Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Zaklęć   Pią Cze 11 2010, 17:30

First topic message reminder :


Klasa Zaklec i Urokow


W tej przestronnej klasie na trzecim piętrze odbywają się lekcje zaklęć. Dwa rzędy dwuosobowych ławek czekają na uczniów. Duże okna przepuszczają wiele światła, co nadaje klasie przestronny wygląd. Na regałach po prawej stronie znajdują się wszelakie przedmioty na których można ćwiczyć zaklęcia. Na ścianach wiszą natomiast tablice na których są wypisane podstawowe zasady pojedynkowania się.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1076
  Liczba postów : 767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Kwi 22 2016, 21:51

Mikkel wszedł do sali zaklęć z przekonaniem, że pewnie jest już spóźniony i czeka go kara. Ku jego zaskoczeniu był jednym z pierwszych. Bo w sali były zaledwie cztery osoby. Ze znajomych twarzy zauważył tylko @Crystal White, do której jeszcze niedawno wzdychał na lekcji eliksirów.
- Co tam, czyściutka? - spytał trochę przekornie bawiąc się jej imieniem i nawiązując do ich przeszłych sprzeczek - Tym razem przyjmiesz moje oświadczyny?
Bowiem Mikkel podchodził do siebie z dużym dystansem i potrafił żartować z samego siebie. A jego oświadczyny były przykrym skutkiem działania amortencji. Tamta lekcja ogólnie była zupełnie idiotyczna. W jego odczuciu. Teraz znów zaklęcia. Miał nadzieję na coś ciekawego. Ostatnio nie było tak źle. Tym razem miał bardziej ochotę na zajęcia z ONMS, ale jak na razie się na to nie zapowiadało, a wszyscy nauczyciele jakby wzięli sobie wolne. Chyba że dali im czas, żeby pobawić się na amerykańskiej imprezie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 13:09

Była zmęczona. Zmęczona tak bardzo, że trudno sobie to wyobrazić. Żyła ostatnio bez komfortu psychicznego, który nie dawał jej spokoju. Plotki, pomówienia, złe i ostre słowa, spotykała się z tym często, choć starała się to ignorować jak tylko się da. Łatwo nie było, ale nie można było się też dołować. Postanowiła z uśmiechem na twarzy wejść do sali zaklęć bez względu na to czy ludzie będą coś mówić, chociaż super byłoby, gdyby jednak milczeli.
Pierwszą osobą, która rzuciła jej się w oczy był @Mikkel Carlsson, dziewczyna poniosła rękę i pomachała mu niepewnie. Nie do końca była pewna, czy ma na tyle siły, by skonfrontować się z chłopakiem, więc szukała w obecnych tutaj deski ratunku. Znała tylko dwie osoby, z czego jedna już była zajęta rozmową. Zatem przełknęła nerwowo ślinę i podeszła do @Vittoria Brockway, widać było po niej, że kosztowało ją to dużo siły, oprócz tego nie wyglądała za dobrze. Podkrążone oczy, blada skóra, wysłała jej niepewny uśmiech i wydukała w końcu.
- Mogę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 124
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12292-dorian-bristen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12303-twarze-z-kamienia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12304-bialas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12300-dorian-bristen#327964




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 13:44

Dorian uwielbiał zaklęcia. Na lekcje przychodził zawsze znacznie wcześniej zastając pustą klasę. Dzisiaj musiał przez zajęciami podejść do sowiarni, dlatego gdy wszedł w sali było już parę osób. Zauważył swoją przyjaciółkę @Lilith Nox która wyglądała, jakby wstała z grobu. Krążyły o niej ostatnio tak niestworzone rzeczy, że głowa wysiada. Nie rozmawiał z nią już dłuższą chwilę, nawet jeśli przebywali blisko siebie, to byli skupieni na czymś innym. Teraz dziewczyna stała obok @Vittoria Brockway. Mimo prób Norberta nie polubiał panny z Salem. Obwiniał ją za bójkę na imprezie i bawienie się uczuciami swojego rodaka. Reszta klasy znana z widzenia jakoś go nie pociągała do rozmowy. Usiadł cicho w jednej z tylnich ławek, oparł się o blat i czekał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1329
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 14:11

Chciała odpuścić sobie tą lekcję. Chciała zostać w swoim mieszkaniu i cieszyć się z towarzystwa butelki wina jak i dobrej książki. Niestety, nie mogła od tak się nie pojawić. Zebrała się leniwie z łóżka i zmieniwszy ubrania na mundurek szkolny jak i związując włosy a jakiś niedbały kok teleportwowała się na teren zamku, aby po chwili znaleźć się w klasie. Pierwszymi osobami jakie rzuciły się jej w oczy były @Lilith Nox i @Vittoria Brockway. Nie chciała jednak do nich podchodzić, choć... A w sumie. Czemu miałaby nie usiąść za nimi. Pewny krokiem podeszła do dziewczyn siadając w ławce za nimi. Miała cichą nadzieję, że nikt się do niej nie dosiądzie i w spokoju będzie mogła zająć się sobą.
- Cześć śliczne, co tam? - zagadała, choć rozmowa nie była najlepsza. Na pewno nie teraz. Oprała się łokciem na ławce kładąc na ręce głowę. Dopiero teraz zauważyła w jakim stanie jest mała Nox. - Wszystko w porządku mała? - zapytała spoglądając na nią zmartwiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 14:19

Ludzie powoli przychodzili do klasy i zamieszanie robiło się coraz większe. A ona? Wciąż siedziała sobie z przymkniętymi oczami i pozwoliła sobie na to, by myśli leciały gdzieś daleko. Dopiero znajomy głos wyrwał ją z tego choć szkoda, że na jego dźwięk wpierw się wzdrygnęła, a radość na jej widok była na tyle mała, że nie wywołała nawet uśmiechu. Spojrzała na Lilith, która najwyraźniej również nie była w najlepszym stanie. Ciekawe dlaczego? Ah, no tak. S.V. Zapewne gnębiła ją co chwila i nie mogła nawet spać. To sprawiło, że mimo wszelkiej niechęci, jaka w niej ostatnio buzowała to i tak odczuła do niej sympatię.
- Jasne, siadaj – Powiedziała wskazując miejsce obok siebie. Vitt dobrze wiedziała, że nie powinna się na nią gniewać. Litka wiele rzeczy robiła wbrew swojej woli. Tylko, że to było trudne. W końcu ktoś w głębi przyjaciółki chciał ją zniszczyć.
Na szczęście (albo to pech?) nie musiały długo siedzieć same, bo już chwilę później podeszła do nich Oriana. Do tej uśmiechnęła się od razu, a cała ta atmosfera opadła jak za skinieniem magicznej różdżki.
- Cześć słodka. Nie uwierzysz, muszę Ci coś powiedzieć! - Krzyknęła, a gdy zorientowała się, że było to trochę za głośno natychmiast się przyciszyła – Pamiętasz jak opowiadałam Ci o Siliasie? Tym przyjacielu, który zginął... Znaczy uratował mnie w Salem podczas pożaru. On żyje. Słuchaj on żyje... - Ostatnie słowa powiedziała łamiącym się głosem, jednak widać było, że to kwestia niesamowitego szczęścia, którego wprost nie mogła ogarnąć. Nie miała też problemu by mówić o tym przy Lil, bo ta też wiedziała co nieco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 275
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 14:33

