której szybko wydała opinię. - W ogóle niepodobny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Birmingham, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 24
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13843-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13917-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13919-melchior-ackerman#367883
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13918-melchior-ackerman




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 16:39

Spojrzał na lekarstwo trzymane w dłoni Flory i nieznacznie wzruszył ramionami. Już otwierał usta w odpowiedzi na jej pierwsze, rzucone żartobliwie, pytanie:
  - Prawdopodobnie nie ma. Raczej się nie znam. - pokiwał głową w zamyśleniu. Nie dał tego po sobie szczególnie poznać, ale w głębi współczuł dziewczynie bólów głowy i potrzeby korzystania z leków. Łatwo jest się uzależnić od takich wpływów, przynajmniej tak słyszał. To trochę tak jak z papierosami. Chociaż Melch chyba nie należał do grona nałogowych palaczy, to jednak raz po raz lubił sobie zapalić. Nie powiedziała mu wiele, ale napomknęła o kolejnej próbie przywróceniu wspomnień z przeszłości. Skinął głową i nieznacznie się pochylił, przekrzywiając przy tym nieco komicznie głowę oraz odsłaniając policzek spod kurtyny włosów. Rytuał powitalny mieli za sobą. Puchonka wskazała na jedno ze zdjęć i skomentowała naprędce. Nie mógł zrobić nic więcej jak się głupkowato uśmiechnąć, chociaż ten uśmiech głupola by się zgadzał na fotografii.
   - Taaa... - zaczął przeciągle, znów patrząc na zdjęcie podekscytowanego dzieciaka, który ledwie potrafił usiedzieć w miejscu. - To ja. Wzięło mi się na wspominki. Zabawny gówniarz, co nie?
Rzucił z ironią i wcisnął dłonie głęboko w kieszenie spodni. Przez lata nauki w Hogwarcie uspokoił się. A może po prostu mu to miejsce spowszedniało i przestał się starać? Wszystko jedno. Wszystko było dobrze. Zamilkł i tak już po prostu stał, towarzysząc niemo Florze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 17:01

Mogłaby zepsuć teraz im humory odpowiadając czymś w rodzaju "przynajmniej masz wspomnienia" albo "cokolwiek pamiętasz z początków szkoły", ale oszczędziła sobie, przywołując na twarz lekki uśmieszek niewyrażający za wiele. Chociaż ich znajomość opierała się głównie na milczeniu, które nie przeszkadzało ani jej ani jemu, tak dzisiaj Flora chyba nie miała za bardzo ochoty milczeć. Krzyżując ponownie ręce za plecami, przestąpiła z nogi na nogę opierając głowę o ramię Melchiora. Wpatrywała się w zamyśleniu w zdjęcia, które miała przed sobą - nikogo z tych ludzi nie pamiętała, poza Krukonem oczywiście.
- Teraz chyba jesteś mniej zabawowy, co? - zdjęcie zrobione było podczas lotu miotłą, co automatycznie spowodowało, że Puchonkę przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Co prawda nie pamiętała swojego wypadku, ale opowiadano jej o nim kilka razy i zresztą teraz, gdy tylko zbliżyła się do miotły albo boiska dostawała napadu paniki. Tym razem jednak była przymulona przez leki przeciwbólowe, więc nie zrobiła żadnej sceny.
- Dalej latasz, czy już ci się znudziło? - z uporem masochisty wróciła do tematu latania na miotle uznając, że chyba tylko w takim stanie w ogóle może o tym rozmawiać. Wiedziała jedno: kiedyś wiązała swoją przyszłość z lataniem, dopóki prawie się na niej nie zabiła. Teraz wszystkie marzenia o podniebnej sławie szlag trafił i nie wiedziała jak się ukierunkować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Birmingham, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 24
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13843-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13917-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13919-melchior-ackerman#367883
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13918-melchior-ackerman