Co rusz spoglądała na swój serdeczny palec podziwiając pierścionek który się tam znajdował. Był śliczny i nie mogła wprost oderwać od niego swojego spojrzenia. Nawet teraz nie mogła uwierzyć, że jest z kimś zaręczona. I to w tak młodym wieku. Do tego dochodziła jeszcze nieplanowana ciąża. Czasami czuła się jak na karuzeli. Wszystko działo się tak szybko, że nie nadążała. Uniosła głowę chcąc sprawdzić jak daleko ma jeszcze do klasy zaklęć i... Minęła ją. Śmiejąc się z własnego gapiostwa wróciła wchodząc z uśmiechem na twarzy do środka. Nie zdziwiła się widząc grupkę uczniów siedzących w ławkach. Kto normalny przegapiłby zajęcia z zaklęć? No właśnie. Przechodząc obok @Lilith Nox i @Vittoria Brockway uśmiechnęła się do nich i poszła dalej, w stronę pewnego samotnego gryfona, a dokładniej @Dorian Bristen. Miała nadzieję, że jej widok go ucieszy, a humor który tak jej dopisywał zarazi i jego.
- Cześć Dorian. - rzuciła krótko siadając obok i odchylając się lekko do tyłu na krześle. - Gdzie zgubiłeś Norberta? - spytała rozglądając się na wszelki wypadek o sali. Niestety, nie widziała go nigdzie, a w domu też nie miała okazji go spotkać. No cóż, najwidoczniej nie każdy przepadał za tymi zajęciami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 128
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12564-leila-cameron
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12567-leila-zlo-i-mydlo-zapraszaja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12565-huhu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12566-leila-cameron




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 15:39

Ledwo zagadała do Crystal, a już podeszła do niej kolejna osoba. Ah, właściwie nie do niej, tylko do krukonki obok. Mimo to wyszczerzyła się do @Mikkel Carlsson i wstała by mu się przedstawić. Złapała go za rękę o mocno ją uścisnęła.
- Cześć, jestem Leila i będę się z wami uczyć, a to moja pierwsza lekcja, bo wcześniej uczyłam się w domu – Historia życia wyłożona na tacy. Im więcej osób pojawiało się w klasie, tym coraz bardziej się cieszyła, a uśmiech nie schodził z jej twarzy nawet na chwilę. Nie mogła również usiedzieć, dlatego podeszła do @Dorian Bristen i @Clarissa R. Grigori by im również się przedstawić.
- Cześć! Jestem Leila, a to jest Dove i Devil – To mówiąc wskazała na swoją głowę, na której oczywiście nic nie było...
Jak to nic! Nie słuchajcie jej, to nerd. Na mojej głowie siedzą moje kochane duszki. Jeden wygląda jak panda, a drugi jak niebieska pantera!
… jednak kiedy ma się schizofrenię, to niestety ciężko jest uświadomić krukonkę, że tak naprawdę jej wyimaginowani przyjaciele nie istnieją.
Chwilę później zauważyła również siedzącą dwie ławki dalej Vittorię. Nie omieszkała podnieść rękę i machając jej zacząć głośno się z nią witać tak, jakby się znały całe życie.
- Cześć Vittoria! Jestem twoją fanką! Super, że sobie tak radzisz z wilkołactwem! Jesteś super! - Gdy skończyła odwróciła się do Clari – Ona jest super, no nie? - Powiedziała jakby faktycznie była jakąś psychopatyczną fanką. Leila uważała, że cały świat to jedno wielkie forum, którym sterują jacyś ludzie potocznie nazywani przez nią nerdami.
Jakie uważała... Tak jest! I pod moim nerdem jest też Jay, Vittoria i Nicoline.
Jak widać wybierała sobie przypadkowe osoby i dodawała im stworzoną przez siebie historię. Szkoda tylko, że jak zwykle nie pomyślała, że może nie wszyscy jeszcze wiedzą o Titi wilkołactwie... Oh Leila. Ty pierdoło.
CO?! Nie mówiłaś, że to też mam zachować dla siebie!
- O i ty też jesteś super. A twój chłopak jest taaaaaki śliczny! - Powiedziała do Clarissy, a najwyraźniej za jej życiowego partnera uznała Doriana, bo to właśnie na niego spoglądała się z milionem iskierek w oczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 770
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12397-megan-adelson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12408-nowe-twarze
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12462-poczta-meg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12411-megan-adelson




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 16:58

//Wszyscy któży się spózńili bądz chcieli by jeszcze dołączyć do zajęć muszą losować dodatkową kostką.

Rudowłosa kobieta z hukiem weszła do klasy po czym rzuciła stertę książek jak i średnich rozmiarów kufer na biurko.
W klasie panowała błoga cisza,a wszyscy zebrani obserwowali nowa panią profesor,czekając na to co powie.
- Witam was bardzo serdecznie, cieszę się że się stawiliście. Dla tych którzy mają do czynienia ze mną poraź pierwszy, nazywam się Megan Adelson, acz kol wiek dla was istotne jest tylko moje nazwisko. - Megan obdarzyła uczniów lekkim uśmiechem, rozglądając się tym samym po sali i notując w swoim notesie, kto się odważył stawić na zajęciach. - Myślałam żeby was sparować, ale dzisiaj sobie to odpuszczę. Jako że jest to wasza pierwsza lekcja, którą ja poprowadzę, to chciała bym móc zobaczyć na jakim poziomie aktualnie jesteście. Wtedy będę mogła dostosować przyszły ''program nauczania'' do was. Poza tym widziałam że ostatnio sporą ilość zajęć spędziliście w parach, a myślę że przyda się wam jakaś odmiana. - Megan nadal rozglądała się po sali rzucając uczniom swoje badawcze spojrzenie.


- Dobrze, przejdźmy do planu lekcji. Przede wszystkim na wstępie muszę rozczarować tych, którzy nastawili się na ciekawą i pełną akcji lekcję, gdyż będzie to lekcja na której tak jak mówiłam wcześniej, będę chciała ocenić na jakim poziomie aktualnie jesteście.
Nauczę was dzisiaj jednego z podstawowych zaklęci obronnych, a tak właściwie to zaklęcia które może posłużyć do ukrywania się.
- Kończąc ostatnie zdanie wyjęła ze swojego kufra metalową misę po czym napełniła ją wodą. Profesor Adelson oddaliła się o parę metrów, od misy stojącej na biurku. - Zaklęcie którym się dzisiaj posłużycie brzmi ''Galwaf ar y niwl''. - Wypowiadając te słowa wykonała odpowiedni ruch różdżką, a z nad misy zaczęła unosić się mgła, która dość szybko zmierzała w kierunku Megan.

- To jest wasze pierwsze zadanie i myślę że nie powinno być z tym problemów. Gęstość mgły nie będzie zbyt wysoka, gdyż ilość wody w misie wam na to nie pozwoli. To na co macie wpływ to to, w jakim kierunku mgła będzie zmierzać i jak szybko będzie się ona przemieszczać. Wymaga to jednak waszego skupienia. Innymi słowy, im bardziej się skupicie, tym lepsze będą efekty. - W tym momencie skończyła pisać krótką instrukcję na tablicy. - Pamiętajcie że mgła musi podążać w waszym kierunku. Gdy uznacie że jesteście gotowi by zaprezentować wasz efekt pracy, zawołajcie mnie. Możecie przedstawić dodatkowo dowolne zaklęcie którego się nauczyliście by ułatwić mi ocenę waszego obecnego poziomu. - Zaraz po tym, gdy skończyła tłumaczyć, na ławki uczniów powędrowały misę wypełnione wodą.


Każdy rzuca tylko raz kostką do danej części zadania! Ci co mają w kuferku co najmniej 13punktów z zaklęć i OPCM zakładają że wyrzucili 6 w obu przypadkach.


Kostka(Ruch różdżką):
 

Kostka(Wypowiadanie zaklęcia):
 

Uwaga! Dla tych którym zadanie nie poszło najlepiej - Macie szanse podnieść trochę swoją ocenę wykonując dowolne zaklęcie którego mieliście się okazję nauczyć.

Kostka (Spóźnienie):
 

Kod do zamieszczenia na końcu posta.

Kod:
<zg>Zaklęcia i OPCM:</zg> wpisz ilość punktów w kuferku.
<zg>Ruch różdżka:</zg> wpisz wylosowana kostkę
<zg>Wypowiadanie zaklęcia:</zg> wpisz wylosowaną kostkę
<zg>Opanowane zaklęcia:</zg> [b]TAK[/b]/[b]NIE[/b]
<zg>Spóźnienie:</zg> wpisz wylosowaną kostkę
<zg>Bonusowe zadanie:</zg> wpisz czy dostałeś bonusowe zadanie[b]TAK[/b]/[b]NIE[/b]

Na odpisanie macie czas do 30.4 do godziny 17:15.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1076
  Liczba postów : 767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 20:39

Mikkel zauważył, że klasa właściwie świeciła pustkami. Odmachał Lilith, jak weszła do klasy. W głowie pojawiła mu się tylko wizja Lucasa… Aż mu się ciśnienie podniosło. Dobrze, że dziewczyna zdecydowała się do niego nie podchodzić, bo zaraz zacząłby się wyżywać na niej. Stał sobie samotnie, mając nadzieję, że lekcja nie będzie się ciągnęła w nieskończoność. Podeszła do niego całkiem urocza krukonka, która wyglądała, jakby była trochę naćpana. Mikkel zaśmiał się z zachowania energetycznej @Leila Cameron.
- Mikkel jestem. Obawiam się, że Twoje entuzjastyczne podejście do tej szkoły szybko minie, ale może Ci się spodoba - uśmiechnął się trochę przekornie i łobuzersko - Jak będziesz chciała, mogę Ci pokazać co nieco z życia tej szkoły - złożył propozycję nie do odrzucenia, która była jednocześnie chamskim podrywem. Carlsson nie próżnował i łapał każdą okazję, a Leila była bardzo ładna, więc wpisywała się do jego zainteresowań.
W końcu przyszła też pani Adelson i powiedziała, jaki będzie przebieg lekcji. Mikkel nie był do końca zadowolony, ale postanowił, że to przeboleje.
- Galwaf ar y niwl - wyszeptał i machnął różdżką. Nie był do końca przekonany, czy wykonuje zadanie poprawnie, ale po paru machnięciach zaklęcie wyszło, więc chyba było w porządku. Wypowiedzenie zaklęcia nie sprawiło mu najmniejszych trudności. Był z siebie całkiem zadowolony.

Zaklęcia i OPCM: 9
Ruch różdżka: 1
Wypowiadanie zaklęcia: 6
Opanowane zaklęcia: TAK
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1329
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 21:01

Musiała przyznać iż nie spodziewała się tak entuzjastycznego przywitania ze strony Vittori. Było to miłe, jednak nadal zaskakujące. Odwzajemniła jej uśmiech nie mniej entuzjastycznie niż ona. Kątem oka jednak spojrzała na Lilith. Naprawdę wyglądała koszmarnie. Chciała zapytać się jej potem co się stało, ale najpierw musiała przetrwać lekcję.
- Zamieniam się w słuch. - całą swoją uwagę skierowała na Salemkę. Była bardzo ciekawa co takiego mogło się stać, że aż tak była tym poddenerwowana, podekscytowana... Może jedno i drugie. Oparła ręce na ławce słuchając jej słów, a z każdym kolejnym jej oczy robiły się coraz to większe. Jak to jej przyjaciel żył? Przecież nie raz mówiła jak źle się z tym czuje, że on nie przeżył, a uratował ją. I niby co teraz? Tak nagle się pojawia? Mógł chociaż dać znak życia. Napisać list czy cokolwiek. A może napisał właśnie list skoro o tym wie... No właśnie, skąd ona o tym wiedziała? Dopiero, gdy Vittoria skończyła mówić zebrała się w sobie aby móc przemówić.
- Skąd o tym wiesz? Napisał do Ciebie? - nie mogła wyzbyć się z głosu zdziwienia. Już miała zadać jej kolejne pytanie, gdy do sali weszła jej opiekunka domu. Nie przepadała za nią tak więc wolała jej nie podpadać. Usiadła wygodniej na swoim krześle dając do zrozumienia Vittori, że porozmawiają później. Usłyszawszy instrukcje do lekcji zabrała się do pracy.
- Galwaf ar y niwl - wyszeptała zaklęcie. Niestety, jej ruch nadgarstka nie był pewny. Możliwe z powodu emocji jakie nią targały w tej chwili. Parokrotnie usiała go powtórzyć lecz w końcu się udało.
Nie licząc tych drobnych problemów z ruchem nadgarstka zaklęcie wyszło jej doskonale. Była z siebie naprawdę dumna.