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 17:25

Cisza przez krótką chwilę się przedłużała. Potem dziewczyna przestąpiła z nogi na nogę i zrobiła coś, do czego zanadto Melch nie nawykł. Drobny gest wsparcia głowy na jego ramieniu, przeszył go pojedynczym dreszczem, ale szybko też się rozluźnił. Wiedział, że dziewczyna nie miała zbyt dobrego humoru i chyba najwyraźniej potrzebowała rozmowy. Chyba wiedziała dobrze, że mogła liczyć na jego pomoc. Ale w sumie, nie mógł być tego pewien. Uśmiechnął się nieco szerzej i odpowiedział:
 - Można tak powiedzieć. - zerknął na nią, a potem z powrotem na zdjęcie rozradowanego dziecka z którego tryskała energia. - Lubiłem dokazywać za dzieciaka. Teraz chyba stałem się trochę bardziej dorosły. Chyba.
Położył nacisk na ostatnie słowo, bo wciąż lubił się wygłupiać i niejednokrotnie wpadał jeszcze na jakiś szalony pomysł, zazwyczaj wdrażając go w czyn. Pytanie o latanie zaskoczyło go, to był drażliwy temat, zawiesił więc na chwilę spojrzenie na Florze zastanawiając się, czy aby nie powinien odpowiedzieć sztywno. Potem jednak uśmiechnął się szerzej.
- Graczem quidditcha może nie jestem, ale latać na miotle to uwielbiam. - zaczął i westchnął z lekkim rozmarzeniem.
- Uwielbiam to uczucie, gdy wiatr uderza przy odpowiedniej prędkości oraz wysokości w twarz i rozwiewa włosy, a świat jest wtedy taki maciupki.
O mało nie powiedział: "wszędzie blisko, sama wiesz", ale w porę ugryzł się w język. Czasami lubił powiedzieć za dużo i to był jego problem. Z uczuciem ulgi przeniósł spojrzenie z powrotem na zdjęcie siebie jako szczyla i po części odpłynął myślami do podniebnych podróży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Pią Sty 06 2017, 19:20

Faktycznie, jej gest mógł być nieco dziwny, bo nie dopuszczała do siebie nikogo i nie pozwalała zmniejszać dzielącego jej z daną osobą dystansu. Tu jednak było trochę inaczej - Melchior nie próbował na siłę się do niej zbliżyć ani nie próbował na siłę z nią rozmawiać, za co go ceniła i szanowała. Dlatego między innymi przez to czuła się przy nim swobodnie i bez większego skrępowania przytuliła się głową do jego ramienia. A on nie zaoponował, więc uznała, że chyba nie robi nic złego.
- A głupoty gadasz - wpadając mu niegrzecznie w zdanie, przewróciła oczami. - Każdy ma w sobie coś z dziecka, czasami po prostu jest to głęboko stłumione o, tu - palcem wskazującym ukuła go delikatnie w klatkę piersiową, mniej więcej na wysokości serca a potem zabrała rękę i odsunęła się. Koniec zbliżeń, tyle jej wystarczyło.
- Ewentualnie w życiu spotyka cię coś, co wysysa z ciebie całą energię. Dojrzałość nie odgrywa tu znaczącej roli - puściła mu oczko na zakończenie swoich życiowych mądrości, po czym ruszyła w stronę kolejnej gabloty. Skoro nie była tu sama to wierzyła, że Krukon nie pozwoli jej uciec a być może nawet pomoże jej odszukać siebie na starych fotografiach sprzed kilku lat. Flora doskonale wiedziała gdzie ich szukać. Ale coś blokowało ją od środka.
Gdy słyszała z jak wieloma emocjami mówi o lataniu na miotle uśmiechnęła się ponuro, czego mu nie pokazała znajdując się teraz tyłem do chłopaka. Co mogła zrobić? Kochała latać i to była jedyna droga kariery o jakiej marzyła a teraz panikowała na sam temat latania.
- Dlaczego w takim razie nie grasz? Miłość do latania to już pierwszy krok - spytała zaciekawiona znajdując się kilka metrów dalej. I chyba znalazła to czego szukała. W słabym świetle kilku świec drobniutka twarzyczka Melete wydawała się po prostu nieistniejąca, tylko oczy świecące mocno niezdrowym, wilgotnym blaskiem nadawały jej jakiekolwiek życie. Pochylając się ciut do przodu, przesunęła wzrokiem po fotografiach ze swojego rocznika sprzed kilku lat czując jednocześnie jak jej serce bije coraz mocniej, jakby próbowało wyrwać się z piersi.
- Chyba znalazłam to, czego nie chciałam znaleźć - wymruczała pod nosem bardziej do siebie, niż do chłopaka, wzdychając ciężko. Faktycznie, znalazła fotografię sprzed tamtego meczu i nawet krótką notatkę tego, co wydarzyło się później. Poczuła się słabo, w związku z czym zachwiała się niebezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Birmingham, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 24
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13843-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13917-melchior-ackerman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13919-melchior-ackerman#367883
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13918-melchior-ackerman