Zaklęcia i OPCM: 11
Ruch różdżka: 5
Wypowiadanie zaklęcia: 2
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: -
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 128
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12564-leila-cameron
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12567-leila-zlo-i-mydlo-zapraszaja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12565-huhu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12566-leila-cameron




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 21:12

Leila kompletnie nie zauważyła tego podrywu skierowanego w jej stronę przez Mikkela. Prawda jest taka, że pewnie jeszcze minie dużo czasu nim ta zrozumie na czym to właściwie polega. Tak to jest, jak się jest księżniczką uwięzioną przez rodziców wieży. Choć Ci akurat mieli ku temu dość ważny powód.
- Mikkel. Ale super imię! Nie wiem czy minie. Lubię się uczyć. I lubię ludzi, a ty też jesteś człowiekiem, więc ciebie też już lubię – To mówiąc uśmiechnęła się do niego szeroko. Wyobraźnia mogła sprawić, że wokół dziewczyny pojawiły się urocze promyczki. Była jak takie małe słoneczko.
- Tak! Jasne, że chcę. Jeszcze nie widziałam Wieży Astronomicznej. Lubię astronomie, ale wolę ONMS – Jak widać pełna naiwności dziewczyna chętnie przystała na jego propozycję nim poszła pomęczyć inne osoby.
PATRZ! Patrz! Nauczycielka!
Tak Leila, widzę. Gdy nauczycielka weszła do klasy krukonka bardzo entuzjastycznie krzyknęła do niej „Dzień dobry”, co mogło zdecydowanie budzić zaskoczenie. Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś z taką radością reagował na nauczycieli. A gdy dowiedziała się co będą robić? Bez chwili wahania zabrała się do roboty.
- Devil przestań mi podpowiadać. Źle mówisz, to nie ma być tak – Wykłócała się z duszkiem spoglądając na swoje ramie tak, jakby faktycznie ktoś na nim siedział.
Bo Devil mówi, ze ta ręka ma być luźno. A profesor mówiła co innego!
Jej kłótnia została przerwana nadejściem prof. Adelson, która poprawiła dziewczynę. Ta tylko spojrzała na Devila z tryumfem, że jednak miała rację i zabrała się za wymowę zaklęcia. Niestety i tym razem duszki bardzo ją rozpraszały, że ostatecznie całe zaklęcie jej się poplątało. Dlatego z wielki entuzjazmem poleciała do nauczycielki.
- Psze paniiii, bo ja nie umiem – Rzuciła w jej stronę, a gdy ta ją poprawiła ostatecznie udało jej się spowodować się, że przestrzeń wokół niej się zamgliła. Na widok tego jej oczka zabłyszczały jak dwa wielkie kamyczki.

Zaklęcia i OPCM: 0
Ruch różdżka: 4
Wypowiadanie zaklęcia: 5
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: NIE
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 21:26

Kiedyś się przyjaźniły, a Vittoria ostatnio nie do końca była pewna, czy przez jej futerkowy problem uda jej się utrzymać wszystkie swoje najważniejsze znajomości. Nathaniel postanowił się od niej odsunąć. Ona postanowiła odsunąć Edwarda. Norberta również nie widywała. Ostatecznie została jej Clari, Oriana.... Lilith. Nie do końca była pewna, czy ten stan rzeczy będzie trwały. No tak i wrócił jeszcze Silas. Tylko nie wiedziała jak się zachowywać przy nim po takim czasie. To nie było łatwe. Ich życie mocno się zmieniło. Szczególnie jej.
- Spotkałam go. Uczy się w Hogwarcie. Najpewniej mój ojczym maczał w tym wszystkim palce i... - W tym momencie usłyszała, że ktoś ją woła. Obejrzała się przez ramię i spojrzała na @Leila Cameron. Kim ona jest? I dlaczego tak do niej krzyczy? Uniosła brew słysząc jej słowa i spojrzała pytająco na Rię i Lilith. Znały ją? Ona kompletnie. Gdy ta natomiast palnęła na temat jej wilkołactwa Vitt natychmiast posztywniała. Skąd ta dziewczyna... Nie trudno było się domyślić. S.V. Spojrzała kątem oka na Nox, ale się nie odezwała. Ta na pewno doskonale wiedziała, o co jej chodzi. Miała nadzieję, że nikt inny nie słyszał tej gadki o "podziwianiu za wilkołactwo". Choć skoro wiedziała o tym obca dziewczyna, to ciekawe kto jeszcze...
Właśnie weszła nauczycielka, więc przerwała rozmowę ze ślizgonką na dobre. Widać było, że Ria chciała o coś spytać, ale ona również zauważyła Adelson. Uśmiechnęły się do siebie porozumiewawczo i zajęły się zajęciami. Będą miały powód by wyjść gdzieś razem. Szczególnie, że Titi chciała jej coś jeszcze przekazać. Na temat Lucasa.
- Galwaf ar y niwl – Co do nadgarstka? Dobra nasza. Radziła sobie idealnie. No... Prawie idealnie, bo w pewny momencie różdżka próbowała jej zwiać, ale to z powodu rąk, które nie wiedzieć czemu ciągle jej się trzęsły. Co do zaklęcia? Też nie najgorzej. Wprawdzie wypowiedziała je trochę źle, ale po dopytaniu jeszcze raz o jego formułę już wyszło. Także dobra nasza. Dzisiaj nie będzie wcale tak źle.

Zaklęcia i OPCM: 15
Ruch różdżka: 6
Wypowiadanie zaklęcia: 4
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: NIE
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 159
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12157-elisabeth-wonderwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12161-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12160-sowa-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12159-elisabeth-wonderwood




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 21:43

Elisabeth się spóźniła. I nie dbała o to, bo właściwie było jej wszystko jedno. Rozejrzała się po klasie i od razu podbiegła do @Crystal White, w międzyczasie uśmiechając się też do @Lilith Nox. Spojrzała przepraszająco na panią profesor, która wcale nie była zadowolona z jej spóźnienia. No trudno.
- Cześć Crystal - wyściskała przyjaciółkę.
Zdecydowała od razu przystąpić do wykonania zadania. Ale na śmierć zapomniała, jak brzmiało zaklęcie. Podeszła do pani Adelson i poprosiła, aby ta pokazała jej ponownie, jak powinno to wyglądać. Wróciła na miejsce.
- Galwaf ar y niwl - wypowiedziała wciąż mając małe problemy, ale jej się udało. Z kolei z ruchem ręki było już gorzej. Miała duży problem z usztywnieniem nadgarstka, więc z pomocą ponownie przyszła pani Adelson. Beth uśmiechnęła się do niej przepraszająco i poprawnie wykonała zadanie. Nie była z siebie zadowolona w stu procentach, ale zawsze mogło być gorzej. Tak się przynajmniej pocieszała.