Gracz






PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   Sob Sty 07 2017, 17:39

Uśmiechnął się przyjemnie, gdy weszła mu w słowo i szczerze się zaśmiał. Przez dobrą chwilę była pomiędzy nimi zupełnie rozluźniona przyjacielska atmosfera, z której tylko można było czerpać garściami. Pozytywna aura spłynęła na ich oboje, i faktycznie, przez moment można było rzec, że byli we dwoje beztroskimi dzieciakami, które żyły po prostu chwilą. Odstąpiła od niego i skierowała się ku jednej z gablotek, zaś on z uśmiechem odprowadził ją kawałek wzrokiem, a potem sam zaczął wypatrywać kolejnych zdjęć na których mógłby znaleźć samego siebie. Znalazł trochę dalej kolejną fotografię, na której był wraz z innymi Krukonami, cały jego rocznik. Na tym zdjęciu zaczynał już zapuszczać włosy i nonstop odgarniał swoją grzywkę na bok, szczerząc się przy tym niemożliwie szeroko.
To dziecko w nim cały czas było.
      - Myślisz? - zagadnął patrząc na siebie-berbecia szczerzącego się i majtającego grzywką to jedną to w drugą, byleby włosy nie zachodziły mu do oczu. - W sumie, ciekawe czy by mnie przyjęli...
Dopingować swoją ukochaną drużynę Krukonów to jedno, ale znaleźć się w jej składzie to już zupełnie inna para kaloszy. Może miał szansę się dostać do grupy swoich idoli? I może nawet byłby w stanie sensownie wesprzeć drużynę? Warto było się nad tym zastanowić i być może zagadać do odpowiednich osób. W końcu, jeśli nie spróbuje to nigdy się nie dowie i będzie ot tak sobie gdybać cały czas.
       - Flora? - zwrócił się do niej spokojnie, gdy tylko doszła go zmiana zachodzącą w odgłosach nieopodal. Ledwie usłyszał jej mruknięcie, jej słabe słowa zlepiające się w jedno ciężkie westchnienie. Obrócił głowę i zastał obraz towarzyszki słabnącej mu w oczach. Jedna chwila i znalazł się przy niej, otaczając ją łagodnie ramieniem. - Spokojnie, jestem obok, tak?
Przytrzymał ją, żeby czasem nie upadła, co przy ich różnicach wzrostu nie było wcale takie trudne. Po raz wtóry jednego dnia znalazła w nim solidną podporę. Krukon mógł się tylko zastanawiać, co się teraz dzieje w jej głowie, jaką walkę tam wewnątrz toczy.
      - Spokojnie... - powtórzył tylko i przygryzł wargę. Jeśli miałaby zamiar uciec od wspomnień, zrozumiałby to. Jeśli miast tego postanowiłaby stanąć im naprzeciw i zmierzyć się z nimi, po prostu trwałby obok, nie pozwalając jej pogrążyć się w szaleństwie. Cóż innego mu pozostało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Izba Pamięci   

Powrót do góry Go down
 

Izba Pamięci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 18 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-