Zaklęcia i OPCM: 6
Ruch różdżka: 5 (za spóźnienie - 4)
Wypowiadanie zaklęcia: 1 (więc zakładam, że nie odejmuje ;)
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 3
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia, USA
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1686
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1799
http://www.czarodzieje.org/t11001-daisy
http://www.czarodzieje.org/t11218-stokrotka
http://www.czarodzieje.org/t11249-listy-do-daisy#303189
http://www.czarodzieje.org/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Kwi 23 2016, 23:12

Wcale nie czuła się jakby była spóźniona. Tak mało jeszcze osób było w sali, a nauczycielka już zaczynała lekcję! Całe szczęście udało się jej wejść niezauważoną i obyło się bez niepotrzebnych komentarzy pewnie na temat braku wychowania Salemczyków. Akurat @Mikkel Carlsson podrywał @Leila Cameron, na co Daisy prychnęła, będąc jeszcze kawałek od nich. Przepychała się tymi wąskimi, śmiesznymi ławkami.
- Mikkel, na każdą tak lecisz? - powiedziała z wyrzutem, jednocześnie czochrając go po głowie i całując w policzek, ciężko więc powiedzieć, czy rzeczywiście mówiła na serio. Raczej wyolbrzymiała.
- Co u Devila? - To pytanie było skierowane do @Leila Cameron, jeszcze nim ta sobie gdzieś poszła.
Nauczycielka zaczęła gadać, toteż Daisy skupiła się w miarę na jej słowach. Spodobało jej się to zaklęcie, bo było jednym z tych, co wydawały się takie tajemnicze i nieoczywiste. Poradziła sobie z nim bardzo dobrze, bez problemu wykonała odpowiedni ruch różdżką, a mgła szybko okryła ją od stóp do głów. Tylko nie wiedziała jak je zakończyć! Okazało się, że poruszała się za nią kiedy zaczęła się przemieszczać. Takie czary! A może to jej siła woli sprawiła, że tak świetnie się ukryła? Wyciągnęła ręce przed siebie, próbując coś wyczuć, aż natknęła się na twarz Mikkela. Złapała go za ramię i wciągnęła go do siebie do mgły. Dopiero wtedy ta opadła i Daisy znowu mogła wszystko normalnie widzieć.
- To była niezła kryjówka - odezwała się do ślizgona, siadając sobie na krześle w oczekiwaniu na kolejne zadanie. Uśmiechnęła się do niego łobuzersko.

Zaklęcia i OPCM: 40 Cool
Ruch różdżka: nie muszę
Wypowiadanie zaklęcia: nie muszę
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 2
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Minneapolis w st.Minnesota(USA) szkoła w Salem
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 147
  Liczba postów : 96
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8113-silas-clark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8115-czekoladowe-szalenstwo#225688
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8116-silesowa-poczta#225689
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8117-silas-clark#225700




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Nie Kwi 24 2016, 09:19

Zaklęcia i OPCM: 6
Ruch różdżka: 5
Wypowiadanie zaklęcia: 5
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 2
Bonusowe zadanie: NIE

To była pierwsza lekcja Silasa w tej szkole odkąd opuścił ją ostatnim razem. Nie poradził sobie idealne w projekcie, ale i tak był z siebie dumny. To wydawało się jednak być tak odległe, wręcz zapomniane przez chłopaka. Obiecał Tori, że będzie teraz czynnie brał udział w jej życiu, chciał ją wspierać a zarazem nadrobić stracony przez nich czas. Nie wszystko poszło jednak idealnie, ponieważ już na pierwsze swoje zajęcia w tej szkole on musiał się spóźnić. Niestety taki los, że schody poprowadziły go magicznie na złe piętro, a on jeszcze nie za bardzo rozumiał ich specyfikę. W Salem schody nie przemieszczały się magicznie i nigdy nie wprowadzały uczniów w błąd. Te były dla niego bardziej złośliwe. Przyzwyczaił się do tego, że zawsze wiele osób patrzyło na niego choćby ukradkiem. W Salem aż tak bardzo kolorem skóry się nie wyróżniał, ale tu w Hogwarcie? Niestety był chyba jedynym czarnoskórym, uczącym się i mieszkającym w tym zamku. Przyzwyczaił się do tych ukradkowych spojrzeń. Na szczęście profesor nie rzuciła się na niego z wrzaskiem, dlatego że się spóźnił. Wręcz zostało mu to wybaczone, miał prawo nie dotrzeć na czas na swoje pierwsze od dawna w tej szkole zajęcia. Dostrzegł z daleka Tori i ruszył wolno w jej kierunku. Dopiero gdy stanął przy jej ławce, uśmiechnął się do niej. Nikogo tu nie znał, więc jakby ich nie zauważał, nie było to jednak spowodowane jego arogancją i wysokim ego, ale faktem iż po prostu był on nieśmiały.
-Hej Tori- powiedział uśmiechając się szeroko do Salemki, a potem skupił już swoją uwagę na prowadzącej zajęcia. Niestety zaklęcie nie szło mu idealnie. Dopiero za którymś razem wyszło poprawnie. Salemczyk był perfekcjonistą, więc pewnym był fakt, że będzie próbował tak długo aż w końcu mu się uda. Ruch różdżką w końcu został opanowany, ale za to pojawił się zanik pamięci w postaci związanej z brzmieniem i treścią zaklęcia. Niczym pokorne cielę ruszył do profesorki by poprosić o powtórzenie zaklęcia a potem wrócił do ławki Vittori.
-Galwaf ar y niwl- powtórzył wedle formułki podanej przez profesor Adelson. Zniknął za mgłą. Dopiero po chwili pojawił się znowu. Jego oczy były zarazem pełne dumy jak i lekkiego zdziwienia. Zaklęcie jego zdaniem było niesamowite.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1076
  Liczba postów : 767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Nie Kwi 24 2016, 11:30

Mikkel zauważył, że dziewczyna (@Leila Cameron) faktycznie była naiwna. I bardzo… oryginalna. Ale ciekawiło go, z czego to dziwne szaleństwo wynikało. Nie wyglądała na osobę zdrową psychicznie. Coś musiało z nią być nie tak. Ale uśmiechnął się na jej entuzjastyczne podejście.
- W takim razie, zobaczymy się później - zwrócił się do niej zanim odeszła. Wtedy przyszła @Daisy Manese. Nareszcie ktoś z kim mógłby pogadać.
- Tylko na te co najmniej 7 na 10 - rzucił żartobliwie do Daisy, kiedy ucałowała jego policzek i poczochrała włosy. Kim na Merlina był Devil? Pomyślał i spojrzał pytająco na Stokrotkę. Cierpiał chyba na chwilową ślepotę, bo nie widział nikogo poza Leilą.
Potem wszyscy skupili się na zadaniu. Mikkel był zadowolony, że jemu się udało. Zresztą to zaklęcie było całkiem przydatne. Nawet wymyślił już, do czego mógłby je wykorzystać. Ale nie widział potrzeby, żeby dzielić się swoimi myślami z innymi. Kiedy jemu zadanie wyszło, Daisy również spróbowała. Udało jej się trochę lepiej niż jemu, ale można było się tego spodziewać. Rzuciła zaklęcie, wyczarowując mgłę, w której na chwilę zniknęła. Czekał, aż mgła opadnie, ale zamiast tego wysunęła się ręka Stokrotki i na ślepo wymacała jego twarz. Zaśmiał się.
- To ja, Daisy - zakrzyknął. Trochę przypomniało mu się jak za dzieciaka grali w ciuciubabkę. Zawsze z siostrą byli najlepsi we wszystkich grach. Byli tak zgrani, że nikt nie miał z nimi szans. Wtedy Daisy wymacała jego ramię i wciągnęła go do tej otoczki z pary wodnej. Niewiele widział. I niewiele ich było widać. Wtedy Carlsson stwierdził, że to zaklęcie było wręcz bardzo przydatne. On też błądził rękami, natknął się na twarz dziewczyny i objął ją w dłonie. Dopiero wtedy udało mu się zobaczyć jej duże, zielone oczy. Nie wiedzieć skąd i dlaczego, ale pomyślał, że chętnie by ją teraz pocałował. Przez chwilę wpatrywał się w jej oczy, a uśmiech zniknął z jego twarzy. Zrobił się bardziej poważny. Z pomocą przyszła opadająca mgła, która rozwiała jego wątpliwości. Zaczęła znikać, więc Mikkel ucałował tylko czoło Daisy i odsunął się.
- Całkiem niezła - powiedział i znów pojawił się na jego twarzy łobuzerski uśmieszek. Nie tak szczery i trochę mniej pogodny. Poważnie zaczął się nad sobą zastanawiać. Chyba był zbyt kochliwy. I zbyt wrażliwy, niż faktycznie by chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1508
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1382
http://www.czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://www.czarodzieje.org/t7534-kat-russeau
http://www.czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://www.czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Nie Kwi 24 2016, 14:03

Zaklęcia i OPCM: 32 pkt
Ruch różdżka: 6-1=5
Wypowiadanie zaklęcia: 6-1=5
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 5
Bonusowe zadanie: NIE

Niestety po raz pierwszy od dłuższego czasu spóźniła się na zajęcia. Profesor nawrzeszczała na nią, ale ona przyjęła to wszystko z pokorą praktycznie się nie odzywając. Jej oczy były puste i strasznie ponure. Zupełnie jakby w każdej chwili była gotowa komuś zrobić krzywdę, wyglądała trochę jak dzikie zwierzę. Nie wiadomo było kiedy wybuchnie i stanie się tragedia. Dziś rano wzięła silne leki, które kiedyś przepisał jej dziadek. Miały uspokoić jej morderczy charakter i stłumić zbędne negatywne emocje, które kłębiły się w jej sercu. Jednym słowem nie wyglądała najlepiej. Uśmiechnęła się lekko do @Mikkel Carlsson ale on też ostatnio jakby miał ją gdzieś, to ona była ta najgorsza w mniemaniu każdego. Lepiej by nikt z nią nie zadzierał, bo nie ręczy za siebie.Dostrzegła Vittorię i jakiegoś nieznanego jej chłopaka. Był czarnoskóry, pierwszy raz widziała go w tej szkole. Długo jednak sie mu nie przyglądała. Leki trochę ją otumaniły, ale mimo to i tak nie działały tak jak trzeba. Ruszyła w kąt klasy byle z dala od każdego, chociaż ciężko było skryć się przed ludźmi. Mimo iż jej loki i ubiór wyglądały nieskazitelnie to ona wyglądała jakby za moment miała wyzionąć ducha. Ruch nadgarsta dopiero za którymś razem z rzędu wyszedł jej poprawnie. Nie była w stanie skupić się na tym co powinna zrobić. Normalnie zawsze wszystko na zajęciach wychodziło jej idealnie, dziś musiała się zniżyć do tego poziomu by pytać profesor o to jak brzmi zaklęcie, które dzisiaj ćwiczą.
-Galwaf ar y niwl- powtórzyło i o dziwo zaklęcie jakoś się udało, mimo iż nie było idealne. Chciała zniknąć przed oczami innych na dłużej. Westchnęła i poprawiła jeden ze swoich loków, zawijając go za ucho, niesforny uciekł i przysłonił jej twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pon Kwi 25 2016, 19:13

Zajebiście, jedyny przedmiot z którego był wyjątkowo dobry i oczywiście się na niego spóźnił.. mógł wczoraj położyć się wcześniej zamiast przebywać w pubie. Grunt to dobry początek dnia, a nie jest to już popołudnie? Sam dobrze nie wiedział dlatego kiedy tylko stał przebrał się na szybkości w swoje ubrania i pobiegł na lekcję. Znał drogę na pamięć, akurat do tej klasy nie było tak trudno trafić skoro przebywał w niej najczęściej. Dobrze że tym razem nie zapomniał różdżki, bo by była lipa.
Wszedł do klasy po cichu, akurat nauczycielka tłumaczyła coś całej klasie. Wykorzystał tą chwilę by niepostrzeżenie przejść bokiem i siąść w którejś z przedostatnich ławek. Po drodze puścił oczko zarówno @Vittoria Brockway jak i @Oriane L. Carstairs gdzie tej drugiej posłał krótkiego całusa z szerokim uśmiechem. Natomiast Pannie @Katherine Russeau posłał krótki uśmiech, sam nie wiedział czym on był spowodowany. Chyba tym że ostatnio jak ją olał była spora afera, tym razem nie popełnił tego błędu. Kiedy tylko usiadł kiwnął głową do @Daisy Manese która to ostatnio zaproponowała mu zawieszenie broni. Interesująca kobieta swoją drogą. Nie mogło się też obejść by nie dostrzegł @Mikkel Carlsson gdzie na jego widok uniósł brwi i zrobił gest jakby splunął na ziemię, a następnie przejechał palcem po szyi informując go że jest jak to sam Lucas kiedyś mówił.. śmieciem i nic nie wartą imitacją Ślizgona.
Przeszedł do wykonywania zadania, przez przerwę od Hogwartu troszkę wyszedł z wprawy i pierwsza część zaklęcia z ruchem różdżką nie wyszła mu najlepiej, albo to wina wczorajszej imprezy. Z pomocą ruszyła mu nauczycielka, a kiedy wypowiedział zaklęcie wszystko poszło jak po maśle, byle dalsza część lekcji przebiegła tak sprawnie jak teraz ta "rozgrzewka".
Zaklęcia i OPCM: 13
Ruch różdżka: 4
Wypowiadanie zaklęcia: 2
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 6
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pon Kwi 25 2016, 19:29

Lilith usiadła z lekkim uśmiechem gdy dostała pozwolenie i… i to by było tyle. Po prostu nie wiedziała o czym mogłaby rozmawiać z nią po tym wszystkim. Wciąż czuła się winna i czuła się z tym wszystkim źle, bardzo źle. Nie chciała pogarszać tej sytuacji, dlatego wolała milczeć. Zresztą chwilę później podeszła do niej Oriana więc dziewczyna nie miała nic więcej do roboty. Zaśmiała się słysząc jej słowa i nie odpowiedziała. Nie miała zamiaru tego robić. Nie teraz. Zresztą i tak Vittoria zaatakowała ją swoim monologiem. A więc jej przyjaciel jednak żył… to dobrze, nagle dobiegł ją głos, znajomy głos. Wlepiła spojrzenie w @Leila Cameron i kiedy wykrzyczała w stronę salemki informację o wilkołactwie pobladła. Dlaczego ona to zrobiła? Dlaczego to powiedziała? Automatycznie poczuła na swoich plecach spojrzenie Titi, co ona miała zrobić? Co powiedzieć, na jej twarzy malowało się zaskoczenie. Niby była z nimi, a jednak czuła się tak obco.
Czas na lekcję.
- Galwaf ar y niwl – ruch nadgarstkiem był idealny, prawie jej różdżka wypadła z łapki, a co do samego zaklęcia, to wyszło bez najmniejszych problemów.

Zaklęcia i OPCM: 13pkt
Ruch różdżka:  6
Wypowiadanie zaklęcia:  6
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: NIE
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia, USA
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1686
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1799
http://www.czarodzieje.org/t11001-daisy
http://www.czarodzieje.org/t11218-stokrotka
http://www.czarodzieje.org/t11249-listy-do-daisy#303189
http://www.czarodzieje.org/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pon Kwi 25 2016, 19:48

Prychnęła na to "7 na 10" Mikkela, ale nic więcej nie mówiła. Bawiła ja to i właściwie zwracała mu uwagę tylko dlatego, że wydawało jej się to zabawne.
Potem była mgła, a Daisy wciągnęła do niej ślizgona. Domyślała się co mu chodzi po głowie, ale nie wykonała żadnego ruchu, uśmiechając się tylko do niego. Była zdziwiona, że tak nagle zmarkotniał. Czyżby zrobiła coś nie tak, że jego nastrój zupełnie się zmienił?
- Coś się stało? - zapytała, słysząc, że w jego głosie już nie ma tyle entuzjazmu jak wcześniej. W życiu nie pomyślałaby, że tak przejął się tym, co powiedziała jeszcze przed rzuceniem zaklęcia!
Pomachała do @Lucas Kray, który jej skinął głową a potem dalej go obserwowała, więc zauważyła, że dziwne rzeczy pokazywał.
- Chyba bardzo się nie lubicie - powiedziała do Mikkela, opierając głowę na jednej ręce i odwracając się do niego. Oczekiwała teraz, że wszystko jej opowie - co i jak, co ten Lucas mu zrobił... No bo chyba to nie było tak bez powodu?

Od czwartku mnie nie będzie, więc można założyć, że bardzo się skupiam na zaklęciach i z nikim nie gadam <3.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1076
  Liczba postów : 767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pon Kwi 25 2016, 20:38

Mikkel trwał chwilę w małej zadumie, nie wiedząc czemu tak się nachmurzył. Chyba uderzyła go właśnie jego własna osoba.
- Nic takiego - odpowiedział Daisy, siląc się na trochę pogodniejszy uśmiech. Nie miał zbytnio ochoty tłumaczyć się, ze swoich nagłych zmian nastroju. To było trochę niepodobne do Carlssona, sam się sobie dziwił. I chyba to właśnie było jego największym zmartwieniem. Wtedy zauważył, że do klasy weszła @Katherine Russeau, więc pomachał jej pospiesznie. Chyba dziewczyna trzymała się ostatnio z pewnym dystansem do niego. Dziwiło go to, bo przecież nie zrobił chyba nic złego. Tak przynajmniej mu się wydawało. Jednak jego natura jakoś miała w zwyczaju odrzucać od siebie nawet tych najbliższych. On sam jakoś nie miał na tego wpływu, nie intencjonalnie. Tak po prostu się działo.
Wtedy z zadumy wyrwał go @Lucas Kray, który postanowił pojawić się na tej lekcji. A Mikkel tak liczył, że obejdzie się bez zacięć. Prychnął śmiechem na jego teatralne gesty i przewrócił oczami, pokazując ślizgonowi tradycyjny środkowy palec.
- Ten śmieć nie jest nawet warty tak silnego uczucia, jakim jest nienawiść - powiedział do Daisy - po prostu no… To jest jakaś karykatura faceta, no. Przede wszystkim, jak on traktuje dziewczyny. Ja przynajmniej jestem szczery w uczuciach, a ten jest tak fałszywy… Szkoda gadać. Po ostatniej akcji z Lilith straciłem do niego resztki szacunku - wyjaśnił krótko i wskazał skinięciem głowy na gryfonkę. Daisy dobrze widziała, jaka afera rozegrała się w pokoju rozgrywek. Toteż Mikkel nie zagłębiał się zbytnio w szczegóły. Po prostu gościa nie znosił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 276
  Liczba postów : 1401
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Wto Kwi 26 2016, 03:14

Spóźniła się. Nie żeby zdarzało jej się to sporadycznie (niestety nie należy do zbyt ogarniętych ludzi), zawsze jednak było jej z tego powodu głupio. Ona naprawdę chciała robić wszystko dobrze, tylko że jakimś dziwnym sposobem jej to nie wychodziło. Miała nadzieję, że uda jej się wślizgnąć w miarę niezauważenie, ale w klasie było tak pusto, że chyba nie było to możliwe. Przygryzła dolną wargę słuchając tyrady nauczycielki. Nie znosiła gdy ktoś na nią krzyczał. Wbiła wzrok w posadzkę przed sobą, słysząc pod czaszką cichy głosik: nie patrz w oczy – to je tylko rozjusza. Wyburknęła jakieś przeprosiny i ostrożnie rozejrzała się po klasie. Od razu wypatrzyła @Lilith Nox i podreptała w jej stronę. Przechodząc obok musnęła jej ramię.
- Ratuj – szepnęła pół żartem, pół serio i klapnęła w ławce przed nią. Odwróciła się i wyszczerzyła zęby do @Vittoria Brockway Morgano, co za wstętny babsztyl – wskazała kątem oka profesorkę ściszając głos. Zaklęcia były jej ulubionym przedmiotem, w związku z czym zazwyczaj darzyła Adelson sympatią, ale nie dziś, nie kiedy na nią nawrzeszczała. Dopiero teraz zobaczyła w jakim stanie jest Lilith.
- Rany, Lil, wszystko okej? - dziewczyna wyglądała jakby nie spała tydzień, a z nich dwóch Harriette prędzej podejrzewała by o to siebie.
Przypomniała sobie o lekcji. Ani myślała pytać nauczycielki o co chodzi w zadaniu, więc przyjrzała się innym uczniom. Całość nie wydała się trudna, więc przeszła do czynów. Okazało się jednak, że zobaczyć to nie to samo co zrozumieć. Ruch różdżką kompletnie jej się poplątał. Westchnęła zrozumiawszy, że jednak musi skonfrontować się z nauczycielką. Po wysłuchaniu profesor Adelson spróbowała jeszcze raz, zgodnie z radą nauczycielki, lżej trzymając różdżkę.
- Galwaf ar y niwl – mruknęła, a nad misą uniosła się mgła. Nie kryjąc zadowolenia (mgła je kryła, więc ona nie musiała) uniosła obie ręce w triumfalnym geście.

Zaklęcia i OPCM: 10
Ruch różdżka: 3-1=2
Wypowiadanie zaklęcia: 3-1=2
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 5
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Wto Kwi 26 2016, 18:33

Caroline tego dnia niespecjalnie się spieszyło. Zapewne dlatego, że była straaaaasznie niewyspana. W zasadzie to miała taki plan żeby w ogóle nie przychodzić i zostać w łóżku cały dzień, a wieczorem wyjść na spacer ale nie wypaliło. Jednak to było co innego jak w Salem miała swoją świtę, która ją zabawiała. Niestety jej drogie przyjaciółki rozjechały się po szkołach na całym świecie. W sumie to ciekawe jak sobie teraz radziły. Caro była niemalże pewna, że już podbiły nowe szkoły swoim wdziękiem. Szkoda, że zostały rozdzielone.
Po ponad godzinie wylegiwania się zaczęła się trochę nudzić więc jednak wybrała się na zajęcia. Myślała, że wślizgnie się do sali niezauważona ale niestety nauczycielka cisnęła z oczu gromami i zwróciła jej uwagę choć blondynka za bardzo i tak nie słuchała. Postanowiła po prostu zająć miejsce i zająć się zadaniem. Różdżka dziś jej jakoś nie bardzo leżała, nie mogła trzymać nadgarstka sztywno. Może już nie potrafiła się wyłączyć i po prostu czarować tak jak kiedyś. Na szczęście prof. Adelson podeszła i jej pomogła więc mogła przejść do dalszej części zadania. I to była mega poniżające kiedy musiała znowu podejść do nauczycielki i poprosić o powtórzenie zaklęcia. Co się z nią do cholery działo?! W każdym razie trochę się pomęczyła, trochę miała problemy z wymową ale w końcu jej się udało. Ta nauczycielka jeszcze nie wiedziała, że Caro generalnie była całkiem niezła zajęć więc dziewczyna postanowiła się trochę popisać i rzuciła Lumos Spharea, które może i nie udało się za pierwszym razem ale za drugą próbą wyszło idealnie.

Zaklęcia i OPCM: 4
Ruch różdżka: 4 - 1 = 3
Wypowiadanie zaklęcia: 4 - 1 = 3
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 3
Bonusowe zadanie: TAK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Skąd : California i Alaska
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 464
  Liczba postów : 439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11628-cyrus-milos-lynford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11637-troche-sporo-spie-ale-i-tak-chce-miec-ziomkow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11636-lisciki-i-inne-duperelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11638-cyrus-milos-lynford




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Wto Kwi 26 2016, 19:04

Byłem mocno spóźniony na zajęcia. W ostatnim czasie lekcje były naprawdę jedną z ostatnich rzeczy, o jakich myślałem. Z ogarnianiem bractwa było sporo zabawy, szczególnie, że musieliśmy przygotować chrzest dla nowych, a przeprowadzenie tego w zupełnie nowym miejscu, było znacznie bardziej skomplikowane. Dodatkowo dostałem nowy przedmiot, który mocno mnie pochłaniał, a praca nad nim, zajmowała moją głowę. O lekcji zaklęć dowiedziałem się późno, ale mimo to postanowiłem zebrać się w garść i udać się do klasy. Mniej ostatnio pamiętałem o moich eliksirach pobudzających, więc co chwila w komnatach bractwa zdarzało mi się przysypiać. A co za tym idzie i teraz byłem zaspany i z lekko obolałą głową. Pozostawało mi liczyć, że szybko uporam się z tą lekcją, albo po prostu ją prześpię.
Zająłem miejsce przy Caro, uprzednio się z nią witając. Też nie wyglądało na to, by był to jej dzień, bo zaklęcie nie wychodziło jej najlepiej. Sam nie do końca słuchałem co właściwie się dzieje, będąc myślami daleko od tej klasy. Chyba przypadkiem udało mi się wszystko wykonać dość poprawnie, najważniejsze, że miałem to z głowy.

Zaklęcia i OPCM: 14
Ruch różdżka: nie musze losować, ale mam spóźnienie więc 5?
Wypowiadanie zaklęcia: nie muszę losować, ale mam spóźnienie więc 5?
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 3
Bonusowe zadanie: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 897
  Liczba postów : 925
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Wto Kwi 26 2016, 21:13

Raphael zawsze się spóźniał i mimo najlepszych chęci, nie mógł nic na to poradzić. Żadne napomnienia, prośby, groźby i szlabany nie były w stanie ściągnąć tego marzyciela na ziemię i zmusić do zaprzyjaźnienia sie z zegarkiem. Wena jest niezwykle kapryśna, dlatego to właśnie jej podporządkowane było całe życie Raphaela.
Wszedł do sali z niepewnym uśmiechem i miną winowajcy, jednak to w najmniejszym stopniu nie poprawiło jego sytuacji - pani profesor wyglądała na rozzłoszczoną i de Nevers zrozumiał, że dzisiaj nie może liczyć na dobrą ocenę. Zupełnie nie kojarzył tej nauczycielki, ale przy jego fatalnej pamięci do twarzy nie było to specjalnie zaskakujące.
Skrzywił się mimowolnie - sprawdzanie poziomu? Pod koniec roku? Raphael zwykle był pogodnym i bezproblemowym człowiekiem, ale naprawdę nie mógł się skupić. Był zbyt pochłonięty konstruowaniem fabuły swojego najnowszego opowiadania, żeby zajmować się tworzeniem jakiejś mgły. Też coś.
To podejście szybko dało mu się we znaki. Nie słuchał zbyt uważnie na początku (między innymi dlatego, że wpadł do klasy spóźniony). Okazało się, że jego nadgarstek nie jest wystarczająco sztywny. Ba. Francuz nigdy nie przywiązywał wagi do takich rzeczym, nie był drobiazgowy, ale najwyraźniej pani profesor była, bo szybko pomogła mu usztywnić nadgarstek. Pięknie. Teraz mógł przejść do rzucania zaklęcia...
... które poszło fatalnie. Po pierwsze, kompletnie zapomniał inkantacji. Dlatego pomaszerował do nauczycielki i poprosił ją o powtórzenie zaklęcia, które okazało się paskudnie trudne, szczególnie dla kogoś o francuskim akcencie, ale koniec końców jakoś się udało. Bez szału, ale niewątpliwie mgła podążała mniej więcej we właściwym kierunku.
Chcąc jakoś zatrzeć złe wrażenie (ostatnio nagle zaczęło mu na tym zależeć - zbawienny wpływ Sereny), zaprezentował jeszcze zaklęcie Lumos Spharea, które opanował na lekcji z profesorem Ramirezem. Cóż, może nauczycielka nie uzna go za skończonego głąba, skoro tak ładnie potrafił wyczarować kulę światła?

Zaklęcia i OPCM: 4pkt
Ruch różdżka: 5 (ale spóźnienie, więc odejmuję oczko i jest 4)
Wypowiadanie zaklęcia: 1
Opanowane zaklęcia: TAK
Spóźnienie: 5
Bonusowe zadanie: TAK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-